
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1582
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9912282&N=1

Galaretka [ Legionista ]
Nie znamy umiaru :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ba.

Galaretka [ Legionista ]
Kanonu moze wiesz gdzie granica umiaru umiejscowiła się? Bo poszukuję...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
O granicy umiaru wiadomo tyle co o punkcie G podobno na pewno chyba jest.
eros [ Senator ]
Kanon ---> U kobiet wystepuje na koncu slowa shoppinG. Dowcip stary, ale prawdziwy :)

Galaretka [ Legionista ]
sen...
ujęcie 1.
cicha deszczowa noc...stara, prawie że zrujnowana stodoła...gdzieś bliżej niezidentyfikowane źródło światła..w środku stoi.. żyrafa...
jest miekka, łagodna i ciepła w dotyku...zabiedzona i chora...
wiem, że ją ratuję, ale nie wiem jak i dlaczego...
ujęcie 2.
smaruję jej szyje kremem..
potem konstruuję jej stelaż do podtrzymywania głowy(wygląda znajomo)
ujęcie 3.
pies mokrym nosem kłuje mnie w twarz..
ujęcie 4.
czy ktoś wie co znaczy jak się śni żyrafa???

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Inny stary dowcip mówi, że to jest punkt G ------>
31.12.2009 Fabrice Bellard ogłosił, że udało mu się obliczyć liczbę Pi z dokładnością do 2699999990000 miejsc po przecinku. Obliczenia ze sprawdzeniem zajęły 131 dni, a do obliczeń użyto komputera z procesorem Intel Core i7 (2,93 GHz) i 6 GB RAM. Sam zapis dziesiętny liczby zajmuje około 1137 GB
:D ---->

Deser [ neurodeser ]
A ja tego nie brałem :)
eros - u nas shoppinG nawet nie dojdzie do G :) Skończy się na "S" bo to mała wieś jest :D
a "rzyrafa" może wygladać tak :) ->

eros [ Senator ]
Kanon ---> A nie mogl poczekac jeszcze pare tygodni? Byloby pare cyferek wiecej :P
Deser ---> Szczesciarzu!

TrzyKawki [ smok trojański ]
6.
Na rzyrawach się nie znam. Jak się okazuje, na nagrywarkach DVD również zresztą. Może któryś/-aś ze smoków mi pomoże? Prosię?
Krótka przypowieść o hardym sprzęcie, wzdragającym się przed bootowaniem z płyty
Gdy napęd optyczny Liteona, po niecałym roku wytężonej (i głośnej) pracy, poprosił o urlop zdrowotny, kuracja czyszcząca optyki nic nie dała, a ja postanowiłem nie testować stanu swoich nerwów w serwisach gwarancyjnych [...]
Całość pod linkiem:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10036892&N=1
a na dobranoc:

Deser [ neurodeser ]
Spać... zzzzzz
Na nagrywarkę nic nie poradzę, bo ze swoimi sobie nie radziłem, a i pewnikiem ktoś zna się lepiej. Jako ciekawostkę moge podac mojego lg, któren to nagrywarek robi wszystko poza jednym... nie nagrywa :)
Działa, w systemie jest, płyty czyta wszystkie ale przy próbie nagrania czegokolwiek, system twierdzi iż nagrywarki nie posiadam :) Pomimo iż z całą pewnoscią jest to nagrywarka bo podpieta pod innego kompa nagrywa.
Po nocnym balowaniu bujają mnie dzwieki pkp'owego szlagieru i przypomniał sie stary dowcip, który ostatnio równiez gdzies widziałem.
Jaka jest jedyna zaleta pkp?
Że indianie nie napadają na pociągi.
Joł :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
3K wygląda mi to na zwykłą złośliwość martwej gadziny :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Śpijcie dobrze :)

eros [ Senator ]
A wiecie co? Chyba zniknalem Widzacego, moj trojan jak widac jest bardzo zarazliwy :P
TrzyKawki [ smok trojański ]
Też mnie to martwi : >

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Ide schować moje papiery z udziału w wojnie rosyjsko japońskiej... bo się ipełen kręci w pobliżu.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Jak znam Widzącego, to są dwie możliwości, albo ratuje świat, albo szukuje się do jego unicestwienia :>

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Wracam właśnie z placu bohaterskiej odbudowy zniszczonego wcześniej świata.
Realia są bardzie prozaiczne, UPC zniknęła mi neta.
Co do konkretów:
eros -> zrób kopie binarną a następnie Easy Recoverem w trybie Advanced lub w trybie RAW odzyskaj dane.
TrzyKawki -> wykonaj efektowny rzut napędem do śmietnika, albo sprzedaj na Alledrogo jako mało śmiganą funkiel nówke. Jeżeli Cię to pocieszy to mogę wysłać Ci Liteona DVDRW na SATA, wszystko działa tylko mnie wkurwiała okropnie hałasem i średniawą korekcja błędów.

Deser [ neurodeser ]
Co do konkretów...
konkret z wp -> "wiemy jakie majtki nosi Kasia Cichopek".
w związku z poprzednim newsem następny jest równie sensacyjny -> ""Potwór morski" znaleziony na kanadyjskiej plaży"
- dla uspokojnia dodam, że nie jest to prezes ani wódz Hunów :)
Po tym jak znalazłem pióro archanioła co zwiastował, takie cuda na mnie już nie działają :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja znalazłem kopytko :) Odkąd je znalazłem, nie znalazłem nic co sprawiło by mi większą frajdę :)
Wyraźny oddech wiosny dziś poczułem na karku i choć wiem że ta wredna stara raszpla zima tak łatwo nie odpuści, to jakoś lżej na wątrobie.

Deser [ neurodeser ]
Bo Ty masz jeszcze wątrobę ;)
A kopytko przypadkiem siarką nie pachnie? Egzorcyzmowane przez naukowo kaształconych fachowców?
Sobotnio niedzielny kurs egzorcyzmowania zamierzam odbyć w najblizszym czasie :D

Widzący [ Legend ]
Ty nie obrażaj uczuć religijnych bo Cię zbanują. Możesz najwyżej lżyć niewierzących, oni nie mają uczuć religijnych. Mówię Ci to się sprawdza.

Deser [ neurodeser ]
Zaraz tam lżyć... opluwać lepiej, to przynajmniej empiryczne bedzie :)
A buntowac się mogę gdy nasze słowieńskie dusze cierpią katusze pod butem germańskiego najeźdzcy na łuzyckiej ziemi, inspirowanego makaroniarskim bełkotem :)
Eryka oddawaj Miśnię!

eros [ Senator ]
Jeszcze tylko jedno pytanie i nie mecze - czy do zrobienia obrazu dysku potrzeba wiekszej przestrzeni niz wielkosc dysku?
Piontek, piontek, zyje piontkiem :)

Widzący [ Legend ]
To zależy czy chcesz robić obraz danych z dysku czy też obraz binarny dysku. W Twoim przypadku powinieneś zrobić obraz binarny (tzw. klon), zwykle potrzebny jest dysk minimalnie większy (czasami wystarczy o takiej samej pojemności) wynika to z różnego układu sektorów. Jest jeszcze możliwość wykonania obrazu dysku do plików i to skompresowanych, jest to dłuższe i wymaga przestawienia kolejności. Robisz obraz do plików na inny dysk, odzyskujesz dane na dysku oryginalnym i w razie jakiegoś kiksa odtwarzasz dane z plików na dysk oryginalny. Ot i wszystko.

Deser [ neurodeser ]
Też bym sobie zrobił "klon" :)
Dwa takie zarąbiście nienormalne osobniki jak ja i śnięty Jan od grzybków miałby Apokalipsę na zawołanie.
Póki jednak nauka nie dogoni pomysłu mojego, pozostaje mi wiara iż kiedyś zrobię sobie "klon" i nie będzie on z Kanady :)

Widzący [ Legend ]
Klony to ja robię na codzień, potem zaczynamy walczyć, kto wygra ten żyje dalej, nic się nie zmienia a ile rozrywki.

Deser [ neurodeser ]
No i się wydało kto wziął za scenariusz "Wojny Klonów" :)

Widzący [ Legend ]
Kiedyś sie zakopywało, potem do pieca ale teraz wszyscy pokonani idą na fastfoody. Można skarmić każdą ilość, byle tanio liczyć za kilo.
eros [ Senator ]
Ja najbardziej lubie te jesionolistne :)

Widzący [ Legend ]
A krajowy syrop klonowy to jak myślicie, z czego się robi? No jasne z klona.

Deser [ neurodeser ]
Jak mi o szóstej rano zapukają panowie w kominiarkach to znaczy, że klony czytały :)
eros [ Senator ]
Klony czytaja ze slojow :)

Deser [ neurodeser ]
Pewnie ze słojów ze spirytusem przemycanych z Polski :)
Joł :)
Dzień dobry, dzień dobry
już w poniedziałek wszyscy wrócą do roboty

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja tam się nie zatrzymuję, sobota-niedziela szkoła więc wychamuję dopiero w okolicy 6 marca :(((((((
DziĘdobry :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
To ja klon Widzącego, korzystam z okazji by skrobnąć tych słów parę nim pójdę do wietnamczyka na pierożki. Generalnie nie jest źle, tylko kołek troche przeszkadza i wogóle chciałem powiedzieć że... oj chyba słyszę kroki. Tak już idzie... Smacznego.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Pierożki mi przypomniały, że muszę wziąść dziś placki ziemniaczane na obiad.

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Na Swaroga! Wziąć, Kanonu, wziąć!!!
(no i wziął mnie i wyciągnął z błogiego nicniepisania)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No i Swaróg przypiekł mi pięty, faktycznie "wziąć" , na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że nie jestem zbyt rozgarnięty i słoma mi z butów wyłazi :D

Deser [ neurodeser ]
Nie przywołujcie tu pogańskich bóstw bo klątwą na nas rzucą albo hiszpańskiego księdza dostaniemy w darze :) I tak dobrze, że nie hiszpańską inkwizycję albo patriotów :)
A słomą to sie podziel Kanonu bo ja już swoją zeżarłem :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Władimir Żyrinowski, lider Liberalno- Demokratycznej Partii Rosji, chce zniesienia zakazu klonowania ludzi. Jego zdaniem, należy klonować ludzi mądrych oraz zdolnych i jednocześnie zaproponował do tego eksperymentu swoją osobę.

eros [ Senator ]
A co powiecie na to, zeby sie obudzic na klifie, pare godzin po imprezie?

Deser [ neurodeser ]
Poranek, poranek... miło wyjść na ganek
Po godzinie zbierania psich kup serce rośnie niemal jak po czytaniu niektórych postów na forum :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Jako pasjonat sportu oglądam igrzyska i dochodzę do wniosku, ze zyczenie zdrowia sportowcom to niewybaczalny bład... Powinno się życzyc - obys dostał astmy.
Ciekawe, czy dzisiaj... Zdrowa Polka poradzi sobie z koalicją skandynawskich astmatyczek...?
Niezwykle interesują mnie równiez dalsze losy australijskiego pływaka - Hacceta, posiadacza największych płuc swiata ( ponad 12l). Po kuracji salbutamolem na jego ostatnio wykrytą astmę, pewnie wystartuje w zawodach z wielorybami...

Deser [ neurodeser ]
Jak wszyscy chyba, cieszę się gdy wygrywają nasi :)
Jedynym wypadkiem kiedy cieszę się bardziej jest ten gdy wygrywają Wyspy Owcze. Całkiem powaznie. Nie wiem skąd me zamiłowanie do owego kraiku :)
Co do sportu, którym nie interesuję się specjalnie... ba, nawet niespecjalnie.
Oglądanie jakichkolwiek imprez sportowych powoduje u mnie poczucie, że bez współczesnej farmakologii oraz narkotyków, połowa osiąganych "cudów" nie mogłaby mieć miejsca. Jestem pełen podziwu dla pracy, treningów i godzin poświęconych przez sportowca i straszliwie rozczarowany gdy okazuje się, ze oszukał... czy jeszcze oszukał? Bo tego to już też nie wiem. Podejrzewam, ze przeciętny oglądacz nie wie, co biorą i czy to wolno, bo że biorą to pewne.
Drugą sprawą, która powoduje moje zniechęcenie do sportu jest kasa.
Kasa ogólnie powoduje moje zniechęcenie do wszystkiego więc to takie narzekanie na wyrost jest... ale przyznać trzeba, że są sporty w których kasa na sprzet pomaga wygrać i tyle. A panowie z Jamajki w bobsleju do końca pozostana wygranymi :)
Ale elaborat wywaliłem :) Wypiję piwko za Justynę bo w tym "sporcie"... znaczy się podnoszeniu kufla... idzie mi nieźle bez sterydów :D

Deser [ neurodeser ]
No i warto było to piwko :) Brawo pani Justyno :)
Otworzę sobie kolejne.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
JUSTYNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KOCHAM WAS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Deser [ neurodeser ]
O ile tego medala się można było spodziewać, to panczenistki dały pokaz walki. Brawo dziewczyny!
Dobrze, ze nie posłuchałyście mędrca forumowego i nie skończyłyscie w garach :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jak mawiał Konfucjusz: Prostak błędy swe barwnie przystraja.
BRAWO PANCZENISTKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KOCHAM WAS !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
eros [ Senator ]
A swiatem wstrzasaja kolejne wstrzasajace skandale:
Młodzi mężczyźni z Mozambiku ukradli kozę i uprawiali z nią seks. Przyłapani przez wieśniaków będą musieli zapłacić jak za uwiedzenie kobiety. Stanie się tak, gdyż prokurator poradził właścicielowi zwierzęcia, by z powództwa cywilnego domagał się od mężczyzn tzw. loboli, czyli tradycyjnego daru, jaki w tym rejonie młodzi płacą za przyszłe żony, lub jako zadośćuczynienie za uwiedzenie kobiety. Dodatkowo przed sądem złodzieje kozy i zoofile odpowiedzą za kradzież.
Durne Mozambiczany. Koza ani im garow nie umyje, ani na lyzwach nie pojezdzi...

Deser [ neurodeser ]
Gdyby tego Mozambiku nie opanowali inni młodzi mężczyźni, którzy za pomocą broni i sprzedaży obywatli nie pragnęli podnieść sobie stopy zyciowej, to być może... byc może ten Mozambik najechałby oświeconą Europę i zrobił tutaj porządek z napastowaniem owiec :)

eros [ Senator ]
No i prosze - ledwo ze wzgorz zszedl snieg, biale dotad stoki zmieniajac w szarobrazowa platanine zeschlej, zeszlorocznej trawy i blota walczacego z nia o to czyje na wierzchu, a juz miejscowi rozpoczeli sezon polowan. Coz to? Koz w zagrodzie malo czy sprzet narciarski uplynnili w dlugie mrozne wieczory?

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Po powrocie z głebokiego lasu mogę rzec iż owa wiosna mocno jest przereklamowaną młódką, co to wstydliwie gdzieś pod gontem chałupy siedzi. W lesie panuje niczym niezmącona Zima, a snieg jak sięgał kolan to może sięga pół łydki. Piesa zadowolona... ja mniej, bo stare glany co ja na błocko mam zostawione nieco przemakają :)

Gilmar [ Easy Rider ]
Potwierdzam spostrzezenia Desera co do wiosny, zadowolonych piesów i przemakajacych butów.
Trudno równiez nie zgodzić się z postem dotyczacym roli kasy w sporcie i wspomagania farmakologicznego.
Pragnę jedynie dodac od siebie zyczenie - oby komisje antydopingowe jednakowo traktowały wszystkich, bez względu na to jakie nacje zasiadaja w najwyższych władzach MKOL, FIS i innych federacjach.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Potwierdzam potwierdzenie, jest dużo lepiej niż było, ale wiosną to bym tego nie nazwał.
Co do istoty "sportu", trudno jest znaleźć inną legalną działalność ludzką, która byłaby tak przeżarta korupcją, oszustwem i patologią wszelaką.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Uwagi z wszech miar słuszne, zgadzam się z przedpiszcą całkowicie.

Widzący [ Legend ]
Światłe władze pewnego afrykańskiego kraju zwanego Zimbabwe o oszałamiającym PKB w wysokości 54$, postanowiły wyrównać szanse. Białi nie będą mogli posiadać, kierować czy kontrolować kapitałowo przedsięwzięciami dgospodarczymi. Tylko prawdziwi czarni obywatele mogą dostąpić tego niezwykłego zaszczytu. Zważywszy 80% bezrobocie, nie będzie chyba większych trudności z naborem prezesów i właścicieli.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Wieje... "no i rozwiewa mnie". Do tego jak widzę przez szybkę, padać też będzie.
Ku pokrzepieniu... wypowiedź pewnej amerykanki (a może wersalki?)
"Osobiście sądzę, że Amerykanie nie są w stanie tego zrobić, mmm, ponieważ nie mają map, mmm. Wierzę, że nasza edukacja, tak jak i w Południowej Afryce i, mmm, w Iraku i w innych podobnych miejscach... Wierzę, że oni powinni, mmm... Że nasz system szkolnictwa w Stanach, mmm, powinien pomóc Stanom, Południowej Afryce, Irakowi i krajom azjatyckim, żebyśmy byli w stanie zbudować lepszą przyszłość dla naszych dzieci"

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie dałem rady dziś, zrobiłem sobie wolne :)
DziĘdobry :)

Deser [ neurodeser ]
No dobra :) No i co tam?
Fantastycznie wykopana wersja koncertowa klasyka MC5 "Kick out the James" zagrana przez Street Sweeper Social Club z wokalnym udziałem Trenta Reznora :)
eros [ Senator ]
Nie ma to jak w poniedzialek o 15.00 dowiedziec sie od szefa o dwoch zadaniach specjalnych, na wtorek, z samego rana.
Wojna klonow - podsumowanie:
- w NG stworzony obraz dysku (w opcjach zaznaczono opcje tworzenia 'image all'), pierwsza wersja miala 66MB (z opcja 'image default');
- po wielu probach i wielu nieudanych skanowaniach wykonanych za pomoca roznych programow, za pomoca "File Scavengera" odzyskano jakies 120k plikow i zapisano na swiezo zakupionym w Saturnie dysku zewn.
Tera pytanie: czy istnieje jakies ustrojstwo, ktore potrafiloby sprawdzic te 120k plikow (ile i\lub ktore sa poprawnie odzyskane)?
P.S. Trzymam kciuki za Zimbabwanczykow. Braku ambicji nie mozna im zarzucic ;)

Widzący [ Legend ]
??
jaki jest model dysku, obraz dysku może mieć tak małą wielkość wyłącznie wtedy gdy dane zostały wcześniej zniszcone przez nadpisanie identycznymi ciągami bitów. Podejrzewam raczej jakiś błąd w trakcie. Czy odzyskiwałeś z klona czy z oryginału?
eros [ Senator ]
Widzacy ---> Odzyskiwalem z oryginalu, dysk SATA WD 50 00AAJS-22YFA. Moze lepiej sprawe przeniesc na gg?
Widzący [ Legend ]
eros -> niestety nie umiem obsługiwać GG, tylko się tam od czasu do czasu włamuję.
Rozmiar dysku nie wskazuje na tak małą kopię obrazu, gdzieś popełniłeś błąd a obawiam się że odzyskiwanie z oryginału udupiło sprawę na amen. Należy powtórzyć operację ghostem i skopiować całość dysku na inny dysk twardy, następnie spróbować odzyskać dane w trybie RAW i dopiero wtedy bawić się w rozpoznawanie. Opisz jeszcze raz w miarę szczegółowo czynności od momentu gdy dysk był jeszcze czytelny.
eros [ Senator ]
Rammmm-coookie!
Widzący [ Legend ]

eros [ Senator ]
Widzacy ---> Dysk zewnetrzny, na ktory odzyskuje ma 1,5 TB wiec poki co nie ma problemu :) Wielkie dzieki za pomoc, potem sprobuje jeszcze tamtym programem i mysle, ze jakos dojde co z czym i dlaczego.

Widzący [ Legend ]
Zawsze możesz go zapakować i przesłać do mnie, w razie potrzeby.

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Słonko jakies niemrawe, wiaterek niemrawy, pogoda dziwaczna... no, niedookreślony ten wtorek jakiś.
Z cyklu... dlaczego pragnę eliminowania rasy ludzkiej:
Utratą prawa jazdy przypłacił pewien Anglik wyprowadzanie swego psa przy użyciu samochodu

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Nie jest tak źle, homo homini lups est od wieków, coś trzeba było zmienić.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A ja dziś odbieram pryzmat z pomiarem światła do mojego pentaka, Yuuuuupiiiii !!!!!
DziĘdobry :)

Widzący [ Legend ]
Zostaną jeszcze tylko gąsienice, wieżyczka z armatą i będzie Tygrys jak się patrzy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Hehehe, to prawda, moja kruszyna jako żywo się nadaje na panzerkampfwagen.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Widzący [ Legend ]
Banalnym tik tak, płynie sobie czas, z dniem każdym jakby nas trochę mniej. Tak sobie myślę czy nie powinniśmy powrócić do poetyki i prozy fantastycznej. Polityka brzydzi, życie jest ciężkie i nie obfituje w nadmiar fajerwerków, różne przeszkody skłębiły się smokom w brzuchach i nie ma komu pisać cudnych banialuków. Opieka nad grupą docelową pomieszała niektórym zmysły i w ataku szału finansowego pozabijali ginące gatunki. Nikt nowy nie wspiera przetrzebionego stadka a i szanse na duchowy kontakt maleją z każdym rokiem i z każdym poszerzeniem dostępu do zasobów sieci.
Może w kątku za piecem, pomiędzy starymi gazetami i prezentowymi papierami w gwiazdki, misie i smoki, wylęgają się jeszcze jakieś opowieści. Może tli się tam jakiś maleńki złocisty jaszczur, może ma DwaNaparstki na imię, albo chociaż Długi Czerwony Kapturek?
Nibym wesół ale jakoś tak mi żal, żadnej Poczty z Lublinu, żadne hijeny nie napadają z puszczy, jąder nam prawie nie rozbijają a Wrockowie to już prawie że solo pieją. Nawet wstępniako-starożytni jacyś tacy nie brykający, nikt nie pije, prohibicja, szynkwas zaśniedziały, szmaty wyschły, kufle zakurzone. W dupe palec, jak mawia jeden z moich przyjaciół, piasek w zębach zgrzyta, łza się w oku kręci, normalnie jak po kontroli skarbowej razem z inspekcją pracy i paniami z zusu.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Na humory, najlepszy jest elektroniczny oddech Lorda Vadera.
Byle do wiosny !!!

Widzący [ Legend ]
Gadamy jak ślepy z armatą.
Byle do wiosny!

Deser [ neurodeser ]
No co ja mogę... no co... koziołka fiknąć i wyrżnąc orła na skórce od banana, będzie miała uciechę młodzież :P
co ja poradzę... u mnie to ->

Widzący [ Legend ]
No nie mogie. Na Pragie nie mogie. Nie jade Panie, nie jade.

Galaretka [ Legionista ]
Kanon..jesteś aniołem!
Deser jako rozjemca sprawdził się w 100%,a Ty go wysłuchałeś...
Małoletnie krwie ..psuje sie szybko...stare jeszcze szybciej:D

Deser [ neurodeser ]
Kanon - jak już będzie po... to już Grabula stwierdzi, a ja poczuję :)
To z flaszka tequili wpadam i potem to nas moga zbierać... tylko nie puszczajcie mnie luzem bo znów łapę nadwyrężę :D i Skutera ściagamy :) Bom mordę chciał obcałować i się dobrami podzielić :) Z łupów :D
Kocham Was Smoki :)

Widzący [ Legend ]
Tequlika, moja droga, z pluskwianką w jednym stały domu, obie zgodne, nie wadzą nikomu. Pod bokiem czysta wódeczka leciutko się puszy, że taka źródlana, że aromat zacny, że w smaku lekko słodkawa, że dojrzałego kartofla nuta delikatna, wielkopolskim słońcem wyzłocona snadnie. I co, i nic, próżne te westchnienia, nie ma już wódeczki, nie ma pluskwianeczki a tequilka droga też gdzieś zaginęła, jak biedna nieboga.
Za to głowa pęka, oddech coś nieświeży, koślawymi kroki po domu się szlaja i to co najgorsze, że nic nie pamięta. Tak to jest staremu że już pić nie może, bo ma we łbie dziurę kędy wylatuje to co nie powinno. Zły los, zły los, co i raz coś zabrać człowiekowi musi, co mi pozostaje, jakaś ćwiartka marna.

Deser [ neurodeser ]
Jej...
Śniętym okrutnie... chyba sobie daruję pracę :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Galaretka, aniołem to jest Des, ja mu do pięt nie dorastam :D
Des, co ma być to będzie, widać tak ma być :)
DziĘdobry :)
Seledynowy [ Piotrasq ]
oj oj ojh ... smoczki kohane
a niby czmy nie ??

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Czwartek – czwarty dzień tygodnia. W tradycji biblijnej – chrześcijańskiej i żydowskiej, gdzie za pierwszy dzień tygodnia uznawana jest niedziela, czwartek jest dniem piątym.
DziĘdobry :)

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
Po dniowym wypoczynku, czwartek jest środkowym dniem tygodnia czyli środą, albowiem jeszcze trzy dni pracy :)
Głosowana dzisiaj ustawa o paleniu fajków zezwala, jeśli przejdzie, na palenie w domach spokojnej starości i domach zakonnych :) W pierwszych pewnie dlatego, ze szybciej będzie mniej osób do opieki, a w drugich mają dobre plecy...

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Ja se neboje...

Deser [ neurodeser ]
Ja bym sie bał :) Fanatycy już machają flagami... koń, szabelka i butelka :)
Posiedziałem w pracy, pora w teren :) Z dachu zobaczę w razie czego nadciągajace hordy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Śnieg, kruca bomba sypie...popsuł cały wiosenny nastrój zbój jeden...

Widzący [ Legend ]
Słonice siwieci (tak kiedyś napisała moja córa), a Widzący zapracywa. Nie chcem ale muszem.

Widzący [ Legend ]
A teraz jest już ciemno, ale co tam, ciemno nie ciemno i tak coś Wam napiszę. Mianowicie nie chce mi się pracować, nie i już, ale co z tego że mi się nie chce, przecież muszę. Macie jakiś nieznany Widzącemu sposób na wygodne nic nie robienie?
To nie jest w porządku żeby tak się męczyć, i nawet nie ma co czytać, nic sensownego nie spływa z ekranu. Ech…. Życie, Ciebie to wziąć i o dupę potłuc.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Doskonale Cię rozumiem.
To co, tłuczemy ? ---->

Widzący [ Legend ]
Czyli, jak rozumiem, proponujesz partyjkę salonowca?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Bynajmniej, mi po prostu wszystko się z dupą kojarzy.
eros [ Senator ]
A co sie nie kojarzy?

Widzący [ Legend ]
Bynajmniej mnie jak najmniej;-D
Ależ to jest, rasizm, seksizm i w ogóle ładna dupka.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Witam Was w pijątek, co to z niego łykendu początek.

Deser [ neurodeser ]
I tam, ja jutro pracuję :)
Śnieżek piękny za oknem leży... pora choinkę rychtować, łańcuchy sklejać, barszczu nagotować.
Cześć :)

Widzący [ Legend ]
Ta stara raszpla Zima myśli że tak już zostanie, nie ma bata, jeszcze tylko parę podrygów i się zarazę utopi.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :D
Piątek, nie idę jutro do szkoły, nie idę do kościoła, nie idę na pochód pierwszomajowy, nie idę na zakupy, nie idę k_ _ _ a nigdzie :D
Jestem szczęśliwy jak dziecko :D

Deser [ neurodeser ]
Za chwilkę zaziewam się na śmierć :)
Śnieg stopniał ale co jakiś czas popaduje nowy.
Zgłodniałem już, a przez pogode nawet nie chce mi się popolować na barany :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des jak będziesz robił nam mapkę taktyczną, pamiętaj żeby wejście było szerokości jednej figurki !!!!
I żeby stoły były takie na których mogą stać dwie figurki !!!!!

Deser [ neurodeser ]
Kanon - negocjacje... póki co skutek mają, jak znam życie za miesiąc będzie powtórka :) Sie nagadałem.
A tak w ogóle to Strachy :) oj, smieszne i straszne... mnie się podobuje chociaż.... ->
teraz moje Szczęście - za łatwo, za oczywiste, za prosto. W sumie i tak każdy wie o co chodzi.
a za mnie -> prosto, jasno i do celu :) Bo i tak wiekszość krzyczacych "precz z komuną" pieluchy zmienia :)
a moje Szczęście - > tak może śpiewać każdy, do tego nie trzeba lansu i własnej kapeli
rozważcie :) ot, zadanie na nockę całą :D

Deser [ neurodeser ]
Na nocke... King Mafrundi :) -
Oj wiem :)
No i co? Że mnie jakieś uchodzcy na wygnaniu za kasą pojadą? :D
TrzyKawki [ smok trojański ]
rozważcie :) ot, zadanie na nockę całą :D
Cóż ... mam istotniejsze problemy. Niezależnie od stopnia upojenia, czy upalenia. Swojego i rozmówców. Myślę, że reszta również.

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Sobota, sobota niech ktoś weźmie tupiącego kota :)
Kawek - a to przepraszam :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Soboooooooooooooootaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!

eros [ Senator ]
Sobota. Jacek Sobota --->
Poniedziałek. Też Jacek.
Za to w Środę - Magdalena ;)
P.S. Zapomniałem o Tomaszu w Piątek :P

Deser [ neurodeser ]
Miał być luz, a tu robota, że goni kota... albo Łyska i nie cza, cza :)
A wszystko to przez te kołacze... tu kołacze, tam kołacze... a z kaktusa i Salomon wina nie zrobi.
Miałem już nie bredzić ale to wina demokracji. Skoro sobie pozwala :D
S. Żaba -

TrzyKawki [ smok trojański ]
Czyżbym warczał w nocy? :)
Co do nowych Strachów, których sobie od kilku dni słucham, to mam cokolwiek ambiwalentne odczucia: część utworów brzmi jakby nie mogli się zdecydować, czy czasem nie są Pidżamą (co samo w sobie nie jest takie złe), a w części muzyka stanowi jedynie smętne tło dla (skądinąd całkiem zabawnego) tekstu.
Sześć wam. Jak to było z tymi, kurrrrrna, Fenicjanami? : >
Najnowsze badania dowodzą, że recesja nie przeszkadza pracownikom w biurowych romansach.
Zaskakujące :P
Waldemarowi Pawlakowi grozi nawet do trzech lat więzienia
Miejmy nadzieję, że na grożeniu się nie skończy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dzień dobry Kocham Cię !

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
- Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! - skandował prezes PiS z całą salą.
eros [ Senator ]
Policjanci z Kalisza zatrzymali dwie awanturujące się osoby. Jak się później okazało, są to wykładowcy jednej z miejscowych uczelni.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę przy ul. Główny Rynek - poinformowało Radio Centrum. Patrolujący miasto policjanci mieli zwrócić uwagę 59-letniemu mężczyźnie, który zaśmiecał miejsce publiczne. Na widok policjantów, pijany mężczyzna zaczął awanturować się oraz - jak wynika z relacji radia - uszkodził radiowóz. Z kolei jego 44-letnia koleżanka (również była pijana) zaczęła szarpać funkcjonariusza.
- Okazuje się, że sprawcami zajścia są wykładowcy jednej z kaliskich uczelni - poinformowała Monika Rataj, rzeczniczka kaliskiej policji. Awanturnicy trafili do policyjnej izby zatrzymań.
Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grozi im grzywna lub pozbawienie wolności do lat trzech.
Kalisz, moj teren! :)))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Miłoość, to nie pluszoooowy miś !

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
A to specjalnie dla Desera;-)

Deser [ neurodeser ]
Dziękuję za dedykację :) Przypomniał mi się niedzielny koncert życzeń w TV :D
To sobie też podedykuję :) Bo lubię.
Widzącemu - Tansmisja... z czegoś ta Vava powstała :)
Meg -
Gilmar -
Piotrasq -
Kawek -
Kanon -
eros - ;)
Galaretka -
i sobie :) -
Jak ktoś poczuł się pominiety to się naprawię :) Nie chcialem równiez nikogo urazić i z serducha wybierałem :)

Widzący [ Legend ]
Dzięki Des, chociaż najbliższe memu sercu to te klimaty Kawkowo-Gilmarowe. A uwielbiam najbardziej ze wszystkiego muzykę baroku, tutaj bardzo ciekawe wykonanie na instrumentach z epoki, niezwykłe miękkie brzmienie, szkoda ze nagranie dość słabe.

eros [ Senator ]
A dzisiaj Dzien Smoczyc. Najlepszego!

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
W Rosji kwitnie handel szczątkami mamutów. - zastanawiam się czy nie lepiej brać łopatę i iśc na kurhany za chałupą :)
Słonko świeci.
edit: No i obrazek :) Reklama inspiruje.

Deser [ neurodeser ]
Leniwie leżac w jaskini zapewnie przewracają się smoki na drugi bok, a mnie pozostało zmaganie z wiatrem :)
Za to dostąpić mogę mnóstwa fantastycznej lektury (ilością niezamierzonego komizmu bijącej nawet niezastąpionego Monty Pythona. Pozostając więc w tym duchu:
... I przyszedł Pan i tablicami w głowę go uderzył

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wesołych świąt wszystkim Paniom :)
DziĘdobry :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dziękujemy.
zielono święcąc, unoszę się nad sad
Sięmacie?!
Miałem się dziś poskarżyć jaki ten świat jest okropny, a życie krótkie i do dupy, ale natrafiłem przypadkiem na archiwalny wywiad z jednym z moich ulubionych muzyków, który uświadomił mi, że można mieć względnie przyzwoity żywot, będąc nie mniej ode mnie pomerdanym.
Swoją drogą, niektóre zdania mnie cokolwiek zszokowały, ale może i taki był ich cel ...
(W razie gdyby były problemy z tym, komu wręczyć dziś prezenty, to ja z radością przyjmę opakowanie czekoladek z wiśniami w likierze)

Widzący [ Legend ]
Masz u mnie pudełko wiśni w likierze, a co tam, może nawet się w Tobie zakocham.
Co do tego że świat jest okropny to nie ma najmniejszych wątpliwości, chyba mam zapalenie dziąsła, pomimo mocnych prochów napierdziela mnie nieustannie. We łbie sie kołuje a gęba boli nieustępliwie, szlag by to trafił, dentysta umówiony na jutro ale weź człowieku dożyj do tego jutra.
eros [ Senator ]
Pewnie to nic nie pomoze, ale jak mialem problemy z dziaslem to smarowalem je dentoseptem. Nie dosc, ze likwidowalo stan zapalny, to jeszcze lekkie znieczulonko i bylo git :)
P.S. Trzecim okiem widze niesamowita Szczepkowska, nie dosc ze kobita sama komune obalila, to jeszcze tytan umyslu z krzykiem rozpaczy na wardze. A teraz jej nie stac na bilet do teatru. Gdyby nie to, ze przekazalem juz swoj 1%... :/

Widzący [ Legend ]
Dzięki, lecę to samo Sacholem od wczorajszego wieczora, zaraz zacznę recytować jak :

TrzyKawki [ smok trojański ]
Teraz, to już pewnie trochę za późno na wspominanie o tym, ale ja sobie opracowałem domową metodę: kupuję paczkę goździków, zalewam spirytusem i maceruję. Nawet pierwszego dnia, przy intensywnym potrząsaniu, można wyekstrahować z nich na tyle olejków, że znieczula to nieźle, a w połączeniu ze spirytusem - odkaża. Nawet przy ostrych stanach ropnych pomagało mi to najlepiej. W aptekach mogą mieć olejek goździkowy, czy też sam eugenol - to do tej pory stosowany materiał dentystyczny.
A na dobrą noc (oby, kurczę, po paskudnym dniu):
(wyk. Alan Stivell , na pajaca na filmiku nie patrzeć :-) )
i z Shane'em :

Widzący [ Legend ]
Jestem w takim nastroju jak ten nader charakterystyczny facet:
TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja, to nawet nie wiem jak mam opisać mój. Wprost się nie da, a w konstruowaniu wymyślnych metafor nigdy nie byłem dobry : >

Widzący [ Legend ]
Słusznym jest zatem wyrażenie niechęci do świata, jednakowoż jako że jest to tyleż urocze co i bezproduktywne to lepiej spoglądać na się ciepło.
Jak to gówniane coś co skręca moją gębę nie da sie jutro uspokoić, to nigdzie nie pojadę, albowiem naćpany człek nie powinien powozić.
Porzucając moją nędzna osobę, widzę że Twoje dołkowate okoliczności rozciągają się jak guma do gaci, sam to przeżywałem więc trzymam za Ciebie kciuki.
Jest jakaś możliwość by Ci choć trochę pomóc?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jest to tyleż problem zewnętrzny , co wewnętrzny. Jedno wynika z drugiego i, jednocześnie, na drugie wpływa. Zamknięte koło. By poprawić pierwsze, należałoby powalczyć z drugim. By naprawić drugie, trzeba by mnie całkowicie zdekonstruować i poskładać na nowo, poprawiając jednocześnie pierwsze. Obawiam się, że to awykonalne zadanie.
Łyknę, wasze zdrowie :-)

Widzący [ Legend ]
Jak trzeba to ja mogę przyjechać, umówię się z Deserem i Kanonem i tak Cię zdekonstruktujemy że konieczne będzie poskładanie na nowo. I nie mam żadnych obaw jeżeli chodzi o wykonalność tego zadania.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Och, w wykonalność pierwszego etapu wierzę całkowicie :-)

Widzący [ Legend ]
No to jak? Chcesz wpierdol?

TrzyKawki [ smok trojański ]
"Huknę głową o pień sosny i sam się obezwładnię"
-----------
A.S. - "Głos Rozsądku"

Widzący [ Legend ]
A może ja też walne lufkę, ma jakąś podłą pluskwiankę, rozrobię z bezcukrową colą i bach.

TrzyKawki [ smok trojański ]
U mnie "Żołądkowa Gorzka Z Miętą" pod herbatę. A łyskacz z kolą, to profanacja :-)
(że o bezcukrowej koli nie wspomnę)

Widzący [ Legend ]
To takie szczyny że profanuję colę. Idę po coś do jedzenia.
Oooo, własnie, miałeś zapodać to radio co to je doprowadzasz do upadku.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jeżeli się w nim wszystko unormuje (a szanse są małe, bo zostałem jednym z administratorów), to zapodam. Na razie wszystko tam jest trochę za chaotyczne, żeby polecać.

Widzący [ Legend ]
To nie w porządku, nie można Ci dokuczać w sprawie gustu muzycznego, a tak by człek Ci troche podowalał i zaraz lepsze samopoczucie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Naukowcy ustalili przyczynę wyginięcia dinozaurów
Zespół naukowców ustalił, że to gigantyczna asteroida, która uderzyła w Ziemię 65 milionów lat temu jest powodem wyginięcia dinozaurów oraz innych gatunków fauny i flory [...]
Norris ocenił, że uderzenie asteroidy odpowiadało eksplozji 100 mln ton trotylu. – Uderzenie to było potężniejsze niż gdyby na Ziemi wybuchły naraz wszystkie bomby atomowe – podkreśla naukowiec.
Pseudonaukowiec, pseudotłumacz, czy pseudodziennikarz to napisał? "100 mln ton trotylu", czyli 100 Mt. Obowiązujący do grudnia 2009 roku układ Start I zakładał redukcję liczby głowic strategicznych USA i ZSRR (Rosji) do 6000 po każdej ze stron. Zazwyczaj ok 150 kt każda (lekko licząc, tym bardziej, że ich moc jest regulowana). Obliczenia są dość skomplikowane i ich faktyczna liczba może być większa, ale mniejsza o to. Dodajmy, że, oprócz tego istnieje broń nuklearna o mniejszym zasięgu (nazwa w zależności od stosowanej w danym państwie nomenklatury), w ilości kilku tysięcy sztuk co najmniej (ok 6 bodaj) i mocy od kilku do kilkudziesięciu kiloton. Dodatkowo istnieje jeszcze broń jądrowa Chin, Indii, Wlk. Brytanii, Francji, Pakistanu, Izraela, Korei Płd, być może Iranu i licho wie czyja (Coś pominąłem? Może)
Bomby przenoszone przez bombowce strategiczne miały moc do 10 Mt sztuka. A największa piguła odpalona przez Ruskich nad Nową Ziemią miała moc zdrowo ponad 50 Mt. I nie wyginęły z tego powodu żadne dinozaury. Być może dlatego, że ich nie było. Inna rzecz, że podobno potem jeszcze przez trzy lata padały radioaktywne deszcze (jakkolwiek sama bomba była stosunkowo czysta, biorąc pod uwagę jej moc). Coś się panom z onetu znów popierdzieliło. Albo głowice termojądrowe badacz pominął.
Po co to piszę? Hm ...
Zdrówko.

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
CzyKafku, to jest żelazna zasada, teksty są pisane coraz częściej przez idiotów dla ignorantów, nie ma kolaudacji jest za to konononizm. Niniejsze forum jest też tego przykładem, pielęgnacją i dobrą uprawą osiągnięto właściwe proporcje, chwasty wypleniono. Dzięki temu na tle niskiej trawy wyróżniają się niezwykłej urody kwiaty passiflory.

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
A ja byłem pewny, że przyczyną wyginięcia dinozaurów były hordy Hunów w symbiozie z emigracyjnymi patriotami plus studenci :) Na całe szczęscie jako wioskowy głupek co to iluminacji promieniem światłości i lustracji miecza sprawiedliwości nie doznał, mogę pozostać w błogiej nieświadomosci przynależnej prostaczkom :)
Biorąc pod uwagę model życia proponowany przez znanych w świecie polskich celebrytów, zapragnąłem i ja unużać się w rozpuście i blasku należnej sławy. Jako, ze przez ścianę graniczę z lokalnym PKO, a w pamieci mając dokonany lata temu niedaleko, w pobliskim Wołowie, sławny skok stulecia PRL, odbywam instruktaz filmowy, jak się do tego zabrac...
Tak poza tym to słońce nawala po gałach, ptaszki kwilą, że łeb urywa od jazgotu, a kawa mi się skończyła.
Wtorek, wtorek... do piątku nazbieram puszek worek.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Ni mom casu...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jak dobrze wstaaaaaaaaaaaaać skorooo świiiiit!
Dzień.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Dzińdybry, Twardołuscy, jaki miły dzień. Im bliżej wiosny, tym większy mam katar, musi ona bardzo blisko, bo już o wiele więcej smarkać nie mogę.
Deser, dziękuję za piosenkę, co prawda nie wiem, jakim kluczem się kierowałeś przy wyborze, ale nie jest on zupełnie nietrafiony. Raczej nie słucham takich kawałków, ale raz na jakiś czas - czemu nie? :)
Natomiast jeżeli chodzi o poziom artykułów w necie i nie tylko, to właściwie powinnam przestać je czytać: nie znam się na bombach, wybuchach i innych takich, więc podana wartość nie zaświeciłaby mi ostrzegawczego światełka. Przyjmując, że osoba pisząca wie co pisze, buduję sobie w takim razie pseudo-wiedzę ogólną, więc chyba lepiej już nic nie wiedzieć. Ignorancja jest błogosławieństwem, czy jakoś tak.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ignorancja ignorancją, błogosławieństwo - błogosławieństwem, ale właśnie stwierdziłem, że mam w szafie kilkanaście pojedynczych skarpetek, każda w innym odcieniu. Chętnie dowiedziałbym się, co się stało z ich siostrami-bliźniaczkami, może potrzebują pomocy?

Deser [ neurodeser ]
Ja wiem, ja wiem. Przeszły do wymiaru równoległego i czują się zagubione :)
To zresztą jest sprawa na powazniejsze sledźtwo bowiem w swojej szufladzie również takie pojedyńcze egzemplarze znalazłem... gorzej... nawet damski egzemplarz się znalazł.
Rozmowa z pralką nic nie dała. Zamknęła się w sobie i za nic otworzyć na łagodną perswazje się nie chce. Ostatnim razem to nawet tak się spieniła, że musiałem brodzić we łzach próbując dociec o co w tym wszystkim chodzi.
ediciak: Tak sobie w ramach pracy postanowiłem ułatwić zycie i podczas poszukiwania pewnych danych skorzystalem z usługi góglowego tłumacza... bedę to częsciej robić. Oto nowa przepowiednia na pięciolatkę:
Nie jesteśmy anonimowymi korporacji pełnej trutnie :D
TrzyKawki [ smok trojański ]
Rób, rób. A potem wyniki się skompiluje, tworząc piosenkę reggae :-)
Wykrusza się moja klasa z podstawówki. Właśnie, idąc na zakupy, zauważyłem kolejną klepsydrę... (ciekawe, że sami faceci)
i kolejna mądrość onetu:
Jak groźne są psy? [...] ryzyko śmierci w wyniku pogryzienia wynosi według Bradley 1 do 18 000 000, co znaczy, że możliwość trafienia szóstki w lotto jest dwa razy większa
Nie wiem o jakim lotto mowa, ale u nas prawdopodobieństwo trafienia szóstki z 49 liczb, przy wysłaniu jednego zakładu, wynosi: 1 : ( 49!/ (6! * (49 - 6)!) , czyli 1 : 13 983 816.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Chciałbym żyć w świecie gdzie dwa razy łatwiej wygrać w totka, niż zostać pogryzionym przez psa.

Deser [ neurodeser ]
Poproszę piese dzisiaj o pogryzienie :)
Zerka człowiek na portal z obrazkami, a tam... tadam, tadam i trąby....
i komentarz jednego z ludzi
nie wierze. wirtualni znajomi, rozmowa z postacia z serialu? co dalej idioci, listy do krola lwa napiszcie
Pora szukać szpadla...

Widzący [ Legend ]
K...., k...., k...., na dodatek jeszcze spuchłem, napierdala mnie półpysk smoczy, w mózgu cos grzechocze. Dentystka zrobiła zdjątko, porównała z wcześniejszą produkcją, zapisała antybiotyk i skasowała jak się należy. Chyba nikogo nie lubię.
eros [ Senator ]
Nie wiem jak wyginely dinozaury, ale moj swietej pamieci profesor twierdzil, ze teoria mowiaca o meteorycie jako przyczynie ich wymarcia to bujda na resorach. Nie chce mi sie przytaczac wszystkich argumentow przeciw, ale pare mln. lat temu (czyli calkiem niedawno) na teren dzisiejszych Niemiec spadl wiekszy meteoryt i zadnego wymierania nie bylo. Ponoc to wulkany zepsuly atmosfere i zniesmaczone gady zeszly w protescie.
TrzyKawki ---> Wazne zeby wygrac. Wtedy mozna przeliczac banknoty :P

Deser [ neurodeser ]
Banknot do banknota i uzbiera się kwota :)
"Dinozarły" wyginęly z powodu troli, to oczywista oczywistość. Nie dało się przejśc przez most, bo co most to trol. Wyskakiwał taki i wołał... "pieniądze albo pałą". Potem trole zbierały banknoty do kwoty i wykupiły sobie miejsce w parlamencie :P
edit, edit.... bo się mię przypomło... podobywuje mie się piosenka z reklamy sportowej... znaczy o narkotykach :) Usłyszawszy pierwszą razą pomyśliłem, że owa pieśń ma jakoweś iberyjskie korzenie. Okazało się że dalekie :D jakiez było moje zdziwienie gdy okazało się, ze skleroza jest okrutna. Wstretni Niemcy... a to Pixies było... a ow jezyk to sam nie wiem czy w stylu tego co wyśpiewuje Elka Fryzjer czy tez prawdziwe narzecze -

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Co za jatka, ale dzień .... :D

Seledynowy [ Piotrasq ]
Cze.
Wreszcie wybrałem i kupiłem laptopa:
Jak dla mnie - rewela !
Guild Wars rzucone na 46' TV - masakra! :D
Ale na normalnym wyświetlaczu, to chyba nie nie nauczyłbym się pracować :)

Deser [ neurodeser ]
Joł :)
O jaki ładny, nowy komputerek. Ja też chcę już nowy sprzęt! :)
Dziesiątki tysięcy przypadków cukrzycy i chorób serca oraz setki milionów dolarów wydanych na opiekę zdrowotną - oto do czego zdaniem amerykańskich naukowców prowadzi picie słodkich napojów. - dobrze, że nie słodzę piwa.
Słonecznie, temperatura na plusie, pod spożywczakiem daje się zauważyć wzrost zgromadzeń miłosników dobrego wina, co jest niechybną oznaką nadchodzącej wiosny.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piotrasq wypas Panie kolego wypas, i dizajn mnie się podoba ten tego. Zazdrość normalnie zazdrość.
DziĘdobry :)

eros [ Senator ]
Rzeczywistosc przebija fikcje:
Po niedzielnej Manifie organizacje feministyczne idą za ciosem. W kwietniu zapraszają na pierwsze oficjalne Dni C*pki! - Chodzi o odczarowanie tego słowa.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zawsze chętnie odczaruję kilka feministek :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Słoniku-> laptop to szuwaks, każden jeden, ale tym się nie przejmuj ja mam takie skrzywienie.
Nie licząc skrzywienia to dość przyzwoity sprzęt, dodałbym ramu i postawił system 64bit.
A co Wam szkodzą feministki? A może chodzi o cipeczki?

Deser [ neurodeser ]
Lubię :) Nie tylko u feministek...
Co prawda z feministkami to jak z yeti :) Wymyślili je faceci mający lęk przed własnym siusiakiem albo kilka bab (to coś innego niż kobieta) na narkotykach wyniesionych z zakonu :P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To yeti wymyślili faceci mający lęk przed własnym siusiakiem ?
Kurwa...ależ ten świat jest porypany....

eros [ Senator ]
A czy mnie przeszkadzaja kabarety?
Od 9 do 11 kwietnia w Obiekcie Znalezionym i UFIE!
Spodziewajcie się wielu atrakcji z c*pką w tle i nie tylko.
Program:
9.04 (piątek) gra wstępna w UFIE
* wernisaż projektów Agnieszki Dellfiny, Beaty Sosnowskiej, Marty Zdulskiej i innych
* performens grupy 'Teraz Poliż'
10.04 (sobota) dzień c*pki w Obiekcie Znalezionym
* warsztaty dla dziewczynek
* tworzenie szablonów na koszulki i znaczków
* promocja książek Wydawnictwa Czarna Owca ("Wielka Księga C*pek" i "Kobieca ejakulacja i punkt G")
* interaktywna instalacja "a ty jak na nią mówisz?" oraz film "Monologi waginy"
* pokaz filmu "Petals. A journey into self discovery" Becka Peacocka wraz z dyskusją z udziałem zaproszonych gościń (Alicja Długołęcka, Anna Zdrojewska)
* pokaz mody inspirowany kobiecą seksualnością
* c*pkowe gadżety, ubrania, smakołyki i drinki oraz niespodzianki!
* afterparty "greatest hits... remixed" double trouble vs siostry
11.04 (niedziela) schodzimy głębiej w UFIE
* warsztaty waginalne z Alicją Długołęcką
* warsztaty plastyczne z Beatą Sosnowską
* warsztaty performensu z Moniką Rak i Agnieszką Małgowską (Żeński Tandem Twórczy)
* "pogaduszki pochwy" - czytanie polskich monologów waginy
* "wagina wielkiej bogini" - spotkanie z Agnieszką Kraską i Ewą Bury
* filmy, wystawa, rozmowa w kręgu
* a na deser w sobotę 17.04 impreza Vagina Fabulosa w Śnie Pszczoły!
program będzie jeszcze rósł i rozkwitał!
Organizatorki: Boyówki Feministyczne i UFA

Deser [ neurodeser ]
* performens grupy 'Teraz Poliż'
Od razu przypomniała mi sie grupa młodych malarzy o sympatycznym skrócie "KM". Jak rozwinąć to wiadomo... prasa natomiast bała się rozwijać :D
* c*pkowe gadżety, ubrania, smakołyki i drinki oraz niespodzianki! - i już wiem, ze mi się podobuje :) Drinki i niespodzianki... birbanty i szał... Podkowińskiego :D
Zdecydowanie ciekawsze niż na ten przykład... wybory prezydenckie :) Same Yeti :D

Widzący [ Legend ]
Co to za perfo, w Danzigerze była grupa poetycka Zlali Mi Się Do Środka. Cipka przy nich to amatorszczyzna.

TrzyKawki [ smok trojański ]
* "pogaduszki pochwy"
I to jest właśnie efekt dążeń do równouprawnienia. W wyniku powszechnego przekonania owej grupy iż faceci mogą myśleć penisem i skrycie tego zazdroszcząc, kobitki postanowiły sobie przynajmniej tą okolicą pogadać :D

eros [ Senator ]
Za wiki:
Zazdrość o członek (niem. Penisneid) – w klasycznej psychoanalizie żeński odpowiednik kompleksu kastracyjnego. Zazdrość dziewczynek o posiadanie członka przez chłopców, wynikająca z odkrycia różnic anatomicznych między płciami. W życiu dorosłym zazdrość może przyjąć różne patologiczne lub wysublimowane formy.

Widzący [ Legend ]
Czyżby ludowe powiedzenie "Nie ma ch... we wsi" wywodziło się z patalogii albo, niedaj co, z sublimacji?
A na osłodę hymn manify prawdziwych seksistowskich świń.

Deser [ neurodeser ]
Że jeszcze nie polciał sztandarowy manisfest walki z Babilonem? No ja nie wiem -
"każą nosić jaja i wąsy"

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
A teraz mniej upalone wykonanie:
Ditkum editkum: specialite d'la Deser -
TrzyKawki [ smok trojański ]
Zieeew dobry.
Hydraulicy szaleją mi po mieszkaniu, w planach Urząd Miasta i jeszcze drugi z moich ulubionych urzędów.
Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce. Ziew.

Widzący [ Legend ]
Z przygód szalonego Hydraulika: Jak wybuchłem dom i czemu muszę się ukrywać?

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry :)
Kostka przeznaczenia... też mam taką :D
Książę Karol Mountbatten-Windsor chce kupić pałac na Dolnym Śląsku wynika z informacji dziennika "Polska The Times". - ja nie wiem skąd on ma pomysł, ze mu go odsprzedam :) Tez mi sie podoba.

eros [ Senator ]
Ten w Mosznie?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Bieżące informacje z frontu:
Fachowce poszły, grożąc, że wrócą w poniedziałek (bo nie można od razu przesunąć wodomierzy, skoro się je wymienia). Ja ziewam jak krokodyl i z pewnością wciągnę wszystkie papiery na urzędniczych biurkach. Gdyby nie fakt, że każdy z hydraulików był dwa razy taki ja ja, to z pewnością bym ich połknął. Chwilowo herbatka i czas przed mobilizacją.
A pałac, to jest w Mosznej. W Mosznie, to u, za przeproszeniem, erosa, co najwyżej :>

eros [ Senator ]
W Mosznej, w Mosznie, jeden ch...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ukończyłem KB, ostatnia bitwa to było pochód pierwszomajowy normalnie, tyle potworów na planszy to jeszcze nie widzieli, koniec końców udało się pokonałem Hasa i machnąłem jeszcze przed snem 4 poziomy Wojowniczej Księżniczki, mam małego smoka na wychowaniu i oczywiście gram magiem :)
DziĘdobry :)

Widzący [ Legend ]
Jakieś konotacje erotyczne wciąż tu ciążą, żeby to się nie zakończyło ciążą.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Machnąć księżniczce cztery poziomy i od razu mieć na wychowaniu małego smoka? Ale tempo...
Jesteś magiem, naprawdę ...

Widzący [ Legend ]
Magia, magia, Panie ten tego, magia:

TrzyKawki [ smok trojański ]
a tak a propos' słonia - dzić mam w Operze przy próbie uruchomienia filmu z jutuby "An error occured, please try again later". Nie znalazłem sensownej odpowiedzi, ktoś wie co z tym zrobić? W IE wsio działa normalnie (jak na IE).
M'q [ Schattenjäger ]
Przepraszam, ze sie wtracam, ale mam dokladnie taki sam problem jak TrzyKawki. Jakby ktos znalazl jakies rozwiazanie, tez bylbym wdzieczny :)
Edit: zaraz sprawdze.
TrzyKawki [ smok trojański ]
OK, po wyczyszczeniu keszu przeglądarki poszło.

Widzący [ Legend ]
Cache było się zapchło? Czy może cóś inne? Mięszali cóś i się jakieś tajne konfiguracje pomerdali.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Chyba się zapchło, bo oglądałem wcześniej to i owo. Nie pamietałem, że ma limitowaną pojemność. Co prawda , gdybym patrzył w ustawieniach, to bym widział, że jest zapisane 20 MB :-D Ale przyrodzona bystrość przyszła mi z pomocą :-))))))

Widzący [ Legend ]
Bo bystrość z przyrodzenia idzie, bezspornym jest.

TrzyKawki [ smok trojański ]
I znów zatoczyliśmy pętlę wokół Moszny i jej zamku :-)

M'q [ Schattenjäger ]
Na Operze Portable cos jest u mnie nie tak. Czyszcze cache, wyswietlam zawartosc i wszystko jak bylo, tak jest... Blad rowniez.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
I właśnie dlatego dzisiaj, wieczorną porą, machnę Księżniczce kilka kolejnych poziomów !

Widzący [ Legend ]
A może by tak nieświeże ciasteczka wywalić?
I bezspornym jest również, iż krągłość jest jakoś wdwójnasób związana z moszną, a to czyni sensownym nie tylko machanie ale i w krąg zawracanie.

Deser [ neurodeser ]
Póki co machnąłem ścierą drzwi do biura, macham drugą kawę i... cos bym jeszcze machnął :)

Widzący [ Legend ]
A co Ci ta ścierka zrobiła? Co ona winna?

Deser [ neurodeser ]
Czysta była!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Em'ku - może, w "czyszczeniu historii" nie masz zaptaszonych wszystkich pamięciożernych badziewi, zerknij sobie :-)
OK. Jadę machnąć papierami w urzędach i podjąć kilka ważnych życiowo decyzji. Do potem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Od tego jest ścierka, żeby była brudna.

M'q [ Schattenjäger ]
Dziala ^^ Dzieki i juz nie przeszkadzam :-)

Widzący [ Legend ]
Taaa, zaraz że ściera, że brudna, a nikt nie uszanuje, a co? ja sama sie brudzę? sama w brudną wodę i po kurzach się ciągam? Wredne typy. Ściera, brudna ściera, a żeby was pokręciło.
Proszę bardzo, i nie przeszkadzasz.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Podstawowe zasady higieny są takie, że jak się wchodzi, to się puka. A pan wchodzi bez pukania, z brudną ścierką.

Widzący [ Legend ]
Tak, tak i jaja wyparzać przed użyciem.

Deser [ neurodeser ]
Prosimy malować wyparzone jaja przed użyciem

Widzący [ Legend ]
A księżniczka? Malować, wyparzać, pukać przed, czy po wejściu?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:

Widzący [ Legend ]
Dla wątpiących w przyszłość:

eros [ Senator ]
Jam jest robot hartowany,
zdalnie prądem sterowany,
nitowany z każdej strony,
wyklepany, uzwojony,
stańcie nit przy nicie,
a zaraz ujrzycie
czworgiem swych żeliwnych gałek,
jaki ze mnie zbrojny śmiałek,
jak lśni mój stalowy duch,
naprzeciw żeliwnych dwóch,
natężajcie cewki,
bo to nie przelewki,
a jeśli nie usłuchacie,
elektryczne życie dacie!

Widzący [ Legend ]
"Jestem ci ja robot młody. Nie boję się wody. Bo gdzie woda to ja hyc, Nie boję się nic a nic".

eros [ Senator ]
Bip. Bip. Bip.
Chlup!
Blurp... Blurp... Blurrrrrr...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Też masz rozwolnienie ?
eros [ Senator ]
Na szczescie jestem juz po, za to reszta drapichrustow nie moze sie tym pochwalic, ucieka im tedy i owedy. Dzisiaj nocka zarwana.
Nie ma sie co dziwic, w dzisiejszych czasach nawet Afryka dostaje rozwolnienia:

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Afryka jak Afryka, chyba dziś pójdę spać do kibla.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des for You :) ------->

Deser [ neurodeser ]

Deser [ neurodeser ]
Superman 2010: Majdan, Rubik czy Kupicha?
A spać się chce.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ja żyję !!!!! Yuuuupiiii !!!!! Co za noc :D
DziĘdobry !

Deser [ neurodeser ]
Kanon - Księżniczka ? ;P
Jestem tak słaby, że nawet mi się nie chce lwów na prześladowania z klatki wypuścić :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des ---> hehehe. tym razem była to królewna Biegunka :D
Kurcze to byłby wspaniały piątek, ale jutro o świcie do szkoły trzeba mi... Od razu entuzjazm opada...

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Jest źle, będzie gorzej a w perspektywie wręcz beznadziejnie. Dzieki temu wiadomo ze nie warto sie w takiej beznadziejnej sytuacji przejmować pierdołami, idziemy Panowie kochani, na miasto, pardon za kolokwializm, niektórym można by rzec "na Obornik". Zatem pomimo steranych organizmów, zglajszachtowanych umysłow i ogólnego upadku, proponuję się upodlić i ześwinić, może nawet rozrzutnie roztrwonić krwawicę, potem może się juz tylko poprawiać.

Deser [ neurodeser ]
Miałem pisać rozprawkę...
Nie chce mi się :)
Wolę iść do lasu, pieprznąć z główki w drzewo.
TrzyKawki [ smok trojański ]
Łażenia po urzędach dzień trzeci. Rozpoczynam pozytywne afirmacje.
...
a dla wszystkich - Strachy Na Lachy:

Widzący [ Legend ]
Ło matko!
Kto Cię tak chciał skrzywdzić, rozprawkę, toż to gatunek formalny, dziecka się lenią?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A Gładyszew pędził bimber z obornika i podobno był najlepszy na świecie :)
W ramach trwonienia krwawicy, idę dziś na Alicję w krainie czarów. Będzie trójwymiarowo i kolorowo.
Des ---> wal ile wlezie, ale z szacunkiem dla naszych liściastych braci !

Deser [ neurodeser ]
Nie czytam już serwisów informacyjnych! ... no chyba, ze jakieś poradniki dla terrorystów :)
Udaję się na emigrację wewnętrzną :) *rechocze*

eros [ Senator ]
Po co isc do lasu, kiedy mozna elegancko poleciec?
I pieprzeniecie tez bedzie zdrowsze :P

Deser [ neurodeser ]
Hahaha... wróciłem :] Zimno i zimowo, a mnie dzisiaj jeszcze dwa wyjścia czekają. Jesli oba będą tak owocne to pewnie nic nie zrobię :)
Na wiosce czas jednak płynie innym tempem. Polazłem porobić końcówki na kablach, umówione wcześniej. Na dach nie mogłem się dostać bo gość, który sie umawiał zapomniał, że go nie ma. W lokalu gdzie puszczony kabel nie ma kompa do którego można go podłączyć więc i "maka" nie sprawdziłem... ale uwaga! Kiedyś będzie! Nikt natomiast nie wie ile kabla i któredy ma być puszczone... trzeba czekać :) Że tak powiem... nie ma pośpiechu panie, do lata zdążymy :)))

Deser [ neurodeser ]
No to wieczorna lista przebojów :P
- oł, je!!!
- no nie działa :)
- :]
Dobry wieczór z diabłem :)
edit: a teraz już całkiem powaznie. Smoki pomóżcie, a Gilmar zwłaszcza bo pewnie pamięta. Film o młodym chłopaku zafascynowanym bluesem. Coś ze skrzyzowaniem. Pamiętam jego pojedynek gitarowy z diabłem, którego grał niezbyt lubiany "przez mie" Stevie Way. O robercie Jonshonie. :) Tytuł prosze :)
eros [ Senator ]
Lars Viks: Co to jest "sztuka" a zwłaszcza "sztuka współczesna"? Ja bym ten ostatni termin - bo o niego tu chodzi - wiązał z momentem w dziejach Europy i świata w którym demos (czyli my) uchwalił, że Boga nie ma a najwyższą wartością jest człowiek i że nie ma też przestarzałego Dekalogu a za to są nowoczesne "prawa człowieka".
Ide to przemyslec i sadze, po wstepnym sondowaniu glebi mysli autora, ze zajmie mi to minimum poltora miesiaca.
P.S. Siersciuchy powoli (niektorzy bardzo wolno) zaczynaja wracac do formy. Przynajmniej mam taka nadzieje.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Zima szuka zasięgu, jak na razie z sukcesem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Student z Salford w Wielkiej Brytanii zasnął podczas gotowania kolacji. Jego zaskoczenie było ogromne, gdy po obudzeniu na patelni, poza spalonym bekonem, zobaczył wypaloną twarz Jezusa.
POOOOOOOOOOOOOOOBUDKAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gilmar [ Easy Rider ]
Cześc Smoki!
Deser -----> To chyba film "Na rozdrożu" w oryginale "Crossroads", chyba że chodzi o cos jeszcze innego.

Deser [ neurodeser ]
Jaaak dobrze wstać skoro świt :)
Gilmar - dziekuję :) Dokładnie o to chodziło.
Mokro wszędzie, a tu iść trzeba będzie.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Dla wszystkich :)

eros [ Senator ]
Niech nie wie lewica co czyni prawica:
Miller: To abp Głódź upił Kwaśniewskiego przed Charkowem.

Deser [ neurodeser ]
Powrót radosny był :) Upalonym małolatom podałem iż stacja za wrockiem to Leszno :)Szkoda, ze nie uwierzyły. Wiara u młodych lezy gdzieś miedzy esseńczykami a stowarzyszeniem katarów z Tuluzy :) W sumie mogłem z nimi pogadac o Kierkegaardzie ale... za dużo rechotały. Takie zabki niestety smakują kiepsko :)

eros [ Senator ]
Tak. Pamietam, kiedy swego czasu wracalem z praktyk znad morza, siedzielismy z kumplem w jednym przedziale z jakims doktorkiem filozofii, ktory zaczal przy nas rozwazac czy woda jest skala. Tyle, ze my wszyscy trzej bylismy trzezwi.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nikt nie jest doskonały

TrzyKawki [ smok trojański ]
zaczal przy nas rozwazac czy woda jest skala
By się, kurka, fizyki i geografii w szkole uczył, to by nie musiał filozofować.

eros [ Senator ]
O to to! :)
A jutro zaczyna sie Swiatowy Tydzien Mozgu... co przypomina nam jak cenny jest ten narzad i zwlaszcza w tym tygodniu nie nalezy go naduzywac, a szczegolnie w robocie :D

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
No ja nie wiem? Mózg cennym narządem, to mocno polemiczna teza.
To coś potrafi zaludniać rzeczywistośc różnymi transcedentnymi imaginacjami, a na dodatek postulować wątpliwość własnego istnienia, to ja nie uważam go za szczególnie cenny narząd.

Deser [ neurodeser ]
Ja tam wątpię, że coś takiego jak mózg w ogóle istnieje :)
Wystarczy popatrzeć na pracujących w telewizji lub zajmujących się polityką. U siebie też zresztą obecności rzeczonego mózgu nie stwierdziłem :) Na całe szczęscie są inne ciekawe organy, które daja o sobie realnie znać. Pozdrawiam wątrobe i nerki :D

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Na temat mózgu się nie wypowiadam, pokręcony temat .

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Czy jest może już consensus w sprawie "śmierci mózgowej" i ustalono gdzie idą po śmierci stany elektryczne mózgów wierzących w zbawienie, a dokąd są wypędzane potencjały mózgów nie odczuwających transcedencji?
Postęp w badaniu tego narządu do wymyślania jest znaczny, ale to i tak dopiero początek drogi.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dziwne macie wątpliwości, Szanowny Panie Widzący. Toż wiadomo, że jeden i drugie pozostają na wieki zapisane w Kronice Akaszy.

Widzący [ Legend ]
A dlaczemu dziwne? Konfuzja uczonych mężów jakoś tak dotąd trwa jak się okazało że dźgając bodźcami pewne obszary tego narządu, doprowadza się do intensywnego odczuwania transcedencji i łączności z istotą wyższą. A przecież nie powinno to wywoływać konfuzji, jeno radość, a to z racji pewnej i skutecznej nawracalności różnych grzeszników i nawet samych ateistów. Nie ma delikwent widoków na nawrócenie, oporny jest i wręcz wrogi, malutki implant i zaraz leci dookoła domu w procesji. Za mało skupienia na dobru nadrzędnym i prawie naturalnym, podkręcamy obwodzik i już na wyprzódki pędzi krzewić wiarę w jedynie słuszne.
Mózg to niby potęga, ale jak dla mnie mocno przereklamowany.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Odsyłam do wątku Wiadomej Osoby, gdzie, gdy wspomniałem o tego typu wątpliwościach, tak samo zresztą argumentując, odżegnano mnie od czci i wiary, ukazano miałkość oraz kosmiczną iście niewiedzę, a potem kazano spływać :D

Widzący [ Legend ]
Ja tam wpadam żeby zameldować jak w jakimś kościele postawię świeczkę w intencji nawrócenia Attyli, albo jak kogoś namówię żeby się za niego pomodlił. Znajomy wyświęcony powiedział o nim co powiedział i jest to zgodne z moimi odczuciami, bojówki komunistyczne powinny Go chronić przed jakąkolwiek krzywdą. Taką robotę jaką on odwala obrzydzając i szczując jednych na drugich, to sam Feliks Edmundowicz wynagrodziłby orderem, z gwiazdą, szarfą i dwoma bocznymi kutasami.

Deser [ neurodeser ]
Toż wiadomo, że jak ogniem się zieje to i z wiarą inaczej pewnie ma się doczynienia :)
To, że nasze tradycje całkiem przyswoiły i wchłonęły owe pochodzące z rozpalonych słońcem pustyni głów to nawet nie trzeba silić się na udowadnianie :) To znaczy oni coś tam udowadniają i odkąd zaczęli jakoś im nie wyszło :) Jak było do dupy tak jest nadal.
Prawdą natomiast jest, żem ja głupek, szatanista, perunista, świętowitowiec, na czole gorzeje mi młot Thora, a Pierzasty Wąż smarzy skrzydełka na blasze :)
i joł :)

Widzący [ Legend ]
A ja niestety należę do tych co to im matka natura zafundowała mutację i ten kawałek mózgu gdzie trzeba dźgać mam jakiś taki uwiędnięty. Za jedno mi czy i jaki bóg jest aktualnie tym słusznym, oczywiści jedynie słusznym.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Norrie May-Welby, Szkot mieszkający w Australii, został oficjalnie uznany za pierwszą na świecie osobę, która nie jest ani mężczyzną ani kobietą - podaje brytyjski "Daily Telegraph".
A mózg na to: Taa...

Deser [ neurodeser ]
W Australii to nawet Dziobak istnieje :)

eros [ Senator ]
Czesc smoczliwki!
Jak to ujela pewna malpiatka - Wasze slowa sa slodkie niczym miod w moich uszach ;)
Widzacy ---> Nigdy nie mow nigdy. Jak PonBócek bedzie Cie chcial pomiziac po transcendencji to to zrobi. A tymczasem nie neguj swiadectwa zmyslow zbyt mocno, bo zwieracze nie maja poczucia humoru.
Kanon ---> Natury sie nie da oszukac!
A toyota dalej blokuje pedalow w swoich samochodach :(

Widzący [ Legend ]
erosie -> Twój entuzjazm dla wynalazku boga jest równie mocny jak mój dla niego sceptycyzm, jako że zakładam, iż mój pogląd żyje trochę dłużej, też mam przestrogę: wiarę nie tylko można zyskać ale i stracić.

eros [ Senator ]
Widzacy ---> Sam widzisz, ze kazdy ma swoja wiare. Tylko ta mojsza jest zawsze lepsza od posiadanej przez drugiego. Moja najlatwiej stracic za mlodu, Twoja traca nawet najbardziej zatwardziali przy przejsciu do miejsc, ktorych nie ma.
BTW politycy jednak maja leb na karku --->

Widzący [ Legend ]
erosie ->zatem żyj szczęśliwie ze swą mojszością, tylko nie nazywaj mojego braku potrzeby transcedentnych przeżyć, wiarą w nieistnienie boga. Mnie jest to obojętne czy jest czy go nie ma, całkowicie jest to nieistotne i w związku z tym nie żywię żadnej wiary w jego obecność lub też w tej obecności brak.

Widzący [ Legend ]
Dryling zacny a i podobieństwo pewne też zachowane, ogólnie może być.

Deser [ neurodeser ]
Struś to drugie takie cóś :) Jak dziobak :D
Miał ktoś poczucie humoru... szkoda, ze zbyt często go brak :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
A widziałeś jak taki prawie dziobak załatwia potrzebę fizjologiczną? To jest duży ptak, szczęście że nie lata.
Szaman [ Legend ]
Dryling zacny, tylko na św. Huberta, po co go psuc taka tandetna luneta?

Widzący [ Legend ]
"Z zasady nie pijam na trzeźwo
lecz nawet zasady są zmienne
nie kalam się myślą zbereźną
z reguły nie sypiam bezsennie
nie piszę o ciężkich porankach
bo poukładane mam plany
a nie jest to przecież sielanka
dopóki na nogi nie wstanę
każdy plan można zmienić
lecz wolę życie bez planu
jak tylko odkurzę mieszkanie
zdobędę mury Libanu
w spokojnym brzęku butelek
odnajdę spełnione nadzieje
upiekę się jak kartofelek
i nigdy juz nie wytrzeźwieję
jak frytka się zetnę w oleju
i spalę się skrętem do szczętu
i z duszy swej, mój Dobrodzieju
nie zrobię nikomu prezentu"

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Gardło boli, a przez prawie 3 miesiące, był spokój....

Widzący [ Legend ]
Nie masz się o co martwić, to raczej da sie załagodzić domowymi sposobami. Wódka, wino, piwo, nalewka, przerwa na gorącą herbatę i ponawiamy serię, przyjmujemy regularnie i ból gardła ustępuje jak ręką odjął.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Cóż, trzeba jakoś przeboleć i tyle.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Trzecia płyta do kolekcji :) Kocham :)

eros [ Senator ]
Wtorek. Wtorek. Jaki jest rym do 'wtorek'?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
* amorek
* dworek
* florek
* klorek
* odorek
* okorek
* ozorek
* skorek
* sporek
* tworek
* ugorek
* wiorek
* wtorek
* wzorek
* bajorek
* borek
* chlorek
* faworek
* fetorek
* fluorek
* goworek
* humorek
* indorek
* jaworek
* kolorek
* komorek
* korek
* kumorek
* lorek
* majorek
* maworek
* micorek
* morek
* motorek
* norek
* otworek
* sorek
* stworek
* taborek
* tenorek
* toborek
* toporek
* ubiorek
* utworek
* wodorek
* worek
* wyporek
* zaborek
* zakorek
* zamorek
* zaworek
* zbiorek
* chodorek
* doktorek
* fiszorek
* fosforek
* gregorek
* jeziorek
* jęzorek
* juniorek
* kaczorek
* kantorek
* kawiorek
* kosiorek
* misiorek
* mysiorek
* paciorek
* piskorek
* potworek
* rozporek
* tamborek
* waniorek
* wdziorek
* węborek
* węgorek
* wiktorek
* wisiorek
* wiszorek
* wymborek
* dywizorek
* gąsiorek
* gęsiorek
* grzegorek
* niesporek
* pomidorek
* rzęsorek
* stąporek
* śpiworek
* traktorek
* wieczorek
* winciorek
* winczorek
* zadziorek
* dwuchlorek
* dyrektorek
* gwiazdorek
* kalafiorek
* kędziorek
* klasztorek
* muchomorek
* nieszporek
* oblęgorek
* profesorek
* więciorek
* borowodorek
* głodomorek
* inhalatorek
* kalichlorek
* polichlorek
* półszorek
* projektorek
* przestworek
* reflektorek
* szczypiorek
* telewizorek
* akumulatorek
* kalkulatorek
* podwieczorek
* przędziorek
* sulfochlorek
* tetrachlorek
* tlenochlorek
* trampkokorek
* tranzystorek
* trójchlorek
* wentylatorek
* chlorowodorek
* czterochlorek
* czterofluorek
* kondensatorek
* wulkanizatorek
* transformatorek

eros [ Senator ]
... i z tym kojarzy mi sie wlasnie wtorek - z nadmiarem po poniedzialku :D

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Środa, środa, co nam dzisiaj zdrowia doda. Czy jakoś tak.

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Cześć, chcecie coś zjeść?
Nie raz Wam mówiłam, że moja firma dba o pracownika, ale taka pierdoła jak ja zawsze potrafi coś zepsuć... Istnieje sobie coś takiego, jak MS Office Home Use Program - jak twoja firma ma odpowiednią licencję, to możesz sobie kupić do użytku domowego Office 2007 Entreprise. Wszystko pięknie-ładnie, kupiłam, tanio, tylko za namową złego zamiast wybrać wersję angielską, jakiej używam w pracy, wzięłam patriotycznie polską. No i kicha, w Excelu angielskie formuły (czyli te, które znam) nie działają, od polskich bolą mnie zęby na sam widok, po prostu porażka. Tego kretyna, który wymyślał polskie odpowiedniki niniejszym przeklinam co najmniej na 6 pokoleń w przód i wstecz...

Deser [ neurodeser ]
Dlatego jedynym programem jakiego uzywam jest notatnik :) Próbowałem kiedyś użyc worda ale jak mnie zaczął molestować to dostał w dziób i skończył karierę.
W ramach archeologii stosowanej na swoim złomiku zainstalowałem sobie Heroes IV z dodatkami i pomykam. Po tym jak mnie odrzucił lata temu i plułem na sam jego widok druga szansa okazała się dobrym pomysłem :)
Dzisiaj pogramy w planszowego Szoguna.
Dzień dobry :)

Widzący [ Legend ]
=JEŻELI(ORAZ(B1="Meganella"; B2="Excel"; B3="Polski");"Wściekła";"Zadowolona")

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Złamanego grosza nie dałbym za ofisa, chyba że zmusiliby mnie źli ludzie.
DziĘdobry :)
Des ---> mnie za pierwszym razem IV Herosów przyspawała do monitora. Nie mogę tego powiedzieć o piątej części.

Widzący [ Legend ]
Office jest świetny, szczególnie Excel w wersji 2007, nareszcie 65 tysięcy wierszy nie jest krytyczną barierą. Owszem automatyczne poprawianie w Wordzie może zrobić różne jaja z tekstem ale to raczej szczegół.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Automatyczne poprawianie można i należy wyłączać, więc dla mnie jest to tylko łatwo usuwalna opcja startowa. Natomiast w filtrowaniu po kolorze komórki lub tekstu w Excelu i w usuwaniu duplikatów po wybranych kryteriach jestem zakochana. Office nie jest narzędziem idealnym, ale dobrym - jak najbardziej (aczkolwiek lokalizowania nazw funkcji nie daruję, no po prostu krecha jak stąd do Uralu).

Deser [ neurodeser ]
Zostanę przy swoim notatniku :) Rozumiem uzasadnione umiejętnościami i koniecznoscią uzywanie kombajnów. Bawi mnie natomiast głównie posiadanie kombajnu gdy uzywa się jednej funkcji, którą ma darmowy i szybszy programik. Szczególnie łatwe do uchwycenia u młodych "artystów" co to samą obróbkę fotoszopą uważają, za obowiązkowy sakrament :)
Uporałem się z recenzją ostatniego Fear Factory i musze powiedzieć, że od czwartego przesłuchania płytka siedzi prawie cały czas w odtwarzajce :) Póki co z rzeczy "szybszych" jedna z najciekawszych pozycji :)
Jak ktoś nie przepada za industrialnym hałasem w karabinowych tempach to nie polecam, chyba, że z ciekawości :)

Widzący [ Legend ]
Jakby nie walili w takim tempie to byłoby nawet ciekawe, znałem kiedyś takiego młodego bębnistę, walił ponoć najszybciej w kraju, jak dla mnie obluzowany bęben w pralce jest szybszy.

Deser [ neurodeser ]
Hłe hłe :) Prawdziwy industrial to ja miałem pracując w fabryce :) Co do płytki... po pierwszym przesłuchaniu nie byłem przekonany. Gdzies za trzecim razem zagrało. Nadal jednak za najsłabsze uważam pienia w wysokich rejestrach, które pojawiaja sie na płycie. Nie znosze takich pudlowo metalowych wyjców :)
Gdybym tak jeszcze hurtem skończył pisać dzisiaj o nowej płycie Roba Zombie to już byłby szczyt pracowitości :D

Widzący [ Legend ]
Aż se musiałem posłuchać co to jest Rób Zombie, czy to jakie Rób Reagge cy cóś. No i wyszło mi że to jest cóś.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Mężczyzna uzbrojony w pistolet gazowy próbował wtargnąć do mauzoleum wodza rewolucji Włodzimierza Ilicza Lenina. Podczas podjętej próby oddał on strzały w kierunku policjanta. Chciał on zniszczyć ciało "antychrysta" - informuje telegraph.co.uk.
"Pewnego razu zapytała mnie dziewczyna:
Czemu tak mało przypominasz mi Lenina?
Ref:
A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
Niech żyje nam Wołodia Ilicz!
Dziś w telewizji nie wystąpi zespół Nowi:
Bo cały program poświęcony Leninowi.
Dziś w Poroninie żyje jeszcze taki baca,
Co Leninowi zsiadłym mlekiem leczył kaca.
Dziś cała Moskwa pełna nocnych jest polucji
Na samą myśl o wielkim wodzu rewolucji.
Pewnego razu przywieziono mi trofeum:
Czerwone ucho wywiezione z mauzoleum.
Dziś w Poroninie stoi jeszcze ten piaskowiec,
Z którego Lenin obserwował stado owiec.
Dziś wszystkie kwiaty, wszystkie ptaki, wszystkie drzewa,
Cała przyroda o Leninie dzisiaj śpiewa.
A kiedy rano nie chce ci się podnieść dupska,
Przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska.
Podało radio i Moskiewska prasa:
W Moskwie widziano Lenina na golasa.
Kiedy do łóżka wpycha tobie się dziewczyna,
Wykopsaj ją i weź za dzieła się Lenina.
Diś na ulicy spotkałem murzyna,
Który z profilu przypominał mi Lenina.
Wczoraj widziałem nowy western w kinie,
Wszyscy kowboje śpiewali o Leninie."

eros [ Senator ]
Zewlok Wodza ma przynajmniej osiem sobowtorow (tak twierdzi Huberath), wiec spoko Bronek ;)
P.S. Zacna piosnka :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jaszczury, jest robota do wzięcia :)
Producent irlandzkiej whiskey oferuje pracę marzeń dla wszystkich miłośników alkoholu. Zadaniem pracownika będzie stworzenie nowego rodzaju trunku.

Widzący [ Legend ]
Kanonu -> był ja ci w stolicy Szkocji i w takim jednym sklepiku widziałem więcej zupełnie mi nieznanych gatunków pluskwianki niż mogłem dopatrzeć się tych mi znanych. Irlandczycy są podobno niegorsi, nawet bym nie śmiał odzywać się przy smakoszach a co dopiero doradzać.

Deser [ neurodeser ]
A od rana będzie płacz :D

Widzący [ Legend ]
A komu będzie płacz od rana?

Deser [ neurodeser ]
Mię :) bo zamiast spac to wróciłem z grania i nadal opijam się piwem... a rano do roboty :)

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Czwartek to prawie jak piątek.

Deser [ neurodeser ]
Czwartek, czwartek
rymu nie ma
wolna sobota
to straszna ściema.
A gdyby tak odbić się od dna? :)
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Deseru, pomysł zacny, tylko uważaj, czy aby dno nie muliste.
Jakieś bezbarwne życie chyba ostatnio prowadzę, bo właściwie nie mam o czym pisać.
Aha, jakiś czas temu zakupiłam byłam na Steamie dwupak Kings Bounty (mimo iż posiadam polską wersję jedynki - po prostu przy promocji i tak wychodziło taniej, niż kupować sam dodatek) i sobie pomykam księżniczką i jest fajnie. Widziałam opinie, że dwójka jest trudniejsza od jedynki, ale póki co bardzo dobrze mi się gra. Kawał świetnej roboty.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Meg ---> też pomykam księżniczką i wcale nie uważam że jest trudniejsza z całą pewnością natomiast kilka nowych rozwiązań uatrakcyjniło rozgrywkę. W Legendzie grałem magiem z głównym naciskiem na magię ognia, w księżniczce też gram magiem ale jakoś naturalnie wynikło, że większość hp idzie z magii ładu (anioł stróż czy choćby przywołanie) poza tym super że jest mapka do pływania między wyspami. Wczoraj wpadł mi 22 lvl współczynniki to dowodzenie 4500, siła 8, obrona 15, intelekt 27, szał 42, wojsko -> cyklop, demonolog, węże królewskie, cierń królewski, skrytobójcy.
DziĘdobry :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Papiery, papiery, papiery ... - burczał zrzędliwie Trzykawki. Przytłumiony głos zdawał się dobiegać z białej, celulozowej góry, jednym zboczem przylegającej do biurka pośrodku pokoju.
Dzień. Witam z trzeciego dnia na wygnaniu w stolicy.

Widzący [ Legend ]
No wiadomo, stolyca!
Całkiem przestanie z nami gadać, Panisko.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie, to nam nie grozi :)
Kocha Nas :)
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Ejże! Ja jestem Warszawianka i jakoś z Wami rozmawiam (czasem). Piotrasq też stoliczny, a (czasem) się odzywa. No!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tak, wy się, zające śmiejcie. Ja tu odkorzeniony, w stresie, a wy sobie jaja robice :P

Deser [ neurodeser ]
I do tego tupią... a mnie łeb na.... znaczy, boli.

Widzący [ Legend ]
A nie mówiłem, ledwo człowiek wspomniał i już opierdziel, dobrze że z braku zdolności honorowej prowincjuszy, w pysk solennie nie dają.
TrzyKawki jak rozumiem przygotowują kampanię walki z regermanizacją Wreslau?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des ---> ja też dziś nie pospałem, chłopaki grali w MtG, w sześciu (więc nawet cesarz poszedł) a tak koło 2 w nocy Skuter z Grabulą postanowili wtarabanić się na piętro i pograć w Herosów. Jak wiesz Skuter biega po schodach z wdziękiem baletnicy i w dodatku bardzo cicho i tak do rana :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ale skąd! Spełniam funcję rozrywkową, bedąc na etacie małpy z prowincji.

Deser [ neurodeser ]
Przeszło mi :) Zrobiłem sobie spacerek "po wsi" i od razu radośniej i lepiej. Słońce napadowo świeci, ptaszki rzępolą, tiry jadą z prawa na lewo i lewa na prawo... Polazłem zrobić sieć w zakładzie usługowym... po raz trzeci :) Jak do tej pory za drugim podejściem udało mi sie zrobić końcówki... znaczy wtyczki, to dzisiaj chciałem skończyć, podpiąć i przede wszystkim skasować :)
No cóż, ne wyszło bo sam szef owego zakładu znów zapomniał, że do skończenia potrzebny jest komputer i go zwyczajnie nie przywiózł :) No i wyszło, ze jutro :) I tak - jutro - trzeci tydzień.
Ja rozumiem tryb śródziemnomorski ale żeby aż tak :D
Kanon - no niezła apokalipsa :) Jak za młodych lat :D Mnie wczoraj tylko piesa porzadnie obszczekała jak po 24 próbowałem po cichu wejśc do chałupy.
eros [ Senator ]
A co to Wreslau?

Deser [ neurodeser ]
Podobnie jak Wroclove, tylko oparte na przyjaźni francusko niemieckiej ;)

eros [ Senator ]
Tez fajnie :)
A u mnie szef wrocil z wyjazdu, poczestowal wszystkich humorem lagodnym jak papier scierny i poszedl na urlop. Z pewnoscia 3 dni przydadza sie do ochloniecia przed spodziewana nastepna fala goracych uczuc k'nam.
Jako jeden z wielu umilaczy wystapil problem zaleglych urlopow. Otoz do konca marca nalezy wykorzystac zalegle urlopy pod rygorem 'wyciagniecia konsekwencji'. Czy jakis matematyk powie jak rozplanowac urlop, by do konca miesiaca odbebnic 18 zaleglych dni?

Widzący [ Legend ]
Albowiem są tacy co widzą krwawą dłoń hakaty wyciągającą się po piastowski Wrocław. Na sam wstęp chciałem podkreślić swą z nimi łączność, gdyż miłe są złego początki a koniec, tak tak koniec, jest dopiero żałosny. Zrazu Wreslau żeby za chwilkę, jak tylko prześladowani patryjoci na chwilke jeno, oko swe skierują na przebrzydłych komunoliberałów, szybciutko zmienić jedną literkę i będzie Breslau. To taki termin trudny - regermanizacja, ale czujnie pilnowany coby miejsca nie miał nagły wypad teutonów na Cedynię. Spełzną na niczym knowania hupki i czaji, jak to od wieków bywało i tak nam dopomóż.
Wspaniały to zaiste czas, gdy rozum zasypia a demony czują siłę w członkach, kreacjoniści, magicy, wypędzeni, prześladowani i tak możnaby wymieniać długo. To fantastyczna i smutna obserwacja za jednym zamachem.

eros [ Senator ]
Nie rozumiem o czym piszesz, ale brzmi madrze.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
eros --> 18 dni to betka, ja stan na początek tego roku miałam 63,5, z czego póki co wykorzystałam 2,5 dnia. Od maja zacznie się powoli kocioł związany z końcem roku fiskalnego, w kwietniu inni byli szybsi z rezerwacją i raczej nikt mnie nie puści, więc chyba zostanie mi wykorzystywać dni urlopowe w weekendy i wieczorami :D
Z rozpaczy idę pić.

Widzący [ Legend ]
DwaKisiel gdzieś się tam produkował i mię zapadła ta regermanizacja.
To taki trend ogólny, różni tacy widzą na swoje kopyto co im wygodne, a to kresy by wyzwolili spod ukraińskiej okupacji, a to germanie nas germanią i tak dalej. Tych zresztą też całkiem nieźle powaliło, okazuje się że wojna rozpoczęła się od napadu nazistów z Hitlerem na czele na niewinne Niemcy.
Ale furda tam, ja mam z urlopem czystą sprawę, nie przysługuje mi, wcale to a wcale, i spokój.
Editkum: Na razie przerwa: idę na koncert, będą bębnić Chopina, nie chcem ale muszem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
(...) zdefraudował około 65 miliardów dolarów.
Polecam, niedrogi i smaczny :) ---->

Deser [ neurodeser ]
Kurcze, to faktycznie moze być trudne do wytrzymania jak bębnią Szopena na scenie i się nie podzielą ;)
eros [ Senator ]
Meg ---> Ja na szczescie nie mam takiego problemu, musze wypstrykac sie z zaledwie dwoch zaleglych dni. Tym bardziej wspolczuje.
U nas w Posen leci w radiu taka reklama firmy smieciarskiej:
Jestem smieciem. Po prostu, smieciem. Leze sobie w kuble albo w koszu... Ale najbardziej lubie kiedy przyjezdza smieciarka i ruuuuuuszaaaaaamyyyyy doooooo soooooortooooooowniii!!!
Nie wiem co to jest to 'soooooortooooooowniii', ale dla smiecia musi byc za**** impreza ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
I po pracy. Łączę się w duchu z Megan i tymi co na scenie. Przez to wygnanie wpadnę w alkoholizm : > Wpadnijcie może na Pragie i mi pomóżcie :-)
A z tą regermanizacją, to może być prawda :O

Widzący [ Legend ]
I z tejże wskazanej przez TrzyKawki stroniczki, dużoliterowy napis tytularny skopiowany literalnie:
Wrocław, największa w Polsce sortownia odpadów komunalnych.
Gdzież znajdziemy lepszych stylistów literackich, a ja zastanawiałem się gdzie wożą śmieci z Gdańska w celu ich przesortowania, teraz juz wiem, do Wrocławia.

Widzący [ Legend ]
Zgasły światła, noc ciemna, smutek wielki...
Bums tralala, bums tralala...

Deser [ neurodeser ]
A już w piątek o poranku
Wyczyscimy konto w banku
Niech im świeca gołe dupy
Bo ten naród to przygłupy
- z przyśpiewek poselsko senatorskich
Dzień dobry :)
Jesli nic się nie chce jest to niechybna oznaka, ze przyszła wiosna, zapomoga zapobiegająca "umarciu" z głodu stała się wspomnieniem, a do tego sobota bedzie pracująca.

Deser [ neurodeser ]
*szeptem*
Jakieś Śnięte Jurki w pobliskie okolice się zapedziły, czy cóś? Takoż tudzież urząd złoto kradnący?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie wiem o czym państwo do mnie rozmawia, ale chciałem oznajmić, iż zaczął się pijątek. W związku z powyższym, postanowiwszy zaeksperymentować, zakupiłem specjał jak na zdjęciu, schłodziłem do zalecanych 9*C i zaraz będę testował. Zdrówko!

Deser [ neurodeser ]
Balbym się, że zacznie po mnie łazić :)

AQA [ Pani Jeziora ]
TrzyKawki ---> zaprezentowany przez Waść specjał piłam, smaczne owszem. Po spożywającym nie łazi, nawet rano się nie upomina o swoje specjalnie (pomijając sikanie:)

Deser [ neurodeser ]
Dzień dobry.
No i stało się... przyszła wiosna to i jakieś choróbsko razem z nią. Siedzę zasmarczony w robocie i się irytuję.
Wezmę psa, browara i polezę do lasu. Trzeba wyrabiać przeciwciała :)
Niech tylko skończę siedzieć :)
Miłego dnia Smoczyska :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Wiosna dopiero ma przyjechać, we WRO ma być o 18:35 jak poinformował mnie zaprzyjaźniony astronom. Choróbsko się przypałętało i owszem, kicham i prycham, chuśtam pół metrowe gile.
Idę coś ugotować tatusiowi na imieniny i wracam do domku, brrrrr.....
DziĘdobry :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja ugotowałem zupę. Zjadłem ją nawet i teraz czekam na efekty. Żywe się nie upominało specjalnie, natomiast mieszanka wyborowej z grapefruitowym już trochę tak. Szkoda tylko, że musiałem wstać z rana, a dokoła ciągle biegają jacyś ludzie, twierdząc, że robią porządki. Dobrze, że udało mi się znaleźć wolny fotel.
Dzień przedwiosenny.
A to kot znajomej ^^ ------->

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A to NOWA ----> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=10116840&N=1

natan area51 [ Centurion ]