GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Obrona osobista - pytanie.

14.04.2010
14:28
smile
[1]

Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]

Obrona osobista - pytanie.

Załóżmy, że mam pistolet, ktoś mi się włamuje do mieszkania, otwiera drzwi, wchodzi i dostaje kulkę w łeb. Będę posądzony o morderstwo?

14.04.2010
14:30
[2]

Lysack [ Przyjaciel ]

Tak, w Polsce przestępca jest bardziej uprzywilejowany od ofiary pod tym względem.

Nawet gdy ktoś Ci się włamie, strzelicie sobie po gębie na tyle mocno, żeby mieć podobne obrażenia, to i tak Ty możesz zostać posądzony o napaść.

14.04.2010
14:38
[3]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Teraz juz jest nieco inaczej, z tego co wiem, tzn. "granice obrony koniecznej" zdefiniownao duzo bardziej na korzysc napadnietego. Ze juz nie musi odpowiadac 'adekwatnie do zagrozenia" tzn. zaklada sie, ze odpowiedzial tak, jak ocenial zagrozenie.

Choc porabanie siekiera malej dziewczynki, ktora zajrzala w poludnie na twoje podworko moze byc nadal uznane za pewna przesade. :)

14.04.2010
14:58
[4]

redan [ Wiking ]

dokładnie, broń którą się bronisz musi być adekwatna do realnego zagrożenia. przykładowo ktoś napada na ciebie z siekierą, a Ty w odwecie na niego z piłą mechaniczną/karabinkiem - zostaniesz skazany, bo użyłeś nieodpowiedniej broni do obrony. chodzi mniej więcej o to by nie bronić się bronią mocniejszą od napastnika - absurd ale właśnie tak to można interpretować. nie możesz zabić, możesz dotkliwie ranić. zawsze istnieje wymówka szoku lub stresującej sytuacji ;)

14.04.2010
14:58
[5]

Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]

To nie jest taka prosta sprawa. Kodeks karny mówi:

Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

§ 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.


Czyli pierwszym elementem jest bezpośredniość zamachu. To musi być, który nie polega tylko na tym, że chuderlawy koleś wchodzi do mieszkania bo myśli, że wszyscy śpią, ale ma coś, czym może zrobić Ci krzywdę. Znamienna była ostatnio decyzja prokuratury, która umorzyła śledztwo przeciwko właścicielowi sklepu jubilerskiego w Warszawie bo ten odebrał napastnikom nóż i zabił dwie osoby, raniąc przy okazji trzeciego napastnika. Ta sytuacja była bezpośrednim zamachem na jego życie oraz mienie.

Ważny jest paragraf 2. "Sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu". Czyli przekroczeniem granic obrony koniecznej będzie użycie pistoletu gdy ten trzymał w dłoni wytrych. Są duże kontrowersje czy można odpowiedzieć użyciem broni palnej na zagrożenie w postaci nożownika. Wydaje się, że owszem, jeśli ten zobaczywszy człowieka z bronią i słysząc ostrzeżenie nie wycofał się. Jednak jeśli nie ma żadnej broni, którą może zrobić krzywdę ofierze, wtedy zabicie go będzie zawsze przekroczeniem granic obrony koniecznej.

Ważny jest paragraf trzeci - jeśli stał przed Tobą nożownik to można mówić o wzburzeniu usprawiedliwionym okolicznościami (no, chyba, że zaczął uciekać na Twój widok...).

14.04.2010
15:13
smile
[6]

Ksionim [ Generaďż˝ ]

Teoretycznie nie, ale pamiętając w jakim kraju żyjemy powiem: możesz mieć spore problemy. Lepiej dać się okraść.

14.04.2010
15:27
smile
[7]

Widzący [ Legend ]

To zależy od wielu okoliczności sprawy, nic nie jest automatyczne. Kiedyś w SS był taki tekst o stanie wojennym gdzie skarżył się jakiś redaktor na napady szaleństwa jakie miewa. Mianowicie w przypływie takigoż napadu rzucił się jajami na but prowadzącego patrol a następnie plecami zaatakował podstępnie sześć milicyjnych pałek. Jak widać każde zdarzenie można różnie opisać.

14.04.2010
15:28
[8]

PanSmok [ Generaďż˝ ]

Jezeli w wyniku obrony uszkodzisz napastnika to automatem wszczynane jest sledztwo. Trafisz na prokuratora z parciem na szklo i masz pozamiatane. Niestety kodeks karny jest zbudowany tak ze wiekszosc artykulow sie "interpretuje". A to bron cholernie obusieczna. Niestety nadal trzeba BARDZO uwazac broniac siebie , kogos lub mienia. A najbezpieczniej spi**olic jesli mozna. Smutne ale prawdziwe.

Znajomy kiedys BRONIL SIE przed kims. Troche go uszkodzil. Kiedys tam okolo 1.5 roku "cos "cwiczyl". Dawno i nieprawda. Jakos to wyplynelo. Mlody Pan Prokurator probowal zrobic z niego niebezpiecznego zbira i eksperta sztuk walki. Ogolnie kolega sie wywinal ale ksztowalo go to spory grosz na dobrego adwokata, o "uruchamianiu" wszelkich mozliwych rodzinnych i znajomych kontaktow nie wspominajac. Bo ktos sie chcial wykazac.

14.04.2010
15:52
[9]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

punkt 3 art 25 kk powinien brzmieć już następująco:

§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia, usprawiedliwionych okolicznościami zamachu..

Zmiana ta została przegłosowana dnia 25.09.2009 i powinna wejść w życie po upływie 6 miesięcy... chociaż uznawana była już od jej przegłosowania.

14.04.2010
16:00
[10]

PaZur76 [ Gladiator ]

"Lepiej, żeby mnie 12-u sądziło, niż 4-ech niosło" - pradawna mądrość wiejska ;-).

14.04.2010
16:07
[11]

Mada Fakir [ Bel-Shamharoth ]

PanSmok miałem podobną sprawę jeszcze w gimnazjum. Jakiś trzech typków podlazło do mnie i kumpla, pytając czy mamy jakiś problem, kumpel stwierdził, że tak, oni zaatakowali, dostali w pape, ich rodzice wnieśli sprawę do sądu, za co? Za to, że wymuszamy od nich pieniądze.

Ale mi chodziło dokładnie o taką sytuację jaką opisałem, gość wchodzi, w ręku ma nie siekierę, ani bazookę, no, ma wytrych. On nie atakuje pierwszy, zaraz po wejściu zostaje zastrzelony.

14.04.2010
16:16
[12]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

Mada Fakir -> osoby posiadające pozwolenie na broń powinny być na tyle odporne psychicznie żeby nie strzelały do pierwszej lepszej osoby ze spinką w dłoni w swoim domu...i to tak, żeby zabić.

U nas "mój dom - moja twierdza" nie działa.

14.04.2010
16:54
smile
[13]

Predi2222 [ Generaďż˝ ]

Temat niezły;] uśmiałem się jak nigdy,zwłaszcza po wypowiedzi Lysack ,ale powiedział całą prawde.

14.04.2010
16:56
[14]

PanSmok [ Generaďż˝ ]

Ogon - znam pare osob ktore maja pozwolenia na ostra. W przynajmniej 5 przypadkach maja pozwolenie "bo sie dalo", "bo sie znalo", "bo sie dalo podciagnac pod przepisy ze potrzebuje i mi przysluguje". A pozatym znajomi wiedza ze "MAM BRON". Oficjalnie. W czasach kiedy kazdy moze kupic uzywane BMW, a skorzana kurtka przestala byc wyznacznikiem statusu spolecznego jakos trzeba swoj status podnosic tudziez akcentowac. Niestety dotyczy to takze sfery broni. Obawiam sie ze spora czesc szczesliwych posiadaczy traktuje bron jak specyficzny gadzet. O ich wyszkoleniu tudziez opanowaniu nie bede pisal bo i po co. Jest owszem spora grupa ludzi ktorzy posiadaja bron bo np wiaze sie to z ich oficjalna praca, sa wyszkoleni i odpowiedzialni. Chwala im - niestety czesto sa to uczciwie i ciezko pracujacy ludzie a co za tym idzie sa kiepskimi obiektami napadow rabunkowych bo z uczciwej pracy ciezko sie dorobic.....
Niestety raz otrzymawszy pozwolenie na bron ( szczegolnie ostra ) nie jestes zobligowany do regularnych wizyt na strzelnicy, ani tymbardziej do oddawania ilustam strzalow rocznie. Obawiam sie ze spora czesc oficjalnie posiadanej broni znajduje sie w rekach ludzi niezbyt do tego przystosowanych - a po takich mozna sie spodziewac wszystkiego. Zesrany ze strachu posiadacz domowego colta.22 jest grozniejszy od szczura przypartego do konta. Jednostka ABSOLUTNIE nieprzewidywalna.

Podsumowujac - do obrony domowych pieleszy polecalbym najstraszliwsza bron znana ludkosci - zaostrzony patyk z kupą. Nic tak nie deprymuje potencjalnego napastnika jak celne obrzucenie ekskrementami, tudziez wizja takowego losu. Bo w sumie nikt nie zabrania informowania na drzwiach o posiadanym w srodku domu orezu....

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.