GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Wieloodłamowe złamanie rzepki

17.08.2010
18:17
[1]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Wieloodłamowe złamanie rzepki

Przed wczoraj doznałem urazu(na rolkach, jeżdże agrsywnie). Spadłem z ok.2,5-3metrów na zgięte kolano. Że to się stało wieczorem, z kolanem nie było tak źle do czasu aż doszedłem do domu to kolejnego dnia(rano) wybrałem się do szpitala(chętnie powiem że w szpitalu byłem o 10:30, wyszedłem o 15:45,ahhh te polskie szpitale). Ortopeda wyssał mi krew z kolana, powiedział że mam rozgruchotaną całą rzepke i założył mi gips na 6tygodni. Czytałem w internecie że to się załatwia operacyjnie, ale ja się cieszę że mnie operacja omineła i mam ten PIEPRZONY gips, od kostki aż do połowy uda... Dostałem zastrzki przeciw zakrzepowe, mówił że sam mam sobie je robić w brzuch(szkoda że nikt w szpitalu mi nie pokazał jak :), naszczęscie babcia umiała i mi pokazała).

Dobra, koniec użalania się... teraz pytanie

Ortopeda powiedział mi że mogę na całe życie zapomnieć o rolkach ekstremalnych. Zwolnienie z WFu mam na rok, powiedział też że będę miał problemy z kolanem do końca życia.

Kwestia: wierzyć mu ? znam osobiście "piłkarza" który miał podobne złamanie i powoli wraca do piłki nożnej, czasem go boli ale daje rade.

Czy mieliście może takowe złamanie ?

Jak wygląda rehabilitacja i "dalsze życie" ?

Dzięki :)

17.08.2010
18:20
[2]

Kowal172 [ Music Producer ]

Czytałem w internecie że to się załatwia operacyjnie, ale ja się cieszę że mnie operacja omineła

pierwsza sprawa nie masz się z czego cieszyć bo jeśli ci tego nie złożyli(ah te polskie szpitale) to będziesz miał jeszcze większe problemy niż gdybyś miał operacje

powiedział też że będę miał problemy z kolanem do końca życia.

tak to raczej prawda, niestety

17.08.2010
18:27
[3]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Nie mogłem podnieść nogi do góry, odessał mi krew, troche podniosłem... powiedział mi że jakbym nie podniósł to miałbym operacje... ale za 2 tyg. mam iść na RTG i do nowego ortopedy, więc sie spytam co i jak :)

17.08.2010
18:27
[4]

COOLek [ Konsul ]

Dlaczego nie nosiłeś ochraniaczy?

17.08.2010
18:28
[5]

Goozys[DEA] [ Rise and shine! ]

Już Ci współczuję. Złamanie rzepki jest chyba najgorszym z możliwych urazów, jakie można mieć przy kolanie. Pewnie młody jeszcze jesteś, ale wiedz już teraz, że na stare lata dorwą Cię bóle reumatyczne. Zaczniesz odczuwać w kolanie minimalne zmiany ciśnienia i pogody. W upalne lata i mroźne zimy ból nie do wytrzymania. Na Twoim miejscu z rana poszedłbym do owego lekarza i zarządzał operacji. W ten sposób możesz zniwelować bóle do minimum. A o rolkach możesz faktycznie zapomnieć... mam na myśli ekstremalną jazdę. Kolano już nie będzie tak sprawne jak wcześniej. Przy intensywnym zmęczeniu może sprawiać mocny ból.

17.08.2010
18:29
[6]

graf_0 [ Nożownik ]

Yep - kolana sie naprawia BARDZO, ale to BARDZO trudno.
O ile to możliwe to poszukaj i idź do jak najlepszgo ortopedy/chirurga.
Bo jeśli już można kolano uratować, to właśnie operacyjnie.

17.08.2010
18:34
[7]

Joshua1990 [ BettingExpert ]

Ziom Pospolity -> z jakiego jestes miasta?

17.08.2010
18:35
[8]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

nie rozumiem w czym ci to potrzebne ?

17.08.2010
18:36
[9]

graf_0 [ Nożownik ]

Ziom - może chce ci lekarza polecić.

17.08.2010
18:36
[10]

Bac02 [ StreetRider ]

na rolki będziesz mógł wrócić po roku (zależy jak będzie z kolanem), tylko musisz uważać na kolano i tyle

17.08.2010
18:45
[11]

HETRIX22 [ PLEBS ]

" będę miał problemy z kolanem do końca życia. "
Bardzo możliwe gdyż kolano to wbrew pozorom bardzo skoplikowana część ciała i łatwo ją uszkodzić na stałe.

17.08.2010
18:49
[12]

Joshua1990 [ BettingExpert ]

Ziom Pospolity -> tak jak pisze graf_0

17.08.2010
18:57
[13]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Bydgoszcz

17.08.2010
19:03
[14]

vorsten [ Konsul ]

W kwestiach tak skomplikowanych i delikatnych jak kolano nie można się zdawać na opinię jednego lekarza. Mój brat z kolanem jeździł do bodajże 3 różnych lekarzy i każdy co innego mu doradzał. Wybrał rozwiązanie bez operacji, ale za to przechodził długą, odpłatną rehabilitację (tak aby mieć codziennie), a do tego na początku także brał zastrzyki. Zdrowy rozsądek nakazuje także, aby po ewentualnym pomyślnym odzyskaniu pełni władzy w kolanie, zrezygnować ze sportów, które mają wysoki współczynnik kontuzji.

17.08.2010
19:04
smile
[15]

Hitmanio [ Legend ]

Współczuję.

Ale pocieszę Cię. Kolega też miał coś z kolanem, wycieli mu operacyjnie rzepkę (albo część, nie pamiętam). Rehabilitacja, stabilizator i dalej gra w kosza. Owszem pobolewa go, ale daje radę. Potrafi również wyprostować kolano dalej niż inni ^ ^.

Oczywiście od dzisiaj już musisz uważać na to kolano i jeżeli masz zamiar uprawiać jakiś sport (jeżeli lekarz zabrania, to olej to, ja już bym na wózku w takim wypadku jeździł) to noś ze sobą stabilizator, nie ryzykuj drugi raz. Zainwestuj oczywiście za taki powyżej 100zł!

Powodzenia i głowa do góry ;)

Ps. Oczywiście jest to moje zdanie co do uprawiania sportu, żeby nie było, że tutaj namawiam!

17.08.2010
19:09
[16]

Rod [ Niereformowalny Sceptyk ]

Nie współczuję. Agresywnie jeździłeś, masz za swoje. Trzeba było pomyśleć wcześniej o konsekwencjach.

17.08.2010
19:10
[17]

Regis [ ]

Kolana ciągną się całe życie - wyjątkowo wredne kontuzje.
Co do stabilizatora, który polecał Hitmanio - dobra myśl, ALE: stabilizator jeśli jest nadużywany, osłabia więzadła, bo je _nadmiernie_ odciąża. Dlatego do "lżejszego" uprawiania sportu (rekreacyjny rower, albo jakieś leniwe rzucanie do kosza z kumplem) absolutnie go nie zakładaj. Bo skończy się tym, że krzywo staniesz na ulicy i Ci więzadło krzyżowe pójdzie. Polecam też basen i siłownię, żeby utrzymać te partie ciała w formie bez nadmiernego katowania ich i narażania na urazy.

17.08.2010
19:10
[18]

Dark Templar [ Konsul ]

Na pewno współczesna medycyna jest w stanie Cię tak "poskładać", że będziesz mógł nawet uprawiać bezstresowo sport. Licz się jednak z pojawiającym się bólem, koniecznością noszenia stabilizatora i co najgorsze możliwością powtórzenia się kontuzji. Znajomy miał operację kolana, potem 3 miesiące rehabilitacji, 10 miesięcy wszystko grało i teraz okazuje się, że czeka go kolejna operacja.

A jeżeli chodzi o wyczynowy sport - nawet jak wszystko się ułoży, to ja bym o nim zapomniał. Medycyna czyni wielkie postępy, ale niektórych części ciała nie można naprawiać x razy.

17.08.2010
19:15
smile
[19]

Hitmanio [ Legend ]

Nie będę edytował, bo i tak nikt tego nie przeczyta ^ ^.

Regis dobrze wspomniał, zakładaj stabilizator wtedy, kiedy będzie Ci naprawdę potrzebny, spacerek, rzucanie do kosza (TYLKO rzucanie) to nie zakładaj, bo ah... Regis już to wytłumaczył :)
Żeby nie było, że są to puste słowa - sam jestem skazany na stabilizator kostki. Zakładam go do gry w kosza i na treningi i mecze w futbol amerykański (uwierz, muszę, a nawet CHCĘ go założyć).

Aha i nie daj się sprowokować do gry bez stabilizatora! Przypomnij sobie przez co przeszedłeś z tą rzepką...


Dark Templar
"A jeżeli chodzi o wyczynowy sport - nawet jak wszystko się ułoży, to ja bym o nim zapomniał."

Zależy jak bardzo kochasz swój sport.

17.08.2010
19:16
[20]

Joshua1990 [ BettingExpert ]

Nie znam żadnego lekarza z Twoich rejonów, sam jestem z Gdańska. Nie jest to jakaś duża odległość i w razie co moge coś poradzić. Ja miałem uszkodzoną łąkotkę i zerwane wiezadło krzyżowe, na początku zostałem zawieziony na pogotowie do jakiegoś chirurga, który stwierdził ze to tylko uszkodzone wiezadlo, dwa tygodnie i będzie w porządku. Po kilku tygodniach jak już w miare chodziłem spróbowałem wyjść pobiegać, ale ból w kolanie był do nie wytrzymania. Pojechałem na rezonans do innego miasta w którym wyszedł własnie problem z łąkotką i uszkodzone więzadło (ale nie zerwane). Ortopeda, który zlecił rezonans przyjął mnie do szpitala. Miałem szczescie trafic na bardzo dobrego lekarza, tak że po operacji wszystko było fajnie, oprócz tego, że okazało się (podczas zabiegu) że muszę mieć jeszcze rekonstrukcję więzadła. Gdzieś po pół roku ten sam lekarz zrobił rekonstrukcję całkowicie za darmo (zwykle dopłaca się po 2-4 tys. do już refundowanych operacji). Gdzieś za pół roku będę mógł wrócić do piłki nożnej, także wszystko idzie ku dobremu. Ale od wypadku mineło 1,5 roku także sporo czasu - z kolanami nie ma lekko.

Także ogolnie powodzenia!

17.08.2010
19:16
[21]

Obscure [ ExcalibuR ]

Szakal widziałem zdjęcie na naszej klasie ostro po bandzie pojechałeś xD Pozdro od Dawida i zdrowiej !

17.08.2010
19:19
[22]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

dobra dzięki :)

naszczęście lekarz zgodził się na ewentualny spacerek 30 minut na dworzu o kulach :) to sobie wyjdę na dwór z kumplami i na ławce pogadam :) nie lubie w domu siedzieć :)


trzymajcie się i ZDROWIA :)


Obscure -no stary :D jak jeździsz dalej to kup ochraniacze :) i nie rób transsferów :P mi 2 razy wyszło, za 3 razem nie doleciałem i jebs na ziemi...

17.08.2010
23:18
[23]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Właśnie doczytałem w wypisie że mam też "złamaną" łąkotkę (ciężko odczytać czy złamana czy co...) dziwne że mnie lekarz nie poinformował na miejscu, albo po prostu nie pamiętałem...

17.08.2010
23:32
[24]

Belert [ Legend ]

idz do dobrego ortopedy (prywatnie) zalatw sobie skierowanie na rezonans.Jak zarzada.Nie czekaj na reszte zpiatki .Bo moze byc potem za pozno na jakies poprawki jak sie zle zrosnie.

17.08.2010
23:32
smile
[25]

MajkelFPS [ Frag Per Second ]

Ciary mnie przeszły jak przeczytałem tytuł.

O koleś...

17.08.2010
23:33
[26]

McTire [ Mocin ]

W sportach typu rolki, deskorolka należy obowiązkowo zakładać ochraniacze na kolana i łokcie, a ty nie miałeś i sam jesteś sobie winien. Wszystko w tym temacie.

17.08.2010
23:35
[27]

Goozys[DEA] [ Rise and shine! ]

To jest łękotka, takie małe gówienko wewnątrz kolana... Jeśli ją także szlag trafił, to wierz mi, Twoje kolano już jest do dupy. I możesz zapomnieć o sporcie wyczynowym. Przykro mi stary.

17.08.2010
23:58
[28]

Zrasz [ Pretorianin ]

Witam

Jestem już parę lat po trzech operacjach kolana (rekontrukcja wiązadeł i dwie artroskopie). Skręciłem dwa razy kolano grając w piłe. Tylko od Ciebie zależy co dalej będzie z Twoją nogą. Jak lekarz stwierdzi, że trzeba robić operacje to ją zrób. Największe znaczenie ma jednak rehabilitacja. Ale nie świecenie sobie laserkiem po nodze albo inne pierdoły na kasę chorych tylko porządne treningi rehabilitacyjne na siłowni ze specjalistą. Najwiekszym problemem w moim przypadku był właśnie ten nieszczęsny gips. Po czterech tygodniach noszenia mięsień czworogłowy totalnie mi zanikł. Porządny specjalista nie wsadzi Cie w gips tylko wyśle po dwóch dniach na rehabilitacje. tak było w moim przypadku po rekonstrukcji wiązadeł i dzięki temu po dwóch latach ciężkiej pracy mogę robić wszystko jak przed urazem.

Pozdrawiam

18.08.2010
00:07
[29]

HUtH [ pr0crastinator ]

Tu masz perypetie ze służbą zdrowia golowicza Yari'ego, przeczytaj, bo uraz niemal taki sam: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10507373

18.08.2010
00:29
[30]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Znajomy miał uraz kolana, nie pamiętam już dokładnie jaki - dawali mu małe szanse, że będzie mógł normalnie się poruszać. Operacja -> rehabilitacja, trochę lepiej się poczuł, przyszedł do nas na boisko. Próbując zabrać mi piłkę podczas gry, znów doznał urazu.. Słyszałem głośny trzask.. Noga bezwładna (znosiłem go z boiska i zawoziłem do szpitala). Kolejna, tym razem na prawdę kosztowna operacja.. Kilka miesięcy rehabilitacji. Od tamtej pory minął ponad rok - obecnie gra lepiej niż przed urazem :) Trzeba jednak przyznać, że ma niesamowite samozaparcie. Od czasów wypadku, ćwiczy codziennie!

Morał krótki - reguły nie ma, ale uważać na siebie trzeba. Kolano będzie osłabione i na początku będziesz musiał bardzo na siebie uważać. Czasem lepiej poświęcić piłkę/rolki niż zdrowie do końca życia.

18.08.2010
00:56
smile
[31]

jees [ Freeride Downhill ]

Bydgoszcz? pozdrowienia z Nakła (20km), wracaj szybko do zdrowia :]






Mogłeś upadać na plecy. Tak Ci poleci każdy skater :)

18.08.2010
09:35
[32]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

jees - planujemy koncert z zespołem w Nakle zagrać, jest gdzie ? : )


Oczywiście kolejne koncerty gram na siedząco :<

18.08.2010
09:55
[33]

Yancy [ Legend ]

Ziom Pospolity -> jeżdże agrsywnie Nie chcę cię martwić, ale powinieneś użyć czasu przeszłego. Przykra sprawa - życzę powrotu do zdrowia i jak najmniej bólu i problemów w przyszłości. W młodym wieku niestety nikt nie myśli o konsekwencjach, które mogą przekładać się na całe życie.

18.08.2010
10:10
[34]

chyrlok [ Into the Wild ]

Operacja, ale gdzieś prywatnie.

18.08.2010
10:32
[35]

Yari [ Juventino ]

Proponuję jak najszybciej iść do jakiegoś prywatnego dobrego ortopedy. Ten gips na 6 tygodni to na 99% strata czasu i zdrowia.
Co rozumieć przez pojęcie ,,rozgruchotaną całą rzepkę" ? Pękła na kawałeczki ? Oderwały się niewielkie fragmenty ? Czy może np na cała rzepka na 3 większe ? Mógłbyś sprecyzować mniej więcej ?
Ja miałem ponad miesiąc temu złamaną rzepkę , oderwał się jeden fragment rzepki i kilka malutkich fragmentów , wszystkie zostały usunięte zabiegiem artroskopii. Kontuzja 6 tygodni temu , a ja już jeżdżę na rowerze , szybko maszeruję a w przyszłym tygodniu mam pozwolenie na truchtanie.
Ale przeczuwam że u Ciebie jest jednak poważniejszy problem.

18.08.2010
10:43
[36]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

lekarz powiedział że mam rogruchotaną całą rzepke, na wypisie napisał

-wieloodłamowe złamanie rzepki
-wieloodłamowe złamanie łękotki
- i coś tam ze wyssał 80ml krwi

nawet mi rtg nie dał :/ ale mama musi donieść książeczke rodzinną i wymusi ten RTG, który napewno się przyda do chociażby do odszkodowania, pozatym za tydzień mam iść do innego ortopedy, więc napewno przyda się ten RTG(dostałem skierowanie)

18.08.2010
10:54
[37]

Yari [ Juventino ]

Lol , RTG to podstawa , bez tego ani rusz , jak tylko je dostaniesz idź najlepiej z marszu do jakiegoś prywatnego ortopedy. Ja w dniu kontuzji gdy byłem w szpitalu to badał mnie i gipsował ... pediatra . Poszedł się konsultować z kimś z moim zdjęciem kolana by określić czy wymagana będzie operacja. Wrócił i stwierdził, że nie , wpakował gips na 6 tygodni i do kontroli za tydzień. Poszedłem wcześniej , prywatnie i jaki efekt ? Gips do kosza i im szybciej zabieg tym lepiej.

Jeżeli chcesz wrócić do sportu , to naprawdę idź to jakiegoś dobrego ortopedy jak najszybciej ... .

Ja gdybym miał się leczyć tak jak przykazali mi w szpitalu to taki stan jaki mam obecnie , miałbym w przyszłym roku ... .

18.08.2010
10:55
[38]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Nie stać mnie na leczenie prywatne, mama właśnie szukala ortopedy, zadzwoniła do szpitala wojskowego(najlepszy w bydgoszczy, zdaniem wielu ludzi) i babka połączyła bezpośrednio z lekarzem. Lekarz strasznie się przejął, mówił że mam wpaść bez rejestracji do niego w poniedziałek, nie do końca legalnie(ale przymknie na to oko bo stan jest poważny, a na rejestracje bym musiał czekać)... Strasznie się przejął i jest chętny żeby pomóc :)

18.08.2010
11:07
[39]

Yari [ Juventino ]

Nie mówię o całkowitym leczeniu prywatnym , wizyta u ortopedy to koszt 50-100 zł i jednorazowo naprawdę warto wydać te pieniądze. A jak masz szczęście to może Ci się uda wszystko i od razu zrobić na NFZ , ja tak miałem rok temu z zabiegiem nosa , trafiłem na bardzo miłego lekarza który chciał pomóc i wkręcił mnie do zabiegu z marszu. Z kolanem już nie miałem takiego szczęścia i musiałem leczyć się całkowicie prywatnie.
Życzę szczęścia z tym lekarzem. Z tą kontuzja nie ma co czekać , oby dobrze doradził i pomógł.
Trzymaj się i zdrowia :).

18.08.2010
11:08
smile
[40]

Bukol88 [ _-LORD VADER-_ ]

wybrałem się do szpitala(chętnie powiem że w szpitalu byłem o 10:30, wyszedłem o 15:45,ahhh te polskie szpitale

Jakbyś nie skakał jak pajac to byś nie musiał iść do takiego szpitala, winą możesz obarczyć
tylko siebie, chciało ci się ekstremalnie skakać to teraz masz co chciałeś.
Dorośnij, dorośnij...

18.08.2010
11:08
smile
[41]

Molpi [ Senator ]

Ciary mnie przeszły jak przeczytałem tytuł.

Mi tak samo...

Mam nadzieje ze kolano sie wyleczy :)

18.08.2010
11:14
[42]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Bukol88 - bynajmniej nie spieprzam sobie życia ćpaniem albo siedzeniem przed komputerem :) ciesze się z młodości i życia i mam zajebistą zajawkę :) jak masz kompleks albo chwyta cię zazdrość to twój problem, może nie masz jaj żeby ubrać rolki i wskoczyć na poręcz, czy tam wbić na deske/bmx/narty itd a młodość(jeśli juz jesteś starszy) spędziłeś przed komputerem :)

18.08.2010
11:23
[43]

Yancy [ Legend ]

Ziom Pospolity -> Man, nie wyskakuj z takimi tekstami. Zwłaszcza do kogoś, kogo nie znasz. Nic mądrego nie zrobiłeś i to jest fakt jedyny póki co. Tanie przechwałki wiele warte nie są.

18.08.2010
11:47
[44]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

to nie jest przechwałka :)

Ciesze się że zrobiłem to w taki sposób, ciesząć sie młodością i życiem a nie w jakiś głupi i do tego nie z mojej winy sposób np.wypadek samochodowy

18.08.2010
11:50
[45]

COOLek [ Konsul ]

Tak sie cieszyles zyciem, ze do konca zycia bedziesz utykal ;D Dzieci beda szczesliwe, ze tatus nawet z nimi w pilke nie moze pograc albo na rowerze pojezdzic.

Nie myl glupoty z czerpaniem z zycia. Bo ty zrobiles glupote.

18.08.2010
12:26
[46]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

pogram z dzieciakami w pilke : )

18.08.2010
12:29
[47]

misiek345 [ Generał ]

pogram z dzieciakami w pilke : )


co najwyżej w fife na kompie

18.08.2010
12:41
smile
[48]

Bukol88 [ _-LORD VADER-_ ]

Bukol88 - bynajmniej nie spieprzam sobie życia ćpaniem albo siedzeniem przed komputerem :) ciesze się z młodości i życia i mam zajebistą zajawkę :) jak masz kompleks albo chwyta cię zazdrość to twój problem, może nie masz jaj żeby ubrać rolki i wskoczyć na poręcz, czy tam wbić na deske/bmx/narty itd a młodość(jeśli juz jesteś starszy) spędziłeś przed komputerem :)

No jeżeli masz takie podejście do życia, że trzeba używać młodości i się łamać np. na
rolkach czy desce to nieźle masz nawalone w głowie, oczywiście można spędzać czas]
aktywnie np. na rowerze. Ciesze się, że nie ćpasz czy coś gorszego robisz no, ale niestety
to co napisałeś jest śmieszne i może jest to spowodowane tym twoim kolanem kto wie...
A co do mnie to nie znasz mnie i nic na mój temat nie możesz powiedzieć, a jak już coś
powiesz no to będzie niewiarygodne. Nie spędzam całego czasu przed kompem, bo
w przeciwieństwie do ciebie chodzę do pracy i też 3-4 razy w tygodniu na siłownię.
Jak będziesz chciał coś dodać to najpierw pomyśl co napiszesz i to z trzy razy.

P.S i to co napisał Yancy to prawda, bo się przechwalasz, że w taki sposób to zrobiłeś...
Widzę, że nie szanujesz swojego życia, bo możesz już do końca życia utykać na kolano.

18.08.2010
12:49
[49]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

to nieźle masz nawalone w głowie

A co do mnie to nie znasz mnie i nic na mój temat nie możesz powiedzieć, a jak już coś
powiesz no to będzie niewiarygodne




To ja powtórzę to co ty, też mnie nie znasz :)



PS: pozatym niekulturalne jest wypowiadać się nie na temat :) ja pytam o kwestie związane z kolanem, czy będę mógł dalej uprawiać sport itd, a ty mi piszesz że to moja wina itd :)

18.08.2010
15:14
[50]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Dobra, sprzeczki zostawmy na później albo w ogóle się nie sprzeczajmy :)

Kwestia następująca, jeżeli drugi ortopeda zdejme gips, zrobi zabieg i będzie wszystko ok, czy można dać jakąś skargę na pierwszego ortopedę ? Już nie chodzi o tydzien gipsu itd. Ale chce "uchronić" innych przed błędami lub lenistwem wielkiego pana ortopedy...

18.08.2010
16:23
[51]

HUtH [ pr0crastinator ]

Heh, to raczej walka z wiatrakami :)

18.08.2010
16:29
[52]

kali93 [ Isildur ]

ZiomPospolity--> Możesz spróbować napisać skargę do Izby Lekarskiej(tak to się chyba nazywa).
Ja jestem właściwie świeżo po operacji wiązadeł:P Zacząłem rehabilitacje i poprawa jest z dnia na dzień

18.08.2010
17:13
smile
[53]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

dobrą opinie ma mój przyszły ortopeda :-)

18.08.2010
17:20
[54]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

No jeżeli masz takie podejście do życia, że trzeba używać młodości i się łamać np. na
rolkach czy desce to nieźle masz nawalone w głowie, oczywiście można spędzać czas]
aktywnie np. na rowerze.


masz 22 lata, a zachowujesz sie jakbys co najmniej piatke dzieci wychowal

18.08.2010
17:26
[55]

SnT [ U R ]

Jak najszybciej do dobrego lekarza, i powodzenia życzę !! Ale z tego co mi wiadomo kolana są bardzo ciężkie w leczeniu.

A pieprzeniem pantoflarzy się nie przejmój, nie wiedzą co tracą :).

18.08.2010
17:58
[56]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]




zdjęcia RTG...



PS: Dzięki wam za jakieś wsparcie psychologiczne :P

18.08.2010
18:15
smile
[57]

jees [ Freeride Downhill ]

Jest jedna scena na powietrzu, ja jedynm byłem. Całkiem fajnie. Jest też kino.. znaczy scena, też byłem rok temu, bardzo fajnie.

18.08.2010
20:01
[58]

Yari [ Juventino ]

Ajaj , faktycznie musiałeś konkretnie pierdyknąć ;/. Współczuję.
Złamania bez przemieszczenia chyba. Kawałków jest kilka także chyba jednak operacja nie wchodzi w grę , gdyby były dwa to zespolili by Ci je popręgiem Webera , a tak ... hmm , nie znam się , ale chyba ten gips to faktycznie najlepsze rozwiązanie ... , powinna się zrosnąć ... . Dobrze że idziesz do dobrego specjalisty , powinien najlepiej doradzić. Trzymam kciuki za skuteczne leczenie.

19.08.2010
20:57
[59]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

dostałem też jakieś proszki na ból... przez te 3 dni nie bolało kolano, teraz niestety nie mogę wytrzymać z bólu :/ ale to pewnie norma...


chcę już poniedziałek i rozmowe z ortopedą :-)

19.08.2010
21:09
[60]

mos_def [ Senator ]


Dobrze ci tu radza, lepiej nie załatwiaj sprawy po łebkach tylko dobrze sie skonsultuj co do najlepszej rehabilitacji. Noga bez sprawnego kolana to jak kawał drewna.
Znajomy niedawno olał własnie pierwsza dosc porzadna kontuzje (piłka) i pozniej po paru miechach kolano poprostu mu sie rozsypało podczas biegania i zabawy z psem w parku.
A ze nie jest ubezpieczony to "prywatna" rekonstrukcja 30tys zł...
Choc podejzewam ze NFZ i tak by tego pewnie nie opłacił.

25.08.2010
10:00
smile
[61]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Lekarz zrobił mi rentgen, wszystko jest na swoim miejscu, mówił że takie kawałki rzepki nie wymagają operacji bo są dość "spore". Skrócił mi nawet gips o tydzien, będę nosił do 24 września. Pozwolił też chodzić bez kul(że gips mi wszystko ładnie stabilizuje), mówił że teraz jest ok i nie ma żadnych problemów, problemy się zaczną jak zdejmie mi gips. Kule na 100% i długa rehabilitacja.

Dam radę :)

Z góry dzięki wam !

25.08.2010
10:09
[62]

Yari [ Juventino ]

Też łaziłem z gipsem , prawie normalnie ( na ile pozwalał ) , ale jak tylko ściągnęli to tragedia :).
Lekarz powiedział że rzepka powinna się zrosnąć ?
Współczuję tak w ogóle jeszcze raz. Ja miałem tydzień gips i kolejny tydzień po operacji musiałem unikać jakiegokolwiek obciążenia tej nogi. Przez ponad dwa tygodnie były olbrzymie spadki mięśni uda , totalny zanik. Ja dzięki rowerowi , bieganiu i innym sportom mam te części ciała w miarę rozbudowane , dlatego braki były bardzo widoczne. Miesięczna rehabilitacja już jednak daje efekty , wszystko powolutku wraca do normy.

Życzę zdrowia i głowa do góry ;).

26.08.2010
14:41
[63]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

Kurczę, wspaniały ten ortopeda. Zapomniałem się spytać ile mam brać tych zastrzyków(Celaxane czy jakoś tak)

dzwonie do niego i pytam..

on: 10 starczy.
ja: a czy są jakieś przeciwwskazania abym mógł iść na koncert?
on: chyba sobie żartujesz, na spacerek owszem, ale na koncercie cie zabiją
ja: ale ja będę grał koncert ! usiąde sobie jak BB King
on: no za tego BB King'a...możesz śmiało zagrać, ale na siedząco :)

23.09.2010
21:36
smile
[64]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

no to jutro na zdjęcie gipsu jadę :)

zleciało to 6 tygodni :)

23.09.2010
21:56
smile
[65]

Hitmanio [ Legend ]

Cieszę się, że wszystko idzie w dobrą stronę. Tylko proszę Cię byś wyciągnął jakieś wnioski, jeździć na rolkach, znając życie myślę, że wrócisz do tego ale podstawą jest dobra rehabilitacja! No i przed jazdą jakieś rozciąganie!
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

23.09.2010
22:17
smile
[66]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

A tak się spytam, miałeś ochraniacz?

24.09.2010
16:58
[67]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

"znaczny zanik mięśnia czworogłowego uda i zg. kolana"

no i "wykrył" mi "DWUDZIELNOŚĆ RZEPKI" mówił że to częste schorzenie i nic się z tym nie robi.


moge zgiąc kolano o dosłowanie kawałek, ale nie jest źle... tylko to udo, w ogole nie mam w nim "czucia"




Jednak ropoznanie złamania rzepki wcale nie zawsze jest oczywiste, nawet jeśli na zdjeciach rentgenowskich widzimy szczelinę w strukturze rzepki. 2% populacji posiada tak zwane rzepki dwudzielne, czyli składające się z dwóch części połączonych tkanką włóknistą lub chrzęstną. (rys.2)

Aby zrozumieć dlaczego taka rzepka może powstać należy prześledzić proces rozwoju rzepki. Otóż rzepka zaczyna kostnieć w 2-6 roku życia. U 23% osób kostnienie rzepki rozpoczyna się w dwóch lub trzech niezależnych miejscach (tzw. centrach kostnienia), które około 12 roku życia łączą się tworząc jednolitą rzepkę. Czasem jednak zdarza się, że owe centra nie połączą się i wtedy mamy do czynienia z rzepką dwudzielną. Taka rzepka pozostaje najczęściej bez jakichkolwiek objawów, chociaż po urazie lub po przeciężeniu mogą pojawić się dolegliwości bólowe.

03.10.2010
21:31
[68]

Ziom Pospolity [ Pretorianin ]

ogień ! od 11 października zaczynam rehabilitacje :) jeszcze 20 dni o jednej kulu, uff... kolano zginam o 90stopni, niestety zanik uda non stop :) ale w czasie rehabilitacji powróci :)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.