Problem z internetem- mimo że szybki, dlaczego strony ładują się tak długo?

02.10.2009
08:58
[1]
eHerbert [ Generał ]
Problem z internetem- mimo że szybki, dlaczego strony ładują się tak długo?

Witam.
Mamy zrobioną sieć w naszym bloku. Niewiele płacimy, net jest szybki. Ostatnio były jakieś zawirowania, dwa dni były z nim problemy i od tamtego czasu problem mam ja. Mianowicie wszystkie strony w Firefoxie, czy w IE ładują mi się całe wieki, lub nieraz nie chcą się ładować. To samo z GG czy Skype.
Jak już uda mi się odpalić na przykład wwwspeedtest2com to upload mam 398 kbps, a download prawie że 5000 kbps. Ale o co chodzi z tym ładowaniem stron? Jakieś porty mam poblokowane, czy co? Coś przestawiłem? Nigdy wcześniej takich problemów nie miałem.
P.S. Używam Kaspersky Internet Security, niby dobrze skonfigurowany.
P.S.2. Nie ważne, czy coś aktualnie ściągam z neta z dużymi prędkościami, czy nic a nic, nieważne czy rano, czy wieczór, strony ładują mi się tak, że żyć się nie chce. Problem mam chyba tylko ja, koledzy twierdzą, że u nich wszystko jest okej.
Bardzo proszę o pomoc...
02.10.2009
09:21
[2]
red_baron [ pVd ]

mialem podobny problem w czasach, gdy korzystalem z uslug sieci osiedlowej - transfery byly wysokie, ale juz przegladanie internetu bylo uciazliwe z powodu dlugiego otwierania sie stron bylo bardz uciazliwe, a gra w jakakolwiek gre sieciowa - wtedy glownie enemy territory - niemozliwa z powodu gigantycznych lagow i wielkiego pingu. a nim te problemy sie pojawily bylo naprawde dobrze - a ich zrodlem bylo spory przyrost osob korzystajacych z internetu i jakies tam majstrowanie administratora przy niej - costam laczyl mostami radiowaymi, cos nie, bylo w koncu tak ze mialem w domu 2 dzialajace kable podlaczeniowe do roznych "wezlow" sieci - moglem sobie podpiac ktory chcialem, raz na jednym chodzilo lepiej, raz na drugim ale najczesciej i tak do dupy: ale ta siec to byla taka prowizorka - ogolnie admin byl leniem i np. w sytuacji, gdy kabel szedl po dachach domow i gdzies tam byl rozdzielony i dochodzil do mnie. wiosna za kazdym razem gdy spadl deszcz to nagle moje polaczenie sie urywalo i w ten sposob nie mialem neta przez 1-2 dni. problem byl prosty - cos bylo nieszczelne i woda poowdowala spiecia, co ustepowalo gdy wszystko... wyschlo. po zgloszeniu tych problemow po kilku tygodniach pan admin wreszcie raczyl przyjsc i cos z tym zrobic - a mianowicie, jak to okreslil "zaizolowac"- wyszedl na dach, wyciagnal z kieszeni worki nylonowe i tasme keljaca, okrecil costam nimi, pozaklejal... i gotowe. prowizorka jakich malo. ale dzialalo xD od tamtego czasu wpadal co rok wymienic ta "izolacje" bo po prostu worki i tasma nie wytrzymywaly wiecej niz 12 miesiecy na deszczu, sloncu i sniegu i znowu zaczynaly przemakac a problem wracal. rozwiazanie tej sytuacji okazalo sie proste - zmienilem dotawce netu na netie dzieki czemu uzyskalem szybszy dostep do internetu za mniejsze pieniadze. no i od tego czasu (2 lata) nie wiem co to jest awaria neta. dodam jeszcze, ze studiuje w innym miescie niz mieszkam i w mieszkaniu studenckim mam dostep do neta zapewniony przez siec osiedlowa - jeszcze szybszy od mojej domowej netii, za te same pieniadze. a wiec jednak sie da:) mimo ze siec jest ogromna - to po prostu badzo profesjonalnie obslugiwana.
wątek: Problem z internetem- mimo że szybki, dlaczego strony ładują się tak długo?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide