
Septi [ Starszy Generał ]
Relacje międzyludzkie/paby/imprezy
Dobrywieczór.
Mam do was takie pytańko.Czy jak idziecie np na impreze czy też do pubu to bawicie sie dobrze czy
raczej czujecie sie obco.Nie wiem czemu ale już dawno zauważyłem u siebie brak poczucia humoru.Np dzisiaj,siedze
na imprezie,potem w pubie i śmieje sie tylko dlatego żeby kogoś nie urazic,nie dlatego że to co on mówi
jest śmieszne.Zauważyłem że ogólnie mało rzeczy mnie śmieszy.Mam 25 lat i mam wrażenie że jakbym mógł to
przyjołbym kamieną twarz i wogóle sie nie śmiał bo to co ludzie do mnie gadają wogóle nie jest śmieszne.
Druga sprawa to taka że mam dość mocny łeb,jak inną są już pijany to ja nadal jestem trzezwy i nigdy nie
upijam sie do takiego stanu żebym sie nie kontrolował.
Możecie mi wytłumaczyć z czego to wynika ? ja osobiscie uważam że jest to poprostu związane z moją
psychiką i tego nieda sie zmienic.Teraz nasówa sie pytanie.Być sobą i smiać sie z tego co mnie smieszy czy
może smiać sie pod ludzi.
Wiadomo że śmiech i gadanie głupot na imprezie to podstawa,jak sie człowiek nie śmieje itd to wcześniej czy
pózniej ludzie wezmą cie za buraka.
Ogólnie jestem człowiekiem z naprawde ciężkim charakterem,gdyby nie ten udawany śmiech to raczej mało
ludzi by mnie lubiło.Męczy mnie ten udawany śmiech,ale jak przestane sie śmiać i zaczne być sobą to czy
nie stane sie zgorzkniałym człowiekiem po jakimś czasie ?.
Wiem,ciężki temat na tą godzine.
wysiak [ Legend ]
Golowa Poradnia Psychologiczna stwierdza: nie, nie staniesz sie zgorzknialy, bo juz jestes zgorzknialy. Znajdz sobie kobiete.
Luzer [ Music Addict ]
Tylko oczywiscie taka ktora lubi ten udawany smiech;)
Poziomka1440 [ Pretorianin ]
A może lepiej być sobą? Niech akceptują Cię takiego jakim jesteś, nawet trochę zgorzkniałego, bo ileż można udawać :) Robisz się poważnym mężczyzną, czasami tak bywa :)
hopkins [ Zaczarowany ]
Zal mi Ciebie :) Nie masz kumpli z ktorymi mozesz sie napic piwka i posmiac z byle czego? Jesli masz udawac to sie lepiej w ogoel nei smiej.
amadi1 [ ElMundo ]
Znajdź sobie odpowiednie towarzystwo, a nie truj smuty.
LooZ^ [ intermarum ]
Polecam zapoznac sie z ta kultura, nabycie znajomosci w tym swiatku moze rozwiazac problemy.
hopkins: Daj spokoj, swiat jest zbyt zly i niedobry, zeby sie smiac, a do tego z pierdol.
zoloman [ Legend ]
Może to nie ty jesteś dziwny, tylko to co oni mówią naprawdę nie jest śmieszne?

hopkins [ Zaczarowany ]
Looz w sumie masz racje. Wracam do swojego kata! Zostaw mnie w spokoju!!!!
Luzer [ Music Addict ]
Wiesz ostatnio w pubie siedziala obok grupka osob smiejaca sie do rozpuku ze wszystkiego i jesli Twoi znajomi maja podobne poczucie humoru do nich to nie dziwie sie ze Cie to nie bawi;)
LooZ^ [ intermarum ]
Jakbym mial znajomych ktorzy mnie nie bawia, to bym ich zmienil. Probowales chodzic na piwo z kims starszym niz 16latkowie?
hopkins [ Zaczarowany ]
Luzer i sie zajebiscie bawili :) Mnei to nie dziwi. Skoro sie z czegos smiali wszyscy to musialo to byc dla nich smieszne i zrozumiale albo, i nie :)
Looz ja probowalem ale oni tylko o dupach :(
Luzer [ Music Addict ]
hopkins - rzecz gustu co tam kogo smieszy, mnie w sumie tez swoja pocieszna glupota bawili calkiem niezle;)
LooZ^ [ intermarum ]
hopkins: E no, pytalem autora watku, ty juz jestes stracony dla spoleczenstwa.

hopkins [ Zaczarowany ]
Luzerku czemu ich poczucie humoru nazywasz glupota? :) Nie uwazasz siebie w tym wypadku za buca?
Looz Ty tez jestes buc i tyle!
Luzer [ Music Addict ]
Moze byc i buc, ale gdybym mial tak siedziec i udawac ze na serio sie z takim czyms dobrze bawie to chyba szybko bym sie znienawidzil jednak;)
hopkins [ Zaczarowany ]
Ale skad wiesz, ze oni udawali? :) Mam takich znajomych, ze czasami glupie spojrzenie wystarczy, zeby wybuchnac "glupkowatym" smiechem, bo tylko my wiemy o co chodzi :)
LooZ^ [ intermarum ]
hopkins: Cicho degeneracie ;P Wiadomka, ze smiech moze byc sztuczny, udawany, lub glupkowaty. Innych rodzajow smiechu nie wymyslono. Smiech to ZLO!

hopkins [ Zaczarowany ]
Mocne slowa jak na 15nastolatke :)
LooZ^ [ intermarum ]
hopkins: Jestes u Pani! Z bucami nie gadam, nara!

hopkins [ Zaczarowany ]
Dobranoc :) Pozdrow Pania i daj jej moj numer :) Kurka, a tak wczesnie trzeba wstac :(
Luzer [ Music Addict ]
Nie mowie ze udawali, to bylo apropo autora watku ze np mialbym na sile sie z nimi zadawac;)
Smianie sie z pierdol przy dobrym nastroju a debilizm to duza roznica chociaz ciezka do wyjasnienia;)
do autora - co ma na celu takie wylazenie z ludzmi ktorzy Cie nie interesuja, nie bawia itp jaki w tym biznes? tylko zaspokajac potrzeby spoleczne? nic na sile moim zdaniem
Rasta' [ L3G3ND ]
tez mialem ten problem, do czasu gdy spotkalem ludzi z roku (wydział mat inf). Dotychczas z nikim tak dobrze sie nie dogadywalem, jak z nimi. Wiec, nie przejmoj sie, to kwestia towarzystwa
Septi [ Starszy Generał ]
wysiak -> Może i masz racje,może już jestem i to sie nie zmieni.
Luzer -> Nikt nie lubi udawanego śmiechu,osobiscie uważam że lepiej sie nie śmiać niz udawać że cie coś śmieszy.Moge sie założyć że ty nieraz udawałeś że cie coś smieszy a w rzeczywistości tak nie było.Wole być człowiekiem szczerym niż fałszywym.
Poziomka1440 -> Dzieki,doceniam to,też tak uważam.Z drugiej strony wolałbym mieć wieksze poczucie humoru w obecnym wieku.
hopkins -> Widocznie za szybko sie starzeje i nie mam już pustki w głowie żeby sie śmiać z byle czego.
LooZ^ -> Nie dawaj takich linków bo tylko mnie drażnisz człowieku.Ze mnie taki emo jak z ciebie ministrant.
Dzieki za rady panowie i panie,być może sie zastosuje a być może nie.
peterkarel [ DX ARMY ]
Wiadomo że śmiech i gadanie głupot na imprezie to podstawa
oo to nie wiem na jakich ty imprezach bywasz. Sam nie przepadam za wyjściami na dyskoteki itp. do pubu czasami wyjdę ale jedynie z osobami, które na prawdę lubię. A co do śmiania się czy nie bądź sobą jak ludzie z którymi wychodzisz cię na prawdę lubią to ciebie takim zaakceptują jak nie to olej ich ciepłym moczem :)
Luridor [ Konsul ]
Gdybym miał do wyboru nie móc spojrzeć w lustro albo nie móc spojrzeć w twarz takim kumplom wybrałbym drugie i został sobą.
Septi [ Starszy Generał ]
Też tak myśle,niema sie co śmiać na siłe,jak cie ktoś będzie miał lubieć to będzie cie lubił za to jaki jesteś.

Api15 [ dziwny człowiek... ]
Hmm, to według opisu Septiego i Waszych komentarzy jestem zgorzkniały, bez kobiety :D
Pewnie jest w tym trochę prawdy, a nawet więcej, jak jest jakieś towarzystwo, które mi nie odpowiada :)

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Septi i Apti - wy nie jesteście nie normalni.
cóż taki jest świat że każdy jest inny, wy macie zakładam, podobnie jak ja, inne niz ogół poczucie humoru i w ogóle inny tryb życia.
ja dajmy na to nie śmieję się z głupich zartów kolegów którzy są typowymi lalusiami (czytaj super przebojowymi i smiałymi osobami o setkach znajomych), oni śmieją się do rozpuku ze skeczy jakiegos tam kabaretu w którym facet udaje jakąs tam mariolkę itp.
nie moga się nadziwic co jest smiesznego w skeczach monty pythona które mnie bawią.
Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]
mam to samo :)
choćbym nie wiem na jakiej imprezie był i wszyscy krzyczeliby, że "była zaebista impreza" to mi to jest obojętne - "pierdzielę więcej nie idę"
maly_17a [ Generaďż˝ ]
Jednego nie rozumiem, po co udawać, że coś jest śmieszne, jeśli nie jest? Zazwyczaj takie zachowania można zauważyć w kółkach wzajemnej adoracji, a potem każdy każdemu tyłek obrabia :).
Trza być sobą, nie rżnąć kogoś, kim się nie jest.
Zmiana znajomych też nie zaszkodzi, zawsze jakiś powiew świeżości.
Paul12 [ Buja ]
Zapal sobie coś przed spotkaniem ze znajomymi, morda sama się będzie cieszyć ;)
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Jak jeszcze trochę poćwiczysz to idealnie będziesz się nadawał do roli śmiechu w sitcomach takich jak " Świat według Kiepskich".
I jeszcze apropos tego modnego "bądź sobą". Co to w ogóle znaczy? Inaczej rozmawiasz z dziadkiem, inaczej z wykładowcą, a inaczej z kumplami. Życie to jeden wielki teatr. Sobą to możemy być, gdy nikt nas nie obserwuje. Wtedy można podłubać w nosie i podrapać się po jajkach. W styczności z innymi ludźmi trzeba wcielić się w odpowiednią rolę. Jeśli chcesz od tego uciec, to musisz uciec w samotność.
I drugi apropos: Widzę, ze zmiana kumpli to dla niektórych jest jak wymiana myszki do kompa. Niestety, trudno jest o nieznajoma osobę popytać na forach i sprawdzić jej dostępność na allegro. Jasne, poznawanie innych to może być rozwiązanie, ale mina lata zanim spotkasz bratnią duszę, a może też nigdy tak się nie stać, wiec nie zrywaj dotychczasowych kontaktów, a trzymaj tego wróbla w garści i przy nadarzającej sie okazji spróbuj złapać gołębia.
zapomnialem_stary_login [ Konsul ]
Może problem leży raczej w tym, że tym osobom WYDAJE SIĘ że mówią coś śmiesznego. Ja się czasem z tym spotykam i też się uśmiechnę żeby komuś nie było głupio. Ale po cichu myślę sobie "panie, daj pan spokój". Często ludzie opowiadają naprawdę żałosne brednie, które są w ich mniemaniu zabawne i może wielu rozśmieszą, ale ja mam po pierwsze dość specyficzne poczucie humoru, a po drugie jestem poważniejszą osobą niż większość moich rówieśników, dlatego zamiast szczerze się zaśmiać, raczej zastanawiam się jak tępym trzeba być żeby to co ktoś taki mówi faktycznie śmieszyło.
Ponadto od wielu lat nie oglądam komedii- one w 90% przypadków są jak dla mnie za głupie. A jednak zdecydowana większość ludzi będzie się taką chałą zachwycała i rechotała przez cały film. Może to właśnie są ci ludzie którym tak często wydaje się że są zabawni, podczas gdy niektórych zmuszają do sztucznego uśmiechu.
Tylko że ja w tym wszystkim problemu nie widzę, wręcz przeciwnie, uwielbiam swoją "zgorzkniałą" naturę :)
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
mam nadzieje, ze twoi kumple skumaja jak szczery jestes w kontaktach z nimi i predzej czy pozniej sami cie kopna w dupe =]