Po co jest wylacznik ASR w samochodzie?

28.09.2009
10:47
[1]
koniec jest blisko [ Generał ]
Po co jest wylacznik ASR w samochodzie?

Tylko po to aby mozna bylo palic gume na swiatlach? Czy jest jakis glebszy sens?
28.09.2009
10:51
[2]
Mr_Baggins [ Legend ]

Zależy, w jakim samochodzie. W dupowozie nie ma żadnego sensu, w sportowych samochodach tak - stanem naturalnym jest dla nich wyłączona kontrola trakcji, włącza się ją, jak jeździ się spokojnie.
28.09.2009
12:19
[3]
gizio1 [ Generał ]

Głupszego pytania jeszcze nie słyszałem.
Zapytaj się jeszcze po co jest ABS - Przecież można by było hamować z piskiem.
Albo po co jest ESP - można by było iść bokiem na zakrętach.

Wyłącznik ASR jest po to gdy jego działanie jest nieporzadane (np. Jak auto zaczyna się zakopywać w piasku albo śniegu, wtedy auto niepotrzebnie się dusi, a potrzeba zeby koła się przekopały przez np. zaspę)
28.09.2009
12:30
[4]
wysiak [ Legend ]

gizio1 --> Wyjasnisz moze zatem dlaczego wylacznika ABS nie ma? Przeciez wiadomo, ze w pewnych warunkach hamowanie byloby skuteczniejsze bez niego.
28.09.2009
12:34
[5]
William_Wallace [ Generał ]

wysiak ---> W kazdych warunkach hamowanie bez ABS jest SKTECZNIEJSZE! Tylko trzeba umieć hamować, ABS jest dla tych, ktorzy nie umieja dobrze jezdzic.
28.09.2009
12:38
[6]
wysiak [ Legend ]

William Wallace --> No dokladnie, dlatego pytam eksperta gizia1 dlaczego dobry kierowca moze sobie wylaczyc przyciskiem ASR czy ESP, jesli wie, ze ich nie potrzebuje - a ABS nie moze.
28.09.2009
12:46
[7]
Lukxxx [ Generał ]

William_Wallace - nie do końca na suchej nawierzchni lepiej zahamuje z ABS, na morkejoblodzonej już nie.
28.09.2009
12:46
[8]
budziakowski [ Generał ]

ABS mozna w kazdym samochodzie wylaczyc. Wystarczy bezpiecznik wyjac. Oczywiscie jest to wielka glupota, bo ABS to wrecz koniecznosc i moze uratowac nie tylko podczas szybkiej jazdy w trasie, ale takze w miescie. Nie raz mialem sytuacje, gdy pieszy wyskakiwal na ulice bez ogladania sie czy nic nie jedzie i jesli nawet jedziesz 40kmh, to nagle hamowanie bez ABSu niewiele da.

Lukxxx -> na suchej nawierzchni lepiej zahamuje z ABS, na morkejoblodzonej już nie.

Przepraszam, ale jezdziles kiedykolwiek samochodem, ze wypisujesz takie glupoty (no chyba, ze Cie zle zrozumialem)? Przeciez wlasnie na oblodzonej i mokrej drodze ABS jest wrecz konieczny. To dlatego, ze nie blokuja sie kola i nie poruszasz sie bezwladnie, tylko mozesz obiekt ominac. Pogladaj sobie Szkole Jazdy na TVN Turbo i przyjrzyj sie tym fragmentom, w ktorych jezdza po tej specjalne sliskiej nawierzchni.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 12:50:25]
28.09.2009
12:58
[9]
cotton_eye_joe [ maniaq ]


gizio1 --> Wyjasnisz moze zatem dlaczego wylacznika ABS nie ma? Przeciez wiadomo, ze w pewnych warunkach hamowanie byloby skuteczniejsze bez niego.

taa ciekawe, w jakich?

William_Wallace - nie do końca na suchej nawierzchni lepiej zahamuje z ABS, na morkejoblodzonej już nie.

WHAT?! na mokrej bez abs? ROTLF, szerokiej drogi życze, jesien i zima za pasem (dosłownie :D)

Pogladaj sobie Szkole Jazdy na TVN Turbo i przyjrzyj sie tym fragmentom, w ktorych jezdza po tej specjalne sliskiej nawierzchni.

jezdzilem po czyms takim na lotnisku w sochaczewie (farba olejna + woda). przy wylaczonym abs trzeba w czasie hamowania puszczac pedal do konca, i znowu nacisnac (jak juz odzyska przyczepnosc). w sytuacji awaryjnej zrobisz to moze z 2-3 razy zanim przy*ebiesz. abs w tym samym czasie zrobi to 20-30 razy. z wylaczonym abs trzeba byc naprawde swietnym kierowca zeby cos ominąc przy 60-70 kmh.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 13:02:23]
28.09.2009
12:59
[10]
Miles Dei [ Konsul ]

Chyba Luxx się przejęzyczył.
28.09.2009
13:01
[11]
wysiak [ Legend ]

cotton -->
"taa ciekawe, w jakich?"
Wlasnie na suchym, czystym asfalcie bez ABS auto zatrzyma sie szybciej.

A nawet jesli - po co sa wylaczniki ESP? ASR zostalo jako-tako wytlumaczone, czasem moze przeszkadzac, ale ESP?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 13:06:58]
28.09.2009
13:01
[12]
sebekg [ Legend ]

ABS mozna w zasadzie bardzo latwo odlaczyc :) dla chcacego nic trudnego:):P co do ASR w zasadzie nie kazde auto to ma jak teraz ABS, wlasciwie malo aut ma te ASR. Wiec pytanie troche dziwne, jezeli nie chcesz korzystac wylacz, inni jezdza bez tego i jest wszystko OK.
28.09.2009
13:03
[13]
gacek [ FISHKI dot NET ]

wwwyoutubecomwatch?v=Mr4jC5vNxPk

wwwyoutubecomwatch?v=K3m24bjkfg0&feature=fvsr
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 13:04:40]
28.09.2009
13:06
[14]
cotton_eye_joe [ maniaq ]

wysiak, ee nie chce mi sie w to wierzyc. opor statyczny (czyli kiedy kolo nie jest zablokowane) jest wiekszy od oporu dynamicznego. wiec na zdrowy rozsadek powinien szybciej zahamowac. chyba, ze elektronika abs wprowadza jakies opoznienia..

edit:

Chyba Luxx się przejęzyczył.

moze.. i niech sie interpunkcji nauczy uzywac...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 13:07:06]
28.09.2009
13:08
[15]
raziel88ck [ Legend ]

"William_Wallace - nie do końca na suchej nawierzchni lepiej zahamuje z ABS, na morkejoblodzonej już nie. "

na odwrót, na suchej z abs gorzej hamuja, poniewaz maja dluzsza droge hamowania, tyle ze majac abs podczas hamowania mozesz skrecac kolami unikajac przy tym samochodu przed toba
28.09.2009
13:37
[16]
Madril [ I Want To Believe ]

cotton_eye_joe --> W samym Sochaczewie nie ma lotniska. :P
I bez ABS da się jeździć (3 lata jeździłem), choć z jest zdecydowanie wygodniej. :)
28.09.2009
13:43
[17]
darek_dragon [ 42 ]

cotton_eye_joe -> Opór statyczny masz właśnie wtedy, kiedy koło się blokuje. Na suchej nawierzchni zablokowane koło wyhamuje samochód szybciej. Na mokrejoblodzonej natomiast sytuacja jest odwrotna, bo pod zablokowanym kołem gromadzi się warstwa wody (normalnie odprowadzana przez obracający się bieżnik) i przyczepność gwałtownie spada.

ABS z zasady nie pozwala na blokowanie się kół i jest to działanie w sumie pożądane zawsze. Nawet na suchej nawierzchni warto poświęcić te parę metrów drogi hamowania (i tak jest nieporównywalnie krótsza niż na mokrej) kosztem tego, o czym napisał raziel, że masz pewną możliwość kierowania samochodem nawet podczas ostrego hamowania.
28.09.2009
13:48
[18]
Garbizaur [ Legend ]

Azzie co w końcu kupiłeś? Octavię? :)
28.09.2009
13:50
[19]
kurzew [ The Road Warrior ]

cotton_eye_joe---> wysiak, ee nie chce mi sie w to wierzyc. opor statyczny (czyli kiedy kolo nie jest zablokowane) jest wiekszy od oporu dynamicznego. wiec na zdrowy rozsadek powinien szybciej zahamowac. chyba, ze elektronika abs wprowadza jakies opoznienia..

I tu zgodze sie z wysiem. Mialem przypadek, w ktorym przez ABS mialem stluczke. Facet wyjechal mi na czerwonym swietle. Bylo sucho, asfalt. Predkosc byla mala gdyz ruszylem dopiero ze swiatel. Depnalem z calej sily w hamulec i ABS nie zatrzymal auta na odcinku do samochodu, ktory mi wyjechal. Nie mialem mozliwosci ucieczki na inny pas gdyz wszystko bylo zajete. Gdybym nie mial ABS z piskiem opon na 100% zatrzymalbym sie przed gosciem. A tak to stluklem lampe i porysowalem zderzak w aucie, ktore mialo przejechane 34km.
28.09.2009
13:56
[20]
ddza [ WasabiHubert ]

kurzew-> to jest tak jak z zapinaniem pasów, albo z demokracją. W większości przypadków jest dobrze ale czasem dupa zbita.
28.09.2009
13:58
[21]
mikmac [ Senator ]

cotton -->
Wszelkie dywagacje odnosza sie tylko do naprawde bardzo dobrych kierowcow, a w praktyce podejrzewam, ze kierowcow sportowych. Na suchym ABS dziala tak: wciskasz hebel do konca - kola zostaja zablokowane, pompa podbija pedal hamulca co powoduje odpuszczenie duzo wieksze nie potrzeba, kola znow zaczynaja sie krecic i ty znow hebel do konca. Calosc 20-30 sek. Hamowanie jest wypadkowa zablokowanych kol oraz kol "niedohamowanych". Droga hamowania sie znacznie wydluza ale zachowujesz sterownosc.
Bez ABS - dociskasz hebel pomalu (w odniesieniu do reakcji blyskawicznej) dociskajac mase pojazdu na przednia os zwiekszasz nacisk na hebel az do granicy przyczepnosci (charakterystyczne popiskiwanie kol - nie mylic z piszczeniem). Droga hamowania mozliwie najkrotsza, ale ograniczona mozliwosc manewrowania bo grozi zerwaniem przyczepnosci.
Malo kto ze zwyklych kierowcow potrafi wykorzystac wiecej niz 75% mozliwosci heblowania. Dlatego tez dla nas ABS ma podobna skutecznosc a daje mozliwosc manewrowania.

ASR - wylaczenie w ruchu codziennym przy buksujacych kolach np snieg. W sporcie bezdyskusyjnie out - ogranicza moment przenoszony na kola w czasie przyspieszen. W sporcie to kierownik ma kontrolowac moment zerwania przyczepnosci, bo dobry zrobi to na maksa, a komputer z duzym zapasem. Ponadto to dziala podobnie jak ABS - zerwanie przyczepnosci, komputer ogranicza moc, powrot przyczepnosci i zwiekszanie mocy az do zerwania i tak w kolko, pewnie dziesiatki sekunde. Wypadkowa moc przeniesiona na asfalt jest duza nizsza od mozliwosci auta.

ESP - nie przychodza mi do glowy zadne sytuacje cywilne, w ktorych to trzeba wylaczyc, chyba dla szpanu albo jakas awaria ukladu. W sporcie wiadomo - kierownik traci 100% wladzy nad autem a to jest niedopuszczalne. Ponadto system nie pozwala zblizyc sie do 100% mozliwosci auta w zakrecie, odcina znacznie wczesniej - dobry kierowca wycisnie wiecej z auta.

My wszyscy jakims porsche czy ferrari (auta z przerostem mocy) osiagniemy duzo lepsze czasy na torze z pomagajkami wlaczonymi - kierowcy sportowi odwrotnie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 13:59:29]
28.09.2009
14:00
[22]
not-so-easy [ Senator ]

A tak to stluklem lampe i porysowalem zderzak w aucie, ktore mialo przejechane 34km.

OMG :| Współczucie :|
28.09.2009
14:01
[23]
Miles Dei [ Konsul ]

Mikmac-> Jak jest z ABS w motorach, miałeś styczność?
28.09.2009
14:10
[24]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

mikmac -> Nie do końca jest tak, że kierowca sportowy 'wyciśnie' lepszy czas bez wspomagajek. Prawda jest taka, że sportowe systemy elektroniczne pozwalają wykorzystać samochód w 100% (dosłownie na granicy wypadku). W rzeczywistości nawet kierowca sportowy zachowa pewien minimalny margines bezpieczeństwa (większy, niż ten elektroniczny).

W tej chwili w większości sportów motorowych w pewnym stopniu elektronika jest wykorzystywana. :)

Najnowszej generacji ABS działa też 'trochę' inaczej. Raz, że włącza się tylko i wyłącznie w momencie poślizgu, dwa, że nie blokuje kół 20-30 razy na sekunde, a nawet do 200-300 (w zależności od zachowania koła), i trzy - działa na każde koło niezależnie. Generalnie powoduje to minimalny wzrost drogi hamowania w idealnych warunkach drogowych (rzędu 1%) jednocześnie pozwalając zachować 100% kontroli nad pojazdem.

kurzew -> Nie masz pewności, czy hamowanie z piskiem opon nie spowodowałoby oprócz zatrzymania pojazdu np. skasowania boków pojazdów wokół ciebie, czyt. poślizgu...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 14:11:57]
28.09.2009
14:23
[25]
cotton_eye_joe [ maniaq ]

mikmac, dziekuje za wytlumaczenie, wiem jak dziala abs...

Bez ABS - dociskasz hebel pomalu (w odniesieniu do reakcji blyskawicznej) dociskajac mase pojazdu na przednia os zwiekszasz nacisk na hebel az do granicy przyczepnosci

bzdura, jakbys tak delikatnie hamowal, wyrżnąłbyś w tego ruskiego tira z cegłami (jak nam obrazowo tlumaczyl instruktor na torze :D).

naciskasz do oporu, zaczyna sie slizgac, puszczasz do konca, szarpniecie (i to porzadne, nawet na wodzie) oznacza, ze odzyskal przyczepnosc, wciskasz do oporu jeszcze raz, i tak w kolko. ale jak mowie, w praktyce jest to baardzo trudne do zrobienia (trudno jest puscic hamulec widzac rosnące w oczach pachołki :)
28.09.2009
14:24
[26]
kurzew [ The Road Warrior ]

fresherty---> Nie masz pewności, czy hamowanie z piskiem opon nie spowodowałoby oprócz zatrzymania pojazdu np. skasowania boków pojazdów wokół ciebie, czyt. poślizgu...

Oczywiscie zgodze sie nie mozna przewiedziec wszystkiego, jednak w 99% auto powino zatrzymac sie bez obrotu, poslizgu itp.

not-so-easy---> salonowa demowka. Wracalem z wydzialu komunikacji z nowym dowodem rejestracyjnym. Przydal sie jak przyjechala drogowka.
28.09.2009
14:46
[27]
Fett [ Avatar ]

A tak to stluklem lampe i porysowalem zderzak w aucie, ktore mialo przejechane 34km.

ABS ma ratować życie a nie lampy w nowych samochodach. Jakbyś bez ABS przy prędkości 100kmh wycedził w tego gościa to byś inaczej śpiewał ;) Zresztą przecież i tak jego ubezpieczenie pokryło koszty wymiany lampy i zderzaka więc jaki problem?

Zresztą spotkałem się kiedyś z opinią, że beznadziejnym wynalazkiem jest wspomaganie kierownicy. "Bo na parkingu może i trzeba się troszkę pomęczyć, ale w trasie przy dużej prędkości auto nie chodzi na lewo i prawo przy mały ruchu kierownicą" ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 14:49:24]
28.09.2009
14:47
[28]
wysiak [ Legend ]

"Jakbyś bez ABS przy prędkości 100kmh wycedził w tego gościa to byś inaczej śpiewał ;)"
A jakby wycedzil z ABSem, to co by to zmienilo?
28.09.2009
14:53
[29]
Fett [ Avatar ]

Wysiak wiadomo chyba, że chodzi mi o analogiczne sytuację gzie przy dużych prędkościach ABS się sprawdza. Jakby mi ktoś wyskoczył przed maskę to by mi spadochron i kotwica w asfalcie nie pomogły... Zresztą gdyby ABS nie był skuteczny, nie produkowaliby go. Proste ;)

A przy okazji, podobno w nowych mercedesach klasy S mają montować poduszki powietrzne pod przednią osią. W wypadku ostrego hamowania, kiedy komputer obliczy, że nie ma szans na wyhamowanie wystrzeliwuje poduszkę pod przednią osią, która zwiększa tarcie o asfalt + własciwości których nie pamiętam. Gdzieś widziałem o tym artykuł, jak znajdę do wrzucę.

edit, autokultpl20090615poduszka-powietrzna-pod-podwoziem-w-mercedesie-esf
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 14:55:39]
28.09.2009
14:56
[30]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Fett -> Nowa klasa S ma mieć też m.in. radar automatycznie hamujący w momencie wykrycia samochodu przed pojazdem ;). Dla mnie to już lekkie przegięcie...

A jeśli chodzi o wspomaganie ... Prawda jest taka, że są różne wspomagania (tak samo jak i różne ABSy, choć nazwą się nie różnią). Lepsze i gorsze... :P Te gorsze faktycznie irytują (vide Nissan... wrrr... cały czas trzeba korygować tor jazdy), te lepsze (vide Ford) są bardzo przydatne, ale też nie takie 'lekkie' - w sensie nie da się na parkingu małym palcem kółek robić, trochę siły trzeba włożyć (minimum). Wszystko zależy od konkretnego egzemplarza, ale o ile np. wspomaganie możemy przetestować, to ABSu czy ESP już nie. Możemy za to zadać pytanie "A ten ABS to jak dokładnie działa? Jakiej firmy jest i której generacji?". Zazwyczaj w nowych samochodach montuje się najnowszą. Tyle, że każdy widząc "ESP", "ASR" czy "ABS" w używanych gratach (np. Mercu z początku lat 90) myślimy, że to to samo co ekwiwalent w nowej S-klasie ;).
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 15:01:57]
28.09.2009
15:12
[31]
Fett [ Avatar ]

fresherty - Jakoś sobie tego nie wyobrażam :) Chociaż doświetlanie dodatkowym strumieniem przeszkód na drodze to fajna sprawa ;) Zwłaszcza na Polskich drogach :)

Tyle, że każdy widząc "ESP", "ASR" czy "ABS" w używanych gratach (np. Mercu z początku lat 90) myślimy, że to to samo co ekwiwalent w nowej S-klasie ;).
Myślę, że jak ktoś kupuje dojechaną taksówkę sprzed 20lat to ABS ASR i ESP to ostania rzecz, na która zwraca uwagę ;) Co do tego "ekwiwalentu" nie mam pojęcia co masz na myśli:P Może dlatego, że nigdy nie kupowałem nowej S-klasy :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 15:12:26]
28.09.2009
15:57
[32]
Drackula [ Bloody Rider ]

ja to chcialbym zobaczyc tego co lepiej wyhamuje niz nowy uklad ABS :)

Widzieliscie wogole 1szy link Gacka?

co do tematu, to np u mnie ASR jest domyslnie wylaczony a guzikiem to sobie moge go wlaczyc jak mam taka potrzebe.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 16:03:08]
28.09.2009
16:24
[33]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Drackula -> Nie wiem czym jeździsz, ale na 99,9999% wciśnięcie tego guziczka powoduje właśnie wyłączenie ;) W większości samochodów (np. u mnie) brak kontrolki ESPASR oznacza właśnie działanie w tle, miga, gdy przejmuje kontrole nad pojazdem a ciągłe świecenie oznacza awariewyłączenie przyciskiem.

Fett -> Mówiąc o ekwiwalencie mam na myśli to, że ABS sprzed 20 lat to nei to samo co ABS współczesny... ;) To się tyczy np. 'kozaków' wożących się starymi "beemkami". Ich supersportowe auto będzie zdecydowanie gorzej hamowało niż byle tegoroczny Focus.

W nowej S-klasie fajna jest ta kamera na podczerwień.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 16:25:11]
28.09.2009
16:28
[34]
Drackula [ Bloody Rider ]

w sumie to poprawka.

Posiada taki system DSC - wwwusautoparts.netbmwtechnologydsc

a na desce rozdzielczej mam guzik od DTC czyli:

Dynamic Traction Control (DTC) is a sub-function of the Dynamic Stability Control (DSC) system that can be turned on and off. DTC has two major uses: to regulate traction and to enable sports-style driving while providing active stability control.
If the front wheels are stuck in snow and cannot spin properly, this leads to slip on the rear wheels (when they spin faster than the front wheels, generally a sign that performance has been exceeded) and DSC acts to change engine output: the power needed for forward movement is reduced. Switching to DTC has a positive effect on this situation, as traction is improved without a loss of power.
When DTC is on, it helps the driver alleviate the situation enough for DSC's measures to become effective. The driver retains complete control over the vehicle.

With DSC on, the car modulates the throttle to kill 99.9% of any wheel spin.

With DTC on, the car will allow most forward wheel spin, but if it detects side to side movement, it will cut power.

With DSC completely off (hold button for 4 seconds) it will allow any wheel spin.

(nie chce mi sie tlumaczyc)
Dodam ze DTC uzywalem juz kilka razy bo w zime na polnoscnych angielskich drogach zadko odsniezaja na czas, fajna funkcja.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 16:31:32]
28.09.2009
18:02
[35]
wydolny_pławikonik [ Konsul ]

To jest dobre, jak musisz zmienić oponę.
28.09.2009
18:10
[36]
jasonxxx [ Szeryf ]

Odpowiadając na pytanie autora wątku - ASR (zamiennie np TSC czyli kontrola trakcji) wyłącza się np. po to, by w zimie łatwiej podjechać pod zaśnieżoną górę. System nie pozwala kołom zabuksować, jednak robi to z pewną rezerwą, co odbiera trochę mocy i momentu, a w efekcie na śliskiej nawierzchni zmniejsza efektywność przyspieszania.
W autach z tylnym napędem można to odłączyć celem poszalenia sobie. Oczywiście, o ile mamy wystarczającą moc ;)

Na szczęście ABS-u nie da się wyłączyć, zapewne pełno jest kozaków, którzy sądzą, że są mistrzami a ABS im tylko wydłuża drogę hamowania, ale prawda jest taka, że w ekstremalnych sytuacjach z jego brakiem w pełni potrafi sobie poradzić tylko i wyłącznie zawodowy kierowca rajdowywyścigowy.
Oczywiście ABS ma swoje wady - na przykład lubi 'wariować' na nierównej nawierzchni. Niemniej, na pewno jest więcej sytuacji w codziennych warunkach kiedy pomaga niż szkodzi.

Oprócz ASR często w samochodach można znaleźć przycisk do wyłączenia VSC (zamiennie VSA, ESP, praktycznie co producent to inna nazwa - kontrola stabilizacji pojazdukontola stabilności, jak kto woli) - a to już tylko po to, żeby można było sobie poszaleć na pustym parkingu :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 18:20:34]
28.09.2009
18:59
[37]
gizio1 [ Generał ]

wysiak i William_Wallace --> zakładam że niemacie samochodu albo macie taki w którym niema ABS skoro uważacie ze bez niego jest bezpieczniej.
Obecnie każdy nowy samochód musi mieć ABS. Newet te najtańsze, moga mieć szyby na korbę ale ABS musi być.
Ciekawe dlaczego auto musi być wyposażone w ABS?
Pewnie głupsi od was robili testy i doświadczenia i im wyszło że ABS skraca drogę hamowania, a tym samym wpływa na bezpieczeństwo nie tylko kierowcy ale też np. pieszych.

Ciekawe jest też dlaczego np w szkole bezpiecznej jazdy skody na TVN też robili takie pokazy i im wychodziło coś innego niż wy twierdzicie.

99,99% ludzi w sytuacji nagłego hamowania wciska pedał hamulca do oporu i czeka co się stanie.
Ludzi w takich sytuacjach poprostu paraliżuje. Bez ABSu auto straci przyczepność i zacznie poprostu się sunąć do przodu (szczególnie na mokrym, ale na suchym też). Skutek takiego hamowania to przeważnie stłuczka, a jak nie to opony do wymiany bo w miejscu ścierania bedzie widać płutno.
ABS skróci droge hamowania a dodatkowo da możliwość ominięcia przeszkody w sytuacji gdy nieda się zatrzymać przed przeszkodą.

Pozatym co jest prostrze hamowanie i puszczanie hamulca, aub puszczenie i skręcanie w sytuacji gdy przed samochodem wybiega na drogę dziecko? Czy wciśnięcie hamulca do oporu i zachowanie ciągłej kontroli nad torem jazdy?
Kiedyś ABS niebył obowiązkowy i było widać które auta częściej brały udział w wypadkach. Dobrze że to zmienili.

Za tem mistrzowie kierownicy. Wam pozostaje tylko wyjąć bezpieczniki od ABS i krzyż na drogę.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 19:05:17]
28.09.2009
19:15
[38]
mr. Spark [ Rocket ]

gizio1-> Wallace nie dość, że samochód ma to startuje amatorsko w rajdach jeśli się nie mylę. ( mówił o tym na forum kiedyś chyba)

A teraz największa głupota jaką dzisiaj przeczytałem: zblokowane koła hamują szybciej.
I cała ta dyskusja jest śmieszna.
28.09.2009
19:26
[39]
jasonxxx [ Szeryf ]

mr. Spark ---> na piachu lub śniegu maksymalna siła hamowania jest uzyskiwana po zablokowaniu kół.

Zresztą, tu wszystko w pigułce: wwwcarfocusplauto,2292,prawidlowe-hamowanie-samochodem-z-systemem-absl
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 19:28:06]
28.09.2009
19:27
[40]
M'q [ Schattenjäger ]

gizio 1
99,99% ludzi w sytuacji nagłego hamowania wciska pedał hamulca do oporu i czeka co się stanie.

Nie wiem, skad takie statystyki wyciagles, chyba po doswiadczeniach swoich oraz znajomych? W takim wypadku ten krzyz na droge nalezy sie Wam...
28.09.2009
20:07
[41]
przemek100 [ Generał ]

mam sobie autko ;] gówniarz dla was jestem bo mam 19 lat. Moj stary mercedes z 92r. ma abs. Na normalnym asfalcie w miescie nie przeszkadzami to ;] nawet pomaga bo hamuje szybciej ''z'' niz ''bez''. Ale jak spada snieg i czasami relaksuje sie zabawiając się tylnim napędem niestety abs przeszkadza i to bardzo. Gdy mam poślizg i chcę wyhamować abs strasznie wydłuża drogę hamowania. Czuć że dużo szybciej i częściej odbija hamulec niz na asfalcie. Czuć też że gdyby pozwolił na mocniejsze dociśnięcie hamulca to auto zahamowało by szybciej. Na sniegu bez abs hamuje szybciej niz ''z''. Takie sa moje doswiadczenia, nie wiem jak jest z nowszymi abs'ami.
28.09.2009
20:34
[42]
mr. Spark [ Rocket ]

jasonxxx-> Odniosłem się do posta [17] i zdania Na suchej nawierzchni zablokowane koło wyhamuje samochód szybciej.
28.09.2009
20:45
[43]
gizio1 [ Generał ]

M'q --> nieznam nikogo kto nie miał by ABS. Ja jak muszę awaryjnie hamować to wciskam pedał do podłogi i nie puszczam dopuki samochód sie niezatrzyma lub zagrożenie nie minie. Do dziś zrobiłem 210 000 km bez wypadku, a jeźdze bardzo szybko.

ABS się sprawdza i nikt tego nie podwarzy. Poza tym hamowanie na zakrecie samochodem bez abs powoduje wyjechanie samochodu na drugi pas, a w tym z abs pozostanie na swoim pasie.
Hamowanie z jednym kołem na poboczu w aucie bez abs kończy się ściągnięciem do rowu, a w tym z ABS mozliwy jest powrót auta na droge bo dohamowywane jest koło z mniejszymi oporami toczenia czyli hamuje te na asfalcie.
ABS to nie tylko niedopuszczenie do zblokowania kół ale też zmniejszanie siły hamowania koła z mniejszymi oporami toczenia.

Powiem to jeszcze raz bo widocznie nikt tego nie czytał. Obecnie produceńci mają obowiązek montować seryjnie ABS w każdym aucie. A dlatego jest taki obowiązek bo badania i statystyki wykazały że ABS skraca drogę hamowania.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 20:48:38]
28.09.2009
21:01
[44]
legrooch [ MPO Squad Member ]

<ironia mode on>
Polecam hamowanie awaryjne najnowszej generacji ABSem na tarce asfaltowej przed skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną.
<ironia mode off>
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 21:01:50]
28.09.2009
21:06
[45]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Legrooch -> A ja Tobie polecam nagłe hamowanie samochodem bez ABSu na zakręcie nad przepaścią :>
28.09.2009
21:07
[46]
jasonxxx [ Szeryf ]

gizio1 --> to może przestań jeździć bardzo szybko, będziesz miał mniej sytuacji awaryjnego hamowania, może uda się bezwypadkowo pokonać kolejne 210,000.


28.09.2009
21:14
[47]
wysia [ Senator ]

Drogi gizio1, minales sie z pytaniem. Oczywiscie, ze ABS zwieksza bezpieczenstwo. ESP tez zwieksza bezpieczenstwo, dla 99.9% ludzi bezpieczniej bedzie jechac szybko niebezpieczny zakret w aucie wyposazonym w ESP. Dlaczego zatem auta maja przyciski do wylaczania ESP, ASR, i innych zwiekszajacych bezpieczenstwo 99.9% kierowcow gadgetow, a nie maja przycisku do wylaczenia ABS?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 21:15:14]
28.09.2009
21:28
[48]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

wysia -> Dlatego, że ABS od 2004 roku jest obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych aut w UE...
28.09.2009
22:01
[49]
Luremaster [ Pierwszy Sekretarz ]

Moj tata ma w swojej hondzie legend cos takiego co nazywa sie tempomat adaptacyjny. Dziala to w ten sposob ze w znaczku z przodu jest radar ktory wlasnie bada odleglosc samochoduprzeszkody od samochodu. Jesli auto jadace z przodu hamuje, system daje sygnal dzwiekowy, jesli kierowca hondy nie reaguje system napina pasy bezpieczenstwa i zaczyna hamowac samochod. Jesli system 'stwierdzi' ze przeszkoda jest juz bardzo blisko nastepuje wlaczenie hamulca na maksa i przygotowanie auta do zderzenia (ustawienie maski, maksymalne napiecie pasow bezpieczenstwa). Oczywiscie mozna sobie ustawic tolerancje. Ten system to nie jest jakas super nowinka. Honda stosuje to od 2006r.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 22:02:08]
28.09.2009
22:08
[50]
gizio1 [ Generał ]

wysia --> dlatego że wyłączenie ABS zwiększa niebezpieczeństwo, a ASR nie. I nie każde auto ma guzik od ESP. W niektórych niemożna tego wyłączyć a w innych wyłącza sie pozornie, tj system czuwa i w razie potrzeby sam się włącza.

Wcale nierozumiem tych rozważań o ABS. Nie bez powodu wprowadzili obowiązek jego montowania i nie dali przycisku onoff.
Jestem ciekay czy któryś z wrogów ABSu jeździ autem z wyjętym bezpiecznikiem od tej funkcji. Jak zwykle dużo gadania, a jak cos do czegoś to każdy używa.
28.09.2009
22:20
[51]
legrooch [ MPO Squad Member ]

fresherty ==> Głównie w cyklu miejskim oraz Polsce stanowczo 99,99999999999999999999999% spędzam nad przepaścią :>

A jadąc nad przepaścią zawsze zasuwam minimum 120. Drift oczywiście również, bo inaczej jest nudno :>
28.09.2009
22:23
[52]
gizio1 [ Generał ]

legrooch --> proste pytanie: używasz ABS?
28.09.2009
22:23
[53]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

legrooch -> W mieście też można nieźle wyp... się na zakręcie i nie tylko :) Ale na to jedyna rada, bez ABSu czy z ABSem jest prosta - jechać wolno.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 22:24:53]
28.09.2009
22:28
[54]
jasonxxx [ Szeryf ]

gizio1 --> a Ty używasz?
Włączenie się ABS'u to przecież ostateczność. Sam miałem może 2-3 sytuacje w życiu wymagające awaryjnego hamowania. A jeżdżę dużo (40-50k rocznie) od 12 lat.
28.09.2009
22:31
[55]
koniec jest blisko [ Generał ]

Garbizaur: Nie, skonczylo sie na nowej Lancii Delta.

Dzieki za odpowiedz, faktycznie kopanie sie w sniegu ma sens zeby to wylaczyc...
Chociaz jak zobaczylem liste systemow ABS, DST, ASR, LTF, TTC, LSD, HWDP... az sie boje jezdzic czyms co jest madrzejsze ode mnie ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 22:33:55]
28.09.2009
22:33
[56]
gizio1 [ Generał ]

jasonxxx -> jak jest sucho to przynajmniej raz dziennie, jak jest śnieg to używam z 100razy dziennie (przed każdym zakrętem, skrzyzowaniem itp)

Jak jeździsz 12lat po 40-50k km rocznie to zrobiłeś jakieś 500-600 tysięcy km. Więc pracujesz pewnie jako kierowca tira, bo z takimi przebiegami to mógłbyś być też przedstawicielem handlowym tylko że ci jeźdzą raczej szybko a co za tym idzie napewno trafiają na sytuacje w których trzeba hamować szczególnie w ciągu tylu przejechanych km.
To niemożlwe zrobić tyle km i nietrafić z swojej lub czyjejś winny na sytuację niebezpieczną. A szczególnie zaraz po zdaniu prawka jako niedoświadczon kierowca.

Więć raczej ściemniasz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 22:45:47]
28.09.2009
22:37
[57]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

jasonxxx -> To ciekawe, bo ja w tym roku już 2 krotnie musiałem awaryjnie hamować, 1 raz gdy żul mi się wytoczył przed maskę na przejściu (notabene na zakręcie...), raz gdy ktoś zrobił to osobie jadącej przede mną.
28.09.2009
22:48
[58]
Vader [ Legend ]

Jak dla mnie, to doświadczony uber kierowca, może sobie zdemontowac kierownicę i założyć z tyłu ster jak na statku.

A wracając do tematu: O ile skuteczniejsze jest hamowanie bez ABS na suchej nawierzchni? Być może ewentualne różnice są na tyle małe, że nie było potrzeby dodawania wyłącznika ABS. Tak samo jak nie ma wyłącznika innych systemów w samochodzie, których nowoczesny wóz może mieć całe mnóstwo.
28.09.2009
22:56
[59]
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Ech, z tym ABSem jest jak z bezpiecznikiem w pistolecie. W 99,99999% przypadków pozwoli uniknąć przypadkowego wystrzału, uratuje sporo osób, ale w tym 0,00001% przypadków spowoduje, że o ułamek sekundy za późno naciśniesz spust i sam dostaniesz kulkę. Pewnie, jak z każdym zabezpieczeniem jest pewne ryzyko, ale statystycznie zdecydowanie lepiej wypada opcja Z niż BEZ, i dlatego też większość samochodów nie daje Ci takiej opcji (w sportowych samochodach, m.in w Ferrari F430 Scuderia z tego co wiem można wyłączyć ABS).

I tak szczerze to mam w dupie czy na suchej nawierzchni będę miał o 1 metr drogę hamowania dłuższą, być możę spowoduje to stłuczkę, ale jeśli istnieje choć cień szansy, że ABS uratuje mi życie gdy np. spadnie deszcz i będę zmuszony gwałtownie hamować na zakręcie - jestem w stanie przełknąć tą małą pigułeczkę goryczy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-28 22:57:24]
29.09.2009
07:44
[60]
jasonxxx [ Szeryf ]

gizio1 --> jeśli raz dziennie załącza ci się ABS to sugeruję udanie się na jazdy doszkalające bądź włączenie trybu myślenia za kierownicą.

Kierowcą tira ani przedstawicielem handlowym nie jestem, zapewniam cię. Mam daleko do pracy to raz, dwa że mam sporo wyjazdów służbowych.
Typowi przedstawiciele handlowi przejeżdżają zwykle około 70-80k rocznie, kierowcy TIRów pewnie kilka razy tyle.
29.09.2009
07:57
[61]
legrooch [ MPO Squad Member ]

jak jest sucho to przynajmniej raz dziennie, jak jest śnieg to używam z 100razy dziennie (przed każdym zakrętem, skrzyzowaniem itp)

To co Ty gizio? Na Torwarze polerujesz taflę? :O

ABS jeżeli ma okazję mi się włączyć, to odbywa się to w większości przypadków podczas ZWALNIANIA na przysypanym piachem asfalcie. A jak to jest miłe każdy doświadczony kierowca wie.

fresherty ==> W Warszawie 99% czasu spędzasz na krzyżówkach, a nie na łukach :)
Przed większością masz zwałkowany asfalt. Odbicie się na pierwszym, ABS, ABS, ABS i praktycznie przejeżdżasz krzyżówkę. Wiesz, uczęszczałem na szkółkę zimową i również conieco wiem na temat zasad jazdy w nietypowych warunkach :)
29.09.2009
08:42
[62]
wysia [ Senator ]

fresherty --> A co to ma do rzeczy? Auta sprzed 2004 tez nie miewaly przycisku do tego, zadne z moich nie mialo, zreszta np amerykanskie czy japoskie tez nie.

gizio1 --> "I nie każde auto ma guzik od ESP." Ale niektore maja, i dziala on naprawde. I uzycie go naprawde zwieksza niebezpieczenstwo w "99.9%" przypadkow. Autora watku zastanowilo pytanie dlaczego jeden z elektronicznych systemow ma mozliwosc recznego wylaczenia - odpowiedziales, ze glupszego pytania nie slyszales, jakby to bylo takie oczywiste, wiec niewatpliwie wiedza twa w tym temacie wielka byc musi. Wyjasnisz mi w koncu jak to jest w takim razie z ESP?
I nie pisz o przepisach, bo aktualny obowiazek wyposazania aut w ABS tlumaczy tylko brak przycisku 'ABS off' w autach produkowanych po 2004, na rynek europejski, nic wiecej, i nic na temat innych systemow.
Dales juz jedno wyjasnienie - "Albo po co jest ESP - można by było iść bokiem na zakrętach".
To mowisz jest jedyny powod montowania dzialajacego "ESP off", z pozycji eksperta?
29.09.2009
09:31
[63]
gizio1 [ Generał ]

wysia --> ESP jako system nie obowiązkowy (jesli jest montowany to przeważne można go wyłączyć albo jak jest tylko opcją to można wybrać czy chce się go mieć czy nie, a jeśli chce to jest możliwośc wyłączenia) daje możliwość wyboru cze chce się żeby działał czy nie. Choć czasem w niektórych autach tak naprawdę wyłącza się go częściowo lub chwilowo, to zależy od producenta.
a ta opcja jest po to żeby pojeździć na torze, bo w codziennym użyku praktycznie nie wystepuja sytuacje w których jego działanie jest złe. Chyba ża sam umiesz dohamowac jedno koło.
ABS jest obowiązkowy więc niemożna go wyłączyć, ale niedługo ESP też będzie systemem obowiązkowym i prawdopodobnie też niebedzie go można wyłączyć.
Twierdzisz że moja wiedza w tym temacie jest wielka, a ja poprostu trochę orientuję sie jak działają rzeczy które używam. Opisy tych funkcji są chyba w każdej instrukcji obsługi auta, więc nie jest to żadna tajemna wiedza dla wtajemniczonych. To są raczej podstawowe pojecia dla właścicieli aut.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-09-29 09:34:15]
29.09.2009
09:42
[64]
koniec jest blisko [ Generał ]

No coz ja mam w samochodzie: ABS, ESP, EBD, TTC, DST, MCF, LTF, OCF, ASR i wylacznik tylko tego ostatniego...

Najbardziej przeraza mnie
DST
wytwarza moment na kierownicy, zwiększając odczucie bezpieczeństwa jazdy samochodu, pomaga zachować kontrolę oraz sprawia, że system ESP działa bardziej "dyskretnie". Kierowca ma większe poczucie panowania nad autem.

Nie mialem jeszcze sytuacji gdy to zaczelo dzialac, ale z tego co rozumiem to pojawia sie sila ktora skreca mi kierownice?? Ewentualnie stwarza opor gdy ja skrecam nie tak jak system chcialby skrecac?
29.09.2009
10:22
[65]
Drackula [ Bloody Rider ]

A ja wam powiem tyle:

Idzicie w cholere i wezcie ten watek z soba, pobluzilbym sobie ale sie powstrzymam.

A o cochodzi? Dzis wlanczam auto i dostalem mila wiadomosc ze DSC malfunction!!!!
noz #$$#^ , fatum jakies lub niezyczliwi ludzie.
29.09.2009
10:30
[66]
jasonxxx [ Szeryf ]

koniec jest blisko --> z tego co wiem ten system automatycznie skręci kierownicę np. w przypadku wystąpienia nadmiernej nadstrowności, kiedy ESP, który odpowiada jedynie za przyhamowywanie własciwego dla danej sytuacji kołakół już nie daje rady.
Pobaw się na jakimś piachu, zobacz jak to działa, żebyś nie był niepotrzebnie zaskoczony podczas prawdziwej sytuacji drogowej.
wątek: Po co jest wylacznik ASR w samochodzie?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide