GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kiedy ostatnio się potłukliście?

30.06.2010
15:08
smile
[1]

TBag [ Pretorianin ]

Kiedy ostatnio się potłukliście?

Jako dziecko a to wywrotka na rowerze, a to starte kolano - ból piszczela, ból pleców... ogólne potłuczenie. TO BYŁY CZASY! A teraz co? Od kilku lat nie miałem żadnego siniaka.

Opisujcie jakieś ekscytujące historie, głupie wypadki i jakieś bójki z ostatnich miesięcy. To nie boli :D:D:D

30.06.2010
15:11
smile
[2]

iLLusionist [ FataL ]

pracowałem na dachu podczas rozbiórki jakiegoś budynku gospodarczego, i drewno z góry spadło mi na głowę i nabiło siniaka.. to ostatnie co pamiętam :P

a oprócz tego dość często zdarzają się jakieś urazy po imrezach.. ale raczej nie groźne :)

30.06.2010
15:12
smile
[3]

conic [ Centurion ]

wczoraj... bo troche za dużo wypiłem :/

30.06.2010
15:15
smile
[4]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Teraz to już człowiek nawet pijany nie potrafi się wypieprzyć jak kiedyś : (

30.06.2010
15:19
[5]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Pare miesięcy temu... W sumie największy uraz jaki mi się w życiu przydażył (jestem jakoś urazoodporny - nigdy żadnego złamania ani nic z tych rzeczy :P) i to z własnej głupoty :P

Jechałem na uczelnie, na rowerze po mega dziurawej drodze. Telefon mi zadzwonił, a że sie spieszyłem to chciałem odebrać w czasie jazdy. Wjechałem w dziure, lewą ręką nie utrzymałem kierownicy i poleciałem na drogą w miejscu gdzie dziury były zasypane gruzem. Efekt - rozcięcie na pół przedramienia, 7 szwów.

30.06.2010
15:25
[6]

Fett [ Avatar ]

Odkąd 3 miesiące temu wpisałem się do uczelnianej sekcji sportowej w Muay Thai potłuczony chodzę średnio 3 razy w tygodniu, z przerwą na sesję.

30.06.2010
15:25
[7]

Santarius [ Death knight ]

Jakieś 5 lat temu spadł mi 50 kilogramowy zaczep od przyczepy na nogę...

30.06.2010
15:48
[8]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Gram w piłkę, więc siłą rzeczy ciągle łażę potłuczony. Wczoraj był akurat wjazd korkiem w stopę, trochę mi napuchła, out na 1-2 dni.

Za dzieciaka intensywnie się zdzierało kolana i łokcie (mam pamiątki w postaci blizn), ale nigdy jeszcze nic nie złamałem. Patrząc na poziom najniższych lig piłkarskich w Polsce, złamanie to kwestia czasu :P

30.06.2010
18:21
[9]

Imak [ Generaďż˝ ]

Ja też od dłuższego czasu większych urazów nie doświadczam, oprócz dwóch w ciągu ostatnich 10 miesięcy:

I rzecz się stała 6 września zeszłego roku, napaliliśmy się na gruszki(albo jabłka), które wisiały na opuszczonej działce, podczas skracania zbyt długiej gałęzi, którą ktoś znalazł w lesie, uderzyłem nożem w kciuk, nóż zatrzymał się dopiero na kości, momentalnie zaczęła płynąć mi z niego krew potokiem, ale nie tego się wtedy obawiałem, lecz reakcji rodziców, dziś, po niecałym roku od zdarzenia pozostała mi blizna i ślady po szwach, nawet mnie przestało boleć, bo nawet po trzymiesięcznym gojeniu się rany wiąż mnie bolała od uderzeń, czy nawet dotyku.

II rzecz zdarzyła się gdzieś w kwietniu sto metrów od domu, wybrałem się na pierwszą wyprawę rowerem, który dopiero złożyłem, co prawda dzień wcześniej juz na próbę zaliczyłem sobie małą trasę, ale tamtego dnia, gdy tylko minąłem ostatnich ludzi zacząłem się rozpędzać, za trzecim obrotem korby łańcuch pękł i upadłem na ziemię ocierając sobie lewe kolano i lewe przedramię, jeszcze przechodzący obok mnie koleś, który mi powiedział: łańcuch ci pękł(jakbym do cholery nie wiedział).

Żadnych złamań nie przeżyłem, jedynie trzy stłuczenia palca, żaden inny uraz mnie nie unieruchomił.

30.06.2010
22:55
[10]

Rezort [ Naznaczony ]

W sobote sobie zęba wybiłem :P jak z rowera spadłem.

30.06.2010
22:57
[11]

Aen [ Anesthetize ]

Ostatnio? Grzałem jak głupi tydzień temu na sąsiednim jachcie obok mojego (Śniardwy) i wracając na swój sturlałem się do kabiny po stromych schodkach - Rozorałem plecy, rozkwasiłem nos i wybiłem palec. Plus całej sytuacji? Nie pamiętam tego więc jest dobrze.

30.06.2010
23:13
[12]

gandalf2007 [ Generaďż˝ ]

Otwierałem z kolegami piwo metodą na piłę spalinową. Tzn. stawiasz pifko na ziemi rozpędzasz pile a potem stopniowo ujmujesz gazu do odpowiedniej prędkości" pod włos" do kapsla i otwarte. Wszystko dobrze do czasu jak za szybko przyłożyłem pile do kapsla i na rozpędzonej do połowy dostałem owym kapslem w czoło :p Boleć nie bolało al rozcięcie jest. Może i małe i nie groźne za to dycha na moim idioto-pomysło-mierzu.

A czy coś jeszcze ? Przedwczoraj szedłem mokrym korytarzem w domu i wywinąłem orła. I to takiego perfidnego. Trochę dziwne uczucie miałem, coś jakby bullettime. Tak jakby zwolniło to moje spadanie. To już nie pierwszy raz z tym spowolnieniem czasu. Plecy bolą do dziś a fastum gówno daje. btw. Też tak macie, że podczas jakiś upadków, wypadków lub stłuczek tak jakby wszystko zwalniało. Gdyby nie okoliczności towarzyszące to bym to nawet polubił.

30.06.2010
23:26
[13]

RaZoR_247 [ Capo Di Tutti Capi ]

Nie tak dawno zacząłem jeździć na desce i w związku z tym zaliczyłem już kilka gleb na asfalt, ale nic groźnego, żadnego złamania itp. co najwyżej kilka siniaków. Chociaż, przez kilka dni bolało, szczególnie kolano na które upadłem chyba 3 razy w ciągu jakiś 2 tygodni.

30.06.2010
23:43
[14]

Wiewiórk [ Legend ]

głupią to mam bliznę na dłoni na około 15cm, w tamte wakacje jak na rybach nad Wisłą byłem, potrzebowałem natychmiast odpowiedni kij, bo zapomnieliśmy elementu do parasola, lasu nihuhu, wszędzie pola dookoła, znalazłem wierzby, a wierzba wiadomo jak wygląda, więc zacząłem machać siekierą nad głową, kij zdobyłem, ale przy okazji spadająca siekiera razem z gałęzią zatrzymała mi się na dłoni, głębokie rozcięcie, sporo krwi ale bez szwów itd. tylko że sakramencko bolało całą resztę wyprawy ;)

30.06.2010
23:43
[15]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Ostatnio... jakoś godzinę temu, przygrzałem ręką w szafę. Strasznie często mi się takie rzeczy zdarzają, ale jakieś poważniejsze raczej rzadko. Siniaki bardzo rzadko, nigdy nic nie złamałem/i podobne dotyczące kości, ale w kółko się o wszystko obijam.

30.06.2010
23:48
[16]

STypoL9 [ STYPOL 3 16 ]

Ja też jakieś 2h temu walnąłem się w głowę o ścianę... Nieudany dropkick nad łóżkiem. :D

30.06.2010
23:48
smile
[17]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Na koncercie neo kebab metalowej grupy Behemoth. Uderzyłem głową w mur gdy podmiot liryczny zespołu wydobył z siebie pierwsze wersy.

30.06.2010
23:52
[18]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

W połowie kwietnia siłowałem się na rekę z kolegą w szkole i tak zle ustawilem reke (krawedz lawki), naparłem całym ciałem, on też, że pękła mi kość ramienna :/ straszne uczucie, bo staw łokciowy też gdzieś się przemieścił - huk, szkok, ręka leci na ławke i nie moge nią ruszyć, tylko ledwo palcami. Panika niesamowita, pojechałem do szpitala i leżałem tydzień czekając na operację (zamiast mieć następnego dnia ciągle przesuwali mnie w kolejce ...). Od operacji minęło ponad dwa miesiące, przez 6 tygodni miałem gips teraz już ręka prawie wróciła do sprawności :P

The end

spoiler start
rentgen sprzed operacji (z prowizorycznym gipsem) :
spoiler stop

01.07.2010
11:37
[19]

Chupacabra [ Senator ]

jak sie ostatnia wodeczka doprawilem, to chodnik mnie zaatakowal z nienacka

01.07.2010
11:41
smile
[20]

Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]

Mój ostatni taki większy wypadek, był chyba kiedy robiłem przy odśnieżaniu dachu. Wchodziłem po drabinie na dach, a facet nie zobaczył czy idę, tylko zepchną kulę, jakieś 20 kilo śniegu, mi na głowę.

01.07.2010
11:43
[21]

Slasher11 [ Senator ]

Też tak macie, że podczas jakiś upadków, wypadków lub stłuczek tak jakby wszystko zwalniało. Gdyby nie okoliczności towarzyszące to bym to nawet polubił.

Nom, też mi się coś takiego zdarza. Choć wydaje mi się, że po prostu mózg dorabia ten bullet time dopiero po wypadku.

01.07.2010
11:48
[22]

hordziak [ Straight Outta Compton ]

Gram codzień w kosza, jak bym bardzo nie chciał, to i tak wracam do domu potłuczony.

01.07.2010
11:58
[23]

xanat0s [ Wind of Change ]

Od dawna nic spektakularnego - w okresie jak miałem 5-10 lat to 5 razy szyli mi głowę, więc można powiedzieć, że wyszedłem z formy :P

A ostatnio podczas gry w piłkę kolega niefortunnie stanął mi na dużym palcu u nogi. Efekt - opuchnięty, bolący palec i schodzący paznokieć. Bleh, wygląda strasznie teraz :/

01.07.2010
12:01
smile
[24]

Wiil.i.aM [ P! ]

Dzisiaj.
Podczas wstawania zbiłem szklankę z wodą.

spoiler start
Tam wiem - to przedmiot:D
spoiler stop


A tak na serio:
Często po koszykówce z kumplami wracamy do domu potłuczeni jak ziemniaki

01.07.2010
12:05
[25]

Langert [ Generaďż˝ ]

W sumie jakieś drobne urazy to na porządku dziennym, to przez aktywny tryb życia, po prostu nie mogę usiedzieć na dupie hehe

Ze złamań to tylko nos, dostałem buta na twarz.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.