GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Marketingowe ściemy

01.09.2010
13:57
smile
[1]

Stinger [ Generaďż˝ ]

Marketingowe ściemy

Potrzebuję skompletować listę ściem marketingowych typu:

- wszystkie reklamy eksponują ilość Megapixeli aparatu a tak naprawdę sama ta wartość o niczym nie świadczy.
- tak samo jest chyba z kontrastem w monitorach??

Wiem, że sporo osób interesuje się tym zagadnieniem wieć może ktoś coś rzuci :)
z góry dzięki za pomoc

01.09.2010
14:02
[2]

O_RLY [ Pretorianin ]

Gołąbki bez zawijania.

01.09.2010
14:05
[3]

hctkko [ Key of Awesome ]

-podwyższanie cen przed promocjami
-zaniżone pojemności dysków

01.09.2010
14:09
[4]

titanium [ Legend ]

Ulala, tego jest bez liku :)

W aparatach:
- ilośc mpx
- krotność zooma
- czułość iso
- wielkość wyświetlacza
- ilość punktów AF

w bateriach
- pojemność
- prędkość ładowania

w monitorach/tv
- kontrast
- jasność
- kolory
- czas reakcji
- 3d
- podświetlenie LED

w głośnikach
- moc PMPO

w drukarkach
- zafałszowane koszty
- prędkość wydruku

w ebookach
- sztucznie zawyżone ceny; rodzaj i blokowanie technologii

w kartach graficznych
- ilość pamięci
- nazewnictwo sugerujące nowe technologie w starych produktach

ogółem
- pseudo chora ekologia
- pseudo zdrowe żywienie
- pseudo promocje
- pseudo innowacje

to taka jedna milionowa kłamstw i ściem współczesnego marketingu :)

01.09.2010
14:18
smile
[5]

kong123 [ Legend ]

[2] Co masz do gołąbków bez zawijania? Mi tam smakują ;)

01.09.2010
14:20
[6]

dzony600 [ Generaďż˝ ]

Mi też, gołąbki bez zawijania FTW :)

01.09.2010
14:25
smile
[7]

ProTyp [ For the Horde! ]

"Innowacja" w każdej reklamie szamponów do włosów

01.09.2010
14:25
[8]

erton [ Fink ]

Mnie okrutnie wkurza oszukancze wykorzystywanie trendu na zdrowe zywienie - zwykla marketowa bulke wystarczy posypac na zewnatrz jakimis otrebami i dodac ciemny barwnik, a wyjdzie bulka fitness, tak samo niezdrowa tylko 4x drozsza. To samy ze wszystkim produktami typy light gdzie zamiast cukru laduje sie aspartam.

01.09.2010
14:27
[9]

O_RLY [ Pretorianin ]

[5]kong123
Ale to właśnie marketingowa ściema. Gołąbki bez zawijania przeczą klasycznej definicji gołąbków. ;P

01.09.2010
14:28
[10]

laki87 [ Pretorianin ]

Kiedyś reklamowali sok, w którym chwalili się, że każde opakowanie produkowane jest z jednego kilograma pomarańczy. Chyba musieli dokładać do interesu, bo 1kg pomarańczy był droższy od całego soku.

01.09.2010
14:32
[11]

erton [ Fink ]

laki87 --> Soki sie robi z koncentratów produkowanych w miejscu zbiorow pomaranczy, kupowanych oczywiscie na tony, to zupelnie inne koszta niz zakup kilograma owocow w Polsce, takze akurat to jest jak najbardziej mozliwe.

01.09.2010
14:33
[12]

peterkarel [ DX ARMY ]

soki costa : 1 litr gratis :|

nie widziałem litrowych cost

01.09.2010
14:38
smile
[13]

ProTyp [ For the Horde! ]

Bo pewnie od początku produkowali 1litr gratis :D

01.09.2010
14:44
[14]

DEXiu [ Senator ]

Ale należy odróżniać marketingowe "ściemy" czy oszustwa (na przykład podwyżki cen żeby zrobić "promocję") od wykorzystywania nieświadomości i niezorientowania w temacie klientów (przykłady: pojemność dysków twardych, krotność zooma w aparatach typu kompakt, czułość ISO, ilość MPix, kontrast czy jasność paneli LCD, dawniej jeszcze taktowanie procesorów). IMHO to dwie różne sprawy i o ile pierwszą należy potępiać i zwalczać, o tyle druga już nie jest tak bardzo karygodna.

01.09.2010
14:44
[15]

SilentFisher v2 [ ManWithNightVision ]

Kontrast w monitorach/ telewizorach nie jest przereklamowany. Tak samo 3D.

01.09.2010
14:45
[16]

dzony600 [ Generaďż˝ ]

może nie costa, ale caprio ma podobną promocję :D -->


Marketingowe ściemy - dzony600
01.09.2010
14:50
[17]

laki87 [ Pretorianin ]

erton > Jednak reklama w tv sugerowała jednoznacznie, że jest to sok wyciskany z owoców (naturalny), co było celowym wprowadzeniem w błąd lub oszustwem.

01.09.2010
14:51
[18]

gnoll [ Legend ]

Kiedyś jak weszły dwurdzeniowe procesory to chwalono się że procesor posiadał 5 Ghz, mimo iż tak naprawdę miał 2,5 Ghz - po prostu mnożyli to przez rdzenie. A że to nie miało żadnego przekładnika na rzeczywistość... no i standard, podawanie ileś tam Ghz, mówiąc że im więcej Ghz = większa wydajność. A że kiedyś Barthon z 2,5 Ghz kopał srogo dupsko Intelowi z 4 Ghz to raczej przemilczano.

01.09.2010
15:03
[19]

Sony42 [ Centurion ]

Co do pojemności dysków twardych to nie wiem czy oszukują w jakiś sposób. Wiem tylko, że jak w reklamie podadzą, że dysk ma 500 GB pojemności to oni nie liczą, że 1GB ma 1024MB tylko równo 1000MB.
Dlatego potem trzeba odjąć 500 razy 24MB i ci wyjdzie prawdziwa pojemność dysku.

01.09.2010
15:18
[20]

Dessloch [ Legend ]

co do sokow to sa zarowno takie ktore sa z koncentratu produkowane, ale tez i sa takie ktore nie sa z koncentratow...

01.09.2010
15:21
[21]

adam11$13 [ In Paradise City ]

A czemu w animowanych reklamach soków fortuny najpierw występowali razem cukier i słodzik a jakiś czas później był już sam cukier?

01.09.2010
15:25
[22]

mxsjeee [ Chor��y ]

slodzik popelnil samobojstwo

01.09.2010
15:37
[23]

MacioraMZ [ Civilized Pig ]

Chińskie zupki, które w istocie produkowane są w Radomiu.

01.09.2010
15:49
[24]

redan [ Wiking ]

co do oszustw z kontrastem w tv i monitorach to tak, ale tylko w przypadku tzw. dynamicznego kontrastu (tego rzędu kilku milionów), a nie tego zwykłego (max 1200:1).

podobnie z czasem reakcji matryc . wartości podawane są zazwyczaj dla podejścia szary - biały - szary (bez podania stopnia szarości i "odległości" od bieli).

01.09.2010
16:42
[25]

Katane [ Useful_Idiot_ ]

"To samy ze wszystkim produktami typy light gdzie zamiast cukru laduje sie aspartam. "

Zdrowe-niezdrowe, to istotne, gdy ktos jest cukrzykiem lub na diecie niskoweglowodanowej.

01.09.2010
20:17
[26]

titanium [ Legend ]

Katane --> dla każdego cukrzyka lepszy cukier niż aspartam, który de facto jest trucizną.

redan --> nawet ten prawdziwy jako wartość jest ściemą bo jest osiągany całkowicie nieużywalną, abstrakcyjną wartością jasności, a nie jakością czerni.

01.09.2010
20:22
smile
[27]

yo dawg [ 1979 ]

Hm, chipsy, które w reklamie wysypują się z paczki, a w rzeczywistości ledwo zakrywają jej dno?

01.09.2010
20:25
[28]

Konrad Wallenrod [ Major ]

Durexy

Nie są tak wytrzymałe jak pokazywali w reklamie ...

01.09.2010
20:28
smile
[29]

yo dawg [ 1979 ]

[28] Przekonałeś się na własnym przykładzie, czy na własnym przykładzie?

01.09.2010
21:40
smile
[30]

Konrad Wallenrod [ Major ]

[29]

Przekonałeś się na własnym przykładzie, czy na własnym przykładzie?

Niezły wybór :) Czy mogę uznać to za komplement dotyczący mojego życia erotycznego ? Jednocześnie chciałbym rozwiać twoje wątpliwości ( które być może wynikają z twojego doświadczenia )

- żadnych skutków ubocznych
- do masturbacji nie zakłada się gumki ( chociaż to może jakiś rodzaj dewiacji ... nie wnikam)

Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

01.09.2010
22:18
[31]

Janczes [ You'll never walk alone ]

minuty ktore wykupujesz od sieci ida w osatniej kolejnosci
zeby z nich zrezygnowac musisz odczekac 3 miesiace

01.09.2010
22:30
[32]

s1ntex [ Senator ]

"Najlepszy produkt 2010 roku wg certyfaiktu bla bla bla"

01.09.2010
22:34
[33]

yo dawg [ 1979 ]

Certyfikat certyfikatem, gorsze chyba jest odnoszenie się do jakiejś urojonej statystyki nie mającej związku z rzeczywistością.

01.09.2010
23:04
smile
[34]

Sandro [ Legend ]

Może to i nie do końca marketingowa ściema, ale swego czasu producent jednego z szamponów do włosów zaczął nakładać na butelki swojego produktu zakrętki z nieco poszerzonymi otworami, co by się więcej wylewało podczas kąpieli :)

01.09.2010
23:20
[35]

Robi27 [ Mes que un club ]

benecole, danonki itp.
+ suplementy diety

uja maja wspolnego ze zdrowiem

01.09.2010
23:43
[36]

itokyl13 [ Meitner ]

Produkty 'takie jak w domu' zawierające konserwanty, np. kompot babci Paoli (posiada konserwanty).

02.09.2010
00:09
smile
[37]

Łyczek [ Legend ]

Jestem studentem technologii żywności to podam dwa przykłady z żywności:

Reklamy np. kostek bulionowych czy konserw i tekst "bez dodatku glutaminian sodu". Ostatnio w mediach pojawiło się wiele informacji, że stosowany glutaminian sodu jest szkodliwy ... Zarówno Unia Europejska jak i amerykańska organizacja FDA zapewniają, że jest on bezpieczny. Tak naprawdę nie ma dowodów pozwalających na wycofanie bądź ograniczenie stosowania tej substancji.

Reklama Actimela: "Jeżeli chcesz, żeby twój maluch rozwijał się prawidłowo, żeby był zdrowy i pełen energii, codziennie dawaj mu Actimel."

Jogurty marki Actimel produkowane przez firmę Danone używają szczepu L. casei o symbolu DN-114001. Są reklamowane jako środki poprawiające odporność organizmu. Co ciekawe L. casei DN-114001 w Polsce reklamuje się jako "L. casei defensis". Jest to wyłącznie nazwa marketingowa, której nie stosuje się w bakteriologii. W innych krajach, np. w Czechach i we Włoszech ta sama bakteria wykorzystywana przez firmę Danone określana jest jako L. casei immunitass, a w USA jako L. casei immunitas. Podobna sytuacja dotyczy jogurtu Jogobella firmy Zott. Na opakowaniach widnieje napis, zgodnie z którym produkt zawiera odmianę Lactobacillus casei prophylactis, która w rzeczywistości nazywa się Lactobacillus paracasei i nie należy do gatunku L. casei.

Bakteria ta dodawana jest do wielu produktów żywnościowych celem poprawy ich jakości, tutaj się pojawia problemy, gdyż ludzki organizm sam produkuję w przewodzie pokarmowym tę bakterię. Na logikę, jeżeli ludzki organizm sam produkuje jakąś bakterię to po co ją dostarczać ? Spożywanie w dużej ilości takiego Actimela może prowadzić do zaprzestania produkcji tejże bakterii i jeżeli odstawimy ten produkt, wtedy orgaznim sam z siebie nie będzie produkował L. casei. Słyszałem kiedyś taką teorię, że Actimel pojawił się na rynku jako lek dla 2 proc. populacji, której organizmy nie wytwarzały wspomnianej bakterii, a że był nieopłacalny, sprzedano go firmom żywnościowym. Nie wiem ile w tym prawdy, ale coś w tym może być. Zatem lepiej pić kefir / jogurt naturalny niż Actimel :)

02.09.2010
01:06
smile
[38]

irenicus [ Mareczek ]

A ja z kolei Ekonomii :)


To są akurat techniki ustalania cen na produkty oferowane np. w sklepach
Techniki psychologiczne:
*nierówne końcówki kojarzone z okazją, a równe z prestiżem, skierowana na kobiety (1,99zł i tak dalej)
*linia cenowa na mężczyzn skierowana, kilka produktów subst, o różnej jakości i cenie (Naukowo udowodnione, że 99% facetów mając 3, powiedzmy, pianki do golenia o cenach 1zł, 2zł i 3zł będzie wybierało tą za 2zł ("ta tania jest kijowa, ta najdroższa to przepłacę"))
*ceny sugerowane-przez producenta, gdy niższa niż sugerowana zachęca (Powiedzmy, że na puszce piwa masz "cena sugerowana 2,39" a sprzedawca oferuje ją za 2,19, mówisz "Okazja!!"
*strategia penetracyjna i ‘lider strat’ -sprzedaż kilku produktów o atrakcyjnych cenach, by zachęcic do kupna reszta po normalnych (W supermarketach np. w gazetkach "wielka wyprzedaż czegoś-tam" co zwykle schowane jest gdzieś w odmętach hali, aby szukający miał okazję zabrać parę innych rzeczy w normalnych cenach. No i często do "przecenionego" przedniotu jest masa dodatków i innych pierdół na których sklep już zarobi.
*cena prestiżowa-identyfikowanie wys ceny z wys jakością (Efekt Ładnego Pudełka. Jak coś ładnie wygląda i dużo kosztuje, musi mieć wysoką jakość.)
*cena wprowadzająca w błąd-skreślona cena i promocyjna, tak naprawdę nigdy nie było po tej cenie skreślonej sprzedawane (Trochę jak skrzyżowanie MediaMarktowych "promocji po podwyżkach" i Caprio z 1 litrem gratis). Chociaż tu ostatnio, nie pamiętam czy Unia, czy jakiś Polski ochroniarz konsumenta, wymyślił, że cena podana jako przekreślona musi być ceną prawdziwą, tj. produkt musiał być jakiś czas po tej cenie sprzedawany. (Zwykle sklepy wprowadzają taką cenę na jeden dzień, aby ją potem spromocjować ;))

02.09.2010
01:41
smile
[39]

Predi2222 [ Generaďż˝ ]

Największa ściema w reklamach to fairy czy jakoś tak(tą z bigosem po góralsku).
Jedna butelka i umyli talerzy na całą Wielką Krokiew.
Kolejny przykład: reklama środków do usuwania kamienia z baterii łazienkowych i innych chromowanych elementów.(domestos,itp)
Zakamieniona bateria,trochę środka,przecieramy i już świeci się jak nowa.Trzeba być chyba naprawdę pie....ym żeby w to wierzyć.
A zapomniałem dopisać o reklamie providenta-ponoć tak uszczęśliwia ludzi,szkoda że nie pokażą miny dłużników podczas spłacania pożyczki(jak ja nie znoszę tych reklam).

02.09.2010
01:44
smile
[40]

viesiek [ Deculture! ]

Te wszystkie napoje, które od momentu wprowadzenia do sprzedaży gazylion lat temu wciąż mają 500ml gratis (patrz gazowane napoje Zbyszko etc.).

02.09.2010
01:46
[41]

settoGOne [ settogo ]

Predi2222 -> Z reklama tych wszystkich srodkow czyszczacych to jest zrobione dla picu i to widac od kopa:P Taka konwencja, tak samo jak reklama np. pianki do golenia - kazdy kto sie goli wie, ze tak latwo nie ma :)

Szczepionka przeciwko świńskiej grypie ;-) - wszystkie media na swiecie robily ludzi w h...

02.09.2010
02:26
[42]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Łyczek -> Organizm nie może produkować bakterii. :P To pomysł zupełnie bez sensu. Może najwyżej tolerować (mniej lub bardziej) jej obecność jako element normalnej flory (choć flora w ścisłym znaczeniu to nie jest) bakteryjnej, którą każdy z nas ma mniej lub bardziej bogatą niemal od urodzenia (niemal, bo u noworodków układ pokarmowy jest sterylny). Stymuluje nasz system odpornościowy, rozkłada część związków których sami nie możemy, produkuje niektóre witaminy (m.in. K).

Wspomniane przez Ciebie bakterie należą do probiotyków, czyli bakterii które działają dobroczynnie na nasz układ pokarmowy. Ogólnie mówiąc usprawniają trawienie... Bakterie z rodziny Lactobacillus są też stosowane przy leczeniu objawowym biegunek (słyszeliście kiedyś o Lakcidzie? :) Pytanie zwłaszcza do dzieciatych).

Jeśli chodzi więc o te 'ściemy' z produktami mleczarskimi, to nie są one tak końca wyssane z palca. Na pewno wszamanie bakterii "L casei. /cokolwiek/" nam nie zaszkodzi, a prawdopodobnie pobudzi (tak samo jak włożenie kija w mrowisko pobudza mrówki, tak lekka bakterioza (choć nie do końca jest to właściwe określenie w tym wypadku - puryści się zaraz doczepią ech...) pobudzi nasz układ odpornościowy.

Inną sprawą są rzekome badania naukowe, które mają potwierdzać skuteczność jakiegoś produktu. Najczęściej prezentowane przez ładną panią w białym fartuchu w przestronnym 'szklanym' laboratorium. Śmiać mi się chce jak to widzę. :) Do tego pięknie zmanipulowane wykresy - głównie przez modyfikację wartości początkowych tak, że różnica 0.1% wygląda jak 50%. Jako bonus - reklamy gdzie przedstawia się 'farmaceutów', 'lekarzy', 'pielęgniarki' etc. z koronnym przykładem 'położnej' - niejakiej "Żanet Kalety" która doprowadzała mnie do takiego stanu, że gdy tylko zaczynała się reklama zmieniałem stację radiową.

02.09.2010
02:51
smile
[43]

Aristos [ między słowami ]

Spoty wyborcze: 'obniżymy podatki'

02.09.2010
03:07
[44]

Asmodeusz [ Legend ]

Do tego wszystkie jogurciki z "kulturami zywych bakterii" czy jak to zwa pomagaja nam po chorobie/po antybiotykach - o wiele szybciej uzupelniaja i balansuja mikroflore przewodu pokarmowego. Nie mowie zeby czynily cuda (3 dni i jestem zdrowy) ale na pewno nam nie zaszkodza a wrecz czasem i pomoga.

02.09.2010
08:57
smile
[45]

Łyczek [ Legend ]

fresherty ---> Ze mnie biolog (a jak dobrze pamiętam Ty studiujesz medycynę) jak z koziej dupy trąba zatem zaufam Ci informacjami z postu [42], ale zaś i tak stosowanie na dłuższą metę produktów ze "zwiększoną" ilością lactobacillus nie jest zdrowe - tak mnie przynajmniej uczono. Tak jak pisał Asmodeusz produkty te są dobre do poprawienia mikroflory przewodu pokarmowego, ale stosowanie ich ciągle nie jest wskazane.

02.09.2010
09:40
[46]

mirencjum [ operator kursora ]

Zielona wyspa.

02.09.2010
09:44
smile
[47]

yo dawg [ 1979 ]

Uczciwy polityk!

02.09.2010
10:10
smile
[48]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

Ja bardzo lubię reklamy, jak rodzinka dostaje od banku pieniądze w prezencie. Na święta, na samochodzik dla dziecka, na wakacje, albo jeszcze inne dobrze ulokowane potrzeby.

02.09.2010
10:18
[49]

Taven [ Generaďż˝ ]

Dwa znaki - 3D.

Ani to fajne, ani to wnoszące cokolwiek, za to szkodliwe i odgrzewane po raz dziesiąty.

02.09.2010
10:41
[50]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Jako bonus - reklamy gdzie przedstawia się 'farmaceutów', 'lekarzy', 'pielęgniarki' etc. z koronnym przykładem 'położnej' - niejakiej "Żanet Kalety" która doprowadzała mnie do takiego stanu, że gdy tylko zaczynała się reklama zmieniałem stację radiową.

Akurat Jeannette Kalyta jest całkiem prawdziwą położną i to jedną z najbardziej cenionych w swoim fachu.

02.09.2010
11:10
smile
[51]

Cremek [ Generaďż˝ ]

Jedna z najwiekszych sciem w reklamach to wspomniane juz tutaj soki produkowane w 100% z owocow - zwlaszcza Tymbark, ze o wszystkich tanszych nawet nie wspomne.
Jako, ze pracuje w branzy to wiem, ze na 100 tirow, ktore wioza do zakladow rozlewniczych chinskie koncentraty w cysternach (a te koncentraty nie sa produkowane z owocow jak to niektorzy mysla) moze jeden lub dwa jada z prawdziwym owocem.

Reszte idiotyzmow wspolczesnego swiata wymienil kolega w poscie numer 2, a ekologia bije wszelkie rekordy w robieniu ludziom wody z mozgow i zarabianiu ciezkiej kasy na rzekomym ratowaniu planety.

02.09.2010
11:34
[52]

redan [ Wiking ]

może nie do końca ściemy, ale głupie pomysły marketingowców dotyczące rynku gier, czyli jak zarobić kilka razy na tym samym produkcie:
- wycinanie z gier elementów, by je potem sprzedać jako dodatki w cenie 1/5 "gry"
- limity aktywacji gry (nawet pobieranie opłaty z pakiet kolejnych aktywacji)
- opłaty za dostęp do dodatków w przypadku gier "z drugiej ręki"
- limit czasowy na wykorzystanie bezpłatnych "bonusów" dołączonych do gier - po terminie trzeba za nie już zapłacić
- "programy lojalnościowe", które w rzeczywistości w większości przypadków g**** dają, lub "nagrody" są o znikomej wartości rynkowej

- z podobnej branży wszechobecna "moda" na hd i fullhd. dużo na tym stracił między innymi rynek monitorów pc, gdzie obecnie monitory o proporcjach 5:4 czy 4:3 to promil całego rynku. nie wspominając o ich cenie w porównaniu z panoramami

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.