GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

DJ na wesele - pytanie o cenę

07.04.2010
13:43
[1]

yasiu [ Legend ]

DJ na wesele - pytanie o cenę

na początku - DJ to za dużo powiedziane. zostałem poproszony o puszczanie muzyki na weselu, obsługę muzyczną od początku do końca. oprócz samej usługi w grę wchodzi wynajęcie sprzętu nagłośnieniowego.

nie mam pojęcia ile za taką usługę skasować. nie jest to nikt znajomy, ale brata dobrej koleżanki nie chcę kasować surowo. Jakie są stawki rynkowe za coś takiego?

07.04.2010
13:48
[2]

settoGOne [ settogo ]

500 zł ;-) minimum 300zł

spoiler start
chociaż są tacy, co wzięli by za to max 50 zł i jeszcze by za to cały miesiąc przeżyli
spoiler stop


nie wiem ile sprzęt kosztuje, tyle że wychodzisz na grubego frajera biorąc odpowiedzialność za sprzęt na imprezie gdzie może się dużo wylać zepsuć i zarzygać

07.04.2010
13:49
[3]

yasiu [ Legend ]

poważnie proszę :)

i w rozbiciu na sprzęt/usługę

07.04.2010
13:55
[4]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

yasiu - ja 4.5 roku temu placilem bodajze 1000.
jezeli dobrze pamietam to jestes z wrocka to moze znasz goscia, ktory u mnie puszczal muze - starszy gosc (powyzej 40-tki), wtedy prowadzil duzo imprez w klubie jazzzda (czy jak mu tam) na rynku. czy prowadzi je dalej to nie wiem. wesele poprowadzil bardzo fajnie, choc na poczatku sie obawial bo impreza byla bezalkoholowa - chcial nawet wiecej kasy za ciezkie warunki pracy :P

w cene wliczony byl caly sprzet i przebrania dj-a (zaczal we fraku a skonczyl przeprany za pimpa)

07.04.2010
13:57
[5]

yasiu [ Legend ]

heh, jesli lysy to kojarze... ale to zawodowy didzej, a ja takim nie jestem :)

ale ok, to juz daje jakies ramy cenowe

ktos jeszcze?

wlasnie, wazna informacja, ceny z duzego miasta a nie z malych miejscowosci :)

07.04.2010
13:58
[6]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

cholera nie pamietam... chyba byl lysawy, ale siwy na 100%

07.04.2010
14:00
[7]

kakakakaboom! [ Konsul ]

Ronnie Soak, opowiedz coś o weselu bezalkoholowym, jak było? Planowałem coś podobnego, ale WSZYSCY odradzają :D

07.04.2010
14:00
smile
[8]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

yasiu, nie będę Ci rozbijać bo nie bardzo wiem o co Ci biega, każdy stosuje swoje metody rozliczeń, nigdy nie spotkałem się w zawodowej karierze z rozliczniem się za usługę osobno sprzęt osobno usługa, po prostu należy i przyjmuje się, że jak płacisz DJ to nie ineteresuje Cię czy będzie miał swoje decki czy pożyczone, jednakowoż, ceny na rynku mają rozpiętość skrzydeł wyrośniętego pterodaktyla, od 1200 do 3500 ptysia, np. dwuosobowa ekipa (!) DJ + wodzirej skasowali 2200, oczywiscie wszyscy grają na swoim sprzęcie, niektórzy świecą swoimi światłami (!) w programie karaoke, sraty pierdaty itp. itd.

07.04.2010
14:07
[9]

yasiu [ Legend ]

kanon - potrzebuję rozbicia, bo sprzęt nie będzie mój, a miło byłoby zapłacić właścicielowi :)

wodzirejować może i będę, ale głównie chcą ode mnie puszczania muzyki.

07.04.2010
14:10
[10]

smalczyk [ Senator ]

yasiu ---> ale ty będziesz tylko 'puszczał' muzykę czy zabawiał się w pro dja? Bo to zasadnicza różnica

07.04.2010
14:12
[11]

yasiu [ Legend ]

tylko puszczał, w pro didzeja nie będę się bawił, bo nie mam doświadczenia, sprzętu, a nie będę się uczył na czyimś weselu =]

07.04.2010
14:18
[12]

JihaaD [ Gosu ]

Ja będę płacił profesjonalnemu DJ-owi 2 000 zeta -umowa podpisana parę miechów temu dałem zaliczkę 200 zeta.

07.04.2010
14:26
[13]

smalczyk [ Senator ]

No to wszyatko zalezy za ile uda ci się wynająć sprzęt - osobiście uważam, że patrząc z perspektywy pary młodej nie powini za te przyjemność płacić ci więcej niż 700-800zł. Teraz przekalkuluj czy po odjeciu kosztów sprzętu ten biznes ci się opłaca.

07.04.2010
14:29
[14]

yasiu [ Legend ]

opłaca się opłaca, bo korzyści finansowe to nie wszystko, a dojście do sprzętu mam dobre.

07.04.2010
14:33
[15]

smalczyk [ Senator ]

Jak tak to nie ma się co zastanawiać - moim zdaniem podana przeze mnie kwota jest zupełnie do przyjęcia za 'puszczacza' muzyki :)
Było nie było te 10-12h będziesz się musiał pomęczyć.

07.04.2010
15:02
[16]

Zielona Żabka [ Rock-n-Rolla ]

Jak szukałam orkiestry na swoje wesele to widziałam ofertę dja za 600zł, więc po znajomości więcej chyba nie wypadałoby brać.

07.04.2010
15:15
[17]

smalczyk [ Senator ]

ZZ ---> dj za 600zł? To chyba amator :)
yasiu jest z Wrocka więc nie sądzę by az tak tanio tam bylo - moim zdaniem 600-800zł to dobry przedział. Znajomość znajomością, ale za darmo człowiek kilkanascie godzin pracowac nie będzie.

07.04.2010
15:29
[18]

Zielona Żabka [ Rock-n-Rolla ]

Nie wiem czy amator, piszę co widziałam. Tak naprawdę 600zł to całkiem dobra stawka za "puszczanie muzyki", nie wymaga to wysiłku jak w przypadku orkiestry czy nawet profesjonalnego dj-a. I samemu można się też pobawić i pojeść.

07.04.2010
15:47
smile
[19]

karolzzr [ Gunner ]

Weź 300. Oprócz tego najesz się, napijesz i dobrze zabalujesz :) Nie naciągaj nowożeńców na większe wydatki :)

07.04.2010
16:02
[20]

yasiu [ Legend ]

wymyslilem 250 + ew. sprzet ktory byc moze uda sie za darmo

07.04.2010
16:03
[21]

maviozo [ man with a movie camera ]

Oprócz tego najesz się, napijesz i dobrze zabalujesz :)
Najgłupszy argument, jaki można dać.

07.04.2010
16:13
[22]

AMDD [ on-line ]

a ja cały czas czekam na post z opisem bezalkoholowego wesela.

Sam nie potrafię zrozumieć jak można się na coś takiego zdecydować. Ale cóż.. Cyber Sex też ma swoich fanów

07.04.2010
16:17
[23]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Tak naprawdę 600zł to całkiem dobra stawka za "puszczanie muzyki", nie wymaga to wysiłku jak w przypadku orkiestry czy nawet profesjonalnego dj-a. I samemu można się też pobawić i pojeść.

Trzeba przetransportować sprzęt, zazwyczaj coś nie działa, coś trzeba dowieść. Jak już zadziała, trzeba liczyć się z tym że na sali jest 100 (średnio) osób o różnych gustach muzycznych i temperamencie. Jest to czyjeś wesele, więc odpowiedzialność za dobry nastrój gości jest co najmniej spora. Słyszałem na własne uszy kilku DJ za 600 złotych, chętnie zapłaciłbym drugie tyle żeby przestali puszczać muzykę. Puszczanie muzyki na czyimś weselu WYMAGA cholernie dużo wysiłku. Tylko ktoś, kto nigdy tego nie robił może wygłaszać takie opinie, z całym szacunkiem oczywiście.

07.04.2010
16:18
[24]

smalczyk [ Senator ]

yasiu ---> albo masz gest, albo liczysz na rewanż w przyszłości :)
250zł, nawet przy njwiększym op.. się przy konsolecie ,to i tak malutko - a jeśli do tego wyjdzie ci to w miare zgrabnie i goście będą zadowoleni, nowożeńcy będą mieć u ciebie dług :)

Kanon ---> true, true. teksty o wyżerce i balandze na weselu będąc djem świadczą : a. o całkowitej nieznajomości tematu, b. o fakcie braku doświadczeń z własnego wesela :)
Gwarantuję swoją głową, że ostatnią rzecza jaką młodzi chcieliby widziec na weselu to pijący i skaczący w rytm muzyki wraz z gośćmi dj. I nie mówię tu o podrygiwaniu przy obsłudze sprzetu bo to normalne :)

07.04.2010
16:19
smile
[25]

maviozo [ man with a movie camera ]

A jeszcze tak z anegdot:D

Miałem raz dja, który najwyraźniej nie przygotował sobie przyśpiewek typu "ona temu winna, sto lat" i innych, więc musiał...a capella. A daru do śpiewania to on nie miał. Ubaw po pachy - tak można pomyśleć, ale wtedy czułem raczej zażenowanie..

07.04.2010
16:20
[26]

AMDD [ on-line ]

Znane są przypadki DJ którzy puszczają na imprezie Mtv albo radio Eska ;)

08.04.2010
09:24
[27]

Zielona Żabka [ Rock-n-Rolla ]

Kanon - z pierwszego postu wynika że yasiu po raz pierwszy będzie robił jako dj na weselu. Skoro młodzi ryzykują i biorą kogoś bez doświadczenia to znaczy nie chcą płacić za to więcej niż za kogoś kto już parę wesel ma za sobą. Jeżeli by im tak naprawdę zależało na dobrej zabawie gości to wzięliby kogoś pro. Tak naprawdę "puszczać muzykę" to i mój dziadek by potrafił.

smalczyk - z doświadczenia Ci powiem (chociaż miałam orkiestrę a nie dj-a), że muzyka na weselu nie gra non-stop, dj to też człowiek i kiedy goście siadają do posiłku on też ma chwilę wytchnienia i może coś przekąsić. A takich momentów wbrew pozorom trochę jest. I do tego zawsze zgranie parę flaszek, np. na oczepinach.

08.04.2010
10:49
[28]

yasiu [ Legend ]

żabka - na weselach może muzyki nie puszczałem, ale na niejednej imprezie osiemnastkowej już tak, obsługiwałem też przyjęcie poślubne/przedweselne, widzę kiedy ludzie się bawią, wiem kiedy zmienić klimat, także z tym nie ma problemu. nie będzie to prawdopodobnie typowe wesele, bo robią je w pubie, ale się zobaczy.

08.04.2010
11:07
[29]

smalczyk [ Senator ]

ZZ ---> z doświadczenia ci powiem :), że nasz dj grał muzyke pełne 12h (choc raz widziałem jak coś szamał - bo oczywiście żarełko miał przygotowane).
Co do 'zgrywania' flaszek - czy rozumiesz przez to wychylanie ich przez orkiestrę? Bo gdybym sam mial mieć własnie orkiestrę miałaby ona surowo zabronione picie alkoholu - w końcu sa w pracy.

08.04.2010
11:51
[30]

yasiu [ Legend ]

smalczyk - u mojej kuzynki, na wiejskim 300 osobowym weselu, kapela co kilkanascie kawalkow robila sobie 50 gram przerwy, a dali rade do konca na naprawde fajnym poziomie :)

08.04.2010
12:10
[31]

Zielona Żabka [ Rock-n-Rolla ]

smalczyk - u nas orkiestra robiła sobie przerwy na gorące posiłki, puszczali wtedy jakąś spokojną muzyczkę z taśmy a sami siadali do stołu. Myślę że to normalne, w końcu muzyka ma być do tańczenia, ale chwila odpoczynku od niej też się przydaje. Flaszek na oczepinach zgarnęli chyba z 5, na później oczywiście, na weselu nic nie pili.

08.04.2010
15:08
[32]

Jaworczyk96 [ Generaďż˝ ]

500 zł a muzykę puść z radio*


spoiler start

*Dla tych co przesadnie dbają o odmianę radio się nie odmienia inaczej
spoiler stop

08.04.2010
15:14
[33]

smalczyk [ Senator ]

yasiu ---> po pierwsze - wiejskie wesela na setki osób to zupelnie inny klimat :)
Po drugie - każdy robi jak uważa. U mnie alkohol w godzinach pracy nie wchodził w grę. I nie z przyczyn ideologicznych, ale normalnie prozaicznych. Tyle już się w życiu wesel naoglądałem, gdzie często orkiestra robiła półgodzinne przerwy na obal;anie flaszy, że powiedziałem kategoryczne NIE.

ZZ ---> mój dj też - tyle, ze nei wiem kiedy bo w jego przypadku ciężko odróznić kiedy stoi i puszcza, a kiedy siedzi i puszcza :)
U nas na oczepinach flaszki zgarniali zwycięzcy konkursów - ale co kraj to obyczaj ;))

08.04.2010
15:19
smile
[34]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

AMDD - sorry, ale musialem zrobic przerwe na troche pracy (drugi dzien w nowej robocie) i narodziny mojego drugiego synka, w sumie zgodzisz sie, ze troche wyzsze priorytety niz gol :] sorry

co do wesela bezalkoholowego - wszystko zalezy od ludzi. my na weselu mielismy duzo przyjaciol w naszym wieku, ktorzy nie sa alkoholikami (no, moze poza boroova w tamtych czasach:P). jezeli ludzie sa ok to mozesz zaczac cos takiego planowac, ale jezeli wychodza z zalozenia, ze 'bez flaszki nie ma zabawy' to nawet nie masz co myslec o takiej imprezie. niestety pewnych osob nie przekonasz, a probujac 'na sile' tylko rozwalisz sobie jeden z najwazniejszych dni w zyciu - zamiast zabawy bedziesz mial marudzenie.
moim zdaniem nam impreza sie udala (golowicze boroova i kurzew byli to potwierdza... chyba :P), na koniec imprezy dj nam dziekowal za bardzo fajny wieczor i powiedzial, ze nie spodziewal sie tak dobrej zabawy.

edit: aha, no i bardzo wazny jest dj/prowadzacy impreze. jezeli nie bedzie potrafil rozruszac ludzi to bedzie kicha, i to wielka.

jak masz jeszcze jakies pytania to pytaj smialo

co do cyber sexu - tez go nie kumam. dla mnie to cos jak czytanie ksiazki kucharskiej zamiast kolacji

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.