Film pt. ZIEMIANIE - rzecz o tym jak ludzie traktują zwierzęta

04.04.2009
17:02
[1]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Film pt. ZIEMIANIE - rzecz o tym jak ludzie traktują zwierzęta

Zastanawiałem się czy to dobra kategoria, jednak stwierdziłem, że to raczej wtórne zagadnienie. Mamy do czynienia z filmem, więc niech zostanie film.

Za filmwebem:

Film dokumentalny stworzony, by uświadomić przeciętnego człowieka, w jaki sposób współczesna cywilizacja wykorzystuje zwierzęta do własnych celów. Autor stawia teorię o 'gatunkowizmie' (dominacji człowieka i dyskryminacji innych gatunków) i ukazuje niehumanitarne, często wyjątkowo okrutne traktowanie i wykorzystywanie zwierząt, które wynika przede wszystkim z chęci zysku. Obraz podzielony jest na kilka części, które ukazują wykorzystywanie mieszkańców Ziemi (zwierzęta domowe; hodowle mięsne i mleczne; produkcja skórzanej odzieży, butów, futer; badania laboratoryjne; cyrki, wędkarstwo, polowania). Spora część ujęć została nakręcona przy użyciu ukrytej kamery, gdyż właściciele rzeźni i laboratoriów nie zezwoliliby na filmowanie praktyk, które mają tam miejsce. 'Earthlings' zawiera wyjątkowo drastyczne sceny - tylko dla widzów o mocnych nerwach.


Film stanowi boleśnie czytelną odpowiedź, na pytanie: Dlaczego ignorancja jest błogosławieństwem ?
A może jest czymś innym...?
Jak zwykł mawiać mój kolega: Nic tak nie relatywizuje ludzkich wartości, jak atak na bagnety.

FILM ZAWIERA BARDZO DRASTYCZNE SCENY UBOJU ZWIERZĄT ORAZ NIELUDZKIEGO ( A POWINNO SIĘ MÓWIĆ CHYBA LUDZKIEGO...) ICH TRAKTOWANIA !

----> video.googlecomvideoplay?docid=-7105458742770657802
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 17:02:41]
04.04.2009
17:57
[2]
eros [ elektrybałt ]

Kanon ---> Pomijajac wszystko jesli wyrazenie pochodzi od slowa "gatunek" to zachowujac rdzen owego nalezaloby napisac raczej "gatunkizm" (z ktora to nazwa juz mialem okazje sie zetknac) niz "gatunkowizm" (ktory na dodatek brzmi wyjatkowo kretynsko). Rozumiem, ze nie Ty to napisales, ale mimo wszystko powielasz ;)
Wiecej napisze jak obejrze wiecej niz 5 minut filmu...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 17:58:17]
04.04.2009
18:22
[3]
mirencjum [ operator kursora ]

"Artysta" wykorzystuje zwierzęta dla "sztuki". Wczoraj w radio słuchałem o tym spektaklu:

wwwe-teatrplplartykuly70473l
04.04.2009
18:29
[4]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

eros ---> masz absolutną rację wyjątkowo nieudolne, słowotwórczo jest to sformułowanie, na szczęście, nie ma już w tekście więcej takich kwiatków
04.04.2009
18:47
[5]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

mirencjum ---> Wszyscy wykorzystujemy zwierzęta :) Facet zjadł homara na oczach widowni, mało to homarów się zjada każdego dnia ? "Artysta" performer ? i homar tak naprawdę są najmniej ważni. Najważniejsze są reakcje widowni.

Mnie poruszył ten (rozbawił właściwie bo lubię czarny humor):


Komentuje Mariusz Urbanek: Homar na ołtarzu

Jestem drapieżnikiem i akceptuję zabijanie innych zwierząt po to, żebym mógł kilka razy w tygodniu zjeść porcję mięsa czy ryb.


Powiedział drapieżnik co poluje między półkami w supermarkecie :>
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 18:50:51]
04.04.2009
19:05
[6]
Kozi89 [ Legend ]

39 minuta i mi wystarczy. Właściwie to nie wiele tu można napisać bo w filmie wszystko jest powiedziane. Jednak mimo wielkiego współczucia mam wrażenie, że wszystko co tam pokazują jest lekko wyolbrzymione. Nie wierze by wszystkie zakłady stosowały takie praktyki. Jednak fakt, że zdążają się takie jest przerażający.

Mi się zdaje czy ten film ma dobrych parę lat?
04.04.2009
19:23
[7]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kozi89 ---> styczen 2003 data premiery, co masz na myśli mówiąc "lekko wyolbrzymione" ? Nie odpowiadaj :) Nie istnieją humanitarne zakłady przetwórstwa mięsnego, nie ma humanitarnych ubojni...po prostu lepiej o tym nie myśleć i wyprzeć to daleko, daleko... :)
04.04.2009
20:34
[8]
Likfidator [ Konsul ]

Ten film to nic innego jak propaganda. Problem z hodowlą i ubojem jest, ale w stanach, a nie u nas. Mieszkam na wsi, więc wiem jak wygląda produkcja żywności.
Nikt u nas nie wypala zwierzętom znaków na ciele. Co najwyżej stosuje się kolczyki czy tatuaże.
Krowy mleczne pasą się na pastwiskach, ani tym bardziej nikt im rogów nie obcina. Świniom nie obcina się ani uszu ani ogonów, ale przeprowadza się sterylizację samcom.
Z resztą odkąd jesteśmy w unii, to pomieszczenia, gdzie się hoduje zwierzęta muszą spełniać wiele wymogów i byłem zszokowany jak zobaczyłem w jakim brudzie hoduje się zwierzęta w USA.

W filmie pada zdanie, że gdyby ludzie wiedzieli jak wygląda produkcja żywności, to zostaliby wegetarianami. To tylko pobożne życzenie twórców tego filmu.

Ja w swoim życiu zabijałem kaczki, kury, świnie, czy ryby. Nie robiłem tego dla przyjemności, ale po to, żeby zdobyć jedzenie. Zabijanie zwierzęcia zawsze jest dramatycznym przeżyciem, ale w końcu jesteśmy wszystkożerni i mamy prawo jeść mięso. Głodne zwierzę też zabije człowieka, żeby się najeść. Takie jest już prawo natury.

Zgodzę się natomiast z jednym. Nie powinniśmy wykorzystywać zwierząt do celów innych niż zaspokojenie głodu. Wielu z was posiada zwierzęta w domu. Tak naprawdę robicie im wielką krzywdę. Psy czy koty nie powinny żyć z ludźmi, ale pośród swoich. Czemu rodzice kupują zwierzątka swoim dzieciom? Przecież te zwierzęta cierpią, zamknięte w ciasnych mieszkaniach, całe życie w obroży i na smyczy.

Ja też mam 2 psy, ale służa mi jako stróże. Nigdy nie miały obroży założonej, nie dźwigały smyczy, czy łańcucha. Mają duży wybieg w ogrodzeniu i ciepłe budy. Nie jest to wolność, ale na pewno mają więcej z życia niż psy mieszkające w blokach.

Mam też 5 kotów, ale o nich to już w ogóle mogę powiedzieć, że są u mnie tylko dlatego bo chcą. Codziennie dostają jedzenie, a dodatkowo mogą polować na gryzonie. Jakby im to nie odpowiadało, to by się wyprowadziły.

Jest jeszcze kwestia polowania. Otóż jestem przeciwnikiem polowania na zwierzęta. Jeśli myśliwy ma ochotę polować to niech robi to gołymi rękoma, a nie wygodnie sobie ze strzelby strzela. Jedyne co jestem w stanie zrozumieć, to kontrolowanie liczebności poszczególnych gatunków, żeby nie doprowadzić do wymarcia innych.

Rodea, cyrki, wyścigi, czy inne to już pozostawię bez komentarza...

Jeszcze jedna rzecz na koniec. Film przez cały czas promuje jedzenie produktów pochodzenia roślinnego. Szkoda, że nie pokazali praktyk jakie się tam stosuje. Zaczynając od eksperymentów genetycznych na roślinach, poprzez chemikalia stosowane w uprawie, mechaniczne przycinanie roślin, zrywanie owoców, liści, a na obróbce zbiorów kończąc. Umierająca roślina też cierpi, ale to by się przecież kłóciło z przesłaniem filmu: "Bądźcie wegetarianami fanatykami, jak my".
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 20:36:16]
04.04.2009
22:12
[9]
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Bez przesady z tymi psami. Są to zwierzęta już tak oswojone, że z ludźmi czują się równie dobrze, co z innymi psami. Przywiązują się do ludzi nawet bardziej, niż do innych psów, a na wolności często sobie nie radzą. Po kilku latach przebywania z panem, gdy ten zniknie, to potrafią nawet zdechnąć z tęsknoty.
04.04.2009
23:03
[10]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Likfidator ---> jak najbardziej jest to dzieło z tzw. tezą Też wiem jak wygląda produkcja żywności, z racji zawodu i wykształcenia a wieś uwielbiam. Mam zresztą nadzieję kiedyś na wsi zamieszkać. I dlatego uważam, że owa teza jest do obronienia. Zwłaszcza ta (pozwolę sobie ją rozwinąć nieznacznie) że gdyby pokazać ludziom, jak wygląda produkcja (nie straszmy ludzi jeszcze produkcją żywności pochodzenia roślinnego) mięsa to sporo z nich odkryłoby, że tak naprawdę niewiele o tym wie. Mają jakieś tam wyobrażenie, jednak zawsze rozbija się ono w pył w konfrontacji z rzeczywistością. A rzeczywistość to pomieszczenie z tabliczką: ubojnia. Na własne oczy widziałem kilka, w tym dwie największe w Polsce. Myślę, że sporo osób zmieniło by dietę po takiej wycieczce. Piszesz, że ludzie robią krzywdę zwierzętom trzymając je w domach. Często tak jest, jednak te udomowione zdają się czerpać także pozytywne aspekty życia w towarzystwie człowieka. Oczywiście ludzie krzywdzą zwierzęta w domach na rozmaite sposoby i w rozmaitych okolicznościach. Zupełnie niepotrzebnie tłumaczysz się ze swoich psów, z pewnością na skali barometru szczęścia są wysoko. W końcu są stróżami. Mają odpowiedzialne zajęcie, duży wybieg i ciepłe budy. Co prawda, w kontekście wspomnianej przez Ciebie wolności jak sam zauważyłeś i tak można to o kant dupy potłuc. Zresztą jak mawiał Brzechwa więcej od psa się nie wymaga...tyle by szczekał. Co do polowań, to poza uzasadnionymi różnymi okolicznościami przypadkami, widzę je jako doskonałą okazję dla dużych chłopców, aby polatać ze sztucerem po lesie i strzelić sobie, to tu, to tam a to w to, a to w tamto.
Rodea, cyrki, zoo, wyścigi, corridy... ja też za to wstydzę się chyba najbardziej, że należę do tego gatunku...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 23:08:04]
04.04.2009
23:19
[11]
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Bla bla bla, wasza gadka, to jak gadka napaleńców o WTC.


Najlepszy przykład, że nie wiecie o czym gadacie.
Co do polowań, to poza uzasadnionymi różnymi okolicznościami przypadkami, widzę je jako doskonałą okazję dla dużych chłopców, aby polatać ze sztucerem po lesie i strzelić sobie, to tu, to tam a to w to, a to w tamto.
Takie coś nazywa się kłusownictwem. Polowania wyglądają inaczej.

oj, jest jeszcze jeden kwiatek.


Zgodzę się natomiast z jednym. Nie powinniśmy wykorzystywać zwierząt do celów innych niż zaspokojenie głodu. Wielu z was posiada zwierzęta w domu. Tak naprawdę robicie im wielką krzywdę. Psy czy koty nie powinny żyć z ludźmi, ale pośród swoich. Czemu rodzice kupują zwierzątka swoim dzieciom? Przecież te zwierzęta cierpią, zamknięte w ciasnych mieszkaniach, całe życie w obroży i na smyczy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-04 23:20:54]
05.04.2009
00:13
[12]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Takie coś nazywa się kłusownictwem. Polowania wyglądają inaczej.

To najlepszy przykład, że o polowaniach wiesz tyle co o kłusownictwie.
Coś jeszcze masz do powiedzenia, poza pierdopodobnym wyrażaniu niezadowolenia z prowadzonej przez nas napaleńców dyskusji ?
05.04.2009
00:17
[13]
Backside [ Senator ]

Początek z Adolfem Hitlerem jest super - pozytywnie nastraja do poziomu przesłania jakie szykują twórcy
05.04.2009
00:18
[14]
eros [ elektrybałt ]

Kilka cytatow, z czesci ktora przejrzalem, a nie mialem za duzo czasu.

"(...) sa innymi narodami wraz z nami schwytanymi w siec zycia i czasu."

Jak juz cos przekazywac to tak by w ogole nie zawieralo zadnej informacji a jedynie dawki emocji. Na tej zasadzie dziala reklama, na tej samej zasadzie napisano te slowa. Nie znacza nic. Gatunki nie sa narodami w zadnym sensie, a dalsza czesc zdania to belkot totalny.

"W tym zawodzie kazdy moze zostac hodowca."

Straszne i niedopuszczalne zarazem. Zeby byc hodowca trzeba miec odpowiednie predyspozycje, przejsc testy psychologiczne i 5 lat odsluzyc w wojsku?

"Smutne jest to, ze niemal 50% zwierzat przekazywanych do schronisk to te zwroceone przez ich opiekunow."

Smutne, ze ludzie zbyt czesto nie uzywaja mozgu wtedy kiedy rzecz wymaga zastanowienia i dzialaja pod wplywem impulsu lub mody. Mnie tez smuci los zwierzat branych dla glupoty i porzucanych przy najblizszej okazji.

...i wreszcie autor:

"Nie istnieją humanitarne zakłady przetwórstwa mięsnego, nie ma humanitarnych ubojni..."

Przepraszam, ale znow sie przyczepie do strony technicznej. Wg sjp:
humanitarny ‹niem. humanitar, fr. humanitaire› książk. «wykazujący troskę o człowieka, jego potrzeby, mający na celu jego dobro».
A wiec nie zwierzat, ktore przy najbardziej dogodnej opinii ludzmi w zadnej mierze nie sa. Badzmy humanitarni dla ludzi, ze zwierzetami postepujmy po ludzku.

"Artysta" performer ?

Czyzbys sie nawrocil? :P
To nie jest sztuka, ten czlowiek to nie artysta, ten akt to nie akt tworczy (nawet posrednio), to zwykly pic na wode, a performer to zwyczajny idiota.

"Zwierzeta sa stloczone w ponurych klatkach (...)"

Zyjemy w czasach, w ktorych czlowiek jest traktowany jak przedmiot, nie tak dawno z ludzkich skor robiono pieknie wyprawione obicia, ludzkie istoty wagonami transportowano w gorszych warunkach niz dzisiaj zwierzeta, zabijano gorzej niz bydlo i bardziej masowo. Nie tak dawno celowo zaglodzono kilkanascie milionow ludzkich istnien (czy robia to zwierzetom?), poddawano ludzi najprzemyslniejszym torturom, zadajac im maksymalny bol i przedluzajac ich zycie zamieniajac je w pieklo na ziemi (czy zwierzeta tego doswiadczaja?), dzisiaj konsument jest bydlem dla ktorego produkuje sie 'pasze' i 'akcesoria', zgrabnie wpychane przez reklame. Tego rowniez nie robi sie zwierzetom. Czy mozna mowic w takim razie o dyskryminacji ze wzgledu na gatunek?
Inna sprawa, ze sama idea tzw. -izmow ma swoje korzenie w "ideologii wyzwolenia" (a przynajmniej ja to tak nazywam). Wyzwalac trzeba wszystko co sie rusza i na drzewo nie ucieka. Wlasciwie nie wiadomo tylko od czego, wazny jest punkt pierwszy. Walka klas nie utrafila na podatny grunt i musiala rozwinac skrzydla na rozne inne srodowiska. Ostatnio probuje sie np. wyzwolic Matke Ziemie z niedzwiedziego uscisku czlowieka (ona tez sie rusza) na rozmaite sposoby, m.in. proponujac ludziom wymieranie z wyboru.
Kolejna rzecz: nie raz i nie dwa czytalem, slyszalem, widzialem - obroncy praw zwierzat stosuja podwojne standardy - aborcja dla ludzi to prawo, usuniecie ciazy u zwierzecia to bestialstwo gorsze od zbrodni stalinowskich, eutanazja na zwierzetach zbrodnia, na ludziach zywotna potrzeba, smierc paru ludzi koniecznosc by zachowac kilka zwierzat. Tu juz chyba "gatunkizm" rozwinal sie bardzo mocno, ale w strone, o ktora autorzy filmu nie pokusiliby sie opisac.
Osmiele sie tez napisac: ogromna czesc tzw. zielonych i obroncow praw zwierzat to pieknoduchy, ktore nie mialy zbyt duzej stycznosci ze zwierzetami, nie znaja ich zachowan (o czym swiadcza glupie wypowiedzi na temat), nie rozumieja koniecznosci zabijania (a taka wystepuje w przyrodzie), wreszcie kontestuja fundamentalny dla niej lancuch pokarmowy.
Jesli idzie o bestialskie (nomen omen) zachowania wobec zwierzat to dla takowych nie znajduje usprawiedliwienia. Juz sw. Franciszek mowil o braciach mniejszych i traktowal je z szacunkiem. Dzisiejsze trendy to typowe zideologizowane wykoslawienie chrzescijanskiego ducha. Zwierze stawiane jest ponad czlowieka, idealizowane, prawie ubostwiane. Nie tedy droga, nalezy dostrzegac cierpienie brata mniejszego i w miare mozliwosci ulzyc jego cierpieniu, ale nie zapominac iz to czlowiek stworzony jest na obraz i podobienstwo i on ma czynic Ziemie poddana sobie. Za niego umarl Syn Bozy, on bedzie ze swoich grzechow i zaslug rozliczony i zbawiony lub potepiony.

gdyby pokazać ludziom, jak wygląda produkcja (nie straszmy ludzi jeszcze produkcją żywności pochodzenia roślinnego) mięsa to sporo z nich odkryłoby, że tak naprawdę niewiele o tym wie.

Bo ludzie nie wiedza wiele o wielu rzeczach ich otaczajacych. Nie wiedza jak powstaja, jak funkcjonuja, jest to sfera magii lub w ogole nieodkryta dziedzina. Pytanie czy taka wiedza jest im do czegos potrzebna?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-05 00:19:20]
05.04.2009
00:40
[15]
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

eros -->W świetle definicji (którą znam i świadom jej istnienia byłem kiedy pisałem to co pisałem) zakłady przetwórstwa i ubojnie są humanitarne bo wykazują troskę o człowieka, jego potrzeby, mają na celu jego dobro (pełne brzuszki) i moglibyśmy się tak ślizgać po semantycznym lodowisku do rana :) Tak, tak, tak postępujmy po ludzku !!!

Czyzbys sie nawrocil? :P

Moja wina, nastepnym razem napiszę w nawiasie --> (sarkazm)

Pytanie czy taka wiedza jest im do czegos potrzebna?

Dlatego właśnie ignorancja jest błogosławieństwem :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-04-05 00:44:26]
05.04.2009
10:04
[16]
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

No tak. Dziękuję, uświadomiłeś mi, ze jako duży chłopiec mogę polatać sobie po lesie i postrzelać to tu, to tam. To jest prawdziwe polowanie. Pomijając rejony, okresy i gatunki, z którymi można to robić..
05.04.2009
10:28
[17]
eros [ elektrybałt ]

Kanon ---> moglibyśmy się tak ślizgać po semantycznym lodowisku do rana :)

Masz racje, to jest strasznie sliskie cholerstwo. Nie bedziem sie slizgac ;)

P.S. Cos tam jeszcze dopisze, ale pewnie pozniej :)
wątek: Film pt. ZIEMIANIE - rzecz o tym jak ludzie traktują zwierzęta
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide