Hamowanie silnikiem - jak to powinno POPRAWNIE wyglądać?

19.01.2009
13:39
[1]
persik_ [ przyrodnik ]
Hamowanie silnikiem - jak to powinno POPRAWNIE wyglądać?

Jak w temacie - jestem stosunkowo młodym kierowcą (w połowie kwietnia będzie rok) i do tej pory dokładnie nie wiem jak powinno wyglądać całkowicie poprawne hamowanie silnikiem. Próbowałem doczytać o tym w internecie, niestety wersji jest od groma i wychodzi na to, że czego bym nie robił (choćbym silnik zgasił) to i tak hamuję silnikiem. Uderzam więc o pomoc do forumowej braci ;*

Generalnie chodzi chyba o to, że gdy obroty silnika są wysokie, należy płynnie, powoli podnosić nogę z gazu, jeśli to nie wystarcza, to ew. pomóc sobie hamulcem roboczym, a gdy obroty spadną do pewnej wartości (z tego co wyczytałem w sieci, specyficznej dla danego samochodu) wtedy docisnąć sprzęgło.

Tylko teraz - jedni mówią, że podczas zdejmowania nogi z gazu należy zmieniać biegi, drudzy że przy dociśnięciu sprzęgła powinno się zejśc do dwójki, inni jeszcze co innego. Nie wątpie, że na forum doświadczonych kierowców nie brakuje, którzy znajdą czas dla żółtodzioba.
19.01.2009
13:47
[2]
NicK [ Smokus Multikillus ]

Hamowanie silnikiem to nic innego jak... hamowanie silnikiem, czyli bez użycia hamulca. Zwyczajnie zdejmujesz nogę z gazu a silnik bez dużej dawki paliwa zwalnia obroty jednocześnie zmniejszając prędkość pojazdu. Oczywiście można ten efekt spotęgować, w zależności od prędkości, redukcją biegu.

Aha, i nie ma tutaj jakiejś 'poprawności'. Możesz hamować tylko silnikiem (w ostatnim momencie przed zatrzymaniem wciskając sprzegło i hamulec), a możesz też jednocześnie hamować i silnikiem i hamulcem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-19 13:50:24]
19.01.2009
13:47
[3]
beowulff [ Legend ]

Przedewszystkim nalezy dobrze oceniac odleglosc od przeszkody i dopasowac do tego predkosc.
W zwyklym samochodzie nie hamujesz jako tako silnikiem tylko redukujesz biegi co prowadzi do zmniejszenia predkosci, samochody osobowe nie sa wyposazone w hamulec silnikowy.
Manewr ten jest podobny do przyspieszana tylko na odwrot.
A zaczym idzie zalozny jestes na 5 puszczas gas zmniejszaja sie obroty redukujesz na 4 tylko tu jest maly chaczyk, nalezy przy redukcji podniesc obroty silnika a potem dopiero ujmowac gazu, zeby sprzegla nie palic.
Czyli 5 wciskasz sprzeglo dodajesz gazu wkladasz 4 puszczasz sprzeglo ujmojesz gazu i tak do 2
19.01.2009
13:49
[4]
beeria [ Generał ]

jak to pomoc hamulcem roboczym?:-O recznym znaczy sie? dla niedoswiadczonego kierowcy to poslizg murowany. hamowanie silnikiem to po prostu zdjecie nogi z pedalu gazu. gdy samochod pomimo tego juz nie hamuje (bo obroty sa za niskie), redukujesz bieg. i tyle
19.01.2009
13:52
[5]
wysiak [ Senator ]

Wszystko zalezy od celu tego hamowania.. Jesli jedziesz na trasie, i chcesz zwolnic ze 130 do 80, to nie bedziesz przeciez wrzucal dwojki, tylko normalnie zdejmiesz noge z gazu. Dojezdzajac do swiatel tez wrzucisz bieg odpowiedni do tego, ktory bedziesz potrzebowal - jesli zatrzymujesz sie calkowicie, to bedziesz ruszal z jedynki, jesli wyhamowujesz nie o zera, to lepsza moze byc dwojka, a jesli trojka da rade cie pociagnac, to tez nie ma sensu dawac mniej..
Szczerze mowiac osobiscie nie znam chyba nikogo, kto bawilby sie w stopniowe redukowanie biegow by utrzymac silnik na okreslonych obrotach podczas zwalniania (oczywscie jesli chodzi o jazde zwykla osobowka). W gorach moze to jest bardziej popularne..
19.01.2009
13:58
[6]
Drackula [ Bloody Rider ]

Osobiscie nie uzywalem jeszcze stopniowego hamowania silnikiem nawet jezdzac po gorkowatych terenach poludniowych niemiec. Naprawde uzywa sie tego tylko w dosc specyficznych warunkach. Nawet w gorach zjezdzasz takim biegiem jakim wjezdzasz, wiec stopniowanie jest zbedne.

Za to czesto uzywalem ostrego hamowania na silniku. Czyli, noga z gazu na hamulec a noga ze sprzegla dopiero w ostatniej fazie co by silnika nie zgasic.
19.01.2009
14:15
[7]
beeria [ Generał ]

gwoli uzupelnienia. hamujac silnikiem samochod NIE SPALA paliwa, hamujac jak wiekszosc polskich kierowcow (czyli luz+hamulec) auto spala tyle co stojac na biegu jalowym.
zalety "hamowania silnikiem"
- mniejsze zuzycie paliwa
- mniejsze zuzycie klockow hamulcowych
- duzo bezpieczniejsze zima na oblodzonych drogach
wady
- robiac to nieumiejetnie mozemy rozwalic skrzynie biegow
19.01.2009
14:22
[8]
tygrysek [ behemot ]

czyli śmigając po mieście głównie można zaoszczędzić sporo paliwa hamując silnikiem?
czyli hamując silnikiem odcinany jest dopływ paliwa i teoretycznie silnik jest "zgaszony"?
19.01.2009
14:25
[9]
Drackula [ Bloody Rider ]

tygrysek---> zakladajac ze jezdac po miescie masz 40kmh, hamujac silnikiem bedzie twe autko zachowywalo sie jakby silnik mial czkawke :)

Klocki hamulcowe moze zaoszczedzisz ale silnik w dupe dostanie swoje :)
19.01.2009
14:25
[10]
persik_ [ przyrodnik ]

beeria - chodziło mi o hamulec nożny. Pomyłka w nazwie. Tak jak mówisz, słyszałem że to znaczna oszczędność benzyny, ale że wiąże się z tym pewne ryzyko, to nie chciałem robić tego na podstawie jakiś luźnych wskazówek, a na podstawie porad innych kierowców. Dziś już nigdzie nie jadę, ale jutro umyślnie pojadę drogą, na której jest kilka wzniesień i zobaczę jak mi to wychodzi.
19.01.2009
14:27
[11]
Hiacynt [ Konsul ]

Jezdzac troche po Slowacji uzywalem hamowania silnikiem (nawet taki znak widzialem, nakazujacy redukcje biegu), bardzo dlugi dosc stromy zjazd z gory. Po prostu zredukowalem bieg na 3, puscilem gaz a samochod utrzymywal stala predkosc okolo 80 kmh. Oczywiscie dosc duze obroty ale bez spalania benzyny.

Jadac na piatce musialbym sie posilkowac hamulcem noznym i jestem w stanie sobie wyobrazic ze w tym miejscu moga sie one przegrzac.
19.01.2009
14:46
[12]
beeria [ Generał ]

tygrysek --> tak, jest odcinany, pod warunkiem ze obroty sa odpowiednio wysokie po redukcji (zazwyczaj powyzej 2,5k obrotow przy benzyniaku). czy pozwala to zaoszczedzic duzo paliwa? zalezy ile dane auto pali na biegu jalowym. gdzies czytalem ze "na luzie" auto pali ok. 0,2l na godzine. ale moj kumel przez 8h na luzie z cieplym nawiewem spalil 30 litrow (ma bodajze jakiegos troche starszego duzego jaguara).
19.01.2009
16:40
[13]
beowulff [ Legend ]

Silnik nie jest zgaszony ale "zywi sie" oparami...
I mniej pali niz na luzie to fakt

Tak naprawde liczy sie styl jazdy, plynna jazda jest duzo lepsze dla pojazdu
19.01.2009
17:11
[14]
graf_0 [ Nożownik ]

beowullf właściwie temat podsumował - hamowanie silnikiem i redukcje biegów powinny służyć poprawieniu płynności jazdy - czyli być dostosowane do sytuacji na drodze i zwiększać bezpieczeństwo - dzięki utrzymaniu potencjalnie dużej dynamiki auta(wysokie obroty pozwalają w razie potrzeby dynamicznie przespieszyć).
wątek: Hamowanie silnikiem - jak to powinno POPRAWNIE wyglądać?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide