Kkril [ Junior ]
Problem ze strasznymi grami
Witam. Mam problem otóż nie wiem czemu ale z większości gier rezygnuje bo się boje np Stalker, Half-Life, BioShock, L4D itp. Dokładniej boje się tych momentów że się przestraszę, coś wyskoczy, ciemna jaskinia i dlatego wyłączam po chwili grania. Z chęcią bym zagrał np w BioShocka ale nie umiem się przemóc. Kiedyś grałem u kolegi w FEAR'a 2 po 3 minutach gry nie chciałem na to patrzeć z obawą że znów coś się stanie typu światło mrugnie, trup spadnie/w kabinie lub coś wyskoczy. Jak z tym problemem się uporać?
Z góry dziękuje.
Andruskill [ Megajebutron ]
Najlepiej pomoże chyba psychiatra. I mówię to całkowicie serio.

mrgiveman [ Forza Milan ! ]
jak kolega wyżej
wolkov [ |Drummer| ]
Zmień orientację jeżeli chodzi o gry. Jest przecież mnóstwo gier, które 'nie straszą'. Chyba nie będziesz z tego powodu zaliczał wizyt u psychiatry, nie?
Chyba, że ktoś z GOLowych psychologów cię wyleczy :P
[2][3] Po kiego choja mu psychiatra? żeby mógł przechodzić straszne gry? obudźcie się chłopcy, do psychola chodzi się w poważnych sytuacjach.
Mimo to tytuły, które wymieniłeś są stosunkowo 'lekkie'. Gdybyś wymienił System Shock 2, Call of Cthulhu, Undying, Vampire TMB, to łatwiej byłoby zrozumieć twój ból :)

XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]
Ja kiedyś tak miałem :D... nie wiem czy ciągle nie mam, bo ostatnio nie grałem w takie gry :P. Za bardzo nie lubię się bać, chyba że w towarzystwie :].
Najbardziej nie lubię kiedy jest spokój, cisza, a potem nagle BUM!!! Albo UUUU!!! Albo UEEEUUUU!!! Lub AAAAA!!!
zoloman [ Legend ]
Ale w tych grach z założenia masz się bać:)
Lt.Matts [ Epitaph ]
Może wiek?
rog1234 [ Gold Cobra ]
Miałem coś takiego kiedyś z Bioshockem po jego premierze, z jednej strony chciałem wejść do każdego pomieszczenia, odsłuchać każdą taśmę, z drugiej strony po wejściu do każdego takiego pomieszczenia "coś" się działo, kto grał ten wie :) Na początku mnie to przerażało, później była to już tylko zaleta gry - dreszczyk taki. O to chodzi (mniej-więcej).
Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
Dokładnie, te gry z założenia mają straszyć. Jeżeli nie lubisz się bać, nie graj. Sam nie przeszedłem tych gier, zgadnij dlaczego :)
grish_em_all [ Legend ]
Możecie się śmiać, ale ja mam podobnie ;) Grając po raz pierwszy w Stalkera: Cień Czarnobyla, gdy schodzi się do podziemi Agropromu i na końcu tunelu atakuje kontroler, to w momencie gdy nastąpił najazd kamery na tego jegomościa, podskoczyłem razem z fotelem :D W laboratoriach gdy ni stąd ni zowąd wyskakiwały snorki czy latały przedmioty rzucane przez poltergeista, też zdarzało mi się dobrze wystraszyć. Właśnie po raz kolejny skończyłem tą grę i mimo że znam już ją praktycznie na pamięć i wiem mniej więcej w którym momencie i co na mnie wyskoczy, nadal momentami mam przyspieszone tętno i wyższe ciśnienie. Niektórzy tak po prostu mają :)
wolkov [ |Drummer| ]
Nie kumam jak można bać się czegokolwiek w Bioshocku. Jedyne czego bałem się w tej grze to nuda i w końcu odpuściłem ze strachu, że mnie zeżre (ta nuda).

kamykWRC [ Pretorianin ]
Ja miałem tak na początku w codzie 1. Wtedy po kilku tygodniach już nic mnie nie przerażało :) Więc pograj trochę, spróbuj się przełamać ;)
ppaatt1 [ Trekker ]
Nikt nie lubi się bać. (a może nie tyle co się bać, co rozumieć konsekwencje.). Ja osobiście lubię grać w takie gry dla klimatu.... mocnego, mrocznego klimatu. Po prostu sprawia mi przyjemność wyrazisty klimat. Bać się gier czy filmów? Rzeczywiście bać to się bałem Silent hilla i wciąż jest on dla mnie najstraszniejszą rzeczą. (grałem po 5 minut dziennie przez zbyt duży strach, ale było warto. Tak genialnej gry to nigdy chyba nie widziałem).
Kwestia nastawienia. Trochę siły i odwagi. Bez tego nawet nie zbliżać się do czegoś mroczniejszego. Jeszcze "skrzywi u kogoś poważnie psychikę" i będzie.
wolkov [ |Drummer| ]
Nikt nie lubi się bać.
Niekoniecznie. Ja wprost uwielbiam się bać. Nie lubię jednak być w owych chwilach sam ;). Wystarczy mi obecność kogoś bliskiego w pobliżu i mogę jechać z koksem. Nawet córcia spiąca obok dodaje mi otuchy albo psiurek leżący w kuchni. Jeżeli ich nie ma to czuję się nieswojo. Może to jest jakaś terapia dla autora wątku, z mojej strony polecam. Będąc samemu nie odpalę niektórych gier albo filmów i tyle :)

Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]
ppaatt ty mi z silent hillem wyskakujesz, kiedy ja się w stalkera bałem grać. Po fearze nie zamykałem drzwi do kibla jak chodziłem lać, bo się bałem, tak więc silent nie moja liga.

Simba14 [ Generaďż˝ ]
grish_em-all----->Też tak miałem jak pierwszy raz zobaczyłem kontrolera ciarki mi po całej twarzy łaziły i miałem tak chyba przez cały czas jak grałem w Stalkera...Ja się nawet lubię bać pójść samemu do lasu i rozglądać się do o koła czy nic nie lezie....Przy wielu grach jak jest ciemno a mnie co pizd... podskakuję do góry...Ja radzę ci grać w takie gry...np. na początku Dead Space bałem się każdego potworka jakiego zobaczę a później to już rutyna przyzwyczaisz się...Moim zdaniem to nawet fajnie tak podskoczyć od czasu do czasu na krześle lub czuć ciarki na twarzy...Dodaje to takiego "SMACZKU"XD
szarzasty--->To oznaczało by że bałby się grania nawet w CoDa...Albo w Simsy...
szarzasty [ Mork ]
bardzo możliwe że zbyt mocno integrujesz się z postacią którą grasz i nie boisz się samej gry a śmierci postaci. Sam tak mialem i czasem mam nadal
XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]
Ooo... kontroler też mnie na początku rozwalił :d. Jeszcze kiedyś się bałem Gothica 2, kiedy pierwszy raz grałem to wyszedłem gdzieś w las, a tam cieniostwór na mnie wyskoczył O_O. Potem w ogóle wychodzić za miasto się bałem (oczywiście w grze :P). W Morrowindzie też tak miałem jak sobie chodziłem poza miastem.
PSXFAN [ Last Samurai ]
Proste graj w gry bez takich mometów np wyscigi
PrzeEemek [ Milanello ]
Może próbuj stopniowo grać w takie gierki ?
wiesz najpierw spokojne później lekkie średnie i te co ty opisałeś
sam też nie gram w te gierki za to wojenne uch ^^
Lukas172_Nomad_ [ Still Alive ]
Jedyne czego bałem się w tej grze to nuda i w końcu odpuściłem ze strachu, że mnie zeżre (ta nuda).
Nie wiem o czym mówisz mnie ta gra bardzo wciągnęła ;)

D3O [ Leutnant ]
Cóż, chyba każdy tak miał. Może nie tyle rezygnacje z tytułu z powodu strachu, ale lekkie odrzucenie. Pamiętam jak przechodziłem The Thing, The Suffering czy FEARa, i przyznaję że też miałem ochotę przestać grać :)
Ksionim [ Generaďż˝ ]
Znam to. Do przejścia Stalkera skłonił mnie jedynie niesamowity klimat ;). Najgorzej było w Lab X16. Pomaga słuchanie w czasie gry ostrej muzyki (rock, metal). Nigdy nie wyciszaj całkiem dźwięków z gry. Najgorzej to zobaczyć niespodziewanie na ekranie potwora. Tak to przynajmniej coś usłyszysz. W Stalkerze nie ma takich "niespodzianek" (trup wyskakujący z szafy itp). Zwykle o nadejściu potwora informuje (oskryptowany) ryk lub sapanie (pijawki).
No i w laboratoriach zawsze jest gdzie uciec. Np do lodówki :P (X18)

grish_em_all [ Legend ]
Ksionim --> a gdzie w X18 jest lodówka? :D Nie przypominam sobie żadnej, a tym bardziej żeby można było do niej wejść :)

Ksionim [ Generaďż˝ ]
grsh_em_all -> Kojarzysz wielką halę z taki potworem? Leżało tam RPG i ciało naukowca. Dookoła walały się jakieś kontenery i skrzynki.
_________________--_________--________
X
Linia ___ to ściana. -- to drzwi. X to lodówka. Wchodziło się do takiego małego pomieszczenia (po schodach z boku ściany). Otwierało się drzwiczki i wchodziło. A potem wystarczy tylko oddać się chwili samotności :)
Zapomniałem: potworem tym był Nibyolbrzym.

Mały eS [ Death from Above! ]
[1]
Jak z tym problemem się uporać?
Jak spróbujesz przejść serię Silent Hill sam w nocy i w założonych słuchawkach to zahartujesz się porządnie raz na całe życie.

XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]
Mały eS: Albo umrzesz! Ja w ten sposób raz umarłem...
Poohatch [ The Evil Candy ]
Hmm dziwne, bo mnie gry jakos mało straszą. Za to oglądając niektóre (nawet nie najbardziej wyrafinowane) horrory, mogę wystraszyć się w najgłupszych momentach.
A wbrew pozorom Bioshock wcale nie jest taki straszny, jak może się wydawać. Pamiętam taką sytuację, że stałem sobie przodem do ściany, a jak się odwróciłem, to miałem przed sobą ryj genofaga. Musze przyznać, że się uśmiałemw tym momencie, bo zaraz po tym jak go zobaczyłem to przydzwonilem mu kluczem w twarz.
Grając w Fallouta 3, też się w ogóle nie bałem, a przecież gra ma ten "swój" klimat. Jakoś nigdy nie wystrzaszyłem, kiedy w tunelach metra biegło na mnie stadko mutantów ;P
Muszę chyba poszukać czegos mocniejszego. Wiem, że wyżej wymienione tytuły, to nic w porównaniu z serią Silen Hill, ale to chyba nie na moje nerwy ;P
Kkril - NIE ŁAM SIĘ! Poszukaj gatunków, które bardziej cię interesują, albo zacznij grać w takie "lżejsze" survival horrory.
Damian1539 [ Legend ]
Hmm dziwne, bo mnie gry jakos mało straszą. Za to oglądając niektóre (nawet nie najbardziej wyrafinowane) horrory, mogę wystraszyć się w najgłupszych momentach.
A u mnie wręcz odwrotnie. W grze ja mam władze, ja idę gdzie chcę, robię co chcę. W filmach wszystko jest założone z góry więc nic mnie nie straszy, zwykła nuda.

XineX [ nacosiegupkupatrzysz!? ]
[28] Właśnie! Np. Simsy :)

Kkril [ Junior ]
Dobra chciałem przezwyciężyć lęk ale się nie udało. Byłem u kolegi odpalił mi BioShock'a 2 dał nową grę dla ułatwienia poziom easy. Kolega na chwilę wyszedł po picie do sklepu więc byłem sam z grą. Więc idę moją postacią spokojnie i nagle jakaś wielka hala a w niej coś dziwnego zniszczyło kolumnę. Minutę stałem postacią przed wejściem do tej sali zanim się zdecydowałem iść dalej. Nagle jakieś jęki, głosy miałem już serdecznie dosyć gry ale miałem zamiar jakoś uporać się ze strachem. Gdy zdecydowałem się kontynułować coś jak zombie wyskoczyło na mnie i zaczęło mnie ostrzeliwać. Tak się przestraszyłem że zacząłem na to szarżować z włączonym wiertłem i gdy nawet leżał to dla pewności go tłukłem żeby nie wstaną. Już miałem dość i wyłączyłem grę. Chyba jednak spróbuje coś mniej strasznego na początek tylko sam nie wiem co ale się pomyśli.
[19] Wyścigi mnie nudzą po około godzinie grania.
Chudy The Barbarian [ Legend ]
Dorośnij.
Stalin_SAN [ Generaďż˝ ]
Po 1 przestań piracić.
gracz12301 [ Senator ]
Jak cię Bioshock straszy(przecież to nie jest horror)to co dopiero jakaś naprawdę straszna gierka.Zagraj se w S.T.A.L.K.E.R.-a i zobaczysz jak będzie(choć jeszcze bardziej może być przerażający,ale to też nie jest horror).
napster92 [ Why so serious?! ]
Mija z wiekiem, pamiętam jak bałem się grać sam w Diablo, do dzisiaj nie wiem czemu...

grish_em_all [ Legend ]
Ksionim --> będę musiał tam zajrzeć, nie ma bata
Sizol8 [ Chor��y ]
W HL1 trzeba zagrać! Tam nie ma NIC strasznego. W 2 też. FEAR i SH sa mocne. L4D kwestia dyskusyjna. Albo grasz z pro, albo z lamami :).
Sc00®pY [ Loler ]
Teżto kiedyś miałem,pamiętam jak nawet nie ruszyłem się z miejsca w demie Dooma 3 ale to było dawno i teraz jakoś się nie boję,znaczy może troszeczkę ale nie aż tak żeby przestawać grać.Pomyśl sobie że to tylko kupa pikseli z dobranymi skryptami i nic więcej,możesz też grać bez dźwięku :> chociaż wtedy będziesz miał więcej niespodzianek