GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pierwszy zakup perfum fm - czy warto?

31.08.2010
20:20
[1]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Pierwszy zakup perfum fm - czy warto?

Po raz pierwszy zdecydowałem się zaoszczędzić kasę wydawaną na oryginalne
perfumy. Zaoszczędzę ponad 150 zł, wybierając "odpowiednik" Givenchy Play
(34 zł, 50 ml). Warto? Jak z jakością? Postanowiłem zaryzykować ;)

31.08.2010
20:28
smile
[2]

Sezz [ Konsul ]

spoko
jedni graja w WoWa a inni ciesza sie z Runes cos tam
Mozna jezdzic Subaru Impreza, ale widzialem ludzi w Daci Logan

31.08.2010
20:34
[3]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Sezz, tylko że nie zawsze CENA jest wyznacznikiem jakości. Są torebki ekskluzywnych marek za tysiące złotych. Takie same, bez znanego logo można kupić kilkadziesiąt razy taniej. Czym ustępują perfumy fm od oryginalnych? Przekonam się, jak dojdzie do mnie paczka;) ale chciałem posłuchac opinii innych

31.08.2010
20:39
[4]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Miejskie legendy mówią, zę większosć perfum powstaje w jednej fabryce we francji, a potem te z nalepką oryginalnego producenta sprzedaje sie po prostu 3x drozej... :D

Ale to juz byłoby totalne przegiecie, wiec nie weim, czy mam w to wierzyc, tym bardziej wiec nie wiem, co masz kupic...

31.08.2010
20:40
[5]

Sezz [ Konsul ]

Fajnie, ze poruszasz kwestie torebek, bo mam w domu jedna bestie, ktora wydaje na Prade po 2-3 tysiace... dolcow i za cholere nie chce przerzucic sie na podrobki :)

Zainwestuj 120 pln na oryginalne perfumy. Zapewniam Cie, ze na dlugo starcza i szybko nie wywietrzeja.
FM to totalna zenada. Wejdz na allegro i kup za pare zlotych starter z dostepnymi probkami. Zadnego zobowiazania nie podpisujesz a mozesz w ten sposob zapoznac sie z wiekszoscia podrabianych zapachow.

31.08.2010
20:42
[6]

settoGOne [ settogo ]

Spoko, kupiłeś dwukrotnie drożej niż chodzą w hurcie te perfumki:D

Herr Pietrus --> Wystarczy wejsc do najblizszej sephory i sie przekonac, ze ta miejska legenda to totalna sciema

31.08.2010
20:46
[7]

Azerko [ Alone in the wild ]

ostatnio caly czas kupuje perfumy z fm i są na prawde dobre :)

31.08.2010
20:48
smile
[8]

Sezz [ Konsul ]

Alez oczywiscie, ze sa dobre w porownaniu do innych perfum FM.
Nikt tego nie kwestionuje :P

31.08.2010
20:53
[9]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Mam już 7 oryginalnych perfum, pierwszy raz decyduję się na FM, to tak gwoli ścisłości.

34 zł być może jest 2x drożej niż w hurcie, ale Ci co sprzedają, na czymś muszą zarobić.

31.08.2010
21:09
smile
[10]

Sezz [ Konsul ]

Mam już 7 oryginalnych perfum

i kupujesz FM
oki, rozne sa zboczenia

31.08.2010
21:11
[11]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Sezz, dlaczego mnie obrażasz, heh ? Jakie zboczenia? Na te 7 perfum kupionych w ciągu 4 lat, wydałem trochę kasy. Dobrze, ze ostatnie 3 zapachy kupiłem przez neta. Perfumerie stacjonarne nieźle naciągają ceną (chociaż się z drugiej strony nie dziwię).

Pomyslałem, że sprawdze, jak to jest z tym fm... tanie zapachy i może wcale nie takie złe? I tyle. Proszę o opinię NA TEMAT.

31.08.2010
21:11
[12]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Warto jeśli np. Twoja dziewczyna/siostra/koleżanka jest agentką tej firmy i chcesz jej zrobić przyjemność :-).

31.08.2010
21:20
[13]

dj4ever [ Senator ]

FM? To jest coś jak Avon czy Oriflame?

31.08.2010
21:26
smile
[14]

Babiczka [ Senator ]

tez nie jestem w temacie co to FM?

31.08.2010
21:26
[15]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

behemoth, wąchałem "odpowiednik" Faranheita i nie pachnie jak oryginał, pachnie inaczej, ale całkiem całkiem. Bardzo podobał mi się ten zapach i doceniam to, że dopiero po czasie dowiedziałem się, że to był zapach FM ;) Chcę zaryzykować i kupić "odpowiednik" Givenchy Play - napisze tutaj opinię, bo wąchałem w perfumerii oryginał, czy warto :D

31.08.2010
21:35
[16]

Sezz [ Konsul ]

FM? To jest coś jak Avon czy Oriflame?

Wejdz na Allegro, wyszukaj podane firmy, zrob sortowanie wg ilosci ofert... i masz odpowiedz.
FM robione sa w wiosce pod Wroclawiem z ekstraktow kupionych w polskich fabrykach.

Zawodowyec ---> pitolisz glupoty w stylu mam 7 oryginalow, ale chce kupic podroby, bo oryginalne mnie nie kreca. Podroby kupja ci, ktorych nie stac na oryginalne.
Pytasz o opinie, dostajesz odpowiedz i jeszcze sie plujesz.
Widocznie juz dokonales zakupu a teraz starasz sie pozbyc dysonansu. Za pozno.

FM to dziadostwo.
Tak samo jak dziadowskie sa chinskie iPhony aczkolwiek ktos tutaj ostatnio pisal, ze jemu sie podoba, bo szpanuje samym wygladem. A ze nic w tym shicie nie dziala... no coz. Jedni kupuja iPhone w Playu, drudzi w Chinach.

31.08.2010
21:38
[17]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Sezz, nie rozumiem w Twoim toku rozumowania jednego: to, że mam oryginalne zapachy wyklucza sytuacji, że pewnego razu postanawiam kupić coś tańszego???? Wake up. Kumpel w pracy wczoraj zaproponował mi coś z katalogu. Stwierdziłem, że chcę na jesień nabyć Givenchy Playa, ale najpierw sprawdzę, czy ta podróbka pachnie podobnie, to może mi przejdzie ochota na oryginał. W czwartek będę wąchać na żywo. Zastanawiam się, po co ja Ci się tłumacze, frustracie internetowy :)

"mam 7 oryginalow, ale chce kupic podroby, bo oryginalne mnie nie kreca" ... o rany, Ty naprawdę masz jakiś problem, co za wywody :)

31.08.2010
21:40
[18]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Rozumiem, że FM to perfumy, które mi regularnie na Krupówkach próbują cyganiuchy wciskać?

31.08.2010
21:42
smile
[19]

Sezz [ Konsul ]

sprawdzę, czy ta podróbka pachnie podobnie

To wydrukuj sobie 100 pln i sprawdz w sklepie czy uda sie zaplacic

31.08.2010
21:44
smile
[20]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Nie wiem ile masz lat, ale Twój przykład ukazuje działania niezgodne z prawem. Zapachy FM z tego co wiem to legalny interes, czyżn't ?

Ponawiam pytanie, czy ktoś ma doświadczenie z podróbkami FM? Znam tylko odpowiednik Faranheita i spodobał mi się bardzo.

31.08.2010
21:47
[21]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

Przyjdą, to zobaczysz, czy dobre. Nie ma się co rozwodzić nad takimi pierdołami jak perfumy.

31.08.2010
21:47
[22]

tomazzi [ Flash YD ]

Sezz - ale Ty głupoty gadasz. Aż się chce mieć możliwości ignorowania użytkowników. Jakość perfum to tylko dwa aspekty moim zdaniem - zapach i trwałość zapachu. Jeżeli Zawodowyec napisał że zapach mu się podoba to pozostaje kwestia trwałości zapachu. Skąd możesz wiedzieć jaka ona jest?

sprawdzę, czy ta podróbka pachnie podobnie

To wydrukuj sobie 100 pln i sprawdz w sklepie czy uda sie zaplacic

Jedno z bardziej idiotycznych porównań jakie ostatnimi czasy słyszałem/czytałem.

31.08.2010
21:52
[23]

PodporaNieprzesuwna [ Centurion ]

Skusiłem się na fm miesiąc temu, bo nawet na tym forum ktoś pisał, że są dobre, że długo trzymają, że nieźle podrobione zapachy. I co? I guzik. Po 2h nie ma po nich śladu. Toć już nawet zwykłe wody w stylu Gillette czy Brutal trzymają dłużej.

Nigdy więcej.

31.08.2010
21:55
[24]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

PodporaNieprzesuwna, jedynie w przypadku szarego bossa czy CH212 czuję zapach dłużej niż te 2h. W przypadku innych perfum szybko przestaję je czuć, co nie znaczy, że inni ich nie wyczuwają. Zobaczymy, jak to będzie z tym FM. W razie czego, nie będę żałowac tych 34 zł, tylko sprezentuję zapach tacie :D

31.08.2010
21:57
[25]

PodporaNieprzesuwna [ Centurion ]

Też myślałem, że to może przyzwyczajenie. Zrobiłem test - spsikałem koszulę i powiesiłem na szafie. Efekt ten sam - zero zapachu. Po zwykłym dezodorancie str8 zostałoby sporo.

Dobrze, że to takie tanie było...

Ale - jakby jednak się okazało, że Twój egzemplarz jest trwały i w ogóle the best, to pochwal się tutaj. Może ktoś mi sprzedał podróbę fm :)

01.09.2010
08:14
[26]

budziakowski [ Generaďż˝ ]

Skąd możesz wiedzieć jaka ona jest?

Wystarczy posiadac mozg, by to wiedziec, wiec jedynie ci ktorzy go nie maja, beda sie zastanawiac. Zadne perfumy za 20-30zl nie beda trwale, bo sa rozcienczone w takim stopniu, ze to w zasadzie sama delikatnie zabarwiona woda, ktora pachnie jedynie w butelce. Wystarczy ze ich uzyjesz i zapach juz ulatuje. Oryginalne perfumy pachna na skorze nawet przez 2 dni i to po wielokrotnym umyciu.

01.09.2010
08:29
[27]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

budziakowski
Oryginalne perfumy pachna na skorze nawet przez 2 dni i to po wielokrotnym umyciu.

Fajny jest ten Twój wymyślony świat. Niestety w tym prawdziwym nawet szary Boss, którego aktualnie używam, traci zapach po kilku godzinach.

BTW miejskiej legendy o której wspominał ktoś wyżej. To tak jak z Biedronką - kupujesz tam chipsy za połowę ceny Laysów, wyprodukowane w tej samej fabryce, tak samo, o takim samym smaku, tylko bez logo.

01.09.2010
08:41
[28]

Hans87 [ Konsul ]

Kupowalem kilkukrotnie te perfumy i z jednych byłem zadowolony z innych nie. Pachną ładnie, ale różnie u nich z trwałością, trzeba samemu sie przekonać.

01.09.2010
08:50
smile
[29]

Reavek [ life coach ]

Różnie się trafia, mam oryginalnego Calvin Klein'a, kupiłem z ciekawości podróbę z FM i pachnie identycznie i zapach utrzymuje się podobnie długo.

BTW miejskiej legendy o której wspominał ktoś wyżej. To tak jak z Biedronką - kupujesz tam chipsy za połowę ceny Laysów, wyprodukowane w tej samej fabryce, tak samo, o takim samym smaku, tylko bez logo.

Cola z biedronki (ta za trochę ponad 2zł) nawet nie ukrywa że jest robiona dokładnie tam i z dokładnie tych samych składników co Hoop Cola. :)

01.09.2010
08:53
smile
[30]

pablo397 [ sport addicted ]

To tak jak z Biedronką - kupujesz tam chipsy za połowę ceny Laysów, wyprodukowane w tej samej fabryce, tak samo, o takim samym smaku, tylko bez logo

Fajny jest ten Twój wymyślony świat. Niestety w tym prawdziwym, logo i reklama nie jest kosztem głównym produktu.

przykład: Tajemnicą ceny są np. orzeszki sprowadzane z Hamburga, które tam z kolei przybyły z Chin, ale nie spełniały kryteriów jakościowych (np. lekko zjełczałe). Chiński producent woli zaniżyć ogromnie cenę, niż kryć koszty transportu do Chin. Taki przekręt transportowy omija surowe polskie normy dotyczące badań pleśni, bo towar importowany z UE nie musi przechodzić badań. W Niemczech te normy są łagodniejsze. cytujac za wiki:

"W orzeszkach arachidowych poddanych działaniu pleśni (A. flavus) mogą powstawać silnie toksyczne aflatoksyny. Nie zaleca się spożywania nieświeżych orzeszków, gdyż może to szkodzić, zwłaszcza wątrobie."




patrz na życie dalej przez różowe okularki, w ktorych pazerni producenci za wyzsza cena kryja koszta tylko kampanii reklamowej i logo, kolego.

01.09.2010
09:15
[31]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

pablo397
Po pierwsze jakie różowe okulary? Po drugie nigdzie nie nazwałem producentów pazernymi, zwłaszcza że jeśli kupuje przykładowe chipsy, to prawie zawsze Laysy. Uprasza się więc o nie nad-interpretowanie mojej wypowiedzi niczym rasowa kobieta.

A logo i marka w wielu produktach jest sporym elementem ceny, zwłaszcza w markach ekskluzywnych jak choćby perfumy właśnie. Ba! Nawet samo przeznaczenie produktu może windować ceny - np. w przypadku sukien ślubnych, gdzie koszt ich wyprodukowania nie odzwierciedla ceny w salonie.

Tak samo przywołana torebka Prady - płacisz za markę, a nie za produkt, którego koszt wyprodukowania jest dużo mniejszy.

01.09.2010
10:01
[32]

tomazzi [ Flash YD ]

pablo - w Biedronce jest sporo takich produktów które są identyczne(lub bardzo zbliżone) do markowych odpowiedników. Choćby przywołana wyżej Cola. To to samo co Hoop Cola. Albo serki wiejskie. Produkuje Piątnica tylko że nie wkleja swojego logo :)

Oryginalne perfumy pachna na skorze nawet przez 2 dni i to po wielokrotnym umyciu.
To jak się tego zapachu pozbyć? Przecież idąc do pracy rano chcę pachnieć inaczej niż wieczorem podczas wyjścia do klubu.

Wystarczy ze ich uzyjesz i zapach juz ulatuje.[i/]
Eh jakie bzdury... Aż nie chce mi się komentować.

01.09.2010
10:06
smile
[33]

pablo397 [ sport addicted ]

Karrde -->

Tak samo przywołana torebka Prady - płacisz za markę, a nie za produkt, którego koszt wyprodukowania jest dużo mniejszy.

płacisz za nią tyle, bo sa ludzie sklonni tyle dać. bo kupując torebke Prady mamy pewnosc, ze poza tym przekletym logo do produkcji uzyto tylko wysokiej jakosci materiałów. ciekaw tez jestem skad masz dane jaki jest tak naprawde koszt wyprodukowania takiej torebeczki? bo na moje oko, to projektanci, ktorzy sa zatrudnieni w tej pradze to biora troche wiecej do kieszeni za swoje *arcydziela* niz ci co projektowali dla takiego h&m-u.

mozna by jeszcze sie zaglebic w samo istote dzialania magii *logo*. czemu ludzie tak kupuja produkty z logo? bo chca sie wyrozniac z tlumu *szarakow*, pokazac, ze sa lepsi. no dobrze, ale skad to sie wzielo? ano stad, ze ktos kiedys wpadl na pomysl, ze bedzie uzywal lepszych materialow i staranniej robil swoje wyroby od konkurencji. i ci ktorych stac bylo na taki produkt docenili to, chwalac sie znajomym jaki to maja porzadny i lepszy od ichniego produkt. i logo lepszego producenta stalo sie charakterystyczne i powszechnie znane i pozadane, bo kazdy szarak chcial sie poczuc *lepszy* majac produkty od solidnego (i drozszego) prodcuenta. logo samo w sobie nic nie kosztowalo, jakosc produktu z tym logo zapewnilo mu sukces. a potem paru cwaniaczkow stwierdzilo, ze na tej sytuacji mozna zarobic grube pieniadze, robiac produkty z charakterystycznym logo ale bez uzycia solidnych materialow, czyli zysk jeszcze wiekszy. i czesc ludzi sie nabiera na takie dzialania, ale smiem twierdzic, ze ilosc takich producentow tonie w masie *solidnych*, ktorzy za wysoka cena swojego produktu oferuja wysoka jakosc.

oczywiscie, mozna znalezc sporo przykladow, gdzie cena <> jakość (ot chocby nie-slawne *apple*), ale to raczej fenomeny niz reguła. (aczkolwiek nie ma co sie az tak czepiac tego apple, producent poszedl w inne strone i zamiast mnostwa funkcji i bajerow postawil na prostote, ciekawy design i dobra kampanie reklamowa. moim zdaniem wstrzelil sie w rynek amerykanski i zachodnio-europejski, gdzie przelozenie ceny do srednich zarobkow nie szokuje az tak jak to ma w polsce, gdzie za ta cene mozna miec sprzet bardziej funkcjonalny, ale mniej *bajerancki*)


w przypadku sukien ślubnych, gdzie koszt ich wyprodukowania nie odzwierciedla ceny w salonie

i znowu - masz pojecie ile kosztuje zaprojektowanie, wykonanie i ile materialu trzeba poswiecic na taka suknie slubna? dostrzegasz roznice miedzy czyms takim: a takim ? bo dla mnie logiczne jest, ze przy pierwszym produkcie trzeba sie spooro nameczyc zeby sam projekt wykonac, a gdzie uszycie - przeciez taśmociąg tego nie zdzierzy i trzeba recznie sie z tym bawic. a ilosc materialu? na pewno jest ogromna.

uslugi krawieckie wbrew pozorom nie sa tanie - porzadna krawcowa troche sobie bierze (bo i krawiectwo jest czasochlonne) - ostatnio moja kobieta sobie szyła *kiecke* u krawcowej - z materiałem to wyszlo pare stowek. i to byla jakas prosta tam sukienka (chyba, bo znam sie tyle na tym co krowa na mleku :P). patrzac przez ten pryzmat - koszt zaprojektowania i uszycia takiej jednej sukni ślubnej musi byc naprawde duzy, nie wiem ile kosztuje uszycie sukni slubnej na zamowienie ale pare tysiecy to na pewno :P i nie jest to dla mnie szokujaca cena. kupujac model *z rynku* mozemy zaoszczedzic, ale to nie bedzie juz ta jedyna, wymarzona i wysniona :P i mozemy pojsc jeszcze dalej wypozyczajac z komisu - moim zdaniem pod tym wzgledem rynek dobrze sie dostosował i ceny nie sa z dupy za przeproszeniem wziete.

jedyny minus tak wysokiej ceny to ze sukienke zakladamy (teoretycznie :P) tylko raz, czyli wlasnie dlatego wychodzi dla niektorych tutaj tak szokujacy i pozornie ogromny stosunek ceny do jakosci. ale dlatego wlasnie powstaly te komisy i inne takie.

reasumujac - moim zdaniem Twoj przyklad jest kompletnie chybiony, a skoro uwazasz inaczej - otwieraj biznes z sukniami slubnymi - pieniadze leżą na ulicy :) juz mogles sypnac tym ogranym apple...

******************************************

tomazzi -->

w Biedronce jest sporo takich produktów które są identyczne(lub bardzo zbliżone)

podkreslilem i pogrubilem słowo-klucz w tym przypadku. bardzo zblizone? ale jak bardzo? tak bardzo, ze nie jestes w stanie okreslic roznicy w smaku czy wygladzie? chcialbym zyc w takim fajnym swiecie, gdzie te produkty z logo i no-logo roznia sie wlasnie tylko logo :) pierd...ym logo i kupowal produkty z niskiej półki a zaoszczedzone w ten sposob wydawal na jakies eksluzywne produkty z...logo. bah, zamkniety krag, ale mniejsza o to.

wracajac do tematu - zastanawiales sie czemu ten producent ktory robi ten produkt nie chce sygnowac swoja nazwa tego wyrobu? dlaczego dodaja *wyprodukowano dla biedronki/tesco/whatever*? przeciez to czysty zysk - po co czesc zysku ma zgarniac posredniak ze swoim logo? dajemy sami taka sama cene, szare pudelko, bez reklam w tv - ludzie kupuja nasze na rowni z biedronkowymi (cena ta sama), ale biedronka nie bierze swego udzialu za swoje logo i kampanie, tylko za dystrybucje - i prosta recepta na jeszcze wieksze zyski przy identycznych kosztach!

i czemu tak nie robia? proste - nie mozna zrobic produktu taniej niz najtaniej. zeby zrobic jeszcze taniej musimy z czegos obciac - zamiast miesa dac przerobione skóry, zamiast koncentratu pomidorowego do ketchupu - sok pomidorowy ze zgnilych i resztek pomidorow plus cukier. a produkt niech sobie bierze biedronka i sie sama pod nim podpisuje - mamy uplynnione resztki plus troche pieniazkow, bez ryzyka ze imie firmy czy logo produktu zostanie nadszarpniete kiepska jakoscia.

kiedys interesowalem sie tym tematem, poczytalem troche opracowan kontrolerow, ktorzy sledzili produkty, ich jakosc i zgodnosc z etykietami, a moja byla dziewczyna pracowala przy takich badaniach zywnosci i opowiadala co oni tam wykrywaja w skladzie takiego jedzenia :)

ogolnie poki produkt jest zgodny z etykieta a na tej pisze, ze w sklad szynki wchodzi woda, klej i zmielone resztki - nikt nic nie moze zrobic :)

01.09.2010
10:23
[34]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

porownywanie produkcji masowej z efektem skali, do produkcji jednostkowej nie ma zupelnie sensu. jakby HaM chcial robic serie torebek w kilkudziesieciu egzemplarzach to ich cena bylaby duzo bardziej zblizona do Prady, mimo zastosowania tych samych innych parametrow. :)

produkowanie nieobrandowanych serii produktu o takiej samej jakosci jak glownego jest mozliwe i ekonomicznie sensowne, wlasnie z powodu efektu skali i rozkladania kosztow stalych na wieksza ilosc sztuk.

jesli fabryka ma wolne moce przerobowe to jak najbardziej sluszne jest wyprodukowanie nieobrandowanej serii i nawet sprzedanie jej po kosztach produkcji, gdyz dzieki temu zwieksza sie zysk (poprzez zmniejszenie kosztu produkcji) obrandowanej serii.

chociaz absolutnie nie atakuje tezy ze materialy tez moga byc uzyte gorszej jakosci, taka mozliwosc oczywiscie tez istnieje i nie widze przeciwskazan czemu mialoby tak nie byc. jedyna mozliwosc dla ktorej oplacaloby sie uzyc tych samych materialow jest sytuacja gdy zastosowanie materialow gorszej jakosci wiazaloby sie z wiekszymi kosztami niz pozostawienie tych samych: np w sytuacji gdy trzeba przestawiac linie produkcyjne, tworzyc nowe lancuchy dostaw, itp itd.

przy krotkiej nieobrandowanej serii na pewno sa uzywane te same materialy, przy wiekszych oplacalne na pewno jest juz kombinowanie z jakoscia.

01.09.2010
10:24
[35]

rpn [ prison break ]

Sam jestem w FM od jakiegoś czasu, ale nie napalam się,aby zrobić z tego jakis wielki interes tylko po prostu po to, aby móc od czasu do czasu kupić coś dla siebie po niskiej cenie.

Jeśli chodzi o perfumy, to z ręką na sercu jeszcze NIKT nie narzekał na zakupy,które u mnie zrobił - a uwierzcie,że jeśli cos by niektorym nie pasowało to od razu bym się o tym dowiedział. Ja osobiście teraz używam Calvina Kleina i niebawem będę kupował już 3 buteleczkę, bo naprawdę mi odpowiada. Także jest to kwestia podejścia do sprawy. Są ludzie którzy IMO za sam napis 'Lacoste' będą płacic krocie w zamian za to,że ja zapłacę 10x mniej tylko za napis fm...

Poza tym fm to nie tylko perfumy. To także artykuły gospodarstwa domowego. I tak zamiast uzywać płynów do płukania z Realu w domu używamy z fm i różnica na korzyść...no zgadnijcie już sami. Podobnie odplamiacze, odtłuszczacze itp. Ostatnio kupiłem preparat do czyszczenia kokpitów w samochodzie - rewelacja :)

I nie, nie pisze tego by cokolwiek zareklamować, bo nie obchodzi mnie czy ktos będzie tak kupował czy też nie. Dalem tylko osobista i szczerą opinie na temat firmy.

01.09.2010
10:28
[36]

pablo397 [ sport addicted ]

koniec jest blisko --> no dobra, to zmienny produkt - koszula do garnituru z logo za 400 zł i no-logo, za 100 zł. i tu i tu masz produkcje masowa (co najwyzej mniejsza dystrybucja tej z logo). i tez bedziesz twierdzil, ze niczym sie nie roznia poza logo?

to ich cena bylaby duzo bardziej zblizona do Prady, mimo zastosowania tych samych innych parametrow

nie sadze - tak jak pisalem, w cenie takiej torebki niebagatelna czesc kosztow to *dizajn* i kroj zaprojektowany przez specjalistow od prady na pewno bedzie x razy drozszy (czy lepszy od tego hmu? to juz kwesti gustu klientek...)

01.09.2010
10:43
[37]

tomazzi [ Flash YD ]

tak bardzo, ze nie jestes w stanie okreslic roznicy w smaku czy wygladzie?
Tak. Różnic w takiej Coli to ja nie widzę. Ale może to dlatego że ja rocznie wypijam z pięć litrów coli/pepsi.

01.09.2010
11:20
[38]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

pablo397: Ale co Ty tak naprawde porownujesz? Co to znaczy koszula no-logo za 100 zl? No-logo koszula kosztuje 20 zl w markecie. Za 100 zl to juz jakas firma jest, czesto bardzo dobra.

Nie wiem o czym chcesz mnie przekonywac, zakupy robie w P&C i mozna tam kupic zarowno Kalvina Cleina T-shirt w wyprzedazy za 100 zl, w tej samej cenie kupisz t-shirt sredniej firmy z nowej kolekcji. A w Mediolanie na outletach za 100 zl moge kupic tshirt lepszej marki niz Klein.

Wieksza czesc ceny tak naprawde to zabiera sklep i dystrybutor. Myslisz ze wyprzedaze 70% (50% na lepsze marki) sa ponizej kosztow produkcji?


Ludzie lubia proste i zawsze prawdziwe stwierdzenia typu "produkty biedronki sa tej samej jakosci co markowe" albo "markowe sa lepszej jakosci" itp ale wszystkie takie stwierdzenia sa niewiele warte, bo kazdy przypadek niestety moze byc wyjatkiem. Polityka kosztowa, cenowa, marketingowa moze przyjmowac tyle roznych wariantow, ze niestety nie da sie nic autorytarnie powiedziec. I to chcialem Wam powiedziec :)


niebagatelna czesc kosztow to *dizajn* i kroj zaprojektowany przez specjalistow od prady na pewno bedzie x razy drozszy

Tylko pojawia sie pytanie: czy prada jest tak droga bo pracuja dla niej tak dobrzy designerzy, czy tez ci designerzy zarabiaja tyle bo pracuja dla prady? :) Wg mnie odpowiedz nie jest wcale tak prosta i oczywista...

01.09.2010
11:43
smile
[39]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

pablo397
Z Apple nie wyjechałem z jednego prostego powodu - jego cena jest zawyżona w Polsce, gdzie iPad kosztuje 2500zł, a przeciętny hamburgerożerca kupuje go po $399.

płacisz za nią tyle, bo sa ludzie sklonni tyle dać. bo kupując torebke Prady mamy pewnosc, ze poza tym przekletym logo do produkcji uzyto tylko wysokiej jakosci materiałów. ciekaw tez jestem skad masz dane jaki jest tak naprawde koszt wyprodukowania takiej torebeczki? bo na moje oko, to projektanci, ktorzy sa zatrudnieni w tej pradze to biora troche wiecej do kieszeni za swoje *arcydziela* niz ci co projektowali dla takiego h&m-u.

A dlaczego ludzie są skłoni tyle dać? Bo marka gwarantuje ekskluzywność i bądźmy szczerzy - lans. Druga sprawa to projektanci i design - moja żona w 10 minut znajdzie Ci torebkę ładniejszą za ułamek ceny tej z Prady. Designerzy nawalili? :) Trzecia rzecz to materiały i koszt wyprodukowania - tu faktycznie może być przewaga Prady nad H&M w jakości materiałów, ale dopóki nie jest ona wysadzana diamentami po prostu nie uwierzę, że daje to cenę 10x wyższą.

Zresztą poza tym ostatnim punktem, to przecież cały czas potwierdzasz moją tezę - ludzie są skłonni płacić za ekskluzywną markę i za to że zaprojektował to designer Prady. Ergo - marka i logo wyznacza cenę.

moim zdaniem Twoj przyklad jest kompletnie chybiony, a skoro uwazasz inaczej - otwieraj biznes z sukniami slubnymi - pieniadze leżą na ulicy
Nawet nie wiesz jak dobrze jak dobrze trafiłeś. :)

01.09.2010
11:47
smile
[40]

Vader [ Legend ]

Olejcie ten wątek z perfumami. Kliknijcie na użytkownika Sezz i czytajcie listę jego postów :D 10/10 :D

01.09.2010
11:49
smile
[41]

Sezz [ Konsul ]

hehe, dzieki Vader za reklame, bo juz myslalem, ze nikt nie zauwazy mojego hejterstwa :P
edit:
wlasnie zauwazylem, ze 20% moich postow poszlo w pizdu :(

a wracajac do perfum:
zawodo... cos tam ---> oblales sie siedmioma zapachami przed wyjsciem na inauguracje gimnazjum?

01.09.2010
13:20
[42]

Zawodowyec [ Pretorianin ]

Ok, mam już ten perfum "podobny" do Givenchy Play.

Napisze tak: nie pachnie tak jak oryginał, ma zbliżony "skład", całkiem ładnie to wszystko się unosi. Poważny minus: w tych zapachach brak jest poszczególnych "nut" - po prostu cały czas czujesz to samo. Zapach jest całkiem trwały, minęły 3h i nadal go czuję (otoczenie będzie czuło pewnie jeszcze dłużej).

Domyślam się, że sam zapach oceniam dużo gorzej od oryginału, bo mam świadomość, że kupiłem coś znacznie tańszego. Ciekaw jestem reakcji kobiet za jakiś czas ;)

01.09.2010
13:55
[43]

Stachu_PL [ Ghost ]

Raz kupiłem produkt FM, akurat typ po akademiku spacerował i zbierał zamówienia... Kupiłem "podróbke" Hugo Bossa Energise, a że akurat miałem dostęp także do oryginału to zrobiłem test: na jeden nadgarstek FM, na drugi oryginał, jeśli chodzi o zapach to powiem szczerze, że ciężko było odróżnić... co akurat jest na korzyść FM ale problem pojawił się po około 1,5h gdy zapachu z FM już praktycznie nie było czuć a oryginał dalej intensywnie pachniał. Wniosek? Zapach może być ale trwałość naprawde kiepska. Podsmumowanie? Nie polecam(chyba, że będzie się chodziło z tymi FM w kieszeni i np w jakims klubie czy coś co chwila wycieczka do kibelka zeby ponownie się "popsiukać";] )

01.09.2010
14:02
smile
[44]

j.a.c.k [ tdcc ]

To tak jak z Biedronką - kupujesz tam chipsy za połowę ceny Laysów, wyprodukowane w tej samej fabryce, tak samo, o takim samym smaku.

OMG co za kosmiczna bzdura, oczywiście, że smak tych chipsów jest inny (gorszy), ziemniaki też są gorszej jakości... to, że coś jest z tej samej fabryki/zakładu nie oznacza od razu, że chipsy z Biedronki to to samo co Laysy.

01.09.2010
14:04
smile
[45]

Will Barrows [ take one shot fo my pain ]

Miałem Calvina Kleina Eternity - zdecydowanie odradzam, zapach ulatnia się po 3 godzinach :)

01.09.2010
14:07
smile
[46]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

j.a.c.k
Zrób test na znajomych, w jednej misce Lays, w drugiej biedronkowe. Nikt nie zgadnie które są które.

01.09.2010
14:16
[47]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Ja tam nie wiem, jakie są wszystkie produkty "z biedronki", ale sery żółte z mlekovity po 21zł za kilogram albo serki wiejskie z Piątnicy smakują identycznie jak oryginał.

Nie wiem też, czy skład na etykiecie zawsze jest prawdziwy... ale serki sa słodkie, geste, smaczne - kwaśnego mleka to tam nie czuję :D

generlanei jest chyab tak, jak ktoś pisał - nie ma jednje prostej reguły. SJogurty z "dobrym logo" Danone'a najlepszym przykładem. choć tutaj cena mowi aż za wiele o "jakości" :D

01.09.2010
14:16
[48]

j.a.c.k [ tdcc ]

Karrde
Nie muszę robić, bo to nie są te same smaki. Tego nawet nie trzeba smakować, bo różnicę widać gołym okiem. Naprawdę masz coś nie tak z kubkami smakowymi, jeśli nie czujesz, że to są inne chipsy :)
Przecież nawet te soki od Hortexu to nie jest to samo, a co dopiero chipsy, przecież to by była marketingowa porażka dla Laysów (które notabene też są sprzedawane w Biedronce) jeśli okazałoby się, że to identyczny produkt.

01.09.2010
14:16
[49]

Tomuslaw [ Superbia ]

Karrde - Zrób test na znajomych, w jednej misce Lays, w drugiej biedronkowe. Nikt nie zgadnie które są które.

Masz jakichś dziwnych znajomych. Albo to ja i moi jesteśmy bardzo wyczuleni.

01.09.2010
15:12
smile
[50]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

j.a.c.k
Zobacz na opakowaniu jaki jest znaczek producenta biedronkowych. Sam byłem zdziwiony. Owszem, smak może być inny - ale jest tyle różnych obecnie smaków chipsów, że trudno poznać czy ten konkretny robi taki czy inny producent. W jakości smaku/produktu nie ma żadnej różnicy.

Tomusław

Wiesz, są tacy co kupują "custom-built" słuchawki za 10000zł bo inaczej źle słyszą muzykę. :)
Jeśli mam coś nie tak z kubkami i nie potrafię wyczuć różnicy to tylko się z tego powodu cieszę, bo mogę kasę oszczędzić (w teorii, bo nie będę specjalnie do biedrony jeździł po czipsy). Tak samo jak cieszę się muzyką z pierdziawek za 100zł w jakości 128kb mp3. :)

01.09.2010
15:17
smile
[51]

lostman [ Pretorianin ]

Tomuslaw - to pan i pańscy znajomi są wyczuleni, bo ja i moi też różnicy dostrzec nie mogę...

01.09.2010
15:25
[52]

dzony600 [ Generaďż˝ ]

Karrde --> ale to, że produkt jest z jednej fabryki nie oznacza, że jest tej samej jakosci. co za problem zrobić drugą linię produkcyjną i smażyć tam ziemniaki drugiej kategorii ? zresztą, nawet z jedną linią dałoby się tak zrobić. jeden dzień robią produkt dobrej jakości, a na drugi zmiana składników/proporcji i sprzedajemy do biedronki.

01.09.2010
16:24
[53]

pablo397 [ sport addicted ]

Karrde --> nie rozchodzi sie o producenta a o normy czy jakosc produktu.

tu macie pare fotek jak wyglada jeden z zakladow robiacych produkty dla biedronki - milego picia sokow czy coli, ktore przeciez smakuja tak samo czyli niczym sie nie roznia!!!jeden



i odpowiedź szefostwa firmy, ktora elegancko podsumowuje czemu produkty 'wyprodukowano dla' sa tansze ""sprzedajemy tanio, więc nie można wymagać jakości!" "

01.09.2010
16:41
[54]

Tomuslaw [ Superbia ]

Karrde - jak dla mnie tracisz ;) bo jeśli dla Ciebie A i B to to samo gdy A<B, to (mając mało wyczulone zmysły) nie wyczujesz piękna, które jest w B, a wyczujesz tylko to w B, co jest również w A. Tego co rozróżnia B od A (czyli B-A ;)) nie wyczuwasz. Przykro mi, life is brutal ;) Troch matematyczne podejście, ale mam nadzieję, że w ten sposób jest bardziej klarowne. Samemu również łatwiej mi to wyjaśnić na podstawie matematyki :P Takie zboczenie.

Jednak co do "słuchawek za 10000zł" - ja zawsze kupuję na miarę swojego portfela, ale zawsze trzeba rozważać stosunek ceny do jakości.

lostman - nie pisałem do Ciebie przecież :) Więc czemu takie obruszenie i osobiste podejście do sprawy "bo ja i moi znajomi..."? :)

01.09.2010
16:50
[55]

mineral [ Senator ]

To tak jak z Biedronką - kupujesz tam chipsy za połowę ceny Laysów, wyprodukowane w tej samej fabryce, tak samo, o takim samym smaku.

Hahaha, dobry koleś jesteś.

Pracuję w tej fabryce i wiem doskonale, że Top Chipsy (z biedronki) to inna liga niż Lays. To co liczy się przede wszystkim, oprócz jakości ziemniaków to przyprawa.
Prosty przyklad, Laysy i Top Chipsy bekonowe. Top Chipsy są przesolone! Nie da się ich zjeść dużo. A Laysy można wcinać bez ustanku.

01.09.2010
16:51
[56]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

"co za problem zrobić drugą linię produkcyjną i smażyć tam ziemniaki drugiej kategorii ?"

Zaden problem, pare milionow zl i juz jest :) Oczywiscie zwroci sie w pare dni, w koncu zarobek na noname chipsach z biedronki to krocie :D

01.09.2010
16:55
[57]

bartek [ Legend ]

Co do "tych samych fabryk" - mój tata pracował ~kilkanaście lat temu w niemieckiej fabryce produkującej paski do aparatów i kamer. Maszyna nabijała logo KODAK na większość pasków, cała reszta żadnego logo nie miała i była opychana trzy razy taniej :)

Z perfumami to może nie taka prosta sprawa, bo receptury na pewno są jakoś prawnie obwarowane (jak np. skład Coli)?

Wracając do kwestii jedzenia poruszonej w linku od pablo397....

Niestety, ale to nie jest domena tanich firm :) Pracowałem w Danii na "ekologicznej" farmie trzy miesiące. Znajomi podobnie, ale w najbogatszej części Niemiec. Żarcie robione w super warunkach, 100% ekologiczne, w sklepach ceny głupiej cebuli czy ziemniaka są wyższe o 300-1000% od produktu "normalnego".

A właściciele tylko czekają na pochmurną noc, żeby móc w całkowitej ciemności spryskiwać swoje plony chemią. Oczywiście nieoficjalnie... Widziałem takie nielegalne opryski przynajmniej 8 razy przez te 3 miesiące, goście prawie srali w gacie, ale czego się nie robi dla pieniędzy i "zdrowego" jedzenia.

Pracowałem też na farmie tulipanów w Norwegii, największej i najlepszej, pierwsza klasa kwiaty, gniecione, rzucane i deptane stały w chłodniach nawet po 2 (!!!) tygodnie a zawsze były sprzedawane maksymalnie jako z "wczorajszego zbioru" :) Też nieoficjalnie, odbiorcy nic nie wiedzą a jak wiedzą, to mają gdzieś, bo chemii w tych kwiatach jest tyle, że wrzuciłem kilka bukietów do plecaka, wróciłem samolotem, postawiłem w domu i z miesiąc jeszcze trzymały... Rosną na takiej pożywce, że jak nie masz lateksowych rękawiczek do zbierania, to możesz któregoś dnia się obudzić bez paznokci.

Widział ktoś fabrykę Kubusia od środka? To nie są tanie soki, nie? A wiecie z czego są robione? W fabryce nie byłem, ale znajomy jest serwisantem i musiał jechać na szkolenie. Zapewniam, że po jabłka, które pcha się do soków (Kubusia) byście się nawet nie schylili. 100% spady, obite, gnijące. Jakby mieli robić soki z normalnych jabłek, to by ich na świecie zabrakło.

Ostatnio kupiłem sok Żurawinowy Tymbark, też nie tania firma? 15% sok jabłkowy, 15% inne soki, 2% sok żurawinowy. Sprawdźcie sami :D

O kurczakach czy zbożach nie ma co wspominać. Ktoś kiedyś mądrze na GOL-u napisał odnośnie "afer jedzeniowych": dowiedz się, czy w Twojej piekarni mają praktyki uczniowie zawodówek :) Jak wpadał sanepid, to mój sąsiad zamykał się w brudnym fartuchu z różnymi "płynami" do pieczenia w kiblu i czekał, aż się zwiną. Nie wiem co tam miał (stary kwas chlebowy?), i nie mam jak spytać, bo wychodzi z więzienia w 2014 :D

Smacznego.



I jeszcze skok do perfum - nie wiem jak Wy ich uważacie, ale jak mój tata bierze o 6 rano prysznic, o 6:30 psika się Bossem, to wracając o 18-19 z roboty czuć perfumy w całym domu. Jakie kilka godzin? Większość mojej rodziny robi w branży chemicznej, kosmetyki miałem oryginalne od dziecka (mimo, że perfum praktycznie nie używam) i WSZYSTKIE trzymały po kilkanaście godzin a jeśli nawet kilka to nie 2-3 a raczej 8-9.

Taka dygresja odnośnie Karrde'a.

01.09.2010
17:18
[58]

Tomuslaw [ Superbia ]

A tak, skoro mamy już temat perfum...

może mi ktoś polecić męskie perfumy? :) Możecie wymienić same dobre i sprawdzone marki. Bylebym nie kupował kitu ;)

Dzięki z góry!

01.09.2010
17:50
[59]

Tomuslaw [ Superbia ]

spoiler start
Matko, tylko się potraficie sprzeczać i temat jest wciąż na wierzchu, a jak ktoś prosi o pomoc to trzeba robić to co ja :P
spoiler stop


up ^^

01.09.2010
18:52
[60]

Drackula [ Bloody Rider ]

[59]

Channel (Allure homme sport)

Boss'y by nie byly takie zle ale smierdziec tak samo jak wiekszosc na ulicy? nah.

01.09.2010
18:58
[61]

Tomuslaw [ Superbia ]

Drackula - dzięki bardzo, szczególnie za wskazówkę dot. Hugo Bossa.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.