SHOGUN, MEDIEVAL TOTAL WAR - UCZNIOWIE SUN TZU - cz. 17

11.12.2002
09:36
[1]
Innova [ Pretorianin ]
SHOGUN, MEDIEVAL TOTAL WAR - UCZNIOWIE SUN TZU - cz. 17

Witam,

Oto już szesnasta część wątku SHOGUN, MEDIEVAL - Uczniowie Sun Tzu.

Tym razem na tapecie mamy głównie Medieval.

Pozwoliłem sobie skopiować słowa Bu-liego:
Poniżej pozdrawia Was twórca tego wątku, kolega Bu-Li:

Witam wszystkich maniaków Shoguna, Medievala gier z serii Total War, oczywiście i ogólnie gier strategicznych.
Jestem szefem formalnej grupy o nazwie Uczniowie Sun Tzu. Naszym celem jest propagowanie gier Total War wśród polsich internautów.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia naszej Nieoficjalnej strony o grach z serii Total War. Musicie wiedzieć,
że jest to jedyna polska strona o tych grach (nie wliczając recenzji w portalach o grach komputerowych).
Naszą grupę tworzą także: Poluxiel, Matys, Psyhool, Inqistor.
Jeśli jesteś zainteresowany współpracą - to przed nikim nie zamykamy drzwi -
każdy chętny może się do nas przyłaczyć - wymagamy zangażowania -
tzn. napisania kilku tekstów do strony i w miarę regularne udzielanie się.
Shogun już stracił wielu swoich fanów gdyż jego premiera miałą miejsce prawie dwa lata temu
- za to hitem jest już (TAKŻE W POLSCE od 28 września) jego druga część - Medieval Total War.
Gra została wydana już w USA i Wielkiej Brytanii. W Polsce wydawcą gry jest LEM - gra kosztuje niestety aż 166 zł.

Ostatnio jednak zniknęła ze sklepów - jej nakład rozszedł się błyskawicznie. Poza tym w prenumeratach zaczynają się różne 'ruchy cenowe' przy zamawianiu tej gry, mogące świadczyć o przyszłym spadku ceny MTW (Innova)

Na naszej stronie znajdziecie BARDZO rozbudowane info o Medievalu (m.in. recenzja wersji beta, screeny, opis jednostek bojowych w grze, rys historyczny,
opis każdej z 12 dostępnych nacji w tym uwaga POLSKI!
Jeśli jesteś fanem rts i turówki w 3d i chcesz wiedzieć wszystko na temat Shoguna,
Medievala - wejdź na nasz serwis: ww.totalwar.ofpl - poza tym znajdziecie tam dużo innych wiadomości.
Ponadto możecie teżwstąpić na Oficjalną polską strone o grze Medieval - serwis ten prowadze ja wraz z Smogiem i Strangerem - adres: wwwmedieval.prvpl
Pozdrowienia dla wszystkich
Uczeń Sun Tzu Buli
PS Tu odnośniki do wcześniejszych części naszego wątku:

11. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=837826&N=1
12. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=845114&N=1
13. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=858519&N=1
14. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=869047&N=1
15. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=889815&N=1
16. forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=914388&N=1

Dołączam pozdrowienia dla wszystkich, w tym dla zespołu lokalizacyjnego i dla piszących mody (czyli dla siebie też :) )

I.

Pozniżej link do 16-tej części wątku:
11.12.2002
09:45
[2]
Innova [ Pretorianin ]

Poprawka - oczywiście zdanie na początku powinno brzmieć: Oto już SIEDEMNASTA część wątku SHOGUN, MEDIEVAL - Uczniowie Sun Tzu. Przepraszam - cały czas trapiło mnie uczucie że o czymś zapomniałem. ;o]
11.12.2002
09:50
[3]
Bri [ Konsul ]

innova kurde wyprzedziłeś mnie o zaledwie trzy nie odśiweżane minuty z tym wątkiem przez to narobiłem nieopatrznie bałaganu ::O pozdrówka właśnie uaktualniam strone oto link
11.12.2002
10:03
[4]
Bri [ Konsul ]

okej stronka zaktualizowana: dorzucone changesy od innovy (więc z polskimi ogonkami - zobaczymy co z tego bedzie), poprawki do istniejacych tekstow i niedomowien, efekt godzinnej pracy nad events'ami no i mody AssasinX'a do zobaczenia, pamietajcie bede mial na was oko ;:) pozdrówka odsyłacz do strony:
11.12.2002
10:14
[5]
Innova [ Pretorianin ]

Bri: hehe, widziałem stronkę ;) Jest spox... a tej łódki w Gondorze nic nie przebije :)) Pozdr.
11.12.2002
10:45
[6]
ManiuKa [ Legionista ]

Czy te uaktualnienie jest aktualne??? Patrzac na daty plikow to chyba jest wersja z poprzedniego tygodnia. pzdr ManiuKa
11.12.2002
10:57
[7]
BLACK592 [ Centurion ]

a ja moge tu z wami posiedzieć..?
11.12.2002
11:35
[8]
Bri [ Konsul ]

kilka jest nowszych (te najważniejsze czyli events i changes plus zmiany w innych) daty specjalnie są stare by wprowadzić trichę niepewności ::)
11.12.2002
11:40
[9]
Bri [ Konsul ]

innova ta łajba stoi na rzece (nie zauważyłes) w tolkienowskim modzie bedzie mozliwość spływu drewna tratwami i wlasnie po to ta lodka (poprawi to dochody z handlu) jak wisdzisz na razie to beta na zdjeciach ::) planuje rowniez spedy owiec na hale w okolicach rivendel, i tym podobne hej w gory w gory jadom mazury ::)
11.12.2002
12:53
[10]
ManiuKa [ Legionista ]

Jesli to jest nowy plik to cos nie tak mi sciaga sie bo: - pliki maja identyczne daty utworzenia a takze rozmiar jak te z pliku z 3.12; - plik info.txt jest ten sam co ostatnio. Help me!!! Pzdr ManiuKa
11.12.2002
12:54
[11]
Woytas1 [ Konsul ]

Bri --> Pięknie wygląda MTW z polskimi literkami. Jak znowu dorwę się do krwioobiegu z własnym pudłem (na razie jestem na proszonym) to na pewno sobie to sciągnę. I tylko ten Egipt który jest "lost" mi tu nie pasuje... Pozdrawiam!!!
11.12.2002
13:58
[12]
bu-li [ Pretorianin ]

Bri - czyżbyście już ukończyli prace nad tłumaczeniem?
11.12.2002
14:17
[13]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

bu-li---> bynajmniej. Wczoraj z Bri robiliśmy podsumowanie i wyszło nam, że pomijając pliki "w trakcie", to pozostały: pliki opisu początku kampanii, kampanii historycznych, bitew historycznych, tipsy oraz - uważam osobiście - nie wymagające tłumaczenia tutoriale plus plik, który zmienia głównie komunikaty w multi. Tak więc za miesiąc, ostrożnie planując, w zasadzie cały MTW powinien być spolszczony. Pozostaną poprawki merytoryczne (drobne) i korekty.
11.12.2002
14:21
[14]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

i jeszcze słowo o modach: Próbując grania w blisko 10 modów dochodze do wniosku, że dla grywalności i utrudnienia rozgrywki konieczne są następujące modyfikacje: 1. rozwinięcie rolnictwa i przynajmniej minimalnego handlu 2. dorzucenie wielu (wszystkim z dostępem do morza?) krajom od 1 do 3 statków 3. wybudowanie w stołecznych prowincjach krajów krucjatowych kaplic 4. zwiększenie garnizonów granicznych 5. zwiększenie buntowniczości prowincji i buntowniczych armii 6. zmiana strategii komputerowych krajów na agresywną 7. ograniczenia czasowe dotyczące poszczególnych typów uzbrojenia - to chyba wprowadził patch, ale piszę na wszelki wypadek Powyższe zmiany skutkują: 1. dłuższą przeżywalnością nacji, gdyż mają one więcej gotówki na inwestycje i wojsko; AI jest niezbyt lotne, a często buduje bezsensowne rzeczy - kilka razy widziałem Synaj i Arabię z rolnictwem na +60 i +80. Taki bonus pozwoli na cieszenie się większą liczbą wrogów do rozbicia itd. 2. pozwala na handel i desanty - komputer nigdy nie tworzy flot na wszystkich akwenach, a desanty są sporadyczne - miałem takich z 5 przez 15 ostatnich kampanii 3. krucjaty pozwalają od razu na dalekosiężne działania i skanalizowanie wojowniczości na zewnątrz 4. więcej armii oznacza większą trudność w szybkim podboju, brak słabych punktów u wrogów i pozwala pominąć etap kilku pierwszych kolejek na rozbudowę armii (cisza, wszyscy budują) 5. większe trudności w utrzymaniu podbitych prowincji i zmniejszenie liczby potencjalnych chłopców do bicia - silni buntowincy sami będą mogli zajmować pozbawione obrony imperialne prowincje 6. bez agresji prowadzone przez kompa frakcje są zawsze do wyklepania 7. wkurza widok kusz w 1115 r., ale chyba po patchu jest to ok. Gdyby ktoś chciał uczynić taki patch - chętnie go przetestuję i pomogę, w miarę swoich skromnych możliwości. Naukę grzebania mogę rozpocząć dopiero w mitycznej wolnej chwili...
11.12.2002
18:03
[15]
POL03 [ Centurion ]

Nie mozna sie dostac na strone ze spolszczeniem (limit transferu został przekroczony) wydaje mi sie ze powinniscie zalozyc jeszcze 1 stronke
11.12.2002
18:23
[16]
AssassinX [ Chorąży ]

Hej! Ściągnąłem nowy plik ze spolszczeniem i gra przestała mi działać (przy każdej próbie odpalenia pojawiał się komunikat: "program spowodował błąd i nastąpi jego zamknięcie" w Windowsie XP). Okazało się, że w eventach jest jakaś strzałka ("<---------"). Po jej usunięciu jest wszystko OK. Poprawcie to ;) Swoją drogą dziwne, że tylko u mnie się to stało...
12.12.2002
07:50
[17]
przemool [ Legionista ]

pozdrowienia dla wszystkich dzięki Uksiu za krzyżackiego moda pogrzebałem na totalwar.org i znalazlem jakies mody z nowymi jednostkami cuman cośtam, feudalbows - testowal to juz ktos? jeżeli ktoś był w stanie opracować nowe jednostki to może zrobienie moda Tolkienowskiego to wcale nie jakieś marzenie ściętych głów? pare spostrzezen z ostatnich rozgrywek-widzial ktos kiedys udany najazd Mongolow? za każdą grą 4-5 lat i Ruscy wybijają ich do nogi sami stając się jedną z większych potęg na mapie pierwszy raz w historii Almohadzi zostali pobici przez Hiszpanów - zwykle po 50 latach (w high) zostają silne Aragonia i państwo Maurów mam nadzieję że inwazja Wikingów będzie takim samem postępem jak byli Mogołowie dkla Shoguna - zarówno jeżeli chodzi o nowe jednostki jak AI kompa
12.12.2002
12:23
[18]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Asassin---> Wielkie brawa za mody. Testowałem wczoraj. Mod Rzymski nie spełnił jednak moich oczekiwań, gdyż nie było spodziewanego odpierania najazdu dzikusów. Pominę skołowanie wywołane występującymi zamiennie np. Wizygotami i Hiszpanami (mogę mylić parę, ale nie zjawisko), co utrudniało mi orientację, kto i gdzie kogo napadł, umarł czy powstał. Przez 30 lat odbudowałem Italię i miałem - jak zawsze - najwięcej kasy, wojska i najszersze perspektywy, by dzikusów na nowo zacząć uciskać. Więc odpuściłem i zacząłem Templariuszy. No i to było wyzwanie - choć nie wolno pominąć wkładu graficznego, który w miły sposób wzbogacił rozgrywkę. Przyznm się, że dawno nie schodziłem z pola pokonany, ale to, co mi zrobił Saladyn, to było coś pięknego. Broniłem się zaciekle ze 20 lat, ale nikt nie przyszedł z pomocą, sojusznicy się wyparli, krucjaty nie doszły na czas. Wobec potęgi sułtana musiałem zgiąć kark. Czy autor, albo któryś z graczy ma pomysł, jak walczyć z wrogiem, mając w rezerwie 2 tys. florenów i ze 400 wpływów extra do kasy? (Nie mówiąc o chyba 6-7* Saladynie, który u mnie zaczął wojnę w pierwszym roku gry, w drugim dzielnie walczyłem pod Jerozolimą, w trzecim rozpoczęło się jej dziesięcioletnie oblężenie - z przerwami...). Brawo, Asassin! Szczególne ukłony za historię krucjat i zakonu w opisie kampanii. O to właśnie chodzi - nie tylko zabawa, ale i edukacja. Ze złości zacząłem grać ten sam mod, ale Turkami i zostawiłem Templariuszy samopas. Żeby mi zagrać na nosie rozbili Egipt i wypędzili go do jego stołecznej prowincji, skąd uwięziony... zaczął atakować moje wybrzeże desantami. Pobiłem Bizancjum i trzymam Konstantynopol, ale zacząłem w końcu wojnę z Rycerzami Świątyni. Po długiej i krwawej kampanii udało mi się ich wyeliminować, a potem zająć Egipt. Do tego jednak czasu walczyłem już: z Węgrami, Cesarstwem Niemieckim i Sycylią. Tylko w jednej prowincji graniczyłem z neutralnym wrogiem-państwem: w Chazari z Nowogrodemi, natomiast Libia pozostała niezależna (buntownicy). I tu ciekawostka - Turcy zaczynają grę bez stoczni, a ponieważ ich sukces zależy na początku od walki na lądzie, nie ma pieniędzy na ich rozbudowę. W rezultacie nie tylko walczyłem z krucjatami nadchodzącymi z Węgier, samymi Węgrami, Zakonem i Egiptem w Afryce, ale również przeciw desantom Bizancjum, Egiptu oraz Sycylii!!! Bizancjum wysyła mi stale swoich cesarzy w jednorocznych wyprawach, po których ich nie wykupują, ale ciągle mnie łupią! Co 2 lata! Egipt w rozpaczliwym ataku rzucił morzem z regimentów, natomiast Sycylia co 5 lat atakuje Grecję - najmniejszy jej desant miał 1100 ludzi! I teraz - na dodatek - pojawiła się Orda. Zaatakowała 3 prowincje siłami: 20 chorągwi ciężkiej jazdy, 60 chorągwi mogolskich konnych łuczników i 12-15 chorągwi mongolskich wojowników. Na oko - w każdej! Zwiędłem - Nowogród uciekł i zostawił mnie z 800 pancernymi, 2400 konnymi łucznikami i 720 wojownikami na głowie (prawie 4 tys. ludzi), którzy natychmiast najechali moją Gruzję. Umocnienia mi specjalnie nie pomogły, moja 800 osobowa armia, mimo dzielnej obrony na leśnym wzgórzu została rozbita wstępnym atakiem, ostrzelana zylionem strzał, a potem ostatecznie unicestwiona. Posiłkami rozpaczliwie stawiłem czoło w Trapezuncie - na szczęście podciągnąłem najlepszego tam generała (6*), a dzikusy podzieliły swoje siły na połowy i w ten sposób uderzyły także na Armenię. Z Armenii zrobili odwrót, w Trapezuncie wygrałem, zabijając 1100 Mongołów i tracąc 800 ludzi. Cały czas wszystkie prowincje robią zaciąg, co 2 lata wysyłam dżihad i udało mi się w końcu odbić Gruzję. Miałem przez ten czas 4 desanty - 3 Bizantyńczyków i jeden, ogromny, Sycylijczyków. Kompletny odjazd i wreszcie można się wyszaleć. Choć po pokonaniu Ordy będzie już z górki (chcę tylko Chazarię :) - zacznie się produkcja floty, zatapianie wrogich statków, ofensywa w Afryce i na Węgrzech. Za 20 lat powinno już być po "nerwowych początkach".
12.12.2002
12:24
[19]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Argh! Obroniłem Gruzję przed 3 tys. Mongołów (tracąc 1 tys. i zabijając tyle samo) i w następnym roku zobaczyłem w Chazarii 15 armii w składzie 4 cięzkie jazdy+6-7 mongolskich łuczników + 1-2 mongolskich wojowników + 3-4 stepowej jazdy - KAŻDA!!! W jednej prowincji!!! Aaaaaaaa!!!! To daje razem: 60 regimentów ciężkiej, 112 regimentów k.ł, 22 regimenty w, 52 regimenty j.s, razem 246 regimenty. Pomijając koszty i infrastrukturę, gdybym chciał sam coś takiego stworzyć, musiałbym produkować wojsko we wszystkich prowincjach przez 15 lat!!! Taka armia kosztowałaby z 80-100 tys. florenów, a utrzymanie wynosi ok. 15 tys. florenów. Skąd te przeklęte Mongoły mają taką zatrważającą kasę? I ile jej jeszcze mają? 2,4 tys. c.j, 4,5 tys. k.ł, 1,3 tys. w i 2,1 tys. js. (6,6 tys. lekkiej jazdy!!!) = 10.280 chłopa. Widzieliście kiedyś coś takiego? Nie wiem, czy mam w Gruzji ze 2 tys. chłopa..., mogą mnie nakryć czapkami!
12.12.2002
12:34
[20]
Innova [ Pretorianin ]

Witam, Ponieważ sam mam ostatnio mało czasu (życie, MTW i translating MTW ;) ) i w związku z tym szczątkowo rozwijam swe wiadomości na temat pisania modów, mam prośbę do AssassinX'a o skrobnięcie na forum (lub mailem do mnie czy do Bri) kilku bardziej zaawansowanych słów na temat ich tworzenia (np. rzymskiego, Templariuszy), czyli to, co obejmuje mieszanie poza plikami early, high i medium - w połączeniu z moją I częścią będzie to niezły materiał, który Bri mógłby zamieścić na - praktycznie już "naszej firmowej" stronce... Dzięki i pozdrawiam
12.12.2002
12:38
[21]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Polo3---> ta strona po prostu od czasu do czasu zawiesza działalność. Cierpliwości. Ciągle ktoś narzeka, że coś jest z nią nie tak, ale za godzinę czy trzy znowu wraca do normy. Ja zaglądam na nią dość często i miałem podobne problemy chyba dwukrotnie - poczekałem i wróciłem. przemool---> nie testowałem, ale wiem, że zrobienie własnych jednostek wraz z grafiką nie jest niemożliwe. Jest jedynie trudne i chyba nie na moje umiejętności :) O najeździe Mongołów poczytaj powyżej :) A odkryłem, na czym polega ich problem - mają ograniczoną kasę na wejściu. Szacuję ją na 200-250 tys. florenów. Po prostu kasa się kończy, generałowie się buntują i jest po sprawie. Szacuję, że jest 10% szans, że Orda zrobi to, co powinna - rajd po całej Europie, co pozwoliłoby zdobywać kasę na bieżąco i pozyskać najcenniejsze prowincje. Gdybym prowadził Ordę, uderzałbym w kierunku Konstantynopola i Egipu, w dwóch grupach. Kto zdobędzie te dwie prowincje i teren pomiędzy nimi, nie może przegrać. A jak się skończyła moja zabawa z Ordą? Nie uderzyli. Idioci. Zaczęli się bawić z Rosją, gdzię kolejne powstania zabierały do ziemi setki wojowników mongolskich. Ja stałem i stoję w Chazarii. I już kończę grę, bo po podboju Węgier i rozbudowie floty jestem bezpieczny od niespodzianek, mam w kluczowych punktach mapy po tysiąc chłopa, a na linii Europejskiego frontu (Wenecja-Austria-Polska-Mołdawia) łącznie w 5 prowincjach ponad 7 tys. Zaczął się handel (tylko z Egiptem, który siedzi na Cyprze), co kreuje nadwyżki finansowe rzędu 6-7 tys. florenów. Nie czuję już zagrożenia. Co do Hiszpanii i Almohadów - osobiście nie gram już z "przejezdnymi" cieśninami, a więc obie nacje muszą mieć flotę dla wzajemnej eliminacji. Ale w poprzednich kampaniach Almohadzi wygrywali z prawdopodobieństwem 80 proc. Myślę, że są nieco silniejsi ekonomicznie, a sprzyja im dodatkowo posiadanie niezłej jednostki - almohadzkiej straży miejskiej (Fantastyczny przelicznik jakośćcena! podbiłem nimi cały Stary Świat :)
12.12.2002
12:50
[22]
Innova [ Pretorianin ]

uksiu: Skąd te przeklęte Mongoły mają taką zatrważającą kasę? I ile jej jeszcze mają? może się dobrali do kopalń złota na Syberii albo odkryli kamień filozoficzny... ;) Faktem jest, że Złota Orda ze względu na koczowniczy tryb życia nie budowała infrastruktury, w związku z czym nie ponosiła jej kosztów... W takich sytuacjach taktyka chyba nie pomoże - raczej strategia. Spróbuj pozwolić zająć Ordzie północ, niech rozciągną trochę swoje siły na wiele prowincji, a później produkuj szpiegów, ulemów, zabójców, jazdę porty ottomańskiej i jedz ich po kawałku...
12.12.2002
13:02
[23]
przemool [ Legionista ]

no a popatrzcie jak działał najazd Mongołów w Shogunie - za każde terytorium i łupy po pewnym czasie wsparcie - a tymczasem te jednostki Mongołów są po prostu śmieszne - armia 16 x balista :-))) czy jest jakis sposób aby wszystkie mody działały naraz ? gdzie znajdę aktualne wersje Waszych tłumaczeń na polski ?
12.12.2002
13:04
[24]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Innova---> po kawałku jest ciężko - mają ogromną przewagę liczebną i rozciągając front mogą mieć spokojnie w każdej bitwie 5:1, nie mówiąc o jakości ich ciężkiej jazdy. Wolę stawić czoło - skrócić front i zatrzymać ich na włóczniach. Tak teraz, jak i wcześniej, skutkowało. Gdy Orda ma mniejszą niż dwukrotna przewagę, to często odpuszczają i szukają łatwiejszego łupu. Poza tym czasem daje się ich zatrzymać w pierwszej bitwie - zdołałem to osiągnąć w dwóch poprzednich kampaniach. Tak czy inaczej - jest to ciekawe uatrakcyjnienie gry i brakuje mi takich - mniejsze mogłyby być najazdy Arabów w Afryce, inszych plemion stamtąd, Persów, nie mówiąc już o niezależnych rajdach Wikingów, które CA wprowadzi - jak sądzę - w nowej wersji MTW. Ciekawe, kiedy taka powstanie...
12.12.2002
13:15
[25]
przemool [ Legionista ]

qrcze teraz doczytałem ww posty - skąd chłopaki macie taki kilerski najazd Ordy? Assassin - to jakiś Twój mod? jeśli tak to dajcie od razu namiary na niego
12.12.2002
13:33
[26]
thanatos [ ]

Attyla-->W kwesti Krucjat. Trzeba edytować plik z budynkami(dodać możliwość budowy chapter haus w Polsce),ale to akurat nie jest kłopotem. Moim problemem jest że za Chiny nie wiem jakich krzyżowców mam przydzielić polskim krucjatom(bez nich są tylko tabuny fanatyków),na razie dopisałem joannitów,ale jakoś mi nie pasują.
12.12.2002
15:26
[27]
tymczasowy99148 [ Junior ]

Prosba o pomoc!!!!!!!!! Za Chiny Ludowe i ich Pierwszego Sekretarza nie moge sobie przypomniec jak spiesza sie przed bitwa: Chivalric Knights, Gendarmes itd. Czy jest mozliwa produkcja: Feudal Foot Knights itd. Jesli wpisze sie kod to pojawia sie wizerunek takich jednostek, natomiast podczas normalnej gry... Co do machin oblezniczych: Podczas bitwy z Bizantyjczykami - sily wyrownane (po okolo 1000 luda) - ja w obronie (z Polakami), obsluga jednej z moich zablakanych na polu bitwy katapult w przyplywie naglego bohaterstwa wymierzyla w oddzial piechoty wroga zabijajac wrogiego generala ( 6 *). Cud ten spowodowal poploch w szeregach przeciwnika, reszta byla formalnoscia. Przypomina mi to "cud pioruna" - obleganego przez Swebów Marka Aureliusza ;))).
12.12.2002
16:02
[28]
tur [ Legionista ]

Witam Innova dzięki za podpowiedz, spróbuje jeszcze raz zagrac Asassin---> dzięki wielkie za mody. Gram Templariuszami, po pierwszym ataku Egiptu i rozbiciu moich zakonników, rozpocząłem jeszcze raz. Po 10 latach przepędziłem Egipt na wyspę i zacząłem produkować flotę, a że była 3 rano musiałem przerwać nawracanie niewiernych. Dzisiaj dokończę (przynajmniej spróbuję). Pozdrawiam. Tur
12.12.2002
16:16
[29]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

przemool---> polecam Experta po patchu! Wtedy Orda wjeżdża w 3 prowincjach, armiami po 5 tys. thanatos---> Duńczykom i Polakom zostaw fanatyków! To rzadka jednostka (miałem ją może ze 3 razy po 2 jednostki, a przeciw sobie ze 2 razy po 1-2 jednostek, a tak chyba nie powinno być z tłumami fanatyków... Gen. Lee---> prawy przycisk na jednostkę przy rozstawianiu na mapie. Moja bombarda kiedyś odstrzeliła sułtana egipskiego drugim strzałem (z 7*). Niezły miałem ubaw. :) Poza tym w dużych bitwach wystawiałem całą artylerię do walki - przy 6 armatach wrogowie często nawet nie próbowali podchodzić, czekając w ukryciu na koniec kanonady, co było milutkie. Raz wystawiłem same armaty +oddział wysokopoziomowego dowódcy. Celność nie była oszałamiająca, ale ze 2 setki odstrzelili.
12.12.2002
16:20
[30]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

tur---> grałeś na expercie? jeśli tak, to daj jakieś wskazówki!
12.12.2002
18:20
[31]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Na totalwar.org znalazłem bardzo ciekawy mod - nie do scenariuszy, a raczej do mechaniki gry. Nazywa się MedModIV i zapowiada się ciekawie - z setek dużych i małych zmian wymienię: 1. gisernia wypadła jako wymóg do budowy dużych stoczni - fajnie, bo poprzednie wymagania powodowały, że największych statków nie miałem - kampania za krótka... 2. lunapar wymaga portu, a nie zamku, co jest dość logiczne i pomaga szybciej uzbrajać się w szpiegów 3. mniejsze wymagania dla Akademii Wojskowej, którą wybudowałem raz, raczej z ciekawości niż potrzeby, czyli niepotrzebnie :) 4. ciut przyśpieszone budowy i obniżony koszt niektórych zamków oraz rolnictwa +80 5. zmiany w bonusach do jednostek i zasobach prowincji 6. lancknechci chodzą setkami i wreszcie się przydają :) 7. piechota temowa chodzi 60-tkami i jest nieco lepsza w ataku, jak również ma nieco lepsze morale 8. większość jednostek muzułmańskich zmieniona - m.in. wreszcie można pograć janczarami, bo są szybciej dostępni, a przy tym bardziej efektywni w walce 9. drużynnicy na Śląsku, a Armeńska Jazda w całej Azji Mniejszej, dostępna dla islamu i Bizancjum! 10. litewska jazda ma mniejsze wymagania co do budynków - w końcu! 11. koniec z artylerią do wynajęcia (zbyt często się zdarza wynajmować ich na akcje i nie budować własnej...) 12. Najciekawsze: skrócony zasięg kusz i arbaletów (co wydaje mi się słuszne), przyśpieszenie ładowania kusz, hakownic i arkebuzów (co uczyni je użyteczniejsze, szczególnie hakownice!!!), umożliwienie konnym łucznikom ładowania w czasie jazdy! Większość zmian wydawała mi się w opisie uzasadniona, autor powoływał się na koleżeńskie betatesty moda, który powstał na podstawie marudzeń graczy na forum totalwar.org. Bez fanów MTW byłoby tylko połową gry...
12.12.2002
18:27
[32]
AssassinX [ Chorąży ]

Tur -> Spoko :) Uksiu -> Templariuszami da się wygrać, wystatczy zwyciężyć parę bitew obronnych i nie dopuścić do oblężenia prowincji, szczególnie Jerozolimy (brak kasy = kaput). Poza tym z założenia miał być trudny :) Innova -> OK, w piątek lub w sobotę napiszę coś o robieniu modów A oto najnowsza wersja moda 'Zakon Templariuszy', poprawia trochę drobniejszych błędów (bez backupu, żeby mniej zajmował)
13.12.2002
10:49
[33]
Attyla [ Legend ]

No a ja nareszcie skonczylem robote z tymi jednostkami. Nawet to przetestowalem. Tak jak mowilem: piechote italska mozna zaciagac tylko w trzech prowincja i przez wszystkie nacje chrzescijanskie (lacznie z Grekami) longbowmenow tylko w Walii i tez przez wszystkich Jazde Alanska w Gruzji jazde Armenska tam gzie bylo mozna ale przez wszystkich jazde polska w polsce i na Slasku przez wszystkich Bulgarow tylko w Bulgarii, na Wegrzech i w Serbii i z nizszymi wymaganiami (gildia a nie mistrz) Wikingow tylko w Szwecji, Danii, Norwegii i Finlandii Litwinow tam gdzie byli ale za to z nizszymi wymaganiami (1 poziom miecznikow i zbrojarzy) Gwardia abisynska jest teraz dostepna tylko w Egipcie i Cyrenajce ale dla wszystkich arabow i Bizancjum To samo z murzynskimi spearmenami w okresie high i late mozna tez zaciagac na Krymie lucznikow tatarskich (wymagania jak dla bizantynskiej jazdy temowej - czyli raczej wysokie) w okresie high i late mozna tez zaciagac w Chazarii ciezka jazde Tatarska Wikingowie otrzymali 2 do pancerza (bo byla to jednak ciezka piechota) ale zmienily sie tez wymagania dla ich treningu. teraz trzeba miec Spear Workshop i armour. Eksperymentuje tez z nowym typem piechoty bazujacym na Wikingach: Houscarle. Roznica bedzie polegac na tym, ze Houscarle beda mieli tez bonus do obrony przed kawaleria. Poza tym udalo mi sie otworzyc Polakom i Wegrom mozliwosc prowadzenia krucjat. na razie zaaplikowalem im standardowe jednostki dostepne dla innych nacji: tj kawalerie gotycka. (mimo wszystko dziekuje Thanowi za info) Jeszcze slowko do tlumaczenia. Mam pomysl na Woodsmenow. Mysle, że najlepszym dla nich okresleniem byliby kmiecie rodem ze Starej basni Krasinskiego. PS. Jesli ktos jest zainteresowany moge wyslac mu zmodyfikowany plik opisujacy jednostki. Ale dopiero w poniedzialek - bo wszystko mam w domu:-))))
13.12.2002
11:22
[34]
Attyla [ Legend ]

Jeszcze jedno. Pracuje nad modem majacym odtworzyc walke Mieszka o pomorze i Niemcow o ziemie wschodu. Mam tylko jeden problem. Do tego trzeba zmienic mape rozgrywki (sila rzeczy bedzie ona miala durzo wieksza skale). Jako strony grywalne wystepowac beda Niemcy, Czesi, Polanie, Wieleci, Obodrzyci, Luzyczanie (choc ta nazwa jest bzdurna) i Prusowie. Krucjaty bedzie mozna prowadzic dopiero bardzo pozno i to tylko przez Niemcow przeciwko nacjom nieschrystianizowanym. Przy tym wszystkim okres wczesny zacznie sie okolo roku 900, centralny okolo 1100 a koncowy okolo 1300. Koniec to 1410:-)))))). W pierwszym okresie nie beda dostepne jednostki typu men at arms i feudal sergeant a jedynie jednostki pierwotne (dla Germanow beda to Sasi - podobni troche do Wikingow, dla Slowian wolni Kmiecie - gorsi od Sasow walorami bojowymi ale bardziej wytrwali w walce (czyli wyzsze morale). Chetnych do wzieciu udzialu w pracy zapraszam goraco. Zwlaszcza potrzebuje wsparcia od strony tworzenia mapy.
13.12.2002
11:54
[35]
Melkor5 [ Legionista ]

Witam Czytalem wczesniejsze informacje i dowiedzialem sie ze jest przez pare osob zrobione tlumaczenie na Jezyk Polski Dowiedzialem sie takze ze jest to na stronie BRI ale chcac sciagnac ten plik to zada hasla Czy moze mi ktos to wytlumaczyc A co do modu z Śrdziema to gralem w system z kolegami i ciekawe jak wam wyjdzie
13.12.2002
16:33
[36]
thanatos [ ]

Attyla-->pewnie przeczytasz to dopiero w poniedziałek ,ale "nic to". Chętnie przetestuję Twoje modyfikacje. ps.@ w profilu.
13.12.2002
21:33
[37]
Kielki [ Legionista ]

Czesc wszystkim ! Dzis pierwszy raz przegralem kampanie ;) Polakami w dodatku :) A stalo się to tak : zajalem jak zwykle ziemie wsch., nie zdazylem jednak Kzhazaru i prowincji na pln. od niej. Wpadlo to w rece Bizancjum ;( Ruskow również się pozbylem. Zajalem dodatkowo jeszcze obszary zajmowane przez Wegrow :) Stalo się to gdzies w 20 lat, nastepnie chcialem przystopowac i rozwinac kraj odrobine, plus wzmocnic granice. Myslelem, ze pojdzie gladko jak zwykle ;), zobaczylem, ze Szwecja jeszcze nie zdobyta, wiec ruszylem przez morze. A tu w nastepnym roku niespodzianka ;( Sycylijczycy wyladowali w moich dwoch pld. Prowincjach (chyba Serbia i jeszcze jedna – wczesniej Wegierskie) miałem tam niewiele wojska, przedewszystkim chlopow :)))) Z takimi silami w stosunku 2:1 nie było o czym gadac wycofalem się bez walki ;) Te dwie prowincje spisalem na straty, chcialem sciagnac wojsko z pln. i wsch. obszarow panstwa, kiedy to Niemcy oglosili krucjate przeciw mnie – był to najwiekszy bug jaki spotkalem od poczatku mego grania ! Krucjata wyslana na nieekskomunikowany kraj, w dodatku w sojuszu z papiestwem ;( Kardynalny blad. Niemcy zajeli na rok 1 prowincje, odpuscilem sobie chwilowo Syvylijczykow, a ze sily miałem już prawie zgromadzone natarlem na 3 prowincje niemieckie. Kiedy już Niemcom zostaly dwie prowincje, a ja miałem zamiar im je zabrac ;) na wsch. mój sojusznik Bizancjum wiechal do Kijowa w 2000 zolnierzy ;( Klapa totalna. Może tym co miałem na wsch. odparl bym ten atak, ale straty, które miałem co roku w skutek zajmowania coraz to dalszych obszarow przez Bizancjum były by bardzo duze, z pewnoscie nie do przyjecia dla mnie :) Postanowilem zlozyc bron. A i jeszcze na pld. Zach. zachcialo się wjechac Wlochom do Wegier. Totalny klops. Nastepnym razem wszystkie granice obsadze nie tylko chlopkami z straza miejska ;PPP Na razie Kielki
13.12.2002
21:33
[38]
Kielki [ Legionista ]

Czesc wszystkim ! Dzis pierwszy raz przegralem kampanie ;) Polakami w dodatku :) A stalo się to tak : zajalem jak zwykle ziemie wsch., nie zdazylem jednak Kzhazaru i prowincji na pln. od niej. Wpadlo to w rece Bizancjum ;( Ruskow również się pozbylem. Zajalem dodatkowo jeszcze obszary zajmowane przez Wegrow :) Stalo się to gdzies w 20 lat, nastepnie chcialem przystopowac i rozwinac kraj odrobine, plus wzmocnic granice. Myslelem, ze pojdzie gladko jak zwykle ;), zobaczylem, ze Szwecja jeszcze nie zdobyta, wiec ruszylem przez morze. A tu w nastepnym roku niespodzianka ;( Sycylijczycy wyladowali w moich dwoch pld. Prowincjach (chyba Serbia i jeszcze jedna – wczesniej Wegierskie) miałem tam niewiele wojska, przedewszystkim chlopow :)))) Z takimi silami w stosunku 2:1 nie było o czym gadac wycofalem się bez walki ;) Te dwie prowincje spisalem na straty, chcialem sciagnac wojsko z pln. i wsch. obszarow panstwa, kiedy to Niemcy oglosili krucjate przeciw mnie – był to najwiekszy bug jaki spotkalem od poczatku mego grania ! Krucjata wyslana na nieekskomunikowany kraj, w dodatku w sojuszu z papiestwem ;( Kardynalny blad. Niemcy zajeli na rok 1 prowincje, odpuscilem sobie chwilowo Syvylijczykow, a ze sily miałem już prawie zgromadzone natarlem na 3 prowincje niemieckie. Kiedy już Niemcom zostaly dwie prowincje, a ja miałem zamiar im je zabrac ;) na wsch. mój sojusznik Bizancjum wiechal do Kijowa w 2000 zolnierzy ;( Klapa totalna. Może tym co miałem na wsch. odparl bym ten atak, ale straty, które miałem co roku w skutek zajmowania coraz to dalszych obszarow przez Bizancjum były by bardzo duze, z pewnoscie nie do przyjecia dla mnie :) Postanowilem zlozyc bron. A i jeszcze na pld. Zach. zachcialo się wjechac Wlochom do Wegier. Totalny klops. Nastepnym razem wszystkie granice obsadze nie tylko chlopkami z straza miejska ;PPP Na razie Kielki
13.12.2002
21:34
[39]
Kielki [ Legionista ]

Sorry za flooda, ale sewer sie przycial ;(
13.12.2002
21:35
[40]
Kielki [ Legionista ]

Witam wszystkich ! Jako, ze zwykla rozgrywka po paru partiach zaczyna nudzic, wzialem się od pewnego czasu za mody. Wg mnie najlepszy z inch to mod dodajacy mozliwosc grania Wenecja pochodzacy od Uksia. Zaczynamy z jedna tylko prowincja oraz 5 statkami i to jest wyzwanie ! Na zach. czesc. prowincji jest zbuntowana jednak zajecie ich może być nie lada problemem, gdyz trudno na poczatku utrzymac tam porządek. Nacje również nie znikaja za szybko, w sumie tylko ja je eliminuje ;) Komp ma chyba wiecej kasy, bo gra jakos lepiej, stanowi wieksze wyzwanie. W poczatkowej fazie, ekskomunika jest zabojcza, dostajemy „nagrode” od papieza i możemy się pakowac, wiekszosc nacji niep rzepusci takiej okazji. Wiec polityka mocno ekspansywna nie wchodzi w gre z poczatku, a grajac w dodatku Wenecja gdzie nie ma się za wiele pola do manewru wogole ciezko myslec o czyms konkretnym. Trzeba wyczekiwac momentu ekskomuniki sasiada, albo jakies dluuugiej wojny i urywac cos dla siebie co pewien czas, albo starac się slac krucjaty. U mnie wlasine krucjata dala najlepsze efekty „kolonizacyjne” wyslalem ja na Almohadow do Cordoby, a nastepnie stowrzylem tam baze wypadowa do podbicia Almohadow. Teraz jest już latwiej cos. ok. 1190 r. mam Wenecja :) prowincje na pld. Od milanu, oraz pld. Pol. Iberyjski plus dwie prowincje w Afryce. Chcialem teraz chwile poczcekac i zwiekszyc armie, ale najazd Bizancjum na Egipt zmusil mnie do szybkiego dzialania ;) Bizancjum sojusznik, Egipt neutralny, wiec wiele się nie namyslajac wyslalem desancik do dwoch prowincji egipskich, teraz sasiaduje z Egiptem i postaram się go w przyszlym roku zajac. Uksiu pisal, ze kraje muzulmanskie sa slabe, u mnie jest natomiast inaczej – Egipt po starciu Turcji posiada bardzo duzo prowincji na Bliskim Wschodzie, armie ma natomiast najwieksza w grze – w niektórych prowincjach po kilka tys. !! Dlatego czekalem na ruch Bizancjum, bo sam nie wiem czy dal bym rade :) Chcialem czekac na Orde, aby skorzystac z zamieszania i cos skubnac, ale się nie dalo :P Taaaak w tym modzie trzeba kombinowac, a to jest wlasnie bardzo dobre ! Obiektywnie patrzac żadna nacja nie jest za slaba, nie rozbije jej w rok, ma za duzo wojsk, a jeśli by jakos zaatakowali w 2 to bym miał problem, na szczescie jeste, prawie ze wszystkimi w sojuszu i staram się go podtrzymywac solidnymi garnizonami na wlasnych granicach ;P Np. sama Anglia ma ponad 3 francji, a w graniczacej ze mna prowincji posiada 4 tys. Wojska, jak pierwszy raz to zobaczylem to się przestraszylem :) Ale na szczescie komp chwilowo nie robi z e tego porzytku. Kazda nacja ma tez jakis obszar, np. tym razem Dania ruszyla do Europy co mnie zdiwilo – stalo się to dzieki mojej pomocy, ponieważ zaatakowalem Niemcow, a Dunczycycu korzystajac z okazji zajeli ich wszystkie prowicje na pln. niestety dostali ekskomunike i powoli zamieraja :( Krucjaty (nie moje)czynia cuda :) A teraz może mala sonda dla tych co przebrneli przez ten nudnawy tekst :) Jaki był wasz najwyzszy dochod w jakiejs prowincji – mi, np. udalo się wyciagnac chwilowo z wenecji ponad 4500 florenow, bez ostatniego merchanta (chyba Master Merchant) i z gubernatorem acumen 7, krol 2, moglo by być wiecej, ale komp za malo portow buduje, a wojny je niszcza bardzo ;( Drugie pyt. Ilu synow dorobilisci się najwiecej ? Ja 10, prawie rok po roku. Pozdrawiam Kielki
14.12.2002
11:02
[41]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Hehe... Kielki---> ja przebrnąłem, być może dlatego, że Twoja opinia potwierdza moją ocenę: NormanLords to jeden z najlepszych patchy i to grywalnych różnymi nacjami! Ciekawe, że u Ciebie muzułmanie się utrzymali (raczej sam Egipt, bo jak czytam, Almohadzi i Turcy Seldzuccy dostali lomot, a o Daniszmenckich nie piszesz). U mnie poza Niemcami, ktorzy chcieli budowac cesarstwo, dostali eskomunike i znikli, nacje chrzescijanskie unikaly starc miedzy soba i atakowaly krucjatami Bliski Wschod, wysysajac sobie nawzajem wojsko :) Byc moze czas jeszcze raz pograc w tego moda - tym razem moze wlasnie muzulmanami... A co do pytań: 1. Najwiekszy dochod mozna osiagnac Konstantynopolem. Bije Wenecje w dochodach rolniczych (w tym jest najlepszy w Starym Swiecie), a przy tym ma trzy cenne towary handlowe, choć Wenecja ma szkło, które może opychać wszędzie. Wydaje mi się, że tylko tymi miastami można przekroczyć magiczną granicę 5 tys. florenów - mi udała się ta sztuczka jedynie raz i właśnie miastem Konstantyna (5150 jak pamiętam, w tym ponad 1,6tys. z rolnictwa)... 2. 10 synów nie miałem nigdy, nawet muslimami. Ostatnio mój sułtan wyprodukował 9, ale pewnie się wystrzelał z amunicji... ;) Wyobraź sobie problem płodności, jaki ma nacja, która ma nadproduktywnego władcę - mało dochodów, a utrzymanie hufców rośnie i rośnie... MedMod ogranicza ten problem i chyba pogram sobie NormanLordsow z Medmodem, ale muszę pozrywać wszelkie połączenia lądowe przez cieśniny i zastanowić się, jak wprowadzić zaciąg lokalnych jednostek - Attyla nie dał żadnych wskazówek... :(
14.12.2002
11:04
[42]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Acha - Kielki nie wspomniał w powyższym opisie, że tego moda nie da się skończyć w 100 lat. To jest Nie-mo-żli-we :)
14.12.2002
12:32
[43]
Innova [ Pretorianin ]

uksiu: skad wizac tych NormanLordsów i MedModa...??
14.12.2002
12:40
[44]
AssassinX [ Chorąży ]

Ekhem, ostatnio pograłem sobie w najnowszą wersję mojego moda z Templariuszami i 3 razy pod rząd dostałem ostry łomot. Postanowiłem więc nieco odchudzić wojska Saladyna. Poprawiona wersja:
14.12.2002
13:23
[45]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Innova---> medmod jest na totalwar.org (napisałem to powyżej, gdy wyszczególniałem najważniejsze zmiany wprowadzane przez mod!!!) A NormanLordsów mam ja i Attyla :) Otrzymałem go od autora, Toma Norrisha (salut!). AssasinX---> a już myślalem, że to ja jestem takim lamerem (nie jest to złośliwość w kierunku Innovy ;) i tylko mnie Saladyn tak klepie. Potestuję drugą wersję z przyjemnością. O ile zdołam ją ściągnąć, bo na razie to idzie to, jakby sierp z d... ciągnął (cytat z Tuwima).
14.12.2002
13:26
[46]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Przy okazji - Assasin, zrób proszę jeszcze jedną wersję Twojego moda - ze zwyczajnymi plikami do podmiany. Nie każdy chce sobie operować exekiem, z wielu powodów...
14.12.2002
13:35
[47]
Innova [ Pretorianin ]

uksiu: dzięki, wiem już - właśnie je ściągnąłem... btw. NormanLords też tam już jest (mam nadzieję że to ten sam). Poza tym rzecz godna zauważenia - MTW znów jest w sklepach. W MediaMarkt kosztuje 154.90 zł.
14.12.2002
14:30
[48]
Melkor5 [ Legionista ]

Witam Mam pytanie Wczesniej gralem w Medieval Polakami i Niemcami teraz chcialem zaczac grac ALMOHAD i dostaje ciagle lomot Nie kumam jakie tam jednostki sa lepsze a ktore gorsze Stosujac wczesniejsza taktyke z panst chrzescijanskich ciagle obrywam od Hiszpanow Czy mogl by mi ktos podpowiedziec jakie jednostki u arabow sa wartosciowe bo sie troszke pogubilem A 2 pytanie jakie jest haslo do sciagania z strony BRi DZieki za odpowiedz
14.12.2002
15:20
[49]
AssassinX [ Chorąży ]

uksiu -> Ta wersja to exek, ale zrobiony w WinRar'ze, więc można go otworzyć jako zwykłe archiwum. A mój serwer, chociaż wolny, to nie potrzebuje żadnego hasła ;) (mi jednak Wasza strona działa dobrze i nie pyta o hasło, dziwne).
14.12.2002
15:59
[50]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Melkor5---> nauczyłem się, że Almohadami gra się inaczej w pierwszej bitwie z Hiszpanią. Trzeba stać na pagórkach w lesie i gdy wroga kawaleria już wmiesza się między drzewa, atakować almohadzką strażą. Wspaniała jednostka, szybko dostępna i wszechstronna - z wyjątkiem odpierania szarży wrogich kopijników na płaskim terenie :) A na stronę Bri wejdź później - nie zapyta Cię o hasło. Mi się takie pytanko pojawiło raz na 50 wejść :) AssasinX---> faktycznie. Ale chyba poprzedni exek nie był takim zwykłym samorozpakowującym się archiwum - były tam exeki z bekapami itd. Jeśli one były takim zipem, to zwracam honor i już nie nudzę :)
14.12.2002
16:15
[51]
Melkor5 [ Legionista ]

Dziekuje za odpowiedz Uksiu A jakie jednostki ladowe w Almohadach sa warte zauwarzenia A chcac cos sciagnac z strony Bri mowi ze nie mam autoryzacji na stronie wppl i chce Username i password
14.12.2002
16:25
[52]
AssassinX [ Chorąży ]

uksiu -> Fakt, pierwsza wrsja była zrobiona jakimś install makerem, ale mnie też to denerwowało (każda zmiana to robienie nowero archiwum). Melkor5 -> Jak grałem Francją i broniłem konającej Hiszpanii to moim postrachem była Almohad Urban Militia. Numibian Spearmen zresztą też byli nieźli. Za to wielbłądy ginęły jak muchy :)
14.12.2002
16:59
[53]
Melkor5 [ Legionista ]

Dzieki za odpowiedz i podpowiedz :) AssassinX
15.12.2002
17:44
[54]
Melkor5 [ Legionista ]

PANIE I PANOWIE CO SIE STALO ZE TAK NA FORUM UCICHLO CZY JAKIS WYPADEK CZY CU MAM NADZIEJE ZE SIE ZNOWU FORUM ROZKRECI BO SA CIEKAWE PORADY I HISTORIE CAMPANI
15.12.2002
22:45
[55]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Po prostu w weekendy ludzie nie mają dostępu do netu: nie chodzą do pracy ni do szkoły. Testuję właśnie mod Assasina z Templariuszami, po poprawkach, w MedModzie. Polecam ten mod, dobra robota, salut Assasin! Dlaczego dobra? Bo jest trudno (ale nie cholerycznie), bo się trzeba wić jak piskorz pomiędzy potęgami (Egipt, Bizancjum, a potem Orda), bo parę lat trwa, zanim poczujemy się pewnie, bo można posyłać bliskie krucjaty w celu pozyskania nowej prowincji (zazwyczaj liczba pojedyncza). Poprawka Medmod dodaje szybszych kuszników, którzy ładnie uzupełniają w robocie łuczników. Udało mi się przetrwać do 1220 r. rozwijając się ekonomicznie, aby wtedy właśnie podzielić imperium Egiptu przez zajęcie Syrii, kluczowej prowincji w rejonie Bliskiego Wschodu. Zdołałem się obronić, ale bez wsparcia krucjaty Francuzów do Libii i ataku Bizancjum byłoby ciężko rozmontować kolosa. Apetyty potomków Konstantyna były duże, ale zanim nabrali chrapkę na moją prowincję, to pojawiła się Orda i zaczęła mieszać. W rezultacie Egipt ostał się jeno w Rumie, ja zdobyłem Arabię, Synaj i po długiej walce Egipt. Próbowałem zaatakować Ordę w 1242, spodziewając się, że kasa im się już kończy i nie będą się długo bronić, jednak myliłem się. Armię z Rumu musiałem wycofać, a oblężenie kontynuowali Mongołowie, Armenię obroniłem w ciężkiej bitwie, ale po roku musiałem się wycofać, by wzmocnić armię w Syrii, bez której moje państwo mogłoby runąć (stamtąd można wyprowadzić ataki w 6 kierunkach). Trochę o tej bitwie w Armenii. Udało mi się ustawić na wzgórzu, odsłoniętym - by nie tracić korzyści z posiadania pancernych tarczowników oraz 4 regimentów kuszników. Linia tarczowników kończyła się jednak na krawędzi lasu, więc ukryte dalej jednostki zaciężnej piechoty były bezpieczne od szarży: stromizna i las. Okazało się to dostatecznie dobrym szykiem, by posiadając 5 regimentów pancernych, 4 kuszników, 4 piechoty, 1 chorągiew templariuszy i 1 pocztu przybocznego komtura odeprzeć najazd 20 chorągwi pancernych Mongołów, 10 ichnich łuczników konnych, 20 jazdy stepowej i 20 regimentów ichnich wojowników pieszych (razem 70 jednostek z 3,2 tys. chłopa przeciw moim 1 tys. z niewielkimi posiłkami w postaci 15 chłopaków zaciężnych, 20 pancernych i 40 jazdy feudalnej (sztuk, nie chorągwi :). Strategia była prosta - stać i nie pękać, atakować zaciężnymi na próby oskrzydlenia oraz wspomagać tarczowników, strzelać w pancernych. W chwilach oddechu, gdy przeciwnik się przegrupowywał, ja cofałem się nieco - tarczowników ubywało, podobnie jak reszty, więc starałem się cały czas linią trzymać krawędzi drzew, których linia przebiegała przez środek pagórka za moimi plecami. Chwile grozy przeżywałem podczas zmasowanego ostrzału dokonanego przez wrogich łuczników. Myślę, że 23 moich strat liczących 600 chłopa to robota właśnie tych panów. Ja ubiłem i wziąłem do niewoli 900 ludzi, w tym trzech synów chana. Choć prowincję potem musiałem oddać, bitwa ta miała kluczowe znaczenie dla nacji Mongolskiej. W Trapezuncie Orda straciła chana i jego ostatniego potomka, przez co jest już przeszłością. Obecnie trwają nerwowe ruchy w celu zagranięcia schedy po najeźdźcach. Jeśli szczęście dopisze, załapię się na Rum (tam dalej siedzą ludzie sułtana Egiptu!). Będzie to kolejna bogata prowincja do kolekcji. Potem rozwinę flotę - bez niej nie myślę o walce z Bizancjum. W Libii siedzą Francuzi, a najbogatsi wydają się być Almohadzi.I to postanowiłem zmienić w pierwszej kolejności.
16.12.2002
11:21
[56]
Attyla [ Legend ]

Czolem Waszmosciom! Jak postepy? Ja coraz bardziej zaglebiam sie w tajniki modzenia medievalem:-))))). Jedyne, czego nie umiem rozgryzc, to nowe jednostki i tworzenie mapy. Jak juz pisalem pracuje nad modem odtwarzajacym pogon Mieszka I i Niemcow do zajecia jak najwiekszej ilosci slowianskich ziem. Jak rozumiem - nie my zbyt wielu chetnych do pomocy? Zatem troche to potrwa zanim dojde wreszcie jak robic te chorerrrrrne mapy. Zanim jednak opisze moje ostatnie zmagania na mapie tradycyjnej:-)))) Troche zmienilem zasady gry. Procz umozliwienia trenowania ciekawych jednostek wszytkim nacjom - ale pod warunkiem posiadania konkretnych prowincji usunalem wszelkie polaczenia poprzez morza (lacznie z lacznikiem pomiedzy Konstantynopolem i trapezundem i Nicea - Zloty Rog znowu podzielil tamtejsze tereny:-)))) i dodalem polakom mozliwosc oglaszania krucjat. Zdecydowalem sie w koncu na umieszczanie w polskich krucjatach rycerzy zakonnych (jako, ze zakony mialy swoje komandorie i w Polsce). W kazdym razie zwlaszcza to usuniecie polaczen ladowych okazalo sie dobrym pomyslem. Zmienilo to rozgrywke w sposob niewiarygodnie nagly! 1. wszystkie nacje dostaly nagle kopa do tworzenia flot wojennych. 2. musialem odpuscic sobie stara taktyke z zajmowaniem Bulgarii na poczatku rozgrywki i szukaniem pokoju z Bizancjum, bo jednostki specjalne nie mialy jak przedostac sie do Azji Mniejszej. W rezultacie - w krotkim czasie Bizancjum wiekszosc swoich sil trzymalo wlasnie w prowincjach Balkanskich. Nie mialem wiec zadnych szans. Sparzylems ie zreszta na tym porzadnie. Walczylem do konca - do konca majac nadzieje, ze bizantynczycy odpuszcza sobie zniszczenie mnie. Nie odpuscili. Zatem nastepna raza ograniczylem sie do zajecia zbuntowanych Moldawii i Woloszy. Jednak zanim obrucilem swoje zainteresowanie na polnoc zauwazylem, ze sily Wegrow nie sa zbyt duze. Jedynym sensownym rozwiazaniem tego problemu bylo pozbawienie Wegrow mozliwosci zajmowania jakichkolwiek terytoriow. W trakcie okazalo sie jednak, ze ich sily nie byly tak male. Bogom dziekowac - po kazdej bitwie spadal mi deszcz florenow za wykuionych jencow - dzieki czemu moglem trenowac nastepne jednostki. Pepierz - o dziwo sie nie wtracal. Wracili sie za to Niemcy. Nie planowalem tego, ale w zwiazku z tym, po jakims czasie najwiekszym moim sasiadem zachodnim zostali Frankowie. Zajecie krajow Skandynawskich po wybudowaniu 1 okretu bylo juz tylko formalnoscia. Dzieki temu moje szeregi zasilily hordy poldzikich Wikingow rodem z zimnej polnocy. Zastapili oni piechote Kmieci, ktora po powiekszeniu oddzialow do 100 ludzi sprawdzala sie dobrze jako straz miejska:-)))). W tym czasie Bizancjum utracilo niemal wszystkie swoje wschodnie prowincje ostajac sie jedynie w Chazarii, na Krymie, w Grecji i Konstantynopolu. Majac juz Wikingow moglem sie pokusic o zmiane tego stanu rzeczy. Niestety, ich generalowie z chora iloscia gwiazdek powodowali, ze moje zwyciestwa zawsze byly zwyciestwami pyrrusowymi. Gdyby nie przypadek, ze w drodze na poludnie na zachodzie znajdowalo sie kilka setek Wikingow, to stracilbym zapewne wiele prowincji na rzecz Wlochow. Nie stracilem jednak. Nabylem za to mozliwosc trenowania swietnej piechoty Italskiej. Kiedy konczylem dzis rano bylem juz po pierwszym starciu z Sycylijczykami o schede po Bozancjum. Kiedy wroce - zetre i ich. Sprobujcie sobie takiego zestawienia armii: piechota z Wikingow lub Men at arms, tarczownicy z wloskiej piechoty, Bulgarscy lucznicy i polska jazda. To prawdziwie piorunujaca mieszanka. Brakuje mi jeszcze tylko czegos w rodzaju kawalerii temowej lub Bojarow. Nie bedzie jednak z tego nic. Gorsze jest to, ze taka zmiana warunkow geograficznych ekstremalnie zmienila sytuacje na mapie. Tha - wysle ci dzis lub jutro moje modyfikacje:-))))
16.12.2002
11:43
[57]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Attyla---> gdybym miał czas i umiejętności, to bym mógł pomóc w tworzeniu moda... Absolutnie się zgadzam: zerwanie połączeń przez cieśniny zmienia całą grę. Wreszcie bitwy morskie zyskują na znaczeniu, a ścierać potrafią się floty po 10 okrętów. Tylko to połączenie z Konstantynopola do Trepizuntu i Nicei pozostawiłem, bo dziwnie to wygląda na mapie, poza tym uznałem, że to uczyni z tego miasta kluczowy punkt Starego Świata. Zastanawia mnie jednak strategia Anglii - zablokowaniu przejścia do Normandii uchodzi z nich powietrze i siedzą na wyspach bezczynnie, w przeciwieństwie do wojowniczych Francuzów. Może to wymaga zmian w ustawieniach.
16.12.2002
11:51
[58]
tur [ Legionista ]

Witam Uksiu----> sorry, że wcześniej nie odpowiedziałem bo przez 3 dni odcięty byłem od netu, a poza tym dopiero wczoraj po 3 dniach skończyłem templariuszy. Odpowiadając na twoje pytane grałem na expercie. Co do porad to ciężko coś odkrywczego powiedzieć. Z uwagi, że wole taktykę od strategii, większą rolę przykładam do mapy niż samej bitwy (pod koniec gry większość rozgrywałem na automacie). Ale po kolei. Już w pierwszym roku zaatakował mnie Egipt, i to od razu dwie prowincje. Z uwagi na możliwość trenowania straży zakonnej (chyba tak się nazywają), to po mimo przewagi liczebnej Egipt się wycofał aby w drugim roku zatopić mój jedyny statek i mieć możliwość w następnym zrobienia desantu. Przestałem się więc bronić i zaatakowałem, tak jak przewidywałem Egipt wycofał się do zamku, armii mu nie rozbiłem ale zrabowałem trochę grosza (kasy na początku faktycznie bardzo brakuje) i co najważniejsze zniszczyłem 3 budynki. W 3 roku Egipt nie zrobił desantu tylko chciał wyrwać swoją prowincję oddałem ja bez walki ale znów parę budynków poszło do piachu. Tą taktyką ciągłych najazdów i wycofywania się pozbawiłem Egipt możliwości produkowania lepszego wojska i po 10 latach przepędziłem go na wyspę. Zrobiłem sobie „sejwa” aby zobaczyć kto mnie zaatakuje Bizancjum czy Almohydzi, po 5 latach Almohydzi wysłali do mnie „dzihad” aby w następnym roku gdy przerzuciłem swoje siły do obrony, zaatakowało mnie Bizancjum. Zrobiłem więc load i do BOJU. Nie czekając na odwiedziny Almohydów najechałem ich prowincję 1 wypasioną armią (skład templariusze 30 straż zakonna 50 % plus kusznicy 20% z królem na czele) Almohydzi wbrew pozorom przyjęli walkę aby na polu bitwy dać od razu nogę. Tak pogoniłem ich przez dwie prowincję. Zatrzymałem się spaliłem wszystkie budynki i czekałem na Almohydów i się nie zawiodłem przyjechali, ale ja się wycofałem do Egiptu i tam postanowiłem stawić im czoło. Mieliśmy chwilowego pata a już z drugiej strony zbroiło się Bizancjum lecz nauczony wcześniejszym doświadczeniem trzymałem tam 2 armię gotową do stawienia im czoła. Taka sytuacja trwała gdzieś do 1200 roku (chyba, nie pamiętam bo przez 3 dni grałem prawie po 18 godzin, wykorzystałem nawet zaległy urlop w pracy), w tym czasie dysponowałem już paroma statkami więc miałem możliwość przerzucania szybko wojska. A jeszcze taka mała uwaga, zaryzykowałem i nie trzymałem dużej armii a większość florenów ładowałem w rolnictwo i flotę. Ale taka sytuacja nie mogła trwać długo, sprawdziłem kto z kim walczy (i tu „niespodzianka” tylko Almohydzi tłukli się z Francją reszta miała same sojuszy) więc wykorzystałem chwilowe osłabienie wroga i znów przypuściłem szturm. Tym razem zająłem aż trzy prowincję i powtórka z rozrywki spalenie wszystkiego z wyjątkiem ostatniej prowincji. W tym czasie Makaroniarze zatopili parę statków Bizancjum w drugim roku poszedłem im w sukurs i jednym atakiem podzieliłem siły Bizancjum na dwie części (zająłem im prowincję najlepiej rozwiniętą oprócz oczywiście Konstynapola). Bizancjum zrobiło błąd zamiast zaatakować od razu zaczęli ściągać posiłki choć i tak mieli przewagę liczebną. Nie czekając dłużej najechałem im prowincję tam gdzie mieli większą armią ale bez króla tego zostawiłem odciętego (założyłem, że władca nie będzie ryzykował przy podobnych siłach i tak zrobił). Układ sił był wyrównany impet katafraków przyjęła moja straż zakonna, templariusze przegonili ich wojska zasięgowe, a arbalasterzy z góry ostrzeliwali jazdę wroga, w ten sposób wygrałem bitwę tracąc około 250 ludzi a zabijając około 700. Co ważniejsze wyeliminowałem cała wrogą jazdę. Tutaj zastosowałem trochę inną taktykę i nie paliłem zdobytych prowincji. Widząc że Bizancjum miała przetrzebione siły rzuciłem swoje siły w pogoń za wrogiem. Tym sposobem w roku 1210 byłem panem Konstynapola i został mi tylko 3 prowincje do zdobycia ale wszystkie rozdzielone. Gdy szykowałem się do ostatecznego uderzenia Italia zatopiła mi jeden statek. Tym atakiem zblokowali mi akweny i nie mogłem swobodnie przemieszczać swoich sił. Nie mając wyboru wznowiłem najazdy na Almohydów i wzmacniałem swoją pozycje na morzu. Po 4 latach przypuściłem atak na wrogą flotę (od samego początku produkowałem tylko fregaty miałem tylko jedną barkę) walka na morzu trwała do najazdu Złotego Chana. Co roku zatapiałem im po 2 –3 statki a oni ciągle produkowali lub ściągali z dalszych akwenów nowe statki. Zostawiając walkę na morzu własnemu losowi skoncentrowałem się na działaniach lądowych Almohydów wyparłem jeszcze z jednej prowincji, którą spaliłem (zapomniałem dodać, że palę tylko infrastruktury wojskowe) i czekałem na atak Almohydów – do końca gry z tej strony nie miałem ataku. W 1220 próbowali mnie najechać Węgrzy, z uwagi na to że miałem zaprawioną armie w boju honor w granicy 6-7 mimo przewagi liczebnej pogoniłem im kota. Zastosowałem taktykę najazdu i odwrotu aż w większości zniszczyłem im infrastrukturę wojskową. Taka sytuacja trwała do roku 1230, w następnym roku Rosjanie rozbili Chana, włosi zaproponowali pokój a Rosjanie najechali mi Bułgarię. I tu zrobiło mi się słabo – wjechali 6,5 tysiącem wojska a ja miałem do dyspozycji wszystkiego około 4 tysięcy i wojnę z 4 sąsiadami (Almohydami, Węgrami, Bizancjum i Egiptem choć on nie miał floty i był całkowicie odcięty) musiałem się wycofać. Schowałem honor do kieszeni i wysłałem od dawna szkolonego „rozjemcę”. Po krótkiej rozmowie Car abdykował i wyjechał za siedem gór i rzek (tak przynajmniej mówią ludzie J ) i na moje szczęście nie posiadał następcy. Przez zawarcie pokoju z Włochami zacząłem w końcu zarabiać całkiem sporo kasy więc mogłem sobie pozwolić na przekupienie buntowników pozostałości po Rosji. Na początek oddzieliłem zbuntowane prowincję od Polski (kupiłem Litwę, Mołdawię i Kijów). I tu zrobiłem błąd zamiast starać się szybko zając resztę zbuntowanych prowincji, ja dałem sobie z tym spokój a skoncentrowałem się na podboju Węgrów. Ta polityka szybko się zemściła po 5-6 latach odrodzili się Rosjanie i to z ogromną armią około 5 tysięcy wojska i to w większości bojarzy. Myślałem, że dadzą mi spokój i będą się starali umacniać, ale Car miał inną koncepcję co do granic i wysłał swoich zwiadowców na przeszpiegi (i tu niespodzianka zamiast zaatakować większymi siłami, rzucił około 500 chłopa). Ten pierwszy atak odparłem bez trudu i w następnym roku wrzuciłem do Litwy i Kijowa po 1 chłopa. To w zdecydowany sposób ochłodziło zapędy Cara. Około 1250 roku rozpocząłem podbijanie wschodu (prawie wszystkie swoje kampanię rozgrywam w ten sposób że podbijam cały wschód). Zastosowałem tu politykę palenia większości prowincji i rozdzielania wrogich sił na mniejsze armię. Po kilku bitwach rozbiłem Rosję zostały im tylko 2 prowincje (oczywiście oddzielone od siebie). Tą sytuację chcieli wykorzystać moi ulubieni woje (POLACY) i mimo, że toczyli wojnę z Węgrami woleli zaatakować moją Litwę choć miałem tam większe siły niż Polska. Z ciężkim sercem musiałem pozbyć się problemu i wydałem rozkaz ataku po 2 latach było po krzyku (i po Polsce). Wszystkie te walki wykrwawiły moją armie musiałem mieć czas na odnowienie swoich sił. Przejrzałem szybko kto z kim walczy i co się okazało tylko ja byłem na tapecie. Nikt nie walczył z sobą choć Almohydzi wyparli Włochów na wyspę, zamknęli Niemców i Aragończyków w jednej prowincji. Miałem tylko sojusz z Duńczykami ale i oni zaczęli zbierać wojsko nad moją granicą. Zebrałem swoje wojsko i zaatakowałem resztki Węgrów, z uwagi na przewagę liczebną grałem na automat i pokonałem ich wynikiem straconych coś około 250 przy zabitych ponad 900. w następnym roku dowiedziałem się że jestem najbogatszy, ale armię większą mają Almohydzi. Zacząłem więc od tyłu palić zaplecze Almohydów. Nie spieszyłem się i systematycznie atakowałem co lepiej rozwinięte prowincję. Almohydzi chcąc bronić swojego zaplecza podzieli swoja armie na dwie części jedna zaczęli się wracać a druga trzymali na straży. Roku pańskiego 1310 byłem władcą całej Europy. Nie pisałem jakie po kolei zdobywałem prowincję, przyznaję się, nie pamiętam nazw ale jeśli ktoś chce koniecznie wiedzieć to mogę w domu (tak tak pisze się z pracy gdy szef nie widzi ) sprawdzić. Asassin---> jeszcze raz chylę czoło za mody. Pozdrawiam wszystkich krzyżowców i tych niewiernych.
16.12.2002
11:56
[59]
Attyla [ Legend ]

Uksiu - prawda, ze na mapie wyglada to dziwnie. Jednak mapa gry a mapa rzeczywista nie sa ze soba w tym przypadku zbyt kompatybilne:-)))) Dlatego postawilem na rzeczywistosc. Zeby bylo weselej, to zerwanie tego polaczenia uczynilo z Bizancjum to czym bylo w rzeczsawistosci - potege morska. Zanim nie zgniotlem bizantynskich posiadlosci na balkanach . nigdy nie zagrozili im Sycylijczycy co bylo regula, gdy polaczenie przez Zloty rog istnialo. Zawsze mnie smieszylo to, ze nagle Bizancjum padalo pod ciosami malenkiej Sycylii. Teraz Sycylijczycy siedza cicho i nie smia nawet nosa wystawic ze swojej wyspy. Odwiedzaja najwyzej papierza albo Italczykow a z posiadlosci bizantynskich zajmuja najwyzej okreg Naples. I to po buntownikach a nie po Bizantynczykach. Co do Konstantynopola jako kluczowego portu starego swiata - to po zerwaniu polaczen z Nicea i Trapezundem wcale nie traci ono tej pozycji. Wrecz przeciwnie. Dzieki wymuszonemu wzrostowi floty staje sie nim naprawde. Co do Brytyjczykow, to roznie to bywa. W obecnej rozgrywce to oni dominuja na zachodzie. Zajeli cala zachodnia Francje i polwysep Iberyjski. Dzieli mnie od nich tylko cieniutki pasek Francuzow. W pierwszej rozgrywce nie wiem jak bylo, bo za szybko padlem pod cosami Bizancjum:-)))))
16.12.2002
13:43
[60]
max501 [ Pretorianin ]

Witam Wielmożów, AssasinX ----->>> u mnie też pojawił się problem z ostatnim plikiem ze spolszczeniem (również pod XP). Pamiętałem Twój post o strzałce - ale nie wiedziałem gdzie jej szukać (na forum wchodzę w pracy, a domu gram). Pamiętasz dokładniej gdzie jej szukać? Obawiam się że mogę mieć z tym problem. Bri ----->>> prośba o poprawienie tego w następnej aktualizacji. Skończyłem Polską po raz piąty (earlyexpert) i to już w 1167. Miałem ochotę kilka razy zagrać inną nacją ale zawsze ostatecznie zaczynałem moim ulubionym państwem :-)))). Ale zacznę teraz chyba Hiszpanią albo zagram w jakiegoś moda, bo gra już jest chyba dla mnie trochę za łatwa. Choć, nauczyłem się nigdy nie być pewnym zwycięstwa. Dopiero przy kasie 7000-10000 florenów netto co roku, można czuć się panem Europy. Ile najwięcej natłukliście kasy? Ja miałem raz ok. 370 000 florenów - końcówka gry Polską ok. 1200 roku, earlyexpert, prowincje od Armieni do Moskwy i od Irlandi do Aragonii, zajęte wszystkie akweny, przy życiu jedynie Hiszpania, Egipt, Italia. Szkoda, że ta dyplomacja taka kulawa. Mogły by być też jakieś dworskie intrygi, typu wzajemna eliminacja następców tronu (ech te średniowieczne rozrywki - oślepianie braciszków, wtrącanie do lochów, sztyletowanie, podziały królestw przez zwaśnione rodzeństwo...). Gra mogła by być też bardziej mroczna, tak jak klimat średniowiecza. max
16.12.2002
14:03
[61]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Max501---> co do błędu w eventsach szukaj <-- za pomocą ctrl+f. Fakt, że posiadałeś tak wielkie rezerwy gotówki oznaczały, że nie potrafiłeś ich właściwie wykorzystać ;))) Nie traktuj tego poważnie, ale tworzenie takich rezerw można traktować jako zabawę, a nie sposób na zwycięstwo. Z moich obserwacji wynika, że przy rezerwach 100 tys. florenów można praktycznie budować infrastrukturę we wszystkich prowincjach i walczyć na każej granicy, szybko zdążając do finału. Tylko raz zaciągnąłem tak kosztowną armię, by w ciągu 20 lat zjeść rezerwy do zera, ale robiłem to z ciekawości, ile można mieć w armii krzyżaków :))) Z utrudnień w graniu prócz modów proponuję także grę błyskawiczna z ograniczeniem sejwów: 3 minuty na kolejkę i ciągle naprzód. Nie da się wszystkiego przewidzieć, zapobiec buntom itd. Poza tym brakuje mi np. posyłania synów królewskich w stan duchowny, by ustąpić miejsca zdolniejszym braciom. Dawałoby to ryzyko rozłamu w państwie - tych rozłamów jest stanowczo za mało, wolałbym statystycznie mieć ich z 2-3 podczas całej gry. Przy sukcesji byłyby wybory: podział państwa na dzielnice czy też jedność i ryzyko buntu... Fajne byłyby regencje - małoletni królowie i np. królowe matki czy generałowie p.o. władców... Tyle, że bez rozwinięcia relacji feudalnych nie ma co o tym myśleć. Tylko szkoda, że buntownicy mają tu taki żałosny status - gdyby państwo dzieliło się na niezależne dzielnice, uznawane przez sąsiadów... Pomarzyć. A tymczasem modderzy zmagają się z ograniczeniem liczby nacji do 16... Czemu tak mało! Co to byłby za problem zrobić kilka podobnych w jednostkach i infrastrukturze księstw na wschodzie, miast włoskich itd? Ech.
16.12.2002
14:30
[62]
Attyla [ Legend ]

A ja nie wiem, czy to sredniowiecze bylo takie mroczne. Raczej dzikie i nieokrzesane - a to raczej jest niezle w tej grze odwzorowane. Brak pewnosci jutra, sojusznicy, ktorzy czasami pomagaja a czasami najezdzaja nasze prowincje, ciezka praca zabojcow, inkwizycja itp sprawy to przeciez wizytowka Medievala. Jezeli czego juz wbrakuje, to walki o wladze miedzy dziedzicami tronu po smierci szefa. Tymczasem lojalnosc braciszkow w Medievalu jest wrecz oslabiajaca. Czekaja grzecznie na swoja kolej do tronu. Dzieki temu mozna doprowadzic do objecia tronu przez krola o wysokim acumen przy conajmniej miernych zdolnosciach dowdczych. Poza tym brakuje mi w tej grze czegos co bylo juz w Centurionie: armia nie bierze sie przeciez z powietrza! Tymczasem moznosc trenowania nowych i uzupelniania strat w starych jednostkach nie jest w zaden sposob uzalezniona od sytuacji demograficznej prowincji. Zeby bylo weselej, to trening jednostek mozna rozpoczac zaraz po zdobyciu nowej prowincji. I nie dosc, ze mozna oglosic zaciag, to jeszcze dowodcy a co za tym i cale oddzialy nie sa mniej lojalne niz te trenowane w prowincjach bazowych. Dzieki temu dochodzi do absurdow w postaci mozliwosci posiadania wielotysiecznych armii bez wplywu na zdolnosci wytworcze prowincji i ich sytuacje demograficzna. Zeby nie byc goloslownym to powiem tylko, ze zaraz po zdobyciu jakiejs prowincji rekrutuje kilka oddzialow chlopstwa dla utrzymania porzadku - slowem chlopstwo ma pilnowac samo siebie! Moge zrozumiec, ze to cos w rodzaju Fyrdu - pospolitego ruszenia wolnych kmieci - jednak to ma sens tylko, gdy zaciag dokonywany jest w prowincjach nalezacych od dawna do konkretnego panstwa (no moze nie czas jest tu wazny a lojalnosc ludnosci ale to inna sprawa. Ja osobiscie bym wprowadzil dwie rzeczy: kalkulacje zaludnienia prowincji wraz z kalkulacja zmniejszenia produktywnosci i wzrostu demograficznego w przypadku dokonania zaciagu oraz bunty wojsk zaciaganych z prowincji nowozdobytych lub prowincji, gdzie lojalnosc poddanych jest nizsza niz 100% przy podatkach ustawionych na minimum i braku garnizonu. Dopiero to spowodowaloby rozgrywke ekstremalnie trudna a mozliwosc powstania supermocarstwa w ciagu kilkunastu lat bylaby poprostu niemozliwa bez odpowiedniej bazy demograficzno gospodarczej.
16.12.2002
14:36
[63]
max501 [ Pretorianin ]

uksiu --->>> nie będę miał problemów ze znalezieniem <-- tylko obawiam się, czy usunę właściwy fragment. Wydaje mi się że w tekście takich szczałek może być więcej (nie jestem wstanie teraz tego sprawdzić). Co do kasy to faktycznie była zabawa - skończyć mogłem wcześniej, ale chciałem choć raz wybudować wszystkie budynki, a wojska nie rozbudowywałem (wszyscy siedzieli cicho, pewnie modląc się, bym tylko miał dobry humor) bo liczyłem że stworzę sobie później armie złożone tylko z armat - byłem ciekawy czy salwa z wielu dział rozwali wojska przeciwnika. Ale znudziło mi się, zresztą armat nigdy nie wybudowałem - za szybko kończę kampanie, a zaczynanie w późniejszym okresie jakoś mnie nie kręci. Pomysł z ograniczeniem sejwów jest genialny! Szkoda by było tylko asasynów - czasem komputer tak się na nich uweźmie, że 5* killer, w prowincji bez border fortów, nie może sobie dać rady z 0* mułłą. Bez sejwowania może to być bardzo wkurzające. Choć przecież nie ma co roztrząsać - bez jakiegoś firmowego patcha jest to niemożliwe. Przypomniało mi się o co miałem zapytać - czy dyplomatę da się szkolić tylko przez przekupstwa? Odbieranie tytułów i urzędów chyba nic nie daje. Pytam, bo mam wrażenie, że wyszkolony wysłannik jest częściej przyjmowany na obcych dworach niż żółtodziub. A z przekupstw rzadko korzystam - albo szkoda mi kasy, albo wolę rozwalić przeciwnika w polu, po za tym nie lubię później tych obcych gęb i nazwisk w moich armiach. max
16.12.2002
14:51
[64]
Attyla [ Legend ]

Max - na poziom dyplomaty dzialaja tez propozycje malzenskie i przyjete propozycje zawieszenia broni lub sojuszu. A co do komputera i sprawy assasynow to komputer jest rzeczywiscie mocno wkurzajacy. Czasami jest tak, ze przy prawdopodobienstwie sukcesu 9kilka % sukces nie jest mozliwy wogole! Ze nie wspomne juz o tym, ze jak uda ci sie zabojstwo jednym assasynem, to drugi zginie niemal napewno albo rebeliant okaze sie zbyt lojalny, co by sie nigdy nie zdazylo gdyby sukces byl naprawde zalezny od przeliczania szansy.
16.12.2002
15:45
[65]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla --->>> co do uwarunkowań demograficznych - zgadzam się. że gra mogłaby ten wątek zawierać. Inwkwizycja nabrałaby wtedy większego znaczenia - czasem inkwizytor (pozostawiony sam sobie) przeznacza na stos setki ludzi w prowincji gdzie zagnieździła się herezja. Teraz ma to tylko znaczenie w kwestii spadku dochodów, a mogłoby to wpływać też na możliwość zaciągu. Podobnie klęski żywiołowe i epidemie. Ilość ludności, którą można zwerbować mogła by też być zależna od różnych dziedzin gospodarki - np. jeżeli zwiększamy areał zasiewów to musimy mieć odpowiednią ilość chłopstwa do żniw itd. Oczywiście nie można by z tym przesadzać bo zrobiłby się z MTW następny klon Cywilization, ale byłoby dobrze gdyby to zagadnienie trochę urealnić. max
16.12.2002
15:52
[66]
Attyla [ Legend ]

Klon Cywilizacji? Max - w Cywilizacji tez zaciag nie ma zadnego wplywu na jakakolwiek dziedzine gospodarki i demografie. Zatem nie ma takiego niebezpieczenstwa. Zreszta wszystkie pomysly jakie pojawiaja sie tu i na innych forach zmiezaja do wiekszego stopnia skomplikowania rozgrywki - zatem najwidocznie gracze zycza sobie wiekszego jej realizmu - a tego nie da sie osiagnac maksymalny upraszczaniem wszystkiego.
16.12.2002
16:44
[67]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla --->> Napisałem klon Cywilizacji, a nie Cywlizacji (jako matki wszystkich strategii). Choć w samej Cywilizacji jest też pewna zależność demograficzna przy budowaniu jednostek (Setlers). Chodzi mi o to, żeby nie przesadzić z kwestiami ekonomiczno-społecznymi bo może uciec celsensklimatrodzaj gry. Kończąc ostatnie zdanie w poprzednim poście wyobraziłem sobie, co by było gdybym poszedł dalej ze swoimi pomysłami: co turę przeliczanie ilości ludzi w prowincji, zastanawianie się czy budować łuczników, skoro stawiam kowala i potrzebuję ludzi do obsługi miechów, może przesiedlić kilka wiosek z Litwy, do tego ta zaraza na Węgrzech - może przyjdzie i do mnie? Dlatego dopisałem to zdanie. Zbytnia przesada może zabić grywalność. Podtrzymuję - warto urealniać, ale bez przesady, bo ucieknie gdzieć wycinanie niewiernych... Na razie pomysły forumowiczów idą w dobrym kierunku, oby nas producent wysłuchał. Może wyślemy jakąs petycję? ;-))) Pozdrawiam i dzięki za info o dyplomatach. max P.S. Uwarunkowania demograficzne zmieniły by też podejście do tłumienia buntów i wycinania ich uczestników - to mogłoby być ciekawe.
16.12.2002
16:52
[68]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

max501---> strzała są dwie, ale jedna nie jest w tłumaczeniu i nie przeszkadza (tak mi się wydaje) Attyla---> nie zauważyłem kłopotów z prawdopodobieństwem zamachów. Jak jest 10 proc. to jest trudno, a jak jest 75 proc. to zwykle się udaje, a każdy dodatkowy zamachowiec losowany jest oddzielnie (jak sądzę). Attyla, max501---> najbardziej brakuje mi wzbogacenia dyplomacji o więzi feudalne (lenno) i możliwość przyjęcia hołdu i hołdowania własnych słabych krajów potężnym sąsiadów (w oczekiwaniu na zmianę sytuacji). Ta lojalność oddziałów zaciąganych w świerzo podbitych prowincjach to kicha, podobnie jak brak zawiści braci i walki o tron. To mogłaby być sól tej gry: brak potomków byłby kłopotem, ale ile większym problemem byłby ich nadmiar... Przy możliwości posiadania lenników kraj jednolity zamieniłby się na dzielnicę senioralną i 23 lenn, które z czasem mogłyby uniezależnić się od suzerena. Do tego małżeństwa miałyby większe znaczenie - generałowie, wżenieni w ród panujący mogliby strać się o sukcesję przy braku synów króla, a nasz kraj mógłby liczyć na przejęcie kontroli nad ziemiami sąsiadów przez udane małżeństwa. Trudno mi jednak zgodzić się na ograniczenia w produkcji jednostek. W każdej prowincji można przecież było zaciągnąć 100 ludzi!!! Bo tyle rocznie można zaciągnąć, że tak przypomnę. Jeśli już, to trzeba by przebudować cały system zaciągu - by w ludnych i rozwiniętych prowincjach można było zaciągnąć np. pięć setek ludzi co roku! Co więcej - możnaby zmienić układ zaciągu - chłopi byliby jedyną jednostką dostępną w zaciągu od zaraz, a wszystko inne trzeba by szkolić co najmniej rok, a skrajnie - nawet pięć lat. Ale chłopi - jako jedyni - mieliby limit (w każdym razie boleśnie odczuwalny limit) ludność prowincji, a do tego ich pobór zwiększałby buntowniczość i zmniejszał dochody z rolnictwa. Podobny system funcjonował nieźle w LotR2. Ludność pozwalałaby na następny zabieg - zmianę inwestycji rolniczych. Jej nadwyżka pozwalałaby np. na rozpoczęcie obsiewania nowych pól (rozwój ekstensywny) lub lokowanie miast (inne rodzaje podatków, objętość miast mogłaby limitować infrastrukturę). Właśnie - jedno miasto na prowincję to również wydaje się mało (skoro już wymieniamy wady). W uproszczonej wersji miasto miałoby również swoją ludność, która: a. wystawia w razie ataku własną obronę b. płaci podatki c. może produkować (obsłużyć) nowy rodzaj infrastruktury Nie można byłoby jednak przemieszczać ludzi z budynku do budynku, bo bednarz nie zostanie szybko grotnikiem, jeśli w ogóle ;) Pomór wyłączałby pewne budynki i uniemożliwiał budowę nowych. Handel zaś zwiększałby wzrost naturalny (w małym stopniu), ale zwiększał ryzyko zarazy. Podatki powinny być odwrotnie uzależnione od przyrostu naturalnego - ludność napływa i rozmnaża się, gdy władca nie uciska. Tyle marzeń. Większość z nich nie wydaje się skrajnie niewykonalna. Choć biorąc pod uwagę, że patch nie rozwiązał takiego problemu jak segregowanie agentów wg. profesji (co utrudnia znalezienie inkwizytora czy innego kardynała w tłumie skrytobójców czy szpiegów...). Właśnie - szpiedzy czasem powinni przechodzić na przeciwną stronę i jątrzyć do buntu! To by było niezłe i osłabiało nieco potęgę tej odmiany agentów...
16.12.2002
17:07
[69]
Attyla [ Legend ]

Max - takie zastanawianie sie nad ewentualnym przesiedlaniem wiosek itp to kapitalna sprawa! Jednak diabel - jak zwykle tkwi w szczegolach - sposob sterowania gra musialby - sila rzeczy - ulec mocnej komplikacji. Zreszta przesiedlanie wiosek musialoby uwzgledniac inny podzial administracyjny mapy a do tego uwzgledniac ilosc mezczyzn i kobiet a do tego ilosc rodzin. Mniejsza ilosc rodzin - mniejszy przyrost naturalny. Moze za wyjatkiem muzulmanow, ktorzy stosowali w zasadzie wielozenstwo. Moze dzieki temu udaloby sie odtworzyc ich przewage demograficzna nad chrzescijanami? Tyle, ze zrobienie czegos takiego wymagaloby juz nie wiem jakiego sprzetu. Poza tym takie dodatki zmienilyby charakter gry z taktyczno-strategicznej na strategiczno-taktyczna. Sadze, ze slusznie bo na pewnym etapie nie wierze, by ktokolwiek sam rozgrywal wszystkie bitwy. jedna tura wymagalaby wtedy czasami kilku godzin siedzenia przy kompie. Chyba, zeby mozna bylo zapisywac stan gry podczas bitwy. Mysle, ze nie ma wielkiego niebiezpieczenstwa uczynienia z Medievala klona Civ. Dlaczego? Civ to gra, w ktorej mozesz uzyskac znaczna przewage technologiczna nad wrogami. po jakims czasie zawsze mialem tak, ze sam latalem w kosmos a najwoeksi przeciwnicy dalej siedzieli w epoce poboru albo nawet wczesniej. W Medievalu nie jest to mozliwe. Postep nie jest bowiem uzalezniony od zarzadzania panstwem gracza ale od uplywu czasu i wybudowanej infrastruktury. Pod tym wzgledem przypomina on raczej jakies strategie czasu rzeczywistego.
16.12.2002
17:07
[70]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla - gdzie jest jeszcze jakieś ciekawe i w miarę aktywne forum o MTW?
16.12.2002
17:25
[71]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla --->>> Widzę że się zgadzamy w kwestii zbytniego wydłużania tur. Już teraz bywa to czasem męczące - szczególnie jeśli chodzi o jednostki specjalne, które rozłażą się często same po mapie jak karaluchy po kuchni. W prowincjach można by było trochę więcej pogrzebać. Dość ogólna zależność zaciąg - ilość ludności na pewno by była dobra, do tego lepsza dyplomacja i walki, intrygi wewnątrz dynastii + zależności feudalne opisane przez uksia - a gra byłaby boska! Choć po pewnym czesie gracze chcieliby jeszcze coś dodać. I słusznie. Civ to brunetka, MTW szatynka - obie piękne i nie trzeba ich na siłę przefarbowywać - choć kilka pasemek byłoby niezłe... Kupiłem Civ III jakiś czas temu ale jeszcze nie zasiadłem - mam mało czasu, a pamiętam jak przez poprzednią część znikłem z życia towarzyskiego na jakieś pół roku. Ciekawe na ile zniknę przez MTW.
16.12.2002
17:59
[72]
Melkor5 [ Legionista ]

Witam Czytalem wczesniejsze wiadomosci i jestem za proponowanymi zmianami Sam bym uczestniczyl w pracach nad tymi zmianami ale nie jestem tak biegly w tych sprawach . Jak juz cos zrobicie to prosze o cynk i mozliwos przegrania modow PS Ulsiu w pracy sie pracuje a nie obija i przesiadyje w necie :)
16.12.2002
18:00
[73]
Melkor5 [ Legionista ]

Oczywiscie przepraszam Powinno byc Uksiu :)
16.12.2002
19:02
[74]
max501 [ Pretorianin ]

uksiu --->>> Zastanawiałem się nad Twoim pomysłem dotyczącym instytucji senioratu. Piękna idea. Słabych państwprowincji nie trzeba by podbijać można by na nich wymuszać poddaństwo lub świadome swej miernoty same mogły by o to prosić w zamian za trwały sojusz (obronę w przypadku napaści). Lennika nie można by atakować - ale można by cisnąć podatkami i koniecznością wystawiania jakiegoś kontyngentu wojskowego co rok do dyspozycji seniora. Lennik w określonych sytuacjach mógłby wypowiedzieć posłuszeństwo (np. uciekając pod skrzydła innego państwa) ale musiałby mieć świadomość ataku (i buntów) swego dotychczasowego pana, tym bardziej że można by trzymać garnizony porządkowe w swych lennach. Ta zmiana wraz z ulepszeniem dyplomacji oraz urozmaceniem kwestii dynastycznych (plus kilka szczegółów techniczno-realistycznych, jak demografia) znakomicie poprawiło by grę. Zmieniło by to cel gry - z podboju ziem na zdobycie jak największej władzy dla swej dynastii (zgodnie z ówczesnymi realiami). I co ważne nie wpłynęło by chyba to znacząco na wydłużenie tur. Zwiększenie liczb miast w prowincjach mogło by wymuszać zbyt wiele czynności administracyjnych. Natomiast pozostałe pomyły bardzo mi się podobają. Oj, ale się rozmarzyłem. Chyba naprawdę wyślę tą petycję!!!!!!!! max
16.12.2002
19:09
[75]
Nogaret [ Junior ]

male pytanie : czy umozliwienie np. anglikom rekrutacji templariuszy wymaga wielkiego grzebania w plikach? jeśli nie, to czy ktoś mógłby napisać jak to zrobić? a teraz nieco przydługa definicja zwrotu "cholerny splot piep..ch okolicznośc: otóż grałem Włochami na latenormalconquest. początek spędziłem na rozbudowie infrastruktury, trenowaniu zabójców i budowaniu zaplecza handlowego. w jakiś czas potem musiałem przekonać Sycylijczyków, że Neapol ładniej wygląda na zielono. Papa troszeczkę się tym zbulwersował i zaczął bełkotać coś o ekskomunice... Jego następca był zdecydowanie bardziej wyluzowany ;) No i tak sobie radośnie rosłem w siłę, rozbudowując armię i żeniąc kolejne tabuny córeczek z co bardziej rozwojowymi generałami( btw.- trafił mi się jeden który wszystkie cechy miał co najmniej na 4,command - 6 a do tego skilled attacker! - a że kapkę moczymorda... w końcu ile można pochłaniać spaghetti..) Wreszcie pewnego pięknego dzionka papa luzak zażyczył sobie krucjatę przeciwko egipcjanom. Ponieważ mialem zdrowe nadwyżki, w europie każdy się z każdym tłukł i był ogólny bajzel, a miałem chrapke na pare chorągwi Joannitów - pomyślałem czemu nie? I wysłałem chłopaków na kąpiele słoneczne. Pierwsza krucjata wsparta 3 następcami tronu, 2 regimentami genueńczyków i 3 feudal sergeants wymiotła niewiernych z Egiptu. Następnie ruszyłem na Synaj i... zrobiło się nieciekawie... Saracen chędożony jak się poniewczasie okazało, podbił cały Bliski Wschód miażdżąć Turków i z niezłymi sukcesami droczył się z bizancjum- właściwie to pukał już do bram Konstantynopola. W efekcie w Palestynie i Arabii czekały już niczego sobie komitety powitalne. Jeden z nich za cenę horrendalnych strat udało mi się rozbić w puch w piaskach Arabii ale bez posiłków mogło być krucho... Czym prędzej jąłem corocznie dosyłać posiłki dla topniejących armii na Synaju, a później w Egipcie - jednocześnie zwołałem następną krucjatę. Niestety wpadłem na pomysł żeby nią sobie trochę połazić po Węgrzech... i byłoby wszystko fajnie, tyle tylko że w czasie kiedy moi krzyżowcy pili Egri Bikaver i gonili bułgarskie chłopki, na Węgry najechał, Nowogród... Oczywiście stanąłem po stronie braci w rzymskiej wierze i daliśmy bojarom takiego łupnia że hej. Rusin uparciuszek nie chciał jednak zrezygnować, atakując kolejnymi falami... Wreszcie po 3 bitwie, z krucjaty dumnych synów Lombardii ostało się 3 joannitów, 5 royal knightów i 10 spearmenów. Pogodzony z klęską krucjaty i jednocześnie dumny z bohaterskiej śmierci moich mołojców chciałem "zdisbandować" krucjatę (następna była gotowa, a Arabusom przypomniało się że chyba toczą z kimś wojenkę)... i tu... SURPRISE! NIE DA SIĘ! Ale to jeszcze pikuś, miłe złego początki jak powiedziała czarownica nawlekana na pal... Owych 18 straceńców nijak nie chciało się dać zabić - wytrzymali do spółki z Węgrami jeszcze 2 bitwy - dopiero bohaterska szarża tych kamikadze na 3 idące z góry oddziały bojarów położyła koniec tym idiotom.. Już wyjaśniam czemu idiotom - otóż dokładnie 2 lat zabrakło mi na wysłanie krucjaty z odsieczą dla Egiptu - w trakcie bitwy tam padł mój doża, i jego 3 synów, następca został półgłówek o loyalty 1, wyśrubowane podatki zrobiły swoje i wkrótce w całych północnych Włoszech miałem bunty, resztki dorżnęli Francuzi i było "po ptokach.." Krótko mówiąc dałem ciała. pozdrawiam p.s. a Węgry i tak diabli wzieli :(
16.12.2002
19:12
[76]
AssassinX [ Chorąży ]

Uksiu, Tur -> dzięki za uznanie :) max501 -> Żadna strzałka w eventsach nie jest potrzebna, możesz śmiało usuwać. Zresztą zawsze można zarobić kopię zapasową. A co do ewentualnych zmian w grze to najważniejsza dla mnie byłaby dyplomacja. W takiej EU2 najbardziej mi się podobało tworzenie koalicji przeciw molochom, rozbiory, wasalizacje no i kary za zrywanie sojuszy. Tyle, że tam był słaby system rozgrywania bitew (a raczej w ogóle go nie było ;). Zgadzam się też, że za mało jest wojen domowych. Tyle, że po takiej jednej z najlepiej rozwiniętego państwa stoczyłem się prawie na koniec - może by tak wprowadzić możliwość niszczenia budynków dopiero po zdobyciu zamku i jedynie za zgodą gracza (szczególnie kiedy armia jest zdyscyplinowana, z dobrym generałem i dobrze opłacana).
16.12.2002
20:03
[77]
AssassinX [ Chorąży ]

Na liczbę ludności duzy wpływ mogłyby mieć jeszcze podatki, czyli ucisk jest dobry na chwilę, ale na dłuższą metę nie. Zresztą ideał gry dla mnie to: turowość, jednostki, budynki i system bitew z medievala, a mapa, liczba państw, dyplomacja i po częsci ekonomia z Europy Universalis 2. Ale to chyba tylko marzenie... Nogaret -> Żebu Anglicy rekrutowali templariuszy, musisz pomieszać w pliku' crusaders_unit_prod11.txt'. Wyszukujesz jednostkę 'KnightsTemplar' i przed "ENGLISH, FRENCH" wpisujesz WESSEX (jednostka trenowana jest przez Anglików w Wessex i przez krucjaty, i przez Francuzów tylko przez krucjaty), a pomiędzy CLOSE_TO_SUPPORT_LIMIT(147)" a "ATTACKER,AMBUSH,ANTI_MISSILE,CAVALRY" ‹ CHAPTER_HOUSE, HORSE_BREEDER2, SWORDSMITH3, ARMOURER2 › (budynki wymagane do szkolenia templariuszy to Chapter House, Horse Breeder II poziomu i Swordsmith III poziomu). Nazwę prowincji i wymagane budynki możesz oczywiście zmienić.
17.12.2002
10:10
[78]
Innova [ Pretorianin ]

Witam znów po długiej nieobecności. Doktorat nt kalifatu abbasydzkiego jest jak kobieta - od czasu do czasu ma brzydki zwyczaj nie pozostawiać czasu na nic innego... a, i oczywiście znów się upomnę u AssassinaX o podręcznik ;) Ostatnio MTW konkuruje u mnie z Morrowindem, ale za tego drugiego i tak się nie wezmę przed przejściem TemplarMode na expert... Pozdr.
17.12.2002
10:15
[79]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Melkor5---> Powyższe rozważania są czysto teoretyczne. W większości przypadków uwzględnienie naszych pomysłów wymagałoby poważnego grzebania w kodzie gry. To już nie modding, a ostry kraking. Nie nasza liga :( A seniorat nie pozwałalby na okupację suzerenowi - to byłoby zbyt łatwe. Rozsądniejsze byłoby po prostu ściąganie podatków, z ustaleniem ich wysokości (max to byłby 50 proc.), co przekładałoby się na lojalność wasala. Taki prosty pomysł, a tyle dodaje rumieńców - poprawia dyplomację, zwiększa ryzyko rywalizacji pomiędzy braćmi itd. Co do zmian - zwiększyłbym znaczenie herezji. To powinny być od razu bunty, a nie wzrost udziału heretyków w strukturze populacji. Inaczej nie stanowi to problemu. Husyci byliby wtedy groźni i mieli własne państwo - o ile limit liczby krajów wyniósłby 64, a nie 16 :) A jakie kary za zrywanie sojuszy widzicie? Jakoś nie bardzo to widzę. Po prostu kraj zrywający traci wiarygodność (powinien pokazywać się badboy level, który można byłoby przeskoczyć jedynie wspaniałym dyplomatą!). Mi się marzy zwyczajny handel przez granicę prowincji - Marco Polo nie pływał statkami... A w pracy się robi, na co zdolności pozwalają - np. rozważa modyfikacje MTW wygłaszając jednocześnie opinie na temat strategii rozwoju własnej firmy na walnym zebraniu udziałowców ;)
17.12.2002
10:24
[80]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Ja właśnie tłukę Templarmoda na expert :) Zatrzymałem się w 1250 r. - nierozważnie zacząłem wojnę z Almohadami, odbierając im Libię. Teraz zbierają na granicy siły, a ja gryzę paluchy, bo okazję wykorzystali w końcu Bizantyjczycy, a cwaniacy kupili trochę mongolskich wojsk pozostałych z Ordy. Rozpoczęła się jatka na morzu i dochody wynosza na plusie 2 tys. florenów, a zaciąg mam na maksa, więc kilkunastotyscięczne oszczędności muszę chronić podbojami. Żeby skrócić front, uderzyłem na Armenię, Trapezunt i Małą Armenię - wszędzie na większe armie. Cudem, ale wszystkie bitwy wygrałem (prowadziłem je ręcznie). Raz przeciwnik miał 7 chorągwi jazdy stepowej, a ja 120 ludzi w 7 regimentach, w tym 13 to wystrzelani kusznicy - jednak morale moich było dużo wyższe i piechotą wypędziłem z mapy wroga. Oznaczało to łupy i jeńców (których komp nie wykupił). Mam nadzieję, że to znaczy, iż ma kłopoty finansowe. Blokady na morzach powinny być równie bolesne dla Konstantynopola... Obecnie liczę na zatopienie ostatnich statków wroga we wschodniej części Morza Śródziemnego i możliwość elastycznego przerzucania wojsk między Libią, a Zachodnią Armenią oraz prowincji pomiędzy nimi. Mam tysiąc ludzi, który wędruje na północ i czeka na desant - przydałby się w Libii, ale Almohadzi nie muszą mieć w Afryce tylu wojsk, ile widzę wojowników Bizancjum...
17.12.2002
10:45
[81]
max501 [ Pretorianin ]

uksiu ---->>> najprostrza kara to zwiększenie buntowniczości przez określoną liczbę tur - w zależności od czasu trwania zerwanego sojuszu, potęgi byłego sojusznika oraz jego religii (jeżli taka sama jak nasza to ilość tur ze zwiększoną buntowniczością większa). Łagodniejsze zwiększenie buntowniczości powinno następować wtedy kiedy musimy wybierać jednego z naszych sojuszników podczas wybuchu konfliktu między nimi. Myślę, że skutecznie by to odstraszało przed pochopnym zrywaniem aliansów - bunty mają wymiar ekonomiczny, militarny, polityczny - więc zawierają w sobie wszystkie możliwe sposoby karania. Można by to też powiązać z rozszerzeniem znaczenia wojen domowych - np. graniczna prowincja mogła by zapragnąć przyłaczyć się do naszego dotychczasowego koalicjanta...
17.12.2002
10:46
[82]
tymczasowy99148 [ Junior ]

Ave!!! Caly czas nurtujace mnie pytanie. CZY PODCZAS KAMPANII JEST MOZLIWA PRODUKCJA SAMYCH PIESZYCH RYCERZY (F... FOOT KNIGHTS, CH... FOOT KNIGHTS ITD.) ??? JESLI SPIESZE KAWALERIE PRZED BITWA, TO PO JEJ ROZSTRZYGNIECIU ZNOWU SA DOSTEPNNI TYLKO JAKO KONNICA (WIADOMO CHODZI O WZGLEDY EKONOMICZNE - LEPIEJ PRODUKOWAC PIESZYCH NIZ KONNYCH, KTORYCH POZNIEJ MAM I TAK ZAMIAR ZSADZAC Z SIODEL ;)). Z GORY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ. POZDRAWIAM WSZYSTKICH FANATYKOW MTW
17.12.2002
11:18
[83]
Attyla [ Legend ]

Czolem! Wczoraj dokonalem jeszcze wiekszego mieszania w plikach gry. Dzieki temu wszystie nacje maja agresje ustawiona na maxa. Wesolo - nie ma co:-)))))) Zaczalem zabawe Polakami. Tradycyjnie: Moldawia i Wolosz. Zanim zdazylem uspokoic tamtejsze nastroje mialem wizyte krola Wegier. Ot wpadl bez zapowiedzi na partyjke szachow. Niestety, nie bylem tego dnia nastrojony do nieproszonych wizyt. Wscieklem sie tak, ze po jakims czasie pozbawilem krola Wegier posady. Papie wydawalo sie, ze Wegier powinien dostac jakas odprawe i odszkodowanie. Dlatego wyslalem go na lono Abrachama. papa tego nie zrozumial i oblozyl mnie ekskomunika. Wtedy wpadl domnie z wizyta Hermann. Wlasciwie nie sam tylko wyslal syna ale i tak sprawilem mu lanie. W tym samym czasie Cesarz uznal, ze nie moze trwac jakas impreza bez jego obecnosci. Tak mnie we trzech zmeczyli, ze po wszystkim utrzymalem co prawda terytoria a nawet zakonczylem niechlubna dzialalnosc niemiecka. Juz chcialem zabrac sie za Bizancjum, kiedy na odwiedziny zebralo sie Dunczykowi. Jakis Olaf czy nie Olaf - wszystko jedno - nie znalem go wczesniej - tez chcial sie zabawic. No i wyprawilem go na tamten swiat. Nawet dobrze sie zlozylo, bo dzieki temu mialem nareszcie dostep do jakiejs sensownej piechoty. Do tej pory byli tylko tarczownicy, kmiecie, lucznicy i druzynnicy. (brak kasy na odpowiednia infrastrukture). Zgromadzilem armie i juz mialem ruszyc na odsiec mojej armii stacjonujacej w Bulgarii a zagrozonej duzymi silami Bizancjum, kiedy do Frieslandu i czegos tam wjechali Francuzi. Dostalem niezle baty, zwlaszcza, ze byli tam glownie chlopi. Jednak armia zlozona z Wikingow przechylila szale zwyciestwa na moja strona. Prowincje francuskie sa bardzo bogate, wiec nie myslalem nawet o samym lupieniu. Musialem zajac ich terytoria. Zanim skonczylem wzieli sie za mnie Anglicy. Mieli pecha. trafili na armie Wikingow, w ktorej kazda jednostka miala nie wiecej niz 50% stanu ale za to Honor na 4-6 poziomie. Po tej bitwie zluzowalem ich nowozaciezna armia Wikingow. Mialem ciezie chwile na froncie poludniowym. Niby zajalem Bulgarie, ale wszystko wskazywalo, ze jej nie utrzymam. Kmiecie nie sprostaja jednak piechocie bizantynskiej. A ci ich oblednie wypasieni generalowie doprowadzali mnie do rozpaczy. Kazda bitwe musialem rozgrywac samodzielnie, bo na automacie kazda przegrywalem. Na front docieraly stale posilki a wykrwawione jednostki byly wycofywane dla uzupelnienia strat, ale robilo sie coraz gorzej, bo nie nadazalem juz z uzupelnieniami. Nie wiem, skad tyle wojsca maja ci Bizantynczycy. Wikingowie mieli przechylic szale, ale zostali zatrzymani na granicy z Francja. Musialem wstrzymac wszelkie budowy infrastruktury pozy priorytetem budowy portu i stoczni na Pomorzu, ktore zajalem niemal na poczatku. Prusy, Litwa, Wolyn, Kijow itd nadal sa zbuntowane, choc na Litwie juz ze 2 razy widzialem Ruskich. Nie mam jednak wolnych mocy przerobowych by zajac te prowincje a sa one bardzo armiochlonne - przynajmniej na poczatku. Poki co mam wiec pata. Bizantynczycy nie moga mnie a ja nie moge pokonac ich (nie mam sil na dzialania zaczepne) a Francuzi blokuja mi jedyna istotna sile za zachodzie, tj. armie Wikingow. Zapomnialbym - zaatakowali mnie tez Italczycy i Sycylijczycy. Tu na szczescie wystarczyla jedna duza bitwa i klopoty sie skonczyly. Jednak kiedy tylko probuje wycofac z granicznych prowincji troche wojska do zamkniecia sprawy Bizancjum natychmiast tam wjezdzaja. Jak tak dalej pojdzie, na Europe najada Tatarzy, a ja nadal bede tkwil w miejscu majac sil akurat tyle, by obronic to co uzyskalem ale nie majac ich dosyc by zwyciezyc. W kazdym razie czegos takiego nigdy jeszcze nie mialem. Szczeze wszystkim polecam ustawienie agresywnosci sasiadow na devout. Super jazda!!!:-))))
17.12.2002
11:27
[84]
Attyla [ Legend ]

Max, Uksiu - mysle, ze kara za zerwanie sojuszu powinno byc natychmiastowe wypowiedzenie wojny wiarolomcy przez wszystkich jego sojusznikow. Jednak w takich warunkach konieczne by bylo wprowadzenie jakiejs metody zrywania aliansow i wypowiadania wojny. Poza tym sadze, ze jakiekolwiek propozycje ze strony takiego wiarolomcy powinny byc z miejsca odrzucane, chyba, zeby sie dysponowalo jakims wypasionym dyplomata (ostatnio mialem takiego z 7*). Poza tym wydaje mi sie, ze jezeli np. taki sam sposob postepowania byl wlasciwy dla wielu kolejnych wladcow z jednej dynastii (np. wiecj niz 2), to odium powinno spasc na cala dynastie - slowem odbudowywanie zaufania musialoby bardzo drogo kosztowac.
17.12.2002
12:22
[85]
Melkor5 [ Legionista ]

Uksiu szkoda ze to nie wasza liga pozmieniac tak w grze A moze zbacie jakies ciekawe mody zmieniajace troszke rozgrywke, i powodujace dluzsze zywoty innych panstw bo tak statystycznie w mej kampani to Polska i Turcy znikaja po 40 latach Prosze o adresy i tytulu ciekawyc modow Uksiu zaproponuj w pracy zawody grania w Medieval
17.12.2002
12:35
[86]
Melkor5 [ Legionista ]

Kolejne z wielu pytan :) Czy jest jakis mod lub cos takiego ze po zainstalowaniu pacha na 1.1 w Medieval zlikwiduje zadanie cd Bo ja mam ta tansza wersje i mam craka do wersji 1.0
17.12.2002
12:44
[87]
Sagittarius [ Legionista ]

Melkor5 --> Dobre pytanie? Też mam ten problem. Jak bedziesz miał rozwiazanie to daj mi znać Ponadto mam dziwne natychmiastowe wyjscia z gry. Czyżby to wina Radeona 7500?
17.12.2002
13:04
[88]
Melkor5 [ Legionista ]

Sagittarius z tego co wiem to mieli ludzie z tym problemy. Musisz dokladniej poczytac rozmowy na wczesniejszycch forum Ale z tego co mowili wczesniej to najlepsze rozwiazanie to ponowne zainstalowanie gry lub przed samym wyrzuceniem z gry zrobic sava i wyjsc zgry i zrobic load ale dokladniej to musisz poczytac
17.12.2002
13:13
[89]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

max501, Attyla---> nie uważam, aby ludność kraju buntowała się na wieść o zerwanym sojuszu. Pierwszy raz słyszę, by gdzieś coś takiego nastąpiło - wydaje mi się to niehistoryczne i nielogiczne. Podobnie atak wszystkich sojuszników za złamanie sojuszu z jednym z nich. Kara musi być dyplomatyczna - poważne utrudnienia w podpisaniu zawieszenia broni z napadniętym sojusznikiem (nie mówiąc o sojuszu), ryzyko wypowiedzenia sojuszu przez innych sojuszników, generalne utrudnienia w dyplomacji na co najmniej 10 lat. Acha - kara powinna znikać po śmierci wiarołomnego władcy!!! Jak ekskomunika - byłaby to okazja do tworzenia dynastii "wojowników" i "budowniczych", którzy występowaliby na przemian. Wartościowi monarchowie musieliby liczyć się ze słowem... Po przemyśleniu nie uważam także, by rozwiązanie rodem z EU (zakaz ataku na sojusznika) było rozsądne. Polska w XI i XII wieku stale zmieniała sojuszników lokalnych i starała się wykorzystać zamęt za granicami, podobnie jak to czynili sąsiedzi. W innych krajach bywało jeszcze śmieszniej - vide nieustające zmiany koalicji w północnych Włoszech. Gen.Lee---> polecam MedMod z totalwar.org. Tam spieszeni rycerze występują jako szczyt ewolucji piechoty walczącej ofensywnie - i to w liczbie 60 chłopa na jednostkę (jeśli mnie pamięć nie myli). Przy okazji - nie zlewaj tak netykiety i nie wal wszystkiego wersalikami. Attyla---> grałem z taką agresywnością na NormanLords i wiem o czym piszesz. Wściekłe psy dookoła, żadnych chłopców do bicia i walka na każdym froncie... Melkor5---> Polecam mod NormanLords z totalwar.org. Wszystkie nacje żyją nieco dłużej, bo mają więcej infrasturktury i wojska na początku. Poza tym zrywając połączenia lądowe przez cieśniny i dodając infrastruktury małym nacjom powinno im pomóc. Nieco poprawia sytuację również Medmod. Nie przyznawaj się do nielegalnej wersji - zgodnie z zasadami forum nie rozmawiamy o piraceniu. Nikt nie będzie robił gier strategicznych, jeśli gracze będą głównie rżnać w piraty.
17.12.2002
13:22
[90]
Melkor5 [ Legionista ]

Moze ktos mi wytlumaczyc Czy te cale rozmowy o zmienie dyplomacji, i buntach i ilosci ludnosci to marzenia czy realistyczne?? I mam prosbe do tych ktorzy potrafia pisac scenariusze o napisanie takiego gdzie polska w okresie 14010 bedzie soba i pozostale kraje takze ?? Chodzi mi o to ze mapa by wygladala jak w 1410 roku A co do tanszej wersju Uksiu to trza miec kase aby kupic orginal za 150 zl To troszke duzo jak na Polskie realia
17.12.2002
13:23
[91]
AssassinX [ Chorąży ]

Innova -> Jestem gdzieś w połowie. Ostatnio mam bardzo mało czasu a z tym jest naprawdę duuuuuużo roboty. Ale do świąt się chyba wyrobię ;)
17.12.2002
13:42
[92]
max501 [ Pretorianin ]

Melkor5---->>> niestety to tylko gdybanina. Uksiu - wzrost buntowniczości w wyniku zerwania sojuszy, ma bardzo ważną zaletę - producent łatwo mógłby go wprowadzić - to tylko kilka dodatkowych przeliczników, bez dodawania nowych opcji. Dlatego między innymi to opisałem. Co do tego, że ma to słabe odzwierciedlenie historyczne - zgadzam się. Ale przecież zarządcy prowincji widząc słabą lojalność swego króla wobec innych państ mogą czuć się zagrożeni. Oni mogą podburzać miejcową ludność. Wydaje mi się to logiczne. Przy okazji wzrosło by znaczenie cech szambelanów, diuków itp. Obecnie rzadko się zdarza aby zarządca prowincji stawał po stronie buntowników lub przechodziła na stronę wroga. Co do sankcji dyplomatycznych - ok. Ale trzeba by przebudować cały system zawierania sojuszy.
17.12.2002
13:55
[93]
max501 [ Pretorianin ]

Uksiu, Atylla--->>> Co do tego by trzymać garnizony porządkowe w swych lennach. Jest to nawiązanie do chyba słusznej myśli bezkonfliktowego przemarszu wojsk (z zakazem ataku) przez prowincje sojusznika, a więc też i lennika. Może niefortunnie nazwałem takie siły.
17.12.2002
14:00
[94]
Attyla [ Legend ]

Uksiu - nie przypominam sobie, zebym gdzies pisal cos o buntach jako "nagrodzie" za wiarolomstwo:-))))) Ale swoja droga kazda przegrana bitwa i utracona prowincja powinna wplywac negatywnie na poziom zadowolenia ludnosci w prowincjach. Zwlaszcza w najblizszych. Co do znikania kary to sie zgadzam z jednym zastrzezeniem. Wydaje mi sie, ze jezeli podobna polityke bedzie stosowalo 2 wladcow z rzedu, to komputer powinien reagowac na trzeciego z duza nieufnoscia. Z tego wynikaloby, ze jezeli 2 wladcow prowadzilo polityke ekspansji a 3 chcialby nieco uporzadkowac sprawy ekonomiczne i administracyjne, to zadanie to powinno byc bardzo trudne. A przynajmniej powinno troche kosztowac. Tak jak kosztowac powinna zgoda na zawieszenie broni. Pozatym wydaje mi sie, wartaloby wprowadzic cos w rodzaju trybutu. Moznaby wtedy uzalezniania a nie aneksji - co bardziej odpowiada realiom sredniowiecza. Niezaplacenie trybutu w jakims roku byloby rownoznaczne ze wznowieniem stanu wojny - albo wznowienie wojny nie powinno wiazac sie z zadnymi karami. Pozatym gdzie jest swietopietrze? Niezaplacenie go winno sie rownac exkomunice. Poza tym wydaje mi sie, ze budowa kosciolow, zakonow, oglaszanie krucjat itp powinno wplywac na przymykanie przez papierza oka na dzialalnosc jakiejs nacji. Jak np. bylo z Karolingami, ktorym wybaczalo sie wiele, bo popierali nawracanie plemion germanskich na chrzescijanstwo albo z Wilhelmem Zdobywca, ktory dostal wolna reke i pomoc w podboju krolestwa Anglii. Melkor - Brak gotowki nie jest usprawiedliwieniem. Zadam ci pytanie: czy jezeli nie bedzie cie stac na Mercedesa klasy S, to kradziez takiego bedzie twoim zdaniem uzasadniona? Co do naszych rozmow na tematy powyzsze to sa to oczywiste mzonki. Takie zmiany wymagalyby przekonstruowania silnika calej gry. A na to sie producent raczej nie zdecyduje.
17.12.2002
14:12
[95]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Melkor5---> Te rozważania są czysto teoretyczne. Nie zdołamy zmodyfikować gry szerzej, niż osiągając to, co robią modderzy. To po prostu marzenia, które ktoś kiedyś może spisze, przetłumaczy i wyśle do CA. Z niewielką nadzieją na supergrę w 2005 r. A co do piracenia - zadaj sobie pytanie: ile pieniędzy to już dość, by nagrodzić twórców za ich trud? Odpowiedź wyślij na konto firmy - na pewno ktoś z CA poda Ci właściwy numer, gdy przedstawisz mu sprawę, nawet jeśli będzie to niewielka kwota. Wtedy będziesz w porządku z innymi graczami, którzy odmawiają sobie innych przyjemności, by podtrzymać przy życiu firmę, dla jej przyszłych produktów. O sumieniu nie wspominam. Metodę tę stosuję czasem, gdy dotkliwie odczuwam brak gotówki i polecam ją wszystkim. Dodatkowo pozwala uniknąć pośrednictwa naszych dystrybutorów, którzy lubią wysokie marże (wiem to, bo pracowałem kiedyś w tej branży :). Z zakupionej w Polsce gry często tylko kilka-kilkanaście złotych trafia do producenta...
17.12.2002
14:35
[96]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

max501, Attyla---> Sankcje dyplomatyczne już są - oceńcie szanse sojuszu z krajem, który przed chwilą napadliście. Wystarczy, by był on jakoś pokazany (jeśli to możliwe), a poza tym zaostrzony i zdejmowany po śmierci króla. To również nie wymagałoby - jak sądzę - kłopotów w dużym mieszaniu w systemie. Fakt, przez lenna powinno być możliwe maszerowanie, a więc i garnizony poniekąd również. Ale może garnizon powinien zwiększać nielojalność lenna? W końcu ma być autonomiczne, a jego lojalność zapewni się niskimi podatkami... Ale nowy władca powinien mieć carte blanche - sytuacje będą różnie, nie zawsze 2+1 (2xwojownicy+1 administrator). Trybut to dobry pomysł - zawieszenie broni powinno oznaczać trybut - jeśli strona coś takiego proponuje, powinna także oferować pieniądze (kwoty bylyby kalkulowane zgodnie z algorytmem - wielkosc oszczednosci+przychody+liczba wojska+sojusze). Swietopietrze i budowa kościołów, a ekskomunika jest ok. Ale czy ktokolwiek w sredniowieczu blokował ten właśnie podatek? Poza tym papież powinien dostawać kaskę od każdej budowli kościelnej - władca normalnie nie powinien mieć dostępu do tej kasy. Przegrane bitwy i stracone ziemie powinny zmniejszać lojalność - ale w niewielkiej skali... Swoją drogą, możnaby wysłać elaborat z pomysłami do CA oraz np. Paradox Entertrainment. Za 5 lat ktoś może je odgrzebie i zrobi topową gierę ze średniowieczem, taktyką, strategią i mrowiem szczegółów, bez opanowania których o budowie imperium nie będzie można pomażyć :)
17.12.2002
14:36
[97]
Melkor5 [ Legionista ]

Nie mowie ze wszystko trzeba kupowac u piratow Ale przyznacie ze cena 150 zl to duzo Gdyby kosztowala 100 to bym ja kupil ale nie jestem zamozny Dobrze niech kosztyje 150 zl ale wtedy niech place beda jak na zachodzie. A dystrybutorzy to zlodzieje bo wiedza ze Polsa to nie zachod. Moja mama dostaje rete w wysokosci 346 zl to chyba 150zl to dużo Czy nie??
17.12.2002
14:47
[98]
Melkor5 [ Legionista ]

Ale dosc o piractwie Przejdzmy do sedna tego Forum czyli do Medieval A te zmiany gdyby wprowadzili to by byl miodzik Ale by troszke zatarl by sie prawdziwy Medieval
17.12.2002
15:13
[99]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Melkor5---> Przeciętny Polak może sobie kupić 14 pudełek MTW miesięcznie, a Amerykanin ok. 140, więc nie ma wątpliwości, że towar jest relatywnie drogi, o to nie ma się co kłócić. Powtarzam jednak, że są alternatywne sposoby przekazywania autorom ich apanaży. 20 złotych to więcej, niż dostają z oryginału (a przecież to jednocześnie dwa razy więcej niż koszt pirata...). OK - jak widać drażliwość tematu to jeden z powodów, dla których o piractwie pisać nie będziemy (mam nadzieję). Co do propozycji zmian - nie wiem co to znaczy "prawdziwy Medieval". Myślę, że lepiej grać w coś lepszego, realistycznego, mądrzejszego itd. niezależnie od tego, że oryginał znika gdzieś pod zmianami. Jeśli klimat będzie głębszy, grywalność porównywalna, a realizm większy - zmiany będą w dobrym kierunku i tego może pragnąć każdy gracz MTW.
17.12.2002
15:23
[100]
Melkor5 [ Legionista ]

A ponawiam moje pytanie i prosbe Czy moze ktos z was napisac campanie w ktorej panstwa z 1410 roku beda mialy realne granice i byly bardziej trwale niz w orginale
17.12.2002
15:36
[101]
Attyla [ Legend ]

Melkor - to zamiast marnowac czas przy Medievalu bierz sie chlopie do roboty i ucz sie. Przynajmniej ty i dzieci twoje moze beda mialy latwiejszy dostep do dobr materialnych. Ale tak to juz jest, ze jesli nas na cos nie stac, to trzeba sie smakiem obejsc. Gdybym ja kupowal wszystko czego zapragne, to na same ksiazki wydawalbym cala pensje. A tak musze wybierac... I tak chorowalem na Kroniki Thietmara. Mialem nadzieje, ze zrobie sobie prezent pod choinke. A tu kicha, bo naklad wyczerpany... Straszne. Uksiu - pomysl maszerowania przez terytoria lenn i utrzymywania w nich garnizonow bardzo mi sie nie podoba. Musimy pamietac o poziomach lenn w sredniowieczu. Stosunek pomiedzy suwerenem i lennikiem nie polegal na totalnej podleglosci tego drugego. Poza tym zakres tej podleglosci byl uzalezniony od wielu czynnikow. Generalizujac mozna powiedziec, ze jezeli lennik otrzymal swoje lenno z rak suwerena to zakres podleglosci byl o wiele wiekszy niz w przypadku, gdy lennik stal sie podlegly na podstawie ukladu. Dzieki temu ksiazeta Czech czy Polan (jak Mieszko czy Chrobry) byli formalnie lennikami cesarza Niemieckiego co ograniczalo sie praktycznie do zobowiazan trybutarnych i obowiazku obopolnej pomocy zbrojnej. nie zmienialo to jednak faktu, ze lennik mogl prowadzic dzialania wojenne przeciw innemu lennikowi tego samego suwerena zas ten ostatni mial na to wplyw jedynie zakulisowy. Tak bylo z wojna pomiedzy margrabia Brandenburgii Hodonem i Mieszkiem. W tym czasie Cesarz Henryk zajety byl jak zwykle we Wloszech. Poza tym, zeby mogl on ze swoim wojskiem przejsc przez ziemie Mieszka - ten ostatni musialby udzielic mu zgody na przemarsz. Poza tym Mieszko moglby odmowic zaplaty trybutu - wiec nie mozna tego traktowac jak podatku. Wnioski: w przypadku przyjecia innej prowincji jako lenno (nie wlaczanie jej do wlasnych ziem - czyli bez zmiany stosunkow wlasnosciowych) nie powinno sie go traktowac jak wlasne terytorium. Tzn prowincja taka sama powinna rzadzic sie wlasnymi zasobami, dysponowac wlasna sila zbrojna, oraz prowadzic wlasna polityke zagraniczna. Slowem stosunek lenny powinien roznic sie od zwyklego sojuszu wylacznie obowiazkiem zaplaty corocznego trybutu w okreslonej wysokosci stanowiacej jakis procent przychodow z prowincji (nie jestem na tyle naiwny, by zadac mozliwosci prowadzenia negocjacji). Poza tym w rozmowach pokojowych powinna istniec mozliwosc rzadania reparacji wojennych, poddania sie w lenno i odstapienia w zamian za pokoj okreslonych terytoriow. I ostatnie - pewnie trzeba by zebrac te nasze pomysly, ocenzurowac z punktu widzenia mechaniki gry i wyslac do producenta. Moze sie im spodoba?:-))))
17.12.2002
15:38
[102]
Attyla [ Legend ]

Melkor - co do moda - wymagaloby to zmiany mapy - a tego zaden z nas jeszcze nie robil. Ja nawet nie wiem jak za cos takiego sie zabrac.
17.12.2002
15:58
[103]
Sagittarius [ Legionista ]

Attyla ->I ostatnie - pewnie trzeba by zebrac te nasze pomysly, ocenzurowac z punktu widzenia mechaniki gry i wyslac do producenta. Moze sie im spodoba?:-)))) Moze lepiej napisać własną gre? Problem tylko ze znalezieniem wydawcy. Bo o producentów nie trudno.
17.12.2002
16:01
[104]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla--->>> Co do przemarszu wojsk - ja nie widzę problemu. Przecież krucjaty już teraz mogą bezkonfliktowo przechodzić przez państwa uzyskawszy wcześniej ich zgodę. Tą zasadę można by rozszerzyć. Wystarczy, żeby w momencie przestawiania jednostek z naszego terytoium na terytorium lennikasojusznika pojawiały się opcje: 1. Chcesz zaatakować? 2. Zapytać o pozwolenie na przemarsz?. W następnej turze dostawalibyśmy odpowiedź.Oczywiście można to uszczegółowić - np. stacjonowanie armii w danej prowincji mogłoby trwać nie dłużej niż 2 lata. Przy rozbudowanej dyplomacji (wspólne koalicje) można by dzięki temu wspólnie z sojusznikiem atakować wrogów z jednego terytorium. Można by też stanąć w jego obronie (przed spodziwaną napaścią) na jego terytorium. Dla mnie miodzio.
17.12.2002
16:02
[105]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Attyla---> jeśli jesteś z Wwy, to sprawdź Empik - mam wrażenie, że kilka dni temu widziałem tam Thietmara (głowy ani nic innego uciąć sobie nie dam - lepiej tam przedzwoń). Prócz tego poszukaj w Merlinie. Te przemarsze - z grubsza to co opisałeś, znałem z historii. Mój pomysł był jedynie sposobem na brak przemarszów przez obce terytoria, ale wymyśliłem coś innego - zgodę jak przy krucjatach. Tylko przemarsz mógłby nagle zmienić zdanie i zaatakować neutralny czy sojuszniczy kraj? Myślę, że tak, ale kara dyplomatyczna byłaby podwójna. A niezgoda na przemarsz nie byłaby równoznaczna z wojną. Co do trybutu - zerwanie placenia nie powinno powodować wojny, ale zaostrzać stosunki dyplomatyczne. Te lenna i zgody byłyby podobne do EU - cóż, skoro były rżnięte z historii, to nie może być inaczej. Ja tam nie mam nic przeciwko kopiowaniu dobrych źródeł. Obgadamy te poprawki i ktoś się może zgłosi do zebrania tego do kupy :)
17.12.2002
16:10
[106]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

max501---> jak widać mamy podobne pomysły. Ale nie widzę powodu, aby był okres 2 lat na stanie w prowincji. Zgłaszamy przemarsz i stoimy, nie możemy zaatakować kraju (nie koniecznie wasala) przez który przechodzimy, ale możemy wspomóc go w walce w razie najazdu. Aby zaatakować trzebaby się najpierw wycofać, wejść jeszcze raz i atakować (to wszystko nie zmieniając kodu programu - jak sądzę).
17.12.2002
16:23
[107]
max501 [ Pretorianin ]

Uksiu - ok. z tymi 2 latami to był luźny pomysł. Jeżeli naprawdę chcemy coś wysłać do producenta. To powinniśmy skupić się na zmianach nie ingerujących bardzo w strukturę programu. I nie czyniących zbytnich rewolucji w zasadach gry.
17.12.2002
16:27
[108]
Pijus [ Legend ]

Witajcie!!! Wreszcie kupilem sobie Medievala:) Trwalo to troche (zbieranie funduszy) ale GO mam:)))) Moja zniecierpliwienie jest tym wieksze, ze Shogun zostawil po sobie bardzo dobre wrazenie. Wczoraj zdazylem juz troszke powalczyc. I od razu pare pytan (narazie natury technicznej), na ktore nie moglem znalezc odpowiedzi w instrukcji: 1.Czy jest jakis sposob na szybkie zapamietywanieszybki odczyt??? Normalna saveload trwa dlluuuuugo. 2.W jaki sposob moge rozkazac oddzialowi poruszanie sie w niezmienionej formacji. (Pamietam - cos takiego w Shogunie bylo) 3.Gram na poczatek Polakami. O kampanii czytam ,ze trudna - czy to znaczy, ze nie dla poczatkujacych?? Dzieki z gory za odp.
17.12.2002
16:38
[109]
Attyla [ Legend ]

Pijus - witamy na pokladzie!:-))))) 1. crtl + s, crtl + l 2.alt + klik (przemarsz bez zmiany frontu) 3. Mozesz sprobowac - ale lepiej bylo wziac na poczatek Bizancjum. Znacznie prostrze choc tez wymagajace. Uksiu - z tym MPiKiem to ciagly klopot. mieli w piatek ale juz dzisiaj nie - i nie beda mieli do nowego roku. bede musial sie rozejzec po innych ksiegarniach
17.12.2002
16:43
[110]
Melkor5 [ Legionista ]

Oki Attyla bede sie uczyl ale narazie na 4 roku Wydzialu Mechanicznego w Akademi Morskiej w Gdyni mamy czas na zdybycie praktyki na statkach handlowych i szukam kontraktu A Medievial warta gra jest aby potracic czas nad nia
17.12.2002
16:51
[111]
Melkor5 [ Legionista ]

Panie i Panowie Dosc tych mzonek Trzeba wziasc sie do konkretow proponuje abysmy wszyscy zaczeli myslec nad propozycjami dla produceta Spisac je i zaczac tlumaczyc aby w koncu je wyslac Bo taki rozmowy co by mozna to sa daremne i tylko rozmazyc sie mozna i jeszcze co gorsza obrzydzi nam to dzisiejszego Medievala
17.12.2002
17:32
[112]
Attyla [ Legend ]

Jestem za a nawet przeciw!:-)))))) moje propozycje: 1. zaladowac do kodu gry mozliwosci prowadzenia polityki. Oznacza to koniecznosc rozbudowania ilosci stanow, w jakich moga znajdowac sie 2 kraje. Obecnie jest wojna, zawieszenie broni=pokoj i sojusz. Powinno byc: wojna, zawieszenie broni, pokoj, lenno, sojusz 2. poprawic kod obliczania szansy sukcesu akcji podejmowanych przez jednostki specjalne - zwlaszcza przez zabojcow. Teraz to sprawia wrazenie totalnego balaganu. Tzn. akcja bedzie pomyslna jezeli jakas inna akcja bedzie niepomyslna. Jezeli usunie sie ktorekolwiek zadanie, to pozostale niemal na bank zakoncza sie niepowodzeniem. 3. negocjacje pokojowe powinny zawierac takie mozliwosci jak np. trybut stanowiacy np. 10% wszystkich dochodow nacji, reparacje wojenne stanowiace rownowartosc strat poniesionych w wojnie + 20%, wymog poddania sie w lenno, propozycja ozenku 4. zerwanie sojuszu powinno sie rownac okreslonym sankcjom dyplomatycznym 5. Dzialania papierza powinny byc uzaleznione od jego osobistego stosunku do nacji. Stosunek powinien byc mierzony budowaniem struktor religijnych, czestotliwosci udanych krucjat i regularnoscia placenia swietopietrza 6. swietopietrze na rzecz kosciola 7. mozliwosc przeksztalcania jednostek w nowoczesniej wyposarzone (np. chlopow w tarczownikow, tarczownikow w Feudal Sergeants itd) Reszte napisze jutro. Nara!
17.12.2002
17:58
[113]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

To ja rzucę jeszcze dwie-trzy ważne zmiany, o których nie wspominaliśmy: 1. Pory roku. Przemarsz z Polski na Śląsk lub z Flandrii do Fryzji nie może trwać 12 miechów, bo to nierzeczywiste i po prostu śmieszne. Układ w Szogunie był dobry - tutaj trzeba by jedynie określić dla 13 prowincji (północnej Europy), że w zimę nie ma przemarszów wojsk ni handlu zamorskiego, ni latania agentami. Wydarzenie "Rok bez lata" wyznaczyłby kilkuletni okres (a może do końca gry?) gdy strefa mrozu byłaby przesunięta o kilka prowincji. W północnej Europie handel zamorski (i postulowany przeze mnie transgraniczny :) odbywałby się w wiosnę, lato i jesień. Zbiory podliczane byłyby co zimę. W południowej części mapy nie byłoby utrudnień - handel trwa cały rok, zbiory podliczane na zimę (dla porządku), wojska i agenci spacerują przez cały rok. Raz na jakiś czas zima mogłaby być lżejsza w jakimś regionie - to dawałoby okazję do ekstra ataku. 2. Objętość zamków. Proponuję, by zamki miały następującą objętość jeśli chodzi o infrastrukturę (pomijam kopalnie, pola, strażnice): I poziom: 4+1 za częstokół (np. kościół, pałac taki, śmaki, warsztat grotniczy) II: 8+2 za mur obronny III: 12+3 IV: 16 (barbakan się nie liczy) V: 20 Rozwinięcia nie bylyby liczone jako wiekszy budynek, czyli wlocznik i cech wlocznikow zajmowalby jedno miejsce. Gdy miejsca zostalyby wyczerpane, nie mozna byloby budowac. Alternatywa: budynki powstaja poza zamkiem, ale to musialoby byc jakos odznaczane. Zakaz budowy podoba mi sie takze z powodu wymuszania rozbudowy zamkow. Acha - objetosc niesie konsekwencje. W pierwszej propozycji zaden budynek nie mógłby być uszkodzony przed szturmem (w drugiej - tylko te na zewnątrz). Ograniczenie nie dotyczyłoby jednak pól, kopalni itd., jak i zabijania cywili!!! Jednak to następowałoby tylko z woli władcy!!! 3. Obrona miast: za każdy budynek rzemieślników miasto w razie ataku dysponowałoby oddziałem straży miejskiej. Kolejne upgready (mamy 4 poziomy budynków) dawałyby kolejne poziomy jednostek defensywnych, od straży, poprzez ciężkozbrojną straż, halabardników i pikinierów. Jeśli miasto produkowałoby machiny, każdy budynek rzemiosła dawałby dodatkowo najlepszy możliwy jej poziom, który można w mieście budować. Przy pojawieniu się gisrni, dodatkowo prócz machin dochodziłaby artyleria. Pozwalałoby to utrzymywać puste miasta bez garnizonów i było nieco wierniejsze historii, wyłączając te siły poza regularną armię. Nie byłoby to także ekstremalnie trudne do umieszczenia w grze - tak myślę. A ile dodałoby rumieńców przy zdobywaniu miast... Druga wersja tego pomysłu - każdy budynek wystawia jedną, najlepszą jednostkę, jaką może szkolić. Cech inżynierów trebusz, a cech włóczników - pancernych tarczowników. To by było nawet lepsze...
17.12.2002
18:03
[114]
Melkor5 [ Legionista ]

Moim zdaniem 1) komputer powinien przeprowadzac desanty 2) komputer powinien atakowac naszych ludzi gdy ci przebywaja w zamkach to tyle narazie bo wszyscy powiedzieli wiekszosc
17.12.2002
18:13
[115]
uksiu [ OBDŻEKTOR* ]

Melkor5---> 1. zbuduj imperium w warunkach rozłączonych cieśnin (co prowokuje AI do budowę dużych flot) i sam nie buduj flot, a następnie zaatakuj sąsiadów - gwarantuję Ci desanty co roku. Tak, co roku (oczywiście na ekspercie i po patchu). 2. Zgadzam się w tym punkcie - zdobywanie zamków ze strony kompa praktycznie się nie zdarza. Pamiętam takie zdarzenia dwukrotnie na tuzin kampanii, a okazji były setki...
17.12.2002
18:55
[116]
Melkor5 [ Legionista ]

Uksiu juz gram w campanie bez polaczen w ciesninach A do zmian 3) wlasnie brak tych olaczen w ciesninach 4) poprzez malzenstwa sojusze powinny byc bardziej trwale i po smierci wszystkich nastepcow powinno byc jak w Shogunie przejecie danego kraju 5) religia danej prowincji powinna miec wiekszy wplyw na buntowniczosc np muzulmanie zdobywaja chrzescijanska prowincje no to troche wiecej buntow
17.12.2002
19:33
[117]
Sagittarius [ Legionista ]

Mam prośbe! Czy mogłby mi ktoś wysłać na maila plik polonizujacy gre Events.txt . Plik który mam powoduje ze gra nie chce sie uruchomić. Działa jesli jest wersja orginalna pomimo tego ze innne pliki sa podmienione. Jesli ktoś ma ten plik przetestowany to prosze mi przesłać na maila : sagittarius@spacepl. Z Góry dzięki
17.12.2002
20:09
[118]
max501 [ Pretorianin ]

Sagittarius --> miałem ten sam problem pod XP (z tego co wiem w innych systemach jest ok). Usuń z pliku Events.txt znaczek "<--". Są zdaje się dwa i oba można usunąć. Na wszelki wypadek zrób wcześniej kopie. Podziękuj AssassinX to on wykrył (właśnie jesteś w końcu zabójcą, moderatorem czy szpiegiem? :-)))
17.12.2002
21:09
[119]
AssassinX [ Chorąży ]

Oczywiście, że moderatorem ;)))) PS Chodzi o moją ksywkę ???
17.12.2002
21:37
[120]
Pijus [ Legend ]

Attyla - dzieki za podpowiedzi:)) Jezeli chodzi o saveload - jak widac - najciemniej pod latarnia:)
18.12.2002
07:49
[121]
przemool [ Legionista ]

czołem wszystkim uksiu dzięki za spolszczenia :-) postanowiłem trochę się pomęczyć i zrobić swojego moda, żeby pograć sobie Szkocją - w sumie prosta sprawa, poprzerabia się trochę startpos w folderze campmap i można grać - usunięcie efektu Mojżesza nieźle komplikuje sprawy, ale najlepszy efekt daje zrobienie wszystkim (poza papą) nastawienia expansionist (+crusader gdzie się da) a islamistom devout oraz małe wzmocnienie ordy - wtedy na planszy zaczyna się totalwar, krucjata na krucjacie wszystko na bazie moda krzyzackiego, tego moda przerabiającego grę na tury i dołożeniu nowych jednostek oraz pieszych knights moje szkockie górale biegają co prawda pod burgundzką flagą, ale i tak jest ciekawie; po 20 turach almohadzi padli, ale właśnie wrócili do Afryki i Hiszpanie nie mogą bez floty ich dosięgnąć, Egipt rozwalił państwo Franków i wziął się za Turków - chyba będzie trzeba ułatwić jakoś budowę janczarów, bo to już tak w kolejnej grze Egipt dzieli karty
18.12.2002
09:45
[122]
Bri [ Konsul ]

tym razem ja załóżę nowy wątek i nikt mnie nie ubiegnie hehehehehehehe hjehjehejhejhejhehehejehe ::)
18.12.2002
09:51
[123]
Bri [ Konsul ]

NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!! forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=952634&N=1 NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!! NOWY WĄTEK!!
18.12.2002
10:20
[124]
Attyla [ Legend ]

Uksiu - co do poruszania sie to lepiej to zrobic zupelnie inaczej: trzeba poprostu okreslic droge mozliwa do przebycia przez oddzial w jednostce czasu. Oczywiscie wplyw na predkosc poruszania powinien miec teren. Wydaje mi sie tez, ze przydalyby sie drogi, ktore wplywalyby dodatnio na ten czynnik. Zatem nie przeskakiwanie z prowincji do prowincji nie ma zadnego sensu. Dziwaczne jest to, ze w zaleznosci od jej wielkosci armia musi w roku przebyc czasami pare tysiecy km (np Chazaria czy Syria) a czasami kilkaset (Szwajcaria). Zatem marszruta powinna byc okreslana na poczatku a jednostki powinny maszerowac swoim tepem (tj z predkoscia marszowa jednostki najpowolniejszej w skladzie). Do tego dochodzi element aprowizacji armii w pochodzie. Armia powinna byc utrzymywana z zasobow prowincji, w ktorej sie znajduje. Dzieki temu zlikwidowany bylby absurd utrzymywania wielotysiecznych armii w prowincjach granicznych. Mozna dopuscic zabrania ze soba prowiantu na czas nie dluzszy niz 1 ture. Po tym okresie armia musi dostac zryc albo sie rozejdzie do domow (jak wyprawy krzyzowe - tyle, ze znacznie szybciej). Aprowizacje mozna by bylo zapewnic np. droga morska - czyli podstawowym szlakiem komunikacji tego okresu. Wynika z tego, ze planujac najazd na Syrie nalezaloby najpierw zapewnic sobie panowanie na wszystkich akwenach graniczacych z rejonami, ktore maja byc zajete. Sadze, ze przez pierwszych np. 5 lat dochody z prowincji i ich produkcja rolna nie powinny byc wyzsze niz 20%stanu sprzed inwazji. Tyle, ze po wprowadzaniu wszystkich tych zmian z demografia wlacznie podboj swiata w kilkanascie lat nie bylby mozliwy. Gra zas stalaby sie ekstremalnie trudna a podstawowym zadaniem armii nie walka z wrogiem o nabytki terytorialne ale walka o utrzymanie wlasnych linii komunikacyjnych i likwidacje wrogich. Zatem logistyka a nie wrog stalaby sie podstawowa przeszkoda w ekspansji. Wydaje mi sie tez, ze dezercja powinna byc zjawiskiem zupelnie normalnym we wszystkich jednostkach i uzalezniona od stopnia aprowizacji armii i wysokosci lojalnosci wodza wobec wladcy. W przypadku, gdyby dezercja przekroczyla 50% stanu wyjsciowego powinno to byc rownoznaczne z buntem tej jednostki. Poza tym wydaje mi sie, ze rozwiazanie jakiejs jednostki powinno spowodowac powstanie bandytow zlozonych wlasnie z rozwiazanych jednostek. W tym przypadku modyfikacja jednostek bylaby konieczna.
18.12.2002
10:38
[125]
max501 [ Pretorianin ]

Attyla---->>> pod wszytkimi punktami się podpisuję. Dodałbym tylko. 8. Walki pomiędzy następcami tronu. Im więcej synków tym większa zawziętość. Uwaga do walk - czym synalkowie są dalej od siebie powinno spadać ryzyko, że będą nastawać na siebie - nie było by wtedy dziwnych wojsk złożonych z 8 następców tronu i powodowało by to, że częściej umieszczałoby się ich na czele poszczególnych armii. 9. Możliwość nadawania tytułów, urzędów książętom - powinni przygotowywać się do objęcia tronu, a część dostawała by je w ramach zaspokojenia ambicji. Oczywiście miało by to wpły na ich lojalność i dworskie intrygi - nadanie tytułu gubernatora Pieriesławiu mogło by wpłynąć nagatywnie na samoczucie księcia, który chciałby być szambelanem Polski (i odwrotnie). 10. Opisywany przeze mnie i uksia postulat bezkonfliktowego przemarszu wojsk przez tereny sojusznikalennika. 11. Poprawienie wyborusortowania jednostek specjalnych z listy. Aby za bardzo nie grzebać w programie: na liście powinno pojawić się: szpiedzy, dyplomaci, zabójcy, księżniczki. Klikając na którąś z opcji powinna pajawiać się lista (podobnie jak w panelu ekonomicznym), posegregowane wg. doświadczenia. 12. Postulat Melkor5 - komp powinien częściej szturmować zamki. 13. Pomysł Uksia z pojemnośćią zamków (qrcze nie czuję tych pór roku - może dlatego, że nie grałem w Shoguna). 14. Myślę też o ustawianiu jakiś automatycznych zadań dla zabóców np. każdy jednosta specjanla ma zostać zabita jeżeli wejdzie na prowincję na której stoi zabójca - oczywiście powinien pojawiać się komunikat z zapytaniem. kwestie z modów: 15. Likwidacja cieśnin 16. Krucjaty dla Polski 17. Na hard i expert większa buntowniczość prowincji i większa i agresywność państ. Do osób, które chcą coś dopisaćzmienić do postulatów - pamiętajmy, że tylko realne pomysły (czyli nie wymagające znacznych modyfikacji w strukturze gry) mają szanse realizacji. Często nie wystarczy mieć po prostu racji (mam z tym co dzień dotyczenienia w pracy) - tzeba się dopasować do możliwości producenta i opłacalności przedsięwzięcia. Gra oparta jest pewnym schemacie - zawsze mamy tylko wybór tak lub nie. Proszę wziąć to pod uwagę oraz dotychczasowe rozwiązania techniczne (panele, wybór opcji itp.). Nie możemy też zapominać o czasie rozgrywki i pamięciożerności gierki. max
wątek: SHOGUN, MEDIEVAL TOTAL WAR - UCZNIOWIE SUN TZU - cz. 17
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide