GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

przyjaźń damsko-męska

03.07.2010
16:10
[1]

krystian20 [ Junior ]

przyjaźń damsko-męska

Po wczorajszym dniu już wiem że taka przyjaźń nie istnieje, więc tak dwa lata temu poznałem dziewczynę na imprezie, od początku wiedziałem że ja się jej nie podobam i ona też mi się nie podobała, ale i tak ze sobą gadaliśmy i się zaprzyjaźniliśmy , sytuacja się zmieniła kiedy rok temu poznałem kolejną dziewczynę, ale z nią później zacząłem chodzić, moja przyjaciółka i tak mi pomagała, dawała rady i tak ten związek przetrwał aż do ubiegłego tygodnia;/ wczoraj się spotkałem z moją przyjaciółką i ona wtedy wyznała mi miłość i że czekała te dwa lata na mnie i potem nawet nie wiem w jakim momencie zaczęliśmy się całować, ale potem ją odepchnąłem i powiedziałem że nas zawsze będzie łączyć przyjaźń i nic więcej. Ona powiedziała mi, że nie będzie przeze mnie cierpieć i że nie chce mnie już więcej widzieć. Nie potrafię teraz tylko zrozumieć co ona sobie myślała, i jeżeli się przyjaźniliśmy to tak nagle chcą ją przerwać. Przecież ona nawet mi się nie podoba, zawsze traktowałem ją jak przyjaciółkę i nic więcej, bardzo ją lubię, szkoda że ona to zepsuła.

03.07.2010
16:14
[2]

ma_ko [ Fanboy Sony ]

spoiler start
PROWOKEJSZYN!!!
spoiler stop

03.07.2010
16:15
smile
[3]

zarith [ ]



widac za przystojny jestes:p

03.07.2010
16:18
[4]

szymon_majewski [ Legend ]

Kobiet nigdy nie zrozumiesz. Mi sie caly swiat zawalil bez wiekszego powodu. Widocznie zadzialala zwyczajna kobieca zazdrosc. Kiedy zobaczyla ze ona sie toba interesuje, uznala ze moze to wykorzystac, bo stales sie w jej oczach bardziej wartosciowy i atrakcyjny. Teraz liczy na to ze pojdziesz ja przeprosic i bedziecie razem.

Nie twierdze ze tak jest, moze byc zupelnie inaczej. Mogla po prostu chciec poznac cie przez ten czas, sprawdzic jakie masz zalety, wady, cechy charakteru i moze po prostu przemyslala sobie wiele rzeczy i uznala ze bedziesz jej idealnym partnerem.

03.07.2010
16:19
[5]

krystian20 [ Junior ]

no może i masz rację tylko w sens, że ja ją lubię bardzo ale mi się nie podoba, nie patrzę na nią jak na moją byłą dziewczynę, tylko na przyjaciółkę, mogę ją przeprosić, ale co w takim razie powinienem jej powiedzieć?

03.07.2010
16:23
[6]

ewelinka6655 [ Chor��y ]

nie myśl sobie tylko że wasze relacje będą takie same jak tydzień temu, teraz może być tylko napięcie między wami i nic więcej, to KONIEC waszej przyjaźni

03.07.2010
16:25
smile
[7]

Soulcatcher [ end of winter ]

Oczywiście że przyjaźń damsko - męska nie istnieje :), jesteśmy odrębnymi gatunkami. Wspólne przebywanie razem jest nie do zniesienia dla każdej ze stron i jedyne co go usprawiedliwia to sex.

03.07.2010
16:26
[8]

grish_em_all [ Legend ]

Krystian --> są dwie opcje:

1. To nigdy nie była prawdziwa przyjaźń - w takim układzie nie ma czego żałować
2. Między wami jest prawdziwa przyjaźń - wtedy daj dziewczynie trochę luzu, zrozumie parę spraw i sytuacja wróci do normy. Każda przyjaźń musi przetrwać próbę czasu, być może to jest właśnie wasza?

Soul --> cool story bro :D

03.07.2010
16:44
[9]

szymon_majewski [ Legend ]

Tak jak juz grish powiedzial - jesli jest rozsadna i naprawde serio to traktowala, to zrozumie twoja decyzje i zostaniecie dalej przyjaciolmi. Skoro nie chcesz byc z nia to innego wyjscia nie ma

03.07.2010
17:16
smile
[10]

Alltair [ Pretorianin ]

Soulcatcher ---> Istnieje ;) Mam dobrą przyjaciółkę , przebywanie z nią jest do zniesienia bez żadnych uprawnień.

03.07.2010
17:30
[11]

WheZY [ Niepoprawny Romantyk ]

No miałem podobną sytułację, i też Ci napisze - Kobiet za życia nie rozkminisz...

03.07.2010
17:31
[12]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Istnieje, istnieje.
Może być zarówno platoniczna jak i okresowo z sexem.

03.07.2010
17:44
[13]

promyczek303 [ sunshine ]

Krótko: przyjaźń damsko - męska ISTNIEJE.
Komu nie udało się doświadczyć niech żałuje :)

03.07.2010
17:47
smile
[14]

Apocaliptiq [ Legend ]

Potwierdzam :)

03.07.2010
17:54
smile
[15]

Fett [ Avatar ]

Istnieje dopóki partner/ka się o niej nie dowie :P

03.07.2010
17:55
smile
[16]

MajkelFPS [ Frag Per Second ]

[13] Potwierdzam :)

Przez 3 lata w gimnazjum zaprzyjaźniłem się z dziewczyną, i nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek spotkania szkolnego bez niej. Dusza towarzystwa:)
Przyjaźń- nic więcej;)


A co do [1], szkoda. W moim przypadku też tak było. Przez pierwsze 2 lata gimnazjum gadałem z dziewczyną(ładna i czarująca że po prostu wyrywa z kapci). No i pewnego pięknego dnia doszło do magicznego "Kocham Cię" i tak jakoś wyszło, że przyjaźń przerodziła się w coś głębszego.

IMO, przegiąłeś sprawę, wybrałeś chyba najgorsze rozwiązanie z możliwych. Ale to Twój wybór. Przez jedno głupie potem ją odepchnąłem i powiedziałem że nas zawsze będzie łączyć przyjaźń i nic więcej. zepsułeś (Wg. mnie) naprawdę fajną znajomość.

03.07.2010
18:00
[17]

grish_em_all [ Legend ]

Fett --> pierdoły gadasz :P Ja z przyjaciółką i jej narzeczonym często się spotykamy w trójkę, on wie jakie są między nami relacje i wszystko jest git :) A jak wiatry będą dla mnie pomyślne to i może w czwórkę się będziemy widywać, bo zacząłem się ostatnio spotykać z dziewczyną, już jej powiedziałem że mam przyjaciółkę i ona nie widzi w tym nic złego :)

03.07.2010
18:02
smile
[18]

Devilyn [ Storm Detonation ]

Krótko: przyjaźń damsko - męska ISTNIEJE.

Wśród gejów.

spoiler start
Joke
spoiler stop

03.07.2010
18:10
[19]

Fett [ Avatar ]

girsh - gorzej gdybyś to najpierw poznał dziewczynę, a dopiero później przyjaciółkę :P

03.07.2010
18:11
[20]

promyczek303 [ sunshine ]

Fett --> Ja mam chłopaka, On ma dziewczynę. Wszyscy w 4 się razem przyjaźnimy już któryś rok z kolei. Nigdy też nie było żadnych problemów z tego powodu ze strony naszych "drugich połówek" :)

03.07.2010
18:12
smile
[21]

grish_em_all [ Legend ]

Fett --> nie ma co rozprawiać "co by było gdyby" :) Może i tak jak mówisz, może odwrotnie, kto to może wiedzieć :)

03.07.2010
18:19
smile
[22]

Siepet [ Generaďż˝ ]

promyczek -> Twój chłopak ma 2 dziewczyny? :D

03.07.2010
18:21
smile
[23]

promyczek303 [ sunshine ]

On ma dziewczynę

On w sensie mój przyjaciel, nie chłopak ;]

03.07.2010
18:21
smile
[24]

grish_em_all [ Legend ]

Siepet --> o Ty niedomyślny :P "On" to Promyczka przyjaciel :) Teraz jaśniej? :)

03.07.2010
18:29
[25]

@@@ [ Generaďż˝ ]

promyczek303 <-- Tylko tak ci się wydaje. Facet może być twoim przyjacielem tylko jeśli:
a) jest gejem
b) nie jesteś dla niego atrakcyjna
c) spotyka się z kimś, kto jest dla niego 10^8 razy bardziej atrakcyjny niż ty.

We wszystkich pozostałych pozostałych sytuacjach chodzi o seksualność. Czyli reasumując jak wynika z tych wyjątków, przyjaźń damsko-męska istnieje, ale biorąc pod uwagę co zawierają te warunki to de facto nie istnieje.

03.07.2010
18:34
smile
[26]

grish_em_all [ Legend ]

Bzdury kolego :) Pokażę na moim przykładzie:

a) nie jestem gejem
b) moja przyjaciółka jest śliczną dziewczyną w moim guście
c) jestem sam

Jeszcze jakieś pytania?

03.07.2010
18:35
[27]

promyczek303 [ sunshine ]

@@@ --> więc w tym przypadku musi to być b i c. Chociaż nie. Tylko b. Bo z dziewczyną spotyka się około 3 lata a przyjaźnimy się 21 rok :)

Czasem dziwi mnie, że tak trudno to zrozumieć. Nasi rodzice się przyjaźnią od czasów szkolnych, nasze mamy były w tym samym czasie w ciąży (urodziłam się 2 tyg wcześniej) więc znamy się od urodzenia. Większość czasu spędziłam z nim w dzieciństwie - wspólne wakacje, weekendy, nawet w święta się spotykaliśmy - jak już rodzina się rozjechała - żeby złożyć sobie życzenia...
Więc wkurza mnie jak ktoś mi wmawia, że musi być tak, że on na mnie leci albo ja na niego, 'bo nie ma innej opcji'. Owszem - jest :P

Wiem, ze każdy ma na to swój pogląd, którego nawet nie będę próbowała zmienić. Wiem też że w 98% 'przyjaźń' damsko męska kończy się katastrofą. Dlatego mówię, że Ci, których taka przyjaźń nie spotkała wiele tracą :)

03.07.2010
18:39
[28]

Kharman [ ]

grish_em_all -->

c) pytanie brzmi czy ona jest sama...

03.07.2010
18:41
smile
[29]

dresX94 [ Happy Bóbr ]

Bzdury kolego :) Pokażę na moim przykładzie:

a) nie jestem gejem
b) moja przyjaciółka jest śliczną dziewczyną w moim guście
c) jestem sam



W takich przypadkach nigdy to nie jest do końca przyjaźń :)

03.07.2010
18:42
[30]

@@@ [ Generaďż˝ ]

grish_em_all <-- Okłamujesz sam siebie :)

03.07.2010
18:45
[31]

grish_em_all [ Legend ]

Kharman --> aktualnie nie, ale przez większy czas naszej znajomości była :)

dres --> ależ jest, musisz mi uwierzyć na słowo, bo przecież nie przyciągnę tu przyjaciółki specjalnie po to żeby to ze swojej strony potwierdziła ;)

@@@ --> wybacz szczerość, ale chrzanisz waść :)

03.07.2010
18:50
[32]

Kharman [ ]

grish_em_all --> czyli to ty robisz za brzydala z bogatym wnętrzem... widać w końcu to dostrzegła tylko jewszcze zapomniała ci powiedzieć...

03.07.2010
18:55
[33]

grish_em_all [ Legend ]

Niezrozumiałe dla mnie jest jak to ludzie nie potrafią pojąć że dwoje ludzi może zwyczajnie nadawać na tych samych falach i świetnie się dogadywać. Płeć tutaj absolutnie nic nie zmienia, a wręcz przeciwnie, jest wartością dodaną, bo zyskuje się dwa punkty widzenia które się nawzajem uzupełniają. No ale cóż, mogę się tylko domyślać dlaczego co niektórzy są tak zatwardziali w swoich mylnych przekonaniach.

03.07.2010
19:02
[34]

@@@ [ Generaďż˝ ]

grish_em_all <-- Być może należysz do tego promila ludzkości, który nie funcjonuje zgodnie z zasadami natury. Czyli co, jeśli stanęłaby przed tobą naga i chciała pójść do łóżka to odmówiłbyś, argumentując to tym, że nie chcesz zniszczyć tej głębokiej i bezinteresownej przyjaźni, jaka między wami istnieje ? Jeśli tak, to ok. Pewnie tak stwierdzisz, ale nawiasem mówiąc nie życzę ci tej sytuacji, bo zawiódłbyś się na swoich przekonaniach.

03.07.2010
19:07
[35]

grish_em_all [ Legend ]

jeśli stanęłaby przed tobą naga i chciała pójść do łóżka to odmówiłbyś, argumentując to tym, że nie chcesz zniszczyć tej głębokiej i bezinteresownej przyjaźni, jaka między wami istnieje ?
Na szczęście nie muszę się nad tym zastanawiać, bo do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie :)

Nie do końca rozumiem co masz na myśli z tymi zasadami natury. Czy jest gdzieś napisane że mężczyzna nie może się przyjaźnić z kobietą? Jakieś prawo natury, boskie lub ludzkie tego zabrania? Nie.

03.07.2010
19:10
[36]

jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]

Ale jest prawo natury, które mówi, że mężczyzna czuje sam z siebie chęć bliskości z kobietą. A z tym łączy się wiele tak'ów i nie'tów.

03.07.2010
19:11
smile
[37]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

grish_em_all -- > to jezt tzw. Prawo Penisa.

03.07.2010
19:11
[38]

grish_em_all [ Legend ]

Zgoda, święta prawda. Tyle że ta bliskość może mieć różne oblicze, co sam widzę na co dzień na własne oczy :)

Juan --> nie znam, mogę prosić o link do źródła? :)

03.07.2010
19:14
[39]

Kharman [ ]

grish_em_all --> nie wiem jak ty ale osobiście widzę mało sensu w budowaniu związku z kimś kto mnie nie rozumie i nie mogę się z nią dogadać... jak dla mnie nadawanie na tych samych falach itd itp to bardzo dobra podstawa bo istnieje duża szansa że nie znudzi się wam jak się okaże że grawitacja wygrywa z cyckami, a libido dwudziestolatka to przebrzmiała pieśń...

03.07.2010
19:16
[40]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

grish_em_all ---> źródłem jest życie.

Prawdę mówiąc to zgadzam się z Tobą, że taka przyjaźń może istnieć. Nie wierzę natomiast w przyjaźń po związku, tzn. że przez pewien okres czasu z kimś byłem, ale niestety rozstajemy się w pokojowej atmosferze i postanawiamy zostać "przyjaciółmi"

03.07.2010
19:19
[41]

grish_em_all [ Legend ]

Kharman --> zgadzam się z tym co napisałeś, masz rację. Dwie osoby żyjące w związku muszą się dobrze dogadywać, co z drugiej strony nie wyklucza faktu, że dwie osoby mogą się dobrze dogadywać nie będąc ze sobą. Każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem :)

Juan --> przyjaźń po związku to zupełnie inna historia, w tej kwestii się nie wypowiadam bo mój przypadek do nich nie należy. Mi osobiście trudno jest sobie coś takiego wyobrazić, chociaż mój były kierownik może być w tym momencie przykładem/wyjątkiem od reguły (zależnie od interpretacji) gdyż jest rozwodnikiem, a ze swoją byłą żoną cały czas utrzymuje kontakt i są na przyjacielskiej stopie. Tyle że szczegółów żadnych nie znam, więc nie wiem czy jest w 100% tak jak piszę.

03.07.2010
19:22
[42]

NeroTFP [ Senator ]

Moim zdaniem wierzenie w przyjaźń damsko-męską, to każdego indywidualna kwestia. Jedni potrafią to zrobić, a inni nie. Sam miałem przez kilka lat przyjaciółkę. Z początku było pomaganie sobie wzajemnie, wyżalanie się i ogólnie życie w dobrej przyjaźni. Z czasem, gdy znałem już ją na amen, to w momencie, gdy ona straciła chłopaka, zacząłem myśleć o niej w charakterze partnerki, w charakterze seksualnym. Przyjaźń się skończyła, kontakt się urwał i wiem teraz, że to przyjaźń nie była.

Dlatego myślę, że jedni potrafią przyjaźnić się z kobietą i oddzielać ją od sfery seksualnej, a inni nie. Nie jest to żadna wada, czy zaleta. Po prostu, moim zdaniem jeden jest tak skonstruowany, a inny inaczej.

To co już powiedział Kharman. Dla mnie też podstawą udanego związku jest dobre dogadywanie się, nadawanie na tych samych falach. To poprzez rozmowę buduje się zaufanie. Myślę, że kobiecie jest łatwiej przyjaźnić się z facetem, niż jemu z nią.

EDIT: Dla przykładu, ja nie potrafiłbym się przyjaźnić z kobietą. Prędzej, czy później zaczynam myśleć o niej w charakterze potencjalnej partnerki. Znam jednak osoby, które już masę czasu wytrwali w przyjaźni damsko-męskiej.

03.07.2010
19:22
[43]

micmur13 [ Generaďż˝ ]

jak się myśli dupą, albo fi*tem to tak już jest...

03.07.2010
19:22
[44]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

Albo "każdy palindrom jest symetryczny, nie każda symetryczna cząsteczka jest palindromem" - ostatnio na egzaminie się dowiedziałem.

Wracając do tematu, w związku trzeba nadawać na tych samych falach, jeśli związek ma być trwały, chyba że mówimy o związkach, w których motorem napędowym jest seks, wtedy wygląd się liczy i cierpliwość, bo każda Pamela się wkrótce nudzi...

03.07.2010
19:29
smile
[45]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Wy fajnie próbujecie wszystkie ewenementy i wyjątki życia władować w wasze czarno-białe poglądy.

Przyjaźń damsko-męska istnieje tak samo jak istnieją ludzie o trzech głowach i czterech rękach. Jest, ale widzieli ją nieliczni.

03.07.2010
19:34
[46]

grish_em_all [ Legend ]

Myślę że Nero dorzucił coś o czym do tej pory nikt nie wspomniał - że to jest kwestia indywidualna. Jeden będzie potrafił się przyjaźnić z kobietą, inny nie. Jedna będzie potrafiła traktować faceta jak brata, inna nie. Sto procent racji. Nie wiem tylko, dlaczego niektórzy z drugiej grupy, którzy po prostu są tak usposobieni, mają taki a nie inny charakter, że nie potrafią się przyjaźnić z człowiekiem przeciwnej płci, chcą całemu światu powiedzieć ogólne i nieprawdziwe "Taka przyjaźń nie istnieje i tyle". To nieprawda moi drodzy, to tak jakbym ja teraz powiedział że się niemożliwym jest skoczyć wzwyż 2 metrów tylko dlatego, że ja tego nie potrafię zrobić :)

03.07.2010
19:42
[47]

dresX94 [ Happy Bóbr ]

Nie wiem tylko, dlaczego niektórzy z drugiej grupy, którzy po prostu są tak usposobieni, mają taki a nie inny charakter, że nie potrafią się przyjaźnić z człowiekiem przeciwnej płci, chcą całemu światu powiedzieć ogólne i nieprawdziwe "Taka przyjaźń nie istnieje i tyle". To nieprawda moi drodzy



Przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną istnieje ale w większości przypadków jest tak jak opisał kolega w [25] oraz Ty w [26] z tą różnicą, iż w tego typu przypadku zwykle chce się czegoś więcej od drugiej osoby

03.07.2010
19:46
[48]

grish_em_all [ Legend ]

Pewnie masz rację, mi chodzi tylko o to, że to "zwykle" wcale nie oznacza "zawsze" co szanowny @@@ próbował mi kłaść do głowy ;)

03.07.2010
19:59
[49]

@@@ [ Generaďż˝ ]

grish_em_all <-- Zacząłeś tu mieszać do sprawy kobiety, więc muszę od razu coś wyjaśnić. Przyjaźń damsko-męska nie istnieje z punktu widzenia mężczyzny, ze strony kobiety natomiast jak najbardziej. Nie bez powodu jednym jednym z kryteriów podziału meżczyzn przez mózg kobiety jest potencjalny partner <--> przyjaciel. Nie chcę się tu bardziej zagłębiać w psychologię. Zainteresowani na pewno znajdą odpowiednie pozycje w bibliotece lub księgarni.

03.07.2010
20:05
[50]

grish_em_all [ Legend ]

Przyjaźń damsko-męska nie istnieje z punktu widzenia mężczyzny

Stań ze mną twarzą w twarz i powiedz mi to prosto w oczy. Wyśmieję Cię :) Masz rację, nie zagłębiaj się ani w psychologię, ani w nic innego, bo i tak mnie nie przekonasz. Ja wiem co mnie łączy z moją przyjaciółką i potrafię to nazwać. Jest to przyjaźń. Czy Ci się to podoba czy nie, czy jest to gdzieś w książkach czy nie - gdzieś to mam jednym zdaniem.

03.07.2010
20:07
[51]

rzaba89nae [ WTF!? ]

To się do niej nie odzywaj, wróci. A potem powiedz jej, że powinna się cieszyć, że ma prawdziwego przyjaciela, a nie kolesia, który udawał miłość by sobie zamoczyć i potem ją spławić.

03.07.2010
20:08
[52]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

Czyli jeśli nie chce "puknąć" swojej przyjaciółki to jestem gejem ? Czy nie istnieje coś takiego jak oddanie drugiej osobie i pozostanie monogamicznym ?
Jestem w szczęśliwym w związku i nie chodzę ciągle pełen desperacji do rozprzestrzeniana swoich plemników w kierunku każdej osoby płci przeciwnej, wygląda na to, że jestem nienormalny ?

03.07.2010
20:10
smile
[53]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Baj-de-łej - Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego że uczucia które nazywacie miłością, przyjaźnią, czy nienawiścią każdy odbiera inaczej? Mam na myśli to, że to co Ty nazywasz przyjaźnią, ktoś inny nazwie koleżeństwem, a to co ktoś nazywa miłością, dla innego będzie zauroczeniem i takie tam farmazony? Dlatego nigdy się nie dogadacie : )

03.07.2010
20:10
[54]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]

@@@ i inni

Nie wmawiajcie facetowi na podstawie swoich doświadczeń że wiecie lepiej od niego, co łączy go z przyjaciółką. Różni ludzie są na świecie :)

03.07.2010
22:47
[55]

Kharman [ ]

pooh_5 --> ależ nie wmawiam mu co go łączy z przyjaciółką, jedynie luźno teoretyzuję co też może łączyć przyaciółkę z nim.

03.07.2010
22:55
smile
[56]

mountek [ Centurion ]

Jeżeli miałbym ładną, miłą i fajną przyjaciółkę to pewnie chciałbym żeby była moją dziewczyną? Chyba proste? Przyjaźń damsko męska nie istnieje... większość przypadków polega na tym, że jedna osoba uważa drugą za przyjaciela/ przyjaciółkę, a druga kocha się w tej pierwszej...

03.07.2010
23:02
[57]

Raziel [ Action Boy ]

ta cała teoria o nie istnieniu takiej przyjaźni została chyba wymyślona przez jakiś seksoholików:D

Potrafię zrozumieć, że jeśli dwoje atrakcyjnych ludzi odmiennej płci się przyjaźni, to jednemu z nich na 100% przyjdzie do głowy "fantazja" o seksie z tą osobą. Jednakże człowiek to przecież nie tylko narząd rozrodczy:P to, ze faceci są "zawsze gotowi" to chyba jest oczywiste, ale poza tym mają jeszcze rozumy, a co za tym idzie wartości i cele. Jeśli więc przyjacielowi przychodzą czasem takie "kosmate" myśli nie oznacza to, że będzie dążył do wcielenia ich w życie.

Dlatego jestem zdania, że nie ma na to reguły. W niektórych przypadkach taka przyjaźń jest faktycznie niemożliwa, ale nie wynika to z jakiejś z góry narzuconej reguły, a raczej z indywidualnej, unikalnej sytuacji.

03.07.2010
23:02
[58]

grish_em_all [ Legend ]

mountek --> To że Ty czegoś nie dostrzegasz, to nie znaczy wcale że tego nie ma. Najwyraźniej należysz do tej drugiej grupy ludzi o których pisałem, do tych którzy sobie nie wyobrażają przyjaźni damsko-męskiej. Ja natomiast należę do jednego z tych szczęśliwców, którzy nawet nie muszą sobie takiego czegoś wyobrażać, bo zwyczajnie mają to na co dzień :)

03.07.2010
23:10
smile
[59]

Blaster85 [ The Truth Is Out There ]

imo przyjażn damsko-męska istnieje w przypadkach:
1) do momentu aż jedno z przyjaciół znajdzie "drugą połówke"
2) nie chcemy sie wiazać z dziewczyna/chłopakiem bo nas nie pociaga a potem patrz pkt.1
3) przyjacielski sex nie jest zły ;]

03.07.2010
23:26
[60]

Pshemeck [ Legend ]

Dodam podpunkt 4 ) Jesli znamy osobe od urodzenia :D

Mam przyjaciolke, znam ja od zawsze i jest ok :) Patrzy sie na taka osobe jak na siostre/brata... po prosty :)

03.07.2010
23:35
[61]

@@@ [ Generaďż˝ ]

grish_em_all <-- Nie martw się, nabierzesz doświadczenia życiowego i może kiedyś przekonasz się, że nie trzeba być astronautą, aby stwierdzić, że ziemia nie jest płaska ani pojechać do Chin, żeby uwierzyć w Chiński Mur. Fajnie jest przypisywać sobie wyższe uczucia związane z wyjątkowością i inteligencją ludzkiego gatunku, ale i tak wszystko sprowadza się do tego jak zaprogramowała nas natura. Niektórzy potrzebują mniej, niektórzy więcej czasu, a nie niektórzy nigdy nie dojdą do pewnych wniosków. W każdym razie wszystkim tak mocno pewnym swoich damskich przyjaźni NIE życzę, aby któregoś dnia musieli na nowo konstruować swoje poglądy.

03.07.2010
23:40
[62]

Shoggoth [ Stairway to Heaven ]

[25] Potwierdzam!

grish_em_all --> wyjątek potwierdza regułę.

Nadawanie na tych samych falach to dobry grunt do budowania związku.

03.07.2010
23:46
[63]

mos_def [ Senator ]


Nie mogles jej odepchnac dopiero po tym jak sie przespaliscie?
I tak, i tak cie znienawidzi...

03.07.2010
23:47
[64]

grish_em_all [ Legend ]

@@@ --> Dobra stary, wrzuć na luz bo i tak mnie nie przekonasz. To tak jakbym powiedział Ci że mój samochód jest zielony, a Ty próbowałbyś mi z uporem maniaka wcisnąć że nie mam racji, że on jest czerwony, bo widziałeś taki sam na mieście i był czerwony, więc mój też musi być. I nawet gdybym pokazał Ci zdjęcia, dalej upierałbyś się że on nadal jest czerwony, bo tak. Sam przyznasz że taka dyskusja jest zupełnie pozbawiona sensu.

Shoggoth --> fakt, to dobry grunt, ale do budowania nie tylko związków, ale również innych form więzi międzyludzkich

03.07.2010
23:49
smile
[65]

Shoggoth [ Stairway to Heaven ]

Przeceniasz się. Pamiętaj, że jesteś tylko człowiekiem nie pozbawionym zwierzęcych odruchów :P

03.07.2010
23:53
[66]

kubinho12 [ Gooner ]

grish - pogodziłeś się z tym, że nie jest dla Ciebie czy tak w 100% Cię nie kręci ona jednak?

03.07.2010
23:54
[67]

grish_em_all [ Legend ]

Shoggoth --> Uwierz mi, przez te lata co się znamy było już milion okazji żeby te odruchy mogły dać znać o sobie i jakoś nic złego się nie stało :) A nadawanie na tych samych falach przyczyniło się tylko do zacieśnienia zwykłej z początku znajomości do relacji niemal brat-siostra :)

kubinho --> que?

03.07.2010
23:58
[68]

Rezor [ NIN ]

A w przypadku gdy:

znajomość wchodzi w etap związku, kończy się i przechodzi w etap (umowny) przyjacielski - czy wtedy Ci ludzie są dla siebie faktycznie przyjaciółmi? czy też może resztki fascynacji druga osobą powodują chęć ciągłego kontaktu?

03.07.2010
23:59
[69]

Shoggoth [ Stairway to Heaven ]

Czyli punkt 2 który jest troszkę niejednoznaczny. Dziewczyna jest ładna więc podciągasz to pod atrakcyjność. Ale tutaj chodzi o atrakcyjność w sensie czy ona Cię pociąga.

Rezor --> jeśli się sobą znudzą to pewnie mogą zostać przyjaciółmi.

04.07.2010
00:04
[70]

@@@ [ Generaďż˝ ]

grish_em_all <-- Stary, ja cię do niczego nie przekonuję. Sam się przekonasz na pewnym etapie życia :)

04.07.2010
00:24
[71]

Raziel [ Action Boy ]

widzę, że @@@ to jakiś prawdziwy mędrzec :D

z tego co piszesz wynika tylko jedno - to nie grish_em_all musi nabrać doświadczenia tylko ty, mój drogi. Twoje wielkie teorie odnośnie rzekomej natury człowieka można powalić bardzo prosto - człowiek to nie zwierzę, a to że teraz piszesz sobie na forum w internecie siedząc przed komputerem zawdzięczasz temu, że nie dla wszystkich głównym celem w życiu jest sobie poużywać z drugą osobą:D

zatem zacznij używać mózgu, a nie tylko penisa, a wnet ujrzysz nowe możliwości:D

04.07.2010
00:40
smile
[72]

kubinho12 [ Gooner ]

Tak myślałem, że będzie nie zrozumiałe, mój błąd :)

Po prostu odnośnie Twojego przypadku nasunęły mi się dwa skojarzenia, albo ta przyjaciółka naprawdę Cię nie pociągała i nie pociąga, albo jakaś siła wyższa Tobą kierowała i nie chciałeś z nią spróbować niczego więcej. Jednak w przeciwieństwie do naszego guru w tym wątku, wierzę, że taka przyjaźń jest możliwa. Co prawda ja akurat nie jestem do tego zdolny. Tym bardziej, że jedyny taki prawdziwy przypadek to chęć spróbowania przyjaźni z dziewczyną, z którą kręciłem przez pewien czas. Nie rozstaliśmy się dlatego, że nam nie wyszło czy coś, bo było zajebiście, kontakt był po prostu genialny i rozumieliśmy się bez słów. Jednak to nie jest tak istotne teraz. Po prostu czasami tak się nie da, tym bardziej jak jest się singlem. Wiem, że to moja wina i może kiedyś jeszcze spróbuję, ale sam nie wiem czy chcę się zadręczać na dobrą sprawę.

04.07.2010
00:57
[73]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Raziel - @@@ może trochę się zapędził, ale w jednym punkcie na pewno ma rację - jeśli facet mówi, że ma przyjaciółkę (btw. zawsze będę uważał, że brzmi do niezwykle durnie) i że jest śliczna, to znaczy, że mu się podoba. Stąd z jego strony zawsze będzie bardziej lub mnej uświadomony podtekst seksualny. No chyba, że chodzi o przyjaźń, gdzie podstekst seksualny jest na porządku dziennym. Wtedy najbardziej można mówić o przyjaźni :) Może bardziej o zażyłej znajomości, bo słowo "przyjaźń" teraz każdy może interpretować na sto sposobów. Dla jednego będą to wspólne wypady i spotkania w wolnym czasie, dla innych mocna zażyłość, pomoc i kontakt każdego dnia, jak w rodzinie (no i wszelkie formy pośrednie).

04.07.2010
10:17
[74]

grish_em_all [ Legend ]

Po prostu odnośnie Twojego przypadku nasunęły mi się dwa skojarzenia, albo ta przyjaciółka naprawdę Cię nie pociągała i nie pociąga, albo jakaś siła wyższa Tobą kierowała i nie chciałeś z nią spróbować niczego więcej.

Masz sporo racji :) Skłaniałbym się do wersji że w moim przypadku ma miejsce druga sytuacja. Tą "siłą wyższą" można nazwać fakt że w momencie gdy się poznaliśmy miała chłopaka, co zgodnie z zasadami jakimi się kieruję wykluczyło chęci spróbowania czegoś więcej. A już praktycznie po kilku spotkaniach i rozmowach okazało się że rozumiemy się praktycznie bez słów, a czas sprawił że więzi zacieśniły się do dzisiejszego stanu :)

Coolabor --> a dlaczego Twoim zdaniem brzmi to durnie? Dla mnie to normalka, przyjaciółka to taki przyjaciel w spódnicy siłą rzeczy, a to jest raczej normalne że człowiek ma przyjaciół :) Co do interpretacji słowa "przyjaźń", to dla mnie przyjacielem jest człowiek, w którym zawsze mogę znaleźć oparcie, który zawsze mnie wysłucha, z którym mogę się pójść na piwo, pośmiać gdy jest wszystko w porządku, lub też wypłakać w rękaw gdy jest mi źle. Ktoś z kim mogę porozmawiać dosłownie o wszystkim. Krótko mówiąc można to podpisać pod mocna zażyłość, pomoc i kontakt każdego dnia, jak w rodzinie (no i wszelkie formy pośrednie).

04.07.2010
10:53
[75]

mountek [ Centurion ]

grish--> Ty masz chyba jednak jakieś zapędy gejowskie...

04.07.2010
10:58
smile
[76]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

grish - Owłosieni faceci nie używają słów "przyjaźń" "miłość", czy "uczucie" : )

Owłosieni faceci używają słów "ruchanie", "foczka", "kumple" i "wódka" : )

No i owłosieni faceci nie płaczą ; )

04.07.2010
10:59
[77]

Snakepit [ aka Hohner ]

Dycu a jeśli taki owłosiony facet używa i takich i takich słów? :>

04.07.2010
11:01
smile
[78]

dresX94 [ Happy Bóbr ]

[76] Otóż to!

[79] - Na początku bym zaczął od stóp i pleców

04.07.2010
11:02
[79]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

W jakich miejscach owłosieni, bo nie wiem gdzie się ogolić :) ?

04.07.2010
11:03
smile
[80]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Hohner - Wtedy to chorągiewka i wykluczam go z klanu prawdziwych macho ; )

Juanhijuan - Załóż temat "gdzie metroseksualiści sie golą?" to po dwustu postach poznasz prawdę ; )

04.07.2010
11:13
[81]

Snakepit [ aka Hohner ]

No i wątek z jakichś dziwnych powodów został usunięty, super :) I pewnie jeszcze dostanę po rankingu bo się tam wpisałem, super!

04.07.2010
11:14
[82]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

Też jestem zaskoczony, że wątek poleciał. Pierwszy raz dostanę po rankingu.
Jaki był powód jego usunięcia ?

04.07.2010
11:15
[83]

Snakepit [ aka Hohner ]

Ktoś z modów stwierdził, że temat nie pasuje do tego forum, norma. Musimy zaakceptować i tyle.

04.07.2010
11:17
[84]

dresX94 [ Happy Bóbr ]

[82] Powodem jest komunistyczne zachowanie naszego admina :)

04.07.2010
11:18
[85]

Juanhijuan [ Hawkeye ]

Szkoda, bo byłem ciekawy jak się temat rozwinie.
Widzę chociaż, że nie jestem odosobniony bo w lecie też pod pachami się golę, ale koniec tematu, żeby i ten wątek nie poleciał.

04.07.2010
11:20
smile
[86]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Wątki "którą ręką się podcierasz" leżą przez tydzień, a tu 5 minut i reakcja, to forum mnie zawsze zaskakuje : )

04.07.2010
12:06
[87]

Kharman [ ]

grish_em_all --> masz sporo racji :) Skłaniałbym się do wersji że w moim przypadku ma miejsce druga sytuacja. Tą "siłą wyższą" można nazwać fakt że w momencie gdy się poznaliśmy miała chłopaka, co zgodnie z zasadami jakimi się kieruję wykluczyło chęci spróbowania czegoś więcej. A już praktycznie po kilku spotkaniach i rozmowach okazało się że rozumiemy się praktycznie bez słów, a czas sprawił że więzi zacieśniły się do dzisiejszego stanu :)


taaa... w ten sposób to ja też mam kilka przyjaciółek, w zasadzie to co jakiś czas przybywa nowa...

04.07.2010
12:06
[88]

Radaar [ Skazany na Shawshank ]

osoby, ktore uwazaja, ze nie istnieje przyjazn damsko-meska chyba nie maja partnerek albo oszukuja samych siebie ;)

w koncu glownym argumentem Waszym jest, ze mezczyzni to byki rozrodowe, musza "bolcowac", sa zawsze gotowi i chetni. idac tym tokiem myslenia, tylko oszukujemy partnerke albo jestesmy hipokrytami. w koncu liczy sie jak najwieksza ilosc zaliczen, przeciez to skaza na meskiej dumie, wiazac sie z jedna kobieta...

dlatego dostalismy od natury prezent w postaci mozgu, zeby moc z niego korzystac. ale oczywiscie latwiej napisac "jestem facetem, moje zachowanie mam zaprogramowane przez nature, nic nie moge poradzic, taki juz jestem".

no i oczywiscie bardzo mlodziezowo i na czasie wyglada tekst na forum typu "przyjazn damsko-meska nie istnieje, chodzi tylko o seks, przekonasz sie, muhaha" :D

peace.

04.07.2010
13:38
smile
[89]

grish_em_all [ Legend ]

Ty masz chyba jednak jakieś zapędy gejowskie...
Ech, ja do niego kulturą a ten mi od gejów wyjeżdża. Na takie odzywki nawet nie mam zamiaru odpowiadać.

Owłosieni faceci nie używają słów "przyjaźń" "miłość", czy "uczucie" : )
Całe szczęście że nie "strzygę się" za zero :D

Kharman --> to jest kwestią interpretacji. Ja na przykład określenia przyjaciel/przyjaciółka używam w stosunku do garstki tylko osób, z którymi znam się jak łyse konie, zresztą swoje spojrzenie na przyjaźń opisałem już wcześniej. Nie wiem jakie są relacje między Tobą a tymi dziewczynami o których piszesz, ale pewnie gdyby to dotyczyło mnie, to pewnie byłoby tak że używałbym określenia "znajoma/dobra znajoma" aniżeli od razu przyjaciółka. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)

Radaar --> piwo za ten post :)

04.07.2010
13:42
[90]

Radaar [ Skazany na Shawshank ]

grish_em_all --> :)

04.07.2010
13:55
[91]

kubinho12 [ Gooner ]

Skłaniałbym się do wersji że w moim przypadku ma miejsce druga sytuacja. Tą "siłą wyższą" można nazwać fakt że w momencie gdy się poznaliśmy miała chłopaka, co zgodnie z zasadami jakimi się kieruję wykluczyło chęci spróbowania czegoś więcej.

OK, to doskonale rozumiem, ale powiedz mi, nigdy nie byłeś o nią zazdrosny choć trochę?:)

04.07.2010
14:18
[92]

szymon_majewski [ Legend ]

Owłosieni faceci używają słów "ruchanie", "foczka", "kumple" i "wódka" : )

Taaa. Nie wspomne juz ze ostatnio spotykam coraz wiecej wydepilowanych dresow (tak, lysy facet z wydepilowanymi girami w ubranku PROSTO !), ktorzy przeciez sa kulturalni i uczuciowi ... Niestety ale model ktory podales nawet nie jest stereotypowy. Chyba ze "winiak" rowniez zaliczymy do pierwszego :P

04.07.2010
14:53
[93]

grish_em_all [ Legend ]

kubinho --> skłamałbym gdybym teraz powiedział że nigdy, never, nein nicht :P Jakaś tam delikatna nutka zazdrości może i się pojawiała, ale to miało miejsce dawno temu, póki byliśmy jeszcze tylko znajomymi. na etapie kiedy obydwoje mogliśmy sobie w oczy powiedzieć że jesteśmy prawdziwymi szczerymi przyjaciółmi już takiego czegoś nie było, a wręcz przeciwnie, cieszę się razem z nią jak jej się układa :)

04.07.2010
15:50
[94]

Raziel [ Action Boy ]

grish_em_all --> a ja to już piwa nie dostanę?:P


moim zdaniem wszystko można podsumować niezwykle uniwersalnym i znanym stwierdzeniem - "to zależy" :D

Wszystko bowiem leży w indywidualnych przypadkach. To nie jest matematyka, tutaj nie ma jakiegoś wzoru, który można by stosować do każdego przypadku. Wyjątków jest za dużo aby takowa matematyczna reguła miała tutaj zastosowanie. Niektórzy mogą po własnych, tudzież czyiś doświadczeniach twierdzić, że takowej przyjaźni nie ma, niektórzy wręcz odwrotnie. Są też tacy, którzy fantazjują żeby "być fajnymi" nie mając żadnego punktu odniesienia (a takich tutaj na forum niestety jest dużo...i to widać po niektórych postach).

Co więcej, nie trudno nie zauważyć, że często zależy to od charakteru, organizmu danych osobników. Niektórzy z nas panowie bowiem nie mają silnej woli i ślinią się na widok każdej spódniczki. Są tacy "po środku" którzy lubią sobie poużywać, ale potrafią sie opanować. Sa też tacy, którzy nie wykazują wielkiego zainteresowania drugą osobą (choć nie są gejami). Takie same "stopnie" mogą być po drugiej stronie. Poza tą "naturą" jest także wspomniany przeze mnie we wcześniejszym poście mózg, a co za tym idzie wartości i cele człowieka. Tak można wymieniać i wymieniać.

jedno jest dla mnie pewne - seks między przyjaciółmi sprawia, że to już nie jest na pewno przyjaźń.

04.07.2010
16:09
smile
[95]

grish_em_all [ Legend ]

Raziel --> też mądrze gadasz :)

No to po jednym dla Ciebie i Radaara :)


przyjaźń damsko-męska - grish_em_all
04.07.2010
17:44
smile
[96]

Raziel [ Action Boy ]

no, dzięki:D:)

04.07.2010
17:57
[97]

kubinho12 [ Gooner ]

kubinho --> skłamałbym gdybym teraz powiedział że nigdy, never, nein nicht :P Jakaś tam delikatna nutka zazdrości może i się pojawiała, ale to miało miejsce dawno temu, póki byliśmy jeszcze tylko znajomymi. na etapie kiedy obydwoje mogliśmy sobie w oczy powiedzieć że jesteśmy prawdziwymi szczerymi przyjaciółmi już takiego czegoś nie było, a wręcz przeciwnie, cieszę się razem z nią jak jej się układa :)

Skoro delikatna, to zazdroszczę i tak ;) Nie jestem tak twardy do tego jak na razie, a teraz w ogóle się do siebie nie odzywamy i jest jak jest...czyli beznadziejnie.
W sumie na tym etapie na pewno zrozumiałe jest, że już nic takiego nie ma miejsca i cieszycie się swoim szczęściem. Doszedłem tez do takiego wniosku, że to chyba gdzieś w dzieciństwie się wykształca. Nie mówię, że u wszystkich, ale jak chłopak/dziewczyna przebywa głównie w towarzystwie o płci przeciwnej, to łatwiej jej/jemu jest potem taką przyjaźń wyhodować.

04.07.2010
19:57
smile
[98]

nikiola4 [ Centurion ]

Przyjaźń między Mężczyzną, a Kobietą nie istnieje

04.07.2010
20:01
smile
[99]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

A mnie naszła mysl, że współczuję z drugiej strony ludziom którzy mają tak bliską osobę jak przyjaciółka i muszą ją dzielić z innymi mężczyznami - dlatego uważam że "przyjaźń" między kobietą a mężczyzną która nie przeradza się w miłość, uczucie i partnerstwo to wielka strata : )

04.07.2010
20:26
smile
[100]

Gadzuki [ Soul_Collector ]

nie istnieje, facet nie może mieć przyjaciółek - dla niego to kobieta której po prostu jeszcze nie przeleciał.
jeżeli jakiś facet uważa inaczej to sory, ale jest pedałem.

05.07.2010
01:21
smile
[101]

kordi pl [ Pretorianin ]

nikiola4 - Dlaczego nie istnieje ?

05.07.2010
01:31
smile
[102]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

[101]

To feministka...

05.07.2010
01:33
smile
[103]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]



Przeczytajcie, jeśli komuś się chce.

05.07.2010
07:13
smile
[104]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Piecia - Dosyć ciekawy artykuł, tylko nie zgodziłbym się z tym pierdoleniem o "niepotrzebnych rozmowach w partnerstwie" - WTF? Czy Oni właśnie sugerują, że w związku mamy się jedynie pukać jak króliki bez słowa, bo od tego są przyjaciele?! WTF : )?

05.07.2010
07:42
[105]

grish_em_all [ Legend ]

Widzę że co niektórzy tu są totalnie niereformowalni :)

Dycu --> jak wspomniałeś o "dzieleniu się z innymi mężczyznami" od razu przypomniało mi się to: :P

Artykuł rzeczywiście niezły i z większością się zgadzam, ale tak jak Dycu mówi, autor nie wiedzieć czemu czasami operuje skrajnościami, coś jest czarne albo białe, a przecież pomiędzy jest tyle przeróżnych odcieni szarości (że nie wspomnę o palecie pozostałych kolorów) :)

05.07.2010
07:44
[106]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Raziel

jedno jest dla mnie pewne - seks między przyjaciółmi sprawia, że to już nie jest na pewno przyjaźń.

A jak małżeństwo rozstaje się w zgodzie, oboje mają innych partnerów ale wspierają się, lubią ze soba gadać, zwierzają się sobie i wzajemnie pomagaja to jest to przyjaźń nawet jeśli sie już "nie pukają" ? A Jakby nawet czasem się pukneli ?
A jak nie byli małżeństwem tylko parą i rozstali się na podobnych zasadach ?

Z wieloma byłymi łączą mnie serdeczne stosunki, a nie tylko o pukaniu nie ma już mowy ale i chęci, a przyjaźnię się.

05.07.2010
08:03
[107]

grish_em_all [ Legend ]

Raziel chyba miał na myśli odwrotną sytuację, kiedy najpierw jest przyjaźń, a potem dochodzi do seksu.

05.07.2010
10:38
smile
[108]

nikiola4 [ Centurion ]

kordi pl-->
Ponieważ między mężczyzną a kobietą może być tylko miłość

05.07.2010
10:47
smile
[109]

grish_em_all [ Legend ]

By-zy-dura

05.07.2010
10:53
[110]

jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]

Ciężko być przyjacielem z kimś komu włożyło się conajmniej język do conajmniej buzi. W reszcie przypadków (czyt. gdy nie było ŻADNYCH zbliżeń) owa przyjaźń jest możliwa :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.