Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Problem z uruchomieniem komputera
Mam problem pewien, trochę nietypowy.
Otóż, nie włączył mi się komputer. Ale nie tak, że cisza i nic. Po wciśnięciu power, przez 2 sekundy wiatraki ruszają, ale zaraz gasną. Jak robię to jednocześnie trzymając wciśnięty "reset" to wiatraki nie milkną, ale monitor nie reaguje a dyski też nie zaczynają ładowania systemu.
Zdjąłem przyciski z kabelków, kabelki zacząłem zwierać ręcznie i moje wyniki:
Jak wcisnę power (na moment oczywiście) przy zwartym resecie (cały czas) i poczekam tak z 10 minut, to po puszczeniu resetu mimo, że wcześniej komp się wyłączał, tym razem startuje! I działa stabilnie...
Co jest więc grane??
Znajomy sugeruje kondensatorki na płycie głównej, a to długie oczekiwanie na start trochę je ładuje..
Zasilacz dobry, napięcia trzyma.
mirencjum [ operator kursora ]
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Niestety mój problem jest zbyt niestandardowy :)
Jak pisałem, komputer nie do końca się włącza, ale po jakimś czasie startuje.
Odpada zasilacz, stabilny, dobrze trzyma napięcia, odpięcie zbędnych podzespołów nic nie zmienia.
Komputer wyczyszczony.
Ramy dobre, karta graficzna dobra, procek dobry. Wszystko jak już się włączy, działa stabilnie, żadnej zwiechy.
A jednak start od wyłączenia systemu, nie idzie. Trzeba odczekać i kombinować z kabelkami :>
grzybik [ Pretorianin ]
Sprobuj w biosie przestawic opcje 'Shutdown when fan failed' w dziale 'PC health' (lub jakos podobnie to jest nazwane w roznych biosach) na disabled. Czasem sie zdarza ze plyta gl. glupieje i sama sie wylacza przy starcie nawet jak wentylator na procesorze jest w porzadku.