P.MOLO [ Chor��y ]
Ankieta: "Zachowania ryzykowne wśród kierowców"
Potrzebuję waszych odpowiedzi na poniższą ankietę do pracy licencjackiej.

Michał Raven [ Jeremy Clarkson ]
+1
wysiak [ Legend ]
Dziwna ankieta, strasznie nieprecyzyjne pytania. Generalnie 90% odpowiedzi bedzie takich samych.
fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
- praca licencjacka nijakim jest "celem naukowym" (odnośnie wstępu)
- "po kieliszku" jak piszesz w pierwszym pytaniu, ktoś może prowadzić jadąc po centrum miasta, albo pokonać kilkaset metrów wiejskich bezdroży, żeby zawieźć kompana na przystanek autobusowy po imprezie. pytanie jest nieprecyzyjne i nie innych spodziewałbym się odpowiedzi, nie mówiąc już o niewielkiej wartości wnioskach, jakie możesz z nich wyciągnąć
- "środkiem odurzającym" jest również alkohol
wypełniłem.
P.MOLO [ Chor��y ]
Ankieta została zatwierdzona przez promotora który nie miał żadnych zastrzeżeń.
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
Jak dla mnie wszystkie pytania są precyzyjne, nie wiem z czym tu można mieć problem.
Backside [ Senator ]
Ankieta została zatwierdzona przez promotora który nie miał żadnych zastrzeżeń.
Sensowne wytłumaczenie własnego lenistwa.
Fett [ Avatar ]
A na jaki temat ta praca?
wysiak [ Legend ]
login --> Moze nieprecyzyjne to zle slowo, zbyt ogolne.
Kazdy czasem przekracza predkosc (ewentualnie wybierze, ze 'rzadko' - nikt nie robi tego 'zawsze', i nie uwierze, ze nigdy), kazdy kiedys rozmawial przez telefon, kazdy kiedys dostal jakikolwiek mandat (no dobra, to te 90% - reszta dostanie niedlugo;) ), kazdemu zdarza sie stwarzac sytuacje niebezpieczne (oczywiscie nieswiadomie, ale jesli nie zdaje sobie z tego sprawy, to tym gorzej - zreszta kazdy, kto zaznaczyl, ze kiedykolwiek przekracza predkosc, rozmawia przez telefon, itp, MUSI to zaznaczyc na tak).
P.MOLO [ Chor��y ]
Fett taki jak podany w temacie ankiety. Czyli "Zachowania ryzykowne wśród kierowców".
promyczek303 [ sunshine ]
Dziękujemy za poświęcony czas.
Proszę ;)
fu-gee-la [ WOLF Regrav. ]
Wysiak, odpowiedź "nie" na pytanie o stwarzaniu zagrożenia może być wskaźnikiem a nie informacją - tak jak piszesz, nieświadomości, jeżeli przyjąć, że każdemu się zdarza. odpowiedź "zawsze" na pytanie o przekraczaniu prędkości można potraktować jako dotyczące każdej podróży samochodem, słusznie jednak napisałeś że pytanie oraz odpowiedź są nieprecyzyjne.
Kharman [ ]
wysiak --> nie, pytanie jest o niebezpieczne sytuacje inne niż wymienione wcześniej

Narmo [ nikt ]
kazdy kiedys dostal jakikolwiek mandat (no dobra, to te 90% - reszta dostanie niedlugo;) )
Prawo jazdy wydane 25.11.02 i jak na razie ani jednego mandatu (odpukać).
ksips [ Legend ]
Wysłane
wysiak [ Legend ]
Narmo --> To gratulacje, jestes poza tymi 90%, o ktorych wspomnialem. Ja mam prawko od 08.10.99, i mandat w zyciu jeden - 50 pln, 0 punktow. Ale na pytanie musialem odpowiedziec "tak", dokladnie tak samo, jak ktos, kto juz mial 3 razy zatrzymane prawko za punkty..:)
mikmac [ Senator ]
narmo -->
na razie ;)
Ja akurat nie mialem mandatu od 5 lat, co nie znaczy, ze nie mialem wczesniej... hehe
Pytanie o "po kieliszku" jest o kant dupy potluc. Nie raz prowadzilem po piwku np do obiadu - ale nigdy nie przekroczylem 0,2promila (tak mam alkotester).
Wiec jak - prowadze "po kieliszku" czy nie?

Glob3r [ Tots units fem força ]
Poszło :)
Asmodeusz [ Legend ]
Kazdy czasem przekracza predkosc (ewentualnie wybierze, ze 'rzadko' - nikt nie robi tego 'zawsze', i nie uwierze, ze nigdy), kazdy kiedys rozmawial przez telefon, kazdy kiedys dostal jakikolwiek mandat (no dobra, to te 90% - reszta dostanie niedlugo;) ), kazdemu zdarza sie stwarzac sytuacje niebezpieczne (oczywiscie nieswiadomie, ale jesli nie zdaje sobie z tego sprawy, to tym gorzej - zreszta kazdy, kto zaznaczyl, ze kiedykolwiek przekracza predkosc, rozmawia przez telefon, itp, MUSI to zaznaczyc na tak).
Tak, kazdy tez piraci gry i KAZDY posiadajacy fiuta to gwalciciel (jeszcze nie zgwalcil ale na pewno to zrobi). Jezdze od 9 lat, nie dostalem mandatu i nie gadalem nigdy przez telefon podczas jazdy. Przez ten czas nie mialem tez zadnej stluczki. Jedyne co robie nie tak to przekraczanie predkosci - ale serio bym sie zdziwil gdyby istnial ktos kto nigdy jej nie przekroczyl.
przemek__ [ F1 2010 ]
+1
Ogólnie wszystkie grzechy popełniłem, oprócz alkoholu i środków odurzających.
Co do pytania odnośnie niebezpiecznych sytuacji to jest ono dziwne...
zaznaczyłem odpowiedź NIE, bo w miarę ogarniam jazdę i celowo ich nie stwarzam, ale chyba każdemu kto dużo jeździ takowe się zdarzają !!!

wysiak [ Legend ]
Asmodeusz --> No i super, czyli przekraczasz predkosc, i stwarzasz niebezpieczne sytuacje. Naprawde nigdy w zyciu nie odebrales w aucie telefonu, chocby zeby powiedziec "sorry, nie moge teraz rozmawiac, oddzwonie za pare minut", albo nie przeczytales smsa? O stluczkach nie wspominalem, nie musiales sie chwalic, a o mandatach juz Narmo pisal, i zostalo wyjasnione (kolejny raz - nieprzypadkowo napisalem w nawiasie o tych 90%).
"Nie nie odebralem i nie, nie czytalem SMSow podczas jazdy. Nie jestem uzalezniony od koma."
No to super! Ja tez nie jestem, i nigdy nie rozmawiam podczas jazdy, zwykle nie odbieram, jesli cos dzwoni, nawet jesli mam mozliwosc uzycia zestawu glosnomowiacego. Ale kilka razy zdarzylo mi sie np przeczytac sms, i nie moge uczciwie odpowiedziec 'nie' na pytanie 'czy zdarzylo ci sie...'. Co do predkosci, to wlasnie sam o tym pisze.
login -->
"uważam że nie stwarzam, mimo że czasem przekraczam prędkość i rozmawiam przez telefon"
Czyli stwarzasz.
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
wysiak--> Ja to rozumiem tak, że jeżeli ktoś "zawsze" przekracza prędkość, to robi to notorycznie i w ogóle nie liczy się z ograniczeniami. Sam przekraczam "czasami", czyli tam gdzie można jechać szybciej nie stwarzając zagrożenia, to robię to- wówczas gdy ograniczenie jest ewidentnie zbędne.
Co do pytania o stwarzaniu zagrożenia- uważam że nie stwarzam, mimo że czasem przekraczam prędkość i rozmawiam przez telefon. Po prostu wszystko trzeba robić z rozsądkiem.
Asmodeusz [ Legend ]
Nie nie odebralem i nie, nie czytalem SMSow podczas jazdy. Nie jestem uzalezniony od koma.
Co do przekraczania predkosci - pytanie czy "zawsze" oznacza "patrze na predkosciomierz i jak jest 50 to dociskam do 60" czy nieumyslnie? Po prostu nie da sie jechac i jednoczesnie gapic na predkosciomierz. Bo wtedy kazdy kto "nigdy nie przekraczal predkosci" automatycznie stwarza niebezpieczna sytuacje na drodze. No chyba ze predkosciomierz ma na szybie (jak hud w mysliwcach), wtedy uwierze...