Montera [ Michael Jackson zyje ]
Syreny wyją!
PitbullHans [ Legend ]
Właśnie się zastanawiałem co za palant syrenę włączył. Aż bluzgi na pół osiedla poleciały.
gruby300 [ Konsul ]
Ja Jakos syreny nie slyszalem.
Baron Samedie [ Generaďż˝ ]
Właśnie się zastanawiałem co za palant syrenę włączył. Aż bluzgi na pół osiedla poleciały.
Widocznie palant twojego pokroju.
The LasT Child [ MPO GoorkA ]
I w Radomiu syreny zawyły. Właśnie włączyłem Lao Che - Powstanie Warszawskie.
Valem [ Makaron Shakaron ]
Syreny zawsze mi przypominaja o moich urodzinach

kombinator [ Konsul ]
U mnie wciąż wyje!
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10510995
mirencjum [ operator kursora ]
Cześć ich pamięci!
Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
''Ziemie, z ktorych Ty pochodzisz to marzenie Tych, ktorzy odeszli za mlodzi...'' SZACUNEK NA ZAWSZE

Windows XP 16 [ Senator ]
Cześć ich pamięci!

kubomił [ Legend ]
Cześć!
jarooli [ Generaďż˝ ]
No tak, to dlatego syreny wyły.
Cześć ich pamięci.
SysOp [ Generaďż˝ ]
Cześć ich pamięci!
Pshemeck [ Legend ]
Jedna osoba stanela plus jeden autobus, reszta cholernie sie gdzies spieszyla....Smutne.
Garbizaur [ Legend ]
Nigdy nie zapomnimy!
btw. wczoraj brałem udział w grze miejskiej na ulicach Warszawy, która polegała na rozwiązywaniu zagadek i odnajdywaniu różnych miejsc związanych z Powstaniem Warszawskim. Myślę, że jest to świetny sposób na uczczenie pamięci oraz podtrzymanie tradycji.
KuboL|Bambol [ Requiescat in pace ]
Dziękujemy :)
faner [ Druid Ewenement ]
Uczciłem minutą ciszy. Chwała bohaterom!
bezlerg66 [ Senator ]
U mnie syrena jest obok mojego domu. Strasznie denerwuje, ale uczciłem to ciszą.
Aen [ Anesthetize ]
Pozwolę sobie skopiować jeden z komentarzy z wp, moim zdaniem rozsądny:
Dziesiątki tysięcy bezbronnych młodych chłopców i dziewcząt stanęło na przeciw uzbrojonemu po zęby Wermachtowi. Czy to miało prawo się udać ?? Oczywiście, że nie. Młodych ludzi, którzy żyli w cieniu okupanta łatwo było oszukać. Oni mieli przekonanie, że pokonają Niemców, bo tak im mówili ich dowódcy. Rozkaz samozwańczego tzw. Rządu Polskiego w Londynie przyniósł śmierć prawie 200 tysiącom Warszawiaków. I to w chwili gdy Armia Czerwona wchodziła już do Warszawy. Czego bronili młodzi ludzie ?? Bronili legendy i trupa II RP. Państwa, które było na wskroś dyktatorskim i totalitarnym. Było państwem obszarników, burżujów i oficerów. Wystarczy przypomnieć takie zbrodnie jak Bereza Kartuska. Dziś młodym ludziom wmawia się, że III RP to coś dobrego podobnie jak wtedy Powstańcom Warszawskim wmawiało się, że za legendę II RP warto ginąć. Jedna i druga Polska tzn. II i III RP mają ze sobą wiele wspólnego. Obie to Polski kapitalistyczne, gdzie garstka ludzi żyje w przesycie bogactwa, a reszta w nędzy. I dziś gloryfikuje się takie wydarzenia jak PW by młodzi ludzie po raz kolejny byli gotowi do oddania życia za swoje elity. Elity, które w przypadku zagrożenia uciekną do Szwajcarii czy Londynu. Chwała pomordowanym powstańcom. Hańba dla elit ówczesnych i dzisiejszych.
demag [ Legionista ]
Chwała i szacunek dla żołnierzy,cywilów,harcerzy walczących w Warszawie.Dowódcom,politykom z Londynu,oraz tym którzy bezpośrednio wydali rozkaz o powstaniu należał się sąd.Oni dobrze znali sytuację strategiczno-polityczną Polski w tym okresie,mimo to zdecydowali się na powstanie w Warszawie. Było to bardzo na rękę Stalinowi,który rękami Niemiec zlikwidował elitę kraju której potem brakowało przy "sowietyzacjii Polski".Jak można było liczyć na dobrą wolę Stalina, lub pomoc wojskową i polityczną aliantów? Wysłanie wojsk było niewykonalne,politycznie alianci woleli nie ryzykować sporu ze Stalinem o Warszawę,czy też w ogóle o "sprawę polską". To Armia Czerwona wciąż ponosiła największy ciężar wojny w Europie.Bez niej alianci na froncie zachodnim prawdopodobnie nie pokonali by Niemiec.Anglosasi nie chcieli więc drażnic Stalina.Wiedzieli o tym nasi dowódcy,mimo to powstanie rozpoczęli, by odnieść MORALNE zwycięstwo.Może forumowicze wiedzą lepiej,ale zdaje się żę żaden z wyzszych dowódców powstania nie zginął,a po wojnie tylko jeden wrócił do kraju.To mówi samo za siebie.

Azerko [ Alone in the wild ]
[6] nic nie słyszałem, o której?
misio ssj [ Konsul ]
22- Armia czerwona bezczynnie spogladala na konajaca warszawe nic przy tym nie robiac, Stalin wolal poczekac ,az opor rowniez przeciw stalinizmowi zostanie zdlawiony. Szkoda powstancow i jakze pieknej przedwojennej stolicy Polski. Powstanie musialo sie odbyc ,ludzie nie wytrzymywali juz nerwowo 5-letniej okupacji , szkoda tylko ,ze wyczekiwana przez nich pomoc z zewnatrz nie nadeszla :(
MacioraMZ [ Civilized Pig ]
Szczerze się przyznam, że o godzinie 17 uroniłem kilka łez.
olivierpack [ Senator ]
[22] Jak widać rozsądek ma różne oblicza:) Zgodzę się może z pierwszym zdaniem i ostatnim zdaniem. Udać się mogło, ale Rosjanie do Warszawy nie weszli. To nie Londyn podjął decyzje o powstaniu, ale dowództwo AK. Jeżeli II i III RP to piekło na ziemi to już wiem, że dla autora to co pomiędzy czyli PRL to było najpewniej niebo. Powstańcy ginęli w walce, mordowana była ludność cywilna.
Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie w cieniu Pawiaka, trzeba było słyszeć codziennie odgłosy salw, tak, że przestawało się je słyszeć, trzeba było asystować na rogu ulicy przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić.
Autor: Kazimierz Iranek-Osmecki
Roycewicz [ Pretorianin ]
Co nie zmienia tego że powstanie było kompletną klapą. Było może i dobrze przygotowane, ale 22 armia radziecka nie przybyła na wsparcie, z dwóch powodów; pierwszym były liczne straty (1/3 stanu pierwotnego ostała cię jeszcze przed wstąpieniem do Warszawy), drugim sprawy ideologiczne; Towarzysz Stalin nie chciał wkraczać do miasta jako "Wsparcie" ale jako autentyczny bohater wyrywający Polskę z Niemieckiej niewoli. Wszytko było do przewidzenia tak więc śmiem uważać że powstanie to to była wielka pomyłka Wybyto większą część ludności miasta, w tym praktycznie każdego młodego Mężczyzne. Więc zginęła część społeczeństwa która była odpowiedzialna za rozwój Kraju po wojnie.
...Ale najbardziej w Polakach wkurza mnie że jak takie sieroty bez zasług celebrujemy to powstanie jakby było jakimś punktem zwrotnym w wojnie, a nie było. Było tylko mało znaczącym wywrotem w państwie które tak lada chwila byłoby "wyzwolone przez sojusznika". I wbrew pozorom nie zaprzeczam tutaj bohaterstwu Polaków, zarówno w wojskach naziemnych ale i ludziom latającym z paczkami broni, amunicji, jedzenia aż z Włoch. Jednak patrząc z perspektywy lat powstanie było bez większego sensu. Moim zdaniem Polska powinna chlubić się bardziej Dywizją spadochronową Sosabowskiego (spore zasługi w operacji Market Garden), Pancerniakami Maczka (walki podczas operacji Overlord, potem we Francji), Strzelcami Karpackimi (to ci co walczyli pod Monte Cassino), Polakami którzy złamali enginę, oraz naturalnie ostro lansowanymi lotnikami z dywizjonów 302,303, 301, 300.
misio ssj [ Konsul ]
A jak ono moglo sie udac wobec miazdzacej przewagi wermachtu i braku pomocy od strony armii czerwonej? A co do obchodzenia tego powstania jestem jak najbardziej za.
To wydarzenie nie moze zostac zapomniane ot tak po prostu . Ta bitwa byla zbyt duzego kalibru ,aby mozna bylo ja pomijac w naszej historii.
Pshemeck [ Legend ]
Nie obchodzi sie "kleski" jak to pisza idioci na Onecie. Obchodzi sie dzien pamieci.
Roycewicz [ Pretorianin ]
Ja rozumiem że TRZEBA pamiętać. Ale cholera celebrujemy to jak nie powiem co:) W TV same spoty i przerywniki o powstaniu. Nie można nic obejrzeć bo cię atakują tym że ileś tam lat temu było coś. Wybaczcie jestem osobą interesującą się Historią, a zarazem dobrze uświadomioną w tym wszystkim więc może tylko mnie to razi. Tak czy siak każdy wie, niech ludzie pamiętają w sercu a nie na festynach.
Pshemeck [ Legend ]
Roycewicz - Cos? i Ty mowisz ze jestes dobrze uswiadomiony? Prosze Cie... Atakuja Cie w TV? Straszne prawda? Normalnie tak trudno przezyc reklamowki PW a reklamy juz mozna...
Roycewicz [ Pretorianin ]
Z tą różnicą że jestem przyzwyczajony do reklam Kup XXX, a takie ciągłe gadanie o tym samym mnie wpienia. Po co to? Bo ktoś nie wie że było powstanie? Chyba nie ma takiego człowieka w Polsce.
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Powstanie Warszawskie - czyli jak zmarnować bitne, inteligentne pokolenie, które mogłoby walczyć z władzami komunistycznymi i zorganizować jakieś sensowne powstanie (na przykład w chwili wybuchu powstania węgierskiego w 56', zorganizowaliby powstanie w Polsce i reszta krajów z bloku wschodniego może poszłaby za naszym przykładem), a nie zmarnować życie dla górnolotnych idei i tego typu "popierdółek".
Zgadzam się z [22].

misio ssj [ Konsul ]
34- Moj Boze...
Myslisz ,ze gdyby nie powstanie to oni by przzezyli? Zaraz zajelo by sie nimi NKWD.
Yaca Killer [ Regent ]
Aen --> ten komentarz, idealnie odpowiada temu, co można było znaleźć w podręcznikach do historii dwadzieścia lat temu. Jeszcze tylko należałoby wpleść "zaplute karły reakcji" i "zgniły zachodni imperializm".
Roycewicz [ Pretorianin ]
Nie mój boże (borze?) bo ma w sporej części rację ;)
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
[35],[36] A powiedźcie co to dało? AK wykreślona z listy partyzantek sponsorowanych, zdobycie Warszawy przez Rosjan 2 miesiące później, opóźnienie frontu o 2 miesiące, zostawienie przez zachodnich aliantów "dzikich ludzi ze wschodu którzy tracą ludzi tak sobie dla idei" na pastwę Stalina. To że propagandowa telewizja i inne szeroko dostępne źródła mówią, że jakie to było "oh-ah" dobre i potrzebne nie znaczy, że to prawda.

da Vinci [ Ventriloquist ]
Cześć ich pamięci!

Roycewicz [ Pretorianin ]
Może znajdzie się pare osób które zrozumieją co chciałem przekazać
misio ssj [ Konsul ]
Tylko powiedz co mieli zrobic? Poczekac ,az przyjda bracia rosjanie i polowe rozstrzelaja ,a druga polowke wywioza na sybir? Oni mysleli ,ze powstanie potrwa zaledwie tydzien . To wiara w zwyciestwo pchnela ich do walki. To ,ze rosjanie wkroczyli do warszawy po fakcie to tylko i wylacznie z winy stakina ,bo chcial wyjsc na wyzwoliciela narodu polskiego
Adam1394 [ Stary Konfederata ]
Jakoś przez 5 lat udało im się przetrwać pod Niemcami to przetrwaliby i do 56' (co było możliwe a przykład dam taki, że do późnych lat 70 istniała partyzantka antykomunistyczna w krajach bałtyckich - można? można!). Trzeba było czekać na odpowiedni moment, w którym strata 30 tyś. żołnierzy by się "opłaciła".
Charles Earl Grey [ Pretorianin ]
PW? Mowa o tym masowym samobojstwie młodych ludzi ktore nic nie dalo?

Ksionim [ Generaďż˝ ]
Ja wątpię w sens tego powstania. Co ono miało przynieść dobrego? Na co liczyli dowódcy? Na pomoc komunistów? Za co umierali żołnierze walczący w powstaniu? Warto było niszczyć miasto? Z perspektywy czasu wiadomo już, że to był kiepski pomysł. I nie podoba mi się ta dzisiejsza propaganda gloryfikująca ten zryw. Fakt: to było bohaterskie. Ale czy potrzebne? Mielibyśmy piękną, nienaruszoną Warszawę a tak? O śmierci wielu ludzi już nie wspominając. Przepraszam jeśli moja opinia nie zgadza się z czyjąś. Jestem patriotą i ludzie ginęli tam bohaterską śmiercią. Ale proszę usiąść i pomyśleć: jakie były szanse? Armia Niemiec versus garstka Polaków licząca na pomoc Czerwonych. Nie, to się nie mogło udać! A potem Churchill z tym jego amerykańskim kolegą sprzedali nas Stalinowi.
edi800 [ Centurion ]
Cześć ich pamięci!
miczek2008 [ Generaďż˝ ]
Cześć ich pamięci!
fAST FEFES [ Pretorianin ]
Mnie od zawsze zastanawia co to by było jakby Polska (jeszcze przed WWII) sprzymierzyła się z Niemcami.
Aen [ Anesthetize ]
Yaca - Spodziewałem się komentarza w podobnym tonie. Wiem że pewnie nie można było nie przeciwstawić się okupantowi, ale jeśli patrzeć przez pryzmat zysków i strat, to PW było rzezią kwiatu narodu polskiego. Nie lubię gdybać, ale kto wie, może gdyby do niego nie doszło w formie w jakiej doszło, wspomniane przez Ciebie podręczniki w ogóle by nie istniały.

piokos [ 147 ]
Jeśli chcecie się kłócić czy coś miało sens czy nie
i kto za to czy tamto był odpowiedzialny to nie w tym wątku.
WYNOCHA!
Tu składamy hołd walczącym dokładnie 66 lat temu.
Roycewicz [ Pretorianin ]
piokos
Ojujoj tylko nie płacz, ja rozumiem i mam szacunek dla tych ludzi (BTW dla sporej części mojej rodziny która walczyła na polach 2 wojny, jeden nawet w strzelcach karpackich, inny zaś po stronie osi w Wermachcie... bywa) ale zastanawiam się nad sensem.
Aen [ Anesthetize ]
Czyli nie powinniśmy rozmawiać o tym wydarzeniu bo to wątek do powtarzania postów poprzedników? Ok, niech Ci będzie.
Cześć Ich pamięci! (w domyśle +1)
Ksionim [ Generaďż˝ ]
piokos -> To w wątku o Powstaniu Warszawski (bo O TYM jest wątek) nie można wymienić opinii na temat tego wydarzenia? Wiem, że nie pisałeś tego bezpośrednio do mnie, ale napisałem, że uważam ich śmierć za bohaterską.
Pichtowy [ Senator ]
Cześć ich pamięci!
Byli to prawdziwi bohaterowie, kochający nasz kraj. Przez pamięć ich ofiary jaką złożyli dla, między innymi, nas nie powinno się w ten dzień pisać pierdół, tak jak to robią tu niektóre pajace.
Lao Cze
Godzina W
Tramwajem jadę na wojnę, tramwajem z przedziałem: 'nur fuer Deutsche',
Z pierwszo-sierpniowym potem na skroni, z zimnem lufy Visa w nogawce spodni.
Siekiera, motyka, piłka, szklanka,
biało-czerwona opaska moja- opaska na ramię powstańca.
W kieszeni strach, orzełek i tytoń w bibule,
Ja nie pękam, idę w śmierć ot tak- Na Krótką Koszulę.
Batalion "Zośka" Oi!
Batalion "Pięść" Oi!
Batalion "Miotła" Oi!
"Czata 49", "Parasol"!
'I wyszedłeś jasny synku z czarną bronią w noc,
I poczułeś jak się jeży w dźwięku minut- zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką,
Czy to była kula synku, czy to serce pękło?'
'Nam jedna szarża- do nieba wzwyż,
I jeden order- nad grobem krzyż.'
misio ssj [ Konsul ]
Bez zadnego sarkazmu Roycewicz , to musial byc szok dla jednego z czlonkow twojej rodziny sluzyc w wermachcie i strzelac do wlasnych rodakow .
Roycewicz [ Pretorianin ]
Mój drogi, dziadek od strony ojca wył w Wermachcie. Służył akurat głównie we Francji zginął w 1944 roku w jakiejś śmiesznej prowincji. Ojciec nigdy nie mówił o swojej rodzinie, wiem że babka mieszka gdzieś w Koźminie Wlkp.
rvc [ MORO ]
tragedia i powstanie i komentarze .trza było być dziś na POWĄZKACH
misio ssj [ Konsul ]
Jeszcze co do powstania , dla mnie fenomenem jest to ,ze Warszawa zdolala sie odrodzic i dzis tetni zyciem. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo :)
Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]
Zośka, Alek, Rudy oraz pozostali harcerze i powstańcy ze wszystkich batalionów Szarych Szeregów którzy walczyli o to aby Polska była wolna pozostaną na zawsze w naszej pamięci.
Chwała Bohaterom!

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Trzeba było przeżyć 5 lat okupacji w Warszawie w cieniu Pawiaka, trzeba było słyszeć codziennie odgłosy salw, tak, że przestawało się je słyszeć, trzeba było asystować na rogu ulicy przy egzekucji dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu przyjaciół, braci lub nieznajomych z ustami zaklejonymi gipsem i oczami wyrażającymi rozpacz lub dumę. Trzeba było to wszystko przeżyć, aby zrozumieć, że Warszawa nie mogła się nie bić.
Autor: Kazimierz Iranek-Osmecki
święte słowa.
mirencjum [ operator kursora ]
misio ssj --> dla mnie fenomenem jest to ,ze Warszawa zdolala sie odrodzic i dzis tetni zyciem. Niem tego zlego co by na dobre nie wyszlo :
Tak sama się odrodziła, jak kwiatek. Została odbudowana w PRL. Pijaki sporo się przyczynili, bo na każdej butelce wódki był znaczek Społecznego Funduszu Odbudowy Stolicy.
misio ssj [ Konsul ]
Odrodzila to tak w przenosni uzylem , wiadome ze zostala odbudowana w PRL przeciez.

k4m [ that boy needs theraphy ]
podziwiam odwagę i oddaje hołd powstańcom za to, ale nie popieram samej inicjatywy. Moim zdaniem była zupełnie bezsensowna, bo powstańcy nie mieli żadnych szans. Co nam z tego powstania przyszło? Zaorane 95% Warszawy i śmierć 200,000 jej mieszkańców. Wielka szkoda, bo teraz to mogło być inne miasto...
Charles Earl Grey [ Pretorianin ]
"Jeszcze co do powstania , dla
mnie fenomenem jest to ,ze
Warszawa zdolala sie odrodzic i
dzis tetni zyciem. Nie ma tego
zlego co by na dobre nie
wyszlo :)"
Moja rodzina żyje w centrum Warszawy od 4 pokoleń. Myślę że daje mi to pewne prawo do zapytania - popierdolilo cię??
Warszawa z powodu wojny to paskudne miasto. Nie wynikło z tego absolutnie nic dobrego.
olivierpack [ Senator ]
Nie chodzi o to czy dobrze się stało czy nie dobrze, to i tak kwestia nie do rozwikłania. Chodzi właśnie o tą pamięć, przestrogę taką czy inną, choćby właśnie taką, że nigdy przenigdy nie ma co liczyć na pomoc z zewnątrz i tzw. sojuszników. Ile to razy w ciągu ostatniej wojny cały naród był lekko rzucany na zatracenie, tylko w oparciu o jakieś nikłe założenia i kalkulacje.
misio ssj [ Konsul ]
Co jest niby zlego w warszawie ,bo stoi palac kultury to cie boli?
rvc [ MORO ]
k4m bzdurzysz dziś myślę o bohaterach rano jeśli będziesz chciał z przyjemnością podyskutuje
LooZ^ [ intermarum ]
Oh, ah, bandyci z rzadu w Londynie, dowodcow pod sad, bla, bla, bla. "trzeba bylo to, trzeba bylo tamto". Trzeba, to bylo zyc wtedy i dzisiaj komentowac. Oczywiscie, zal tych bohaterow, zal miasta, ale czy ci ludzie zaluja? Dzisiaj, zza komputera latwo przezyc 5 lat okupacjj, terroru psychicznego i mowic ze trzeba bylo nic nie robic. Abstrahujac, ze wiekszosc z nich i tak nie dozylaby 1956. Nie jest latwo zyc w niewoli, szczegolnie nam, Polakom. Polityka, historia narodow nie jest historia logiki i wskazan matematycznych. Ofiara krwi naznaczyla ten narod i musimy z tym zyc. Na pewno nie oceniajac to teraz na forum internetowym.
r_ADM [ Senator ]
LooZ^ - Nie rozumiem, czemu odmawiasz sie ludziom mozliwosci oceny historii.
LooZ^ [ intermarum ]
R_adm: Alez historie pozwalam oceniac, a byla ona tragiczna. Ale po co oceniacie lydzi, ze byli tacy i owacy. Byli wychowani tak jak byli, mieli informacje jakie mieli, dowodcy Powstania na czas "W" nie wywiezli swoich rodzin z Warszawy, co jeden z nich przyplacil zyciem syna. Na serio uwazasz, ze swiadomie podjeliby decyzje o unicestwieniu swojego miasta razem z mieszkancami? To byla elita polityczna i intelektualna, jakies dzisiaj niestety sie doczekac nie mozemy. A post o faszystowskiej 2RP to takie skurwysynstwo ze szkoa komentowac.

SzymX_09 [ Mr. Irony ]
Wakacje jak zawsze – od czterech lat. Wszędzie pełno esesmanów. Patrolują ulice, nachodzą ludzi. Nieważne, która godzina. Ważne, że oni przyszli i każą ci spierdalać z mieszkania. Nieważne, czy jesz, czy się myjesz, czy uprawiasz seks. Możesz wziąc parę ciuchów i jazda, bez gadania. Są jak szczury. Uzbrojone szczury. Pukają do drzwi i wiesz już, że szansa na powrót w rodzinne strony jest bardzo nikła. Zabierają wszystko, wsadzają cię do ciężarówki i żegnaj Warszawo. Dobrze mnie wychowałaś. Żegnaj na zawsze, Syreni Grodzie.
„Jeżeli Bóg jest z nami, to kto przeciwko nam?” W takich chwilach nie trudno o zwątpienie. Miejmy nadzieję. Tylko to nam zostało.
Sierpień, drugi miesiąc wakacji. Dzień upalny, wydaje się jak każdy inny. Nie, jednak nie jest taki. Przynajmniej dla nas. Poranek. Światło wpada do pokoju, przedziera się przez przez zasłony i kłuje w oczy. „Wstawaj, rusz dupę.” To dzisiaj. To ten dzień. Przyjemny ucisk w żołądku, kiedy wyciągasz swoją wierną Visę. „Mało pestek, ale damy radę, malutka. Trzeba cię przeczyścić”.
Wychodzisz z mieszkania. Ostatnie spojrzenie na mieszkanie. Stara dobra kamienica. Widziała już tyle. Podwórko, dzieciaki bawiące się piłką. Te same ulice, te same napisy na murach. Kierunek – dom Wojtka. Dwóch żołnierzy niemieckich patrolujących ulice. Mierzysz ich wzrokiem. Skurcz żołądka, przechodzą obok ciebie. Poprawiasz płaszcz. Zimno lufy w nogawce dodaje odwagi i poprawia humor. W tramwaju jak zwykle tłok. W domu Wojtka czekają wszyscy. Nie ma tylko Andrzeja. Pukanie do drzwi, wchodzi łączniczka. Blondynka, średniego wzrostu. Krótka wymiana spojrzeń, wasze oczy się spotykają. Westchnienie. Dziewczyna mówi coś do dowódcy. „Baczność!” – rzucone przez porucznika. „Powodzenia, chłopcy” – wypowiada z westchnieniem łączniczka Asia i wychodzi. Tęskne spojrzenie rzucone za zamykającą drzwi dziewczyną.
„Panowie, dziś nasz wielki dzień. Zaczynamy o 17” – wypowiada z naciskiem porucznik. Przyjemny skurcz w żołądku, przeplatany niepewnością i strachem. Dwa granaty do bocznych kieszeni, mp40 do ręki. W nogawce ugniata Visa. Jeszcze tylko odłożyć dokumenty na stół i przypiąć opaskę na prawe ramię. Już. Możemy ruszać. Możemy ruszać na spotkanie ze śmiercią. I miejmy nadzieję. Bo tylko ona nam została obok kilku magazynków i sprawnego oka. Być może skręcasz właśnie ostatniego papierosa w swoim życiu. Być może ostatni raz patrzysz w oczy kolegów. Wszystkie są takie same. Zatroskane, przepełnione tęsknotą i niepewnością. Skoncentrowane i czujne.
Siedemnasta. Zbiegamy schodami w dół. Prosto na ulice. Prosto w objęcia śmierci.
r_ADM [ Senator ]
lOOz^ - czylli innymi slowy mieli dobre intencje? Abstrachujac od tego czy pomocy sowietow mozna bylo sie spodziewac (choc nie wiem na jakiej podstawie) to zupelnie nie rozumiem jak mozna bylo zignorowac stan uzbrojenia Armii (tylko z nazwy) Krajowej. Do tego jeszcze kilka dni przed powstaniem bron z W-wy wywozono.
Rozumiem, ze w PRLu kwestionowanie powstania to bylo kwestionowania niepodleglej Polski, ale teraz tak nie jest. Dobrze jest sie uczyc z historii.
Pshemeck [ Legend ]
Sowieci nie mogli nam pomagac bo...
Ten narod jest chyba obciazony genetycznie.
Raziel [ Action Boy ]
przecież to, że Warszawa będzie zrównana z ziemią było oczywiste na długo przed wybuchem powstania. Ci, którzy myślą, że to przez powstanie zniszczono Warszawę powinni się leczyć, a na lekcjach historii to te osoby chyba przysypiały.
Przecież odwrotu z niszczeniem wszystkiego za sobą jest znana jeszcze ze starożytności czy średniowiecza i czasów późniejszych oczywiście. Tą metodą powstrzymano chociażby Napoleona, a co ciekawe - wówczas to ruscy podpalili swoje własne miasto.
Osobiście uważam, że powstanie Warszawskie jest jedynym, naprawdę godnym chluby powstaniem. Tutaj bowiem uczestnicy nie mieli wyboru. Tak jak mówię - los warszawy był już przesądzony i jedyne co pozostało to rzucić się z motyką na słońce albo patrzeć jak płonie ukochane miasto. Liczono, że Zachód pomorze, że Rosja pomorze. Niestety, "przyjaciele" poczekali aż nas wytłuką.
To powstanie wybuchło pod faktycznym uciskiem okupantów, nie tak jak chociażby powstanie listopadowe czy styczniowe, które wybuchały w dosyć luźnych warunkach. Oczywiście mocno przesadzam z tym luzem, mówię jedynie w porównaniu do warszawskiego.
Czuję dumę kiedy słyszę o powstaniu warszawskim.
r_ADM [ Senator ]
Pragi jakos nie zniszczyli.
Raziel [ Action Boy ]
a którędy szli ruscy? bo nie mogę znaleźć jakiejś mapki, ale chyba nie przez Pragę.
Cóż, rozkaz zniszczenia Warszawy padł w dniu ogłoszenia powstania. Ciężko uwierzyć, że decyzja ta podjęta została w tym dniu, spontanicznie.
Ward [ Legend ]
r_ADM - Raziel na historii nie spał
tylko że nie przyszedł na tą lekcję ;->
r_ADM [ Senator ]
Ale ty masz jakies zrodla historyczne, czy tak ci sie po prostu wydaje.
Raziel [ Action Boy ]
Ward, ze spaniem na historii chodziło mi o przykłady z innych wydarzeń, a nie o rozdział o powstaniu. Faktycznie po powstaniu Wawa przestała właściwie istnieć, ale ja sądzę, że rozkaz o rozwałce Warszawy był już dawno przygotowany i gdyby Warszawiacy nie powstali to i tak Warszawę by zniszczono. Przecież rozkaz brzmiał "zniszczyć warszawę".
edit: ja się tylko powołuję na inne przykłady z historii. Przecież garstka powstańców (w porównaniu do sił niemieckich) nie była szczególnym zagrożeniem.
edit2: jak już tak na mnie gadacie, że jestem laikiem w tamcie;) - rozkaz Hitlera o zniszczeniu warszawy padł 27 lipca czyli PRZED powstaniem.
Na dokładkę tekst Hitlera z innej beczki:
"Paris darf nicht oder nur als Trümmerfeld in die Hand des Feindes fallen)"
tj.
"Paryż nie może dostać się w ręce wroga, a jeżeli, to jako pole zgliszcz
chyba dobrze obrazuje politykę Hitlera. Standardowo, jak się wycofujemy to niszczymy wszystko za sobą.
Podsumowując, bazując na praktyce znanej z historii różnych narodów i ich wojen, uważam, że zniszczenie warszawy odbyło się "przy okazji", a nie "z powodu" wybuchu powstania. Ruscy byli blisko, trzeba było zacząć palić za sobą mosty.
r_ADM [ Senator ]
No i mimo rozkazu jakos tego Paryza nie zniszczyli. Nie rozumiem tez w ogole tej linnii obrony powstania. Skoro mieli zburzyc to nie szkodzi, ze poprzez dzialania dowodztwa AK zburzyli. Wtf
caramucho [ Generaďż˝ ]
Raziel
Decyzją o zburzeniu Warszawy była podjęta jako reakcja na powstanie właśnie.
Nie wiem na jaki rozkaz powołujesz się chyba za Wikipedią ale o ile mi się wydaje rozkaz pochodził od Himmlera zresztą nawet na Wikipedii znajdziemy inny fragment W dniu wybuchu powstania warszawskiego SS-Reichsführer Heinrich Himmler, powołując się na dyspozycję Hitlera, wydał rozkaz zniszczenia miasta i wyniszczenia ludności cywilnej Warszawy przy czym podany jest tu przypis do źródła którego przy wzmiance na temat rozkazu pochodzącego od samego Hitlera i daty lipcowej już nie ma.
Że miało być inaczej nie wynika ani z ogólnego obrazu sytuacji ponieważ żadne polskie miasto nie zostało zniszczone w ten sposób jak choćby równie ważny ośrodek polskości Kraków. Wszelkie zaś zniszczenia miast były ściśle związane z przejściem frontu. Dowody pośrednie możemy znaleźć w dokumentacji Wermachtu i zeznaniach von dem Bacha z procesu. Należy również pamiętać że tuż przed wybuchem Niemcy mieli się z miasta dość pośpiesznie w opinii samego AK wycofywać co faktycznie przez pewien czas robili.
Zauważ również że Warszawa stanowiła bardzo ważny węzeł kolejowy i komunikacyjny dla Wermachtu. Miedzy innymi z tego powodu zaniechano pomysłu von Greima aby zrównać miasto w pierwszych dniach z ziemią w nalotach dywanowych co przy braku opl. powstańców i bliskości lotnisk było łatwo technicznie wykonalne.
Przyjmując że Hitler nosił się z zamieram zniszczenia Warszawy to dostał świetny pretekst do tego przez powstanie właśnie.
Ps. Dziwię się osobom które mają coś w rodzaju pretensji do Sowietów że nie przyszli powstaniu z pomocą z drugiej strony zapominają że powstanie było politycznie przeciwko nim wymierzone, zatem jaki cel w pomocy powstańcom mieliby Sowiety?
misio ssj [ Konsul ]
Plan zniszczenia Warszawy zaplanowano ,juz na poczatku okupacji niemieckiej.
Przeczytajcie sobie na temat Planu Pabsta.