Mentor921 [ Konsul ]
Problem z komputerem - sam się wyłącza
Otóż kolejny problem z moim komputerem.
Kupiłem nową kartę graficzną - radeon 4650 AGP. Postanowiłem więcej nie inwestować w kompa, od tak żeby starczał do gier no i potrzebne mi HD. Komputer chodził cały czas bez zarzutu, nie mniej co jakiś czas sam się resetował. Stwierdziłem że to wina zasilacza, ale postanowiłem nie kupować nowego bo to resetowanie ( zazwyczaj raz dziennie ) mi nie przeszkadzało. Aż do pewnego dnia...
Kilka dni temu komputer zwariował, zaczął piszczeć głośniczek od biosu, wyłączał się dosłownie co chwilę. Wszedłem na pulpit - pach ! restart, i tak w kółko. Wymieniłem zasilacz na mocniejszy i lepszej firmy ale co się okazało ! To nie wina zasilacza. Komputer dalej piszczał ( co ciekawe piszczy tak dziwnie, że nie mogę sprawdzić co znaczy określona liczba piśnięć, a listę błędów mam wydrukowaną).
Nie jest to też wina podzespołów. Praktycznie każdy mam zapasowy ( karta graficzna, ramy, dysk twardy). I na każdym dzieje się dokładnie to samo. Pomyślałem że to wina płyty głównej, ale jeżeli to by była jej wina, to czy komputer miałby prawo się w ogóle włączyć ?
Raz udało mi się jakoś odpalać kompa co 5 min i wtedy po tym czasie pojawiał się blue screen z napisem że windows musiał zakończyć pracę żeby nie uszkodzić komputera, sprawdź zainstalowane podzespoły bla... bla... bla
Nie wiem za bardzo co robić ponieważ takiej płyty głównej już nigdzie nie dostanę. Jakieś sugestie? Może ktoś z was miał podobny problem. Proszę o wpisy.
mac2000 [ Konsul ]
Miałem identyczny problem. Niestety okazało się, że to płyta główna.
Mentor921 [ Konsul ]
Tylko co dziwne na biosie mogę siedzieć cały dzień i komputer się nie zrestartuje. Ba! Dowiedziałem się nawet jak podkręcić procesor itd.
Nie bardzo wiem co robić bo nie bardzo wiem co jest zepsute. Oddam komputer do naprawy to skasują mnie ostro. To AGP i każda część kosztuje mega dużo.
mirencjum [ operator kursora ]
Zwrócić uwagę na kondensatory na płycie głównej czy nie są wylane elektrolitycznie. Jeżeli tak to płyta do wymiany. A tutaj przykład napuchniętych kondensatorów -->
redan [ Wiking ]
1. kiedy piszczy głośniczek, podczas POST, czy w czasie resetu
2. sprawdź jaki masz ustawiony limit temp. przy której następuje wyłączenie komputera
3. sprawdź temp. procesora i płyty głównej (ewentualnie sprawdź obroty wentylatora procesora i czy włączone jest ostrzeżenie o zatrzymaniu/uszkodzeniu wentylatora)
4. spróbuj zresetować bios
-Rena- [ Pretorianin ]
Ja mam z kolei od jakiegoś czasu odwrotny problem, mianowicie mój komputer sam się włącza.
Jak wieczorem go wyłączam to muszę odłączyć wtyczkę inaczej prędzej czy później się uruchamia:/
Nie wiem co z tym począć:(

mirencjum [ operator kursora ]
-Rena- --> Jak wieczorem go wyłączam to muszę odłączyć wtyczkę inaczej prędzej czy później się uruchamia
Pogadaj na początek z proboszczem. Może małe egzorcyzmy zlikwidują problem.

-Rena- [ Pretorianin ]
hahaha
Ale bios sprawdzę, prąd może być tu kluczowy, bo przebija na obudowę..... kilka razy lekko mnie poraził jak dotykałam obudowy przy wkładaniu pen'a:/
devileq does [ Konsul ]
100% plyta glowna, mialem to samo, plyta do wymiany .
esese [ Chor��y ]
Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Skoro mówisz, że masz "zapasowe" wszystkie podzespoły i wszystkie sprawdziłeś (poza płytą) no to co zostaje? Komputer jak najbardziej może uruchomić się gdy jest uszkodzona płyta główna. Uszkodzeń płyty może być bardzo wiele, od problemów z zasilaniem (patrz wyżej. np spuchnięte kondensatory, choć nie zawsze musi być ten objaw) do uszkodzenia poszczególnych układów.
Teraz patrze, że nic nie napisałeś o procesorze. Ten dziwny dźwięk może być spowodowany przegrzewaniem się procesora - zresztą jak już ktoś wyżej napisał. To by nawet pasowało, bo jak w biosie siedzisz to komputer prawie w ogóle nie jest obciążony. Sprawdź temperatury w biosie. Jeśli jest za duża to wyczyść radiator, sprawdź czy wiatrak się obraca, a na koniec wymień pastę termoprzewodzącą między procesorem i radiatorem. Nie wiem jaki masz procesor ale temperatura procesora w biosie powinna wynosić koło 33-35 stopni.