Gilmur [ Kopaczkens ]
skoki narciarskie 2002
Postanowiłem pograć w grę z dzieciństwa i odpaliłem skoki 2002. Wytrenowałem zawodnika tak że ma wszystko po 90% i nadal nie da się wygrać. Wybijam się z progu idealnie trzymam kulkę na środku zawsze, a jeśli wygram to fuksem. Czasami skacze idealnie a zajmuje 20 miejsce. Mam już ponad 30 lat a zawodnik już się nie chce trenować. Wytrenuje go 10 razy i nawet po jednym punkcie poszczególnych parametrów nie dojdzie. O ile pamiętam to spokojnie dało się zdobyć puchar świata jak grałem 10 lat temu. Wiecie co powoduje je gra się skopała?
maly_17a [ Generaďż˝ ]
Jeżeli dobrze pamiętam to były tam 3 poziomy trudności...? Na najłatwiejszym dwa sezony i wygrywasz wszystko jak leci, aż do znudzenia...
Zdarzało mi się oddać dwa bardzo dobre, prawie idealne skoki i przegrać, lub nawet wypaść za pierwszą "10", to po prostu uroki skoków :) Mogłeś przecież mieć gorszy wiatr od pozostałych, wiatru nie oszukasz.
Gilmur [ Kopaczkens ]
od przynajmniej 3 sezonów już zawodnikowi nie przybywają umiejętności, nie da się walczyć o puchar świata, poziom średni
Gilmur [ Kopaczkens ]
w trybie zabawy na średnim poziomie tym samym zawodnikiem jestem w stanie wygrać wszystkie konkursy biorąc puchar świata obojętnie w jakich warunkach. A w trybie kariery się nie da, zawodnik w średnich warunkach w praktyce lub zabawie skacze powiedzmy 130m na skoczni k120, a w tym samych warunkach idealnym skokiem w karierze tylko 120m