GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jakimz to trzeba być debilem by głosować na Korwina-Mikke

28.05.2010
16:35
smile
[1]

Ralion [ Deva ]

Jakimz to trzeba być debilem by głosować na Korwina-Mikke

Ja rozumiem, każdemu zdarza się coś 'chlapnąc', powiedziec głupiego, taki komorowski czy kaczyński praktycznie z każdego słowa sa rozliczani i ew. wyszydzani.

aż dziwie się, że ani słowa nie ma o szanownym panu Januszu Korwin-Mikke.

Kilka wypowiedzi kandydata na prezydenta Polski.
pozostawie bez komentarza bo co tu komentować. pozostaje tylko leczenie.

"Kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg – nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy."

"Kobiety nie mogą być zbyt inteligentne – dba o to mechanizm Ewolucji Naturalnej. Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem! Dlatego właśnie (i nie tylko dlatego) mężczyźni nie lubią wiązać się z kobietami inteligentnymi: instynktownie chcą, by ich dzieci miały dobrą opiekę. "

"Otóż po to kobieta sobie znajduje faceta, żeby był od niej mądrzejszy, silniejszy i wykonywał za nią różne czynności, jak rąbanie drzewa, całkowanie i inne, dla kobiet niedostępne. Robiłem taki eksperyment, jakieś 30 lat temu, że pytałem niewiasty w okolicach 20 lat, które skończyły szkołę średnią, podchodziłem na ulicy i grzecznie pytałem, co to jest logarytm. Żadna nie wiedziała, a wszystkie skończyły szkołę średnią."

"Nie można zgwałcić żony"

i na koniec dwie perełki:
Czy kobiety wywołały kryzys?

Korwin-Mikke chce zabrać kobietom prawa wyborcze

28.05.2010
16:37
[2]

zoloman [ Legend ]

Dobrze gada (Mikke oczywiście, nie Ralion).

28.05.2010
16:37
[3]

kubomił [ Legend ]

I tak JKM nic nie znaczy w wyborach, so what?

28.05.2010
16:38
[4]

mannan [ Legend ]

Z twojego drugiego linka: Popierany przez partię Wolność i Praworządność kandydat na prezydenta nie chce pozbawiać kobiet wszystkich praw wyborczych

28.05.2010
16:39
[5]

Valem [ Makaron Shakaron ]

Tak czy siak skonczy sie na poparciu 0.6% w porywach do 0.8%

28.05.2010
16:39
[6]

Ralion [ Deva ]

mannan, nie wyrywaj z kontekstu, dalej to idzie tak:

"Popierany przez partię Wolność i Praworządność kandydat na prezydenta nie chce pozbawiać kobiet wszystkich praw wyborczych -
Proponuje zostawić im bierne prawo wyborcze, pozwalające paniom kandydować na różnego rodzaju urzędy."

28.05.2010
16:41
[7]

tomekcz [ Polska ]

Korwin-Mikke zdobywa popularność głównie wśród młodych ludzi, którzy raczej nie interesują się polityką, ale jak usłyszą jak ktoś gada o legalizacji marihuany, czy o pewnych rzeczach o których nie przystoi mówić publicznie a JKM to robi, to im się oczy świecą i go popierają. Więcej niż te swoje 1-2% i tak nie ma szans i tak zdobyć.

28.05.2010
16:43
[8]

racel45 [ Generaďż˝ ]

przecież to jakieś manipulacje, zdania wyrwane z kontekstu... nie chce mi się szukać, ale chociażby w twoim linku na gadu-gadu.pl o tym aż huczy... a na jego blogu po kilku sekundach można się dowiedzieć, że nie do końca zgadza się z tą tezą... więc może trochę poczytasz zanim zaczniesz robić aferę ?

28.05.2010
16:45
[9]

davis [ ]

Taki urok JKM. Ci co by na niego chcieli głosować nie mają prawa głosu. Z wiekiem ludzie mądrzeją i dopiero wtedy dostają prawo wyboru (na 18 urodziny). Wtedy jednak JKM już do większości nie przemawia i kończy w wyborach na jakichś 0,5% - 0,8%.

Dużo młodych osób przeżywało i przeżywa fascynację JKM (sam miałem taki okres) ale w końcu każdy dojrzewa i widzi, że to zwykły oszołom.

28.05.2010
16:45
[10]

Ralion [ Deva ]

tomekcz, i dlatego własnie takie zapytanie w temacie. toż trzeba mieć nieźle spalony mózg, by popierac człowieka, który ma kobiete za gorszą od siebie.
mi sie to po prostu w głowie nie mieści jak można wierzyć takim hasłom. ja wam obiecam jak wałesa po 100 milionow na glowe jak zaglosujecie na mnie i co, zaglosujecie?

racel, każdy w/w cytat ma swoje źródlo na blogu korwina-mikke.

28.05.2010
16:47
[11]

Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]

gdy mam do wyboru - oddać pusty głos czy zagłosować na JKM, wybieram JKM
nie dlatego żeby wygrał

28.05.2010
16:47
[12]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Dlatego ja głosuje na bandytów w ładnych garniturach !

28.05.2010
16:47
[13]

eJay [ Quaritch ]

Korwin jako jedyny kandydat na prezydenta nie boi się mówić prosto w oczy, co myśli. Dlatego go cenię i oddam na niego głos w najbliższych wyborach. Reszta to takie potulne sierściuchy wyhodowane na potrzeby wyborów, które mają się uśmiechać i gadać ogólnikami, aby lud to kupił. Żaden z nich nie ma wyrazistych poglądów, płyną z prądem dziejów, są chorągiewkami. JKM statystycznie mówi najwięcej mądrych rzeczy, co nie znaczy, że zawsze mówi mądre rzeczy ;)

Przykład potulnego baranka już jest -

Po takim spocie (a bardziej to wygląda na reklamę margaryny "Szmaruj z dwóch sztron, Rama na działkach VIII") przytomny człowiek nie oddałby swojego głosu na Komorowskiego. No ale w demokracji jest tak, że dwa wilki przegłosują jedną owcę.

28.05.2010
16:50
smile
[14]

Ralion [ Deva ]

eJay -- był (i jest) jeszcze jeden polityk, który sie nie boi mówić prosto w oczy co myśli: Andrzej L.

głosuj na niego!

28.05.2010
16:51
[15]

eJay [ Quaritch ]

Ralion--->Właśnie dlatego, że Lepper mówił prosto w oczy (i wyszedł dzięki temu na typowego socjalistę III RP) nie zagłosuję na niego ;)

28.05.2010
16:53
[16]

Taven [ Generaďż˝ ]

Korwin to fanatyczny cybernetyk i darwinista społeczny. Z nim jest jak z Heglem - opracował sobie jakieśtam teorie indukcyjne i dopasowuje do nich fakty. I to właściwie całkowicie tłumaczy jego wizję rzeczywistości.

On prezentuje styl myślenia całkowicie obcy dzisiejszej polityce; analityczny, logiczny. Problem jest taki, że wychodzi z błędnych założeń. A poza tym to diabelnie bystry człowiek.

28.05.2010
16:54
[17]

tomekcz [ Polska ]

eJay-> Fakt Korwin-Mikke gada czasami z sensem, ale mimo wszystko jest to człowiek która ma zbyt skrajne poglądy, żeby stać na jakimkolwiek wyższym stanowisku państwowym, takie jest moje zdanie. Nie może być prezydentem który nazywa wszystkich dookoła oprócz siebie "bandą czerwonych", których głosi takie hasła jak "dobry czerwony, to martwy czerwony" itd. Naprawdę nie zdajecie sobie sprawy co by się w tym kraju działo, jakby on doszedł do władzy (co jest oczywiście nierealne, na szczęście).

28.05.2010
16:57
[18]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

Ralion ---> Faktycznie brak słów na to...
eJay ---> Co z tego , że nie boi się mówić co myśli ? Oczywiście to bardzo dobra cecha u człowieka , ale w przypadku Korwina-Mikke to co mówi jest więcej niż żenujące i nie na miejscu w 21 wieku.Wg. mnie lepiej dla niego by było gdyby nie propagował takich idei , pomysłów.Mikke nie nadaje się na prezydenta , ponieważ jest zbyt ekscentryczny/ekstrawagancki , a jego poglądy są "za ostre" , w w niektórych sprawach.

Pozdrawiam ,

Inquisitio

28.05.2010
16:59
[19]

ValkyreX [ Legend ]

Także głosuje na JKM, za to że nie boi się mówić tego co myśli.

Tak na przyszłość, to inaczej nazywaj tytuły wątków jeśli nie chcesz sporej części ludzi obrazić :)

28.05.2010
17:01
[20]

eJay [ Quaritch ]

tomekcz--->Może sobie zdasz kiedyś sprawę że czerwonym można być zarówno z pochodzenia jak i z przekonań oraz poglądów nabytych w trakcie tresury czyt. życia w demokracji, a mnóstwo polityków w ówczesnej Polsce ma poglądy czerwone. Dowodem tego jest brak sensownej prawicy w sejmie (tylko proszę nie pisać, że PO to prawica...). BTW. co to znaczy, że JKM ma skrajne poglądy? Czy jak mówi, że dług publiczny powinien być argumentem za skazaniem władz na konkretny wyrok to jest to skrajność, a jak władze chętnie poszerzają dług publiczny o kilkadziesiąt miliardów złotych (przez co obywatele będą jeszcze bardziej obciążeni podatkiem) to skrajność to już nie jest?

JKM jest cięty na lewaków, i bardzo dobrze, bo lewactwo trzeba tępić w zarodku. Problem w tym, że JKM jest też fatalnym politykiem i nie korzysta ze wszystkich dobrodziejstw jakie daje nowoczesna socjotechnika. Ale to już wada jego charakteru - jest zbyt przywiązany do pewnych przekonań.

28.05.2010
17:01
[21]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

ValkyreX ---> Ok , rozumiem Wasze poglądy i je szanuję lecz może nie przesadzajmy mówiąc nie "chcesz sporej części ludzi poobrażać :)" , ponieważ większość użytkowników i tak jest za Kaczyńskim/Komorowskim.

28.05.2010
17:04
smile
[22]

ValkyreX [ Legend ]

<- Tak, obrażajmy więc też inne kultury, wiary, czy jakiekolwiek mniejszości narodowe.

Mnie akurat tytuł wątku nie uraził ani trochę, po prostu z dobrej woli zwracam uwagę ;)

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10286918

Poza tym wchodząc do tego wątku możesz się przekonać, ze nas tak mało tu [na gol'u] nie jest :)

28.05.2010
17:09
[23]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

ValkyreX ---> Ja tylko napisałem , że wcale tak dużo osób nie głosuje na p.KM , rozumiem tytuł może kogoś urazić ale to nie to samo co rasizm itd.

Pozdrawiam ,

Inquisitio

EDIT : Rozumiem , ale nie ma Was też tak dużo Jak na np.Kaczyńskiego.Zważ na to , że największy przedział wiekowy głosujący na p.KM , to 16-10 , a przewinęło mi się parę nicków w stylu yyy96 .

28.05.2010
17:10
[24]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Inquisitio: "ponieważ większość użytkowników i tak jest za Kaczyńskim/Komorowskim."
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10286918&N=1

Ja mam pytanie do przeciwników - czy Wy kiedykolwiek obejrzeliście wystąpienie (trwające godzinę, czy to wykład czy jakieś wystąpienie wyborcze) JKM w całości?
I nie mam na myśli 10min wywiadu w telewizji/radiu czy jakimś skrócie z wystąpienia pokazanym w wiadomościach...


Nie mówiąc już o tym, ze potrafi przez godzinę mówić z głowy, a nie jak Komorowski w 5 minutowym wystąpieniu podpierać się kartką...

28.05.2010
17:11
[25]

tomekcz [ Polska ]

Może sobie zdasz kiedyś sprawę że czerwonym można być zarówno z pochodzenia jak i z przekonań oraz poglądów nabytych w trakcie tresury czyt. życia w demokracji, a mnóstwo polityków w ówczesnej Polsce ma poglądy czerwone.

Zdaję sobie sprawę z tego jak najbardziej, i zgadzam się z tym, że trzeba, że tak powiem "nie popierać" czerwonych, ale bardziej chodzi o to, że JKM uważa, że wszyscy oprócz niego są źli, niedawno widziałem jakiś wywiad z nim i co tam wygadywał to naprawdę było żenujące, teksty typu (nie pamiętam dokładnie, ale spróbuje przekazać z grubsza sens) Polskę powinien ktoś napaść i zrobić porządek, powinna być monarchia i JKM oczywiście królem i jedynym władcą, ponieważ oprócz niego nikt się do tego nie nadaje itd... Żenujące teksty po prostu. A co do skrajności to nie chodzi mi tyle o poglądy polityczne, czy na gospodarkę, ale bardziej jego poglądy jako człowieka, poglądy w sprawie kobiet i generalnie podejście do innych ludzi których w ogóle nie szanuje, a mimo wszystko tego się wymaga od wszystkich ludzi a od Polityków powinno się wymagać w szczególności.

28.05.2010
17:11
[26]

Ralion [ Deva ]

o nie nie ValkyreX. tak samo bym napisał o zwolennikach Hitlera czy Stalina.
z założenia kazdy polityk powinien mówić szczerze. moja rolą jest ocenić czy jego poglady sa po drodze z moimi i ew. wybrać takiego człowieka na mojego reprezentanta.

jeżeli komuś sie podoba poglad o drugorzednej roli kobiety w naszym zyciu no to sry, ale dla mnie jest debilem.

28.05.2010
17:11
[27]

Azerko [ Alone in the wild ]

gdybym był pełnoletni to bym na niego głosował.

28.05.2010
17:14
[28]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

Ogon ---> Może i potrafi mówić ale do mnie nie przemawia jego polityka.Jak już mówiłem ma on poglądy zbyt skrajne , i z całym szacunkiem dla Niego i dla Was , ale mam wrażenie , że za jego rządów , zaczęlibyśmy oscylować wokół krajów arabskich gdzie kobiety muszą zakrywać twarz (patrząc na jego wypowiedzi).

Pozdrawiam ,

Inquisitio

28.05.2010
17:16
[29]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Inquisitio -> przestań podpierać się jakimiś cytatami! Obejrzyj całe jego wystąpienie.
Też Ci mogę cytat a propos kobiet podać "Kobiety nie powinny mieć równouprawnienia, kobiety powinny mieć przywileje". To wg. mnie najlepiej oddaje jego stosunek do kobiet.

28.05.2010
17:16
[30]

zoloman [ Legend ]

Ralion--> Przecież on nigdzie nie mówi, że kobiety są gorsze. Mówi tylko, że do pewnych spraw nie powinny się zabierać, co jest bardzo słuszne.

28.05.2010
17:17
smile
[31]

ValkyreX [ Legend ]

Zważ na to , że największy przedział wiekowy głosujący na p.KM , to 16-10 , a przewinęło mi się parę nicków w stylu yyy96

Dokładnie to samo można powiedzieć także o głosujących na innych kandydatów :)

Ralion-> Nie, no luz- nikomu za poglądy nie mam zamiaru się do gardła rzucać bo to nie ma żadnego sensu. Aha i raczej głosowanie na JKM nie oznacza od razu, że się akceptuje wszystkie jego przekonania. Bo też się z wszystkimi nie zgadzam :)

Kończę ze swojej strony, miłej dyskusji :)

28.05.2010
17:18
[32]

Ralion [ Deva ]

ogon - np. przywilej - cicho siedziec i słuchac Pana Władcy Męża. a propo - czy J.K.M jest żonaty?

28.05.2010
17:19
[33]

shadzahar [ Generaďż˝ ]

[1]
Człowiek, który chce być wybrany w demokratycznych wyborach, a każde słowo 'demokracja' zamienia na 'dupokracja'(pomijając, że jest to zachowanie jak u dziecka) i obraża większość ludzi(od kobiet, przez gejów do zwykłych ludzi), którzy mogliby mu pomóc w wygraniu jest debilem, a nie ci, którzy na niego głosują, bo mają podobne poglądy.
Chociaż jakby nie patrzeć swój do swego ciągnie.

28.05.2010
17:19
[34]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

Ogon. ---> Chętnie zobaczę jego wystąpienie , a najchętniej to , w którym mówi : "Kobiety nie powinny mieć równouprawnienia, kobiety powinny mieć przywileje".Po przeczytaniu chociażby tego , nie chcę mi się wierzyć , że coś takiego powiedział.

Pozdrawiam ,

Inquisitio

28.05.2010
17:20
[35]

zoloman [ Legend ]

a propo - czy J.K.M jest żonaty?

Jest i ma chyba do tego córki :P

28.05.2010
17:21
[36]

eJay [ Quaritch ]

tomekcz--->

A co jest takiego złego w monarchii? To jedyny zdrowy ustrój, w którym władza ma realną odpowiedzialność za to co robi i lud może z czynów władze rozliczać. Demokracja z kolei jest ustrojem, w którym nikt nie przyzna się do tego co robi (nawet w tak błahej sprawie jak miejsce pochówku prezydenta na Wawelu!), dopóki nie zostanie to udowodnione przed sądem. Jak coś się spieprzy to zapłacą za to wszyscy. W normalnym ustroju państwowy szkodnik zostałby trwale usunięty (stryczek, stos, mur, więzienie - do wyboru do koloru, nie znasz się - nie rządzisz! prosta zasada), we współczesnej Polsce takich typków usuwa się tymczasowo, a potem przemalowuje do innej partii. I po latach wracają.

generalnie podejście do innych ludzi których w ogóle nie szanuje, a mimo wszystko tego się wymaga od wszystkich ludzi a od Polityków powinno się wymagać w szczególności.

Podsumujmy:
- Korwin chciałby odebrać lub ograniczyć prawa wyborcze kobietom - be, fuj, cham, prostak i w ogóle szatan.
- lewak, który się uśmiecha, najchętniej rozszerzyłby prawa i dał równouprawnienia kobietom, a przy tym przyklepał kwestię masowej grabieży na obywatelach (czyt. nowy podatek np. solidarnościowo-powodziowy) - jest ok, takich tam potrzeba w państwie jak najwięcej.

28.05.2010
17:27
[37]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Inquisitio -> Precz z równouprawnieniem! Kobiety powinny mieć nie «równe prawa», lecz PRZYWILEJE!

Nie wiem gdzie i kiedy to powiedział.

Masz choćby ostatnie wystąpienie w Radomiu:

Na stronie użytkownika powinna być reszta...

edit: Ralion -> przejrzyj sobie te cytaty z linka wyżej... odsetek tych głupich do mądrych jest dosyć znikomy.

28.05.2010
17:27
[38]

Kharman [ ]

Jaki sens przejmować się kimś kogo poparcie oscyluje w granicach błędu statystycznego?

28.05.2010
17:28
[39]

Ralion [ Deva ]

eJay, no w sumie, Hitler podobnie chciał tylko odebrac prawa Żydom, to od razu cham, prostak, a to że chciał odebrac majątki tym co nakradli i rozruszac gospodarke to sie nie liczy?

ogon, dokładny cytat, ogladałem ten program, nie ma tu nic wyrwanego z kontekstu:
Janusz Korwin-Mikke dowodził dziś w porannym programie telewizji publicznej „Kwadrans po ósmej”:

"Wystarczy pójść na dowolne zebranie polityczne i zobaczyć, ile jest tam kobiet. Przeciętna kobieta nie interesuje się polityką. Chodzi o to, by głosowali tylko ci, co się znają na polityce."

28.05.2010
17:33
[40]

eJay [ Quaritch ]

Ralion--->Ale co ty mi tu z Hitlerem wyjeżdżasz nagle. I w ogóle co to za porównanie? Hitler ma chyba o wiele większe grzechy niż odebranie praw innym narodowościom?

28.05.2010
17:34
[41]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Hehehe, czekałem aż będzie porównanie do Hitlera. I ty masz czelność innych debilami nazywać?:)

28.05.2010
17:34
[42]

tomekcz [ Polska ]

Podsumujmy:
- Korwin chciałby odebrać lub ograniczyć prawa wyborcze kobietom - be, fuj, cham, prostak i w ogóle szatan.
- lewak, który się uśmiecha, najchętniej rozszerzyłby prawa i dał równouprawnienia kobietom, a przy tym przyklepał kwestię masowej grabieży na obywatelach (czyt. nowy podatek np. solidarnościowo-powodziowy) - jest ok, takich tam potrzeba w państwie jak najwięcej.


Ehh widzę, że się za bardzo nie rozumiemy :)
Ja się nie zgadzam w ogóle z jego polityką, oraz jego podejściem do ludzi. Podejściem do kobiet, które nie raz demonstrował i nie opieram się tutaj tylko na tym co jest zawarte w tym wątku, tylko analizując ogół jego wypowiedzi ( od czasu do czasu czytam co on tam sobie napisze). Nie popieram również jego podejścia do ludzi, których traktuje jak idiotów, myśli, że jest najmądrzejszy, najlepszy a resztę to najlepiej powystrzelać ( i podejrzewam, że jakby mu dał szansę to on by naprawdę połowę powystrzelał:)) To mnie najbardziej "odpycha" od niego ta nienawiść do ludzi (jacy by nie byli). Nie popieram również jego podejścia do UE (żeby nie było, nie jestem jakimś wielkim euro-entuzjastom, ale uważam UE za dobry twór, chociaż daleko mu do ideału), tak bardzo krytykuje UE, a sam kandydował do parlamentu Europejskiego, co jest dla mnie w ogóle nie zrozumiałe...
Reasumując, w Polsce nie ma obecnie dobrego kandydata na prezydenta, ale na litość nie można głosować na kandydata, tylko dlatego, że mówi to co myśli... :)

28.05.2010
17:35
[43]

Ralion [ Deva ]

ogon - ale nie ocenia sie człowieka po niektórych jego wypowiedziach a po wszystkich, no bo takiemu Komorowskiemu co sie zarzuca? to ze palnął kilka razy jakies glupstwo czy głupi zart.

Kaczynskiemu podobnie, przejezyczyl sie czy powiedzial cos do kolegi partyjnego obok i mikrofon to wychwycil, to juz wielka afera jaki to cham i prostak bo kobiety małpami przezywa.

eJay - no chwila, hitler tez dochodził do władzy, poprzez hasła które głosił. zanim popełnił jakies zbrodnie, ludzie go wybrali w demokratycznych wyborach.

28.05.2010
17:35
[44]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Kharman -> według sondaży robionych przez tv? proszę Cię...

Ralion -> nie dziś, a wczoraj chyba...
To proszę kolejny cytat na tą okazję:

Gdy statek ma pełne spiżarnie, pełna jest kasa okrętowa, pogoda piękna i żadnych raf na horyzoncie – statkiem kierować może załoga przez głosowanie, a nawet Kolegium Pasażerek-Blondynek – i nic się nie stanie, a wszyscy mają ubaw. Natomiast gdy zrywa się burza, przed statkiem rafy – kończy się gadanina o d***kracji, pasażerki chowają się za plecy mężczyzn wołając: „Zróbcie coś!!”, a mężczyźni bez szemrania podporządkowują się kapitanowi.

Lub inna wersja (z pamięci) - Szaleje sztorm, kapitan wypadł za burtę. Kto powinien zostać nowym kapitanem? Pierwszy oficer? Powinni głosować oficerowie? Czy może powinni głosować wszyscy na statku (włączając pasażerki)?

W chwili kiedy Europa pogrąża się w stagnacji, biurokracji, jesteśmy zalewani falą imigracji muzułmanów a do tego kraje powoli bankrutują... to pewnością nie można powiedzieć, że statek ma pełne spiżarnie i pogoda jest piękna.

edit: no więc zarówno JKM jak i JK oraz BK ocenia się po wypowiedziach... ale dodaj do tego ilość wypowiedzi mądrych, logicznych i sensownych... takich które człowiek zrozumie, bo tak znaczy tak, a nie znaczy nie. Ile oni mają takich wypowiedzi?? Jedyne co robią to spoty wyborcze na poziomie reklamy proszku do prania.

28.05.2010
17:37
[45]

olivierpack [ Senator ]

Pan Korwin to przykład człowieka, który każdą myśl, często mądrą przekłada na język mówiony. W tym przypadku nie są to mądre myśli.

28.05.2010
17:39
[46]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Korwin także powtarza że ludzie niewykształceni i głupi nie powinni mieć prawa do głosowania. To oczywiście nie odnośnie kobiet, ale autora tego wątku. Pewnie obniżanie podatków, oraz likwidacja socjalu i biurokracji to też oszołomstwo- z czego rodzice by płacili za internet takiemu Ralionowi, gdyby nie zasiłki lub pensje urzędnicze? Wiele się pomylić nie mogłem.

I następny znaffca- tomekcz, który twierdzi że wyborcy Korwina nie interesują się polityką. Tutaj już padłem ze zdumienia. No to ku*** co powiedzieć o wyborcach pozostałych kandydatów? Jeśli taki typowy tępak popierający np. PO, miałby choć połowę wiedzy nt. polityki przeciętnego zwolennika Korwina, to już by było dużo.

Tymczasem JKM jest jedynym kandydatem, który nie obiecuje że wszystkim zrobi dobrze, a wszystko co mówi popiera konkretnymi argumentami, które zazwyczaj są trafne i ciężkie do obalenia. Tylko co z tego, skoro do prostych ludzi nie trafiają rzeczowe argumenty, lecz puste obietnice pełnej michy i ładny garnitur?

A że Korwin powinien się czasem hamować z wypowiedziami w takim tonie to inna sprawa. Nawet jak powie 100 mądrych rzeczy i jedną nieprzemyślaną, to przeciętny głupawy wyborca i tak zapamięta tą jedną i poleci głosować na socjalistów. W ten sposób JKM obniża swoje poparcie wśród motłochu, który nie ma pojęcia o polityce i ekonomii. Co nie zmienia faktu że ten człowiek jest najlepszym kandydatem z obecnej dziesiątki. Jego "problemem" jest właśnie to że nie rozdaje kiełbasy na prawo i lewo, dlatego nie przyciągnie prostych ludzi takich jak tych paru znafcóf z tego wątku, którzy nie mają pojęcia o poglądach człowieka, ale po przeczytaniu jednej wypowiedzi grają obeznanych.

28.05.2010
17:46
smile
[47]

Aen [ Anesthetize ]

zapomniałem_stary_login - Gut post.

28.05.2010
17:48
[48]

Ralion [ Deva ]

nie mieszkam z rodzicami, mam 31 lat, wlasne mieszkanie, żone i dziecko.
za internet płace 62 złote brutto + 21 za utrzymanie łacza.

obnizenie podatków, likwidacja socjalu spowoduje:
a) bezrobotni nie maja pieniedzy, zaczynaja kraść.
b) moja zona nie dostaje zadnego wychowawczego (bo to tez socjal) apozniej nie dostanie zadnej pracy bo "miejsce kobiety jest w domu" (cytat JKM)
c) obnizenie podatkow, przestajemy splacac dlug publiczny, obcinamy wyplaty budzetowce, brak dotacji na nauke, szkolnictwo, sluzbe zdrowia czy rolnictwo

powiedz mi tak kolego, czy ty myslisz ze tusk to taka tepa strzała i gdyby mogl to nie obnizylby podatków?
przeciez obnizenie ich o chociazby 1 % spowodowaloby niesamowity wzrost poparcia - a przeciez (wg ciebie) PO bazuje na slupach sondazowych.
nawet PiS nie był wstanie wykrzesac z budzetu wiecej kasy dla pielegniarek. myslisz ze jakby mogli, byloby stac kase panstwa na taki wydatek - to tego by nie zrobili?

jedna sprawa ze politycy moga krasc, byc skorumpowani, głupi, niewyksztalceni i zapijaczeni ale w dalszym ciagu sa politykami czyli ludzmi, ktorych byt opiera sie na poparciu spolecznym.

28.05.2010
17:52
[49]

eJay [ Quaritch ]

eJay - no chwila, hitler tez dochodził do władzy, poprzez hasła które głosił. zanim popełnił jakies zbrodnie, ludzie go wybrali w demokratycznych wyborach.

Ralion, nosz kurna, ale Hitler nie miał nad sobą bicza, natomiast Korwin jak sam twierdzi nie chce być prezydentem, chce zmienić system ;) Poza tym dojście Hitlera do władzy pokazuje jaką wadą jest właśnie demokracja.

tomekcz--->

To mnie najbardziej "odpycha" od niego ta nienawiść do ludzi (jacy by nie byli).

Wyobraź sobie, że czerwoni kochają lud z musu, bo ktoś musi im zagwarantować ciągłość władzy.Stąd rozmaite zapomogi, renty, emerytury etc. wszystko z miłości do ludzi..tfu władzy ;)

Nie popieram również jego podejścia do UE (żeby nie było, nie jestem jakimś wielkim euro-entuzjastom, ale uważam UE za dobry twór, chociaż daleko mu do ideału)


Kiedy UE swoimi czynami wręcz prowokuje do radykalnych stwierdzeń. To kolejny przykład na to, że jak ktoś coś spieprzy (czyt. Grecja) to zapłacą za to wszyscy.


==============================

obnizenie podatków, likwidacja socjalu spowoduje:
a) bezrobotni nie maja pieniedzy, zaczynaja kraść. - jakby teraz nie kradli...
b) moja zona nie dostaje zadnego wychowawczego (bo to tez socjal) apozniej nie dostanie zadnej pracy bo "miejsce kobiety jest w domu" (cytat JKM) - więcej pieniędzy zarobisz ty, utrzymasz rodzinę bez problemu. Poza tym nikt nie zabroni kobietom pracować.
c) obnizenie podatkow, przestajemy splacac dlug publiczny, obcinamy wyplaty budzetowce, brak dotacji na nauke, szkolnictwo, sluzbe zdrowia czy rolnictwo
- służba zdrowia i szkolnictwo powinny zostać sprywatyzowane, to ty będziesz decydować gdzie się leczyć i gdzie twoje dziecko będzie zdobywać wiedzę. Konkurencja wprowadzi niższe ceny, wszak na rynku najważniejszy jest klient. Im mniej państwo wpieprza się w życie obywateli tym lepiej dla nich. Żyjemy w cywilizacji myślącej, a nie w erze kamienia łupanego!

W skrócie - socjal jest źródłem wszelakiej patologii, bo rozdaje cudze pieniądze za nic.

28.05.2010
17:53
[50]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Z tym, że kobiet to właśnie przez urlopy macierzyńskie itp. sprawy nie chcą zatrudniać pracodawcy. Szczególnie na kluczowych stanowiskach.

28.05.2010
17:56
[51]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Ralion -> uwierz mi - praca jest... ludziom po prostu nie chce się pracować bo dostają socjal. Jakby ich przypiliło to i do roboty by poleźli - zwłaszcza, że wypłaty byłyby większe.
Przecież JKM nie zabroni kobietom pracować! Zastanów się nad tym co piszesz...
Nauka i służba zdrowia będą prywatny (=tańsze, lepsze i większy wybór).

28.05.2010
18:00
[52]

Ralion [ Deva ]

Zenedon - no stary, o czym ty pieprzysz? wiesz jaka jest średnia płaca kobiety w tym kraju?
1200-1300 złotych. gdzie tak zarabiają? juz wymieniam:
banki
sklepy odzieżowe, z kosmetykami, ksiegarnie etc.
spozywczaki
hipermarkety
stacje benzynowe
zakłady przemysłowe

zeby zarobic wiecej MUSI skonczyc szkole wyższą a i tak bedzie to niewiele wiecej.
taka np. pielegniarka, zaraz po przyjeciu do pracy (o ile ją przyjmą, bo z tym jest baardzo ciezko) zarabia 1450 złotych. i nie jest to lekka robota.

a tym im jeszcze odmawiasz prawa do wychowczego. powiedz ty mi tak, masz moze dziecko?

ogon - wiesz ile kosztuje wizyta w prywatnej klinice? albo idz do dentysty i powiedz ze chcesz bez ubezpieczenia sie leczyc... no i tak, prywatna szkola to przeciez grosze, raptem 600 zl m-cznie? pfff

28.05.2010
18:03
[53]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Ralion -> konkurencja.

28.05.2010
18:07
[54]

eJay [ Quaritch ]

wiesz ile kosztuje wizyta w prywatnej klinice? albo idz do dentysty i powiedz ze chcesz bez ubezpieczenia sie leczyc... no i tak, prywatna szkola to przeciez grosze, raptem 600 zl m-cznie? pfff

Konkurencja zbija ceny z automatu, nie wiem czemu deprecjonujesz ten pomysł. Mniejsze podatki = więcej kasy w kieszeni = stać cię na większość rzeczy w tym prywatną naukę, która też będzie ze sobą konkurować cenami.

Pensja żony skoczy z 1300 do 2600 (bo pracodawca też będzie mieć mniejsze koszty utrzymania pracownika), twoja też, nagle w portfelu rodzinnym pojawią się oszczędności. Posłuchaj Korwina chociaż raz - przecież nic nie nakręca gospodarki bardziej niż sami obywatele, którzy wydają pieniądze wg własnego uznania. Przecież o tym już pisał Frederic Bastiat 150 lat temu.

28.05.2010
18:07
[55]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Ralion --> Weź może relanium.

Gdzie ja odmawiam prawa do urlopu? Mówię tylko, że zatrudnienie kobiety na ważnym stanowisku jest dla pracodawcy dużym ryzykiem.

Co do tego czy mam dziecko, to szczerze mówiąc nie wiem:).

A prywatna służba zdrowia wcale nie oznacza braku ubezpieczeń. Dyskusja na poziomie wiedzy przedszkolaka tu się toczy widzę.

28.05.2010
18:08
[56]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Ralion--> bezrobotni nie maja pieniedzy, zaczynaja kraść
To najlepiej zróbmy nowe zasiłki dla złodziei, żeby już nie kradli.

moja zona nie dostaje zadnego wychowawczego (bo to tez socjal) apozniej nie dostanie zadnej pracy bo "miejsce kobiety jest w domu"

To jest duży problem, stworzony oczywiście przez Twoich socjalistów. Gdyby ci idioci nie wydłużali urlopów macierzyńskich itd., to nikt by się nie bał zatrudniać kobiet na umowy o pracę. Czyż to nie jest oczywiste?

obnizenie podatkow, przestajemy splacac dlug publiczny, obcinamy wyplaty budzetowce, brak dotacji na nauke, szkolnictwo, sluzbe zdrowia czy rolnictwo

Kto zaciągał ten dług publiczny? Bo ja nie. Wyznaję zasadę że nie kupuję czegoś za 1000zł, jeżeli mam tylko 500zł- kolejna oczywistość.

Idźmy dalej- zwolnijmy połowę zbędnych urzędasów, a starczy na wypłaty dla reszty. Zresztą po obniżeniu podatków państwo kradło by mniej, więc więcej by zostawało w kieszeni.

Co do rolników- skąd idą jabłka na tak ogromny rynek jak Rosja? Z Serbii, Mołdawii itp. A dlaczego? Bo tam mają niższe koszty produkcji. Jak chcesz być konkurencyjnym, jeśli nie obniżysz podatków? Wg Ciebie lepiej dopłacić jeszcze więcej rolnikom. Ale z czego im dopłacić? Najpierw trzeba ich złupić w podatkach na paliwo, na nawozy, na sprzęt rolniczy itd. To są oczywiste rzeczy, dla mnie to jest niepojęte że ktoś może tego nie rozumieć.

powiedz mi tak kolego, czy ty myslisz ze tusk to taka tepa strzała i gdyby mogl to nie obnizylby podatków?

Bardziej pasuje określenie koniunkturalny kłamca. Mógł obniżyć podatki, ale wtedy musiałby coś komuś zabrać, np. bezrobotnym. On wolał dać bezrobotnym wyższe zasiłki- w ten sposób kupuje sobie głosy, a Ty płacisz na to wyższe podatki i boisz się że jak żonę zwolnią, to nie będzie za co się utrzymać z jednej pensji, płacić kredytów itd. Czy nie tak jest?

jedna sprawa ze politycy moga krasc, byc skorumpowani, głupi, niewyksztalceni i zapijaczeni ale w dalszym ciagu sa politykami czyli ludzmi, ktorych byt opiera sie na poparciu spolecznym.

Dzięki ludziom prezentującym takie poglądy jak Ty, tak właśnie to wygląda. Ja się z tym nie zgadzam, dlatego nie popieram PO, PiS, LSD, PSL.

28.05.2010
18:10
[57]

Miniu [ Senator ]

eJay wyjasnij mi prosze w jaki sposob lud moze wladze rozliczac w monarchi lepiej niz w demokracji? Nie masz chyba na mysli rewolucji?

28.05.2010
18:11
[58]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

"A prywatna służba zdrowia wcale nie oznacza braku ubezpieczeń."
-> dokładnie. Jakieś dwa lata temu prywatna firma mająca w wawie parę klinik oferowała ubezpieczenie (full service, rodzinne włącznie z przyjazdem karetki) za jakieś 150-200 zł miesięcznie.

28.05.2010
18:19
[59]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[52]albo idz do dentysty i powiedz ze chcesz bez ubezpieczenia sie leczyc...
...jak 90% Polaków.


Amerykanie mają Rona Paula, my mamy JKMa. Taka karma :/
Jeszcze kilka lat temu też uważałem go za oszołoma, ale akurat w tym czasie zacząłem trochę interesować się ekonomią i gospodarką, oświeciło mnie nieco w tych kwestiaach i zdałem sobie sprawę, że JKM jest jedną z nielicznych osób w polskiej polityce, która ma jakiekolwiek pojęcie o zasadach rządzących wolnorynkową gospodarką (niby Pawlak też coś czasem mądrego powie, ale zupełnie nie przekłada się to na czyny).

Zapytajcie znajomych (i siebie) ile z nich wie czym jest inflacja, skąd się bierze, co to są stopy procentowe, kto je ustala i dlaczego, no i jak wpływają na wasze oszczędności. Jeżeli jeszcze tego nie wiecie (albo co gorsza nie chcecie wiedzieć) to lepiej się douczcie, bo Bronek i Belka już się szykują na waszą kasę :)

28.05.2010
18:20
[60]

eJay [ Quaritch ]

Miniu--->Jak najbardziej. Przykład rewolucji francuskiej jest chyba jasny. Ludność dostała po tyłku nowym podatkiem i ruszyła do akcji. Gdy lud ma dostęp do broni palnej, wtedy władza zaczyna trząść portkami i czuć przed społeczeństwem respekt. Jak myślisz dlaczego w Polsce jest zakaz posiadania broni? Bo chyba nie wierzysz w te lewackie opowiastki, że wszyscy by się powystrzelali? Wracając jeszcze do rozliczania władzy w demokracji, to o jakim rozliczaniu mówimy. Czy winni zwiększenia deficytu budżetowego o 15 mld złotych zostali skazani? Czy pomysłodawca podatku od oszczędności został zlinczowany? Nie sądzę. Czemu więc każe się kogoś za kradzież chleba ze sklepu, a nie każe za kradzież cudzych pieniędzy?

28.05.2010
18:20
[61]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Zapytajcie znajomych (i siebie) ile z nich wie czym jest inflacja, skąd się bierze, co to są stopy procentowe, kto je ustala i dlaczego, no i jak wpływają na wasze oszczędności. Jeżeli jeszcze tego nie wiecie (albo co gorsza nie chcecie wiedzieć) to lepiej się douczcie, bo Bronek i Belka już się szykują na waszą kasę :)
Wkrótce to już i tak straci znaczenie, bo stopy będą ustalali dla nas panowie z Brukseli.

28.05.2010
18:21
[62]

Ralion [ Deva ]

ok, powiedzmy zabieramy bezrobotnym zasiłek, od jutra. nie pracujesz zryj trawe. co z jego dziecmi? nie sie też pasą. znajdz prace, o taak, dla 40-50 latka(tki) o prace jest przeciez tak latwo.
no ale zaraz ale i na to JKM ma magiczne rozwiazanie prawda? roboty publiczne? prostytucja? a może dilerka?

acha, i wytlumacz mi prosze co to jest zbedny urzedas? i w jaki sposob jego zwolnienie poprawi sytuacje 2 milionom bezrobotnym? lub tez 10 milionom ludzi ktorzy zarabiaja minimalna krajową?

28.05.2010
18:22
[63]

Shoggoth [ Stairway to Heaven ]

Nie obrażaj!

28.05.2010
18:27
[64]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Ralion --> Brak pomocy dla bezrobotnych nie wchodzi w grę, ale zasiłki to też kretynizm, który nigdy nie spełniał swojej roli.
W tej kwestii najlepiej brać przykład ze Stanów, gdzie zamiast zasiłków wprowadzono programy aktywizacji zawodowej. Tzn. jeśli ktoś wyraża chęć do pracy, to wtedy system go wspomaga. Natomiast nieroby powinny zdychać z głodu.

28.05.2010
18:34
[65]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Ralion--> Bezrobotny zawsze znajdzie pracę jak będzie chciał. Teraz kręcą że nie będą pracować za 1000zł, bo zasiłek to powiedzmy 800. Zabrać zasiłek i już będzie mniej bezrobotnych. O problemy dzieci niech dbają w razie czego organizacje społeczne, ale to rodzice powodują te problemy.

acha, i wytlumacz mi prosze co to jest zbedny urzedas?

To taki który wypełnia cały dzień nikomu niepotrzebne papierki wymyślone przez innych zbędnych urzędasów. A także ten który liczy ukradzione ludziom pieniądze, a następnie kolejny który te pieniądze rozdaje. Jak się ich podliczy to wyjdzie połowa.

w jaki sposob jego zwolnienie poprawi sytuacje 2 milionom bezrobotnym? lub tez 10 milionom ludzi ktorzy zarabiaja minimalna krajową?

Będzie można mniej kraść ludziom, dzięki czemu będą mogli oni kupować różne dobra. To spowoduje rozwój gospodarki i zwiększenie zatrudnienia/płacy.

Przemyśl wszystko logicznie i idź głosować na Korwina.

28.05.2010
18:34
[66]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Wkrótce to już i tak straci znaczenie, bo stopy będą ustalali dla nas panowie z Brukseli.
Tym bardziej warto się douczyć.


acha, i wytlumacz mi prosze co to jest zbedny urzedas? i w jaki sposob jego zwolnienie poprawi sytuacje 2 milionom bezrobotnym? lub tez 10 milionom ludzi ktorzy zarabiaja minimalna krajową?
Każdy zwolniony urzędas to:
- mniejsze wydatki państwa
- mniej przeszkód administracyjnych dla obywateli
- 2 ręce więcej do kopania rowów pod stadiony :)

Zdecydowana większość urzędasów nic nie produkuje ani nie świadczy żadnych potrzebnych obywatelom usług - to tylko stanowiska zwiększające wydatki państwa (także socjalne) oraz zmniejszające stopę bezrobocia, która sama w sobie jest ledwie suchą statystyką.

28.05.2010
18:36
smile
[67]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

Różnica między Korwinem a tak zwanymi "mainstreamowymi" "politykami" jest taka, że Korwin mądrze gada (szczególnie, jeśli chodzi o gospodarkę - moje poglądy są zbliżone do eJay'a) lecz czasem palnie jakimś głupstwem. Natomiast "tamci" ciągle głupoty gadają, a niestety nie potrafią choć czasem palnąć czegoś mądrego :)

Dlatego Korwin to jedyny kandydat, na którego nie brzydzę się głosować i jedyny, który mnie nie obraża, uważając za idiotę (jak to mają w zwyczaju jarki, bronki czy inne napieralskie).

28.05.2010
18:37
[68]

eJay [ Quaritch ]

nie pracujesz zryj trawe. co z jego dziecmi?

Nie pracując leń wydaje na te dzieci wyrok. Dla 40, 50-latka (latki) zawsze się znajdzie praca - opiekunka do dzieci, pomoc domowa, sprzątaczka..możliwości jest sporo. Trzeba tylko chcieć, a nie liczyć na pomoc państwa i siedzieć na tyłku. Praca powinna być odzwierciedleniem możliwości i kwalifikacji osoby. Menel spod budki z piwem z wykształceniem podstawowym nie powinien liczyć na kokosy, nie?

acha, i wytlumacz mi prosze co to jest zbedny urzedas?

"Zbędny urzędas" to w skrócie o 350 posłów sejmu RP za dużo. To samo z senatem (po co on w ogóle jest?) i 90% innych instytucji państwowych, dotowanych z budżetu.

i w jaki sposob jego zwolnienie poprawi sytuacje 2 milionom bezrobotnym? lub tez 10 milionom ludzi ktorzy zarabiaja minimalna krajową?

Pomyśl o sektorach gospodarki oczyszczonych z nadmiernych, państwowych przepisów i monopolu. Wprowadź konkurencję i wolny rynek. Poukładaj sobie to w głowie i wykoncypuj.

28.05.2010
18:40
smile
[69]

Cremek [ Generaďż˝ ]

Mikke dobrze w wielu kwestiach mowi, wedle jednego z demotywatorow obecnych w necie - ludzie sa albo mili, albo mowia prawde. A jakimz to dopiero trzeba byc debilem zeby glosowac na Komorowskiego albo Kaczynskiego to juz w ogole szkoda gadac...

28.05.2010
18:41
[70]

Ralion [ Deva ]

konkurencja z takimi Chinami czy Rosją.

ja powiem ci jak to widzi JKM, 5-10 % szlachty a reszta robole. marzy mu sie powrót wielkiej rzeczypospolitej szlacheckiej. przy tylu robolach szlachta nie musi sie martwic o nic, jaki tam socjal czy podatki.

28.05.2010
18:48
[71]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

konkurencja z takimi Chinami czy Rosją.

Najgorsze jest to, że możemy sobie gadać przez dwa tygodnie, stworzyć wątek seryjny, a i tak "yntelygencja" wyskoczy z argumentem z d*** i cieszy japę, że zjechali "korwinistę". Czy wiesz, że jednym z powodów, dla których nie mamy szans konkurować z Chinami albo Indiami są... urzędnicy?. A konkretniej stworzone przez nich i dla nich koncesje, pozwolenia, no i przede wszystkim kontrole, które potrafią zdezorganizować zakład pracy na dwa-trzy dni.

28.05.2010
18:51
smile
[72]

eJay [ Quaritch ]

Bardzo mi przykro, że wciąż wierzysz w cud socjalizmu. Poczytaj sobie o wolnorynkowym myśliclelu - Fredericu Bastiacie. Facet zabija swoją logiką i erudycją, krytykuje sens istnienia państwa opiekuńczego. Polecam.

Jak odróżnić grabież legalną od pospolitej kradzieży ściganej z mocy prawa?

To bardzo proste. Wystarczy zbadać, czy prawo zabiera jednym to, co do nich należy, i daje innym to, co do nich nie należy. Trzeba sprawdzić, czy prawo dokonuje na korzyść jednego obywatela czynu, którego obywatel ten nie mógłby sam dokonać, nie popełniając jednocześnie przestępstwa.

Jeżeli zobaczycie gdzieś takie prawo, proszę was – zawieście je czym prędzej. Nie jest ono bowiem tylko jednym czynem niesprawiedliwym, jest obfitym źródłem innych niesprawiedliwości, bo pociąga za sobą krzywdy indywidualne. Jeżeli nie będziecie mieć się na baczności, taki wyjątek rozprzestrzeni się, rozmnoży i zapuści korzenie, a po niedługim czasie wszyscy – jako że przejawiamy nieodpartą skłonność do uważania za słuszne tego, co jest zatwierdzone przez prawo – będziemy bronić grabieży jak własnego życia czy mienia, gdyż zacznie się ona nam wydawać słuszna i święta w naszej świadomości. Niewolnictwo, restrykcje, monopole i podatki znajdą obrońców nie tylko wśród tych, którzy kradną, ale także wśród tych, którzy cierpią z ich powodu.

Spróbujcie potem wyrazić choćby wątpliwości na temat moralności takiego prawa, a niechybnie uzyskacie odpowiedź: „Jest pan niebezpiecznym nowatorem, utopistą! Gardzi pan prawami, narusza fundament, na którym spoczywa społeczeństwo!”

Mój przyjaciel zapytał mnie kiedyś, jak chcę zwalczać socjalizm i idącą w ślad za nim grabież? Zwykłą, brutalną przemocą? Odpowiedziałem: „Socjalizmowi trzeba wydać wojnę zgodną z prawem, honorem i sprawiedliwością”.

Po chwili dotarło do mnie jednak: jak przeciwstawić socjalizmowi prawo, skoro socjalizm na prawo się powołuje? Nie dąży wszak do grabieży nielegalnej, lecz do grabieży legalnej. To właśnie z prawa zrobił sobie narzędzie do ochrony własnych interesów.


Facet pisał to już 150 lat temu:)

28.05.2010
18:55
[73]

jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]

Mikke mówi chyba najbardziej otwarcie i rzeczowo na tematy jakie porusza. Że ma takie poglądy a nie inne to osobna historia. Jednak w wielu sprawach ma (nie)stety rację i lepiej się tego powiedzieć nie da :)

28.05.2010
18:55
[74]

Ralion [ Deva ]

ja nie wierze w cuda socjalizmu ale tak samo nie wierze w cuda JKM.

no chyba ze istnieje kraj w którym takie cuda maja miejsce? kuba? białoruś?

28.05.2010
18:55
smile
[75]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

ja powiem ci jak to widzi JKM, 5-10 % szlachty a reszta robole. marzy mu sie powrót wielkiej rzeczypospolitej szlacheckiej. przy tylu robolach szlachta nie musi sie martwic o nic, jaki tam socjal czy podatki.

Wbij sobie do łba, że na realizacji poglądów Korwina skorzystali by głównie ci najbiedniejsi robole, o których się tak ponoć troszczysz. Bo ta cała "szlachta" podatków nie płaci często wcale, a dzięki socjalizmowi nie muszą się martwić konkurencją lub po prostu chamsko żerują na reszcie. I to właśnie im się nie opłaca kapitalizm, nie zwykłemu człowiekowi.

28.05.2010
18:57
smile
[76]

Roland Deschain [ Gunslinger ]

[74]kuba? białoruś?
Czyli ciągle nie wiesz o czym mowa tak?:P

Cuda miały miejsce...

28.05.2010
18:57
smile
[77]

pr0gh0stpl [ World With Out End ]

Przecież ten koleś się już rozpada (JKM- 68lat) :o

28.05.2010
18:58
smile
[78]

eJay [ Quaritch ]

Ralion--->JKM nie obiecuje, że dokona cudów. To ludzie muszą tego dokonać, przełamać się na nowy sposób postrzegania rzeczywistości ich otaczającej oraz zdrowej ekonomii. I tu jest zasadnicza różnica między nim a resztą polityków.

no chyba ze istnieje kraj w którym takie cuda maja miejsce?

Zapytaj Szwajcarów czy żyje im się źle ;)

28.05.2010
18:58
[79]

qLa [ MPO Medic ]

Bo ta cała "szlachta" podatków nie płaci często wcale

Kim jest ta "szlachta"?

28.05.2010
19:01
smile
[80]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

no chyba ze istnieje kraj w którym takie cuda maja miejsce? kuba? białoruś?

po tej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś jednym z tych "liberałów" co to popierają PO :P

28.05.2010
19:02
[81]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

Kim jest ta "szlachta"?

Dobre pytanie :) Myślę, że Ralionowi chodziło o tych na samym szczycie, najbogatszych, tych, co to "pociągają za sznurki" i w takim sensie napisałem tego posta.

28.05.2010
19:02
[82]

kubomił [ Legend ]

Kim jest ta "szlachta"?

polityków miał na myśli chyba : P

28.05.2010
19:04
[83]

Miniu [ Senator ]

eJay - dziekuje wole wybory co kilka lat zamiast krawych wojen domowych. W dodatku mam wrazenie ze sadzisz ze podatki istnieja tylko w demokracjach a w monarchi panstwo bedzie tanie , przejrzyste i przyjazne dla obywateli . Rewolucja i pokrewne jej ruchy na swiecie wybuchaly jakbys nie widzial wlasnie z tego wzgledu ze monarchie wcale tak dobrze nie dzialaly a ludnosc miala bardzo ograniczony wplyw na to co wladza i urzednicy wyrabiaja :). W demokracjach zreszta zbrojne bunty wobec wladzy tez sa mozliwe wiec nadal nie rozumiem w jakis sposob miala by byc gorsza od monarchi pod tym wzgledem.
Ustroj ten zreszta nie gwarantuje takze posiadania broni palnej przez obywateli.

28.05.2010
19:10
[84]

Ralion [ Deva ]

.:[ Kocioł ]:.

czy tys sie z choinki urwał????
"Chodzi o to, by głosowali tylko ci, co się znają na polityce." (JKM)

czy ty rozumiesz te zdanie? oznancza ono, że JKM chciałby cześć społeczenstwa pozbawic praw wyborczych. którą cześć? przedewszystkim kobiet - bo one sa mniej inteligentne. co dalej, na pewno pedałów, przestepców, bezrobotnych, ludzi bez wyksztalcenia lub z wyksztalceniem zawodowym, ludzi ponizej 30 roku zycia.
no bo jaka jest w jego mniemaniu ich swiadomosc wyborcza?

co sie okazuje - prawa wyborcze pozostaje przy 20-30 % obywateli. znajac frekwencje do wyborow idzie 30=50% z tego. ci ludzie wybierają tak, jak im pasuje, czyli napewno nie beda glosowac na kogos kto zaszkodzi ich interesom.
znoszone sa zwiazki zawodowe (wg JKM wielkie zło), podatki ustanawiane sa tak by przyniosly jak najwieksza korzysc pracodawcom.
ograniczenie administracji do minimum, brak kontroli skarbowych, a tak wogole urad skarbowy zlikwidowac bo to przeciez pasożyty i zbedni urzednicy.

i teraz wg ciebie taki pracodawca, w warunkach 'wolnej' konkurencji zaczyna płacić swoim pracownikom 2 czy nawet 3 razy wiecej. bo ich po prostu lubi!
i ten pracownik jest wniebowziety - to nic ze jak sie postawi to umrze z głodu (brak socjalu)

czy tu kuzwa w to naprawde wierzysz??

28.05.2010
19:12
[85]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Miniu - amerykańscy liberalni konserwatyści prawie w ogóle nie krytykują demokracji, o monarchii też nie wspominają (mimo, że był pomysł zrobienia Washingtona królem :) - przed ogłoszeniem niepodległości odbyło się głosowanie odnośnie wprowadzenia monarchii), bo wiedzą że pewnych rzeczy nie powinno się otwarcie atakować. JKM jest człowiekiem, który mówi to co myśli i akurat w tych sprawach się z nim nie zgadzam, ale mimo wszystko właśnie za tę stałość w poglądach go szanuję.

28.05.2010
19:16
[86]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

@Ralion

Nie wiem, jak się do tego odnieść. Czy ty nie rozumiesz programu Korwina czy po prostu go nie znasz?

28.05.2010
19:21
[87]

eJay [ Quaritch ]

Miniu--->

dziekuje wole wybory co kilka lat zamiast krawych wojen domowych.

30% frekwencji, wybór między PO, PiS i tzw. lewicą. Tak obywatele postrzegają wolne wybory?
Z tymi krwawymi wojnami to przesada imho, twarde prawo powinno regulować te kwestie - nieudolna władza powinna iść do kamieniołomów :)

Rewolucja i pokrewne jej ruchy na swiecie wybuchaly jakbys nie widzial wlasnie z tego wzgledu ze monarchie wcale tak dobrze nie dzialaly a ludnosc miala bardzo ograniczony wplyw na to co wladza i urzednicy wyrabiaja :)

Kiedy rewolucja francuska wybuchła właśnie przez to, że ludność chciała skontrolować władze żyjące rozpustnie dorzucając kolejne opłaty. Kiedyś nie było TV, internetu więc nowina, że król robi 60-dniową bibę rozchodziła się po wsiach latami. Dzisiaj kontrola władzy powinna być bardziej restrykcyjna, a nie jest. I ci co partolą pozostają bezkarni.

W demokracjach zreszta zbrojne bunty wobec wladzy tez sa mozliwe wiec nadal nie rozumiem w jakis sposob miala by byc gorsza od monarchi pod tym wzgledem.


Mogą ale są nieskuteczne i kończą się co najwyżej paleniem opon na ulicy lub protestami pod sejmem. Ludność nie ma dostępu do broni więc nie ma jak walczyć o swoje. Klarowna zasada własności i praw obywatelskich skierowałaby reżim na tory wolnościowe - każdy jest swoim królem, władcą, pomagierem, chłopem...

Ralion--->

i teraz wg ciebie taki pracodawca, w warunkach 'wolnej' konkurencji zaczyna płacić swoim pracownikom 2 czy nawet 3 razy wiecej. bo ich po prostu lubi!

Nie musi lubić. Płaci bo musi, jeżeli nie chce stracić solidnego i sumiennego pracownika o wysokich kwalifikacjach, który gwarantuje pracodawcy zysk. U bogatszej konkurencji facet dostałby pewnie więcej.

28.05.2010
19:31
smile
[88]

rzaba89nae [ WTF!? ]

To co w [7] i już skończcie ględzić bo nawet nie ma o czym...

28.05.2010
19:33
[89]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Odezwał się starzec.

28.05.2010
19:57
[90]

Kharman [ ]

Ogon. --> w 2005 był taki spory sondaż, potocznie zwany wyborami prezydenckimi, JKM uzyskał 1.43%, ale to pewnie manipulacja...

28.05.2010
20:05
[91]

Miniu [ Senator ]

eJay

"30% frekwencji, wybór między PO, PiS i tzw. lewicą. Tak obywatele postrzegają wolne wybory?
Z tymi krwawymi wojnami to przesada imho, twarde prawo powinno regulować te kwestie - nieudolna władza powinna iść do kamieniołomów :)"

Tak to sa wolne wyboru w ktorych wiekszosc obywateli postanawia nie uczestniczyc i jest to ich prawo . W monarchi absolutnej nie mieli by go wogole.
Wiara ze jakas wladza niezalezna od wyborow i demokracji sama zrezygnuje szczegolnie jak czekaja ja "kamieniolomy" jest dla mnie skrajna naiwnoscia . Cos takiego zawsze bedzie sie konczylo na ruchawce .

"Kiedy rewolucja francuska wybuchła właśnie przez to, że ludność chciała skontrolować władze żyjące rozpustnie dorzucając kolejne opłaty. Kiedyś nie było TV, internetu więc nowina, że król robi 60-dniową bibę rozchodziła się po wsiach latami. Dzisiaj kontrola władzy powinna być bardziej restrykcyjna, a nie jest. I ci co partolą pozostają bezkarnim".

Dlatego napisalem ze byla to ostateczna forma sprzeciwu wobec wladzy ktora zakonczyla sie brutalna wojna domowa. Nie mowiac juz o tym ze znacznie wiecej w histori mamy przykladow gdzie "upominanie" sie ludnosci konczyla sie tylko na przycisnieciu jej bardziej do ziemi przez wladce ktoremu nie podobalo sie to ze podani mu podskakuja.



"Mogą ale są nieskuteczne i kończą się co najwyżej paleniem opon na ulicy lub protestami pod sejmem. Ludność nie ma dostępu do broni więc nie ma jak walczyć o swoje. Klarowna zasada własności i praw obywatelskich skierowałaby reżim na tory wolnościowe - każdy jest swoim królem, władcą, pomagierem, chłopem.."

Wolisz by konczyly sie stosami trupow ? Bo jak pisalem wczesniej nie ma wcale gwarancji ze zbrojne powstanie bedzie skuteczne a nawet ze ci ktorym sie nie bedzie ono podobalo sami nie siegna po bron w obronie rzadu. Wychodzisz z z zalozenia ze kazdy protest jest popierany przez ogol.


nobby_nobbs - z tego co wiem jest to miejski mit i Waszyngtonowi nikt koronny nigdy nie proponowal .


28.05.2010
20:23
[92]

eJay [ Quaritch ]

Miniu--->Dlatego powinno się ustalić restrykcyjne prawo, dzięki któremu każdy byłby równy (zero immunitetów) i tak samo sądzony przy podobnym wykroczeniu.

Wolisz by konczyly sie stosami trupow?

Odpowiednie narzędzie tj. dyplomacja raczej zapobiegłoby rozlewowi krwi. Zawsze buntem (strajkiem) dowodzi jakiś wódz, który za ostatnią potrzebę uważa śmierć. Dodam, że obecnie w Polsce dostęp do legalnej broni ma 750 000 osób, a jakiejś masakry nie oświadczamy na ulicach, nie?

28.05.2010
20:38
[93]

Miniu [ Senator ]

eJay -
"Dlatego powinno się ustalić restrykcyjne prawo, dzięki któremu każdy byłby równy (zero immunitetów) i tak samo sądzony przy podobnym wykroczeniu."
Cos takiego tez nie wymaga monarchi a jest wrecz mniej w tym systemie prawdopodobne.

"dpowiednie narzędzie tj. dyplomacja raczej zapobiegłoby rozlewowi krwi. Zawsze buntem (strajkiem) dowodzi jakiś wódz, który za ostatnią potrzebę uważa śmierć. Dodam, że obecnie w Polsce dostęp do legalnej broni ma 750 000 osób, a jakiejś masakry nie oświadczamy na ulicach, nie?"

Bo zyjemy w demokracji gdzie wladza jest zalezna od wyborow i zbrojny bunt nie jest uwazany za skuteczny forme protestow ? :) .

28.05.2010
20:40
[94]

Lutz [ Legend ]

Na wszystkich wyborach na jakich bylem glosowalem zawsze na upr i korwina (oprocz pierwszych w 1989 kiedy sie glosowalo na solidarnosc), a prawo wyborcze mam juz od 22 lat :)
Wtedy taka "kartoflana" alternatywa dla wyborczej byl korwin wlasnie, co bylo o tyle ulatwione, ze wada wymowy tak naprawde medialnie dyskwalifikowala go na starcie (bylo jeszcze paru takich politykow, jak na przyklad maciarewicz, ktorego fizjonomia kwalifikowala gdzies obok steve buscemi - w roli crazy eyes).
Co zabawne nie udalo mi sie nigdy glosowac na PiS/kaczynskich, bo w 2005 siedzialem juz w UK.

Niemniej dla mnie akcje mediow wobec obecnego pis sa kalka rzeczy widzianych dawno temu, stad bezposrednio moje sympatie polityczne, tylko teraz generalnie mam w dupie kto wygra, byleby nie probowali mi sie wpieprzac w moje sprawy tu gdzie mieszkam.

Niestety dla korwina, sam nie jest w stanie wiele zrobic, a zaplecze ktore mial kiedys (sam probowalem sie troche udzielac) bylo po prostu tragicznie zorganizowane, zbyt mocno odciete od rzeczywistosci (czasem mialem wrazenie ze korwin przy niektorych nawiedzonych byl oaza spokoju i rzeczowosci. A logopeda zabral sie za niego chyba dopiero podczas jego ostatnich wyborow prezydenckich w 2005, dzieki czemu wypadl duzo lepiej niz zwykle, ale i tak nie mialo to znaczenia

28.05.2010
20:53
[95]

Salado. [ Generaďż˝ ]

może ktoś mi podać linka do tego filmiku z filmu 1984, "Korwin Mikke jest mordercą, Korwin Mikke nie lubi dzeci" itp. dokładnie nie pamiętam jak to leciało, ale na pewno kojarzycie, nie mogę znaleźć

28.05.2010
21:35
[96]

Inquisitio [ Pull the trigger ]

Ogon. ---> 1.Zaraz obejrzę przemówienie.
2.Faktycznie znalazłem to o równouprawnieniach , ale znalazłem te "smaczki" , które podał Ralion plus wiele innych..

28.05.2010
21:42
smile
[97]

pr0gh0stpl [ World With Out End ]



Po przeczytaniu kilku wpisów stwierdzam iż ten człowiek jest chory psychicznie....jak można takie głupoty pisać...

28.05.2010
21:43
smile
[98]

Devilyn [ Storm Detonation ]

I tak nigdy nie wygra więc o co kaman?

Dla mnie jemu się marzy takie przeciwnieństwo komunizmu, równie skrajne i utopijne. Jeszcze niektóre poglądy ujdą tak jak zaczyna pierdolić swoje mądrosci na tematy pokroju równouprawnienia kobiet itp to mi uszy więdną.

28.05.2010
21:49
[99]

eJay [ Quaritch ]

pr0gh0stpl--->Jest chory psychicznie bo...?

28.05.2010
22:02
[100]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Korwin chce znieść podatek dochodowy, ograniczyć biurokrację i ma jeszcze kilka innych ciekawych pomysłów dotyczących gospodarki. Stąd ma takie poparcie wśród internautów. Jego kontrowersyjne poglądy wolą przemilczeć w imię wolnego rynku. Przypomina mi Leppera, tyle że ma inny target.

28.05.2010
22:03
smile
[101]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

Lubię te wątki, gdzie ludziom się wydaje, że zrobiliby rewolucję i byłoby dobrze.
Oświecę Was - wierzycie w utopię, podobnie jak dzieci w bajki. Gdyby Korwin-oszołom dorwał się do władzy i chciał zmieniać prawo wg. własnych pomysłów, następnego dnia tłum rozszarpałby go na kawałki.
Skuteczna polityka to ewolucja, a nie rewolucja i liczący się kandydaci to rozumieją.

28.05.2010
22:06
[102]

eJay [ Quaritch ]

Przypomina mi Leppera, tyle że ma inny target.

Sam jesteś Lepper ;) Endrju to socjalista, który najchętniej rozdałby majątek narodowy równo każdemu i topił kasę w służbę zdrowia oraz rolnictwo. Korwin chce, aby to ludzie decydowali co jest dla nich najlepsze, w imię przejrzystych zasad, prawa i wolności rynkowej. Pod względem inteligencji Lepper to waga musza, a Korwin ciężka.

28.05.2010
22:18
[103]

Hellmaker [ Legend ]

"Korwin chce, aby to ludzie decydowali co jest dla nich najlepsze, w imię przejrzystych zasad, prawa i wolności rynkowej. " - to jest taka sama utopia jak wprowadzenie czystego komunizmu - naprawdę czystego. Ma to szansę zaistnieć w społecznościach nie przekraczających 10 osób :) I żaden z nich nie może być Polakiem :)
"jakbyśmy wszyscy byli dla siebie dobrzy, tobyśmy się się nawzajem pozabijali" - taki cytat nie pamiętam z kogo :)

Korwin może i coś tam dobrze gada w przerwach pomiędzy stekami bzdur, ale 99% jego "genialnych" pomysłów jest w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Gość żyje w swoim świecie, który ma się nijak do tego co go otacza.
Żeby zrealizować swój Wielki Plan musiałby zrównać Polskę z ziemią, wypieprzyć wszystkich za granicę, a potem budować wszystko od nowa i przyjmować z powrotem tylko wybranych.

28.05.2010
22:18
[104]

Vangray [ Hodor? Hodor! ]

Ralion, spokojnie, nie zawracaj sobie tym głowy :)

Na szczęście w świecie rzeczywistym czasami - uff, na szczęście - funkcjonuje dobór naturalny; przy wyborach przejawia się on tym, że Korwin-Mikke i podobni psychopaci (a wraz z nimi garstka zwolenników) przegrywają z kretesem. I uaktywniają się dopiero przy następnych wyborach, by znowu pokrzyczeć - i tak w kółko.

I dobrze - światu potrzebna jest różnorodność :) Potrzebujemy skrajnych odcieni, by mieć tęczę! :)

28.05.2010
22:19
[105]

shadzahar [ Generaďż˝ ]

[102] Ale jak ludzie decydują, że nie chcą Korwina, to idioci, socjaliści i dupokracja... Paanie daj pan spokój.

28.05.2010
22:30
[106]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Sam jesteś Lepper ;) Endrju to socjalista, który najchętniej rozdałby majątek narodowy równo każdemu i topił kasę w służbę zdrowia oraz rolnictwo. Korwin chce, aby to ludzie decydowali co jest dla nich najlepsze, w imię przejrzystych zasad, prawa i wolności rynkowej. Pod względem inteligencji Lepper to waga musza, a Korwin ciężka.

Jest jak Lepper (jeszcze przed liftingiem), ale ma inny target. Obaj są populistami. Chcą zmienić Polskę w sposób niemożliwy do zrealizowania. Obaj ciągną w odwrotną stronę. Są populistami ekstremalnymi, bo żeby zrealizować swoje zamierzenia, musieliby zawładnąć światem:) W czasie globalizacji, nasz kraj jest trybikiem wielkiej machiny.

Populizm PO i ich pomysły zniesienia immunitetów i powstanie okręgów jednomandatowych, wyglądają na tle pomysłów Korwina tak jakby miały jutro być wcielone w życie.


Jakiś czas temu upatrywałem szansę na zmiany w Partii Demokratycznej - JEDYNEJ partii w Polsce, która jest (była?) liberalnie nastawiona do wolnego rynku i kwestii takich jak kościół, geje, in vitro etc. Ale po tym jak zaczęli łączyć siły z SDPL Borowskiego to zwątpiłem. Teraz mamy w sejmie małych, dużych i średnich socjalistów. Przydałaby się chociaż jedna partyjka z tym pięcioprocentowym poparciem o nastawieniu liberalnym, to by przynajmniej przebijali się w programach publicystycznych. Jeszcze jakby ładnie mówili to by ludzie w końcu zrozumieli, że pieniądze na kolejne zapomogi nie biorą się z kosmosu. Korwin może i inteligentny, ale z trudem mu wychodzi przemawianie do szareko człeka. Jak tylko powie, że "wyborcy powinni mieć świadomość, że gdy państwo daje 100zł, to zabiera 140, by opłacić urzędników, którzy rozdysponują tymi pieniędzmi", to zaraz musi zacząć porównywać UE do związku radzieckiego, co się ludziom jeżdżącym po nowych drogach, wybudowanych za pieniądze UE, nie podoba.

28.05.2010
22:33
smile
[107]

Belert [ Legend ]

Jakimz to trzeba być debilem by głosować na Korwina-Mikke

ja bede na niego glosowal w pierwszej turze .I mam w d... twoje zdanie

28.05.2010
22:43
smile
[108]

Caine [ Legend ]

[107] to wiele wyjaśnia.....

28.05.2010
23:02
[109]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Korwin może nie jest wybitnym politykiem, a jego PR leży i kwiczy, ale mówienie, że jego poglądy - w wielu kwestiach zbieżne, np. z ideami ojców założycieli USA oraz naszą Konstytucją 3 maja - są populistyczne i nierealne jest po prostu śmieszne. Ja za oszołoma i durnia uważam każdego, kto sądzi, że prawicowiec to taki ktoś, kto co niedzielę chodzi do kościoła i jest przeciw in vitro, a liberałem jest ten co chce podatku liniowego i gejowskich ślubów :P

28.05.2010
23:11
[110]

LooZ^ [ intermarum ]

promilus1: Co jest populistycznego w okregach jednomandatowych?

28.05.2010
23:19
[111]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Partiom to nie jest na rękę, podobnie jak zniesienie immunitetów. Mówi się o tym od wielu lat, ale nic z tego nie wynika. Nawet jeśli PO, by sama rządziła, to pewnie i tak nie zdecydowaliby się na wprowadzenie okręgów jednomandatowych w wyborach do sejmu, a tym bardziej zniesienie immunitetu. Chciałbym się mylić.

28.05.2010
23:26
[112]

eJay [ Quaritch ]

promilus1--->

Chcą zmienić Polskę w sposób niemożliwy do zrealizowania.

Wariant Lepperowski jest bardzo łatwy do zrealizowania. Nic nie wychodzi obecnej władzy lepiej niż wydawanie cudzych pieniędzy. Wariant Koriwnowski zakłada wybicie komuchów, co już jest bardzo trudne bo ci się kamuflują, znaczy uśmiechają:)

Są populistami ekstremalnymi,

To w takim razie Tusk, Kaczyński i Napieralski wykraczają swoim populizmem poza skalę. Serio. Przykład odszkodowań powodziowych to jawne kupowanie głosów (wersja standard 6000 zł, wersja Vip 100000 zł). To nic innego jak populizm pełną gębą.

Populizm PO i ich pomysły zniesienia immunitetów i powstanie okręgów jednomandatowych, wyglądają na tle pomysłów Korwina tak jakby miały jutro być wcielone w życie.

Nie wejdą w życie, bądź tego pewien ;)

Przydałaby się chociaż jedna partyjka z tym pięcioprocentowym poparciem o nastawieniu liberalnym, to by przynajmniej przebijali się w programach publicystycznych.

Żart sobie stroisz, każdy wolnomyśliciel rynkowy i liberał jest przez media nazywany z miejsca oszołomem. Jak Korwin mówi o likwidacji służby zdrowia to ludzie wybałuszają oczy i palą jego podobizny, no bo jak to - państwo wszak wie lepiej jak mi pomóc (kolejkami, zabiegami z 2-letnim opóźnieniem itd.), nie?

Jeszcze jakby ładnie mówili to by ludzie w końcu zrozumieli, że pieniądze na kolejne zapomogi nie biorą się z kosmosu.

Zrozumieją, jak im się te zapomogi odbierze/mocno ograniczy. Tymczasem sporo ludzi ciągnie kasę za nicnierobienie. Socjalizm, hip hip hura.

Korwin może i inteligentny, ale z trudem mu wychodzi przemawianie do szareko człeka.

Ostatnio jest z tym lepiej, bo kampania się zaczęła. Korwin mówi prosto, zwięźle. Niemniej szary Kowalski z trudem pojmie na czym polega wolny rynek i socjalizm. Ot taki rarytas zagubiony przez lata w epoce po 1989 roku...

co się ludziom jeżdżącym po nowych drogach, wybudowanych za pieniądze UE, nie podoba.

Pieniądze UE czyli de facto NASZE pieniądze. No chyba, że tam w Brukseli mają wielką matkę Europę która rodzi banknoty na zawołanie. A może wiedzą ile Polska wykorzystuje funduszy z UE (czyli NASZYCH pieniędzy przemielonych przez biurokrację UE)?

28.05.2010
23:58
[113]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Pieniądze UE czyli de facto NASZE pieniądze. No chyba, że tam w Brukseli mają wielką matkę Europę która rodzi banknoty na zawołanie. A może wiedzą ile Polska wykorzystuje funduszy z UE (czyli NASZYCH pieniędzy przemielonych przez biurokrację UE)?

Nie na darmo są przy drogach i budynkach wszelakich stawiane znaki "wybudowane przy wsparciu UE" z unijną flagą w tle. Wszelkie szkolenia, każdy grosz, idący z Unii musi mieć przy sobie wielki napis informujący o tym, że dzięki wsparciu UE przykładowe szkolenia są darmowe. Nie na darmo ta propaganda. Powiedz teraz Kowalskiemu, że unijna biurokracja przejada część jego pieniędzy. Życzę powodzenia. To będzie długa rozmowa;)


Populizm rozumiem jako obiecywanie gruszek na wierzbie. Tusk tymi zapomogami obiecuje gruszki z gruszy. To, że na te owoce złożą się sadownicy z całej Polski to inna sprawa:) Gruszki trafią do wyborców.

29.05.2010
00:11
[114]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Również zagłosuję na Korwina, a żem debil nad debile, to jeszcze się przyznam, że osobiście zbierałem podpisy, żeby ten populista mógł kandydować.

Nie dlatego, że popieram go w 100%, ale dlatego, że warto by była jakaś alternatywa.

Pomijając głosy eJay'a, Ogona i kilku innych forumowych wyjadaczy będących za Korwinem (tu pozwolę sobie na małą dygresję - dawno na forum nie byłem, dzisiaj wszedłem dla rozrywki, no i w sumie spotkała mnie miła niespodzianka - poziom dyskusji w tym wątku, poza postem wyzywającym nas od debili, jest wcale wysoki - czego się w sumie nie spodziewałem, bo żenująco niski poziom polskiego internauty był powodem dania sobie luzu z GOLem) bardzo fajnego, przemyślanego posta napisał promilus1.

To, co głosi Korwin, to populizm. Ale osoby śledzące jego osobę jakiś czas i mające wyrobione jakieś zdanie, oparte na czymś więcej niż wyciętych z kontekstu zdaniach, wie, że Korwin nie chce być królem Polski, jak już doprowadzi do monarchii. On chce, by ludzie doszli do tego, że pora zamienić demokrację na coś więcej, na monarchię, jest w pełni świadomy tego, że to nie nastąpi za jego życia, ale ludziom trzeba otworzyć oczy.

Choć czasami strzela sam sobie w stopę.

Choć główni gracze też walą sobie po stopach seriami, ale ludzie ich z tego nie rozliczą, bo i tak muszą kogoś z nich wybrać, więc wybiórczo zapamiętują i zapominają pewne fakty. Cóż, dupokracja.

Życzę powodzenia i wytrwałości tym z nas, którzy swój głos oddają na Korwina, może za jakiś czas coś się zmieni. :)

A póki co, życzę pogody ducha; fajnie tak wpaść na GOLa od czasu do czasu. :)

29.05.2010
01:23
[115]

maczu [ Generaďż˝ ]

po przeczytaniu tego wątku wiem jedno: na pewno przeczytam Bastiata (o którym wspominał eJay) - może być ciekawie. I tak jak powiedział brutu - dyskusja (poza drobnymi kawałkami) naprawdę na poziomie :)

29.05.2010
01:56
[116]

LooZ^ [ intermarum ]

No dobra, to jak wychodzimy na forumowa elite, a nie oszolomow, to tez sie przyznam, ze bede glosowal na JKM w pierwszej turze i.. a co tam... w drugiej tez! ;)

Daleki jestem od zgadzania sie z JKM w 100%, ale jeszcze dalszy jestem od zgadzania sie z BK lub JK w 50% ;)

29.05.2010
02:04
[117]

Conroy [ Legend ]

Gdyby JKM miał jakiekolwiek realne szanse wygrać to nie zagłosowałbym na niego, bo uważam że zupełnie się na polityka nie nadaje, w dodatku nie jest chyba do końca normalny. Ale w tej chwili nie ma innego kandydata z czyjego programem chociaż częściowo bym się zgadzał, więc traktuję mój głos na niego jako głos na liberalną politykę gospodarczą (nawet jeśli nie chcę skrajności jakie proponuje UPR), chcę pokazać że są ludzie o takich poglądach. Albo nie wybiorę nikogo albo wybiorę osobę która ma poglądy z grubsza w kierunku który ja popieram a za dwa lata będę popijając colę z czystym sumieniem obserwował wysyp wątków "żałuję że wybrałem Komorowskiego" i "PO mnie oszukało" :).

29.05.2010
02:10
[118]

LooZ^ [ intermarum ]

Tak przy okazji postow [7] i [9] chetnie bym policzyl srednia wieku osob, ktore w tym watku zadeklarowaly glosowanie na JKM, bo wydaje mi sie, ze moze byc wyzsza niz calej reszty w tym watku ;)

29.05.2010
03:06
[119]

Mati176 [ King Klick ]

Ja również zamierzam glosować na Korwina, zapoznalem sie z jego programem oraz ogladalem jego wystapienia ktorych na necie masa. No cóż, ekscentryczny jest ale niestety nie ma żadnej innej sensownej alternatywy. Korwin nie jest idealny ale przynajmniej jest wyrazisty. Reszta kandydatów jest kompletnie bez wyrazu i szczerze powiedziawszy nie ma godnej osoby na którą można by głosować. Zawsze można by oddac pusty głos, żeby tylko spelnic obywatelskie prawo i myslalem nad ta opcja z poczatku. Jednak po zapoznaniu sie blizej z opcja Korwina musze przyznac, ze przynajmniej po czesci zgadzam sie z tym co mówi i mimo tego co tu przytaczaja jego przeciwnicy - potrafi chłop gadac naprawde z sensem, w przeciwienstwie do innych nie mowi tylko tego co chca ludzie uslyszec. No i pewnie to jest jedna z przyczyn, ze nie ma takiego poparcia jak Kaczynski czy Komorowski. W drugiej turze zapewne spotkaja sie Komorowski z Kaczynskim (jesli druga tura sie odbedzie w ogole :P), no wtedy glos pojdzie na Komorowskiego ale to tylko na zasadzie by wybrac "mniejsze zlo". Jak Kaczynski wygra to autentycznie zwatpie w polskie spoleczenstwo, bo to by swiadczylo o tym jak latwo dajemy sie manipulowac i to na tak duza skale. Glos idzie na Korwina.

29.05.2010
10:55
smile
[120]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

W drugiej turze zapewne spotkaja sie Komorowski z Kaczynskim (jesli druga tura sie odbedzie w ogole :P), no wtedy glos pojdzie na Komorowskiego ale to tylko na zasadzie by wybrac "mniejsze zlo". Jak Kaczynski wygra to autentycznie zwatpie w polskie spoleczenstwo, bo to by swiadczylo o tym jak latwo dajemy sie manipulowac i to na tak duza skale.

Hahahaha
Litości! Jeżeli Komorowskiego (i jego programu, którego nikt na oczy nie widział) nie znasz tak dobrze jak Korwina to lepiej na niego nie głosuj, bo pewnego dnia możesz się obudzić z ręką w nocniku. Bronek to taki Kwachu w wersji beta - kompletnie bezideowa, wygładzona do granic kukiełka. Jeżeli uważasz, że głos na Jarusia oddają "zmanipulowani" a na Komora nie, to mam złą wiadomość - dałeś się zmanipulować znacznie łatwiej niż przeciętny "moher".

29.05.2010
11:00
[121]

PrzeEemek [ Milanello ]

Ogólnie te wybory to jakiś shit będzie co nie wybierzemy będzie i tak źle dla Polski...

29.05.2010
11:18
[122]

Mati176 [ King Klick ]

nobby_nobbs ---> Akurat co do manipulacji to nie mowilem nic tutaj o "moherach", tylko o tym jak zadziwiajaco wysokie ma poparcie ktos, na kogo malo kto by glosowal gdyby nie tragedia pod Smolenskiem. Przeciez to nie nowosc, ze Lechu byl co najwyzej przecietnym prezydentem, prawie kazdy po nim jechal. Nie mialby szans na reelekcje, tak jak Jarek na elekcje. Jarek to dla mnie osoba kłótliwa, bardziej niz dobro panstwa dbajaca o ty jak tu skutecznie wyeliminowac przeciwnikow politycznych, polityka "hakowa" itd. Dlatego zaglosuje w II turze na Komorowskiego chocby, ktory jest bez wyrazu i moim zdaniem nie nadaje sie na ten urzad. Najchetniej to nie widzialbym zadnego z nich w drugiej turze, co niestety, jest malo prawdopodobne.
Ale głosuj na Jarka, jesli nie umiesz wyciagac wnioskow z tego co do tej pory mialo miejsce :)

29.05.2010
11:55
[123]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

eJay--> podziwiam Cię że masz jeszcze cierpliwość tłumaczyć niektórym rzeczy tak oczywiste dla normalnego człowieka. To jest rzucanie ziarna na kamień. Ja bym odebrał prawa wyborcze właśnie takim ludziom którzy nie mają jakiegokolwiek pojęcia o ekonomii.

Powinno się robić jakieś testy przed dopuszczeniem kogoś do głosowania- wiem, że większość wyborców PO z którymi rozmawiałem nie odróżnia popytu od podaży. Dlatego całą ich grupę uważam za skończonych idiotów i zazwyczaj mówię im to wprost, bo po prostu taka jest prawda. Tacy ludzie nie powinni głosować, gdyż przyczyniają się do tego że od 20 lat w tym kraju jest syf. No ale jak państwo da zasiłek, a w TVN puszczą taniec z gwiazdami to taki osobnik jest wniebowzięty, więc po co mu mózg? Myślą za nich sondażyki wpajane codziennie przez media.

29.05.2010
12:07
[124]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Oddanie głosu na Jarka to dla mnie ostateczność (głosu na Bronka nawet nie biorę pod uwagę), a jeżeli nie będzie się kwapił do publicznej dyskusji, to po prostu nabazgrzę na karcie wielkiego penisa i tyle :)

Jarek to dla mnie osoba kłótliwa, bardziej niz dobro panstwa dbajaca o ty jak tu skutecznie wyeliminowac przeciwnikow politycznych, polityka "hakowa" itd.

Jakby ludzie po przeciwnej stronie dużo się od niego różnili... Ale to oni mają przyjaciół w tvn i mogą sobie pozwolić na robienie takich sztuczek w białych rękawiczkach. No i przy okazji mogą zrobić z Bronka "mniejsze zło". Powtórzę jeszcze raz - jeżeli nie będziesz znał programu Komorowskiego przynajmniej tak dobrze jak Korwina, to będziesz zwykłym "pożytecznym idiotą", któremu wszystko da się wcisnąć.

29.05.2010
12:08
[125]

eJay [ Quaritch ]

zapomnialem_stary_login--->Ja nie jestem specem od ekonomii, żeby nie było ;) Swoje jednak przeczytałem i dodałem do siebie 2+2. Dla jednego wyjdzie 7, dla innego 1, a jak ktoś posłuży się logiką to jak byk zobaczy 4. Demokracja jest jednak uzależniającym systemem (hasełka w stylu "To Ty wybierasz!" przy 30% frekwencji), w którym najczęściej kradzież pieniędzy jest zalegalizowana prawnie (dodatkowe podatki łatające dziury wynikające z nieudolności władzy w inwestowaniu), a opiekuńczość państwa rodzi absurdy nad absurdami (menel dostaje nie dość, że zasiłek to jeszcze ma prawa wyborcze) - to dowody na 20-letnią stagnację w nowym-starym państwie. Zmieniły się tylko nazwy, mentalność pozostała nietknięta. Nie twierdzę, że Korwin to kandydat idealny - palnie od czasu do czasu jakieś głupstwo, nie wszystkie jego pomysły mi się podobają. Ale pisać "Jakim trzeba być debilem by na niego głosować" popierając jednocześnie współczesny system okradający szarego obywatela to przejaw nieogarnięcia rzeczywistości lub co gorsza... uzależnienia od tego co proponuje władza, czyli wspomnianych 100 zł w zamian za zabranie 140.

29.05.2010
12:11
[126]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Piewcy rewolucji francuskiej, ta?.... k$^*a, mać, jakim trzeba być debillem pyta autor wątku? Co za łagodnie postawione pytanie...

Hmm... rozumiem, zę w czasach tej monarchii/caratu/cesarstwa to generalnie kraje miodem i mlekiem spływały, a lud żył tak dostatnio, zę teraz nam sie mozę tylko pomażyć żywot takiego tłustego francuskiego chłopa z Francji Ludwników albo rosyjskiego "obszarnika" za Katarzyny?

Tak, demokracja jest ponuć najlepszym z najgorszych ustrojów, ma mnóstwo wad, w tym idiotów przy urnach i przy korycie od x lat... tylko czy monarcha i jego świta nie rządziliby nieco dłużej? No ale jak się za długo gra w coD, to sie zbrojan rewolucja marzy napalonym gimnazjalistom. Pewnie, czasem to i ja bym to wszystko w drobiazgi chciał rozniesć, tylko nie wiem, czy to dobry pomysł, by uczynić z tego program wyborczy :D

Ale za poprawę nastroju dziękuję.

Swoją drogą, jakie to uduchowione - biedne korporacje i biznesmeni doją konsumentów tylko dlatego, zę chcą zarobic na podatki, a sami to, chudziaki, głodem przymieraja, byleby nam tylko sok za 3,07 ( w hurtowni po 2,07, a w fabryce po... 1,27?)do sklepu przywieźć!
Dream on...

29.05.2010
12:14
smile
[127]

Aen [ Anesthetize ]

"to po prostu nabazgrzę na karcie wielkiego penisa i tyle"
Proponuję by (jeśli naprawdę nie będzie wyboru) dopisać tak jak kiedyś to zrobiono, Człowieka-Żyto. Wprowadźmy swojego człowieka do Pałacu!

29.05.2010
12:24
[128]

Taven [ Generaďż˝ ]

eJay<-- to poczytaj jeszcze Poppera i twój libertarianizm pójdzie do piachu :)

29.05.2010
12:25
smile
[129]

hopkins [ Zaczarowany ]

Glosowac, bo zielsko zalegalizuje!!!

29.05.2010
12:27
smile
[130]

yo dawg [ 1979 ]

Alternatywa być musi, nawet jeśli jest zabawna i chodzi w muszce.

Głos oddam na niego, ale nie ze względu na poglądy. Zwyczajnie szkoda mi oddawać nieważny głos.

29.05.2010
12:34
[131]

Attyla [ Legend ]

hmmm
Czy któryś z piewców złotego cielca mógłby mnie objaśnić dla jakich to powodów ideologia kapitalizmu miałaby być lepsza od jakiejkolwiek innej ideologii?
Polityka - o ile mnie pamięć nie myli - nie polega na prowadzeniu dobrze prosperującego interesu ale na skutecznym odczytywaniu i godzeniu interesów wspólnoty (nie chce mi się teraz zastanawiać nad wyższością użycia leninowskiego kryterium "interesu" jako "pożytku" nad "interesem jako "sprawy" do publicznego "załatwienia" lub "omówienia").
Po pierwsze wcale nie jest powiedziane, że musi to być "interes", czyli "pożytek, korzyść" albo "załatwienie/omówienie sprawy publicznej" a po drugie nie ma najmniejszego powodu, by całe państwo traktować jako "interes", tj. "przedsiębiorstwo nastawione na zysk".

Jak dla mnie jest to trochę bezmyślne mieszanie dwóch a nawet trzech diametralnie różnych znaczeń tego samego słowa.

29.05.2010
12:42
smile
[132]

Aen [ Anesthetize ]

yhym.

29.05.2010
12:46
[133]

wojtul [ Generaďż˝ ]

Ale tak przy okazji: fajne ma wąsy, co nie? :D

29.05.2010
12:47
smile
[134]

eJay [ Quaritch ]

Czy któryś z piewców złotego cielca mógłby mnie objaśnić dla jakich to powodów ideologia kapitalizmu miałaby być lepsza od jakiejkolwiek innej ideologii?

Może inaczej - dlaczego ideologia zalegalizowanego niewolnictwa pod płaszczem demokracji ma być niby lepsza od prawdziwego kapitalizmu? Nie wspominając o tym, że kapitalizm jest jak najbardziej możliwy do wprowadzenia, ba, może działać w państwie demokratycznym, ale potrzeba do niego z pół tysiąca innych czynników sprzyjających rozwijaniu tej myśli.


Taven--->

to poczytaj jeszcze Poppera i twój libertarianizm pójdzie do piachu :)

Każdy fachman antysocjalista dobry, byle nie mówił, że "da" nawet "za darmo", bo się należy "ze skarbu państwa". Nawet jeśli Popper zaklina teorię otwartego społeczeństwa to niektóre wolnorynkowe teorie można wprowadzić od zaraz i tym samym zrównoważyć niektóre buractwa socjalizmu.

29.05.2010
13:07
[135]

promyczek303 [ sunshine ]

Mimo, że to nie ma prawa się wydarzyć - po przeczytaniu tego wątku coraz bardziej martwię się co będzie jeśli on faktycznie zostanie prezydentem.
Nie miałam pojęcia że on w ogóle ma jakichś zwolenników. A tu proszę, połowa społeczności GOLa ;) Strach się bać.

29.05.2010
13:15
[136]

hopkins [ Zaczarowany ]

Jestes kobieta, wiec powinnas drzec!

29.05.2010
14:16
[137]

miki [ Too Deep ]

widze że zwolenników kabaretowych kandydatów nie brakuje, wtf??

29.05.2010
14:21
[138]

Storm [ Hardstyler ]

Przeciwników też widać nie brakuje. Szkoda tylko, że nie chcą się podzielić żadnymi argumentami przeciw niemu.

29.05.2010
14:36
[139]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

widze że zwolenników kabaretowych kandydatów nie brakuje, wtf??

Problem z Korwinem jest taki, że jest jedynym politykiem (właściwie to eks-) reprezentującym na polskiej scenie politycznej konserwatywny liberalizm. Taki Lepper to najzwyklejszy socjalista, jak ci nie pasi jego wizerunek to głosujesz na Napieralskiego; nie znosisz postkomuchów? To masz jeszcze PiS. Radykalny socjał ci nie odpowiada? To może Platforma "nihil novi" Obywatelska? Jednym słowem - masz ogromny wybór. Jesteś liberałem? Masz Korwina i długo długo nic. Pozostaje mieć nadzieję, że to się wkrótce zmieni - jest w tym obozie sporo osób, które JKMa biją na głowę PRem, prezencją, dykcją :P i doborem argumentów, niestety do większej polityki ich jakoś nie ciągnie :(

29.05.2010
15:29
[140]

Mati176 [ King Klick ]

Jakby ludzie po przeciwnej stronie dużo się od niego różnili... Ale to oni mają przyjaciół w tvn i mogą sobie pozwolić na robienie takich sztuczek w białych rękawiczkach. No i przy okazji mogą zrobić z Bronka "mniejsze zło". Powtórzę jeszcze raz - jeżeli nie będziesz znał programu Komorowskiego przynajmniej tak dobrze jak Korwina, to będziesz zwykłym "pożytecznym idiotą", któremu wszystko da się wcisnąć.

Pewnie, że robili, robią i póki co robić beda, to nie ulega watpliwosci oraz nie mam zamiaru tego negowac. Po prostu wiem jaki jest Kaczynski i nie wierze w jego cudowna przemiane (a ktos z Was wierzy?). Taki prezydent to nawet nie ostatecznosc, to dla mnie niedopuszczalne.
No i nie musisz sie martwic, przed pojsciem na glosowanie w II turze miedzy Jarkiem a Bronkiem zapoznam sie z tym co proponuja, konkrety sa wazne, ale w tym wypadku to jak zejsc z deszczu pod rynne, obaj są denni.

29.05.2010
15:36
[141]

Attyla [ Legend ]

ejay
hmmm
A cóż to jest ten "prawdziwy kapitalizm"? I czym się różni od tego "nieprawdziwego"?

nobby_nobbs
Liberałów ci u nas dostatek. Co prawda mało który wie co to za potrawa i z czego się ją robi, ale nie zauważyłem by komukolwiek z nich to przeszkadzało. Jak to było? Ignorance is bless?:D

29.05.2010
16:14
smile
[142]

eJay [ Quaritch ]

Atylla--->Nie wiem czy gustujesz w Gwiazdowskim ale poczytaj -


Szczególnie od słów "Kapitalizm to swego rodzaju synonim wolnego rynku ale przecież zwolennicy wolnego rynku wcale nie nazywali się kapitalistami." zaczyna się ciekawa dyskusja.

Nie wspominając że tekstem Jak będziemy opierali się na urzędnikach, to absolutnie niczego nie wymyślimy, bo najbardziej kreatywne jednostki starają się pomnożyć swój własny majątek działając na wolnym rynku, a tacy najmniej kreatywni, najbardziej nieudaczni idą do urzędu. rozbija bank ;)

29.05.2010
16:16
[143]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Ignorance is bless
Bliss kochany, bliss.

29.05.2010
16:20
smile
[144]

Attyla [ Legend ]

eJay
to jest ignotum per ignotum. Teraz zapytam cię co to za cholera ten "wolny rynek" :D

Zenedon
mnie to nie przeszkadza - może byś i bliss:D

29.05.2010
16:27
smile
[145]

eJay [ Quaritch ]

Atylla--->Ach ty ignorancie ;) Wyobraź sobie, że masz sakiewkę z 5000 zł w środku. 500 zł (dobra, nawet tysiąc, aby nie przesadzić w dół) dajesz państwu w formie podatku (aby trzymało w ryzach armię i podstawowe instytucje), a za resztę żyjesz jak chcesz, decydujesz gdzie się leczysz, gdzie twoje dziecko uczęszcza do szkoły, jakie zioło palisz, jaką broń sobie chcesz sprawić do obrony przed napastnikami. To jest wolny rynek. Przeciwieństwo tego masz w Polsce - masz 3000 zł, oddajesz państwu 1500, leczysz się w biednym szpitalu z kolejkami i głodującymi lekarzami oraz personelem urządzającym strajki, posyłasz dziecko do reżimowej szkółki która uczy jedynej słusznej prawdy (Michnik wielkim Polakiem jest!), a na koniec twoje grosze przeżera wszechobecny VAT i sztuczna akcyza na benzynę.

Nie wiem czy zauważyłeś, ale wszystkie ceny w Polsce zrównuje się do standardu ustanowionego przez państwo i monopol. Takie coś na wolnym rynku jest nie do pomyślenia.

29.05.2010
16:30
smile
[146]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Liberałów ci u nas dostatek. Co prawda mało który wie co to za potrawa i z czego się ją robi, ale nie zauważyłem by komukolwiek z nich to przeszkadzało

To są raczej tzw. "wolnomysliciele" ;P

29.05.2010
16:42
smile
[147]

zarith [ ]

wow, ten wątek jest na poziomie! sondaże twierdzące że srednio najwyższe iq i pojęcie o gospodarce mają zwolennicy l-k chyba tym razem nie były zmanipulowane:)

29.05.2010
16:53
[148]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

eJay - w ktorej to szkole ucza o Michniku?

Swoja droga wiekszosc fanow Bardzo Wolnego Rynku przestaje nimi byc gdy ktorys z ich bliskich laduje w szpitalu i slysza "to bardzo kosztowna kuracja, dawka lekarstwa kosztuje okolo 3000 zl dziennie" (zapytaj ile kosztuje chemioterapia...). Nalezy sie 45.000 zl, a potem jeszcze trzykrotnie powtarzamy dawke i bedzie zdrowa".

Co wtedy, tak z ciekawosci?

Krowin oferuje nam bardzo efektywny i bardzo drapiezny kapitalizm XIX wieczny. Jest bardzo fajnie jak jestesmy mlodzi, zdrowi i bogaci wowczas. A jak nie? To poczytaj Dickensa chocby, ktory opisuje jak wygladalo zycie, ktorzy mieli mniej szczescia/zdolnosci.

29.05.2010
17:05
[149]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Swoja droga wiekszosc fanow Bardzo Wolnego Rynku przestaje nimi byc gdy ktorys z ich bliskich laduje w szpitalu i slysza "to bardzo kosztowna kuracja, dawka lekarstwa kosztuje okolo 3000 zl dziennie" (zapytaj ile kosztuje chemioterapia...). Nalezy sie 45.000 zl, a potem jeszcze trzykrotnie powtarzamy dawke i bedzie zdrowa".

Co wtedy, tak z ciekawosci?


Niektóre rodzaje chemioterapii i wiele innych zabiegów nie jest w chwili obecnej refundowana przez państwo i nigdy nie będzie, bo to nierealne, chyba że podatki podskoczą dwukrotnie. Wiem, głupi argument w stylu "a u was biją murzynów", ale takie są realia. Służba zdrowia jest taką dziedziną gospodarki (bo mimo wszystko wciąż jest to usługa), która potrzebuje konkretnego systemu - albo pełny socjalizm, czyli wszyscy robimy zrzutkę z połowy naszych dochodów, albo pełny wolny rynek - nie płacimy składek, zarabiamy więcej, ale za leczenie płacimy sami. W chwili obecnej mamy coś pomiędzy i wygląda to żenująco.


Mam znajomego, który ma niepełnosprawnego syna (nowotwór) i większość kosztów (operacje, rehabilitacja) pokrywa pewna znana fundacja. Nie wiem na jakich dokładnie warunkach się to odbywa, w każdym razie wszyscy jego znajomi co roku dają 1% podatku na leczenie chłopaka i jakoś to działa. Pewnie część ludzi dałaby dodatkowo jakiś kawałek swojej składki zus, ale niestety socjalizm przyzwyczaja ludzi do myślenia "za wszystko i tak zapłaci państwo", więc kończy się na tym jednym procencie.

29.05.2010
17:15
smile
[150]

Flyby [ Outsider ]

..On chce zlikwidować zasiłki dla bezrobotnych a w zamian podnieść o 50% wydatki na armię ..Czyżby przewidywał że tylko wojsko utrzyma w ryzach "głodną ulicę" ?!

29.05.2010
17:17
[151]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Swoja droga wiekszosc fanow Bardzo Wolnego Rynku przestaje nimi byc gdy ktorys z ich bliskich laduje w szpitalu i slysza "to bardzo kosztowna kuracja, dawka lekarstwa kosztuje okolo 3000 zl dziennie" (zapytaj ile kosztuje chemioterapia...). Nalezy sie 45.000 zl, a potem jeszcze trzykrotnie powtarzamy dawke i bedzie zdrowa".

Lekarstwa dla mojego brata nie były refundowane i kosztowały mniej więcej coś koło tego. Ponadto w Polsce nie były dopuszczone do obiegu, więc trzeba je było sprowadzać ze Szwajcarii. Także 'darmowa' służba zdrowia w tym wypadku uratowała sytuację na całej linii.

29.05.2010
17:20
[152]

krejn [ Legionista ]

Swoja droga wiekszosc fanow Bardzo Wolnego Rynku przestaje nimi byc gdy ktorys z ich bliskich laduje w szpitalu i slysza "to bardzo kosztowna kuracja, dawka lekarstwa kosztuje okolo 3000 zl dziennie" (zapytaj ile kosztuje chemioterapia...). Nalezy sie 45.000 zl, a potem jeszcze trzykrotnie powtarzamy dawke i bedzie zdrowa".

Bardzo wolny rynek nie oznacza braku ubezpieczen zdrowotnych. Za pieniadze, z ktorych rabowany jestem obecnie na rzecz tzw NFZ moglbym wykupic ubezpieczenie dajace mi wyzszy standard opieki medycznej niz wspomniany NFZ zapewnia mi obecnie.

29.05.2010
17:28
[153]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

..On chce zlikwidować zasiłki dla bezrobotnych a w zamian podnieść o 50% wydatki na armię ..Czyżby przewidywał że tylko wojsko utrzyma w ryzach "głodną ulicę" ?!

Akurat 50% w przypadku wydatków na wojsko to nie jest tak dużo :) A zasiłki dla bezrobotnych działają tak jak nasza służba zdrowia - kompletnie demoralizują społeczeństwo, ale przy okazji także wspomagają czarny rynek ;)

Jeszcze odnośnie Korwina - pierwsze zetknięcie z jego poglądami, to jak zaczynanie ćpania od czystej heroiny :P Trzeba zaczynać od czegoś lżejszego, np. wspomnianego Bastiata :)

29.05.2010
17:30
[154]

Pichtowy [ Senator ]

No właśnie jakim to sposobem mogę za circa 100 PLN miesięcznie mieć ubezpieczenie zdrowotne gdzie nie czekam w kolejce do lekarza specjalisty przez 3 miesiące tylko idę od razu? Tylko leki nie są refundowane, ale to też można by ubezpieczyć i na 100procen byloby taniej niz jest teraz. NFZ to banda złodziei.

29.05.2010
17:39
[155]

Kharman [ ]

nobby_nobbs --> tak z ciekawości, żeby rzucić nieco światła, w kwestii utrzymania siebie i rodziny jesteś praktykiem czy jeszcze teoretykiem?

29.05.2010
17:51
[156]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Pichotywy - poki idziesz z katarem czy grypa. Znajomy sie ubezpieczal w renomowanej firmie, a jak powaznie zachorowal, co wymagala skomplikowanej i drogiej terapii - ubezpieczyciel wymowil ubezpiecznie, bo umowe tak sforumuowano, ze bylo to mozliwe. Cowiecej sad uznal, ze wszystko zgodne z prawem. (domniemywam wiec, ze macie podobne klauzule we wlasnych ubezpieczeniach)Wiec te wszystkie Medicovery sa fajne, poki placisz 100 zl miesiecznie i 2x do roku zagladasz z blahymi dolegliwosciami. Tak wygladaja polskie realia "wolnego rynku". :/

29.05.2010
17:55
[157]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Kharman - tej rodziny jeszcze za dużo nie ma, ale już od kilku lat jestem praktykiem ;)

29.05.2010
17:56
[158]

LooZ^ [ intermarum ]

smuggler: Aha, a czym to sie rozni od realiow obecnych?

29.05.2010
18:01
smile
[159]

Flyby [ Outsider ]

.."ćpanie czystej heroiny" :) ..coś w tym jest, nobby_nobbs ..znaczy Korwin jako swojego rodzaju narkotyk ;) ..Dobre to od święta ale na co dzień takie "jechanie na prochach" może się skończyć komplikacjami ..

29.05.2010
18:09
[160]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Looz - ze nie place dodatkowych 100 zl miesiecznie. :)
Jak mam drobny problem zdrowotny to ide do jakiejs "Vity" czy czego tam, placa dokladnie za to, co mi zrobia i tez w kolejkach nie stoje. A jak mialem kiedys powazny problem, to i tak wyladowalem w panstwowym szpitalu, gdzie zreszta zajeto sie mna nad podziw dobrze.

29.05.2010
18:09
[161]

eJay [ Quaritch ]

Flyby--->Podnieść wydatki nie tylko na armię, ale również Policję (żeby nie jeździła "od kropli do kropli") i inne służby bezpieczeństwa. To chyba normalne, że państwo powinno mieć bezpieczną strukturę?

smuggler--->Dałem tylko przykład z tym Michnikiem, ale podstaw tam dowolnego lewaka i wychodzi na to samo. Dziećmi można manipulować, o historii najnowszej mówi się na lekcjach historii bardzo mało i zazwyczaj po łebkach.

Swoja droga wiekszosc fanow Bardzo Wolnego Rynku przestaje nimi byc gdy ktorys z ich bliskich laduje w szpitalu i slysza "to bardzo kosztowna kuracja, dawka lekarstwa kosztuje okolo 3000 zl dziennie" (zapytaj ile kosztuje chemioterapia...). Nalezy sie 45.000 zl, a potem jeszcze trzykrotnie powtarzamy dawke i bedzie zdrowa"

Skoro jest teraz tak dobrze to po co istnieją rozmaite fundacje? Zresztą smuggler, po tobie takiego przykładu "na litość" nie spodziewałem się ;) Shame on you!

Co wtedy, tak z ciekawosci?

Hmm... ubezpieczenie? Po coś człowiek płaci składki w prywatnych klinikach, nie? ;) Jeżeli go stać to podwyższa sobie sumę i tym samym zwiększa zabezpieczenie. I tak choroby nowotworowe w państwowej służbie zdrowia są traktowane różnie co widać po powyższych przykładach.

ubezpieczyciel wymowil ubezpiecznie, bo umowe tak sforumuowano, ze bylo to mozliwe.

Trzeba wiedzieć co się podpisuje.

Wiec te wszystkie Medicovery sa fajne, poki placisz 100 zl miesiecznie i 2x do roku zagladasz z blahymi dolegliwosciami. Tak wygladaja polskie realia "wolnego rynku". :/


Na rynku usług medycznych nie ma "wolnego rynku", bo nie ma klientów. Państwo wciąż zagląda w ręce prywaciarzy, a dominuje oczywiście monopol na bezpłatną (chyba w myślach lewactwa) służbę zdrowia, w którą 95% ludzi wciąż wierzy.

29.05.2010
18:13
[162]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[159] Bardzo ładnie przeinaczyłeś moje słowa, ale niech ci będzie.

Korwin nie jest dla mnie alfą i omegą, jego poglądy są trochę zbyt radykalne, dlatego jeżeli chcę kogoś trochę "nawrócić" na konserwatywny liberalizm, to nigdy nie wspominam mu, że reprezentantem tej myśli w Polsce jest JKM :)

29.05.2010
18:15
smile
[163]

Flyby [ Outsider ]

..oczywiście eJay, zgoda ;) ..tyle że owe "bezpieczne struktury" to pozornie tylko silna armia i policja ..Jest jeszcze coś takiego jak "ład społeczny" - kiedy go się naprawdę zakłóci owe "bezpieczne struktury" mogą się okazać niewystarczające ..Łącznie z mechanizmami demokracji ;)

..tylko trochę "przeinaczyłem", nobby_nobbs, pozostawiając to co najważniejsze ..sam to zauważyłeś wspominając coś o "radykalizmie" Korwina ;)
..i nie myślę źle o konserwatywnym liberalizmie

29.05.2010
18:34
[164]

eJay [ Quaritch ]

Flyby--->A co nazywamy ładem społecznym? Zniewolenie społeczeństwa i zrównanie wszystkich do rangi podatkowiczów czy może pozostawienie mu wolnej ręki do samoorganizacji? Ład może być jednocześnie nieładem jak i nieład ładem ;) Poza tym mocna armia i sprawna Policja to podstawowe elementy bezpieczeństwa państwa.

smuggler--->Na forum Korwina (nie to że czytam, ale w googlu wyskoczyło) można poczytać co nieco na temat mechanizmów państwowej służby zdrowia i jej "zalet" - Polecam!

Ja na razie odpadam z dyskusji, szkoda mi palców ;) Każdy wybierze prezydenta wg własnego uznania, koniec, kropka ;)

29.05.2010
18:35
[165]

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]

Mnie bawi to, że ci, co Korwinowi wypominają, że nie jest ideałem, dumają, że ktoś może zostać bez leczenia (tak, jakby teraz nie było takich przypadków :D) itd. ogólnie szukają wszelakich dowodów, że zwykły konserwatywny liberalizm to zło - biegną głosować na bronka czy jarka, bo ma takie fajne wąsy i poza tym to jest konkretnie z całej Polski (:D), albo, bo jest "prawdziwym polakiem" itepe itede

Mi też się wiele w Korwinie nie podoba (mimo wszystko, Ron Paul to to nie jest :P) ale to jeszcze nie powód, żeby głosować na wyżej wymienione kukły - bez jaj, jakiś szacunek do siebie trzeba mieć :)

29.05.2010
18:50
smile
[166]

Flyby [ Outsider ]

..eJay ;) ..dopóki będzie potrzebna owa armia i policja nie ma co marzyć o oświeconym liberalnym raju ;)
.."szacunek do siebie trzeba mieć" napisał Kocioł ;) ..niestety nie tylko do siebie ..warto pomyśleć trochę o innych ;) ..wszystkich co prawda się nie zadowoli, niemniej im więcej ich będzie, tym "szacunek do siebie" pewniejszy ;)

29.05.2010
19:31
[167]

Pichtowy [ Senator ]

Co do samego JKM to jest radykalny, albo takim się wydaje nam, wychowanym w Polsce. Wydaje mi się, że to co proponuje bardziej wyglądałoby jak USA a nie XIX wiek jak to smuggler opisał. Czytając jego felietony widać że popiera on model gospodarki z czasów Clintona, Busha ale już raczej nie Obamy (czerwony Czarny? hmmm...).
JKM ma podejście takie - nic nie dawać, niech ludzie sami sobie radzą. I kto silny ten się przebije, poradzi sobie a darmozjady zdechną z głodu, a jeśli nie chcą zdechnąć to muszą brać się do roboty. Proste i logiczne, ale zupełnie inne od tego do czego przyzwyczaiły ludzi 65 lat socjalizmu. Gdy rozmawiam z osobami które były w USA to mówią że tam tak jest/było. Ale nawet ludzie mniej uzdolnieni, mniej przebojowi dają sobie tam radę. Każdy ma swoją szansę, co prawda nie ma wtedy jakiejś super pracy i tałzenów na koncie, ale i tak lepiej się żyje niż w Eurolandzie.

smuggler -> problem w tym, że nie mam takiego ubezpieczenia (zgadnij czemu), widziałem tylko oferty. Umów nie widziałem. Ale mogę wziąść miesiąc "na próbę" bez podpisania dłuższej umowy.

29.05.2010
19:52
[168]

Miniu [ Senator ]

Pichtowy poglady JKM jak widac nawet w tym watku nie koncza sie na gospodarce i to one glownie czynia go radykalem z minimum XIXw.

edit Druga Rzeczpospolita tez socjalem stala wiec do tych 65 lat doliczyl bym jeszcze okres miedzywojenny.

29.05.2010
19:56
[169]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Problem w tym, że nikt z was nic nie widział. przeczytał jedna książkę jakiegoś konkretnego ekonomisty i zgrywa drugiego Balcerowicza do spółki z Kołodką.

A najlepszy jest argument - skoro teraz 0,01% nie dostaje chemii niestandardowej, bo państwo tego nie refunduje, to równie dobrze mozę zdechnąć i 70% wszystkich chorych, których po tych zmianach nawet na zwyklą nie bedzie stać. Nikt z Was nie zetknal sie z poważna choroba, kompletnie nei wie, jakie są koszty, ale zgrywa cwaniaka i narzeka na słuzbe zdrowia, bo raz do roku pójdzie leczyc katar anbyitykami i - o zgrozo - musi stać w kolejce... Pewnie, system jest nieszczelny, kosztowny, nie da sie utrzymac pełnej nieodpłatności... ale nie wyskakujcie z ubezpieczeniem za 100zł na miesiiąc. Ono jest dobre na grypę, na standardową wizytę u specjalisty po receptę i podstawowe badania typu USG/RTG/morfologia krwi. Wystarczy zdrowemu, choremu juz nie. I te 10zl to tylko dla mlodych, pieknych i wysportowanych. Nie, kotki, stawki nie sa takie same dla kazdego...

a ten wasz cudny kapitalizm made in USA, gdyby nie socjalistyczne pomysły, upadlby rok temu z takim hukiem, ze nie byłoby czego zbierać, i teraz to Chiny byłyby mocarstwem.

Mikke proponuje dziki XiX kapitalizm, równie szkodliwy co rozbuchany socjalizm. Czepaicie sie służby zdrowia? wprowadxmy oplaty za kazdą wizytę - niech bedzie 20zł + 10 za kazdą receptę. Kolejki lekomanów znikną, a budzet sie podreperuje... patrzac na tłumy w przychodni solidnie. No i kazdego będzie stać.

Bo na pewno ktos musi mieć w życiu pecha, tylko mozę jednak jako tak wspaniała cywilizacja powinniśmy ten krag minimalizować? Albo jednak, co oczywiste, nie jesteśy tak wspaniali. I Korwin też nie jest.

29.05.2010
20:14
[170]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Herr Pietrus----->

Odpowiedź korwinistów w tym, jak i jakimkolwiek innym temacie jest przewidywalna (jako że są to ludzie powtarzający w wyjątkowo irytujący sposób zasłyszane hasła) - otóż wszystkie poważne zabiegi, długotrwałe leczenie, drogie operacje powinno finansować społeczeństwo - w formie np. fundacji. Przy czym oczywiście nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że taka zorganizowana dobroczynność jest równie dobrą podstawą do przekrętów, siłą rzeczy będzie musiała podlegać założeniom systemowym i biurokratyzacji. Chyba, że postawimy na dobroczynność niezorganizowaną - wtedy będziemy mieli setki poważnie chorych osób na ulicach błagających o sfinansowanie ich leczenia. No ale w końcu na coś ta Policja i Wojsko się przydają w czasach pokoju i dobrobytu w wydaniu libertariańskim, więc można ich z tych ulic zawsze usunąć :o)

Nie wspominając o tym, że wyjątkowo wątpliwym jest twierdzenie, że skoro obywatel będzie miał więcej w kieszeni, bo mniej zostanie mu zabrane, to wyjątkowo intensywnie zacznie się interesować pomocą innym. Nic bardziej mylnego - zawsze znajdą się bardziej pilne potrzeby gospodarstwa domowego. Zawsze znajdzie się powód, żeby stwierdzić - niech płacą inni, ja mam teraz pilniejsze wydatki, mój biznes jest w kryzysie, od trzech lat nie wyjechałem na wakacje, a w dodatku płacę majątek swojemu dentyście, więc jestem rozgrzeszony.

29.05.2010
20:17
smile
[171]

zarith [ ]

Odpowiedź korwinistów w tym, jak i jakimkolwiek innym temacie jest przewidywalna (jako że są to ludzie powtarzający w wyjątkowo irytujący sposób zasłyszane hasła) - otóż wszystkie poważne zabiegi, długotrwałe leczenie, drogie operacje powinno finansować społeczeństwo

a teraz kto funduje?

29.05.2010
20:18
smile
[172]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Ee.. Ale jak to kiedyś powiedział Cejrowski, to służy odnowie duchowej. Jedziesz sobie takim Mercedesem S klasse ulicami warszawy i widzisz tych biedaków leżących na ulicy, i myślisz sobie " ja im chyba pomogę, bo może mnie spotkać to samo!"

Zarith - teraz to wy, biedni, uciśnieni, z podatków, wiec się to wam nie podoba. Ale jak podatki zniosą, to ja wiem, zę będziecie sie co miesiac zrzucać hojnie na TVN "jeden pjocient"! Ot, tak an przekór wszystkim! Ja wiem, jesteście tacy koffani :-D

Tak, też mnie szlag trafia, zę ludzie płacą składki na tak koszmarnie często działającą służbę zdrowia - jeśli chodzi o infrastrukturę i przeciążone na całym świecie przychodnie i izby przyjęć. Daltego cześciowa odplatnosć za podstawowe, masowe uslugi to jest pomysł ( jak to było? Lepiej zarabiać małe kwoty w ogrom,nych ilosciach? wiem, zapomniane to, fenickie zdaje sie, prawo ekonomii ). Ale to nie pomysł pana Mikke.

29.05.2010
20:22
smile
[173]

zarith [ ]

czyli, uważasz wszystkich kapitalistów za istoty z gruntu złe i pozbawione sumienia czy dobrej woli? brawo, zdrowe wyważone podejscie:)

a propos twojego editu:

teraz to wy, biedni, uciśnieni, z podatków, wiec się to wam nie podoba. Ale jak podatki zniosą, to ja wiem, zę będziecie sie co miesiac zrzucać hojnie na TVN "jeden pjocient"! Ot, tak an przekór wszystkim! Ja wiem, jesteście tacy koffani :-D

a wy jestescie tacy koffani, że zabieracie mi siłą moje pieniądze. dzięki. a tak poważniej, zainteresuj się takim eklektycznym tematem jak żywoty milionerów. ze zdumieniem dowiesz się, że całkiem spora ich ilosc zakłada własnie przeróżne fundacje.

Tak, też mnie szlag trafia, zę ludzie płacą składki na tak koszmarnie często działającą służbę zdrowia - jeśli chodzi o infrastrukturę i przeciążone na całym świecie przychodnie i izby przyjęć. Daltego cześciowa odplatnosć za podstawowe, masowe uslugi to jest pomysł ( jak to było? Lepiej zarabiać małe kwoty w ogrom,nych ilosciach? wiem, zapomniane to, fenickie zdaje sie, prawo ekonomii ). Ale to nie pomysł pana Mikke.

tego zdaje się nie zrozumiałem, chodzi ci o płacenie składek na bezpłatną służbę zdrowia i dodatkowe płacenie za bezpłatne usługi????

29.05.2010
20:25
[174]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

zarith---->

Jaki jest cel tego pytania? Teraz funduje wspólnota w oparciu o jakiś tam, mniej lub bardziej doskonały, solidaryzm społeczny. W systemie wymarzonym jak rozumiem leczenie ma fundować społeczeństwo jako zbiór autonomicznych jednostek wykazujących się altruizmem. Jednym słowem system będzie miał cholernie mocne oparcie :D

A już szczególny sukces wróżyłbym realizacji takich założeń w "nowoczesnych", "liberalnych" i ateistycznych społeczeństwach. Demografia kuleje, więc nawet rodzina nie ma jak pomóc, a zdolne jednostki są w całości pochłonięte zarabianiem pieniędzy pięć-sześć dni tygodniowo i ich wydawaniem w pozostałym czasie. Przy tym rola Kościoła maleje. Ciekawe, kto by miał zastąpić państwo w tym cudnym świecie.

29.05.2010
20:25
[175]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Nie, tylko obawiam sie, że ci dobrzy, nawet gdyby cały majątek rozdali i szaty swoje biednym odstąpili, to gówno to da. To, że pijak nie przepije zasiłku, który by sie przydał w większej wysokości komuś innemu to marne pocieszenie gdy 10, może biednych i trochę nieporadnych, ale dobrych ludzi, starających sie żyć uczciwie i zagospodarowujących go dobrze wyciągnie kopyta.

29.05.2010
20:35
smile
[176]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

3 pytania.
1. Ile płacicie teraz miesięcznie na "darmową" opiekę zdrowotną?
2. Czy jeśli zamiast płacić ZUSowi/NFZowi TE SAME pieniądze wpłacicie na prywatne ubezpieczenie to opieka lekarska będzie gorsza/niekompletna?
3. Jeśli tak - i to jest najważniejsze pytanie - to skąd na pasiastą gęś biorą się pieniądze na tą "darmową" chemioterapię?

29.05.2010
20:37
[177]

zarith [ ]

hajle - demografia kuleje ze względu na socjalizm, a dokładnie przymusowe ubezpieczenia emerytalne. nie jestem korwinistą-mikkistą ale jako że posiadam w dużej częsci zbieżne z nim poglądy, wiem mniej więcej o co mu chodzi i zapewniam cię, że on sobie zdaje sprawę, że tego typu zmiana nie jest kwestią podjecia decyzji i wcielenia jej w życie, tylko długoletniej pracy metodą drobnych zmian.

herr pietrus - przecież to co piszesz, nie ma najmniejszego sensu. chcący znalezc pracę poza naprawdę nielicznymi przypadkami zawsze ją znajdzie. za małe pieniądze, owszem, ale nie ma się co dziwic przy ilosci pieniędzy jakie on i jego pracodawca muszą odprowadzac do skarbu panstwa. gdyby natomiast, składki i podatki były o wiele mniejsze, to i pracę byłoby znalezc łatwiej, i za lepsze pieniądze.

29.05.2010
21:08
[178]

Hellmaker [ Legend ]

"gdyby natomiast, składki i podatki były o wiele mniejsze, to i pracę byłoby znalezc łatwiej, i za lepsze pieniądze." - nie w Polsce. To, że pracodawca mniej by odprowadzał dla państwa, myślisz, że by go to skłoniło płacić Ci więcej. Bez jaj. W dobie powszechnego omijania prawa podatkowego w różnoraki sposób nagle by się okazało, że pracodawca wcale nie płaci Ci więcej, tylko sobie.
Szczególnie biorąc pod uwagę, że wszystko miałoby być prywatne - zapewne bez regulacji płacy minimalnej, żeby boże broń nie stresować tych biednych przedsiębiorców ...
Skończyłoby się to tym, że zamiast 10 osób za wymuszoną przez prawo płacę minimalną, pracodawca by zatrudniał 30 osób za groszowe stawki na zasadzie "jak ci się nie podoba, to mam setki takich jak ty czekających na miejsce".
W okresie międzywojennym już było to przerabiane na skalę światową.

Bez złudzeń. Jedynymi, którzy by zaczęli lepiej zarabiać byliby ci, którzy już dobrze zarabiają.

29.05.2010
21:21
[179]

eJay [ Quaritch ]

W dobie powszechnego omijania prawa podatkowego w różnoraki sposób nagle by się okazało, że pracodawca wcale nie płaci Ci więcej, tylko sobie.

Skąd te przypuszczenie? To dlaczego dzisiaj pracodawca jest Ci w stanie dać max 1800, a na "czarno" 2800? Hm? Przecież to o to się właśnie rozchodzi, pracodawca woli dać pieniądze Ci niż państwu, które jeszcze go oje..ie kolejnymi opłatami i kontrolami. W Szwajcarii nie ma na przykład płacy minimalnej (to jest w ogóle wymysł gospodarki sterowanej centralnie), a bezrobocie sięga 2% i ruszyć nie chce w górę. I ludzie żyją na poziomie. Trochę wiary, radykalne zmiany są niezdrowe, ale małe ruchy można ku zmianom już wykonać, aby za 10-15 lat model ekonomiczny przetransformował się na korzyść pracodawcy i pracownika. A rozruszana gospodarka to woda na młyn dla rozwoju państwa.

29.05.2010
21:50
[180]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

zarith---->

demografia kuleje ze względu na socjalizm, a dokładnie przymusowe ubezpieczenia emerytalne.

Demografia kuleje (w sumie to jednak nieco zbyt delikatne określenie, o ile mówimy o demografii europejskiej) ze względu na przemiany cywilizacyjne, period! :)

zapewniam cię, że on sobie zdaje sprawę, że tego typu zmiana nie jest kwestią podjecia decyzji i wcielenia jej w życie, tylko długoletniej pracy metodą drobnych zmian.

JKM to zbyt inteligentny człowiek, żeby być łasym na rewolucję, pozostaje jednak pytanie, czy jest postrzegany przez ludzi jako typ reformatora czy rewolucjonisty i czyja to wina. Zamiast wykazywać oczywiste wady aktualnego systemu, z ust JKM można przy każdej okazji usłyszeć, jak rzuca "komunistami" i "faszystami". To wszystko sprowadza się do tego, że Korwin to nie jest polityk, tylko publicysta, który upodobał sobie kandydowanie w wyborach.

29.05.2010
21:52
[181]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Popatrz na STEAM. Mialo byc taniej - odpadaja koszta tloczenia plyt, drukowania pudelek, instrukcji, skladowania w magazynach, marz posrednikow etc. etc.

To teraz powiedz mi o o jle jest tansza gra na Steamie od wersji stojacej w sklepie na polce?

Zeby byla jasnosc - ja Korwina nie skreslam, gosc nieraz mowi z sensem. Problem w tym, ze czesto mowi z "mniejszym sensem" a nawet jakby zebrac jego sensowne pomysly, to chce nam to zaaplikowac w takiej konskiej dawce, ze galy wyjda na wierzch probujac to przelknac i strawic.

Ja znalem socjalizm, przezylem cala transformacje PRL w III RP. CHolera jasna, nie zamierzam nastepnych 20-30 lat sprawdzac czy pomysly Mikkego sa realizowane w praktyce. Niech poprobuje najpierw na szczurach. Troche spokojnego, nudnego zycia mi sie marzy. Bez rewolucji, moralnych wzmozen i "najpierw zburzymy co jest, a na gruzach cos sie fajnego zbuduje, choc jeszcze sami nie wiemy co, ew. "mamy plany ale nie bardzo wiemy skad wziac materialy" etc.

Moze nich sie 20-latkowi jaraja, bo za 40 lat to oni beda emerytami, mnie nastepne 10-20 lat transformacji naprawde sie nie usmiecha.

BTW: jest jakis kraj na swiecie, gdzie sie pomysly JKM w jakis sposob wciela obecnie w zycie? Poza Chinami :). Nie? A czemu? Wszedzie "dupokracja" i "bydlo" staja okoniem?

29.05.2010
22:16
[182]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

smuggler
Popatrz na STEAM. Mialo byc taniej - odpadaja koszta tloczenia plyt, drukowania pudelek, instrukcji, skladowania w magazynach, marz posrednikow etc. etc.

Ale są ogromne koszty utrzymania serwerów które mają obsługiwać miliony ludzi i terabajtów transferu na sekundę. To nie są koszta które można pominąć.

Zobacz Good Old Games i ile kosztuje Fallout 2 tu i na Steamie. Różnica wynika zapewne właśnie z kosztów utrzymania, które GOG na niepomiernie mniejsze.

29.05.2010
22:46
[183]

Attyla [ Legend ]

eJay
Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
Napisałeś, że są wysokie podatki. OK - tylko co to ma wspólnego z tą wolnością, której tak pożądasz a pożądasz, bo w twoim mniemaniu jej nie ma? Skoro nie potrafisz podać definicji pozytywnej, to może spróbuj zatem sił w negatywnej i napisz jakie fenomeny powodują, że tej wolności nie ma?

Tyle, że to też wiele nie pomoże. Będzie to bowiem tylko lista tego, co - jak twierdzisz - uwiera. Ale, żeby pisać o tym musisz zdefiniować najpierw podmiot, który to "uwieranie" odczuwa. Czy jest to przypadkowy przedsiębiorca, czy może transcendentna "gospodarka". Tyle tylko, że pakujesz się w ten sposób w następne schody, których istnienia na razie nie chcę ci zdradzić:)

W każdym razie, jeżeli kolebie ci się po głowie jakaś idea, to spróbuj ją jakoś określić. Niczego więcej nie żądam. Bez tego twoje żądania są puste i jako takich nie da się ich odróżnić od utyskiwań na zbyt chłodny poranek.:)

Smuggler
Rzadko mi się to zdarza, ale z twoim postem nr 148 mogę zgodzić się w pełni. Co prawda nie doświadczyłem póki co żadnej z tych przypadłości ale z libertariańskim poglądem na rzeczywistość gospodarczą dawno już zerwałem. Jedyną trudnością jest zaś zachowanie w takim układzie zdrowego rozsądku, tj. tego czegoś, co nie pozwoli, by człowiek mógł albo żądać zniesienia własności (Marks) czy zasług i moralnego prawa do pobierania z nich pożytków (Rawls, Dworkin i inni) albo jechał po bandzie w kierunku postulatu zniesienia państwa, a zatem rynku jako takiego.

29.05.2010
22:56
[184]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[180] Demografia kuleje (w sumie to jednak nieco zbyt delikatne określenie, o ile mówimy o demografii europejskiej) ze względu na przemiany cywilizacyjne, period! :)

A u źródeł tych przemian cywilizacyjnych jak zwykle znajdziemy czerwonych :)

Cóż, pożyjemy zobaczymy. Jeżeli w ciągu najbliższych kilku lat nie posypie się euro i dolar to może ominie nas powtórka z wczesnych lat 90-tych. A i tak na starość będziemy skręcali za grosze rowery dla Chińczyków ;P

29.05.2010
22:57
smile
[185]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Attyla - nie przejmuj sie, to sie czasem kazdemu przytrafia. Bede dyskretny. :)

29.05.2010
23:23
smile
[186]

Alien.pl [ Generaďż˝ ]

Cóż kolejne wybory do obory.
Prawda jest taka że wszyscy kandydaci na prezydenta RP, sie nie nadają, wiec pytanie brzmi "Czy w ogóle warto marnować papier na kraty wyborcze?".
Np. taki Andriu Leper. Człowiek z nieprawomocnym, ale jednak wyrokiem sądu na karku. A niech tak wygra to co ? wyrok do kasacji bo bossem zostanie ??? No bez jajec, ja w ogóle nie pojmują jak takiego dopuściła komisja wyborcza, przecież to w świetle prawa i rozsądku właściwie jedną noga w ciupie człowiek.
Kaczyński - pomijam, bo dla mnie to już jego sama kandydatura to śmiech w "kurniku". No wybaczcie ale po co on kandyduje, liczy na współczucie czy co ??
Komorowski - ciekawy człowiek, który tak dla pewności po katastrofie nad /w Somleńsku skrzętnie od razu wysłał ludzi do pałacu prezydenta, aby sprawdzić czy na niego teczki tam nie ma. Dla mnie kolejny mafiozo.
wspomniany Korwin-Mikke - kolejna barwna i budząca uśmiech politowania postać z naszego "Polskiego ZOO".
Ja powiem tak mam niemożliwy dylemat na kogo głosować, nie wiem nawet czy ma jakikolwiek sens iść na wybory. Między czym mam wybierać ? Między Kczyńskim który zapewni nam kolejne 5 lat kłótni między prezydentem a premierem kto jest ważniejszy i ma polecieć na delegacje i pewnie rozbije nam drugi samolot ? Komorowskim do którego nie ma nawet za grosz zaufania ?
Pomijam resztę, bo to w ogóle wyścig szczurów do stołka, 5 minut chwały i państwowej emeryturki. No dobra Endriu walczy o kasacje wyroku, więc ma inny plan niż wszyscy.

29.05.2010
23:40
smile
[187]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Jeżeli nie wiesz na kogo głosować to przynajmniej nie powiększaj bandy idiotów zwanej "elektoratem negatywnym" głosującej za "mniejszym złem". Oddaj pusty głos, zrób z karty do głosowania samolocik albo stateczek i git - niech ludzie siedzący kilkanaście godzin w komisji też mają trochę radochy :)

29.05.2010
23:48
smile
[188]

Metam [ Konsul ]

To forum jest totalnie lewackie :/

30.05.2010
00:03
[189]

Aen [ Anesthetize ]

Metam - To może zmień forum na prawackie? Człowieku, to wciąż forum O GRACH.

30.05.2010
00:55
[190]

Hellmaker [ Legend ]

eJay ---> "W Szwajcarii nie ma na przykład płacy minimalnej..." - powiedz, że sobie jaja robisz? Przyrównujesz Polskę do Szwajcarii? Czy Ty też żyjesz w jakimś innym wymiarze jak Korwin-Mikke?
Chyba całkiem Ci odbiło, żeby takie porównanie robić :D Na to co mają teraz Szwajcaria pracowała 1000 lat. A nawet dłużej.

30.05.2010
01:17
smile
[191]

mos_def [ Senator ]


Ja powiem tak, im starszy jestem tym mniej Mikke mi imponuje, a bardziej irytuje.
Kiedys gdy sie mialo te bliskie okolice ~18lat to jego teorie i poglady były takie jakies bardziej oczywiste i słuszne, ale latka leca, doswiadczenie rosnie i człowiek zaczyna patrzec na to wszystko troche z innej strony. I wtedy Mikke zaczyna draznic...

Jest takie całkiem niegłupie powiedzenie:
"Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie świnią, a kto na starość pozostał socjalistą, ten jest głupcem"
i wydaje mi sie ze do haseł Mikkego - wbrew pozorom - ta teoria rowniez sie odnosi.

30.05.2010
01:33
smile
[192]

Egzek [ Tits Lover ]

a ja głosuje na CKM.

30.05.2010
09:11
[193]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Hellmaker - troszke krocej. :) Jeszcze w sredniowieczu jedyne co miala Szwajcaria to jej obywatele, ktorzy masowo wynajmowali sie do armii jako najemnicy, a ich dyscyplina i wyszkolenie budzily groze - to wlasnie bitwa, w ktorej najemnik szwajcarki ciosem halabardy rozplatal leb (w helmie) pewnego francuskiego ksiecia (bodaj) uwazanego za najwiekszego owczesnego rycerza, symbolicznie zakonczyla ere rycerstwa w historii Europy. A do dzis skad jest gwardia papieska - ano szwajcarska.

Oni, podobnie jak Zydzi, nie majac zyznej ziemi, bogactw naturalnych etc. wzieli sie za bankowosc. I zle na tym nie wyszli.

Swoja droga gdzies wyczytalem, ze wiekszosc Szwajcarow ma w d... jak sie nazywa ich premier, czy kto tam pelni wladze - 36% bodaj nawet nie wie. Dla nich licza sie wladze kantonow, ogolnie lokalny samorzad. A rzad ma dbac by frank byl chetnie pozyczany i nie przeszkadzac...

Ech...

30.05.2010
09:43
[194]

eJay [ Quaritch ]

Attyla--->

OK - tylko co to ma wspólnego z tą wolnością, której tak pożądasz a pożądasz, bo w twoim mniemaniu jej nie ma?


Hola, hola bo zapędzasz rozmowę w jakieś dziwne rejony. Ja cały czas piszę o wolności ekonomicznej, w której mam wybór na co wydać pieniądze w kwestii mojego zdrowia czy edukacji. Obecnie to państwo decyduje co jest dla mnie lepsze w tym zakresie, czyż nie? "Uwiera" mnie to uzależnienie, nie chcę aby na moją operację płaciło 1000 Kowalskich bo to jest nieuczciwe w moim odczuciu, tak samo nie chcę łożyć pieniędzy na zabieg Iksińskiego bo nic mnie z nim nie łączy, nie znam go, a poza tym nie ma nigdy pewności, że moje pieniądze nie pójdą na coś innego.

Ale, żeby pisać o tym musisz zdefiniować najpierw podmiot, który to "uwieranie" odczuwa.


Mają z tym problem obie strony: państwo bo nie wie jak uleczyć sytuację oraz zwykły obywatel, który płaci na usługi których mu państwo nie gwarantuje (a przynajmniej nie w wyznaczonym terminie). To się odnosi do całego systemu - pakujesz w niego więcej pieniędzy niż jesteś w stanie odzyskać. To jest właśnie socjalizm.

W każdym razie, jeżeli kolebie ci się po głowie jakaś idea, to spróbuj ją jakoś określić. Niczego więcej nie żądam. Bez tego twoje żądania są puste i jako takich nie da się ich odróżnić od utyskiwań na zbyt chłodny poranek.:)


Moja idea jest prosta - dać ludziom prawo do decydowania o ich własnym losie, nie wciskać im kitów, nowych podatków bo to spowoduje tylko to, że system rypnie szybciej niż przewidują to wolni ekonomiści. Mając wybór możemy jasno określić co nam pasuje a co nie, żyjąc na smyczy państwa mamy tylko pozorną wolność, wykreowaną przez państwowe standardy.


Hellmaker--->O Matko Boska, ile zajęło Ci odklepanie tej starej regułki w stylu "A nas zniszczył komunizm!". Może pora ruszyć tyłki i dokonać wreszcie jakichś zmian? Bo wciąż stoimy jedną nogą w starym PRL'u, a drugą w czymś pośrednim? Na skasowanie czegoś takiego jak płaca minimalna nie potrzeba przecież miliardów złotych, co więcej - to spowoduje, że do pracy pójdą wreszcie Ci którym się nie chce (bo po co ma pracować skoro płaca minimalna nie odbiega zbyt wiele od zasiłku?). Bezrobocie generują ludzie, a nie brak pracy. Praca zawsze się znajdzie.

30.05.2010
09:50
[195]

zarith [ ]

Swoja droga gdzies wyczytalem, ze wiekszosc Szwajcarow ma w d... jak sie nazywa ich premier, czy kto tam pelni wladze - 36% bodaj nawet nie wie. Dla nich licza sie wladze kantonow, ogolnie lokalny samorzad. A rzad ma dbac by frank byl chetnie pozyczany i nie przeszkadzac...

i własnie korwin mikke chciałby żeby tak było w polsce.

30.05.2010
09:53
[196]

Valem [ Makaron Shakaron ]

i własnie korwin mikke chciałby żeby tak było w polsce.

chciec a moc....

30.05.2010
09:54
[197]

zarith [ ]

ale widzisz valem drogi trollu cała reszta polityków także nie może, a do tego nie chce.

30.05.2010
10:10
[198]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

A ja bym chcial zebysmy lezeli nad Morzem Srodziemnym, graniczac z Luksemburgiem, Andora i San Marino. :)

Glosujcie na mnie!

30.05.2010
10:11
[199]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Zarith - czy nie bede na Ksiezycu dlatego, ze nie chce, czy dla tego ze chce ale nie moge, nie zmieni faktu, ze na Ksiezycu nie bede, a przynajmniej nie wysadze domu konstruujac rakiete nosna :)

30.05.2010
10:11
[200]

zarith [ ]

korwin w przeciwienstwie do ciebie ma rozsądny program, więc wybacz ale nie.


edit - korwin nie może tylko dlatego, że nie znalazł się u władzy - o co walczy. ty nie możesz bo stosujesz argumenty ad absurdum, zapominając że akurat w tym wątku nie rozmawiasz z nasatolatkami.

30.05.2010
10:11
[201]

Belert [ Legend ]

a ja bym chcial zeby ludzie byli wolni i klasie robotniczej zylo sie lepiej , glosujcie na mnie :)
I zeby polska lezala na duzej wyspie na morzu srodziemnym blizej afryki zeby nie bylo zimno :)

30.05.2010
10:14
[202]

Valem [ Makaron Shakaron ]

I pokazales cala swoja kulture, brawo!

30.05.2010
10:21
[203]

zarith [ ]

valem - jesli naprawdę nie masz nic do powiedzenia na temat, to idz trollowac na inną łączkę, m'kay?

belert - jkm nie jest fantastą, w znaczeniu że to co on chce, jest mało prawdopodobne że się stanie, ale jest to przynajmniej przemyslane, logiczne i trzyba się kupy. jesli chcesz go dissowac, zrób to w sposób logiczny i trzymający sie kupy.

30.05.2010
10:24
[204]

Valem [ Makaron Shakaron ]

Na glupie komentarze odpowiadam tym samym. Nie podajesz zadnych rzeczowych argumentow tylko : "Krowin chce.... "tu wstaw dowolne slowo

30.05.2010
10:24
[205]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Zarith - ja tez mam program: niech kazdy Polak jadacy na wakacje w okolice Morza Srodziemnego wezmie z soba worek polskej ziemii. Po gora 100 latach tam juz bedzie polska ziemia. A swiete prawo wlasnosci nie pozwoli nas z naszej ziemii wygnac...

Do tego zniesmy Sejm, senat i kazmy nosic majtki na spodniach. A kobietom zabierzmy prawa wyborcze ale dajmy prawo do wielokrotnych orgazmow.

I ja tez nie moge, bo nie znalazlem sie u wladzy.

Co, zly program?

VALEM - ale kto?

Bo ja i Belert chcemy przeciez DOBRZE dla Polski, tak jak Kaczynski, Korwin i w ogole kazdy polityk.

30.05.2010
10:28
[206]

zarith [ ]

valem - nie jestem zainteresowany rozmową o tobie ani wyjasnianiu kto to jest jkm i jaki ma program. jesli interesuje cię ten temat, poiczytaj trochę w necie i jak już będziesz miał podstawy do prowadzenia dyskusji, możemy zacząc.

btw, dużo na temat tego co korwin chce mógłbys sie dowiedziec gdybys najpierw przeczytał wątek w którym 'występujesz'

30.05.2010
10:30
smile
[207]

zarith [ ]

smuggler - tak, zły program. ty jako polityk raczej bylbys lepperem niz korwinem z tego co czytam.

30.05.2010
11:28
smile
[208]

Valem [ Makaron Shakaron ]

smugg

Nie Ty

30.05.2010
11:30
[209]

Son of the Beach [ Centurion ]

Widzę, że lewaki się rozpasały. Mówicie o moich pieniądzach, jakby były wasze.

30.05.2010
11:50
smile
[210]

eJay [ Quaritch ]

Bo ja i Belert chcemy przeciez DOBRZE dla Polski, tak jak Kaczynski, Korwin i w ogole kazdy polityk.

Tylko niektórzy zabierają się za to od dupiej strony stosując metody, które nie wypaliły w przeszłości.

30.05.2010
12:08
[211]

Attyla [ Legend ]

eJay
"Uwiera" mnie to uzależnienie, nie chcę aby na moją operację płaciło 1000 Kowalskich bo to jest nieuczciwe w moim odczuciu, tak samo nie chcę łożyć pieniędzy na zabieg Iksińskiego bo nic mnie z nim nie łączy, nie znam go, a poza tym nie ma nigdy pewności, że moje pieniądze nie pójdą na coś innego.
O ile mnie pamięć nie myli, to podatek jest świadczeniem przymusowym, bezzwrotnym i nieekwiwalentnym. Innymi słowy jest to część twojego majątku, którą musisz oddać państwu bo musisz. Bez dalszych przypisów, suplementów i glos. Opowiadanie o tym, jak to się łożysz na operację jakiegoś tam Kowalskiego jest zwyczajną ideologiczną figurą mającą ten przymus jakoś uzasadnić. A wymyślono to, ponieważ od pewnego czasu obowiązującą ideologią "wyjaśniającą" państwo jest "umowa społeczna", czyli absurdalne założenie, że rząd/władzę wyprzedza zdarzenie, w ramach którego następuje uzgodnienie pomiędzy władcą i poddanymi zasad, wedle których władca będzie władzę swoją realizował.
Jest to - naturalnie - antyteza wobec teologicznego stwierdzenia o tym, że władza została dana i winna być realizowana według zasad również przez Boga ustanowionych. Przekonać możesz się o tym oglądając ostatnie wydanie biuletynu propagandowego Hollywood pt. Robin Hood. Obejrzałem to sobie i nie zdziwiłem się, gdy odkryłem, że RH był liberałem :D a źródłem zła całego jest Kościół głoszący tezę o tym, że władza - jak świat cały został człowiekowi dany a nie przez człowieka wykreowany.

Wszystko to układa się w piękną bajeczkę o tym, jakoby każdy z nas "łożył się" na "utrzymanie czegoś", przy czym bajeczka ta - jak wszystkie bajki to bujda na resorach mająca dostosować rzeczywistość do życzeń liberalnej ideologii.
Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Podatki są ściągane przez państwo i przez państwo są wydatkowane na cele przez państwo uznane za własne.
Innymi słowy nie powinieneś kierować się bajkami przy budowaniu realnych żądań, bo w tej chwili jesteś podobny do chłopca, który siedząc w zabawce ustawionej na placu zabaw ma pretensje do mamy, że mimo, że wciska wyimaginowany pedał, wyimaginowany silnik nie zaczyna grać a wyimaginowany śmigłowiec unosić się w powietrze:D

To się odnosi do całego systemu - pakujesz w niego więcej pieniędzy niż jesteś w stanie odzyskać.
Państwo nie jest usługodawcą, który wykonuje określone usługi za określone wynagrodzenie, choć mile taka perspektywa widziana jest z punktu widzenia absurdu umowy społecznej.

To jest właśnie socjalizm.
Socjalizm to bardzo wieloznaczny termin. Zwłaszcza w ustach osób postrzegających rzeczywistość binarnie:)

dać ludziom prawo do decydowania o ich własnym losie
tzn. co? Zlikwidować prawo? Tylko czy likwidacja prawa usunie to ograniczenie "decydowania o własnym losie"?
I znowu - nie chcę być złośliwy, ale nie napisałeś co to znaczy "decydować o własnym losie".

30.05.2010
12:26
[212]

Son of the Beach [ Centurion ]

Attyla piszesz tak, jakby obecne podatki były optymalne. Takie odniosłem wrażenie. A jeśli nie, to jakie są optymalne? Takie, jakie państwo uznaje za słuszne?

30.05.2010
12:27
smile
[213]

Nie chcę kolejnego bana :( [ Generaďż˝ ]

W gwoli ścisłości europejczyku

30.05.2010
12:30
[214]

eJay [ Quaritch ]

Attyla--->

Innymi słowy jest to część twojego majątku, którą musisz oddać państwu bo musisz. Bez dalszych przypisów, suplementów i glos.

Czyli jawna grabież popierana prawem. Wyrwać komuś coś co mu się należy. Podatki od mycia rąk, podatek od podcierania tyłka, podatek od deptania trawników, podatek od skakania na skakance..też będziesz popierać bo to MUS w "imię dobra wyższego"? Właśnie udowodniłeś jak bardzo cię ten system skrzywił.

Opowiadanie o tym, jak to się łożysz na operację jakiegoś tam Kowalskiego jest zwyczajną ideologiczną figurą mającą ten przymus jakoś uzasadnić.

To niby skąd są pieniądze w służbie zdrowia? Z kontowni? To są NASZE pieniądze, każdy się dokłada na operację Kowalskiego, nawet 1 groszem w skali roku.

A wymyślono to, ponieważ od pewnego czasu obowiązującą ideologią "wyjaśniającą" państwo jest "umowa społeczna", czyli absurdalne założenie, że rząd/władzę wyprzedza zdarzenie, w ramach którego następuje uzgodnienie pomiędzy władcą i poddanymi zasad, wedle których władca będzie władzę swoją realizował.

Prewencja jest jednym z najbardziej chwytliwych sposobów na wyjałowienie ludu z pieniędzy. Państwo obiecuje, że "coś" zrobi i bierze za to pieniądze bez zgody obywateli. Przykładowo USA przeznacza na walkę z narkomanią miliardy dolarów rocznie (to bardziej idzie w dziesiątki). Jaki jest tego skutek? Może rozbiją tam jeden kartel w roku, ale w jego miejsce pojawia się 5 innych. To jest metoda tak wybitnie nieskuteczna, że aż szkoda komentować. To samo walka z bezrobociem - tworzymy zasiłki i zapomogi, zmuszamy ludzi, aby odzwyczaili się od pracy i żyli na garnuszku reszty. Państwo pokazuje, że nie da zginąć swoim obywatelom, mimo, że nic się nikomu nie należy oprócz dobrej pensji za dobrze wykonaną pracę.

Przekonać możesz się o tym oglądając ostatnie wydanie biuletynu propagandowego Hollywood pt. Robin Hood. Obejrzałem to sobie i nie zdziwiłem się, gdy odkryłem, że RH był liberałem :D

Nowy Robin to wytwór antylewacki, trochę toporny, ale padają tam mądre słowa - wolność powinna być ustanowiona prawem. I tego też domaga się m.in. Korwin.

Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Podatki są ściągane przez państwo i przez państwo są wydatkowane na cele przez państwo uznane za własne.


Eureka, tylko że to nie są pieniądze państwa, a ludzi którzy te pieniądze zarobili uczciwa i legalną pracą. Gdyby państwo było przedsiębiorstwem (a nie jest) to co innego - niech czerpią zyski i inwestują wedle własnych planów. Tymczasem przez pieniądze zabierane ludziom tworzy się dług publiczny, który łatany jest... kolejnymi podatkami. Czujesz ten absurd, czy nie? bo jeśli nie to ja kończę dyskusję. Jako człowiek starszy ode mnie powinieneś wiedzieć, że taki system jest niewydolny (co pokazała już Grecja).

tzn. co? Zlikwidować prawo? Tylko czy likwidacja prawa usunie to ograniczenie "decydowania o własnym losie"?

Nie czytasz moich postów (bo jakbyś czytał to byś wiedział, że mam inny punkt widzenia), więc przytoczę Ci jeden z 7 punktów wyborczych Korwina:

W przekonaniu, że jedynym fundamentem, na którym można zbudować prawidłowo funkcjonujące państwo jest trwała moralność. Chcemy, by państwo w każdym przejawie swojego działania opierało się na tym, dzięki czemu zachodnia cywilizacja osiągnęła swoje sukcesy: na godności, honorze, prawdzie, wolności, własności prywatnej i odpowiedzialności. Prawo obowiązujące w państwie będzie respektować wolności osobiste obywateli ograniczając działania urzędników państwa jedynie do zabezpieczenia interesów ludzi. Najpełniej wyznaczają to dwie maksymy: "Chcącemu nie dzieje się krzywda" oraz "Twarde prawo lecz prawo".


BTW. W takich sytuacjach zawsze fajnie czyta się Bastiata: Żeby okraść społeczeństwo, trzeba je koniecznie oszukać. Z kolei oszukać społeczeństwo oznacza przekonać je, że okrada się je dla własnego dobra. Skłonić ludzi do przyjęcia, w zamian za odebraną im własność, usług, które są fikcyjne, a nawet gorszej jakości niż te, które ludzie sami by sobie zapewnili. Taki jest ostateczny cel socjalizmu - popełniać zło pod przykrywką dobra. ;) I love this guy!

30.05.2010
12:43
smile
[215]

Caine [ Legend ]

nvm

30.05.2010
12:51
[216]

zarith [ ]

jak nvm to nvm:)

30.05.2010
14:17
smile
[217]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

"Dzieci lubią bajki. Gdy dorastają, przestają w nie wierzyć. To bywa bolesne. Kiedyś jednak powtarzano, że bez tego bólu niemożliwa jest dorosłość. Świat się zmienił: dziś w cenie jest niedojrzałość. Dlatego i ludzie – ba, całe społeczeństwa – wolą bajki od prawdy. Bajka znieczula, prawda boli. I często niepotrzebnie komplikuje świat, który najwygodniej jest postrzegać w prostych, zero-jedynkowych kategoriach." - Piotr Bratkowski "Newsweek"

Zwolennicy Korwina nie chcą dorosnąć, chcą wierzyć w utopię, bo z tym czują się lepiej - ich prawo.
Ale pokażcie mi jeden kraj na świecie, gdzie panuje monarchia (mniemam, że ma być absolutna?) i to w miarę dobrze działa. Bo ja mogę pokazać mnóstwo krajów demokratycznych, które działają "w miarę" dobrze.

30.05.2010
14:26
[218]

kamyk_samuraj [ Legend ]

Watykan? Choć to trochę inna bajka...

30.05.2010
16:06
[219]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

Tlaocetl - ten cytat można sobie dowolnie interpretować, zamieniając miejscami wierzących w bajki i dorosłych. Zauważ, że obecnie cała mainstreamowa polityka w Polsce to zera i jedynki, my i oni.

No i do znudzenia będę powtarzał - monarchiści w obozie ko-lib to niewielka grupa, w skali światowej wręcz margines, a w Stanach w ogóle nie wiedzą co to król ;P

Błędem Korwina jest mówienie jak jego zdaniem będzie wyglądał etap końcowy (czyli w gruncie rzeczy utopijny) przejścia z państwa socjalistycznego do kapitalistycznego, przy zupełnym pominięciu etapów przejściowych, które przy optymistycznym założeniu, że nagle zamienimy się mentalnością z azjatami ;) muszą potrwać przynajmniej 20-30 lat. Przeciętny Polak jak sobie zestawi te dwie wizje państwa i umieści je w 5 latach prezydentury, to nic dziwnego że bierze JKM za oszołoma.

30.05.2010
16:19
smile
[220]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Zarith - o, to ciekawe. Wystarczynie akceptowac Korwina, zeby zostac Lepperem? Z ciekawosci - przybliz mi gdzie widzisz moje lepperowskie ciagoty, moze wiesz o mnie cos, czego ja sam nie wiem?

30.05.2010
16:31
[221]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Zaraz, zaraz. To gdyby Korwin został prezydentem, to coś by się zmieniło? Bo mi się od zawsze wydawało, że prezydent nie ma żadnej konkretnej władzy...

30.05.2010
16:36
[222]

Attyla [ Legend ]

Son of the Beach
Optymalne? Z punktu widzenia zadań, jakie państwo przed sobą stawia są one zbyt niskie :p

Ejay
Czyli jawna grabież popierana prawem.
Nie - jednak nie grabież. Zapewne trudno ci będzie uwierzyć, ale jest więcej niż jeden sposób przewłaszczenia:D Nawet w ramach prawa cywilnego:)

też będziesz popierać bo to MUS w "imię dobra wyższego"?
Nie. Będę płacił by oddać cesarzowi co cesarskie.

To są NASZE pieniądze
Bardzo jestem ciekaw, czy gdy ojciec odda ci mieszkanie, to będzie to jego mieszkanie czy może twoje?
A może jest tak, że przed darowaniem mieszkanie należało do niego a po darowaniu stało się twoje?

Może zatem za operacje tego Kowalskiego płaci jednak państwo z własnej kiesy?

Prewencja jest jednym z najbardziej chwytliwych sposobów na wyjałowienie ludu z pieniędzy
Czy ty rozumiesz znaczenie słowa "prewencja"?:D

Państwo obiecuje, że "coś" zrobi i bierze za to pieniądze bez zgody obywateli.
Państwo od tego jest państwem, by nakładać na poddanych obowiązki i pilnować tych obowiązków realizację. O ile to "pilnowanie" nie będzie przekraczało granic sprawiedliwości (tj. pobierania tego, co się rzeczywiście należy a nie wykorzystywania naturalnej niejasności zapisów prawa by wyciągnąć więcej), nie ma w tym niczego niewłaściwego.

Poza tym mam wrażenie, że nie rozumiesz różnicy pomiędzy politykiem i państwem. Polityk może sobie obiecywać a naiwni mogą wierzyć. W ramach totalnego państwa narodowego państwo komunikuje się z poddanymi za pomocą aktów prawnych a nie powiastkami polityków:).

No i trzecia sprawa. Najwyraźniej nie rozumiesz zasad funkcjonowania przedstawicielstwa. Gdy twój pełnomocnik robi coś w twoim imieniu i w granicach umocowania to tak jakbyś to ty robił. Jeżeli zatem dałeś się złapać na lep bajeczek o wyższości świąt Wielkiej nocy nad świętami Bożego Narodzenia - wróć - demokracji nad np. monarchią, to nie powinieneś mieć za złe posłowi, gdy reprezentuje "ciebie" w Sejmie:)

Nowy Robin to wytwór antylewacki, trochę toporny, ale padają tam mądre słowa - wolność powinna być ustanowiona prawem
Nie opowiadaj bzdur:D
W każdym razie nie twierdź, że coś jest antylewackie i jednocześnie posługuje się pozytywnym określaniem granic wolności:), bo to wewnętrznie sprzeczne. JKM by cię wyklął za takie brednie:D

Eureka, tylko że to nie są pieniądze państwa
To już przerabialiśmy, więc dam sobie spokój:) W każdym razie staraj się z łaski swojej unikać aż tak ordynarnych schematów ideologicznych, boć wystawiasz się na odstrzał:)

Co do cytowanego przez ciebie punktu z programu JKM muszę ci powiedzieć, że do każdego zdania w tym stwierdzeniu można się skutecznie przyczepić.
Weźmy pierwsze z brzegu: nie da się opierać racjonalnej nadziei na niezmienność moralności na "etyce" deontologicznej Kanta.

Co do godności, to nie muszę chyba ci tłumaczyć, że zapisy kart praw - choć służyć miały godności ochronie - prowadzą z konieczności do godności unicestwienia i zastąpienia jej politycznym konstruktem, który z racji metody "powołania/potwierdzenia/itp." jest tylko kolejnym elementem gry politycznej, który z racji bieżących potrzeb politycznych można zawiesić, unieważnić lub zmienić?

Reszty wartości z cytatu nie mam czasu teraz komentować, ale każda z nich kończy tak jak godność.
Wartości muszą być transcendentne, by były nietykalne.

30.05.2010
17:11
[223]

eJay [ Quaritch ]

Czy ty rozumiesz znaczenie słowa "prewencja"?:D

Pogrubiłem słowa do których się odniosłem. To właśnie dotyczy państwowej prewencji, czyli zapobiegania czemuś w ramach idei lub prawa. Czyli np. nakładamy dodatkowy podatek drogowy (np. w formie akcyzy) obiecując, że zmniejszy się liczba wypadków na drogach. Już Niemcy przez II wojną światową dowiedli, że to nie przepisy (dzisiaj - liczba fotoradarów) zwiększają bezpieczeństwo tylko szeroka, prosta i równa droga. Albo zwiększamy składkę zdrowotną, aby zatrzymać w kraju lekarzy - tylko państwo nie wie ilu stomatologów/anestezjologów/chirurgów zamierza opuścić kraj w 2011 roku. Ale stosuje środek zapobiegawczy już teraz.

Nie. Będę płacił by oddać cesarzowi co cesarskie.

A ja nie chcę, to nie mój cesarz ;)

Bardzo jestem ciekaw, czy gdy ojciec odda ci mieszkanie, to będzie to jego mieszkanie czy może twoje? A może jest tak, że przed darowaniem mieszkanie należało do niego a po darowaniu stało się twoje?

Tylko co to ma do działań państwa? O ile się nie mylę państwo to nie jest rodzina, a to jak ojciec zamierza przekazać synowi mieszkanie to już zależy od wewnętrznych ustaleń - niekoniecznie syn musi być właścicielem aby mieszkać w 4 kątach. Wszystko zostaje w familii.

Może zatem za operacje tego Kowalskiego płaci jednak państwo z własnej kiesy?

Jeszcze raz się pytam - czym jest "własna" kiesa państwa? Czy Polska inwestuje na rynkach zagranicznych, odnosi sukcesy?

O ile to "pilnowanie" nie będzie przekraczało granic sprawiedliwości (tj. pobierania tego, co się rzeczywiście należy a nie wykorzystywania naturalnej niejasności zapisów prawa by wyciągnąć więcej), nie ma w tym niczego niewłaściwego.


I tu wreszcie przechodzimy do meritum. Otóż wszystkie podatki, jakie by nie były złodziejskie opierają się na konkretnym zapisie w konstytucji - Art. 217: "Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy." - czyli zwykli obywatele nie mają żadnego wpływu jaki podatek będą płacić i w jakiej ilości. Wszystko ustala ustawa, nawet najbardziej niekorzystna dla kieszeni podatnika. Żeby nie było, bo chyba masz mnie za jakiegoś radykała-ekstremistę-terrorystę ;) Podatki jak najbardziej winny mieć miejsce, ale nie w takiej ilości jak obecnie. Państwo obecnie wyrywa każdemu ok. 70% zarobionych pieniędzy i to w przeróżnej postaci.

Jeżeli zatem dałeś się złapać na lep bajeczek o wyższości świąt Wielkiej nocy nad świętami Bożego Narodzenia - wróć - demokracji nad np. monarchią, to nie powinieneś mieć za złe posłowi, gdy reprezentuje "ciebie" w Sejmie:)


Akurat mój kandydat na posła nie dostał się :( Mniejsza z tym, wynika z tego rzecz oczywista - strukturę władz należy poddać rzezi. Po co tyle gęb w sejmie, po co senat, po co tysiące urzędników przeżerających podatki (udowodnione zostało, że przez napuchniętą biurokrację ze 100 zł tylko ok. 30 wraca z powrotem do obywateli - i chodzi tu o tak trywialne sprawy jak emerytury czy zasiłki)

[...]jest tylko kolejnym elementem gry politycznej, który z racji bieżących potrzeb politycznych można zawiesić, unieważnić lub zmienić?


Jak wszystko...w demokracji. Za pomocą każdej ustawy można coś zawiesić, unieważnić lub zmienić. Dlatego najpierw potrzebny jest inny system władzy, mniej rozbuchany, skonkretyzowany i jednocześnie możliwy do rozliczenia. W demokracji rozliczeń nie ma, są tylko podsumowania (przedwyborcze).

30.05.2010
18:14
[224]

Hellmaker [ Legend ]

eJay ---> Powiedz mi jedno. Czym się różni ubezpieczenie zdrowotne prywatne od państwowego?
Bo dla mnie tylko tymi, którzy się naprawdę nachapią.
Jeżeli zachorujesz, to koszty leczenia z ubezpieczenia prywatnego są opłacane ze składek innych ludzi. Myślisz, że tylko z Twoich? Niczym się to nie różni od państwówki.

A może pójdźmy dalej w toku myślowym JKM i zróbmy tak, że ubezpieczyciel opłaca Ci tylko te usługi na które Ci starczy kasy. Tylko i wyłącznie z Twoich składek.
No to policzmy sobie radośnie.
100 zł miesięcznie składka. Nie liczę tu "kosztów", bo dojdziemy do absurdów.
Powiedzmy 40 lat pracy.
40 x 12 x 100zł = 48.000 zł. Powiedzmy, że inwestycje i oprocentowanie dołoży Ci drugie tyle z kawałkiem. A więc po 40 latach masz na koncie 100 tys. zł.
Nie dajcie bogowie - potrzebujesz przeszczepu. No to masz akurat na miejsce w szpitalu i przygotowania do operacji (przy przeszczepach są koszmarnie kosztowne - tak jak i immunosupresanty po operacji, itd.). A resztę sobie sam opłać.
Albo ... pomimo 40 lat składek - zdychaj. Bo nie będziesz miał na to kasy.
Albo raka. Zdychaj. Bo 100 tys. to jest koszt leczenia może "do połowy". Albo mniej.

A jeżeli zachorujesz po dwóch miesiącach opłacania składki? Toż to Ci nawet na leki nie wystarczy. Już nie mówiąc o ewentualnej hospitalizacji.

A państwówka - póki co - sorry, ale opłaci Ci to wszystko.
W tej chwili ubezpieczyciel prywatny - nawet działający na zasadzie "płacimy do wysokości XXX ze składek innych", przy kosztownych leczeniach - po prostu się wypina na ludzi i szuka każdego możliwego haka, żeby zerwać umowę. A potem zdychasz.

A przy powszechnych ubezpieczeniach prywatnych myślisz, że nie będziesz czekał kilka miesięcy na zabieg, czy badanie specjalistyczne? Będziesz. Bo wtedy będzie dokładnie to samo co teraz, tylko ubezpieczyciel się zmieni. Liczba lekarzy, szpitali, pielęgniarek się nie zmieni. Liczba chorych też.
Teraz nie czekasz do prywatnego, bo ... wchodzisz często kosztem innych.

Przykład: USG w przychodni. Idę ze skierowaniem na USG. Termin 2 miechy. Wkur*iam się, płacę, termin na drugi dzień.
Ten sam lekarz, ten sam gabinet, ten sam sprzęt, te same godziny urzędowania. Ale dlatego, że zapłaciłem, to ktoś, kto nie ma na to pieniędzy zostanie odsunięty w czasie, bo ja zapłaciłem. To się kumuluje.

A w momencie kiedy każdy będzie płacił - każdy będzie "uprzywilejowany" tak samo. I USG będziesz miał za dwa miechy i tak :P

"Państwo obecnie wyrywa każdemu ok. 70% zarobionych pieniędzy i to w przeróżnej postaci. " - możesz mi to wyliczyć? Bo jakoś zawsze mi się wydawało, że jak dostaję kasę na rękę (netto), to jest jakieś 65% płacy brutto. Czyli państwo zabiera 35% a nie 70%.

30.05.2010
18:30
[225]

qLa [ MPO Medic ]


Teraz nie czekasz do prywatnego, bo ... wchodzisz często kosztem innych.

Przykład: USG w przychodni. Idę ze skierowaniem na USG. Termin 2 miechy. Wkur*iam się, płacę, termin na drugi dzień.
Ten sam lekarz, ten sam gabinet, ten sam sprzęt, te same godziny urzędowania. Ale dlatego, że zapłaciłem, to ktoś, kto nie ma na to pieniędzy zostanie odsunięty w czasie, bo ja zapłaciłem. To się kumuluje.


Nie do konca jest tak, jak kolega Hellmaker pisze.
Prosciutko to wytlumacze - polski monopolista, jakim jest NFZ, placi gabinetowi USG za wykonanie np. 50 badan USG na miesiac. Czyli zakontraktowane jest wykonanie 50 badan USG - za to obsluga dostanie pieniadze. Jezeli jestes 51 przechodzisz na kolejny miesiac i czekasz, poniewaz za wykonanie 51 badania nikt temu gabinetowi nie zaplaci. W przypadku prywatnego przyjecia nie zajmujesz zadnego miejsca - jestes po prostu przyjmowany prywatnie, poza kolejka, kolejka Cie w tym momencie nie obowiazuje, poniewaz to ty ponosisz pelny koszt wykonania badania diagnostycznego.
Co innego np. w przypadku dania w lape, zeby ominac kolejke do zabiegu operacyjnego, ale to juz zupelnie inna bajka.

30.05.2010
18:39
[226]

Storm [ Hardstyler ]

Bo jakoś zawsze mi się wydawało, że jak dostaję kasę na rękę (netto), to jest jakieś 65% płacy brutto. Czyli państwo zabiera 35% a nie 70%.

Wydajesz pieniądze i oddajesz kolejne xx% państwu. Się ładnie wszystko kumuluje.

30.05.2010
18:52
[227]

Lysack [ Przyjaciel ]

Hellmaker ->

"Państwo obecnie wyrywa każdemu ok. 70% zarobionych pieniędzy i to w przeróżnej postaci. " - możesz mi to wyliczyć? Bo jakoś zawsze mi się wydawało, że jak dostaję kasę na rękę (netto), to jest jakieś 65% płacy brutto. Czyli państwo zabiera 35% a nie 70%.


Z Twojej pensji odchodzi 35%, następnie kupując różne produkty wychodzi Ci średnio ponad 15% podatku Vat. Akcyzowy przy zakupie paliwa i alkoholu. Podatek od nieruchomości.
Do tego dodaj podatki, które płaci producent - podatki w pensjach pracowników wytwarzających dany towar oraz podatek akcyzowy w kosztach transportu, którego o ile się nie mylę się nie odlicza.

Jeśli gdzieś się mylę lub o czymś zapomniałem, proszę o poprawkę.

30.05.2010
18:56
smile
[228]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

Jest coś takiego jak "Dzień wolności podatkowej" - to dzień, w którym (średnio) łączny dochód od początku roku zrównuje się z (przewidywanymi) zobowiązaniami podatkowymi na ten rok, a więc symbolicznie obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie. Do obliczenia, kiedy ów dzień przypada, służy stosunek udziału wydatków publicznych do produktu krajowego brutto.
W Polsce w 2009 roku był to 14 czerwca, czyli oddajemy 47,3% zarobków. :)

Warto dodać, iż chłop pańszczyźniany w Polsce w okresie feudalnym musiał odpracować na rzecz pana 4 dni od łana tygodniowo (w 6 dniowym tygodniu pracy). Wynika z tego, iż chłop uprawiający ziemię o wielkości połowy łana musiał odpracować na rzecz pana 2 dni - czyli 33%. Hipotetyczny Dzień Wolności Podatkowej takiego chłopa pańszczyźnianego przypadałby więc na 30 kwietnia.
Często pańszczyzna przypadała "na komin", czyli na rodzinę oraz parobków, dlatego faktycznie dla rodziny składającej się z dwóch dorosłych osób, obciążenie wynosiło nie 33% ale 16%. Zatem dzień wolności podatkowej dla rodziny wypadał 28 lutego.

(WIKIPEDIA)

30.05.2010
19:03
[229]

Hellmaker [ Legend ]

qLa ---> Ale działa tu tez inny mechanizm. Jeżeli lekarz jest w stanie przyjąć 10 osób dziennie na to USG, to wpisując Cię w kolejkę, ktoś inny musi przejść na późniejszy termin. Czas.
Nawet jeżeli ma wcześniej zarezerwowane (niezależnie od ilości pacjentów) - 8 z NFZ, 2 płatnych - to nadal te dwie osoby dziennie są przesuwane na dalszy termin.

Lysack ---> Dolicz do tego mieszkanie, jedzenie, ubrania - i wyjdzie Ci, że państwo zabiera Ci 100% :P W czystej formie państwo "zabiera" Ci 35%. A jeżeli chcesz sobie abstrahować "podatek od podatku od podatku od podatku", to wyjdzie, że państwo zabiera Ci 500% pensji.

30.05.2010
19:11
[230]

qLa [ MPO Medic ]

Hell
Tak, tylko np. w kontrakcie z NFZ jest zawarte, ze gabinet USG musi byc otwarty dla pacjentow ubezpieczeniowych od np. 8-13. W tym czasie jest np. przyjmowanych 5 pacjentow. To co sie dzieje po godzinie 13 jest sprawa wlasciciela tego gabinetu USG.
Zaufaj mi, kolejki sa wina mizernych ilosci zakontraktowanych uslug przez NFZ, nie lenistwa lekarzy, lub nadmiernego przyjmowania pacjentow prywatnych.

30.05.2010
19:13
[231]

Lysack [ Przyjaciel ]

Hellmaker -> ale czego nie rozumiesz w tym co qLa napisał? Jest sobie lekarz - siedzi od 10 do 14. W ciągu tych czterech godzin może zrobić przykładowo 10 USG. Państwo płaci mu za zrobienie 2, na co poświęca powiedzmy godzinę. Przez resztę czasu siedzi sobie sam, albo gada z pacjentami o dupie maryni, żeby zająć sobie jakoś czas bo na zrobienie badań nie ma kasy. Ci bardziej kreatywni, można powiedzieć, że płacą za korzystanie z państwowego sprzętu z własnej kieszeni. Kieszeń tę napełniają pacjenci przyjmowani prywatnie, którzy dbają o to aby aparat był w stałym użytkowaniu.

Można tutaj użyć banalnego porównania. Jest sobie pracownik. Szef ustala mu, że w ciągu godzin pracy może przejechać samochodem służbowym 100km. Przejedzie to i załatwi to co mu się uda w ciągu 2 godzin. Przez pozostałe 6 godzin nadal musi siedzieć w tym samochodzie - może wtedy zatankować za swoje i wozić ludzi jak firma przewozowa, za co ci ludzie mu płacą. On zarabia, nie marnuje czasu, a klienci się cieszą, bo choć mają drożej to nie muszą czekać na autobus.

30.05.2010
19:23
[232]

twostupiddogs [ Senator ]

Przede wszystkim jeśli chodzi o rynek prywatnych ubezpieczycieli należy stwierdzić, że z uwagi na swój interes nie zapewnią oni jednej rzeczy - profilaktyki z prawdziwego zdarzenia.
I odpierając od razu zarzuty obecnie stan ten jest daleki od idealnego szczególnie odkąd państwo doprowadziło do likwidacji gabinetów w szkołach i przerzuciło cały ten obowiązek na lekarzy rodzinnych. Za tę "oszczędność" rachunek zostanie nam wystawiony w przyszłości.

30.05.2010
19:24
[233]

Hellmaker [ Legend ]

qLa, Lysack ---> Czego nie rozumiecie w tym co napisałem? Lekarz siedzi od 10-14. W przychodni NFZowskiej, a nie prywatnej. W tym czasie MOŻE zrobić 10 badań, bo czas mu na więcej nie pozwoli. Z tego zamiast 10 dla NFZtu robi 8 dla NFZ i 2 płatne. 2 osoby przechodzą na dalszy termin.
I nie ma znaczenia czy zrobi 10 dla NFZ, czy 10 płatne. Choćby się zesrał nie przyjmie więcej.
Przy powszechnych ubezpieczeniach prywatnych to się NIE ZMIENI. Nadal będzie przyjmowane 10 pacjentów, tylko, że teraz już nie będziesz mógł sobie zapłacić i wejść "poza kolejką". Będziesz czekał dwa miechy.

Chodzi o sytuację kiedy lekarz jest CAŁY CZAS zajęty, a nie siedzi i popija sobie kawkę. A to na USG w przychodniach jest normalne - mają takie obłożenie, ze siedzenie i nicnierobienie nie wchodzi w grę.

USG to tylko przykład. Możecie powiedzieć, że dzięki prywatyzacji będzie więcej gabinetów lekarskich i będzie więcej lekarzy. Jaaaaasne. Bo każdego stać na przykład na sprzęt do tomografii, USG, czy inny równie kosztowny albo i bardziej. Takich gabinetów diagnostycznych nie przybędzie na tyle, żeby rozładować to co mamy teraz.

30.05.2010
21:42
[234]

qLa [ MPO Medic ]

Hellmaker

Jak mam Ci to bardziej obrazowo wytlumaczyc, zebys zrozumial?
Pacjencji z ubezpieczalni to grupa A przyjmowana w godzinach np. 8-13, pacjencji prywatni B przyjmowani od 13-XX.
Kolejki nie maja nic do prywatnego przyjmowania pacjentow przez lekarzy.
Kolejki sa spowodowana uboga liczba swiadczen zakontraktowanych miedzy NFZ<->lekarz.
Gdyby NFZ placilo za wykonanie np. 50 procedur na dzien to nikt nie bawilby sie w przyjmowanie prywatnych. Niestety przy obecnym systemie placone jest np. 5 na dzien i tyle jest wykonywanych.

Edit:
Co do zagadnienia "przychodzni NFZowskiej" - takie cos nie istnieje. Wlasnoscia "NFZowska" jak ty to nazywasz, a wlasciwie panstwa jest tylko sprzet szpitalnym.
To co masz w przychodniach to wlasnosc a) spolki b) prywatna aparatura lekarza.

30.05.2010
21:57
[235]

eJay [ Quaritch ]

Hellmaker--->

Powiedz mi jedno. Czym się różni ubezpieczenie zdrowotne prywatne od państwowego?

Ceną. Ubezpieczyciel prywatny jest gotów zrobić wszystko aby wyrwać cię z państwowego jarzma. Przecież chce zarobić.

Jeżeli zachorujesz, to koszty leczenia z ubezpieczenia prywatnego są opłacane ze składek innych ludzi. Myślisz, że tylko z Twoich? Niczym się to nie różni od państwówki.

No ba polonez i Chevrolet Corvette też się niczym nie różnią, oba to przecież samochody. A zapomniałbym, różnią się jakością. Mało tego, właściciel Korwety jest gotów obniżyć cenę, gdy zobaczy, że na horyzoncie pojawił się ktoś z Porshe oferujący dobry woź po okazyjnej cenie. Na prywatnym rynku świadczeń medycznych każdy chce zarobić, dlatego robi wszystko aby klienta zadowolić. Państwo na zdrowi nie zarabia i dlatego wygląda to jak wygląda.

A może pójdźmy dalej w toku myślowym JKM i zróbmy tak, że ubezpieczyciel opłaca Ci tylko te usługi na które Ci starczy kasy. Tylko i wyłącznie z Twoich składek.

Można i tak, są specjalne pakiety do uzgodnienia, które obejmują zarówno lekarza rodzinnego jak i drobne zabiegi np. laryngologiczne. Wszystko dopasowujesz do twoich wymagań.

No to policzmy sobie radośnie.
100 zł miesięcznie składka. Nie liczę tu "kosztów", bo dojdziemy do absurdów.


A dlaczego 100? Weźmy sytuację taką, że nie ma obowiązkowej składki zdrowotnej dla państwa. To oznacza, że masz 500 zł w kieszeni więcej. I tą kasę może włożyć w prywatne leczenie.

A państwówka - póki co - sorry, ale opłaci Ci to wszystko.

No ba, to po co wymyślają koszyk świadczeń?:D Sorry ale są w kraju zabiegi nierefundowane. Poza tym pojechałeś naprawdę ekstremalnym przykładem, który jak mniemam jest ogromnym problemem nawet w państwowej służbie zdrowia.

W tej chwili ubezpieczyciel prywatny - nawet działający na zasadzie "płacimy do wysokości XXX ze składek innych", przy kosztownych leczeniach - po prostu się wypina na ludzi i szuka każdego możliwego haka, żeby zerwać umowę. A potem zdychasz.


A jak masz teraz? Musisz otrzymać przeszczep, państwa na to nie stać, dostajesz termin na 3 lata wprzód, zdychaj. Jak Cię nie poratują SMSami (z Vatem;)) to pójdziesz do grobu nawet szybciej.

A przy powszechnych ubezpieczeniach prywatnych myślisz, że nie będziesz czekał kilka miesięcy na zabieg, czy badanie specjalistyczne?

Nie, bo prywatna klinika dba o klienta. Nie pacjenta, a klienta. Klient na wolnym rynku jest panem, to on decyduje gdzie ulokuje swoje pieniądze. A dla kliniki to zarobek.

Przykład: USG w przychodni. Idę ze skierowaniem na USG. Termin 2 miechy. Wkur*iam się, płacę, termin na drugi dzień.
Ten sam lekarz, ten sam gabinet, ten sam sprzęt, te same godziny urzędowania. Ale dlatego, że zapłaciłem, to ktoś, kto nie ma na to pieniędzy zostanie odsunięty w czasie, bo ja zapłaciłem. To się kumuluje.


To ci już qLa opisał. NFZ kontraktuje określoną liczbę świadczeń i nie ma zmiłuj. Dlatego składka zdrowotna to coś megaabsurdalnego, to usługa która nie jest wysokiej jakości i nie jest wykonywana w terminie. No chyba, że staniesz w kolejce od 4 nad ranem - ale tu już cierpi komfort pacjenta.

30.05.2010
22:06
[236]

Attyla [ Legend ]

eJay
Czyli np. nakładamy dodatkowy podatek drogowy (np. w formie akcyzy) obiecując, że zmniejszy się liczba wypadków na drogach
Zupełnie mylisz pojęcia. Nakładanie/zwiększanie podatków jest czynnością i polityczną i wymaga odpowiednio wiarygodnej historyjki (nie mylić wiarygodności z prawdziwością), która mogłaby uzasadnić tak niepopularne działania. W końcu trzeba myśleć o następnych wyborach:D
Wiem, że jestem w tym momencie cyniczny ale taka właśnie jest polityka.Pewnie dlatego nie cieszy się wielką popularnością.

A ja nie chcę, to nie mój cesarz ;)
Czy ci się to podoba, czy nie jest twój, bo władzę modyfikowania warunków twojego życia.

Tylko co to ma do działań państwa?
Dużo. Przed poborem kwota podatku jest twoja. Po poborze a nawet mimo, pieniądze te stają się własnością państwa.

Jeszcze raz się pytam - czym jest "własna" kiesa państwa? Czy Polska inwestuje na rynkach zagranicznych, odnosi sukcesy?
1. Budżetem
2. a musi?

Podatki jak najbardziej winny mieć miejsce, ale nie w takiej ilości jak obecnie. Państwo obecnie wyrywa każdemu ok. 70% zarobionych pieniędzy i to w przeróżnej postaci.
1. żaden przepis prawa nei ogranicza wysokości podatków, jakie państwo może sobie uchwalić.
2. wysokość podatku to kwestia techniczna i nic wspólnego z tą twoją mityczną "wolnością", której ani pozytywnie ani negatywnie nie zdefiniowałeś.

Zresztą w ogóle dochodzę do wniosku, że ta twoja "wolność" to tylko fetysz, pod którym kryjesz fantazje usunięcia pęknięcia pomiędzy tym co jest a tym co w twoim mniemaniu być powinno.
A rojenia trudno traktować jak konkretne postulaty:D

Dlatego najpierw potrzebny jest inny system władzy, mniej rozbuchany, skonkretyzowany i jednocześnie możliwy do rozliczenia.
Nie istnieje system, który usunie pęknięcie między tym co jest i tym co być powinno. To mrzonka. Bajka. Utopia, która zbyt często umożliwia zmianę rzeczywistości w krwawą jatkę.

Tu nie trzeba systemu. Tu trzeba cnotliwych ludzi u władzy.

30.05.2010
22:11
smile
[237]

eJay [ Quaritch ]

Tu trzeba cnotliwych ludzi u władzy

Cnotliwi ludzie w demokracji tracą cnotę. Tak działają mechanizmy władzy pozwalające kontrolować społeczeństwo.

30.05.2010
22:20
[238]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

2. wysokość podatku to kwestia techniczna i nic wspólnego z tą twoją mityczną "wolnością", której ani pozytywnie ani negatywnie nie zdefiniowałeś.

Zwiększenie podatków prowadzi do zmniejszenia mojej wolności wydawania moich pieniędzy ;)

Tu nie trzeba systemu. Tu trzeba cnotliwych ludzi u władzy.
Tu się nie mogę zgodzić. W systemie z rozbuchaną biurokracją i przerośniętym socjałem nawet cnota niewiele pomoże, bo w jaki sposób taki cnotliwy człowiek pozbędzie się nadwyżki urzędników, którzy hamują gospodarkę i zwiększają dług państwa? Właściwie cała Europa zmierza ku powtórce z Grecji i sama zmiana prawa może tu nie pomóc.

31.05.2010
09:30
[239]

Attyla [ Legend ]

n_n
Zwiększenie podatków prowadzi do zmniejszenia mojej wolności wydawania moich pieniędzy ;)
Jeżeli opatrujesz to uśmieszkiem, to przyjąć mogę, że traktujesz swoją wypowiedź jako żart. W razie jednak, gdyby było inaczej, napiszę ci to, co napisałem ejayowi:
w chwili poboru pieniądze nie są twoje.
W każdym razie równie mądre byłoby stwierdzenie, że konieczność zapłaty za samochód ogranicza twoją wolność posługiwania się twoimi pieniędzmi.

W systemie z rozbuchaną biurokracją i przerośniętym socjałem nawet cnota niewiele pomoże, bo w jaki sposób taki cnotliwy człowiek pozbędzie się nadwyżki urzędników, którzy hamują gospodarkę i zwiększają dług państwa?
Jedno zdanie zapakowane samymi dogmatami i negatywnymi stereotypami.
1. co to jest "rozbuchana" biurokracja? Bardziej przeszkadza ci to, że biurokracja jest biurokracją, czy, że jest "rozbuchana" (cokolwiek miałoby to oznaczać)
2. co to jest przerośnięty socjal? Zbyt duży? Jeżeli tak, to wedle jakich kryteriów mierzysz to czy socjal jest "przerośnięty", "w sam raz" czy zbyt "ograniczony"?
3. skąd pomysł, że urzędnicy coś hamują? O ile wiem, to są tylko wykonawcy tego, co jest produkowane przez Sejm. Sejm jest ciałem wybieralnym, więc można powiedzieć, że reprezentuje największą możliwą część społeczności. Skoro tak, to ustanawiane przezeń prawo jest z punktu widzenia deontologicznej etyki słuszne - więc jako nominalny wyznawca liberalnych niedorzeczności powinieneś się z wolą Sejmu godzić. jeżeli się nie godzisz, to występujesz z pozycji jakichś wartości, które wyprzedzają zasadę słuszności a wtedy nie jesteś liberałem. Zważywszy na zawartość twoich wypowiedzi, stwierdzić można, że jesteś liberałem o tyle tylko, o ile praktyka liberalizmu nie gwałci ideologii kapitalizmu.
Tak czy siak twoje opinie - jako opierane wyłącznie na twoich arbitralnych życzeniach są nieprawomocne w ramach deontologicznej "etyki" Kanta.
4. Co to jest gospodarka? Słyszę to słowo kilkanaście razy dziennie nie wiem co o tym sądzić, bo mam wrażenie, że wszyscy mają na myśli abstrakcyjną sumę wszystkich przedsiębiorstw, połączoną równie abstrakcyjną i statystycznie uśrednionym zestawem interesów. Jeżeli zatem jest to twór abstrakcyjny (więc empirycznie nie występujący), to jak jest sens odwoływać się do niego?

31.05.2010
09:45
[240]

Runnersan [ Generaďż˝ ]

w chwili poboru pieniądze nie są twoje.
W każdym razie równie mądre byłoby stwierdzenie, że konieczność zapłaty za samochód ogranicza twoją wolność posługiwania się twoimi pieniędzmi


Jeśli coś pojawia sie na moim pasku wypłaty wówczas uważam, że to jest moje. Następnie na tym samym pasku owa kwota jest mi zabierana. Z mojej strony składki na ZUS są pod płaszczykiem mitycznego składania na emeryturę niemal natychmiast są wydawane na bieżące potrzeby związane z finansowaniem cudzych emerytur. Gdybym nie musiał płacić tego, a mógł sam sobie odkładać, podejrzewam, że uzyskałbym nieco lepszy efekt niż ZUS. ZUS to takie nakłanianie ludzi podstępem do niewłaściwego rozporządzenia swoim majątkiem.

31.05.2010
09:48
[241]

Lysack [ Przyjaciel ]

w chwili poboru pieniądze nie są twoje.
W każdym razie równie mądre byłoby stwierdzenie, że konieczność zapłaty za samochód ogranicza twoją wolność posługiwania się twoimi pieniędzmi.


Attyla ->

po pierwsze, w chwili poboru podatku wkracza dzielny Robin Hood, który bez pytania oczywiście, zabiera mi część pensji i rozdaje ją swoim w wielu przypadkach zbędnym urzędnikom, bezrobotnym i wielu innym utrapionym, którym nie wyszło w życiu.
W zasadzie rozumiem, że ja też mogę co miesiąc do Ciebie przychodzić i okradać Cię regularnie z kilku procent pensji - w końcu ja też jestem zapewne biedniejszy od Ciebie, a co za tym idzie potrzebujący. A Twoje pieniądze? Jakie Twoje? Przecież one nie są Twoje - są moje.

Po drugie do zakupu samochodu nikt mnie nie zmusza. Nikt też nie zabiera mi pieniędzy na samochód który dostanę w przyszłości, przy czym się okazuje, że jedyne na co mogę liczyć to 3 koła, trochę blach z karoserii i fotel pasażera, bo na resztę nie starczyło.

Runnersan -> jako ciekawostkę odnośnie emerytury mogę dodać, że mój ojciec przepracował ponad 30 lat w warunkach szkodliwych. Teraz osiągnął wiek emerytalny i... ZUS nie chce przyznać mu pełnej emerytury - jako powód podają, że brakuje jednego kwitka potwierdzającego wpłacenie składki. Sprawa przeciąga się już kolejny miesiąc - ojciec ma problemy z sercem, a ciąganie go po sądach i urzędach w poszukiwaniu papierów, które powinien posiadać zus pozytywnie na jego zdrowie nie wpływa. A nuż umrze przed przyznaniem emerytury i nie trzeba będzie płacić, a nawet jeśli przeżyje to stres mu życia nie doda, a to też dla ZUSu oszczędność.

31.05.2010
10:50
[242]

Attyla [ Legend ]

Runnersan, Lysack

System ub. społ. jest systemem mieszanym - retrybutywno-kapitałowym. Oznacza to, że część pieniędzy ląduje w ZUS i służy pokrywaniu bieżących zobowiązań wobec emerytów czy rencistów obecnych a część jest "inwestowana" w rynki kapitałowe (czyt. pieniądze te służą dopieszczaniu bankowców:D). Celem tego systemu było ustanowienie systemu, który mógłby zapewnić środki życiowe każdej osobie, która pracowała w określonym czasie, niezależnie od jej sytuacji majątkowej, rodzinnej, zdrowotnej itp.
Ta pierwsza część służy zatem zapewnieniu podstawowych chociażby potrzeb wszystkich osób, które przekroczyły określony wiek i pracowały określony czas.

Działa to mniej więcej tak, jak działa całe państwo. Jakiś bogacz mógłby oczywiście stwierdzić, że sam jest w stanie zapewnić odpowiednią ochronę swoim interesom i państwo nie jest mu do niczego potrzebne, ale zadaniem państwa jest nie tyle zabezpieczać JEGO interesy, co zabezpieczać interesy wszystkich. Po to tworzy się i utrzymuje armię, Policję, system sprawiedliwości, prawo itp, itd by zagwarantować każdemu poddanemu podstawowe chociażby warunki życia i pracy. Im państwo bardziej się rozwija (staje się coraz bardziej totalne), tym bardziej rośnie zakres jego ingerencji i regulacji. I dopóki ekspansja ta służy realizacji określonych wartości, nie ma powodu się temu sprzeciwiać. Dlatego Kościół akceptuje duży zakres ekspansji nowoczesnego państwa totalnego.
W odniesieniu do "socjalu" (cokolwiek miałoby to oznaczać) nie jest to - co ciekawe - traktowane jako praktyczną realizację zasady miłości bliźniego ale właśnie jako te urządzenia, które nastawione są na ograniczanie występowania warunków rozwoju dobroczynności.
Nie to jednak jest najważniejsze. Istotne jest to, że państwo tworzy prawo, które nie gwałci prawa Bożego, więc nie ma powodu go kwestionować. Jest tak nawet z punktu widzenia zasad etyki Looka, który jest jednym z "ojców założycieli" liberalnej utopii i to w odmianie przyjmowanej przez JKM.

31.05.2010
11:04
[243]

Lysack [ Przyjaciel ]

Czyli przymusowa dobroczynność jest dobra? To może zrobimy obowiązkowe datki na WOŚP, a kto nie da co łaska (minimum dycha), to mandacik - w imię dobra społecznego oczywiście.

Zrozum, że ja nie chcę łożyć na kogoś, komu nie chce się iść do pracy, bo wie, że i tak dostanie zasiłek. Nie chcę łożyć na urzędnika, który nie potrafi wprowadzać danych do komputera inaczej niż jednym palcem, a tym bardziej na takiego, który jest zupełnie zbędny (w pokoju 5 osób, petentów obsługuje jedna, jedna jest w toalecie, jedna na zakupach, a dwie piją kawę - gdy wrócą z toalety, zakupów i wypiją kawę nie przyjmują więcej petentów, lecz znajdują sobie inne zajęcia).
Jeśli chcesz płacić na takie osoby to proszę bardzo, załóż fundację, albo znajdź sobie jakąś, która się tym zajmie, ale nie zmuszaj do tego innych.
Kościół także dostaje od państwa niemałe pieniądze. Tu podobnie - gdy będę chciał pomóc to rzucę na tacę.

Jestem w stanie płacić nawet większe podatki niż teraz, ale tylko wtedy gdy będę miał pewność, że rząd rozlicza się z nich w pełni - bez zbędnych wydatków i zaprzepaszczania dużej części spośród zebranych pieniędzy.

31.05.2010
11:11
smile
[244]

eJay [ Quaritch ]

ale zadaniem państwa jest nie tyle zabezpieczać JEGO interesy, co zabezpieczać interesy wszystkich.

O cholera, nie wierzę w to co czytam. Attyla - zwolennik legalnego niewolnictwa zwanego socjalizmem XXI wieku.

Po to tworzy się i utrzymuje armię, Policję, system sprawiedliwości, prawo itp, itd by zagwarantować każdemu poddanemu podstawowe chociażby warunki życia i pracy.

Po to tworzy się armię i Policję, prawo oraz system sprawiedliwości, aby zagwarantować wszystkim ludziom bez wyjątku swobodę w podejmowaniu decyzji, zwłaszcza w sferze ekonomicznej. Jeżeli Kowalski chce 90% pensji przeznaczyć na zabawę w burdelu to należy to uszanować, a nie zamykać burdel. Warunki życia i pracy organizują sobie sami obywatele. Nie Policja czy wojsko, bo one zajmują się bezpieczeństwem wewnętrznym.

Im państwo bardziej się rozwija (staje się coraz bardziej totalne), tym bardziej rośnie zakres jego ingerencji i regulacji. I dopóki ekspansja ta służy realizacji określonych wartości, nie ma powodu się temu sprzeciwiać.

Rozwija, ale w jakim kierunku? Ekonomicznym, prawnym, ideowym, systemowym, może politycznym? Historia już pokazała, że tylko korzystny system podatkowy (czyli to co niezbędne jest przeznaczane do budżetu, natomiast resztą zajmuje się człowiek, który te pieniądze zarobił) i minimalna ingerencja w życie ludzi, nie katująca portfela jest w stanie zagwarantować państwu spokojny byt. Niestety łączy się z tym brak kontroli nad sferą życia społeczeństwa, a co za tym idzie ludzie mają w tyłku fakt kto rządzi, byle nie kastrował ich dobytku do cna pod pretekstem opieki.

BTW. Co to znaczy "realizacji określonych wartości"?

Dlatego Kościół akceptuje duży zakres ekspansji nowoczesnego państwa totalnego.

Też bym akceptował gdybym nie musiał płacić podatków, a na nowe świątynie państwo przeznaczałoby tfu własne pieniądze.

Istotne jest to, że państwo tworzy prawo, które nie gwałci prawa Bożego, więc nie ma powodu go kwestionować.


To dziwne, bo można znaleźć ze dwa przykazania Boże które są łamane przez obowiązujące prawo :)

31.05.2010
11:13
[245]

karolzzr [ Gunner ]

Do autora:

Takim debilem dla mnie jest Komorowski, będę głosował na JKM, bo jego poglądy i zamierzenia polityczne i nie tylko, pasują do moich w 90%.

31.05.2010
11:28
[246]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

eJay, które przykazania?

31.05.2010
11:41
[247]

eJay [ Quaritch ]

- "Nie kradnij."
- "[...]Ani żadnej rzeczy, która jego jest."

Tak na marginesie zawsze się zastanawiałem, czemu zarzyna się klasę średnią podatkami. Nie ma chyba lepszej i drastyczniejszej metody na usunięcie podstawowego spoiwa między biedą, a bogactwem. A biednym społeczeństwem steruje się najłatwiej - poprzez emerytury, zasiłki etc. Ciekawe kiedy ta cała ułuda się sypnie, bo przy wielomiliardowej dziurze budżetowej jest to oczywiste, a pieniędzy w kieszeniach coraz mniej.

31.05.2010
11:44
[248]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

A, myślałem że Ty na serio, a to retoryka tylko.

31.05.2010
11:55
[249]

Attyla [ Legend ]

Lysack
Czyli przymusowa dobroczynność jest dobra?
1. nie jest to dobroczynność.
2. ubezpieczenia nie są przymusowe, lecz systemowe.

Zrozum, że ja nie chcę łożyć na kogoś, komu nie chce się iść do pracy,
Pogubiłem się. Rozmawiamy o ZUS czy o ubezpieczeniu społecznym?
Mniejsza z tym. To, o czym piszesz zawsze przedstawiane jest jako błąd systemowy a nie zamiar ustawodawcy.
Nikt nie chce utrzymywać tych, co nie wybierają się do pracy. Jeżeli tak się dzieje, to dlatego, że nie istnieją dobre/prawomocne kryteria, które pozwoliłyby odróżnić tych, co nie chcą iść do pracy od tych, co pracy znaleźć nie mogą.

Jestem w stanie płacić nawet większe podatki niż teraz, ale tylko wtedy gdy będę miał pewność, że rząd rozlicza się z nich w pełni - bez zbędnych wydatków i zaprzepaszczania dużej części spośród zebranych pieniędzy.
Nic z tego nie rozumiem. Napisz to jeszcze raz o co ci chodzi. Tym razem porządnie.

eJay
Attyla - zwolennik legalnego niewolnictwa zwanego socjalizmem XXI wieku.
1. to, że coś rozumiem nie oznacza, że mi się to podoba.
2. niezależnie od tego czy mi się to podoba, czy nie - jako katolik jestem obowiązany oddać cesarzowi co cesarskie.

Po to tworzy się armię i Policję, prawo oraz system sprawiedliwości, aby zagwarantować wszystkim ludziom bez wyjątku swobodę w podejmowaniu decyzji, zwłaszcza w sferze ekonomicznej
uuuu. To musiało boleć. Mam na myśli lasowanie mózgu:D

Wiele koncepcji funkcjonowania państwa widziałem, ale takich bzdur nie oglądałem jeszcze:D
Dla twojej wiadomości: prawo nie zapewnia swobody w podejmowaniu decyzji. Prawo kanalizuje, a zatem ogranicza a czasami nawet usuwa wolną wolę człowieka w odniesieniu do konkretnych okoliczności.

Historia już pokazała
A kto to jest? Nie znam nikogo takiego.

Historia w sensie pozytywistycznym to tylko zestaw nic_nie_znaczących_ wydarzeń. Uzyskują one określone znaczenie dopiero po umieszczeniu ich w kontekście ściśle określonych wartości. Ty najwyraźniej bezrefleksyjnie przyjmujesz zestaw wartości ideologii kapitalizmu. Ja nie. To dlatego twoje powoływanie się na historię nie ma najmniejszego sensu, tzn. nie może prowadzić do uzgodnienia naszych stanowisk.

Ponadto nie jest pewne, czy dobrobyt jest najistotniejszą wartością w życiu człowieka. Co więcej - jest to teza nader wątpliwa.

Co to znaczy "realizacji określonych wartości"?
Jeżeli np. wartością jest życzliwość, to realizujesz życzliwość programowo pozytywnym nastawieniem na innego. Tym samym realizujesz (urzeczywistniasz/konkretyzujesz/itp) tą wartość.

Też bym akceptował gdybym nie musiał płacić podatków, a na nowe świątynie państwo przeznaczałoby tfu własne pieniądze.
Znowu to samo...
1. Kościół płaci podatki (i lepiej nie wdawaj się ze mną w dyskusję na ten temat, bo ujawnisz tylko własną indolencję).
2. państwo odebrało Kościołowi wszelkie podstawy materialne własnego utrzymania, więc słusznym jest pokrywać część jego wydatków - nawet jeżeli odbywa się to pod pretekstem realizacji idei narodowej, tj. pod pretekstem utrzymywania/zachowawynia/restaurowania "dziedzictwa narodowego".

To dziwne, bo można znaleźć ze dwa przykazania Boże które są łamane przez obowiązujące prawo :)
Ja tu nie gwarantuję całego prawa. Ja tu wskazuję na to, że system ub. społ. nie łamie wprost Woli Bożej.

31.05.2010
12:15
[250]

eJay [ Quaritch ]

Attyla--->Zasadnicza różnica między nami jest taka, że ty każdy fakt ozdabiasz filozoficznymi frazesami, a ekonomia państwa nie opiera się na filozofii tylko na konkretnych celach i żelaznych zasadach pieniądza - on jak każda rzecz nie znika, tylko zmienia właściciela, kwestią tego jest to czy zmienia zgodnie z prawem, z sensem, i czy w ogóle robi to w pozytywnym celu. Na dzisiaj jestem w stanie stwierdzić, że na 100% ludzie zadbali by o siebie lepiej niż państwo o nich. Bo państwo równa wszystko w dół, zgodnie z ideą równości, a równość przejawia się w tym, że wysoki standard usług okazałby się dla skarbu zabójczy. Więc zmniejsza się jakość i celuje w ilość, co też powoli doprowadza do absurdu (vide powyższa rozmowa o NFZ).

Zastanów się jednak czy wolisz, aby za błędy ludzi u steru zapłaciły również twoje dzieci, ba, aby odczuły to bardziej od Ciebie. Bo ty za 20-30 lat będziesz mieć na wszystko wyłożone, będziesz palić cygaro i popijać szklankę whisky przy domowym kominku, a twoje pociechy będą użerać z rozmaitymi problemami, aby dożyć do końca miesiąca. A ty im nie będziesz w stanie pomóc bo państwo zagwarantuje Ci emeryturę wielkości (dzisiejszych) 1000 złotych oraz wyższe ceny za prąd i gaz.

31.05.2010
12:36
[251]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[239]Jeżeli opatrujesz to uśmieszkiem, to przyjąć mogę, że traktujesz swoją wypowiedź jako żart.

Nie inaczej :)
Weźmy bardziej radykalny przykład, np. znany z historii podatek od brody :P - im dłuższa broda tym wyższy podatek muszę zapłacić. Cel jest szczytny, bo panowie wyglądają ładniej, ale gdzie tu wolność? edit: może konkretniej: dlaczego mam się na to godzić? Jam jest prosty chłop i wk****iają mnie takie głupoty i wszyscy filozofowie świata nie dadzą rady mnie przekonać, że jest to słuszne.

Sejm jest ciałem wybieralnym, więc można powiedzieć, że reprezentuje największą możliwą część społeczności.
Przy obecnej ordynacji wyborczej - tak, ale ordynacja ma to do siebie, że zawsze mogłaby być lepsza ;)

Co to jest gospodarka?
Takie modne słowo :) Nawet wikipedia przepisała definicję z podręcznika do "przedsiębiorczości":

Resztę spróbuję przetrawić później :)

31.05.2010
13:45
[252]

zarith [ ]

smuggler - leppera przywołałem jako bajkopisarza, przepraszam jesli pomyslales że porównuję was z powodów programowych - nie to było moim zamierzeniem:)

attyla - zadziwia mnie twój serwilizm

31.05.2010
15:11
[253]

Lysack [ Przyjaciel ]

Attyla ->

1. No właśnie, więc czemu rząd siłą zabiera mi pieniądze na cele dobroczynne, bo jak inaczej można nazwać dokarmianie biednych.
2. Ubezpieczenia są przymusowe. Pracując nikt nie pyta Cię o zdanie czy chcesz się ubezpieczyć państwowo, czy może na własną rękę w jakiejś prywatnej organizacji.

Dalej - rozmawiamy o opłatach pobieranych przez państwo jako całości - w tym się mieszczą zarówno ubezpieczenia, jak i podatki.

Dobrym porównaniem do obecnego systemu ubezpieczeń jest sytuacja, kiedy możesz sobie kupić samochód jaki chcesz, pod warunkiem, że będziesz posiadaczem fiata 125p i będziesz co miesiąc opłacał za niego składki. Jak chcesz jeździć czymś innym to sobie kup, ale fiata się pozbyć nie możesz.

Jestem bezpośrednio po technikum - pracuję u drugiego pracodawcy. Pierwszą pracę, bez jakiegokolwiek doświadczenia znalazłem w 2 tygodnie. Drugą w miesiąc - także bez doświadczenia, bo branża zupełnie różna. Nie można też powiedzieć, żebym szukał pracy aktywnie - pracy szukałem za pierwszym jak i drugim razem po dwie godziny - ot przysiadłem w weekend do komputera i wysłałem po kilka CV. Co więcej - za pierwszym razem wybierałem spośród 5 ofert pracy, za drugim natomiast spośród 3. Czy to jest właśnie brak możliwości znalezienia pracy? Warunki finansowe także nie były najgorsze w żadnej z proponowanych mi prac. Warto także wziąć pod uwagę wszechobecną możliwość samozatrudnienia bez tak naprawdę jakiegokolwiek własnego wkładu finansowego.

Co do ostatnich skierowanych do mnie słów:
Uważam, że rząd w dużej mierze marnotrawi wpłacane przeze mnie w formie podatków pieniądze. Wydaje je na kilkuset zbędnych posłów, stu zbędnych senatorów, kościoły, które bez finansowania państwa są w stanie dobrze funkcjonować, rozbuchaną biurokrację, dofinansowania do państwowych nierentownych instytucji i wiele innych zbędnych rzeczy.

Gdyby pieniądze wpłacane w formie podatków i zaoszczędzone na powyższych rzeczach trafiły na modernizację dróg, budowę autostrad, wspieranie przemysłu krajowego, czy nawet trafne inwestycje, to nie miałbym nic przeciwko podatkom.

31.05.2010
15:55
[254]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Zarith - to dziwne przyklady bajkopisarzy zapodajesz :)

31.05.2010
15:55
[255]

Ralion [ Deva ]

Lysack - żyjemy w takich fajnych czasach, gdzie możesz w każdej chwili schronic sie pod skrzydłami innego 'władcy'. nie podoba sie sie ustrój i system w polsce? wyjedź tam, gdzie ci sie spodoba.
system ten opiera się na wiekszości - wiekszość Polaków CHCE płacic na kościół, chce płacić na emerytury i chce utrzymywać tych darmozjadów w sejmie.
chce ponieważ co jakis czas wybiera taki a nie inny rząd i takiego a nie innego prezydenta.
owszem - możesz stwierdzić, że społeczeństwo jest zmanipulowane i ogłupione ale ja w przeciwieństwie do ciebie, uważam że Polak głupi nie jest i nikt mu ciemnoty nie wcisnie.

i jeszcze słówko o prywatnych ubezpieczeniach. jakby to miało wyglądać.
np. jest zamiast jednego duzego zusu, kilka mniejszych firm, które wykonuja usługi medyczne tak?
to teraz powiedzcie mi, z czyich składek będą robionych te setki zdjęć USG dziennie?
lub też kosztowne kuracje zwalczające nowotwory?
no i jeszcze przeciez firma prywatna musi na tym zarobić prawda?

niestety to nie jest tak, że sobie stwierdzisz - 'pierdole, nie płace, chory nie jestem a innych mam w dupie'. żyjemy w państwie solidarnym i musisz sie przyzwyczaisz do faktu, że to z twoich pieniedzy czesiek spod czwórki kupuje codziennie wódkę.
ale co za tym idzie daje zarobek sklepu monopolowemu i producentowi tej wódki.
każda praca, którą obecnie wykonujemy jest uzależnione od innych ludzi, ich zamozności i potrzeb. jezeli teoretycznie zabierzemy wszelaki socjal bezrobotnych - to defacto tracimy ileś milionów konsumentów.
a i jeszcze jedno, państwo ma z założenia zapewnić każdemu swojemu obywatelowi godny byt. nawet czesiowi spod czwórki, dogorywajecemu na marskość wątroby. ale tak samo samotnej matce z dzieckiem chorym na stwardnienie rozsiane.

31.05.2010
16:28
[256]

Lysack [ Przyjaciel ]

Ralion -> Gdyby każdy, komu się nie podoba władza w Polsce chciał wyjechać to zostałoby bodajże 3% ludności, bo tylu jest zadowolonych z obecnych rządów.

I mylisz się - większość nie chce płacić na kościół, emerytury i utrzymanie darmozjadów - niestety nie ma partii, która zdecydowałaby się na takie zmiany, a nawet jeśli ktoś wyjdzie z takim pomysłem to ma przy tym dziesięć innych, szkodliwych dla kraju.
Wybieranie prezydenta w Polsce jest, przynajmniej ostatnio, na zasadzie takiej, że wybiera się tego co ma mniej szkodliwy program. Dodatkowo media także się do tego przyczyniają lansując zazwyczaj dwóch kandydatów, a resztę pozostawiając daleko w tyle.

Polak nie jest głupi i właśnie o to mi w tym wszystkim chodzi - skoro nie jest głupi to dlaczego kto inny musi zarządzać większością jego pensji? Ciemnota już jest wciśnięta i głęboko zakorzeniona.

Ralion -> widziałeś jak wyglądają budynki ZUSu i ilu w nich jest pracowników? Jeśli jednocześnie pracuje 10% z nich to można to uznać za sukces. Generalnie na biurokrację idzie duża część pieniędzy ze składek.
Prywatny ubezpieczyciel ma wiele zalet - główną z nich jest konkurencja, która wpływa na jakość i cenę usług. Inną dużą zaletą jest chęć zarobku przy utrzymaniu atrakcyjnych cen - ubezpieczyciel stara się inwestować, aby zwiększać dochód. Przy monopolu te zjawiska nie występują. Między innymi dlatego mamy jedne z najwyższych cen energii i telekomunikacji.
Przemyśl to w ten sposób. Jeśli z Twojej stówy wpłaconej na ubezpieczenie, 30zł trafia do puli, z której może korzystać ubezpieczony, a pozostałe 70 znika za biurkami, to albo ubezpieczyciel drukuje pieniądze, aby wystarczyło dla chorych, albo te 30zł wystarcza do pokrycia kosztów, a pobierając 50zł od Ciebie zamiast stówy prywatny ubezpieczyciel i tak będzie miał spory zysk.

Co do dawania zarobku monopolowemu z moich pieniędzy. Ja wolę, żeby czesiek, zamiast dostać 800zł zasiłku, dostał 1000zł pensji - też wszystko wyda, a państwo wzbogaci się o tanią siłę roboczą.

Jeśli chodzi o godny byt. Bezpośrednio po skończeniu szkoły nie dostajesz żadnego zasiłku, a mimo to osoby takie jakimś cudem żyją i mają się dobrze, do czasu znalezienia pracy. Poza tym, czy godnym bytem można nazwać życie za kilkaset złotych zasiłku/renty, lub też za tysiąc emerytury?

31.05.2010
16:48
[257]

eJay [ Quaritch ]

kilka mniejszych firm, które wykonuja usługi medyczne tak?

Czemu kilka i czemu mniejsze? Otwórz rynek to od razu właduje się kilkanaście dużych koncernów i firm które zaczną ze sobą rywalizować o klienta cenami, komfortem i skutecznością. 40 milionów klientów to nie byle jaka liczba do obsłużenia. Co ty myślisz, że Kowalski z Nowakiem w małej, prywatnej dziurze będą obsługiwać 150 tysięcy pacjentów miesięcznie? My tu piszemy o poważnych firmach, które mają swoje placówki w różnych zakątkach świata i z tego żyją.

to teraz powiedzcie mi, z czyich składek będą robionych te setki zdjęć USG dziennie?
lub też kosztowne kuracje zwalczające nowotwory?


A ten znowu z nowotworem... Dlaczego tysiące osób cierpiące na nowotwory czy też inne okrutne choroby muszą teraz czekać? Dlaczego skuteczność leczenia takich zjawisk jest bardzo niska pomimo wczesnego wykrycia choroby?

żyjemy w państwie solidarnym i musisz sie przyzwyczaisz do faktu, że to z twoich pieniedzy czesiek spod czwórki kupuje codziennie wódkę.

Nie wydaje Ci się to zdeka patologiczne?

ale co za tym idzie daje zarobek sklepu monopolowemu i producentowi tej wódki.

Dajesz co najwyżej zarobić państwu przy podniesieniu składki zdrowotnej dla ofiar marskości wątroby. Jak masz ochotę sprezentować sąsiadowi wódkę to mu ją kup z własnej kieszeni.

jezeli teoretycznie zabierzemy wszelaki socjal bezrobotnych - to defacto tracimy ileś milionów konsumentów.

Co to za bzdura? Jacy konsumenci? Chyba nieroby żyjące na garnuszku państwa. Zabrać socjal i zmusić ich do pracy, nawet przy skręcaniu długopisów. Wtedy mamy realnych konsumentów, którzy wydają pieniądze zarobione poprzez pracę.

a i jeszcze jedno, państwo ma z założenia zapewnić każdemu swojemu obywatelowi godny byt.

Ten byt, który gwarantuje państwo jest daleki od godności jak Ziemia od Jowisza. Ten "byt", który zapewnia państwo rodzi patologię za patologią. Ile to już razy mówiło się o rodzinnych libacjach za "państwowe", które kończyły się dramatem?

31.05.2010
16:56
[258]

Ralion [ Deva ]

co do zusu, wyobraź sobie, że sam jesteś właścicielem takie firmy medycznej.
dostajesz ze składek powiedzmy 100 złotych od osoby. twoją usługew wybiera 200 tys. osób.

powiedz mi teraz jak sfinansujesz powiedzmy klikadziesiąt zabiegów dziennie - z których każdy kosztuje kilka tysięcy złotych. a jeżeli natrafia ci się klienci o bardzo ciezkich powikłanych chorobach których leczenie kosztuje miliony złotych. powiedz mi jak wyjdziesz na swoje?
płacąc wiecej personelowi? albo moze inwestując wieksze pieniadze w sprzet co?
w miejsce zusu z miejsca weszły by ogromne korporacje medyczne - gdzie liczyłby sie tylko i wyłaczenie zysk. jaka konkurencja? taka jak miedzy operatorami komórkowymi co?

te korporacje, powiedzmy 3-4 podzieliły by rynek miedzy siebie, dogadały ze sobą co do minimalnych cen i byłoby gorzej niz teraz.


co do braku wyboru - no to przeciez jest Wielki Korwin-Mikke, tylko dlaczego jego poparcie to 0,6-0,8%?
prawda jest taka - gdybys powiedział ludziom, że gdy zostaniesz wybrany to zabierzesz mi wszelakie zasiłki i emerytury dla wyższego dobra wolności rynku to by cie zabili śmiechem.


godny byt - byc moze i nie jest na tyle godny jak bys sobie wymarzył bo i panstwo jest biedne. bo jest biedne prawda?
a te 1000 złotych pensji czy tam 800, powiedz mi tak jezeli zabierzesz cześkowi zasilek to czy pojdzie do pracy? tylko powiedz mi kto zatrudni starego pijaka?

acha wolny rynek - to świat wielkich korporacji, rzadzących światem. takiej chcecie przyszłości?

31.05.2010
17:01
[259]

Lysack [ Przyjaciel ]

Ralion -> a kto mu każe pić? Chce pić, to niech sobie zarobi, a pije wieczorami.

Zasiłek mógłby pozostać gdyby był rozliczany co do grosza - zakup alkoholu, papierosów, chipsów czy innych zbędnych rzeczy powinien skutkować zabraniem zasiłku. Zasiłek ma służyć utrzymaniu się do momentu znalezienia pracy - a o tą wcale nie jest tak trudno jak się niektórym wydaje.


Zastanawia mnie Twój tok myślenia. Skoro teraz jest 40mln ubezpieczonych i 1% z nich choruje, to gdy do gry wejdą 4 przedsiębiorstwa, to na każde będzie przypadała 1/4 składek, ale także 1/4 chorych. Nic się nie zmienia względem finansowania operacji.
Obecne ubezpieczenia także nie pokrywa wszystkich rodzajów operacji.

Załóżmy taką sytuację:
Jest 40mln ubezpieczonych.
Każdy z nich wpłaca co miesiąc 100zł
Daje nam to kwotę 4mld zł miesięcznie.
W ciągu miesiąca choruje 1% z nich, czyli 400 tysięcy osób.
Koszt leczenia tych 400 tysięcy wynosi około 1,5mld zł.
Zus, spośród 4mld zł wydaje mniej więcej tyle: 1,5mld na leczenie, 1mld na nieruchomości, 1mld na personel, 0,5 mld znika w niewyjaśnionych okolicznościach.
Prywatny ubezpieczyciel może natomiast:
a) obniżyć składki i biurokrację. Wtedy łączna kwota zebranych pieniędzy wyniesie 3mld zł, z czego: 1,5mld pójdzie na leczenie, 0,5mld na nieruchomości, 0,5mld na personel i 0,5mld dla właściciela firmy.
b) utrzymać składki i obniżyć biurokrację. Wtedy nadal będzie to 4mld zł, ale: 2,5mld na leczenie, 0,5mld na nieruchomości, 0,5mld na personel i 0,5 mld dla właściciela.

31.05.2010
17:03
[260]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

acha wolny rynek - to świat wielkich korporacji, rzadzących światem. takiej chcecie przyszłości?

Zawsze mi się wydawało, że wielkie korporacje próbują doprowadzić do ograniczania wolnego rynku, tak by zminimalizować zagrożenie ze strony konkurencji. No, ale ja się nie znam.

31.05.2010
17:10
[261]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Lysack - a co to sa rzeczy niezbedne - czy papier toaletowy to zbedny czy niezbedny, a jak niezbedny to ilowarstwowy?

Zasilki w formie bonow zywnosciowych mozna by wydawac, jak w USA, i owszem.

31.05.2010
17:13
smile
[262]

Aen [ Anesthetize ]

Lysack - Hola hola kolego, alkohol i papierosy nie są zbędne.

31.05.2010
17:14
[263]

Ralion [ Deva ]

ale to własnie korporacje są nastepstwem wolnego rynku. to jest chyba jasne? czy nie bardzo?

31.05.2010
17:17
[264]

eJay [ Quaritch ]

godny byt - byc moze i nie jest na tyle godny jak bys sobie wymarzył bo i panstwo jest biedne. bo jest biedne prawda?

No, nie jest takie biedne skoro może sobie (ponoć) pozwolić na 50 mld dziury budżetowej... A jakieś 80% społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy jakie będą jej konsekwencje w następnych latach. Bo media wraz z lewactwem wmawiają, że to deficyt celowy i planowany. Ja się pytam - jaki normalny człowiek z ogromną chęcią wpada w długi?

dostajesz ze składek powiedzmy 100 złotych od osoby. twoją usługew wybiera 200 tys. osób.

100 zł to chyba zapłacisz za chusteczki higieniczne. Składka w prywatnej firmie teraz wynosi od 300 zł wzwyż. Jak chcesz zabezpieczyć całą rodzinę to tysiaczek pęka. Tylko, że tu dochodzimy do kwestii, którą poruszaliśmy wcześniej - koszty pracy muszą zostać zredukowane, tak abyś ty mógł więcej zarobić, jak i pracodawca (już pisałem o zarobku na czarno...). To jest jedno wielkie kółko zależności - aby Cię było stać na prywatne leczenie musiałbyś zarabiać więcej. Nie możesz jednak zarabiać więcej, więc Cię nie stać i stąd rozpatrujesz się na sprawę leczenia w dość jednoznaczny sposób - wolisz płacić za państwowy, żenujący standard.

Notabene nie martw się o prywatny sektor. Skoro taki Medicover obsługuje nawet teraz 300 tysięcy pacjentów (jak nie więcej) to znaczy, że im się opłaca - od prostych zabiegów po skomplikowane operacje.

te korporacje, powiedzmy 3-4 podzieliły by rynek miedzy siebie, dogadały ze sobą co do minimalnych cen i byłoby gorzej niz teraz.

Korporacje bardzo ściśle współpracują z rządami, a nie o taki nam model chodzi. Zresztą wątpię aby prywatne firmy dogadały się, wyrywając sobie nawzajem klientów, toż to frajerski czyn i zaprzeczenie idei zarobkowej.

co do braku wyboru - no to przeciez jest Wielki Korwin-Mikke, tylko dlaczego jego poparcie to 0,6-0,8%?


Bo ludzie nie wyobrażają sobie, że mieliby o siebie sami zadbać. To się nie mieści w ich percepcji wytresowanej przez kolejne lata. No i po drugie, Korwin nie jest zapraszany do publicznej TV, a jego słowa są często przekręcane lub wyrywane z szerszego kontekstu. No i potem ludzie mają go za oszołoma.

prawda jest taka - gdybys powiedział ludziom, że gdy zostaniesz wybrany to zabierzesz mi wszelakie zasiłki i emerytury dla wyższego dobra wolności rynku to by cie zabili śmiechem.

Za to Ci sami ludzie aż proszą, by zwiększyć podatki i potem podwyższyć emerytury i renty. Albo podatek solidarnościowy od powodzi. To już jest wszczepiona głupota.

a te 1000 złotych pensji czy tam 800, powiedz mi tak jezeli zabierzesz cześkowi zasilek to czy pojdzie do pracy? tylko powiedz mi kto zatrudni starego pijaka?

Na 100% zmusi go to do poszukania pracy, nawet najprostszej. Ogoli się, umyje, założy świeże ciuchy i już nie będzie starym pijakiem.

31.05.2010
17:18
[265]

Lysack [ Przyjaciel ]

Smuggler -> zbędnymi rzeczami są głównie używki, ale też gazety, szybkie łącze internetowe, sprzęt elektroniczny, a także wszelkie dobra luksusowe.

Aen -> mając parę stów zasiłku, są to rzeczy zbędne :) jak ktoś chce pić i palić, to proszę, ale niech sobie na to zarobi :)

31.05.2010
17:21
smile
[266]

Big B [ Konsul ]

Dobrze gadasz!!!

31.05.2010
17:23
[267]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

ale to własnie korporacje są nastepstwem wolnego rynku. to jest chyba jasne? czy nie bardzo?

No i co z tego? Przecież to tylko forma działalności gospodarczej. Z tym, że w warunkach wolnej konkurencji ogromne korporacje tracą zdolność do efektywnego działania i ich znaczenie spada.

Poczytaj o Standard Oil czy U.S. Steel.

31.05.2010
17:40
[268]

qLa [ MPO Medic ]

Zawsze bedzie dla mnie zagadka, czemu zlikwidowano konkurencyjne Kasy Chorych i po raz kolejny wprowadzili monopoliste NFZ.

31.05.2010
17:43
[269]

Caine [ Legend ]

qla: nie wiem na 100%, ale tłumaczenie szło takie, że w systemie Kas pieniądze miały iść za pacjentem, cokolwiek to znaczy - a nie szły.

Dodatkowo zauważ, że sama nazwa Kasy Chorych brzmi źle i nienowocześnie. Wręcz zachęca do chorowania. Zdrowym trzeba być!

31.05.2010
17:43
[270]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

eJay--> Ciekawe kiedy ta cała ułuda się sypnie, bo przy wielomiliardowej dziurze budżetowej jest to oczywiste, a pieniędzy w kieszeniach coraz mniej

Trzeba dbać o siebie, czyli kombinować jak nie dać się okraść. Ja tak robię w miarę możliwości i żyję, czekając sobie spokojnie jak socjalna utopia się sypnie. Bo przecież nie można w nieskończoność zaciągać kredytów, tak jak to czyni np. obecny rząd. Oczywiście nie wszystko da się obejść i przechytrzyć, bo nie będę przecież jechał z Krakowa na Ukrainę żeby kupić paliwo z niskim podatkiem. Ale na tyle na ile można, to dbam o to by jak najmniej moich złotówek ukradła zgraja.

31.05.2010
17:44
smile
[271]

eJay [ Quaritch ]

qLa---->Zadałeś pytanie i udzieliłeś sobie sam odpowiedzi ;)

31.05.2010
17:53
smile
[272]

qLa [ MPO Medic ]

<- Wycior

Ogolnie jestem zdania, ze mozna bylo probowac reformowac cos, co zapewnialo chociaz troszke konkurencyjnosci, niz tworzyc zupelnie nowy system swiadczen zdrowotnych.
Ale to juz bylo... Moze kiedys wroci;)?
Dodatkowo widze, ze wiekszosc widzac prywatne lub czesciowo prywatne uslugi medyczne widzi od razu Amerykanski system swiadczen zdrowotnych, a mozna przeciez spojrzec na naszych zachodnich sasiadow - tam jest kilku ubezpieczycieli, a jakos to funkcjonuje, a juz na pewno lepiej niz u nas. I nie jest tak, ze biedny umiera na ulicy lub placi setki tysiecy dolarow za leczenie.

31.05.2010
17:58
[273]

Caine [ Legend ]

qLa: jest taki doktorek ze Śląska, co planował stworzyć system elektronicznych kart pacjentów - skończyło się w prokur*aturze:

31.05.2010
18:08
[274]

qLa [ MPO Medic ]

Cain
No coz, czasem rece opadaja...
Dobrze, ze w tym kraju za gleboki oddech nie trafia sie do Prokuratury
Co do kart - na Slasku dalej sa i funkcjonuja calkiem dobrze :)
Troche smieszne te zarzuty - to tak jak oskarzyc osobe, ktora planowala rozklad nowych dowodow osobistych o brak reklamy na nich...

eJay
Co do JKM

31.05.2010
19:13
[275]

Taven [ Generaďż˝ ]

eJay

Bo ludzie nie wyobrażają sobie, że mieliby o siebie sami zadbać. To się nie mieści w ich percepcji wytresowanej przez kolejne lata.

I jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie takich jednostek na wolnym rynku? Skoro "do niego nie dorośli"?

I kolejna sprzeczność: libertarianizm zakłada racjonalność i optymalność działań poszczególnych jednostek, zakładając że ludzie nie są dziećmi i opieki nie wymagają, bo sami poradzą sobie najlepiej. Według tej ideologii na wolnym rynku zawsze zwycięży jakość. Dlaczego więc na naszym "wolnym rynku politycznym" "racjonalne jednostki" ciągle wybierają tych głupich lewaków? Czyżby nie byli tak światli? A jeśli rzeczywiście nie są - skąd ta pewność, że poradzą sobie w twojej nowej rzeczywistości? (przypominam, że gospodarka to sieć zależności, więc ich nieporadność uderzy również w tych zaradniejszych)

A, i skąd pewność, że monopol nie może mieć miejsca na wolnym rynku?


Jak już pisałem - korwinizm to eksperyment myślowy, który by zadziałał, gdyby np. działania jednostek w społeczeństwie dało się przewidzieć (jak postuluje cybernetyka, która miała być taką fizyką w naukach społecznych). Problemem jest dziura logiczna w metodzie, wedle której teoria ta została sformułowana - tzw. popperowski problem indukcji (pomijam kwestie etyczne - kto wie, czy nie bardziej istotne).

31.05.2010
19:28
[276]

eJay [ Quaritch ]

Taven--->

Według tej ideologii na wolnym rynku zawsze zwycięży jakość.

To akurat nie powinno Cię dziwić, bo państwową jakość bardzo łatwo przebić. Na dodatek w każdym sektorze. I nie przez głupotę polityków (choć ona też ma pewne zasługi dla obecnego stanu gospodarki), tylko przez ogrom zadań które spoczywają na państwie. Im więcej celów tym gorsze gospodarowanie zasobami. Ktoś zawsze ucierpi, kwestia tylko kto bardziej, a kto mniej.

dlaczego więc na naszym "wolnym rynku politycznym" "racjonalne jednostki" ciągle wybierają tych głupich lewaków? Czyżby nie byli tak światli?


Uściślijmy - u nas wolny rynek to iluzja. Gdyby istniał, nie byłoby powyższej dyskusji. Przedsiębiorców mniejszych i większych dźga się nożem w plecy kolejnymi kontrolami, zatrzymanymi koncesjami i horrendalnymi opłatami. W ten sposób sztucznie buduje się zaufanie do państwa, a przecież ono tak jak zwykły człowiek popełnia błędy, tylko te błędy są o wiele większej skali niż te w prywatnych przedsiębiorstwach. Co do pytania - tak, światli nie są, żyją w demokracji polskiej.

A jeśli rzeczywiście nie są - skąd ta pewność, że poradzą sobie w twojej nowej rzeczywistości?

Pewności nigdy nie ma, aczkolwiek trudno sądzić aby było gorzej skoro nie radzą sobie nawet w rzeczywistości obecnej. Statystyki GUS na temat rodzin żyjących w ubóstwie lub na jego skraju są ogólnodostępne.

(przypominam, że gospodarka to sieć zależności, więc ich nieporadność uderzy również w tych zaradniejszych)

Tylko w obecnym systemie zaradniejsi dostają po tyłku od mniej zaradnych. W normalnej sytuacji rynkowej zamożniejsi potrafią zadbać o swój interes (dlatego stali się bogaci), natomiast jednostka mniej pracowita, mniej zaradna, mniej ambitna pozostanie biedna. Bo wybitnie inteligentna być nie musi, aby zarabiać na życie.

A, i skąd pewność, że monopol nie może mieć miejsca na wolnym rynku?

Bo monopol jest zaprzeczeniem wolnego rynku. To przecież oczywiste - na wolnym rynku masz wybór, na monopolu nie. Chyba, że chodzi ci o sklep "monopol", ich mogą być nawet tysiące.

31.05.2010
19:49
[277]

Taven [ Generaďż˝ ]

eJay

To akurat nie powinno Cię dziwić, bo państwową jakość bardzo łatwo przebić.

Czym jest "państwowa jakość"? Czym się różni np. ten sam samochód wyprodukowany przez firmę państwową od tego z prywatnej fabryki?

Im więcej celów tym gorsze gospodarowanie zasobami.

A teraz spróbuj to udowodnić.

Pewności nigdy nie ma, aczkolwiek trudno sądzić aby było gorzej skoro nie radzą sobie nawet w rzeczywistości obecnej.

Więc skoro są ludzie, którzy nie radzą sobie w "socjalizmie" (gdzie w wielu czynnościach wyręcza ich państwo), to chyba tym gorzej poradzą sobie 100% wolnorynkowej rzeczywistości?

Tylko w obecnym systemie zaradniejsi dostają po tyłku od mniej zaradnych. W normalnej sytuacji rynkowej zamożniejsi potrafią zadbać o swój interes (dlatego stali się bogaci), natomiast jednostka mniej pracowita, mniej zaradna, mniej ambitna pozostanie biedna. Bo wybitnie inteligentna być nie musi, aby zarabiać na życie.

??? Przeczytaj moje pytanie raz jeszcze. Na gospodarkę składa się sieć jednostek, firm, organizacji powiązanych wzajemnymi interesami i oczywiste jest, że "odpadnięcie" z niej "nieporadnej" grupy ludzi odciśnie na niej swoje piętno (np. przez spadek popytu).


Bo monopol jest zaprzeczeniem wolnego rynku. To przecież oczywiste - na wolnym rynku masz wybór, na monopolu nie.

Ja się pytam,, co na wolnym rynku (pozbawionym państwowych regulacji) stoi na przeszkodzie firmie x wygryźć konkurentów i samodzielnie dyktować ceny?

31.05.2010
20:21
[278]

eJay [ Quaritch ]

Czym jest "państwowa jakość"?

Równaniem wszystkiego w dół, aby każdy to miał. Nieważne jak to jest dobre (w rzeczywistości marne), każdy to musi mieć pod przymusem.

Czym się różni np. ten sam samochód wyprodukowany przez firmę państwową od tego z prywatnej fabryki?


Podaj mi przykład koncernów motoryzacyjnych państwowych.

A teraz spróbuj to udowodnić.

Grecja?

Więc skoro są ludzie, którzy nie radzą sobie w "socjalizmie" (gdzie w wielu czynnościach wyręcza ich państwo), to chyba tym gorzej poradzą sobie 100% wolnorynkowej rzeczywistości?

Nie do końca. Wolnorynkowa rzeczywistość stworzy im realną szansę na spokojny żywot. Ssąc cyc państwa piją dalej skwaśniałe mleko, aż w końcu się zatrują.

Na gospodarkę składa się sieć jednostek, firm, organizacji powiązanych wzajemnymi interesami i oczywiste jest, że "odpadnięcie" z niej "nieporadnej" grupy ludzi odciśnie na niej swoje piętno (np. przez spadek popytu).

Ale na uwolnieniu ekonomii skorzysta przecież każdy - nie dość, że więcej zarobi to będzie robić wszystko, aby nakręcać gospodarkę jeszcze bardziej. Z jednym wyjątkiem - kto gorzej zagospodaruje swoją kasę ten będzie mieć gorzej później. Zakładając średnio-pozytywny wynik zmian to do attylowej kieszeni państwa spokojnie spłyną sumy zaspokajające potrzeby kraju tj. utrzymanie armii, wewnętrznego bezpieczeństwa, budowanie dróg.

co na wolnym rynku (pozbawionym państwowych regulacji) stoi na przeszkodzie firmie x wygryźć konkurentów i samodzielnie dyktować ceny?

Opisywane zjawisko jest praktycznie niemożliwe. Nawet taki potentat jak Microsoft ma konkurencję, z której korzysta masa ludzi. Tak więc eliminacja wrogów poprzedzona będzie albo ich wchłonięciem (co też jest trudne do zrealizowania) albo spuszczeniem na ich siedzibę napalmu.

31.05.2010
21:32
smile
[279]

shodan [ Chor��y ]

Czy powinno się zalegalizować związki homoseksualne?

Janusz Korwin-Mikke NIE

Jest to logicznie niemożliwe. Związki dwóch homosiów od dziesiątków lat są w Polsce w pełni legalne


epic win

31.05.2010
21:53
[280]

Belert [ Legend ]

shodan pozwol ze ci wyjasnie chodzi o legalizacje w swietle prawa pary homoseksualistow.A nie legalnosc dawania d... miedzy panami.

31.05.2010
22:08
[281]

Hellmaker [ Legend ]

eJay ---> Tak tylko jedno, bo reszta to jakieś kosmiczne bzdety, mówiące o tym, że zupełnie nie rozumiesz o co chodzi.

"Weźmy sytuację taką, że nie ma obowiązkowej składki zdrowotnej dla państwa. To oznacza, że masz 500 zł w kieszeni więcej." - 500 zł? Zarabiasz ~6000 brutto (może trochę więcej). Ile ludzi tyle zarabia? Pewnie powiesz, że jakby Korwin zrealizował swoje postulaty, to byśmy zarabiali nawet więcej ... wiesz coby się stało, gdyby wszyscy w Polsce nagle zaczęli zarabiać po 10 tys. zł na rękę? Podpowiem Ci - nie, nie bylibyśmy wszyscy bogaci. Jak nie wiesz co dalej, to każda rozmowa z Tobą jest bez sensu.

01.06.2010
00:31
[282]

Taven [ Generaďż˝ ]

eJay


Równaniem wszystkiego w dół, aby każdy to miał. Nieważne jak to jest dobre (w rzeczywistości marne), każdy to musi mieć pod przymusem.

Jak przymusowość korzystania z jakiegoś dobra ma się do jego jakości? Zależność przyczynowo-skutkowa pomiędzy redystrybucyjnym zastosowaniem towaru a jego jakością jest mniej więcej taka jak pomiędzy posiadaniem żony i umieralnością (większość umierających mężczyzn posiada żonę!)

Podaj mi przykład koncernów motoryzacyjnych państwowych.

Rozmawiamy w sferze idei. Ty twierdzisz, że państwowość ex definitio zakłada gorszą jakość. To ja proponuję taki eksperymencik myślowy: mamy dwie fabryki koncernu motoryzacyjnego x. Państwo z sobie tylko znanych powodów kupuje jeden i kontynuuje jego działanie w identyczny sposób. Gdzie tu państwowość wymusza gorszą jakość?

A wprost: stosujesz po prostu figury ideologiczne niemające nic wspólnego z rzeczywistością. To jakbyś np. krzyczał, że każdy kapitalista jest jednocześnie wyzyskiwaczem, czy gej = pedofil.

Nie do końca. Wolnorynkowa rzeczywistość stworzy im realną szansę na spokojny żywot. Ssąc cyc państwa piją dalej skwaśniałe mleko, aż w końcu się zatrują.

jw, czekam na jakiś manifest.

Grecja?

Inaczej: spróbuj zaproponować falsyfikację swojej hipotezy. Podpowiedź: Norwegia, Szwecja, Szwajcaria etc.


Opisywane zjawisko jest praktycznie niemożliwe. Nawet taki potentat jak Microsoft ma konkurencję, z której korzysta masa ludzi. Tak więc eliminacja wrogów poprzedzona będzie albo ich wchłonięciem (co też jest trudne do zrealizowania) albo spuszczeniem na ich siedzibę napalmu.

Ten argument nie trzyma się kupy z trzech powodów:

1) nie mamy teraz "wolnego rynku" tylko model mieszany, więc sytuacja MS nie ma nic wspólnego z twoją teorią
2) MS podlega szeregom regulacji antymonopolowych i już niejednokrotnie dostawał za swoje praktyki po dupie (często niezasłużenie), w żaden sposób nie jest "monopolistą"
3) czemu takie wchłonięcie/fuzja byłyby "trudne do zrealizowania"? Łatwiej wręcz będzie się dogadać ponad głowami klientów.

01.06.2010
01:50
[283]

Lookash [ Legend ]

Generalnie nic szokującego w zacytowanych fragmentach nie ma. Co do zgwałcenia żony, jest to jak zwykle wyrwane z kontekstu zdanie. Nie da się zrozumieć Korwina na podstawie wyrywków. To błąd każdego zielonego, który się z nim styka. Korwin nie potrafi za bardzo do siebie przekonywać.

Z przyjemnością, ja debil, oddam na niego swój głos. Lepszego kandydata nie ma.

01.06.2010
07:27
[284]

Belert [ Legend ]

ja tez oddam na niego glos.Hmm...moze jestem debilem ale bardzo go cenie ,cytowanie wypowiedz wyrwanych z kontekstu nie ma sensu./Liczy sie przedewszystkim idea.

01.06.2010
09:05
[285]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Belert
shodan pozwol ze ci wyjasnie chodzi o legalizacje w swietle prawa pary homoseksualistow.A nie legalnosc dawania d... miedzy panami.

Ależ wcale nie o to chodzi. Pytanie zostało głupio zadane (co się dziennikarzom często zdarza), a Korwin odpowiedział zgodnie z prawdą, związki homoseksualistów są od dawna legalne. Do tego Korwin dorzuca słowo "homoś" co zapewnia +10 poparcia w odpowiedniej grupie wiekowej. I to trochę tłumaczy jego popularność w internecie.

Ogólnie z Korwinem jest taki problem, że najatrakcyjniej wygląda właśnie w urywkach, kilkuminutowych wypowiedziach, wywiadach z nieprzygotowanymi dziennikarzami. Bądź w miejscach gdzie ma samych zwolenników. Kiedy za to dłużej z nim pogadać i przeciwstawiać się jego tezom mając jakąś tam wiedzę, to wychodzi że wizje Korwina to kant. Zbiór stereotypów i schematów, które nie składają się w żadną realną do przeprowadzenia politykę. Ale nie dziwię się, kiedyś też byłem zwolennikiem pozornie łatwych rozwiązań.

01.06.2010
09:55
[286]

Snakepit [ aka Hohner ]

Widocznie jestem debilem :> to tak odnośnie tytułu wątku :)

01.06.2010
09:56
smile
[287]

andrey226 [ Konsul ]

O to,to!!!

01.06.2010
10:04
[288]

Attyla [ Legend ]

ejay
Zasadnicza różnica między nami jest taka, że ty każdy fakt ozdabiasz filozoficznymi frazesami
Starasz się mnie obrazić, czy będąc impertynentem wydaje ci się tylko, że jesteś "swobodny"?
To coś nie jest żadnym argumentem a żądanie matematycznej ścisłości jest postulatem równie filozoficznym, co postulat opierania wszystkiego o doświadczenie.

Na dzisiaj jestem w stanie stwierdzić, że na 100% ludzie zadbali by o siebie lepiej niż państwo o nich.
A co - skończyłeś kurs jasnowidzenia czy co?:D

Bo państwo równa wszystko w dół, zgodnie z ideą równości
Co za bzdura! Co wspólnego ma państwo z ideą równości? Powiedziałbym raczej, że państwo ma wiele wspólnego z elitaryzmem niż egalitaryzmem. W końcu władza jako taka nie jest do pomyślenia bez istnienia nierówności i tych nierówności akceptacji.

To o czym mówisz, to ruseański sofizmat mieszania równości ze sprawiedliwością a ruso jest postacią wyjątkową wśród naćpanego pokolenia "dzieci kwiatów", które sprawuje obecnie władzę nad światem.

Zastanów się jednak czy wolisz, aby za błędy ludzi u steru zapłaciły również twoje dzieci, ba, aby odczuły to bardziej od Ciebie.
1. o tym, czy polityka jest słuszna czy błędna nie da się sądzić na gruncie ideologicznych przesłanek. O tym, czy polityka jest błędna okazuje się zawsze w najmniej spodziewanym momencie, co zawsze powoduje podniecenie intelektualistów zadających sobie pytanie "jak to było możliwe, skoro wszystko szło tok dobrze?" i "co zrobić, by to się już nie powtórzyło?".
W ten sposób w wyniku "Wielkiego kryzysu" "zbankrutowała" ekonomia klasyczna na rzecz keynesizmu i w wyniku kryzysu lat 70-tych keynesizm na rzecz ekonomii klasycznej:) podawanej przez ciebie za remedium na wszelkie niedogodności wynikające z nieprzewidywalności.

n_n
cel jest szczytny, bo panowie wyglądają ładniej, ale gdzie tu wolność? edit: może konkretniej: dlaczego mam się na to godzić?
1. tam gdzie zawsze - w głowach niepoprawnych marzycieli:)
2. a kto wymaga od ciebie, byś godził się na cokolwiek? :D

Przy obecnej ordynacji wyborczej - tak, ale ordynacja ma to do siebie, że zawsze mogłaby być lepsza ;)
I - jak rozumiem - przy innej ordynacji byłbyś mniejszym malkontentem? Bez urazy - ale nie chce mi się w to wierzyć:)

zarith
mnie też:D

Lysack
1. No właśnie, więc czemu rząd siłą zabiera mi pieniądze na cele dobroczynne, bo jak inaczej można nazwać dokarmianie biednych.
Jak inaczej? Np. systemową polityką społeczną. Nie wiem czy zauważyłeś, ale od pewnego czasu masoneria podnieca się nowym fetyszem zwanym "pokojem społecznym". Wierzą oni, że całość ludzkich potrzeb zamyka się w pełnym korycie, i że im pełniejsze to koryto, tym mniejsza skłonność do buntów. Tym samym przyjmują mechanistyczno - kontraktualną perspektywę, według której łożenie na najbardziej "wykluczone" ekonomicznie grupy społ. usunie niebezpieczeństwo rewolucji albo innego diabelstwa.

2. Ubezpieczenia są przymusowe. Pracując nikt nie pyta Cię o zdanie czy chcesz się ubezpieczyć państwowo, czy może na własną rękę w jakiejś prywatnej organizacji.
Podaj choć jeden powód, dla którego władza powinna pytać cię o zgodę na planowane działania.

Dobrym porównaniem do obecnego systemu ubezpieczeń jest sytuacja, kiedy możesz sobie kupić samochód jaki chcesz, pod warunkiem, że będziesz posiadaczem fiata 125p i będziesz co miesiąc opłacał za niego składki
Porównanie bzdurne. Lepszy by było, gdybyś stwierdził, że państwo ustanawia komunikację masową, ustalając ceny biletów na minimalnym poziomie a jeżeli cię stać lub masz taki kaprys, to kupujesz sobie syrenkę:)

Czy to jest właśnie brak możliwości znalezienia pracy?
Po prostu jesteś młody, głupi i tani. Poczekaj trochę. Będziesz miał więcej niż 40 na karku, to pogadamy o łatwości zdobycia pracy.

Uważam, że rząd w dużej mierze marnotrawi wpłacane przeze mnie w formie podatków pieniądze. Wydaje je na kilkuset zbędnych posłów, stu zbędnych senatorów, kościoły, które bez finansowania państwa są w stanie dobrze funkcjonować, rozbuchaną biurokrację, dofinansowania do państwowych nierentownych instytucji i wiele innych zbędnych rzeczy.
Aha. Ponieważ ty tak uważasz, to załatwia problem? Nie za młody aby jesteś na wydawanie tak stanowczych sądów?

Gdyby pieniądze wpłacane w formie podatków i zaoszczędzone na powyższych rzeczach trafiły na modernizację dróg, budowę autostrad, wspieranie przemysłu krajowego, czy nawet trafne inwestycje, to nie miałbym nic przeciwko podatkom.
1. Czyli wszystkim, czego potrzebuje to państwo jest twoja autoryzacja?:D
2. ty, czy ci, którzy podsuwają ci gotowe szablony myślenia? (to jest prowokacja tylko, bo wiarygodnej odpowiedzi na to pytanie nie sposób udzielić:D)

01.06.2010
10:47
[289]

Diplo [ Generaďż˝ ]

2. Ubezpieczenia są przymusowe. Pracując nikt nie pyta Cię o zdanie czy chcesz się ubezpieczyć państwowo, czy może na własną rękę w jakiejś prywatnej organizacji.


Podaj choć jeden powód, dla którego władza powinna pytać cię o zgodę na planowane działania.

Podam jeden, ale moim zdaniem wystarczający: BO JA NIE CHCE BYĆ UBEZPIECZONY PRZEZ PAŃSTWOWEGO MOLOCHA!!!

Jestem dorosły i dam radę sobie sam, za wszelką pomoc dziękuję.
Kiedyś ludzie oddawali się dobrowolnie w niewolnictwo (rzadko bo rzadko ale się zdarzało). Dzisiaj każdy od urodzenia, dostaje numer na czoło i wio! Pracuj dla władcy i pana urzędnika.

01.06.2010
11:45
[290]

Pan P. [ 022 ]

[32] Ralion -->
"a propo - czy J.K.M jest żonaty?"

Tak. Tę pierwszą napierdalał, aż huczało, a ich maleńkich synów mył w środku zimy w misce przy otwartych na oścież wszystkich oknach, "żeby się hartowali". To tyle w kwestii zdrowia psychicznego tego pana.

01.06.2010
12:17
[291]

eJay [ Quaritch ]

Attyla--->

Starasz się mnie obrazić, czy będąc impertynentem wydaje ci się tylko, że jesteś "swobodny"?

Bynajmniej. Nie obrażam Ciebie, piszę tylko, że obaj widzimy ekonomię inaczej na współczesnym rynku. Dla Ciebie 70% pieniędzy zabieranych w formie podatku jest ok, dla mnie jest (cytując klasyka) "pretty fuck-far from ok". Ty uważasz, że państwo ma prawo do rozdysponowania dowolnej ilości pieniędzy podatników na wybrane cele, ja pisze, że tych celów państwo ma o wiele więcej niż w rzeczywistości potrzebuje, jednak chęć kontrolowania społeczeństwa wymusza na władzy w państwie polskim tworzenie coraz większych absurdów. Jasno się wyraziłem?

A co - skończyłeś kurs jasnowidzenia czy co?:D


Nie, znam to z doświadczenia. Moja matka miała 6 lat temu poważne zapalenie ucha połączone z groźną infekcją, groziła jej głuchota. Dostała termin operacji na 8 miesięcy wprzód. Gdyby nie mój ojciec, który stwierdził "pier...ę, idziemy do prywaciarza" dzisiaj musiałbym się porozumiewać z matką językiem migowym. Od tamtej pory cała moja rodzina ubezpiecza się prywatnie, bo wie, że na zdrowiu kasy się nie oszczędza.

Co za bzdura! Co wspólnego ma państwo z ideą równości?

Każdy musi mieć równy dostęp do edukacji, równy dostęp do opieki zdrowotnej (bez podziału na bogatych i biednych), równy dostęp do opieki socjalnej...mam wymieniać dalej? Poza tym to właśnie egalitaryzm jest charakterystyczny dla demokracji - to w nim niszczy się klasę średnią.

W ten sposób w wyniku "Wielkiego kryzysu" "zbankrutowała" ekonomia klasyczna na rzecz keynesizmu i w wyniku kryzysu lat 70-tych keynesizm na rzecz ekonomii klasycznej:) podawanej przez ciebie za remedium na wszelkie niedogodności wynikające z nieprzewidywalności.

Wielki Kryzys przewidzieli wolnomyśliciele rynkowi - Hayek i Mises, którzy bili w bębny ostrzegając przed konsekwencjami. Lewactwo oczywiście ogłosiło, ze to kapitalizm jest winien krachowi na giełdach. Jaka była prawda? Wolny rynek sam zwalcza każdy kryzys bo chce przetrwać, interwencja państwa polega jedynie na zapaleniu światełka z napisem "kryzys".

01.06.2010
23:07
[292]

Attyla [ Legend ]

eJay
la Ciebie 70% pieniędzy zabieranych w formie podatku jest ok
Jak do tej pory tylko ty posługujesz się sądami ocennymi. Ja tylko piszę, że państwo może wziąć sobie ile wlezie a ty nie masz prawa państwu tego oddać. Ot i wszystko. Zaczynam do tego podchodzić neutralnie, tj. jeżeli nie mogę czegoś zmienić, to się tym nie przejmuję:)

że tych celów państwo ma o wiele więcej niż w rzeczywistości potrzebuje,
Tak się składa, że nie ty wyznaczasz cele i potrzeby państwa. Od tego jest parlament i rząd. Ty możesz tylko płakać i płacić:) lub stać się przestępcą (w ramach "etyki" deontologicznej przestępstwo = zło
,więc sprzeciwiając się prawu jesteś anarchistą a nie liberałem).

Nie, znam to z doświadczenia. Moja matka miała...
Postaram się to zrobić delikatnie, by wiadomość ta nie uczyniła spustoszenia w twojej psychice:D:
świat nie składa się z ciebie i twojej mamy, więc system nie ma za zadanie realizować wszystkich twoich pragnień i potrzeb, lecz potrzeby możliwie jak największej ilości osób nie będących tobą i twoją mamusią:D

Każdy musi mieć równy dostęp do edukacji, równy dostęp do opieki zdrowotnej (bez podziału na bogatych i biednych), równy dostęp do opieki socjalnej...mam wymieniać dalej?
To w ramach ideologii neoliberalnej równania szans. Bezrefleksyjnie przyjęli to, bo to modne obecnie. Tyle tylko, że wszystkie te narzędzia służą równaniu a nie równości:). Wiem, że ty tego nie odróżniasz, ale to nic nie zmienia:)

Poza tym to właśnie egalitaryzm jest charakterystyczny dla demokracji - to w nim niszczy się klasę średnią.
Co ty masz z tą "klasą średnią"??? Obsesja jakaś czy co?
Jeżeli już coś się dzieje, to raczej rozszerzanie zakresu tej klasy poprzez dążenie do usunięcia klas niższych. W jakimś sensie jest to "niszczenie" klasy średniej:)

Wielki Kryzys przewidzieli wolnomyśliciele rynkowi - Hayek i Mises, którzy bili w bębny ostrzegając przed konsekwencjami.
"wolny rynek" jest tak samo realny jak "droga do komunizmu". KAŻDE wydarzenie potwierdza jego istnienie i zalety, ponieważ
1. "wony rynek" to niemożliwa do realizacji idea;
2. jako taka idea "wolny rynek" będzie niedościgłym wzorcem funkcjonowania rynku bez państwa, co jest oczywistym absurdem.

02.06.2010
19:31
[293]

estrella [ rEVOLution ]

Szymon Majewski o Januszu Korwin-Mikke i innych kandydatach a prezydenta:

03.06.2010
12:43
[294]

Yaboll [ Generaďż˝ ]

Może nikt nie zwraca uwagi na jego wypowiedzi dlatego bo jest mało popularny.

07.06.2010
10:52
smile
[295]

eJay [ Quaritch ]

Delikatny upik bo rzecz warta wzmianki - fragment programu Babilon na TVN 24 z udziałem Korwina. Generalnie radzę się skupić tylko na tym fragmencie, bo wcześniej nie ma nic konkretnego (jakość pytań jest delikatnie pisząc "żenująca", tak samo jak muzyczka i klip ukazujący Korwina - no ale to już sprawna manipulacja ludem).



W końcówce widać wyraźnie dlaczego nikt z elyty politycznej nie chce stanąć do debaty z JKM. Normalnie Mucha nie siada :D

07.06.2010
11:25
[296]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Te pierwsze dwie panie mówiły całkiem sensownie i widać było, że polityką jako taką się interesują. Natomiast co do tych dwóch ostatnich (to posłanki są??) to nawet ciężko coś powiedzieć nikogo nie obrażając..

11.06.2010
10:45
[297]

skid [ ]

Wg logiki tych poslanek, wybory powinny przebiegac w taki sposob:
- sondaz
- tylko dwoch kandydatow z najwiekszym poparciem ma prawo startowac w wyborach
- w momencie gdy okazuje sie po sondazu ze jeden kandydat ma znaczaca przewage, automatyczne zostaje prezydentem.

ehh... szkoda slow


PS. wiem ze stary watek ale dopiero to obejrzalem:)

11.06.2010
12:38
[298]

miki [ Too Deep ]

ludzie lubią wierzyć w bajki, tym razem chodzi o bajkę o ultrakapitaliźmie który zwalczy całe zło i niesprawiedliwość tego świata

11.06.2010
12:48
[299]

wysiak [ Legend ]

..ale bardziej wola wierzyc w bajeczki o socjalizmie, ktory sprawi, ze wszystkim bedzie dobrze. Mimo naocznych dowodow od dziesiatek lat, ze to sie nie sprawdza. To dopiero trzeba byc debilem, zeby nadal w to wierzyc.

11.06.2010
12:59
smile
[300]

miki [ Too Deep ]

zapomniałeś, że kapitalizm darwinowski proponowany przez JKM obowiązywał w Stanach i Anglii w XIX i na początku XX w. Poczytaj o degeneracji tamtego systemu, z pracą dzieci w fabrykach, masowej prostytucji, wysokiej przestępczości itp. Z resztą ze wszystkimi tymi zjawiskami mamy obecnie do czynienia np w Azjii, łącznie z pracą dzieci w fabrykach produkujących urządzenia Apple i masową prostytucją dziecięcą w Tajlandii. Macie ten kapitalistyczny raj na ziemi.

11.06.2010
13:05
[301]

wysiak [ Legend ]

Jasne stary, w takim razie twoj ukochany ustroj osiagal szczyty w Rosji za Stalina czy w Kambodzy za Pol-Pota, a obecnie swieci triumfy m.in. w Korei.

11.06.2010
13:06
[302]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

pracą dzieci w fabrykach

Co robiły te dzieci przed rewolucją przemysłową ?



Trzeba być debilem żeby głosować na partie która obiecuje znieść podatek Belki, nie robi tego i jeszcze Belkę na prezesa NBP mianuje.

11.06.2010
13:11
[303]

micmur13 [ Generaďż˝ ]

pracowały w polu...

11.06.2010
13:15
[304]

miki [ Too Deep ]

tych dzieci przed rewolucją przemysłową nie było. Jeśli chodzi ci o wcześniejsze pokolenia to pracowały zapewne na wsiach skąd pochodziła większa część nowej klasy robotniczej. Skala wyzysku wzrosła niepomiernie wraz z uprzemysłowieniem, zagęszczeniem ludności w miastach i innymi zjawiskami tamtego okresu.

11.06.2010
13:20
[305]

wysiak [ Legend ]

"Skala wyzysku wzrosła niepomiernie wraz z uprzemysłowieniem, zagęszczeniem ludności w miastach i innymi zjawiskami tamtego okresu."
No ba, bo jak wiadomo kapitalizm to taki ustroj, w ktorym czlowiek wyzyskuje czlowieka. A w socjalizmie jest calkowicie na odwrot.

Jesli mowa o tamtych czasach, to na przyklad Francja po Rewolucji byla ponoc rajem na ziemi!

11.06.2010
13:20
[306]

smalczyk [ Senator ]

która obiecuje znieść podatek Belki, nie robi tego i jeszcze Belkę na prezesa NBP mianuje.

A co ma podatek Belki do faktu, ze jest świetnym ekonomista i nadaje się na to stanowisko? Bo chyba nie łapię.

11.06.2010
13:21
[307]

miki [ Too Deep ]

wysiak----> w odróżnieniu od ciebie nie mam "ukochanych" systemów, nie wierze ślepo w jednego jedynego zbawcę kraju czyli JKM.
Jeśli chcesz zaś znać moją opinie o komunizmie to była to próba leczenia raka gangreną.

11.06.2010
13:22
[308]

wysiak [ Legend ]

miki --> A zdradzisz skad o mnie takie wnioski wyciagnales?

London Leatherboy --> Sam skoncz trolowac, skoro on wyciaga wnioski, ze prostytucja dziecieca to skutek kapitalizmu, to ja tez moge mu rozne bzdury sugerowac.

"Po edycji: wiec teraz on sugeruje nastepne bzdury tobie. Masz rozwiazanie."
A ty jestes jakims jego adwokatem? Tak wlazles tu tylko by sobie potrolowac personalnie, czy masz cos do powiedzenia konkretnie na temat?

Ale ciesze sie, ze sie zgadzasz z moja ocena, ze miki pisze bzdury. Ja swoje przynajmniej pisalem celowo.

11.06.2010
13:27
smile
[309]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

Z tego samego miejsca, skad ty wyciagnales wnioski, ze jego ukochanym systemem jest komunizm. Skoncz trollowac.

Po edycji: wiec teraz on sugeruje nastepne bzdury tobie. Masz rozwiazanie.

11.06.2010
13:37
[310]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]



A co ma podatek Belki do faktu, ze jest świetnym ekonomista i nadaje się na to stanowisko? Bo chyba nie łapię.



Choćby to że osobę wprowadzająca ten podatek nie można nazwać "świetnym ekonomistą"
Dodatkowo jak czujesz się na siłach to przypomnij sobie inne "sukcesy": zdobywanie kontraktów dla Polskich firm w Iraku, doradzanie Eureko, jego premierostwo do które SLD nie chciało się przyznać.

11.06.2010
13:55
[311]

miki [ Too Deep ]

lepszy był Skrzypek, absolwent studiów w zakresie inżynierii lądowej na Wydziale Budownictwa Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

11.06.2010
13:55
smile
[312]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

A ty jestes jakims jego adwokatem? Tak wlazles tu tylko by sobie potrolowac personalnie, czy masz cos do powiedzenia konkretnie na temat?
A jak jestem jego adwokatem, to co mi zrobisz? Moze przeczytaj jeszcze raz swoje ostatnie wypowiedzi, ktore sa coraz bardziej infantylne.
Sam skoncz trolowac = A nie, bo ty!
to ja tez moge mu rozne bzdury sugerowac = Ja mu musialem oddac, mamo!
A ty jestes jakims jego adwokatem? = Zamknij sie i daj mi dalej wyzywac sie na mlodszych stazem i wiekiem userach!
Ja swoje przynajmniej pisalem celowo. = Hahaha! Nabrales sie! Ja od poczatku klamalem!
Zanim odpiszesz nastepna madra riposta moze przemysl swoje postepowanie i zastanow sie, co tutaj soba reprezentujesz, bo poki co nie pokazales sie od najlepszej strony.

11.06.2010
14:02
smile
[313]

wysiak [ Legend ]

Zapetliles sie troche, Londonku, z tych nerwow - to samo zacytowales dwa razy.

Oczywistym jest, ze moj tekst o komunizmie wynikajacym z socjalizmu byl w prostej linii odpowiedzia na sugestie, ze kto popiera kapitalizm, to popiera wyzysk dzieci w fabrykach, dziecieca prostytucje, i te pare innych wymienionych tam rzeczy. Skoro tego nie rozumiesz, to nie bede cie przekonywal - nie widze potrzeby, kto mial zrozumiec, ten zrozumial. Tylko drobna rada, nie wlaz w watki, w ktorych nie wiesz co sie dzieje, bo sie troche osmieszasz.

Pozwolisz, ze zacytuje
"Zanim odpiszesz nastepna madra riposta moze przemysl swoje postepowanie i zastanow sie, co tutaj soba reprezentujesz, bo poki co nie pokazales sie od najlepszej strony."
... bo na razie nadal nie napisales NIC na temat, a tylko probujesz mnie podgryzac po kostkach.

11.06.2010
14:03
[314]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

A co ma podatek Belki do faktu, ze jest świetnym ekonomista i nadaje się na to stanowisko? Bo chyba nie łapię.

Choćby to że osobę wprowadzająca ten podatek nie można nazwać "świetnym ekonomistą"


Dlaczego?

11.06.2010
14:08
[315]

smalczyk [ Senator ]

osobę wprowadzająca ten podatek nie można nazwać "świetnym ekonomistą"

Ponieważ...?
Podatek ten, w przciwieństwie do wielu innych, nie dotyka zbyt wielu osób, a daje budżetowi naprawde spore wpływy (dlatego min. PO zrezygnowało z jego likwidacji).
I nie żebym był jego zwolennikeim - sam jestem wśród owych 'pokrzywdzonych' - tłumacze jedynie punkt widzenia fiskusa.

A co do tego, ze Belka nadaje się na prezesa NBP wystarczy poczytac opinię o nim jego kolegów po fachu (jesli nie wiesz - ludzie w tym środowisku nie sa skłonni do wychwalania innych).
Poza wiedzą ma obecnie spore znajomości zagraniczne, czego nie można powiedzieć o wiekszości kontrkandydatów, a co jest nie do przecenienia, wraz z pewnym 'obyciem' w międzynarodowym światku finansów.
A co jest złego w doradzaniu Eureko tego nie wiem - co wiem to to, ze większość z nas z pocałowaniem reki wzięłaby tę prestiżowa i intratną posadę.

Poczytaj, może choć raz spojrzysz na kwestię bezpieczeństwa finansowego z pozycji ekonomicznej, nie politycznej:

11.06.2010
14:17
smile
[316]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

Zapetliles sie troche, Londonku
Dobrze widzisz co mialo na celu powtorzenie cytatu, wiec nie udawaj glupiego.
Oczywistym jest
No wlasnie nie jest. Posty 300 i 301 roznia sie od siebie tym, ze miki niczego ci nie imputowal. Ale przeciez wystarczylo sobie troche dopowiedziec, zeby nakrecic shitstorm, nie?
bo na razie nadal nie napisales NIC na temat
Korwin jest fajny. Jest wysoki i ma wasy. Popieram Korwina. Zaglosuje na Korwina.
Juz?

11.06.2010
14:26
smile
[317]

wysiak [ Legend ]

Oczywiscie, ze mi imputowal, pisal to bezposrednio do mnie.

"zapomniałeś, że kapitalizm darwinowski proponowany przez JKM obowiązywał w Stanach i Anglii w XIX i na początku XX w. Poczytaj o degeneracji tamtego systemu, z pracą dzieci w fabrykach, masowej prostytucji, wysokiej przestępczości itp. Z resztą ze wszystkimi tymi zjawiskami mamy obecnie do czynienia np w Azjii, łącznie z pracą dzieci w fabrykach produkujących urządzenia Apple i masową prostytucją dziecięcą w Tajlandii. Macie ten kapitalistyczny raj na ziemi."

Imputuje to, ze popieram JKM, co za tym idzie popieram wszystko co on mowi, co za tym idzie popieram "niechybnie" prace dzieci w fabrykach, masowa prostytucje, wysoka przestepczosc, produkcje urzadzen Apple i masowa prostytucje (tak, zauwazylem, ze prostytucja padla dwa razy - widac ja lubi) - to jest niby to, do czego ja (my, popierajacy JKM?) dazymy, wysniony kapitalistyczny raj.
Dlaczego ja nie moge napisac w takim razie, ze on popiera to, do czego tak samo "niechybnie" prowadzi pozostawanie przy socjalizmie, radziecki czy koreanski raj komunistyczny?

11.06.2010
14:41
smile
[318]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

Twojego poparcia dla JKM nie trzeba imputowac, bo wielokrotnie sie za nim opowiadales. Czy moze za kazdym razem klamales? Reszta to juz twoj macierewiczowski "skrot myslowy", zebys mogl sobie pouzywac na innych. Naprawde myslisz, ze ktos da teraz wiare twoim pokretnym tlumaczeniom? Ze miki tym jednym postem stwierdzil: tak, wysiak popiera wyzysk dzieci, wzrost przestepczosci i streczycielstwo nieletnich, tak, na pewno tak jest, pewnie sam w piwnicy trzyma pare tajskich dziewczynek, tak, bez watpliwosci.
Opamietaj sie, chlopie.

11.06.2010
14:43
[319]

miki [ Too Deep ]

szkoda gadać, postępujący wtórny analfabetyzm

11.06.2010
14:51
[320]

wysiak [ Legend ]

Owszem, jednym postem dokladnie to stwierdzil, dwoma zdaniami. A w trzecim zdaniu podsumowal "to jest wasz cel, do tego dazycie".

Co do popierania tego czy owego - z innych watkow, chocby bardzo niedawnego, jeszcze aktywnego o zwracaniu majatku Kosciola, wiadomo, ze miki popiera nacjonalizacje i panstwowe zlodziejstwo, czyli socjalizm, a wrecz komunizm. W tym wszedl, i bezposrednio skrytykowal kapitalizm. Obraz wylania sie jasny, przynajmniej tak jasny, jakie ty masz pojecie o moich pogladach.

Jeszcze tylko co do uzywania na innych - kolejny raz ci przypominam, ze jedyny powod twojej obecnosci tutaj, jedyne po co wlazles do tego watku, to by mi personalnie 'dojebac', mowiac kolokwialnie. I masz czelnosc mi to teraz wypominac? Nadal nie wypowiedziales sie na zaden temat, probujesz tylko nieudolnie wykazac, jaki ze mnie spamer - samemu spamujac na potege.


Co tam miki piszesz, to Londona kondycja? Musisz wiedziec, w koncu sie znacie - on sam tak stwierdzil. Ale nie powinienes zmienic w takim razie adwokata? Prawnik nieumiejacy czytac ze zrozumieniem to troche kiepsko..

11.06.2010
15:20
smile
[321]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

wysiak, ja sie odnosze do tego watku. Nie do watku o majatku. A w tym watku uzywasz gdzie tylko sie da rzeczonych "skrotow myslowych" i odwracasz kota ogonem. Analogicznie do twojego skrotu kazdy glupi dzieciak z koszulce z Che popiera morderstwa polityczne i masowe wywozy Polakow na Sybir. Jeszcze raz ci mowie: opamietaj sie.
jedyne po co wlazles do tego watku, to by mi personalnie 'dojebac', mowiac kolokwialnie.
Widzisz jak latwo i krzywdzaca okreslasz z gory innych ludzi. Otoz wyobraz sobie, ze tak nie jest. Powiem ci cos wiecej. Sa na tym forum osoby o silnie prawicowych pogladach. Osoby, ktore szanuje za ich wiedze, madrosc i kulture wypowiedzi. Zeby nie szukac daleko wystarczy wspomniec takich userow jak el f i Hajle Salasje. Oni dyskutuja. Nie obrazaja sie ani nie obrazaja innych. Potrafia prowadzic rozmowy na poziomie. Nie musza w tym celu wyszukiwac mlodszych userow, imputowac im wlasnych interpretacji pojedynczych zdan wyrwanych z ich wypowiedzi i gnoic ich przez nastepne kilka postow. Ciebie stac na to samo, ale wolisz jak to ladnie ujales "dojebac" innym na okolo. Od typowego trolla roznisz sie w tym momencie tylko znajomoscia zasad gramatyki. Skoro cie to bawi, to rob tak dalej. Nie wiem tylko co chcesz tym zyskac.

11.06.2010
15:36
smile
[322]

wysiak [ Legend ]

London --> I znowu, jak to sie mowi, celowo rozmijasz sie z faktami.
Gdzie niby "w tym tylko watku", do ktorego rzekomo tylko sie odnosisz, "wielokrotnie sie opowiadalem za JKM" - co stwierdziles w poprzednim poscie? Czy to byl tylko taki skrot myslowy? Przed rozmowa z mikim w ogole tu nie pisalem.
Powtarzam kolejny raz, moje porownanie bylo bezposrednia odpowiedzia na to, co napisal miki - przeciez nawet napisalem tam "w takim razie", do jasnej cholery. Naprawde nie rozumiem dlaczego moje "idiotyczne porownanie" tak cie bola, a znajdujacych sie post wyzej identycznych kretynizmow od pana miki nie dostrzegasz - analogicznie do jego skrotu kazdy bedacy za kapitalizmem popiera dziecieca prostytucje. Jedyne wytlumaczenie to to, ze do mnie 'masz cos' personalnie.
I nie wiem ile lat ma miki, nie obchodzi mnie to. Wlacza sie w dyskusje na powazne tematy, sam zaklada watki na powazne tematy, nie zauwazylem tez u niego jakichs brakow znajomosci gramatyki - nie mam bladego pojecia dlaczego uwazasz moja z nim rozmowe za 'wyzywanie sie na mlodszym', i ze niby jeszcze to ja jego wyszukalem jako mlodszego.
Moge co najwyzej odpowiedziec dlaczego zareagowalem na to co on tutaj konkretnie napisal - ale to juz chyba wyjasnilem wystarczajaco, jesli nadal nie rozumiesz, to naprawde nie widze sensu dalszego tlumaczenia.

11.06.2010
15:41
smile
[323]

London Leatherboy [ Pretorianin ]

Przynajmniej zostaje ci znajomosc gramatyki.

11.06.2010
15:46
smile
[324]

wysiak [ Legend ]

... coz, ja przynajmniej probuje odpowiadac gdy ktos zadaje mi konkretne pytania..

11.06.2010
17:07
[325]

Lukxxx [ Generaďż˝ ]

1. Bujda, Mikke tego nie powiedział
2. Ogólnie prawda, ale źle to ujął, poza tym to że mężczyźni wolą się nie wiązać z inteligentnymi kobietami wynika bardziej z tego że kobiety mniej szanują swoich mężczyzn, jeśli Ci nie są intelektualnie na poziomie >= od nich
3. Prawda, większość kobiet nie wie co to logarytm mimo, że miały to w szkole średniej, a takich mężczyzn co drugi/trzeci będzie wiedział (teraz mniej ze względu na koedukację)
4. Nie znam, proszę całą wypowiedź, możliwe że wyrwane z kontekstu, bo kiedyś był chociażby taki pogląd KK
5. kobiety wywołały kryzys - cóż był tam "?" i wcale nie jednoznaczna odpowiedź, że tak. Ale ogólnie w tym, że kobiety są wręcz zmuszone do pracy (bo mężczyzna ich nie może utrzymać) przyczyny kryzysu (całej białej cywilizacji!) bez problemu można się dopatrzeć
5. Mikke chętnie wszystkim zabrałby prawa wyborcze - to monarchista

13.06.2010
21:23
smile
[326]

ktos5323 [ Legionista ]

no te wypowiedzi są naprawdę nieprzemyślane i porąbane ale posłuchajmy Komorowskiego
,,Miałem przyjemność odwiedzić tereny Południowej Polski dotknięte powodzią (może coś przekręciłem)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.