
Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
Zabawa: Dowcipy [5]: Come Back ;)
Zabawa: dowcipy(4)
Wróciłem. Sorki, że poprzedni wątek zakończył się na 228 poście, a nie 150 xd
DOWCIPY By barto789 (c)
Zasada: Każdy pisze dowcip i ocenia dowcip osoby powyżej ITD
Regulamin:
1.Nie obrażamy.
2.Zakropkowujemy przekleństwa. np. K***a albo kur...
3.Nie powtarzamy dowcipów.
4.Ocena wstawiamy tak - np. 7/10
5. Oceny są od 1-/10 do 10/10
6.Piszemy tylko żarty kawały lub śmieszne teksty oraz oceny z krótkim komentarzem.
7.Piszemy tylko jeden żart ! I nie oceniamy siebie.
8.Kończymy po 150 postach.
Zapraszamy do zabawy!
|STALI BYWALCE|
Barto789
Edrien
vaSShin.E.
Kubomił
playboy95
rogalinho
K4B4N0s
3w
blady_mistrz
Kreciuch89
Jaluk
veyron96
Mercury Meltdown
|OSOBY NIEMILE WIDZIANE|
Pszczoła
KrytykKlasyków
|OSOBY MILE WIDZIANE|
Barto789
Edrien
Playboy95
blady_mistrz
|START|
Ja zaczynam...
Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
XneoX [ Why So Serious? ]
7/10 Fajne
Teraz ja:
-Ile jest zakrętów w Polsce?
(Dwa: w lewo i w prawo)
-Jak podzielić cztery jabłka między pięć osób?
(Ugotować kompot)
-Krzyżówka węża z jeżem?
(Drut kolczasty)
-Co Miś Uszatek je na kolację?
(Pora na dobranoc...)
-Co to jest: małe,białe i pędzi?
(Tabletka przeczyszczająca)
-Co to jest: wisi na ścianie i płacze?
(D**a nie alpinista)
-Jak najłatwiej zabić strusia?
(Przestraszyć go na betonie)
-Co to jest: leży pod drzewem i robi "Szszszszszszsz..."
(Pijany gajowy próbuje zaśpiewać "Szła dzieweczka do laseczka")
P.S: Nie wiem czy to dowcipy ale jest śmieszne ;)
lajtowy ziomek:) [ God of War ]
Wklejka z poprzedniej części ale w odwołaniu do tego samego poprzednika...;P
ha, ha? 3/10
Jak się nazywa pociąg do Zakopanego?

kong123 [ Legend ]
2/10
Skopiuję z poprzedniego wątku mój dowcip - nie został oceniony jeszcze:
Rzecz się dzieje na zlocie myśliwych. Po wspaniałym balu przychodzi pora na rozrywkę. Na środku sali leży sterta upolowanych zwierząt zaś zadaniem uczestników jest odgadnąć bez patrzenia co to za zwierze, z jakiej odległości zostało zabite i czym. Podchodzi pierwszy myśliwy, losuje wśród sterty martwych zwierząt i mówi:
- to jest dzik, zabity strzelbą, z odległości 30 m
Ludzie biją brawo i nie mogą się nadziwić talentowi jaki zaprezentował myśliwy. Po nim przychodzi kolejny uczestnik - już pod wpływem alkoholu ale w umiarkowanym stopniu. Podchodzi do sterty i losuje:
- to jest sarna, zabita strzelbą z odległości ok 20 m
Widzowie biją brawo, są zachwyceni. Ostatni myśliwy jest napity że szok i z trudem trzyma się na nogach. Tuż przed stertą zwierząt pada na pysk. Obok sterty stała żona prezesa myśliwych. A że gość był tak pijany to przez przypadek zamiast w stertę trafił ręką pod spódnicę żony gospodarza. Trafił na ci%ę i coś go ukuło w rękę więc mówi:
- to jest jeż...zabity szpadlem...
Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
6/10
Do dziś pamiętam mój “pierwszy raz” z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w “tych” kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie I zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zbyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo… PUF, i było po sprawie… Spojrzała się na mnie przerażona: “jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?” Odpowiedziałem tylko “no pewnie”, i podniosłem kciuk, by jej pokazać.
lajtowy ziomek:) [ God of War ]
3/10 - taki beton.;P
Pewien Hipis uwielbiał uprawiać sex, no i pewnego dnia zauważył bardzo urodziwą zakonnicę. Ona zaś wchodzi do autobusu jego znajomego. Ten zaś bez namysłu podąża za nią, następnie przysiada się i pyta: "Siostra jest taka ładna, czy nie moglibyśmy tak pofiglować?" Na co zakonnica odrzeka: "Nie wiesz, mnie nie wypada, ja mogę tylko Bogu się oddać jakby zaszła taka potrzeba.". No to Hipis mimo odmowy dalej próbuje, tym razem jednak zasięga rady swojego kolegi - kierowcy. I pyta: "Hey, Ty znasz na pewno dobrze tę zakonnicę, co by tu zrobić żeby ją przeleci*?" Na co kierowca odpowiada: "Zrób tak, ona codziennie o północy przychodzi na cmentarz, Ty bądź tam dzisiaj o omawianej godz. tyle, że przebierz się za Boga.". No to Hipis podziękował za radę i udał się o północy na cmentarz, widzi tam zakonnicę i zabiera się do roboty, podczas stosunku nawiązuje się dialog:
veyron96 [ Generaďż˝ ]
znałem, ale to nie zmienia faktu, że dobry dowcip. 8/10
Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę

SzymEn [ Go Szpadyzor! ]
Haha 10/10 bez dwóch zdań ;D
Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami.
lekarz się pyta:
-co pani dolega?
-no bo prasowałam, a z przed pokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha.
-a dlaczego ma pani spalone drugie?
-a bo chciałam zadzwonić po pogotowie.
aterazione [ Senator ]
[8] - Uśmiech wywołało, lecz nie śmiech 6/10 :)
Ksiądz po odprawieniu mszy wraca do Zakrystii patrzy na swoją klateczkę z kanarka, ale ptaszka brak więc zdenerwowany wybiega do ołtarza z myślą, że ludzie jeszcze tam siedzą i mówi :
- Kto ma ptaka ?
Wstali wszyscy mężczyźni
- Kto widział ptaka ?
Wstają wszystkie kobiety
- Dobra, kto widział mojego ptaka ?!
Wstają wszyscy ministranci.
Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
[9] Fajniejsza była druga wersja, angielska o kogucie ;) Ale i tak uśmieszek 6/10
Jack i Tom piją piwo w saloonie, a tu wchodzi kowboj z głową Indianina pod pachą. Wręcza ją barmanowi, a ten daje mu pieniądze. Barman zwraca się do nich:
- Nienawidzę Indian. W ostatnim tygodniu spalili mi stodołę i zabili żonę i dzieci. Kto mi przyniesie głowę Indianina, daję mu tysiąc dolców.
Jack i Tom wypijają swoje piwo i idą polować na Indian. Po chwili zauważają jednego. Jack rzuca kamieniem, trafia w głowę i Indianin spada z konia w głęboki wąwóz. Obydwaj idą w ślad za nim, a Tom wyciąga nóż, by zabrać trofeum. Jack mówi:
- Tom, spójrz na to.
- Nie teraz, jestem zajęty.
- Myślę, że naprawdę powinieneś to zobaczyć.
- Ku**a nie widzisz, że jestem zajęty? Mam tysiąc dolarów w ręku.
- Proszę, Tom, popatrz.
Tom patrzy w górę wąwozu, a tam stoi pięć tysięcy Indian. Tom woła:
- O ku**a, będziemy milionerami!

LOWIK12 [ Legionista ]
Nie Zrozumiałem końcówki Więc 4/10.
Spotyka sie dwóch kolesi i jeden mówi :
- Ty stary, mam problem z żoną i to przez przejęzyczenie
- Ty, a wiesz, ze ja też!
- Tak...? A Ty jak się przejęzyczyłeś?
- Wróciła z zakupów i chciałem jej powiedzieć "Masz brzydką torbę ", a powiedziałem : "masz brzydka mordę " a Ty jak sie przejęzyczyłeś?
- Ja, przy obiedzie..., chciałem powiedzieć "Podaj mi sól", a powiedziałem "Zmarnowałaś mi życie ty stara ku*wo"

kong123 [ Legend ]
[11] - uśmieszek jest ale bez rewelacji +6/10
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod
każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się
ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się
długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć
jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze
świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
[12] Jeden z moich ulubionych dowcipów ;) 9.5/10
Takie krótkie i stare
- Polduś, Polduś podaj ciasteczko !
- Sam sobie weź.
- Ale ja nie mam rączek !
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczek...
veyron96 [ Generaďż˝ ]
słyszałem różne wersje. troche nie smaczny, i dlatego fajny. 8/10
a teraz mój. opowiedział mi go dzisiaj wikary na religii. nawet fajny a więc:
dyrektor posuwa sekretarke z długim warkoczem. kładzie ją na biurku i dalej robi swoje, gdy nagle sekretarce wkręcił się warkocz do niszczarki do papieru. sekretarka zaczyna się drzeć: warkocz, warkocz!!!!
a dyrektor na to: wwwrrrrrr, wwwwwwwrrrrrrrrrr.

bogaczyna41 [ Legionista ]
no to ja też opowiem :
Tata i mama Jasia idą na rocznicową kolację. Tata włącza Jasiowi bajke na słuchawkach i kładzie go spać. PO kolacji przychodza do domu i zastają Jasia wlącego głową w okrwawioną scianę i powtarzającego cały czas :-Chcę,chcę,chcę. Tata dziwi się temu, zakłada słuchawki a tam :-Chcesz opowiem ci bajeczkę? Chcesz opowiem ci bajeczkę? Chcesz opowiem ci bajeczkę? :D
Jasiu jeździ wokół kościoła na rowerku, podchodzi do niego ksiądz i mówi:-Choć Jasiu pomodlisz się. A Jasiu na to:- Ale co z rowerkiem? Ksiądz:-Rowerku ci Duch Święty popilnuje. Jasiu:-No dobrze... Jasiu klęka, i zaczyna:- W Imię Ojca I Syna. Amen A ksiądz:-A gdzie duch święty? Jasiu:- No rowerku pilnuje.
Jasiu biegnie do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła :-Dziesięć minut spóźnienia!! :-Kur*a ja też!!-stwierdza ze zrozumieniem Jasiu.
dresX94 [ Happy Bóbr ]
[15] Fajny :) 7/10
Też napiszę od siebie
Brytyjczyk, Francuz, Murzyn i Polak lecą samolotem transportowym do Afryki wspierac akcję charytatywną. Na pokładzie jest mnóstwo rozmaitych alkoholi i kobiet. Gdy lot się przedłużał to pasażerowie "zabrali się" za transportowane rzeczy. Pierwszy był Brytyjczyk. Zaliczył wszystkie blondynki, wypił całe whisky i kompletnie pijany wyskoczył z samoloty krzycząc "Niech żyje Wielka Brytania!". Drugi był Francuz, wypił całe wino, przeleciał wszystkie brunetki i równie mocno pijany wyskoczył z samolotu krzycząc "Viva la France!". Ostatni był Polak, wypił cały alkohol, zaliczył wszystkie kobiety i wstawiony łapie murzyna po czym wyrzuca go z samolotu krzycząc "Niech żyje Mozambik!"

kong123 [ Legend ]
[16] 7/10
Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca. Powiedział im że zamknie ich na rok w celi z czym tylko zechcą ale mają wytrzymać ten rok.
-Polak chciał wódy ile tylko wlezie
-Ruski chciał pięknych kobiet
-a Niemiec chciał 1000 kartonów papierosów
Po roku diabeł przychodzi i sprawdza:
-Polak jest kompletnie zalany że na oczy nie widzi
-Rusek zamęczył wszystkie kobiety i sam padł z wycieńczenia
Diabeł zadowolony idzie do Niemca a Niemiec wyłazi zza 1000 kartonów fajek i mówi:
-czy mogę dostać zapałki???
aterazione [ Senator ]
[17] Niezbyt 3/10
Pewnego razu niedźwiedź idzie sobie lasem i wpada na gówno. Denerwuje się i wzywa zebranie leśnych zwierzątek. Niedźwiedź zarządza zebraniem i zaczyna przemowę kończąc je słowami "Kto zrobi kupę w lesie będzie miał ze mną do czynienia". Dzień później zajączek idzie sobie lasem i czuje ból brzucha więc robi kupę przy krzaczkach, pech chciał, że spaceruje właśnie tędy Niedźwiedź, zając szybko kombinuje łapie kupę w ręce by Niedźwiadek nie widział. Ale Niedźwiedź z ciekawości pyta się:
- Zajączku co masz w ręce
- A nic
- No powiedz
- Na prawdę nic specjalnego
- No Pokaż co tam masz !
- Dobra to motylek
- Więc go wypuść po co go męczysz
Zając więc podrzuca gówno do góry i krzyczy ale się zesrał.

Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
[18] - 5/10
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
veyron96 [ Generaďż˝ ]
8/10
Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka:
- U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką - odpowiada od niechcenia Heniek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Zobaczysz...
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać:
- Ku... ku... ku***a, jest wpół do czwartej rano.
BuBaZ [ szary user ]
kiepskie 4/10
Rozmawia dziewczyna z kolegą:
-O idzie mój chłopak z kwiatami, trzeba będzie dać dupy...
-To wazonu nie macie?
kefirek09 [ Senator ]
[21] 6/10 nawet śmieszne
Stoją Murzyn, Żyd i Chińczyk nad przepaścią. Wszyscy jednocześnie się rzucają i ważą tyle samo. Kto spadnie pierwszy?
Odp. Kogo to obchodzi?
tadzikg [ Generaďż˝ ]
22 - 8/10 mocne :)
10 - świetne b.mi sie spodobalo 10/10
Bal, młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią.
- Ileż to lat macie, hrabio?
- Osiemdziesiąt, moja panno!
- Powiada pan? Nie dałabym...
- Bo też i ja bym prosić nie śmiał!
Rollnikstones [ Pretorianin ]
[23] 4/10 - nie najgorsze
Pewien rolnik miał duży problem, gdyż jego świnie nie chciały jeść. Udał się do weterynarza, a ten poradził mu aby je wszystkie "przeleciał". Rolnik, niewiele myśląc, wrócił do domu, nocą zapakował świnie na Żuka i do lasu... Tam zrobił co mu weterynarz zalecił i wrócił do domu. Na drugi dzień patrzy, a świnie dalej nic nie żrą. No to pojechał do weterynarza - ten mu na to:
- Przeleciał pan je w dzień czy nocą?
- W nocy - odpowiedział rolnik.
- To nie powiedziałem ze trzeba to zrobić w dzień?
Rolnik wrócił do domu, ponownie zapakował świnie do Żuka i do lasu.... Zmęczony wrócił do domu i położył się spać. Nocą budzi go zona:
- Mietek!
- Co?
- Świnie...
- Żrą ? - ucieszył się rolnik.
- Nie! Siedzą w Żuku i trąbią.
kefirek09 [ Senator ]
[24] 9/10 nie wytrzymałem :D
Idzie garbaty przez cmentarz. Nagle wyskakuje na niego diabełek i pyta się:
-Co masz? Garbaty odpowiada: -Garba mam. A diabełek na to: -To daj. I zabrał mu garba. Następnego dnia garbaty spotyka zezowatego. Zezowaty się pyta: - Ty gdzie masz garba?
Na to garbaty: - Nie uwierzysz idę przez cmentarz, a tam wyskakuje na mnie diabełek i zabiera mi garba! - A o której to było? Dopytuje się zezowaty. O 22:00. Na to się rozeszli. Tego samego dnia o 22:00 idzie zezowaty przez cmentarz i wyskakuje na niego diabełek. Diabełek się pyta: -Co masz?
Zezowaty na to: -Zeza mam. A Diabełek: -To masz jeszcze garba :D

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
[25]
xDD
9+/10
Przychodzi nadprzewodnik do baru, i chce zamówić drinka. Barman widząc, że gość jest natrętny i niemiły wyprasza go z baru.
veyron96 [ Generaďż˝ ]
1/10 albo to jest tak kiepski dowcip, albo ja go nie rozumiem.
[24] pamiętam ten dowcip. jak miałem 3-4 lata to opowiadałem go wszystkim, na weselach osiemnastkach itd.
Jest Rusek, Niemiec i Polak na bezludnej wyspie.
Nagle Rusek złowił złotą rybkę, no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnie każdemu po jednym życzeniu, wszyscy się zgodzili.
Rusek:
-Chcę wrócić do domu!!!
Niemiec:
-Chcę wrócić do domu!!!
A Polak:
-Trochę tu nudno, niech wrócą moi koledzy!
kong123 [ Legend ]
[27] -3/10
Pewien mężczyzna miał nieodpartą potrzebę zrobienia kupy:). Idąc przez centrum miasta wpadł na pewną kobietę. Owa niewiasta okazała się być dawną koleżanką z liceum i zaprosiła go do domu na herbatę - tak aby pogadać o starych czasach. Facet zgodził się myśląc że skorzysta sobie u niej z toalety. Jednak po dojściu na miejsce kobieta pokazała mu gdzie jest kuchnia i poprosiła aby zrobił herbatę bo ona idzie się wykąpać. Gość bez wahania zgodził się ale w myślach przeklinał, że zajęła mu kibelek. Ale pojawiło się światełko w tunelu. W salonie leżał dość sporych rozmiarów bernardyn. Wydawał się spać więc facet nie wiele się namyślając podszedł i napaskudził w pobliżu pieska, tak aby później zgonić na zwierzaka. Po wszystkim wrócił do kuchni i dokończył przygotowywanie herbaty. Po chwili przyszła odświeżona koleżanka. Jednak smród z niespodzianki w salonie rozprzestrzeniał się niemiłosiernie w pokoju. Facet chcąc zgonić wszystko na psa zaczął mówić:
-Coś tu śmierdzi.
-Faktycznie.
-Ty, patrz twój pies się chyba zesr*ł
-Jak? Przecież on pluszowy jest.
veyron96 [ Generaďż˝ ]
9/10 :)
Na granicę polską przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta:
- Czym się pan zajmuje?
- Jestem iluzjonistą.
- A co to takiego?
- A pokaże:
Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW.
Celnik na to łeee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
- No widzę. Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach: a teraz to już jest tir z groszkiem!
super game fan [ Generaďż˝ ]
6/10
W domu spokojnej jesieni, trzech dziadków toczy rozmowę przy śniadaniu. Pierwszy
mówi:
- Mam kamienie czy co? Nie mogę rano zrobić siku. Wstaje o 7-ej i pół godziny
musze sie męczyć, aby cos poleciało.
Drugi mówi:
- Ja wstaje tez o 7-ej,siadam na kiblu i nie mogę zrobić kupy! Po godzinie
wreszcie cos zrobię!
Na to trzeci dziadek:
- Ja tam nie mam żadnych problemów. Sikam o 5-ej, wale kupsko o
6-ej, i budzę sie o 7-ej.
dVk. [ me gusta ]
5/10 ;]
Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego
chce od nas...
SL: to logiczne chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek.
Co robimy?
SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min
i 44sek.
SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść
za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika.
Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj !
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ?
SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak
samo robił on!
SM: tak, tak, a potem?
SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
M: o Boże, o mój Boże! a on?
SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż
mężczyzna z opuszczonymi spodniami !
A dla tych, którzy myśleli o świństwach... pięć zdrowasiek!!! ;)
veyron96 [ Generaďż˝ ]
5/10
Idzie wiewiórka przez las, spotkał ją niedźwiedź i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Niedźwiedź:
- a mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
Wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża. Jeż jej zaszył tak jak obiecał niedźwiedź.
Znowu idzie wiewiórka przez las, spotkał ją wilk i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Wilk
- a mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża . Jeż jej zaszył tak jak obiecał wilk.
Znowu idzie ta sama wiewiórka przez las, spotkał ją zajączek i mówi:
- wiewiórko dajesz mi dupy bo mi się tak chce?!
Wiewiórka:
- nie bo jestem dziewicą
Zajączek
- ale mam takiego znajomego jeża co Ci później zaszyje będziesz miała po problemie
No więc wiewiórka się zgodziła, po wszystkim poszli do jeża .
Jeż tak patrzy na nią i mówi:
- gdybym wiedział żeś ty taka k***a to bym ci zamek błyskawiczny wprawił!!!
STypoL9 [ STYPOL 3 16 ]
Wątek trochę upada, szkoda. :(
up: 7/10 - Znałem, ale i tak fajne.
Na lekcji nauczycielka urządza zabawę: podawanie słów na daną literę.
- Kto mi powie jakieś słowo na C?
Jasio podnosi rękę.
- Jasiu?
- Cwel.
- Następna litera to S, ktoś poda słowo?
Jasio znów podnosi rękę.
- Tak?
- Sku*wiel.
- Ech... kolejna litera: K.
Jasio podnosi znów rękę. Nauczycielka oczekuje kolejnego wulgaryzmu z ust Jasia, a ten nieoczekiwanie mówi:
- Kamień.
Nauczycielka odetchnęła z ulgą, ale Jasio po chwili dodaje:
- Ale taaaki ku*wa duży!
Playboy95 [ Master of Puppets ]
Znam, 6/10
Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej... z prawej... z tyłu... z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy.
"Dolby surround" - pomyslał Stirlitz.

dVk. [ me gusta ]
6/10
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spierdalaj, bo mi sępy spłoszysz!!!
UP UP wątek pada!!!
Darth Father [ Chicago Blackhawks ]
10/10
Co można zdjąć z gołej kobiety?
adam11$13 [ In Paradise City ]
5/10
-facet zmawia w barze coca colę
-płaci za nią wszą z głowy
-barman mówi dlaczego pan płaci wszą a nie pieniedzmi
-a facet:bo w reklamie mówili ''Zawszę CocaCola''
to_0mek [ Chor��y ]
7/10
Jasiu siedzi na ławce. W pewnej chwili widzi nadchodzącą dziewczynę i woła: orzeszku, orzeszku, orzeszku. W pewnej chwili dziewczyna odwraca się w jego stronę, a on: orzesz kur** ty masz ryj.
jarcio85 [ Legionista ]
7/10
przychodzi arab do sklepu i mówi:
- gun ga la gun ga coca- cola
na to barman :
- dwie butelki czego proszę ???
Ranczo [ Generaďż˝ ]
5/10
Nie odwiedzałem tego wątku więc jak było to sorry :)
-Ksiądz pyta jasia gdzie mieszka Bóg
-Jasio na to: w łazience bo zawsze rano przed łazieka mama mówi ''Boże jeszcze tam jesteś''
jarcio85 [ Legionista ]
6/10
Pewni mieszkańcy przychodzą do rycerza i mówią :
-rycerzu ratuj .smok pożera nasze kobiety i dzieci czeba nas ratować bo zachwile z nas nic nie zostanie
na to rycerz
- a to sie tak nie da tu trzeba obmysleć plan, zbroje solidną zrobić miecz wykuc
mieszkańcy:
- to ile Ci to zajmnie??
rycerz:
a z miesiąc jak nic
mieszkancy :
-my nie mamy tyle czasu i poszli do drugiego
Drugi rycerz tak samo :
a to sie tak nie da tu trzeba obmysleć plan, zbroje solidną zrobić miecz wykuc
mieszkańcy:
- to ile Ci to zajmnie??
rycerz:
- a ze 2 tygodnie
mieszkancy :
-my nie mamy tyle czasu i poszli do trzeciego
mówia trzeciemu to samo a rycerz bez wachania pakuje: zbroje,miecz,maczuki itp.
zdziwieni mieszkancy sie go pytaja
- a ty nie potrzebijesz ani czasu?? ani specjalnej zbroi???
na to rycerz :
ludzie Tu nie ma na co czekac! tu trzeba zpier....
MSajad [ Pretorianin ]
5/10
najkrotszy kawal swiata
Polska Gola

Kamil 11 [ Konsul ]
[42] 8+/10
Pewien sklepikarz bardzo nie lubił chinczyków . Pewnego razu przyszedł jeden do niego i mówi :
- Ja chcieć kupic Whiskas dla mój kot .
- A gdzie ten kot ?
- W domu
- Przyjdź z kotem to ci sprzedam
- No dobra
Chinczyk przyszedł z kotem i otrzymał swój Whiskas . 2 dni później przychodzi znowu i mówi :
- Ja chcieć kupic Pedigripal dla mój pies .
- A gdzie pies ?
Na to oburzony chinczyk :
- Ja nie chodzić z pies na zakupa !
- Przyjdź z psem to dostaniesz dla niego żarcie .
Przychodzi chinczyk z psem i otrzymuje swój Pedigripal . Kilka dni później przychodzi ponownie z papierowa torbą :
- Pan wsadzić ręka
- Dobra
-Ciepłe ?
- No
- Lepkie ?
- Rozlatujące w dotyku ?
- No
-Ja chciec kupić papier toaletowy
XDDDDDD
Wiecie czym każe się pedofilstwo w Polsce ?
Przeniesieniem do innej parafii .
dVk. [ me gusta ]
Było!
7/10 za pierszy dowcip.
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi:
– Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa.
Drugi opowiada:
– Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna.
Trzeci opowiada:
– Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500m².
Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Opowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna.
– Mój syn jest gejowym żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
– Biedaczek, jakie nieszczęście!
– Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowie co robią ciekawego?
adam11$13 [ In Paradise City ]
7/10
Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła:
D:Dziesięć minut spóźnienia!
J:Ku*wa, ja też!
kamil0749 [ Messiasz ]
8/10 :)
Czym handluje Zygmunt Chajzer?
Darth Father [ Chicago Blackhawks ]
Nie kapuję więc nie oceniam.
Perfekcyjny dzień dla mężczyzny:
6:00 - budzik dzwoni.
6:15 - ktoś ci robi loda.
6:30 - wielka, zadowalająca kupa poranna, przy tym czytasz dział sportowy w gazecie.
7:00 - śniadanie: stek, jajka, kawa, tosty, wszystko przygotowane przez nagą gosposię.
7:30 - podjeżdża limuzyna.
7:45 - parę szklaneczek whisky w drodze na lotnisko.
9:15 - lot prywatnym odrzutowcem.
9:30 - limuzyna z szoferem zawozi cię do klubu golfowego; po drodze ktoś ci robi loda.
9:45 - gra w golfa.
11:45 - lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon.
12:15 - ktoś ci robi loda.
12:30 - gra w golfa.
14:15 - limuzyna z powrotem na lotnisko (parę szklaneczek whisky).
14:30 - lot do Monte Carlo.
15:30 - popołudniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podróży płci żeńskiej są nago.
17:00 - lot do domu, masaż całego ciała przez Annę Kournikową.
18:45 - kupa, prysznic, golenie.
19:00 - oglądasz wiadomości w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana i hardcore-pornosy zalegalizowane.
19:30 - kolacja: rak na przystawkę, Dom Perignon (1953), wielki stek, na deser lody serwowane na nagich piersiach.
21:00 - Napoleon Cognac Cohuna, oglądasz sport w TV na szeroko-panoramicznym, dużym odbiorniku, Polska wygrywa z Brazylią 8:0.
21:30 - sex z trzema kobietami, wszystkie wykazują skłonności do nimfomanii.
23:00 - masaż i kąpiel w Whirlpoolu, do tego pizza i duże jasne.
23:30 - ktoś ci robi loda "na dobranoc".
23:45 - leżysz sam w łóżku.
23:50 - 12-sekudnowy pierd, którego ton zmienia się 4 razy i który zmusza psa do opuszczenia pokoju.

Playboy95 [ Master of Puppets ]
6/10
Stirlitz umówił sie na spotkanie z tajnym współpracownikiem w polskiej kadrze piłkarskiej. Umówili sie w ciemnym zaułku Berlina, gdzie nikt ich nie zauważy, jak spiskują. Była cicha, bezksiężycowa noc. Stirlitz obawiał sie, ze gestapo ich usłyszy i słusznie. Cisze nocna przerwał głuchy stukot drewna o bruk.
Musiał uciekać. Nadchodził Rasiak.
<SEBEK> [ Centurion ]
5/10
Walka bokserska , murzyn vs baca
Runda 1, Baca dostaje strzała ,padł ,sędzia się pyta, baco wytrzymasz? wytrzymam!
Runda 2 ,Baca dostaje strzała, padł, sędzia się pyta, baco wytrzymasz? wytrzymam!
Runda 3 , Baca dostał strzała ,padł ,sędzia się pyta, baco wytrzymasz?Nie wytrzymam zaraz mu przyp***dolę!
[28]- 10/10 :D

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
^^ 4/10
Co jest gorsze od 5 dzieci w koszu?
Aen [ Anesthetize ]
6/10
Wchodzi Czesiek na wiejską imprezę i patrzy czy jakaś nowa laska do wyrwania. Widzi za stolikiem jedną, podchodzi:
-Siemano, pobujamy się?
Ona wyjeżdża na wózku inwalidzkim i mówi:
-Jestem na wózku, nie będzie ci przeszkadzać?
-Nie, w sumie nie, cho na parkiet.
On tańczy, ona..hm..jeździ. Po chwili on mówi:
-Cho na zewnątrz, zajaram szluga i pogadamy.
Wychodzą a on z rączkami do niej. Ona powtarza:
-Ale ja jestem na wózku, jak to rozwiążemy.
Czesiek pomyślał chwilę:
-O, tu jest płotek, przewieszę cię i damy radę. Wziął ją na ręce, przewiesił, zrobił co trzeba, zdjął, posadził na wózku i wjechali na dyskotekę. Ona w płacz. Czesiek:
-Co jest laska?
A ona przez łzy:
-To był mój pierwszy raz...
-No co ty pier***isz, przecież czułem że nie pierwszy raz!
-Nie...Pierwszy raz ktoś mnie po wszystkim z płotka ściągnął.

MajkelFPS [ Frag Per Second ]
8/10
Słyszałem xD
GORE!
Czym się różni kanapka od martwego noworodka?
Barto789 [ Moc ukryta w roslinie ]
[52] 4/10
Dres kupił sobie nowa beemke i myśli co by tu zrobić by mu nie ukradli. Wpadł na pomysł, że napisze na kartce "Nie ma silnika ani kierownicy". Następnego dnia idzie zadowlony, a tu druga kartka z napisem "To ci koła tez nie będa potrzebne".
Kamil 11 [ Konsul ]
7/10
Pedał na basenie pyta się ratownika:
-Jaka jest woda ?
-H*****
-Och, to skacze na pupcie.
Valem [ Makaron Shakaron ]
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do
knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym
wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce
wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie
wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo niebędzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki,sika, wyciera się tymi
majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda
by ją wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni,sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! o koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z
napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI