
Scofield [ Brains of the outfit ]
Miami, Las Vegas czy Los Angeles?
Wyobraźcie sobie, że ktoś wam proponuje willę w jednym z wymienionych miast USA. Dostajecie dom, samochód + złotą VISĘ... Gdzie chcielibyście spędzić 2 miesiące takich wakacji? :)
I dlaczego?
Sizalus [ Senator ]
Zjeździłbym tym samochodem sporą część USA.
SilentFisher [ Generaďż˝ ]
Las Vegas
ma_ko [ Fanboy Sony ]
Miami...
Damian1539 [ Legend ]
Oczywiście że Miami :P
bisfhcrew [ Bis ]
Zdecydowanie Miami

Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
Vegas, ale bym się zabawił :D

jarooli [ Generaďż˝ ]
Jajami

NeroTFP [ Senator ]
Los Angeles. Na początku udałbym się na mecz Lakersów.

kubomił [ Legend ]
Vegas.
faner [ Druid Ewenement ]
Vegas - Ostro by było, oj ostro...
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
LA, w vegas nawet nie ma morza
k42a_ [ The Blues ]
LA, a stamtąd bym wyjechał zwiedzać całe USA. :P
Sezz [ Konsul ]
Ja tam wole apartament na Manhattanie :)
btw, jak moja zona nie byla jeszcze moja narzeczona to wywiazala sie miedzy nami taka rozmowa:
Ja - Wiesz, swego czasu pracowalem w NY i wynajmowalem lokum na Manhattanie (oczywiscie suterena z kilkoma innymi desperatami :) )
Żona - Fajnie, ja nie pracowalam w NY, ale moi rodzice maja apartament w Tribeca
Ja - [confused]
heaton1910 [ Pretorianin ]
Ja do LA zobaczyłbym chętnie co tam w Compton :) zapalil jointa z bloods a poznij z crips :)
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Hehe, myślałem że będzie o CSI, tylko przez pomyłkę jest LA zamiast NY;) Z tych trzech wybrałbym Los Angeles, bo bym mógł się lansować, że mieszkam w elej, a gubernatorem mym jest Terminator.

redan [ Wiking ]
Las Vegas > bo zawsze chciałem zobaczyć Elvis'a

Bullzeye_NEO [ 1977 ]
[15]
ta, bo bo juz stado czarnuchow odpali bata jakiemus randomowi z polski
sezz - powaznie mowisz? jesli tak to jak ceny za zycie? wylaczajac uptown ma sie rozumiec =]

mos_def [ Senator ]
Vegas absolutnie nie, za goraco, w domu/hotelu i tak bys nie siedział dluzej niz zeby sie przekapac, chwile przespac. To jest miejsce w ktorym sie spedza kilka dni z minimlna iloscia snu a maxymalna alkoholu i lata po miescie od kasyna do kasyna.
Spedzajac tam 2 miesiace bylbys wrakiem :)
Tak wiec pozostaje LA lub Miami czyli klasyczna wojna West coast VS East coast :) i chociaz Miami jest superzajebiste, to wybrałbym LA (najlepiej wzogrza Beverly w okolicach Mullholand dr, lub bulwar przy plazach Santa Monica lub Venice)
Poprostu z LA jest blisko w tyle fajnych miejsc (w tym wlasnie Vegas) ze to przewaza, krotko mowiac west coast > east coast
RaZoR_247 [ Capo Di Tutti Capi ]
Ja waham się pomiędzy Miami a LA. W każdym razie stamtąd pojechał bym zwiedzać USA. Wszystkie stany po kolei ;)
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
mos_def - to nie tak, ze east coast jest gorsze, po prostu z miami do nyc jest zbyt daleko =]
Nie chcę kolejnego bana :( [ Generaďż˝ ]
Los Angeles gimbusy
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
Alaska

danco2000 [ Generaďż˝ ]
Majami ;p

Wiil.i.aM [ P! ]
Wziąłbym samochód i pojechał do NY.
Tam bym osiadł na stałe.
Wiem - zepsułem wam zabawę:(

wysiak [ Legend ]
To ja tez zepsuje zabawe - wiekszosc nowojorczykow, z ktorymi pracuje, mowi, ze woleliby przeprowadzic sie do Chicago.
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
L.A.
eJay [ Quaritch ]
Las Vegas - same kasyna.
Miami - regularne cyklony.
Los Angeles - trzęsienia ziemi.
Czyli nigdzie. Za to chętnie bym się przeprowadził do szwajcarskiej Luzerny :)

Przemo_888 [ Legend ]
L.A.
adam11$13 [ In Paradise City ]
Las Vegas-miasto hazardu i hoteli
Miami-da się mieszkać
LosAngeles-mnóstwo tępych i puszących się gwiazd
Najchętniej wybrał bym się jednak do Monaco.

adam11$13 [ In Paradise City ]
sorry dwa razy mi się napisało
Gr0mek666 [ Zdzichu Banan ]
Miami

Ksionim [ Generaďż˝ ]
Miami, bo...

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
wysiak---->
Raczej nie zepsujesz, bo czym innym są wyimaginowane, dwumiesięczne i darmowe wakacje, a czym innym jest proza życia.
Wybieram wariant czwarty - Nowy Jork, od kasyn Vegas czy gorących plaż Miami wolę Birdland, Village Vanguard, Knitting Factory czy Blue Note, a to dopiero początek wyliczanki :)
Lilus [ Redberry Belle ]
Majami, jak najbardziej :) Nawet wczoraj, oglądając po raz kolejny Dextera, westchnęłam, że fajnie miejsce do mieszkania, bo ciepło i jest morze. Te wszystkie biedne gwiazdy z L.A. narzekają na jego zepsucie, więc nie, a jeśli Vegas to na wieczór panieński/ślub, bo dwóch miesięcy nie wytrzymałyby wątroba i portfel.
Chociaż jeśli miałabym spędzać gdzieś wakacje przez dwa miesiące, to najchętniej z dala od dużych miast.
polak111 [ Legend ]
Miami, bo ciepło, słonecznie, blisko do morza i miejscami latynoskie klimaty ;)
Mephistopheles [ Hellseeker ]
Wolę jakąś mieścinę w Maine.
Cisza, spokój, żdnych większych kataklizmów. Wystarczy uważać na indiańskie cmentarze, wampiry, opętane samochody i klauny żyjące w kanałach, a wszystko będzie OK.
aterazione [ Senator ]
L.A. + Lowrider + m4 (nigdy nie wiadomo jestem biały)
Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]
Miami, LA za daleko na zachód, Las Vegas tylko by były dziwki i gra. W Miami dziwki, gra i koszykówka
Belert [ Legend ]
LA
dresX94 [ Happy Bóbr ]
LA ze względu na piękny kalifornijski klimat i za ogół, ponieważ jest to moim zdaniem świetne miasto
hipppciu [ For Teh Lulz ]
Los Angeles :)
Rares [ Melancholik ]
L.A.
kong123 [ Legend ]
Ja bym się z chęcią wybrał najpierw do Miami. Później ewentualnie L.A a na końcu Las Vegas do którego jakoś mnie specjalnie nie ciągnie::P
Rares [ Melancholik ]
Mimo iż wybrałbym Los Angeles uważam całe USA za bardzo ciekawy kraj. Najchętniej odwiedziłbym Nevadę, Kolorado i Kalifornię. Jak czasami widzę w filmach bohaterów jadących przez pustynię, a po bokach drogi widać góry, to sam mam ochotę tak się przejechać.

Freeman992 [ Generaďż˝ ]
Tylko Miami!!!

Stalin_SAN [ Generaďż˝ ]
MIAMAI KU*** !!!
Royal_Flush [ Generaďż˝ ]
Las Vegas i zagrał bym se z takim Antoniusem czy Fergusonem w pokera :)

Snopek89 [ lookin' like a milion $ ]
MIAMI !!!!
Mr. Noob [ Konsul ]
los angeles piekne miasto
andrzejkasd [ Legionista ]
Miami :D
Bibkowicz [ whore ]
Z tych to Miami, chociaż morze i turyści mi nie pasuje.
Najbardziej to jakieś miasteczko w Arizonie albo Wyoming i gitarka :)

Adrianziomal [ Samael ]
2 miesiące w kasynie to trochę za dużo ;P Polecam wakacje tu, ale tylko dla "hardcorów" ;P ->>>

WalyGator [ Pretorianin ]
LA oczywiście!

Azerko [ Alone in the wild ]
hmm ciężki wybór między Miami, a LV :P
ale jednak wolał bym MIAMI ahhh...

bogi1 [ Go To Sleep ]
Oczywiście LA
Valem [ Makaron Shakaron ]
Nie chcialbym mieszkac w usa bo tam buduja domy z tektury w tydzien ktore po jednej wichurze sa zrownane z ziemia
RaZoR_247 [ Capo Di Tutti Capi ]
[57] A kto Ci każe taki budować?
Valem [ Makaron Shakaron ]
No a co, bede cegle z Polski taki kawal bral ze soba. Wole w Polszy zostac
RaZoR_247 [ Capo Di Tutti Capi ]
Jak by to oni cegieł nie mieli, a takie drapacze chmur pobudowali.... zresztą, ich częściej nawiedzają kataklizmy i przeważnie są sporo potężniejsze od tych naszych.
Pichtowy [ Senator ]
Las Vegas -> blisko jeziorko, Grand Canyon, pustynie, Bliżej do Rockies niz z reszty miejscówek. Yosemite też w sumie niedaleko.
LA jest zbyt zapchane, korki na kilometry, powietrze nieświerze, bardzo dużo latynosów, ogólnie metropolia czuli jak dla mnie syf.
Miami - za daleko w góry
MacioraMZ [ Civilized Pig ]
Osobiście wolałbym mieszkać w jakieś małej mieścinie, z dala od tego zgiełku, miejskiego szumu etc.
Z pośród trzech wariantów wybrałbym Miami, wiadomo... ;)