
Pik [ No Bass No Fun ]
Lin Yu Chun spiewa piosenke Whitney Houston I Will Always Love You
i oryginal dla porownania:
albo przed mutacja albo kastrat jakis ;)
Backside [ Senator ]
O kurde, fantastyczny głos :).
Czy kastrat? Nie powiedziałbym, Whitney śpiewa tu mało 'kobieco'. Zresztą mało to było specjalistów od takiego śpiewania - Prince na przykład :).

Gmp3 [ Chuck ]
Przecież w oryginale śpiewa Dolly Parton.
Lysack [ Przyjaciel ]
normalnie szok - ciekawe co musi czuć whitney, gdy słyszy niemal doskonałą kopię swojego głosu :D
wolkov [ |Drummer| ]
W 2:25 - chiński Maleńczuk, normalnie nie wyrabiam :)
Co do chłopaka, to głos ma niesamowity, ale nie kastracki. Nawet Bee Geesi łapali wyższe rejestry, a kastrackie to dopiero są z kosmosu :)

Łyczek [ Legend ]
Głos jak dzwon miała Whitney ;) Jemu niewiele brakuje.