GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Ile godzin bronilaby sie Polska w przypadku agresji innego kraju?

29.08.2010
21:56
[1]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Ile godzin bronilaby sie Polska w przypadku agresji innego kraju?

To ze w Polsce bedzie wojna to niestety jest pewne. Jak uczy historia nigdy jeszcze nie bylo niekonczacego sie pokoju :) Nie za rok, prawie na pewno nie za 5 lat, za 10 lat marne szanse, ale kto wie co sie bedzie dzialo za 15,20, 50 lat? Swiatowe trendy gospodarcze niestety nie wroza zbyt dobrze, uwazam ze czekaja nas ciezkie czasy, a w ciezkich czasach najlatwiej wybrac sie do sasiadow aby poszukac szczescia i dobrobytu...

Natrafilem na ciekawy wpis na jednym z blogow:



Dla leniwych przekleje:

Oto miesiąc po rocznicy sierpnia 44 mamy kolejną tragiczną rocznice – wrzesień 39.

Najgorsze co może być to huczne świętowanie oraz defilady, które dają nam złudzenie siły polskiej armii. Otóż polska armia to jedna wielka ściema i żenada oraz wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto (również w afgański piasek).

Podkreślę to bardzo wyraźnie – wierząc, że wystawione w Warszawie sprzęty wojskowe mają jakieś odniesienie do rzeczywistej sprawności i przydatności jest tym samym, co zachwyty nad samolotami Łoś i ORP Błyskawica w 1939 !



Historycznie biorąc Polska od tysiąca lat jest zagrożona militarnie ze strony sąsiadów. To, że od 3 pokoleń mamy spokój (nie licząc okupacji sowieckiej) nie znaczy, że sytuacja taka trwać będzie wiecznie. W XVII wieku, gdy Szwedzi wkraczali na Mazowsze, mieli do czynienia ze społeczeństwem nie znającym wojny od czasów krzyżackich. To wcale ich jednak nie uchroniło od bardzo brutalnej okupacji szwedzkiej, która porównać można jedynie z hitlerowska (zorganizowany rabunek, masowe publiczne egzekucje itp).

Wraz z kolejnymi latami obecnej Depresji inflacja będzie nieubłaganie rosnąć, Peak Oil zabije nasz styl życia, i w konsekwencji rosnąć w siłę będą populiści. Wcześniej czy później może dojść do wojny. I musimy się do tego przygotowywać już dziś.

Nasza armia to śmiech i żenada. W razie starcia z którymkolwiek z tradycyjnych wrogów historia powtórzy się – polska armia zostanie rozbita w perzynę w czasie poniżej 14 dni.

Nasi alianci powtórzą swoje wcześniejsze zachowanie – poczekają 2 tygodnie żeby zobaczyć co się zdarzy, rozrzucą ulotki i wyślą noty dyplomatyczne. Palec środkowy w górę, droga Polsko. Nikt nie będzie ginąć za Gdańsk, tym bardziej że pod Gdańskiem nie ma ropy.



Rozwiązanie jest proste – trzeba czerpać z rozwiązań znanych na świecie. Obrona terytorialna i późniejszy ruch oporu to podstawa. Owszem, można nas napaść, można zestrzelić tych parę samolotów co mamy, zatopić ten złom co ‘broni’ wybrzeża, ale to tyle. Każdy krok agresora w Polsce powinien być powstrzymywany przez lokalnych mieszkańców, a w chwili zniszczenia regularnego oporu przez podziemie.

Armia w wydaniu PRL to był oczywisty absurd. Trzymanie ludzi latami w koszarach i ćwiczenie desantu na plaże Danii to głupota. Obecne pomysły na armie zawodową to też głupota – po jej rozbiciu reszta społeczeństwa pozostanie nieuzbrojona i niewyszkolona, na łasce okupanta.

Ludzi trzeba brać w kamasze na 2-3 tygodnie i płacić im za to. Należy wbić obywatelom we łby podstawy obrony znanych im okolic, nauczyć strzelać, robić zasadzki minowe jak w Iraku, wpoić podstawy konspiracji. Tego da się nauczyć na krótkich szkoleniach. To jest nowoczesna wojna, w której możemy zwyciężyć !

A w godzinie W wystarczy otworzyć magazyny i wydać wszystko co w nich jest – broń osobistą, środki minerskie, amunicję artyleryjską (doskonała do pułapek przy drogach), broń przeciwpancerną (‘pancerfausty’).

Każdy agresor zapłaci straszną cenę za każdy metr okupowanej ziemi i wcześniej czy później zostanie zmuszony do odwrotu.


Oczywiscie mozemy sie podniecac jakbysmy rozniesli armie bialorusi, ale prawda jest raczej bardziej przykra: jak ktos nas bedzie chcial zaatakowac to tylko wtedy gdy bedzie mial duze szanse na wygrana, nikt nie atakuje silniejszego :) Nasza armia w czasach dobrobytu nie jest potega, w przyszlosci nie widze mozliwosci zeby byla lepsza.

Moze powinnismy spojrzec prawdzie w oczy, skonczyc eskapady w egzotyczne rejony swiata z czego nie mamy zadnego pozytku, a zaczac szkolic ludzi do walki partyzanckiej? Czy taka walka ma sens? Czy jedynie powieksza liczbe ofiar cywilnych i zwieksza terror okupanta?

29.08.2010
21:59
[2]

Shaggeh [ Pretorianin ]

TL;DR. Nasza armia to smiech i zenada. Padniemy w mniej niz 14dni.

29.08.2010
22:01
[3]

graf_0 [ Nożownik ]

Ale PO CO napastnik miałby atakować Polskę.
Bo polityka zagraczniczna, w kwestii wojen jest dość pragmatyczna.
Bez motywu gospodarczego nikt wojny raczej nie zacznie.

29.08.2010
22:01
[4]

Roycewicz [ Pretorianin ]

Nasza armia zła nie jest, jest prymitywnie wyposażona, ale dobrze wyszkolona (daruję sobie bajeczki o dzielnych polakach bo to sprawa ideologiczna). Problem w tym że żyjemy pomiędzy dwoma wielkimi mocarstwami; Niemcami i Rosjanami.

29.08.2010
22:02
[5]

Dark Templar [ Konsul ]

Dobry tekst - dawno się tak nie uśmiałem :D

29.08.2010
22:02
[6]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

graf_0: A po co wczesniej bylismy atakowani?

29.08.2010
22:03
[7]

Asmodeusz [ Legend ]

[6]

Poczytaj ksiazki. Np podrecznik do historii dla szkoly podstawowej. Czesto na leckjach ucza o "przyczynach wybuchu wojny".

29.08.2010
22:05
[8]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Asmodeusz: Wiesz co to jest pytanie retoryczne?

29.08.2010
22:06
[9]

Asmodeusz [ Legend ]

Pytanie retoryczne jako odpowiedz na posta [3] zupelnie nie mialo sensu fyi. Rzucasz posta o agresji a nie jestes w stanie nawet wytlumaczyc po kiego kija ktokolwiek mialby zaczynac te wojne. Trasa niemcy-krolewiec? lol

29.08.2010
22:06
[10]

matisf  [ Konsul ]

Tak jak zawsze do usranej smierci, musieli by wybic kazdego polaka zeby polska przestala istniec, a tak sie nie da. I pomijajac narodowe przywary i wady to w polakach cenie, nie damy sie byle komu :)

29.08.2010
22:06
smile
[11]

NeroTFP [ Senator ]

A po co nam cała armia? :)

Wystarczy Hans Kloss, a do tego załoga Rudego 102 i Szarik. Przyda się do zadań specjalnych oddział Czarnołusowa.

Pokonamy wszystkich.

29.08.2010
22:07
[12]

yo dawg [ 1979 ]

Autor tej wypowiedzi sugeruje, że w razie wybuchu konfliktu, 40, czy 50-letni chłop będzie pamiętał szczegóły z 30-dniowego szkolenia odbytego w wieku 19 lat?

Kto dziś pamięta wszystkie tematy lekcji z PO? Czy w przypadku krwotoku człowiek myśli o tym, by zabandażować ranę zgodnie ze schematem w książce?

Teoria to jedno, praktyka - tym bardziej w przypadku wojny - jest zupełnie inna.

29.08.2010
22:07
[13]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

Każdy Polak powinien być terrorystą.

29.08.2010
22:08
[14]

zoloman [ Legend ]

[11]

wystarczy jeden Pudzian

29.08.2010
22:09
[15]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Fakt, tekst pisany przez idiotów, dla idiotów - czyli standard.

29.08.2010
22:09
smile
[16]

Qverty™ [ Legend ]

Nie broniłaby sie. Pan prezydent Komorowski uznałby że jest to pokojowe wkroczenie wojsk(tu wpisz dowolny kraj który miałby być agresorem), nastąpiłaby inkorporacja a Donek i Bronek wmawialiby nam że dzięki temu Polacy będą żyć godnie i dostatnio. Amen :) Oczywiście dla ściemy zorganizowaliby jakieś tam referendum z ustalonym z góry wynikiem :)

29.08.2010
22:10
[17]

miczek2008 [ Generaďż˝ ]

Polska armia jest po prostu słabo wyposażona. W dodatku sasiadujemy
z dwoma mocarstwami, które na pewno maja lepiej wyposażona i lepiej wyszkolona armie.

29.08.2010
22:10
[18]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

W przypadku wojny z Białorusią, Litwą czy Czechami lub Słowacją mamy jakieś szanse odparcia uderzenia bowiem ichniejsze siły zbrojne są albo na równym poziomie z naszymi lub słabsze. Istnieje też realna szansa na obronę przed atakiem Ukrainy, gdyż tam nadal panuje doktryna sowiecka, a i sprzet technologicznie starszy.
Niestety gdy agresorem będzie Rosja czy Niemcy, to będzie powtórka z 39 roku, a sama wojna z pewnością będzie trwała nawet znacznie krócej niż wtedy.

Porady autora wzięte z zada wielbłąda raczej. Polska, to nie Izrael, gdzie szkoli się każdego obywatela.

29.08.2010
22:10
[19]

Roycewicz [ Pretorianin ]

Fakt, nie ma sensu poruszać takich tematów na prymitywnym forum o Grach. Amen, spadam na Afrika Korps.

29.08.2010
22:12
[20]

_MaZZeo [ Legend ]

[16] zostaw sarkazm mądrzejszym.

29.08.2010
22:12
[21]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Asmodeusz: Zawsze znajdowal sie powod, uwazasz ze juz sie nie znajdzie? Nie staram sie bawic w wymyslanie powodow, bo wiekszosc tych co to probowala przewidziec przyszlosc konczyla jako posmiewisko. A wiec Ty uwazasz ze przez powiedzmy 50 lat nie mamy czego sie obawiac? Skad ta pewnosc? Tylko z tego powodu ze masz ograniczona wyobraznie? A moze przerost ego? :)

Zreszta to nie wazne, mielismy rozmawiac nie o tym kto co kiedy i gdzie, ale jaka doktryna wojenna jest sensowniejsza. Utrzymywanie armii pokazowej, czy od razu zalozenie ze armia wiele nie zdziala i szkolenie ludnosci do wojny partyzanckiej, tak aby potencjalny agresor stwierdzil ze wartosc terenow nie jest proporcjonalna do kosztow utrzymania duzych sil i ewentualnych strat.

29.08.2010
22:12
[22]

HoMeR [ Man with dragonov ]

"dajcie mi polskich żołnierzy, i niemiecką technologie a podbije wszystko." - Adolf Hitler.

29.08.2010
22:13
smile
[23]

piokos [ 147 ]

A jakby nas Cypr zaatakował?

29.08.2010
22:14
[24]

Kravas [ Niepokonan ]

Qverty - Pan Prezes pogroziłby palcem i oberwalibyśmy atomem.
JKM zatkałby ciałem lufę _____ (tu wstawić nazwę czołgu)
Napieralski z Kaliszem zwołaliby masową obronną paradę miłości.
Kononowicz zlikwidowałby... wszystko.
A Komorowski jako sympatyk Rosjan pozwoliłby im zaanektować nasz kraj, i pomaszerowalibyśmy ku nowej lepszej Europie Rosyjskiej.

29.08.2010
22:15
[25]

Asmodeusz [ Legend ]

[21]

Szkoda ze za 50 lat pewnie jeden z nas bedzie juz wachal kwiatki od spodu - za pozno wtedy bedzie abym mogl powiedziec "a nie mowilem". Tak jestem pewien ze w najblizszych x-dziesiat lat nie bedzie u nas wojny. Happy?

29.08.2010
22:17
[26]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

piokos >>> Zależy który z domniemanych "właścicieli" Cypru prowadziłby atak. ;]
Z Turcją nie mielibyśmy żadnych szans. nie dość, że Saraceny, to jeszcze chłamerykany więcej im sprzętu dają.
Zresztą problem z Grecja też byłby. W końcu potomkowie Spartan, a i technologicznie stoją znacznie wyżej od nas, jeśli chodzi o sprzęt wojskowy. ;)

Asmodeusz >>> Ja bym tak nie prorokował...
Wojny na serio wybuchały z głupich powodów, a w dzisiejszym świecie nie dość że za dużo ludzi, to i niespokojne czasy motywują do "nauczek" dawanych słabym przez silnych. ]:>

Ja obstawiam spory konflikt w Europie w ciągu najbliższych 20 lat góra.
Przypominam, że zaledwie 20 lat temu w centrum prawie Europy miała miejsce okrutna wojna i, to jak najbardziej niespodziewana i z idiotycznego powodu...

29.08.2010
22:18
[27]

r_ADM [ Senator ]

Nie wiem ile czasu bronilaby sie Polska armia, ale glupota jest niezuwazenie, ze to nie jest to samo wojsko co chocby 10 lat temu. Te 'eskpady' do egzotycznych krajow sprawily to, ze spora czesc naszych zolnierzy wie co to wojna, i bynajmniej nie z ksiazek. Wachali proch, wiedza na co mniej wiecej ich stac a wyposazenie jest coraz lepsze.

A co do Rosji. LooZ niedawno wklejal w jakims watku kilka linkow opisujacych stan ich armi. W skrocie mowa byla o tym, ze to niewyszkolona, slabo wyposazona, niedoinwestowana instytucja, ktora jest jedynie cieniem dawnej potegi. Oczywiscie daleko mi do lekcewazenia armi rosyjskiej, ale tez nie demonizujmy.

29.08.2010
22:18
[28]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Asmodeusz: Mam nadzieje ze Ty masz racje. Zreszta jak dopisalem wyzej, bez sensu teraz wymyslac jakas political fiction, pytanie jest inne: lepsza slaba armia czy wyszkolona partyzantka?

29.08.2010
22:19
smile
[29]

Egzek [ Tits Lover ]

[22]

29.08.2010
22:22
[30]

Hishyayo Mikito [ Zryty ]

Wpierw zadajmy sobie pytanie, czy broniłaby się.

29.08.2010
22:25
smile
[31]

Coy2K [ Veteran ]

wyszkolona partyzantka ? w 2-3 tygodnie ?
weź nie błaznuj

29.08.2010
22:26
[32]

Cyber Rekin [ Sharkee ]

A prawda jest taka, że gdyby wszystkie kraje porzuciły wojsko i militarię to mogliby na bardzo długi czas znieść głód w swoich krajach.

29.08.2010
22:27
[33]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

r_ADM >>> Nawet technologicznie przestarzała, to jednak armia Rosji nadal jest Europejską potęgą i nie ma wątpliwości, że gdyby ruszyli na Zachód, to nie mieliby problemu z dojściem do Atlantyku.
Poza tym obecnie jest dość sporo opracowywanych projektów mających unowocześnić technologie. Putin mocno wspiera te akcje, kaski brakuje, ale jednak coś tam się dzieje na tym polu.

Tak czy siak, atakując Polskę nie mieliby żadnego problemu z zajęciem jej w góra dwa tygodnie...

29.08.2010
22:28
[34]

Regis [ ]

Polska pewnie by musiała skapitulować po paru dniach, ale krzyż przez pałacem by przetrwał nietknięty ;)

29.08.2010
22:28
[35]

Pichtowy [ Senator ]

Taaaa, szkolić polaków w zamachach i strzelaniu. Potem wprowadzić prawo posiadania broni, nawet automatycznej i mamy czysty maksyk w europie wschodniej. Jestem za.
Podbic nas będą chcieli dla naszego gazu łupkowego! Czerwona Armia gazpromu nas najedzie do spóły z wehrmah..WRÓC bundeswehrą i będzie pozamiatane.

29.08.2010
22:30
[36]

Belert [ Legend ]

hehe Warszawa by padła ale sam krzyz by został nietkniety otoczony walem trupów:)

29.08.2010
22:31
[37]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Coy2K: Tez uwazam ze 2-3 tygodnie na cale zycie to duzo za malo. Ale kto mowil ze ma to byc jednorazowe szkolenie? Ja bym to widzial raz na rok/dwa lata.

Z drugiej strony osobiscie to nie usmiecha mi sie nawet na tydzien byc wyrwanym z zycia ktore obecnie prowadze :) Takich jak ja pewnie bylaby wiekszosc i znow zaczalby sie koncert lewych zwolnien, kategorii G itp...

Kwestia placenia ludziom za to ze biora udzial w szkoleniu... Mysle ze aby to byla kwota atrakcyjna dla jakiejs znaczacej czesci ludnosci to powinno byc przynajmniej 1000 zl, razy zalozmy 5 mln obywateli rocznie (chociaz ta liczba moze byc nieosiagalna z powodow braku mocy przerobowej) daje jedyne 5 mld zl, budzet wojska to 25 mld, wiec nie jest to jakas liczba oderwana od rzeczywistosci...

29.08.2010
22:32
[38]

COOLek [ Konsul ]

Wraz z upowszechnianiem się internetu i dostępem do wiedzy, szanse na jakiś większy konflikt zbrojny nikną.
Ile broniłaby się Polska? Nie wiem, bo ja bym spierdolił za granicę, choćby na rowerze, przy pierwszej informacji. Nie mam zamiaru oddawać życia za państwo, twór który ma służyć ludziom, a nie ludzie jemu.

29.08.2010
22:33
[39]

Kravas [ Niepokonan ]

Ja obawiam się tylko zrobienia z Polski atomowej piaskownicy przez Nato w przypadku agresji Rosjan.
W końcu takie plany już były, i podejrzewam, że akurat w tej kwestii niewiele się zmieniło.

29.08.2010
22:34
[40]

r_ADM [ Senator ]

meryphilia - do Atlantyku? Pomijajac nas, uwazasz, ze przeszliby Niemcy, Francje i pokazy kontyngent Brytyjski? Smiem watpic. A wracajac do potegi to kluczem jest brak kaski. Podobniez od upadku ZSRR w tamtejszych wojskach nie ma zadnego nowego projektu zbrojeniowego. A ciezko prowadzic wojne dywizjami gdzie pokazna czesc sprzetu albo nie dziala, albo jest kanibalizowana aby reszta mogla dzialac. Nie wspominajac o brakach w wyszkoleniu.

Pichtowy - w Szwajcarii jakos Meksyku nie ma, a bron dluga ma tam kazdy obywatel.

29.08.2010
22:36
[41]

Ksionim [ Generaďż˝ ]

Fakt, nie ma sensu poruszać takich tematów na prymitywnym forum o Grach. Amen, spadam na Afrika Korps.
Roycewicz -> A takie kategorie jak "polityka" czy "religia" (kiedyś nawet "erotyka") pozostają niewytłumaczonymi zjawiskami?

Co do szkolenia cywilów w walce partyzanckiej to ciekawa sprawa. I tutaj mam pytanie do was: można się SAMEMU zgłosić na takie szkolenia, co dawniej były przymusowe (po ukonczeniu 18 lat dostawało się chyba zawiadomienie)? Wiecie, kilka tygodni i przydział do rezerwy.

29.08.2010
22:40
[42]

niewirnik [ Pretorianin ]

Zapominacie, że jesteśmy w UE i nato. Jakby ktoś zaatakował Polskę, to miałby jednocześnie wojnę z UE i Nato/USA.

Nie wiem czego naćpałeś się, a może jesteś po prostu idiotą-prowokatorem.

29.08.2010
22:50
[43]

MANOLITO [ Senator ]

meryphilia, prosze cię, tylko niemcy (30mld) wydają na armię tyle co rosja, francuzi 50mld, brytole 35mld, polska 9mld, nie mówiąc o tym, że rosjanie pod względem technicznym staneli w miejscu, o ile członkowie nato potrafią stworzyć wspólnie nowe projekty pojazdów, samolotów, to rosjanie muszą korzystać wyłącznie ze swoich specjalistów, a to podraża koszty i wydłuża czas projektowania i efekt jest taki, że praktycznie od lat 90 nie udało im się zmodernizować armii na tyle by mogła mieć możliwości techniczne odpowiedników zachodnich, czego efektem jest blisko 10-12 tyś zabitych podczas poskramiania tak małego narodu jakim są czeczeńcy.

ps. i jeszcze jedno, kluczem do wygrania wojny z ruskimi jest przewaga w powietrzu, a tutaj NATO dosłownie rozsmarowuje rosyjskie lotnictwo, a co za tym idzie wszystkie ich pojazdy lądowe.

29.08.2010
22:51
smile
[44]

Grejbrak [ Pretorianin ]

niewiernik ---> albo ignorantem :)

29.08.2010
22:53
[45]

Sony42 [ Centurion ]

Teraz to mogą nas zaatakować dla samego gazu łupkowego. Ale podobno jesteśmy w unii europejskiej i w przypadku ataku inne kraje powinny od razu ruszyć nam na pomoc prawda?
Teraz sposób na wojnę jest chyba tylko jeden, bomba atomowa, i myślę, że Rosjanie użyli by jej bez wahania, chociaż nie wiem czy by im się opłacało, jesteśmy zbyt blisko, a właściwie graniczymy z nimi a poza tym pewnie taniej by im wyszło wysłać żołnierzy.

29.08.2010
22:55
smile
[46]

Rellik [ Kuciland ]

Dla zainteresowanych kilka linków.

Wydatki na armie poszczególnych Państw: (+jpg po prawej)


Ilość żołnierzy:


I liczba czołgów:


Te liczby w mojej opinii daja do myślenia

edit: te dane roznia sie o tych przytoczonych przez MANOLITO ale i tak niezmiennie USA jest na 1st place.
Czemu nikt ich się nie obawia?..


Ile godzin bronilaby sie Polska w przypadku agresji innego kraju? - Rellik
29.08.2010
22:56
[47]

LooZ^ [ intermarum ]

:D Ten watek to powinien byc w kategorii "dowcipy", mozna prosic moderatora o przeniesienie?

Banda dzieciakow, partyjnych bojowek, niedoinformowanych ludzi (pozdro azzie) i ludzi chorych dotknietych "kompleksem Polaka" w jednym blotku, cudownie :)

Po pierwsze, ta potezna armia rosyjska, co pisalem wielokrotnie, nie tylko nie mialaby zadnych szans na dotarcie do atlantyku, to na dodatek mialaby powazne problemy z dotarciem do Odry.

Po drugie, calkiem niedawno rozpoczeto nabor do Narodowych Sil Rezerwy, czyli czegos na ksztalt amerykanskiej Gwardii Narodowej. Na poczatek liczyc ma ona 20.000 zolnierzy.

Po trzecie, guzik wiecie o sytuacji w armii polskiej, niemieckiej czy rosyjskiej, a zyjecie jakimis swoimi smiesznymi kompleksami. W chwili obecnej mamy jedna z najbardziej doswiadczonych w boju armii w europie.

Rellik: To przekaz nam swoje przemyslenia, jestem niezmiernie ciekawy jaki wplyw na wspolczesne pola bitew ma np liczba czolgow, w szczegolnosci bez rozgraniczenia na te dzialajace i niedzialajace, ze nie wspomne o podziale na ruchome cele, wzglednie nowe i nowoczesne.

29.08.2010
22:56
[48]

Hellmaker [ Legend ]

niewirnik ---> W 39 też byliśmy związani paktami o wzajemnej pomocy :) Dopóki USA nie miałoby żywotnego interesu w ratowaniu zaatakowanej Polski, toby palcem w bucie nie ruszyło.

29.08.2010
22:58
smile
[49]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Panowie panowie...
Już wielu takich jak Wy "Napoleonów" i innych "Hitlerów" wmawiało, że Rosjanie, to dzicz, a później kończyli żywot w jakichś dziurach... :3

Nawet z setkami zdezelowanych czołgów i samolotów, nie używając broni masowego rażenia, Rosja przeszłaby przez Europę i nie pomogłyby w powstrzymaniu tej fali wypasione Leopardy, Challengery czy inne Eurofightery. :)

Po drugie na dobrą sprawę do końca nie wiadomo co tam obecnie jest opracowywane w Rosji, bo w przeciwieństwie do Zachodu Rosja nie potrzebuje reklamować swoich technologii, by znalazł się na nie kupiec jakiś... ;]

29.08.2010
23:04
[50]

Rellik [ Kuciland ]

LooZ^ ---> Ale spokojnie LooZ! Ja tylko przytoczylem fakty, nigdzie nie stwierdziłem ze armia polska jest be, lub ze ruscy wjada nam w kape. Wtracilem tylko danych liczbowych, zeby ludzie mogli na nie spojrzec i zastanowic sie skad tak naprawde moze przyjsc zagrozenie.

Poza tym osobiście jestem zwolennikiem zawodowej armii - tak, w Polsce również. Dlaczego? Historycznie Polska Armia miała lepsze wyniki, gdy byli w niej profesjonalni opłaceni wojowie, niż gdy do boju szło pospolite ruszenie

29.08.2010
23:06
[51]

LooZ^ [ intermarum ]

meryphillia: Az mnie kur*cze nosi jak czytam takie pierdoly jakie ty wypisujesz. Gowno wiesz, w dupie byles, pierdolisz farmazony takie ze szczeka opada. Zycie to nie komiks o dzielnych wojakach z rudego 102. NIE MASZ POJECIA o stanie technicznym wojsk rosyjskich, o totalnym upadku przemyslu zbrojeniowego i R&D, o analizach samych rosjan, ze w chwili obecnej nie sa w stanie obronic swojego terytorium, a ty mowisz, o przejsciu przez europe. Ilosc nowoczesnych sil lotniczych w linii w krajach NATO w samej europie kilkukrotnie przekracza stan posiadania calej Rosji (a przypominam, ze to najwiekszy terytorialnie kraj swiata), ze nie wspomne o zintegrowanym systemie bojowym lotnictwa, czego rosjanie nawet nie planuja bo ich na to nie stac. Nie siej bzdur, bo potem ktos przeczyta i uzna ze masz pojecie o czym piszesz.

29.08.2010
23:12
[52]

MANOLITO [ Senator ]

meryphilia, czasy się zmieniają, eksperci rosyjscy też to widzą, i we wszystkich opracowaniach utyskują nad rozbuchaną armią lądową posiadajacą stary technicznie sprzęt, żołnierzy nie potrafiących go obsługiwać, zdezelowane lotnictwo, brak nowoczesnych środków technicznych, bezzałogowych samolotów, nowoczesnych transporterów (nawet ich własne minsterstwo obrony nie chce kupić najnowszego bmp3), nie mówiąc o przestarzałych centralistycznych doktrynach jego użycia.

29.08.2010
23:26
[53]

gizio1 [ Generaďż˝ ]

Pod rządami Donka i Bronka za 50lat Polska będzie imperium i to my będziemy napadali na inne kraje.

29.08.2010
23:27
smile
[54]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]

Zapominacie, że jesteśmy w UE i nato. Jakby ktoś zaatakował Polskę, to miałby jednocześnie wojnę z UE i Nato/USA.

Jaka znowu wojna z UE, jak to jest organizacja gospodarcza? Wojnę z Radą Europy i CEFTA "też by mieli"?

29.08.2010
23:32
[55]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Looz >>> A skąd Ty czerpiesz swoje informacje?

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale to samo dokładnie można napisać o stanie sił zbrojnych USA i co z tego skoro połatanymi samolotami trzymają w szachu cały świat?

"Nowoczesne siły lotnicze NATO", to w tej chwili zaledwie coś lekko ponad 200 Typhoonów na które stać tylko najbogatszych, a i tak nawet oni tną zamówienia, no i ostatecznie nie jest to samolot "do wszystkiego".
F-35 dla Europy nadal jest w powijakach można powiedzieć i minie jeszcze kilka lat nim trafi do Europy.
Większość państw używa starego sprzętu, szczególnie że po 'kryzysie" niewielu myśli o czymkolwiek nowym.

Oczywiście, że najprawdopodobniej generalny atak Rosji na Europę zakończyłby sie wymianą nuklearną, ale w przypadku wojny konwencjonalnej obrona Europy nie jest do końca czymś pewną.
Tak jak według Ciebie niektórzy cierpią na brak zaufania dla swoich sił zbrojnych, tak Ty popełniasz podobny błąd ignorując i wyśmiewając przeciwnika, który już wielokrotnie udowadniał, że należy go brać na poważnie, nawet gdy atakuje nie mając obuwia na nogach...

Jedyny problem Rosji, to doktryna nie sprzęt, bo w przypadku przewagi liczebnej i wrodzonej agresji, to oni równie dobrze mogliby i przedymać przez Europę w zardzewiałych T-34, a sprzęt zachodni wykańczać przy pomocy broni EMP...

Po drugie chociażby Indie udowadniają że sprzęt radziecki może działać na zabójczym poziomie, deklasując Zachód. Udowodnili, że nawet MiG-21 może być śmiertelnym zagrożeniem dla F-15, który koniec końców nowoczesnym samolotem, to już nie jest...
A zachodnie technologie awiacyjne i komputerowe nie są już niedostępnymi dla Rosji. Głupi nie są, a jak pokazał historia wręcz idealnie kopiują prace innych...

Wielu już przeceniało zdolności bojowe "dzikusów" z Rosji. Mam nadzieję, że zbyt szybko nie wybiją z głów pewności siebie osobników Twojego pokroju Looz...

29.08.2010
23:33
[56]

niewirnik [ Pretorianin ]

meryphillia
Looz >>> A skąd Ty czerpiesz swoje informacje?


WikiLeaks

29.08.2010
23:42
smile
[57]

Sky Angel [ Semper Paratus ]

<3 SF
nie ma szans na jakąś większą wojenkę pomiędzy krajami EU i/lub Rosją, co najwyżej lokalne konflikty typu Gruzja. Istnienie zbyt wiele różnego rodzaju powiązań pomiędzy tymi krajami, a Rosja to nie potęga militarna jaką było zsrr, ale z drugiej strony jak każdy wie Rosja to kraj hardkorów^^ i kto wie co oni tam ukrywają.

Najbardziej prawdopodobna wersja 3WS to wojna pomiędzy cywilizacjami, cywilizacją zachodu a islamu(wszyscy studenci kochają huntingtona!$!@#%) Ziemia stanie się radioaktywnym złomowiskiem, zaatakują nas kosmici, plan Hari Seldona się nie powiedzie i ostatnią szansą na przetrwanie w tym barbarzyńskim wszechświecie będzie wstąpienie do akademii jedi.

krótko mówiąc- koniec jest blisko

29.08.2010
23:47
[58]

LooZ^ [ intermarum ]

meryphillia: Wkleje ci swoj post z innego watku, z tymi twoimi tekstami o rosjanach to jak z polskimi lotnikami co to poleca na skrzydlach od stodoly, chyba ze przypadkiem zabija 130 osob.

|Pare linkow i tekst specjalnie wyszukalem:

- (przy okazji informacji o wieku pilotow pojawily sie sugestie, ze mlodsi nie latali ze wzgledu na zbyt maly nalot i brak umiejetnosci)

- Lotnictwo 1/2009
Trudno znaleźć pozytywy w obecnym stanie rosyjskich Sił Powietrznych. "Wojna pięciodniowa" z Gruzją pokazała, że rosyjskie Siły Powietrzne pozostają na poziomie technologicznym lat 80. ub. wieku. Przestarzałe są systemy łączności, dowodzenia i rozpoznania. Kuriozalną opinię wygłosił na konferencji prasowej w Moskwie zastępca szefa Sztabu Generalnego Rosji, Anatolij Nogowicyn. Pytany o przyczyny strat samolotów w Gruzji odpowiedział: stosowaliśmy systemy i środki walki radioelektronicznej, ale są one produkcji radzieckiej - co miało objaśnić ich nieefektywność. Sporą słabością jest mizerna liczba "wzmacniaczy siły": zbiornikowców jest tylko 20 na całą Rosję, samolotów wczesnego ostrzegania - 16, a wyspecjalizowanych samolotów walki elektronicznej - ani jednego.
Jednak największym problemem rosyjskich Sił Powietrznych pozostaje słabe wyszkolenie załóg. Krytycznie niski stan osiągnęło ono w latach 1998-2001, kiedy pilot samolotu bojowego latał średnio 15-20 godzin w roku; lepiej było tylko u pilotów transportowych, którzy spędzali w powietrzu po 50 godzin. Począwszy od 2002 r. sytuacja poprawiła się znacząco, ale nalot jest nadal znacznie niższy od niezbędnego. W 2007 r. wyniósł on około 45 godzin w lotnictwie taktycznym i około 100 godzin w lotnictwie transportowym. Wyszkolenie pilotów nie rozkłada się jednolicie: największy nacisk położono na przygotowanie młodych pilotów, którzy latają 60-70 godzin rocznie (w tym jednak jest spora część lotów na samolotach szkolnych L-39); piloci doświadczeni mają tylko 25-30 godzin dla podtrzymania nawyków. Warto zwrócić uwagę na fakt, że piloci zestrzelonego nad Gruzją samolotu rozpoznawczego Su-24MR, płk Igor Zinow i płk Igor Rżawitin służyli w elitarnym ośrodku doświadczalnym w Achtubinsku. Także inni rosyjscy piloci uczestniczący w wojnie z Gruzją (ci, których nazwiska znamy, czyli ci, którzy zostali zestrzeleni) to pułkownicy i majorzy. Potwierdza to opinię, że w rosyjskich jednostkach niewielu pilotów jest wystarczająco przeszkolonych, aby wziąć udział w działaniach bojowych.
Poziom sprawności sprzętu jest trudny do oceny, gdyż nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Według niektórych szacunków zdolna do lotu jest około i 1/3 samolotów i śmigłowców rosyjskich Sił Powietrznych; reszta wymaga remontu kapitalnego lub utylizacji. Jeśli spojrzeć na zdjęcia satelitarne rosyjskich lotnisk wojskowych to można policzyć, że połowa śmigłowców stoi bez łopat. Wiele samolotów (na przykład kilkadziesiąt transportowy IŁ-76 na lotniskach w Pskowie, Smoleńsku, Twerze i innych) jest stłoczonych na małej przestrzeni i "nie rusza się" na odświeżanych zdjęciach, co świadczy o tym, że te samoloty już dawno nie latają.

- Z zakupami nowych samolotów jest jeszcze gorzej. Zakupy sprzętu są w Rosji planowane w tzw. Państwowych Progra­mach Uzbrojenia (GPW) przyjmowanych - teoretycznie - na okres 10 lat. Teoretycznie dlatego, że żaden z poprzednich GPW nie został wykonany i po kilku latach wymie­niano go na następny. Obecny program uzbrojenia na lata 2006-2015 (GPW-2015) został zatwierdzony przez prezydenta Władimira Putina w listopadzie 2006 r. Na finansowanie tego programu wcią­gu 10 lat zaplanowano 4939,4 mld rubli (około 500 mld złotych) w cenach 2006 r. Siły Powietrzne mają otrzymać w ciągu tych 10 lat około 250 nowych samolotów i śmigłowców; kolejnych 770 samolotów i śmigłowców ma być głęboko zmoderni­zowanych. Bardziej konkretne liczby nie są znane, jedynie z oderwanych wypowie­dzi rosyjskich decydentów wiemy, że do 2015 r. ma być zakupionych 58 bombow­ców taktycznych Su-34, 67 śmigłowców bojowych M/-28N, 12 śmigłowców bojo­wych Ka-52, 60 samolotów szkolnych Jak-130, a także 18 lekkich samolotów transportowych II-112W. Siły Powietrzne dostaną też 18 dywizjonów przeciwlotni­czych zestawów rakietowych S-400. Większą część pieniędzy przeznaczonych na prace badawczo-rozwojowe w lotnictwie pochło­nie program myśliwca nowej generacji PAK FA. Minęły trzy lata realizacji tego programi i rezultaty wyglądają mizernie. W sierpniu 2007 r. do 4. CBPiPLS w Lipiecku (zauważmy, że nie jest to jednostka liniowa, ale instruktorsko-doświadczalna) przybył jeden - i jak dotąd jedyny - bombowiec taktyczny Su-34. W tym samym roku do podobnego ośrodka 344. CBPiPLS w Torżku przybyły cztery nowe śmigłowce bojowe M/-28N; lotnictwo armijne dostało też nie­wielką liczbę nowych śmigłowców trans­portowych M/-8MTW-5.

-

- MIG-29 w naprawie

Niemal jedna trzecia wszystkich myśliwców bombardujących armii rosyjskiej jest niesprawna - ujawnia w piątkowym numerze moskiewski dziennik "Kommiersant".
Najwięcej problemów dotyczy starych samolotów MiG-29. Gazeta odnotowuje, że "sam resort obrony Rosji po raz pierwszy przyznał, iż dwieście myśliwców bombardujących MiG-29 nie tylko nie jest w stanie wykonywać obecnie zadań bojowych, lecz nawet wystartować z ziemi".

Do ostatniej katastrofy MiGa doszło z powodu korozji maszyny - przypomina "Kommiersant", dodając, iż eksperci wyjaśnili przyczyny wypadku właśnie banalną przyczyną: wiekiem maszyny, skonstruowanej jeszcze za czasów ZSRR. "To zaś oznacza, że dla sił powietrznych kraju nadszedł moment, kiedy zaczną setkami tracić samoloty" - pisze dziennik.

Gazeta cytuje oficjalne rosyjskie dane, z których wynika, że lotnictwo wojskowe dysponuje obecnie 291 MiGami-29, z których 70 procent, jak podawano przy okazji katastrofy takiej maszyny w październiku ub.r., ma kłopoty z korozją. To zaś oznacza - pisze "Kommiersant" - iż problem ten dotyczy około dwustu MiG-29. "Dla potencjału bojowego sił powietrznych utrata dwustu maszyn to bardzo znacząca liczba, tym bardziej, iż właśnie na maszynach tego typu szkoli się młodych pilotów" - pisze moskiewski dziennik.

Gazeta cytuje słowa byłego (w latach 1998-2002) dowódcy sił powietrznych Rosji generała Anatolija Kornukowa, iż zawsze uważał MiGi-29 za "cudowne maszyny", lecz te z nich, które jeszcze pozostają w siłach powietrznych, winny być wycofane i złomowane, podobnie jak Su-27, albo też przejść niezwykle kosztowny kapitalny remont. "Postarzał się cały park rosyjskich myśliwców" - ostrzegł generał.

- "Only 30% of the MiG-29s were allowed to resume flights after a month-long suspension. n the past, the Russian Air Force rejected radical modernization of MiG-29s, choosing the upgrade of Su-27 Flanker and MiG-31 Foxhound interceptors."

- zakończenie produkcji na użytek WWS:
MiG-29 - 1991
Su-27 - 1992
MiG-31 - 1994

-

-

- W ostatnią sobotę w tvp3 w programie "Studio Wschód" wypowiadał się, jako tzw. zaproszony ekspert od rosyjskiej armii, "Suworow". Mówił różne rzeczy: np., że obecną reformę r. armii prowadzi "sprzedawca mebli", a nie "wojak typu od szeregowca do generała", przez co może tylko tej armii zaszkodzić. Stwierdził też coś, z czym ciężko się nie zgodzić. Mianowicie:
Obecna rosyjska armia jest "naukowo" i technologicznie niezdolna do rozwoju. Od momentu rozpadu "imperium ZSRR" nie stworzono żadnej nowej wojskowej technologii ani broni. Jeśli już coś powstało, to jest to coś, co jest tylko dokończeniem projektu powstałego w czasach ZSRR. Jeszcze gorzej jest ze szkolnictwem wojskowym. Obecne takie szkoły trwają tylko mocą inercji, praktycznie się nie rozwijają.
A bez rozwoju (szczególnie rozwoju zaplecza naukowo-dydaktycznego) każda armia może tylko trwać " na z góry upatrzonych pozycjach", do czasu aż się sama rozpadnie.

- W wyniku reformy armii liczba czołgów w rosyjskich jednostkach bojowych zmniejszy się 10-krotnie. Pozostaną tylko 2 brygady i 20 batalionów pancernych. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez agencję Interfax, Sztab Generalny rosyjskich SZ zatwierdził już nową strukturę wojsk pancernych w jednostkach armii i marynarki wojennej. Dwie brygady pancerne mają pozostać w okręgach moskiewskim i syberyjskim (obecnie funkcjonują w nich trzy dywizje pancerne). W ponad 20 ogólnowojskowych brygadach stałej gotowości zostaną zaś sformowane bataliony pancerne.

W efekcie tych reform, w porównaniu z rokiem 2005 liczba czołgów zmniejszy się prawie 10 razy – do około 2 tysięcy. Obecnie uzbrojenie jednostek pancernych stanowią czołgi &#1058;-62, &#1058;-64, &#1058;-72, &#1058;-80, &#1058;-90. Tylko ten ostatni, wywodzący się z T-72B i T-80, jest w miarę nowoczesny. Od początku produkcji w 1992 dostarczono około 500 T-90. W 2009 armia ma otrzymać 63 kolejne czołgi tego typu. Jednocześnie modernizowana będzie część T-72 i T-80.

Rosyjscy dowódcy podkreślają, że mimo radykalnego zmniejszenia liczby czołgów, pozostaną one główną siłę uderzeniową armii. W prowadzonych w związku z planowanymi reformami analizami, nie znaleziono dla nich alternatywy.

-

-

- Priorytetowo traktowane będą: strategiczne siły odstraszania, obrona przeciwlotnicza i przeciwbalistyczna (S-400 i S-500), bronie precyzyjne i zautomatyzowane systemy dowodzenia, plus lotnictwo transportowe (An-124 i An-70, także śmigłowce).
Niepriorytetowe są maszyny dla wojsk lądowych - czołgi, pojazdy opancerzone itp.

PAK-FA - w 2013 planuje się zamówić partię (wdrożeniową) 10 maszyn. Do tego czasu mają zakończyć się próby płatowca (i podstawowych systemów). Ta partia ma posłużyć do prób uzbrojenia (i systemów bojowych).
W 2016 mają zostać zamówione maszyny seryjne, potrzeby SP ocenianie są na 50-100 maszyn.|

29.08.2010
23:51
[59]

rvc [ MORO ]

fajny temat a barany

30.08.2010
00:13
[60]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Looz >>> Ja nie twierdzę, że poziom technologiczny wojsk Rosji jest "da best". Ale jednocześnie w przypadku nawet słabo wyszkolonej i wyekwipowanej, ale licznej armii, sprzęt nie jest gwarantem powodzenia czy tez niepowodzenia w konflikcie zbrojnym, nawet i współcześnie.
Po drugie, informacje z gazet o "myśliwcach bombardujących MiG-29" nie są koniecznie faktycznym obrazem stanu sił zbrojnych. Rosja, to nie USA czy Europa Zachodnia, gdzie wszystkie dane wojskowe są podawane na tacy...

Problem doktryny, wyszkolenia i jakości sprzętu jest poważny w Rosji, ale to kraj, który przy podobnym stanie, wygrywał już wojny i jestem w stu procentach pewien, że dzisiejsza wojna z zachodem też zakończyłaby się zwycięstwem Rosji. Zwycięstwem okupionym olbrzymimi stratami, ale jednak.

Co jest obecnie nie mniej ważnym, to fakt że "kryzys" wpłynął równie destrukcyjnie na Zachód, co chyba ignorujesz.
USA ma cały czas problem ze starzejącym się drastycznie lotnictwem, w Europie też na tym polu nie jest różowo, a "kryzys" pogłębił tylko problem, bo nie wspominając już o zakupach nowego sprzętu, kasy brakuje tez i na modernizacje.
No i koniec końców IMO główny problem Zachodu leży w zbytnim zaufaniu w technologię cyfrową, po unieszkodliwieniu której większość zachodnich "cudeniek" staje w polu albo wali z nieba jak kamień, a rozradowany "Sasza" gna przez pola w T-72 z 80 roku... :)

BTW. Rozwój sprzętu na Zachodzie też nie jest sprawą priorytetową (następcy Abramsa jeszcze długo nie zobaczymy chociażby) i głównie dąży się do modernizacji starego sprzętu.
No i poza tym ostatnimi czasy Rosja stara się usilnie o nowy sprzęt i to w dosłownym znaczeniu. Miedzy innymi dlatego (i słusznie) nie planuje się modernizować aktualnie używanego sprzętu, nie licząc tego najlepszego (T-90, Su-33, MiG-31).

30.08.2010
00:28
[61]

LooZ^ [ intermarum ]

Te starzejace sie lotnictwo USA jest potega ktorej prawdopodobnie zaden kraj na swiecie nie jest w stanie naruszyc, pamietaj, ze potega USA to nie same mysliwce, a calkowita roznorodnosc uzbrojenia od samolotow wywalczania przewagi powietrznej, przez transportowce, bombowce stealth, system AWACS ktory jest jak to sie ladnie ujmuje "game changerem".

Rosyjska armia w chwili obecnej to armia z ogromnymi problemami alkoholowymi, narkotykowymi, z potezna fala i liczba samobojstw ktora jest ogromna. Naprzeciwko siebie mieliby zolnierzy na pewno lepiej uzbrojonych, na pewno lepiej wyszkolonych, na pewno w lepszej kondycji fizycznej i broniacych swoich domow i rodzin.

Tez nie wiem za bardzo o jakiej sytuacji piszesz, wojnie ktora sei zacznie jutro, czy o takiej ktora sie zacznie za rok? O takiej ktora potrwa miesiac czy 30 miesiecy? W chwili obecnej zarowno stan uzbrojenia, zapasow amunicji, wydolnosci gospodarek jest po stronie europy zachodniej. Nawet Polska ma zapasy bomb kasetowych wystarczajacej do uszczuplenia rosyjskiej armii o kilkadziesiat tysiecy zolnierzy.

Tak jak mowilem, wielu ludzi madrzejszych ode mnie stwierdzilo, ze rosjanie mieliby powazne problemy z podbiciem Polski, a ty mi tutaj o calej Europie ;) Gdzie Niemcy, Francja, UK, Wlochy czy nawet Turcja, ktora jest w chwili obecnej duzo lepsza militarnie niz rosja, a ciezo mi sobie wyobrazic przy takiej wojnie, zeby Turcja stanela po stronie rosji.

30.08.2010
00:42
smile
[62]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Lotnictwo USA ma tylko i wyłącznie szanse na polu walki właśnie z poowdu liczebności, bo technologicznie już niekoniecznie. Ogromnym plusem jest też zespolenie dowodzenia i działania poszczególnych sił.
Jak już wcześniej wspominałem, dwa lata temu Hindusi pokazali, że nie straszny im Zachód z F-16 i F-15 i za pomocą współpracujących ze sobą Su-33 i zmodernizowanych MiG-21, spoza zasięgu zachodnich "super-maszynek" unieszkodliwili je z zupełna łatwością.
A problem z starzejącym się sprzętem Amerykanie mają nielichy, nie mniejszy praktycznie niż Rosjanie...

Nie wiem też co to za "mądrzy" ludzie sugerują problemy armii Rosyjskiej z pokonaniem Polski. Mam nadzieję, że nie masz tutaj na myśli jakichś "ekspertów" zapraszanych do TV, którzy nie wiedzą po spojrzeniu na ekran, czy rozbity w Polsce Su-27 był dwu, czy jednak może jednomiejscowy...

Mówiąc o "wojnie" z Polską, oczywiście że mam na myśli dzień dzisiejszy, bo cholera wie, czy za rok, czy dziesięć lat nasze wspaniałe państwo nie będzie się rozciągało od Atlantyku do Pacyfiku... ;)

30.08.2010
00:50
[63]

Gizzah [ Pretorianin ]

Bardzo fajny temat, z chęcią poczytałbym więcej.
Sam się nie wypowiadam, bo za wiele nie wiem, ale zgodzę się, że nie raz już mówiono o tym, że Rosja ma niewyszkoloną, pijaną, głodną i niesprawną armię, a jak bywało to każdy wie.

30.08.2010
00:50
[64]

wilqu [ wilk medyczny ]

"A problem z starzejącym się sprzętem Amerykanie mają nielichy, nie mniejszy praktycznie niż Rosjani"-> nie bądźmy śmieszni litości, każdy sprzęt się starzeje ale wystarczy spojrzeć na standardowe wyposażenie amerykańskiego żołnierza a rosjanina, biorąc pod uwagę wojnę w terenie równinnym, Rosjanie zostaliby zdeptani, a co do "konkurencyjnosci" migów i f-ek wyniki bojowe mówią same za siebie, to już nie te czasy gdy ilością można zadeptać jakość

30.08.2010
01:16
[65]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

wilqu >>> Problem w tym, że USAF nie posiada zbyt wiele samolotów w najnowszych wersjach i większość stanowi starszy sprzęt.
Patrząc przez pryzmat Europy jest mniej więcej tak samo, bo nowoczesnego sprzętu lotniczego NATO zbyt wiele nie ma...

30.08.2010
01:21
[66]

LooZ^ [ intermarum ]

meryphillia: Po pierwsze, USAF regularnie modernizuje swoje samoloty (poczytaj chociazby o MLU), a to ze nie dokonuja wymiany 1 do 1 to oczywiste, bo nie ma takiej potrzeby, F35 wykona wiecej niz F15 ktore sluzyc mialy do wywalczenia przewagi w powietrzu. Skoro technologicznie USAF nie rzadzi, to ktory kraj ma w linii lepsze samoloty niz np F22? I przy okazji poprosze na jakies opinie, ktore ten fakt potwierdzaja.

Gdzie ci Hindusi pokazali, ze im nie straszne? Na cwiczeniach? Wiesz mam nadzieje, jak wygladaja cwiczenia i ze symuluje sie w nich ROZNE sytuacje bojowe, z uzwglednieniem ograniczenia predkosci samolotow, osiaganych G, ogranicza sie radary itd, stad m.in. wygrana naszych MiGow nad naszymi F16 swego czasu, co bylo woda na mlyn dla zwolennikow teorii o "starych gruchotach", ktorzy nie brali pod uwage ograniczen ktore zostaly narzucone pilotom Jastrzebii.

O porownywalnosci do problemu Rosji to w ogole nie wiem co odpowiedziec, porownujesz najwieksze sily zbrojne na swiecie z niedofinansowana od 20 lat armia majaca pilnowac najwiekszego kraju swiata i mowisz, ze maja podobne problemy? Przeciez to bzdura.

Rosyjskie sily transportowe leza i zdychaja, mysliwce taktyczno-uderzeniowe wlasciwie z malymi wyjatkami nie istnieja, liczbe dywizji sie tnie na potege, ale ty dalej uwazasz, ze 48 F16, kilkaset Rosomakow, GROMy (nie, nie mowie o js, ale to chyba wiesz), nie robia roznicy w wojnie obronnej, bo oczywiscie, ze robia. Jesliby po czasie rosjanie zdobyli Polske, co wydaje sie dosyc oczywiste przy roznych zalozeniach gier wojennych, to okupiliby to stratami uniemozliwiajacymi parcie na zachod w najblizszych latach.

No i ciagle slysze to, ze ktos tam, cos tam nie docenial, nie szanowal, itp, itd. A to kiedys liczylo sie cos wiecej niz mieso armatnie? Teraz czesc zolnierzy jest lepiej wyszkolona niz inzynier po niejednym naszym uniwerku w obsludze sprzetu technicznego.

30.08.2010
01:37
[67]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Looz >>> F-15, to nie tylko wersja C, ale i E i możliwości tej ostatniej F-35 zwyczajnie nie przekroczy. Zresztą dowodem tego będzie fakt, gdy jeszcze spokojnie przez 10/20 lat Strike Eagle będzie użytkowany na równi z F-35, do czasu gdy nie wprowadzone zostaną nowe samoloty (mają to być ponoć bezpilotowe projekty na bazie starego A-12, o których często się mówi przez ostatnie dwa lata).

Ćwiczenia w Indiach zszokowały nawet i obserwatorów amerykańskich. Oczywiście, że to "tylko" ćwiczenia, ale w końcu te w niczym nie odbiegają od realiów, nie licząc tylko nieszkodliwych "pestek"...

Oczywiście przekomarzać się hasełkami możemy do upadłego i tylko cieszyć się, że naocznie jak na razie nie mamy się jak przekonać do słuszności naszych wywodów. ;)

Co do "największych sił zbrojnych na świecie", to warto zauważyć, że najwięcej pieniędzy wydają oni nie na zakup i modernizację sprzętu czy opracowywanie nowych technologii, a na utrzymanie owych sił i stojącej za nimi biurokracji oraz wojenki z "Saracenami"...

30.08.2010
02:19
[68]

Babiczka [ Senator ]

[46] - cos jest nie tak z naszym krajem. Zlewa sie z wodami...

30.08.2010
02:41
[69]

demon92 [ Konsul ]

Jeden sensowny powód ataku na nas poproszę:)

30.08.2010
02:51
[70]

Babiczka [ Senator ]

Piekne dziewczyny

30.08.2010
02:55
smile
[71]

Widzący [ Legend ]

demon92 -> Ubu Król po intronizacji wypowiada wojnę Rosji z powodu zamordowania Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Małżonką. Dwa zagony pancernych husarzy pod dowództwem feldmarszałka Macierewicza uderzają z marszu na Królewiec.

30.08.2010
04:07
[72]

nagytow [ Firestarter ]

Ile godzin bronilaby sie Polska w przypadku agresji innego kraju?
Zalezy czy na granicach by byly krzyze.

30.08.2010
07:01
smile
[73]

Cremek [ Generaďż˝ ]

Mysle, ze nie byloby potrzeby sie bronic bo Gajowy z Chyzym Rojem zaraz by sie z agresorem dogadali i wszystko oddali...

30.08.2010
07:18
[74]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Dzieki za fajne wpisy, zawsze to milo poczytac jak to u sasiada zle sie dzieje ;)

30.08.2010
07:20
[75]

Raziel [ Action Boy ]

mi się wydaje, na chłopski rozum, że wcale tak źle nie jest. To fakt, jaki kraj takie wyposażenie - pewnie mocno średniawe. Trzeba jednak pamiętać o tym, że Polska ma faktycznie niezłe doświadczenie w bojach, podczas gdy wiele rozwiniętych państw wymiguje się od udziału w wielu starciach, Polacy dziarsko swoich posyłają co ma swoje plusy i minusy, ale akurat w tym wypadku to plus.

30.08.2010
07:24
[76]

Belert [ Legend ]

Rosyjska armia w chwili obecnej to armia z ogromnymi problemami alkoholowymi, narkotykowymi, z potezna fala i liczba samobojstw ktora jest ogromna. Naprzeciwko siebie mieliby zolnierzy na pewno lepiej uzbrojonych, na pewno lepiej wyszkolonych, na pewno w lepszej kondycji fizycznej i broniacych swoich domow i rodzin.

nie przesadzaj i nie badz naiwny , ruska armia nawet z tymi problemami jest dosc sprawnie zarzadzana , metody moze nie opieraja sie na najnowszych zdobyczach techniki ale za to sa pewne, skuteczne i sprawdzone w roznych wojnach.

30.08.2010
10:19
smile
[77]

Onomatopeter [ Generaďż˝ ]

Zwykle jak jakiś kraj napada na Polskę kończy się to Wojną Światową więc pewnie pare latek by to porwało. Stawiam na 3 lata.

30.08.2010
10:23
[78]

Dj_Mazurski_kartofel_123 [ Konsul ]

przy stanie polskich dróg większość wrogiej armii nie przebiłaby się przez granicę

30.08.2010
10:24
smile
[79]

Will Barrows [ take one shot fo my pain ]

Mamy Pudziana.

30.08.2010
10:58
[80]

LooZ^ [ intermarum ]

Belert: Ciezko prowadzic konstruktywna dyskusje jesli druga strona uwaza rosjan za nadludzi, ktora jesli ma mieso armatnie to na pewno fanatyczne, jesli ma stary sprzey to na pewno ma tez swietny supertajny a jesli ma malo sprzetu to lada moment nabuduje go w tysiacach. Rzeczywistosc swoje, a forumowi wizjonerzy rosyjskiej potegi swoje.

30.08.2010
10:59
[81]

Imak [ Generaďż˝ ]

Nie wiem, jak można narzekać, że polska armia to kupa, a armie naszych sąsiadów(Rosja, Niemcy) są zajebiste, nikt nie zwraca uwagi, że Niemcy się po wojnie bogaciły i bogacą się, a Rosjanie nas okradali, oni mają pieniądze, my nie mamy i należy zwrócić uwagę na to, że Rosjanie częściowo jadą na naszej kasie, więc moim zdaniem nie należy nas do niej porównywać.

30.08.2010
14:23
[82]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

LooZ >>> Nie trzeba wcale uważać Rosjan za nadludzi, a ichniejsze wojsko uważać za niepokonane. Jednak mimo wszystko chociażby z powodów liczebności i zaciętości należy jak najbardziej sprowadzać na ziemię wszelakiej maści "strategów" i "analityków", którzy niejako wmawiają, że spokojnie można wcielać się w Napoleona czy Hitlera, bo rosyjski niedźwiedź mocno śpi i w ogóle jest pijany do nieprzytomności...

Ja cały czas będę powtarzał, że zwyczajnie nie doceniasz możliwości Rosjan, Ty będziesz sugerował, że bzdury gadam, a reszta niech się modli o to by ktoś jednak nie próbował weryfikować naszego przekomarzania... ;)

30.08.2010
14:25
[83]

Mepha [ Mhroczny Pogromca ]

[79]
Dokładnie. Mamy Pudziana. Nie ma co dyskutować ile bronilibyśmy się, bo nikt nie jest tak głupi żeby zaatakować gdy mamy go.

30.08.2010
14:41
[84]

flepi [ Pretorianin ]

Teraz to w 15 minut by nas rozwalili;p za komuny to by nikt z nami nie miał szans;d

30.08.2010
19:49
[85]

MANOLITO [ Senator ]

meryphilia, armia iracka w 90roku była jedną z największych potęg militarnych na świecie, armia z tysiącami czołgów stosująca centralistyczne/radzieckie metody dowodzenia, i co z tego wyszło? a mianowicie amerykanie dzięki przewadze lotnictwa rozsmarowali te siły na miazgę, mając przypominam jedynie 15% sterowanych bomb i rakiet, dzisiaj mają ich ponad 90%, do tego dochodzi doktryna headfirst, która spowodowała w pierwszej kolejności zniszczenie komunikacji i centrów dowodzenia, nazywa się to mnożnikiem siły, co to powoduje? a mianowicie to, że zdezorientowane bataliony, albo wykonują zadania nie adekwatne do sytuacji taktycznej, albo stoją w miejscu oddając przeciwnikowi inicjatywę, irackie wojska nie poddawały się dlatego, że były jakoś secjalnie bojażliwie, tylko w takiej sytuacji gdy głowa została odcieta, machanie na ślepo "kończynami" jest bez owocne pozostaje jedynie poddanie się.
przewaga amerykanów w powietrzu jest miażdząca, a gdy już dominuje się na niebie, te tysiące czołgów i wysokie morale na nic by się zdały, prowadzenie w takich warunkach ofensywy pancernej to czyste samobójstwo.

a co do polski, my mamy to szczęście w nieszcześciu, że nasz kraj leży na lini wododziału rzek, i każda sierota wie, że najlepiej na nich zatrzymać wojska rosyjskie, które nawet jeśli przekroczą, nadal bedą potrzebowały benzyny, amunicji, żywności itd. a to moga jedynie zapewnić wydajne przeprawy mostowe dla tysięcy ciężarówek z zaopatrzeniem, a w dzisiejszych czasach zniszczenie takich punktów to kwestia minut, tak więc nawet jeśli ta masa czołgów w końcu przełamie nasze linie, będą mieli ogromne problemy z zapewnieniem zaopatrzenia.

30.08.2010
20:15
[86]

olivierpack [ Senator ]

O wraca stary temat. Wojna w Europie to tak naprawdę dzisiaj abstrakcja nie do wyobrażenia. Przyszłość jednak piszę najbardziej niedorzeczne scenariusze, choćby z historii najnowszej kto 10. września 2001 zdawał sobie sprawę co wydarzy się dnia następnego i przez następne 10 lat? Gdyby nie czarny czwartek w 1929 roku na amerykańskiej giełdzie i jego skutki globalne, Hitler pewno nie wyszedłby poza monachijskie piwiarnie. Jeden dzień może odmienić na świecie wszystko.
Wojna mniejsza lub większa nawet tu w Europie zawsze może się zdarzyć, naturalnie nie w sytuacji dnia dzisiejszego czyli powszechnej międzynarodowej stabilności, szczęśliwości, integracji jak obecnie. Kryzys może jednak objawić się nagle i dojrzewać przez kilka miesięcy czy lat, głęboki kryzys ekonomiczny, kryzys energetyczny, globalna klęska naturalna, epidemia, lokalne konflikty etniczne czy religijne, czy coś równie nieprzewidywalnego o bardzo dużej skali oddziaływania. Tym samym żadne sojusze w historii nigdy nie trwają wiecznie i wówczas armię się posiada albo nie, rozumie to każdy nowoczesny kraj o bogatej historii, w Polsce dużo się o armii tylko mówi, natomiast robi się absolutne minimum i nie jest to tylko kwestia pieniędzy, ale często woli, chęci, wizji. Realnie nie ma ani armii zawodowej, ani od lat w sferze życzeń armii terytorialnej.

Armia zawodowa to powinna być absolutna elita elit, choćby i było ich tylko 30 – 50 tysięcy, oficerowie i podoficerowie obrony powietrznej i przeciwlotniczej, sił specjalnych, sztaby i łączność, technicy. Może jakiś zawodowy rdzeń oficerski piechoty, artylerii, wojsk pancernych, reszty, ewentualnie kombinowana multibrygada szybkiego reagowania do rozstrzygania lokalnych operacji, ale zasadniczo te branże powinny być pół zawodowe na zasadzie armii rezerwowej, która winna być dobrze opłacaną pracą dodatkową dla pasjonatów, a nie jako wojsko zawodowe z przywilejami mundurowymi, które w sumie mało robi, a utrzymanie, szybkie emeryturki kosztują krocie. Poza tym trzeba przestać udawać, że Polska ma marynarkę wojenną, bo obecnie mamy więcej admirałów niż wszystkich okrętów razem wziętych i to nie żart, raczej chora rzeczywistość, ale tak jest akurat we wszystkich wojskowych branżach, multum średnio sprawnych jednostek, sztabów, szarż oficerskich, tylko nie wiadomo w sumie czym oni właściwie dowodzą i czemu to ma służyć. Oszczędności z odcięcia trepów od żołnierzy pompować w sprzęt, sprzęt, sprzęt obrony terytorialnej, na wielkie programy zbrojeniowe jak choćby obrona przeciwlotnicza i tak trzeba szukać pieniędzy poza budżetem MON jak z F16.

30.08.2010
20:25
[87]

BzArEx [ Pretorianin ]

Wojna, służy dwóm celom zdobyciu nowych zasobów naturalnych oraz ekspansji terytorialnej. Patrząc na sytuację gospodarczą i system rynkowy obowiązujący w naszej części świata wojna była by najgorszym sposobem osiągnięcia ww celów.

30.08.2010
20:32
smile
[88]

Raziel [ Action Boy ]

Rosja pokazała jaka jest mocna, jak jej bombowce ściągała gruzińska partyzantka:D

30.08.2010
21:10
[89]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Looz, często się z Tobą zgadzam, ale zawsze jak dochodzi do dyskusji takich jak ta, to sypiesz życzeniami jak do złotej rybki. Obawiam się jednak że w razie czego one się nie spełnią i nasz kraj zostanie pokonany szybciej niż w 39 roku. Sypanie życzeniami nikomu jeszcze nie pomogło.

30.08.2010
22:35
[90]

Finthos [ Generaďż˝ ]

Tu nie chodzi o życzenia, a o logiczne myślenie. Polska nie ma obecnie chyba żadnych cennych surowców w odpowiednich ilościach, jesteśmy stabilni, nie stwarzamy zagrożenia-po cholerę nas atakować? Wojna to pieniądze, wojna to wpływy, wojna to korzyści-z ataku na Polskę nie ma żadnych. To prędzej spodziewałbym się wojen domowych z islamskimi bojówkami niż jakieś konfliktu między państwami.

30.08.2010
23:47
[91]

Belert [ Legend ]

dlaczego?A bo tak .Bo to było zawsze ruskie i powinno wrocic do mateczki rosjii.

02.09.2010
00:54
[92]

LooZ^ [ intermarum ]

zsl: Gdybym reprezentowal myslenie zyczeniowe, to pakowalbym sie wlasnie celem zdobycia Moskwy ;)

Informacja z dzisiaj, rosyjskie wojsko w tym roku MA otrzymac uwaga uwaga... 4 samoloty Su-34. Tada!

Przy okazji, przesuneli ponownie testy rakiety Bulawa, ktora im nie chce od paru lat latac i w zwiazku z czym nie maja czego wkladac do swoich lodzi podwodnych.

03.09.2010
16:44
[93]

LooZ^ [ intermarum ]

Kolejne informacje prosto z Rosji:

03.09.2010
16:57
[94]

meryphillia [ Forever Psychedelic ]

Te informacje też są świeże:


Jak widać nie jest chyba jednak aż tak źle skoro jednak rakiety na orbitę coś tam wynoszą.

;)

Looz >>> Teraz mam dla przeciwwagi zacząć wklejać wiadomości o kolejnych cięciach i to w poważnych programach militarnych USA?

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.