
Tsuna [ Black Nightmare ]
Najstraszniejsza gra..
.. jaka jest waszym zdaniem? Wiele słyszałam o Penumbra, Silent Hill, F.E.A.R. itp. ale, która jest najstraszniejsza? A może znacie inną grę, która mrozi krew w żyłach?
Penumbra: Czarna Plaga - https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=10797
Silent Hill: Homecoming - https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=11867
F.E.A.R. 2: Project Origin - https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=10550
Tak z czystej ciekawości pytam :)
Zingus123 [ Antyterrorysta ]
Penumbra i Feara 2 skończyłem - wcale nie straszne, w Silent Hill Homecoming nie grałem ale to on wygrywa w tej trójce zapewniam, jeżeli byś się np jeszcze pytał to dead space to dla mnie jest raczej zabawne niż mrożące krew w zyłach... chyba ciężko teraz o straszne gry
Tsuna [ Black Nightmare ]
(tak w nawiasie - jestem dziewczyną ^^)
Hm.. Czytałam troszkę o Dead Space i mnie nie przekonało. I zgadzam się - trudno dzisiaj o gry, po których nie da się spać. FEAR 2 mnie nie zaskoczył, bardziej się telepałam przy pierwszej części xD.
Penumbra, czytałam, oglądałam i jestem ciekawa tego tytułu.
Silent Hill, również nie grałam, ale galeria mnie przekonuje :)
Kosiorsky [ Konsul ]
F.E.A.R Robi wrażenie tylko przy zgaszonym świetle... Wszyscy się o nim rozpisują, a dla mnie to gniot. Prawdziwym horrorem Silent hill, a bardziej klimatycznym Bioshock... Choć to nie do końca horror :)
sszaki [ Senator ]
anarchy rush hours
to jest najstraszniejsza gra w jaką grałem

rzaba89nae [ WTF!? ]
Kto nie grał w SH niech się w tym wątku nie wypowiada.
Zingus123 [ Antyterrorysta ]
wiec dziewczyno jeżeli chodzi o fear to zdecydowanie straszniejsza jest 1 cześć 2 w ogóle, penumbra tyle tam strachu co mięsa w parówkach no silent hill pozostał
Tsuna [ Black Nightmare ]
Ostatnio wzięło mnie na klimaty strachu. Więc, sugerujecie mi Silent Hill'a?
RoBhaal [ Konsul ]
Zdecydowanie Silent Hill 2. Autentycznie bałem się w to grać ^^
Tsuna [ Black Nightmare ]
U.. Ciekawie musiało być. Coraz bardziej przekonujecie mnie do Silent Hill :)
sszaki [ Senator ]
przy żadnej grze tak się nie bałem jak przy SH2 :) 12 w południe, brat kołomnie a za plecami matka rozmawiająca z ojcem a ja i tak prawie szczałem po gaciach mimo że wiedziałem co zaraz się stanie :D KLIMAT KLIMAT KLIMAT :D
ale poważnie Anarchy Rush Hours jest straszne
Kosiorsky [ Konsul ]
Najpierw pograj w jedynkę, potem w drugą część Silent Hilla. Triangleheady czekają :P Na deser bioshock - jedynka i dwójka ! No i może Alan Wake...
ppaatt1 [ Trekker ]
Definitywnie Silent Hill. Jedyna gra (i nie tylko gra dotyczy to wszystkiego), która mnie naprawdę straszyła... straszyła przez klimat. Z tym, że trzeba wziąć pewna poprawkę. Im dalej w las tym gorzej. Czyli im większy numerek przy nazwie tym jest gorzej. (choć tutaj muszę wyznać, że w Homecoming nie grałem, ale słyszałem opinię weteranów SH, że to nie prawdziwy siarczysty krwisty SH, tylko zwykły SH) 1 i 2 to prawdziwe twardziele wśród surival horrorów. Nie ma dla mnie nic lepszego jeśli chodzi o ten gatunek.
Jedynka dla strachu, dwójka dla fabuły. (co nie znaczy, że w dwójce nie ma strachu, choć wg. mnie jest odrobinkę mniejszy. Nie wiem, może to ja po prostu się zahartowałem i dwójka mnie nie strachała aż tak bardzo.)

Tsuna [ Black Nightmare ]
[12] Alan Wake, to moja pozycja obowiązkowa! ;3
[13] Zaciekawiły mnie Wasze wypowiedzi na temat SH, a Twoja postawiła w sytuacji "muszę w to zagrać". Dzięki wielkie :)
ppaatt1 [ Trekker ]
Posłużę się jeszcze komentarzem jednego gościa na yt pod powyższym filmikiem.
There are 2 types of horror's. Disturbing and scary. The original team had a talent that no other game designers had. They knew how to get deep within your fears and your head. This is the only true disturbing game ever created that can really make get into your head.
W 100% się zgadzam.
Tsuna [ Black Nightmare ]
Nie, no. Jeszcze każesz mi coś tłumaczyć, osz Ty.
Brzmi na prawdę bardzo ciekawie i już wiem, że tak samo jak Alan Wake, SH 2 jest pozycją obowiązkową.
Kosiorsky [ Konsul ]
Nie polecam Alana Wake-a Tsuna... Dosyć, że krótki, to jeszcze miał być otwarty świat, a nie ma i w ogóle lipa...
Tsuna [ Black Nightmare ]
Kosiorsky, chcę zagrać w Alan'a. W sumie już grałam chwilkę i teraz załatwiam sobie od kuzyna. Spodobało mi się, więc zagram.
W każdym razie, dzięki za rade.
Kosiorsky [ Konsul ]
Sorry Tsuna ale muszę : Co za gracz bez Angielskiego ?? ...

Tsuna [ Black Nightmare ]
Ojć, wiem, wiem xD
Są wakacje, poza tym idę do językowej i chcę odpocząć od języków :D
Kosiorsky [ Konsul ]
No to odpalaj tego Silent Hilla i koszmarów życzę :P
ppaatt1 [ Trekker ]
Alan Wake i Silent Hill to dwie różne ligi. Jako żeś młoda to ostrzegam, ze SH potrafi człowiekowi rozwalić psychikę. Ostrzegam, aby później nie mieć nikogo na sumieniu. :)
A tekst który podałem bajecznie prosty. Nie potrzeba jakiś zaawansowanych umiejętności lingwistycznych. :)
Xinjin [ Bending Unit 22 ]
Dla mnie zdecydowanie F.E.A.R 2 oraz Dead Space. Może dlatego, że grałem w takich warunkach jak Steve Torpey*.
* odsyłam na YT na jego filmiki z Fearów.
Kosiorsky [ Konsul ]
No taaak ! Dead Space !! Jak nie grałeś Tsuna to odpalaj, jak najprędzej !!

Tsuna [ Black Nightmare ]
No widzisz, ja jestem wyjątkowa i potrzebuję owych umiejętności.
Taa, koszmary będą miłe xD
Dobranoc.
Kosiorsky [ Konsul ]
Hah ! Mam kumpla, który po przejściu wszystkich SH-ów stał się czymś w stylu Emo-no-lvea :P To jest serio straszzzzzzne :)
Zingus123 [ Antyterrorysta ]
grałeś
to dziewczyna ;p już wspominała
Ziom91 [ ohjehr ]
Koszmary po Dead Space? PRZESADA. Przeraża - fakt. Jak cholera momentami. Nie wiesz co się dzieje, słyszysz ryk potwora, ale nie wiesz gdzie jest, a tu nagle przed tobą. Masakra :) Bioshock wywiera dziwne wrażenia. Dla mnie ta historia jest o wiele ciekawsze i po prostu jest wyjątkowo niezwykła. W DS boisz się maszkar, ale to wszystko opiera się na starych zagraniach typu potwór tam gdzie się tego nie spodziewasz. A w Bioshocku wszystko wydawało się dziwne, nietypowe, unikalne. Klimat jest w obu. W obu specyficzny. I trudno porównywać. Obie gry w każdym bądź razie wybitne. A jak jesteś młoda to sięgnij po Nosferatu: Gniew Malachiego :) Gra wykonana bardzo przeciętnie i może cię odstraszyć, ale jak byłem małolatem wystrachałem się jej tak, że po 2 minutach wyleciała z dysku twardego :) Srałem niemal potem po nocach :)
PS. Na PS2 jest taka gra, w której uciekasz przed niezwykle silnym rodzajem zombi, szybkim, sprytnym, inteligentnym i NIEŚMIERTELNYM :) Forbidden Siren się nazywa. Jak masz konsolę, a lubisz się bać to kup :)
zoloman [ Legend ]
Wiadomo, że nie lepszych gier horrorów niż dwa pierwsze Silent Hille. Później jest trylogia Fatal Frame, Silent Hill 3, Forbidden Siren, System Shock 2 i Clive Barker's Undying. Tak wygląda czołówka.

M'q [ Schattenjäger ]
ppaatt1, takich watkow bylo juz dziesiat, szacun za checi pisania w kazdym kolejnym o SH1&2. IMHO tego jeszcze nic nie przebilo, a mnie by sie nie chcialo pisac tego za kazdym razem ;)
ppaatt1 [ Trekker ]
M'q --> Zagubione duszyczki trzeba sprowadzać na złą drogę.. na drogę prowadzącą do Silent Hill. Szatan tak kazał. :)
Bardziej serio, SH jest już dość starą serią. Młodzi (jakbym ja był stary. :) ) graja w jakieś pseudo horrorwe dzisiejsze dziadostwa. Chcę jeszcze pokazać niektórym co to znaczy bać się. W czasach rozwiniętego mainstreamu takich rzeczy się nie robi, a ludzie zapominają o klasyce. Jak mam czas i chęci to staram się nie pozwolić na szybkie zatonięcie niektórych "niszczycieli". Powtarzając słowa, które przytoczyłem w [15]: "The original team had a talent that no other game designers had.". Szkoda, ze teraz SH zszedł na psy. Kolejna część ma być bez Akiry... Toż to profanacja.
SH (szczególnie jedynka) jest mi bliska. Jedyne co mnie naprawdę przestraszyło. (nie przechwalając się zbytnio, horrorów w swoim życiu dosyć dużo widziałem. (choć to nie jest poziom Mephistophelesa czy choćby zolomana. :) )) Warto poznać.
M'q [ Schattenjäger ]
Zgadza sie, to byly jedyne gry, przy ktorych nie udalo mi sie dluzej pograc po nocach :)
A Promise slucham czesto i gesto caly czas :)

chop [ smiech to zdrowie ]
Oczywiście, że Silent Hill (jedynka i dwójka). W tą grę nawet grając w dzień można nieźle się przestraszyć, nie mówiąc już, jak się gra w nocy. Obie części mają rewelacyjny klimat, ale tam nie straszą potwory jak w Dead Space. Tam straszy dźwięk i przede wszystkim ta niepewność, że w każdej chwili coś się może stać strasznego. Nie ma takiej możliwości, żeby grając w SH 1 i 2 nie podskoczyć na krześle ze strachu. Myślę, że nawet osoba która ma stalowe nerwy, przestraszy się nie raz, przechodząc tą grę. W Dead Space też grałem, ale to już nie jest ten strach co przy grze od Konami. Tutaj straszy obraz, a to dużo słabiej działa na psychikę gracza. Przynajmniej takie jest moje zdanie.