lo0ol [ Jónior ]
Studia informatyczne
Halo,
Kilka pytanek mam. ;)
1.Czy jest gdzieś może opublikowany próg punktowy jaki był potrzebny do dostania się na informatykę na wydziale Informatyki i Zarządzania na Politechnice Poznańskiej w roku ubiegłym? Jeżeli nie to ma ktoś może jakąś orientację ile było +/-?
2.Jak na razie jako kolejny krok na ścieżce mojej edukacji planowałem politechnikę gdańską lub poljapa gdańskiego. Czy mógłby ktoś zestawić poziom tych dwóch szkół oraz powiedzieć jak pracodawcy patrzą na papier z tych właśnie uczelni?
3.Jakie inne uczelnie warto wziąć pod uwagę jeżeli chodzi o kierunek informatyka?
Dziękuję.
tomazzi [ Flash YD ]
jak pracodawcy patrzą na papier z tych właśnie uczelni?
Z tego co się orientuję to pracodawcy patrzą na umiejętności a nie na przebieg edukacji :)
lo0ol [ Jónior ]
No to że samym papierem do roboty się nie dostanę to oczywiste. Ale jednak ktoś zajmujący się segregacją potencjalnych pracowników patrząc na papier z uczelni prywatnej na której wystarczy płacić aby zdać, a czegoś renomowanego jednak maluje sobie w głowie inne opinie o takiej osobie.
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Studiuje na pp na tym wydziale, w zeszłym roku z tego co się orientuję przyjmowali od 800 pkt. Bardzo ciężko się dostać, tak więc złóż jeszcze na elektryk, bo tam jest łatwiej. Na IiZ musisz jeszcze zdać egzamin wstępny z programowania, co bynajmniej banalnym nie jest...Jeśli chodzi o Poznań pod uwagę weź oczywiście jeszcze UAM i UE ( wydział informatyki i gospodarki elektronicznej). Pamiętaj, że jeśli Ciebie to pasjonuje, to idź na te, a nie inne studia. W szkole sporo Cię nauczą, a samemu spójrzmy prawdzie w oczy, nie jesteś w stanie wszystkiego ogarnąć. Chociażby ze względu na brak chęci.

Cremek [ Generaďż˝ ]
Akurat informatyka jest dosc specyficzna, i jesli nie przyjmujesz sie do pracy w urzedach panstwowych, tam gdzie wyzsze wyksztalcenie jest wymagane przepisami (dlatego IMO pracuja tam najwieksi idioci, ktorzy konczyli IT zeby nie isc do wojska) - to pracodawca prywatny zazwyczaj dosc pobieznie rzuci okiem na CV (raczej pod katem, czy aby na stanowisko informatyka nie chce sie przyjac fryzjer z 20 letnim stazem) a bardziej postawi na umiejetnosci i posiadane certyfikaty firm trzecich (Microsoft, Cisco itp.), ktore niejednokrotnie sa warte tyle co studia zaoczne, ale maja o wiele wiekszy prestiz, bo zeby je zdac faktycznie trzeba cos umiec (nierzadko egazminy sa po ENG co jest dodatkowym atutem dla pracodawcy).
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
W Polsce nie ma zbyt renomowanych uczelni, więc pod tym względem nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia gdzie pójdziesz. Natomiast gdybym ja wybierał, to postawiłbym na Pol-Jap. Wyższą Szkołę Technik Komputerowych- jest drogo, ale ponoć żadne państwowe badziewie nie może się z nią mierzyć jeśli chodzi o jakość nauczania.
lo0ol [ Jónior ]
Dzięki za wypowiedzi. Podbiję aby może było więcej.

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Jeśli studia informatyczne są takie same jak polskie technika informatyczne to nie idź na nie.
polecam inne.
nie warto, jakośc nauczania żałosna.
Finthos [ Generaďż˝ ]
Ten egzamin z programowania to jakaś bzdura, nie wierz w to.
Ja akurat studiuję informę na UAMie , ale mam kumpli na PP. Wyniki trzeba mieć niezłe. Jak sprawdzałem, to ja bym się ledwo dostał na PP, a miałem 90% z matmy r i 89 z angola r. Ale ja nie zdawałem fizyki. Ogólnie potrzebne są wyniki w granicach >75% o ile pamiętam z rozszerzonych matur.
lo0ol [ Jónior ]
PP chyba mogę sobie odpuścić bo niestety dodatkowy przedmiot (informatykę) zdaję na podstawie czego teraz żałuję. ;p Z samej matmy rozsz. raczej wątpię abym miał aż tak wysoki wynik, aby zagwarantował mi on dostanie się tam bez tego dodatkowego przedmiotu. Więc trzeba szukać dalej. ;)
Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]
lo0ol - zdaj sobie sprawę że ludzie typu pan numer [8] ma 13 lat
składaj, aż takiego wzięcia niema, żebyś z podstawową informatyką i matematyką rozsz sie nie dostał
tomazzi [ Flash YD ]
[3] Masz trochę nieprawidłową opinię o rynku pracy :) Kolega po niezaliczonym 1 semestrze na PW, czyli miał tylko skończone LO, dostał pracę jako flash developer pokazując jedynie swoje wcześniejsze projekty/programy. Na początek dostało coś około 3-4 tys. na miesiąc. Nie wiem skąd masz wrażenie że osoba przeprowadzająca rekrutację patrzy na ukończone studia.
Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]
pokazując jedynie swoje wcześniejsze projekty/programy
własne projekty zawsze są na pierwszym miejscu
jak powalisz mnie swoimi projektami to możesz być tak naprawdę czarnym transwestytą pochodzenia żydowskiego chorym na AIDS, tylko pracuj dla mnie
wtedy na pytanie: "A kto to jest? "
pracodawca odpowiada: "Człowieku, wiesz jakie on projekty robi?"
lo0ol [ Jónior ]
Również mam kumpla zajmującego się programowaniem automatów hazardowych, który rzucił studia na drugim roku (teologii). Dostał tą robotę bez żadnego wykształcenia informatycznego. Ale mimo wszystko mam wrażenie, że dobry papier napewno nie zaszkodzi, a może pomóc.
Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]
a wiadomo, że może pomóc
ale sam znam ludzi którzy byli na studiach informatycznych i je w połowie rzucili żeby założyć własną firmę / przyjąć się w wielkiej korporacji i zarabiać kokosy, bo mieli talent
studia często często można traktować jako "poczekalnię" przed dalszym życiem zawodowym
na pewno nie będziesz głupszy po nich, papierek dostaniesz, a może podczas studiów nawet robotę dobrą znajdziesz
też maturka w tym roku, prawdopodobnie informatyka --> politechnika białostocka
Regis [ ]
Dobry papier się liczy, ale tylko wtedy, kiedy rekrutację prowadzi zewnętrzna firma - oni na takie rzeczy zwracają uwagę, bo tak nakazują "zasady sztuki". Są jeszcze wyjątki w postaci firm takich jak Google - oni mają tylu chętnych o nieprzeciętnych umiejętnościach i doświadczeniu, że wymagają wyższego wykształcenia, czy wręcz doktoratu, bo muszą mieć jakiś powód, żeby odrzucać kolejnych z tysięcy kandydatów ;) Natomiast jeśli jakaś "zwykła" firma szuka informatyków sama, to zwykle stawia na doświadczenie i umiejętności, a nie na formalne wykształcenie. Papier jest też niezbędny jakbyś chciał się rozwijać w kierunkach managerskich, albo - tu już koniecznie - robić MBA, albo jakąś specjalizowaną podyplomówkę. Ale to już zupełnie inna bajka, która mało kogo interesuje ;)
tomazzi [ Flash YD ]
informatyka --> politechnika białostocka
Jak będziesz chciał to mogę Ci dać kilka porad co do prowadzących ;)
Aczkolwiek sama uczelnia poziomem nie powala :)
Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]
tomazzi - zakotwiczę się na dłużej w białostockich karczmach jak już będę pewien
wiem że was tam trochę jest :D kojarzę m.in. Ciebie
poziomem nie powala, tak jak ja wiedzą nie powalam :/
na p.warszawską nie mam co liczyć
tomazzi [ Flash YD ]
Na 1szym semestrze jest jeden przedmiot informatyczny. Na drugim jeden albo 2.
Uczelnia na ten kierunek przyjmuje dużo ludzi(w roku 2007 250 osób) a po pierwszym roku zostaje tylko około 60-70%.
dodom [ Gregorio ]
Podczepię się pod wątek. Co możecie mi doradzić: matma podst.>94%, rozszerzenie zdupiłem gdzieś na 40-50%, angielski (p)liczę >85%, fizyka(p) 80-90%. Myślałem o PW, ale na bank odpada:) Zastanawiam się nad UW, SGGW, może PJWSTK. Oprócz tego nie wiem, czy lepsze zaoczne/wieczorowe + jakaś robota związana z kierunkiem, czy dzienne i... no właśnie, da radę to jakoś pogodzić?
âřßůž® [ Konsul ]
Większość pracodawców w wystawianych ofertach pracy wymaga wykształcenia wyższego informatycznego po uczelniach technicznych.

Connor_ [ Are you still there? ]
Finthos--->to na informatykę na UAMie nie trzeba zdawać fizyki? Wystarczy matma i angol?
dodom [ Gregorio ]
Ze mną aż tak źle, czy wam się nie chce? :P
Regis [ ]
[20] Od drugiego, max. trzeciego roku pogodzenie studiów dziennych z pracą na 1/2 albo nawet 3/4 etatu to nie problem, o ile nie jesteś tym typem studenta, który z wywieszonym językiem biega na wszystkie, nawet najnudniejsze wykłady ;) Sam tak robiłem i nie narzekałem - tylko pierwsze 2-3 miesiące były ciężkie, bo człowiek był przyzwyczajony do lenistwa ;P
Diplo [ Generaďż˝ ]
âřßůž® --> (kurka co za nick!) To co jest w ofertach a rzeczywistość to dwie różne sprawy.
W IT wykształcenie uczelniane gówno znaczy.
Liczy się wiedza (tak tak, wiedza a wykształcenie to dwie różne sprawy) oraz doświadczenie. Jak nie masz doświadczenia to musisz wykazać się wiedzą i mieć odrobinę szczęścia żeby Cię wzięli na jakieś praktyki.