
macko 18 [ Konsul ]
Najbardziej kasowe filmy wszechczasów
1miejsce. Avatar -2mld. 716mln $
2miejsce. Titanic -1mld. 843mln$
3miejsce. Władca pierścieni (powrót...) -1mld. 122mln$
4miejsce. Piraci z Karaibów (skrzynia...) -1mld. 66mln$
5miejsce. Mroczny rycerz -1mld. 1mln$
6miejsce. Harry Potter (I kamień...) -987mln$
7miejsce. Piraci z Karaibów (Na końcu...) -961mln$
A z tego co wiem to "WIELKI" Avatar z 2009r. jest teraz na dvd za 37.99zł.
Stalin_SAN [ Generaďż˝ ]
A z tego co wiem to "WIELKI" Avatar z 2009r. jest teraz na dvd za 37.99zł.
Racja, w kochanej biedronce widziałem właśnie za tę ceną, obok 2012 (też w tej cenie).
Saul Hudson [ Legend ]
I co w związku z tym?
Odnoszę wrażenie, że nie masz zielonego pojęcia o co chodzi w tym zestawieniu.
raziel88ck [ Legend ]
1miejsce. Avatar -2mld. 716mln $ - sredniak
2miejsce. Titanic -1mld. 843mln$ - nawet niezly
3miejsce. Władca pierścieni (powrót...) -1mld. 122mln$ - fajny, ale czegos mi brakowalo
4miejsce. Piraci z Karaibów (skrzynia...) -1mld. 66mln$ - slaby
5miejsce. Mroczny rycerz -1mld. 1mln$ - nudny
6miejsce. Harry Potter (I kamień...) -987mln$ - wtf?
7miejsce. Piraci z Karaibów (Na końcu...) -961mln$ - rowniez nudny
Wyglada na to, ze mam inny gust niz wiekszosc ludzi.
erton2 - ciezko zachwycac sie czyms, co ma tylko efekty na poziomie, ktore z czasa sie zestarzeja - wtedy nikt nie bedzie pamietal tego filmu.
erton2 [ Konsul ]
A co ma byc po 716 milionow? 35zl to jak za dvd rozsadna cena, pamietaj, ze jest jeszcze blu-ray.
Inna sprawa, ze tym filmem sie faktycznie juz nikt nie ekscytuje, jak wejdzie do kanonu to chyba tylko sila sukcesu kasowego i 3D.

Kuba_3 [ Konsul ]
Najbardziej kasowym filmem wszechczasów (biorąc pod uwagę inflację, spadek siły nabywczej pieniądza etc. ) jest nieprzerwanie "Przeminęło z wiatrem" i to od 1939 roku.

adrem [ Mroczny Rycerz ]
i?
AIDIDPl [ PC-towiec ]
Mi się Avatar nie podobał, strasznie głupie wg mnie
Tytanica nie oglądałem
Władca Pierścieni - Dla mnie bomba - Klimat, muzyka i cała reszta full wypas
Piraci z Karaibów - To samo, klimat, muzyka, humor
Harrego Pottera - nie lubię...

QrKo_ [ ]
Piekna czolowka. HP co prawda troche tam nie pasuje, ale reszta jak najbardziej zasluzona.
ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]
raziel nie jesteś odosobniony :)
1miejsce. Avatar -2mld. 716mln $ - nędza
2miejsce. Titanic -1mld. 843mln$ - nie oglądałem i nie mam zamiaru
3miejsce. Władca pierścieni (powrót...) -1mld. 122mln$ - II były nudnawe i przegadane ale Powrót jeszcze gorszy z zielonym blenda-medem na końcu :/
4miejsce. Piraci z Karaibów (skrzynia...) -1mld. 66mln$ - najsłabszy z trylogii
5miejsce. Mroczny rycerz -1mld. 1mln$ - powiedzmy, że może być
6miejsce. Harry Potter (I kamień...) -987mln$ - tylko i wyłącznie dzięki książce, film słaby
7miejsce. Piraci z Karaibów (Na końcu...) -961mln$ - gorszy od I...

wysiak [ Legend ]
Qrko, nie wstyd ci sie przyznawac? Nie widzisz, ze kazdy powazny domorosly mlodociany krytyk filmowy musi uwielbiac Allena i Bertolucciego, oraz krytykowac Avatara? Kazdy prawdziwy znawca kina wie, ze to crap, a te 8.4 na imdb to spisek masonow oraz niewyrobionych-artystycznie-ludzi-bez-gustu.

LooZ^ [ intermarum ]
wysiak: Oczywiscie, nedza artystyczna. Prawdziwe kino to tylko we Francji i Iranie.
macko 18 [ Konsul ]
Mam 6 kolejnych miejsc po Piratach
1miejsce. Avatar -2mld. 716mln $
2miejsce. Titanic -1mld. 843mln$
3miejsce. Władca pierścieni (powrót...) -1mld. 122mln$
4miejsce. Piraci z Karaibów (skrzynia...) -1mld. 66mln$
5miejsce. Mroczny rycerz -1mld. 1mln$
6miejsce. Harry Potter (I kamień...) -987mln$
7miejsce. Piraci z Karaibów (Na końcu...) -961mln$
8miejsce. Harry Potter (I zakon...) -938mln$
9miejsce. Harry Potter (I książe...) -934mln$
10miejsce. Władca Pierścieni (Dwie...) -927mln$
11miejsce. Gwiezdne Wojny (Mroczne...) -924mln$
12miejsce. Shrek 2 -920mln$
13miejsce. Park Jurajski - 914mln$ (wydanie "trylogia"[3 cz.] -1mld.98mln.231tys.$)
Dla mnie to strasznie nie pasuje tu harry potter - dla mnie to jest nędza

Reavek [ life coach ]
Co to znaczy że nie pasuje? To nie ranking najlepszych filmów tylko tych które zarobiły najwięcej....
dla mnie to jest nędza
ale żeby to stwierdzić musiałeś zobaczyć film. Nędzne filmy/gry często się bardzo dobrze sprzedają np. MW i MW2.
Tutaj lista:
macko 18 [ Konsul ]
14.Harry Potter i Czara Ognia $895.921.036
Warner Bros 2005
15.Spider-Man 3 $890.871.626
Sony Pictures / Columbia 2007
16.Epoka lodowcowa 3: Era dinozaurów $884.784.097
20th Century Fox / Blue Sky 2009
17.Harry Potter i Komnata Tajemnic $878.643.482
Warner Bros 2002
18.Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia $870.761.744
New Line Cinema 2001
19.Gdzie jest Nemo? $864.625.978
Disney / Pixar 2003
20.Gwiezdne wojny III: Zemsta Sithów $848.754.768
20th Century Fox 2005
21.Transformers: Zemsta upadłych $836.297.228
DreamWorks / Paramount Pictures 2009
22.Spider-Man $821.708.551
Columbia Pictures 2002
23.Dzień Niepodległości $817.400.891
20th Century Fox 1996
24.Shrek Trzeci $798.958.162
DreamWorks Animation 2007
25.Harry Potter i Więzień Azkabanu $795.634.069
Warner Bros 2004
26.E.T. $792.910.554
Universal Studios 1982
27.Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki $786.636.033
Paramount Pictures 2008
28.Król Lew $783.841.776
Walt Disney Pictures 1994
29.Spider-Man 2 $783.766.341
Sony Pictures 2004
30.Gwiezdne wojny IV: Nowa nadzieja $775.398.007
20th Century Fox 1977
31.2012 $769.653.595
Sony Pictures / Columbia 2009
32.Kod da Vinci $758.239.851
Columbia 2006 33.Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa $745.011.272
Walden Media / Disney 2005
34.Matrix: Reaktywacja $742.128.461
Warner Bros 2003
35.Odlot $723.012.453
Disney / Pixar 2009
36.Transformers $709.709.780
DreamWorks / Paramount Pictures 2007
37.Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu $706.896.597
Summit Entertainment 2009
38.Forrest Gump $677.387.716
Paramount 1994
39.Szósty zmysł $672.806.292
Columbia Pictures 1999
40.Epoka lodowcowa 2: Odwilż $655.388.158
20th Century Fox / Blue Sky 2006
41.Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły $654.264.015
Walt Disney Pictures 2003
42.Gwiezdne wojny II: Atak klonów $649.398.328
20th Century Fox 2002
43.Kung Fu Panda $631.744.560
DreamWorks Animation 2008
44.Iniemamocni $631.442.092
Disney / Pixar 2004
45.Hancock $624.386.746
Columbia Pictures 2008
46.Ratatuj $623.707.397
Disney / Pixar 2007
47.Zaginiony Świat: Park Jurajski $618.638.999
Universal Studios 1997
48.Pasja $611.899.420
Icon Productions 2004
49.Mamma Mia! $609.841.637
Universal Pictures 2008
50.Madagaskar 2 $603.900.344
DreamWorks Animation 2008
legrooch [ MPO Squad Member ]
wysiak: Oczywiscie, nedza artystyczna. Prawdziwe kino to tylko we Francji i Iranie.
następny kuźwa spec od kina się odezwał...
Pakistan i Indie - Pakistan i Indie - to są prawdziwe kina!
A miejsce Władcy pokazuje, jak ludzie ulegają reklamom i podnieceniu.
Raziel [ Action Boy ]
marudzicie ludzie. Po za Avatarem to wszystko fajne filmy o których się nie zapomina. Jak ktoś nie rozumie sukcesu Harrego Pottera to ma jakieś problemy z głową - jeśli wciąż tym osobom potrzeba wyjaśnień to odsyłam do popularności książki i wszystko jasne.
Chociaż, swoją drogą - pierwsza część Harrego Pottera mimo, że nie była filmem wybitnym to mi się spodobała bo to chyba jedyny z filmów o Harrym, który potrafił troszkę odtworzyć klimat Hogwartu. Kolejne filmy już były potwornie nudne i bez polotu.
edit: co do Władcy. Czytałem książkę i jest to dla mnie genialny film. To chyba jedyny przypadek gdzie za taką kasę i przy takiej promocji (komercha na całego;) potrafili zrobić tak dobrą ekranizację ciekawej książki. Przecież odchyleń od dzieła Tolkiena było bardzo niewiele i generalnie chętnie to filmu się wraca.
Taven [ Generaďż˝ ]
A miejsce Władcy pokazuje, jak ludzie ulegają reklamom i podnieceniu.
No patrz, a czy to nie zupełnie jak z Avatarem?
Konrad Wallenrod [ Major ]
Pakistan i Indie - Pakistan i Indie - to są prawdziwe kina!
Łżesz waść ! Tylko filmy ormiańskie zasługują na to aby je oglądać !
legrooch [ MPO Squad Member ]
Wallenrod ==> Zapomniałem dopisać, ale wydawało mi się to zbyt oczywiste. Tak samo, jak kino mozambickie.
_agEnt_ [ Tajniak ]
A właśnie, że kino nigeryjskie :D

Valem [ Makaron Shakaron ]
Tylko filmy ormiańskie zasługują na to aby je oglądać !
Przypomnnialem mi sie pewien odcinek 13 posterunku
Coy2K [ Veteran ]
raziel88ck chyba nie rozumiesz czego dotyczy ten "ranking". To nie są najlepsze filmy, a najbardziej kasowe, czyli im bardziej mainstreamowy i nagłośniony film, tym większy sukces kasowy... a z Twoich opinii wynika, że każdy film zaliczyłeś, czyli jakby nie patrzeć też się do tej listy przyczyniłeś
Camehazai [ Junior ]
_agEnt_ miło że spotkałem bratnią dusze! Moje ulubione Nigeryjskie filmy to Ijé, Akoto olokada i Akoto olokada 2.
Btw. W Wybrzeżu Kości Słoniowej mieszkają Wybrzeżańczycy Kościowo Słoniowi?
I czy Arnold Schwarzenegger może oznaczać Arnold Czarny Murzyn?
siurekm [ Szef wszystkich szefów ]
Ja nie rozumiem, jak można nie lubić takie filmu jak "Mroczny Rycerz",. Przecież to najlepsza adaptacja komiksu, doskonały scenariusz i fenomenalne zagrane role przez Garry Oldman`a, Mograna Freeman`a, H. Legder oraz wielu innych aktorów. Nie wiem co macie do tego filmu.
A "Avatar" to było wiadomo już przed premierą, pierwszy film w całości w 3D, to musiało się sprzedać, ponieważ było to coś zupełnie nowego, od tego co leciało w kinach. Jeżeli chcecie mówić o kinach Izraelskich, Pakistańskich itp.to nie przy tym zestawieniu, te filmu mają dawać rozrywkę z oglądania go, a nie żeby widz wielce się zastanawiał nad sensem życia oraz sprawą życia i śmierci. Nie łączmy kina artystycznego z komercyjnym, każdy ma inny gust i jednemu się podoba to, a innego tamto.
A zestawienie jest najbardziej kasowych, a nie najlepszych. przecież od zawsze wiadomo, że najlepszym filmem wszech czasów, obok "Przeminęło z Wiatrem" jest "Ojciec Chrzestny" F.F. Coppoli.
Speed_ [ Mąka ]
Jak ktoś nie rozumie sukcesu Harrego Pottera to ma jakieś problemy z głową - jeśli wciąż tym osobom potrzeba wyjaśnień to odsyłam do popularności książki i wszystko jasne.
Raziel---> Dla mnie popularność filmu/książki nie jest żadnym wyznacznikiem jego jakości.
Chociaż jestem w stanie zrozumieć, że komuś może się to podobać, dziwni są ludzie starający się pokazać, że tylko ich opinia jest prawidłowa.
Siurekm---> czego nie możesz zrozumieć? Tego, że ktoś ma inny gust niż ty?
siurekm [ Szef wszystkich szefów ]
Speed_ --> Nie, nie narzucam nikomu, że ktoś polubił ten film, bo jak tak chce. Wyraziłem swoją opinie, nie nikomu namawiać, aby polubił ten film.
Speed_ [ Mąka ]
"Ja nie rozumiem, jak można nie lubić takie filmu jak "Mroczny Rycerz",. Przecież to najlepsza adaptacja komiksu, doskonały scenariusz"
Siurekm----> Pytałem czemu nie rozumiesz jak można go nie lubić. To nie jest wyrażanie opinii o filmie tylko pokazanie, że twoja opinia jest jedyną poprawną, a inni to idioci nie znający się na kinie.

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Władca jak najbardziej zasłużenie znajduje tam swoje miejsce, proszę się od tego filmu odczepić, bo jest genialny- cała trylogia. Harrego też świetnie zekranizowali, a że w związku z faktem, iż obie ekranizacje książek Władcy i Harrego, trafiały do imo największej części odbiorców kina ( praktycznie w każdy przedział wiekowy ), mamy takowe rezultaty.

Gastovski [ Konsul ]
Niektórzy chyba nigdy nie słyszeli o inflacji. Tutaj jest lista najbardziej kasowych filmów po przeliczeniu:
1 Gone with the Wind $1,606,254,800
2 Star Wars Fox $1,416,050,800
3 The Sound of Music $1,132,202,200
4 E.T.: The Extra-Terrestrial $1,127,742,000
5 The Ten Commandments $1,041,450,000
6 Titanic $1,020,349,800
7 Jaws Uni. $1,018,226,600
8 Doctor Zhivago $986,876,900
9 The Exorcist $879,020,900
10 Snow White and the Seven Dwarfs $866,550,000
11 101 Dalmatians $794,342,100
12 The Empire Strikes Back $780,536,100
13 Ben-Hur $779,100,000
14 Avatar $762,162,800
15 Return of the Jedi $747,772,300
16 The Sting Uni. $156,000,000
17 Raiders of the Lost Ark $700,727,700
18 Jurassic Park $685,336,400
19 The Graduate $680,292,600
20 Star Wars: Episode I - The Phantom Menace $674,365,200
Źródło:
Avatar dopiero na 14 miejscu.
unclesam [ Generaďż˝ ]
Ale nas oświeciłeś, już 5x było to napisane

AIDIDPl [ PC-towiec ]
Ciekawe ile pójdzie na film Mass Effect...

micmur13 [ Generaďż˝ ]
w tym temacie mamy wypisywać po raz 10000xxx999 zestawienie? bo nie kumam...

tmk13 [ Konsul ]
[30]Gastovski
Finally, we are not adjusting budgeting or marketing costs at this time, so please note that if and when you see these figures they are not adjusted for inflation.
Te liczby przedstawiaja ile zarobiloby takie Przeminelo z Wiaterem, gdyby kazdy bilet na ten film byl po cenie dzisiejszej. Dlatego na pierwszym miejscu bedzie film, na który wybralo sie najwiecej widziow.
Niewatpliwie jednak, ponad 200 milionow osob nie poszlo na ten film tylko w roku 1939, a raczej goscil w kinach regularnie przez nastepne kilka(dziesiat?) lat. Takze takie zestawienie to raczej ciekawostka. No i warto dodac, ze to co wkleiles odnosi sie tylko do Stanów Zjednoczonych.
Niektorzy chyba tylko slyszeli cos o inflacji;)

jiser [ generał-major Zajcef ]
tmk13 ~~>
Pomimo tego, że oczywiście masz rację, to nazwij mnie prorokiem, ale nie sądzę, aby przez 20 lat światowa publika oglądałaby tak samo często Avatara, jak to się zdarzyło przy "Przeminęło z wiatrem", czy nawet "Tytanikiem". Do tego potzebna jest jakaś fabuła, a nie tylko widoczki ;D

wysiak [ Legend ]
jiser --> Ale w czym jest lepsza fabula Titanica od fabuly Avatara?:)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Titanic jest filmem znacznie lepszym od Avatara. Jasne, są pewne punkty wspólne - ogólna kiczowatość, nacisk na efektowność. Sęk w tym, że Titanic to jednak w jakimś sensie doskonały przedstawiciel swojego gatunku, czyli melodramat, który autentycznie ludzi wzrusza. Fabuła Avatara jest tak płytka, tak wyraźnie uwidacznia to, że Cameron stworzył ten film bez jakichkolwiek ambicji artystycznych, że doprawdy ciężko mi było na tym filmie wysiedzieć. O ile z Leo i Kate można się było utożsamiać, z ich miłością i nieszczęściem, o tyle główni bohaterowie Avatara są tak sztuczni, że mnie osobiście wydaje się to niemożliwe.
Ten film nie wywołuje żadnych emocji poza "o, ładne". To jasne, że za 20 lat nie będzie znaczył nic, bo tej jednej rzeczy, czyli rozwoju techniki, możemy być pewni - szybko znajdą się filmy bardziej efektowne, a Avatar przejdzie do lamusa, bo nic innego sobą nie reprezentuje. Co więcej, już teraz kilku poważniejszych Oscarów nie był w stanie zgarnąć, co wcale nie było spiskiem "loży miłośników kina irańskiego i rumuńskiego, gardzącego holywoodzką papką".

wysiak [ Legend ]
Wszystko co napisales niby o Avatarze, ja uwazam o Titanicu - ogladalem go raz, w kinie, i ledwo wysiedzialem do konca, tak sie to nudziarstwo dluzylo. Zreszta nie tylko ja mialem takie odczucia, bo gdy nadeszla pamietna scena smierci Leo, sporo ludzi zaczelo bic brawo i winszowac, ze juz koniec:) Avatara za to ogladalem 4 razy w kinie przy roznych okazjach, i pozniej jeszcze na blurayu, i jakos ani razu sie nie nudzilem - Avatar po raz piaty byl sto razy ciekawszy, niz Titanic po raz pierwszy. Przeciez Titanic nie prezentuje kompletnie nic, to banalna ckliwa - i maksymalnie naciagana i naiwna - prosta historyjka o zakazanej milosci. Postacie maksymalnie czarno-biale, szlachetny biedny Leo vs podly bogaty Billy Zane, i naiwna Kate. Jedyne co ratuje tego gniota, to sceny katastroficzne - zrobione calkiem ladnie, choc zupelnie nie zaskakujace (no ale tego nie ma sie co czepiac, w koncu statek musial zatonac):)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
To teraz postawmy sobie bardziej obiektywne pytanie, nie odnoszące się bezpośrednio do naszych indywidualnych odczuć. Czy za 20-30 lat którykolwiek z tych filmów będzie mógł uchodzić za perełkę w swoim gatunku? Moim zdaniem Titanic zapewnił sobie poczesne miejsce na liście najważniejszych melodramatów i filmów katastroficznych wszech czasów - słusznie czy nie. A w każdym razie - XX wieku. Na jakiej z list ma szanse się znaleźć Avatar? Najgłośniejszych filmów proekologicznych? Nie czarujmy się, że wizualne nowatorstwo jest wyłącznie kwestią czasu - i to niezbyt długiego jak sądzę.

wysiak [ Legend ]
A moim zdaniem Titanic jest mocno przecietny, ocena z imdb 7.4 calkiem dobrze oddaje jego jakosc - Avatar ma 8.4, i rowniez calkiem zasluzone, imho. I mysle, ze jednak za nascie lat ludzie beda pamietac Avatara, tak jak pamietaja stare Gwiezdne Wojny, czy Star Treki (te przypadki zreszta tez udowadniaja, ze przygodowe filmy s-f nie musza wcale miec super wydumanych fabul, ich zadaniem jest przeniesc widza do innego swiata i pozwolic mu oderwac sie od szarej codziennosci - a z tego Avatar wywiazuje sie wzorowo - starwarsowe efekty specjalne na swoje czasy byly tak samo rewolucyjne, a dzisiaj budza co najwyzej ironiczny usmiech - nikt jednak nie zapomina o filmie z tego powodu).

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Z ciekawostek - Toy Story 3 aktualnie jest na miejscu siódmym na liście 250 imdb - miejsce przed 12 Angry Men :) Dark Knight jest przed Siedmioma Samurajami, a Matrix przed Siedem. Przed Avatarem jest Slumdog - równie przereklamowany jak sam Avatar.
Rzeczywiście jedyna nadzieja dla Avatara to że utrzyma się w takich internetowych, masowych rankingach, ale jeśli nie minął jeszcze rok od premiery, a on już jest poza pierwszą setką, to ja mu wielkiego powodzenia nie wróżę.

olivierpack [ Senator ]
Ja lubię kino osadzone w faktach autentycznych, dlatego Titanic mnie poruszył i wzruszył, nawet pomimo przesłodzonych romansów. Świetny hollywoodzki kompakt nie pozbawiony ambicji, gorzkich realiów historycznych, o ile pamiętam podwodne sceny były na tamten czas rewolucyjne, tak samo efekty specjalne, do dzisiaj świeże bo robione w wielu miejscach fizycznie, nie tylko w blue boxach, dziś Cameroon nie robiłby żadnych kadłubów ani wielkich basenów.

wysiak [ Legend ]
Nowego Toy Story nie widzialem, wiec ciezko mi oceniac, ale ma na razie niecale 20 tysiecy glosow, a nie 240, jak Avatar i Titanic:) Co do Se7en i Matrixa - to sie przeciez zgadza z twoja wlasna logika, bo Matrix to film rewolucyjno-rewelacyjny w swoim gatunku, kiedy wyszedl, to praktycznie przewrocil kino s-f do gory nogami, i przez dobry rok nie mowilo sie o niczym innym, tylko o nim, calkowicie zagluszyl inne wypuszczone w tamtym czasie filmy - natomiast Se7en to owszem bardzo dobry, ale 'tylko' jeden z kilku, wydanych wtedy i troche pozniej zblizonych klimatem thrillerow (Bone Collector, Along came a spider - imho wiele 7 nie ustepuja). Podobnie Dark Knight - zdecydowanie najlepsza ekranizacja komiksu vs dramat sadowy, jakich w tamtych czasach bylo przynajmniej kilka (How to kill a mockingbird, chocby).

mr. Spark [ Rocket ]
wysiak-> widzę, że dosyć aktywnie bronisz Avatara, byłem na tym filmie dwa razy w kinie i zgodzę się, że ogląda się go dobrze i jest fajny. Nie zgodzę się jednak z nadmierną ekscytacją nad nim, bo de facto jest on mniej przełomowym filmem niż przykładowy pierwszy Matrix, który faktycznie zmienił oblicze kina s-f i akcji. Wystarczy zerknąć na takie filmy jak "Wyspa", "Book of Eli" czy nawet drugą część tranformersów by dostrzec mniejsze bądź większe inspiracje Matrixem (o "Ultraviolet" czy "Equilibrium" nie wspomnę). Nawet sam "Avatar" korzysta z inspiracji matrixowych. W tym tkwi cały jego problem. Był zapowiadany jako film przełomowy a nijak ma się on do Matrixa z którego reżyserzy i scenarzyści bezustannie czerpią inspiracje. O fabule z rodem "Pocahontas" czy "Ostatni Samuraj" nie wspomnę.
Podsumowując: Avatar to naprawdę dobry film, ale nie dorówna dobremu kinu s-f jak Blade Runner, Star Wars czy nawet dosyć skromna trylogia Matrixa.
EDIT: Posta [43] jeszcze nie było jak pisałem ;)
wysiak [ Legend ]
mr Spark --> Zgadza sie. Natomiast uwazam, ze takiego wtornego nudnego Titanica zjada na sniadanie:)
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
wysiak---->
Ależ ja oceniam filmy subiektywnie, stąd uważam, że Matrix jest przereklamowany, a Siedem jest w swoim gatunku niedościgniony. Book of Eli czerpał z Matrixa? Boże, może jakby nie czerpał, to byłoby to całkiem niezłe kino (to oczywiście przytyk w stronę Sparka). Nigdzie nie powoływałem się na rewolucyjność, wbrew temu co sugerujesz :) Zawiodły metody komunikacji między nami w oparciu o wrażenia subiektywne, więc próbowałem się zastanowić, który z tych filmów będzie uznawany za jeden z kamieni milowych w historii kina rozrywkowego - wychodzi mi, że Titanic ma całkiem spore szanse, w przeciwieństwie do ostatniego filmu Camerona.
Toy Story 3 też jeszcze nie widziałem, bardzo możliwe że to kawał świetnej animacji, ale pokuszę się o niezbyt ryzykowną hipotezę, że spadnie z TOP 10 do końca przyszłego tygodnia, a z TOP 100 do końca roku :)
mr. Spark [ Rocket ]
Matrix nie jest przereklamowany :) Czy tego chcemy czy nie, był kamieniem milowym w kinie s-f i wpłynął w dużym stopniu na kolejne produkcje z tego gatunku(w mniejszym lub w większym stopniu), łącznie z Avatarem. A co do Book of Eli to nie uważam, żeby ilość inspiracji matrixowych miała jako taki wpływ na całokształt filmu i jego odbiór.
Jeśli chodzi o filmy Camerona to zarówno Titanic jak i Avatar to jego najsłabsze filmy, słabsze chociażby od Terminatora 2. ;)

wysiak [ Legend ]
Hajle --> No ale w koncu jak - Titanic jest lepszy od Avatara, bo rzekomo jest 'kamieniem milowym kina rozrywkowego' (ja bym go w ogole nie zaliczyl do kina rozrywkowego, raczej usypiajacego, ale ok), a Matrix przed 7 ci sie nie podoba? Przeciez dokladnie to napisalem - pierwszy Matrix JEST kamieniem milowym w swoim gatunku i nie tylko (nawet jesli tobie sie nie podobal - to po prostu fakt), a 7 nie - to 'tylko' bardzo dobry thriller.
O Book of Eli to nie ja pisalem, imho to crap straszny:) I bardziej inspirowany Mad Maxem niz Matrixem, imho.
"który z tych filmów będzie uznawany za jeden z kamieni milowych w historii kina rozrywkowego - wychodzi mi, że Titanic ma całkiem spore szanse, w przeciwieństwie do ostatniego filmu Camerona."
Jesli po 13 latach nie jest za nic takiego uznawany, to nie wiem dlaczego niby w przyszlosci mialby byc:)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
wysiak----->
Przecież Ci już wyjaśniałem. Filmy oceniam subiektywnie, co nie przeszkadza mi próbować spojrzeć na nie z dystansem - w ten sposób nie odmawiam Matrixowi rewolucyjności i miejsca w panteonie ważniejszych filmów rozrywkowych XX wieku, podobnie jak Titanicowi. Oba te filmy przeszły już próbę czasu i wciąż są symbolami, zobaczymy czy po dekadzie Avatar też będzie - ja ostawiam, że mało kto będzie o nim pamiętał, chociaż w sumie nie miałbym nic przeciwko, gdyby pozostał sobie jeden słynny Avatar, a producenci i twórcy wzięliby się po prostu za robienie filmów dobrych, a nie złych i innowacyjnych - jak wiadomo co :)
Jesli po 13 latach nie jest za nic takiego uznawany, to nie wiem dlaczego niby w przyszlosci mialby byc:)
Oczywiście, że jest. Z top listy oscarowej nikt go jeszcze nie strącił, w kategorii kina rozrywkowego to chyba niezły wyznacznik.

wysiak [ Legend ]
Hajle --> Patrzac z dystansem, a nie subiektywnie, to Avatar wg 240 tysiecy ludzi z imdb jest jednak lepszy od Titanica:) A oscary to sorry, ale zaden wyznacznik niczego. Co najwyzej gustow krytykow, ale nie widzow.
"Poza tym patrząc "obiektywnie" to Toy Story 3 jest jednym z najlepszych filmów w historii :)"
Bullshit, jak juz wspominalem:) Avatar i titanic maja zblizona liczbe glosow, i oba po 12 razy wiecej, od Toy Story 3. Jak TS3 za pare lat przeskoczy 200 tysiecy glosow, to bedzie co porownywac - na razie to jest co najwyzej 'calkiem prosty jak na garbatego':)
BTW. Matrix dostal 4 Oscary, a Se7en - 0.
Czyli jednak zasluzenie Matrix jest wyzej, czy upierasz sie, ze nie?

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Myślisz, że w książkach o historii współczesnego kina będą wymieniać oceny napalonych małolatów z IMDB zamiast podawać liczbę oscarów? :) Poza tym patrząc "obiektywnie" to Toy Story 3 jest jednym z najlepszych filmów w historii :)
Taven [ Generaďż˝ ]
Błagam, kłótnia o wyższość Avatara nad Titanicem to jak rozprawa o wyższości dżumy nad cholerą.
Oba są miałkie, przynudzające i - pomimo milionów wpakowanych w produkcję - nie mają nic wspólnego z "widowiskiem".
Hajle<-- Siedem to arcydzieło? Co w tym filmie wynosi go ponad kategorię "stylowy kryminał". Z współczesnego neo-noir osobiscie wolę wczesnego Nolana, ze starszych rzeczy Melville'a i Hitchocka. Fincher to rzemieślnik.
I tak doszliśmy do punktu, w którym można powiedzieć "gdzie trzech Polaków, tam trzy różne zdania".
cóż, lepsze to, niż przerzucanie się danymi z IMDB :)

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
I tak doszliśmy do punktu, w którym można powiedzieć "gdzie trzech Polaków, tam trzy różne zdania".
Nie nazwałbym Siedem arcydziełem, Finchera raczej broniłeś Ty, a nie ja, co nie zmienia faktu, że w kategorii współczesnego thrillera nie ma sobie równych. W sumie przytoczyłem go, bo się napatoczył za Matrixem, którego ewidentnie nie cierpię.

wysiak [ Legend ]
Ale Taven sie ze mna zgodzil. Przypomne, ze cala ta rozmowa zaczela sie tylko od mojego prostego pytania "w czym jest lepsza fabula Titanica od fabuly Avatara?":) Obie sa smiesznie banalne.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Po czym ja stwierdziłem, że Avatara i Titanica łączy "ogólna kiczowatość, nacisk na efektowność", co oczywiście łączy się z banalną fabułą.
Chociaż uważam, że w przypadku Titanica infantylna fabuła była w jakimś sensie koniecznością, a Avatara można jednak było ułożyć dużo zgrabniej, tylko Cameronowi kompletnie na tym nie zależało, bo wiedział, że i tak zarobi swoje.
Mimo wszystko z sf można wyciągnąć trochę więcej niż z melodramatu/romansu, którego akcja dzieje się na statku, który musi zatonąć - to chyba najlepiej oddaje moje pretensje do Camerona. Potencjał Titanica został moim zdaniem wykorzystany całkiem nieźle, a Avatara - fabularnie - w najgorszy z możliwych sposobów.
Taven [ Generaďż˝ ]
wysiak<--- no, zgadzamy się co do różnicy w ocenie (tudzież jej braku) pomiędzy Avatarem i Titanicem, natomiast niekoniecznie co do samej jakości obu "dzieł" Camerona :)

wysiak [ Legend ]
Hajle --> No patrz. A ja myslalem, ze to wlasnie powazny melodramat powinien miec powazna fabule, i powaznych, wielowymiarowych bohaterow. Natomiast w kinie przygodowym (tak s-f, jak normalnym) nie jest i nigdy nie bylo to wymagane, przypomnijmy chocby Star Warsy, o banalnej fabule o walce dobra ze zlem, z plasciutkimi postaciami gdzie od razu wiadomo kto jest dobry, a kto zly - i nikt sie tego nigdy nie czepial:) To samo z chocby Indiana Jonesem - dobry Jones, zli faszysci, starczy.
Acha, Taven, spokojnie - nie porownuje tu samej jakosci Avatara, Titanica i Gwiezdnych Wojen - a tylko skomplikowanie fabuly i glebie postaci:)
Mephistopheles [ Hellseeker ]
W kwestii poruszanej innowacyjności i przetrwania próby czasu filmów s-f, polecam zapoznać się z kanałem RedLetterMedia na YouTubie, gdzie w przeszło godzinnych analizach Phantom Menace i Attack of the Clones, autor w naprawdę solidny i szczegółowy sposób tłumaczy, na czym polega ponadczasowość oryginalnej trylogii Star Wars i których najważniejszych składników zabrakło w tej nowej. Z kolei sporo przytyków do ostatnich filmów Lucasa można bez problemu odnieść również do Avatara (którego koleś też zrecenzował). Sam w szczegóły zagłębiać się nie chcę, ale ogólna konkluzja jest taka - efekty specjalne potrafią na jakiś czas odpowiednio wypromować tytuł, jednak technologia idzie do przodu i w czasach, gdy co drugi film będzie mógł pozwolić sobie na stworzenie oczojebnej planety LSD w 3D, Avatar straci swój jedyny atut. Star Warsy, owszem, bardzo wiele zawdzięczają efektom specjalnym, ale sęk w tym, że obecnie te same efekty nie są już niczym wyjątkowym, a mimo to kolejne pokolenia zasilają szeregi fanów sagi. Po części z pewnością dzięki marketingowi i wpływowi innych produktów z EU, ale głównie dlatego, że to po prostu dobre filmy, z bardzo wyrazistymi postaciami, które da się lubić i fabułą, która - choć opiera się na sprawdzonych motywach - potrafi bawić i zaskoczyć widza.
A Avatar? Cóż...

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
wysiak---->
Kto powiedział, że Titanic to poważny melodramat? Mówimy o dwóch filmach, które są przeznaczone dla masowego widza, więc nic dziwnego, że daleko im do powagi. Jak chcesz oglądać poważne filmy, to się wybierz na Nowe Horyzonty :) IMO Titanic sprawdza się w kategorii niemądrego kina rozrywkowego, którego pretensjonalność i banał nie przeszkadza w oglądaniu, czego nie mogę powiedzieć o Avatarze. Cóż, pozostaniemy przy swoich zdaniach. Jak sądzę z tą różnicą, że ja nie reklamowałbym Titanica po premierze jako filmu chociażby "dobrego", a Ty widzę, że Avatara bronisz gdzie się tylko da :P

wysiak [ Legend ]
Hajle -->
"Titanic sprawdza się w kategorii niemądrego kina rozrywkowego, którego pretensjonalność i banał nie przeszkadza w oglądaniu"
"ja nie reklamowałbym Titanica po premierze jako filmu chociażby "dobrego""
A tymczasem zaledwie 2 godziny temu:
"Sęk w tym, że Titanic to jednak w jakimś sensie doskonały przedstawiciel swojego gatunku, czyli melodramat, który autentycznie ludzi wzrusza."
Need i say more?

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
wysiak----->
Ech, myślałem, że już nie będę musiał się produkować :)
Słowa klucze: "w jakimś sensie", "swojego gatunku" (którego nie trawię), "ludzi wzrusza" (niekoniecznie mnie). Aż się prosi zacytować "Need i say more?"
Jakby ktoś założył temat na forum o Titanicu, to na pewno bym go nie bronił, tak jak Ty konsekwentnie bronisz Avatara, przy czym - żeby było zabawniej - Twoim głównym argumentem za tym, że warto go obejrzeć jest to, że inne filmy są równie głupie - doskonale nadawałbyś się do promowania Komorowskiego :D

wysiak [ Legend ]
Hajle --> Ale o czym ty gadasz? Przypomne kolejny raz od czego sie to wszystko zaczelo:
Otoz jiser stwierdzil, ze 'Do tego potzebna jest jakaś fabuła, a nie tylko widoczki ;D', jakoby 'Tytanik' mial jakas wybitna fabule, a Avatar nie.
Wiec go zapytalem prosto na czym ta przewaga fabuly polega.
Na co ty zaczales udowadniac ze 'w jakims sensie' 'w swoim gatunku' 'ludzi wzrusza', wiec jest 'filmem znacznie lepszym'.
Nikt o to nie pytal.
I to nie ja zaczalem bronic Avatara, tylko ty pierwszy zaczales go atakowac.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Bzdury panie, bzdury. To że Ty pisałeś o fabule nie przeszkadza temu, że ja pisałem o całokształcie. Miałem pełne prawo zgodzić się co do tego, że fabuły są jednakowo płytkie, a jednocześnie uznać Titanica za film, który ogląda się lepiej i który lepiej zniesie próbę czasu. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, nie Ty jeden ustanawiasz arbitralnie przedmiot dyskusji :)
I to nie ja zaczalem bronic Avatara, tylko ty pierwszy zaczales go atakowac.
Zabawne jest tylko to, że gdziekolwiek na forum ktoś napisze coś nieprzychylnego o Avatarze, tam Ty włączasz się do dyskusji i prezentujesz stanowisko krytyczne wobec osób, którym Avatar sie nie podobał. Po tym wszystkim ciężko mi uwierzyć, że akurat ten film Ci się nie spodobał :D Zresztą jak sam stwierdziłeś, dałbyś mu "8,4". Ja Titanicowi pewnie nawet 7 bym nie dał, chociaż go dawno nie widziałem.

wysiak [ Legend ]
Ale ja wcale sie nie wypieram, ze Avatar mi sie podobal - napisalem to juz w tym watku kilka razy:) Przeciez nie ogladal bym 5 razy filmu, ktorego nie lubie. I wcale sie tego nie wstydze, nie wiem dlaczego mialbym sie wstydzic. To ty sie z jakichs powodow zaczales znienacka wypierac, ze Titanic ci sie podobal - mimo, ze pare godzin temu byla to jeszcze 'perelka', 'kamien milowy', itp. A teraz juz bys mu i 7 nie dal. LOL. Generalnie placzesz sie w zeznaniach - albo cos kreciles wtedy, albo teraz:)
"Pisałem też o Matrixie, że jest kamieniem milowym, a jednocześnie, że go "ewidentnie nie cierpię". Widzisz, co chcesz widzieć :D"
Nie nie, momencik. Ty pisales jak to imdb jest do dupy, bo Matrix jest wyzej niz 7. To ja oraz mr Spark napisalismy, ze calkiem slusznie, 'bo jest kamieniem milowym'.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Pisałem też o Matrixie, że jest kamieniem milowym, a jednocześnie, że go "ewidentnie nie cierpię". Widzisz, co chcesz widzieć :D
Nie nie, momencik. Ty pisales jak to imdb jest do dupy, bo Matrix jest wyzej niz 7. To ja oraz mr Spark napisalismy, ze calkiem slusznie, 'bo jest kamieniem milowym'.
Pisałem też: "Ależ ja oceniam filmy subiektywnie, stąd uważam, że Matrix jest przereklamowany, (...). Nigdzie nie powoływałem się na rewolucyjność, wbrew temu co sugerujesz"
Z kontekstu można jasno wywnioskować, że nie odmawiam Matrixowi formalnej rewolucyjności, co wcale nie znaczy, że rozumiem fenomen tego filmu i tak wysokie miejsce na imdb. Powtarzam: widzisz, co chcesz widzieć.

wysiak [ Legend ]
"Powtarzam: widzisz, co chcesz widzieć."
No wlasnie nie - ja widze tylko to, co piszesz. Nie moja wina, gdy po dwoch godzinach okazuje sie znienacka, ze jednak pod przykrywka tego co napisales, miales cos zupelnie innego na mysli.
"Nie moja wina, że nie potrafisz czytać wypowiedzi w szerszym kontekście."
To fakt - szczegolnie, gdy kontekst pojawia sie po paru godzinach, i okazuje sie, ze piszac o 'perelce' i 'doskonalym przedstawicielu gatunku' tak naprawde miales na mysli 'slaby film'.
Albo jak dwie godziny po stwierdzeniu "Moim zdaniem Titanic zapewnił sobie poczesne miejsce na liście najważniejszych melodramatów i filmów katastroficznych wszech czasów" pytasz "Kto powiedział, że Titanic to poważny melodramat?".
To fakt. Wtedy juz nie wiem jak tym razem takie cos czytac.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Nie moja wina, że nie potrafisz czytać wypowiedzi w szerszym kontekście. Do następnego razu ;)

jiser [ generał-major Zajcef ]
wysiak ~~>
"jiser --> Ale w czym jest lepsza fabula Titanica od fabuly Avatara?:)
(...)
Wszystko co napisales niby o Avatarze, ja uwazam o Titanicu - ogladalem go raz, w kinie, i ledwo wysiedzialem do konca, tak sie to nudziarstwo dluzylo."
No widzisz, ja miałem wrażenie dokładnie odwrotne. I mimo, że lubię zarówno tło historyczne pierwszych 30 lat XX wieku, jak i klasyczne SF, a nie przepadam za wysokobudżetowymi melodramatami, to Tytanika oglądałem aż dwa razy z przyjemnością, a z Avatarem trochę jednak pożałowałem wydanych na niego pieniędzy. Według mnie ze względu na jakość fabuły (uwzględniając gatunek), choć analiza "czemu właściwie to mi się nie podoba" nie zawsze jest taka prosta.
A prawdziwość mojego stwierdzenia (nie sądzę, aby przez 20 lat światowa publika oglądałaby tak samo często Avatara, jak to się zdarzyło przy "Przeminęło z wiatrem", czy nawet "Tytanikiem") tylko czas może zweryfikować :)