GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kurs prawa jazdy - sprzęgło na światłach

08.07.2010
12:44
smile
[1]

Qverty™ [ Legend ]

Kurs prawa jazdy - sprzęgło na światłach

Chodze na kurs i mam takie pytanie. Instruktor mówi mi bym na światłach stał na sprzęgle z wrzuconą jedynką. Ale słyszałem opinie że sprzęgło podczas takiego postoju się dosyć mocno zuzywa i nie powinno się stać na sprzęgle tylko na samym hamulcu i na luzie a gdy będzie żółte to dopiero sprzęgło i jedynka. Jak to powinno być? Naprawdę sprzęgło tak się zużywa podczas stania na światłach(faktycznie postoje nieraz są dosyć długie) i jak to powinno wzorowo na egzaminie wyglądać?

08.07.2010
12:46
[2]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Zmien instruktora :)

I prosze nie stawaj za mna na swiatlach :)

08.07.2010
12:46
smile
[3]

maviozo [ man with a movie camera ]

Cały długi wątek na ten temat: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10175975

Nie wiem po co zaczynać dyskusję od nowa. I tak będzie tak, że każdy ma swoją jedyną prawdę i tylu specjalistów na forum, tyle różnych wersji. I każda słuszna. Dla tej jednej osoby.

08.07.2010
12:49
[4]

Mati176 [ King Klick ]

Zapewne chodzi o to by taki początkujacy kierowca nie blokował ruchu i był gotowy do ruszenia zaraz po zapaleniu się zielonego, wiec chocby z tego wzgledu może to być istotne dla egzaminu.

08.07.2010
12:51
[5]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]

Stoj na luzie i hamulcu. Jak widzisz pomarańczowe masz dosyć czasu, żeby wcisnąć sprzęgło, wrzucić bieg i ruszyć...

08.07.2010
12:51
[6]

ksips [ Legend ]

Różne są szkoły, i różnie się to robi ;) Jak wiem, że światła są krótkie to stoję z jedynką. Jeśli trafiam na skrzyżowanie gdzie się stoi dobrych parę minut to luz + ręczny :)

08.07.2010
13:06
[7]

el.kocyk [ Senator ]

mnie znow uczono, ze jak diesel to na biegu a jak benzyna to luz
nie mam pojecia dlaczego i nie mam pojecia, czy to prawda, ale koles byl na ten temat dosc mocno zamaniaczony:)

08.07.2010
13:13
smile
[8]

Qverty™ [ Legend ]

Dobra poczytałem ten wątek który zlinkował mav. Nic nie wyjaśnił :) Widze że każdy ma swoje zdanie na ten temat i każdy ma swoje racje, jeszcze z instruktorem dzisiaj o tym pogadam.

08.07.2010
13:18
[9]

Snakepit [ aka Hohner ]

146.000km - tyle zrobił ojciec kolegi starym Passatem (produkcja 89) na każdych światłach stojąc z wciśniętym sprzęgłem i na jedynce, zanim musiał wymienić sprzęgło...

08.07.2010
13:20
[10]

Rasta' [ L3G3ND ]

To zależy też, czy jesteś 1-2gi na światłach, bo jeśli jesteś dalej to spokojnie możesz wrzucać sobie luz, jeśli nie to na egzaminie raczej nie proponował bym rozłączania biegów, bo znowu też nasuwa się następne pytanie, czy konieczne w tym wypadku było by zaciągnięcie ręcznego, choć wydaje mi się że nie, ale pewny nie jestem.

08.07.2010
13:27
smile
[11]

yo dawg [ 1979 ]

Mnie nurtuje inna sprawa: Czemu niektóre samochody mają dwa pedały hamulców? --->


Kurs prawa jazdy - sprzęgło na światłach - yo dawg
08.07.2010
13:31
[12]

Snakepit [ aka Hohner ]

[11]

?! o czym Ty mówisz? Czy jednak sobie robisz jaja?

08.07.2010
13:32
[13]

ksips [ Legend ]

No właśnie - OCB w [11]? :O

08.07.2010
13:32
smile
[14]

Qverty™ [ Legend ]

[11] Jakie dwa hamulce?

08.07.2010
13:34
[15]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Prosta sprawa- jak na L-ce stoisz pierwszy na światłach, to miej na jedynce, tak żeby egzaminator nie powiedział że nie ruszasz płynnie. Jak stoisz drugi i kolejny, to wrzucaj na luz, tylko uważaj żeby samochód się nie stoczył i bądź gotowy do wrzucenia 1. Podobnie jak stoisz za ciężarówką zza której nic nie widać, trzymaj na jedynce żebyś ruszył płynnie.

A jak będziesz jeździł po zdaniu prawka, to wrzucaj sobie luz i ręczny gdy stoisz długo, o ile oczywiście potrafisz zmieniać biegi jak człowiek i nie musisz zerkać na gałkę żeby znaleźć jedynkę.

[11] Lewy pedał odpowiada za hamulce z przodu, a prawy za te z tyłu. Jak chcesz gwałtownie wyhamować, to wciskasz obydwa na raz.

08.07.2010
13:35
[16]

Trailer Park Boy [ Konsul ]

[10] W tej wersji samochodu lewy hamulec hamuje przednie koła, a prawy tylne. Tylko w wersji napedzie na 4 kola.

08.07.2010
13:38
smile
[17]

jasonxxx [ Szeryf ]

[9] 160.000 km - tyle by zrobił ojciec kolegi starym Passatem (produkcja 89) na każdych światłach stojąc z nie wciśniętym sprzęgłem i na luzie, zanim by wymienił sprzęgło...

[11] ale specjaliści - jeden hamuje lewe koła a drugi prawe!

08.07.2010
13:39
smile
[18]

qLa [ MPO Medic ]

yo dawg
No jak to czemu - jeden to hamulec przedni, drugi tylni

08.07.2010
13:41
[19]

Snakepit [ aka Hohner ]

stanson - by to potwierdzic trzeba by bylo miec 2 takie passaty i jednym stac na biegu ze sprzeglem, a drugim zawsze zrzucać ;)

a ten trzeci pedał to od czego? bo nie wiem :(

08.07.2010
13:46
smile
[20]

jasonxxx [ Szeryf ]

Hohner --> by potwierdzić, że Ksieżyc faktycznie istnieje, musisz na niego polecieć? :))

08.07.2010
14:02
[21]

Snakepit [ aka Hohner ]

stanson - troszkę nie trafione porównanie :>

08.07.2010
14:24
[22]

EspenLund [ Senator ]

I przez takich co stoją na luzie na światłach można nerwicy się nabawić. Jak zapali się zielone to zanim ruszą ci wszyscy którym "sprzęgło się zużywa" i "kropelkowcy" to można dostać białej gorączki. Nie próbuj wrzucać na egzaminie luzu - masz być przygotowany do jazdy. I tyle.

08.07.2010
14:34
[23]

qLa [ MPO Medic ]

EspenLund
Uwazasz, ze wolne ruszanie na swiatlach jest spowodowane nie staniem "na sprzegle"? Ja bym to raczej zarzucil mizernym umiejetnosciom prowadzenia samochodu, a szczegolnie dynamicznego ruszania.
Idealny przyklad tego mozna zaobserwowac na Polskich rondach.

08.07.2010
14:37
smile
[24]

EspenLund [ Senator ]

EspenLund
Uwazasz, ze wolne ruszanie na swiatlach jest spowodowane nie staniem "na sprzegle"?


Źle to ująłem, uważam że duży procent z tych co stoją na światłach na "luzie", nie potrafi dynamicznie ruszyć i za nic ma że zawalają drogę. Jeśli ktoś potrafi szybko się ogarnąć i ruszyć to ok - niech sobie stoi nawet na zgaszonym silniku :)

08.07.2010
14:48
[25]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Źle to ująłem, uważam że duży procent z tych co stoją na światłach na "luzie", nie potrafi dynamicznie ruszyć i za nic ma że zawalają drogę. Jeśli ktoś potrafi szybko się ogarnąć i ruszyć to ok - niech sobie stoi nawet na zgaszonym silniku :)

Już lepiej, bo miałem coś napisać... :>

08.07.2010
14:55
smile
[26]

EspenLund [ Senator ]

08.07.2010
15:11
[27]

BWP [ Pretorianin ]

Witam, jeśli będziesz stał na światłach na sprzęgle, to na egzaminie masz bankowo jeden błąd.
Wrzuć luzzzz i czekaj na zmianę świateł :)

08.07.2010
15:23
[28]

Michał Raven [ Jeremy Clarkson ]

Błąd na egzaminie? Mi żaden egzaminator nie zwrócił na to uwagi, a zdawałem dwa razy. :P
Na jazdach tak samo. IMHO lepiej jak na jazdach i egzaminie masz wrzucony bieg i ruszasz szybciej, niż gdybyś dopiero wrzucał bieg.

08.07.2010
15:56
[29]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

EspenLund akurat ma rację - czasami jak widzę ile te cioty wrzucają jedynkę (Najpierw trzeba w końcu zauważyć zielone, potem znaleźć skrzynię biegów i wrzucić bieg!) to naprawdę kurwicy można dostać. A potem stoję trzy cykle świetlne zamiast jednego O_o

08.07.2010
16:01
[30]

Lucky_ [ god ]

BWP - Nie gadaj głupot gdy nie masz racji.

08.07.2010
16:20
[31]

Kubcyś! [ Pretorianin ]

BWP, jak nie masz pojęcia w temacie to lepiej sie nie wypowiadaj. Na jazdach i egzaminie stałem na światłach na jedynce i zdałem bez problemu.


Ja tam wole wrzucić sobie luz i nie ciskać bez potrzeby sprzęgła, ruszam na tyle sprawnie, że nie sprawia to nikomu problemu. Gorzej jak trafi się ofiara losu co zanim znajdzie bieg, sprzęgło to całe zielone mija. Takie osoby powinny stać na biegu, dzięki czemu naprawdę dużo szybciej by się przejeżdżało przez miasto.

Tak poza tematem to równie mocno wkur***** mnie osoby które trzymają odstęp między autem wielkości tira...

08.07.2010
16:35
[32]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Źle to ująłem, uważam że duży procent z tych co stoją na światłach na "luzie", nie potrafi dynamicznie ruszyć i za nic ma że zawalają drogę. Jeśli ktoś potrafi szybko się ogarnąć i ruszyć to ok - niech sobie stoi nawet na zgaszonym silniku :)

To nie chodzi o sprzęgło, tylko o fakt, że taki pan/pani ma w dupie, że stojący za nim nie przejedzie. Także po zapaleniu zielonego jest jeszcze czas żeby podłubać w nosie/uchu/dupie, naskrobać smsa i poprawić makijaż. Nic mnie bardziej nie denerwuje chyba.

08.07.2010
16:41
[33]

matik109 [ SpongeBob Kanciastoporty ]

[11] WTF ?

08.07.2010
16:43
[34]

Drackula [ Bloody Rider ]

taaa albo kolesie co stoja na pole position i az rwia sie aby wystartowac juz na zoltym kiedy to im gasnie silnik. Wtedy to dopiero majtki i rece opadaja. Na forum pewnie kilku takich by sie znalazlo ;)

08.07.2010
17:16
smile
[35]

jasonxxx [ Szeryf ]

przez takich co stoją na luzie na światłach można nerwicy się nabawić. Jak zapali się zielone to zanim ruszą ci wszyscy którym "sprzęgło się zużywa" i "kropelkowcy" to można dostać białej gorączki. Nie próbuj wrzucać na egzaminie luzu - masz być przygotowany do jazdy

Przecież wystarczy obserwować światło dla pieszych i ruch na prostopadłej ulicy, poza tym o ile się dobrze orientuję, przed zielonym zapala się jeszcze żółte.

Co do "kropelkowców" popieram w 100%, można dostać białej gorączki, jak się taki muł rozpędza minutę do 50km/h. Co śmieszniejsze, jest przekonany, że w ten sposób oszczędza paliwo...


Drakula --> najlepsze i tak są typy w zagazowanych Calibrach i "Beemkach Trójkach" z połowy lat 90-tyc ub. wieku. Nie raz mi się zdarzyło, że normalnie się rozpędzam i po chwili się orientuję, że jakiś "cfaniak" piłuje beemke do czerwonego pola, byle się ze mną zrównać :P

08.07.2010
17:19
[36]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Co do "kropelkowców" popieram w 100%, można dostać białej gorączki, jak się taki muł rozpędza minutę do 50km/h. Co śmieszniejsze, jest przekonany, że w ten sposób oszczędza paliwo...

W moim rozklekotanym gruchocie to faktycznie działa:). Ale ja już wolę spalić dwa razy więcej niż jeździć jak zgred w kapeluszu.

jasonxxx --> Twoja bryka to przynajmniej wygląda poważnie. Ja chciałbym widzieć miny tych wieśniaków jak im spieprzam w Maździe 2:). Już niejeden cwaniak się zdziwił, że to tak zapiernicza.

08.07.2010
17:43
smile
[37]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

Sprzęgło sprzęgłem, tu już wiele zostało powiedziane, ale mnie interesuje, czemu co poniektórzy na światłach zaciągają ręczny. Po San Francisco na co dzień jeżdżą, czy co?

08.07.2010
17:45
smile
[38]

davis [ ]

[37] --> Jak wiem że będę stał kilkadziesiąt sekund to przeważnie zaciągam ręczny i daję odpocząć nogom. Nie wiem czemu ciebie to dziwi.

08.07.2010
17:48
[39]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Hm, no to jest bardzo skomplikowane - żółte -> sprzęgło, jedynka -> zielone -> ruszamy... Mi by nogi odpadły gdybym stojąc pół godziny w korku miał cały czas trzymać wciśnięte sprzęgło i hamulec. Ręcznego nie wrzucam, a to dlatego, że często zapominam go potem puścić :P. Tak samo zresztą na postoju zostawiam zazwyczaj samochód na biegu ze spuszczonym ręcznym.

08.07.2010
17:54
[40]

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]

davis, dziwi mnie, bo samochód jest ciut cięższy niż wózek dziecięcy i jakoś nie zdarza mi się staczać, jak już się zatrzymam przed światłami. Owszem, bywają ulice typu warszawskiej Tamki czy Dolnej, gdzie ręczny jest obowiązkowy, ale na płaskim?

08.07.2010
17:56
[41]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Meghan -> E, to nawet nie chodzi o ciężar - zawsze znajdzie się jakaś przydatna koleina czy dziura na której się koło/koła zablokują ;).

08.07.2010
18:00
[42]

Moby7777 [ Generaďż˝ ]

@davis: Meghan ma na myśli to, że jak zatrzymujesz się na płaskiej nawierzchni to wystarczy wrzucić luz i spokojnie zaczekać. Ręczny się przydaje dopiero jak zatrzymujesz się w górzystej miejscowości i auto bez jakiegoś hamulca zwyczajnie zaczęłoby się staczać. A większość polskich miast raczej tego nie oferuje...

08.07.2010
18:00
[43]

davis [ ]

Meghan --> to ja gratuluję idealnie płaskich ulic tam gdzie mieszkasz, cóż więcej mogę powiedzieć :) U mnie najczęściej te parę stopni pochyłu występuje na większości dróg.

08.07.2010
19:00
[44]

EspenLund [ Senator ]

Ja chciałbym widzieć miny tych wieśniaków jak im spieprzam w Maździe 2:). Już niejeden cwaniak się zdziwił, że to tak zapiernicza.

To jest właśnie najlepsze, odsadzić taki stjuningowany złom z polem buraków w środku niepozornym autkiem (w moim przypadku tico - nie zawsze się udaje ale... ;))

08.07.2010
19:34
[45]

Lysack [ Przyjaciel ]

EspenLund -> tico wbrew pozorom po mieście bryka całkiem sprawnie :) problemy zaczynają się powyżej 70-80kmh :D

08.07.2010
20:13
[46]

settogo [ Generaďż˝ ]

Kieruj się uwagą z postu [4]. Jeśli uczyłeś się jeździć w ten sposób (mnie tak samo uczył instruktor), to tak samo rób na egzaminie. Jak uda Ci się zdać prawko i zostaniesz szczęśliwym kierowcą, posiadaczem auta - jeździj jak Ci się podoba, byleby szybko i bezpiecznie.

08.07.2010
20:17
[47]

blackhood [ sentimental fool ]

Prosta sprawa. Wujek dobra rada mówi: na kursach i egzaminie stój na światłach na biegu, a jak już zdasz i będziesz swoim autkiem jeździł, wtedy na światłach wrzucaj na luz.

08.07.2010
20:20
smile
[48]

sickiziu [ Junior ]

prosze nie kloccie sie, sprzeglo na swiatlach zostaw w spokoju.
dojazd do skrzyzowania na biegu, potem stop, wrzuc luz. i czekasz.
pzdro

08.07.2010
20:33
[49]

SilentFisher [ Generaďż˝ ]

Żadnego sprzęgła kolego. Wrzucasz luz i stoisz na hamulcu.

08.07.2010
20:34
smile
[50]

Trailer Park Boy [ Konsul ]

[47]

08.07.2010
20:40
[51]

BWP [ Pretorianin ]

Jedno pytanie do kolegów co się "znają na temacie":
- do czego służy sprzęgło w pojazdach?
To jest błąd techniki jazdy i egzaminator jeśli będzie przepisowiec to postawi minus.
To samo tyczy się przy dojeżdżaniu, najpierw hamulec później sprzęgło.
A czy ktoś zdąży wrzucić bieg i ruszyć to znaczy że umie obsługiwać pojazd i bez problemu zda egzamin.

08.07.2010
20:48
[52]

Jeremy Clarkson [ Prezenter ]

Mojego ojca uczyli aby stał na ręcznym :p

08.07.2010
20:49
smile
[53]

Connor_ [ Are you still there? ]

Dzisiaj jak miałem jazdę zapytałem się instruktora czy na egzaminie stanie na biego na światłach będzie zaliczone jako błąd. Otóż rozwiewając wszystkie wątpkiwości odpowiedź brzmi - NIE.

08.07.2010
20:50
[54]

Alien.pl [ Generaďż˝ ]

Raczej przyczyną stania na światłach na luzie nie jest mechanika sprzędła, gdy jest wciśnięte jest rozłączone, co najwyżej obciążonym elementem jest łożysko oporowe.
Kwestią jest zwyczajnie nie męczenie sie, światła w normalnym cyklu przełączają sie co ok 40sek, teraz jak masz gęsto światła np. co kilometr to trzymanie na każdych z nich sprzęgła byłoby zwyczajnie męczące.
Natomiast większym błędem na egzaminie jest dojechanie do skrzyżowania na sprzęgle czy co gorsza luzie.

08.07.2010
20:55
[55]

Trailer Park Boy [ Konsul ]

"A czy ktoś zdąży wrzucić bieg i ruszyć to znaczy że umie obsługiwać pojazd i bez problemu zda egzamin."

No tak bo egzamin i ogolnie jazda samochodem sklada sie tylko z ruszania samochodem. Dla Twojego dobra: nie wypowiadaj sie juz.

08.07.2010
20:59
[56]

ksips [ Legend ]

[45] Tico, Seicento jeden pies :D Osobiście męczyłem się SC 900 (39KM), po przesiadce na Lanosa (89KM) a później chwilowym powrocie do SC... masakra :> Te małe dupoloty pokroju Tico/SC to są dobre, jak nie jeździłeś innym autem i się do nich przyzwyczaiłeś - po przesiadce na mocniejsze auto różnicę czuć momentalnie :> Już nie mówię o tym, że w Lanosie do setki dochodzę w czasie, który seicento potrzebuje na dojście do 50-60 km/h :>

08.07.2010
21:01
smile
[57]

BWP [ Pretorianin ]

Trailer Park Boy - kolo, ty mi grozisz?

08.07.2010
21:05
[58]

mirencjum [ operator kursora ]

Automaty to wybawienie od takich rozterek. Brak pedału sprzęgła.

08.07.2010
21:29
[59]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

jeszcze jakby byl samochod co sam kierunkowskaz obsluguje na rondzie to by juz wogole bylo idealnie ;)

08.07.2010
21:30
[60]

Lysack [ Przyjaciel ]

Ksips -> mając tico, jeździłem w międzyczasie mazdą 6 i saabem 9-5, a ostatnio także kią ceed - wszystkie w przedziale od 109 do 140KM. Przyspieszenie do 50-60km/h było porównywalne, dopiero później różnica w przyspieszeniu była ogromna.
A lanos to akurat krowa była, no może że rozmawiamy o silniku 1.5 16v (o ile dobrze pamiętam)

08.07.2010
21:45
[61]

ksips [ Legend ]

[60] 1.5 8v (z tego co wiem, różnica miedzy nimi jest minimalna, jedynie awaryjność i ceny cześci są na niekorzyść 16v) :P

Może tico jest odrzutowe - ale przy SC różnica jest ogromna na korzyść Lanosa :>

08.07.2010
22:25
smile
[62]

jasonxxx [ Szeryf ]

Faktem jest, że nigdy nie należy się przesiadać z mocniejszego samochodu do słabszego. Po użytkowaniu 420 konnego IS-F'a jak wsiadłem do swojego 200-konnego pierdzidła to się załamałem.

A co do tico, to był mój pierwszy samochodzik, pamiętam, że wydawał się wtedy żwawy :P W każdym razie był to jeszcze okres, gdzie jak ktoś z kumpli miał poldka był gość, a Tico wszystkie wyroby FSO brało ze świateł jak leci ;)

08.07.2010
22:40
smile
[63]

xanat0s [ Wind of Change ]

stanson --> Prawda, u mnie ojciec jakiś czas temu ze mną jechał okazyjnie poczciwym maluchem do stacji obsługi, a na co dzień jeździł Vectrą.

No i tak jak zwykle stanął przy wjeździe na ulicę, zobaczył, że samochody dopiero jadą i dawaj tak jak zwykle przez 2 pasy i jeszcze ładnie wjechać w tempo przed nadjeżdżającymi. Ta, Vectrą to się dało, a maluchem to mało nas nie zabili :> Bo gdzie normalnie po paru sekundach już by jechał swoim pasem, to maluchem ledwo dotoczyliśmy się do połowy drugiego pasa :P

Dobrze, że ludzie są wyrozumiali dla maluszków to nikt nawet nie trąbił tylko czekali aż się doczłapiemy :)

08.07.2010
23:17
[64]

EspenLund [ Senator ]

ksips

Oj jeździłem jeździłem i chciałbym do nich wrócić:)

Ale jak na razie to na co dzień mogę się zadowolić tico i golfem III w automacie :)

09.07.2010
01:45
[65]

Trailer Park Boy [ Konsul ]

BWP -> Po pierwsze: "kolo" to mow sobie do kolegi a nie do mnie, dla ciebie jestem Pan. Po drugie: czytaniem ze zrozumieniem boli, co ? "Nie wypowiadaj sie juz" oznacza nie osmieszaj sie dalej bo nie masz pojecia w tym temacie - posty numer 27 i 52 sa tego przykladem.

09.07.2010
01:53
[66]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

To ja może inaczej to ujmę - jeśli będziesz jechał sprawnie to egzaminatora nie będzie obchodziło, czy wciskasz sprzęgło, hamulec czy guzik wyrzutni pocisków ziemia-powietrze... Egzamin na prawko to nie jest taka straszna rzecz, i akurat na technikę jazdy (a raczej na takie szczegóły tejże) zwraca się najmniejszą uwagę. Bardziej istotne są rzeczy bezpośrednio wpływające na bezpieczeństwo na drodze - zasady pierwszeństwa, poprawny dobór pasa, jazda prawą stroną, włączanie się do ruchu (czy to przodem, czy to tyłem) i inne podobne bzdury. Jeśli sobie ubzdurasz, że egzaminator się dowali i obleje Cię na takiej pierdole - uwierz mi, jak będzie chciał to znajdzie efektywniejszy sposób...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.