GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Ukryte utwory na płytach audio

18.04.2010
14:30
[1]

wolatren [ Pretorianin ]

Ukryte utwory na płytach audio

Czy to jakaś nowa moda? Dawanie ukrytych utworów na płytach audio? Prawie co druga płyta ma takie coś... właściwy materiał trwa 40 minut, później 20 min ciszy i ukryty utwór. Na co to jest? Brak kreatywności i chęć wypełnienia płyty ciszą, żeby miała te 60-70 minut zamiast martnych 30-40? A może to jakiś ukryty przekaz w stylu "kill the president" ?

18.04.2010
14:32
smile
[2]

kubomił [ Legend ]

W pewnej piosence Nirvany jest taki bajer...

18.04.2010
14:34
[3]

kobe47 [ essaywhuman ]

ta, nowa, w rapie normalna rzecz.

18.04.2010
14:36
[4]

halfmaniac [ Dr. Freeman ]

ta, nowa, w rapie normalna rzecz.
Normalna, ale strasznie wkurzająca, kiedy słuchasz sobie muzyki i musisz czekac 20 minut ciszy żeby słuchać dalej.

18.04.2010
14:38
[5]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

To wcale nie jest żadna nowość. I jest to faktycznie dość często stosowany zabieg. I mnie się podoba.

18.04.2010
14:38
[6]

wolatren [ Pretorianin ]

Zauważyłem to w prawie każdej płycie emo-pedalskich zespolików. To, że nie mają kreatywności nie dziwi :D :D

18.04.2010
14:39
[7]

Chris_Martin [ rogalinho ]

Zauważyłem to w co drugiej płycie emo-pedalskich zespołów.

Czas zmienić upodobanie muzyczne ;)

18.04.2010
14:43
smile
[8]

wolatren [ Pretorianin ]

[7]
"know your enemy"

18.04.2010
14:45
[9]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Czas zmienić upodobanie muzyczne ;)

Epic Win x D

18.04.2010
14:48
[10]

Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]

może ktoś podać przykład ?

18.04.2010
14:54
[11]

kubomił [ Legend ]

18.04.2010
14:55
smile
[12]

eltexo [ Idzie Grzes przez wies ]

A O.S.T.R. to już w ogóle przesadził z tą ostatnią płytą!

Toż to cała, druga, płyta ukrytą była! Co za chłam!

18.04.2010
14:59
smile
[13]

Backside [ Senator ]

Ciekawe - a ja spośród tysięcy przesłuchanych utworów znam tylko jeden taki :) (i to absolutnie niszowego polskiego jazzowego zespołu).

18.04.2010
15:05
[14]

Lysack [ Przyjaciel ]

mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym to polega? bo jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałem :)

18.04.2010
15:06
[15]

Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]

niby na wikipedii jest opisane, ale zastanawia mnie - czy nie można po prostu tego przewinąć?

18.04.2010
15:12
[16]

kobe47 [ essaywhuman ]

[14] to nie jest nic skomplikowanego, zespół/wykonawca po prostu umieszcza 'nadprogramowy' utwór, zazwyczaj łącząc go z zamykającym 'oficjalnie' płytę (choć nie zawsze, na 'Phrenology' The Roots mamy ostatni kawałek nr 100, potem 101 i 102 to 20-sekundowa cisza, potem na początku 103 znów trochę ciszy i 'hidden track'). taki kawałek nie jest wymieniany na okładce, choć np. (że się znów Rootsami posłużę) na 'The Tipping Point' The Roots z tyłu mamy utwory od 103 do 112, ale numerek 113 pojawia się po wewnętrznej stronie back covera, w miejscu gdzie 'przyczepia' się płytę.

18.04.2010
15:49
[17]

sekret_mnicha [ fsm ]

Numer znany od dawna. I ja lubię takie zabiegi.

Np.

NIN - Broken. 6 utworów jest na normalnej trackliście, bo to jest EPka, ale zaindeksowane na pozycji 98 i 99 są dwa dodatkowe utwory (schowane tak przed wytwórnią, by nie zażądała za płytę pełnej ceny :P)

Marilyn Manson - Antichrist Superstar > dodatkowy ostatni i psychodeliczny utwór na samym końcu. Buduje klimat :P

Tool - 10000 Days > nie do końca ukryty utwór, bo na liście się znajduje, ale przed nim jest długi kawał ciszy

I można tak wymieniać i wymieniać... (np. płytka Korna - Follow the Leader zaczynała się od 13 utworu. Pierwsze 12 to cisza... :P)

18.04.2010
16:27
smile
[18]

|kszaq| [ Legend ]

A 'na 'Poligono Industrial' Kultu trzeba przewijać "Pot i Kreff do tyłu aby posłuchać 'Kasty Pianistów' (track 0 :))

18.04.2010
16:30
[19]

rog1234 [ Gold Cobra ]


Najlepszy ze wszystkich takich numerów jaki słyszałem.

Lepszy numer zrobili HIM na debiutanckiej płycie Greatest Love Songs Vol. 666. Po ostatnim utworze (oficjalnie jest ich dziewięć i trwają 66 minut i 6 sekund) jest 57 "pustych" utworów bez jakiegokolwiek "słyszalnego" dźwięku (ot takie puste megabajty), dzięki czemu płyta zajmowała dokładnie 666 megabajtów.

18.04.2010
16:53
[20]

leszo [ Legend ]

Tak chyba była ukryta akustyczna wersja "Kiedy powiem sobie dość" O.N.A.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.