
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Przenosiny krzyża ::::: On the street again.
To już trzecia z kolei część poświęcona przenosinom krzyża i sytuacji z nim związanymi. A spotkaliśmy się tu dzisiaj gdyż na dzisiaj ( tj. 9 sierpnia 2010 ) zaplanowano powtórną próbę przemieszczenia krzyża do kościoła św. Anny w Warszawie. Jak wszyscy wiemy pierwsza zakończyła się niepowodzeniem. W wątku tym będziemy komentować na bieżąco wydarzenia spod krzyża.
Link do jedynki:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10515565
Fight two :
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10519056
O dzisiejszym zdarzeniu :
Całe zdarzenie ( żeby nie powiedzieć show ) prawdopodobnie zrelacjonuje na żywo tvn24.
Życzę miłej dyskusji i oglądania.
irenicus [ Mareczek ]
piersi^^
Jak na razie "przeciwnicy krzyża" wykazują się sporą inwencją twórczą.
Chociaż po przemieszaniu grup spodziewam się przynajmniej jakichś małych ekscesów...
...i ciągle czekam na Attylę.

misio ssj [ Konsul ]
A co z lista userow wypowiadajacych sie w watku ? ;D

gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Śmiały atak frontalny czy też podstępne branie od flanki ?
To się nie doczekasz... pod krzyżem nie ma neta.
rzaba89nae [ WTF!? ]
57 minut do godziny zero. Punkty kontrolne obstawione, jednostki specjalne w drodze, żołnierze na stanowiskach, over!
Jak tego kolesia usłyszałem, to przypomniało mi się Quo Vadis i scena gdy lwy rozszarpują chrześcijan. Wzruszyłem się, bo ideały nie upadły nawet w tych ciężkich czasach, nikt z chrześcijan nie dał się zmanipulować i wciągnąć w polityczne gierki... oby kiedyś jakiś równie wybitny pisarz co Sienkiewicz stworzył seqel tej słynnej szkolnej lektury ;( "Quo Vadis2 : Lech Wars", to brzmi dumnie.
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
A podminowaliście dobrze, żołnierzu ?
Flyby [ Outsider ]
..myślę że jest rozwiązanie ;) ..gdyby przybył ojciec Rydzyk przenieść krzyż do kościoła ..to krzyż został by przeniesiony ..Kościół jako taki jest bezsilny

j-bobo [ Bobek ]
to by ojdyra przeniesli wyzywając od zydow i komuchow (i jednoczesnie wzywajac jarkacza/ojdyra)
"spalic przebierancow" :D
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Flyby <<<<
Dobrze kombinujsz. Trzeba iść w tym kierunku ojciec DAJRENTOR mógłby pomóc. Podobnie gdyby Jarek wziął ten krzyż na siebie i powiedział do zebranych " Weźcie te znicze i mnie naśladujcie "* może by za nim poszli ale również tego nie zrobi. Gdyby babcia miała wąsy...
*

Browar Drinker [ Szef wszystkich szefow ]
co tu Rydzyk pomoże... Te oszołomy papieża oplułyby, gdyby spróbował im ten krzyż zabrać

Valem [ Makaron Shakaron ]
ma ktos jakis link do streama

Flyby [ Outsider ]
..no to może niech sobie stoi ?

gnoll [ Legend ]
Jest gdzieś już transmisja z Konfrontacji Sztuk Walki sprzed Pałacu Prezydenckiego ?

legrooch [ MPO Squad Member ]
Papież?! :D

tygrysek [ behemot ]
kucharz toaletowy
N0wak [ Generaďż˝ ]
22.48 Przebrany za papieża mężczyzna zaczął pozdrawiać z balkonu na jednym z budynków przy Krakowskim Przedmieściu stojące poniżej tłumy. Odpowiedziały mu ogromne oklaski. Pojawił się też kolejny transparent: "Przecz z krzyżami, na stos z moherami".
Granice zenady przekroczone z obu stron. Niech wparuja i wyrzuca sprzed palacu obie te bandy.

Buby [ Senator ]
Valem [ Makaron Shakaron ]
Ja bym ich wszystkich rozjechal Rosomakiem. Na tvp info slabo. Macie jakiegos streama?

Browar Drinker [ Szef wszystkich szefow ]
transmisja z ustawki
Valem [ Makaron Shakaron ]
Łosz kurde, na justinie cos takiego? Tego jeszcze nie bylo :D Dzieki
sszaki [ Senator ]
tvn 24 zaraz będzie miał live :D
oby po samym rozmiarze tłumu PO osunęło ten jebany kawał drewna który ośmiesza nasz kraj. Chociaż trzeba przyznać że fun jest ogromny :)
CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]
Ja tam kibicuję obrońcą potwora spaghetti.
Valem [ Makaron Shakaron ]
Ja nie mam tvn24. Tylko info ale tam slabo jest :( A na justinie limity. Ma ktos inny link?
misio ssj [ Konsul ]
No i zaczelo sie , troche tego ludu nazbieralo sie tam. Policja moglaby dołączyć do protestujacych :D
sszaki [ Senator ]
słabo coś.....
Likfidator [ Generaďż˝ ]
Transmisja na zywo jest na tvn24 jak rowniez na dostepnym za darmo z satelity tvn warszawa.
r_ADM [ Senator ]
Mam nadzieje, ze rambo bambo dostanie torebka po lbie :D
Ziom91 [ ohjehr ]
CHORE... NORMALNIE CHORE... Przenoszenie krzyża jest transmitowane przez dwie największe informacyjne stacje w kraju... Kto to widział... To jest nienormalne...
Gastovski [ Konsul ]
No i co, Rambo Bambo nic nie robi. Hehe, dużo gadania tylko było i tyle.
RoBhaal [ Konsul ]
Koleś w masce FTW :P
misio ssj [ Konsul ]
Moze to na tych ludzi to podziala i zrozumia wreszcie to ,ze nie wszyscy chca krzyza przed palacem prezydenckim. Wiem ,ze to niemozliwe ,ale moze ustapia. Uuu atmosfera zaczyna sie podgrzewać :)
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Niezły karnawał.
Wypada świętować przed postem i podniesieniem VAT :)

Flyby [ Outsider ]
..na tvn 24 pokazują ..tyle że nie wiadomo jak długo ;)
..TVP Info też pokazuje ..całkiem nieźle
COOLek [ Konsul ]
Jestem w szoku, że internet zdołał w tak krótkim czasie zebrać tyle osób.
sszaki [ Senator ]
chyba nie długo bo coś zamulają....
mam tylko nadzieję że ten tłum coś zmieni jeśli nie to pozostaje referendum :D

j-bobo [ Bobek ]
ja zadaję pytanie: po jakiego grzyba oni w tej telewizji gadają... "powiedz, jaka jest sytuacja? jest gorąco..." no ludzie darujcie sobie, pozwolcie nam, widzom w spokoju oglądać...

Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
Ale szopka. Brawa za robienie cyrku z Polski

Ziom91 [ ohjehr ]
Dokładnie... Niech nie pokazują tego media to sprawa ucichnie. Ale SENSACJA MUSI BYĆ, BO MUSI BYĆ OGLĄDALNOŚĆ :/ Ponoć w innych krajach pokazywali to w działach ,,funnies"
PatriciusG. [ Legend ]
Ja bym zrobił tak...
Niech wojsko zajmie pałac (bo taka ekipa jakby się rozochociła...) i róbta co chceta :)
CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]
Nuda i brak akcji. Ale hasło "do kościoła" trafione w dziesiątkę.

Gastovski [ Konsul ]
Lepszy stream:
Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
''Zydokomuna pozdrawia'' rowniez ;D
sebekg [ Legend ]
Najlepsze haslo wsrod tlumu to "Precz z Krzyzami, na stos z mocherami" oj dalo im sie to. Bylo tez dwoch delikwentow ktorzy wyszli na balkon i Papieza udawali... Sytuacja robi sie zalosna i beznadziejna, Powinni zabrac ten Krzyz a nie sprawiac ze dochodzi do czegos takiego.
Ziom91 [ ohjehr ]
Ot Polska.... Smutne.... Czemu musimy coś tak żałosnego oglądać w naszym kraju... . Krzyż jest symbolem miłości Boga do ludzi (tak wyzywajcie mnie ateiści), a nie przedmiotem sporów ludzi, którzy zresztą chodzą zapewne co tydzień (albo i częściej) do kościołów...
N0wak [ Generaďż˝ ]
facet na tvp info gada od rzeczy
Midalan [ Dostojny ]
ma ktoś linkacza do filmiku z tym papieżem?
nie widziałem bo nie oglądam od początku :(
KoSmIt [ Like No Other ]
Było?
Salado. [ Generaďż˝ ]
Niech wojsko zajmie pałac
jestem za. byłaby okazja, żeby w końcu nasze F16 wypróbować
Ziom91 [ ohjehr ]
Dobre i słuszne...

Valem [ Makaron Shakaron ]
Ten ksiadz na tvp info jest chory.

_MaZZeo [ Legend ]
Hahahah, pan aka "sram twoje pierdolone internety" znowu w telewizji, konkretnie TVPInfo :D

N0wak [ Generaďż˝ ]
Czy wy tez to slyszycie na TVP Info?
Tacy ludzie niszcza kraj. I gadanie o swojej swietosci z "obciagaj Jaruzalskiemu" obok.

Juventino23 [ Juve per sempre sara ]
na tvp info sami chorzy ludzie
jeszcze ci panowie ze studia, którzy bronią moherów.

bialy kot [ Generaďż˝ ]
Dla Małkowskiego jest już chyba za późno na leczenie :D
Flyby [ Outsider ]
..ksiądz Małkowski spod krzyża: .."krzyż ma tutaj być aż władze postkomunistyczne ustąpią "
.."cywilizacja śmierci".. "drugi Katyń" ..Ja się z takimi słowami zgodzić nie mogę i nigdy się nie zgodzę
sszaki [ Senator ]
hehe myślałem że pisu nie ma już w tvp :D
Ziom91 [ ohjehr ]
Jezus Maria... Nóż w kieszeni na wysokości serca się otwiera... Za takie słowa powinien dostać jakąś naganą.
_MaZZeo [ Legend ]
Nuda narazie, myślałem że będzie większa boruta, z jednej strony pijane napinające się studenciaki, z drugiej emerycki dżihad z różańcami.

Gastovski [ Konsul ]
Ci ludzie tak pieprzą na TVP, że tego się słuchać nie da. Już wolę ten nędzny TVN...
PatriciusG. [ Legend ]
JAK!?
Jak w demokratycznym kraju (no... od stosunkowo niedawna, ale zawsze) który jestw Unii Europejskiej, NATO i centrum Europy, w którym mieszka prawie 40mln obywateli nikt nie może sobie poradzić z 2 deskami.
Jestem wierzący, ale uważam, że ten krzyż a zwłaszcza ta otoczka obraża moje uczucia religijne - bo zachowanie tych ludzi jest karygodne.

Buby [ Senator ]
TVPiS Info :-)

Valem [ Makaron Shakaron ]
łoł, nawet starsze kobiety sa zza przeniesienem, brawo

Gastovski [ Konsul ]
Zgadzam się z tą kobietą na TVP - ludzie sami nie wiedzą o co walczą.

Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
No widzicie. a dziewczynka w majtkach udajaca papieza tez jest za przeniesieniem Krzyza. No kurwa mac przyklasnac! A pani szczuka nawet zauwazyla, ze jest sporo ludzi na rowerach. Cyrk cyrk cyrk. I dlatego na przekor slepym pajacom niech on tam zostanie! Do czasu...
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Widzieliście tą parkę na tvn 24 w oknie ? Hehe chcieli zaistnieć.
A jak na razie spokój na morzu ale o 24 energia z księzyca. Trochę pogo trochę krzyków mam nadzieje że cos odwalą.
r_ADM [ Senator ]
Zabawne, ze zdjecia panoramamiczne na tvp pokazuja 'obroncow' a na tvn ekipe ramba :)
Salado. [ Generaďż˝ ]
Jak kurwa może którejś ze stron zależeć, żeby krzyż pozostał, patrząc na to co się dzieje
jeśli zależy im na uczczeniu pamięci ofiar to jak maga isc w zaparte widząc do czego do doprowadza
skaczący tłum jak na koncercie, to tej pory to mnie bawiło, teraz to juz zaczyna smucic
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
E tam narazie nuda ;/ Chyba idę w kimę.
Cyrk wstyd...chociaż by mogło dojść do zamieszek...ciekawiej by było...

$ebs Master [ Profesor Oak ]
nuda? a moze normalna manifestacja bez oszolomow, rwania wlosow z glowy i obrazania wszystkich naokolo? Wiadomo ze znajda sie prowokatorzy ale ogolnie panuje kultura, nie to co pisiory :/ bydleta
paul665anka [ Denial,Anger,Acceptance ]
nuda nie nuda,sama ta akcja jest żenująca,jak sie zaczną mordować to dopiero bedzie jajo,rano wstanę a tam 30 ofiar a krzyż nadal stoi...
r_ADM [ Senator ]
Z tego co widze to ci od krzyza to sie glownie modla.
Gastovski [ Konsul ]
Ktoś w ogóle pojmuje o czym ten profesorek bredzi? Ja w ogóle tych jego wypocin nie ogarniam...
Juventino23 [ Juve per sempre sara ]
Gastovski ja też nic nie rozumiem z tego, zupełnie jak Atylli
Gen4 [ Centurion ]
No idea :)
j-bobo [ Bobek ]
ktos sie orientuje dlaczego sie tamci pobili na lampie?
Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
lewaki sie bawia :)
Egzek [ Tits Lover ]
Jeden gość przyniósł xboxa z krzyżem haha.
sszaki [ Senator ]
bo jeden chciał być sam na znaku żeby być cool ?
fajnie że młodzież pokazała burakom moherom jak powinna wyglądać manifestacja :)
j-bobo [ Bobek ]
hydepark, brakuje fastfoodowych kramikow
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
HeadShrinker---->
Tygodnik nie może być podły. Nawet jeśli tworzący go ludzie są podli, nawet jeśli piszą w podły sposób
To się nazywa uprawniony skrót myślowy :P
I dlatego NIE już nie jest wydawane, a Urban zbankrutował. Oh wait - it did'nt
Sugeruję, że Nie wegetuje na marginesie opinii publicznej, a przeciętnemu człowiekowi nic nie mówi. Z tego samego powodu budzi też mniej emocji u osób takich jak ja. Lepiej się poprzejmować mainstreamową Aborczą, niż zaglądać do kloaki, gdzie normalni ludzie, poza szambonurkami, zwykle nie zaglądają (napisałem zwykle z uwagi na osobę szanownego rozmówcy, co by go nie urazić)
Mały wtręt - rzecz jasna są to jedyne rodzaje kobiet? ;] Od tego to już mały krok do określania każdej kobiety, która nie chce rodzić 15 dzieci i siedzieć w domu - mianem dziwki portowej.
Skłamałbym, gdybym powiedział, że moja znajomość rynku pracy kobiecej jest szczególnie pogłębiona, ale tak - uważam, że rynek dostrzega dokładnie te dwa typy kobiet. Z jednej strony takie, których horyzonty sięgają horoskopów i harlequinów, a z drugiej mniej lub bardziej drogich kosmetyków, ciuchów i porad dotyczących bzykania. Coś przegapiłem? Ty przegapiłeś, że pisałem o prasie, a nie tworzyłem pogłębioną analizę społeczną, ale domyślam się, że satysfakcja z dostrzeżenia w szanownym rozmówcy szowinistycznej męskiej świni jest bezcenna :)
Czyżby więc programy telewizyjne (te papiżane) też były skierowane do niewyżytych seksualnie ludzi?
Nie wiem, nie miałem w ręku programu TV, w którym widziałem takie reklamy. Możesz przyznać z reką na sercu, że reklamowanie wibratorów w Nie przyjmujesz całkowicie normalnie? Opcje są dwie - albo czytelnicy nie to naprawdę seksualni dewianci (traktowanie wibratora jako normalnego produktu, podlegającego reklamie w tygodnikach "opiniotwórczych", całkowicie wyłączanego ze sfery tabu to chyba dewiacja nawet w oczach przeciętnego liberała obyczajowego), albo Urban zwyczajnie się "zgrywa".
Prawie na pewno - reklamy w rodzaju tych w NIE - są bardziej lukratywne od reklam podpasek i o to się zapewne rozchodzi.
Wybacz, ale to co napisałeś o tych reklamach jest niepoważne. Próbujesz mnie zarzucić fachową analizą, która nijak nie wyjaśnia, dlaczego w jednym tytule takie gadżety się reklamuje, a w żadnej innej, albo prawie żadnej innej, nie. Dlaczego reklamodawcy ciągną do pisma A, a nie do B.
tzn można podjąć decyzje pod wpływem czynników, których nie znamy, etc - ale w tej sytuacji nie ma to zastosowania, bowiem napisałem wyraźnie, iż chodzi o znany kontekst.
Bo taki model był dla Ciebie wygodniejszy :]
Czy ta wierność będzie złamana poprzez odwiedziny ? No chyba, że pod hasłem "odwiedziny" kryje się cudzołóstwo - jeśli tak to się nie zrozumieliśmy;]
Czyżbyś wierność małżeńską postrzegał jako wiążącą jedynie w sferze kopulacji?
Przyrównałbym to do sytuacji, w której Śp Gosiewski publicznie oskarżył Dorna o to, że tamten nie chce płacić alimentów i się procesuje z żoną. Sprawa skończyła się wiadomo jak - okazało się, że Dorn płaci chyba 10 x więcej alimentów niźli Gosiewski - który też procesował się z żoną. I chyba nazwał bym to głupotą właśnie. Czyli totalnym "nieodnoszeniem" do siebie nakazów, etc - które przykłada się do innych.
To jest w ogóle osobna kategoria, czyli obłuda polityczna. W tym przypadku szczególnie obrzydliwa.
Odważne słowa jak na osobę, która uważa, że poznała tę jedyną prawdę pochodzącą od boga. No może nie prawdę - a definicje dobra. Które rzecz jasna nie mogły zostać zniekształcone przez "pośredników" Czyli jak to jest? Twoje dobro głupsze od mojego nie może być? A to czemu? Może to moja definicja jest tą poprawną?
Ten wtręt był mocno ironiczny, byłem przekonany, że się połapiesz. Nie możesz oczekiwać ode mnie relatywizacji tej sprawy, tak samo jak ja nie mogę oczekiwać od Ciebie przyjęcia mojego stanowiska za jedyne słuszne. Powtórzę, jesli swoje rozmowy jesteś gotowy prowadzić tylko z takimi katolikami, którzy nie traktują Prawdy jako jedynej możliwej prawdy, to znaczy, że jedynymi katolikami z którymi możesz rozmawiać są katoliccy hipokryci. Nie brakuje takich na forum, więc pewnie znalazłbyś sobie jakichś rozmówców :D
Jeśli katolik będzie się nad czymś długo zastanawiał - to w końcu zejdzie to na poziom "dobre- złe" czyli "zbliżające do zbawienia- zbliżające do potępienia".
A dlaczego nie "zbliżające do Boga" i "oddalające od Boga"? Niby to samo, ale brzmi inaczej.
Ergo - nigdy nie będzie bezinteresowny w Twoim tego słowa rozumieniu.
W rozumieniu absolutnym - nie, nie będzie. Przy czym to Ty przywołałeś tę kategorię pojęciową, a nie ja.
Moim zdaniem niewcielanie myśli w życie - jest walką z tą myślą.
Nic z tych rzeczy. Myślenie o czymś, bez wcielania tego w życie, jest domeną choćby tchórzy. Ciężko uznać, że nie grzeszy mąż, który chce zarżnąć swoją teściową, myśli o tym za każdym razem, gdy ją widzi, ale boi się reakcji żony :D
Ponadto - sama próba walki z określonymi stanami - sprawia, że intensywniej nad czymś rozmyślamy. Prosty eksperyment - "nie myśl o zielonej trawie i niebieskim niebie" O czym pomyślałeś?
Nie do końca rozumiesz. Walka z określonymi myślami to powinna być próba odrzucenia pokusy, ale oparta o pewien proces myślowy, który doprowadza nas do wniosku, że dana myśl jest zła, a nie próba odcięcia się od problemu, udawania że go nie ma. Jak nazwę kierowcę kutasem połamanym, to moją reakcją powinna być próba zrozumienia osoby na drodze, a przynajmniej wybaczenia jej po chrześcijańsku, a nie jak najszybsze zapomnienie o sytuacji. W jakiś dziwaczny sposób sprowadziłeś to wszystko właśnie do prostych, a właściwie prostackich odruchów.
Jeśli grupa, o której napisałeś - faktycznie tam była - to nie ujawniła się ani razu. Ujawniła się grupa oszołomów.
Haalo. A kto zwykle się ujawnia? Ludzie mądrzy?
Bo wykazałoby to zróżnicowanie grupy - ergo miejsce, w które można wbić klin i rozbić jej spójność.
Nie wydaje mi się, żeby media celowały w osłabieniu tej grupy. Paradoksalnie uważam, że silna grupa protestujących jest mediom na rękę. Im silniejszy margines, tym większy strach przed nim. Poza tym im większy margines, tym bardziej można sytuacją epatować. Gdyby zaś pokazać grupę od jej lepszej, bardziej racjonalnej strony, strach przez fanatykami mógłby zostać osłabiony, poza tym w grę wchodzić by zaczęły niuanse, a te są mediom wybitnie nie na rękę.

_agEnt_ [ Tajniak ]
zabioro czy niezabioro? :(
sszaki [ Senator ]
Hajle Selasje po twoim poście wszyscy poszli spać jest prawie 1 w nocy a ty tyle chcesz żebyśmy czytali :D

Valem [ Makaron Shakaron ]
mazoluełum
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
[76]
J-bobo<<<<<
Pobili się bo jedne chciał wejść na lampę zaświecić transparent ale nie zdążył gdyż burak wlazł za nim dał mu w mordę a potem z Sparty spierniczył go na ziemie. Od razu była reakcja gościa wyprowadzona. Dla jasności gościu co wszczął bójkę a raczej pobicie był za zostawieniem krzyża.
Dzieje się mało i tak miało być. Pokojowa i trochę na wesoło. I jak na razie to był jedyny poważny incydent. I to do tego wszczęty przez stronę obrońców.
Po części liczyłem na konfrontację zwolenników i przeciwników co najmniej słowną ale nic z tych rzeczy.
Komentarz jaki to będzie miało wpływ na rozwój wydarzeń napisze jutro. Tymczasem
yakuz [ YUM YUM ]
Hmm.. any idea dlaczego oni ta jeszcze stoja jak wladze nie pozwolily go przeniesc? Teraz oprocz moherowych beretow musieliby staranowac metalowe barierki i pewnie z kompanie prewencji warszawskiej.
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Kompania to w różnych krajach grupa żołnierzy składająca się od 100 do 200 osób.
Policjantów i innych jest z tego co powiedzieli w wywiadzie jest około 1000 i w rezerwie pewnie drugie tyle.

yakuz [ YUM YUM ]
No mowie o tych najblizej krzyza? Chyba ze beda latac po zaulkach i taranowac kazdy skitrany busik OPP.
BTW: to ze na ten manifest zaprzegli caly warszawki batalion opp nie chce mi sie wierzyc. Zwykla propaganda w mediach zeby sie ludziom odechcialo. :P

Beret z antenką [ Konsul ]
Precz kurwa z tymi oszołomami i sekciarzami!
Pod pałacem prezydenckim nikt nie zginął. Krzyż do kościoła i koniec szopki. Grupa zjebów przynosi wstyd Polsce z tym krzyżem.
sszaki [ Senator ]
to jest kżyż a nie krzyż :)
r_ADM [ Senator ]
Po części liczyłem na konfrontację zwolenników i przeciwników co najmniej słowną ale nic z tych rzeczy.
To wedlug ciebie konfrontacji slownej, z obu stron, tam nie bylo? Nice

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]
Na nasz kraj spada dużo nieszczęść. Na ten rok to zbyt dużo a rok się jeszcze nie skończył.
Bracia Kaczyńscy podzielili Polaków w taki sposób w jaki PZPR nie zdołał :(
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Nie było. Konfrontacja a pobicie to co innego.
kombinator [ Konsul ]
Szukam relacji online. Niestety ja bojownik i korsarz nie mogę być w godzinie prawdy u stóp najjaśniejszego krzyża. Rodacy!!! Obrońmy krzyż!!!
Dla pokrzepienia siły i many:
Na pałac prezydencki!!!
CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]
Jeden gość przyniósł xboxa z krzyżem haha.
Jak ktoś ma fotkę/screena to proszę tu wkleić.

kombinator [ Konsul ]
Oł je bejbe!
qLa [ MPO Medic ]
Ciekawe - dzisiaj dalo sie odpowiednio odgrodzic tlum od Palacu...
Co do podzialu Polski - Kaczynski nie sa powodem podzialu Polski - ten podzial od momentu powstania IIIRP zawsze istnial, tylko jeszcze kiedys byl wspolny wrog - komunizm ( przynajmniej dla wiekszosci ).
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Hajle->
Sugeruję, że Nie wegetuje na marginesie opinii publicznej,
Przeciętny człowiek w Polsce czyta 0,5 książki rocznie - do takich zapewne NIE - nie jest skierowane ;]
Wsio sprowadza się do tego - nie tylko "sprawiedliwy" de iure - może de facto pisać o prawdzie;]
szowinistycznej męskiej świni jest bezcenna :)
Nie pitol mi tutaj ;) Czytam Cię od czasu do czasu i z Tobą dyskutuje, szowinistyczną świnią bym Cię nie nazwał (btw szowinizm odnosi się do narodów TAK ZAWSZE NA TO ZWRACAM UWAGĘ I PRZYZNASZ MI RACJĘ CHYBA, ŻE UZNAJESZ, IŻ KOPALIŃSKI BYŁ IDIOTĄ) przepraszam za ten purystyczny-językowo wtręt - zawsze mnie używanie pojęcia w/w w tym znaczeniu denerwowało;] Anyway - seksistą być może nie jesteś - ale wielkim fanem równouprawnienia - tyż (nie, przez równouprawnienie nie mam na myśli "kobiety na traktory" - swoją drogą nie mogą na nich jeździć bo im to szkodzi na macice )
Aczkolwiek nie wiem jakie miałbym o Tobie zdanie gdyby nie pewno ciało na tym forum, które zakrzywia potencjały grawitacyjne innych - niczym słońce inne ciała w układzie słonecznym ;]
Nie wiem, nie miałem w ręku programu TV,
tygodnik nadwiślański - takiż program ma;] Generalnie KAŻDY tego rodzaju periodyk - o ile są w nim reklamy smsczatów, etc.
Możesz przyznać z reką na sercu, że reklamowanie wibratorów w Nie przyjmujesz całkowicie normalnie?
Tak, z ręką na sercu. Cholera - nie mam na co przysiąc - gdybym był satanistą na Szandora La Veya był mógł. Ok na poważnie - lata mi to.
Opcje są dwie - albo czytelnicy nie to naprawdę seksualni dewianci
Zupełnie ignorujesz fakt, iż może ich po prostu nie przerażać gumowy penis.
albo Urban zwyczajnie się "zgrywa"
Też mi to na myśl przyszło - jeśli tak - punkt dla niego. Zgrywa się i jeszcze ma kasę z tego.
Wybacz, ale to co napisałeś o tych reklamach jest niepoważne
Whoa ! It's SO ON!!. Gdybym chciał Cię zarzucić fachową analizą to zacząłbym rzucać fachowymi terminami - zauważyłeś takie może ?
Dlaczego reklamodawcy ciągną do pisma A, a nie do B.
Jeśli cały czas są skazani na pisma A (czyli świerszczyki) To będą bardziej niż szczęśliwi, jeśli uda im się zareklamować w piśmie B (nieświerszczyki) jeśli to jest zbyt wyszukana analiza - mogę napisać prościej :P
Bo taki model był dla Ciebie wygodniejszy :]
Nie - jeno taki model pokazuje jak wygląda proces decyzyjny "myślącej osoby". I osoby, która nie jest sparaliżowana w momencie, w którym musi podjąć decyzję. Poza przez Twoje dodatki "nieznany kontekst" - zboczylibyśmy deczko z tematu. Założenie bowiem było takie, iż kontekst jest znany. Poza tym - jeśli chcesz się tak bawić - powiedz tedy jakie nieznane elementy kontekstu mogą wystąpić w tamtej sytuacji ( Czyli dla odmiany dawaj swój model ;) )
Czyżbyś wierność małżeńską postrzegał jako wiążącą jedynie w sferze kopulacji?
Yyy czyżbyś za zdradę małżeńską uważał rozmowę z kobietą nie będącą Twoją żoną?
Pytanie drugie - co jest dla Ciebie zdradą małżeńską - obiecuje, że odpowiem na to samo pytanie - right after you ;]
To jest w ogóle osobna kategoria, czyli obłuda polityczna. W tym przypadku szczególnie obrzydliwa.
Thumbs up!
Powtórzę, jesli swoje rozmowy jesteś gotowy prowadzić tylko z takimi katolikami, którzy nie traktują Prawdy jako jedynej możliwej prawdy
Rzecz jasna nadal mówimy o prawdzie przekazywanej przez pośredników? ;]
Zrozum Hajle - Prawdę, to Ty (być może) poznasz, ale na pewno nie będzie to tutaj i teraz - jeno w innych okolicznościach (mniej więcej po śmierci)
A dlaczego nie "zbliżające do Boga" i "oddalające od Boga"? Niby to samo, ale brzmi inaczej.
Ok - nie mam nic przeciwko temu, jeno niczego to nie zmienia i jest tylko kosmetyką ;]
W rozumieniu absolutnym - nie, nie będzie. Przy czym to Ty przywołałeś tę kategorię pojęciową, a nie ja.
Zgadza się - ale nigdy nie szafowałem się absolutyzmem - byłoby to deczko głupie z racji relatywizacji różnych spraw w zależności od "sytuacji" ;]
Nic z tych rzeczy. Myślenie o czymś, bez wcielania tego w życie, jest domeną choćby tchórzy. Ciężko uznać, że nie grzeszy mąż, który chce zarżnąć swoją teściową, myśli o tym za każdym razem, gdy ją widzi, ale boi się reakcji żony :D
Odrobina ironii nie zaszkodzi. Co nie zmienia faktu, iż nie pogodzę się nigdy z tym, że w opinii katolików grzeszę w sposób, na który nie mam wpływu. Przypominam, iż mordowanie teściowej i szefa - to tylko przykłady;]
Walka z określonymi myślami to powinna być próba odrzucenia pokusy, ale oparta o pewien proces myślowy, który doprowadza nas do wniosku, że dana myśl jest zła, a nie próba odcięcia się od problemu, udawania że go nie ma.
Nie chce mi się przekopywać przez literaturę fachową- ale istnieje pojęcie w Psychologii Społecznej, które traktuje o tym (skleroza mnie napadła bo jest dość późno) że niemalże nie da się "nie myśleć" o czymś celowo (kiedyś nawet czytałem książkę-poradnik, w którym jakiś idiota domorosły naukowiec usiłował wmówić, iż najlepszym rodzajem reklamy jest właśnie zaprzeczanie)
Rozumie, że chodzi Ci refleksję- jednakże refleksja jest w stanie zwalczyć pokusę - nie bodziec. Bodziec może ( i zapewne będzie) za każdym razem wywoływał ten sam stan.
a nie jak najszybsze zapomnienie o sytuacji.
Nie byłbym sobą gdybym tego nie napisał - w przypadku prowadzenia auta- wszystko sprowadza się do jak najszybszego wyrzucenia z pamięci groźnej sytuacji. Psychologowie opisali pewien mechanizm (który sam na sobie zaobserwowałem i pewnie tak samo jak każdy inny myślący kierowca) Zaraz po groźnej sytuacji - mamy tendencje do popełniania prostych błędów ( niewrzucenie kierunkowskazu, chwilowe rozkojarzenie) etc - powodem jest przeładowany mózg, który schodzi z "wysokiego"( używając, którego mózg stara się uniknąć śmierci) biegu na bieg niższy ;] Refleksja na temat wybaczania - w trakcie prowadzenia auta - jest mocno niewskazana ;]
Haalo. A kto zwykle się ujawnia? Ludzie mądrzy?
Oh pis off! Być może nie ujawniliby na początku - ale po zwyzywaniu księży od Bolszewików i zdrajców mogliby dać wyraz swojemu niezadowoleniu tą sytuacją. W przeciwnym razie - uprawomocnili ją w swojej grupie.
Nie wydaje mi się, żeby media celowały w osłabieniu tej grupy.
Mediów to nie interesuje - chyba, że oznaczałoby zadymę. Ale gdyby ktoś takie zróżnicowanie "ukazał" wtedy ukazałby siebie jako "opiniotwórczego" - bowiem pokazuje więcej niż inni. Poza tym to nie media tam są - a konkretni ludzie, konkretni ludzie walczą z innymi o to aby ich przekaz był inny (przeważnie oznacza to, więcej bluzgów, etc) I ktoś by to zauważył. Tzn to zróżnicowanie.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
HeadShrinker----->
Przeciętny człowiek w Polsce czyta 0,5 książki rocznie - do takich zapewne NIE - nie jest skierowane ;]
Fajnie, czyli brak opiniotwórczości tego szmatławca wynika z tego, że ludzie za głupi i poważnych rzeczy nie czytają? Że to przypadek analogiczny do np. Zeszytów Literackich? Chamy nie doceniają poważnej lektury? :D
btw szowinizm odnosi się do narodów TAK ZAWSZE NA TO ZWRACAM UWAGĘ I PRZYZNASZ MI RACJĘ CHYBA, ŻE UZNAJESZ, IŻ KOPALIŃSKI BYŁ IDIOTĄ) przepraszam za ten purystyczny-językowo wtręt - zawsze mnie używanie pojęcia w/w w tym znaczeniu denerwowało;]
Na początek ważna uwaga - sformułowania "męska, szownistyczna świnia" nigdy nie używam na poważnie, a zawsze ironicznie.
Ale przejdźmy do sedna. Nie wiem, czy jesteś purystą w ogóle, ale w tym przypadku z całą pewnością. Powiedziałbym, że to nawet dobrze, o ile swoje uwagi kierowałbyś pod adresem osób, które używają tego słowa na poważnie, ja wiem, idiotek od gender studies.
Nie wiem skąd pomysł, że Kopaliński miałby być dla mnie idiotą, język ewoluuje i się zmienia, a Kopaliński nie jest już w stanie tego uwzględnić. Uwzględnili za to autorzy Słownika Języka Polskiego. I tak szowinistą w jednym ze znaczeń jest "człowiek przyjmujący postawę osoby dyskryminującej innych i przyznającej sobie uprzywilejowaną pozycję. Męski szowinista". Zresztą np. w języku angielskim pojęcie męskiego szowinizmu jest również powszechnie przyjmowane. Na płaszczyźnie formalnej Słownik Języka Polskiego zamyka dla mnie dyskusje. Moglibyśmy sobie co najwyżej podywagować na temat tego, jak różne wynaturzone ideologie, tutaj feminizm, oddziałują na język czy kulturę, doprowadzając niekiedy do dość absurdalnych rozwiązań. Wreszcie tego, czy powinniśmy takie rozwiązania bojkotować wbrew akceptacji językoznawców. Tyle że, powtórzę, ja nie używam tego sformułowania w kontekście innym aniżeli prześmiewczy. W sumie to sformułowanie to pada zazwyczaj w takim kontekście, co stanowi zwycięstwo rozsądku nad durnotą :]
tygodnik nadwiślański - takiż program ma;] Generalnie KAŻDY tego rodzaju periodyk - o ile są w nim reklamy smsczatów, etc.
Każdy ma takie reklamy? Niemożliwe. Hmm, przejdę się do salonu prasowego i poproszę sprzedawczynię o "wszystkie pisma, w których są reklamy wibratorów", to się przekonamy :D
Zupełnie ignorujesz fakt, iż może ich po prostu nie przerażać gumowy penis.
Haaalo. Sam fakt, że coś nie przeraża nie jest chyba jeszcze dostatecznym bodźcem do reklamowania czegoś? Powiem więcej, nie sądzę, żeby kogokolwiek przerażała reklama, ja wiem, Lexusów czy drogich zegarków, ale nieprzypadkowo reklamy takich marek nie uświadczysz w Wieściach Mazurskich czy Poradniku Domowym.
Gdybym chciał Cię zarzucić fachową analizą to zacząłbym rzucać fachowymi terminami - zauważyłeś takie może ?
To był malutki sarkazm w odpowiedzi na Twoje "gówno wiesz, ale nie twoja wina" :D
Jeśli cały czas są skazani na pisma A (czyli świerszczyki) To będą bardziej niż szczęśliwi, jeśli uda im się zareklamować w piśmie B (nieświerszczyki)
To dosyć wyraźnie pokazuje pozycję takiego reklamodawcy - kloaczną, że tak powiem.
Poza tym - jeśli chcesz się tak bawić - powiedz tedy jakie nieznane elementy kontekstu mogą wystąpić w tamtej sytuacji ( Czyli dla odmiany dawaj swój model ;) )
Hmm, żona jest chorobliwie zazdrosna, ale ma powód, bo mąż ją wcześniej zdradził ze swoją chorującą ex? Gdy byli już małżeństwem albo nawet wcześniej, gdy byli jeszcze parą? Po całym incydencie mąż obiecał żonie, że nigdy więcej tej osoby nie zobaczy.
Yyy czyżbyś za zdradę małżeńską uważał rozmowę z kobietą nie będącą Twoją żoną?
Ja pierwszy zadałem pytanie :D
Co nie zmienia faktu, iż nie pogodzę się nigdy z tym, że w opinii katolików grzeszę w sposób, na który nie mam wpływu.
W świetle wszystkiego tego, co Ci napisałem, oczywiście że masz taki wpływ. O ile człowiekowi jest tak wygodnie, bardzo szybko potrafi się z własnej woli "ubezwłasnowolnić" :D
Rozumie, że chodzi Ci refleksję- jednakże refleksja jest w stanie zwalczyć pokusę - nie bodziec.
Nie chce mi się powtarzać, przecież pisałem Ci już, że niejako automatyczne przyjmowanie bodźców nie oznacza jeszcze grzeszenia.
Oh pis off! Być może nie ujawniliby na początku - ale po zwyzywaniu księży od Bolszewików i zdrajców mogliby dać wyraz swojemu niezadowoleniu tą sytuacją. W przeciwnym razie - uprawomocnili ją w swojej grupie
Nie wiem, ogólnie jestem cholernie zażenowany tym, co się dzieje. Cholernie. Nie zmienia to faktu, że grupa to zapewne niejednolita, a całej jej struktury poprzez przekaz medialny ocenić nie sposób.
Ale gdyby ktoś takie zróżnicowanie "ukazał" wtedy ukazałby siebie jako "opiniotwórczego" - bowiem pokazuje więcej niż inni.
Proszę Cię, przecież ustaliliśmy już, że nie ma mediów opiniotwórczych, są tylko te "opiniotwórcze". Zresztą trzeba by dość solidne przeanalizować materiały prasowe, a ja nie mam na to siły, jak już wspomniałem, jestem cholernie zażenowany.

Hellmaker [ Legend ]
Ja czekam niecierpliwie aż jakiś nawiedzony idiota poda np. jakąś gazetę sportową za komentarz do rozgrywek ligowych piłki nożnej:
"Spotkanie wyjazdowe Lecha skończyło się katastrofą." :)

N0wak [ Generaďż˝ ]
Dopiero się zacznie, jak "Lech spadnie z ligi".
sszaki [ Senator ]
Hellmaker
raczej tak powinno być :
Spotkanie wyjazdowe Lecha skończyło się sukcesem

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Posłuchajcie tego mnie to rozwaliło kompletnie:
rvc [ MORO ]
Cała ta akcja nie ma nic wspólnego z krzyżem. Okrzyki typu > spieprzaj dziadu czy > na Wawel.
wyraźnie odnoszą się do śp L Kaczyńskiego. Z bliska wyglądało to tak że upamiętnienie byłego prezydenta kuje w oczy.
sszaki [ Senator ]
rvc no tak a okrzyk do kościoła to odnosił się do policji tak ? zauważ że te okrzyki o których mówisz nie były sprowokowane przez organizatora tylko przez jakaś grupkę która liczyła na coś więcej niż manifestacja.
Stra Moldas [ Futbolowy maniak ]
Na Polsacie i TVP normalnie mówiono "na Facebooku" - na TVN "jednym z portali społecznościowych" cały czas.

rzaba89nae [ WTF!? ]
[95] Widziałem to na żywo, alem się uśmiał.
smokinnhobo [ czolgista ]
Moglby ktos strescic co sie dzialo tej nocy? Bylbym wdzieczny :)

micmur13 [ Generaďż˝ ]
10% broniło krzyża (KRZYŻACY)
10% to policja która odgradzała ich (Templariusze)
40% manifestowało za zdjęciem krzyża (ASSASYNI)
40% przyszło popatrzeć a potem przyłączyło się do Assasynów (lud miasta niezgody/Wa-wy)
w sumie na YT można już obejrzeć...
Assasyni zebrali się w wielotysięczny tłum ale templariusze ich odgrodzili aby nie doszło do rzezi krzyżacy zwyzywali ich od żydów i masonów więc assasyni dali sobie spokój i urządzili piknik trochę gejów przyszło trochę satanistów ale 90% assasynów to ci normalni tylko pikietujący (nie piknikujący)...
przed godziną wielki mistrz zakonu krzyżackiego jarosław kaczyński przyszedł złożyć kwiaty pod krzyż niezgodzy wraz z przywódcami zakonu (resztą pisu) co widzieliśmy w tvp info, pewnie i inne niedługo pokażą...
ogólnie to w nocy assasyni by roznieśli krzyżaków, ale trzeba powiedzieć że policja... tzn. templariusze się spisali bo nie dopuścili do rozruchów starych dewotek z radia maryja i pisu...
smokinnhobo [ czolgista ]
[104] Wstyd jak chuj, nawet w klubach sie bawia przy tej muzyce, jakos ostatnio w tvnie bylo :|

iMMs [ Pretorianin ]
bez komentarza :)
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
Oglądałem całe zajście na TVN i jestem wstrząśnięty. Ci ludzie którzy się tam zebrali, tzw. "przeciwnicy krzyża", to w sporej części było jakieś zwykłe bydło. Mnie jako ateiście daleko jest do bronienia krzyża, tego czy jakiegokolwiek innego, jednak dobre wychowanie nakazuje szacunek dla ludzi, zwłaszcza starszych. Tymczasem ci protestujący, czy też manifestujący, zachowywali się jak dopiero co wypuszczeni z zoo. Wyzywali tą modlącą się grupkę, rzucali w nich czymś (podobno puszkami z piwem) itd. Wcześniej jak mieli dostęp, to podchodzili i pluli- informacje m.in. z TVN24. Jedni pijani, inni chyba jacyś technofani sądząc po przebraniu, niektórzy skakali po latarniach ulicznych, no normalnie małpy wypuszczone na wolność!
Możliwe że większość zebranych tam ludzi to były osoby normalne i zdrowe psychicznie (choć pewności nie mam, to tylko przypuszczenie), ale właśnie ci którzy najbardziej rzucali się w oczy, to ludzi tacy jak opisałem powyżej, a takimi już totalnie gardzę.
Attyla [ Legend ]
Irenicus
Przecież ta wypowiedź ocieka wręcz znienawidzonym przez ciebie relatywizmem :D
Ja nic nie relatywizuję. Wskazuję tylko po raz kolejny (bo jeden raz najwyraźniej nie wystarcza) na oczywisty skądinąd fakt, że twoje widzimisię nie ma wartości normatywnej.
To może najwyższy czas założyć własną sektę, skoro tak otwarcie uznajesz to co ci wygodne,a deprecjonujesz co nie?
Czy ty nie jesteś w stanie wyjść z butów "rozumowania" czysto komunistycznego? Kościół nie jest organizmem totalitarnym dążącym do kontrolowania myśli wiernych. Czytając akty Soboru Watykańskiego II powinieneś to bez trudu dostrzec.
Tym właśnie Kościół zawsze różnił się od heretyków protestanckich i wszystkich postprotestanckich religii świeckich.
Niektórych? Przed chwilą się z nimi identyfikowałeś, teraz dystansujesz :)
Czy ty wszystko postrzegasz w kategoriach politycznych? Czy nie potrafisz wyjść z butów politycznego binaryzmu, tj przyjmując, że muszę być "za" albo być "przeciw"?
Flyby
muszę łykać Twoje epitety
Nie musisz. Wystarczy, że przestaniesz być cynicznym dupkiem:) a przestaniesz zasługiwać na jakiekolwiek epitety a nasze wzajemne relacje mogą wejść w okres rzeczowej dyskusji na temat inny niż moje osobiste kwalifikacje etyczne.
W każdym razie jeżeli nie potrafisz zaprzestać działań mających na celu podważenie mojej wiarygodności, to nie licz na taryfę ulgową z mojej strony. To, że nadal wymieniamy ze sobą zdania (bo nie można tego nazwać ani rozmową ani dyskusją) jest skutkiem tego, że nie wspierasz swojego cynizmu zwyczajnym chamstwem i otwartą wrogością, czego wcale na tym forum nie brakuje.
I to głównie te przypadki są powodem używania określenie "hołota" dla ludzi głoszących swój liberalizm. prawdę mówiąc nie wiem jak można głosić neutralność nie popadając w sprzeczność z samym sobą. To jest zaś wyraźnym dowodem na mesjański, agresywny i totalitarystyczny charakter ideologii liberalnej. Niezależnie od odmiany.
Dowodem na sfanatyzowanie tej hołoty jest odporność na jakiekolwiek komunikaty wskazujące na wymienione wyżej elementy.
.I przechodząc do tych Twoich "nauk" ..Twoja interpretacja "neutralności światopoglądowej" już na wstępie grzeszy przeciwko słowu "neutralność"
Oczywiście, że przeczy. Głównie dlatego, że "neutralność" jest postulatem idiotycznym i szkodliwym. Państwu potrzebny jest umiar władzy a nie mityczna "neutralność".
.Ty zakładasz że jest to "postulat usunięcia z przestrzeni publicznej wszystkich treści zakorzenionych w określonym systemie i hierarchii wartości", co jest umyślnym nadużyciem terminu oraz towarzyszącej jej rzeczywistości
Uzasadnij to zdanie. Masz manię stawiania tez o silnie normatywnym zabarwieniu unikając jakiegokolwiek ich podparcia. Nie jesteś bogiem, więc nie możesz wymagać, bym miał uwierzyć ci na słowo. Udowodnij, że fenomeny, które podaję nie uzasadniają przyjętej tezy. Na tym właśnie polega dyskusja. Nie na wymianie haseł ideologicznych ale na uzasadnianiu przyjętego stanowiska.
otrzymujemy po prostu Twoją niezgodę na społeczną akceptację prawa do wyboru religii lub (o zgrozo) religii tej odrzucenie
Wyraźnie nadużycie. Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. owszem. twierdzę, że państwo - niezależnie od tego, czy jawnie czy niejawnie - działa wedle przyjętej ideologii i kształtując swoją działalność zmusza poddanych do jej przyjęcia lub przynajmniej nie odrzucania)nie kwestionowania. Twierdzę też, że nie ma najmniejszego powodu, by była to kolejna ideologiczna religia świecka, jaką był nazizm i jaką jest komunizm czy liberalizm a nie system wartości wypracowany przez chrześcijaństwo łacińskie.
Wręcz przeciwnie. Istnieją wyraźne powody, których prawomocność udowodniona jest licznymi doświadczeniami) by było dokładnie na odwrót.
To już było "przerabiane", Attyla - było przerabiane przez wieki, wojny religijne oraz wszelkiego rodzaju schizmy w wyniku których (pozytywne ;)) tak szybko dorobiliśmy się Ameryki ;)
Ano było. Mieliśmy najpierw stulecie będące pomiotem luterańskiej pychy. Potem mieliśmy stulecie oświeceniowej ideologii, która przyniosła nam niewolę polityczną, skoro nie chcieliśmy się zgodzić na model monarchii absolutnej. Dalej mieliśmy stulecie religii narodowej i stulecie świeckich religii mesjańskich.
Tak. Było to "przerabiane". A właściwie "przerabiane" są bez końca społeczności poprzez prześladowanie i usuwanie z nich "elementów" "zbędnych" czy "wrogich".
..Tak powstał "neutralny" model państwa z polityczną dokładką (demokracja)
Możesz wierzyć w te bajki. Powiem więcej. władzy bardzo zależy na tym, byś w to wierzył. Bo wiara w państwo jest podstawą egzystencji wszystkich religii ateistycznych.
HP
Dobrze ze konstytucjonaliści interpretuja ja w nieco mniej skrajny sposób, prawda Attyla? Wtedy to by dopiero trzeba było krzyza bronic...
Którzy konstytucjonaliści? To po pierwsze. Po drugie to musisz wiedzieć, że interpretacja jest kwestią ulotną i podlegającą ideologicznym wpływom i politycznym potrzebom. Wystarczy przyjrzeć się dziejom orzecznictwa trybunałów konstytucyjnych i sądów najwyższych.
Zreszta at dyskusja pomiedzy twierdzacym, zę Kościól i wierni są bardziej ciemiężeni i zwalczani niż za czasów komunistycznych
Kto powiedział, że totalne państwo programowo ateistyczne "bardziej" prześladuje Kościół niż azjatycka zaraza? Nie wykluczam, że ktoś mógł coś takiego powiedzieć ale z całą pewnością nie byłem to ja.

Molzey [ Generaďż˝ ]
Do diabła! Jakbym wiedział że będą rzucać "puszkami z piwem" to sam bym tego kżyża bronił.
Wiadomo, ci co nie chcą kżyża to bydło, hołota i "zoo"; ci pod kżyżem to męczennicy, starsi ludzie godni szacunku i patrioci.
Objawił się nam Hun, Pejcz Wiary. Apeluje do ciebie Flyby - przestań być "cynicznym dupkiem"!
No, i Kościół Katolicki Matka Nasza to najbardziej demokratyczna i otwarta instytucja w dziejach.
Doktryny, prawdy wiary, dekalogi i katechizmy to nie zestaw "musiszmieć" - to łagodne wskazówki, które każdy wierny może dyskutować do woli. Musi mieć tylko na imię Attyla.

Mortan [ ]
[113]Mnie jako ateiście daleko jest do bronienia krzyża, tego czy jakiegokolwiek innego, jednak dobre wychowanie nakazuje szacunek dla ludzi, zwłaszcza starszych.
czlowiek starszy, okaz mu szacunek jak on okazuje tobie

kastore [ Troll Slayer ]
Prezes, prezydent i prorok w jednej osobie nawiedził swoich wyznawców.
Na przybycie Jarosława Kaczyńskiego ludzie zebrani pod krzyżem zareagowali brawami i okrzykami "Jarosław, Jarosław".
O_RLY [ Pretorianin ]
Attyla jak zawsze musi strzelić felieton.

Valem [ Makaron Shakaron ]
A PiS jeszcze podburza tych oszolomow

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
kastore - twierdze że Jarosław K to człowiek chory psychicznie i musi się leczyć.
zaostrza tylko konflikt swoim zachowaniem.
czy nikt z nich nie rozumie że w Polsce zyją też niewierzacy i innowiercy?
dobrze ze mnie tam nie było bo gdybym zobaczył tego kaczora na żywo i miał przy sobie broń nie powstrzymał bym się.
BTW: to powinno się zebrac kolesi z pałkami, przedrzec się przez policję i siłą przenieść krzyż do kościoła.
Yaboll [ Generaďż˝ ]
Moim zdanie krzyz powinien zostac przeniesiony, pałac prezydencki to nie jest dobre miejsce dla niego. Prezydent reprezentuje wszystkich polaków, a więc tych wyznających inną religie jak i tych którzy nie wyznają żadnej wiary. Dla tego też symbol jednej religii nawet tej która jest wiekszością nie powinien być przed pałacem prezydenckim. Myśle że ofiary katastrofy lotniczej w smoleńsku można inaczej upamiętnić niż przez symbol który jak by nie było od kilku lat coraz bardziej dzieli Polaków.
Flyby [ Outsider ]
..Attylo ;) ..jesteś niepoprawny ..nawet niby "tłumacząc" owe "łykanie epitetów" każesz mi "łykać" następny - "przestań być cynicznym dupkiem" ;)
..Przy czym "osładzasz" mi tą swoją "przyjemność/konieczność/satysfakcję (?)" - stwierdzeniem "nie wspierasz swojego cynizmu zwyczajnym chamstwem i otwartą wrogością" ..I mamy kłopot - czym jest w takim razie całe Twoje powyższe traktowanie mnie ( i nie tylko mnie) pełnego pogardy i inwektyw? ..Ty tak musisz, Tobie wolno, bo ..?
..Bo "liberalna hołota" nie chce przyznać racji Twoim poglądom, przekonaniom, "hasłom", wyrażanym i uzasadnianym w ten a nie inny sposób? ..Mnie potrafisz zarzucić - "Masz manię stawiania tez o silnie normatywnym zabarwieniu unikając jakiegokolwiek ich podparcia" - nie zastanawiając się że znakomita większość Twoich "uzasadnień" jest po prostu takim Twoim "normatywnym monologiem" który wygłaszasz jakby do lustra, podczas golenia ..W tym momencie wszelkie "uwagi z zewnątrz" nie są traktowane przez Ciebie jako "argumenty", tylko jako przykre "wtręty", mogące sprawić że przy owym goleniu się zatniesz ;)
..Na tej samej zasadzie zarzucasz mi "normatywność" - unikając wysiłku zrozumienia tego co napiszę - domagasz się uzasadnień dla rzeczy oczywistych ..Skądinąd nic dziwnego skoro Konstytucja państwa wedle Ciebie to "kolejna ideologiczna religia świecka" i kontynuowanie po tej linii "przemyśleń" pod Twoją "batutą" (niestety nie tylko Twoją) prowadzi do działań godzących w racje i przestrzeń państwa ..Jak one wyglądają? ..Ksiądz Małkowski formułuje to za Ciebie ""krzyż ma tutaj być aż władze postkomunistyczne ustąpią ", okraszając to określeniami "cywilizacji śmierci" i "drugim Katyniem" ..w tle "basował" mu w podobnym tonie redaktor Terlikowski ..Państwo nie jest żadnym "religijnym modelem" - powstało po to aby godzić w sobie rozmaite społeczne konieczności - w tym religie ..Równowaga tych elementów - uzasadnień nie wymaga..
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Hajle->
Że to przypadek analogiczny do np. Zeszytów Literackich? Chamy nie doceniają poważnej lektury? :D
Pozwoliłem sobie na sarkazm. Skoro Ty - zakładasz, że NIE jest skierowane do Dewiantów - bowiem sam nie jesteś dewiantem - i go nie czytujesz. To ja skoro czytam bardzo dużo - i czytam NIE mogę uznać, iż ci, którzy czytają znacznie mniej - nie rozumieją tego tygodnika...
Ale przejdźmy do sedna. Nie wiem, czy jesteś purystą w ogóle, ale w tym przypadku z całą pewnością.
Być może ale mam do tego prawo - nie obchodzi mnie to, że jacyś ludzie używają określenia "szowinizm" zamiast "seksizm" bo tak jest fajniej i brzmi to poważniej - EOT
Każdy ma takie reklamy?
Hajle - ZE ZROZUMIENIEM PROSZĘ :
Generalnie KAŻDY tego rodzaju periodyk - o ile są w nim reklamy smsczatów, etc.
Haaalo. Sam fakt, że coś nie przeraża nie jest chyba jeszcze dostatecznym bodźcem do reklamowania czegoś?
Owszem - bodźcem są pieniądze. Zapewne niemałe.
To był malutki sarkazm w odpowiedzi na Twoje "gówno wiesz, ale nie twoja wina" :D
No ale kiedy to na prawdę nie Twoja wina...
To dosyć wyraźnie pokazuje pozycję takiego reklamodawcy - kloaczną, że tak powiem.
Reklamodawcy czy Reklamobiorcy ?
Hmm, żona jest chorobliwie zazdrosna,
Obiecał, że nie zobaczy - ale nie przeszkodziło mu to w dowiadywaniu się tego - co słychać u tej osoby, wie nawet, w którym szpitalu leży i jak bardzo ciężko chora jest?
Innymi słowy - on udaje, że się poprawił i obiecał coś czego nie był w stanie zrobić - a żona udaje, że mu wybaczyła (o tym, że to nie prawda niech świadczy jej chorobliwa zazdrość) Innymi słowy - świetne małżeństwo.
Ponadto - zdrada obecnego partnera z Ex partnerem jest o tyle żałosna, że świadczy o braku zdecydowania. "mam być z nią czy z tamtą?"
Ale na moment przyjmijmy ten model.
Podejmujący decyzje musi sobie odpowiedzieć na pytania takie
1) Czy jeśli pójdzie do ex po kryjomu - istnieje szansa na to, że żona się o tym dowie (wspólni znajomi, którzy mogą przyjść w odwiedziny)
2) Czy na prawdę mu na tym zależy? Tzn na odwiedzinach (Czy uważa, że to powinność jakaś pokrętna)
3) Jak zareagowałaby żona gdyby jej wyjaśnił w czym rzecz? (założenie jest takie, że żona nie jest idiotką i trafiają do niej argumenty)
4) Czy jeśli będąc przekonany o tym, że żona go zostawi jeśli się dowie o odwiedzinach - nadal jest w stanie zaryzykować?
5) Czy aby na pewno żona jest osobą, z którą powinien być?
6) Czy odwiedziny są potrzebne jemu? Czy też jego ex?
7) Czy jeśli tam nie pójdzie - będzie w stanie nie zatruwać swojej żony złym samopoczuciem ( o ile ono wystąpi)
8) Bilans strat i zysków. (o którym pisałem)
Żadna z powyższych czynności nie jest specjalnie trudna i jest do zrealizowania - o ile zna się osobę, z którą się jest.
Ja pierwszy zadałem pytanie :D
Ponieważ już kiedyś napisałem byłem - a od tego czasu nie zmieniłem zdania, ze zdrady nie toleruje - gdyż jest ona oznaką tego, że co mogło pójść źle w związku - już dawno poszło. Toteż i nie mogę traktować jako zdrady np tego, że moja partnerka rozmawia z innymi mężczyznami. Ponadto niezobowiązujący (TO BYŁO SŁOWO KLUCZ) flirt też nie jest przejawem zdrady. Nie jest przejawem zdrady zhugowanie kogoś przy powitaniu np. Natomiast każdy kontakt, fizyczno intymny (z "niepartnerami") - czyli niekoniecznie kopulacja, jest. W myśl tej zasady - masażysta-kręgarz nie zdradza swojej żony wykonując swoją pracę - o ile rzecz jasna ów masaż nie przerodzi się w obmacywanie,etc.
Btw - nie jest niezobowiązującym flirtem wymiana rozebranych zdjęć bądź też rozmowy w stylu "chciałbym się z Tobą przespać, ale mam żonę..." To tak gwoli wyjaśnienia
Twoja kolej - możesz jeśli chcesz zacząć od odpowiedzi na pytanie dotyczące rozmowy.
W świetle wszystkiego tego, co Ci napisałem, oczywiście że masz taki wpływ.
W świetle tego co wiem o psychice ludzkiej - nie mam. Moja racja jest w tym momencie dla mnie najmojsza - bowiem jest to racja, która "działa" w kontaktach z ludźmi.
Nie chce mi się powtarzać, przecież pisałem Ci już, że niejako automatyczne przyjmowanie bodźców nie oznacza jeszcze grzeszenia.
Nawet jeśli bodziec - a co za tym idzie reakcja na ów- często się powtarza?
Nie zmienia to faktu, że grupa to zapewne niejednolita, a całej jej struktury poprzez przekaz medialny ocenić nie sposób.
Fair enough.
Proszę Cię, przecież ustaliliśmy już, że nie ma mediów opiniotwórczych, są tylko te "opiniotwórcze".
My bad - pomyliłem się. Chodziło mi bardziej o to, że pretendowałby do miana opiniotwórczego. (Widacki ciekawie na ten temat napisał " każdy dziennikarz uważa się za prawdomównego, nawet wtedy gdy łże" - cytat niedosłowny ale sens wypowiedzi zachowany)
Btw - Dzisiaj Jarosław Kaczyński złożył kwiaty pod krzyżem. Z jednej strony - co miesiąc to robią (tzn posłowie PiSu) tak więc nie są to "odwiedziny u męża Blidy" Ale z drugiej strony - biorąc pod rozwagę kontekst i ostatnie wydarzenia - jest to dolewanie oliwy do ognia.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Mialem nadzieje, ze jak wejde dzis na portale informacyjne, to bedzie juz po sprawie, ale niestety z tego co widze krzyz stoi tam gdzie stal... :/
Pozytyw jest jeden. Jak gadalem z miejscowymi tubylcami (Francuzi/Belgowie/Holendrzy) to o niczym jeszcze nie wiedza, wiec poki co nie przylepili nam latki umyslowo chorych :>

Flyby [ Outsider ]
..Head, zwróć uwagę że niektórzy posłowie PiS zdają sobie sprawę z sytuacji razem z jej "kontekstem":
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Po wczorajszym wiemy z całą pewnością.. Bydło jest po obu stronach.

Flyby [ Outsider ]
.."bydło" ..a fe Runnersan ..nieładnie w ten sposób wynosić się nad współobywateli
Belert [ Legend ]
to młodość Flyby ,to młodość :)
BTW mnie sie to coraz bardziej podoba ,ciekawe kiedy zaczna sie strzelac :)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
HeadShrinker--->
Być może ale mam do tego prawo - nie obchodzi mnie to, że jacyś ludzie używają określenia "szowinizm" zamiast "seksizm" bo tak jest fajniej i brzmi to poważniej - EOT
Ależ to nie brzmi poważniej, tylko idiotyczniej - właśnie dlatego go użyłem :D
Owszem - bodźcem są pieniądze. Zapewne niemałe
Uciekasz od tematu i tyle.
Reklamodawcy czy Reklamobiorcy ?
Obu. Reklamodawca jest wyłączony z obiegu w poważniejszych pismach, które nie zamieszczą jego reklamy, a reklamobiorca jest wyłączony ze zbioru tych poważniejszych pism. Anyway :)
Obiecał, że nie zobaczy - ale nie przeszkodziło mu to w dowiadywaniu się tego - co słychać u tej osoby, wie nawet, w którym szpitalu leży i jak bardzo ciężko chora jest?
A co, nie mogą mieć wspólnych znajomych? Może to mała miejscowość, a on jest lekarzem albo odwiedział innego znajomego tym samym szpitalu? Albo lekarz jest jego znajomym?
Innymi słowy - świetne małżeństwo.
To nie o mnie, jakby co :D
Żadna z powyższych czynności nie jest specjalnie trudna i jest do zrealizowania - o ile zna się osobę, z którą się jest.
Swoją drogą te pytania bardzo dużo mówią o Twoim "praktycznym" podejściu do życia, no offence :)
Twoja kolej - możesz jeśli chcesz zacząć od odpowiedzi na pytanie dotyczące rozmowy.
Jeśli mąż dostaje od żony drugą szansę i obiecuje, że nigdy więcej w życiu tej kobiety nie zobaczy, po czym odwiedza ją regularnie, w jakimkolwiek bądź celu, to tak - uważam że to swoista forma zdrady. Oczywiście, że w pewien sposób uszlachetnionej i dlatego tak trudnej do jednoznacznej oceny w przypadku, który podałem. Przy czym jak widzę dla utylitarysty nie jest to skomplikowany problem etyczny.
Nawet jeśli bodziec - a co za tym idzie reakcja na ów- często się powtarza?
Nie chciałbym popaść w zbytnie oderwanie i teoretyzowanie, poza tym sfera myśli jest dość, hmmm subtelna, sama w sobie. Można tylko ogólnie stwierdzić, że rozciągłość w czasie nie ma tutaj większego znaczenia, w przeciwieństwie do intencji danej osoby.
Dzisiaj Jarosław Kaczyński złożył kwiaty pod krzyżem. Z jednej strony - co miesiąc to robią (tzn posłowie PiSu) tak więc nie są to "odwiedziny u męża Blidy" Ale z drugiej strony - biorąc pod rozwagę kontekst i ostatnie wydarzenia - jest to dolewanie oliwy do ognia.
Kaczyński zachowuje się ostatnio tak obrzydliwie, że naprawdę nie ma potrzeby dawać mu dodatkowych razów za to, że idzie z kwiatami na grób brata czy pod krzyż :)

Flyby [ Outsider ]
..Belert, ja mam nadzieję że nie zaczną "strzelać" - że społeczeństwo (i politycy) zdadzą ten "osobliwy egzamin" ;)..trochę współczuję największej partii opozycyjnej że całą swoją energię skierowała na "celebrację" upamiętniania "katastrofy smoleńskiej" pod dyktando osobistych zapaści emocjonalnych swojego "wodza" ..Nie wiem też co chce tym "ugrać" (z politycznego punktu widzenia) bo katastrofę należy i trzeba upamiętnić - nikt też przeciwko temu nie protestuje ;) ..
Attyla [ Legend ]
HS
Yyy czyżbyś za zdradę małżeńską uważał rozmowę z kobietą nie będącą Twoją żoną?
Nie chciałem się wtrącać do waszej dyskusji i tego nie robię. Zwłaszcza, że twoim oponentem jest ten z minusem.
W każdym razie jeżeli pozwolisz mi zasugerować ci, gdzie przesunąć tą wierzę, żeby zagrozić jego hetmanowi, to pozwolę sobie na zwrócenie uwagi na obecnie odrzucony już w upadającej cywilizacji zachodniej charakter relacji damsko męskich.
Otóż chodzi tu przede wszystkim o ignorowanie kwestii świętości takich relacji (jak i świętości w ogóle). przez małżeństwo mężczyzna jest poświęcony kobiecie a kobieta jest poświęcona mężczyźnie. Z tej to racji kobieta jest poświęcona temu konkretnie mężczyźnie, który został jej poślubiony a mężczyzna jest poświęcony tej konkretnej kobiecie, która została mu oddana. Oznacza to, że kobieta może być "używana" wyłącznie przez poślubionego jej mężczyźnie a mężczyzna może być "używany" wyłącznie przez poślubioną mu kobietę. Do tego dochodzi jeszcze dodatkowe poświęcenie kobiety ognisku domowemu, co jest środowiskiem zamkniętym i nietykalnym. Mężczyzna z kolei z uwagi na to zamknięcie zobowiązany jest dostarczać mu środki do życia i chronić integralność tego zamkniętego środowiska, które jest środowiskiem tworzącym idealne warunki dla spełnienia się zarówno kobiety jak i mężczyzny.
To z kolei rodzi konsekwencje dotyczące relacji kobiety i mężczyzny ze światem zewnętrznym. Oczywiście przyjmowało to rozmaite formy ale wszystkie zmierzały do tego, że wszelki kontakt kobiety ze światem jest naruszeniem jej świętości (kobieta jest poświęcona mężczyźnie, więc jest ośrodkiem jego sacrum) i jego honoru. Stąd niektóre kultury wypracowały reguły, wedle których kobiecie poślubionej nie wolno było rozmawiać z obcym, pokazywać swego ciała a nawet twarzy itp itd.
Obecna Europa to miejsce, w którym kobieta została zdegradowana po pozycji przedmiotu użytkowego (jaką to pozycję zawsze miała kobieta sprzedajna czy "lekka"), z którym związać się można najwyżej na poziomie gustu (tj. może się podobać czy być "dobra w łóżku" lub nie). Nie ma tu już prawie tych podstawowych elementów takich właśnie jak honor mężczyzny, który ulokowany jest w jego kobiecie.
Prawdę mówiąc, to dzięki tym popieprzonym rewolucjonistom kobieta, małżeństwo, dzieci straciła jakiekolwiek znaczenie faktyczne i stały się zwyczajnymi fetyszami. Symbolami, które w zasadzie należy szanować, ale też powinność ta nie jest bezwzględna a ich wartość można spokojnie umieścić na jakiejkolwiek pozycji w hierarchii dóbr. ("jakiejkolwiek", tzn także dalszej niż drugiej po Bogu). Jeżeli jest to "dobro" do oszacowania, to jego wartość jest względna a w ramach ideologii indywidualizmu zależna od osobistych preferencji "posiadacza". Tym samym kobieta staje się czymś na kształt samochodu. Możesz nim jeździć aż się rozleci, ale też możesz go przecie zmieniać co 2-4 lata na nowszy model. A ona "wraca" na "rynek" już o wartości pomniejszonej "przebiegiem" i ilością "użytkowników".
Wracając do pytania. Odpowiedź zgodna z pozycją kobiety jako sacrum rodziny, to każda rozmowa z kobietą inną niż własna żona jest nadwyrężaniem tego sacrum, więc jest świętokradztwem.
Jeżeli odpowiadasz na takie pytanie wobec kobiety "przedmiotu użytkowego", to nie ma żadnych przeciwwskazań byś rozmawiał czy "używał" inną. To w końcu tylko zmiana przedmiotu.
Flyby
.I mamy kłopot - czym jest w takim razie całe Twoje powyższe traktowanie mnie ( i nie tylko mnie) pełnego pogardy i inwektyw? ..Ty tak musisz, Tobie wolno, bo ..?
Po raz kolejny proszę, byś mi pozostawił decyzję co do swoich intencji i bym to ja mógł decydować o tym czy i kim mam pogardzać.
Poza tym wydaje mi się, że łatwiej byłoby ci się do tego odnieść, gdybyś traktował to jako retorsje o czym wspominałem niejednokrotnie. Innymi słowy dostajesz to, na co zasługujesz. Ani mniej ani więcej.
Bo "liberalna hołota" nie chce przyznać racji Twoim poglądom, przekonaniom, "hasłom"
Już wyjaśniłem czym jest ta "hołota", więc nie ma potrzeby manipulować znaczeniem tego słowa.
nie zastanawiając się że znakomita większość Twoich "uzasadnień" jest po prostu takim Twoim "normatywnym monologiem" który wygłaszasz jakby do lustra, podczas golenia
Nic nie stoi na przeszkodzie byś ujawniał takie fakty - oczywiście o ile nie będzie to puste zaprzeczenie dla zaprzeczenia samego.
Na tej samej zasadzie zarzucasz mi "normatywność" - unikając wysiłku zrozumienia tego co napiszę
A czegóż takiego nie zrozumiałem? Stwierdzenia, że może stwierdzenie jest "wyraźnym nadużyciem"? A cóż tu trzeba rozumieć poza tym, że jakichś tajemniczych powodów odrzucasz moją argumentację? Tajne to jest czy co?:)
.Skądinąd nic dziwnego skoro Konstytucja państwa wedle Ciebie to "kolejna ideologiczna religia świecka"
Mógłbyś mi wskazać miejsce, w którym miałem jakoby wygłosić tą ryzykowną tezę?
kontynuowanie po tej linii "przemyśleń" pod Twoją "batutą" (niestety nie tylko Twoją) prowadzi do działań godzących w racje i przestrzeń państwa .
W racje nie. W przestrzeń - owszem. jeżeli sprzeciwiam się totalizacji państwa, to oznacza to, że życzę sobie, by pewne przestrzenie nie były przestrzenią polityki. Innymi słowy wolność swoją postrzegam nie jako szansę podejmowaniu decyzji o tym czy mam działać "zgodnie" czy "przeciw" nakazom i zakazom ale jako szansę na wyborze pomiędzy dobrem i złem.
Państwo nie jest żadnym "religijnym modelem" - powstało po to aby godzić w sobie rozmaite społeczne konieczności - w tym religie ..Równowaga tych elementów - uzasadnień nie wymaga..
Teorii powstania państwa jest nieco więcej niż liberalna. Co więcej nie ma żadnych powodów, by ideologia liberalna miała być bardziej trafna niż inne. Ja twierdzę, że jest wręcz przeciwnie ale to temat na inną dyskusję.
W każdym razie jeżeli państwo opiera się na wierze w nie samo, to nie jest "tworem religijnym" ale bogiem. Tak zresztą jest przedstawiane przez idealistów niemieckich.
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Hajle->
A co, nie mogą mieć wspólnych znajomych? Może to mała miejscowość, a on jest lekarzem albo odwiedział innego znajomego tym samym szpitalu? Albo lekarz jest jego znajomym?
Mhm - tak więc robienie wywiadu środowiskowego - należy do puli czynności "nie spotykania się" ;]
To nie o mnie, jakby co :D
Nie insynuowałem tego broń Boże.
Swoją drogą te pytania bardzo dużo mówią o Twoim "praktycznym" podejściu do życia, no offence :)
Pudło. Praktyczne podejście odzywa się wtedy, gdy trzeba podjąć złożoną decyzję - której podjęcie jest niemożliwe bez namysłu. Mogę się modlić o to aby mi zesłano rozwiązanie - mogę też poszukać go sam. Jest to mój autorski sposób na to aby uniknąć wszędobylskiej ruminacji (która męczy większą część społeczeństwa) . Zamykam się w klatce "pojęciowej" owszem - ale dzięki temu nie muszę rozmyślać tygodniami nad podjęciem decyzji.
Jeśli jesteś zwolennikiem filozofii "co by było gdyby" to również gratuluje podejścia do życia ;]
Jeśli mąż dostaje od żony drugą szansę i obiecuje, że nigdy więcej w życiu tej kobiety nie zobaczy, po czym odwiedza ją regularnie, w jakimkolwiek bądź celu, to tak - uważam że to swoista forma zdrady.
Połączonej z głupotą męża gwoli ścisłości. Odwiedziny jednorazowe - ok, człowiek jest człowiekiem jeno. Ale regularne odwiedziny - to już inna para kaloszy - sugerująca to, że czas rozstań i powrotów może niebawem nadejść.
Przy czym jak widzę dla utylitarysty nie jest to skomplikowany problem etyczny.
Widzisz Hajle - rozmyślania teoretyczne, etc mogę sobie uskuteczniać np dyskutując z Tobą, albo np ze znajomym na temat tego czy próżnia to już nicość, czy też jeszcze nie. Ale w życiu trzeba podejmować konkretne wybory i liczyć się z konkretnymi konsekwencjami. Rozmyślanie tygodniami nad takim "dylematem" sprawi, że potem najprostsza decyzja będzie poprzedzona namysłem wielogodzinnym.
Poza tym - zignorowałeś moje pytanie dotyczące zdrady. Ponieważ sam na nie odpowiedziałem - oczekuje tejże odpowiedzi od Ciebie.
w przeciwieństwie do intencji danej osoby.
Intencji w jakim sensie? Osoba bowiem może nie mieć ogólnie złych intencji - ale może szczerze kogoś nie lubić.
Kaczyński zachowuje się ostatnio tak obrzydliwie, że naprawdę nie ma potrzeby dawać mu dodatkowych razów za to, że idzie z kwiatami na grób brata czy pod krzyż :)
Gdyby pojechał na Wawel - pewnie nie byłoby problemu. Ale w tym momencie sam się opowiada po jednej ze stron wyraźnie - a to może się zemścić na nim i grozi utratą umiarkowanego elektoratu, któremu taka szopka nie odpowiada.
Attyla->
Skoro żeś się wtrącił - tedy poczytaj to do Ciebie (parafrazując Staszewskiego)
Opis, który nam zaprezentowałeś jest owszem dość dokładny jednakże zanim będziesz się cieszył ze swojej wspaniałej roszady - zastanów się nad tym jak się to ma do rozmów kobiety NIEZAMĘŻNEJ z żonatym mężczyzną? Jest to naruszenie sacrum skoro kobieta nie jest jeszcze nikomu "przyobiecana" i nie jest elementem ogniska rodzinnego?
Ponadto Twoja definicja świętokradztwa oznacza, że powinno się w ogóle zakazać rozmów żonatych z zamężnymi? Toż to debilizm jest i tyle. Świętokradcą będzie człowiek żonaty, który porozmawia z sąsiadką o pogodzie - albo np porozmawia o tym jak bardzo uciążliwy jest remont klatki schodowej.
Wracaj do walki z mainstreamem - Geremek podobno nadal na Powązkach leży. Choć w sumie może teraz powinieneś czynić na murach napisy w rodzaju "Smoleńsk pomścimy"? To takie w Twoim stylu, bojowniku (rzecz jasna internetowy) o katolicyzm.

Flyby [ Outsider ]
..coś mi się wydaje Attyla że z tych Twoich "retorsji" jedynie torsji można dostać ..na całe szczęście dość silny żołądek mam ;)
.."Bo wiara w państwo jest podstawą egzystencji wszystkich religii ateistycznych" - w rozwinięciu tej Twojej ryzykownej "tezy", spokojnie można uznać że Konstytucja jest wykładnią tej wiary w państwo czyli podstawą dla wszelkich religii ateistycznych ..Jeżeli będziesz twierdził że nie to miałeś na myśli to naucz się lepiej formułować swoje "tezy" ;)
.."życzę sobie, by pewne przestrzenie nie były przestrzenią polityki" - jednocześnie wspierasz działania religijne (krzyż pod Pałacem) które zawłaszczają przestrzenie polityki czyli państwa..
..Inne Twoje "uwagi" nie wnoszą nic więcej ponad to co zaznaczyłem wyżej
..i jeszcze jedno, nie nadużywaj tych swoich "retorsji" bo Ci lustro może pęknąć kiedy torsji - mimo dobrej woli - w końcu dostanę ;)
Gandalf-szary [ Generaďż˝ ]
czy idol pojawil sie wczoraj pod palacem?

Flyby [ Outsider ]
..na tyle "nieodpowiedzialny" to on nie jest ;) ..to nie była "impreza" dla niego ;)
Attyla [ Legend ]
HS-
Opis, który nam zaprezentowałeś jest owszem dość dokładny jednakże zanim będziesz się cieszył ze swojej wspaniałej roszady - zastanów się nad tym jak się to ma do rozmów kobiety NIEZAMĘŻNEJ z żonatym mężczyzną? Jest to naruszenie sacrum skoro kobieta nie jest jeszcze nikomu "przyobiecana" i nie jest elementem ogniska rodzinnego?
A jak sądzisz? Czy świątynię lepiej postawić w miejscu czystym czy lepiej zaadoptować burdel? Prościej - czy to, co czyste nie nadaje się lepiej na świątynię niż to, co brudne?
Nie dyskwalifikuję tu - zauważ miejsc "brudnych". wszak miejsce "brudne" można rytualnie oczyścić.
A wracając do samochodów. mając do wyboru samochód "próbny" i "świeży" - który wybierzesz?
Ponadto Twoja definicja świętokradztwa oznacza, że powinno się w ogóle zakazać rozmów żonatych z zamężnymi?
Zakazać/nakazać... Czy wy totaliści naprawdę nie potraficie rozważyć niczego bez uwzględniania zakazów i nakazów?
Wskazywałem wszak na to, że kwestie te rozmaicie były/są rozwiązywane w różnych kulturach ale nigdzie nie stwierdziłem, że model chiński (a może w ogóle azjatycki?) jest najlepszy.
W każdym razie w naszym kręgu kulturowym przejęło się, że kobiety niezamężne winny przebywać w towarzystwie niezamężnych mężczyzn wyłącznie w towarzystwie opiekuna a kobiety zamężne w obecności męża.
Przepis ten od niepamiętnych czasów (tj. od jakichś 100 lat) jest już martwy.
Obecnie kobieta jest totalnie zdesakralizowana i jako przedmiot użytkowy nie stawia szczególnych warunków.
Toż to debilizm jest i tyle. Świętokradcą będzie człowiek żonaty, który porozmawia z sąsiadką o pogodzie - albo np porozmawia o tym jak bardzo uciążliwy jest remont klatki schodowej.
No właśnie. Ponieważ bez przerwy pojawiają się "tacy_co_lepiej_wiedzą", kobieta jest obecnie przedmiotem sprofanowanym, w którego używaniu nie ma żadnych rzeczywistych granic a to, co jest jest formą atawizmu kulturowego jedynie.
Flyby
rozwinięciu tej Twojej ryzykownej "tezy", spokojnie można uznać że Konstytucja jest wykładnią tej wiary w państwo czyli podstawą dla wszelkich religii ateistycznych
konstytucja jest "aktem stworzenia" koniecznym w ramach ideologii umowy społecznej, a nie "wykładnią wiary" (cokolwiek miałoby to oznaczać). Innymi słowy konstytucja to kolejny fetysz tej religii. Symbol absurdalnej idei "stanu naturalnego", tj. stanu bez zasad, baz idei, bez jakichkolwiek "naleciałości" kulturowych, konieczności, praw, obowiązków, potrzeb, bez języka nawet, w którym ludzie się zbierają, by ni z tego ni z owego "stworzyć" państwo.
Ta twoja konstytucja to w istocie kretyński pomysł na uprawomocnienie jeszcze bardziej idiotycznej ideologii umowy społecznej. Ale działa. Widać to po tobie między innymi.
"życzę sobie, by pewne przestrzenie nie były przestrzenią polityki" - jednocześnie wspierasz działania religijne (krzyż pod Pałacem) które zawłaszczają przestrzenie polityki czyli państwa..
Co w tym niespójnego? Polityka w państwie totalnym jest właścicielem wszystkiego i wszystkich. Jeżeli uda się jej urwać (co może być utopią) choć część to już dobrze.
Hellmaker [ Legend ]
"W każdym razie w naszym kręgu kulturowym przejęło się, że kobiety niezamężne winny przebywać w towarzystwie niezamężnych mężczyzn wyłącznie w towarzystwie opiekuna a kobiety zamężne w obecności męża. " - pieprzenie. Chyba, że "nasz krąg kulturowy" obejmuje również kraje muzułmańskie. Tam to NIE jest martwy przepis. W pewnych regionach kobieta może zostać ukamienowana za rozmowę z obcym mężczyzną nawet jeżeli jest obecny opiekun czy mąż.
O takie coś by Ci chodziło? Tęsknisz za czymś takim? Uważasz, że coś takiego "sakralizuje" kobietę? Ustawia ją tam gdzie powinna być?

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
A jak sądzisz? Czy świątynię lepiej postawić w miejscu czystym czy lepiej zaadoptować burdel? Prościej - czy to, co czyste nie nadaje się lepiej na świątynię niż to, co brudne?
ummmmm. Zdajesz sobie sprawę jak mniemam z faktu, iż o ROZMOWIE dyskutujemy nie o WSPÓŁŻYCIU? Co ma wspólnego czystość z rozmowami? Czy poprzez rozmowę można kogoś zdeflorować? I nie - to nie ja sprowadziłem rzecz do absurdu. Jeśli rozmowa z kobietą jest naruszeniem sacrum to chyba coś nie w porządku z tym sacrum jest.
A wracając do samochodów. mając do wyboru samochód "próbny" i "świeży" - który wybierzesz?
Zły przykład - ponieważ nie jestem snobem - i nie lubię przepłacać - jeżdżę używkami. Samochód to dla mnie narzędzie - nie przedmiot statutowy.
Zakazać/nakazać... Czy wy totaliści naprawdę nie potraficie rozważyć niczego bez uwzględniania zakazów i nakazów?
Dziwnym jest, że Ty jako pokorny katolik - reagujesz dzikim wrzaskiem na wspomnienie o "nakazie". Kościół też jest bardzo totalistyczny - bowiem nakazów i zakazów multum się z nim wiąże.
Przepis ten od niepamiętnych czasów (tj. od jakichś 100 lat) jest już martwy.
Taaaak. Mnie też ogarnia nostalgia za takimi czasami, małżeństwa kontraktowe, brak możliwości decydowania o własnym życiu... Eh... Gdybyż tylko wróciły te czasy... Kobieta potem robiła to co jej mąż kazał (bo ją utrzymywał) i nie miała nic do gadania... ehhh nostalgia :( 14 latki rodzące dzieci. Kobiety, które umierały rodząc 12 dziecko... Ehhh czasy...
Wracając na moment to (SZATAAAAAAN!) czyli mojego pytania, które zgrabnie ominąłeś. Czy popierasz pełnym sercem to co napisałeś? Tzn, że rozmowa między kobietą a mężczyzną - których nie wiąże węzeł małżeński - jest nieczysta? Bo cholera widzisz czułbym się bardzo nieczysto mając tę świadomość. Na moim kierunku studiów - 80% kobiet jest - i siłą rzeczy muszę z nimi rozmawiać :( Pani w sekretariacie też nie jest Panem w sekretariacie :(
Btw - ksiądz może rozmawiać z kobietami? (przy założeniu, że to nie spowiedź jest ani nie posługa) ?
I nie - to nie są pytania absurdalne - absurdalny jest Twój tok rozumowania. Na mocy, którego - wszystko w około jest nieczyste. Wszystko i wszyscy.
Btw nr 2 - czy rozmawiasz z kobietami?

Flyby [ Outsider ]
..w zasadzie, Attyla, skoro kończysz słowami "konstytucja to kolejny fetysz tej religii", potwierdzasz dalej moje poprzednie zarzuty ..Dalsze Twoje wywody mogą budzić śmiech połączony ze zdziwieniem - "Symbol absurdalnej idei "stanu naturalnego", tj. stanu bez zasad, baz idei, bez jakichkolwiek "naleciałości" kulturowych, konieczności, praw, obowiązków, potrzeb, bez języka nawet, w którym ludzie się zbierają, by ni z tego ni z owego "stworzyć" państwo." ..O czym Ty człowieku piszesz, co mi tutaj serwujesz - "ni z tego z owego", to są Twoje rozważania i negacje ;) ..Równie dobrze mógłbyś twierdzić że Ziemia jest płaska a wokół niej kręci się Słońce - chociaż przyznaję, to w jakimś stopniu, bardziej mogłoby uchodzić za prawdę ;) ..Jeżeli więc powyższe Twoje "odkrycia" zamocujemy na podobnej płaszczyźnie możemy dalej sobie "dyskutować" ;) ..Chociaż odnoszę nieodparte wrażenie że na takiej właśnie płaszczyźnie dyskutujemy od początku w ramach eksperymentu p.t. "jak udowodnić (rozumowo) to czego udowadniać nie trzeba a nie trzeba bo nie można" ;)
..do reali wracając ..Nie żyjemy w państwie totalnym gdzie i owszem można użyć określenia że polityka "jest właścicielem wszystkiego i wszystkich" ..W systemie jakim żyjemy to obywatele mogą "generować" politykę nawet za pomocą krzyża, co nie uważam za dobry pomysł ..I tak owe "urywanie" części przynależnych państwu, to złamanie warunków owej "umowy społecznej" którą tak krytykujesz ( i nic dziwnego ;)) a to nigdy nie kończyło się dobrze.. ;)

irenicus [ Mareczek ]
"skądinąd fakt, że twoje widzimisię nie ma wartości normatywnej. "
Problem w tym, że wg. ciebie twoje ma :)
"Relatywizm etyczny głosi, że wartości i związane z nimi normy i oceny mają charakter względny, zmieniają się w czasie, są zależne od miejsca, i od oceniającego."
"Wtedy było by miejsce i czas na kształtowanie zasad w oderwaniu od okoliczności. Jednak, gdy już są okoliczności i zaszły zdarzenia, to takie "powinności" - jako odwołujące się wyłącznie do twoich życzeń i kaprysów - są puste i bezwartościowe." "
Porównując te dwa materiały źródłowe łatwo wskazać, iż autor przytaczając "kształtowanie zasad w oderwaniu od rzeczywistości" oraz "zaszły zdarzenia i okoliczności". Uzależnia swoje sądy moralne od czasu, miejsca i okoliczności. Wniosek, mamy do czynienia z relatywizmem etycznym.
"Czy ty wszystko postrzegasz w kategoriach politycznych? Czy nie potrafisz wyjść z butów politycznego binaryzmu, tj przyjmując, że muszę być "za" albo być "przeciw"? "
Politycznych? Nie, ja mówię o "tradycyjnym katoliku" chyba, że zaprzeczysz, że nim jesteś.
"Czy ty nie jesteś w stanie wyjść z butów "rozumowania" czysto komunistycznego? Kościół nie jest organizmem totalitarnym dążącym do kontrolowania myśli wiernych. Czytając akty Soboru Watykańskiego II powinieneś to bez trudu dostrzec.
Tym właśnie Kościół zawsze różnił się od heretyków protestanckich i wszystkich postprotestanckich religii świeckich. "
Tak, Kościół mówi: "No, w sumie to napisaliśmy KKK, wg. którego powinien postępować każdy katolik, ale w sumie to jak wam jakiś punkt nie pasuje to śmiało go możecie zignorować. Np. takie oskarżanie Żydów o wszystko, od śmierci Jezusa po plamy na słońcu."
MANOLITO [ Senator ]
nie wiem, być może się mylę, ale gdyby obrońcy krzyża bronili by go, bo ten upamiętniałby tragiczną śmierć tuska z małżonką, komorowskiego..... to pewnie wasza zajadłość w usuwaniu go, była by lekko 50% mniejsza.
Molzey [ Generaďż˝ ]
Mylisz się.
KoSmIt [ Like No Other ]
Manolito--> Nie sądze. Tu chodzi o to jak pojebane(lekko mówiąc) musi być państwo, żeby dochodziło do czegoś takiego jak spór o krzyż. Niezależnie jaki. Komorowski powinien przestać się cackać i normalnie nakazać policji usunąć manifestujących i przenieść krzyż. A on się nie wychyla, bo ludzie będą o nim źle gadać. Nie wie tylko, że chyba gorzej od tego jak go wyzywają pod pałacem być nie może, więc dalej się powstrzymuje od komentarzy.
Flyby [ Outsider ]
..jaka piękna demonstracja ..prawie jak nabożeństwo
Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
@KoSmIt
Zgadzam się na 100%, ale jedna sprawa jest ciekawa. To tak naprawdę bratobójcza walka, głupsza część narodu została zagospodarowana przez dwie partie polityczne.
Popatrz na tego:
a teraz poczytaj jego przeciwnika:
Nienawidzę Jarosława Kaczyńskiego
Przede wszystkim chciałem napisać że wiem że "on" czyli Jarek jest postacią z "telewizji', nigdy go nie spotkam no chyba że zorganizuje jakiś zamach, nigdy nic nas nie połączy, że koleś jest z innego świata i generalnie nie powinienem się nim przejmować. A jednak, żywię do niego szczerą nienawiść, odrazę, chęć najebania, wykrzyknięcia mu w twarz tych wszystkich jego kłamstw, manipulacji słowami, obelg, i wszechobecnego chamstwa jakie płynie z jego ust. Po prostu jak go widzę to scyzoryk w kieszenie się otwiera. Masakra.
Czy jestem jedyny i powinienem się zacząć o siebie martwić?
Jak widać nie ma róznicy.
kastore [ Troll Slayer ]
Manolito --> gratulacje, właśnie jako jedyny zwolennik Kaczyńskiego otwarcie przyznałeś, że sprawa jest polityczna. Good job :)
Poza tym jeżeli już zapomniałeś, to polecam odświeżenie sobie listy pasażerów samolotu, tam nie leciał tylko PiS i pisowski prezydent, ale jakoś nikt poza jedną partią nie kipi nienawiścią do świata z powodu braku pomnika.

Flyby [ Outsider ]
..Victorze .."głupsza część narodu została zagospodarowana przez dwie partie polityczne"
..Twoje sformułowanie rodzi pytania ..co trzeba robić aby należeć do mądrzejszej części narodu?

irenicus [ Mareczek ]
Podejrzewam, że emigracja rozwiąże twoje wszystkie problemy Flyby :) Ewentualnie asceza na jakimś fajnym odludziu, z dala od cywilizacji :)
Victor Sopot [ Generaďż˝ ]
Flyby ---> Myślałem że odpowiedź sama ci się nasunie, szkoda : ) Raczej jest się przeciwnym obu partiom.
W sumie można tych osobników spod pałacu reklamować jako festiwal historyczny i turyści przyjeżdżali by oglądać widowisko.
MANOLITO [ Senator ]
kastore, jako jedyny?
przecież oczywiste jest, że ten krzyż poza chrześcijańską symboliką pod pałacem nabrał zupełnie nowej symboliki, ma upamiętniać ofiary smoleńskiej katastrofy, a przede wszystkim zmarłego prezydenta.
Kosmit a ja jestem przekonany, że koszula zawsze jest bliższa ciału, gdyby ten krzyż upamiętniał bardziej lubianą postać jaką jest tusk, w większości głosująca na platfromę młodzierz inaczej by dziś śpiewała;)

Flyby [ Outsider ]
..wydawało mi sie, irenicus, że już jestem na swoistej "emigracji" z dodatkiem ascezy "sytuacyjnej" ;)
..dobrze Victorze ..nie nalegam na obszerniejsze wskazówki ..a odnośnie reklamowania widowiska pod Pałacem jako "swoisty folklor" i owszem, to ma sens ;)
.. w takim razie Manolito,wymuszanie na państwowym obszarze za pomocą krzyża uczczenia pamięci zmarłego prezydenta, jest jednym z koszmarniejszych pomysłów PiS-u
rvc [ MORO ]
MANOLITO niestety demokracja jest wtedy fajna gdy wygrywa nasz pupil , a tu jest szansa żeby zapomnieć zamieść pod dywan i przy okazji ośmieszyć.

Bukary [ Generaďż˝ ]
Wydarzenia ostatnich dni, choć budzą zażenowanie, przyczyniły się jednak do skutecznej weryfikacji wielu konstruktów myślowych, które prezentowano w rozmaitych wątkach na tym forum.
Z jednej strony zwolennicy PiS-u zaczynają tracić grunt pod nogami i dokonują swoistego rachunku sumienia, mieszając się w składanych zeznaniach (np. Raziel: "jak tak dalej pójdzie, to już więcej nie zagłosuję na Kaczyńskiego"; "wszyscy politycy są siebie warci"; "Lech Kaczyński w przeciwieństwie do Bartoszewskiego był prawdziwym profesorem"), bądź też spychają swoje rozterki w głębiny podświadomości (excusez le mot), aby wytrwale "bronić krzyża własnych poglądów", czego rezultatem stają się wyjątkowo słabe chwyty erystyczne i działania o charakterze podjazdowo-zaczepnym (np. MANOLITO).
Z drugiej strony spójna zazwyczaj argumentacja Attyli, która skłaniała często do myślenia i gwarantowała interesujący poziom dyskusji, legła niemalże w gruzach pod naporem machin oblężniczych rzeczywistości; i, niestety, okazało się, że to, czego bronił okręg potężnych murów, niemożliwych do obalenia przez bolszewicki dyskurs lub quasi-intelektualne poszczekiwania, pozostawia jednak wiele do życzenia. Szczególnie przykro jest obserwować upadek tak znaczącej warowni, albowiem sama świadomość istnienia tego rodzaju twierdzy zapewniała poczucie błogiej równowagi między sercem i rozumem i skłaniała do refleksji nad słowami Yeatesa:
Człowiek w rozumie swoim stoi na rozstaju
Między doskonałością w życiu lub w działaniu;
Jeśli drugie wybiera, z góry rezygnuje
Z niebiańskiego mieszkania, szaleje w otchłani.
I jakże się na to wszystko zapatrywać, skoro bonum ex malo non fit? Ech...

Flyby [ Outsider ]
.."zapomnieć zamieść pod dywan", rvc ..mówisz o "katastrofie smoleńskiej" i uczczeniu pamięci jej ofiar? ..
..kiedy życie i wydarzenia Bukary przypierają nas "do ściany", często jesteśmy zmuszeni "podnieść przyłbicę" ..i wówczas czekają nas niespodzianki jak w starym dowcipie którego niestety nie mogę tutaj "zacytować' ;)
..aha i pochwała Yeatesa ..nie znałem tego

Bramkarz [ brak abonamentu ]
Jeśli chcecie uczcić dokonania Lecha Kaczyńskiego, to uszanujcie zatwierdzoną przez niego wizję Traktu Królewskiego. Jeśli chcecie nocami czuwać i się modlić, to super. Ale naprawdę lepszym miejscem będzie pobliski piękny barokowy kościół, gdzie tłumy naprutych imprezowiczów nie będą się z Was nabijać.
Musicie się pogodzić z tym, że czasy kościelnego triumfalizmu w Polsce przeszły do historii. Pewnie jeszcze 3 sierpnia Kościół mógł uratować sytuację, gdyby któryś z hierarchów miał cojones by wystąpić w roli mediatora.
Żaden nie miał i to już naprawdę nie nasza wina, środowisk laickich czujących się w tym kraju od wielu dekad tak, jak się teraz czujecie Wy. Skoro zamieniliśmy się miejscami, wyciągnijcie wnioski.
rvc [ MORO ]
Flyby mówię o prezydencie RP. Dziś już poczuli siłe i zaczynają przebąkiwać o sprzeciwie postawienia tablicy pamiątkowej.Argumentując że trzeba postawić 96 tablic w miejscach zamieszkania ofiar.
Wie ktoś gdzie odbyło sie przekazania symboli władzy P. Komorowskiemu ?
Bramkarz [ brak abonamentu ]
rvc
Na Zamku Królewskim - podobnie jak w wypadku Kaczora.
MANOLITO [ Senator ]
Bukary, a na jakiej podstawie sądzisz, że moje działania są erystyczne o charakterze podjazdowo zaczepnym?

Flyby [ Outsider ]
..przebąkują rvc? ..jak dla mnie sam pochówek na Wawelu jest pomnikiem wiekopomnym ..Być można jest chęć przemożna aby pomnik stanął w każdym większym mieście, proszę bardzo ..po Wawelu życzę tego każdemu miastu ;)
rvc [ MORO ]
Bramkarz CZy przed tym samym co to Zygmunt na kolumnie stoi ?
toż to skandal on trzyma KRZYŻ
Bramkarz [ brak abonamentu ]
rvc
Na placu Defilad też jeden zabytek stoi ale nie wyciągałbym z tego daleko idących wniosków.

Flyby [ Outsider ]
..tak, krzyż w rękach Zygmunta ;) ..zapomniałem że włożył go mu w rękę komitet "obrońców krzyża", z Bublem i Sendeckim na czele
..hmm, chociaż może niejaki Świtoń z Krakowa też się przykładał do tego
rvc [ MORO ]
Flyby co do tablicy czy pomnika upamiętniającej ofiary nie zapominajmy że tysiące ludzi przynosiły kwiaty znicze właśnie pod pałac. Nie trzeba było żadnej zachęty czy innych haseł. Sami przyszli składali hołd stojąc wiele godzin w kolejce.Rozumiem że cie to dziwi ale to ludzie wybrali to miejsce i trzeba szanować wybory innych.To był prezydent naszego kraju i zaskoczę cię wybrany większością głosów.
ależ bądźcie konsekwentni krzyże do kościołów. Proponuję na początek Giewont. stocznia(3) później zabrać sie za przydrożne figurki

Flyby [ Outsider ]
..nikt tego nie neguje, rvc ..urzędował w tym Pałacu a miejsce wyrażania żalu zostało oznaczone krzyżem ..Ze względu na państwowy charakter miejsca krzyż tam zostać nie może ..Osobiście nie miałbym nic przeciwko tablicy (względy funkcjonalne i architektoniczne) ..gorzej trochę z pomnikiem ..nie jestem konserwatorem czy architektem Warszawy ale z ich punktu widzenia pomnik w tym właśnie miejscu może sprawiać kłopot ..Jest to zauważalne nawet dla tych co z architekturą niewiele mają wspólnego ..I tyle
..rvc ..to jest miejsce "państwowej administracji" i użyteczności publicznej ..Krzyże uświęcone tradycją to zupełnie inne bajka ..Co prawda możemy stworzyć nową tradycję i stawiać krzyże przy każdej okazji ale jeżeli już, to wolałbym aby decydował o tym Kościół wespół z państwem (władzami samorządowymi) a nie samozwańcze komitety ;)
rvc [ MORO ]
Oczywiście że miejsce na krzyż jest nieodpowiednie. Tyle ze całą aferę rozpętał P.Komorowski wykazując się niewyczuciem chwili. J.Kaczyński dołożył do pieca co było nie mądre
Krzyż należy przenieść jak by nie można było poczekać na jakąś tablice
Jeżeli Komorowski przeniesie krzyż itd.... podsycił
Ludzie odebrali jak by chciał w ten sposób wymazać z pamięci śp. Kaczyńskiego
Byłem pod pałacem po katastrofie byłem i wczoraj . Dwa różne światy
Flyby [ Outsider ]
..bo tam były i są "różne światy", rvc ;) ..byli ludzie przejęci autentycznymi uczuciami religijnymi od pięt po czubek głowy, byli miłośnicy prezydenta i zwolennicy PiS-u, byli ludzie o czarnym politycznym podniebieniu, przejęci przede wszystkim swoją "rolą", byli i tacy zwykli co nagle poczuli "moc zaistnienia"..Być może przez moment sam poczułeś tą "moc" - ma ona niewiele wspólnego z prawdziwą religijnością ale pozwala "przeżywać" ;)
..nikt nie jest w stanie wymazać z pamięci tej katastrofy a co z tym idzie pamięci prezydenta Kaczyńskiego ..Natomiast robienie z uczczenia tej pamięci pierwszoplanowej akcji politycznej w ten a nie inny sposób, zemści się nie tylko na PiS ..chciałbym się mylić
Gandalf-szary [ Generaďż˝ ]
Zapateryzacja ruszyła!
ano ruszyla

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Zapateryzacja ruszyła!
ano ruszyla
Oh Good God... Czy to oznacza, że ilekroć zobaczę na murze pobliskiego żydowskiego cmentarza napis "Jude Raus" to będzie oznaczało nadejście holocaustu? Jest to dla mnie ważka kwestia jako, że mogę mieć żydowskie korzenie...
Swoją drogą- holocaust jednak nadchodzi - wszak na Sendlerowej nagrobku ktoś takie hasła powypisywał...
HOLOCAUST RUSZYŁ.
Tak w moim poście jest mniej więcej tyle samo sensu - co w tym o zapateryzacji. Jednakże ja żartowałem jeno - a autor tamtego - chyba jednak na poważnie....
Flyby [ Outsider ]
..poważnie też mówił o.Neumann wygłaszający homilię na wczorajszej mszy w archikatedrze warszawskiej:
"Przerażające i żenujące sceny transmitowały stacje telewizyjne, gdy służby porządkowe użyły siły wobec protestujących ludzi, obrońców krzyża - mówił.
- Niestety, jest to znak, że w wyborach nie wygrała demokracja, wydarzenia przed pałacem prezydenckim pokazały, że również paru naszych kapłanów zostało wciągniętych w tę sytuację - mówił duchowny. - Krzyża trzeba bronić jako znaku męki zbawiciela i znaku naszego zbawienia - powiedział."
..PiS już ma w sprawie katastrofy smoleńskiej "ofiarnego kozła" (niezależnie od wyników śledztwa) a jest nim obecny rząd ..Bez wątpienia już wspiera tę akcję część Kościoła ..
sszaki [ Senator ]
i dupa przyszli postali 2h i itak nikt ich nie posłuchał..... to jest demokracja
Attyla [ Legend ]
hell
O takie coś by Ci chodziło? Tęsknisz za czymś takim? Uważasz, że coś takiego "sakralizuje" kobietę? Ustawia ją tam gdzie powinna być?
ty naprawdę nie potrafisz zrezygnować z szantażu emocjonalnego? Od zawsze wiadomo, że lewacka hołota bardziej czuje niż myśli ale ty jesteś radykalnym tego przykładem.
Kara nie sakralizuje. Kara oczyszcza. Ktoś, kto ma tylko życie cielesne nie jest w stanie pojąć, że niektórzy ludzie cenią bardziej życie przyszłe niż życie tu i teraz. Gównie dla tego, że postępuje jak pies ogrodnika: odrzucając życie przyszłe odbiera prawo do niego innym.
HS-
Zdajesz sobie sprawę jak mniemam z faktu, iż o ROZMOWIE dyskutujemy nie o WSPÓŁŻYCIU?
Rozmawiamy o relacjach damsko męskich. Chędożenie to nie współżycie. To najwyżej współpieprzenie. Przepraszam za wulgaryzm, ale ta wasza "logika" w całości jest jednym, wielkim, wulgarnym bagnem.
W każdym razie to najbardziej chyba radykalny przypadek profanacji kobiecości (abstrahuję tu od feminizmu, prostytucji czy "lekkiego" życia - np. markietanek). oczywiście - jak w przypadku każdego kodeksu - można wprowadzić hierarchię zła i do niego dostosowywać reakcje, ale nie zmienia to faktu, że mniejsze zło jest złem nadal. Tu jednak prowadzimy rozważania etyczne a w tych hierarchii wprowadzać nie należy, bo prowadzi to do relatywizacji i w konsekwencji usunięcia zła.
świat obecny to świat, w którym ludzie usunęli ze swojego życia zło i dobro pozostawiając tylko przyjemności i dolegliwości. A rozumując w kategoriach fizjologicznych nigdy nie dostąpisz mądrości pojęcia czym jest sacrum.
Co ma wspólnego czystość z rozmowami?
Czym jest ołtarz? Nie rodzajem stołu aby? jeżeli normalnym stanem stołu jest spożywanie z niego posiłku (delektowanie/zaspokajanie głodu/obżarstwo/inne stany pośrednie), to czy spożycie na ołtarzu śniadania ołtarz zostanie sprofanowany czy nie?
Poświęcenie to wykluczenie z normalnej sfery użytkowej. To znak, że przedmiot poświęcony służyć może tylko Bogu. To samo dotyczy kobiety i mężczyzny w małżeństwie (choć kobiety znacznie bardziej). Kobieta poświęcona rodzinie jest "używana" tylko przez tą rodzinę (słowo "używać" nie jest najszczęśliwszej, jako, że ona sama jest tej rodziny częścią, więc też "używa" samej siebie). O to czy jest to użycie do komunikowania czy do czegoś innego mniejsza. Istotny jest fakt poświęcenia.
Jeżeli występują jakieś obszary upublicznienia kobiety, to należy o tym milczeć, bo łatwo od rozmowy przejść do chędożenia. To w końcu tylko inne rodzaje aktywności poza rodziną, czyli w przestrzeni publicznej a zatem nie objętej sacrum.
Zły przykład - ponieważ nie jestem snobem - i nie lubię przepłacać - jeżdżę używkami. Samochód to dla mnie narzędzie - nie przedmiot statutowy.
Jak najbardziej dobry. Gdyby samochód był przedmiotem w rodzaju kielicha mszalnego - chronionym sacrum - jego używanie poza granicami sacrum byłoby jego profanacją.
jak najbardziej dobry. jeżeli zastanawiasz się gdzie "są granice" sacrum, to profanujesz sacrum poddając je obróbce intelektualnej i tym samym umieszczając w ramach, które sam masz kaprys ustanowić. Tymczasem poświęcenie by było poświęceniem musi być bezwarunkowe i całkowite.
Dziwnym jest, że Ty jako pokorny katolik - reagujesz dzikim wrzaskiem na wspomnienie o "nakazie". Kościół też jest bardzo totalistyczny - bowiem nakazów i zakazów multum się z nim wiąże.
"Dzikim wrzaskiem"? Naćpałeś się czy nie wyleczyłeś kaca? Jaki "dziki"? Jaki wrzask"?
Wskazałem tylko na to, że nakazy i zakazy Kościoła nie są nakazami i zakazami sensu stricte. To zalecenia - wskazania przewodnika. Jako człowiek możesz chcieć zostać grzesznikiem. tego zabronić nikt ci nie może.
Prawo działać może tylko o tyle, o ile jest realizowane DOBROWOLNIE. Bez woli czynienia dobra nie ma zasługi, która zostanie wzięta pod uwagę podczas Sądu Ostatecznego.
Katolicy to nie popieprzeni protestanci pozostający w błędzie podwójnej predestynacji, która usuwa zasługę, winę - jakikolwiek wpływ życia na ocenę wszystko pozostawiając idealnej suwerenności oceny. Idealnej, tj. nie uwzględniającej nic poza darmową łaską.
Poucz się trochę zanim zaczniesz się kompromitować ujawniając totalną ignorancję nawet w kwestiach tak fundamentalnych jak wina i kara w doktrynie KK.
Czy popierasz pełnym sercem to co napisałeś? Tzn, że rozmowa między kobietą a mężczyzną - których nie wiąże węzeł małżeński - jest nieczysta?
"Popierasz"? A co to jest? Plebiscyt? Nie ma znaczenia czy coś "popieram" czy nie, jeżeli to coś NIE ZALEŻY ode mnie.
Prościej. Nie ma znaczenia czy "popieram" wschody i zachody słońca, skoro rzeczy toczą się bez jakiegokolwiek udziału mojej woli.
Na moim kierunku studiów - 80% kobiet jest - i siłą rzeczy muszę z nimi rozmawiać :( Pani w sekretariacie też nie jest Panem w sekretariacie :(
dlatego wszędzie piszę, że działania lewackich oszołomów, którym roi się, że wszystko_wiedzą_lepiej zdegradowały kobietę do poziomu przedmiotu użytkowego, co oznacza, że wszelkie formy powstrzymywania się są w istocie atawizmami kulturowymi. Innymi słowy możesz z kobietą JAKĄKOLWIEK rozmawiać, flirtować, podrywać ale też wykorzystywać ją do obniżenia napięcia seksualnego w jakikolwiek możliwy fizycznie do wykonania sposób bo to tylko kolejny przedmiot użytkowy. Jak samochód, krzesło czy młotek. Możesz, bo kobieta nie jest nikomu/niczemu poświęcona.
Skoro przecie nie ma świętości to nie ma i grzechu.
time's out. Skończę później
arti290895 [ KKS Lech Poznan ]
Moje zdanie jest takie: niech prezydent Komorowski wybiera - albo krzyż albo tablica lub pomnik. Obrońcy krzyża nie robią nic złego - modlą się. Inwencja twórcza zwolenników przenosin wymaga uznania.
Najbardziej zaintrygowała mnie decyzja miasta Warszawy, które wydało temu gostkowi pozwolenie na demonstrację.

kato [ Konsul ]
A może na te całe spory, lepszym rozwiązaniem , łatwiej i prościej będzie przenieść pałac prezydencki.... :D?
Hellmaker [ Legend ]
Nabazgrał, nabazgrał, a nie odpowiedział. A czegóż ja się mogłem spodziewać?
Chociaż nie - w sumie odpowiedział.
Tęsknisz za możliwością kamienowania, no nie?
Uważasz, że powinno się "oczyścić" kobietę, jeżeli rozmawiała z obcym bez udziału w rozmowie męża lub opiekuna. Zaiste, grzech to straszliwy.
"to każda rozmowa z kobietą inną niż własna żona jest nadwyrężaniem tego sacrum, więc jest świętokradztwem. "
"Poświęcenie to wykluczenie z normalnej sfery użytkowej. To znak, że przedmiot poświęcony służyć może tylko Bogu. "
"O to czy jest to użycie do komunikowania czy do czegoś innego mniejsza."
"bo łatwo od rozmowy przejść do chędożenia"
Krótko mówiąc. Kobieta poślubiona, ma stulić pysk, siedzieć w domu, gotować, prać i obsługiwać męża i dzieci. Nie gadać z sąsiadami, bo to świętokradztwo, a już nie daj Boże z obcym mężczyzną w drodze na i z zakupów. Bo przecież tak łatwo by jej było zakończyć rozmowę z tym mężczyzną w przygodnej bramie z podwiniętą kiecką.
Jesteś niesamowity. Pozwalasz czasem swojej żonie wytknąć nos z kuchni? Ponoć jest dziennikarką. Jak się zapatrujesz na jej rozmowy z innymi mężczyznami? Czy te absolutnie debilne zasady, które przedstawiłeś powyżej stosujesz dla siebie i swojej żony? Czy to tylko takie "poglądy na pokaz"?
Twój poziom hipokryzji skazuje nas na poparzenia słoneczne, bo właśnie wybił dziurę w warstwie ozonowej :(
To nie jest szantaż moralny. Chcę tylko wiedzieć czy zasady, które próbujesz przekazać innym w postaci "zasad nadanych przez Boga", stosujesz do siebie. Czy po prostu jesteś takim samym hipokrytą jak wspomniani tu księża - wyją o cudzołóstwie z ambony, a sami mają troje dzieci i w dodatku jeszcze dymają dwie mężatki?
Tylko proszę - nie pieprz mi tu o "niedoskonałości istoty ludzkiej". Naprawdę - czy stosujesz te zasady w życiu? Czy może jesteś jak te świnie z 1984 Orwella - nakazują, a same się tych zasad nie trzymają?
"Innymi słowy możesz z kobietą JAKĄKOLWIEK rozmawiać, flirtować, podrywać ale też wykorzystywać ją do obniżenia napięcia seksualnego" - zdajesz sobie sprawę, że rozmowa z kobietą nie musi prowadzić od razu do łóżka? Czy po prostu staje Ci za każdym razem kiedy rozmawiasz z jakąkolwiek kobietą i dlatego masz takie idiotyczne poglądy?
Możesz sobie pogratulować, Attylo. Jesteś coraz bliżej Absolutu. Absolutnego Skretynienia.
Żebyś nie kręcił, pytanie brzmi - Czy sam postępujesz wg zasad, które próbujesz narzucić innym? Nie to żebym oczekiwał odpowiedzi, ale może ludzie przejrzą na oczy zauważając Twoje krętactwa i hipokryzję.

Flyby [ Outsider ]
..coś dla Attyli czyli herezja puka do drzwi:
"Ten krzyż jest bowiem narzędziem w rękach herezji gnostyckiej, która odrzucała rzeczywistość cielesną Zbawcy (...). I posługiwała się radykalnym rozdwojeniem: na materię brudną i złą oraz świat ducha, dobra i światła. Bez żadnych kompromisów.
Podobną postawę przyjmują "obrońcy krzyża". - Mówią zatem: tam po drugiej stronie stoją materialiści albo szatan, a my jesteśmy ludźmi ducha - mówi Mikołejko. Według niego krzyż przed Pałacem jest "krzyżem przegranych, którzy usiłują uczynić z niego narzędzie zwycięstwa". Przegranych także religijnie, bo usiłujących "uczepić się wiary widzialnej, obrzędowej, która nie wymaga myślenia, tylko emocji."
..Tutaj wklejam fragment mojej dyskusji z Attylą:
(A)"życzę sobie, by pewne przestrzenie nie były przestrzenią polityki" - (Ja) jednocześnie wspierasz działania religijne (krzyż pod Pałacem) które zawłaszczają przestrzenie polityki czyli państwa..
Co w tym niespójnego? (pisze Attyla) Polityka w państwie totalnym jest właścicielem wszystkiego i wszystkich. Jeżeli uda się jej urwać (co może być utopią) choć część to już dobrze.
..Attyla nie napisał że przy owym "urywaniu części państwowej", będzie także musiał "urwać" część "należącą" do Kościoła ..
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
"Poświęcenie to wykluczenie z normalnej sfery użytkowej. To znak, że przedmiot poświęcony służyć może tylko Bogu. To samo dotyczy kobiety i mężczyzny w małżeństwie (choć kobiety znacznie bardziej). Kobieta poświęcona rodzinie jest "używana" tylko przez tą rodzinę (słowo "używać" nie jest najszczęśliwszej, jako, że ona sama jest tej rodziny częścią, więc też "używa" samej siebie). O to czy jest to użycie do komunikowania czy do czegoś innego mniejsza. Istotny jest fakt poświęcenia.
Jeżeli występują jakieś obszary upublicznienia kobiety, to należy o tym milczeć, bo łatwo od rozmowy przejść do chędożenia. To w końcu tylko inne rodzaje aktywności poza rodziną, czyli w przestrzeni publicznej a zatem nie objętej sacrum."
Mam kilka pytań, bo niestety mój prosty umysł pewnych poziomów absurdu zrozumieć już nei potrafi...
Czy rozmowa kobiety z obcym meżczyzna bez obecnosci brata/ojca//meza to jej... jak to było - sprofanowanie, zbezczeszczenie?
Czy praca zawodowa kobietę zamężną czyni sprofanowaną?
Czy taka praca profanowalaby, gdyby odbywała sie w kręgu samych kobiet?
Czemu mężczyznę sprofanować trudniej, reguły dotycza go w mniejszym stopniu?
BTW - mam na studiach sporo koleżanek, niektóre bardzo religijne i to nie "obrzędowo" - dobrze, zę mnei attyla oswiecil, musze je ostrzec, zę powinny rzucic studia i zamknać sie w domu, bo grzeszą okrutnie, są nieczyste, a ze i nieświadome tego, to i nie wyznaja tego grzechu, przeto zapewne swiatynią Pana być nei moga i sakrament Eucgarystii przyjumąc grzeszą okrutniej jeszcze. I że też zaden ksiadz im o tym nie powiedział, straszne!
A i taki Koscioł Katolicki jest do szczetu zepsuty! Przecież istnieje KUL, a tam przyjmowane są kobiety! Takzę wyznajace wiarę katolicką! Skandal!
Ale to ta wschodnai Polska, pewnei stad te dzikie obyczaje...

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
Trocheś się poprawił w dyskusji. Jeno jedną zasadę muszę wprowadzić. Jeśli w jakiś akapicie od Cię - pojawi się zwrot "Wasza" albo dowolny epitet - nie będę się do niego odnosił w całości. Być może trochę ogłady nabierzesz dzięki temu.
bo prowadzi to do relatywizacji i w konsekwencji usunięcia zła.
Przypominam, iż bez żadnej relatywizacji, - ocieramy się o fanatyzm. Nadto jeśli te same zasady co zawżdy - nam będą przyświecać to życie stanie się Ciężkie jako że ludzi trochę więcej jest toteż "relacje" które kiedyś były niedozwolone - teraz dozwolone być muszą.
Będąc przy okazji zakazów, nakazów. Płaczliwym tonem oznajmiłeś niedawno, że "Wy totaliści" chcecie zakazać wszystkiego. Jak to jest że KOŚCIÓŁ KATOLICKI USIŁUJĄC ABSURDALNYMI PRZEPISAMI LECZYĆ ALKOHOLIZM - NIE JEST TOTALISTYCZNY?
Domaga się bowiem konferencja episkopatu - zakazu sprzedaży alkoholu w nocy i na stacjach benzynowych - jest w tym mniej więcej tyle samo sensu co w idiotycznym pomyśle eLPeRu - chcieli wprowadzić prohibicję w dzień dziecka - aby rodzice pijący choć w ten dzień byli trzeźwi - rzecz jasna nie przeszło im przez myśl to, że jeśli alkoholik, pomyśli, że przez bachora nie może się napić - to deczko go obije.
Czym jest ołtarz? Nie rodzajem stołu aby?
W życiu nie pomyślałbym o ołtarzu jako o stole - Gratuluje podejścia do przedmiotów, które według Twojego oficjalnego wyznania - powinieneś uznawać za święte.
Poświęcenie to wykluczenie z normalnej sfery użytkowej.
Czy Ciebie człowieku pogięło do reszty? Co to jest "sfera użytkowa" ? Mnie się bowiem ten zwrot kojarzy z narzędziami - jeśli tak traktujesz ludzi - musisz być bardzo szczęśliwym człowiekiem.
Jeżeli występują jakieś obszary upublicznienia kobiety, to należy o tym milczeć, bo łatwo od rozmowy przejść do chędożenia.
Ten argument jest tak głupi i absurdalny, że ciężko się do niego odnieść- może też nie powinno się stać w tej samej windzie co kobieta? (wszak może tam dojść do chędożenia) Może nie powinno się jeździć autobusem z kobietami ? Wszak może tam dojść do chędożenia. Może nie powinno się nie oddychać tym samym powietrzem co kobieta? Wszak podczas chędożenia też do tego dochodzi - tak więc jest to jawny grzech.
Poza tym - co Ty masz z tym chędożeniem? Jakaś Twoja prywatna fobia?
Gdyby samochód był przedmiotem w rodzaju kielicha mszalnego
Ale nie jest. I dlatego przykład był do dupy.
Wskazałem tylko na to, że nakazy i zakazy Kościoła nie są nakazami i zakazami sensu stricte.
Wyjątek zrobiłem - nie powinienem się w tym Twoim gnoju babrać (epitetowym) ale odnosi się to do akapitu powyżej. Jeśli uważasz, że domaganie się zakazu sprzedaży alkoholu - nie jest zakazem sensu stricte - To chyba za mało chędożenia, bądź też za dużo. Bądź też wóda Ci wyżarła mózg.
"Popierasz"? A co to jest? Plebiscyt?
To było pytanie tylko. Czy jeśli żona się zapyta czy chcesz herbatę - też jej tak pyskujesz ?
zdegradowały kobietę do poziomu przedmiotu użytkowego,
Ty, pisząc o sferze użytkowej rzecz jasna tego nie robisz.

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
Eee. nie drażnij Attyli - wiadomo, zę chodziło mu o zakazy i na... o, przepraszam, wskazówki zawarte w nauce Kościola, a nie doraźnie podejmowane inicjatywy, ze tak powiem, ustawodawcze, w sferze prawa świeckiego, a wiec zupełnie oderwane od głównego nurtu działalności... A oltarz to jst stól, to akurat prawda.
Zaś co do użycia o sfery uzytkowej - now iesz, jest widocznie używanie redukujaće człowieka do rangi przedmiotu i używanie zgodne z nauka Kośioła (?), które miast degradować osobe ludzką uświeca ja :)
Cos mi sie zdaje, zę by sie taki np. Jan Paweł II ostro zdziwil, ale to on w końcu te heretyckie zmiany w Kosciele wprowadzil, nie?

Flyby [ Outsider ]
..nie, Herr Pietrus, tylko nie Jan Paweł II - to jego heretyccy "interpretatorzy" ;)
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
o boze, ta teoria relacji kobieta-mezczyzna bylaby juz passé w 'lalce' prusa, a co dopiero w 2010 roku...
straszne jest to, co piszesz, attyla
SPMKSJ [ Konsul ]
Ciekawe jak długo jeszcze potrwa ten festiwal i czy zaczną go organizować co roku. Może się wybiorę :)

Flyby [ Outsider ]
..Herr Pietrus - poczytaj sobie ostatni numer "Tygodnika Powszechnego" ..m.in. wyczytasz tam jak "Nasz Dziennik" przekręca nawet materiały soborowe ..

matiooo660 [ Centurion ]
Jeżeli chodzi o krzyż Nie jestem ani za ani przeciw :D Olewam to :
Tyle co moge powiedzieć!!
Hellmaker [ Legend ]
Dlaczego mam wrażenie - biorąc pod uwagę stosunek Attyli do kobiet - że żona go trzyma ostro pod pantoflem, więc się odgrywa na niej takimi marzeniami o roli kobiety?
Nie odważył by się tak pyskować swojej połowicy więc chociaż na forum marzy jakby to fajnie było jakby tak babę sprowadzić do średniowiecznych porządków.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Tęsknisz za możliwością kamienowania, no nie?
Usmialem sie szczerze :-)))
Econochrist [ Brudny Harry ]
Miałem nie zabierać głosu ale napiszę tak:
Żyjemy w państwie demokratycznym (teoretycznie)
w którym każdy ma prawo do wolności wyznania i sumienia (również teoretycznie)
Dlaczego więc ludzie nazywający się "katolikami" narzucają innym swoja wolę?
Bo jest ich więcej? Bo Polska od niepamiętnych czasów to kraj katolicki? Dlaczego?
Miejsce krzyża jest w świątyni, domu Boga, w miejscu świętym a nie na świeckim
placu nieopodal świeckiego pałacu prezydenta który też jest świeckim urzędem.
Skoro już chcą uczcić śmierć ofiar katastrofy niech postawią płytę upamiętniającą, a nie trzymają krucyfiks!
Ludzie, poza tym nie rozumiem tych fanatyków i pożal się Boże "katolików" - obrońców krzyża.
Dlaczego pożal się Boże? A bo większość z nich wypowiada się w sposób daleki od nauk Jezusa.
Wypowiadają się językiem pieniackim, nabytym od radykalnie prawicowych i nietolerancyjnych środowisk.
Przecież to nie żadni katolicy tylko fanatycy, oszołomy religijne jak to ktoś w telewizji powiedział!
Nie wspomnę o tym, że cały czas w reportażach widzę te same twarze.
Czy ci ludzie nie mają swoich domów, rodzin, zajęć, obowiązków?
Chyba nie, bo jaka normalna osoba, pracująca, mająca kochającą rodzinę
przesiaduje od świtu do zmierzchu a nawet i nocami modląc się przy krzyżu?
Przecież Oni chyba z nudów tam przychodzą, "czuwają" i bronią krzyż przed faryzeuszami.
Jakby mieli jakieś poważne zajęcia jak inni ludzie to by ich tam nie było!
Tak wygląda polski katolik, osoba wierząca? Jeśli tak, to zmiłuj się nad Nimi Panie.
Poza tym rzecz najważniejsza, wręcz kluczowa. Nie oni ten krzyż przynieśli
tylko Związek Harcerstwa Polskiego. Oni mają więc prawo zabrać ten krzyż i przenieść.
Nasz Kościół wraz z Kurią też umywają od tego ręce.
Nikt nie chce mieć nic wspólnego z tym cyrkiem na kółkach.
Ludzie, Chrystus jak to widzi to się w grobie przewraca z boku na bok
i gwarantuję Wam, że gdyby zmartwychwstał zapłakałby nad narodem polskim.
Flyby [ Outsider ]
..będzie tablica:
..wątpię aby to zadowoliło "ludzi spod krzyża"
Attyla [ Legend ]
Flyby
U mnie ten chłoptaś nie zaliczyłby egzaminu. Chyba, że pieprzy na zamówienie (co w przypadku wybiórczej jest aż aż nadto możliwe).
Facet celowo pominął najistotniejszy fenomen KAŻDEJ gnozy (pewnie dlatego, że nie pasowało mu to do założonej tezy) - że gnoza to WIEDZA przynosząca zbawienie. Wiedza ukryta - dostępna tylko tym najbardziej rozwiniętym wybrańcom. Jest to zatem herezja ELITARNA, co stoi w bezpośrednią cechą Kościoła Świętego - POWSZECHNOŚCIĄ.
Ponadto zignorował on równie istotny fenomen gnozy - przekonanie o upadku Ducha i uwięzieniu w świecie. Świecie, który jest ostatnią, najniższą emanacją Boga jako bytu doskonałego. Zło i śmierć to w ramach tej herezji fenomen pierwotnego boskiego upadku a człowiek, jako istota obdarzona duszą, jest nosicielem misji naprawy tego stanu rzeczy.
Zaznacza, że powyższe to najbardziej PODSTAWOWE cechy gnozy, które nie mają ŻADNEGO związku z paplaniem tego człowieka.
Gnoza to ruchy takie jak masoneria a nie ad hoc powstające inicjatywy ludowe.
HP
1. tak
2. tak
3. tak
4. bo mężczyzna jest sprofanowany z natury rzeczy. jest on częścią świata powszechnego, z którego czerpie środki na utrzymanie rodziny.
HS-
Daruj sobie ten mentorski ton. Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
Przypominam, iż bez żadnej relatywizacji, - ocieramy się o fanatyzm
Tylko w rozumieniu kretyna Rawlsa i wyznawców jego "etyki" i "antropologii".
Słowo "fanatyk" prócz posiadania zestawu arbitralnych tez posiadających cechę pewności i niezmienności (co jest cechą KAŻDEGO człowieka), zawiera w sobie także silny ładunek emocjonalny przekładających się na stosunek osoby do otoczenia (coś jak zachowanie wszystkich fanatycznych głosicieli prawdy o braku prawdy czyli agnostyków misyjnych)
Jak to jest że KOŚCIÓŁ KATOLICKI USIŁUJĄC ABSURDALNYMI PRZEPISAMI LECZYĆ ALKOHOLIZM - NIE JEST TOTALISTYCZNY?
Nie wiem jak to jest, że istnieje rzesza ludzi, która pokłada nieograniczoną wiarę w moc sprawdzą państwa. W każdym właściwie okresie historycznym.
W życiu nie pomyślałbym o ołtarzu jako o stole
Bo nie chodziłeś na religię. Gdybyś chodził, wiedziałbyś, że msza odbywa się na pamiątkę ostatniej wieczerzy, która odbywała się przy stole właśnie.
Co to jest "sfera użytkowa" ? Mnie się bowiem ten zwrot kojarzy z narzędziami - jeśli tak traktujesz ludzi - musisz być bardzo szczęśliwym człowiekiem.
Tak - "pogięło mnie do reszty". Cokolwiek miałoby to oznaczać. Zadowolony czy masz ochotę jeszcze sobie pobluzgać? Proszę bardzo - nie krępuj się.
A "sfera użytkowa" to sfera profanum - czyli to, co nie jest zastrzeżone. I nie chodzi tu o miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych, choć fenomen ten wykorzystuje konstrukcję sacrum w ramach fenomenów.
Ten argument jest tak głupi i absurdalny, że ciężko się do niego odnieść
Absurdalny? Praktyczny raczej. Takie właśnie jest działanie relatywizmu, że zaczyna sią od drobiazgów a kończy na najcięższych kolubrynach.
Ale nie jest. I dlatego przykład był do dupy.
To nie jest przykład. To jest porównanie. I tak. pomijając kwestie techniczne samochód różni się od kielicha mszalnego tylko tym, że kielich jest poświęcony Bogu.
Jeśli uważasz, że domaganie się zakazu sprzedaży alkoholu - nie jest zakazem sensu stricte
A tera spróbuj użyć mózgu.
Czyj to będzie zakaz gdy/jeżeli pojawi się w prawie? Kościoła czy państwa?
To było pytanie tylko
A moje to była odpowiedź tylko. Na absurdalny pomysł by głosować nad tym, co nie zależy od niczyjej decyzji.

Flyby [ Outsider ]
.."facet", Attylo - nie musiał robić wykładu z gnozy - aby uprawiać herezję na bazie gnozy, wystarczy użyć tylko niektórych jej elementów - przykłady mamy ..hmm, bardziej niż "pod ręką" ;)
..a Twoja argumentacja typu "to nie jest las" bo "w lesie stoją cztery drzewa w pięciu rzędach" zawsze mnie bawiła bo przypomina żydowskie "szmoncesy" ;)

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
Daruj sobie ten mentorski ton. Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
Zrobię to zaraz po Tobie.
Tylko w rozumieniu kretyna Rawlsa i wyznawców jego "etyki" i "antropologii".
Jak rozumiem w ujęciu debila z Akwinu - tak nie jest?
Nie wiem jak to jest, że istnieje rzesza ludzi, która pokłada nieograniczoną wiarę w moc sprawdzą państwa. W każdym właściwie okresie historycznym.
Eh. Żałuje, że nigdy nam nie będzie dane spotkać się w publicznej debacie...
Anyway - pytanie dotyczyło czego innego. Państwo w Twoim mniemaniu jest TOTALNE bowiem próbuje poprawiać ludzi ustawami. Natomiast kościół, który robi to samo - Totalny nie jest. Czemu? Bo TY TAK TWIERDZISZ. Zapytany o tę nieścisłość "drobną" zaczynasz gadkę o państwach.
Bo nie chodziłeś na religię.
Chodziłem - jeszcze wtedy gdy Ty spałeś z książeczką MAO pod podusią komuszku.
Mnie nikt odgórnie nie musiał przekonywać, że Bolszewicy byli źli - Ty potrzebowałeś bodźców zewnętrznych - coś się jednak popieprzyło przy tym Twojej resocjalizacji i teraz każdy jest bolszewikiem.
która odbywała się przy stole właśnie.
I tak właśnie malutki biczyk - próbuje zamarkować swoje faux pas ze stołem. Jeśli tak to czy każdy stół jest ołtarzem? Skoro przy stole jedli...
Zadowolony czy masz ochotę jeszcze sobie pobluzgać
Rozumiem, że Ty nie uważasz za bluzgi pytań w stylu "chyba się naćpałeś" (Btw w przeciwieństwie do Ciebie - ja nigdy nie miałem problemu z żadnym środkiem odurzającym - w tym z alkoholem. prochów nigdy nie brałem, z C2h5oh nigdy nie przesadzałem)
Skoro tak - to przepraszam za bluzgi - CHYBA SIĘ NAĆPAŁEŚ!!!
To nie jest przykład.
SJP:
fakt mogący służyć za ilustrację, dowód, poparcie czegoś, jakiegoś twierdzenia
doucz się "Mentorze" nie znający polskiego.
Czyj to będzie zakaz gdy/jeżeli pojawi się w prawie? Kościoła czy państwa?
A teraz użyj Mózgu - KTO SIĘ TEGO NAKAZU DOMAGA?
To już nie jest nawet kalizm - tylko skrajne oderwanie od rzeczywistości.
Ależ oczywiście - poprawianie ustawami człowieka jest złe
Dlatego, też kościół stara się wpływać na ustawodawców ( to złe słowo - powinno być "wymusza")
W ten sposób choć ustawy wprowadzane są na życzenie kościoła - to w Twoim mózgu - i tak winne jest państwo TOTALNE!!!! fakt wykorzystywania przez kościół mechanizmów Totalnego państwa - umyka Ci zupełnie.
A moje to była odpowiedź tylko.
To był unik erystyczny. "Zmianą tematu" nazwany - nazwa może nie odkrywcza ale opisuje to co robisz zawsze w momencie, w którym ktoś zadaje niewygodne pytanie. Czasem rzecz jasna zdarza Ci się odpowiedzieć - vide Antymainstreamowiec z łopatą.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
HeadShrinker--->
Mhm - tak więc robienie wywiadu środowiskowego - należy do puli czynności "nie spotykania się" ;]
Czyżbyś się zgrywał? A to trzeba robić wywiad środowiskowy? "Cześć Tomek, słyszałeś o Kasi? Leży na onkologii...".
Zamykam się w klatce "pojęciowej" owszem - ale dzięki temu nie muszę rozmyślać tygodniami nad podjęciem decyzji.
Odpowiem z przymrużeniem oka, pewnie niejeden psychoanalityk uznałby, że musisz to potem odreagować - smażąc długaśne posty na forach dyskusyjnych :)
Ale regularne odwiedziny - to już inna para kaloszy - sugerująca to, że czas rozstań i powrotów może niebawem nadejść.
Głównie regularne odwiedziny miałem na myśli w tym casusie, wszak osoba jest w stanie poważnie chorym, pod opieką może już nawet paliatywną, a w dodatku nikt inny jej nie odwiedzi. Rzeczywiście regularne odwiedziny mogłyby zostać uznane za akt humanitaryzmu.
Rozmyślanie tygodniami nad takim "dylematem" sprawi, że potem najprostsza decyzja będzie poprzedzona namysłem wielogodzinnym.
Jest jeszcze duża przestrzeń pomiędzy działaniem instynktownym i bez żadnego namysłu, swoiście subsumpcyjnym, mechanicznym, a z drugiej strony wielogodzinnym teoretyzowaniem na tapczanie :)
Poza tym - zignorowałeś moje pytanie dotyczące zdrady. Ponieważ sam na nie odpowiedziałem - oczekuje tejże odpowiedzi od Ciebie.
Nie zignorowałem, odpowiedziałem w odniesieniu do konkretnego przypadku. Mógłbym się rzucić w próbę skonstruowania ogólnej definicji, ale nie jestem przekonany, że taką posiadłem, nie potrafię wyliczyć enumeratywnie, co zdradą jest, a co nie. poza tym Twoja dyskusja z Attylą jest bardzo pasjonująca, pozwolę sobie biernie poobserwować :D
Gdyby pojechał na Wawel - pewnie nie byłoby problemu. Ale w tym momencie sam się opowiada po jednej ze stron wyraźnie - a to może się zemścić na nim i grozi utratą umiarkowanego elektoratu, któremu taka szopka nie odpowiada.
Tak, to się dzieje na naszych oczach. Myślę, że Jarosław Kaczyński jako polityk nigdy już nie powtórzy sukcesu z 2005 roku. Największym dramatem jest to, że przez krótkowzroczność polskiej prawicy nadal będzie on dzielnie okupował miejsce jedynego poważnego reprezentanta tejże.
A, byłbym zapomniał, muszę się odgryźć:
Nie jestem purystą językowym, ale sam żeś mnie sprowokował, pogrubiając to zdanie:
Jeśli uważasz, że domaganie się zakazu sprzedaży alkoholu - nie jest zakazem sensu stricte
Sensu stricto, nie stricte :)
Mogę nie być w stanie przez kilka dni odpisać, jeśli chcesz kontynuować rozmowę, to odpiszę po powrocie, chociaż widzę, że ten akurat epizod naszych polemik powoli wygasa :)

irenicus [ Mareczek ]
Buu... a na moje wątpliwości Attyla już nie odpowiedział :(

Hellmaker [ Legend ]
Hajle --->
"Nie jestem purystą językowym, ale sam żeś mnie sprowokował, pogrubiając to zdanie:
Jeśli uważasz, że domaganie się zakazu sprzedaży alkoholu - nie jest zakazem sensu stricte
sensu stricto, nie stricte :) "
Tez nie jestem purystą językowym - no może czasami :) Ale jak już coś to "stricto sensu", a nie "sensu stricto" :)

Flyby [ Outsider ]
..trzeba uwzględnić, irenicus, "obciążenie dyskusyjne" Attyli - skądinąd powinien się z tego cieszyć ;)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Hellmaker--->
Po raz kolejny jestem zmuszony odesłać jednego z Szanownych Kolegów do Słownika Języka Polskiego. Może jesteś purystą języka łacińskiego, ale raczej nie polskiego, w którym przyjęło się określenie sensu stricto/largo - i to w zasadzie powszechnie, chociażby w literaturze naukowej. Ale nie martw się, na forum mamy samych świętszych od papieży i purystów większych niż językoznawcy :D

irenicus [ Mareczek ]
Flyby --> kiedy mój post był najpierwsiejszy z tych na które odpowiadał :(
Hellmaker [ Legend ]
Hajle --->
Chociażby tu:

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Chociażby tu:
Jak już kogoś poprawiasz, to rób to dobrze, bo trochę śmiesznie wychodzi :)
Flyby [ Outsider ]
..musi być pomnik:
..hmm, może piramida by wystarczyła?
..już i Poniatowski im się nie podoba ;(
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Hajle->
Zacznę wybiórczo - co do mojego błędu
To nie jest mój błąd - został mi on zasugerowany:
Attyla [171]
Wskazałem tylko na to, że nakazy i zakazy Kościoła nie są nakazami i zakazami sensu stricte.
Ponieważ skupiałem się głównie na argumentacji - umknęło mi to i zdublowałem - nie muszę chyba udowadniać, że ów błąd pojawił się w akapicie - dotyczącym cytowanego powyżej ;] Aczkolwiek my Bad ;] mea maxima culpa.
Ad meritum:
"Cześć Tomek, słyszałeś o Kasi? Leży na onkologii...".
To pozgrywam się jeszcze bardziej "To mój najlepszy kolega Tomek, wiem że miał jakąś "przeszłość z Kasią" i że jego żona jakoś źle na nią patrzy tak więc poinformuje Tomka o tym, że Kasia jest chora - powiem gdzie leży i kupie sobie popcorn żeby mieć co jeść obserwując jak się męczy"
Odpowiem z przymrużeniem oka, pewnie niejeden psychoanalityk uznałby, że musisz to potem odreagować - smażąc długaśne posty na forach dyskusyjnych :)
Hmmm - ja również z przymrużeniem oka odpowiem;] Odreagowuje to ćwicząc kilkanaście godzin w tygodniu ;] Taki wysiłek sprawia, że człowiek się byle czym nie zdenerwuje ;]
Bardzo dobrze jako odreagowanie działa też czytanie (rym niezamierzony) koncentrujesz się na tym co czytasz - i masz spokój ;) (tylko proszę bez przytyków AHA !!! To już wiem czemu tyle czytasz!" ;)
Głównie regularne odwiedziny miałem na myśli w tym casusie, wszak osoba jest w stanie poważnie chorym, pod opieką może już nawet paliatywną, a w dodatku nikt inny jej nie odwiedzi. Rzeczywiście regularne odwiedziny mogłyby zostać uznane za akt humanitaryzmu.
Whoa - hold Your horses ! Nie po to żeśmy wypracowali sobie "model" cobyś nam go teraz zawalił.
"Ciężka choroba" a "terminalna choroba" to dwie różne kwestie. Tak samo jak fakt "nikt inny jej nie odwiedzi". W takiej sytuacji - nie wiem jak dziwną osobą, musiałaby być żona - aby nie pozwolić na takie odwiedziny. Zazdrość o terminalnie chorego - to już chyba stan psychotyczny. Nie mieszaj nam w modelu pojęciowym! :)
Jest jeszcze duża przestrzeń pomiędzy działaniem instynktownym i bez żadnego namysłu, swoiście subsumpcyjnym, mechanicznym, a z drugiej strony wielogodzinnym teoretyzowaniem na tapczanie :)
Czyżbyś zaczął dostrzegać istnienie "szarości" pomiędzy czernią i bielą ? ;)
Twoja dyskusja z Attylą jest bardzo pasjonująca, pozwolę sobie biernie poobserwować :D
Good God... Dyskutując z nim dowiedziałem się, że zdradzam poprzez fakt rozmawiania...
Może Ci popcorn podesłać? :P
Tak, to się dzieje na naszych oczach. Myślę, że Jarosław Kaczyński jako polityk nigdy już nie powtórzy sukcesu z 2005 roku. Największym dramatem jest to, że przez krótkowzroczność polskiej prawicy nadal będzie on dzielnie okupował miejsce jedynego poważnego reprezentanta tejże.
Jako odpowiedź na to niech posłuży cytat z tego "klasyka"
"nie ma wątpliwości, że załoga została wprowadzona w błąd", a "Tusk z Putinem obniżali bezpieczeństwo prezydenta"
Jak daleko można zabrnąć? Oj o tym się jeszcze przekonamy, choć zapewne nikt na to nie ma ochoty.
Co do odpisywania - to poczekam ;) Choć prawda to, że nam wątek ucichł ;)
Flyby [ Outsider ]
..zauważ Head że w obydwu cytowanych przez Ciebie zdaniach występują "poszerzone eufemizmy" - taka swoista maniera wystąpień Jarosława pozwalająca na nadinterpretację, pod interpretację znaczeniową a także na "kasację" znaczenia - gdyby ktoś za bardzo się czepiał ;) .."wprowadzenie w błąd" można przecież rozumieć na rozmaite sposoby - zwolennicy teorii spiskowych będą z rozkoszą wskazywać palcem na Rosjan, zaś ci "trzeźwiejsi" mogą się łudzić przez chwilkę że "wprowadzający w błąd" siedzieli w samolocie ;) ..Te same elementy tkwią w "obniżaniu bezpieczeństwa" - w wersji poszerzonej już sama "dwutorowość polityki zagranicznej" (rząd swoje, prezydent swoje) to obniżanie "bezpieczeństwa prezydenta" ze wskazaniem na winę Tuska (Putin występuje jako winny, niejako "z automatu", za Katyń) - w wersji zminimalizowanej gdyby Tusk poleciał razem z prezydentem nieszczęścia by nie było ;) ..Przyznaję że w tym zdaniu i jego interpretacji, zwolennicy rządu i Tuska (Putin wróg z założenia jak nie za to, to za tamto) nie mają w ogóle szans bo ich mieć nie mogą .."Kozły ofiarne" muszą być ;(
..na wszelki wypadek dołączam link tłumaczący mechanizmy i konieczność "kozła ofiarnego"
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Fly->
Ja to rozumiem - ta dwuznaczność ma potem służyć ewentualnej rejteradzie. Ale straszliwie mnie wku***wia co innego. A mianowicie to, że oni (tzn zwolennicy "zbrodni smoleńskiej") nie zdają sobie sprawy z tego, do czego ich zachowanie może doprowadzić. Tzn może sobie zdają ale mają to w dupie. Jak można budować relacje zagraniczne z krajem, który publicznie oskarża się o zabicie prezydenta. Podsycanie tych emocji może doprowadzić do tego, że gdzieś zlinczuje się dla kurażu jakichś rosyjskojęzycznych- napisałem rosyjskojęzycznych bo w przeciwieństwie do Śp Prezydenta - większość polaków nie odróżni dialektów rosyjskich od np białoruskich.
W kontekście wydarzeń "okołokrzyżowych" powinien się barani łeb jeden z drugim zastanowić co będzie jeśli będą utwierdzać "obrońców" w przekonaniu o winie rosjan i "współpracy Tuska". A może doprowadzić do tego, że akcja porządkowa, do której zapewne dojdzie - skończy się bardzo źle.

Flyby [ Outsider ]
..mógłbym napisać ostrzej, mogę łagodniej - Head ..Sama "filozofia" partii demagogicznych zasadza się na konsekwentnym eksploatowania popularnych haseł przy koniecznym wsparciu towarzyszących im emocji ..To jest wzniosłość z agresją splątana, zadawnione chęci "wyrównania krzywd", zaniżone lub zawyżone wspólnotowe "ego", tkwiące w każdym z nas a mogące znaleźć łatwe i proste przełożenie w partyjnych hasłach ..Owe eufemizmy i ich prostota w zrozumieniu (razem z postawą - parady, uroczystości) to klucz do wodzowskich sukcesów Jarosława bo w kilku zdaniach jest w stanie "podkręcić" w nich (nas) to co mieli(mamy) w sobie niejako "z natury" a czemu nie mogli (nie możemy) dać upustu w ramach bardziej złożonych programów partyjnych ..Kiedyś miała to w sobie lewica (w spadku ;)) ale pogubiła się "w spekulacjach" ..Kiedy piszesz o "zdawaniu sobie sprawy" oddajesz się właśnie takim "spekulacjom" które zwolennikom PiS-u (czy narodowców) do niczego nie są potrzebne ;) Od bojowca do męczennika droga prosta i chwalebna, naprzód w imię prawdy a kto nie z nami to przeciw nam ..I tak dalej ;) ..hmm ..Wodzu prowadź (jak z mamą pod ręką to jeszcze milej)

Buby [ Senator ]
Niech oni kurwa sami się usuną :|
[EDIT]
A nie widziałem, że Flyby już to wrzucił...
Rozumiem, że oni uznali Kaczyńskiego za świętego? Św. Kaczyński - umęczon pod POnckim Tuskiem. :|

Flyby [ Outsider ]
..mniej więcej, Buby ;)

legrooch [ MPO Squad Member ]
Ta krótkołapka to tragedia... Następna po Jarkaczu....
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
"Poniatowski jest tam wciśnięty. To nie było jego pierwotne miejsce, on stał na placu Piłsudskiego. Takie rzeczy mogą być usunięte i przesunięte - powiedział.
- Logika faktów przemawia za nami. 96 osób oddało swoje życie służąc państwu, ojczyźnie. A książe Józef Poniatowski ma po prostu w historii swoje miejsce, ale ma mniejszą rangę - dodał."
<- cytat z artykułu zalinkowanego przez Buby'ego
O tempora, o mores!
Zresztą, aj mówiłem od początku - pałac zburzyć, zaorać i postawić bazylikę.
A tak poważnie - polecam obrońcom Wikipedię. Tam jest historia pomnika. ( oczywiscie przyznam uczciwie ze i sam jej dobrze nie znałem, ale w zwiazku z tym zanim sie cos chlapnie publicznie warto zaciągnac jezyka, anwet w tak marnym teoretycznie źródle )

Valem [ Makaron Shakaron ]
"Poniatowski jest tam wciśnięty. To nie było jego pierwotne miejsce, on stał na placu Piłsudskiego. Takie rzeczy mogą być usunięte i przesunięte - powiedział.
Gdzie to napisali? Co za baran to powiedzial
Valem [ Makaron Shakaron ]
[209] Za wstawienie tam ŚP Jana Pawla II ten ktos powinien dostac w ryj i to pozadnie
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
O, z tym sie zgodzę. Ale cała reszta moze zostać :D
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Ja bym raczej zgodnie z prawdą powiedział, że oryginalny pomnik dłuta Thorvaldsena nigdy nie stał w tym miejscu.
Od kilkudziesięciu lat stoi tam kopia, która zdążyła się wcześniej "błąkać" po stolicy.
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Obczajcie pierwszego newsa na tej stronie.
Poznajecie ? Dziwnie znajomy widok ?
A jeżeli ktoś powątpiewa czy sytuacja wyciekła z Polski jest taki dział w Angorze. Z rożnych dzienników w różnych krajach.
Loon nowe konto ? A forza inter ? Ban czy sam zmieniłeś?
irenicus [ Mareczek ]
Mam wrażenie, że ta sprawa stała się już tak absurdalna, że powoli zaczyna dochodzić do normalności tylnymi drzwiami...
I ciągle nie ma odpowiedzi Attyli :(
Headshrinker --> nie mogę się doczekać takiego "samosądu"...
Valem [ Makaron Shakaron ]
To nie było jego pierwotne miejsce, on stał na placu Piłsudskiego. Takie rzeczy mogą być usunięte i przesunięte
TO jzu nie jest smieszne... Ci ludzie sa chorzy....
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
HeadShrinker---->
To pozgrywam się jeszcze bardziej "To mój najlepszy kolega Tomek, wiem że miał jakąś "przeszłość z Kasią" i że jego żona jakoś źle na nią patrzy tak więc poinformuje Tomka o tym, że Kasia jest chora - powiem gdzie leży i kupie sobie popcorn żeby mieć co jeść obserwując jak się męczy"
Brniemy w zupełnie zbyteczne rozważania, ale nie mogę nie powiedzieć, że przecież spokojnie może sobie istnieć znajomy, który wie, że Kasia leży w szpitalu, jest byłą dziewczyną Tomka, ale nie wie, że zdradził z nią swoją żonę i że ta jest z tego powodu cięta. Może też to wszystko wiedzieć i bezmyślnie chlapnąć albo, żeby było ciekawie, powiedzieć to celowo, co by "namieszać" - i to wcale nie są tak rzadkie sytuacje w życiu :)
"Ciężka choroba" a "terminalna choroba" to dwie różne kwestie. Tak samo jak fakt "nikt inny jej nie odwiedzi". W takiej sytuacji - nie wiem jak dziwną osobą, musiałaby być żona - aby nie pozwolić na takie odwiedziny. Zazdrość o terminalnie chorego - to już chyba stan psychotyczny. Nie mieszaj nam w modelu pojęciowym! :)
Zacytuję samego siebie "Ale już np. odwiedzaj w szpitalu swoją byłą, która ciężko choruje, a jest samotna"
Poprzez ciężką chorobę w tym przypadu rozumiem taką, z której równie dobrze można nie wyjść cało, a samotność jako samotność zupełną.
Zazdrość o terminalnie chorego - to już chyba stan psychotyczny."
IMO to jest bardzo literacka sytuacja, taki nawrót namiętności przed śmiercią :)
Czyżbyś zaczął dostrzegać istnienie "szarości" pomiędzy czernią i bielą ? ;)
Jest multum rzeczy, w których dostrzegam szarość, z czego zapewne zdajesz sobie doskonale sprawę :)
Jako odpowiedź na to niech posłuży cytat z tego "klasyka"
"nie ma wątpliwości, że załoga została wprowadzona w błąd", a "Tusk z Putinem obniżali bezpieczeństwo prezydenta"
Jak daleko można zabrnąć? Oj o tym się jeszcze przekonamy, choć zapewne nikt na to nie ma ochoty.
Jedno jest pewne, cała ta sytuacja jest tak przerysowana w swojej rzeczywistości... Pamiętam, jak różni ludzie mówili, że gdyby ktoś nakręcił film fabularny o katastrofie w Smoleńsku, to nikt by tego nie kupił, bo to by było niewiarygodne, ten rozmiar tragedii. Mówiliby - reżyser przeszarżował. Teraz mamy akt II - z klimatów Sienkiewiczowskich, promocji wartości bogoojczyźnianych przenieśliśmy się do Gombrowicza i Mrożka. Tyle, że jakby Mrożek wymyślił taką sztukę, to też ktoś by powiedział, że nawet Mrożek przesadził.

davis [ ]
[209] Chyba sąsiadów pobudziłem, aż mi łzy lecą :)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Romo69 [ nvidiagm ]
[209] :D
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Jarek ostatecznie odleciał:
Nie zauważyłem też, żeby pan Lisicki czynił wiele, aby się temu językowi agresji przeciwstawić, żeby się jednoznacznie, radykalnie odciął od Platformy Obywatelskiej. By jasno stwierdził, że jest to partia, której nie wolno popierać, bo niszczy ona polskie życie publiczne. Jeżeli to uczyni, to wtedy będzie miał większe prawa do krytyki.
(...)
Wciąż pozostaje dla mnie otwarte pytanie, dlaczego zostałem zestawiony z panem Komorowskim, rzeczywistym twórcą prezapateryzmu w Polsce. Bo to przecież jego wypowiedź dała asumpt do różnego rodzaju ataków, do różnego rodzaju działań, które pokazują kompromitującą twarz Warszawy i nikt, kto tę twarz widzi, nie powinien zapominać, że Platforma Obywatelska totalnie wygrywa wybory w więzieniach. Także pan Lisicki nie powinien tego zapominać. Nie zamierzam tej twarzy utożsamiać z Platformą Obywatelską, ale fakt, o którym powyżej wspomniałem nie ulega wątpliwości.
Domaganie się złożenia samokrytyki od dziennikarza przychylnego mu dziennika - co będzie kolejne?
Flyby [ Outsider ]
..z tej "repliki na replikę " wodza Kaczyńskiego pozwolę sobie skomentować tylko jeden fragment:
"Nie można, jak chce Paweł Lisicki, oskarżać tych, którzy się przeciwstawiają złu, o to, że to zło wywołali"
..kiedy ktoś złu przeciwstawia się złem może być także posądzony o to że od zła sam zaczynał

Belert [ Legend ]
Jarkowi sie juz niezle pop.... co i jak .Ale dla jego zwolennikow to bez znaczenia.

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]
Dlaczego wszyscy PiS-owcy mówią o ofiarach katastrofy: polegli.
Przecież polec to:
1. zostać zabitym, stracić życie w walce;
2. potocznie: przegrać, ulec
Wiadomo, że w walce nie zginęli, czyżby chodziło o potoczne znaczenie: że są przegrani?
Valem [ Makaron Shakaron ]
Tlaocetl
A w dodatku ten kretyn ktory chce przeniesc pomnik Poniatowskiego mowil ze oni, cytuje "oddali zycie za swoj kraj".
Valem [ Makaron Shakaron ]
Teraz na konferencji PiSu jeen z poslow powiedzial ze nie mozna zadowolic wszystkich (to dotyczylo pomnika of kors). Wiadomo ze wszystkich nie mozna zadowolic ale oni chca zeby bylo dobrze dla nich, reszte maja w dupie.

Trael [ Mr. Overkill ]
Dopiero teraz przeczytałem link z [204]. Normalnie ręce opadają, prawdziwe polskie "patrioty":
Logika faktów przemawia za nami. 96 osób oddało swoje życie służąc państwu, ojczyźnie. A książe Józef Poniatowski ma po prostu w historii swoje miejsce, ale ma mniejszą rangę- dodał.
Nie pozostaje nic innego niż użyć cytatu z Dnia Świra: "Dżizas kurwa ja pierdolę".
Valem [ Makaron Shakaron ]
Montuja wlasnie tablice.
Attyla [ Legend ]
Flyby
W ten sposób to można stwierdzić, że kapitalizm jest czystym marksizmem... Czysty goebelsizm.
HS-
Ja już nie mam do ciebie siły. Czytaj to, co piszę albo nie odpowiadaj. na to by 100 razy powtarzać to samo nie mam czasu ani ochoty. Ręce opadają...
Ty najwyraźniej NIGDY nie czytałeś tego, co pisałem albo przelatywałeś po łebkach tak, że z jednej strony wpadało, by z drugiej natychmiast się ulatniać.
W każdym razie nie mam już ochoty komentować wytworów twojej wyobraźni.

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
W przeciwieństwie do Ciebie nie stosuje metody paznokciowej przy czytaniu czegokolwiek. Tym niemniej już wiem jak wyglądało Twoje czytanie literatury filozoficznej... Ręce opadają...
Czy zawsze w momencie braku argumentów spieprzasz jak szczur z akweduktu? Jak Ty człowieku możesz wygrać sprawę? "Nie, nie ma Pan racji ponieważ święty Tomasz Akwinu twierdzi, iż"
Czy napisałeś już do przedstawicieli KK żeby przestali stosować Totalistyczne metody??

Attyla [ Legend ]
Argumentów do czego? Czyżbyś twierdził, że to, co umieściłeś w ostatnim swoim poście zasługuje na JAKIEKOLWIEK argumenty?
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Pamiętacie jak parę lat temu mieliśmy istny wysyp epitetów, stwierdzeń i neologizmów ? Tak teraz, już po wyborach sytuacja ma się podobnie. Łże-elity, czarne jest czarne, wolska, marihuana z konopi, małpa w czerwonym, spieprzaj dziadu, walka na noże, melduję wykonanie.. Wszystko znane, prawda ?
Jako że jak ktoś nie idzie do przodu to się cofa, w myśl tej zasady Jarko idzie za ciosem uskuteczniając prezapateryzm / zapateryzm. Chyba już go można wpisać do kanonu stwierdzeń i pojęć PiS używanych w ich własnym znaczeniu.
Jest potwierdzenie montowania tablicy ?
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Nawet znany jest czas odsłonięcia. Moim zdaniem nieco za szybko... Obrońcy krzyża ponoć są oburzeni, domagają się pomnika.
Trael [ Mr. Overkill ]
Jak krzyż chcieli ostatnim czasem przenosić to wystarczała tablica. Dziś pomnik, a jutro?

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
Generalnie rzecz ujmując - cały post. Ale szczególnie mnie interesowała odpowiedź na pytanie dotyczące stosowania Totalistycznych praktyk przez kościół. Jak widać kościołowi wolno. Choć pewnie rozchodzi się o to, że sprawa dotyczy alkoholu a Ty uważasz, że człowiek jest z natury rzecz zbyt słaby żeby nie upijał się do nieprzytomności. Trzeba mu więc pomóc. Wystarczy sobie przypomnieć ile dobrego prohibicja zrobiła dla Juesej...
EDIT
Trael->
A jutro wojna z "Ruskimi".
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Jak krzyż chcieli ostatnim czasem przenosić to wystarczała tablica. Dziś pomnik, a jutro?
Święto narodowe 10 kwietnia i obowiązkowe msze święte dla dzieci i młodzieży 10 każdego miesiąca.

Buby [ Senator ]
Trael -> a jutro 9 mln dolarów i helikopter :D

Buby [ Senator ]
Ten gostek to pierdolona "hańba" :|

gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Prywatny samolot, 10 milionów ale euro. Opancerzony wóz na lotnisko i niech nikt ich nie śledzi bo połamią krzyż.
Tal_Rascha [ Undomiel ]
mozna gdzies zobaczyc w internecie relacje?
Attyla [ Legend ]
HS-
KK nie ma prawa inicjatywy ustawodawczej. Oznacza to, że może lobbować za określonymi rozwiązaniami, co w najmniejszym stopniu nie wpływa na fakt, że to SEJM uchwala prawo a PAŃSTWO egzekwuje jego wykonanie. Pomysł nie ma tu nic do rzeczy, o czym wiedzą ludzie, którzy poparli inicjatywy obywatelskie odrzucone przez Sejm (choćby w kwestii sobót i niedziel podobno wolnych od pracy).
Do tego pozostaje kwestia tego, że KK nie posiada inicjatywy ustawodawczej. Inicjatywę złożyć mogą wyłącznie komisje sejmowe, grupy co najmniej 15 posłów, Senat, Prezydent RP, RM, co najmniej 100 000 obywateli mających czynne prawo wyborcze. Konstytucja nie wymienia wśród tych podmiotów Kościoła.
To co robisz jest zatem zwyczajną manipulacją, która na dodatek nie ma NIC wspólnego z rzeczywistością. Starasz się - jak fanatyczni, wojujący antyklerykałowie - budować całkowicie kłamliwą atmosferę rzekomego zagrożenia totalistycznego i programowo ateistycznego państwa ze strony Kościoła.
Tymczasem jest dokładnie na odwrót.
smalczyk [ Senator ]
sparrhawk ---> moim zdaniem najgodniej byłoby przekształcić Pałac Prezydencki w Mauzoleum Lecha Kaczyńskiego - przeciez i tak nikt godniejszy juz tego urzędu pełnić nie będzie.
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
"rzekomego zagrożenia totalistycznego i programowo ateistycznego państwa ze strony Kościoła.
Tymczasem jest dokładnie na odwrót."
Zgadzam sie! W naszym państwie Kościół jest zagrożony co najwyżej rzekomo! Nie spodziewlem sie, ze Attyla to przyzna.
A co do tablicy - do tej pory nie podejrzewałem nikogo o złą wole, ale jakos inaczej sobie wyobrażalem i wmurowanie, i jej tresć. zwykle na tablicach sa anzwiska wszystkich, którzy zgineli. Oczywisce wzmianka o wielkim pospoitym ruszeniu jest wskazana ale jako dodatek, moim zdaniem.
Ale poczekam, co tam wmuruja w kaplicy pałacowej...

Flyby [ Outsider ]
.."Dlaczego wszyscy PiS-owcy mówią o ofiarach katastrofy: polegli."
..aby nadać sobie i zdarzeniu znaczenie wedle swoich ocen i wyobrażeń - propagandowa kampania "wewnątrz i na zewnątrz"
..Nazwy takiej kampanii można nadawać różne ;) ..Attyla na przykład stosuje nazewnictwo całkiem bliskie istocie sprawy: .."Czysty goebelsizm" ..Co prawda uniesiony swoją arbitralnością ponad otoczenie i misją "zaklinania rzeczywistości" będzie w stanie niedługo nazwać demokrację faszyzmem (na razie poprzestaje na totalizmie i bolszewizacji) - ale to są zabiegi odwracania znaczeń wedle jego doraźnej wygody ;)
..Najsmutniejsze jest to że jego "obrona Kościoła" (nie tylko jego - towarzyszy mu cały zespół zjawisk i nazwisk) przynosi temu Kościołowi całkiem wymierne straty ..To jest w pierwszym rzędzie angażowanie Kościoła na płaszczyźnie politycznej - jawne wiązanie go z partią o charakterze radykalnym i demagogicznym połączone z wykorzystywaniem kościelnych znaczeń i symboli ..
olivierpack [ Senator ]
Kiedy kilka tygodni temu, media podchwyciły temat tego krzyża, myślałem że to jakiś chwilowy letni ogórek. Teraz już urosła z tego jakaś zmutowana przegniła wielka dynia, a wyhodowali ją po równo harcerze, kościół, rząd, Komorowski, skrajne mohery, PiS, lewica, media, internetowe wesołki i wiele innych zastępów.
A tablica przaśna, gdzieś w kącie, wymęczona daleko zbyt późno, za to umocowana nagle, szkoda już komentować ten kabaret pod pałacem, a to ledwo początek urzędowania jego rezydenta.

smalczyk [ Senator ]
a to ledwo początek urzędowania jego rezydenta.
piękna konkluzja, godna Jarkacza :))
Osobiście ująłbym to nieco inaczej:
a to dopiero początek opozycyjnej strategii PiS

Molzey [ Generaďż˝ ]
Czyli co? "Przaśna tablica w kącie" już nie wystarczy dla upamiętnienia? Złota ma być? Wielkości monumentu poległych w Wietnamie? Na miejscu Poniatowskiego?
Aaaa, zapomniałem to ma być "godne, podkreślam GODNE upamiętnienie!" Nic mniejszego niż piramidy nie jest dostatecznie godne.

Bukary [ Generaďż˝ ]
Według polityka PiS prezydenta Lecha Kaczyńskiego można porównać do króla Jana III Sobieskiego, bo on uratował Wiedeń, a śp. prezydent - Tbilisi (źródło: ).
Najpierw tablica, potem pomnik przed pałacem. Teraz okazuje się, że Lech Kaczyński jest ważniejszy od Poniatowskiego i porównywalny z Sobieskim.
"Obrońcy krzyża" (także, niestety, forumowi, których niegdyś czytało się z zainteresowaniem) wysuwają coraz bardziej absurdalne argumenty. To wszystko rzeczywiście może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego: jeśli idzie o nasze podwórko, słowa osób, z którymi na forum podejmowano do tej pory poważne dyskusje, zaczną być traktowane jak rechot klauna; jeśli zaś weźmiemy pod uwagę zmiany rozkładu sił politycznych w całym państwie, SLD znacznie urośnie w siłę, a PiS pogrąży się w oparach nienawiści, tracąc kolejnych zwolenników.
I jedno, i drugie zjawisko możemy już zaobserwować.

Molzey [ Generaďż˝ ]
Ja tam jestem pełen podziwu dla powściągliwości PiSlamistów - porównują Lecha do jakichś lokalnych kacyków. Że też nie pójdą dalej: Aleksander Wielki, Juliusz Cezar, Pompejusz Wielki, Karol Wielki... to są postacie, które swoim formatem dorastają do Lecha. No, prawie.

Flyby [ Outsider ]
..Jesteś, olivierpack, w samym środku owej "zmutowanej przegniłej dyni" przyczyniając się na swój sposób do jej wzrostu ..świadczą o tym także Twoje oceny tablicy - "za późno", "wymęczona", "przaśna", "w kącie"
..a to co podaje Bukary włos na głowie jeży - poprzewracało się pisowcom w głowach ze szczętem

Hellmaker [ Legend ]
"prezydenta Lecha Kaczyńskiego można porównać do króla Jana III Sobieskiego, bo on uratował Wiedeń" - żeby było śmieszniej, to gdyby Sobieski nie uratował Wiednia, to najprawdopodobniej nie byłoby rozbiorów, a Turcy i tak by się wycofali w stosunkowo niedługim czasie.
Czyli uratował Wiedeń, ale pogrążył Polskę :)
Polecam "Polskie Złudzenia Narodowe" Ludwika Stommy.

Molzey [ Generaďż˝ ]
Stomma? Stomma?! To raczej nie jest Prawdziwie Polskie nazwisko i wszyscy wiemy co o tym sądzić...

Hellmaker [ Legend ]
Molzey ---> A w dodatku imię Ludwik pochodzi - o zgrozo - ze staro-germańskiego. To już przekreśla sprawę całkiem.
:D
rvc [ MORO ]
olivierpack oj idz z trendem nabijaj sie . tylko broń... sorry nie bądz katolem i nie krytykuj pedałów i kozojebców nie bedziesz trendy

Flyby [ Outsider ]
..rvc ..może pobawiłbyś się raczej w moderatora tego co piszesz?
rvc [ MORO ]
Flyby
jakiś problem
czyżbym kłamał a może psuję lemingowski porządek świata

Flyby [ Outsider ]
..w "lemingowskim porządeku świata", rvc ..jesteś tylko uroczym kwiatuszkiem od wyzwisk ..mam nadzieję że owe "pedały" i "kozojebce" docenią Twoją postawę

qLa [ MPO Medic ]
Pozostaje tylko powiedziec "Wiedzialem, ze tak bedzie" :)
Mam nadzieje, ze uda sie w koncu odgrodzic ladnie motloch od krzyza, grzecznie wyprosic tlum i wywalic ten krzyz sprzed palacu, bo zaczyna sie robic sytuacja, w ktorej garstka ludzi dyktuje reszcie jak ma panstwo wygladac, jaka ma miec moralnosc, jaka ma miec religie, jaki ma byc sens zycia i tym podobne bzdety.
Niektorym ludziom nie dogodzis nawet 100m zlotym pomnikiem z napisem "W imie L. Kaczynskiego, najlepszego prezydenta Polski, umeczonego przez ciemiezycielu Radzieckich pod Katyniem"
Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]
Mówcie co chcecie, ale bez rodzin, w 15 minut, z napisem upamiętniającym nie tych, którzy zginęli, ale tych, co sie pod pałacem zbierali, bez Komorowskiego, któremu najwyraźniej już dupa do fotela przyrosła, to jest typowe "na odwal", albo dosadniej, "na odp..."
Oczywiście podejrzewam, ze przy wielkiej uroczystości też byłaby burda, cześć zaproszonych może by na złość Tuskowi nie przyszła, poza tym błędy rządu/kancelarii prezydenta nie zmienię tego, zę pod palacem zebrała sie grupa politycznych fanatyków. Problem w tym, zę strategia "oni to idioci, to zrobimy to byle jak, bo i tak nic im się nie spodoba, to po co się wysilać" nie jest w tym momencie dobra i legitymizuje dzialalnosć babc tańczących dookoła krzyza.
Wiem, zę w normalnym kraju, zwłaszcza jak jest powódź, ulewy i w ogóle armageddon najpierw by odczekano poł roku, a potem na spokojnie zastanowiono sie nad projektem tablicy, jakims pomnikiem, nie wspominajac o tym, zę nie byłoby wpychania prezydenckiej pary do krypt pod Wawelem, ale sorry, niestety Bronek strzelił dzis sobie lekkiego samobója.
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
ja juz nie moge tej szalonej jedzy z brosza sluchac, o jakiej woli narodu ona w ogole mowi, jakies prywatne referendum zrobila?
ten gosc w koszuli tez mocny agent, "ksiezyna" nie wystarczy, maja przyjsc arcybiskupi! a jak sie go spytali, czy wtedy tez bedzie sie sprzeciwial to mu jezyka w gebie braklo...
Dydas [ ...in emo we trust... ]
Herr Pietrus - "dupa do fotela przyrosła" - tym bardziej, że Komorowski jest właśnie w okolicach Karpacza... :)

yo dawg [ 1979 ]
Dlaczego nie można tego rozgonić siłą? Niech mi ktoś wyjaśni.
Fala nienawiści satanistów i masonów.
A dziadkowi zaraz ręka zdrętwieje od trzymania tego krzyżyka w górze, żeby kamera go widziała :D

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Dlaczego nie można tego rozgonić siłą? Niech mi ktoś wyjaśni.
Widac dla niektorych wazniejszy jest swiety spokoj (o ile tak to mozna okreslic) i polityczna poprawnosc, niz cojones okupione kolejnymi plowacinami pod wlasnym adresem.
Flyby [ Outsider ]
..dla "obrońców krzyża" tablice (tablice - będzie druga w Kaplicy Prezydenckiej) to nie upamiętnienie, a arcybiskup Nycz (i jego bieżące oświadczenie w sprawie krzyża) to nie Kościół ..hmm, dla Attyli pewnie też nie ..
.na bieżąco pokazuje reakcje "obrońców krzyża" TVN24

yo dawg [ 1979 ]
Haha, cos się im zeznania plączą :D
"Ten Pan jest już zmęczony"
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
Ja proponuję tak. Pomnik 100 metrowy, zasłaniający kompletnie pałac, Na pomniku referaty o każdej osobie która zginęła i wykuta biografia Lecha i Marii Kaczyńskich.
Albo lepiej, uznajmy że pałac prezydencki jest pomnikiem!
qLa [ MPO Medic ]
Herr Pietrus
Smiem twierdzic, ze chocby zlote wiury sypano pod nogi rodzin ofiar wypadku, dalej byloby jakies ale. Miala byc tablica, tablica jest - to teraz jest ona nie taka, jak byc powinna, nie tak odslonieta, jak byc powinna, nie taka czesc ofiarom oddana, jak byc powinna.
Po prostu - niektorym nigdy sie nie dogodzi. C'est la vie
Chociaz zgadzam sie w pewnej mierze - mogli to z nieco wieksza pompa zrobic.
Asmodeusz [ Legend ]
Wiem, zę w normalnym kraju, zwłaszcza jak jest powódź, ulewy i w ogóle armageddon najpierw by odczekano poł roku, a potem na spokojnie zastanowiono sie nad projektem tablicy, jakims pomnikiem, nie wspominajac o tym, zę nie byłoby wpychania prezydenckiej pary do krypt pod Wawelem, ale sorry, niestety Bronek strzelił dzis sobie lekkiego samobója.
Tia bo to Bronek krzyczy "TABLICA ALBO SMIERC!!!" pod krzyzem codziennie od 4 miesiecy. Bo to Bronek zadal pomnika(ów)/bazyliki/piramidy "JUZ, TERAZ!!!". I to Bronek wepchnal LKacza na Wawel. Widze ze znalazles sobie kozla ofiarnego i COKOLWIEK by sie nie dzialo to Bronek, ale fakt jest ze polowa z tych rzeczy od niego nawet nie zalezy.
micmur13 [ Generaďż˝ ]
"" Ja proponuję tak. Pomnik 100 metrowy, zasłaniający kompletnie pałac, Na pomniku referaty o każdej osobie która zginęła i wykuta biografia Lecha i Marii Kaczyńskich. ""
przed chwilą na konferencji "obrońców krzyża" kolesia mówiła o osobnych 96 tablicach z opisami i informacjami o każdej z osób z osobna, oraz o pomniku z wizerunkiem kaczuchy zamiast Poniatowskiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SAMA SIĘ CHORA C*P0 POWIEŚ NA KRZYŻY I PRZED PAŁAC... NA STOS Z TAKIMI DEBILAMI...

HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Hajle->
która ciężko choruje, a jest samotna
Samotność zrozumiałem jako "brak męża" ;) Co do choroby - nadal te same zastrzeżenia mam. Rada na przyszłość dla nas - trzeba bardziej pilnować modelu pojęciowego w trakcie jego budowania ;]
IMO to jest bardzo literacka sytuacja, taki nawrót namiętności przed śmiercią :)
Tym samym w stanie czystym - rzadko kiedy występuje - ludzie mają tendencje do uciekania od terminalnie chorych.
Jest multum rzeczy, w których dostrzegam szarość, z czego zapewne zdajesz sobie doskonale sprawę :)
Tak samo jak Ty lubię od czasu do czasu celnie szpilę wbić ;]
Jedno jest pewne, cała ta sytuacja jest tak przerysowana w swojej rzeczywistości...
Gdybym był niedoświadczonym obserwatorem życia politycznego w Polsce, bym pewnie powiedział "strach pomyśleć co będzie dalej". Jednakże dobrze wiem co będzie dalej - będzie przesrane. Wódz w swojej niechęci do krytyki zabrnął już baaardzo daleko - tak daleko, że zaczynają się wahać w zaufaniu do niego nawet prawicowi publicyści (zapewne są deczko Wk***ni "przemianą" ) Za wyjątkiem rzecz jasna Ziemkiewicza - który z okrętu nie zejdzie. Co mnie interesuje - że człowiek niegłupi, posiadający bardzo dobry warsztat literacki - który wynika z oczytania przeca - zachowuje się jak idiota. Czemu? Ano przewiózł się po "ideologach" z Polityki - za artykuł opisujący owo wahanie prawicowych publicystów- dla Ziemkiewicza to rzecz jasna kolejne kłamstwo i manipulacja. Czy on jest ślepy, czy też za bardzo szczelnie owinął się kokonem swojej nieomylności? Być może jest to wiara w nieomylność wodza? W jego talent strategicznego planowania, etc? Śmiem wątpić. Ziemkiewicz raczej nie potrafi się przyznać do tego, że koń, którego obstawiał - zaczyna robić bokami. Gdyby się teraz objawiła w Polsce jakaś partia prawicowa - Ziemkiewicz pewnie by poszedł na kolanach do Częstochowy - w podzięce za to, że mógłby wreszcie pisać prawdę.
Attyla->
Jak widzę do niczego raczej nie dojdziemy - tym niemniej spróbuje jeszcze raz - najprościej jak można.
Zacznę od cytatu
Zakazać/nakazać... Czy wy totaliści naprawdę nie potraficie rozważyć niczego bez uwzględniania zakazów i nakazów?
Oznacza to, że może lobbować za określonymi rozwiązaniami, co w najmniejszym stopniu nie wpływa na fakt, że to SEJM uchwala prawo a PAŃSTWO egzekwuje jego wykonanie.
Ustalmy więc jedno mój wielce szanowny interlokutorze. Krytykujesz fakt, wprowadzania zakazów, przez totalistyczne państwo. Uważasz, że jest to złe narzędzie.
Jednakże w momencie, w którym KK - lobbuje (to na prawdę bardzo delikatne słowo) za tym aby wprowadzić jakąś ustawę - wtedy już te zakazy robią się dobre? Czy też może w inną stronę Twój umysł działa. Tzn może i KK się domaga - ale wprowadzi to sejm, więc będzie to kolejny totalistyczny przepis. Stoisz okrakiem nad tym tematem i nie wiesz, w którą stronę iść.
Konstytucja nie wymienia wśród tych podmiotów Kościoła.
Piękny unik. De iure więc - odpowiada za to sejm - lecz de facto KK - Co Ci umyka zupełnie. Gdyby KK nie miał faktycznie nic do gadania - to nie próbowaliby forsować jakichś pomysłów. A mam Ci przypomnieć jak wygląda dialog z kościołem: "to oznaczać będzie wojnę rządu z kościołem" - to na prawdę delikatne Lobbowanie.
Teraz zadam Ci proste pytanie i NIE NIE JEST TO PYTANIE W RODZAJU "CZY PRZESTAŁEŚ BIĆ SWOJĄ ŻONĘ"
Czy uważasz, że wszystkie zakazy są przejawem "totalistycznego" podejścia, tych którzy się domagają zakazów - do szarego obywatela? Takie bowiem odniosłem wrażenie, czytając Twoje posty - i tym samym nie rozumiem, tego jak zaciąłeś się przy temacie tej konkretnej ustawy.
Starasz się - jak fanatyczni, wojujący antyklerykałowie -
Czy powstrzymasz się kiedykolwiek od epitetów, potomku bolszewii?

ksips [ Legend ]
Ja widzę dwa wyjścia z impasu:
- Albo KP zaczyna stosować metodę "ignorowania" i liczenia na to, że im się to kiedyś znudzi, jeśli zleją ich żądania o pomnik, albo
- Interwencja OPP w białych kaskach

Flyby [ Outsider ]
..oba "wyjścia" mają swoje wady, ksips
..ale tam gdzie są dwa wyjścia zawsze jest trzecie ;)

ksips [ Legend ]
Zdaję sobie sprawę z ich wad - jednak nie jestem w stanie dostrzec trzeciego wyjścia. Ci pieniacze których pokazali w telewizji dzisiaj, nie są zdolni do żadnych rozmów - po pierwsze ze względu na brak jednej linii żądań, a po drugie, ze względu na to, że to czego chcą to za wiele i nie sądzę, że ktoś im postawi tam te pomniki
Attyla [ Legend ]
HS-
Jednakże w momencie, w którym KK - lobbuje (to na prawdę bardzo delikatne słowo) za tym aby wprowadzić jakąś ustawę - wtedy już te zakazy robią się dobre?
A gdzież to ja coś takiego napisałem? Wskazywałem tylko, że zakazy i nakazy to wyłączna preferencja państwa. Zwłaszcza totalnego.
Stoisz okrakiem nad tym tematem i nie wiesz, w którą stronę iść.
A ty byś wiedział? Bez przerwy - gdy chodzi o postulat ograniczenia totalnego państwa - piszę, że nie ma żadnej pewności, czy spełnienie go jest w ogóle możliwe.
Można by powiedzieć, że do tego rewolucja jest konieczna, ale jest to bzdura totalna, bo rewolucja nie tylko nie zmniejsza totalizmu państwa a jeszcze go zwiększa.
Jako człowiek odpowiedzialny i ostrożny nie stawiam zatem ŻADNYCH postulatów. Zwłaszcza, że wiem, że postulat automatycznie staje się częścią polityki i karmi sobą to, czego odchudzenia pragnę.
Innymi słowy znieść totalności nie można inaczej niż za pomocą innej totalności ale nie ma żadnej gwarancji, że ta inna totalność pozwoli użyć siebie jako narzędzia i po prostu nie zastąpi totalności usuwanej.
De iure więc - odpowiada za to sejm - lecz de facto KK - Co Ci umyka zupełnie
Nie mi unika a ty stosujesz niefalsyfikowalny wybieg działający w ramach każdej agresywnej ideologii ateistycznej. Czysty marksizm. Udowodnij marksiście, że robotnicy nie są "wyzyskiwani". Nie da się. Tak jak nie można fanatycznemu antyklerykałowi udowodnić, że Kościół nie jest źródłem zła na ziemi.
Nie można, bo gdy przedstawia mu się racjonalne argumenty on je odczytuje jako potwierdzające jego rojenia albo odrzuca.
Czy uważasz, że wszystkie zakazy są przejawem "totalistycznego" podejścia, tych którzy się domagają zakazów - do szarego obywatela?
Nie chodzi o ilość nakazów i zakazów. Chodzi o charakter państwa jako organizmu nie tolerującego żadnej przestrzeni, która nie jest polityczną. Do końca XIX w. państwo totalne było jeszcze w powijakach i przestrzeń stosunków innych niż międzypaństwowe generalnie była jednocześnie przestrzenią pozapolityczną. W tej chwili wystarczy pierdnąć, że dzieci cierpią i towarzysze biorą się ochoczo do ustawowego regulowania procesu wychowania dzieci.
Pawka Korczagin do niedawna był traktowany jako dowód posuniętego do granic możliwości totalitaryzmu. W tej chwili donoszenie dzieci na własnych rodziców jest normą w tzw. "wolnych krajach" i jest traktowane jako konieczny i "obiektywnie dobry" (skąd ja znam takie słownictwo?) środek monitorowania przez państwo poprawności procesu wychowawczego.
Obecnie miejscowi "liberałowie" przeprowadzili podobną ustawę i w kraju nad Wisłą. Dzięki temu powstanie nowy "wolny kraj", którego "wolność" jest sumą skradzionej swobody jego własności - obywateli.
Największy nawet despota z najbardziej mrocznych czasów nie miał nawet tysięcznej części władzy, jaką dysponuje obecne "nowoczesne państwo narodowe".

Flyby [ Outsider ]
..masz rację, ksips ..tyle że to nasz ogląd "na dzisiaj" ..trzecie wyjście jest "w drodze"
.."Największy nawet despota z najbardziej mrocznych czasów nie miał nawet tysięcznej części władzy, jaką dysponuje obecne "nowoczesne państwo narodowe"
..pyszneee ..Attyla więcej
..to może wrócimy do "mrocznych czasów despoty"

Valem [ Makaron Shakaron ]
.trzecie wyjście jest "w drodze"
ja juz cos proponowalem. Rozjechac ich Rosomakiem, dobre? Tylko ze wiekszosc jest W IRaku i Afganie :/

Flyby [ Outsider ]
..nie da rady, Valem ..Kościół apeluje o nieużywanie siły ..
..można natomiast ustawić ekran przed "obrońcami krzyża" i wyświetlać im w kółko oświadczenie Episkopatu Polski ..właściwie to nawet już trzeba
Valem [ Makaron Shakaron ]
No to musze chyba odwolac Szakala :/
wyświetlać im w kółko oświadczenie Episkopatu Polski ..właściwie to nawet już trzeba
Pan aka "sram twoje pierdolone internety" powiedzial: "niech tu przyjdzie arcybiskup jeden z drugim, wezmie krzyz na plecy i przeniesie do kosciola" ;)
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Attyla->
Nie da się. Tak jak nie można fanatycznemu antyklerykałowi udowodnić, że Kościół nie jest źródłem zła na ziemi.
Możesz sobie udowadniać - ani marksistą ani antyklerykałem nie jestem. Zanim podniesiesz Larum w jakiejś sprawie -zastanów się czy aby na pewno związek jakiś jest między przedmiotem dyskusji a Twoimi utyskiwaniami.
Wykazałem jeno, że KK stosuje tak znienawidzone przez Ciebie mechanizmy totalne. I tylko o to mi chodziło. Wtręt o wojnie rządu z kościołem - był jeno cytatem wypowiedzi patriarchów kościelnych - która to wypowiedź miała miejsce na początku rządów platfusów. Niczego sobie nie wymyśliłem.
Do końca XIX w. państwo totalne było jeszcze w powijakach
Czy nie zauważasz korelacji pomiędzy ilością ludzi a "totalizacją" państw? Za dużo nas jest aby państwo mogło sobie pozwolić na to aby jakiś WAŻNY element współżycia - wymykał się kontroli. Nie wynika to moim zdaniem z chęci kontrolowania wszystkiego (bowiem chęć taka sama w sobie jest idiotyczna, chyba, że wszyscy zajmą się kontrolą) ale z chęci uniknięcia np rozlewu krwi.
Zdajesz sobie chyba sprawę ze zbydlęcenia ludzkości - jako takiej. Niestety przepisy, które wystarczały kiedyś - teraz już nie wystarczają. Poza tym - prawodawca MUSI brać pod rozwagę kontekst kulturowy państwa. Wyobraź sobie, iż w polsce wprowadza się przepis "my house is my castle". I wszystko dobrze - mógłbyś się bronić przed włamywaczem - zabić go i nikt by Ci złego słowa nie powiedział. I choć jestem wielkim zwolennikiem tegoż przepisu - to wiem, że u nas zostałby on po 15 minutach od wprowadzenia - wynaturzony. Wyobraźmy sobie sytuacje - kowalski nie lubi nowaka. Nie może mu nic zrobić - ale jeśli ten przepis zostanie wprowadzony - zaprosi tego nowaka do siebie i to zatłucze - potem zezna, iż został napadnięty u siebie w domu.
Btw - jestem ostatnią osobą, którą można by określić mianem zwolennika restrykcyjnego państwa. Mniej więcej tak samo mi do tego blisko jak Tobie do zdemolowania tabernakulum. Jednakże zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli się niektórych ludzi nie weźmie za mordę - to najlepszym wyjściem będzie odłożenie trochę grosza i wybudowanie się w Bieszczadach, ogrodzenie palisadą i ostrokołem i zakup kilku bardzo dużych psów.

Flyby [ Outsider ]
..tak, słyszałem Valem ..lecz jeżeli będzie to powtarzał, zwłaszcza względem oświadczeń władz kościelnych - wzbudzi w końcu reakcję (refleksję) tych którzy mu towarzyszą a dysponują większymi zasobami rozsądku ;)

gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Widzę że ten cały kościół to ktoś powinien wziąć za pysk ( a najlepiej sam kościół ).
.Kościół apeluje o nieużywanie siły ..
To niech sam porozmawia z nimi. I nie wysyłać przestraszonych 35 letnich księży tylko biszkop albo wyżej. A jak kościół tak bardzo apeluje a sam nic w sprawie nie zrobił należy go totalnie olać. Obrońcy chcieli tablicy jest tablica. Chcą pomnika oblać ich z armatki i spłukać do rynsztoku. Takiego dzisiaj Wku**a dostałem przez tych popaprańców..... Za małe literki, za mała tablica.
Śmialiśmy się że chcą obelisku lub piramidy na 20 metrów. A pomijając żarty i zostawiając najważniejsze to im się właśnie marzy. Monument.
Valem [ Makaron Shakaron ]
wzbudzi w końcu reakcję (refleksję) tych którzy mu towarzyszą a dysponują większymi zasobami rozsądku ;)
Nie liczylbym na to ;) 3.08 Holownia sie dobrze wypowiedzial. Nawet jakby tam poszedl Prymas to by go zwyzwali od sprzedawczykow.

Flyby [ Outsider ]
..być może, Valem, wtedy tak ..chociaż gdyby wtedy księża "sięgnęli" po krzyż a "obrońcy" zaczęli ich "szarpać" ..sprawa nabrała by rzeczywistego aspektu tego czym tak naprawdę jest ..
..Niemniej myślę że będzie to można wyjaśnić do końca bo przecież wciąż z jednej strony mamy Episkopat nawołujący do poszanowania i przeniesienia krzyża a z drugiej strony Radio Maryja organizujące "pospolite ruszenie", księży którzy temu sprzyjają oraz Attylę ;)
Valem [ Makaron Shakaron ]
Zgadzam sie. Chcialbym zobaczyc jak by te oszolomy zareagowaly gdyby ksieza mieli ten krzyz w rekach juz i chcieli go przeniesc do kosciola. Pobili by ksiedza?

Flyby [ Outsider ]
..otóż to, Valem ..otóż to - pozwolę sobie nie odpowiedzieć ;)
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
- A co będzie, jak wyjdzie na jaw, że to był zamach, albo że oni zostali zamordowani? Co wtedy będzie? Ta tablica jest postawiona przed czasem - wykrzykiwał jeden z obrońców krzyża, który krytycznie wypowiadał się o słowach, jakie znalazły się na odsłoniętej dziś tablicy.
Z onetu wzięte.
Flyby<<<<
No właśnie ale nie zaczęli. A to czemu ? Bo się księża bali podejść bliżej bez ochroniarzy do nich. Po twarzach było widać że są gotowi na wszystko. W tym pobicie SM i policjantów. Wystarczy sobie przypomnieć obrazek jak wyrywają barierki i rzucają się na SM. Gdyby udało im się przerwać szereg a SM nie udało się ich opanować, księża byliby narażeni na ciężkie mordobicie.
Myślę że księdza by nie uderzyli. Ale ubek, sprzedawczyk i żyd pod ten zakaz nie podpadają więc co im tam.

Valem [ Makaron Shakaron ]
To chyba pytanie retoryczne. Ale z poparciem RM te oszolomy sie nie poddadza, oj nie. Ja bym ksiedza wpuscil "od srodka" placu, niech wezmie krzyz i idzie do kosciola.
Sinic [ Senator ]
No coz, wiedza Attyli o przeszlosci zawsze mogla wzbudzac tylko usmiech politowania. Dla niego przeszlosc to wspaniale czasy w ktorych sami szlachetni i dobrzy ludzie byli. Pelni honoru i zasad, dzielnie zwalczajacy pedalow i komunistow od zarania dziejow. Wszystko co zadaje klam jego wyobrazeniom jest klamstwem i komunistyczna propaganda. I tak mu dopomoz Bog.
Chetnie bym go wyslal do tej jego utesknionej przeszlosci w ktorej wladcy mieli tak malo wladzy. A nawet jesli mieli to przeciez zaden szlachetny rycerz przeszlosci by jej nie naduzyl. W koncu przysiegi skladali. A ze honorowi byli to i ich dotrzymywali.
A przemoc w rodzinie to tylko wymysl komuchow. Przeciez polski katolik, wierzacy i chodzacy do kosciola, muchy by nie skrzywdzil. A co dopiero swoja zone czy dziecko. Az gdziez tam, nigdy w zyciu. Medialna komunistyczno-zydowska propaganda.
Nie jestem jakims zwolennikiem wspolczesnosci. Ma wiele wad, nawet bardzo wiele. Niektore z "cudow" wyprawianych w Brukseli budza tylko smiech. Jednak nie przeslania mi to obrazu przeszlosci. I doprawdy nie chcialbym zmienic obecnego zycia w Polsce na Polske szlachecka, zlotej wolnosci. Gdy garstka zapijaczonych darmozjadow terroryzowala i niewolila caly narod doprowadzajac go na skraj smierci glodowej, ...i dalej, meczac i mordujac. Doprowadzajac w koncu do calkowitego upadku panstwowosci polskiej. Zaiste piekne czasy. Dobrobytu, dostatku, honoru i powszechnej milosci.

Flyby [ Outsider ]
..a znajdziesz takiego Valem? ..przecież władze kościelne nadal utrzymują że nie są "stroną" ..co niestety nie jest prawdą skoro są księża opowiadający się przeciw zabraniu krzyża ;)
Valem [ Makaron Shakaron ]
A to juz nie moja "jurysdykcja" ;) Zaplacic takiemu 200 zl, na pewno sie polasi na kase. Taa, chodzi Ci o tego co sie w trakcie facebookowej demonstracji wypowiadal? ja bym go ukamieniowal.

ksips [ Legend ]
Najlepsze jest to, że oni jeszcze tydzień temu nie walczyli o upamiętnienie ofiar, a o zachowanie pamiątki "po wielkim zrywie polaków, którzy łączyli się w bólu w tym miejscu" - zrobili im tablicę jaką chcieli, to teraz następuje zmiana wersji - "ee, no co pan - tu wszystkie ofiary miały być wypisane. To dla uczczenia tych co w 'zamachu' zginęli ma być. A najlepiej to i krzyż i tablicę i monument zrobić"
Lysack [ Przyjaciel ]
Proponuję przyjrzeć się "obrońcom kżyża".
Zadziwiający jest fakt, że "nawiedzona z siwymi włosami" i "gościu z ułamanym zębem" (zna ktoś w ogóle ich tożsamość?) spędzają pod 'kżyżem' co najmniej kilkanaście godzin dziennie. Jeśli nie pracują to co robią? Skąd mają pieniądze na swoje utrzymanie?
-Nie osiągnęli wieku emerytalnego
-Urlop wypoczynkowy nie może trwać 4 miesięcy
-Jeśli są rencistami, to powinni rentę utracić, gdyż są w pełni sprawni.
-Podobnie gdyby byli na urlopie zdrowotnym
-Jeśli są zarejestrowani jako bezrobotni, to także nie powinni być ubezpieczeni, gdyż zamiast poszukiwać pracy spędzają czas przed pałacem.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Attyla
Jakiś czas temu twój totalny KRK umówił się z totalitarnym państwem i w tej umowie, która weszła do polskiego porządku prawnego określił m.in. dni wolne o pracy.
ksips [ Legend ]
[293] Jeden z nich jest... o ironio, byłym dowódcą plutonu ZOMO ;)
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Zrobię 3 część bo widzę że zaczyna się dyskusja o tym że tablica to im jest za mało :)
Asmodeusz [ Legend ]
[295]
Wiec LKacz na SWIETEGO ! Za jego wstawiennictwem NAWROCIL SIE byly ZOMOwiec !!!
Santo subito !

Flyby [ Outsider ]
..a co premier Tusk myśli o krzyżu?
"Premier opowiedział się też za przeniesieniem krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego, ale dodał jednocześnie, że "nie widzi żadnego dramatu, kiedy krzyż tam stoi, ludzie podchodzą i się modlą"."
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Asmodeusz <<<<
Nie santo subito. Tu jest Polska. Tu się mówi "Alleluja i do przodu! "
Ellanel [ Astral Traveler ]
[293]
Lysack-> Jak chcesz dowiedzieć się o tej siwej kobiecie i innych oszołomach to przeczytaj artykuł w najnowszym "Wproście" Jest monterem mechanizmów precyzyjnych.
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Nowa część
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10547137&N=1