hipppciu [ For Teh Lulz ]
muzyka instrumentalna
Od jakiegoś czasu lubię mieć cały czas włączoną muzykę. Na moje nieszczęście, nie potrafię słuchać bez jednoczesnego nucenia znanych mi utworów lub 'śpiewania', czy to w myślach czy na głos, tekstu piosenki. Przeszkadza mi to np. w czytaniu, bo mam problemy ze skupieniem się jedynie na czytaniu, bez jednoczesnego śledzenia tekstu czy melodii.
Tutaj pojawia się moje pytanie. Jakie moglibyście polecić utwory, albumy, wykonawców z troszkę cięższą muzyką instrumentalną? Mam na myśli np. coś w stylu Tito & Tarantula, ale bez wokalu.
Robiłem podejście do jazzu, smooth jazzu i jakoś niezbyt mi przypadły do gustu.
Będę wdzięczny za każdą propozycję.

Loon [Forza Inter] [ Konsul ]
Nie wiem czy Rob Dougan się łapie...
Andrewlee [ Crossroads ]
Ja moge Ci polecic instrumentalna muzyke, ale niezbyt ciezka - The Shadows. Co prawda moze w jakichs 5% utworow jest wokal, ale generalnie jest bez wokalu. A z jakichs metalowych to mozesz jeszcze sprobowac posluchac "wymiataczy" gitarowych w stylu Malmsteena, Paula Gilberta, itp.
ppaatt1 [ Trekker ]
A jeśli czytasz to w zależności od klimatu ambientcik jakiś. Albo dark ambient.
Jak z gitarowych brzmień to soundtrack z Silent Hillów.
szymonmac [ Legend ]
Może jakieś ambientowo-postrockowe kawałki? Bardzo duża część z nich jest właśnie instrumentalna.
Wszystkie utwory podane powyżej nie mają wokalu. Polecam :)
tazik [ Generaďż˝ ]
Jeżeli chodzi o muzykę instrumentalną przychodzi mi tylko jeden utwór do głowy...:)
Stare, ale za to jarać się tym można all the time :)
hipppciu [ For Teh Lulz ]
Dzięki wszystkim, zabieram się za odsłuchiwanie :)

hipppciu [ For Teh Lulz ]
upnę, może ktoś będzie miał jakieś dodatkowe propozycje.

maviozo [ man with a movie camera ]
5ive!!!!
(jak zmęczy wstęp, przewiń do 0:42)
kamyk_samuraj [ Legend ]
Buckethead