GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery

13.05.2010
21:37
[1]

mannan [ Legend ]

LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery

Opis serialu:
Serial "Zagubieni" opowiada o rozbitkach, którzy w wyniku katastrofy samolotu rejsowego, lotu 815, znaleźli się na tropikalnej, bezludnej wyspie. Skazani na siebie, bez cienia szansy na pomoc muszą przeżyć w miejscu, które stało się ich przymusowym, nowym domem. Codziennie stają twarzą w twarz z niebezpieczeństwem, znajdują się w ekstremalnych sytuacjach i warunkach. Odkrywają również, że wyspa, na której rozbił się ich samolot, kryje w sobie wiele sekretów...

Obsada:
Matthew Fox jako Dr. Jack Shephard
Evangeline Lilly jako Katherine "Kate" Austen
Emilie de Ravin jako Claire Littleton
Dominic Monaghan jako Charlie Pace
Terry O''Quinn jako John Locke
Naveen Andrews jako Sayid Jarrah
Josh Holloway jako James "Sawyer" Ford
Jorge Garcia jako Hugo "Hurley" Reyes
Elizabeth Mitchell jako Juliet Burke
Michael Emerson jako Benjamin Linus
Daniel Dae Kim jako Jin-Soo Kwon
Yoon-jin Kim jako Sun Kwon
Jeremy Davies jako Daniel Faraday
Ken Leung jako Miles Straume
Jeff Fahey jako Frank Lapidus
Harold Perrineau jako Michael Dawson
Malcolm David Kelley jako Walter ''Walt'' Lloyd
Adewale Akinnuoye-Agbaje jako Mr. Eko

Zagraniczne strony serialu



Adresy polskich stron o Lost:







No i nasza ukochana LOSTpedia:


Z tych stron pobierzecie wszystkie odcinki (nie z torrentów):



Zapraszamy do dyskusji i dzielenia się wrażeniami!

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10062363

13.05.2010
21:37
[2]

mannan [ Legend ]

1. Dlaczego po katastrofie Jack budzi się w dżungli tylko z lekkimi draśnięciami ?
2 Czym tak naprawdę jest Czarny Dym/Potwór ?
3 Co oznaczają słupy czarnego dymu i kto je rozpala ?
4 Kim są Adam i Ewa oraz jak znaleźli się martwi w jaskini ?
5 Czym są Szepty ?
6 Jakie znaczenie dla genezy serialu ma wróżbita Richard Malkin ?
7 Dlaczego Walt jest ,,specjalny" i skąd wynikają jego zdolności ?
8 Co oznaczają liczby 4 8 15 16 23 42 i dlaczego to właśnie one był wybrane jako numer seryjny używany przez Inicjatywę Dharmę ?
9 W jaki sposób ,,Czarna Skała" znalazła się po środku Wyspy ?
10 Dlaczego Potwór chcial wciągnąć Johna Locke'a pod ziemię ?
11 Jak Walt objawił się Shannon w drugim sezonie i Johnowi w trzecim i czy to był rzeczywiście on ?
12 Czym jest koń który objawił się Kate po zabójstwie ojca i na Wyspie ?
13 Dlaczego Potwór przybrał postać Yemiego w ,,23 Psalmie" i dlaczego zabił Eko ?
14 Czy Ben specjalnie dał się złapać w sieć Rousseau ?
15 Kiedy i w jakich okolicznościach Henry Gale i jego żona rozbili się na Wyspie ?
16 Dlaczego stacja Laska została opuszczona przez Innych ?
17 Kto i dlaczego zrzucił zapas żywności w odcinku ,,Lockdown" ?
18 Kto zabił Henry'ego Gale'a i jego żonę i ich pogrzebał ?
19 Czy Ben rzeczywiście nie wpisał Liczb do komputera w ,,Lockdown" ?
20 Jaki jest prawdziwy cel stacji ,,Perła" ?
21 Dlaczego nikt nie czytał zeszytów z ,,Perły" ?
22 Co tak naprawdę wydarzyło się gdy Desmond przekręcił kluczyk oprócz uwolnienia energii elektromagnetycznej ? Czy Wyspa stała się wtedy widoczna dla świata zewnętrznego ?
23 Skąd w jaskini niedźwiedzi polarnych wzięła się zabawkowa ciężarówka ( 3x03) ?
24 Dlaczego po impozji bunkra John, Eko i Desmond znaleźli się w dżungli ? Dlaczego Des był nagi a Locke stracił głos ?
25 Co się stało z ciałem Yemiego ?
26 Kto jest na liście Jacoba i czemu ona miała służyć ?
27 Skąd u Desmonda tajemnicze wizje z trzeciego sezonu, umiejętność przenoszenia się w czasie oraz prorokowania ? Czy ma to związek z przekręceniem kluczyka w Łabędziu ?
28 Skąd Eloise Hawking wiedziała, że Desmond rozbije się na Wyspie ?
29 Czy Cindy i dzieci przyłączyli się do Innych czy może byli nimi wcześniej, czy przeżyli do 6. sezonu i jakie były ich losy ?
30 Czy ktoś odczytał notatkę Claire przymocowaną do mewy w odcinku ,,Par Avion" ?
31 Dlaczego kobiety które zaszły w ciąże na Wyspie umierały ?
32 Czy Choroba naprawdę istnieje, jeśli tak na czym polega i co jest jej przyczyną ?
33 Co łączy Eloise Hawking i brata Campbella ?
34 Dlaczego pokój z ultrasonografem w stacji medycznej jest schowany ?
35 Czy w chatce mieszkał Wróg Jacoba ?
36 Dlaczego mieszkaniec chatki tak wściekł się gdy zobaczył światło latarki ?
37 Dlaczego chatkę otacza popiół wulkaniczny ?
38 Dlaczego człowiek w chatce powiedział do Locke'a ,,Pomóż mi" ?
39Czy Jacob kiedykolwiek zamieszkiwał chatkę ?
40Co się stało z pierwszą żoną Horacego Goodspeeda - Olivią ?
41 Co się stało z Annie ?
42 Jak Ben stał się liderem Innych ?
43 Czy Mikhail przeżył wybuch granatu pod wodą ?
44 Kto wzniósł Świątynię i jakie jest jej znaczenie ?
45 Kim jest muzyk który zaprogramował urządzenie w ,,Zwierciadle" ?

Na niektóre znamy już odpowiedź (np. na 2, 4, 5 czy 26)

Co do nowego odcinka:
Momentami nudny, mogli o wiele sprawniej tę historię poprowadzić

13.05.2010
21:43
[3]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

35 Czy w chatce mieszkał Wróg Jacoba ?
36 Dlaczego mieszkaniec chatki tak wściekł się gdy zobaczył światło latarki ?
37 Dlaczego chatkę otacza popiół wulkaniczny ?
38 Dlaczego człowiek w chatce powiedział do Locke'a ,,Pomóż mi" ?
39Czy Jacob kiedykolwiek zamieszkiwał chatkę ?

na te pytanie raczej tez mamy odpowiedź

13.05.2010
21:55
smile
[4]

Wiewiórk [ Legend ]

38 Dlaczego człowiek w chatce powiedział do Locke'a ,,Pomóż mi" ?
dlatego że ....

spoiler start
potrzebował jego ciała czy co?
spoiler stop

oglądam losta regularnie a praktycznie połowy waszych teorii nie ogarniam :P

14.05.2010
09:15
[5]

grattz [ Generaďż˝ ]

4 Kim są Adam i Ewa oraz jak znaleźli się martwi w jaskini ?

Zastępcza matka Jacoba i jego brat. Jakob ich tam zostawił/pochował.

2 Czym tak naprawdę jest Czarny Dym/Potwór ?
3 Co oznaczają słupy czarnego dymu i kto je rozpala ?


To brat Jakoba. Wszedł do jaskini i zamienił sie w dym a jego ciało umarło.

38 Dlaczego człowiek w chatce powiedział do Locke'a ,,Pomóż mi"


Jako człowiek martwy może mógł gadać tylko z nielicznymi ? Od Locke'a potrzebował ciała żeby uciec z wyspy.

14.05.2010
10:54
[6]

Azazell3 [ Żywy Trup ]


5 Czym są Szepty ?

To duchy zmarłych.

9 W jaki sposób ,,Czarna Skała" znalazła się po środku Wyspy ?

Po prostu podczas sztormu statek z mocną siłą uderzył w statuę i wyrzuciło go w głąb wyspy.

43 Czy Mikhail przeżył wybuch granatu pod wodą ?

Nie :)

14.05.2010
12:02
[7]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

O BTW ruska i murzynki. Wytłumaczy mi ktoś, czemu w 3 sezonie tak chętnie gineli? Ba, mało tego, nawet namawiała go do zabicia jej?

14.05.2010
16:05
[8]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Odcinek Jacoba byl fajny :) Lepszy nic Richarda XD

14.05.2010
16:23
[9]

HUtH [ pr0crastinator ]

9 W jaki sposób ,,Czarna Skała" znalazła się po środku Wyspy ?

Po prostu podczas sztormu statek z mocną siłą uderzył w statuę i wyrzuciło go w głąb wyspy.


Co było jednym z większych przegięć w całym Loście :) Wielka fala wyniosła statek na wysokość kilkudziesięciu metrów tak, żeby akurat trafił w Posąg wielokrotnie od statku większy, czego skutkiem było jego zniszczenie, bo w końcu drewno "bije" kamień... ło rany :P

15.05.2010
15:55
[10]

grattz [ Generaďż˝ ]

Może zmyła go fala (Tsunami :P ) a statek nawet go nie drasnął.

15.05.2010
23:28
smile
[11]

Taven [ Generaďż˝ ]

15.05.2010
23:34
smile
[12]

Damian1539 [ Legend ]

<- [11] Skąd to jest? To jakiś dodatek DVD czy jak? Chce więcej tego! :D

15.05.2010
23:59
[13]

Forgotten [ Konsul ]

oryginal:
z programu Jimmy Kimmel Live

16.05.2010
09:38
[14]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

Ta znakomite to jest:) Fajna reklama.

19.05.2010
11:21
[15]

Tomal_P [ Legend ]

Już są polskie napisy do 16 odcinka na napisy24.pl.

Lecę oglądać :)

19.05.2010
12:42
[16]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Przysięgam, że mógłbym jeszcze i 4 sezony oglądać, jeśli byłyby w takiej konwencji jak dzisiejszy odcinek. Autentycznie mam niedosyt i niepokój w brzuszku:)


Ciekaw jestem czy

spoiler start
Ben jednak jest fiutem, czy znowu jest to zagrywka z jego strony. Zakładam, że jednak jest postacią dobrą i dąży do zabicia Dymka. No a Widmore był tylko zemstą za alex.

Richard zginął? :(

POza tym, jeśli Jack jest nowym Jakobem, to reszta chyba nie jest już kandydatami i Dymek może ich spokojnie zadźgać, nie?

I BTW poprzedniego odcinka. Zostanie Jina z Sun i podwójna śmierć - najgłupsze co mogli zrobić. OCzywiście oboje nagle zapomnieli, że w domu maja dziecko i ktoś musi się nim zaopiekować? No cóż, może Kate to zrobi. W końcu ma wprawę w przywłaszczaniu dzieciaków. :]
spoiler stop

19.05.2010
13:03
[17]

Marcio [ Legend ]

spoiler start
Cały czas do momentu aż Jack powiedział, że on się tym zajmie miałem nadzieje, że to jednak nie będzie on bo to było zbyt przewidywalne :|
spoiler stop

19.05.2010
13:18
[18]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Jeszcze jedno

spoiler start
Dym mówi do Bena, pomóż mi to wyspa będzie Twoja. Kilka godzin później mówi, zamierzam zniszczyć wyspę. No kurwa, coś nie tak chyba, nie?
spoiler stop

19.05.2010
13:31
[19]

mannan [ Legend ]

A napisy do wersji .rmvb są gdzieś?

19.05.2010
13:35
[20]

Damian1539 [ Legend ]

NewGravedigger

spoiler start
Jak powiedział że wyspa będzie jego to od razu sobie przypomniałem scenę z pierwszych odcinków gdzie było widać że cała wyspa została zatopiona :P W końcu nie skłamał. Wyspa może być jego bo kto inny będzie chciał taką wyspę? :P
spoiler stop

19.05.2010
14:09
[21]

kurzew [ The Road Warrior ]

Mam rozumiec, ze odcinek daje rade.

19.05.2010
14:26
[22]

danco2000 [ Generaďż˝ ]

Ja dopiero zaczalem sciagac 16 odc, mam nadzieje, ze mnie nie zawiedzie ;)

A odnosnie:

1. Dlaczego po katastrofie Jack budzi się w dżungli tylko z lekkimi draśnięciami ?

spoiler start


Moze dlatego, ze musial przezyc ta katastrofe, aby byc drugom Jakobem i chronic wyspe ?


spoiler stop

19.05.2010
14:27
smile
[23]

s1ntex [ Senator ]

[22]

spoiler start

Tak, bo Ci co byli na plaży to umarli.
spoiler stop

19.05.2010
15:37
[24]

mannan [ Legend ]

Nic się prawie nie wyjaśniło.
Mnie najbardziej ciekawi

spoiler start
Co planuję Desmond
spoiler stop


NewGravedigger -->
spoiler start
teoretycznie Kate i reszta nie są już kandydatami więc Dymek może im zrobić co tylko zechcę.

Ciekawe co się stało z Richardem, zginął?

Ten odcinek utwierdził mnie w przekonaniu że Miles ma wszystko gdzieś :)
spoiler stop


Czekam na finałowy odcinek

19.05.2010
15:44
smile
[25]

kobe47 [ essaywhuman ]

Dymek może im zrobić co tylko zechcę.

to ty jesteś jakimś zwierzchnikiem jego, czy co?

19.05.2010
16:02
[26]

mannan [ Legend ]

kobe47 --> cokolwiek on zechce

Proszę:
Dymek może im zrobić co tylko będzie chciał

19.05.2010
16:04
[27]

kobe47 [ essaywhuman ]

głupiś jest, czy udajesz?

ja - zechcę
on - zechce

edit: no tak, edytuj sobie.

19.05.2010
19:28
[28]

HUtH [ pr0crastinator ]

kobe, lubisz się tak napinać, co nie?

Odcinek: liczyłem na więcej, brakuje mi widowiskowości, w końcu to ostatni sezon a tu tylko chodzą i chodzą. Pierwszy odcinek, w którym wstawki z LA są bardzo fajne(a wszyscy tacy dobrze sytuowani :P). Mam nadzieje, że w ostatnim będzie wreszcie szaleństwo :P

19.05.2010
19:38
[29]

mannan [ Legend ]

kobe --> naprawdę nie musisz się tak przejmować, to tylko ogonek przy "e"
Ludzie robią większe błędy...

19.05.2010
19:53
[30]

Paul12 [ Buja ]

Przypomnijcie mi, który odcinek będzie 2,5-godzinnym finałem?

19.05.2010
20:05
smile
[31]

Roland Deschain [ Gunslinger ]

Następny. W niedziele.

19.05.2010
20:09
[32]

Damian1539 [ Legend ]

Paul - Chodzi Ci o finał? Znalazłem coś co większość zdenerwuje :P

Niedawno pojawiła się informacja, że ostatnie dwa odcinki LOST będą trwały 2 i pół godziny. Okazuje się jednak, że każdy z tych odcinków będzie trwać 50 minut, czyli w sumie mamy 100 minut finału i 50 (!) minut reklam....

19.05.2010
20:23
[33]

kobe47 [ essaywhuman ]

kobe, lubisz się tak napinać, co nie?

I'm lovin' it!

ale w sumie twoją opinię o odcinku muszę podbić, bo chciałem coś oryginalnego napisać, a wychodziło ciągle praktycznie to samo co w twojej wypowiedzi.

a [32] to oczywiste przecież jest.

19.05.2010
20:30
[34]

TrueGevo [ Centurion ]

Odcinek daje rade i jest standardowy jak na koncowke sezonu
Mysle ze w finale zobaczymy WALTA

19.05.2010
20:32
smile
[35]

Roland Deschain [ Gunslinger ]

[32]Myślę że te 108 minut będzie:D

19.05.2010
20:38
[36]

s1ntex [ Senator ]

No właśnie.. Walt.

19.05.2010
21:18
[37]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

6x16

spoiler start
Gdybym ja siedział przy ognisku z duchem (?) gościa, który przeżył kilka tysięcy lat, siedzi na dziwacznej wyspie i zna na wylot zagubionych, to miałbym do niego o wiele więcej pytań, niż sami, jak zwykle nieciekawscy, lostowicze. A Jack to już w ogóle - podjął się roboty, a nawet nie wie jak będzie ona wyglądać, po co ma pilnować jakiegoś światełka i jak z pensją oraz służbową komórką;)

Ciekawe co Desmond kombinuje i jak w końcu połączą się dwa równoległe (?) światy.
spoiler stop

19.05.2010
21:30
[38]

s1ntex [ Senator ]

Kiedy ostatnio widzielismy Walta i w jakich okolicznosciach?

19.05.2010
21:40
[39]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

38

spoiler start
Odwiedził go Lock w czwartym (o ile się nie mylę) sezonie. Czekał na niego przed szkołą.
spoiler stop

19.05.2010
21:42
smile
[40]

jasonxxx [ Szeryf ]

Jestem na etapie odcinka 10 ostatniego sezonu i jako że oglądałem do tej pory w kratkę, z przerwami, w dużych odstępach czasu, itp, nie bardzo rozumiem pewnej kwestii i proszę o pomoc w wyjaśnieniu:

spoiler start

1. myślałem, że alternatywna teraźniejszość to tak jakby bohaterowie po prostu się nie rozbili tylko wylądowali, a tu nagle Sawyer jest policjantem, Widmore i Hume są kumplami... nie rozumiem; to w końcu jest to alternatywna teraźniejszość, czy nie?
2. No i Hume przecież nie był pasażerem lotu 815, bo znaleźli go w bunkrze jak od paru lat siedział i wciskał przycisk, a teraz wyraźnie jest pokazane, że jednak leciał 815??
spoiler stop

19.05.2010
21:48
[41]

s1ntex [ Senator ]




Filmiki nastrajające.

Co do Walta, ciekawe jak rozwiążą jego kwestię, w końcu już ma 18 lat.

19.05.2010
21:49
[42]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Stanson

spoiler start
1. Nie tyle wcale nie rozbili, co wcale nie mieli do czynienia z wyspą i Jacobem. Jak wiemy Jacob ingerował w ich życie, zmieniając jego tor i manipulując nimi tak, aby wylądowali na wyspie. Alternatywna rzeczywistość, to rzeczywistość taka, jaką byłaby, gdyby nikt z zewnątrz w nią nie ingerował.
2. Patrz 1. Gdyby Jacob nie ściągnął go wcześniej na wyspę i nie wpłynął na jego życie - leciałby lotem Oceanic 815.
spoiler stop

19.05.2010
21:49
[43]

SanthiX [ Super Chico ]

s1ntex -> wg Lostpedii ostatnio Walta widziano w

spoiler start
5x07 - The Life and Death of Jeremy Bentham.
spoiler stop


Scena:

spoiler start
Nowy Jork, samochód Johna stoi przed szkołą Walta, czekając na chłopaka Locke prosi Abaddona żeby odszukał kobietę w Los Angeles która nazywa się Helen Norwood. Gdy Walt wychodzi i widzi Johna podchodzi do niego. Locke pyta się go co u niego, ten odpowiada, że miał ostatnio sen o nim i Wyspie. Gdy chłopak pyta się czy jego ojciec wrócił na Wyspę John odpowiada, że ostatnio był na frachtowcu w jej pobliżu. Po pożegnaniu, Abaddon pyta się Locke'a dlaczego nie namawiał Walta na powrót na Wyspę - ten odpowiada, że chłopak już wystarczająco dużo przeszedł. Tymczasem wszystko z oddali obserwuje Ben.
spoiler stop

19.05.2010
21:49
[44]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

jason-

spoiler start
alternatywna w takim sensie, jakby Jacob nigdy nie dotknął lostowiczów
spoiler stop

19.05.2010
21:54
smile
[45]

jasonxxx [ Szeryf ]

Dzięki Wam, teraz wszystko jest jaśniejsze ;)

Więc mam jeszcze 2 pytka:

spoiler start

1. czy bohaterowie żyjący w świecie nie tkniętym przez Jacoba mają teoretyczną możliwość trafienia na wyspę i spotkania samych siebie? :) Bo jeśli nie, to po co scenarzyści w ogóle ciągną ten wątek alternatywną teraźniejszością, żebyśmy sobie pooglądali więcej głównych bohaterów i poznali ich codzienne problemy? Nuda, co nas to obchodzi? :(

2. Po co Jacob ingeruje w ich życie i po co oni właściwie są na tej wyspie - czy to zostało już wyjaśnione, czy właśnie po to czekamy na finał? :)

spoiler stop


Sorry, ale mam braki :)

19.05.2010
21:56
[46]

s1ntex [ Senator ]

spoiler start
1. A pierwszej sceny 6 sezonu nie pamietasz? :) Wyspa jest zatopiona na dnie oceanu, ale jakas zaleznosc miedzy swiatami jest, ale nie wiadomo jaka.

2. Wiemy od 15 odcinka bodajze
spoiler stop

19.05.2010
22:08
[47]

Kogee [ Kogi ]

Przed-finałowe ogólne wrażenia dotyczące Losta.

spoiler start

Po obejrzeniu trailera finału aż mi szkoda*, że serial się kończy. Zaczęło się od zwykłego survivalu w dżungli i powoli były dawkowane białe niedźwiedzie, czy łamiące się drzewa. Tajemnice, bunkier, inni, numery i wszystkie wątki na theory bordach poświęcone im, szukanie nawiązań w innych sferach, potem bunkier, filmy instruktażowe, The Lost Experience i odszyfrowywanie wiadomości z strony Hanso Foundation. Mapa na ścianie w odcinku Lockedown i potem wielotygodniowe odszyfrowywanie jej.
Cała ta atmosfera. Mniej lub więcej o tym serialu słyszał każdy. 6 lat i dalej się o tym mówi. Komentarze Sawyera, akcje Hurleya (pole golfowe, ciężarówka ;), nieustanne zgrywanie bohatera przez Jacka, dramat Locka, flashbacki, flashforwardy (zwłaszcza te niespodziewane), równoległa rzeczywistość, unikalny charakter każdej postaci (przynajmniej teraz, z tych co pozostali).
Tak, były błędy, niektóre rozwiązania wydawały się głupie, naciągane, ale ostatecznie, po tych 6 latach wiernego oglądania muszę powiedzieć, że takiego zjawiska, jak Lost, nie widziałem / doświadczyłem(?) nigdy. I chyba nie będzie takiego drugiego serialu, który wzbudzi tyle dyskusji.
W tym ostatecznym rozliczeniu nie żałuje żadnej minuty spędzonej z Lostem. Tyle.

*Tak, wiem, że już tego nie można dalej ciągnąć i sześć sezonów to wystarczająco, ale tęsknić do 'starych, dobrych czasów' można, prawda? :)

spoiler stop

19.05.2010
22:13
[48]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Stanson

spoiler start
Pierwsze wyjaśnił s1ntex. Co do drugiego - cały czas można było się domyślać, jednak ostatecznie potwierdzenie otrzymujemy w 6. sezonie. Nie pamiętam już dokładnie, w którym momencie, bo pojawia się to dosyć często. O co chodzi - zobaczysz :)
spoiler stop

19.05.2010
22:13
smile
[49]

s1ntex [ Senator ]

Ach, sciagalo sie przed szkola odcinek, niekiedy jeszcze nie byl sciagniety jak sie wrocilo. A to oburzenie, gdy nie bylo do 16 napisow na hataku.

19.05.2010
22:22
[50]

Damian1539 [ Legend ]

Co za kawałek leci w tym - ? Może ktoś kojarzy?

19.05.2010
22:24
[51]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

ja również uważam, że serial jest fenomenem i serialem wszechczasów, a kto uważa inaczej może się ugryźć


damian - muza dobrze brzmi tylko z fragmentami serialu;)

19.05.2010
22:29
[52]

Damian1539 [ Legend ]

NewGravedigger - Nieee. Ja uwielbiam sobie słuchać takie kawałki przed spaniem. To uspokaja i otwiera umysł :D A to akurat mi się podoba jak cholera :P

Jednak był tytuł w komentarzach. Jakby ktoś chciał - "Two Steps from Hell - Heart of Courage&#65279; ".

19.05.2010
22:43
[53]

Serek55 [ Sercio Polski ]

stanson - weź ty się nie pytaj, tylko oglądaj lost, tam wszystko jest mniej-więcej wyjaśnione co i jak :D

No cóż, w ten poniedziałek ostatni odcinek całego serialu. Nie wiem co powiedzieć :(
Poza tym, dzień przed finałem obejrzę sobie pilota :)

19.05.2010
23:09
[54]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Na koniec coraz więcej patosu, symboli niż tego, z czego serial zasłynął - zbijania ćwieka :)

Seria 6. mnie rozczarowuje, koniec można mniej więcej przewidzieć -

spoiler start
jeszcze więcej symboliki i patosu + na pewno trochę mordobicia i FX. Tajemnice gówniano wyjaśnione, postacie, które miały coś znaczyć okazują się banalne, phew...

Pewnie zarzuci ktoś nieuważne oglądanie, ale nie rozumiem dlaczego Jacob musi odejść, gdy akurat ognisko się zgasi. Został zabity, jednak miał "siłę" ukazywać się Hugo (z przerwami), na koniec ukazał się wszystkim (również nie wiadomo dlaczego akurat teraz wszystkim, a wcześniej tylko Hugo). Czyli co, jakieś baterie po zmartwychwstaniu mu wysiadają? Zbyt dużo tu sztucznie wyglądającej "mistyczności" i przyjmowania na "bo tak". Rozumiem, że teraz Jack będzie taki mister of america, co pojawia się i znika. Ciekawy zaczyn do nowej serii za np. 10 lat.
PS. Frajerska śmierć Widmore'a drażni. Przez tyle sezonów ukazywany w aurze tajemniczości, jako jedna z kluczowych osób dla zrozumienia serii, a tu taki ...flak na koniec.
Ogólnie 6x16 mocno średni, oglądało się bez większych emocji. Z doskonałego serialu sci-fi zrobił się jakiś sf-fantasy, mocno irytujący.
PS2. Jeżeli ktoś potrzebuje odkupienia to chyba Ben jest 100x bardziej sensowniejszy niż Locke? Zwłaszcza po 6x16...

19.05.2010
23:16
[55]

Damian1539 [ Legend ]

Coolabor

spoiler start
Tak samo można zadać pytanie - Czemu Jacob dał Jackowi do picia wodę z rzeki a nie Coca-Colę?
spoiler stop

19.05.2010
23:22
[56]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Damian

spoiler start
tego już się nie czepiam, widać przekazuje jakiś dar, który sam otrzymał w 6x15. Symbolika w każdym razie jest zrozumiała. W tym momencie.
Nie rozumiem wplatania symboliki, która nie jest zrozumiała, bo występuje jednorazowo, powiedzmy! We Władcy Pierścieni w końcu jak wkładali pierścień na paluch po raz piąty czy dziesiąty, to wiadomo było o co chodzi i jakie niesie to skutki. Tu jak wszystko pokazane jest "jednorazowo", to trzeba albo się bardzo głęboko domyślać, szukać albo oglądać i przyjmować na "bo tak jakoś jest". Mi to nie pasuje.
Poza tym konflikt między Jacobem i bratem jakoś do mnie nie przemawia.

19.05.2010
23:29
[57]

Marcio [ Legend ]

[54]

spoiler start
ale nie rozumiem dlaczego Jacob musi odejść, gdy akurat ognisko się zgasi. Został zabity, jednak miał "siłę" ukazywać się Hugo (z przerwami), na koniec ukazał się wszystkim (również nie wiadomo dlaczego akurat teraz wszystkim, a wcześniej tylko Hugo).
Przecież od dawna wiadomo, że Hugo ma zdolności do widzenia już nieżywych - pytanie tylko, czemu Jacoba widywał w postaci dziecka.
A pewnie po wypaleniu się ostatniej rzeczy która łączyła go ze światem - prochów nie będzie mógł już się ukazywać i wykorzystując jakieś tam moce podczas spalania tego ukazał się wszystkim.
spoiler stop

19.05.2010
23:34
[58]

Damian1539 [ Legend ]

Coolabor

Ale jeszcze został finał. Mam nadzieję że to będzie najlepszy finał w historii Lost'a. Wstyd się przyznać ale nie oglądałem "Władcy Pierścieni" - Jakoś nigdy mnie nie zaciekawił więc nie mogę niczego porównywać.

spoiler start
Czy Wam też dzisiaj bardziej się podobały sceny z alternatywnej rzeczywistości niż z wyspy? I się zastanawiam, czemu niektórzy pamiętają co się stało (Desmond, Hugo, Libby) a inni nie? Ciekawe czy to też wyjaśnią jakoś banalnie w stylu "a bo tak" czy może jednak wymyślą coś czego się nie zapomni :P
spoiler stop

19.05.2010
23:34
[59]

s1ntex [ Senator ]

spoiler start
Jacoba w postaci dziecka widzieli wszyscy, nie tylko Hugo.
spoiler stop

19.05.2010
23:54
[60]

super game fan [ Generaďż˝ ]

Ciekawa sprawa z tymi liniami czasowymi.

spoiler start

Skoro wyspa leży zatopiona na dnie oceanu, to co z potworem? Wydostał sie czy nie istnieje? Co z Jacobem?

Jak to sie stało, że w jednej wersji ostatecznie bomba wybuchła, a w drugiej nie? I czemu ci z wyspy przenieśli sie do XXI wieku?

I która linia jest tą bardziej właściwą?

spoiler stop

19.05.2010
23:57
[61]

super game fan [ Generaďż˝ ]

Damian -

spoiler start

Wszyscy, którzy byli na wyspie, pamiętają to, kiedy stanie się jakis "bodziec", który im o tym przypomni.

Aha. Czy Desmond wciąż przenosi sie między liniami?

I dlaczego Elouise Hawking to jakaś imperatorka czasu, która wie o wszystkim? To chyba musi być wyjaśnione, ale na jakąś połowe tych tajemniczych kwestii nie dostaniemy odpowiedzi niestety. :/

spoiler stop

Już tylko 100 minut... A prawdopodobnie 108, dobry pomysł Rolanda :P

No właśnie, skąd sie wzięły liczby?

20.05.2010
00:38
[62]

Damian1539 [ Legend ]

super game fan

spoiler start
Kilka osób miało przypisano do siebie jakąś cyfrę. Ale czemu tak to już nie wiem :P
spoiler stop


I nie 100 minut bo do wersji DVD dodają 20 minut tego czego nie zdążyli (nie mogli) dodać w serialu.

20.05.2010
08:16
[63]

kobe47 [ essaywhuman ]

[60]

spoiler start

Jak to sie stało, że w jednej wersji ostatecznie bomba wybuchła, a w drugiej nie?


a nie jest przypadkiem tak, że w drugiej wersji wyspy po prostu nie ma i nigdy nie było? imo byłaby to najsensowniejsza opcja.


spoiler stop

20.05.2010
10:07
[64]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

KOBE - nie jest tak

20.05.2010
14:46
smile
[65]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]



awesome!

20.05.2010
14:55
[66]

TeRiKaY [ PROJECT STORY ]

wiesz, ze to jest filmik fanowski?

20.05.2010
14:59
smile
[67]

żbike [ Generaďż˝ ]

Tak sobie myślę że wiecie co ja jednak nie chcę w finale żadnych odpowiedzi, nie chcę wiedzieć dlaczego, po co ? jakim sposobem ? Ja chcę tylko jednego by 23 maja ABC nadała najbardziej epicki finał w historii seriali, chcę by zakońćzenie wycisneło mi łzy z oczu, chcę bym się poryczał na końcu bo potem będe wiedział że to jest już naprawdę koniec, i myślę że tak będzie a wiecie czemu bo prawdpodobnie Deasmod zrobi coś co spowoduje że serial zakończy się niesamowicie.

20.05.2010
20:24
[68]

lostfan15 [ Konsul ]

żbike [67] No nie wiem, Dexter 4 sezon wymiótł w kosmos, ale zobaczymy, zobaczymy....

[62]
Damian1539

Odcinek z latarnią? Koło? 360 stopni przypisane do każdego? Ci z liczbami 4, 8.... widocznie byli bardziej brani pod uwagę.

20.05.2010
20:30
[69]

Damian1539 [ Legend ]

360 stopni przypisane do każdego?

Że co? Jakoś nie pamiętam starszych odcinków, napisz o co z tym chodzi :P

To chodzi o tą latarnię? :>

s1ntex - Obiecuję że się poprawię!

20.05.2010
20:33
[70]

s1ntex [ Senator ]

Damianowi gratulujemy pamięci i uwagi. :->

20.05.2010
20:33
[71]

lostfan15 [ Konsul ]

Było koło i lustro. I taka wajcha. Jak się za nią ciągnęło to na lustrze pokazywał się dom z przeszłości danej osoby. Nie pamiętam kto dokładnie był pod tymi numerami, pod 4, 8, 15... byli Oceanic Six + James chyba.

Jakby tak policzyć to to chyba najbardziej "zabójcza robota". Bilans ofiar przerasta inne seriale.

Btw. Jakoś nie mogę uwierzyć by to wszystko było zaplanowane od pierwszego odcinka pierwszego sezonu. Jeśli tak - to autorzy mają zajebisty talent.

20.05.2010
21:26
[72]

witczykk [ Centurion ]

Btw. Jakoś nie mogę uwierzyć by to wszystko było zaplanowane od pierwszego odcinka pierwszego sezonu. Jeśli tak - to autorzy mają zajebisty talent.

Ja tam wierzę że producenci od początku wiedzieli w jaką stronę pójdzie serial. Przecież już w pierwszych odcinkach serialu "Potwór" penetrował dżunglę i zabił pilota samolotu. Autorzy raczej nie ryzykowaliby od razu takim zagraniem, gdyby nie wiedzieli jak chcą to wyjaśnić i do czego sprowadzić ten motyw.

20.05.2010
21:52
[73]

Kogee [ Kogi ]

Powinni puścić finał w kinach. Z chęcią bym poszedł i obejrzał to na wielkim ekranie...

20.05.2010
21:57
[74]

s1ntex [ Senator ]

Tak samo pokazane dwa trupy w I sezonie - "Adam i Ewa" - ciało MiB i matki Jacoba/MiB

Też jestem pod wrażeniem.

20.05.2010
21:59
[75]

HUtH [ pr0crastinator ]

[72] A niby dlaczego nie? Moim zdaniem mieli zamysł na thrillera paranormalnego z elementami bardzo ubogiego s-f, ale poszli w mitologiczną przygodę i w końcu zrobiło się z tego wręcz fantasy. W każdym razie myślę, że twórcy m.in. pomysłu na genezę Potwora od początku nie mieli.

[74] Mogli wymyślić całkowicie inna bajeczkę z podobnym finałem :)

20.05.2010
22:15
[76]

s1ntex [ Senator ]

Mimo wszystko, wolę swoją wersję, sprawia, że jestem radosny.

20.05.2010
22:20
[77]

witczykk [ Centurion ]

Jak wyżej :)
Ale tego, czy ktoś miał to na myśli, czy nie, nie dowiemy się zapewne nigdy :)

20.05.2010
23:05
[78]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

wiesz, ze to jest filmik fanowski?

Wiem, ale kopie dupę lepiej, niż wiele profesjonalnych produkcji.


Problem z serialami polega na tym, że scenarzyści są skazani na "terror" stacji telewizyjnych. Nie obchodzi ich to, czy zdążą zakończyć główne wątki. Ważniejsza jest oglądalność. Zresztą nawet "Lost", który będzie zakończony z woli twórców, a nie z powodu słabych wyników oglądalności, dorobi się kilku alternatywnych zakończeń. Jakiś pomysł na zakończenie musiał świtać w głowie scenarzystów, ale mogli się nie spodziewać aż sześciu sezonów przez co mogli totalnie zmienić pierwotne plany. Wątpię, żeby przy trzecim odcinku któryś ze scenarzystów rzucił pomysłem

spoiler start
podróży w czasie
spoiler stop

20.05.2010
23:11
[79]

s1ntex [ Senator ]

Dla mnie ogólnie John Locke to jedna z najlepszych wykreowanych postaci, obok Trinity (IV Dexter) w dziejach serialowych.

Zawsze był moim faworytem i zawsze go lubiłem.

20.05.2010
23:26
smile
[80]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

20.05.2010
23:30
smile
[81]

s1ntex [ Senator ]

20.05.2010
23:34
[82]

HUtH [ pr0crastinator ]

^ Tak, zgadzam się, choć Trinity nie znam bo wymiękłem w 3 sezonie dextera

spoiler start
bo zabili mi Doakesa, który trzymał konstrukcję serialu zbudowaną na antagonizmie bohaterów i wszystko zrobiło się mdłe. Tak samo zakończenie 5 sezonu losta mnie przybiło, bo przez cały sezon mnie oszukiwali co do Locke'a :P
spoiler stop


Nie załapałem żartu?...

20.05.2010
23:37
[83]

s1ntex [ Senator ]

Huth - nie martw się, ja też nie. (:

Oglądaj IV sezon, dla wielu to poziom I, a dla niektórych najlepszy sezon.

A zakończenie to..

EDIT: No i poprawka:

'Dla mnie ogólnie John Locke to jedna z najlepiej wykreowanych postac (...)'

20.05.2010
23:40
smile
[84]

swee [ Gunslinger ]

Atak zasromowanego borsuka na Trinitiego za

spoiler start
zabicie Rity!
spoiler stop


s1n - no od tego są spojlery, nie? ;)

20.05.2010
23:42
[85]

s1ntex [ Senator ]

Huth nie czytaj tego spoilera wyżej.

swee - .. w wątku o Lost. ;-P Mógłby odruchowo przeczytać spoiler. ;)

20.05.2010
23:48
[86]

HUtH [ pr0crastinator ]

Akurat to o Ricie wiedziałem, bo mam miłych znajomych :| :P Może kiedyś znów zacznę oglądać, ale wolę raczej bardziej normalne seriale, w każdym razie nie o seryjnym mordercy :P

20.05.2010
23:49
[87]

s1ntex [ Senator ]

Ty, chujowo.

21.05.2010
00:12
[88]

sebekg [ Legend ]

A wg mnie Ben jest bardzo ciekawa postacia...

Kurcze im dalej tym coraz to bardziej lubie ten serial. Czekam z niecierpliwoscia na finalny odcinek.

21.05.2010
00:15
[89]

Miszka [ Konsul ]

Gdyby ktoś mi sprzedał taki spojler [86] to bym chyba nogi powyrywał wiadomo skąd:P

Zapowiada się ciekawie finał Losta. Zobaczymy czym twórcy nas zaskoczą.

21.05.2010
00:18
[90]

Damian1539 [ Legend ]

sebekg - Założę się że Ben skończy tak samo jak skończył Widmore :>

21.05.2010
00:25
[91]

sebekg [ Legend ]

No pewnie tak, ale gra najbardziej zagubiona i zdesperowana osobe oraz jak nie patrzec tragiczna bez znaczenia czy zgnie czy tez nie.

21.05.2010
00:39
[92]

HUtH [ pr0crastinator ]

^ Już myślałem, że ułagodzili go, tak samo jak Jacka, a tu znów pokazał swoją starą naturę. Może też dlatego nie jest tak kultowy jak Locke, który choć też był postacią mającą wątpliwości, to jednak działał konsekwentnie według jakichś przekonań, a Benem scenarzyści targają jakby marionetką, co się jej sznurki pomotlały. Choć w początkowych sezonach spełniał dobrze swoją rolę.

21.05.2010
00:44
smile
[93]

s1ntex [ Senator ]

Choć w pierwszym i drugim sezonie spełniał dobrze swoją rolę.

Paaanie, popraw to!

21.05.2010
00:58
[94]

HUtH [ pr0crastinator ]

Poprawione, troszkę mnie zaćmiło :P

21.05.2010
01:08
[95]

s1ntex [ Senator ]

Ja tylko dopowiem i powtórzę, to co napisałem wcześniej.

Ben był naprawdę świetną postacią, przez 2, 3 sezon, do momentu, w którym dowiadywaliśmy się o nim coraz więcej rzeczy, aż w końcu stał się pizdeczką i ofiarą.

I to jest największa bolączka LOST'a.

Mamy postać Richarda, przez 4 sezony kreowany na.. nie wiadomo kogo! Przywódca? Bóg wyspy? A tu nagle ciul: krzyczy coś o piekle, boi się. Nagle jest takim samym człowiekiem jak inni. A przypuszczaliśmy coś innego.

Następnie Widmore, tak samo. Jego postać jest długo kreowana, jego wątek się dłuży, a tu ciul #2: kulka i do piachu.

Przez 6 lat przyjmowaliśmy tylko pytania, a teraz na koniec dostajemy odpowiedzi, coś zupełnie innego w porównaniu do tego do czego przyzwyczaił nas LOST.

21.05.2010
01:50
[96]

HUtH [ pr0crastinator ]

Najgorsza jest nierówność reżyserska odcinków, rozłożenie napięcia i akcentów beznadziejne, w jednym odcinku mamy och ach patetyczną i przedłużaną śmierć Koreańczyków, przy okazji bezsensowną Sayida i jeszcze przypadkiem gdzieś tam się utopił ten pilot, choć można powiedzieć, że to śmierć godna tej postaci, z którą twórcy wyraźnie nie widzieli co począć, więc sobie spacerował, robił swoje miny i rzucał teksty wypełniacze, żeby w ogóle go widzowie zauważyli :P
Inny odcinek i - w pełnym znaczeniu tego słowa - żałośnie kończy dwóch z najbardziej interesujących bohaterów, których potencjał został niewykorzystany. Nie wiadomo co zrobić z postacią w Loście? No to do piachu. Tylko, że jak na ostatnie odcinki tak dobrego serialu, takie podejście jest beznadziejnie prostackie.

21.05.2010
09:43
smile
[97]

_agEnt_ [ Tajniak ]

a teraz na koniec dostajemy odpowiedzi

ja bym napisał:
'a teraz na koniec dostajemy tanie odpowiedzi'

21.05.2010
10:30
smile
[98]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Mamy postać Richarda, przez 4 sezony kreowany na.. nie wiadomo kogo! Przywódca? Bóg wyspy? A tu nagle ciul: krzyczy coś o piekle, boi się. Nagle jest takim samym człowiekiem jak inni. A przypuszczaliśmy coś innego.


no bo dla was, właściwym zakończeniem jego postaci byłoby wniebowstąpienie


krótko: oczekujecie nie wiadomo czego.

21.05.2010
10:36
[99]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Jak widze wiekszosc pretensji jest o to, ze scenarzysci nie mysla tak jak wyglaszajcy pretensje. :)

Mnie tam wali czy postac kreowana na boga okaze sie d... w finale, czy odwrotnie. Ba, bedzie nawet jakis element zaskoczenia, Wyspa moze obnazyc jego slabosci, pokazac kim ejst w istocie, a nie na kogo sie kreowal itd. Mnie osobiscie wisi, z zadna postacia nei zwiazalem sie na tyle, zebym plakal, jak umrze albo bedzie inna niz sie wydawalo. Oczekuje tylko, zeby scenarzysci nie popadli w trywial, zebym finalem byl zaskoczony - najlepiej pozytywnie. I juz.

21.05.2010
11:53
[100]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Uwaga co do alternatywnych zakończeń. Twórcy mówią jasno - zakończenie jest jedno. A to, że te "alternatywne" będą pokazane w programie Kimmela, to powinno coś mówić, jakiej natury to scenki.

Dla mnie jednym z największych atutów końcówki tego sezonu jest to bezceremonialne obchodzenie się z bohaterami. W innych serialach, w którym autorom brakuje konceptu, całe odcinki są poświęcane na uśmiercenie jednej postaci, i to nawet nie głównej (bo główne, jak wiemy, są nieśmiertelne). A tu śmierć jest jak w rzeczywistości - często przedwczesna, bezsensowna, zwyczajna. Tacy są i bohaterowie - z dala przypominający bogów czy przynajmniej nadludzi, z bliska to szare, nienadzwyczajne postacie. Dla mnie to świetna odmiana od powszechnej sieczki.

21.05.2010
13:26
[101]

SpaceCowboy [ Jenerał ]

Też jestem zdania, że lepsze jest to co mamy obecnie odnośnie uśmiercania bohaterów niż "i żyli długo i szczęśliwie" chociaż i tak coś mi mówi, że zabicie bohaterów na wyspie nie będzie miało znaczenia na ich egzystencje w alternatywnej rzeczywistości.

23.05.2010
17:39
[102]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

O której dzisiaj wszystko się zaczyna?

23.05.2010
17:40
[103]

s1ntex [ Senator ]

3 w nocy chyba.

23.05.2010
17:42
[104]

Damian1539 [ Legend ]

Za 9 godzin i 17 minut :P

23.05.2010
18:18
smile
[105]

mefistofelek [ Konsul ]

a ktos orientuje sie moze o ktorej w sieci pojawia sie jakies xvidy? ; ))
tzn czy warto wstawac o 7 zeby sciagnac, hehe

23.05.2010
18:20
[106]

mannan [ Legend ]

Właśnie, o której pojawią się pierwsze linki?
Planuję sobie nastawić rano, bo potem nie bawić się w ściąganie

23.05.2010
18:20
[107]

Damian1539 [ Legend ]

Na warezach godzinkę po premierze zawsze jest :P

23.05.2010
18:22
[108]

HUtH [ pr0crastinator ]

sparrhawk <- też próbowałem patrzeć na to z takiej strony, ale automatycznie pojawiała się myśl, że to całkowicie nie pasuje do losta, szczególnie w ujęciu poprzednich odcinków. No i czułem się zawiedziony, że w przedostatnim odcinku, kiedy napięcie powinno narastać, wszystko jest ubogie i minimalistyczne.

23.05.2010
18:28
[109]

mefistofelek [ Konsul ]

hm, zaczyna sie ok 3 naszego czasu, trwa 2,5 h, czyli pierwsze linki powinny pojawic sie przed 8...
ciekawe tylko czy beda na rs

23.05.2010
18:31
[110]

mannan [ Legend ]

Ja mam nadzieję że koło 7 już będą. Powinny być, skończy się koło 5:50

23.05.2010
18:34
[111]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Mam nadzieję, że do 17 (tak wracam do domu) będą napisy. No i trzeba zobaczyć wszystko, zarem z programem Kimmela.

23.05.2010
18:44
[112]

mefistofelek [ Konsul ]

mannan > a bierzesz z rs czy jakiegos torrenta?

23.05.2010
19:12
[113]

mannan [ Legend ]

mefistofelek --> rs
Zazwyczaj od razu z napisami, ale teraz pewnie będę musiał potem znaleźć

23.05.2010
19:16
[114]

Marcio [ Legend ]

Z doswiadczenia moge powiedziec, ze najszybciej angielskie napisy mozna znalezc na

23.05.2010
19:24
[115]

mefistofelek [ Konsul ]

dobra, to nastawiam budzik na 7 i moze jeszcze przed wyjsciem na uczelnie zdaze obejrzec : )))
nie moge sie doczekac, hehe

Lost mial wzloty i upadki ale tyle jednak przez te 6 lat sie to ogladalo

23.05.2010
21:00
smile
[116]

kurzew [ The Road Warrior ]

W Irlandzkiej TV Lost o 5tej rano na SKY 1. O 4:30 wprowadzenie do fnalowego odcinka. Komentarze tworcow itp. Jak wstane o 5tej to zobacze w TV jak nie to dopiero po pracy.

23.05.2010
21:08
[117]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Czy nie lepiej oglądnąc jutro wieczorem zakończenie takiego serialu ????


Lepszy klimat i wogóle niż tak z rano od razu

23.05.2010
21:11
smile
[118]

Wiewiórk [ Legend ]

23.05.2010
22:06
[119]

Kogee [ Kogi ]

Kurczę, niech dadzą czadu, niech zatrzęsą telewizorami, niech ten finał będzie pamiętnym przypieczętowaniem kultu, jaki Lost utworzył. Na palcach jednej ręki mógłbym policzyć pozycje, na które czekałem tak jak na Lost: The End.

23.05.2010
22:16
smile
[120]

k42a_ [ The Blues ]

A na mnie czeka jeszcze cały 6. sezon. :)

23.05.2010
22:26
[121]

TeRiKaY [ PROJECT STORY ]

prawdę powiedziawszy liczę bardziej na w miarę logiczny rozpie**** niż wyjasnianie

23.05.2010
22:50
smile
[122]

ProTyp [ For the Horde! ]

O! Myślałem, że finał będzie standardowo w Środę, a tu jutro :D.

Miiiła niespodzianka

23.05.2010
22:59
[123]

Tomal_P [ Legend ]

Kurde, widzę że nie tylko ja z taką niecierpliwością oczekuję finału.

23.05.2010
23:03
smile
[124]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Już widzę te jutrzejsze komentarze pełne narzekań, że nie wszystko wyjaśnili;)

23.05.2010
23:03
[125]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Pewnie, ze nie tylko Ty.
Jutro jak tylko bede mogl obejrzec odcinek to nie wchodze na fora zeby sie nie dowiedziec za wiele, tylko od razu biore sie za ogladanie ;)

23.05.2010
23:18
[126]

mannan [ Legend ]

Mnie ciekawi ile to będzie zajmowało.
Przeciętny odcinek .avi w dwóch partach jest, więc ten będzie pewnie w 4-5

23.05.2010
23:31
[127]

Cypher. [ a piece of strange ]

no raczej normalnie, na scenie rlsowej sa pewne standardy, ten z tego co czytalem bedzie trwal tylko tyle co 2 normalne, wiec pewnie 700mb. a ile partow, to juz raczej zalezy od tego kto i gdzie wrzuci ;) oby finalik byl ciekawy i jeszcze troche wyjasnil.

24.05.2010
08:11
smile
[128]

kurzew [ The Road Warrior ]

I tym oto sposobem po 6 latach LOST sie zakonczyl :)

A teraz lece do roboty. Obym tylko nie zasnal w pracy :)

24.05.2010
08:15
smile
[129]

kubomił [ Legend ]

Są napisy?

24.05.2010
08:18
[130]

grattz [ Generaďż˝ ]

Pamiętacie początek któregoś odcinka w 6 sezonie gdzie wyspa była pod wodą a samolot przelatuje nad wyspą? Może tak sie to skończy . Nigdy sie to nie wydarzy.
ps. Chociaż to by było dziwne bo pod wodą widać tez budynki Dharmy.

24.05.2010
08:19
smile
[131]

kobe47 [ essaywhuman ]

satysfakcjonujące chociaż to zakończenie? ja je dopiero po 14 zobaczę.

24.05.2010
09:03
[132]

mefistofelek [ Konsul ]

no spoko spoko
troche smutno teraz hehe

24.05.2010
09:25
[133]

mefistofelek [ Konsul ]

troche refleksji:

fajne zakonczenie, oczywiscie na kilka waznych pytan nie padlo odpowiedzi, ale mi to nie przeszkadza. co mi sie nie podobalo:

spoiler start
kilka z lekka tandetnie zrealizowanych scen
jakas taka latwa i szybka smierc MIBa...

spoiler stop

co mi sie podobalo:
spoiler start

nacisk polozony przede wszystkim na bohaterow
muzyka
samo zakonczenie - calkiem dobre uzasadnienie alternatywnej linii czasu (chociaz z tego co widze w necie to malo kto zakapowal o co w ogole chodzi :D)


spoiler stop

24.05.2010
09:28
[134]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

a ja nie jestem zadowolony z zakończenia.
ale cóż 7 lat z serialem ... i koniec. szkoda.

24.05.2010
09:44
[135]

Tomal_P [ Legend ]

No już zacząłem pobieranie :-)

24.05.2010
09:56
smile
[136]

BarD [ Leningrad Cowboy ]

Opiszcie proszę zakończenie(w spojlerze oczywiście) bo jestem ciekaw co się stało z rozbitkami, ale jednak ściągać ostatniego odcinka nie będę;d
Co się stało z głównymi bohaterami itp.

mefistofelek->No to trudno :D
<-

24.05.2010
10:08
smile
[137]

mefistofelek [ Konsul ]

nie

24.05.2010
10:39
smile
[138]

mefistofelek [ Konsul ]

hahahahhahaha
"alternatywne zakonczenia"



24.05.2010
13:01
[139]

Zielona Żabka [ Rock-n-Rolla ]

No i aloha. Co ja teraz będę oglądać? :(

24.05.2010
13:20
[140]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Dzieci Lost
Lost: Powrot


etc. :)

24.05.2010
13:55
[141]

kubomił [ Legend ]

Są już suby? Bo na hataku jeszcze tłumaczą :/

24.05.2010
13:56
smile
[142]

PitbullHans [ Legend ]

Dobrze będzie jak do 18 będą.

24.05.2010
14:14
[143]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Pewnie za godzine-dwie będą.

24.05.2010
14:29
[144]

mannan [ Legend ]

Zaczynam ściągać, może akurat jak skończę dodadzą napisy

24.05.2010
14:49
smile
[145]

War [ wideout ]

No cóż, szału dziś nie ma. Jednak jako całość i tak jeden z najlepszych seriali ever ;)

btw. Pierwsze "alternatywne" zakończenie z [138] mnie zmiażdżyło ;)

24.05.2010
16:18
smile
[146]

Kogee [ Kogi ]

spoiler start

Nie wiem od czego zacząć... Pojawiło się wszystko, co epickie zakończenie mieć powinno nie zatracając przy tym klimatu Losta (naprawianie samolotu taśmą klejącą :). Nie obchodzi mnie od jak dawna to planowali, ale wszystkie te międzywymiarowe przebitki, cały ten sezon zbudowany tak, że interakcje 'pośmiertne' występuje tylko między postaciami związanymi z wyspą* spowodował, że całkowicie nie spodziewałem się takiego zakończenia i nie spodziewałbym się, nawet jakby ktoś krzyknął mi THEY ALL DIED przed seansem. Nie muszę mówić chyba z jakim filmem z 1999** to się kojarzy i sam jestem zdziwiony, że po 2 filmach w tym klimacie (drugi z 2001**) wciąż ten motyw potrafi zaskoczyć.
... I te zakończenie na polu bambusu, gdzie wszystko się zaczęło.
Może kiedyś pozbieram konkretniejsze wrażenia, dotyczące każdej z postaci, bo teraz nie mam za wiele czasu, ale ...
Nie zawiodłem się i dzięki + oklaski za wspaniały serial, kij w oko tym, którzy mówili, że serial powinien się skończyć po pierwszym, czy drugim sezonie. Każdy następny pokazał, że to się da kontynuować i zakończyć w pamiętnym stylu.


*Pewnie ktoś mi wytknie "ooo, ooo, tu kupiono bułkę w budce, której sprzedawca nie pojawił się na wyspie", ale nie o to chodzi, by oglądać teraz klatka po klatce cały film wstecz i dzielić włos na czworo. Wrażenie pozostało jakby faktycznie to był motyw rodem z wspomnianego filmu z 1999.

** Nazw konkretnych filmów nie podałem, bo ci którzy oglądali od razu będą wiedzieli o czym mówię. Za to ci, którzy jeszcze ich nie widzieli, może któregoś razu trafią na niego w telewizji i dadzą się zaskoczyć, bo jakby wiedzieli co się dzieje naprawdę, to zrujnowało by im całą frajdę z filmu.


spoiler stop


I na koniec nie-spoilerowy dodatek -

Dzięki za 6 lat czekania na czwartki, środy, każdy następny odcinek. Dzięki za rozbudzenie w Polsce popytu na seriale zza Atlantyku, bo żeby nie Lost to pewnie nie byłoby ani Prison Breaka, ani Heroesów, ani House'a, od Losta się zaczęła moda na seriale inne niż "M jak miłośc" i "Na dobre i na złe". Dzięki za wszystkie teorie, o których można było dyskutować. Dzięki za niesamowite zjawisko jakim stał się Lost.

Dziękuję.

I posądzajcie mnie o fanbojostwo. Mam gdzieś te zarzuty. Nie potrafię wskazać drugiego takiego czegoś za mojego życia, jak Lost.

24.05.2010
16:55
[147]

kubomił [ Legend ]

Są już suby tak btw :D

24.05.2010
17:04
[148]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Uwielbiam ten serial! Na pewno jeszcze nie raz obejrzę go w całości. Co prawda nie jest to już to samo, co czekanie na każdy kolejny odcinek z zapartym tchem, ale Lost ma to coś, co przyciąga jak magnes. Wieczorem obejrzę ostatni odcinek. Szkoda, że to już koniec..

24.05.2010
17:04
[149]

swee [ Gunslinger ]

;(

24.05.2010
17:32
[150]

Tomal_P [ Legend ]

Idę oglądać. Mam nadzieję że się nie popłaczę jak na końcu Friendsów :)

24.05.2010
17:54
smile
[151]

Marcio [ Legend ]

Cały final, poza kilkoma pojedynczymi scenami był epciki a ostatnie 10 minut to już w ogóle było zajebiste :)

24.05.2010
18:31
[152]

mefistofelek [ Konsul ]

podobno podczas napisow widac jakis wrak samolotu - ja niestety napisow koncowych w ogole nie mialem - moglby ktos wrzucic screena?

btw: im dluzej mysle o finale, tym bardziej mi sie podoba.

24.05.2010
18:47
[153]

Tomcio_666 [ Knight of Cydonia ]

Raz


LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery - Tomcio_666
24.05.2010
18:47
[154]

Tomcio_666 [ Knight of Cydonia ]

Dwa


LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery - Tomcio_666
24.05.2010
18:47
[155]

Tomcio_666 [ Knight of Cydonia ]

Trzy


LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery - Tomcio_666
24.05.2010
18:55
[156]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Finał już stygnie na dysku. W międzyczasie, gdy się ściągał, napisałem swoisty tekst pożegnalny.

Właśnie 56780000 internautów na forach i blogach pisze na ten sam temat. 236657980 oczekuje na napisy do tego samego serialu. 80657348 obejrzało już ostatni odcinek. 368 z rozpaczy, że to już koniec, strzeliło sobie w łeb.

Kończy się pewna, zapoczątkowana w 2004 roku, serialowa era. Wtedy właśnie powstał serial inny, niż wszystkie. Wtedy też w Polsce i w większości cywilizowanych państw bardzo szybko rozpowszechniał się dostęp do Internetu. Te 2 zjawiska, dosyć przypadkowo, złożyły się na fenomen „Losta”. Już powoli przestawaliśmy być skazani na nasze telewizje, które nie dość, że puszczały amerykańskie seriale z wieloletnim opóźnieniem, to jeszcze bardzo często przerywały ich nadawanie, a zdarzało się też że puszczali odcinki w kolejności losowej. „Przyjaciele” – popularny sitcom nadawany przez Polsat (nie liczę kanałów premium) w Polsce został zakończony na szóstym sezonie. Fani pozostali w niewiedzy. Czy rzeczywiście Rachel jest w ciąży? Kto może być ojcem? Na siódmy sezon trzeba było czekać dobrych kilka lat, gdy prawa do serialu zakupił TVN. Powszechnie znany serial „Z archiwum x” nigdy nie został w Polsce puszczony do końca. Wygląda na to, że fani antypiraci musza wyjechać do juesej, by dowiedzieć się jak zakończy się historia dwójki agentów FBI (mogą też kupić DVD, ale musi być przecież zachowana dramaturgia). Z odsieczą przybył Internet, a z Internetem swoista moda na ściąganie seriali.

Twórcy „Losta” dobrze wiedzieli jak wykorzystać internetowy bum. Zrobili serial łamigłówkę. Ludzka natura jest taka, że łamigłówki lubi, więc widzowie bardzo szybko to kupili. W tempie, któremu mógł dorównać tylko rozwój porno, powstawały nowe fora i fanowskie strony poświęcone „Lostowi". Scenariusz pisany był tak, by nie dawać prostych odpowiedzi, tak by fani sami szukali odpowiedzi na zagadki. Nawiązania do historii, mitologii i osławione cliffhangery zachęcały do budowania coraz to nowych teorii. Czym jest wyspa? Co się na niej dzieje? Dlaczego oni tam się rozbili? Przez te 6 sezonów pytań powstało setki. Na część z nich nie dostaliśmy odpowiedzi, ale od czego są własne interpretacje? Serial, mimo że właśnie się skończył będzie dalej żył. Zapryszczone nerdy nie mogą znieść, że nie podano naukowych odpowiedzi na wszystkie pytania, w tym – jaki jest sens istnienia. Ja taką konwencję lubię, wolę sam sobie dośpiewać resztę i skonfrontować moją teorię z setkami innych, których w Internecie jest pełno.

Teraz będą spoilery. Ci którzy jeszcze nie widzieli wszystkich odcinków (nie licząc finału) proszeni są o zamknięcie strony, nadrobienie zaległości i powrót.

Gdyby zrobić ankietę po trzech pierwszych odcinkach i postawić w niej pytanie: jak myślisz, jak zakończy się „Lost”, zapewne 90% odpowiedziałoby, że opuszczeniem wyspy. Jak się stało - każdy wie. Serial, który ma 6 sezonów musi walczyć z monotematycznością. Walczono z nią dzielnie. Z jednej strony, budując drabinkę bossów, a drugiej, decydując się na rozwiązania, które pewnie samym scenarzystom przy pierwszych odcinkach nie przeszły przez myśl. Pierwsze 3 sezony to próby wydostania się z wyspy, inni, a na ich czele Ben oraz tajemniczy Richard. Wszystko idzie w kierunku: wrócą do domu i koniec serialu. Aż tu dochodzi do najlepszego odcinka w całym serialu, jednego z lepszych zaskoczeń w serialach w ogóle. Do dzisiaj pamiętam jak zbierałem szczękę z podłogi. Przyzwyczajeni do retrospekcji, oglądamy sobie jedną z nich. W głowie na chwile ląduje myśl: hmm, Jack ma brodę, może to się dzieje w przyszłości? Nie, bez sensu, przecież skończyłby się serial, gdyby się wydostali z wyspy. Myśl ucieka. Scena, gdy Jack spotyka Kate - WTF?! Pełen podziwu dla twórców, czekam na kolejne odcinki. Po tym zwrocie, serial diametralnie się zmienia. Wyspa to już nie jest tajemnicze miejsce, z którego zdecydowana większość chce zwiać. Wyspa staje się czymś, gdzie chce się wracać. Gdzie trzeba wracać. Następny szok, tym razem połączony ze zniesmaczeniem – podróże w czasie. Co oni wyprawiają? Ale bezsens. Pojawia się odwieczny paradoks podróży w czasie, który może i nie jest istotny dla akcyjniaków, to już dla serialu skrupulatnie analizowanego przez fanów wydaję się być strzałem w stopę. Cały czas mam mieszane uczucia co do tego zabiegu. Trochę zajęło przyjęcie nowej konwencji. Właściwie to była dobra podstawa pod nowe wydarzenia, a więc pojawianie się postaci i wydarzeń coraz bardziej fiction, niż science. Serial się zmienił, ale poszedł w dobrą stronę. Nie kosmici, nie tajne organizacje i spiski rządowe, a mitologia. To było znowu coś co dało duże pole do popisu dla fanów serialu.


Czas zabrać się za finał.

24.05.2010
18:55
smile
[157]

Babiczka [ Senator ]

I'm Jeff Probst halo?

24.05.2010
19:01
smile
[158]

PitbullHans [ Legend ]

Szału ni ma. Mogło być lepiej ;)

24.05.2010
19:07
smile
[159]

hctkko. [ The Prodigy ]

Godne zakończenie.

spoiler start
pierwsze skojarzenie po obejrzeniu:
pl.wikipedia.org/wiki/Skąd_przyszliśmy%3F_Kim_jesteśmy%3F_Dokąd_idziemy%3F
spoiler stop

24.05.2010
19:08
[160]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Wzruszyłem się. Autentycznie wilgoć w oczach. Piękne zakończenie.

spoiler start
Alternatywna rzeczywistość - życie po śmierci. Tego bym się nie spodziewał. Ogólnie bardzo mi się podobał ten finał, trochę akcji, sporo wzruszeń. W końcowej scenie nawiązanie do początku serialu - świetny efekt. Ogólnie sam nie wiem co powiedzieć :)
spoiler stop


I to już koniec...

24.05.2010
19:14
[161]

k2o [ Senator ]

Kurde... ja chyba do jutra tego nie zobaczę ;/ Z HotF leci mi po 20KB/s ;/

edit: Skąd ściąganie?

24.05.2010
19:15
[162]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

ostatnie 10 minut slabe, ale i tak szkoda, ze juz koniec troche :F

spoiler start
w ogole to szkoda jacusia, w sumie byl moja ulubiona postacia obok sayida
w kategorii najlepsza dewaluacja postaci na przestrzeni 2 sezonow sawyer wygrywa bezapelacyjnie
spoiler stop

24.05.2010
19:19
[163]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

ja mam tylko jedna pretensję

spoiler start
Twórcy po 1 czy na początku 2 sezonu mówili że oni na 100% nie umarli, nie są w czyśćcu itp itd a tu najmocniejsza interpretacja zakończenia prowadzi do wniosku że oni wszyscy nie żyją - na dodatek wrak samolotu podczas napisów wg mnie sugeruje że oni tego pierwszego wypadku nie przeżyli. Z drugiej strony to może być tylko sentymentalne nawiązanie do początku serialu.

Mogło być lepiej.... oj mogło
spoiler stop

24.05.2010
19:25
smile
[164]

D3O [ Leutnant ]

[156]
Zgadzam się w 100%.

Co do samego finału i serialu - skończył się dla mnie najlepszy serial, jaki miałem okazję oglądać. Pozostaje smutek, że już nigdy więcej nie będę mógł czekać z niecierpliwością na kolejny odcinek LOSTa. Pozostaje żal, że to jednak koniec :(
Miałem w planach obejrzeć cały serial jeszcze raz, począwszy od pierwszego sezonu ale w chwili obecnej nie jestem w stanie, za wcześnie na to... Pewnie za jakiś czas(wakacje) i tak to zrobię.

Sam finał jak to ktoś powiedział - godny. Wzruszyłem się :(

spoiler start

Nie chce rozprawiać o konkretnych wadach i zaletach, ale ubolewam że nie wspomniano o Mr. Eko.

spoiler stop

24.05.2010
19:27
[165]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Następny szok, tym razem połączony ze zniesmaczeniem – podróże w czasie. Co oni wyprawiają? Ale bezsens. Pojawia się odwieczny paradoks podróży w czasie, który może i nie jest istotny dla akcyjniaków, to już dla serialu skrupulatnie analizowanego przez fanów wydaję się być strzałem w stopę.

chyba dla ciebie, ja uważam 5 sezon za najlepszy

odnośnie finału

spoiler start
jak dla mnie odcinek za mało. Te przypomnienia w alternatywnej rzeczywistości były zdecydowanie za częste. Pomijając już to, że prawie wszystkie polegały na dotknięciu ukochane osoby..

Szkoda że tak dużo rzeczy pozostało niewyjaśnionych. Umieranie matek, świątynia i woda w niej, posąg, ten ptak itp.

Przyznam się bez bicia, że oglądając z początku nie załapałem ocb. Dopiero po głębszym pomyślunku doszedłem co i jak:D

Czemu Ben nie chciał wejść do środka?
Czy matka Daniela wiedziała co się tak naprawdę dzieje?
Nie było w kościele Daniela, Miles'a, Charlotte i Pilota, Eko, Walta, Michaela, Anny Lucii,

spoiler stop

Smutno mi:( 6 lat życia..

I na koniec wkurwiłem się tym Kimmelem. Naprawdę myślałem, że będą prezentowane 3 alternatywne zakończenia, a nie jakieś mało śmieszne gówna. Uważam to za żałosny tani chwyt z jego strobny, zwłaszcza że bilety rozeszły się na pniu.

24.05.2010
19:41
[166]

Tomal_P [ Legend ]

Na początku nie skumałem o co chodzi z tą alternatywną rzeczywistością. Przed chwilą przeczytałem to w komentarzach.

Smutno że już serial zakończył, ale jakoś do końca nie jestem zadowolony z finału. Nie wiem czego, ale czegoś mi brakowało.

Ogólnie serial bardzo mi się podobał. Lubie takie seriale czy filmy, w których nic nie wiadomo (Jestem Legendą, Siedem Dusz, Cube).

Edit: A i zgadzam się z postem [156]

24.05.2010
19:41
[167]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6280942

odnośnie finału cd. zobaczcie drugi komentarz :)

24.05.2010
20:42
[168]

ZARA [ Generaďż˝ ]

Co do Mr. Ecko, aktor grający go zażądał pięciokrotnie wyższej gaży od tej którą mu zaproponowano. Natomiast odnośnie samego finału, IMHO za mało czasu spędziliśmy z największymi męczennikami wyspy (Ben i Richard), plus móstwo pytań pozostało bez odpowiedzi ale tak czy siak jestem usatysfakcjonowany i dziękuje za 6 lat wzruszeń i trzymania w napięciu. I tak BTW thx za wpompowania w finał troche extra cashu i powrót pięknych zdjęć Hawajów, w ostatnim sezonie oprócz historii ucierpały też bardzo zdjęcia, ale ostatnie 2h mocno się w tym aspekcie zrewanżowały. Mahalo.

24.05.2010
20:44
[169]

mannan [ Legend ]

spoiler start
Mało co się wyjaśniło. Szkoda, ale i tak świetny odcinek, chociaż...
spoiler stop


Trochę nie ogarniam tego wszystkiego, muszę sobie na spokojnie jeszcze raz obejrzeć...

24.05.2010
20:49
[170]

Damian1539 [ Legend ]

A 7 sezon będzie o

spoiler start
życiu po śmierci
spoiler stop
:P

Piękny odcinek, nie będę jakoś się opisywał ale cholernie mi się podobał koniec serialu :D Ale ...
spoiler start
to wyjaśnienie że wszyscy nie żyją jakieś takie denne
spoiler stop

24.05.2010
20:49
[171]

Marcio [ Legend ]

[163]

spoiler start
I mieli racje bo na wyspie przecież żyją a to co się dzieje w "alternatywnej rzeczywistości" to dlatego, że wszyscy w końcu zgineli, nie pamiętam dokładnie jak to ojciec Jacka powiedział, ale chodziło o to, że część umarła przed Jackiem a część po
spoiler stop

24.05.2010
21:07
[172]

mannan [ Legend ]

Wyjaśnijmy:

spoiler start
- nie wszyscy chyba zgięli: Ben czy Juliet nie lecieli przecież samolotem. Więc czemu Juliet była w kościele, razem z innymi nie żyjącymi?

- więc teraz żyją podwójnie? Jeden Hugo rządzi wyspą, a drugi jest z pozostałymi w alternatywnej rzeczywistości itp.?

- scena końcowa wygląda jakby szli do nieba... odpokutowali swoje winy czy coś? Czy to już jest nadinterpretacja

- nic się nie wyjaśniło: z listy z [2] prawie nic. O DHARMIE nie wiem nic więcej, czemu kobiety w ciąży umierały, POSĄG, i wiele wiele więcej. Szkoda, liczyłem na jakieś wyjaśnienie

- Co się teraz stanie z osobami które opuściły wyspę?

spoiler stop

24.05.2010
21:09
smile
[173]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Damian -

spoiler start
Piękny odcinek [...] to wyjaśnienie że wszyscy nie żyją jakieś takie denne

Myślałem co tu napisać, ale w to właściwie podsumowuje moje odczucia.
Pięknie i dennie zarazem! :)
spoiler stop


Macio -
spoiler start
część umarła przed, część po, jakie to ma znaczenie, w końcu wymyślili sobie wspólne niebo. Cóż, odmówić spójności nie można :)
spoiler stop


mannan -
spoiler start
no jak? wszyscy umarli, prędzej czy później. Nie, nie żyją podwójnie. To co traktowane było jako alternatywna rzeczywistość, to jakieś wpólne wykreowane niebo przez tych, którzy byli w kościele. Zresztą ojciec Jacka wyraźnie o tym opowiadał.
Scena końcowa, to scena końcowa, musiało jakoś być i było. Jack umarł szczęśliwie widząc odlatujących przyjaciół. Światło w kościele - no comments :)
spoiler stop


spoiler start
Ogólnie nie to, że finał mnie specjalnie rozczarował, bo cudów się nie spodziewałem. Z takiej sytuacji, a nie innej twórcy musieli jakoś wybrnąć i wybrnęli. Mimo to nie podoba mi się kierunek w jakim poszło zakończenie i cała 6. seria.
Mam wrażenie, że seria nie była przemyślana jako całość od początku do końca tak, jak zapowiadano, a sam sezon 6. jakby był pisany w środku strajku scenarzystów 1,5 roku temu. Jakoś nie kupuję tego, że początkiem historii był wypadek na niezwykłej wyspie, a koniec pomyślano w zasadzie nijak - część się poświęciła, część została na wyspie, część z niej uciekła, a w sumie wszyscy kiedyś umarli i po śmierci się spotkali. Ładne to, ale ...denne :)
spoiler stop


ech, naspoilerowałem :)

24.05.2010
21:19
[174]

Taven [ Generaďż˝ ]

Trochę śmieszny ten finał:

spoiler start
Jack vs. Locke to jak kiepska podróbka Matrixa, momenty "przypominania" też nieznośnie ckliwe, nie mówiąc już o STRASZNYCH dialogach.

Nie chce mi się komentować kierunku, w jakim poszła historia, bo to szersza kwestia i ma może swoje racje, ale BŁAGAM jeszcze nigdy bohaterowie do takiego stopnia nie myśleli i robili co robią, "bo tak trzeba". Właściwie cała ta akcja z Desem i źródłem to takie motanie się bez żadnego planu i zrozumienia sytuacji, "podążanie za przeznaczeniem". Ich nawet nie zdziwiło, że Frank ciągle żyje. No ale mamy za to wspaniałe rozwiązania problemów uczuciowych, rodzinnych etc.

Sam pomysł z czyśćcem to typowy lostowy twist, tym gorszy bo niemający nic wspólnego z akcją na wyspie. Można to było rozegrać na wieeele lepszych sposobów.

spoiler stop


Ciężko się oglądało i to przede wszystkim z sentymentu, aż z niedowierzaniem ogląda się dziś pierwszy sezon, zupełnie inny serial. Lost, chcąc czy nie chcąc, to kawał mojego życia, taka nastoletnia fascynacja, która teraz w życiu by mnie nie ogarnęła, bo jednak sporo się zmieniło. Dlatego wstrzymuję się z definitywną oceną, może to moje gusta się zmieniły.

Na pewno do serialu nie zamierzam też kiedykolwiek wracać, nie ma nic gorszego niż psucie sobie wspomnień filmowych.

24.05.2010
21:23
[175]

Tomal_P [ Legend ]



Ten show po zakończeniu serialu.

24.05.2010
21:24
[176]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Taven - no baaa... i to całe

spoiler start
"we have to go back" - ja się pytam: "po co?!" :)
spoiler stop

24.05.2010
21:25
[177]

Kogee [ Kogi ]

@172

spoiler start


- nie wszyscy chyba zgięli: Ben czy Juliet nie lecieli przecież samolotem. Więc czemu Juliet była w kościele, razem z innymi nie żyjącymi?
Kiedyś umarła, ten kościół jest daleko po czasach wyspy.

- więc teraz żyją podwójnie? Jeden Hugo rządzi wyspą, a drugi jest z pozostałymi w alternatywnej rzeczywistości itp.?
Powtarzając, ten kościół to ich życie pozagrobowe.

- scena końcowa wygląda jakby szli do nieba... odpokutowali swoje winy czy coś? Czy to już jest nadinterpretacja
Już jasne światło to niebo - a może to czyściec :) Idą gdzieś, gdzie nie ma przestrzeni, czasu, interpretuj wedle swojej woli

- nic się nie wyjaśniło: z listy z [2] prawie nic. O DHARMIE nie wiem nic więcej, czemu kobiety w ciąży umierały, POSĄG, i wiele wiele więcej. Szkoda, liczyłem na jakieś wyjaśnienie

A ja się cieszę, że nie tracili czasu na pierdoły. Po co mi słuchać historii o Egipcjanach budujących posągi. Wszystkie wcześniejsze ludy żyjące na tej wyspie miały swoją historię. Nasi Losties tylko widzieli w tle swoich zdarzeń elementy przeszłych cywilizacji. Serial był o losach Oceanic 815 i ich historię opowiedział od początku do końca. :)

- Co się teraz stanie z osobami które opuściły wyspę?
Umrą, ludzie już tak mają. ;)

Ogólnie widzę, że nie nadążyłeś chyba z finalną rozmową. Przejrzyj to jeszcze raz:

Christian: Hey, kiddo.
Jack: Dad?
C: Hello, Jack.
J: I don't understand...you died.
C: Yes, I did.
J: Then, how are you here right now?
C: How are YOU here?
J: I died, too?
C: It's okay. It's okay, son (hug)
J: I love you, dad...are you real?
C: I sure hope so...yeah, I'm real. All those people in the church...they're real, too.
J: They're all...
C: Everyone dies sometime, kiddo. Some of them before you, some long after you.
J: Are they all here now?
C: Well, there is no "Now" here.
J: Where are we, dad?
C: This is a place that you--that you all made together--that you could find one another. The most important part of your life was the time you spent with these people. That's why all of you are here. Nobody does it alone, Jack. You needed them and they needed you.
J: For what?
C: To remember....and let go.
J: Kate--she said we were leaving.
C: Not leave--No--Moving on.
J: Where are we going?
C: Let's go find out.



spoiler stop


I znowu nie-spoilerowy bonusik - wg mnie najlepszy theme z Losta

24.05.2010
21:37
[178]

r_ADM [ Senator ]

Final nie byl zly. Producenci najwyrazniej zdali sobie sprawe, ze logicznie rozwiazac wszystkich zagadek zadawanych na przestrzeni 6 lat sie nie da i wiekszosc pozostawili domyslom widzow. Z dwojga zlego to dobry wybor, nawet jesli troche (moze nawet bardzo) na skroty. Swoja droga jestem ciekaw czy nadal beda opowiadac bajki jakoby cala historia zaplanowana byla od poczatku.

24.05.2010
21:48
[179]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

Cudowny i wzruszający finał, nie raz miałem łezki w oczach, oglądając dzisiejszy finał. Zakończenie zaskakujące ale bardzo pozytywnie go odebrałem.

W celu wyjaśnienia czym był ten alternatywna rzeczywistość:
Były to zaświaty, czy jak kto woli - życie po życiu. To co mówił Desmond i Christian to absolutna prawda. Stworzyli im ten "idealny" świat po to by mogli się odnaleźć po śmierci. Jak sam wspominał Jacob, przed wyspą każdy z nich wiódł ubogie i marne życie. Wyspa ich zmieniał i dała jakby drugą szansę. Przy okazji wszyscy się ze sobą zżyli i stali jak jedna wielka rodzina. Dla jasności, Jack niestety umiera na wyspie, dokładnie w miejscu w którym się obudził. Ben, Richard, Frank, Claire, Kate i reszta - żyli normalnie, większość prawdopodobnie aż do samej śmierci. Po śmierci wszystkich właśnie nastąpiło to co widzieliśmy w alter rzeczywistości (czyli w żaświatach).

Dowodem na to jest rozmowa Grubaska, który wyszedł z kościoła aby zaprosić Bena. Powiedzieli do siebie "numer jeden" i "numer dwa" - tak siebie nazwali, gdy chronili wspólnie wyspę (źródła). Kolejny dowód to, w momencie kiedy Locke zaczął odczuwać czucie w nogach. To jest nie realne aby było takie szybkie. Dlatego od tego momentu jack już był prawie pewny, że coś jest tu nie tak.


Cudowny serial, który otrzymuje ode mnie ocenę 10/10 za całokształ!

24.05.2010
21:54
smile
[180]

mefistofelek [ Konsul ]

czy Wy na glowy upadliscie? co Wy tu wypisujecie? jacy "oni nie zyja"?? (nie spoiler)

naprawde nie kumacie o co chodzilo w tym odcinku??? ahhahaha

edit: a nie, zdawalo mi sie, ze wiecej niz jedna osoba miala takie problemy :)
Tomcio_666 > dzieki za screeny
przy czym na lostpedii jest napisane, ze to sa sceny dodane przez stacje tv, a nie zamierzone rpzez tworcow. wobec czego nic nie znacza.

24.05.2010
21:58
smile
[181]

lez [ Generaďż˝ ]

Oświeć nas swą mądrością, gdyż ja podpisuje sie pod post nr 179.

24.05.2010
21:59
[182]

Kogee [ Kogi ]

<Ciach>
No. :)

24.05.2010
22:03
[183]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

kurwa azazel czy ty się nauczysz w końcu używać baranie spoilera? Już któryś raz zwracam ci uwagę odnośnie tego

24.05.2010
22:12
[184]

zawilec [ Konsul ]

mefistofelek - z tego co zauważyłem to jedynie ty nie zrozumiałeś zakończenia. Polecam obejrzeć jeszcze raz i zwrócić uwagę na dialogi pod koniec odcinka.

24.05.2010
22:20
[185]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Koniec największego wkrętu w historii TV, przyznać się ilu się nabrało ? W okolicach 3go sezonu przestałem to wszystko traktować na poważnie - a skąd te liczby,co to za posąg, DHARMA etc etc etc. Wszystko to na nic bo na koniec okazało się , że żadna z tych rzeczy nie miała jakiegokolwiek znaczenia. Od kolejne "zajawki" dla fanów serwowane przez twórców aby napędzać serialową machinę - finansowo na pewno się opłaciło. Gdyby się uprzeć to z każdego sezonu osobno można by zrobić odrębny serial i poza głównymi postaciami pewnie ciężko byłoby się doszukać jakiś powiązań.
Tak jak niestety przewidziałem finał był pełen łzawych scen, uścisków, ujęć z mdławą muzyką w tle.
Było to momentami ciężkostrawne ale czego się spodziewać po takim scenariuszu i drewnianych aktorach ;). Samo zakończenie - przypomina się BSG gdzie też twórcy poszli na taki ogromny skrót ( tyle, że BSG nigdy nie był dla mnie serialem "omg ciekawe jak to się skończy " i ta obcięta końcówka aż tak nie raziła ).

spoiler start
Że wszyscy zginęli przed lub po Jacku ?! Już bardziej wiarygodnie wyglądałoby gdyby okazało się, że wszyscy jednak zginęli w katastrofie a w następstwie np Ben w wyniku guza etc etc ... no ale tak tylko kombinuje
Już te piramidalne bzdury w stylu taśmy pominę, nie warto tracić na to klawiszy.
spoiler stop

24.05.2010
22:25
[186]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

NewGravedigger --> Dzieciaku nie przeklinaj, po tu pisze w temacie "uwaga na spojlery" więc każdy myślący człowiek, powinien się domyślać co tu będzie. Jeśli ty nie myślisz masz pecha.


ZgReDeK ==>

spoiler start

Że wszyscy zginęli przed lub po Jacku ?! Już bardziej wiarygodnie wyglądałoby gdyby okazało się, że wszyscy jednak zginęli w katastrofie a w następstwie np Ben w wyniku guza etc etc ... no ale tak tylko kombinuje
Już te piramidalne bzdury w stylu taśmy pominę, nie warto tracić na to klawiszy.

spoiler stop


Co ty opowiadasz, chłopie ;) chyba do końca nie zrozumiałeś o co tu biega. Wszystko jest sensowne wyjaśnione.

spoiler start

Jakby mieli ukazać, że Zgineli podczas katastrofy 815 to jak wyjaśnisz - przybywanie ludzi z poza wyspy? Np Widmore i jego ludzi? :)

spoiler stop

24.05.2010
22:28
[187]

s1ntex [ Senator ]

Byla mowa o odcinku który powtarza wszystkie sezony wczesniej, wie ktos cos o nim?

Chciałem sobie wszystko powtorzyc zanim zakoncze LOST.

Prosze o odp!

24.05.2010
22:29
[188]

@d@m [ En Ami ]

s1ntex ---> Lost S06E00 The Final Journey

24.05.2010
22:30
[189]

s1ntex [ Senator ]

Dzieki, wlasnie skumalem, zmyliło mnie to E00.

24.05.2010
22:43
[190]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Aneks do [156]:) już po finale:

spoiler start
Wzruszyłem się jak baba, kilka razy miałem łzy w oczach. Sceny, gdy Charlie i Claire się rozpoznali, jak Claire urodziła Aarona, pod koniec w Kościele i jeszcze parę razy wylewałem łzy prawie jak Jack.

Gdzieś w okolicach drugiego sezonu zaczęły się pojawiać plotki, że cała wyspa, to jest czyściec. Twórcy konsekwentnie zaprzeczali. I nie kłamali, ale też w jakimś stopniu ostatni sezon do tego nawiązał. Wyspa nie była czyśćcem, była prawdziwa. Jak mówił ojciec Jacka - to wszystko było prawdziwe. Ale i tak mieliśmy okazję przez 16 odcinków podglądać ich życie pozagrobowe. Nawiązywało ono do protestantyzmu, a więc - nieważne co w życiu będziesz robił, z góry jesteś przeznaczony do nieba/piekła.

Finał miał wszystko to co powinien. Znowu zobaczyliśmy wszystkich (tych co się zgodzili zagrać) bohaterów, powspominaliśmy urywkami wszystkie 6 sezonów, śmierć Jacka w miejscu, gdzie rozpoczął się pierwszy odcinek. Rewelacja. Mimo tej epickości, wystarczyło również miejsca na autoironię np. potwór dziwiący się, że Jacob wybrał Jacka, co było bardzo przewidywalne, łatanie samolotu taśmą etc. Jedyne do czego się przyczepię to zbyt prosta śmierć potwora i światło w kościele - to już była przesada.

Nie oczekiwałem i nie spodziewałem się, że będą po kolei wszystko wyjaśniać. Czas na to był w poprzednich odcinkach, z naciskiem na ostatnie 2. Chciałem się dowiedzieć, czym jest "alternatywna rzeczywistość" i ma ciekawość została zaspokojona. Każdy serial musi się kiedyś skończyć. "Moda na sukces" to wyjątek potwierdzający regułę. Szkoda "Losta", bo drugiego serialu łamigłówki, łączącego przygodę, s-f i fantasy ze świecą szukać.
spoiler stop

24.05.2010
22:48
[191]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

spoiler start
Jakby mieli ukazać, że Zgineli podczas katastrofy 815 to jak wyjaśnisz - przybywanie ludzi z poza wyspy? Np Widmore i jego ludzi? :)

Dokładnie jak... w tym serialu nic nie trzyma się kupy. Wszystko pisane na kolanie byle więcej "sikretów" i misteries było aż że logiki brak ? Kogo to obchodzi - popcorn w łapę i łykaj wszystko jak leci
Ja tego nie kupuje

Te alt. flashe były kompletnie niepotrzebne, równie dobrze mogliby pokazac tylko scene w kościele, wyszłoby na to samo
spoiler stop


Całość otrzymuje odemnie 3/10

24.05.2010
22:56
[192]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

spoiler start
mnie interesuje to czy juliet i jack wkrecili sobie, ze maja dziecko :D
spoiler stop

24.05.2010
23:03
[193]

r_ADM [ Senator ]

Zgredek - troche niesprawiedliwie porownujesz BSG i Lost. Oba seriale przerosly tworcow i w obu nie ogarneli oni calosci, ale ci od Lostow przynajmniej zdawali sobie z tego sprawe. Skrecili wiec ckliwy happy end, ktory imo jest lepszy od, z gory skazanych na niepowodzenie prob wyjasniania wszystkiego. A Emmy i tak dostana :)

24.05.2010
23:05
smile
[194]

_agEnt_ [ Tajniak ]

W dużej mierze zgadzam się z tym, co napisał Zgredek.

24.05.2010
23:11
[195]

kobe47 [ essaywhuman ]

I had a baaaad feeling about this

... but it faded :P

ciężko mi w sumie napisać coś odkrywczego, parę razy się wzruszyłem, parę zażenowałem - jak to w LOST. IMO najbardziej tandetne było

spoiler start
światło na końcu
spoiler stop


mogli je sobie darować, bo przekaz był raczej jasny.

spoiler start
Hugo znalazł 'another way, a better way' i w jakiś niewytłumaczalny sposób stworzył dla nich miejsce, w którym po śmierci mogli ze sobą być.
spoiler stop


a ludziom, którzy oczekiwali wyjaśnień na temat Dharmy, posągu itp. pozostaje tylko współczuć, bo jak ktoś ładnie powiedział - tu LUDZIE są najważniejsi, nie cała otoczka. w każdym razie - ja to zakończenie kupuję, trudno byłoby wymyślić coś lepszego.

poza tym pan mefistofelek mógłby swoje teorie przedstawić.

24.05.2010
23:15
smile
[196]

Kogee [ Kogi ]

@194

spoiler start
Hugo znalazł 'another way, a better way' i w jakiś niewytłumaczalny sposób stworzył dla nich miejsce, w którym po śmierci mogli ze sobą być.
On zawsze się dogadywał ze zmarłymi.
spoiler stop


Z chęcią teraz wygrzebię z archiwum swoje stare posty i poczytam swoje teorie sprzed lat. :)

24.05.2010
23:19
[197]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Azazel - a jakoś większość używa spoilerów, tylko 2 czy 3 tumanów konsekwentnie je omija

Śmieszą mnie komentarze w stylu "zbyt ckliwe", 3/10, słabe zakończenie itp. Proszę, podajcie mi przykład jakiegokolwiek lepszego zakończenia. Bo ja widzę idiotyzm w pisaniu, że słabe serial ma słabe zakończenie, a potem jako przykład pisać, " że lepiej by było, jakby naprawdę wszyscy zginęli w katastrofie" Noż kurwa mistrzowski i nieprzewidywalny koniec opowieści.


Tak samo z tym ś

spoiler start
wiatłem na końcy odcinka. W jaki inny sposób to pokazać? Zielone pastwiska? NIebieski kolor? A może w ogóle zakończyć na tym jak siedzą w kościółku. Proszę, rzućcie jakimiś pomysłami.
spoiler stop

24.05.2010
23:23
[198]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

[124] Jestem prorokiem:D No luuudzie, czego wy oczekiwaliście? Po zakończeniu powinni uruchomić otwartą linię, by każdy mógł się zapytać o wszystko co dotyczy świata Losta;) Skumajcie różnicę - serial ma bawić, trzymać w niepewności, zaskakiwać. W szkole i książkach otrzymujecie odpowiedzi na nurtujące was pytania. Jeszcze raz: szkoła - wiedza, serial - rozrywka. Powtarzajcie. Szkoła - wiedza, serial - rozrywka, szkoła - wiedza, serial - rozrywka...

spoiler start
On zawsze się dogadywał ze zmarłymi.
spoiler stop

spoiler start
Może on jeszcze nie umarł, a przywołał duchy kumpli i zrobił imprezę w kościele;)

NewGravedigger
spoiler start
A nie wystarczyłyby te ujęcia w zwolnionym tempie? Przecież i tak wszyscy wiedzieli co się stanie.
spoiler stop

24.05.2010
23:24
[199]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

[197] - nie odmawiaj innym prawa do odmiennej opinii i jej wyrażania.

Serial przez te sezony

spoiler start
namnożył zagadek i narobił "smaka", a koniec może powodować niedosyt i niezadowolenie lub nawet uczicie, że się wpadło w sprytnie zrobiony mechanizm marketingowy godny naszych czasów.
spoiler stop

24.05.2010
23:26
[200]

zawilec [ Konsul ]

Ale Dharma była już dawno temu wyjaśniona... czego jeszcze o tym nie wiadomo? Chyba jedynie cyferki... Co do posągu to również pokazane było, że na wyspie żyli ludzie od bardzo dawna, więc równie dobrze mogli tam zawędrować egipcjanie, którzy wybudowali posąg.

Jak dla mnie cały serial był świetny. Wprost nie wyjaśniono czym jest wyspa i światło no ale.. jak to wyjaśnić logicznie?
Dziękuje producentom za te 6 lat niezwykłej zabawy, rozwiązywania łamigłówek, snucia teorii ze znajomymi. Tego będzie mi najbardziej brakować.. Wspólne spotkania z kumplami i pogawędka. Na początku gdzieś na boisku między meczami w noge, jak byłem starszy w parku na ławce przy piwku czy jak w ostatnich dwóch sezonach w pubie. Bawiłem się świetnie przez te lata. Amen.

24.05.2010
23:27
[201]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Coolabor - ależ nie odmawiam. Uważam tylko zdanie typu słabe zakończenie, bo tak, za śmieszne:]
Zauważ, że nie wspominam nic o zagadkach, bo sam uważam, że mogliby kilka z nich jeszcze wyjaśnić.

24.05.2010
23:38
[202]

Kogee [ Kogi ]

Promilus

spoiler start

Może on jeszcze nie umarł, a przywołał duchy kumpli i zrobił imprezę w kościele;)

Chciałem Ci rzucić kontrargument, że przecież się nie zestarzał, a oni już wszyscy są po śmierci.

I zorientowałem się jaki ogromny szczegół przegapiłem.

Richard jako 'pierwszy oficer' Jacoba i Jacob się nie starzeli.

Ben, pierwszy oficer Huga nie wchodzi do kościoła.
Oni (Ben i Hurley) żyją ( . / ? / ! )

24.05.2010
23:40
[203]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

ke?

przecież hugo też sobie "przypomnial" wszystko

24.05.2010
23:45
[204]

Kogee [ Kogi ]

spoiler start

Chodzi mi to, że Hurleyowi poradzono robić to, co umie najlepiej, pomagać ludziom. I to nie byłoby głupie, jakby to on pomógł się znaleźć ludziom w zaświatach, ale zapomniałem, że Desmond to zaczął.
Tylko nie wiem czemu Ben nie wchodzi, czy to celowe podsumowanie jego charakteru outsidera, czy on przejął opiekę nad wyspą po jakimś poświęceniu Hurleya.

Podczas rozmowy z Lockiem mówi
I have some things that I still need to work out. I think I'll stay here a while.
Zależy co ma na myśli przez 'here'. Może chce znaleźć innych 'zagubionych' w zaświatach i pomóc im odejść?
Np. Ana Lucia nie była _jaszcze_ gotowa (jeżeli dobrze pamiętam dialogi)

24.05.2010
23:46
[205]

_agEnt_ [ Tajniak ]

tu LUDZIE są najważniejsi, nie cała otoczka. w każdym razie - ja to zakończenie kupuję, trudno byłoby wymyślić coś lepszego.

No właśnie nie w Lost - w Lost nigdy ludzie nie byli najważniejsi. Najważniejsza była Dharma, posąg, tajemnice, liczby. To one sprawiały, że większość widzów nie mogła się doczekać kolejnego odcinka. Ludzie najważniejsi to są w Desperate Housewives.

I wymyślono dużo lepszego, wystarczy poczytać rozmaite teoria na darkufo - szkoda, że twórcy którejś nie zapożyczyli, wyszłoby dużo lepiej.

24.05.2010
23:59
[206]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

spoiler start
To był żart o Hugo. Ale widzę, że i z tego można coś wyciągnąć;)

Co do tego, dlaczego Ben nie wszedł. Bo pewnie on ma trafić do piekła;p
spoiler stop

25.05.2010
00:02
[207]

Kogee [ Kogi ]

Już się nie zdarzy okazja powymyślać naginanych i naciąganych teorii, trzeba korzystać ile można. :)

25.05.2010
00:04
[208]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Finał świetny, godne zakończenie całości. Wywaliłbym tylko parę minut z końcówki, bo niektóre sceny za długie, inne zbyt dosłowne.

A to właśnie niedopowiedzenia były zawsze największą siłą Lost, nie odpowiedzi. W którymś momencie twórcy już tyle przedstawili, że jeśli nie odpowiedzieli dosłownie na jakieś pytanie, to można było sobie ją dopowiedzieć. I te chwile, kiedy nie mogłem się uwolnić od myśli o którymś odcinku, analizowałem go na wszystkie strony, żeby dojść, dlaczego, jak, po co, te łamigłówki to wielka zaleta serialu. Więc nie odczuwam braku odpowiedzi, nie potrafię wymyślić ani jednej rzeczy, która miałaby znaczenie, a jej nie rozumiem. Więc w finale przyszedł na czas na zamknięcie, związanie wątków, pożegnanie z bohaterami. Zrobili to w naprawdę świetnym stylu. Warto było rozpocząć przygodę te 6 lat temu.

Po raz pierwszy w życiu daję serialowi 10/10.

25.05.2010
00:18
[209]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

agent - mógłbyś opisać jakieś?

Wielu również zapomina, że LOST to nie tylko serial,ąle również 6 lat cotygodniowego rozkminiania poszczególnych odcinków, snucia własnych teorii, dyskusji itp. Będę za tym tęsknić.

25.05.2010
00:31
[210]

Cahir Mawr [ rycerz ]

Po zakończeniu takiego serialu spodziewałem się więcej, szkoda

25.05.2010
00:35
[211]

Silvestris [ Konsul ]

Finał odczuwam jako przerost formy nad treścią. Może chcieli jakoś efektownie to skończyć, z piękną grą aktorów. Nie wyszło im. To było strasznie sztuczne.
Cały serial za to, mimo kilku potknięć oceniam bardzo dobrze. Szkoda że to już koniec.
W sumie mógłbym oglądać kolejne 6 sezonów i pewnie odczuwałbym dalszy niedosyt:)

25.05.2010
00:45
[212]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Śmieszą mnie komentarze w stylu "zbyt ckliwe", 3/10, słabe zakończenie itp. Proszę, podajcie mi przykład jakiegokolwiek lepszego zakończenia. Bo ja widzę idiotyzm w pisaniu, że słabe serial ma słabe zakończenie, a potem jako przykład pisać, " że lepiej by było, jakby naprawdę wszyscy zginęli w katastrofie" Noż kurwa mistrzowski i nieprzewidywalny koniec opowieści
Dla mnie finał był słaby przede wszystkich bo był z "dupy wyrwany kontekstu" ( ?! ), odcięto się od 5 poprzednich sezonów, wymyślono jakieś alter flashe ( były już flashbacki, forward flashe i inne takie to trzeba było czymś nowym zastąpić), które na początku nie miały żadnego sensu ( tak na upartego ) a i można było domniemywać, że to nowa linia czasowa w której się nie rozbili. A bo nie, na koniec walnęli jeszcze twista ..... popcorn pełną parą.

Skumajcie różnicę - serial ma bawić, trzymać w niepewności, zaskakiwać. W szkole i książkach otrzymujecie odpowiedzi na nurtujące was pytania. Jeszcze raz: szkoła - wiedza, serial - rozrywka. Powtarzajcie. Szkoła - wiedza, serial - rozrywka, szkoła - wiedza, serial - rozrywka...

Oczywiście masz rację. Ja jednak lubię gdy rozrywka prezentuje pewien poziom - nie musi byc on zawsze wysoki ale nie powinien schodzić poniżej jakiejś normy. Od 3 sezonu LOST to równia pochyła, wrzucanie do kociołka z zagadkami coraz większej ilości bełkotu, pseudomsitycyzmu, twistów i innych rzeczy bez ładu i składu.

No i ktoś mi k**** powie, że kupił przeżycie Lepidusa ? -_-

A teraz znikam na godzinkę - finał Ashes to Ashes czeka :)

25.05.2010
00:59
[213]

CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]

Kurde, skończyłem właśnie oglądać i czuję smutek. Nie podoba mi się zakończenie tego serialu, zgadzam się w wielu miejscach ze ZgReDkIeM, ale z chęcią bym jeszcze obejrzał kilka mocno naciąganych sezonów. Bardzo polubiłem tych bohaterów, Jack, Ben, Desmond czy Lock, będę za nimi tęsknił tak jak tęsknię za Tonym Soprano :)

A jutro rano pożegnamy się z Baurem z 24. Motyla noga, pożegnania z serialami są okropne. To niby tylko pusta rozrywka i aktorzy, ale co tydzień się z nimi spotykaliśmy, fani dyskutowali, było fajnie poczytać co ludzie myślą o poszczególnych odcinkach.

25.05.2010
02:15
[214]

HUtH [ pr0crastinator ]

Bez rewelacji, zakończenie wystarczające, dobrze nakręcone(wreszcie jakieś fajne zdjęcia), choć z pewnymi niedoróbkami i paroma śmiesznymi momentami

spoiler start
zmartwychwstania Lepidusa(holy shit!) i Richarda(mogliby już biedaka zostawić, no ale głupio byłoby zostawić milesa samego, pewnie też musiałby zginąć biedak i kto wtedy uratowałby Lepidusa? Może nasi dzieli hipisi z dżungli :P), Sawyer kryjący się za krzakiem(bawił się w Snake'a?), final round na klifie, brykające skały i jeszcze coś pewnie znalazłoby się
spoiler stop


W życiu nie zgodzę się na uznanie takiej końcówki "godnej" całego serialu, a w szczególności w aspekcie pierwszej połowy(imho również 4 sezonu, który bardzo mi się podobał, ale flashforwardy dla wielu to już nie było to). Ten koniec może jest odpowiedni dla tego sezonu czy ewentualnie godnym zwieńczeniem ewolucji serialu(który poszedł w złą stronę), ale kompletnie odstaje od konwencji początków.
Poza tym jest śmiesznie new age'owy :P

Niestety muszę się zgodzić z [178] - tak bardzo twórcy odeszli od początków, że inaczej niż przez spirytualistyczne dyrdymały się nie dało. Ale przynajmniej w tym aspekcie nie wypadli źle :P

[190] promilus, ja tam żadnego wykorzystania koncepcji predestynacji nie widzę, nie widzę też piekła, generalnie mógłbyś bardziej rozwinąć swoją myśl? :)

[191] Alternatywne flashe były wypełniaczami i to przez pierwszą połowę sezonu beznadziejnymi, spokojnie mogły być skupione tylko na działaniu Desmonda, ale w ujęciu właśnie zakończenia były potrzebne, zresztą przecież doprowadziły do sceny w świątyni, bez nich byłoby to bez sensu.

Ostanie myśli: Niestety koniec zdominowały sceny nie z wyspy, które choć dobrze wyciskały łzy, to stanowiły przypieczętowanie odejścia od starego losta i skupieniu się na tym co uniwersalne i zawsze "obrabialne", bez konkretów, a poprawnie. No i widok płaczącego Hurleya, wyglądającego jak smutny Ewok - bezcenne :P

Chyba odświeżę sobie pierwszy sezon :)

25.05.2010
02:46
[215]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Huth

spoiler start
Przecież o przeznaczeniu ględzili już od dawna. To, że wszyscy znaleźli się w tym samym miejscu, niezależnie od wcześniejszych czynów (Said chociażby, to nie był wzór do naśladowania) już świadczy o predestynacji.
spoiler stop

25.05.2010
03:00
[216]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Ok, radosci <33

spoiler start

Calosc = swietna! Nie wyjasnili co prawda wieszkosci watkow, ale obawialam sie tego od dawna, wiec mnie nie zdziwilo :D nawiazania do Dharmy byly swietne! Sam final, rany, byl swietny. Tylko a) dlaczego koncowka byla w kosciele? Dlaczego znow religia Musi Byc Wazna? Blah. b) co to bylo na koncu? Weekend par? A co z Ana-Lucia? Michaelem, Waltem, MILESEM?
Dobrze, ze chociaz dali Vincenta. W koncu to moja ulubioba postac :D Vincencik jest byl i bedzie najprzepikusniejszym ciapciuszkiem na swiecie <3333

Nie podoba mi sie wizja, ze ten ich wers nie byl do konca prawdziwy, albo, ze to czysciec. Wole wersje, gdzie mialo zostac tak jak w tej wersji ale kazdy odzyskalby wspomnienia z Wyspy.

spoiler stop

Tyle z mojej strony:)
NA razie :D

25.05.2010
03:03
[217]

persik_ [ medyk bez papierow ]

Ja jestem bardzo zadowolony.

spoiler start

Zarzuca się, że to sztampowe zakończenie, ktoś wyżej mówi że nie pasuje do konwencji serialu. Ja natomiast tęskniłem za happy endem, bo ostatnio w modzie jest kończyć film, serial śmiercią bohatera, najlepiej żeby zostawił jeszcze nienarodzone dziecko, tak żeby widz docenił głębie. Autentycznie cieszyłem się, gdy Jin i Sun, Sawyer i Juliet, Sayid i Shanoon a przede wszystkim Charlie i Claire w końcu się odnaleźli. Gdy jeszcze raz zobaczyłem ten ciepły uśmiech Locke'a (naprawdę można było poczuć jak bardzo go brakowało w tym sezonie), gdy pojawiła się twarz Boone'a, gdy Ben wreszcie dostał jakieś wyróżnienie (choć szkoda trochę, że to nie jemu Jack "przekazał" wyspę) po tych wszystkich latach, kiedy był olewany przez Jacoba..

Należało się im. Ja czuję się dobrze z tym, że wszystko skończyło się dobrze, a nie zakończyli serialu na śmierci Jacka wśród bambusów, pominąwszy flashforwardy.
spoiler stop


Po sesji kupię sobie sezon 1 na DVD.. Chce przeżyć to jeszcze raz, tym razem oglądnąć cały serial z dziewczyną :)

Wielkie dzięki za 6 lat. To był świetny serial i tak naprawdę pierwszy, który skłonił mnie do oglądania innych tego typu produkcji. W przeciwieństwie do Prison Breaka, potrafili zakończyć go z klasą :)

X-Cody

spoiler start
Religia jest ważnym elementem codziennego życia, czy ktoś jest wierzący czy nie. Nie mówię tego ze złośliwości, ale zalatuje mi tutaj postawą "proszę nie wieszać w klasie krzyża, bo nie" :) Bez obrazy naturalnie.

Myślę, że wątków pozostałych postaci nikt nie rozwiązał, więc ich analiza zostawiona jest widzowi. Ja osobiście lubię wierzyć, że to jest to zadanie Bena.. Zebranie pozostałych ;)
spoiler stop

25.05.2010
03:06
[218]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

spoiler start
dlaczego koncowka byla w kosciele? Dlaczego znow religia Musi Byc Wazna?

To samo zauważyłem na filmwebie. Odwieczny problem wojujących ateistów;) Szukanie dziury w całym, tylko dlatego, bo pojawia się kościół. Nawet nie wiadomo jaki to kościół, jaka religia. Na dobrą sprawę to nawet nie wiadomo czy idą do nieba, czy może światło doprowadzi do reinkarnacj
spoiler stop
i.

25.05.2010
03:31
[219]

HUtH [ pr0crastinator ]

Promilus - [215] tylko, że nie bardzo wiem jaka byłaby dla Sayida alternatywna droga... Bo generalnie niby co się stało z tymi co ich nie było w świątyni? Nie związali wystarczająco swojego życia z wyspą i poszli do jakiegoś normalnego nieba/piekła, a nie tego dla lost-vipów podniebnego penthouse'a all-inclusive? Nie zmieścili się w scenariuszu, nie mogli na plan dojechać czy cu? Już w ogóle zaczynam wątpić w interpretację, że umarli :P
[218] No nie wiadomo gdzie idą, bo twórcy musieli być poprawni religijnie i uwzględnić wszystkie religie(tak to jest jak się biorą za taki temat), co jeszcze nam pięknie dali uzmysłowić specjalnie jeżdżąc kamerą po wystroju świątyni z kulminacyjnym ujęciem witraża, żebyśmy wiedzieli już stuprocentowo, że twórcy nie umniejszają znaczenia żadnej religii.... omg. Każdy sobie może wybrać czy się reinkarnują w krewetki czy będą mieć niebiański harem, skończą w nirvanie itp. Co za naiwność.

25.05.2010
08:49
[220]

k2o [ Senator ]

Szkoda, że już się skończyło :P To jest serial który mnie najbardziej przyciągnął, po każdym odcinku czekałem na następny... a teraz... koniec ;/

Teraz pozostaje czekać na inny tak dobry serial, może kiedyś powstanie.

25.05.2010
08:55
[221]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

dobrze, ze entourage juz za miesiac bo nie mialbym co ogladac :F

25.05.2010
10:21
[222]

Paul12 [ Buja ]

HUtH - nie słyszałeś nigdy o wieloreligijnych kaplicach na świeckich cmentarzach?

25.05.2010
10:33
smile
[223]

Raziel [ Action Boy ]

zakończenie to jakaś porażka. Jestem po prostu zażenowany, tyle mieszania, zagadek i na końcu takie COŚ.

25.05.2010
11:41
[224]

lostfan15 [ Konsul ]

Serial rzeczywiście epicki. Dosyć wysoko postawił poprzeczkę.
Zakończenie super, ktoś był blisko snując teorię, że cały serial to sen :)

Bo generalnie niby co się stało z tymi co ich nie było w świątyni? Nie związali wystarczająco swojego życia z wyspą i poszli do jakiegoś normalnego nieba/piekła, a nie tego dla lost-vipów podniebnego penthouse'a all-inclusive?


Jeśli chodzi o fabułę, to widać że nie wszyscy jeszcze podłapali tytuł serialu. "LOST" ? "Zagubieni"?
W pierwszych sezonach, chodziło o zagubionych na bezludnej wyspie, rozbitków, znikąd nie było pomocy. Do tego jeszcze dochodzi zagubienie psychiczne: "we have to go back" etc. Ostatni sezon to poszukiwanie i odnajdywanie siebie w życiu pozagrobowym.

Jeśli chodzi o aktorów to zażądali pewnie dużo kasy :P

Nie zmieścili się w scenariuszu, nie mogli na plan dojechać czy cu? Już w ogóle zaczynam wątpić w interpretację, że umarli :P

Hugo mówi wyraźnie "MOST OF THEM", nie "ALL OF THEM", albo "SHE'S NOT READY".
Więc w końcu by się wszyscy odnaleźli. A Walta by nie pokazali bo chłopak ma z 20 lat już.
----------------------------------
Ktoś palnął że Des, Hugo i Christian zorganizowali to wszystko. Zgodzę się tylko do ostatniego. Przecież Hugo i Des nie wiedzieli od początku o co biega - pierwsze wizje miał Charlie.

Hugo i Des byli wpływowi i mogli to zorganizować.

Spoilerów nie używam, bo po co? Sam czekałem do końca finału, żeby dopiero teraz poczytać opinie innych.

25.05.2010
14:27
smile
[225]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

:P

Dosyć wysoko postawił poprzeczkę.
Ano racja, nikt jeszcze nie nabrał takich mas w telewizji ....

Jeśli chodzi o fabułę, to widać że nie wszyscy jeszcze podłapali tytuł serialu. "LOST" ? "Zagubieni"?
W pierwszych sezonach, chodziło o zagubionych na bezludnej wyspie, rozbitków, znikąd nie było pomocy. Do tego jeszcze dochodzi zagubienie psychiczne: "we have to go back" etc. Ostatni sezon to poszukiwanie i odnajdywanie siebie w życiu pozagrobowym.


Czyli totalny misz-masz, oderwanie od logiki, jeden wielki bełkot. Nie mówcie, że ten serial był o ludziach, przez 5 sezonów głównymi wątkami były liczby, potworki, inny, DHARMA i reszta i tylko dlatego oglądaliśmy serial a nie dla międzyludzkich relacji zaserwowanych w lośćie.

No a Ashes to Ashes miał końcówkę genialną - dla tych co mają serialową dziurę szczerze polecam. Tylko wpierw trzeba obejrzeć Life on Mars. :)

25.05.2010
14:29
[226]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Czyli totalny misz-masz, oderwanie od logiki, jeden wielki bełkot. Nie mówcie, że ten serial był o ludziach, przez 5 sezonów głównymi wątkami były liczby, potworki, inny, DHARMA i reszta i tylko dlatego oglądaliśmy serial a nie dla międzyludzkich relacji zaserwowanych w lośćie.
Kto oglądał, ten oglądał. Dla mnie większość istotnych zagadek wyjaśniła się w piątym sezonie, potem oczekiwałem tylko dobrego zamknięcia losów poszczególnych postaci.

25.05.2010
14:41
smile
[227]

promyczek303 [ sunshine ]

Sezony 1-5 były dla mnie świetne. Uważałam Lost za najlepszy serial ever. Fajnie się bawiłam oglądając i myślę, że żaden inny serial już nie dostarczy mi tyle emocji i wrażeń.

Muszę jednak stwierdzić, że sezon 6 kompletnie nie dał rady. Owszem, niektóre odcinki bardzo mi się podobały, ale jako całość kompletna klapa. W ogóle nie rozumiem sensu wplatania w serial np motywu świątyni, który zajął kilka cennych epizodów, a był guzik warty.

W ogóle co się stało z Kate, Sawyerem, Lapidusem, Benem, Richardem i Milesem? Odlecieli z wyspy? Roztrzaskali się? Hm?

Po wczorajszym odcinku spodziewałam się czegoś wielkiego, a skończyło się na tym, że ciągle zerkałam ile jeszcze do końca. Smęty, smęty i jeszcze raz smęty. Przeciągnięte na maksa. Cały 2h odcinek spokojnie by zmieścili w normalnym 40minutowym.

Twórcy Lost - ch** Wam w serce ;)

25.05.2010
14:42
[228]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Odlecieli z wyspy.

25.05.2010
14:42
[229]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

A mogli powiedziec, ze za wszystko odpowiadaja midichloriany i by bylo ladnie wyjasnione i wszyscy zadowoleni. :)

25.05.2010
14:56
smile
[230]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

25.05.2010
16:06
smile
[231]

Kogee [ Kogi ]

Niezłe.

25.05.2010
17:34
smile
[232]

HopkinZ [ Legend ]

<-- [229]

Dzięki takiemu zakończeniu serial będzie żył przez lata. I brawa dla scenarzystów.

25.05.2010
18:59
[233]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Dzięki temu, że nie wszystko zostało wyjaśnione i dzięki pozostawieniu ogromnej dziury między przedstawionymi wydarzeniami, świat Losta może być rozwijany w książkach, grach, komiksach czy nawet pełnometrażowych filmach. Jak będzie - zobaczymy.

25.05.2010
19:21
[234]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

promilus1,

spoiler start
to był kocilol Katolicki. Nie tylko było widac, ale akcja juz wczesniej sie tam działa, kiedy matka Daniela pokazała naszej 6tce jak wrocic.
Tu nie chodzi o 'wojujacych ateistów' tylko tez o inne wyznania ORAZ tych, ktorzy nie wyznaja zadnej konkretnej religii.
Naprawde, to moglobyc jakiekolwiek miejsce, muzeum, opera, czyjas posiadlosc...cokolwiek.
spoiler stop

25.05.2010
21:31
smile
[235]

kubomił [ Legend ]

Jak sobie przypomnę 5 lat wstecz, to aż łezka się w oku kręci...

25.05.2010
21:35
[236]

D:-->K@jon<--:D [ Żubr z puszczy ]

Ja muszę powiedziec jedno, jak ktoś we wczesnej fazie serialu, oglądając go pierwszy raz, pozna zakończenie, to w tym momencie jak dla mnie traci on sens, nie ma już wtedy w nim nic tajemniczego i będzie sie go oglądać bez większych emocji.

25.05.2010
21:52
[237]

k2o [ Senator ]

O czym są te odcinki?

Jimmy Kimmel Aloha to Lost Special
Lost S06E00 The Final Journey

Ten drugi chyba jest podsumowaniem 1-5 sezonów, jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu.

Chciałbym, żeby powstał jakiś film/książka w którym jest wyjaśnienie zagadek lub dalsze losy. Nawet coś co się nie będzie trzymało całości, ale żeby byli nasi bohaterowie.

25.05.2010
22:04
smile
[238]

sekret_mnicha [ fsm ]

Ach! :)

spoiler start
Wzruszyłem się. Pierwsza reakcja - czad. Bardzo mnie usatysfakcjonowało.

Druga reakcja - ale zaraz, ile tam było idiotyzmów, robienie rzeczy "bo tak", durny korek (KOREK!!!) w skale gdzieś pod ziemią, ckliwe scenki, emo-gejowskie płakanie (mehehehe).

Trzecia reakcja - ale co z tego? Serial jako całokształt świetny i zakończenie miał godne. A że miejscami głupie... no cóż, cały Lost miejscami był bardzo głupi, więc klimat utrzymano.

KUDOS! :)
spoiler stop


A tu dla ciekawych: jeden ze scenarzystów opisuje swoją wizję finału i serialu jako takiego.



Podoba mi się. :)

25.05.2010
22:12
[239]

HUtH [ pr0crastinator ]

k2o <- druga pozycja to podsumowanie, a pierwsza to program satyryka Jimmy'ego Kimmela, który był emitowany zaraz po finale, wraz z udziałem aktorów z Lost.

Fajny artykuł na onecie z NY Times'a

25.05.2010
22:31
[240]

Bukary [ Generaďż˝ ]

25.05.2010
22:36
[241]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Wiedziałem, że ktoś uczepi się tego korka :D

Każda nieznana technika będzie dla postronnych osób magią

25.05.2010
23:00
[242]

sekret_mnicha [ fsm ]

NewGravedigger - to o korku to do mnie? :) Czepiam się tylko dosłowności. Że korek. Fizycznie. Ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza. Jestem zadowolony :)

25.05.2010
23:11
[243]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

Kilka prawdziwych faktów, które nie zostały wyjaśnione w serialu, a ujawnione zostały dopiero dziś.

spoiler start

1. Tak naprawdę Dymek ma na imię Samuel
2. Głos w kabinie Jacoba który wołał o pomoc do Locka, to Facet w Czerni w cieleniu Christiana
3. Dowiemy się co się stało w Waltem oglądając dodatki na DVD.
4. Który z Kwonów był kandydatem? Jin.
5. Numer 108 w latarni nie był ważny – to był tylko pretekst by sprowadzić Jacka do latarni
6. Na samym końcu finału, po napisie LOST, ukazano wrak samolotu. Niektórzy zastanawiali się czy to był wrak Oceanic 815 czy Ajira 316. Był to wrak Oceanic.
7. Strażnik wyspy może wpłynąć na pogodę, czasami podświadomie. To dlatego padał deszcz gdy Jack walczył z Flockiem, a gdy pokonał, nagle się wypogodziło.
spoiler stop

25.05.2010
23:28
[244]

Marcio [ Legend ]

Apropo
Skoro ten gość twierdzi, że Bena nie było w środku min. dla tego, że pojawił się w serialu później a scena finałowa była znana od samego początku to skąd wzieła się tam Juliet skoro ona też pojawiła się w serialu jakoś w 2 czy 3 sezonie ?

25.05.2010
23:38
smile
[245]

r_ADM [ Senator ]

scena finałowa była znana od samego początku

Hehe, a oni znowu dalej wmawiaja ludziom bzdury. :)

Podoba mi sie jeszcze to: LOST was a touchstone show that dealt with faith, the afterlife, and all these big, spirtual questions that most shows don't touch.

-A o co chodzilo z Dharma, jasnowidzem etc. -Nie, nie, nie zrozumiales, chodzilo o wiare, zycie po zyciu, sprawy duchowe.

Piekne :)

25.05.2010
23:59
smile
[246]

HUtH [ pr0crastinator ]

^ amerykański fanboy-mistyk :P Ponadto widać, że Lost przyczynił się do wzmocnienia duchowości ludzi, pewnie finał będzie wyświetlany w kościołach :P Twórcy zostaną pierwszymi błogosławionymi w założonym przez Matthew Foxa Kościele Świętego Źródła :P

26.05.2010
01:59
smile
[247]

żbike [ Generaďż˝ ]

Piękny finał najlepszego serialu w historii telewizji dziękuję dobranoc.

26.05.2010
02:43
smile
[248]

Sezz [ Konsul ]

Ja pitole!
Wiekszosc pisze ochy i achy, bo tak trzeba, bo inni pisza i w ogole koniec cool, wypas, lzy i disco polo.

Dla mnie zakonczenie bylo zenujace.
Rownie dobrze moge napisac, ze wszyscy ZGINELI podczas katastrofy samolotu a pozostale "przezycia" na wyspie to ich wspolny katharsis. Udowodnicje, ze nie mam racji!

uuuu I see dead people

26.05.2010
07:12
smile
[249]

kobe47 [ essaywhuman ]

Rownie dobrze moge napisac, ze wszyscy ZGINELI podczas katastrofy samolotu a pozostale "przezycia" na wyspie to ich wspolny katharsis. Udowodnicje, ze nie mam racji!

nikt ci nie będzie niczego udowadniał, bo po to zakończenie było jakie było, żeby można było tworzyć różne teorie. co, chciałoby się wszystko na tacy dostać, nie?

26.05.2010
09:09
[250]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

No akurat zakończenie Lost specjalnie wiele miejsca na interpretacje nie zostawia. Chyba że w którymś momencie zaczęliśmy mówić o innym serialu.

26.05.2010
09:28
[251]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Sparrhawk - no ale trzeba mieć trochę IQ aby to zrozumieć...

26.05.2010
09:59
[252]

lo0ol [ Jónior ]

Sezz nie ma czego udowadniać bo to tylko fikcja. To nie wydarzyło się naprawdę!

26.05.2010
11:16
smile
[253]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Serial sie skonczyl a ja dalej nic nie rozumiem :(

spoiler start
[227] -> Dokladnie. Wiekszosc watkow byla wprowadzona bez sensu. Po co wogole widmore przyjechal na wyspe? Nic to nie wnioslo chyba tylko po to zeby go zastrzelili bez sensu (co sie stalo z pozostala ekipa widmora?)

Po co byl desmond, myslalem ze faktycznie bedzie jakas super bron? Po co go wrzucali do studni? Jak i tak czarny dym chcial zeby go said zabil?

Zakonczenie moglo by byc duzo lepsze i niczego nie wyjasnilo. Ta rzeczywistosc alternatywna to byl czysciec?
spoiler stop

26.05.2010
11:18
smile
[254]

Sezz [ Konsul ]

Caly czas mam pomysl na zajebisty serial lub film.
Wartka akcja, tajemnice, zdrady, cuda wianki... W ostatnim odcinku wszystko ma sie juz wyjasnic... a tu terrorysci odpalaja bombe atomowa... BUM!
Niech kazdy dopowie swoje zakonczenie. Czym byla bomba? Narzedziem Boga?

litosci

Lost jest swietny! Sezony I - III

26.05.2010
11:34
[255]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Stealth, z Twoich pytań widać, że faktycznie niewiele rozumiesz. Ale ok.

spoiler start
Widmore przyjechał na wyspę, żeby powstrzymać Dym. Wierzył, że da radę sam, a tak naprawdę jedyną istotną rzeczą było wzięcie ze sobą Desmonda.
Część ekipy zginęła, część została na Hydrze.

To, że miałeś nadzieje na superbroń, to nie znaczy że tak musiało być. Nie wszystko w serialach dzieje się jak w komiksach o sueprbohaterach.
Desmond potrafił wytrzymać wyładowania elektromagnetyczne. Dlatego był jedynym, który mógł wyciągnąć ten jakiś słupek.
Locke wrzucił go do studni, bo uznawał za niebezpiecznego i chciał go usunąć z drogi. Po pewnym czasie uznał, że nawet unieruchomiony jest zbyt niebezpieczny i zdecydował się go zabić. Sam nie mógł, jak i reszty gromady, więc kazał Sayidowi.

Rzeczywistość alternatywna nie ma odpowiednika w religii katolickiej czy jakiejkolwiek innej. Więc nie ma oficjalnej nazwy. Jeśli chcesz, możesz ją sobie nadać na własne potrzeby.
spoiler stop

26.05.2010
13:32
smile
[256]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dlaczego, dlaczego, dlaczego???



Cos na poprawe humoru :)

26.05.2010
14:00
[257]

TeRiKaY [ PROJECT STORY ]

nie wiem czy padły już takie domysły ale czy czasem

spoiler start
dziecko Clair i Walt nie mieliby takich samych zdolności jak Desmond? Może dlatego byli tacy ważni
spoiler stop

26.05.2010
14:59
[258]

TrueGevo [ Centurion ]

Finał moim zdaniem finał w godny sposob zakonczyl caly serial. Ja zauwazylem pewna rzecz. Obejrzyjcie sobie serial the prisoner(6 odcinkow) co moze sie przekladac na 6 zezonow lost. Moze jest to troche moja nadinterpretacja ale w niektorych miejscach te seriale sa prawie takie same. Dla tych co ogladali np.

spoiler start
bohater trafia do nieznanego miejsca ktore chce jak najszybciej opuscic, ale pozniej postanawia zostac. Tez sa 2 rzeczywistosci. Na koncu wyspa\wioska rozpada sie, ale udaje sie temu zapobiec.
spoiler stop

Zauwazyliscie ,ze
spoiler start
Jacob dostaje do wypicia jakies "specjalne" wino, Jack "specjalna" wode, a Hugo w butelce pierwszy lepszy syf (ktory potem staje sie klarowny) z kałuży, a efekt jest taki sam
spoiler stop

26.05.2010
15:02
[259]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

True - zakładam, że nie chodziło o żadne wypicie, ani sentencję w łacinie, ale o zwrot "teraz jesteś taki jak ja"

26.05.2010
15:05
[260]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Tak, choć ja myślę że samo picie jest tu jakimś symbolem. W ogóle po tej butelce i kałuży widać dystans, jaki twórcy mają do swojej opowieści. To mi się zawsze w Lost podobało.

27.05.2010
08:11
smile
[261]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

THE END

27.05.2010
12:59
[262]

SpaceCowboy [ Jenerał ]

06x17-18

spoiler start
Tak mnie zastanawia po finałowym odcinku skoro alternatywna rzeczywistość to są jakieś zaświaty to jaką rolę w takim wypadku odgrywa postać E. Hawking, która kazała Desmondowi odpuścić a później gdy już zebrał kilka osób z wyspy na tym przyjęciu charytatywnym mówiła, że nie są jeszcze gotowi. To jest ktoś w rodzaju strażnika między światem ziemskim i umarłym?

Ciekawe są również te krwawienia Jacka na szyi, chyba w pierwszym i ostatnim odcinku 6go sezonu. Skąd się wzięły? Ma ktoś jakąś koncepcje na to?

Hugo aka Jacob przeżył zatopienie wyspy czy tak jak inni: Ben, Desmond, Rose, Bernard, Jack (ten to zmarł bo się wykrwawił) i Vincent ;) zmarł? Nie mógł chyba pilnować światła wyspy, które notabene pojawiło się znowu, no ale wyspa była już później pod wodą.

I co ten samolot przelatujący nad wyspą w ostatnich minutach finałowego odcinka oznacza? Nie jest to chyba 815 Oceanic a jak jest to w której alternatywnej rzeczywistości?
spoiler stop


Ogólnie podsumowując do fajny odcinek, sentymentalny mocno, nie powalił z nóg nie mniej przyjemnie się oglądało, no i szkoda, że to już koniec, chociaż kontynuowanie tematu w postaci następnych sezonów byłoby głupie.

27.05.2010
13:27
[263]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

o matko, space, to są naprawde proste pytania. [Oprócz Hawking]

27.05.2010
13:47
[264]

r_ADM [ Senator ]

A te pytania z @256 tez sa proste? :)

27.05.2010
13:53
[265]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Serio? Niektóre są wciśniętę na siłę.

27.05.2010
13:54
[266]

s1ntex [ Senator ]

Są może gdzieś w formie tekstowej pytania z CH? Wierzę w nich i to pewnie są wszystkie pytania jakie osobiscie mam i warto byloby o nich podyskutowac. :)

Biorąc pod uwagę, że jest ich tam kilkadziesiąt, słowo 'niektóre' ma małe znaczenie.

27.05.2010
13:58
[267]

UncleTusky [ El Pollo Diablo ]

Finał niezwykle rozczarowujący. Jako sympatyk oglądający serial od pierwszego sezonu, czuje się po prostu zawiedziony przedstawionym "rozwiązaniem" oraz ogólnym kierunkiem obranym przez Lost w s06. :<

27.05.2010
14:07
[268]

SpaceCowboy [ Jenerał ]

@NewGravedigger

spoiler start
Wróć! Podobno wyspa nie zatonęła po włożeniu korka, więc w takim wypadku jestem ciekaw jak zginęli Des, Ben, Rose, Bernard jako, że na wyspie byli raczej "długowieczni" i dopóki nic im się nie stało (jakiś wypadek coś a'la co Jack miał) dopóty mogli żyć cali i zdrowi (tak jak Rose i Bernard, który mimo "30lat" jak mieszkali w szałasach nie postarzeli się w ogóle. Więc jestem ciekaw zatem jak oni zginęli :) Ben jako numer2 był taki sam jak oni, nie miał takich "mocy" jak Hugo.

Odnośnie krwawień to właśnie nie rozumiem dlaczego Jack-trup je miał. Żeby Jack z alternatywnej rzeczywistości mógł egzystować, to Jack z wyspy powinien nie żyć, dlatego sytuacja, że pokazują w finałowym odcinku starcie Jacka z wyspy z Dymkiem po czym ten pierwszy zostaje ranny nie ma żadnego związku z Jackiem z alternatywnej rzeczywistości bo ten drugi jeszcze nie istniał. Tak to odbieram.

I co z tym samolotem w ostatnich minutach serialu bo dla mnie też to jest zagadką.
Początek 06x01 Juliet wpada do tej dziury i chcę zdetonować bombe. Następnie detonuje bombe i wszyscy znajdują się w tym samym miejscu ale 30lat później. Ale czy w tej samej rzeczywistości? Czy w alternatywnej? (jak w tej samej to kto wybudował bunkry Dharma jak oni się ewakuowali z wyspy lub zginęli na niej; jak w alternatywnej to w "której"?) Być może przez pewne braki w pamięci już wszystko się może mieszać, ale pewnych części nie rozumiem. Stąd odpowiedź na pytania odnośnie krwawień i samolotu ma mi przybliżyć zrozumienie tego wszystkiego :)
spoiler stop

27.05.2010
14:31
[269]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Szczerze to nie rozumiem twoich teorii;)

krwawienia - zauważ, że nawet pierwszy odcinek z alternatywną rzeczywistością dział się później niż finał. W finale dym skaleczył Jacka, stąd pojawiały się krwawienia w tym pseudo przedsionku nieba.

samolot był samolotem Ajiry, którym leciała uratowana 5.

Kto powiedział, że ludzie na wyspie są długowieczni? Zauważ, że Ben żył tam 40 lat i i wyglądał jak 40 latek. Tak samo zapewne Bernard i rose zmarli ze starości. Co do Desmonda, to może też w ten sposób umarł, może uciekł z wyspy łodzią, kto tam to wie? Co do H i B, to tak samo jak w przypadku Jacka, spotkanie w kościele działo się po ich śmierci, co mogło trwać i tysiąc lat. Może jeden zmarł wcześniej. Nikt Ci tego nie powie. Ale ze względu na ponadczasowość/bezczasowość tego przedsionka wszyscy spotkali się w jednym miejsciu po swojej śmierci. Dokłądniej nie potrafię tego wytłumaczyć.

Dla ludzi na wyspie nie było żadnych dwóch teraźniejszości. Jedne wydarzenia działy się poprostu 30 lat później.
mniej więcej tak to wygląda czasy dharmy -> rozbicie samolotu -> część się ratuje, część przenosi w przeszłość -> powrót z przeszłości -> walka z dymkiem -> przedsionek


sintex - niektóre, tzn dużo :P przykładowe głupie pytania z pierwszej 20: dlaczego smoke zabił pilota, o co chodzi z niedźwiedziem polarnym i komiksem, gdzie jest ciało CS, dlaczego smoke wydaje mechaniczne dźwięki, jak walt pojawił się przed shannon, jak komunikował się walt przez komputer, o co chodziło z mapą UV, dlaczego tom nosił brodę, skąd wzięła się zabawka w jaskini niedźwiedzi itp itd. Albo wytłumaczone, albo zupełnie bezsensu. Może ze 40% pytaniami z jakimś ważniejszym sensem.


widzę, że sparhawk zgadza się ze mną

27.05.2010
14:37
[270]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Rany, po takich pytaniach to aż się dziwię, że niektórzy wytrzymali z serialem tak długo.

Ale ok, po kolei.

spoiler start
Hawking nie była żadnym strażnikiem. Po prostu podobnie jak Desmond miała świadomość tego, że to jest afterlife. Bała się, że po akcjach Desmonda utraci syna, to znaczy pójdzie on z resztą dokądś tam, do światła, za drzwi, jak kto woli.

Krwawienie Jacka to taki symbol. On często był centralną postacią, to znaczy obserwując innych i tak śledziliśmy losy Jacka. Więc to patrząc na niego widzimy stopniowe uświadamianie sobie, że rzeczywistość, która go otacza to życie po życiu. Te krwawienia to stan, z jakim umierał, więc one powtarzając się jakby miały mu uświadamiać, że już nie żyje. Nie chcę spoilerować, ale bardzo podobnie było w pewnym filmie z liczebnikiem w tytule.

Nikt nie przeżył zatopienia wyspy, bo ono zdarzyło się tylko w "udawanej" rzeczywistości.

Samolot to ten linii Ajiry, którym odlatywali Frank, Sawyer, Kate, Richard, Miles i Claire. Chyba strasznie nieuważnie oglądałeś.
spoiler stop


I do drugiego posta.

spoiler start
Mogli zginąć, mogli umrzeć ze starości. W każdym razie jakoś umarli. Kiedyś.

Po zdetonowaniu bomby przenoszą się o 30 lat do przodu w realnej rzeczywistości. W niej wszystko działo się normalnie, nie zmieniła się żadna rzecz. To znaczy Dharma zbudowała bunkier, a w 2004 rozbił się samolot.
spoiler stop


Pytania z video są strasznie głupawe. Na połowę już padła odpowiedź, a połowa jest w rodzaju "dlaczego Jack nosił niebieską koszulkę, a nie czerwoną?".


Tak, zgadzam się, powtórzyłem się trochę po Tobie, wybacz. :)

28.05.2010
10:17
[271]

r_ADM [ Senator ]

Pytania z video są strasznie głupawe. Na połowę już padła odpowiedź

Och jakie to proste. Wystarczy napisac, ze pytania sa glupie i padla na nie odpowiedz (ktorej nikt poza toba nie zna) :)

28.05.2010
10:22
[272]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Dawaj, wymień te, które Cię najbardziej nurtują. Tylko może po 10 na raz, jeśli można.

28.05.2010
10:35
[273]

r_ADM [ Senator ]

Nie zeby mnie nurtowaly, ale skoro znasz odpowiedzi.

Dlaczego jasnowidz kazal Claire leciec samolotem. Dlaczego kazal jej wychowywac syna. Co sie stalo z Henrym Galem. Co sie stalo z Libby. Kto wybudowal statue. Czemu Jacob moze opuszczac wyspe a MiB nie. Skad na wyspie wzial sie niedzwiedz. Jak Lock i Eko uciekli z wybuchajacego bunkra. Czemu Danny mowi, ze Jacka nie ma na liscie JAcoba skoro tam jest. Czemu kobiety nie moga miec dzieci na wyspie.

28.05.2010
11:34
[274]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

1. Żeby się rozbiła, w końcu był jasnowidzem. Będąc na wyspie, nie mogła oddać dziecka do adopcji, co wiąże się z odpowiedzią na 2. Nie wiem, ile Malkin wiedział, prawdopodobnie dużo. Zobaczył jakieś straszne rzeczy z nią związane i to, że przed złem mogą się ochronić z dzieckiem wzajemnie jeśli będą razem. Co koniec końców okazało się prawdą. Nie przypuszczam, żeby twórcy zaplanowali akurat wszystko od początku. Prędzej mieli w myśli jakieś ogólne "straszne rzeczy", które wprowadzą później. Tak czy owak, wyszło zgrabnie.

3. Rozbił się balonem, pewnie w wyniku tego zginął. Przypomniałeś mi swoją drogą- Gale był nawiązaniem do Czarnoksiężnika z Krainy Oz, a jego balon do Watchmen. Lubiłem te aluzje w Lost.

4. Libby została zastrzelona. Ale rozumiem, że to wiesz, pytasz pewnie co się działo z nią wcześniej. Miała męża, umarł, ona poszła do szpitala psychiatrycznego, po jakimś czasię się wypisała, a w międzyczasie dała Desmondowi łódź.

5. Jakieś plemię związane z Egipcjanami. Ale to jest pytanie z rodzaju - czy na pewno musimy to wiedzieć szczegółowo?

6. Bo MiB był mocno związany ze Źródłem. Mógł opuścić Wyspę, kiedy ono przestało działać. Na tej samej zasadzie Jacob miał dość dużą swobodę w poruszaniu się po świecie - umożliwiała mu to wyspa.

7. Eksperymenty Dharmy uwzględniały różne zwierzęta, też misie.

8. A jak Jack i reszta przenieśli się o 30 lat w czasie?

9. Pytanie o listy to bardzo ciekawe pytanie. Pamiętajmy, że Danny wiedział o Jacobie tyle, ile powiedział mu Ben. A Ben Jacoba nigdy nie spotkał. Najwyżej mógł widzieć kogoś, w kogo wcielił się Dym, ale to wątpliwe W każdym razie wszelkie listy, o których wiedzieli Inni, były tworzone przez Dym, albo Bena. Wiemy z różnych źródeł, że lista zawierała osoby, które miały zostać wcielone do Innych, jak na przykład Zach i Emma. Społeczność Innych rekrutowała się przecież tylko i wyłącznie z tych, którzy na wyspę jakoś tam trafili. Więc kolejnych gość można było zabić, jakoś tam tolerować albo wcielić do siebie.
Wracając do list. Jeśli lista tworzona była przez Dym, to można tylko przypuszczać, że chodziło o osamotnienie potencjalnych kandydatów, odebranie im towarzyszy, przekonanie że nie są nikim specjalnym. Nie brzmi to imponująco i raczej przekonuje mnie, że to Ben sam sobie dawał listy i wzmacniał swoją władzę odwołaniami do Jacoba. Więc po co mu były te listy? Po prostu, rozszerzał społeczność. Dlaczego Danny mówi o Jacku, Michaił o Kate i Locke'u? Bo oni się nie nadawali na wcielenie, byli zbyt hardzi, nie podporządkowaliby się.

Ale przede wszystkim co jest kluczowe, to że Jacob w tym czasie swoje listy tworzył zupełnie inaczej i Danny'emu czy Benowi o nich nie mówił.

10. To jest pytanie, na które odpowiedź koniec końców nie jest aż tak ważna, ale o którym wiadomo tyle, że można pospekulować. Wiemy, że za leczenie odpowiada Wyspa (konkretnie Źródło). Można więc przypuszczać, że za efekt odwrotny tak samo można obwiniać Wyspę. Dlaczego więc Wyspa miałaby przez wieki dopuszczać rozmnażanie, a nagle pod koniec lat 70. lub w 80. temu zapobiegać? Moja teoria - do lat 70. Innych nie było zbyt wielu. Rekrutowali się z rozbitków, jak wiemy toczyli walki, pewnie ginęli. Przyrost naturalny zbyt duży nie był. Później, w trakcie obecności wojsk amerykańskich i Dharmy na wyspie, społeczność Innych rosła, było istotne, żeby mogli im stawić czoło w razie potrzeby. Inaczej Jacob nie mógłby obronić źródła. W którymś momencie Dharma została zniszczona, a Inni zostali w wielkiej liczbie. To groziło po pierwsze jakąś wewnętrzną walką, w której jakaś grupa mogłaby zagrozić Wyspie, a po drugie, że coraz więcej osób będzie chciało opuścić Wyspę, a do tego też nie można było dopuścić.
Tak więc Wyspa uniemożliwiając rozmnażanie, kontrolowała populację.

28.05.2010
11:52
[275]

s1ntex [ Senator ]

I jeszcze jedno ode mnie, czemu Jack widział ojca (MiB) poza wyspą?

28.05.2010
11:57
[276]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Już kiedyś o tym pisałem - dla mnie to był po prostu efekt długotrwałego używania leków i alkoholu plus poczucie winy.

28.05.2010
12:23
[277]

TeRiKaY [ PROJECT STORY ]

czyli włączenie wykrywacza dymu to tylko przypadek był?

28.05.2010
12:25
smile
[278]

r_ADM [ Senator ]

2. Malkin powiedzial, ze to Claire, z wrodzona dobrocia (lol) ma wychowywac dziecko. Nie wiem skad wymysliles wzajemna ochrone. Prawda jest taka, ze ten watek calkowicie pominieto w pozniejszych sezonach.

3. To, ze sie rozbil to widzialem w serialu. Pytanie jest kim byl a co istotniejsze po co znalazl sie na wyspie (bo przeciez nie z przypadku) - chyba, ze to tez pytanie z cyklu czemu Jack ma czerwona koszule.

5. Skad to plemie wzielo sie na Pacyfiku? Dlaczego statua miala 4 palce?

6. Oni obaj sa mocno zwiazani ze zrodlem/wyspa/whatever. Wydaja sie miec te same zdolnosci i ograniczenia. Jednak jeden chce opuscic wyspe a nie moze, a drugi moze, ale nie chce - convenient.

8. Nie mam pojecia, ale to nie ja twierdze, ze znam odpowiedz na polowe pytan :)

9/10. Wymyslasz polowe faktow po czym na podstawie tych faktow udzielasz odpowiedzi.


28.05.2010
12:27
[279]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Bateria się kończyła, ja nie widziałem w tym nic niezwykłego.

28.05.2010
12:44
[280]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Czy kiedy czytasz książkę to oczekujesz życiorysów wszystkich osób, które pojawią się w niej na 5 sekund? Co ma za znaczenie, co robił kiedys Gale? Dla nas istotne jest to, że się rozbił na wyspie (jak setki innych osób) i Ben przejął jego tożsamość.

W ogóle niektórych, włącznie z twórcami tamtego filmiku jakoś poniosło z tymi ODPOWIEDZIAMI.
Od żadnego innego serialu, filmu, książki nie oczekuje się że wyjaśnią WSZYSTKO, życiorysy postaci, życiorysy ojców postaci, życiorysy dziadków postaci, a nawet życiorysy plemion sprzed kilku tysiącleci. Ty oczekujesz.

Lost daje o tyle więcej od innych seriali, że dokładnie opisał rzeczywistość, Wyspę i świat otaczający, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. W ten sposób, jeśli nawet na jakieś sensowne pytanie nie dostaliśmy odpowiedzi, to można ją wydedukować. Po to mamy mózgi w końcu.

Każda odpowiedź nawet hiperdokładna będzie rodziła kolejne pytania, coraz bardziej szczegółowe. To można świetnie zauważyć, kiedy się rozmawia z kilkuletnim dzieckiem, które nagla zaczyna być wszystkiego ciekawe. Jeśli masz cierpliwość i odpowiadasz na kolejne pytania, to w końcu się poddasz, bo na tłumaczenie kolejnych szczegółów nie będziesz miał czasu, albo odpowiedź będzie dla dziecka za trudna. Ale widzowie nie są dziećmi, chyba. Skoro serial jest SF, to jego konwencją jest, że nikt nie będzie przez 5 odcinków tłumaczył, dlaczego podróże w czasie są możliwe. Albo skąd się bierze Moc w Gwiezdnych Wojnach. Albo dlaczego akurat kryptonit działa źle na Supermana, a nie żelazo. Albo dlaczego ukąszenie pająka spowodowało, że stał się Spidermanem, a nie Frogmanem. W którymś momencie trzeba się zatrzymać z pytaniami, bo każde kolejne będzie głupie. I nie oznacza to, że ktoś "nie miał pomysłu na rozwiązanie". Po prostu na niektóre pytania lepiej nie odpowiadać wprost.

2. Pominięto, bo nie był istotny. Malkin powiedział, że tylko ona może dobrze wpłynąć na wychowanie dziecka. Ale przeraził się o nią, nie o dziecko. I w wyniku tego strachu kazał jej gorączkowo zatrzymać dziecko. Stąd wniosek, że bycie matką miało i na nią dobrze wpłynąć. Wiemy jak się skończyła dla niej utrata dziecka, więc tu twórcom udała się ciągłość.

3. Patrz wyżej. Czemu nie z przypadku?

5. Patrz wyżej. Dlaczego Anubis nie miał głowy papugi albo słonia?

6. A dlaczego mieliby mieć te same ograniczenia? Zacznijmy od tego, że Dym nie ma swojego ciała, to dość istotna różnica. Jacob nie chciał opuścić Wyspy? Wiemy o przynajmniej kilkunastu razach, kiedy ją opuszczał.

8. Patrz Moc, kryptonit, Frogman i Anubis.

9/10. Które dokładnie fakty wymyśliłem?

28.05.2010
12:56
[281]

r_ADM [ Senator ]

Od żadnego innego serialu, filmu, książki nie oczekuje się że wyjaśnią WSZYSTKO

Zaden inny serial nie uczynil swojego clue wokol zadawania zagadek z jednoczesna obietnica, ze kiedys na te zagadki udzielone zostana odpowiedzi.

Każda odpowiedź nawet hiperdokładna będzie rodziła kolejne pytania, coraz bardziej szczegółowe.

Ale o to wlasnie chodzi. Mozna, tak jak ty, udzielac odpowiedzi, w ktorej pojawiaja sie wyrazenia typu 'to watpliwe', 'mozna przypuszczac', tylko wtedy zamiast odpowiedz bardziej pasuje teoria.

28.05.2010
13:02
[282]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Ale nikt nie mówił, że odpowiedzą na każde pytanie, jakiekolwiek wymyślą widzowie. Mówili tylko o dręczących, kluczowych zagadkach. A jeśli kogoś dręczy życiorys Gale'a to mu współczuję.


O tym pisałem gdzieś wyżej. Na wiele pytań zostały udzielone dokładne odpowiedzi. Na pozostałe sensownerzucili nam tyle informacji, że odpowiedzi można dojść samemu. Reszta to pytania w rodzaju "gdzie znajduje się magic box, o którym mówił Ben?"

28.05.2010
14:21
smile
[283]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Robi się coraz zabawniej. Pojawiły się filmiki i artykuły z pytaniami, robione na siłę przez ludzi, którzy Losta oglądali najprawdopodobniej kontem oka. Nawet, gdy się udzieli odpowiedzi, to też jest źle, bo nie mamy stuprocentowej pewności co do tego, czy tak rzeczywiście było. Każda odpowiedź rodzi kolejne pytanie, z czasem osiągające Everest głupoty. Kogo obchodzi, dlaczego statua ma 4 palce? Ma i już. Stare cywilizacje miały przeróżne pomysły na kolejne budowle. Albo pytanie o to jak dotarli do wyspy... I tak bez końca.

Nie ma to jak stać wmurowanym w swoją pierwszą opinie: "głupie zakończenie, nic się nie wyjaśniło". Jak się dostanie odpowiedzi, to należy dorzucić zbrojenie i dolać cementu. Twardym trzeba być i, jak krowa, nigdy nie zmieniać zdania.

28.05.2010
15:04
[284]

TrueGevo [ Centurion ]

Wydaje mi sie ze niektorzy zadajacy pytania myla serial z rzeczywistoscia. Przeciez kazda zagadke wymyslili producenci i nie musie ona miec logicznego rozwiazania. Dobrze ze wydadza epilog jako dodatek na DVD. Przynajmiej ci ktorzy chca wiedziec wszystko o wyspie sie moze wreszcie uspokoja.
btw.

spoiler start
wydaje mi sie ze Jack na koncu wygladal tak jak ten rusek po swojej pierwszej rzekomej smierci, jak przeszedl pomiedzy slupkami.
spoiler stop

28.05.2010
15:06
[285]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Z posagiem Anubisa - cztery palce - moge wytlumaczyc przez analogie. W piecioksiegu Sapkowskiego wiedzmin Geralt ogladal gobelin pokazujacy trolle walczace ze smokami. I zauwazyl, ze troll mial dwie lewe nogi. Zainterpelowany ochmistrz wyjasnil, ze tworca gobelinu byl zdolnym tworca, ale jak kazdy artysta lubil sobie wypic. A potem tworzyl po pijaku. :)

No i macie calkiem prawdopodobne i sensowne wytlumaczenie. Lepiej? :)

28.05.2010
15:11
smile
[286]

r_ADM [ Senator ]

Przeciez kazda zagadke wymyslili producenci i nie musie ona miec logicznego rozwiazania.

Dokladnie tak!!

28.05.2010
15:42
[287]

HUtH [ pr0crastinator ]

^ Jakoś nie odniosłem wrażenia, że lost jest pełen chaotycznych, nie połączonych ze sobą logicznie wydarzeń. Jest wręcz przeciwnie, czego najlepszym dowodem są pytania i wątpliwości, przez które wkrada się chaos i psuje się spójność historii, ale jest to pozorne, bo jak pokazuje sparrhawk wszystko można wyjaśnić.

28.05.2010
21:42
[288]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

Coś mam dla was :) Vincent ma własne konto! :)

28.05.2010
21:52
smile
[289]

SanthiX [ Super Chico ]

Howls when Jorge Garcia sings

28.05.2010
21:54
smile
[290]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Ciekawe ile psów grało Vincenta:)

29.05.2010
11:09
[291]

...NathaN... [ The Godfather ]

29.05.2010
11:54
smile
[292]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

:D LOOOOL

29.05.2010
11:56
smile
[293]

PitbullHans [ Legend ]

Moc

29.05.2010
11:57
smile
[294]

kubomił [ Legend ]

[291]

29.05.2010
16:06
smile
[295]

Regis [ ]

Ech, obejrzałem zakończenie. W dużym skrócie? Sympatyczne, ale fabularnie rozczarowujące.

31.05.2010
22:57
[296]

Azazell3 [ Żywy Trup ]

No nic a może teraz, niech każdy z Was napisze, która postać według was była najlepsza?

Ja uważam, że najlepszą postacią w całym serialu jest Desmond Hume :), a tuż za nim uplasowują się: Ben, Richard, Dymek :P, Jack, Sayid i Saywer. ;)

31.05.2010
23:10
[297]

Regis [ ]

Ulubiona postać? Desmond za całokształt i brytyjski akcent oraz słownictwo, Sawyer za poczucie humoru i sposób bycia, Hugo za teksty i ciągły luz, Vincent - bo lubię psy.

Więcej mam do powiedzenia w temacie najbardziej "zmarnowanych" postaci:

Ben - cyniczny cwaniak, chłodny, przebiegły, nieprzeciętnie inteligentny. Potem zrobili z niego kompletnego pierdołę

Richard - jak wyżej. Najpierw fajna, "klimatyczna" postać, a potem zagubiony wiejski głupek.

Widmore - to samo. Gość stojący ponad światem, o nieograniczonych możliwościach, a daje się załatwić jak ostatni frajer.

Niestety, "psucie" bohaterów to jeden z dużych minusów Losta.

31.05.2010
23:20
[298]

Paul12 [ Buja ]

Widzę, że wszyscy piszą na razie o samych facetach, to ja zaproponuję ranking najlepszych zagubionych kobiet - fizycznie, charakter, całkoształt - jak kto woli :)

Trochę się ich przewinęło, ja poczekam trochę na Wasze opinie, bo już nawet wszystkich postaci nie pamiętam :)

01.06.2010
00:19
[299]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Milesa lubie najbardziej :D Zajebiste teksty ;p Wogóle jego sposób bycia

Najładniejsza Kate najbardziej ją lubiałem chociaż czytałem dużo komentarzy że jej nie nawidza widzowie i powinni ją uśmiercić wczesniej :P

01.06.2010
08:02
[300]

kobe47 [ essaywhuman ]

Juliet za fajne piersi, Kate często wyglądała ładnie, ale była zbędna w tym serialu, Claire w ostatnim sezonie wyładniała, Alex na wyspie też całkiem spoko - nie wiem :D

a ogólnie ulubionym bohaterem moim zostaje bezapelacyjnie Desmond.

01.06.2010
08:08
[301]

unclesam [ Generaďż˝ ]

Najładniejsza była Shannon

01.06.2010
15:49
[302]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Kate była nudną postacią, ale w jeansach prezentowała się rewelacyjnie.

Najlepszy bohater to Jacob - był nim nawet gdy jeszcze się nie pojawił na ekranie. Odcinek, gdy poznajemy go razem z braciszkiem był rewelacyjny. Na dalszych miejscach:
2. Hugo - był reinkarnacją autoironii scenarzystów;)
3. Desmond - za swoją wyjątkowość i historie
4. Ben - za całokształt, później zrobili z niego piczkę, ale przez dłuższy czas rządził
5. Charlie i Claire - za zwyczajność, taka parka z sąsiedztwa

01.06.2010
16:28
[303]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Ja będę nudny, ale w moim rankingu bezapelacyjnie wygrywa Locke, zarówno w dobrej jak i złej wersji. Od jednej bije ciepło, od drugiej wkurw. I jedna i druga postać została zagrana genialnie.

Drugą osobą jest Ben, main boss przez dłuższy okres czasu. Potem wg mnie nie był piczką, co osobą zagubioną [vel tytuł], która za bardzo nie wie co się dzieje i jak wrócić na swoją prostą. Koniec końców jego postać oceniam jako dobrą, całe życie poświęcił wyspie.

na 3 miejscu jest Sawyer, szczególnie z 2 sezonu. Jego komentarze i polowanie na żabę mnie zabijały. Plus do tego historia jego życia, niby sztampowa, ale coś w sobie miała. To właśnie on stał się większą piczką pod koniec historii, no ale cóż, miłość to właśnie robi z ludźmi..

Nienawidziłem za to duet Ch&C. Kate, chociaż była niesamowitą dupą [scena z pierwszych odcinków, gdy stoi w samym staniku i majteczkach - ach], to jej flashbacki były niesamowicie nudne i bezpłciowe.

01.06.2010
20:01
[304]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Najlepsze postacie: Sawyer, Hugo (konsekwentnie prowadzone od początku do końca).

Gdyby nie koniec to do najlepszych i najciekawszych zaliczyłbym Desmonda.

Najbardziej spieprzone postacie: Richard Alpert, stary Widmore.

Najbardziej wkurzające i nudne: Koreańczycy (wrrr), Claire, Charlie, Walt z ojcem (na szczęscie krótko) i Boone (na szczęście bardzo krótko).

Najładniejsza to oczywiście Kate i praktycznie tylko ona, bo nie miała właściwie żadnej konkurencji.

01.06.2010
20:03
smile
[305]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

naprawdę nikt oprócz mnie nie lubił Locke'a?

01.06.2010
20:05
smile
[306]

PitbullHans [ Legend ]

Ja lubiłem Locke'a. Najlepsza postać razem z Richard'em.

01.06.2010
21:01
[307]

witczykk [ Centurion ]

Locke był chyba jedną z najlepiej wykreowanych postaci, jakie miałem okazję kiedykolwiek podziwiać w serialach/filmach :)

01.06.2010
21:18
[308]

Marcio [ Legend ]

Locke był dla mnie troche przereklamowany i dobrze, ze w 6 sezonie zastapil go MiB. Najlepszymi jak dla mnie byli Ben, Desmond i Jacob (Jacob nawet przed końcówką 5 sezonu był już intrygujący bo był znany tylko z opowieści).
Najbardziej irytujące postacie to zdecydowane Kate, Michael i Charlie.
Co do kobiet na wyspie to to zdecydowane Shannon i Claire (wersja początkowa bo w 6 sezonie już mi się nie podobała :) ). A najbardziej przereklamowana kobieta to Kate która nie dość, że zupełnie mi się nie podobała to jeszcze jak już wcześniej wspomniałem -> irytująca

01.06.2010
21:44
[309]

Kleryk 85 [ Pretorianin ]

Ja najbardziej lubiłem Sawyera, Bena oraz złowieszcze alter ego Locke'a. Wspaniałe postacie po prostu - do momentu, aż się "zeszmaciły", czyli zostali zdegenerowani do roli ciap... Za to Locke'a było mi strasznie żal jak został zabity i niesamowicie się cieszyłem, kiedy powrócił jako największy wymiatacz na wyspie, niebotycznie pewny siebie i o ogromnych możliwościach, do tego praktycznie nietykalny (do momentu zgaszenia światła ofkoz...)

Lubiłem także Jack'a ale dopiero po jego metamorfozie, gdy przestał już być szlachetnym bohaterem i zaczął wszystko olewać... Tak jak w 4/5 sezonie, pięknie ukazano jego "upadek".

Świetny był także Sayid po jego "zmartwychwstaniu". Po prostu niczym maszyna, zero emocji, jakby wyssano z niego resztki człowieczeństwa... Zwłaszcza ta scena rozwala i zapamiętam ją na zawsze:

01.06.2010
21:45
smile
[310]

Gandalf. [ Wizard ]

Wizualnie Shannon nie miała sobie równych. Jej opalanie się - mniam. :> Kate w pierwszych dwóch sezonach też była całkiem, całkiem.

A aktorsko najlepsza postać, to zdecydowanie Locke (ze szczególnym naciskiem na początkowe sezony).

Raziel --> faktycznie mogło to dziwnie zabrzmieć, poprawiłem :>

01.06.2010
21:46
smile
[311]

Raziel [ Action Boy ]

dziwnie się Twoją wypowiedź czyta Gandalfie...


btw, dla mnie number one był od pierwszego odcinka Jack. Tak wiem, niby to taki "oczywisty" ulubieniec, ale jednak patrząc na posty chociażby ludzi tutaj, wcale nie cieszył się on taką popularnością.
Za co? właściwie przez wszystkie sezony był przywódcą. Jakby nie patrzeć to on się wszystkim zajmował ze strony pasażerów samolotu. Oczywiście pod koniec zrobili z niego cieniasa jak z Sawyera, ale koniec koncow sie wybronił.
Dalej nie będę wymieniał bo zajęłoby mi to chyba zbyt wiele czasu, ale warto wspomnieć o Locke-u, Kate oraz o Claire (za urodę - oczywiście nie taką jaką ją widzieliśmy w ostatnim sezonie:P).

Najbardziej znienawidzona postać? Locke. Mimo iż - jak wcześniej podkreśliłem - była to bez wątpienia jedna z najciekawszych postaci w Lostcie, to jednak za jego poglądy i ciągłą "wiarę" w wyspie nie raz marzyłem, żeby ktoś go "capnął". No i stało się - umarł. Przyznaję, że mi go brakowało w ostatnim sezonie (prawdziwego Locke-a:P)

Najbardziej "spieprzona" postać - Richard. Chyba wszyscy wiemy dlaczego. Chyba przez 5 sezonów facet był dla mnie największą zagadką Losta. Zwłaszcza w pierwszych sezonach wywoływał dreszcze emocji i miliony pytań. W 6 sezonie zrobili z niego jakieś popychadło.

to chyba tyle:)

01.06.2010
21:48
[312]

s1ntex [ Senator ]

Najlepszy Lokcke, później Desmond i Sawyer, mimo, że wolę brunetki najchętniej bym szturchał Juliet.

Ma ktoś jakieś fajne zdjęciami z LOSTowiczkami?

Pamiętam, że na jakimś zagranicznym forum, ktoś miał w sygnaturce gifa, gdzie Sun bawiła się w lostowym ogrodzie i ładnie się prezentowała.

01.06.2010
23:23
[313]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

[305] -

spoiler start
Locke to jedna z tych postaci, która przez większość czasu udawała, że wie coś więcej, a na koniec okazało się, że ta cała tajemna wiedza jest tyle warta co granie z widzami w chuja przez twórców. Ot, po prostu wiedział, że wyspa jest magiczna i niezwykła. Czyli w sumie tyle, co wiadomo było na początku i na nońcu serii. Bo tak.
spoiler stop

01.06.2010
23:45
[314]

s1ntex [ Senator ]

udawała, że wie coś więcej

On nie udawał, on w to wierzył a to jest różnica/

01.06.2010
23:46
[315]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

nic nie wiedział. Po prostu wierzył, że wyspa go potrzebuje i nie sprowadziła go bez powodu

01.06.2010
23:49
[316]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Bez przesady z tą degradacją postaci Richarda. Nigdy nie traktowałem go jak nadczłowieka, a jedynie tajemniczą postać, która cholera wie, dlaczego się nie starzeje. Do końca wiele się nie zmienił.

Zapomniałem jeszcze o fizyku (i jego imieniu też). Przez kilka odcinków rządził. W ogóle u państwa Widmorów to wszyscy byli zakręceni. No może jedynie Penny nieco normalniejsza.

Po prostu wierzył, że wyspa go potrzebuje i nie sprowadziła go bez powodu

Miał co do tego podstawy. Wyspa go na dzień dobry uleczyła.

02.06.2010
00:02
[317]

HUtH [ pr0crastinator ]

Ulubione postaci? Co tu dużo mówić: Jack, Locke, Ben, bez których serial nie istnieje, potem interesujący byli Eko, Sawyer, Desmond, z reszty ciekawi są Hugo i Mikhail, takie typowe charaktery. Włączyłbym w to męskie grono Kate i Juliet, ale wizerunek obydwu zaczął mnie w końcu irytować :P Nie wymieniłem Michaela i Sayida, bo choć były to ciekawe postaci, to jak dla mnie wrzucone z czystej politycznej poprawności(szczególnie Sayid).
Aaa... na uwagę zasługuje Rousseau(dobrze piszę?), zresztą jak to wariaci, zawsze są bardziej zajmujący.

02.06.2010
00:04
[318]

maciek_ssi [ false nine ]

Z postaci, kolejno: Desmond, Locke, Sawyer, Horace, Jacob...
Poza rankingiem: Alvar Hanso, Kevin Inman (ich pełnych historii chyba nigdy nie poznamy), Wickmund/Haliwax/Candle (ile było faktycznie filmików instruktażowych?).

Z najlepszych odcinków: 4x05, 2x23/24, 3x22/23.

02.06.2010
00:34
[319]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

ja z odcinków to od 5x1 do 5x8, 3x22, 2x23, 1x4

02.06.2010
11:41
smile
[320]

matirixos [ BLAUGRANA ]

A kto Milesa lubił najbardziej :D Ten gośc to olewał wszystko ;]

02.06.2010
12:09
smile
[321]

s1ntex [ Senator ]

No i zapomniałem dodać o Faradayu, to był gość.

02.06.2010
12:15
smile
[322]

Miszka [ Konsul ]

O której będą napisy?

02.06.2010
12:59
[323]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

chlip;(

04.06.2010
09:50
[324]

Saul Hudson [ Legend ]

Nie czytam wątku, bo nie chcę trafić na jakieś spoilery. Ostatni sezon mam już praktycznie skompletowany, ale na razie nie mam możliwości go oglądać, ale mniejsza z tym. Pytanie moje jest takie: czy istnieje coś takiego jak alternatywne zakończenia? Producenci wypuszczą to jako oddzielny odcinek, czy jest to już zawarte w ostatnim epizodzie?

04.06.2010
11:09
smile
[325]

kobe47 [ essaywhuman ]

tak, są alternatywne zakończenia. puszczali je w Jimmy Kimmel Show po emisji finału, do obejrzenia na youtube.

04.06.2010
11:42
[326]

s1ntex [ Senator ]

to są jakieś jaja, a nie alternatywne zakonczenia.

Nie ma czegos takiego, jedno własciwie.

04.06.2010
20:12
smile
[327]

lostfan15 [ Konsul ]

A czego się można spodziewać po programie rozrywkowym?
Chociaż, przy motywie z Survivors się uśmiechnąłem.

Ranking postaci?
Do najładniejszych wg mnie aktorek zaliczam:
Kate, ale z makijażem, bo na wyspie z rozczochranymi włosami to sexy nie wygląda :D
Sarah, Achara, Charlotte, Nikki, Ilana no i może jeszcze Shanon.

A najlepiej wykreowane postacie?
Sawyer - za jego akcent, przezwiska, bójki.
Locke - za jego rozmowy z Jackiem o przeznaczeniu, za pomoc Charliemu z nałogiem.
Hugo - za komiczność, zwłaszcza za scenę:
Dr. Pierre Chang: Who's the president of the United States?
Hugo: All right, dude. We're from the future.


Ben - za manipulowanie Johnem, gdy ten był jeńcem w bunkrze
Faraday - fajny gość, chociaż niektóre jego miny mnie denerwowały
no i Jack za całokształt :)

Niektóre postacie irytowały mnie swoim akcentem, brytyjskim albo australijskim brrrr

06.06.2010
23:23
[328]

djforever. [ Konsul ]

Dopiero teraz obejrzałem. Nie tak źle jak się obawiałem, nie tak dobrze jak się spodziewałem.

07.06.2010
00:11
smile
[329]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Nie tak źle jak się obawiałem, nie tak dobrze jak się spodziewałem.

Że co?;D

07.06.2010
00:23
[330]

s1ntex [ Senator ]

Chodzi mu o zakonczenie.

07.06.2010
00:45
[331]

HUtH [ pr0crastinator ]

djforever <- wychodzi, że znalazłeś złoty środek :P

07.06.2010
16:12
[332]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Chodzi mu o zakonczenie.

Tak, tyle że po tym zdaniu można wywnioskować początkowe stadium rozdwojenia osobowości, skoro jednocześnie obawiał się nędzy i spodziewał czegoś kapitalnego:D

07.06.2010
16:21
[333]

s1ntex [ Senator ]

Wiem, wiem, skapnąłem się o co chodziło ;-P

08.06.2010
15:05
smile
[334]

Damian1539 [ Legend ]



Tak żeby sobie poprawić humor.

22.06.2010
01:44
[335]

Saul Hudson [ Legend ]

Wreszcie znalazłem czas żeby obejrzeć finałowy sezon. Napięcie rosło w charakterze sinusoidy -> normalny początek, spokojnie budujący akcję, która eksplodowała w okolicach 9 odcinka (bodajże wraz z pojawieniem się Desmonda) a później im bliżej końca i im bliżej wyjaśnienia zagadek tym bardziej czułem się zażenowany. Zakończenie nie powala, wręcz rozczarowuje, bo jest ... z dupy wzięte imo (czyt. jest żałosne).
I tak o to super serial został zepsuty ostatnim sezonem. Jak zwykle oklepana walka dobra ze złem, tryumf miłości... bleh Pierwsze sezony zapowiadały coś ciekawszego. Mówi się trudno. Ale mimo wszystko drugiego takiego serialu długo nie będzie ;)



Ulubiona postać - bezapelacyjnie Desmond Hume (na pudle znajdują się jeszcze Sawyer i Hugo)
Postaci które mnie drażniły - Kate, Locke, Jack

Najładniejsza aktorka - Sun Kwon

06.07.2010
18:55
[336]

micmur13 [ Generaďż˝ ]

10/10 jeśli mam oceniać lost a 11/10 za finał,
najładniejsza postać kobieca - JULIET

06.07.2010
19:15
smile
[337]

j.a.c.k [ tdcc ]

najładniejsza postać kobieca - JULIET


LOST - część 28 // zbliżamy się do końca // uwaga na spoilery - j.a.c.k
19.07.2010
18:22
[338]

j.a.c.k [ tdcc ]

będzie jeszcze epilog o dalszych losach Bena i Hurleya :o

09.08.2010
11:26
smile
[339]

Wiewiórk [ Legend ]

Epilog już dostępny :)
I nawet podobno napisy są :)

11.08.2010
15:56
smile
[340]

lez [ Generaďż˝ ]

Troche wyjasnili, aczkolwiek nie mogli zrobic odcinka gdzie nie bedzie zadnych pytan...

14.08.2010
23:31
smile
[341]

Raziel [ Action Boy ]

15.08.2010
01:21
[342]

napster92 [ Why so serious?! ]

Obejrzałem Lost'a w te wakacje, ponieważ kilka osób mi polecało m. in. z forum. Przez pierwsze sezony było nieźle, aż do przylotu helikoptera... Powinni wtedy zakończyć serial, bo z odcinka na odcinek stawał się coraz nudniejszy i głupszy, a finał to jakaś komedia. Do fanów, którzy mnie zjadą: Spójrzcie na ten serial z boku. Niepotrzebne elementy SF, Myślałem, że wszystko prowadzi do jakiegoś racjonalnego wyjaśnienia, ale J.J. Abrahms nie mógł się powstrzymać... Po cholerę wprowadził wątek z posągiem, czy też Walta, którego porwali nie wiadomo po co, przez co postać jego ojca powtarzającego w kółko "I need to find my son" była irytująca. Jacob i jego brat to w ogóle abstrakcja. Nie można było wywalić aktora grającego John'a, więc wymyślono, że wróci jako śmiercionośny dym... Od razu przypomina mi się "Heroes" i kolejne reinkarnacje bohaterów :D Mógłbym tak długo wymieniać, ale po co? Plusem była możliwość pośmiania się z gry aktorskiej m.in. Fox'a. Jedyną postacią, która była jako tako ciekawa i dobrze zagrana był Charlie, ale uśmiercili go już w połowie... (ew. Desmond)

15.08.2010
01:45
[343]

Marcio [ Legend ]

Fenomenu tego serialu nie zrozumie ktoś kto nagle sobie przeleciał wszystkie 6 sezonów. Legenda tego serialu tworzył fakt, że istniał on poza TV.
7 Lat temu jak wchodził 1 sezon seriale były czymś co poprostu leciało w telewizji co jakiś czas i zazwyczaj nawet omijając część odcinków i tak dało się zrozumieć o co tam mw chodzi.
Wprowadzanie w zagubionych wielu niewyjaśnionych rzeczy/sytuacji czy poprostu wiele niedomówień sprawiło, że ten serial żył także poza telewizją i takie pierdoły jak np rekin z logo dharmy powodowały, że fani serialu w przerwie między odcinkami non stop dyskutowali o tym, prześcigając się w wymyślaniu kolejnych teorii i czekając na jakieś nowe spoilery.
W dodatku twórcy zajmowali się promowaniem serialu także w niecodziennie jak na tamte czasy metodami.
Dla przykładu zrobili stronę Oceanic airlines (niestety teraz już nie działa - przekierowywuje na stronę abc), która wyglądała na stron bardzo realistycznie na stronę prawdziwych linii lotnicznych ale nie dało się zarezerwować lotu bo była informacja, że w związku z katastrofą lotu 815 linie wstrzymują działalność ;)
Oczywiście fani przeczesali całą strone i były tam w kilku miejsach ukryte wiadomości typu:
"If anyone should find this message, please get word I'm alive and stranded on an island somewhere in the South Pacific. Please send help soon. Things are bad. And they're getting worse..."

Serial sam w sobie nie jest arcydziełem (chodź dla mnie, jeśli wyrzucić 3 i 4 sezon to jest to najlepszy serial jaki do tej pory widziałem) ale to właśnie przez życie poza TV stał się takim fenomenem, który jak już napisałem w 1 zdaniu będzie niemożliwy do pojęcia przez ludzi którzy tego nie oglądali wtedy :)

15.08.2010
01:49
smile
[344]

s1ntex [ Senator ]

amen.

15.08.2010
02:31
[345]

HUtH [ pr0crastinator ]

Legenda tego serialu tworzył fakt, że istniał on poza TV.

Ale przez to serial wcale nie był/jest lepszy.

Oj, co by było, gdyby to te siedem lat temu powstało Twin Peaks <marzyciel>

15.08.2010
12:42
[346]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Ale przez to serial wcale nie był/jest lepszy.

Oj, co by było, gdyby to te siedem lat temu powstało Twin Peaks <marzyciel>


OK, ale z seriali, które powstawały w dobie szerokiego dostępu do internetu to tylko "Lost" był produkcją, która tak mocno żyła na forach i nie tylko, dawała dużą możliwość do interpretacji, częściej podrzucała przesłanki ku kolejnym interpretacjom, zamiast dawać proste odpowiedzi. No i do tego dochodzi podejście twórców, którzy nie bali się stworzyć serialu na wpół interaktywnego (gry, strony internetowe, specjalne mini odcinki na komórki etc.).

Teraz uśmiecham się, gdy czytam wypowiedzi, że wszystkiego nie wyjaśnili. Gdyby tak zrobili to serial musiałby się zmienić w końcówce o 180 stopni.

15.08.2010
12:44
[347]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Teraz uśmiecham się, gdy czytam wypowiedzi, że wszystkiego nie wyjaśnili. Gdyby tak zrobili to serial musiałby się zmienić w końcówce o 180 stopni.

Problem nie w tym, że wszystkiego nie wyjaśnili, ale w tym, że to, co wyjaśnili, zrobili w najbardziej idiotyczny i prostacki, kompromitujący sposób. Dziękuję :)

15.08.2010
12:47
[348]

s1ntex [ Senator ]

amen. #2

Zakonczenie dla mnie jest dupiate i tak, chciałem realistyczne zakonczenie.

Ogladal ktos epilog?

15.08.2010
12:50
[349]

Sezz [ Konsul ]

Battlestar Galactica miale wieksze, lepsze community niz ten caly smieszny Lost.
How I Met Your Mother ma lepsze strony www, o ktorych wspominaja w serialu.
lost jechal na opinii wyrobionej przez 2 pierwsze sezonu. Pozniej producenci odcinali kupony.

15.08.2010
12:53
[350]

N0wak [ Generaďż˝ ]

Ogladalem epilog i jest tragiczny podobnie zreszta jak cala ostatnia seria. Wierzyc sie nie chce co oni zrobili z tym serialem pod koniec. Mnie po prostu 6 seria zalamala.

14.10.2010
16:35
[351]

Herr Johann von Gandhi Mangler [ Pretorianin ]

Wybaczcie za odgrzebywanie 'trupa' - dopiero teraz miałem okazję skończyć Losta. Patrząc na te wszystkie sezony oraz komentarze tu i w różnych innych miejscach w sieci targają mną różne myśli. Z jednej strony początkowe sezony były by świetne jako odrębny serial survivalowy z lekką nutą teorii spiskowych i wielką machiną (DHARMA) w tle, następne sezony dałoby się też rozdzielić na co najmniej dwa inne seriale. Z drugiej strony może w ogóle nie ma sensu wpatrywać się w fabułę i doszukiwać sensu bo pewnie mają racje ci, którzy piszą, że to czysty zabieg marketingowy z tymi zagadkami itd. A jednak twórcy coś chcieli nam przekazać, przemycić..

spoiler start

Może wyspa była tylko pretekstem do problemu 'życia po śmierci'. Jakimś skomplikowanym żartem, który na końcu miał tylko odkryć arkany tworzenia się więzi między ludźmi. To, że będąc razem w takiej sytuacji postanowili odnaleźć się jakoby po śmierci i spędzić razem wieczność? Brzmi idiotycznie, wiem.
Ciągle i tak mam niedosyt w kwestii tych rzeczy materialnych. Chce po prostu wiedzieć wszystko o wyspie, o jej anomaliach, Dharmie, co tam robili Egipcjanie, Wikingowie (runa na 'korku') i kto wie kogo tam jeszcze przywiało.
Szkoda, że czasu nie mam bo bym sobie puścił od początku wszystkie odcinki i notował głupoty, które tam były i czekał na ich rozwiązanie - wiem, że pewnie ktoś takie coś już i tak zrobił. Z samej lostopedii wynika, że niby większość zagadek została rozwiązana, ale mi się te tłumaczenia ichnie wydają zbyt na siłę, zbyt wydumane. W tej kwestii czuję się oszukany, jako widz, fan...
Epilogu jeszcze nie miałem okazji zobaczyć, ale z tego co czytam to ponoć nic nie wnosi takiego 'mind-blowing'.
Na pewno serial bardzo dobry, wybitny, przez to, że zrobił wokół siebie takie 'halo'. Bardzo ładne zdjęcia, muzyka, montaż. Scenariusz mógłby być lepszy. Ostatnie sezony mogłyby iść w innym kierunku, ale nie poszły. Taki kierunek obrali i już. What happened, happened.

spoiler stop

14.10.2010
16:38
[352]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

A ja wczoraj z HDD dekodera skasowal ostatni odcinek LOST... 6 lat zycia... ech...

14.10.2010
16:48
[353]

Herr Johann von Gandhi Mangler [ Pretorianin ]

Ja do niedawna byłem tzw. 'chomikiem' i gromadziłem filmy, seriale.. Też ciężko było mi się rozstać z sezonami 1-5, zostawiłem je za sobą. Teraz czas unicestwić sezon szósty, ale kiedyś kupię sobie wszystkie sezony na DVD/BR i może zdołam obejrzeć jeszcze raz..

Tyle rzeczy nie zostało wyjaśnionych, wiele wątków porzuconych, ale ta cała oprawa i to coś sprawiało, że jednak czekało się na kolejny odcinek z niecierpliwością. Serial wyjątkowy mimo wielu, wielu niespójności i niedorzeczności.

14.10.2010
20:21
[354]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Moja zona, choc nie przepada za sf, namietnie ogladala Lost. Dobil ja sezon 5 - te podroze w czasie, bo sie pogubila... ale nadal ogladala. Juz nie dla fabuly, ale - klimatu.

14.10.2010
21:53
[355]

Orrin [ Najemnik ]

Teraz co piątek z gazeta wyborcza kupuje losty. Oglądam z dziewczyna która wcześniej nie widziała. Zazdroszczę jej tego jak ogląda jej się fajnie

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.