
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1585
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10198665&N=1

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hau? Miau? Jak to było? A, dzień, smoki.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Zaraz mknę w leśne ostępy, gdzie w charakterze gościa weselnego będę się oddawał tańcom i hulankom. Do zobaczenia w poniedziałek.
Hej!

babajaksmok [ Konsul ]
... dzyń Smocze...)))
...widze ze Was zalewa woda...a mnie zalewa krew...głupia ta Irlandia jest jak wagon karabinów maszynowych...

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Cześć Smoczuchy :)
Mnie woda nie zalewa, zamiast w falach pławię się w promieniach słońca. Podobnież przywlokłam dobrą pogodę do Brukseli i jest tu po prostu sielsko-wakacyjnie. Co prawda od wtorku wracam w kierat, ale póki co jest błogo, mrrr.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Meghan, jak się z jednego starego rynku przechodzi na drugi to mija się grecką knajpę, polecam gorąco, takich comberków jagnięcych niejadłem nigdzie indziej.

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze...)))
..na tej jebutanej w okrężnice przepierdzielonej jej maci...emigracji...czuje sie podle...niby ładnie...ale... ale...(ale...!) zieleń nie taka...nienaturalna jakaś...niby pieśń żeglarska...a szczuny rumpla od foka nie rozróżniaja...niby milość do ojczyzny....ale tylko w knajpie (pubie..... tutaj) niby życie, a wszystko to jeden wielki camping....ja chce do domu! Gdzie kromke chleba...<rozszlochala sie straszliwie>.....)
Chcę do sosen wykrzywionych...do zapachu sciólki...do łąk wybujałych i do wianków z kwiatów koniczyny...do lasu...do przechadzek po puszczy, w której tafla jeziora blaskiem zaskakuje....chce widoku paproci. naszej polskiej, zwykłej, tej gdzie na świętego Jana sie szuka kwiatu, a nie tej plejstocenskiej irlandzkiej, miedzy ktora sie czuje jak niedorobiony pitekantropus, chce do kraju, w ktorym sie nie musze pytać każdego penera czy mu dobrze leci.... Chce do domu!!!

Widzący [ Legend ]
Ło matko jedyna!
Babo czuj się jak przytulona do łona narodowego, do piersi woja słowiańskiego co Twą kosę lnianą głaszcząc, wodzi tam i sam dłonią spracowaną od ciągłego przekuwania kos na lemiesze i na odwrót. Jutrznia tutaj skowronkiem się lada moment rozdzwoni, ptacy trelów swych nie szczędzą a to wszystko na chwałę ojczyzny polszczyzny, macierzy naszej ukochanej.
Nie damy my tu pogrześć ni mowy ni całkiem i w ogóle, dzwony rozkołysane poniosą muzykę nad gumnem, na złotych kopułach bazylik mniejszych i większych promień zamigoce, pióro pawie jak feniksowe zapłonie, róg, sznur i czerstwa chleba kromka. Tutaj ni jeden drugiemu nie zazdrości ni wrogiem nie jest, miłość bliźniego narodowego swojaka patryjoty gorzeje blaski przeogromnymi.
Babo wracaj zatem, mleko, miód i omasta czeka, rodacy wytęsknieni zapaski wyciągną i sukmankę obciągnąwszy w tan zaproszą. A to obertas skarbowy skoczny w koło potoczą lubo zusoloneza chodzoną wokół figurą tak Ci zaplotą że juz o niczym innym myśleć nie będziesz. A przecie w zanadrzu poleczki z przytupem, mazury i wiele jeszcze tańców czeka, chochoł prosi.
Tak zatem wymieniać substancyję ojczyżnianą długo bym mógł jeszcze, poezje i prozy, sztychy przecudnej piarowskiej urody i kunszt snycerzy od wizerunku. Nie daj się omamić saracenowi albo przeniewiercy bo to psia wiara jest, wracaj czem prędzej, pośpieszaj jak na skrzydłach, emigrantów co prawda ci u nas dostatek ale i Ciebie przyjmiem jako wróżbę naszego nad resztą ełropy zwycięstwa.

Deser [ neurodeser ]
Cześć Smokom :)
Po wylegiwanym łikendzie, liczeniu skarbów i obaleniu większej ilości różnorodnych gatunków piw czuję się gotów do odpoczynku :) Niestety, nie dane mi będzie. Dziś wycieczka do urzędów... sam miód.
Nadzieję moją wzbudza zaś nawiązująca się współpraca z jedną rozglosnia radiową, co do prowadzenia pewnego mojego przedsięwzięcia. Moze nie zepsuję :)
Słonecznie, dość ciepło i... na Peruna i do przodu!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sytuacje stresowe czasem wpływają dodatnio na zdolności słowotwórczo-asocjacyjne ludzkości. Ot np dziś mógłbym napisać: "czuję się jak przemoknięty wał".

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dotarłem do domu. Absolutnie najlepsze wesele w jakim uczestniczyłem. Będąc wziętym gastronomem i gościem weselnym z zamiłowania, mam ich na koncie, kilka ładnych dziesiątek. Jednak wszystko co do tej pory widziałem, zostało zdeklasowane weselem Basi i Arka.
Teraz kilka godzin snu a jutro w góry na plener, zatem do zobaczenia w niedzielę jaszczury.
Kocham Was !!!!!!!!!!!!!!!!

Deser [ neurodeser ]
Ho, ho ależ dużo znajomych twarzy na fotce widzę :) Ładnie musiało się dziać Kanon :) Się nie czaj tylko opisuj ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Poziom wody w Wiśle opadłbył z 779 cm do 732 w tej chwili, w przeciągu dwóch dób. Jak powiadając synoptycy "grożą na jedynie przelotne opady". Wlaśnie jeden z nich obserwuję. Leje jak z cebra, pod oknem jezioro. : >

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Jak widać świetne pomysły nie legną się w błocie, dorzucę się do tych co nie placą zusu nie wiedzą co to PIT ale za to się nie ubezpieczają bo i po co? Widzący musi ubezpieczyć samochód nawet jak go nie używa, nawet jeżeli stoi na podwórku, cholera zaczynam żałować że nie mieszkam na terenach zalewowych, wszystko tanie, od działki zaczynając.

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze....)))
A w Iryszewie PIĄTY dzien nie pada !!! Jak sie ten stan do jutra nie zmieni to gotowi są oglosić stan klęski żywiołowej....susza, drogie Smocze....susza!!!

Deser [ neurodeser ]
Ukłony Smokom :)
Na Wietrznych dzisiaj Górkach ani opadu, ani słońca, nijak normalnie... gdyby przynajmniej jakiś "charyzmatyczny przywódce" przyjechał w ramach objazdu proszalnego. A tak... no nijak.
Widzący - poblem ubezpieczenia pojazdu jezdnego przerabiałem od września zeszłego roku do kwietnia bieżacego :) We wrzesniu brakło złota wiec nie opłaciliśmy. Radosny ubezpieczyciel przysyłał comiesięczne monity o zapłatę, groźby, błagania (na telefon na szczęście sie nie wysilił), we wszystkim tym tkwił jednak mały ukryty przed wzrokiem onego szczegół :) Przysyłał wszelkie monity i owszem na adresata własciwego lecz na autko o rejestracji byłej drzewiej.
Po tym jak autko zostało naszą własnością ubezpieczyciel został poinformowany osobiście przez nas o zmianie rejestracji, no cóż... zmiana owej zajęła im niemal rok i nawet złotówki karnej nie zapłaciliśmy gdy wiosną po tym jak góra śniegu się rozpłynęła odkrywając, ze jednak pojazd posiadamy na podwórku, pojechalismy kolejny raz wytłumaczyć im, ze to z ich winy jesteśmy powaznie stratni oraz narażeni byliśmy przez ich zaniedbanie na powazne szkody na umyśle.
Posunąłem się nawet do sugerowania szukania osoby odpowiedzialnej za owo karygodne i ujme przynoszące działanie. Skończyło się tylko na opłacie, granie dłużej idioty zaczynało być śmieszne :)
Radzę Ci zmień rejestrację i zrób troszkę zamieszania :D Z rok da się ich trzymać na wodzy.

Widzący [ Legend ]
Ale to nie kwestia tej nieszczęsnej opłaty OC, chodzi mi o pomysł "podatku powodziowego" co to niby dobrze gdyby "bogaci" podzielili się z biednymi utopcami swoja kasą. Skręca mnie na takie pomysły, normalnie skręca jak paragraf.

Deser [ neurodeser ]
No, na kogoś zwalić trzeba te "pomoce" :) W zależnosci od punktu siedzenia można zwalić na "bogatych" lub "biednych", przy czym z pewnością ci co zwalają nie znajdą się w żadnej z wymienionych grup.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Nie ma co się martwić że to środa
można tylko dostać wrzoda
Szkoda tracić czasu
lepiej iść w tra la la do lasu

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Ja to już się nawet nie martwię że Kaczyński Jarosław będzie wybrańcem na drugą kadencję, więc środa mi nie straszna.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hellou smoczuchy!
Komunikat hydrologiczny: woda Wisły w środkowym biegu opuściła zakres stanów alarmowych. Woda Odry we Wrocławiu opada, jakkolwiek nienerwowo. Być może za kilka dni (oby), parafrazując Grzegorza Tomczaka, zaśpiewamy sobie:
"Jeszcze nas nie zalało tego roku
a więc jeszcze raz nam zmyślnie sie udaaaało
do następnej powodzi mamy swięty spokój
chyba żeby nam chałupę zasypało"
I dobrze, bo podczas powodzi zaczynało mi się zanadto powódzić (np z własnym, osobistym wujem, o czym wcześniej bym nie pomyślał, bo z niego pisowiec).

Widzący [ Legend ]
U nas w Danzigerze to bez deszczu nie ma powodzi, wszystkie g z całej "zlewni Wisły" przypływają do nas i meldują się na pobyt stały w kochanym Bałtyku. Potem przyjeżdżają warszawiacy się w tym kąpać i płacą za to mnóstwo dudków. Ja lubię wszystkich co do nas przyjeżdżają z dudkami i bardzo im za to dziękuję, nawet jeżeli ciężko zaparkować i ceny w knajpach są zajebiście wysokie.
Przyjeżdżajcie, parafrazując szwabski dowcip, wasze ścieki już tutaj są.

Deser [ neurodeser ]
Słońce nawala po oczach, a doktor kazał mi zmienić szkła na zaciemniane... pewnie na wypadek nalotu Niemców. Od jutra ruszają jakieś dni wsi, lecz wykonawców wolę nie podawać :)
Po poście Widzącego zastanowiłem się przez chwilę gdzie nasze scieki idą, bo nie dość, ze do najbliższego strumidła kawał kilometrów, to jak ostatnio zerkałem, ledwie przypominało kałużę. Wychodzi mi jak nic, że mamy obieg zamknięty :) Cywilizacja to jedno szambo, do tego postkomunistyczne, jak rzekłby towarzysz Hun :)
Dla odstresowania środkowej środy, zainstaluję sobie dzisiaj King's Bounty i radośnie popijając piwo oddam się niczym nieskrepowanemu dręczeniu potwornych potworów i gromadzeniu artefaktycznych artefaktów.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pomijając fakt, że większość g ląduje teraz w oczyszczalniach ścieków, a potem, przechodząc przez poletka osadowe, melduje się na pobyt względnie stały na polach, niezależnie od tego po której stronie wododziału obecnie grasuję, tzw. "wypoczynek" nad morzem koszmarnie mnie męczy, w związku z czym od lat go zlewam. Podobno zresztą właśnie stąd etymologicznie wywodzi się słowo "zlewnia".

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Elegancko eksponując słowo "większość" w wersji lokalnej utraciliśmy z oczu powszechną "mniejszość", która to będąc mniejszością w każdym innym miejscu, łącząc się w jedną wspólną rzeczkę nabywa nowej jakościowo cechy zwanej "większością" u ujścia.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Większośc ma zawsze rację, zwłaszcza jeśli mają ze sobą kije.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Sześć Szmoki.
Jako że (z czym już się zgodziliśmy) mniejszość jest mniejszością w każdym innym miejscu, to występująca tam jednocześnie większość jest dobrze natleniona, wobec czego zdradza naturalną skłonność (i jednocześnie zdolność) do samooczyszczania szeregów. Wymieniona mniejszość więc ulega stopniowemu rozkładowi, aż do całkowitego wręcz zaniku, pozostawiając po sobie u ujścia co najwyżej wspomnienie, w postaci podwyższonego stężenia azotanów i fosforanów, dla niepoznaki zwanych, przez mataczących wykształciuchów, związkami biogennymi. Jeżeli więc, Sz.P. W., wyczuwacie (!) u ... hm ... ujścia jakieś g, to jest to nieelegancko mówiąc, najwyraźniej wasza lokalna, śmierdząca sprawa, a nawet sprawka ^^

Widzący [ Legend ]
Czyli u Was, tam gdzieś głęboko w interiorze, stawiacie na naturę i puszczacie wszystko naturalnym sposobem. I wam zanika wręcz całkowicie, po stopniowym, ma się rozumieć, rozkładzie?
Krótko zatem mówiąc po nieeleganckich wytworach Waszej aktywności, zostają wyłącznie związki biogenne w poważnym nadmiarze jak mniemam. A przy okazji wyjaśniła się sprawa dlaczemu u Was ta tęczowa alternatytwa taka rozwinięta. Ciągła stymulacja biogenna musi sobie znaleźć jakieś ujście to i znalazła, komputery, pijaństwo, rozpusta, klerykalizm i homoseksualizm, żeby krasnoludków nie wspominać czy też pomarańczowej alternatywy. I wszystko to tylko z naturalnego biegu ścieżki rozkładu na tle rozpasanej konsumpcji. Wyraźnie zatem widać że daleko zajdziecie, daleko...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jak to czasami bywa, Sz.P.W. - i macie rację, i zupełnie jej nie macie. I jakkolwiek nieposiadanie jej jest celowe, ewentualnie niespecjalnie zaskakujące, to fakt, że ją w pewnym aspekcie częściowo macie, wynikł najzupełniej przypadkowo :-)))

Widzący [ Legend ]
Czyli domniemywam iż moja wysoka ocena, stawiana metodzie formowania młodzianków homeopaetzem, jest jeno dziełem przypadku, cała reszta to już wyłącznie błądzenie?

Widzący [ Legend ]
Na dobry sen wszystkim smokom:
Edit: lepszy link

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tym razem całkowicie jesteście w błędzie

Widzący [ Legend ]
No to cóś się nie zgadza, całkowicie w błędzie, powiadasz? A bliżej? czym błądzę? jakież to bielmo wzrok mój cenny mąci? które z mamideł mirażem jest?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Z racji spożycia wyrobu rektyfikowanego modyfikowanego rozcieńczalnikiem kaktusowo-limonkowym nie pokuszę się o odpowiedź, jeno zaproponuję kołysankę :-)
(wprawdzie "Seeman " byłby lepszy, ale ostatecznie znajdujemy się w męskim towarzystwie :D <swoją drogą, scena gdy klawiszowiec przepływa morze ludzkich rąk w gumowym pontonie wzruszyła mnie prawie do głębi:D>)

Widzący [ Legend ]
To jest też kołysanka, zwłaszcza po kaktusie:
No i nie zabraknie mojego ulubionego:

TrzyKawki [ smok trojański ]
No i - kamień po kamieniu - zamurowało mnie, jakkolwiek wydawalo mi się, że nie jestem "absolutely stoned" :D
Przez chwilę zastanawiałem się który utwór z "Mutter" lubię najbardziej, ale nie wiem :D
Niech będzie ten: :D
albo ten: ]:->
Ale prawie zawsze, gdy sobie pomyślę o Rammsteinie, przychodzi mi do głowy ... Rammstein :D:D:D
I jakkolwiek powinienem, cokolwiek dystymicznym będąc, zapuścić jeszcze "Benzin", to pozwolę sobie ukołysać państwa do snu niemiecką wersją arii Jontka:
(dla porównania w oryginale: ]:->)

Widzący [ Legend ]
A to jest specjalnie dla Ciebie:
i to też:

TrzyKawki [ smok trojański ]
Krótko mówiąc: kazał mi spływać.

Widzący [ Legend ]
A skąd Ci takie przyszło? Myślałem że sprawię Ci przyjemność.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Pijątek, pijątek poplątał mi się wątek.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Pniątek, pniątek, a w sobotę do roboty :)
Co by przełamać dominujące linki Ramsztajna jedni z protoplastów i nie tak oczywiści jak Laibach czy DAF :)
Ech, te lata osiemdziesiąte :) Miało się jeszcze siłę, jak śpiewała potem poetycko artystka -

Widzący [ Legend ]
A ja tam sobie skrobie:

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki.
Po uratowaniu systemu mogę się przywitać...
Ktoś chciał pływac? Inny kazał pływać?
Do pływania to zmusza taki kawałek --->
Trzeba przyznac, ze nawet na czasie jest...

Widzący [ Legend ]
Witaj Gilmaru, gdzieżeś to bywał...
Nawodnienie bluesowe:

Deser [ neurodeser ]
Potem to już tylko dobra rada...
Nie święci garnki lepią, bo i tak ucho im się urwie... sam się Łazarzu odkop :)
Coraz bardziej natarczywie opanowuje mnie myśl by na początku lipca wybrac się do Drezna na koncert :) Ktos chętny? :D

Widzący [ Legend ]
Nic z tego Deseru, na Dicka nie wybrałbym się nawet do Sopotu, musisz pojechać z kimś kto go lubi.

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ----> Zaszwankował mi komputer i parę dni byłem pozbawiony tego okna na swiat. Na szczęscie obyło się bez formatu. Co prawda wyjatkowo cennych danych nie miałem, ale utrata ponad 1000 zdjęć byłaby przykra. To jest w zasadzie materiał służący do porównań i oceny moich postępów w foceniu. O ile w moim wieku mozna mówic o jakichkolwiek postępach w czymkolwiek...

Deser [ neurodeser ]
Znaczy się sam ze sobą? :) W sumie, to powinno sie udać... lubię swoje towarzystwo niemal jak posłowie diety.

Widzący [ Legend ]
Hmmmmm... a postępujący paraliż, a skleroza? Gilmaru wyraźnie w zbyt ciemnych barwach wszystko malujesz.
Deseru -> Ale możemy iść na wódkę, weźmiemy kto zechce z nami iść i się gdzieś uchlejemy, jak na stare świnie przystało.

Deser [ neurodeser ]
cytata:
– Zostaliśmy więc bez pociechy duchowej?
– Jest wódka.
babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze...)))
...z racji braku pomysłów na ciekawe spedzanie czasu...wzięłam sie za masowy wyrób czekolady... w tym dziwnym kraju, znajome irysy likwidujące dział produkcji słodyczy, podarowaly mi 25 kg czekolady ciemnej w blokach, 10 k białej czekolady w wiórkach, 10 kg orzechow laskowych, 5 kg rodzynek i 10 litrów masy orzechowej...to przetwarzam ....bo jako rodowitą poznanianke drazniłoby mnie gdyby tyle dobra poszło na gemele. Szkoda, że nie lubię czekolady.... Pójdę na rozstajne drogi i porozdaję ...albo co?
To kolejna wada pobytu na emigracji...nie mam sie z kim podzielić...a ja tak lubię jak się ludzie cieszą)
Moje zwierzątka tutejsze czekolady nie jadają...ale popatrzcie jakie ładne mimo tego))))

TrzyKawki [ smok trojański ]
... psy, koty i reszta zwierzyńca :-D
Oj, Sz.P.W. - ładne było. Po prostu, wietrząc nieco podstęp, pomyślałem, że na mnie już czas :-D
Miełem dziś jechać do matecznika, ale szefostwo pomyślało ... i wczoraj, przed wyjściem z biura, znalazło mi zajęcie, żebym się za długo nie nudził w domu :-D Samo poszło dziś na wagary, a roboty bylo, jak się okazało, na jakieś 2,5 h. I to takiej, którą mogłem wykonać trzy dni temu, gdy nudziłem się jak mops i ziewałem jak krokodyl. No i siedzę ... drugie śniadanie sobie zrobię, albo co?
A mój pies z upodobaniem pożerał czekoladę. A z jeszcze większą przyjemnością potem dostawał po niej biegunki i obsrywał wszystkie kąty:-D

Widzący [ Legend ]
Masę orzechową i ze trzy bloki ciemnej czekolady mogę przyjąć aby wspomóc Cię w trudach, orzechy laskowe też mogę powpychać w objęcia czekolady.

Deser [ neurodeser ]
Orzechy w czekoladę i zalać to wszystko spirytusem :)
Potem należy znaleźć jakiegoś "iriszowego" druida lub babke zielarkę co całość zaklęciami opatrzy i sprzedawać. Popyt bedzie jak na świętego graala.
z innej beczki :) Serial zabójca -
- poznałam przykładnego chrześcijanina...
- gdzie???
- w pubie
-chyba miał wychodne!!!!!!

babajaksmok [ Konsul ]
...szefostwo nie jest po to żeby życie ułatwiać, a wrecz przeciwnie! ...;-D
...do spirytusu włoże rodzynki i bede sobie nuplała w chwilach złych i okrutnych (czyli nieustannie)...
...pies zwany tez "poczwarkiem" (bo miał to być owczarek ale mu nie wyszło)...czekolady co prawda nie jada ale za to jest uwielbicielem anemonów i zeżarł mi owych kwiatkow sztuk 52...żarty taki...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie wiem co to znaczy "nuplać", ale boję się (przed 23:00) zapytać. A poczwarek irlandzki jest ładny. Kot jest rudy i wredny, jak to koty. Ja natomiast znalazłem sobie zajęcie, które właśnie skończyłem. Okazało się, że po deinstalacji starych i instalacji nowego antywirusa, czkawka drukarek przeszła jak esetem odjął. Podobnie jak kilka innych problemów. Teraz juz tylko jeden program autorski sprawia kłopoty. Szczęściem autor osiągalny przez telefon. W ramach relaksu posączę portugalskie półsłodkie, o!

babajaksmok [ Konsul ]
...nic zdrożnego w nuplactwie nie ma...ot cmoktanie, cyckanie, mymlanie czegos w buzi w połaczeniu z połykaniem esencji.....<zamyslila się>... (a może jednak jest 8-0 ?)....
...a kotka jest brązowo-brudnozielono-beżowa czego faktycznie na zdjęciu nie udaje mi sie uchwycić, na dodatek ma na sobie mazy ktore są umiejscowione symetrycznie (to już widać bardziej)...mutant jakiś...jak wszystko tu....)))

Deser [ neurodeser ]
- Co ja robię w robocie? - zastanowił się próbując zebrać wzrok w jednym miejscu i trafić kubkiem kawy w okolice ust, nie rozlewając przy tym zawartości trzęsącymi się rękoma.

Deser [ neurodeser ]
Jakoś przetrwałem sobotni poranek :) Czas wynosić się w okoliczności przyrodnicze póki słonko świeci.
Udanego Smoki :)
babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze...)))
...( jak ja chciałem sie poczęstować to mi dziób złamała...)---------->

babajaksmok [ Konsul ]
.... i cytat z komentarza meczu Polska -Finlandia.....
"niszczymy Finlandie!!....wynik jest juz zero do zera".... ;)))))
....to trzeba miec dryg!!!...
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wróciłem !
Kocham Was !
Moc 0,1 %
Dobranoc

Deser [ neurodeser ]
Joł.
Poniedziałek, poniedziałek
nie mogę na deszczu
zapalić zapałek
Od samego ranka wszystko kojarzy mi się dzisiaj z płytą Sisters of Mercy "Floodland"

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Czy Wy lubicie poniedziałki?

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki.
Pasjami, pasjami, Widzący.
Szczególnie dzisiejszy, który przypadkiem jest moim wolnym dniem. Jak patrzę na ten deszczowy poniedziałek to ogarnia mnie pasja rzemieślnika, który zawsze miał wolne poniedziałki.

Deser [ neurodeser ]
Właśnie próbowałem sobie wyobrazić tydzień bez poniedziałku... na co ja bym narzekał? Na wtorek?! No way :)
Skoro juz tyle się namyślałem, to zastanawiam się właśnie jaka katasrofa (pomijając wybory) spadnie na nas w czerwcu :) Susza? Trzęsienie ziemi? Kandydat jakiś jeżdżąc po naszych szerokopasmowych drogach w poszukiwaniu równych mu oszołomów się rozwali? Pospieszalski przejdzie na islam? Któraś z naszych celebrytek zyska inteligencję? Zlikwidują Taniec z Potworami?
Szkoda, ze dzisiaj się dowiedziałem iż wczoraj był międzynarodowy dzień bez stanika :) Co prawda na codzień nie noszę więc ten raz mogłoby byc inaczej :D

Widzący [ Legend ]
Niedługo będzie Narodowy Tydzień Bez Pieniędzy, a może nawet Narodowe Dwa Tygodnie.

Gilmar [ Easy Rider ]
I wszystko bedzie za darmo... Za wyjatkiem piwa, które ma być na zeszyt.
Deser się zmartwi...

Deser [ neurodeser ]
"Nasze ręce są na kuflach, butelkach i puszkach, a ich tam gdzie wtedy, gdy ustalali sobie większe diety"
oraz drugie
"My pijemy to samo piwo co zawsze, a oni wino w Licheniu"

Widzący [ Legend ]
"Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota, od kanonu i protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, domagacie się od ziemi, żeby ona was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują; one chcą się podźwignąć, a wy je w dół spychacie."

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Przeczytałem na jednym z serwisów fantastyczny nagłówek - "Diabeł zabił rolnika".
Gdyby ten diabeł mógł wpaść na posiedzenie sejmu lub imprezę episkopatu... ech, te marzenia :)
Nowa Ep'ka Trenta Reznora z towarzyszeniem towarzyszki życiowej w projekcie How To Destroy Angels, do pobrania od dzisiaj za darmo ze strony -
Sześć bardzo NiN'owatych kawałków z domieszką Twin Peaksowego klimatu :) Własnie sobie słucham.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Długi łykend nadchodzi, powoli i stopniowo ale nadchodzi, kobita brzęczy żebym już się pakował, ona ma zawsze gorączkę podróżną, nawet jak jedzie z Gdańska do Bydgoszczy. A Widzącemu ani się nie chce pracować ani pakować, chyba w coś pogram. Mają smoki może jakieś porady odnośnie zwiedzania Berlina? (oprócz Wyspy Muzeów, oczywiście).

Deser [ neurodeser ]
W Berlinie co prawda nigdy nie byłem ale polecam marsz pod Brandenburską Brame z radziecką flagą albo jazde środkami masowego rażenia w koszulce - Germanie oddajcie słowiańskie Łużyce :D
Ja zaś zastanawiam sie co zwiedzać we wrocku :) Bo, ze udamy się na istne szaleństwo do owego, to już postanowione. W sumie mogę sobie zrobić koszulkę Czeski Wrocław od zawsze :D

Widzący [ Legend ]
Ty se napisz Festung Breslau;-P
I stosowny upiór muzyczny:

Deser [ neurodeser ]
"Nie dla mnie przyjaźń polsko - niemiecka..." :P
Festung Breslau mieliśmy kiedyś napisane na namiocie będąc na wywczasach :) Miejscowy komendant MO pofatygował sie do nas, powiedział, ze jesteśmy darmozjady i bedzie miał na nas oko. Rzeczywiście miał :) Dwa razy ukrywaliśmy się w pobliskich lasach podczas nocnych wizyt zmotoryzowanej Milicji Obywatelskiej. W sumie zastanawiam się... powinienem to pod prześladowania podciągnąć i ubiegać sie o statut pokrzywdzonego w prl :D

Widzący [ Legend ]
Wyszło mi że nie zdążę na Gatow, będzie pretekst dla następnej wycieczki do Berlina.
Widzący [ Legend ]
Cichosza, cichosza... a ja piwko swoje puszczam w ruch, niech się niebo całkiem mocno zaróżowi.
Na dobry sen dla smoczków:

Deser [ neurodeser ]
Joł Smokom :)
Środa zimna i zawiało
cuda będą
nikt nie wyjdzie
z tego cało
Bleeee... no, normalnie nic. Duże Nic. I do tego nie chce się, oj nie chce.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
A u mnie właśnie odwrotnie - ubrałam się jak na Sybir, a tu ciepło i parno. Nie zmienia to faktu, że się przeziębiłam i choć już dziś mogę mówić, to samopoczucie oczywiste - pod psem.
Bry, Smoki

Widzący [ Legend ]
Iluminowani specjaliści od optymalizacji zbawienia są coraz lepsi, podsuwam pomysł z modyfikacjami istniejących utworów:
Rzeszowskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy płodzik Twój, Kotulo, damy krew!
Rzeszowskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Deser [ neurodeser ]
Leje deszcz leje deszcz
na mnie nie naleje
bo jestem pod dachem
Tylko pod dachem
tylko pod tym dachem
Nie jestem byle kim
lecz własnie Polakiem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cześć i czołem, kluski z rosołem :)
Koniecznie musimy usiąść i pogadać, bo nie opisałbym tego co się działo ostatnio w kilku tomach. Deszcz leje i leje. Żaby tupią po parapecie, Odra myśli, że jest kurwa Nilem. Każdy polak odróżnia bez problemu wysokościomierz barometryczny od radiowysokościomierza, a w Australii pijane papugi (Lorysy obrożne (łac. Trichoglossus rubritorquis) spadają z drzew.
Na szczęście jadą goście i będziemy razem wgryzać się w rzeczywistość.

Deser [ neurodeser ]
Jadą goście jadą
do nas nie zajadą
bo wyjeżdżamy do Kanona
Jedzie wieś do miasta
będziemy piec ciasta
boczek już kupiony mamy
radę ze szkłem też sobie damy
*co ja mam z tym rymowaniem kurde... idę przemyśleć ci mi coś w głowie nie wylało

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jadą goście, jadą, a dojadą w piątek.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Budzę się, noc była gęsta poker nocny dał nam dowód, że patrol policji może się składać z inteligentnych ludzi, w dodatku dwóch za jednym zamachem. Do tej pory nie mogę się pozbierać :D
Głowa boli, trzeba się zabrać za sprzątanie, goście jadą....

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Powoli przenosimy się do kuchni :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Rzecznik Jasnej Góry ojciec Stanisław Tomoń opublikował na jasnogórskiej stronie internetowej swoje przemyślenia na temat ewentualnych przyczyn powodzi w Polsce.
Oto Słowo na niedzielę:
Fakt nieposiadania przez o. Tomonia "żadnej głębszej wiedzy" nie budzi moich najmniejszych watpliwości. Toż wiadomo, że "nie ma myszów i myszowych, a ślimaki z liściów mokrych sie lęgną" i jeśli coś lata to i spadnie.

Deser [ neurodeser ]
A taki tam, buziak :*

TrzyKawki [ smok trojański ]
(Pili)
A kuku!

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Powróciwszy na wieś i zarazem do roboty pragniemy podziekowac Kanonowi i Grabuli za gościnę, karmienie oraz moc atrakcji :)
Wszystkim z którymi się udało spotkać, pogadać i napić równiez bardzo dziękujemy :)
Szczególnie wyróżnić pragniemy z tego grona Karczmiane Smoki w osobach Lechiandera, Trzy Kawki i Cicha Ćma :)
*wymienia rękę

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Moc 0.000000000000000000000000000000000000000000000000001 %

Widzący [ Legend ]
Guten morgen maine drachen.
Widzący pozdrawia smoki ziem wyzyskanych i rdzennie narodowych.
Moc moja też osłabłą jest, wiele albowiem muzeów zwiedziłem i piwa wypiłem.
Pogoda była jak na urodziny wodza, tego jednego na tysiąc lat.

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Ja się zastrzelę :/ Ani chybi starość mię dopadła, bo jak nie urok, to przemarsz wojsk. W czwartek właściwie nie mówiłam, w piątek było lepiej, sobota całkiem już fajna, aby mnie omamić i wczorajsze próby wypełznięcia płuc przez gardło były dla mnie pewnym zaskoczeniem. Dzisiaj ataków kaszlu ciąg dalszy, normalnie do trumny się położyć i czekać na ostateczny koniec.
Bu.

Widzący [ Legend ]
Koniec jest bliski!
Hooo hoooo hoooo!
Koniec jest bliski!
Hooo hoooo hoooo!

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci.
Sakramentalne, żeby mi się tak chciało....

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Meg dziś rano dołączyłem do klubu, żużel w płucach, ledwo zipię, głos mam teraz jak Krzysztof Kolberger na głębokim kacu. Jest fatalnie, kurwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Deser [ neurodeser ]
Joł Smoczki :)
Sie remont rozszalał po domu. Jakoweś wycinanie stropów odchodzi, poruszanie się po przerzucanych nad przepasciami deskach. Budowanie przedpokoju, zdobywanie drzwi... ide dalej szukac grzejników :)

Widzący [ Legend ]
Dowcip niezamierzony przez autora:

Deser [ neurodeser ]
Przepiękny rysunek :)
Czas upływa mi leniwie podczas pisania, w którym dotarlem właśnie do biskupa wrocławskiego Henryka z Wierzbna, który na moją wioskę nałożył dziesięcinę. Jako pierwszy z biskupów wrocławskich przyjąl również tytuł książęcy. W 1315 roku w wyniku prowadzonego z jego inicjatywy śledztwa we Wrocławiu, Świdnicy i Nysie spalono ponad 50 heretyków.
Taki ubogi kolega paru podobnych z forum :)
Zanim dotrę do dziewiętnastowiecznych zabytków to chyba z tydzień mi w tym tempie zejdzie.
Chyba zrobię sobie małą przerwe na poszukanie historii klasztoru w Bagnie :)
Kawa dobra jest na wszystko...

Widzący [ Legend ]
A smoków ile ubito?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ile dziewic zje...dzono?
P.S. Własnie zjadłem w pracy tort urodzinowy z żurawiną, będącą, jak wiadomo, samicą żurawia (Grus grus). Smakował jak jarski.
Na zdjęciu: żuraw wędrowny, własność okolicznego sołtysa.

Widzący [ Legend ]
Ło matko! TrzyKawki żyją! Już tak się obywatelu obijacie, że aż Was brak, sama egzekutywa podniosła nawet temat.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
W tych sympatycznych smokolicznościach....
Zanim Lechu podrzuci nam szczegółowe dane za ile i dlaczego tak tanio. Chiałbym Was poinformować co też zostało nam w spadku po nalocie Smoków na mą gawrę. Galaretka, Deser, TrzyKawki, Lechu oraz Cicha Ćma po długiej dyspucie pojawiła się nazwa miejscowości - Przechlewo w Pomorskim
Termin sierpień 2010
Tak więc mamy miejsce i prawie termin. Proszę o ustosunkowanie się do tych danych, mimo iż niepełne to jednak już można coś z czymś, żeby coś....
Zapraszam do dyskusji :)
P.S A teraz idę poszukać płuc na podłodze....
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Widzący [ Legend ]
A poczemu Przechlewo? Jakieś atrakceje, albo chociaż dziewice?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Atrakcje zgodne z nazwą. Dodatkowo, gdy gospodarz, mając nas dość, każe spływać, opodal istnieje strumień zdatny do tego celu. A w/w zapowiedział, że na brak komendy do spływu nie ma co liczyć.
(I wcale się nie obijam, Sz.P. Widzący, tylko moje pełne treści posty zostały przez Was pominięte zmęczonym wzrokiem :D)
W kwestii ustosunkowania się do danych, to, o ile zjazd nie będzie się odbywał pomiędzy 31 lipca, a 5 sierpnia, to posiadam do niego stosunek analny, gdyż albowiem nie posiadam ulopu, a tylko comiesięczny, kilkudniowy, zgodny z umową, luz pracowniczy. Nie śmiałbym jednak cokolwiek Szanownym narzucać, niechaj stanie się zgodnie z wolą większości.

Deser [ neurodeser ]
Od nas tylko dodam, ze w wymienionym Przechlewie byliśmy i naocznie stwierdziliśmy iz chcemy jeszcze wrócić :) Domki, które można wynająć są w całkiem odnowionym stanie, a Lechu dowie się jeszcze jak z murowanymi w całosci do wynajecia, w okolicy połozonej nad jeziorem.
Dzwonił wczoraj do mnie, ze dojechał zdrów i cały i nie przespał zadnej stacji, co należy uczcic oklaskami albowiem z tego co pamiętam to od piątku widziałem go spiacego może kilka minut :) No chyba, że przespał pobyt w kinie :D
Termin 31.7 - 5.8 jest do przyjecia (liczę, ze roboty albo się już skończa albo pozostaną tylko jakies wykończenia już w naszych rękach i nikt na robotnikami czuwac nie bedzie musiał).

TrzyKawki [ smok trojański ]
A ja ze swojej strony mogę dodać (tym bardziej, że wiem, iż nas nie czyta ^^), że z tym spaniem w kinie, to może być prawda, bo gdy wczoraj do mnie zadzwonił, to nie streścił fabuły, jeno podał tytuł.

Widzący [ Legend ]
Może być i Prze Chlewo, chociaż Charzykowy z otoczenia ładniejsze, Widzący jak będzie mógł to nawiedzi, jak nie całą imprezę to chocia pysk wsadzi.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Na dobry tygodnia początek:

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Na dobry początek tygodnia przypomniał mi się dowcip.
- Co łączy patriotyczną młodzież i Jarosława Kaczyńskiego?
- Brak baby
Księstwo trzebnickie oddam za zimne piwo :)

Widzący [ Legend ]
Zamiast prącie męczyć w kącie, głosuj w narodowym froncie!
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Hola Smoczaki, jaki śliczny dzień... (i kogo ja chcę okłamać...)
Co do grupowego przechlewania się, to co prawda urlop i wizytę w tamtych okolicach mam planowane na przełom sierpnia i września, ale chociaż na łyk-end chętnie się załapię.
Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Witam w jakże słoneczny poranek, powolutku robi się ciepło, zazdroszczę tym u których ciepło juz jest.

Deser [ neurodeser ]
Joł:)
Ciepło, oj ciepło, a do tego budowlanie i "kurzno". Galaretke dopadła jakaś grypa przywleczona wcześniej przez młodzież domową i od rańca biegałem po soczki i proszki. Juz ja postawię ją na nogi :)
Nagłowek jednego z tekstow na znanym portalu:
Paliła trawkę, teraz głosuje na Kaczyńskiego
TrzyKawki [ smok trojański ]
Gorąco.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja już mam dość, zimne poty mnie oblewają, płuca to wspomnienie.
O CO CHODZI ???????????????????????????

Widzący [ Legend ]
Wybiła godzina - ścina się rodzina,
Brat brata lub ciotkę, a kuzyn kuzyna.
Bulgoce saganek - dochodzi bratanek,
Żre podagra szwagra, kat mu zaraz zagra.
Pociotek przez płotek, wujny, stryjny rojne
Idą już na wojnę, oj, będzie łoskotek.
Idzie wnuczę, idzie teść, ja cię uczę, jak ich grześć:
Lewą tnij, prawą kłuj, bo tu stryj, a tam wuj,
Niech ojczyma kto przytrzyma, w łeb pasierba, będzie szczerba.
Leży zięć, grobów pięć, pada teść, mogił sześć,
Stryk dziadowi, stryk babusi, stryk stryjkowi, tak być musi,
Bo krewni, choć rzewni, tylko w ziemi pewni.
Wybiła godzina - gadzina rodzina,
Na kogo wypadnie, na tego się wspina.
Pochowaj go ładnie, sam się ukryj wszędzie,
Nie schowasz się wcześnie - pochowają we śnie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Druga zmiana wraca do domu.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Nareszcie robi sie ciepło, jak ja kocham lato.

Deser [ neurodeser ]
Cześć :)
Piątek, piątek... i co z tego
Robota musi trwać.

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki.
Dziś zaczynają kopać, będzie się działo...

Deser [ neurodeser ]
Gdyby tak kopali kandydatami na urząd... *rozmarzył się

Widzący [ Legend ]
Czołem atomowej części smokolandii.
Niestety nie podzielam Twojego zainteresowania piłką kopaną, budzi we mnie tyleż emocji co "Plebania".

Gilmar [ Easy Rider ]
Hehehehehe, ogladałem i jedno, i drugie - szalona róznica.

Deser [ neurodeser ]
Była robótka na dachu... czuję się jak frytka ale już widzę zbliżający sie z linii horyzontu zimny browar.

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze....))))
...co do kopania to moze tak trochę torfu ??? (kopanie torfu wyglada tak------> )
... i jak gorąco, gdzie gorąco ?...tu 18*C w najlepszym wypadku i żeby nie było, że nie pada...!
... oznajmiam, że odliczanie zaczęto ;))) Dnia 25 czerwca roku tego, babajaksmok powraca na Ojczyzny łono...oj będzie sie działo.... ;-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Digi digi digi digi digi dą digi dą

babajaksmok [ Konsul ]
....a to coś czego nie znałam i pewnie jest stare jak Pan Widzacy (hehe) a mnie rozbawiło....

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Czuję się w robocie jak zbieracz torfu :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Dla smoków na południową zasłużoną drzemkę z piwkiem w łapce i dla waszych smocząt niech kołysze je do snu.

Gilmar [ Easy Rider ]
Jakie piwo, jaka drzemka? Nie dość, ze termometr pokazuje 44 stopnie w słońcu to ja do roboty za 2 godziny jadę. Nie masz sprawiedliwości na tym swiecie, nie masz...

Deser [ neurodeser ]
Jakie piwo, jaka drzemka... skończę w robocie siedzieć to idę okna opitalać akrylem. Skończę okna to coś innego się znajdzie. Nie masz dla smoków dziś litości... danin nie znoszą, że o podrzucaniu dziewic nie wspomnę ;)
Jak się już narobię po samą szyję to może z wieczora uda się dopaść jakąś butelczynę i upiec oregano... tylko po takiej mieszance zasnę szybciej niż zacząłem.
złota myśl - "krasnoludem się nie rzuca"

Widzący [ Legend ]
A w Danzigerze zimno, ledwie 19 stopni, znowu mają wszędzie więcej.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Się Pan zamień, to dla mnie optimum termiczne. Bo tu, to się boję na otwartą przestrzeń nos wychylić : >

TrzyKawki [ smok trojański ]
Poczta Polska zmienia logo. Trąbka, zamiast na niebieskim tle, ma być na czerwonym - dowiaduje się "Gazeta Wyborcza".
W związku z tym trzeba będzie przemalować 4,5 tys. aut, 50 tys. skrzynek i zaopatrzyć pracowników w nowe ubrania. Same uniformy będą kosztowały 35 mln zł. Wraz z symbolem mają się również zmienić placówki Poczty Polskiej, to kolejne 400 mln wydatków.
W latach 2008 i 2009 Poczta Polska notowała ponad 200-milionowe straty. Mimo tego, że nie radzi sobie z konkurencją, zapowiada na przyszły rok zysk - pisze "Gazeta Wyborcza".
( )
Bardzo słusznie. Od tego czasu, stojąc, dzień jak co dzień, pół godziny w kolejce do okienka, będę mógł podziwiać nowe logo. Na czerwonym tle.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci.
rothon by wiedział, niech to szlag trafi, tylu ludzi i to wszystko dla debilnego klikizmu.
Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Srałek poniedziałek.

Deser [ neurodeser ]
Joł
Zgadzam się z przedpiszącym... i do tego "żmy". Katar się jakiś przypałętał i za zdrowo spędziłem wolne przez co zapewne osłabion jestem i umysł szwankuje.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dzień mokry.
Ja też spędziłem względnie zdrowo, w zamian za co uzyskałem jakiś stan zapalny w (teoretycznie wyleczonym kanałowo i zaplombowanym trzy tygodnie temu) zębie. Perspektywa ponownego pojawienia się u dentysty na fotelu (oraz , jak przypuszczam, zapłacenia kolejnych pieniędzy) wprawia mnie w uroczy nastrój. Właśnie, nadludzkim wysiłkiem woli, powstrzymałem się od nawarczenia na klientkę, która wkroczyła do biura z kudłatym, mokrym szczurem na smyczy (niektórzy twierdzą, że yorki to psy, ale nie daję temu wiary) i, nie przedstawiając się, niesympatycznym tonem domagała się informacji oraz dokumentów (skąd we mnie tyle profesjonalnej uprzejmości?).

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Dzień jak dzień, tako samo do dupy jako poprzedni, ale nadejdą inne dni, nadejdą nowe dni, i będą jeszcze bardziej do dupy. Bo oto nadchodzi przyszłość!

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Kicham i smarczę ale podkurowałem się wczoraj solidnie uciekając z roboty do szaleństwa budowlańców tłukących się po domu. I tak nie zdołali przeszkodzic mi się wyspać. W ramach przeziębienia ominęła mnie dzisiajsza wizyta w legnickim szpitalu :) Mam luzik.
W ramach porannej wędrówki do pracy "szczeliłem" sobie fota. Proszę Smoków, oto "Grzybek" :)

Widzący [ Legend ]
A barszcz gdzie?

Deser [ neurodeser ]
Ważne, że "łószka" som ;)
Tradycyjnie, jak w każdą środę jestem pełen chęci i zapału...
*ziewa

TrzyKawki [ smok trojański ]
A ja za godzinę mam znów wizytę u zębologa i też tradycyjnie jestem pełen chęci i zapału :]

Widzący [ Legend ]
Się nie przejmujcie TrzyKawki, trzymamy za Was kciuki, zresztą ptactwo zębów nie posiada, ma te, no, dzioby, ma.
TrzyKawki [ smok trojański ]
No dobra. Dziś mię nie męczył, jeno zrobił zdjęcie i opukał. I twierdzi, że wszystko OK. Co prawda - dwa mnie bolą - ale to podobno taka ich uroda :] Spieszył się strasznie, pewnie dlatego, że usługa w ramach reklamacji, to nie zarobił.

Deser [ neurodeser ]
Cześć Smokom :)
Potrafię zrozumieć, że jestem niewyspany. Obecność kataru tez jakoś specjalnie mnie nie dziwi, bo zyję z nim w symbiozie od kilku dni ale obecnośc lenia stale wprawia mnie w zadumę. No bo niby czemu on jest? Przeca cały czas działam, pracuję, ganiam i kombinuję jak tutaj byc efektywniejszym... a poczucie tego, ze to wszystko nic, pozostaje. Mało, mało, mało... obawiam się, że urząd stworzony do okradania obywateli na rzecz innych obywateli, co to nawet zapłacic nie raczą za to by na nich głosować, nie bedzie dla mnie łaskawy i upomni się o swoje, oczywiście w momencie gdy nie bede miał z czego.
Czekam na swój egzemplarz Dragon Age... czniać robotę, będe sobie grać :D

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Dzień tak samo ch... fajny jak poprzedni.

Deser [ neurodeser ]
Widać, że nasze radosne podejście do życia sieje spustoszenie wśród piszących... albo tak zapracowani są.
Przysłowie mówi:
"Od pracy konie zdychają z głodu, a z próżnego i koniu się ucho urwie gdy pracuje dla wilka kapitalisty z powiązaniami w Watykanie".
Mam swojego egzemplarza Dragon Age, mam :) Ale nie pogram, bo okna będe opitalał akrylem.

Widzący [ Legend ]
Pamietaj, jakbyś kiedyś przypadkiem bzyknął konia wraz z klerykiem jadącym wierzchem, tak że zdechł z głodu, to się nie załamuj, wystarczy spowiedź, silna chęć poprawy i powiązanie. A ja się dziwiłem czemu schorzenia zwieracza są tak dolegliwe w wielkopolsce.

Deser [ neurodeser ]
Czemu nikt mnie nie poinformował wczesniej, no czemu ja sie pytam? :)
Toć dalibogowie, odpuszczone mi będą te tłuściutkie kleryki com je pożarł we wsi? A ta zabytkowa kącina co spłonęła przypadkiem takoż?
Dobrze ludzie gają, że łaska pańska na koniu jeździ a jedynie biskup w karocy. Zresztą, łatwo taką karocę wywrócić ogonem, a i ogniem oczyścić w środku... jeno gotówka pobrana z "karitasa" się ostanie.

Widzący [ Legend ]
To jeszcze nic, ja bardziej błądziłem, sporo czasu minęło nim pojąłem że określenie "stolec biskupi" nabrało w Poznańskiem całkowicie nowego znaczenia.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Rzutem na taśmę przed wyjściem z pracy - Hola Smoczaki!
Nie odzywam się, bo w pracy zapieprz, że taczek nie ma kiedy załadować, a w domu znowu neo mi zaczyna świrować :/ Tak jakbym miała teraz czas i siłę na walkę z błękitną linią (do wieszania się na, chyba).
Oby do lipca!

Seledynowy [ Piotrasq ]
A Meksyk skopał dupę żabojadom.
YES.

Widzący [ Legend ]
Słoniku, witaj.
Niestety nie rusza mnie piłka, ale życzę Ci żeby wygrywali Ci którym kibicujesz!

Seledynowy [ Piotrasq ]
No ale że jak ? Nie lubić piłki kopanej ? Jakże to tak ?

Widzący [ Legend ]
Bo ja już jestem taki pokręcony, w moim mózgu ze splątania genów zabrakło miejsca w którym siedzi "istota wyzsza" i podpowiada, "ja jestem, mówię Ci jestem, do Ciebie mówię". Myśle że to ma jakiś wpływ na łatwość łączenia się w stada i wojowania z przeciwnikiem. Zawsze byłem typem samotnego łowcy i na grupowe walki patrzyłem ze sceptyzmem, mój styl to zniknąć w tle, wytropić, zasadzić się i ubić. Cicho i skutecznie, po kolei, jednego po drugim.

TrzyKawki [ smok trojański ]
A Szwajcaria Hiszpanom (o czym donoszę, włączywszy jakiś mecz ze dwie doby temu, bo mi też to zwisa i powiewa). Na pohybel śniadomordym primadonnom! Nawiasem mówiąc, coś mi się widzi, że, w trakcie wędrówki po moim drzewie ginekologicznym, urypało mi dokładnie ten sam gen co Widzącemu :D
Porwano mnie dziś, a właściwie wczoraj, na Traviatę. W sumie fajny zespół, muzyczka oki, śpiewy nienajgorsze. Tylko tekściarza powinni zmienić. Ponadto, jak doszliśmy do wniosku z przyjaciółmi po wyjściu, pod tą narodową łoperą powinny być jakieś budki z małą gastronomią, jak to bywa pod Halą Stulecia podczas większych imprez. Żeby człek, albo i smok, po obcowaniu z wysoką kulturą, miał szansę poobcować i ze sztuką (mięsa, dajmy na to, bo się cholernie głodnieje, a w bufecie jeno trunki i szarlotka). Dodatkowo tenor był, naprzeciw jego wybranki, mikrego wzrostu, a zwłaszcza głosu. A główna diva została wprawdzie określona jako osoba o "posągowych kształtach", ale przez parę gejów.

Widzący [ Legend ]
Operę mam zaraz przed baletem w swoim rankingu, co do wysokości to wypada że jestem w wysokich progach jakieś 0,75-1,0 na miesiąc, i też mi brakuje pieczonych kiełbasek i odrobiny piwa. Cóż zrobić, trza pić soczki i z rzadka cienkie winko.
Tyle na tyle, idę podrzemac.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Do opery to nawet obietnica darmowej skrzynki piwa mnie nie zaciągnie. Na Wagnera ewentualnie, ale po nim mam ochotę napaść na Polskę.
Pół nocy spędziłem w Dragon Age. Ze wspomagaczami było magicznie, chyba sobie dzisiaj zafunduję powtórkę.
Obrazek pod tytułem: wybieram się do urzedu skarbowego, zus'u i na wiejską :D
Swoją drogą, że AC/DC się sklonowało? :D Ach ten postęp.

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Krótka relacja z odprawy trenera Hiszpanii w przerwie meczu ze Szwajcarią.
No i co panowie...?
Gramy tak jak pan kazał - ty do mnie ja do ciebie, ty do mnie ja do ciebie, ty do mnie ja do ciebie... Ale oni nie chcą zasnąć...
Musicie ich kiwać!
Ale oni nie daja się kiwać...
Musicie ich wyprzedzać!
Ale oni nie daja się wyprzedzać...
Musicie ich prowokowac do fauli!
Ale oni nie chca faulować...
Musicie strzelać z daleka!
Ale oni wszystko blokują...
Basta! Kazdy z was kosztuje więcej niz cała ich druzyna i nie umiecie wygrac...?
Do roboty! Musicie wygrać!
No i przegrali...
Miny Hiszpanów i komentatorów po meczu - bezcenne...

Deser [ neurodeser ]
Nie miałem okazji min Hiszpańczyków oglądać ale na słowo dam wiarę, że bezcenne były bowiem widziałem wczoraj na sam koniec miny Francuzczyków :)
Z dziką rozkoszą zobaczyłbym również miny germańskich najeźdzców po wykopaniu. Gdybym był bogaty, to sam bym się tam wybrał z transparentem "Grunwald 1410 pamiętamy!" :D
a korzystając z nauk udzielanych przez mędrca (bo na początku było a, a potem b i c ale zaczynamy od a...) więc uczac się od mędrca i jego kolegów zabrałbym jeszcze dwa transparenty "Podolski - ty złodzieju" oraz "Klose ty komuchu" (co prawda to na siłę, ale nazwanie komuchem zawsze działa :D)
Tak na zakończenie dochodze do wniosku, że musiałbym zabrac równiez kogos do trzymania tych transparentów w czasie gdy bede pił piwo :)
W oczy jak oglądałem jakiś mecz rzuciło mi się własnie owo piwo i to w butelkach, popijane sobie na stadionie. Odkad bywam na imprezach masowych to szklanych butelek nigdzie wnosić nie pozwalają, a ostatnio to nawet plastikowe zabierali, a tu proszę niby Afryka, a jaka cywilzacja. Szkło wnoszą i jeszcze nikt nie zginął? Świat sie kończy.

Widzący [ Legend ]
Łykend czas zacząć, forum opuścić i wypoczywać, zajrzę jutro może się odnajdzie wątek w którym Attyla zrobił z siebie głupka.
Paputki.

Deser [ neurodeser ]
- Hah! *demoniczne ryknięcie
No i germańscy oprawcy przegrali :) Z tej okazji moge dzisiaj spokojnie zakupic dużo więcej piwa i świętować.
Widzący - "wątek w którym Attyla zrobił z siebie głupka" - chyba poszedł do piachu. Znaczy wątek poszedł, nie Attyla. Ten poszedł doradzać postkomunistom co przeszli na watykanizm, jak unikać podatków :) ewentualnie zaparzyć meliske poszedł.
edita: przypomniało mi się, ze jeszcze Angolom źle życzę. W końcu co za różnica, że to anglo- sasi :D

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Nie wpadać tłumnie proszę bo kurz z podłogi się podniesie i kto będzie sprzątać?
Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Jestem wprost porażony niechęcia do robienia czegokolwiek. Błe...
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Koty wojują, nerwy mam w strzępach, spałam może ze dwie godziny... Zaczynam mieć pesymistyczne myśli, że któryś z kotów będzie musiał być odseparowany na zawsze - ale który? Jak wybrać tego "gorszego"? :(
Płakać się chce.

Widzący [ Legend ]
A może im zadać relanium?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ha! Zostałem studentem trzeciego roku !!!
WAKAAAAAAAAAAAAAACJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dobranoc :)

Widzący [ Legend ]
Gratulacje-> gdyby mi się tak chciało jak mi sie nie chce to też bym poszedł coś sobie postudiować. Zastanawiam się tylko co? Nie mam żadnych talentów czy uzdolnień, informatyka wychodzi mi już bokiem, lepiej chyba żebym przemyślał stolarstwo, albo mebli renowację czy cóś takiego.
babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze...))))
...zbliża się koniec świata bo tu jest upał i jest słonce i nie pada...a w kraju podobno odwrotnie...
...na wybory pojechałam...--------->
(za cholere nie wiem po co okręgi wyborcze jak i tak było "po nazwisku"......)
i jeszcze tylko 5 dni...!!!!

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
W perpektywie mamy, jak widać, zwycięstwo chwilowo powstrzymanych hunów, mnie to zwisa i powiewa z powodów wyłuszczonych wielokrotnie. Przetrzymałem nie takie kombinacje a rozpad pisiorpartii jest po ich zwycięstwie nieunikniony. Zresztą wybory do sejmu w przyszłym roku, Wielki Hamulcowy będzie musiał uprawiać politykę miłości. Jego uśmiechnięta botoksem twarz i sama łagodność muszą przetrwać do sukcesu parlamentarnego, a to będzie problem gdyż bez ścisłego i poddańczego związku z partią w sejmie, trudno będzie zdobywać rzeczywiste stanowiska.
Pozycja Jarosława będzie, paradoksalnie, słabsza niż Lecha, nie będzie to już jeden wódz w dwóch osobach. Ciekawie się zapowiada, postkomuchy wracają do gry, to jest osobisty sukces Jarosława, zarżnął samoobrońców i wyportkował ligę rodzinną czym tchnął nowe życie w lewicę, dodatkowo pakta medialne dają im bonusy propagandowe. Jeżeli lewica zdobędzie się na zerwanie jednoznaczne z prawopisiorstwem to ma szansę na dalsze poszerzanie swego elektoratu.
Obyś w ciekawych czasach żył.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Robota od samego rana wskazuje na poniedziałek, a zajrzenie w kalendarz utwierdziło mnie w tym przekonaniu. To jest poniedziałek.
Efekt nieumiarkowania w ilosci napojów wypitych przez naród po rannej mszy, widać jak zwykle w wynikach tego wciskania ludowi, ze wybieranie kogokolwiek poza samym sobą coś jest warte.
Z niekłamana przyjemnoscią za to popatrzę jak dwaj główni przymilają się do "czerwonych", "komuchów", "zbrodniczej nacji", "rozkradaczy mienia" i "cyklistów, ze o Żydach nie wspomnę :)
Będą prosić "elektorat lewicy"... jak to mawiał Pan - proście, proście a chlewik wasz i koryto napełni się wnet, a jak nie to wystawcie tacę.
edit: news jak ciepłe bułeczki... ech nie dali jeszcze jeak głosował Karpiel-Bułeczka :D
Zobacz jak głosowali Kasia Cichopek i Marcin Hakiel
Prawdziwa moc w tym jest.

Widzący [ Legend ]
Nam nużna rewolucja
Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Myślałem że będę miał chociaż ubaw obserwując jak się wiją pisiorczyki z komuchowym guanem w ustach tłumacząc że to tak naprawdę czekolada. Tylko wygląda i pachnie jak guano ale to w 100% narodowa czekolada.
A niestety zamiast być śmieszne jest już tylko obrzydliwe, ciekawe czy to są tylko gównojady czy może jednak mają jakąś autorefleksję, pewnie Ci co milczą mają chociaż poczucie wstydu, zobaczymy na jak długo.

Deser [ neurodeser ]
Cześć Smokom :)
Jeszcze nie wiem jak jest. Próbuję się obudzić.

Widzący [ Legend ]
Nie budź się! Nie warto.

Deser [ neurodeser ]
Niestety muszę.
Robotników trzeba doglądać, sprawdzać czy aby w jakiejś partyjnej organizacji nie są, bo wtedy wszystko spieprzą najwyżej :) No i pracowac, pracować, pracować... mnóstwo kołaczy mi potrzeba. Krótko mówiąc skarbów mi się zachciało większych :D Pragnę obrastać w smoczy tłuszczyk jak nie przymierzając, prominent.

Widzący [ Legend ]
Amnestia ogłoszona, darowano resztę kar. Teraz będzie się działo, winy i wypaczenia w niepamięć puszczamy, jako i nam odpuszczają. Polegli towarzysze z prochu powstaną, wyklęty powstanie ziemi lud i blaski promienne ogarną cały glob.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Jakież to głębokie przemiany przeorały glebę ustalonych tradycją obyczajów, czyżby nowy siew był koniecznie potrzebny by podtrzymać słabnący orkan sukcesu? Nowy siew ale na żyznym podkładzie starych kości? Ciekawe czy rozbucha się teraz zieleń czerpiąca ze starożytnych soków czy wprost przeciwnie, w starych gnatach jeno trupi jad.
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Managerowie i kierownicy z przypadku! Przed wami kolejny trudny dzień w pracy, pamiętajcie ze macie do dyspozycji szeroką gamę narzędzi w kierowaniu zespołem: poniżanie, wyszydzanie, manipulowanie, kłamstwa, krzyki, ględzenie i szantaż. Niech wasi pracownicy wiedza, że są beznadziejny. Wtedy nie dość, że się nie będą sprzeciwiać, to jeszcze będą wam wdzięczni za to, że trzymacie w firmie takich nieudaczników!

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Co prawda z powyżej nic nie rozumiem ale to mnie nie dziwi, ja głupi jestem :)
Wstałem z pewnymi oporami o świtańcu ale wypita na tarasie kawa, słoneczko i psina wierna u nóg sprawiły, że z lekkim nawet uśmiechem obdarzyłem rozciągajace się poniżej latyfundium ciepłym spojrzeniem. Doturlałem się z górki za biurko do roboty, zrobiłem kawę kolejną i z zadumą zastanowiłem się jak dzisiaj podbic wszechświat.
Nadal myślę.

AQA [ Pani Jeziora ]
Jak można wywnioskować z Pana wypowiedzi, szanowny Panie Deser, jesteś Pan posiadaczem lokalu z tarasem od wschodu i co najmniej jednym piętrem, posadowionego w ramach rozciągającego się latyfundium, do tego jeszcze mającym powody do lekkiego uśmiechu, czas na rozmyślanie o podboju świata oraz komfort braku konieczności rozumienia wypowiedzi przedmówcy.
Pan jesteś już burżuj po prostu.

Deser [ neurodeser ]
Głupi burżuj jestem :D Rzekłbym nawet, iż do tego odrobinę lewacki.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wszystkim tatusiom serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności oraz zdrowia !!!!
DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOKŁADNIE TAAAAAAAAAAAAAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Deser [ neurodeser ]
A dziękuję, dziękuję :)
Kolejny nielot człapie z odmętów
niesie dla kraju worek prezentów...
... a ja sobie siedzę
siedzę i ci nie wierzę
bujam nogą i palę skręta
moja droga nie jest kręta

Widzący [ Legend ]
Ciekawe czy na wieść o gigantycznej amnestii zlecą się zaraz pobanowani, nowa czy będzie potrzebna kategoria - "Zmartwychwstańcy", czy będzie dodatek kombatancki za zbanowanie, stół jakiś okrągły i jakaś Rada Moderacyjna, zrazu kontraktowa a potem się zobaczy.
I przypominam że my stalim jako skała tam gdzie stalim, a one to stojały tam gdzie MODERATORZY.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Trochę się zapuściłem podczas sesji, nie wiedziałem że za tą kupą ubrań jest komódka...
:D
Kocham lato !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kocham Was !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Widzący [ Legend ]
Nie wiem gdzie moja komódka łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa..................

AQA [ Pani Jeziora ]
Widzący ---> ba, może nawet powstanie fundacja jakaś wspomagająca gwiazdkami repatriantów mienia w postaci rankingu pozbawionych :)
Ale dla powracającego z wygnania Lechiandera to byśmy fetę w Karczmie zrobili, nie ? :)

Widzący [ Legend ]
I dla rothona bym nawet poleciał na pocztę wysłać jakiś priorytet.
Kto wie może się zwiedzą i będą mieli jeszcze chęć.
Niestety myślę że mleko dawno już wyschło i nie da się przywrócić tego co zniszczono, nawet najlepiej posklejana waza nie jest tą sprzed upadku.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Tak właśnie spojrzałam sobie na statystyki i wyszło mi, że jestem nieodrodnym dzieckiem PRL-u: ksywka zastępcza ma już dłuższy staż niż ta jedyna właściwa, co nie zmienia faktu, że ciągle jest tą tymczasową i zastępczą, a raczej bez bólu i na pewno bez wahania wskoczę w swoje własne, najwygodniejsze miano :) Mam nadzieję, że kijem nie popędzicie...
Tak poza tym jest w sumie beznadziejnie, w pracy stresy, w domu stresy, każdy o innej genezie i natężeniu, ale razem tworzą cudowną mieszankę przerabiającą mnie na psychiczny wrak. Pociesza mnie tylko to, że tak głęboko jestem, że już lada moment mocno oprę się stopami o dno i będzie szansa się odbić. Oby!

Widzący [ Legend ]
Meghan, nikt i tak Cię inaczej nie nazywał.
Edit:
grzech [ Generaďż˝ ]
siema po latach...
posiedzę... porozglądam się :)

Widzący [ Legend ]
Przypomniał sobie stare hasło? Rozglądaj się rozglądaj, może będzie w końcu gwarniej.
grzech [ Generaďż˝ ]
to nie była kwestia hasła, tylko życia...
jak zobaczyłem datę ostatniego swojego wpisu, to az się za głowę złapałem. Sporo wody upłyneło.

Widzący [ Legend ]
To Ty nie byłeś zabaniony?
grzech [ Generaďż˝ ]
z moich czasów wspominienie: ban'a się nie dostawało :)

Seledynowy [ Piotrasq ]
Też mam w dupie ranking. Jak tylko odbanują, wracam do oryginalnej ksywki.
Gilmar [ Easy Rider ]
Oby tylko to odblokowanie ksywek nie było jak ta kiełbasa wyborcza...
Tyle zapowiedzi juz było, tyle zapowiedzi...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jak zwykli mawiać, włoscy wędkarze:
Se bella cosa cartoni
A noze, taiando carne,
Se serŕ mester la nartoni.
co w wolnym tłumaczeniu znaczy: Kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście na nartach.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Deser [ neurodeser ]
Witam Smoki :)
Ledwo poranek minął, a ja głodny jestem...

Deser [ neurodeser ]
A cóż to? Wszyscy na łowach?
Się natyrałem po same łokcie smarując historyczne różne, takie tam o gminie i przypomniało mi się wydarzenie z przeszłości. Pewnie niektórym Smokom rzecz moze być znana ale i tak przytoczę historię z pobliskiej wsi :)
W czasach powojennych mieszkańcy Wielkiej Lipy wsławili się wychodząc na pochód pierwszomajowy z transparentem "PZPR - Wielka Lipa". Uczestnicy zajścia byli aresztowani do czasu rozpoczęcia żniw. Podobno mieli też wieloletni zakaz brania udziału w pochodach pierwszomajowych.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Fajna teledyska, wpadłem na chwileńkę, może coś skrobnę nocną godziną.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
AAAAAAAAAAAAA AAAAAAAAAAAHHAHAHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Widzący [ Legend ]
I powiadam Wam:

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
- Poproszę kolę.
- Jaką?
- Koka.
spoiler stop

Widzący [ Legend ]
Jeszcze tylko nocka i laba na basenie. Ech, chyba se strzele szklaneczke pluskwianki w intencji.

Seledynowy [ Piotrasq ]
[212]
WŁAŚNIE TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze....))))
...jestem spakowana!!! za cztery godziny wyruszam.....i wziuuuuuuu.....

Widzący [ Legend ]
Wziuuuuuuu.... w pi.....?

babajaksmok [ Konsul ]
...tylko nie pi....bo sie mnie kojarzy negatywnie....))))

Widzący [ Legend ]
No to w które strone lecita babo? Do kraja czy ode kraja?

babajaksmok [ Konsul ]
...do kraja !!! byle nie do pi....sowskiego....))
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
To Wy tu sobie latajcie, a ja zamknę w końcu służbowego lapa licząc, że moje oczy zamkną się parę minut później.
Smoczych snów życzę.

Widzący [ Legend ]
No to śpijta dobra kobieto, śpijta. I niech sie wam śnią pikne wakacje.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piątek, piątek, wesoły zniszczenia początek. Będzie git ! Mam wolny łykend, otwieram sezon ogórkowy do szkoły dopiero za trzy miesiące, do pobicia 10 dniowy rekord Drukarniany i kilka innych.
Des co tam planujecie na łyk - end ?

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Słonko świeci... i to chyba tyle co zdołałem zarejestrować nim wtoczyłem się za biurko. Może po kawie coś więcej zdołam objąć zrozumieniem.
Kanon - sobota w robocie, a potem mamy dwa dni na wyniesienie mebli i wszystkiego co zgromadzilismy w pokoju, bo od poniedziałku włażą z robotą. Krótko, mamy przerąbane :)
Do tego bardzo intensywnie uruchamiam dwa pilne projekty dla złota, a przy kolejnym muszę przesłuchać kilka nowości i coś nasmarować. I jeszcze pewna neofolkowa kapela z Hiszpanii przysłała mi swoje dziełko z prośbą o reckę... że też ktos to czyta? :D Zarobiony jestem!
Chyba dzisiaj sobie jakieś pogańskie święto urządzę i jutro będzie dramatycznie bolała mnie głowa :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Mam wrażenie (nieodparte) że mnie też będzie bolała...

Deser [ neurodeser ]
Nie ma to jak wycieczki w czasie roboty do lasu. Musiałem zabytki skatalogować i oto efekt :)
Dosyć roboty na dzisiaj, ruszam w droge pod górkę do domu.
Uwalonego Smokom :)

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze....)))))
...to może i mnie zaboli....jak juz dolecialam bezpiecznie i bez wiekszych uszkodzen na prezentach procentowych....))))

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
....ojojoj.....

Deser [ neurodeser ]
No, no :) a tu ja w robocie siedzę... na szczęscie aż tak dramatycznie nie jest :)

babajaksmok [ Konsul ]
...dzyń Smocze....)))
....może piwa???....takie zimne i takie dobre....i jest sobota...

Deser [ neurodeser ]
Zimnie piwko? Mniam :) Właśnie sobie otworzyłem.
Robotnicy nadal szaleją kładąc podłogę... szczerze, to mogliby już sobie iść. Chyba dzisiaj na jakiś rekord idą.
Wieczór Smokowatym smoczny życzymy :)

Deser [ neurodeser ]
z dedykacją dla Lecha :) ->

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Wypoczywanie jest wyczerupjące.
Jestem wypompowany z sił...

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Niedobry poniedziałek, niedobry. Padnięty wczoraj kręgosłup dzisiaj odmawia współpracy i w bólach snuję się zapięty w gorsecik i nałykany prochów. No, skoro trzeba, to trzeba.
Pomijając wszystko inne... słonecznie jest.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cześć i czołem :)
Nie mam żalu do browaru, ani browar do mnie tym bardziej. Łykend epicki, można by powiedzieć...ale długo by gadać. Des uważaj na siebie, nie bądź Pudzianem! Wszystkim wypompowanym, życzę szybkiego powrotu do właściwego ciśnienia.
Dzisiaj obejmuję kuratelę, nad dwoma kotami porzuconymi przez moich rodzicieli na czas urlopu.
Dniami rozstania a nocą powroty, ja właśnie za to kocham koty :)

Widzący [ Legend ]
Moja kota bezczelnie się opierdziela cały dzień, nic nie robi, najwyżej muchę pogoni, a wtedy zaraz przychodzi po słusznie mu należną porcję smakołyków. W końcu straszny wysiłek, taka mucha.

Deser [ neurodeser ]
Kota jeszcze nie mamy ale nic nie jest wykluczone... piesa natomiast w ramach solidarności z upałami postanowiła nawet komarów nie ganiać bo to jednak męczy. Gdyby nie plecy to pewnie ja bym ganiał.
Robotnicy podobno wkroczyli do pokoju. Nastała realna nadzieja zapoznania się z tytułem "Ludzie bezdomni" lub rozłożenia namiotu w ogrodzie :)

Widzący [ Legend ]
Ciekawe jakie prace zalewają konkurs, powieści prozą i utwory wierszem się pewnie plotą w rodzaju "Długi Złocisty Banan", "28 Tygodni Bana", "Ban w Wielkim Mieście", "Odyseja Komiczna 2006", "Zew Admina", "Paragraf 222" i "Proces i Sprawiedliwość". A i jakieś panegiryki pewnie sie trafią, chociażby w rodzaju "Zycie i dokonania Adalberta Niezwykłego" w XV tomach.
Może zobaczymy jakieś pokłosie konkursu i spuścizna nawet będzie? Szkoda żem jest pozbawiony jakichkolwiek talentów co by wspomnienia swoje przedstawić.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Wtorek wtorek
też sobie można wsadzic w... worek
potem wrzucić go do rzeki
niechaj spływa w świat daleki
Miało byc lepiej po nocy spedzonej na deskach przyjaznej podłogi (co odrobinę piese skonsternowało) ale jakoś widocznej poprawy nie widać. Przesuwam się z miejsca na miejsce łagodnym krokiem Igora, do zobaczenia tutaj ->

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No właściwie dzień jak codzień. Dojazd do pracy z matecznika to koszmar, dobrze, że to tylko tydzień.
Nie...nie jesteśmy głupi, nie tykamy młodych grouppie...
Portugalia czy Hiszpania ?

Deser [ neurodeser ]
Sie widzę nie chce nikomu nawet skrzydłem zamachać :)
Newsy z wioski w takim razie. Wracałem sobie właśnie z poczty gdy moją uwage przykuł dziwny tłumek zgromadzony na skwerku przy centrum naszej metropoli, czyli Rondzie zwanym Rondem.
Tlumek wystawił jakieś flagi i głośniki przy czym moje rozbawienie wzbudzili pocący się Adonisi w garniturach. Fryzurki jak nie przymierzając Poncyliusze i inne takie Migalskie, znaczy łysiejący hipisi flower ich kur...na power.
Następnie zwróciłem uwagę, że na Rondzie zwanym Rondem ustawiono zajebiscie wielką tablice z napisem - Rondo imienia Aleksandry Natalii Świat. No i koniec, bede teraz musiał chodzić inną drogą.
Najgorsze nas czeka bo o 14.30 ma tu dotrzec podobno jeden nielot Jarosław. Pomidorów juz w sklepie zabrakło więc smutek mi został. Ot, burmistrz kończy kadencje i pamiątkami zasrać po swojej formacji wieś postanowił. Co prawda żelaznego elektoratu nie widzę, bo młodszy co popiera tego nielota uciekł dawno za granice i stamtad pisze pełne zaru posty poparcia, a staremu za ciepło w czapeczkach z włóczki.
Przyjedzie postoi, pomlaska i pojedzie, a bajzel i smietnik zostawi. Oby go gołębie osrały.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Najwyższa pora iść do uśpienia, podyrdałem dzisiaj na termin sądowy, wszystkich zadziwiłem a siebie najbardziej, termin jest owszem na 30, ale lipca.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Po drugiej nocy spędzonej na deskach zauważam poprawę i poruszam się już mniej jak Igor, a bardziej jak Ministerstwo Głupich Kroków. Idzie ku lepszemu - jak mawiali starożytni Rzymianie na widok nadciągającej zagłady.
Widzący - a co zabrałeś ślepej pani przy okazji wizyty? Sam się zastanawiam czy lepszy miecz, czy waga? :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Najlepszy jest dobry zimny drink (Mojito ?) w upalne popołudnie. I dziewczyny w sukienkach...
Widzący ---> każdemu się mogło zdarzyć ;)
Des ---> wrzuć siakieś foto z remontu :)

Deser [ neurodeser ]
Kanon - siakieś foto instalacji elektrycznych robiłem, żeby je potem ewentualnie odnaleźć. Jak zdołam popołudniem odkopać aparat i lapsa w gruzowisku lub manelach ustawionych na balkonie to wrzuce :)
Mamy powoli dość tego remontu, a do końca jeszcze troche zostało... nawet piesa śmierdzi już "zakurzonym psem" i trzeba ją bedzie wyprać. Klepnięce po karku wznosi tumany pyłu.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cóż więcej...

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Uff, mam nadzieję, że życzenia szczęśliwego nowego roku fiskalnego się spełnią i nie popełnię rano jakiegoś rytualnego samobójstwa.
Padam na nos, zatem z niskim pokłonem życzę dobrej nocy.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Pogódka przyjemna, dość ciepło jak dla starego smoka choć nie gorąco. Wakacje się zaczęły, dutki narastającym strumieniem wpływają do miasteczka, czas będzie wynieść się gdzieś na wodę. Albo wzorem bohaterów, na Deser zabrać się za kontynuację nieustającego remontu.
Hmmmmm.... co tu wybrać?

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Potwierdzam, że jest ciepło, a wczoraj wieczorkiem to nawet trzy minuty kropiło. Aparatu w bałaganie nie znalazłem więc zdjęć apokalipsy nie będzie ale co się odwlecze to nie odleci.
Jeszcze tylko jutro!!! Idę na urlop sobie... będę pracować w domu :D
Njusik obowiązkowy
„Mężczyźni są zobowiązani do zapuszczenia brody i pielęgnowania swoich wąsów, a każdy, kto tego zaniedba, będzie musiał ponieść surowe konsekwencje” – oświadczył dziennikarzom Moalim Hashi Mohamed Farah.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jak dobrze pójdzie to dzis zasiądziemy do HORROR W ARKHAM :)
Na dworze straszna parówa.....................

Widzący [ Legend ]
Obowiązkowy njusik wygląda tak:
"Jeżeli uważasz że jakiś wątek jest (do wyboru) głupi, prowokacyjny, bez sensu, niegramatyczny, nieortograficzny, niekulturalny itd. Nie dopisuj się do niego gdyż poniesiesz takie same konsekwencje (słowo konsekwencje oznacza karę) jak jego autor." - napisał Soulcatcher

Deser [ neurodeser ]
Trzymam nerwy na wodzy...
trzymam nerwy na wodzy...
trzymam wodza za nerwy...
Piątek... ale żeby tak od rana tracić cierpliwość?
Joł!

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des nie dygaj, co tam dwa tygodnie przerwy w remoncie przy takim chińskim murze ;)

Seledynowy [ Piotrasq ]
Zalogowałem się na swoim starym koncie. Mam tam prawie 25 tysięcy postów.
A na tym nieco ponad tysiąc. Ja to wyszło ? :O

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ilość przeszła w jakość... ;>

Deser [ neurodeser ]
Dobrze, że nie przeszła w wiertło, które podobno mi zaginęło ;)
Chmurek całe stadko defiluje po nieboskłonie proszę Smoków. Wygląda nawet na to, że moze popadywać, a ja nagromadzone skarby trzymam na balkonie...
Politik, politik - who's that king?
Edyciak:
Kanon - zapomniałem zapytać jak tam poszło z Horrorem w Arkham? :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wieczór. W odróżnieniu od Kanona, nie widziałem na dworze żadnego parówy. W telewizji owszem.
Natomiast jest gorąco, duszno, ale nie porno.
Odpoczywam do niedzierli w mateczniku, co oznacza, że śpię w dzień, a wieczorem budzą mnie i usiłują wysłać po niecierpiące zwłok zakupy. Albo piorę. Coś, nie kogoś. Na podwórku postawili mi lokomotywę (też parówą) i usiłują wmawiać, że to pomnik.
Dwa razy szalałęm baj najt i najmilej wspominam tę chwile, gdy o trzeciej w nocy, w centrum miasta, znalazłem otwartą całą dobę knajpę "Przedwojenną", gdzie bez szemrania podawali piwo i zakąski, a potem wyprosili towarzystwo za chóralne śpiewy, by nie stracić koncesji. Skończyło się to przemiłym ogródkowaniem w towarzystwie Greka, Tatara oraz trzech studentów dziennikarstwa, którzy przez dobra godzinę wmawiali mi, że na pewno pracuję jako prezenter radiowy, czy tez inna osoba zarabiająca na życie własnym głosem. Uśmiałem się.
Uf. <otarł pot z czoła i okolic>

Seledynowy [ Piotrasq ]
Kanon ---> bujaj.... :P
Seledynowy [ Piotrasq ]
Ragga ragga...
Lubie ten stan...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tak się gra raggarrrrrap
(Tyko skąd wiadomo o czym marzą ochroniarze? Do tej pory sądziłem, że o elektrycznych owcach)
To jest Poliak Jarek!
Ahahahahahahaaa! Na koń, na koń, na koń!
Wschodni sposób spożywania pić od rana nie zabrania,
piją wszyscy, starzy, młodzi, nic nikogo nie obchodzi.
Trzeba wlać, trzeba wlać, nie ma sensu tak tu stać.
Ty pobierasz, ja pobieram, super ekstra atmosfera.
Patrzę w prawo, patrzę w lewo, piwo, wino, wódka, piwo
zegar tyka, czas umyka, biorę następnego łyka.
Ta balanga się rozkręca, tylko alkoholu więcej,
trzeba wysłać do nocnego, zbieraj pieniądz mój kolego.
Pogadajmy o historii: Kto i jaki błąd popełnił?
Kto nas zdradził, kto oszukał? Komu zabijemy wnuka?
Kto jest Żyd, a kto jest Polak? Czyja firma Coca-Cola?
I z szabelka jak ułani w sukurs Jasnogórskiej Pani.
Zajedziemy skwerek w parku obok blaszanego barku
zdobędziemy nowe ziemie wielka siła tutaj drzemie.
Jak się zbudzi, wbije klina to nie naszych dziadów wina
Polak pije, Polak kocha jak nie pijesz to wynocha!
Tak się pije, tu na Wschodzie.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Skutek całonocnej impry:

Seledynowy [ Piotrasq ]
Argentyna pojechała... rwaaaaaaa...!

Deser [ neurodeser ]
Germańscy najeźdzcy, pamiętajcie Grunwald... i oddajcie Miśnię :)
Pilsner plus industrial plus Bob :) Zagrzybiasty zespolik ->

TrzyKawki [ smok trojański ]
Urugwaj został.

Deser [ neurodeser ]
I wygra :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Strasznie łupią. Wolę Ninów :-)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Jak na niedzielę to spory ruch...

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki.
A... To jednak oglądacie Mundial... Nie z przekory ale z przekonaniem kibicuję Niemcom.
To zadziwiajace ale jest to jedyna dyscyplina, kategoria, sfera działania kiedy jestem za nimi.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Ja oglądam bo babki w domu oglądają :) a mnie się dobrze do tego popija piwo i pogryza orzeszki. A co do germańskich zaborców, którym z germańskości pozostali tylko koledzy z piątej kolumny, to czekam z utęsknieniem kiedy odpadną :) Na sam widok tej drużyny rozwijają mi się chorągwie spod Cedyni, Psiego Pola i Grunwaldu :D
A omijając żarty to taką samą atencją uwielbiam symulanctwo makaronów i rodowitych francuskich galów :)
Ciekawe czy doczekam, że przestaną się wygłupiać z tymi obywatlstwami, bo od dawna to nie są reprezentacje narodowe... no chyba, że wielonarodowe.
Aaaaa, no i sędzia kalosz! Paragwaj oszukał, a mógł być "kolorowy odlot na Paragwaj" :)
Howgh!

Gilmar [ Easy Rider ]
Deser ----> Historia obywatelstw ma długą tradycję, nie doczekasz się... Juz w latach 50 taki słynny piłkarz Alfredo Di Stefano, urodzony w Argentynie grał w reprezentacjach Kolumbii, Argentyny i Hiszpanii. A dzis, przeciez nawet w Polsce co drugi to europejczyk... :-)
A co do reprezentacji Francji to przeciez sami rodowici paryzanie, tylko mocno opaleni. :-)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Joł joł :-)
Ja oglądam bo babki w domu oglądają
Z tym moim oglądaniem, to podobnie, leci w większym pokoju, to czasem zerknę. Albo nie uda mi się pominąć wzrokiem jakiejś informacji na onecie :-D
A tak w ogóle, to swiat się zmienia <stwierdził niebanalnie>. Siedząc ostatnio w mojej ulubionej knajpie w mateczniku, skonstatowałem, że laski gadają głównie o futbolu, a chłopaki o filozofii i sztuce. Uśmiałem się jak norka.
Co do "opalonych" kopaczy piłki zaś, to już cztery lata temu uśmiałem się, jak to rodowity Włoch powiedział pewnemu Francuzowi arabskiego pochodzenia coś o czarnuchach, będąc od niego o jakieś dwa tony ciemniejszym. Że o typowo holenderskiej urodzie niejakiego Gullita nie wspomnę. :-D
Ech, czas wybierać się znów na wygnanie do pracy. A upał : >
Gilmar [ Easy Rider ]
Nie, nie. Marco Materazii to rodowity Włoch i jezeli był ciemniejszy to przez solarium, albo Zizu umikał słońca. Konflikt wywołały podobno słowa Materazziego dotyczące nie tyle rasy i barwy skóry a korzeni terrorystycznych Zidanea i niepochlebne zdanie o jego mamusi.
Tak czy inaczej obalenie chłopa 193 cm wzrostu i wadze 93 kg jednym ciosem z "grzywki" to duze osiagnięcie.
Do Gullita nic nie mam ale inny Holender, niejaki Rijkaard ( bardzo ciemny) dwukrotnie z premedytacja, w odstępie kilku minut plunął w twarz Rudiego Vollera. Sędzia nie chciał byc posądzony o rasizm i obu wyrzucił z boiska.
Wybryk Rijkaarda na długo zapadł w moja pamięc jako wyjątkowo paskudne zachowanie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
No to czas. Wyruszam na wygnanie. Do poczytania wieczorem, Smoki.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Ze swoistą dumą mogę stwierdzić, że udało mi się w trakcie tej kopanej imprezy nie zobaczyć sumarycznie więcej, niż 5 minut meczu. Piłka nudziła mnie od zawsze, zdecydowanie zalicza się u mnie do grupy sportów, które się uprawia, nie ogląda.
Z lokalu wyborczego:
- Dzień dobry, mogę dostać kartę do głosowania?
Koleś wyglądał na pełnoletniego od ładnych paru wiosen, ale niewątpliwie to była jego pierwsza pielgrzymka do urny. Po otrzymaniu karty rozejrzał się wokół nieprzytomnym wzrokiem i poprosił jeszcze o długopis.
No nic, pierwsze koty za płoty :)

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Ojoj, no to stało się :) Witajcie Smoczaki jak za dawnych lat ;P

Gilmar [ Easy Rider ]
Jak Feniks z popiołów, jak Feniks...

Piotrasq [ Legend ]
Cze.
Szkoda, że zaczynam na smutno na starym nicku, ale wyniki wyborów wcale mnie nie cieszą. Przykro mi, że tylu ludzi znowu dało się otumanić Kaczyńskiemu i spółce. Nie nastraja mnie to optymistycznie przed wyborami parlamentarnymi. A nawet przeraża.
Tak łatwo zapominamy, co było złe.
Ech... idę się upić.

Piotrasq [ Legend ]
Ale to mnie rozwaliło. Cytuję:
Jest szansa, że pierwsza dama nie będzie robić do kuwety.

Piotrasq [ Legend ]
A tak w ogóle to kocham was :)
Po paru piwach...

Deser [ neurodeser ]
Ja też po paru piwach i do tego na urlopie :)
Miło widzieć przywrócone nicki, a gdyby ich jeszcze przybyło to już zarąbiście :)
Z innej beczki... ktos ze Smoków posiada starą gierkę Left 4 Dead? Własnie sobie pogrywam i przyznam, że chętnie pogram we cztery osoby :) W ramach zachęty dodam iż kosztuje aktualnie grosze i do tego strzelanie do zombiaków wciąga. Komunikacja głosowa i pisana działa, poszaleć można, a już po prau piwach... ho, ho. A po inszych używkach to całkiem szał. Grałem do 4 rano dzisiaj i tylko jednego mi brak... druzyn,y bo tym z łapanki to chyba byłem kulą u nogi w moim stanie :) Dwa tytuły jednak sobie nabiłem.

TrzyKawki [ smok trojański ]
W ekspresie IC w moim wagonie nie działała klimatyzacja i było goręcej niż na zewnątrz. Po dwóch godzinach, żeby się całkiem nie ugotować, przeniosłem się na korytarz innego wagonu. Usiąść nie było gdzie, bo pociąg miał nadkomplet (ciekawe, w pociągu objętym całkowitą rezerwacją miejsc). W toaletach nie, że było brudno - śmierdziało, jakby tam nikt od miesiąca ze szczotką nie wszedł. Na dodatek ten superekspres zanotował spóźnienie. Szkoda, że tylko cena biletu zachowuje wysoki poziom...
Jak już przyjechałem i obniżyłem temperaturę ciała do normalnej, to zagotowałem się ponownie, bo ludziska wolą Kaczora od Bronka. Pozostały na stancji alkohol wyszedł po dwóch drinkach.
Mać.
(doszedłem do wniosku, że teraz przynajmniej mój ulubieniec szczerze może obiecać, że gdy on bedzie prezydentem, to jego brat nie zostanie premierem)

piokos [ 147 ]
stąd mnie ostatnio wywalali to i tu wracam :)
CZEŚĆ.
Lechu!!!

Deser [ neurodeser ]
Nie ma co się defenestrować :) Wyniki to się zmienią do rana pięć razy, a nie od dzisiaj wiadomo, że rzeczone IC to Tania Kolej i nawet Regionalna... a w TGV kradną, czego doswiadczyłem. Rano wstanie słonko i będzie zajebiście :) a może nawet Lechu i rothon zajrzą?
edit: O! czesć piokos! :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
6 psiokos!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Odwyrtnęło się? No to zdrówko!

legrooch [ MPO Squad Member ]
Dobrze widzieć stare ryłka na forum ponowie w oryginale :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Podział na Polskę A i B jest trwały jak skała, żadne kombinacje nie mogą tego przełamać.
Cóż, chyba jednak konieczna będzie akcja przesiedleńcza i kolonizacja tych dzikich terytoriów.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Prezes PiS apelował, by pamiętać o tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, bo "z ich tragicznej, męczeńskiej śmierci wyrósł ten ruch, który doprowadził do dzisiejszego wyniku".
Noż ja nie mogę, w którym miejscu ta śmierć była męczeńska? Rosjanie ich na pale chcieli nabić, ale z braku laku wrzucili na drzewa, że a nuż któryś sam trafi? Jełop, ale i demagog.
Jak się kładłam, to wychodził na prowadzenie, źle mi się spało, ale na szczęście poranne wyniki mnie uspokoiły...
Tak w ogóle: cześć Piotrasq, cześć piokos, cześć reszta :)

Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Hehe, w pracy z rozpędu się źle zalogowałam, już naprawiam :)

Widzący [ Legend ]
Napewno ich zaszczuł a następnie na śmierć zamęczył plugawy reżim platformerski.
Szczęśliwie mam w ...., no tam właśnie mam całą politykę na czele z kaczokracją i kruchtą.
Jacht czeka na Jezioraku, na piwo z wódeczką mnie stać, rejs po Nilu na koniec września opłacony, autko już umówione w warsztacie do większej reanimacji, kobieta zdrowa i życiem nie sterana, dziecko leniwe. Krótko mówiąc mam tych zaściankowych superpolaków tam gdzie ich mam, w regiony zakaczone jechać się nie wybieram, więc moje dutki zostaną tam gdzie głosowano za spokojem.

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Szczególnie witam duchy z przeszłości. Oby duch starej karczmy również powrócił...

Widzący [ Legend ]
Gilmaru -> to nie zależy od ksywki, może w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Na mnie nie patrzcie...

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Będąc na urlopie, gospodarskim okiem rozejrzałem się po domostwie i wyszło mi, że mam w cholerę roboty. Buło kuna nie patrzeć!
Grałem do czwartej rano ubijając ponad 236 sztuk pisowskich zombie :) Teraz wyjaśniła się tajemnica wygranej o poranku :D
Ide robić poręcze przy schodach :)

Widzący [ Legend ]
Gilmaru ->My za to mamy ogromne osiągnięcia w branży glinianych kogutków, w świątkach jesteśmy światowym gigantem.

Gilmar [ Easy Rider ]
Widzący ----> Nic się nie zmienia a ostatnia wizyta TV regionalnej z Olsztyna w sterowni pokazała, ze dyletanctwo i improwizacja króluje niepodzielnie. (wizyta nie zapowiedziana)
Chcieli ode mnie abym przez 5 minut opowiedział na czym polega praca i jak się steruje reaktorem. Zdziwiło mnie wielce, ze to ma byc program edukacyjny a autoryzacja nie wchodzi w grę, bo nie ma na to czasu. Odmówiłem. Poniewaz ich argumenty, ze powinienem dbac o dobre stosunki z massmediami nie przyniosły skutku, polecieli do dyrektora z zalami i pretensjami. Wyznaczony przez dyrektora - Kierownik Reaktora zgrzytając zębami spełnił żądania TV, ale jak tak ma wyglądać edukacja w temacie energetyki jądrowej to przynajmniej ja nie chcę brac w tym udziału.
To tak na wszelki wypadek jak byś zobaczył w TV jakis bzdurny program z Marii.

Widzący [ Legend ]
A mogłeś zostać gwiazdą grinpisa i ulubieńcem massmediów, powiedziałbyś że wystarczy nacisnąć taki czerwony przycisk i odkręcić dwa kraniki a wybuch byłby cztery razy większy jak w Czarnobylu. Skażenie stąd do Londynu i że sarkofagi na Wawelu by świeciły w nocy.
Nic nie łapiesz wiatru w żagle.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pierwsza masowo produkowana pływająca elektrownia jądrowa świata, "Akademik Łomonosow" została zwodowana w Petersburgu.
To "pierwsza", czy "masowo produkowana"? I czy plany stworzenia siedmiu takich urządzeń, to już "masowa produkcja"?
I może tak założę następną odsłonę?
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Gilmar, było się zgodzić i autorytatywnie twierdzić, że to najbezpieczniejsza energia jaką znasz, a potem porozwodzić się nad pięknem "błękitu Czerenkowa" :) Ciekawe, czy by chcieli to nakręcić w takiej formie :)
Kawku, przecież to bydlę ma taką masę, że niewątpliwie jest to produkcja masowa :D
Jak chcesz zakładaj, jak chcesz zdejmuj, mnie tam rybka.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Arkham Horror, to świetna zabawa, zasady skoplikowane, ale jak w każdej planszówce kilka rozgrywek spełnia rolę tutoriala i z gry na grę jest coraz lepiej. Gra ma klimat, który odpowiednio podkręcony może naprawdę wciągnąć. Mechanicznie to prawie taka Magia i Miecz, tyle że nieco bardziej rozbudowana. Najlepiej grać w układzie 3+1 , czyli trzech graczy i jeden MG, a tak MG ! , z uwagi na mnogość kart, żetonów akcji i interakcji taki MG bardzo przyśpiesza i uatrakcyjnia rozgrywkę. Pozwala też budować klimat Można też grać samemu przeciwko grze :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Fakt, Meg, nie pomyślałem o tym ^^
Zważywszy na przekroczenie magicznej liczby 300 postów w wątku założono
NOWĄ odsłonę: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10424663&N=1
(swoją drogą, odsłonę, to powinno się odsłaniać, a nie zakładać chyba?)