
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Koniec roku szkolnego. GF
Otóż, mam dość nietypowy problem:)
Jestem z dziewczyną od 6 miesięcy. Miłość kwitnie, jest bosko-sielsko i anielsko alle zbliża się koniec roku szkolnego. I teraz taki LoL, ponieważ obojgu nam na sobie bardzo zależy., a idziemy do innych szkół. Całkowicie innych (ona do dziennikarskiej, ja do Technikum Elektronicznego). Szkoły są w tym samym mieście, ale są od siebie bardzo oddalone. Od siebie mieszkamy jakieś 4km. W szkole widujemy się codziennie i nie ma problemu ze spotkaniem się. Poza tym 1 klasa to wyrobienie sobie opinii no i nauka, w 2.3.4 klasach wygląda to już bardziej Chilloutowo.
Szlag wszystko trafia ponieważ zaczyna się nowe otoczenie, Dla mnie nowe koleżanki, dla niej nowi koledzy. Związek na odległość nie ma większego sensu ponieważ ta akcja jest z góry skazana na niepowodzenie. Teraz widujemy się codziennie, od czasu do czasu do niej wpadam, siedzimy razem po lekcjach.
Pewnego dnia stwierdziliśmy że jeśli chcemy dobrze zacząć szkołę ponadgimnazjalną musimy ze sobą zerwać teraz- Szybko o sobie zapomnimy i będzie lżej.
Goovno z tego wyszło.
Dziewczyna chodziła struta przez cały czas, ja nie mogłem koło niej normalnie przejść korytarzem i po 4 dniach zaczęła się fala wyżaleń i przeprosin że przedwczesne zerwanie to jednak poroniony pomysł. Wróciliśmy do siebie.
I zaczyna się cała pionta. Co zrobić z tym fantem?
Wiem, że nie będę mógł normalnie bez niej funkcjonować- jestem tego pewien na 100%
Ona tak samo. Nie będziemy się w ogóle już widywać, a dalej coś do siebie czujemy. Tragedia, ale okej.
Tłumaczę to sobie, że to nie pierwsza i ostatnia moja miłość, ale trudno mi się pogodzić z faktem, że przez jedno zakończenie roku szkolnego będę miał tak ciężkie wakacje. WTF doing with this shit?
Zrobić przerwę na Technikum i na studiach zacząć od nowa? Dać sobie spokój i w Technikum rozglądać się za innymi laskami? Spróbować ciągnąć to przez 4 lata?
MindFuck.
Topic był na Bezsennej, ale tam towarzystwo trochę drętwe i mało ludzi tam zagląda.
P.S proszę bez komentarzy w stylu "renia Cię nie opuści", "tego kwiatu jest pół-światu" booo nie o to w tym chodzi.
Go?
Stra Moldas [ Futbolowy maniak ]
Spróbuj, jak nie wyjdzie - trudno. Zobaczysz po np. miesiącu - jak będzie źle, to samo się skończy...

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
związek na odległość
kobe47 [ essaywhuman ]
mieszkacie w odległości 4 km od siebie i ty nazywasz to związkiem na odległość? nigga please.
dacie radę, miałem podobną sytuację, ale bez głupot w stylu wcześniejszego zrywania, bo 'Szybko o sobie zapomnimy i będzie lżej' (lmao) i mam fajnie, nadal jesteśmy razem, od 3 lat już. ale przyznam, że trochę przez pierwszy miesiąc panikowałem :P
Lysack [ Przyjaciel ]
4km to możesz się z buta przejść w 40 minut.
ppaatt1 [ Trekker ]
A to tylko szkoła i dom istnieją? Matko, co Ty zrobisz potem jak pójdziesz do pracy. Będziesz szukał dziewczyny w miejscu pracy? :)

Azerko [ Alone in the wild ]
łoooo człowieku 4km to rzeczywiście związek na odległośc. Lepiej sobie odpusc bo to nie ma sensu...
ganek [ Pyrlandia Reprezentant ]
Co to jest 4 kilometry, przy takiej odległości nie ma przecież problemu z codziennym widywaniem się.

Aceofbase [ El Mariachi ]
zapewne jest to spowodowane ma pewna zdrowotna niedyspozycja i lekkim otumanieniem przeroznymi tabletkami, lekami, srodkami, substancjami psychotropowymi tudziez innymi syropami marki Stonka, takze z giewontu przepraszam ja tu za wykolejanie - ze tak dosadnie powiem - Twegoz watku ale w pierwszej chwili przeczytalem drugie zdanie Twego wywodziku jako:
'Jestem dziewczyną od 6 miesięcy'
i przez dobra minute wlepialem swe slepia w monitor czytajac tenze zaczatek wypowiedzi ponownie, i jeszcze raz i raz jeszcze, i dopierom po 7 czy 8 przesledzeniu zorientowal sie, iz wcale nie oswiadczasz wszem i wobec wszystkim, iz zmieniles w niedawnym czasie plec
Piotrek.K [ ... broken ... ]
4km?! Zwiazek na odleglosc?! Przeciez to nic...
Po pierwsze, zmiana otoczenia moze dobrze Wam zrobic: bedziecie mogli odpowiadac sobie o swoich doswiadczeniach i o tym co sie u Was dzieje.
Po drugie - ustalcie sobie termin kiedy zawsze bedziecie sie widywac (bez wzgledu na wszystko), np. kazdy czwartek o 20.
Po trzecie - 4km to tak duzo?! ...
Łyczek [ Legend ]
W Bezsenności jakoś nie chciałeś napisać nic o odległości 4 km ... Co to jest 4 km ? To żadna odległość.
rog1234 [ Gold Cobra ]
4 km i "odległość"? Kpisz?
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
A autobusy, tramwaje, pociągi i rowery wyparowały?

pooh_5 [ Czyste Rączki ]
To całe stwierdzenie o związku na odległość faktycznie komiczne.
I zaczyna się cała pionta. Co zrobić z tym fantem?
Jeśli dwoje ludzi się kocha i mieszkają 4 km od siebie, to jak to co mają robić? Pytasz poważnie? Do tego ten cały 'dobry start' w szkole średniej... myślisz że po powrocie do domu będziesz siedział nad książkami od 16 do 21 czy jak? :D

mineral [ Senator ]
8/10!
Co tam, dam 8, widzę, że się sporo osób złapało ;)
marszym [ Senator ]
4 km ? Człowieku ? O czym Ty, delikatnie mówiąc, chrzanisz ?
Ja poznałem swoją dziewczynę w pierwszej klasie liceum, jednak chodziliśmy do różnych szkół. Ja mieszkam w dużym mieście, na przedmieściach dokładnie, ona w małej miejscowości koło mojego miasta (lecz po jego przeciwnej stronie). Jak nie trudno się domyślić, Sherlocku, komunikacja miejska odpada, zostają busy i pks. Jednak jakoś nie przeszkodziło to nam poznać się bliżej, zaprzyjaźnić, czego efektem jest jak na razie 1,5 letni związek. Czasami widujemy się rzadziej niż raz w tygodniu, czasami 2-3 razy w tygodniu, różnie wypada. Teraz planujemy iść razem na studia. A Ty płaczesz z powodu 4km, no ludzie, dajcie spokój...
EDIT: Niezależnie od tego czy prowo czy nie, przyda Ci się jeśli zmądrzejesz/dojrzejesz by a) nie robić durnych wątków, b) będziesz poważnie i odpowiedzialnie traktował związki.

Connor_ [ Are you still there? ]
Taaa...słaby pomysł na prowokejszyn bo oklepany na tym forum w przeciągu ostatniego tygodnia już z 3 razy więc 3/10...
btw. 2.3.4 klasach wygląda to już bardziej Chilloutowo.
<----------------
Chyba cię człowieku grzyb szczypie...To 1 klasa jest czilałtowa...
Związek na odległość
fucking LOL

_MaZZeo [ Legend ]
Od siebie mieszkamy jakieś 4km. Związek na odległość nie ma większego sensu ponieważ ta akcja jest z góry skazana na niepowodzenie.
Poza tym 1 klasa to wyrobienie sobie opinii no i nauka.
Pewnego dnia stwierdziliśmy że jeśli chcemy dobrze zacząć szkołę ponadgimnazjalną musimy ze sobą zerwać teraz- Szybko o sobie zapomnimy i będzie lżej.
Wiem, że nie będę mógł normalnie bez niej funkcjonować- jestem tego pewien na 100%

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Dzięki!
W sumie sam na niektóre rzeczy bym nie wpadł.
"Po pierwsze, zmiana otoczenia moze dobrze Wam zrobic: bedziecie mogli odpowiadac sobie o swoich doswiadczeniach i o tym co sie u Was dzieje. "
"Po drugie - ustalcie sobie termin kiedy zawsze bedziecie sie widywac (bez wzgledu na wszystko), np. kazdy czwartek o 20. "
Pretty nice.
Dzięki jeszcze raz;)
[ed] Nie dziwię się reakcji niektórych osób. Jest to dopiero moja pierwsza bliższa przyjaźń, i zależy mi aby wyszła jak najlepiej.
A teraz znikaj.
HR@BIA [ czynmy dobro ]
Przede wszystkim 4 km to nie odległość ja do swojej całkowicie dla relaksu czasem rowerem 30 w jedna strone w górzystym terenie jadę :D Zrywanie "na jakiś czas" to debilizm TOTALNY. Jeśli się kocha to trzeba walczyć, jeśli ktoremus zaszumi w głowie ktos inny to lepiej skonczyc to niz udawac ze to cos wiecej niz gimnazjalna miłostka.
jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]
Związki na odległość są... hm... ciekawe dla tej strony, której nie zależy na uczuciach drugiej strony. Ale skoro piszesz, że wam obojgu na sobie zależy to to co innego. Przyzwyczaisz się do tego, że widujecie się co ileś tam - i wyjdzie wam to na dobre, potęsknicie - gdy osobno, poszelejecie - gdy razem :)
Cyber Rekin [ Sharkee ]
Tylko 4 kilometry?! Chyba cię powaliło, bo to jest gówno nie odległość. Po prostu spotykajcie się bo macie taką szansę, 4 kilosy to naprawdę nie dużo. Ja raz miałem taką sytuację że kochałem z wzajemnością jedną dziewczynę ale ona mieszkała niecałe 400 km ode mnie.

kubomił [ Legend ]
[22]

RoBhaal [ Konsul ]
[22] - Miłość w wieku 14 lat. Jak to poetycko brzmi.
Lukas172_Nomad_ [ Still Alive ]
Aceofbase -> Przecież napisał : "Jestem z dziewczyną od 6 miesięcy." ,a posta nie edytował więc LOL
związek na odległość
LOL2
4km to faktycznie odległość ;P
Nie chcę kolejnego bana :( [ Generaďż˝ ]
do Technikum Elektronicznego [...] Dla mnie nowe koleżanki
no way mate :)
Dokładniej 4km? proszę Cię, możecie chociażby się 'w mieście spotykać' od razu po lekcjach.
Poza tym, to nie miłość w tym wieku, ale to moje skromne zdanie

kefirek09 [ Senator ]
Przecież 4km, to nie jest dużo. Związek na odległość? Pamiętaj jest kilka niepisanych praw mężczyzn
1.Przy pisuarze nie patrzymy w bok,
2.Nigdy nie maczaj ugryzionego Chipsa w sosie,
3.Związek na odległość nie wypala,
4.Wybierając pisuar musimy zawsze stanąć o jeden klozet dalej niż osobnik obok,
itd. można by wymieniać i wymieniać....
Roland Deschain [ Gunslinger ]
Prowo?

Backside [ Senator ]
4km = związek na odległość!!
Tylko pamiętaj, że jak znajdziesz nową dziołchę w technikum, to pewnie będzie się musieli rozstać po 3 latach, bo pójdziecie najprawdopodobniej na inne kierunki studiów ;)

Mipari [ Senator ]
Codzienne widywanie się może tylko zaszkodzić związkowi. Za jakiś niedługi czas po prostu będziesz miał jej dość, niezależnie od tego jak bardzo lubisz ją teraz :) 4 km to nieduża odległość, a pójście do innych szkół to najlepsze co możecie zrobić. Widujcie się co kilka dni, w piątek czy sobotę wyskocz z nowymi znajomymi na piwo i wszystko się ułoży. Sam nigdy nie miałem dziewczyny bliżej niż 4 km i nigdy nie myślałem o tym jako o "związkach na odległość". Te kilka minut w autobusie chyba można wytrzymać dla ukochanej osoby.
zoloman [ Legend ]
Taa, dziewczyna w tej samej szkole to piękna sprawa. Spacery za rączkę po korytarzu, lizanka po kątach, nie wspominając już o lotnych komentarzach kumpli.

Emil22 [ Generaďż˝ ]
Ja raz miałem taką sytuację że kochałem z wzajemnością jedną dziewczynę ale ona mieszkała niecałe 400 km ode mnie.
Coś pięknego.

niezny_95 [ Airborne ]
rozumiem jakby było 40 km, a nie 4 km ;), a poza tym to po szkole nie możecie się spotykać ? Albo jak zależy ci w pierwszej klasie na nauce to przyjdź do niej i się z nią poucz albo coś w tym stylu...

NeroTFP [ Senator ]
Wskakujesz na rower/dojedziesz autobusem i jesteś. Takie rzadsze widywanie się tylko wam pomoże.

PitbullHans [ Legend ]
Od siebie mieszkamy jakieś 4km.
Wykup miesięczny PKP.

SzymEn [ Go Szpadyzor! ]
Brachu, odległość 4km to żaden związek na odległość, po prostu widujcie sie razem po szkole i będzie dobrze jeśli tak jak mówisz nie możecie bez siebie życ. :)

kubomił [ Legend ]
Na pewno to lepsze niż lizanie się na przerwach i winszowanie kumpli.
Be free [ just do it ]
rzuć w nią truskawką :)
Barthez x [ vel barth89 ]
Ja uważem, że jeśli się drugiej osobie ufa to bycie w 2 różnych szkołach jest nawet dla związku lepsze - o wiele.
A 4 km to związek na odległość? xD Trzymajcie mnie xD To faktyczne... trzeba się będzie przedzierać przez bagna i moczary i najlepiej przed wyjściem wziąć śpiwór i namiot na wszelki wypadek.

peterkarel [ DX ARMY ]
rzuć w nią truskawką :)
co ty , nie ma szans żeby na taką odległość cisnął truskawką
Lewy Krawiec(łoś) [ ! ]
Break up ze swoją GF i zostańcie BFF, bo long distance relationship to większości przypadków to okropny bullcrap.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Archelogog mode on.
Tylko problem w tym, że dziewczyna ma mamę, która najchętniej przywiązałaby ją do biurka i kazała 24h/dobę odrabiać lekcję.
Kurwa, dalej nie wiem. Jutro się jej dokładnie dopytam c'do mnie czuje :F

kefirek09 [ Senator ]
Ja pierdziele, mało to w Polsce dziewczyn? Jak Ci nie pasuje 4km, to zacznij przystawiać się do sąsiadki, będzie najbliżej.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Weź spadaj:F ^^
Kefirek- nie ogarniasz chyba co to jest wgl. Miłość :|
mefsybil [ Legend ]
Właśnie sprawdziłem w Google Maps jaką odległość przebywam w jedną stronę do szkoły na piechtę - 3,7km! I to w pół godziny jakieś. A ty przecież możesz sobie w coś wsiąść. Dobra.
Tylko problem w tym, że dziewczyna ma mamę, która najchętniej przywiązałaby ją do biurka i kazała 24h/dobę odrabiać lekcję.
Nawet z zajebistymi ocenami itd.? Są dwa wyjścia - skutecznie i nie. Nieskuteczne to rozmowa z matką, skuteczne - BUNT!!!

dresX94 [ Happy Bóbr ]
Ale rozkminy:P Człowieku daj sobie z nią spokój, zauroczenie minie prędzej czy później.
P.S. [22] mnie rozwaliło :D Miłość w wieku 14 lat :P

mefsybil [ Legend ]
Chyba żartujesz, że jeśli są razem od 6 miesięcy a pewnie znali się dużo wcześniej, to jest to zauroczenie?

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
^^ Nawet z indeksami na uczelnie.
Trochę lipa, bo bardzo się do niej przywiązałem. I ciężko mi jest pomyśleć że z dnia na dzień będę musiał ten temat zakończyć.
Wiem, że czas leczy rany. Widać to na każdym kroku, ale wydaje mi się, że jest to za bardzo błahy powód żeby to kończyć :/
[47] Dokładnie jestem z nią od początku gimanzjum(wyjazd do Włoch, na wycieczce się poznaliśmy) Teraz ona jedzie do Włoch I jest duże prawdopodobieństwo że jej nie będzie całe wakacje w Polsce.
eh.
dresX94 [ Happy Bóbr ]
mef to co niby? Wielka i "ta jedyna" miłość :P Sory ale znam sporo przypadków "tej jedynej/tego jedynego" i zawsze jest to co najwyżej zauroczenie a niektóre trwają i dłużej niż 3 lata
mefsybil [ Legend ]
Ale po co to w ogóle komentować, skoro nie jestesmy na miejscu gościa? W takiej sytuacji zawsze łatwo się mówi.
I co, ona w ogóle nie może wychodzić z domu?! Wcale?! Co za żenada. Mówię ci, niech pogada z matką, innej opcji nie ma raczej. Albo z ojcem, chociaż z nimi to różnie bywa i albo pomogą, albo będzie jeszcze gorzej.
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Widzę że Mef ogarnia całość tej Hooynej sytuacji.
Od 3 lat coś do siebie czujemy, nie pamiętam żebym dogadywał się lepiej z żadną inną dziewczyną.
Trochę głupio stracić najlepszą przyjaciółkę/dziewczynę przez tek marny powód.
Ed^^ Może, kiedy będzie trzeba wziąć lekcje, pójść po bułki do sklepu albo raz na rok w czasie ferii zimowych spotkać się ze mną. To ją łamie. Brak kontaktu ze mną.

kubomił [ Legend ]
Pozostało jedno - rebellion.
Deton [ klein Zwerg ]
Jak wróci i oboje będziecie jeszcze coś czuli do siebie to śmiało.
4 km to żadna odległość, 15 min rowerkiem :D
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Wiem że żadna. Teraz do niej jeżdżę 2-3 razy w tyg. i zajmuje mi to 13-16min.
Ona też to rozumie, tylko twierdzi(nie wiem czy ona, czy mama jej to wpoiła) że w liceum czekają tylko książki książki i jeszcze raz nauka. Trochę to dziwne.

Rod [ Niereformowalny Sceptyk ]
Ale masz problemy. Wielu chciałoby takie mieć.
Deton [ klein Zwerg ]
Moja mama mówi dokładnie to samo.
Zapisze mnie na korki, konkursy, olimpiady i uj wie co jeszcze :D
Rzecz w tym, ze nie należy brać tego aż tak poważnie, choć to zależy gdzie
dziewczyna chce iść na studia, bo do niektórych to faktycznie trzeba się przed
maturą przyłożyć ;)
KoSmIt [ Like No Other ]
Mieszkam na Bemowie, a dziewczyna na Rembertowie. 2 przeciwległe końce Wawy, 22km, dojazd w jedną stronę autobusem+pociągiem to godzina. 2,5 roku razem jesteśmy, a Ty mówisz, że 4km to odległość nie do przeżycia?
Poza tym 4km autobusem to spokojnie 12-13 minut, a na rowerze max 20, więc gdzie Ty widzisz problem?
A i na pocieszenie w tym roku skończyliśmy Liceum - chodziliśmy do tej samej klasy. Jakoś teraz bardziej zaczynam doceniać każdą chwilę razem- jest po prostu bardziej tęskno i większa radość jak się uda znaleźć chwilę wolnego na spotkanie, bo pracujemy i widzimy się 2-3 razy na tydzień(wcześniej do siebie prawie codziennie jeździliśmy)
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Dobra. Ja też zamierzam iść na politechnikę ale nie uśmiecha mi się spędzić całego liceum/technikum przy książkach.
Jutro w sql z nią pogadam tak true. Bo dziewczyna chodzi i nie wie co z tym fantem zrobić. Chce być ze mną, ale przeraża ją fakt, że będziemy się mało widzieć.
A co do ludzi typu dresX94, Kefirek09 czy innych forumowych Trolli- współczuję, że nie znaleźliście sobie jeszcze osoby na której Wam bardzo zależy. Może dorośniecie, może nie- Dla mnie, takie rozstanie dużo znaczy. Za bardzo przywiązuję się do ludzi. Za bardzo...
kubomił [ Legend ]
Inteligentna, ładna (?). Stary, wsiadaj na rower i zapierdzielaj :)
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Ja myślę jedno ,że RENIA CIĘ NIE OPUŚCI
rog1234 [ Gold Cobra ]
Powiem ci to tak - dałbym bardzo, bardzo wiele, żeby mieć taki "problem" ze swoją dziewczyną. Was dzielą 4 kilometry, mnie od mojej dzieli odległość od Katowic do Grantham (Anglia). Dałbym wszystko, żeby móc ją choć raz na miesiąc zobaczyć. Nie masz problemu, tylko tworzysz go tam, gdzie można sobie poradzić, jakoś, z każdym utrudnieniem. Jeżeli są chęci i jest uczucie, to się uda. Jak go nie ma (nie chcę tu nic sugerować, no ale jednak), to każda okazja żeby się o tym dowiedzieć jest dobra.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
kubomił- Jeszcze się pytasz:]
gandalf2007- Przeczytaj dokładnie pierwszy post. Wiedziałem, że trafi się taki idiota, wiedziałem, no po prostu wiedziałem.
KoSmIt- Dojazd nie stanowi problemu. Tutaj zaczynają grać stereotypy. Liceum-Nauka nauka nauka nauka. Bez czasu na luz, spotkania- a w tym okresie czasu to jest położone na jednym szczeblu z nauką.
Człowiek nie jest w stanie żyć samymi książkami. Potrzebuje tego czegoś, co ma druga osoba, a jej mama chyba raczej tego nie rozumie, albo nie chce się z tym pogodzić.
rog1234-Też mi się wydaje, że ta sytuacja to tylko taki przejściowy dis. Jeśli się uda, to będę strasznie szczęśliwy. Okropnie szczęśliwy.

mefsybil [ Legend ]
rog1234 --> Jest na stałe w Anglii czy na jakiś długi okres?
Majkel --> No, pogadaj. Zawsze mógłbyś spotykać się z nią 1-2 dni w tygodniu, ale chyba nie wytrzymałbyś tak przez 3 czy 4 lata?
rog1234 [ Gold Cobra ]
mefsybil
Ciężko przy jej rodzicach powiedzieć, bo to jeszcze te lata, gdy się jest od nich uzależnionym. Przez lata mieszkała w Polsce, potem jej rodzice po prostu się wyprowadzili. Miałem okazję spędzić trochę czasu z jej rodzicami i w Polsce, i w Anglii, i... ta wyspa źle na nich działa, są tam potwornie wredni, nieznośni, niekomunikatywni, po prostu straszne dupki, i chyba to wiedzą. Planują powrót, ale jakoś im to nie idzie, do tego... chyba rozwód im po drodze wyskoczy, ogólnie jest nieciekawie.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Jeśli żadnemu z nas w tym czasie nic nowego/ nikt nowy nie zakręci w głowie, to na dzień dzisiejszy z ręką na sercu jestem w stanie stwierdzić, że 4 lata minął szybko i miło.
Dzięki za fajne i pomysłowe odpowiedzi. Naprawdę. Trochę byłem skołowany na początku ale po poradach trochę mi się to wszystko rozjaśniło;)
[64] No to bez kitu kaszana. Ja o tyle mam ciężko że jest to moja pierwsza dziewczyna iii to jeszcze taka fajna;):P

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Brrrrrr...
Dzisiaj była trochę taka poważniejsza rozmowa Iiiiiiiiiiiiiiiiiiii wynika z tego, że będziemy ze sobą.
Narazie jestem cholernie szczęśliwy! Jeśli w trakcie wakacji się nam uda spotkać, i przez pierwsze 3 miesiące szkoły nic się nie zmieni. To będę Wam wdzięczny na zawsze:)
Wątek odświeżę jakoś w październiku. O ile o nim nie zapomnę. Iiii streszczę jak to z nami jest.

mefsybil [ Legend ]
Ale jak, nie będzie siedzenia przy książkach całymi dniami i nocami?
To fajnie, gratuluję i najlepszego ;))))

kubomił [ Legend ]
Powodzenia życzę i zdaj koniecznie relację w październiku.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Dobra, Np brah's.
Dzięki jeszcze raz.
A co do książek. Mamy wymienić się planami lekcji i jak będziemy się mogli spotkać. Po prostu sprawy organizacyjne na pierwszym miejscu. Co sobotę i niedzielę będę do niej wpadał i będziemy gadać co się ciekawego u nas działo(każdemu z osobna).
Wspólne chodzenie na imprezy, domówki, sylwester, kino. Jej mama mnie lubi, więc chyba zrozumie że bardzo mi na niej zależy:)
_D_R_A_G_O_N_ [ Legend ]
do Technikum Elektronicznego [...] Dla mnie nowe koleżanki
no way mate :)
Właśnie miałem o tym napisać. Nie ma szans na koleżanki... W klasie bynajmniej.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
To jest dla mnie oczywiste DRAGON.
Poza tym, jeśli już się znajdzie dziewczyna, to ciężko ją będzie odróżnić od chłopaka:P
To Ty myślałeś, że będę kręcił z dziewczynami z elektronika?! Pojebao xD?!
Spoko, narazie mam trochę luzu. Oceny poprawione. Hooy, czekać do września.
Chyba że wiatry poniosą mnie do L.O (mat-fiz-inf)... też będzie ciężko z dziewczynami xD
Ale na to jeszcze czas- przede mną WAKACJE! ]:>

Coy2K [ Veteran ]
przynajmniej nie musisz pokonywać jej 7 eks

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Taaaaaaa:PP
O ile wgl. ma eks:)

Wiil.i.aM [ P! ]
4km
Moja mieszka dokładnie 12 km od mojego domu, a nie mam problemu ze spotykaniem się:)
Ale wszystko jedno - powodzenia i szczęścia życzę! :)

szymon_majewski [ Legend ]
4 km to akurat nie jest odleglosc, ja dojezdzalem wiekszy kawal drogi i bylo ok.
Warto to dalej ciagnac. Skoro sie tak bardzo kochacie to umawiajcie sie w jakims miejscu po lekcjach i spotykajcie sie. Gwarantuje ze bedzie wam dobrze.
A co do wakacji to dlaczego nie zaprosisz jej i nie wyjedziecie gdzies na tydzien ?

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Ponieważ dziewczyna od dawna już się umówiła z ciocią która mieszka na Elbie, że przyjedzie do niej na całe wakacje.
Jeszcze nie ma 100% pewności, że wyjazd wypali. Ja wybieram się na Słowację z kumplami, Potem z bratem i jego ziomkami z roku w góry, I na kilka dni nad zalew.
Ogóle wakacje mam zapchane, ponieważ wiem, że nie będzie opcji spotkania się z nią podczas tej przerwy.
Jeśli jej wyjazd nie wypali- moje plany się zmienią. Diametralnie. Postaram się z nią spędzić jeszcze więcej czasu i rozkochać ją w sobie bardziej- o ile się da;)

Coy2K [ Veteran ]
zabawne :)
po niej nie widać, żeby specjalnie dla Ciebie zmieniała swoje plany by z Tobą dłużej pobyć...a Ty dla dziewuchy jesteś w stanie rzucić wszystko...a nuż Ci się jakiś ochłap dostanie :)
_MaZZeo [ Legend ]
Coy2K --> bo to jest miłość, nie rozumiesz tego?!

Shoggoth [ Stairway to Heaven ]
[79]

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
[77][78] Pewnie dlatego, że jest to moja pierwsza dziewczyna. No i mam ten problem, za bardzo się przywiązuję do ludzi.
No i obiecałem że zaspoiluję:

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Miłośc nie istnieje,
twoja dziewczyna zostawiła cię bo już przestały działać odpowiednie hormony, teraz jej organizm szuka sobie następnego potencjalnego dawcy nasienia.

Dycu [ zbanowany QQuel ]
Miłośc nie istnieje
I tu się mylisz : )

dresX94 [ Happy Bóbr ]
Miłośc nie istnieje
Nom, tak samo jak smutek, złość, zazdrość itd.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
Istnieje. Przekonasz się, kiedy jakaś laska zamota Ci nieźle w głowie.;)
Zawiodła chemia. Coś się zaczyna, coś się kończy.
[81] Wiesz, ze mną nie miała tego problemu. Pod tym względem jestem zdrowy w 100%. Po prostu, zmęczenie materiału.
Teraz niezły shit, bo laska chce ze mną pogadać na gg. Jak ze starym dobrym znajomym. Przejechałbym się na jej emocjach, ale mi się nie chce xD No i nie jestem aż tak zepsuty;)