GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Przesądy

08.05.2010
20:43
smile
[1]

adam11$13 [ In Paradise City ]

Przesądy

Czy wierzycie w przesądy związane z pechem?Typu:czarny kot,pęknięte lusterko czy przejście pod drabiną.Ja osobiście uważam że to bujda.

08.05.2010
20:44
[2]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Nie.

08.05.2010
20:45
[3]

NeroTFP [ Senator ]

Nie wierzę.

08.05.2010
20:46
[4]

kefirek09 [ Senator ]

Nie, ale zawsze na wszelki wypadek staram się omijać takie rzeczy, np. drabinę (kota już nie ;) ) szerokim łukiem.

08.05.2010
20:46
[5]

NequliX [ Made in Poland. On a bed ]

Nie. Juz tyle luster pozbijalem..... (jedno nawet o glowe mi sie rozbilo :P)

08.05.2010
20:48
[6]

kong123 [ Legend ]

Kiedyś, dawno, dawno temu wierzyłem w takie rzeczy ale w końcu uświadomiłem sobie że to pogańskie zabobony i w chwili obecnej nie za bardzo mnie to obchodzi czy jakiś sierściuch przebiegnie mi drogę czy też rozwalę lustro - absolutnie w to nie wierzę.

08.05.2010
20:49
[7]

Montera [ Michael Jackson zyje ]

Nie wierzę.

08.05.2010
20:52
[8]

Thermometrr [ Metallica ]

Wątek trochę jest bezsensu, no ale żeby nie było. Nie, nie wierze w tego typu rzeczy. Dla mnie to jest bezsensu.

08.05.2010
20:57
[9]

Adrianziomal [ Samael ]

Trudno to racjonalnie udowodnić, ale jeśli ktoś w to naprawdę wierzy, to podświadomie wywołuje tzw "pech" na otoczenie. Jest to związane z przypisywaniem nieszczęść na te właśnie zdarzenia.

08.05.2010
20:58
smile
[10]

MajkelFPS [ Frag Per Second ]

Negative.

08.05.2010
21:00
[11]

bezi 47 [ Cowboy From Hell ]

Nie wierzę.

08.05.2010
21:19
smile
[12]

bezlerg66 [ Senator ]

Znowu wątek o przesądach? Co to, nowa moda na GOLu, że co najmniej raz w tygodniu wątek o przesądach i innych takich musi być?

08.05.2010
21:22
[13]

battle man [ Crystal Skull ]

przesądy wywodzą się z dawnych czasów kiedy to nasz lud lubił takie bajki i w nie wierzył
ja osobiście nie wierzę, wierzę w nieistnienie ich

08.05.2010
21:25
smile
[14]

XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]

Kiedyś przeszedłem pod drabiną, a potem spadło na mnie kowadło.

08.05.2010
21:31
[15]

Max_101 [ Mów mi Max ]

XineX -> a słyszałeś chdrz ?

08.05.2010
21:46
smile
[16]

kamyk_samuraj [ Legend ]

Nie wierzę w przesądy bo to przynosi pecha

08.05.2010
22:00
[17]

Stalin_SAN [ Generaďż˝ ]

Nie wierze.

08.05.2010
22:29
[18]

Danger [ Generaďż˝ ]

Adrianziomal

Trudno to racjonalnie udowodnić, ale jeśli ktoś w to naprawdę wierzy, to podświadomie wywołuje tzw "pech" na otoczenie. Jest to związane z przypisywaniem nieszczęść na te właśnie zdarzenia.

Chciałem jeszcze dodać:

Jeżeli ktoś wierzy że dana rzecz przynosi pecha, wtedy automatycznie zmienia swoje nastawienie i uczulony jest wtedy na każde zdarzenie które określa jako pech, oczywiście przypisując go wtedy właśnie tej rzeczy. Nasz mózg po prostu jest nastawiony na szukanie powiązań przyczyna-skutek. Jest to oczywiście dobre dla nas i przydatne, ale czasem potrafi przesadzić i stworzyć powiązanie przyczyny ze skutkiem tam gdzie jej nie ma. Jeżeli komuś przejdzie drogę czarny kot i taka osoba wierzy, że przynosi to pech, wtedy już mózg się nastawia - czarny kot = pech i wzmaga czujność na takiego typu zjawiska, oczywiście jak się czegoś szuka bardziej prawdopodobne jest że to znajdziesz i od razu identyfikuje zdarzenie z czarnym kotem jako skutkiem, także ignoruje się wydarzenia sprzeczne z naszym nastawieniem. To samo jest ze szczęściem i różnego typu medalikami, szczęśliwą bielizną czy innego tego typu przedmiotami przynoszącymi rzekomo szczęście.

Szukanie powiązań jest po prostu częścią naszej natury każdy to robi, czasem przyczyna się to do utworzenia fałszywych powiązań, tam gdzie nie ma żadnego.

Jeżeli kogoś to interesuje:



Sama świadomość znacznie ułatwia radzenie sobie z tego typu absurdami.

Czytałem jakiś czas temu także na temat badań na gołębiach bodaj, gdzie podawano im pożywienie w sposób losowy, jeżeli akurat wykonywały przy tym jakąś czynność i więcej niż raz dostały wtedy pożywienie, wtedy wykonywały one te czynności bez przerwy gdyż wiązały to z pożywieniem, chociaż takiego powiązania tak naprawdę nie było. Np. gołąb dość nerwowo ciągle oglądający się za ramie, niezależnie czy jedzenie dostawał czy nie.

08.05.2010
23:38
[19]

GBreal.II [ floydian ]

A ja jak sobie ubzdurałem w podstawówce, tak przez ostatnie kilkanaście lat wstaję z łóżka tylko o parzystej godzinie. To co, że nic się nie stanie jak zrobię inaczej - wolę te kilkadziesiąt sekund poczekać :)

08.05.2010
23:46
smile
[20]

reik [ Pretorianin ]

GBreal.II:

A ja trzymam się przesądu, że przed 3 przypomnieniem budzika w komórce nie powinno się wstawać. I mam tak już od dłuższego czasu :-)

09.05.2010
00:02
[21]

Danger [ Generaďż˝ ]

GBreal.II

A ja jak sobie ubzdurałem w podstawówce, tak przez ostatnie kilkanaście lat wstaję z łóżka tylko o parzystej godzinie. To co, że nic się nie stanie jak zrobię inaczej - wolę te kilkadziesiąt sekund poczekać :)

Nie che straszyć, ale takie coś potrafi się nasilić, a nasilenie może przybrać formę zespołu obsesyjno-kompulsywnego - natrętne i nawracające myśli (obsesje), przez które zachowanie jest zaburzone na skutek konieczności wykonywania stereotypowych powtarzających się zachowań rytualnych - są to zachowania irracjonalne przymusowe, osoba zdaje sobie sprawę z bezsensowności nie mogą jednak zapanować nad obsesją, czy rytuałem.

Takie wstawanie samo w sobie problemem nie jest dopóki kiedyś nie znacznie Ci to przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu, np. jeżeli będziesz musiał wstać o nieparzystej godzinie by zdążyć do pracy. Spróbuj wstać wcześniej, na pewno tobie to nie zaszkodzi.

09.05.2010
00:06
[22]

rzaba89nae [ WTF!? ]

W pęknięte lustro nie... w pękniętą gumkę owszem.

09.05.2010
00:13
[23]

chop [ smiech to zdrowie ]

Kilka lat temu jeszcze wierzyłem i zawsze się bałem gdy zobaczyłem czarnego kota,że zdarzy się coś nieciekawego w danym dniu.Jednak kiedy to się nie sprawdzało to przestałem wierzyć w te wszystkie przesądy.

09.05.2010
00:15
smile
[24]

Dr.aska MEN [ Konsul ]

09.05.2010
00:23
[25]

aterazione [ Senator ]

Mam wizje...widzę przyszłość to straszne aaaaaaaa zbyt silne!!! Mózg mi się lasuuuuje
Nie nie wieże, ale staram się koty omijać

09.05.2010
00:32
smile
[26]

GBreal.II [ floydian ]

Nie che straszyć, ale takie coś potrafi się nasilić, a nasilenie może przybrać formę zespołu obsesyjno-kompulsywnego

Ani trochę mnie nie przestraszyłeś :P I nie mam zamiaru rezygnować z własnych dziwactw.
A tak na serio - jak zostawię zegarek z dala od łóżka to nie panikuję, tylko wstaję i dopiero sprawdzam godzinę. I nie mam myśli samobójczych z powodu niedochowania rytuału.

Nie dam tak łatwo zrobić z siebie psychicznie chorego ;)

09.05.2010
00:32
[27]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

[9] Cholera, przypomniałeś mi coś.

Zostałem na dłużej u kumpla niż planowałem, bo graliśmy porządny turniej w tenisa, a że nie miałem świateł przy rowerze i było ciemno jak w dupie (dosłownie - teren nie oświetlony)... Miałem do przejechania z 250m i tak sobie myślałem, żeby tylko mnie nie złapali. I akurat przejeżdżali, a to był jedyny raz co bez świateł jechałem ;) Na szczęście pogadanka i straszenie zgłoszeniem do szkoły/mandatem.

Mniej szczęścia miał mój znajomy, który raz się do sklepu przejechał samochodem bez prawa jazdy (w ogóle nie miał), dosłownie 2km drogi. Skończyło się na 500zł w plecy. Najlepsze jest to, że znam kilka osób, co kilka lat bez prawka jeżdżą i im się udaje...

09.05.2010
00:51
[28]

Danger [ Generaďż˝ ]

GBreal.II

nie mam myśli samobójczych z powodu niedochowania rytuału.

Nie chodzi o myśli samobójcze, ja bym nie szedł aż tak daleko.

Jeżeli jesteś w stanie nie robić czegoś co wymaga rytuał, jednocześnie nie odczuwasz z tego powodu poczucia winy to nic cie nie jest. Problem jest gdy potrzeba wykonywania bezsensownego nawyku jest silniejsza od ciebie i nie potrafisz się jej oprzeć.

09.05.2010
00:57
[29]

GBreal.II [ floydian ]


Jeżeli jesteś w stanie nie robić czegoś co wymaga rytuał, jednocześnie nie odczuwasz z tego powodu poczucia winy to nic cie nie jest.


Może jak skojarzę, że rytuału nie było to odczuwam pewien dyskomfort, ale zaraz o tym zapominam i (wydaje mi się) że nie ma to żadnego wpływu na moje zachowanie :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.