niezapłacony mandat ZTM, sprawa skierowana do sądu...

28.07.2009
22:21
[1]
=>olenka<= [ Pretorianin ]
niezapłacony mandat ZTM, sprawa skierowana do sądu...

Witam,

mam dwa niezapłacone mandaty za przejazd autobusem bez ważnego biletu (ZTM Warszawa), mandaty oba są sprzed około roku. Miałam jeszcze kiedyś jeden mandat ale go zapłaciłam.
Dodam że pracuję na umowie o prace.
Oczywiście upominali się o spłatę ale ich olewałam. Dziś znalazłam awizo dot. tej sprawy, pismo z sądu.
Czego się tam spodziewać? z góry dzięki za pomoc


edit-> TBag, no wiem, będę pamiętać i uważać na murzynów. :)
może ktoś odpowie bardziej rzeczowo?

edit 2 -> darujcie sobie odpowiedzi w stylu "mydło" bo ze śmiechu nie wytrzymam:)

MANOLITO -> jakiego prawnika? po co mi prawnik? takie rozprawy sie chyba odbywają bez pozwanego co? przecież nie będę zeznawać nic. Czyli pewnie jakieś 500-600 pln... matko...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:26:24]
28.07.2009
22:22
[2]
TBag [ Pretorianin ]

Uwazaj jak bedziesz sie schylac po mydlo.
28.07.2009
22:22
[3]
mefsybil [ Legend ]

Rozprawy.
28.07.2009
22:22
[4]
MANOLITO [ Senator ]

koszt dwóch mandatów plus jakieś 300zł kosztów sądowych i prawnika, czyli gościa który w imieniu firmy windykacyjnej kieruje sprawę do sądu, wychodzi jakieś 50zł, a i jeszcze jedno, teraz już musisz zapłacić, jak tego nie zrobisz, uruchomią komornika, co zwiększa dodatkowo koszty, chociaż plus jest taki że można się z komornikiem dogadać i rozłoży na raty po 100-150zł na miesiąc, nie odebranie nic nie da, "rozprawa" odbywa się za twoimi plecami, takich spraw maja tysiące i lecą z tym taśmowo
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:33:09]
28.07.2009
22:23
[5]
faust7 [ FullMetal Alchemist ]

Już są gotowe mydła na sznurku...
28.07.2009
22:23
[6]
Radin [ Konsul ]

I w płynie...
28.07.2009
22:24
[7]
Miles Dei [ Konsul ]

te z wazelina, 2 w 1
28.07.2009
22:24
[8]
mirencjum [ operator kursora ]

To jest pismo z sądu? Chyba raczej z firmy windykacyjnej. Z sądu to byś raczej dostała wyrok nakazowy zapłaty. Takie sprawy odbywają się bez udziału dłużnika. Ile to wyniesie? Dwa mandaty + odsetki + koszty zastępstwa procesowego + koszta sądowe = 1500 zł. Termin zapłaty około tygodnia i sprawa może trafić do komornika, czyli dolicz około 300 zł.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:31:09]
28.07.2009
22:25
[9]
janek09091 [ Generał ]

Olej, nie odbieraj listu, niech wróci z adnotacja nie podjęto w terminie.
28.07.2009
22:31
[10]
=>olenka<= [ Pretorianin ]

janek 09091 -> jak to nie odbieraj? i co wtedy się dzieje?

mirencjum -> nie za dużo troszeczke?

MANOLITO -> wydaje mi się że tam był jeden mandat za nie podpisaną kartę a to słyszałam, że powinno być anulowane.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:42:53]
28.07.2009
22:32
[11]
Mr_Baggins [ Legend ]

Jeżeli mandaty mają więcej niż rok, to należy zgłosić w sądzie zarzut przedawnienia. "Mandat" z ZTM to nie mandat, tylko "opłata dodatkowa" a termin przedawnienia wynikający z ustawy prawo przewozowe wynosi rok od dnia, kiedy przewóz był wykonany.
28.07.2009
22:34
[12]
MANOLITO [ Senator ]

MR.Baggins, tak można się odwoływać jak o kase prosi się windykator, jak już sprawa przejdzie przez sąd to pozamiatane

olenka, nie przejmuj się tym co pisze mirencjum, moja żona pracuje w windykacji, i właśnie ściąga tego typu długi więc kwota poza mandatami nie powinna być większa jak 300zł, tym bardziej, że twoją sprawę odwalą w pięć minut ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:37:41]
28.07.2009
22:35
[13]
mirencjum [ operator kursora ]

MrBaggins dobrze gada.

Zgodnie z prawem przewozowym roszczenia dochodzone na podstawie ustawy przedawniają się z upływem roku. Analogicznie stanowi kodeks cywilny co do umowy przewozu. Bieg terminu przedawnienia zaczyna się od dnia, w którym powinna była nastąpić zapłata za przejazd, a więc w dniu następującym po dniu przyłapania na jeździe bez biletu. Prawo przewozowe wprowadza dodatkowe w stosunku do zasad ogólnych regulacje. Otóż jeśli przewoźnik wyśle do gapowicza wezwanie do zapłaty, to gapowicz ma na takie wezwanie 3 miesiące do udzielenia odpowiedzi. Przez okres od wezwania do zapłaty do udzielenia odpowiedzi na nią bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu, jednakże w braku odpowiedzi gapowicza bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu maksymalnie na 3 miesiące. Oznacza to, że gdy gapowicz nie udzieli żadnej odpowiedzi na wezwanie do zapłaty, termin przedawnienia wyniesie 15 miesięcy.

Tylko wyrok nakazowy zapłaty można dostać. Dopiero po otrzymaniu wyroku, na specjalnym formularzu sądowym w dwu egzemplarzach wypełnia się taki sprzeciw - odwołanie. Znaczek skarbowy 70 zł i wszystko musi być precyzyjnie wypełnione bo odrzucą z przyczyn formalnych.
Tam podnosi się sprawę przedawnienia.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:39:30]
28.07.2009
22:36
[14]
Mr_Baggins [ Legend ]

MANOLITO - bzdury gadasz. Windykatora się olewa, a zarzut przedawnienia podnosi przed sądem. Jeśli wnieśli pozew po roku od wystawienia tego mandatu, to mogą ci nagwizdać - o ile oczywiście przedawnienie zarzucisz przed wdaniem się w spór.
28.07.2009
22:38
[15]
MANOLITO [ Senator ]

MR. baggins, przed jakim sądem, jak sprawa odbywa się za twoimi plecami?

możesz sie co najwyżej odwołać, z tego co mi małżonka mówi, do sądu wysyłają tylko pewniaki, czyli takie sprawy w których jeszcze nie minął rok, firmy windykacyjne działają dla zysku, takich którzy mają mandaty od ponad roku gnębią głównie pismami i telefonami, a takich co im jeszcze rok nie minał, najpierw pismo, a potem szybciutko do sądu, co by delikwent się nie wykpił
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-28 22:46:18]
28.07.2009
22:39
[16]
gandalf2007 [ Generał ]

Staw się. Rzuć w sędziego truskawką. Jak spytają co to miało być? Odpowiedz z smutną miną kota w butach. Przepraszam zachowałam się jak gówniarz więcej się to nie powtórzy. Ot co. Tak ich zamuruje ze cię w ogóle nie skojarzą z tą sprawą.

spoiler start
DAJ IM DUPY NA STOJAAAKAAAA!!!
spoiler stop
28.07.2009
22:40
[17]
Mr_Baggins [ Legend ]

Manolito - przed tym sądem (grodzkim), który wyda nakaz zapłaty i ci go doręczy.
28.07.2009
22:41
[18]
Morbus [ TIR DRIVER_ SKYDIVE ]

Nigdy nie rozumiałem osób zakładających wątek i opisujących w 1 poscie na pytania zadane nizej... Przeciez to chore... Nie kazdy na ochote przewijac 100razy wątek
28.07.2009
22:44
[19]
gandalf2007 [ Generał ]

Morbus- jak tak napisałeś o tej przykrej konieczności przewijania 100 razy to mi się przypomniały 2 rzeczy:
- Kasety VHS
-Młodszy brat i zasrane pieluchy.
28.07.2009
22:46
[20]
=>olenka<= [ Pretorianin ]

Morbus, przepraszam, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Już się to więcej nie powtórzy.

gandalf, chcesz, wyręcz mnie w tym, dam Ci pełnomocnictwo.

pozostałym wielkie dzięki za dotychczasową pomoc
28.07.2009
22:48
[21]
Mr_Baggins [ Legend ]

A, jak to jest pismo z sądu, to lepiej odbierz. Jak nie odbierzesz, to zostawią w aktach ze skutkiem doręczenia i nakaz się uprawomocni. Chyba, że na awizo będzie adnotacja "adresat wyprowadził się" ;)
28.07.2009
23:08
[22]
gandalf2007 [ Generał ]

yes yes yes
28.07.2009
23:22
[23]
Sky Angel [ Semper Paratus ]

Ja tego nie czaje, wole zapłacić za mandat i mieć spokój, szczególnie jeżeli to 50-100zl, niż potem żeby mnie jakieś jełopy nękały i żyć nadzieją że ulegną przedawnieniu albo zapomną, jak dostałem mandat za trzymanie nóg na ławce(tak, śmiechu warte) to od razu zapłaciłem następnego dnia;)

a tak btw. czy takie sprawy z mandatami które kończą się w sądzie będą widniały w Zaświadczeniu o niekaralności KRS? Pewnie nie ale chciałbym mieć pewność.
29.07.2009
00:21
[24]
Mr_Baggins [ Legend ]

Nie będą widniały.
29.07.2009
08:50
[25]
yasiu [ Legend ]

baggins - nic nie szkodzi że się wyprowadził. jeśli nie poinformował wierzyciela o nowym adresie, próbę uznaje się za doręczenie.

jesli dostałeś pismo z firmy windykacyjnej możesz do nich podnieść zarzut przedawnienia. zgodnie z decyzjami UOKiK i Zasadami Dobrych Praktyk nie powinni już kierować do Ciebie korespondencji i dzwonić - przynajmniej nie za często.

Jeśli poszło do sądu, czekasz na orzeczenie sądu i w ciągu 14 dni się od niego odwołujesz podnosząc zarzut przedawnienia.

i jeszcze jedno - to, że sprawa jest przedawniona nie oznacza, że zadłużenie nie istnieje, dalej jest wymagane i należne.

także imo lepiej zapłacić, dogadać się z wierzycielem na jakieś raty i tyle.
29.07.2009
08:54
[26]
Mr_Baggins [ Legend ]

yasiu - jak się adresat wyprowadził, to sąd nie wyda nakazu tylko wezwie do wskazania adresu. Cieciami od windykacji nie ma się co przejmować.

to, że sprawa jest przedawniona nie oznacza, że zadłużenie nie istnieje, dalej jest wymagane i należne.

Ale nie mogą go egzekwować, więc - na drzewo.
wątek: niezapłacony mandat ZTM, sprawa skierowana do sądu...
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide