Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Oto jak nas zły pan wykorzystał.
A wiec o co chodzi.
Są wakacje więc jak każda młodzież postanowiliśmy sobie z kumplami dorobić. Mając już 19 lat to raczej do roboty iść już trza było i moi kumple dorwali robotę w takiej firemce co wynajmuje tiry, spychy dźwigi itp. tak do pomocy. Malowali, czyścili coś tam skręcali. Porobili tydzień i postanowili mnie w to wkręcić żebym też coś zarobił.
OK. poszedłem.
Płaca to już był śmiech 5zeta za godzinę niby nic ale jednak zawsze coś i przynajmniej do roboty pójdę czegoś sie dowiem itp.
Ok ludzie spoko +40 żartowali, coś ciekawego się działo ale....
SZEF
Co za człowiek to masakra. Klną, wyzywał wszystkich, poganiał nie dało się z nim wytrzymać ale co tam, kasa sama sie nie zarobi.
Konkrety
Robiłem ogólnie od 26.06 ciezko tyrałem po 7-10 godzina. Raz była sytuacja awaryjna uwaga w NIEDZIELE co zapierdalaliśmy do 2 w nocy przy spychu. Czyściłem dźwigi że mordę miałem czarniejszą od murzyna, zapierdalałem po 10 godzin w słońcu. Moi kumple robili od 21. skręcali jakieś gąsienice po 14 godzin dzień. Lali jakieś betony zakurwiali na maksa. i co.....
Ten kutas mówi że nic nie robimy i nie da nam 5 za h tylko 3 zł.
Oczywiście olaliśmy to i powiedzieliśmy ze za takie pieniądze nie będziemy tyrać jak pojebani.
I tak nas oszukał bo za te godziny które przepracowaliśmy dał nam 4zl/h
Przerobiłem ciężko 52,5 h i dostałem 210zeta.
Jednemu kumplowi który zapierdalał 5 h i czyścił koparkę powiedzial że źle robi i sie opierdala i odliczył mu 4h a malarz który miał mu powiedzieć jak robić (temu kumplowi) pochwalił go i powiedział że dobrze wszystko wyczyścił ;/
Wiem że i tak się mogę cieszyć bo mam kasę a nie wyjebał mnie z pustymi rękami ale jednam jestem zły bo w sumie oszukał mnie troche ;/
Wątek oprócz mojej historii ma na celu ostrzegać ludzi którzy chcą iść do prywatnych ludzi pracować żeby uważali, bo może być gorzej...
Wiadomość została zmieniona przez Moderatora | 2010-07-03 19:53:26
Snakepit [ aka Hohner ]
pracowałeś na czarno, nie masz co narzekać, mógł w ogóle nie zapłacić a Tobie potem powiedzieć, że Cie nie zna...
misiek345 [ Generaďż˝ ]
Trzeba mu było wpie*dolić.
Juanhijuan [ Hawkeye ]
Praca na czarno wiąże się z takim ryzykiem i w tym wypadku możesz jedynie dochodzić "sprawiedliwości" własnymi "pięściami".
Sizalus [ Senator ]
Zagoń jego firmę do PIPy :]
Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Znaczy tak.
Ja może i robiłem tak aby aby
Ale moi kumple niby jakieś umowy mieli. Brał od nich dowody spisał pesle nipy itp. więc coś tam mieli.

Łoker men [ Generaďż˝ ]
Trzeba było okraść jakąś emerytkę więcej byś zarobił i w dużo krótszym czasie ciężka praca nie popłaca
grattz [ Generaďż˝ ]
Swojego czasu też trafiłem na takiego prywaciarza oszołoma. Wiem że łatwo sie mówi ale ktoś w końcu powinien go udupić . Zgłoś anonimowo do Państwowej Inspekcji Pracy żeby zrobili mu niezapowiedzianą kontrol.
Ale pewnie gościu w papierach ma wszystko jak trzeba. To są cwaniacy . Nikt ze stałych pracowników pewnie ze strachu go nie sprzeda :(
Takie życie. Omijać takich ludzi z daleka.
Juanhijuan [ Hawkeye ]
Jeśli spisywali umowę i w umowie jest określona stawka, można szukać sprawiedliwości.
Ewentualnie możesz się odpłacić w inny sposób, zgłosić gdzie trzeba i co trzeba, a może ktoś z biura się ruszy na kontrolę.
Ashaard [ enjoy the silence ]
Przynajmniej straciłeś tylko tydzień, a nie całe wakacje.

zoloman [ Legend ]
pewnie i tak zamierzałeś wszystko przejarać
Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Co do pieniędzy i ich celu każdy miał plan.
Jeden zbierał na prawko, drugi na wóz a ja na xboxa ;D
I każdemu chuj bombki strzelił ;/
Za 200 to se pada mogę kupić ;/
dodom [ Gregorio ]
Samo życie Panie, samo życie.
Też się załapałem do roboty - kelnerka, Hotel Ossa. Praca po 12-13 h dziennie, cztery dni pod rząd, potem jeden wolny. Robota ciężka jak cholera, za 8.6 pln na rękę i to tylko dlatego że nie płacę składek. Szefostwo dość ciężkie, ale nie narzekam.
Po pierwsze, nie daj sobie wejść na głowę. Jak Cię taki agent zwietrzy to udusi. A jak zobaczy żeś twardy, to da sobie spokój. Po drugie, masz nauczkę, że praca bez żadnej umowy nie popłaca. I po trzecie, wiedziałeś na czym praca polega i za jakie jest pieniądze. Więc miałeś wybór. W każdym razie, życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu uczciwej i dobrze płatnej roboty. :)

Bullzeye_NEO [ 1977 ]
brawo dla pracodawcy za genialne korzystanie ze zwierzyny lesnej
mineral [ Senator ]
Ja myśłałem, że jak zapierdzielam za 12 zł brutto to jest murzyńska stawka...
vlodek2532 [ Senator ]
kurwa mają 2/3 miechy wakacji się martwi czy znajdzie gdzieś pracę - weź się do roboty a nie narzekasz
poza tym. nie myślisz. idziesz do pracy - spisujesz umowę ale umawiasz się, ze jak wszystko będzie w porządku to przy wypłacie papier drzesz jeśli nie wtedy masz jakiś dowód
ta kelnerka to bardzo trudny i męczący zawód. idź papierem ściernym potrzyj sufit i mów o ciężkiej robocie
bezlerg66 [ Senator ]
Już bardziej klnąć się nie dało?
Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
vlodek2532
Czy ty umiesz czytać czy se jaja ze mnie robisz??
dodom [ Gregorio ]
vlodek - głupoty opowiadasz, w dodatku lakonicznym językiem. Widać, że nigdy nie pracowałeś w zawodzie, a nawet jeśli, to pytanie - próbowałeś kiedyś przygotować restauracje na kolację dla 1100 osób? W dziesięciu - dwunastu?
GORGOROTH_PL [ Centurion ]
ja w zeszłym roku, roznosząc ulotki, zarobiłem 800 złotych przez 2,5 miesiąca. Z drobnymi przerwami na wyjazd naturalnie. Generalnie dostawałem 3 groszę za jedną ulotkę, robiło się dobrze, dziennie potrafiłem roznieść nawet koło 1500, średnio koło 700. Popierdalałem dobre 8 godzin (od 8 do 15). Kupiłem kompa (miałem trochę uchomikowane). Ale w tym roku nie tknę się pracy za chuja! Cały zeszły rok leczyłem nogi (miałem jakąś tam dolegliwość związaną z przemęczeniem, miałem nawet zwolnienie z wfu)

maviozo [ man with a movie camera ]
Royal, zapamiętaj. Nie pisze się ch*, tylko "zły pan". Tak po prostu jest ładniej. W ogóle brawa dla moderatora za rozsądną zmianę, zamiast ciąć.

Moby7777 [ Generaďż˝ ]
@GORGOROTH_PL: Popierdalałem dobre 8 godzin (od 8 do 15).
Poopowiadaj jeszcze trochę dowcipów... :D
GORGOROTH_PL [ Centurion ]
@GORGOROTH_PL: Popierdalałem dobre 8 godzin (od 8 do 15).
Poopowiadaj jeszcze trochę dowcipów... :D
Czego?
HUtH [ pr0crastinator ]
Trza było wyjechać do Szwecji czy innej Holandii :P
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
[1]
Loon [Forza Inter] [ Konsul ]
Umowa ustna jest tak samo ważna jak pisemna tylko ciężej ją udowodnić. Problem brzmi - czy dla 50 zł chce ci się bawić w procesowanie?
Proponuję potraktować to z wdzięcznością jako w miarę niedrogą naukę życia. I poszukaj sobie lepiej płatnej pracy, bo ona naprawdę leży na ulicy.
fredzio92 [ Treasure Hunter ]
Ja tu widzę dobre 7h ;)
Runnersan [ Generaďż˝ ]
GORGOROTH_PL --> Koledze chodzi o to, że z matematyką masz problemy
GORGOROTH_PL [ Centurion ]
A no tak, sorki :)
My mistake Commissioner

Moby7777 [ Generaďż˝ ]
@GORGOROTH: Wyjdę na strasznego chuja ale z ortografią też masz problem - powinno być "ano" a nie "a no"... :P
Valem [ Makaron Shakaron ]
Zalezy, Moby ;) Jesli mu chodzilo to wiejskie "ano" to razem, a jesli "ano" w sensie powiedzmy: "a, no tak.." to oddzielnie ;P

Big B [ Konsul ]
Niektórzy mają gorzej ;/

Bac02 [ StreetRider ]
<----
Ja mam 16 lat i pracuję po jakieś 8h dziennie, za 10zł za godzinę :D 3 dni i mam więcej kasy niż ty :P A nic ciężkiego nie robię...
[35]
no na takie coś jak z [1] to bym od razu się nie pisał, wolałbym już rwać czereśnie i przez 3 dni bym więcej zarobił...
i nie lubię się śmiać z czyjegoś nieszczęścia, ale to już jest ludzka głupota żeby iść do takiej roboty...
Blizz4rd [ Pretorianin ]
[33]
pochwal się ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Ja mam 16 lat i pracuję po jakieś 8h dziennie, za 10zł za godzinę :D 3 dni i mam więcej kasy niż ty :P A nic ciężkiego nie robię...
no i przy okazji jesteś matołkiem, przechwalającym się swoim "szczęściem" i śmiejącym się z nieszczęścia kogoś innego...
Mr.t0ster [ Chuck Norris ]
misiek345--> TY rusz czlowieku lbem a nie narzadem. Pomysl jak by mu chlopak wpie*****l
to kasy by nie dostal i MOZE poszedl by jeszcze siedziec za pobicie. I jaki z tego porzytek? Ano sraki. Dorze zrobil, ze wzial kase i poszedl popieram go.
bolo87 [ Pretorianin ]
Powiem ci prosto z mostu.Poprostu ty i twoi kumple żeście się sfrajeżyli.I nie chodzi mi o to że pracując na czarno gośc okazał się bucem.Ale o to że ludzie sami z siebie robią ofiary pracując za tak gówniane pieniądze i w dodatku z takim gnojem co wydziera gembe na ludzi.5 zł. to jest gówno a nie pieniądz.Ja z takich ludzi to poprostu się śmieje.A dlatego że ludzie sami się tak cenią ja przenigdy nie pójdę do pracy gdzie za godzinę płacili by 5 zł. bo poprostu się cenię i za takie gówno palcem bym nie skinął.Ale tacy są polacy sami się frajerzą za takie grosze.
GORGOROTH_PL [ Centurion ]
bolo87
Ale żeś szopkę odwalił, masz 23 lata, jesteś wykształcony, zapewne skończyłeś studia, masz pracę w dzięki której wykarmisz rodzinę. Mateuszek ma 19(czy 18, nie pamiętam) lat, właśnie skończył liceum i szukał pracy na lato, pracy na 2 miesiące. Znajdź mi teraz spryciarzu jakąś ofertę pracy w mniejszym mieście za więcej jak 5 złotych na godzinkę, nie ma takiej, a już nie na pewno z umową.
dave_mgs [ Senator ]
To może i ja opowiem o mojej pierwszej pracy. Sporządzałem jakieś umowy pewnemu gościowi, tworzyłem dokumenty, prowadziłem jakąś tam ich archiwizacje, porządkowałem itp. Wszystko na komputerze. Niby fajna praca, 8h przy komputerze, fajnie. Muszę przyznać, że pod koniec dnia pracy miałem szczerze dość. Popracowałem tydzień, jeszcze najadłem się sporo stresu, bo gość zwlekał z wypłatą, nie odbierał telefonów i takie różne historie. Finalnie zapłacił, 500 zł za 7 dni pracy, byłem zadowolony. Ogólnie można by rzec, ze historia skończyła się happy endem, ale.... Ale jakiś czas temu gościa złapała policja - wyłudzenia, oszustwa na grube miliony złotych. Min. 5 lat odsiadki. Trochę źle się teraz czuje z tym, że mogłem w jakiś sposób pomóc oszustowi, jednak nie miałem nawet cienia podejrzeń, że jego działalność jest nielegalna. Poza tym, że pracowałem na czarno.

SysOp [ Generaďż˝ ]
5ziko za godzinę co to k... za stawka w ogóle.
mich83 [ Pretorianin ]
Niestety ale jest dużo prywaciarzy kturzy myślą ze jak ktoś u nich pracuje to mogą takiego człowieka za byle co nawyzywać i zbesztać z błotem. Tracą jakiekolwiek zasady w pogoni za pieniadzem. Najwazniejsze jest to żeby niepozwolić sie tak traktować , najwyżej stracimy prace.
bolo87 [ Pretorianin ]
To nie o to chodzi że ja jestem wykształcony itp.Chodzi o to że mnie mentalnie nie stac żeby robic za psi grosz.
I to niechodzi tylko o pracę.Dam taki przykład.Ostatnio kupiłem spodnie firmowe z LEE za 300 zł. i kiedy powiedzaiłem o tym kumplowi to mnie wyśmiał i powiedział że on nigdy by niedał tyle kasy na spoddnie nawet jak by był Bóg wie jakim bogaczem.A niedałby dlatego bo Go właśnie nie stac mentalnie i jest Mu obojętne czy pójdzie w firmowych spodniach za 3 stówy czy w gaciach za 70 zł.
Tak samo jest np. z pracą ludzie niemają wstydu i idą do roboty za takie pieniądze.
maly_17a [ Generaďż˝ ]
Moi znajomi 17-18 lat pozdrawiają :P Mają stówkę dziennie za 9 godzin pracy, na czarno, przy układaniu kostki. Ja, gdyby nie problemy zdrowotne chętnie poginałbym z nimi, lepsza 100 dziennie, niż grzanie dupy z nudów.
Autora spotkało szczęście w nieszczęściu, bo mógł nie dostać nic. Wtedy dopiero poczułby się jak mudżyn...
zoloman [ Legend ]
dave_mgs--> Ty czasem nie jesteś z stg? Kto tam takie przekręty robi? :D
GORGOROTH_PL [ Centurion ]
Twierdzisz że robić za mały sos to wstyd? a jak dorabiają sobie studenci? jak pracują ludzie na praktykach w technikach i zawodówkach? Nie ich wina że muszą startować od zera, bo nie mają bogatych w kasę rodziców z działka wielkości 2 Ha i Hummerem w garażu. Jest wielu ludzi którzy też wstydzą się, przed sąsiadami, przed rodziną, że zarabiają tyle ile zarabiają, ale jak mają się utrzymać. Widzisz tobie jest wstyd robić za 1200 złotych na kasie, ja byłbym dumny że w jakiś sposób zarabiam

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
bolo87--> chcesz powiedzieć że czujesz się lepszy od kumpla, bo masz droższe spodnie?
bolo87 [ Pretorianin ]
Nie no fakt masz napewno sporo racji tymbardziej że wiem jak moi rodzice mi opowiadali jak byli młodzi jak na jedzenie nie mieli i jak się z własnych zarobionych pieniędzy cieszyli.Ale niechciałem nikogo absolutnie obrazic ani nic z tych rzeczy.Jeżeli kogoś niechcący obraziłem to bardzo przepraszam.
A tak na przyszłośc zawsze uważałem ludzi troszkę uboższych odemnie ale radzących sobie, lepszych odemnie bo ja zawsze miałem podane wszystko jak na tacy
bolo87 [ Pretorianin ]
Kolego z postu 46
wcale się nie czuje lepszym zresztą zobacz co napisałem wyżej o tym
mirencjum [ operator kursora ]
Dziki kraj! Wiesz co to jest sabotaż? Jak złodziejski biznesmen roluje pracownika na wynagrodzeniu, to dozwolone a nawet wskazane jest takie działanie w pracy, by przysporzyć pacanowi kosztów.
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
bolo87--> ja właśnie tak odebrałem post [42], dlatego zapytałem. W takim razie co to oznacza, że kolegi "nie stać mentalnie", bo nie rozumiem, a kojarzy mi się to jednoznacznie negatywnie?
delstar [ Generaďż˝ ]
W sytuacjach gdy ktos nie chce ci palcic to zawijasz jego narzedzia jakie tylko dasz rade i tyle. Narzedzia zawsze sie przydadza albo mozna sprzedac.
W sytuacji kiedy mniej ci placi to nie powinienes miec wiekszych pretensji bo nie wie kim jestes, jak pracujesz, ile masz doswiadczenia i jesli mowil 5zl to zawsze musisz brac pod uwage, ze po kilku dniach powie ci mniej lub wiecej. Ta kwota jest ustalana na " mniejwiecej " a nie konkretnie ( jesli praca na czarno ). Dla ciebie to co zrobiles to byla charowa a dla niego opierdzielanie sie w pracy bo jestes mlody i nie poznales smaku prawdziwej pracy.
I przyzwyczaj sie lepiej do takiego szefa bo to normalka. Niestety to juz nie te czasy, ze zwracano sie do ciebie na pan i szanowano cie. Dla niego wcale nie musisz tam byc. Robi tylko tobie przysluge.
Zapamietaj na zawsze, ze firma funkcjonowala wczesniej - zanim ty przyszedles.
dave_mgs [ Senator ]
zoloman - tak, jestem z stg, ale gość był z Warszawy ;d Tutaj był tymczasowo, taka taktyka, zmieniał miejsce zamieszkania dość często.
Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Powiem tyle. Pijany jestem jak szmata.
Olać chuja.
pojebany psychol i tyle.
Jebany prywaciak zrobił to specjalnie,
Dobrze robiliśmy tylko nie chciał jebany stracić i nas wjebał bo wiedział że będziemy robić do końca wakacji to wolał nas wyjebać za w czasu i mniej stracić niż as zostawić i starcić więcej.
Ja tam bylem to wiem jak jest.
Wszystko miał zjebane dźwigi spychy tiry.
Wszyscy mu to czyścili naprawiali i tyle byle by chodziło a on to pierdolił byle by kasa była.
Sprząet to samo. Raz mi mówił idź se weź szlifierka z boscha a dostałem jakieś chińskie gówno byle by działało.
On tylko o swkjową dupę sie troszczył a nas maił w ....
Mam nauczkę teraz jadę a od sierpnia biorę się za ropbote ale jakąś poważną i uczciwą a nie jakieś gówno u psychopaty ;/
Belert [ Legend ]
to sie nazywa zbieranie doswiadczenia.Niestety.Nieprzejmuj sie.Bywa na przyszlosc pamietaj o tym i nie daj sie dymac w balona.Będzie lepiej.

jees [ Freeride Downhill ]
Ty pracowałeś bez żadnego zatrudnienia, znaczy " na czarno " a szef szukał takich idiotów. Prawdę mówiąc ja bym się bardzo cieszył z tych 200 złotych. Mógł Ci w ogóle nic nie zapłacić. I przestań tak przeklinać, admin i tak już poprawił nazwę wątku.
szymon_majewski [ Legend ]
Mam znajomego, ktory pracuje w roznych miejscach. Jego tez chcial wykiwac. Poniewaz jest to osoba, ktora codziennie by normalnie funkcjonowac musi wypic 4 WOJAKI do sniadanka, uznal ze nieladne zachowanie jego pracodawcy nalezy zakonczyc starozytna metoda naglego zblizenia zacisnietej piesci do nosa. Facetowi rozkwasil pol ryja, ostatecznie uciekl. Przez 4 dni nie bylo go na placu budowy (znajomy pracuje dalej...), a po 4 dniach przyszedl do niego "dobry przyjaciel pracodawcy" i oddal mu cala nalezna wyplate. Malo tego, uznal ze moze pracowac dalej. Jesli z pracodawcy tylko jakis chojrak to mozna sprobowac mu przekazac metoda pradawnych swoje niezadowolenie, a juz najlepiej zrobic to w towarzystwie innych niezadowolonych pracownikow.
Krotko, zwiezle i na temat :P
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
[1] Pieprzysz
[53] Pieprzysz 2x
Pracowałeś na czarno. Bez ubezpieczenia, papierów udowadniających zatrudnienie i zaświadczenia o zdolności do wykonywania zawodu.
Jeeeeeez, skąd się biorą tacy ludzie. CHciałbyś pracować na czarno, mieć dniówkę 200PLN do tego klimatyzację w garażu, i 3 przerwy.
Wam się już w dupach, popiedoliło
micmur13 [ Generaďż˝ ]
to co debilu że na czarno? 30% luda na ciemno robi, a kolesiowi trzeba było wpierd0lić..
mirencjum [ operator kursora ]
MajkelFPS --> Pracowałeś na czarno. Bez ubezpieczenia, papierów udowadniających zatrudnienie
Czyli jakby pracował legalnie i pracodawca musiałby płacić wszystkie zusowskie opłaty to nie zapłaciłby 3 zł/h, tylko trzeba by mu jeszcze zapłacić za jego dobroć, bo daje przecież pracę.
Takie podejście powoduje chorobę oczu i mózgu u sporej liczby pracodawców. Oni zaczynają w ludziach dostrzegać chińczyków.
eJay [ Quaritch ]
Prosta sprawa - widzisz co się dzieje to nie pracujesz, olewasz typa i piszesz mu nieciekawą opinię w necie - najlepiej z imienia i nazwiska oraz nazwy firmy.
Klną, wyzywał wszystkich, poganiał nie dało się z nim wytrzymać ale co tam, kasa sama sie nie zarobi.
Czasem zdrowie (zwłaszcza psychiczne) jest ważniejsze niż jakaś kasa. Na wakacje można znaleźć naprawdę fajną fuchę, sam kilka lat temu pracowałem na ochronie sklepu + monitoring. Super ludzie, wyrozumiały przełożony, płaca też niezła (zarobiłem w 2 miesiące na nowego kompa:)), sam zgłaszałem się na nadgodziny. Trzeba tylko trafić.
O, i mirencjum nawet się wpisał. I nie użył słowa "kapitalizm", no no no...;)
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Ludzie na czarno robią, a potem biadolenie, że NFZ nie ma kasy, kolejki u lekarza, że emeryci nie dostają podwyżek... Potem podnosi się składki u pracujących legalnie i po roku jeszcze więcej ludzi na czarno pracuje...

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
[58] Uważaj bo gość który pisze takie bzdury po pijaku wpierd0li szefowi. Po 2 jeśli byłby zatrudniony miałby większe stawki, a pracodawca nie mógłby się 'wymigać' od wypłacenia zarobionej kasy. Po 3 jeśli 30% osób zje gówno, Ty też je zjesz, bo to przecież AŻ 30% Ludzi?
A jeszcze jedno pytanie: Czy przy zatrudnieni(na samym początku) ustawiliście stawki czy wszystko było ustalane na tzw. "gębę"?
Reavek [ life coach ]
Runnersan - bo to wybór tych ludzi... Proszę Cię, często jeśli chce się zdobyć jakąkolwiek pracę, jedynym wyjściem jest praca na czarno (niestety), dopóki prawo się nie zmieni, dopóty pracodawcy będą to wykorzystywać. Każdy chce zarobić jak najwięcej a często gadka z takim pracodawca wygląda tak: 'zatrudnię cię, ale bez umowy' i co? no i bierzesz prace, szczególnie że w wielu przypadkach na prawdę ciężko znaleźć jakąś robotę, głównie w wakacje. Mój znajomy spotkał się z wyborem, pracodawca mógł mu dać umowę zlecenie lub bez umowy, jednak w tym drugim wypadku wypłata była większa...

mirencjum [ operator kursora ]
eJay ---> O, i mirencjum nawet się wpisał. I nie użył słowa "kapitalizm", no no no...;)
Dziękuję za zwrócenie uwagi, faktycznie moje przeoczenie. Przepraszam, już nadrabiam, bo lepiej późno niż wcale:
"Motto komunizmu: Każdemu według potrzeb, każdemu według zasług.
Motto kapitalizmu: Każdemu według naiwności, każdemu wobec chciwości"
eJay [ Quaritch ]
mirencjum---->Bo niby nieuczciwych pracodawców nie ma w socjalizmie... Chłopak przynajmniej nie musiał podpisywać żadnej głupiej umowy, przez którą musiałby harować "zgodnie z prawem". I to jest właśnie przewaga kapitalizmu - możesz wybierać z dnia na dzień co jest dla Ciebie lepsze. Nie pasuje 3 zł/h to nara, szukaj dupku naiwnych.
Motto komunizmu: Każdemu według potrzeb, każdemu według zasług.
Bardziej idiotycznego motta nie widziałem. Tylko w kapitalizmie dostajesz "wg zasług". To co zrobiłeś to za to dostaniesz płacę. W socjaliźmie zaś brzmi to "Każdemu równo dajemy, każdemu coraz więcej odejmujemy".
"Praca na czarno" to jest synonim "oddawaj chamie moje 70% podatku". Czysto lewacki zwrot, zmuszający do podpisywania umów o pracę, a co za tym idzie - pogodzeniu się na płacenie haraczu na rzecz rozpustnych urzędników.
Żyjemy w tak głupim państwie, że jak nie istniejesz w spisie fiskusa, to Cię po prostu nie ma. Jesteś duchem.
mirencjum [ operator kursora ]
eJay --> Tylko w kapitalizmie dostajesz "wg zasług". To co zrobiłeś to za to dostaniesz płacę.
Dziwnie to brzmi jak sobie przypomnę te tysiące firm doprowadzonych do upadłości przez pseudo, dyżurnych prezesów. Ogromne zarobki nie związane z wynikami firmy. Firma bankrutuje, ale prezes bierze forsę jakby nigdy nic. Potem kolesie znajdują mu inną firmę i tak sobie panisko w kapitalizmie wygodnie żyję.

gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Kapitalizm w przeciwieństwie do komunizmu pozwala zarobić i mieć na co te pieniądze wydać. Nie wiem czy pamiętasz czasy gdzie można było mieć walizkę pieniędzy i kupić tyle samo jak ten co miał portfel :) Oprócz tego komunizm gwarantował prace, owszem, ale jaką to już mniejsza sprawa.
"Motto komunizmu: Każdemu według potrzeb, każdemu według zasług.
Motto kapitalizmu: Każdemu według naiwności, każdemu wobec chciwości"
B e z e d ur a !
Twierdzisz, że osoba która ma wykształcenie na renomowanej uczelni.Długoletnie doświadczenie i znajomość języków, nie może w dzisiejszych czasach zarobić ? Która porządna firma cię nie przyjmie z takim CV ? Ile zawołasz tyle dadzą, wiem ze swojego środowiska.
A po to się zdobywa to wszystko żeby potem zostać takim szefem, chociaż zależy co dls kogo ważne.
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Ostatni czytałem, że generlanie pracodawca "płaci mi" 1/3 pensji więcej niż dostaję na pasku, a potem ja od niej też płacę 1/3 (to akurat wiem:). Może gdyby ta część po stronie pracodawcy była ciut mniejsza, wielu zdecydowałoby się wyjść z podziemia, bo jak rozumiem, ta właśnie nadpłata powoduje, że pracodawcy zatrudniają na czarno, a z strony pracownika motywem jest, że nie musi płacić swojej 1/3 i przez to więcej dostanie "na rękę".
Idąc tym tropem 3zł na rękę to w rzeczywistości 4,5 na pasku, a dla pracodawcy to 6 zł wydane na pracownika. Masakra... Nie dziwie się, że zatrudnianie na czarno jednak ma głębszy sens, bo doraźnie przynosi korzyści obu stronom (przy założeniu istnienia tzw ludzkiej, elementarnej uczciwości:)
wysiak [ Legend ]
mirencjum -->
"Dziwnie to brzmi jak sobie przypomnę te tysiące firm doprowadzonych do upadłości przez pseudo, dyżurnych prezesów. Ogromne zarobki nie związane z wynikami firmy. Firma bankrutuje, ale prezes bierze forsę jakby nigdy nic. Potem kolesie znajdują mu inną firmę i tak sobie panisko w kapitalizmie wygodnie żyję."
Piszesz o firmach panstwowych czy prywatnych?
Chociaz nie - roznica jest taka, ze tak zarzadzana firma panstwowa nie zbankrutuje - bo wszyscy beda do niej doplacac..:)
eJay [ Quaritch ]
Dziwnie to brzmi jak sobie przypomnę te tysiące firm doprowadzonych do upadłości przez pseudo, dyżurnych prezesów.
Wiesz czym się różni kapitalizm od socjalizmu? Jak firma upada to w kapitalizmie nie dokładasz do niej ani grosza - sprawę spieprzył szef i to on będzie mieć problem, bo źle zarządzał zasobami, ludźmi i pieniędzmi. W socjalizmie zaś "państwo" za wszelką cenę utrzymuje zakłady (nawet prywatne!) i preferuje w ten sposób nieudolność, lenistwo i cwaniactwo. Bo co spieprzy szef, to naprawi państwo z pieniędzy podatników.
Poza tym znajdź mi te "tysiące firm", które upadały w kapitalizmie, ale w normalnym, a nie regulowanym przez państwo...
gromne zarobki nie związane z wynikami firmy. Firma bankrutuje, ale prezes bierze forsę jakby nigdy nic. Potem kolesie znajdują mu inną firmę i tak sobie panisko w kapitalizmie wygodnie żyję.
O widzę, że mirencjum zaczyna przejawiać kompleksy, że nie jest kolesiem w garniturze i nie prowadzi firmy, że nie ma kolegów którzy zagwarantują mu stołki ;) Otóż te zjawisko jest typowe dla instytucji państwowych, bo firmy prywatne robią wszystko aby się utrzymać na plusie, są regulowane wewnętrznie przez właściciela (a nie przez państwo), który też stara się zarobić - jeżeli zbankrutuje to wypada z obiegu, rozumiesz?. To co państwowe nie jest nastawione na zysk, bo pełni funkcję publiczną. A co za tym idzie wszelkie straty pokrywają ludzie. Ale do takich wniosków trzeba dojść samemu, czytając kilka wybranych pozycji, a nie oglądając TVP INFO, TVN24.
Aha i najważniejsze - "firma państwowa" to oksymoron.
zapomnialem_stary_login--->
jeśli pracodawca przeznaczy 1500zł na dane stanowisko, a 600zł z tego musi odprowadzić na podatki, to dla pracownika zostanie 900zł. Dlatego rozsądny człowiek dogada się z pracodawcą, że za 1200 będzie pracował "na czarno", a ubezpieczenie będzie mu płaciło bezrobocie.
Nie wiem skąd wytrzasnąłeś te wartości. Jeżeli pensja 1500 zł na legalu oznacza 900 zł na rękę to w takim razie "na czarno" pracodawca powinien dać ok. 2000 zł, bo koszty pracy to około 170-200% wartości netto od kwoty pracownika.
Mirencjum twierdzi że praca "na czarno" to robienie z siebie niewolnika/frajera itd. Jak wobec tego nazwać "legalną" pracę, gdzie z miejsca trzeba oddać ze 40% swojej wypracowanej wypłaty na wszelkiej maści składki i podatki? Kto jest więc większym niewolnikiem- mirencjum biorący 60% do kieszeni, czy pracownik biorący 100% ustalonej kwoty do kieszeni?
Nie pisz tak bo mirencjum zaraz wyjedzie z argumentem, że on przynajmniej będzie mieć emeryturę i bezpłatną służbę zdrowia:) No a ja od 6 lat chodzę do prywatnej przychodni więc się nie znam ;)
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
Runnersan--> Ludzie nie pracują "na czarno" dlatego że takie mają hobby, ale dlatego że pracując "legalnie" byliby perfidnie okradani przez państwo, przez co zapewne w ogóle by nie pracowali. Po prostu by im się to nie opłacało- jeśli pracodawca przeznaczy 1500zł na dane stanowisko, a 600zł z tego musi odprowadzić na podatki, to dla pracownika zostanie 900zł. Dlatego rozsądny człowiek dogada się z pracodawcą, że za 1200 będzie pracował "na czarno", a ubezpieczenie będzie mu płaciło bezrobocie. Oczywiście że państwo na tym traci, ale tak jak mówię, nie jest to wynikiem tego że ludzie są z natury źli i chcą zrobić państwu na złość, ale że przeciwdziałają państwowym idiotyzmom, bronią się przed wyzyskiem urzędasów. Państwo oczywiście w ramach "przeciwdziałania" zatrudnianiu "na czarno", podniesie znowu składki, co spowoduje kolejną falę pracujących "na czarno" itd :) Mnie to zdumiewa że ludzie którzy tym sterują, nie zdają sobie z tego sprawy, albo nie chcą zdawać i ciągną z tego póki jeszcze ten chory system istnieje.
Mirencjum twierdzi że praca "na czarno" to robienie z siebie niewolnika/frajera itd. Jak wobec tego nazwać "legalną" pracę, gdzie z miejsca trzeba oddać ze 40% swojej wypracowanej wypłaty na wszelkiej maści składki i podatki? Kto jest więc większym niewolnikiem- mirencjum biorący 60% do kieszeni, czy pracownik biorący 100% ustalonej kwoty do kieszeni?
I jeszcze jedno- gdyby autor wątku pracował "legalnie", to pracodawca tak czy inaczej mógłby mu obciąć pensję gdyby chciał, a jako powód przedstawić np. zepsucie czy zniknięcie sprzętu- da się zrobić. W takiej umowie z pewnością byłoby zapisane że pracownik odpowiada za zniszczenie/kradzież sprzętu. I co najlepsze, autor nie mógłby odejść z pracy ot tak w jednej chwili, bo obowiązywałby go okres wypowiedzenia :)
Tymczasem tutaj chłopak w jeden dzień zobaczył że pracodawca robi go w konia i w drugi dzień poszedł sobie w pierony. Ja bym temu pracodawcy zrobił teraz na złość za takie potraktowanie ludzi, ale do tego wcale nie potrzeba przepisów i kodeksów :)
Powiem więcej- sam dość dawno temu miałem takiego pracodawcę, u którego byłem zatrudniony "legalnie" i gość mnie zwyczajnie oszukiwał. W chwili gdy powiedziałem że odchodzę on stwierdził że umowa zobowiązuje mnie do pracowania jeszcze przez tydzień- no i miał rację, zwłaszcza że nie byłem mu w stanie udowodnić oszustwa. Musiałem użyć szantażu żeby się od oszusta uwolnić w tym samym dniu. Gdybym pracował "na czarno", to bym po prostu poszedł do domu w dowolnej chwili i tyle.
Sizalus [ Senator ]
Zatrudnienie na czarno to najlepsza forma porozumienia na linii pracodawca - pracobiorca. Jest korzystna finansowo dla obydwu stron i nie trzeba ograniczać się do sztywnych reguł narzuconych przez państwo w kodeksie pracy.
mirencjum [ operator kursora ]
eJay --> Wiesz czym się różni kapitalizm od socjalizmu? Jak firma upada to w kapitalizmie nie dokładasz do niej ani grosza - sprawę spieprzył szef i to on będzie mieć problem, bo źle zarządzał zasobami, ludźmi i pieniędzmi.
Dziwne, bo ja słyszałem o ogromnych dopłatach ratujących prywatne banki, firmy motoryzacyjne. Dlaczego po "socjalistycznemu" ratowali je pieniędzmi państwowymi, a nie po kapitalistycznemu ogłosić plajtę. Jakiś wybiórczy ten kapitalizm, jak jest potrzeba, to szybko farbuje się na socjalizm, jak są zyski, to przebranie w kapitalistyczny garnitur.
Przykład socjalizmu w kapitalizmie z naszego podwórka:
"...Ustawa zakłada m.in. przyznawanie pomocy finansowej i rządowych gwarancji firmom dotkniętym przez spowolnienie gospodarcze. Skorzystać z tego mogą firmy, których przychody w ciągu trzech miesięcy spadną o 25 proc."
Juanhijuan [ Hawkeye ]
mirencjum ---> bo mówimy o kapitalizmie w pełnym tego słowa znaczeniu, a nie o polskim, wybiórczym "kapitalizmie".
Runnersan [ Generaďż˝ ]
zapomniałem_stary_login---> Generalnie tak jest, jak mówisz, poza jedną rzeczą. To nie mityczne Państwo płaci składki papierowym bezrobotnym, tylko wszyscy, którzy pracują legalnie.
Wpadliśmy niestety w pułapkę i tylko radykalne zmiany mogą nas wyrwać z tego koła, które powoduje nic poza zwiększaniem składki pobieranej od legalnych i zwiększaniu się liczby pracujących na czarno. Ja niestety jestem niewolnikiem z 70% pensji (na razie zabierają nam 30%, nie 40%) i jak widzę mój pasek to odzywa się we mnie dziki ryk widząc szalone kwoty, które co miesiąc pobiera się z mojej pensji. Tak ostatnio się zastanawiałem i mi wyszło, że chętnie poznałbym urzędnika, któremu co miesiąc odprowadzam pensję. Może jakiś fajny człowiek z niego...
eJay [ Quaritch ]
Dziwne, bo ja słyszałem o ogromnych dopłatach ratujących prywatne banki, firmy motoryzacyjne.
Mówisz do słupa, a słup jak d... I tyle w tym temacie. Czytaj ze zrozumieniem.
Przykład socjalizmu w kapitalizmie z naszego podwórka
Tam gdzie państwo ingeruje w mechanizmy rynkowe tam kapitalizmu nie ma. W Polsce rynek jest regulowany przez państwo, wolność gospodarcza ogranicza się do założenia firmy w wybranej branży, która jest prawnie uzasadniona przez urzędników (dlatego np. nie możesz być firmą zajmującą się importem marihuany z Boliwii). Przy kapitalizmie rzadko która firma potrzebuje pomocy państwa (bo nie jest zarzynana opłatami i podatkami), a jak umiera to selekcją naturalną.
I jeszcze wzmianka o długach naszych dzieci, prognozach finansowych i kryzysie -
Jeśli widzicie polityka (ewentualnie ministra), który z uśmiechem na twarzy mówi, że deficyt jest taki a śmaki i że jest ok, nie ma się czego martwić i reagujecie tak jak on to jesteście w grrrrubym błędzie...
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
Runnersan--> obawiam się że zabierają jednak gdzieś tak ze 40%, bo do Twojego ZUSu dopłaca jeszcze pracodawca, czyli jego koszty są większe niż Twoja płaca brutto. A przecież to Ty pracujesz na koszty pracodawcy. Oto przykład na podstawie kalkulatora płacowego z internetu (bez brania pod uwagę kwoty wolnej od podatku, bo i tak najpierw trzeba go zapłacić żeby później ewentualnie część oddali):
Wynagrodzenie brutto: 2000zł
Do ręki dostajesz: 1413,48zł
Rzeczywisty koszt pracodawcy: 2336,20zł
Tylko o tym że pracodawca dopłaca jeszcze do pensji brutto, 90% ludzi nie wie. Nawet gdyby to było 30%, tak czy inaczej jest to złodziejstwo w biały dzień.
Da się trochę to wszystko poomijać zakładając swoją działalność i wrzucając w koszty wszystko co popadnie, nawet jeśli świadczy się pracę zwyczajnie na etacie. Np. rozdać rodzince pracującej na etatach dane swojej firmy i jak tankują to niech biorą faktury. Na ten przykład moja dziewczyna wydaje ok 1000zł miesięcznie na paliwo jak dojeżdża do pracy. To już może być 1000zł mniej do rozliczenia podatku dochodowego od firm, czyli 190zł zostaje w kieszeni. 190x12 miesięcy daje 2280 rocznie, czyli mamy wyjazd na wakacje gratis. Do tego odliczanie VATu, ale z tym co miesiąc się zmieniają przepisy, więc nawet nie wiem jakie są aktualne. Można też kupić zwykły karton mleka na fakturę i wrzucić to w koszty jako mleko do kawy dla kontrahentów- nikt nie udowodni że tak nie jest- takich artykułów które kupuje się na co dzień, a jednocześnie można nimi karmić kontrahentów jest w miesiącu całkiem dużo :) Oczywiście dochodzą koszty rozliczania tego wszystkiego, ale to robi księgowa, która na pewno weźmie za to mniej niż zostanie w kieszeni, więc ostatecznie się opłaci.
Runnersan [ Generaďż˝ ]
A to to wiem, myślałem, że liczysz to co płaci pracownik.