Kupno samochodu z salonu - pytania początkującego

06.01.2009
12:44
[1]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]
Kupno samochodu z salonu - pytania początkującego

Witam

Jestem zdecydowany na zakup samochodu nowego z salonu po czesci na kredyt z wplata wlasna 20% i mam kilka nurtujących mnie pytan nowicjusza ktory nigdy nie kupowal i nie posiadal swojego samochodu

1. Na co zwrocic uwage przy zakupie?
2. Jakie dokumenty otrzymuje przy zakupie?
3. Jak ogolnie wyglada odbior samochodu?
4. OC i AC - jakie polecacie towarzystwa ubezpieczeniowe tanie i dobre?? (biorac pod uwage fakt ze nie mam zadnych znizek - prawo jazdy mam od 3 lat i jestem w wieku ponizej 28 lat)
5. Czy jezeli moja narzeczona byla osoba ktora dostalaby kredyt i to ona by zakupila ten samochod to czy moge zarejestrowac go na siebie ??


Prosze o w miare konretne odpowiedzi :)
Jak mi sie cos przypomni jeszcze to bede pytal w miedzyczasie
06.01.2009
12:51
[2]
xion [ Żołądkowa Gorzka ]

Kupno samochodu z salonu to głupota,. Chyba, że leasing.
06.01.2009
12:54
[3]
VIII [ Konsul ]

xion ---> Głupota, bo nie stać Ciebie na to i żyłka Ci pęka, że Ty nie możesz, a innych stać?
06.01.2009
12:55
[4]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Ja wole kupic nowy samochod za troche wieksza kase ale miec pewnosc ze jest nowy i od poczatku znam jego historie a mam zamiar nim pojezdzic kilka lat wiec dlatego musi byc nowy - dlatego tez prosze o odpowiedzi na pytania osob ktore sie orientuja w temacie
06.01.2009
12:57
[5]
Awerik [ Carioca ]

Pewno, że głupota! Lepiej sprowadzić z Niemiec.
06.01.2009
12:58
[6]
Him [ Antichristos ]

Jeżeli jesteś zdecydowany na kupno auta z salonu(i to jeszcze na kredyt) to nie będę Cię od tego odwodził,ale osobiście uważam,że są to utopione pieniądze,lepiej kupić używane autko 3 - 5 lat.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:01:28]
06.01.2009
13:01
[7]
xion [ Żołądkowa Gorzka ]

VIII -> człowieku, nie widzisz, że autor wątku chce brać kredyt żeby zakupić auto w salonie?!
Poza tym, co Cię to obchodzi czy mnie stać czy też nie. Jakieś kompleksy masz czy co?
06.01.2009
13:03
[8]
VIII [ Konsul ]

xion ---> Najwyraźniej sam je masz. Nie wiem czy jesteś na tyle niedorozwinięty, że nie wiesz, że na kredyt to też człowieka musi stać...
06.01.2009
13:06
[9]
xion [ Żołądkowa Gorzka ]

VIII -> Idź się utop człowieku. Wyraziłem swoją opinię na temat kupna samochodu w salonie, a Ty szukasz problemu... Ojciec Ci dzisiaj wpierniczył?
06.01.2009
13:08
[10]
Him [ Antichristos ]

Kupując auto w salonie ubezpieczenie dostaniesz pewnie w pakiecie,ale najlepiej zrobisz udając się do owego sprzedawcy i zasięgniesz wiedzy u źródła
06.01.2009
13:09
[11]
Scofield [ Brains of the outfit ]

xion ---> to prawda ze auto jak wyjezdza z salonu to jest w plecy od razu kilkanascie procent wartosci... ale nie pisz ze kupno auta z salonu to glupota - gdyby ludzie nie kupowali aut w salonach to ty bys nigdy uzywanego nie kupil. Formuluj zdania np tak: "W moim przypadku kupno auto z salonu byloby glupota".

VIII ---> zgadzam sie z toba, na kredyt tez musi byc czlowieka stac.

I nie naskakujcie tak na siebie...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:10:22]
06.01.2009
13:10
[12]
xion [ Żołądkowa Gorzka ]

Może i z głupotą przesadziłem, ale VIII ruszył na mnie jak bym mu tapicerkę z siostry zdarł.
06.01.2009
13:11
[13]
Awerik [ Carioca ]

Scofield ==> to prawda ze auto jak wyjezdza z salonu to jest w plecy od razu kilkanascie procent wartosci
I to ma być argument przeciwko kupowaniu auta w salonie? Litości.

I jaki widzicie w tym problem? Chcecie go sprzedawać po trzech dniach, że tak zależy wam na wartości?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:12:13]
06.01.2009
13:16
[14]
garrett [ realny nie realny ]

1. Na co zwrocic uwage przy zakupie?

dodatkowe wyposażenie, przejęcie przez salon starego auta, wymuszone przez ciebe bonusy gdyż salony się mocno teraz starają by sie pozbyc rocznikow przed mitycznym kryzysem, i wchodząc do salonu powinieneś z góry wiedzieć co chcesz i mieć świadomość ile przepłacisz w odsetkach przy kredycie

2. Jakie dokumenty otrzymuje przy zakupie?

wszystko co potrzebujesz, salon za grosze dodatkowo ci auto zarejestruje

3. Jak ogolnie wyglada odbior samochodu?

pani dzwoni i przyjezdzasz po auto i kluczyki

4. OC i AC - jakie polecacie towarzystwa ubezpieczeniowe tanie i dobre?? (biorac pod uwage fakt ze nie mam zadnych znizek - prawo jazdy mam od 3 lat i jestem w wieku ponizej 28 lat)

niektore salony proponuja swoich ubezpieczycieli, którzy nie biorą pod uwagę znizektwojego doswiadczenia przy kupnie nowego auta, dodatkowo za kolejny rok masz rabaty za kontynuacje ubezpieczenia, generalnie powinno wtedy to wypasc taniej - do tego przy nowym aucie masz rózne rabaty na ubezpieczenie

5. Czy jezeli moja narzeczona byla osoba ktora dostalaby kredyt i to ona by zakupila ten samochod to czy moge zarejestrowac go na siebie ??

imo tak, ale glowy nie dam
06.01.2009
13:20
[15]
Cremek [ Konsul ]

Ja bym proponowal zastanowic sie nad kupnem autka 1-2 letniego ktore juz bedzie po spadku wartosci i mozesz przyoszczedzic naprawde sporo. A kredyt dostaniesz czy na nowe czy na uzywane bez wiekszych problemow jesli masz w miare dobre dochody. Wiadomo, ze auto traci na wartosci juz przy wyjechaniu z salonu przednimi kolami (ile to zalezy jaka marka i model) wiec to troche malo oplacalny biznes...
06.01.2009
13:21
[16]
beeria [ Generał ]

odradzam kupno nowegodrogiego auta jesli:
- jestes jeszcze niedoswiadczonym kierowca,
- mieszkasz w miescie.
ubezpieczenie ubezpieczeniem, ale niemal pewne jest, ze nawet jesli nie bedziesz miec jakiejs stluczki (niekoniecznie z Twojej winy), to ktos przywali Ci w nowiutkie autko drzwiami na parkingu pod marketem. taka jest polska rzeczywistosc niestety. duzo mniej serce sciska gdy uszkadza Ci autko za 20k, niz za 40 czy 50. no chyba ze w Twoim przypadku kasa nie gra najmniejszej roli, wtedy nie bierz sobie do serca tego co napisalem:)
06.01.2009
13:22
[17]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

garret - Ad2 - to znaczy ze jak sie upomne to oni wszelkie formalnosci w moim urzedzie gminy zalatwia za mnie??
Ad3. Mowisz ze Pani dzwoni i przyjezdzam po kluczyki i samochod i co wtedy ?? Jezeli salon mi nie zarejestruje to najpierw mam odebrac dokumenty i pojsc zarejestrowac i otrzymac tablice na 30 dni czy najpierw po samochod??
06.01.2009
13:26
[18]
Scofield [ Brains of the outfit ]

Genzo --> Odjechac z salonu mozesz tylko i wylacznie na tablicach rejestracyjnych + wykupione OC - przegladu w nowych sie nie robi. Przyjezdzasz taksowka z urzedu i zakladasz. Nie slyszalem o formie zalatwienia formalnosci przez salon, ale jesli taka jest to oni wtedy juz czekaja na ciebie z tablica na miejscu.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:27:09]
06.01.2009
13:26
[19]
VIII [ Konsul ]

Idź się utop człowieku. Wyraziłem swoją opinię na temat kupna samochodu w salonie, a Ty szukasz problemu... Ojciec Ci dzisiaj wpierniczył?

ale VIII ruszył na mnie jak bym mu tapicerkę z siostry zdarł.

Same pudła :) Z rodzicami dawno już nie mieszkam, więc to byłoby trudne, a siostry również nie posiadam. A jakie to pyskate na forum :) Normalnie pewnie byś podkulił ogon i nie pyskował :)

Może i z głupotą przesadziłem

Na pewno :) Nie miej wątpliwości :)
06.01.2009
13:31
[20]
Łyczek [ Legend ]

Powiedz mi Wiesiu czym będziesz się lansował ?

P.S. Mam 50 odcinków z lektorem PL Tsubasy :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:34:59]
06.01.2009
13:36
[21]
jasonxxx [ Szeryf ]

To ja może po garrecie, jako drugi w tym wątku postaram się odpowiedzieć na pytania Genzo:

1. Na co zwrocic uwage przy zakupie?
Zakładając, że wybrałes już markę:
- Na to czy dany model jest w początkowej czy końcowej fazie swojego "życia", głupio bys się poczuł jakbyś dziś wyjechał Avensisem a pod koniec stycznia okazałoby się, że do sprzedaży wszedł zupełnie nowy model,
- Utrata wartości danej marki i modelu - trzaskając drzwiami i wyjeżdżając z salonu już jesteś kilka tys. w plecy, musisz się liczyć z tym, że po 3 latach wartość rezydualna samochodu (oczywiście w zalezności wersji i wyposażenia, marki, modelu, itp, itd) to może być 40 ale nawet i 60%.
- Profesjonalność salonu - poczytaj opinie w Internecie,
- Możliwości "gratisowych" dodatków (poza dywanami welurowymi...) - w każdym salonie może być inaczej,
- Kompleksowa obsługa u danego dealera - wygodnie, kiedy salon, w którym kupujesz dysponuje także zapleczem technicznym w postaci serwisu mechanicznego oraz blacharskiego,
- na pewno sporo innych rzeczy, ale wydaje mi się, że wymieniłem najwazniejsze.

2. Jakie dokumenty otrzymuje przy zakupie? - F-VAT zakupu samochodu, świadectwo homologacji, kartę pojazdu (trzy niezbędne rzeczy do rejestracji auta), książkę serwisową, instrukcję obsługi samochodu i dodatkowego wyposażenia

3. Jak ogolnie wyglada odbior samochodu? - nie wiem jak w innych markach, ale w Toyocie zależy to od modelu jaki kupisz. jesli będzie to Yaris, sprzedawca wyda Ci samochód spod salonu, pogratuluje, pokaże jeszcze raz obsługę wyposażenia, poopowiada o samochodzie, wręczy wizytówkę doradców serwisu mechanicznego i blacharskiego, natomiast przy wyższej klasy samochodach mogą być jeszcze kwiaty, pamiątkowe zdjęcie - reszta juz zależy od inwencji twórczej pracowników i kierownictwa salonu. No i po paru dniach zadzwoni zapytac jak się jeździ i czy w czyms jeszcze może pomóc.

4. OC i AC - jakie polecacie towarzystwa ubezpieczeniowe tanie i dobre?? (biorac pod uwage fakt ze nie mam zadnych znizek - prawo jazdy mam od 3 lat i jestem w wieku ponizej 28 lat) - Zwykle salony mają podpisane umowy z dwoma-trzema TU, więc tu narzuconego przez sprzedawce wyboru za dużego możesz nie mieć. Najlepiej wcześniej udac się do agencji ubezpieczeniowej (choć takowa nieraz znajduje się w salonach) i tam wyliczą Ci najtańszą składkę w Twoim akurat przypadku. jesli chodzi o AC to od siebie polecam Hestię i PZU - z mojego doświadczenia wynika, że jest z nimi najmniej kłopotów przy wypłatach, choć różne ciężkie przypadki i tak wszedzie mogą się trafić.

5. Czy jezeli moja narzeczona byla osoba ktora dostalaby kredyt i to ona by zakupila ten samochod to czy moge zarejestrowac go na siebie ??
- możesz być wtedy współwłascicielem, czyli teoretycznie masz takie same prawa do pojazdu i Tobie równiez będą się naliczać zniżki w TU.


Pozdrawiam,
stanson.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:41:07]
06.01.2009
13:46
[22]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

jasonxxx - chociaz ostatnio nie bywam na forum to czulem ze to Ty Stanson :)

btw - thx za pomoc :)

Łyniek - napisalem ci na gg
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 13:46:46]
06.01.2009
14:12
[23]
Moby7777 [ Generał ]

Stanson generalnie niemal wyczerpał temat ale dorzucę kilka uwag:

ad. 1.
Tak jak pisali inni, zwróć szczególną uwagę na wyposażenie - w szczególności pod żadnym pozorem nie bierz auta bez klimatyzacji, bo będziesz miał monstrualne problemy ze sprzedażą tego później.

Zwróć również uwagę na rozmiar auta. Skoro chcesz je brać na kredyt i mówisz, że chcesz nim pojeździć kilka lat a dodatkowo wspominasz o narzeczonej to licz się z tym, że auto będzie w pewnym momencie służyć jako rodzinne. Zwróć więc szczególną uwagę na jego bezpieczeństwo i pojemność bagażnika (żebyś miał gdzie wózek i pozostałe dziecięce badziewie przewozić).

No i negocjuj z dilerem ile możesz, bo w obecnej sytuacji (wyprzedaż starego rocznika, spadająca sprzedaż aut, ogólne problemy ze sprzedażą nowych samochodów w Polsce) sprzedawcy naprawdę chętnie dzielą się swoją marżą z potencjalnym nabywcą.

ad. 4.
Dodam też, że jeśli myślisz o kredycie samochodowym (a nie gotówkowym) to dojdzie jeszcze cesja banku udzielającego pożyczkę. To z kolei oznacza, że dostępna oferta może być ograniczona przez wymogi pożyczkodawcy (niektóre banki nie zgadzają się na część ubezpieczycieli)... no i rzeczywiście diler prawdopodobnie da najlepszą ofertę.
06.01.2009
14:15
[24]
Kune [ Renault Clio Sport ]

Ubezpieczenie najprawdopodobnie oni Ci zaproponuja i bedzie to pakiet, to oplaca sie najbardziej. Niekiedy warto ponegocjowac i mozna dostac ubezpieczenie za free...

co to za auto ma w ogole byc??
moze warto niekiedy poszuakac aut po brokerach, zamiast w salonie?

Jak chcesz autem jezdzic dlugo to zakup nowego wydaje sie byc dobrym pomyslem, problem jest tylko taki ze za wszystko musisz placic extra i to mocno. Duzo jest okazji gdzie kupic polroczne albo roczne auto (ktore na dobra sprawe tez jest nowka - masz gwarancje, mozesz dostac atrakcyjny kredyt) z super wypasem zaoszczedzajac niekiedy nawet 20 - 30% kwoty!!

Zastanow sie nad tym jeszcze dobrze, bo z nowymi autami jest tak, ze jak wyjedziesz za prog salonu to od razu masz straty...
06.01.2009
14:26
[25]
mikmac [ Senator ]

jest styczen wiec wyprzedaz rocznika. Negocjuj do upadlego. Naprawde szokujace jest ile mozna wynegocjowac czasem.

Co do rejestracji jeszcze. Jezeli pozyczke wezmie twoja laska, to ty wplacasz 20% wplaty wlasnej. Musi to byc zaznaczone w na fakturze zakupu. A jest to potrzebne aby dowod i karta pojazdu byly na was oboje - a wtedy ubezpieczac moze juz dowolna osoba "z dowodu".
Jezeli tego nie dopilnujecie, to laska bedzie ci musiala robic darowizne, a ze nie jestescie jescze spokrewnieni to zaplaci od tego podatek. Wiec warto to przypilnowac.

A tak na koniec: pierwsze auto i kierowna z prawie zerowym (trzyletnim) doswiadczeniem? Nie rzucaj sie na nowe, szkoda go i twoich pieniedzy. Kupisz 3 latka za 50% jego ceny salonowej, pojezdziesz bez ZADNYCH remotnow przez kolejne 3 i sprzedaz za 35% wartosci salonowej.
06.01.2009
14:28
[26]
Kune [ Renault Clio Sport ]

aaa!! tylko nie bierz auta na sama dziewczyne... naprawde nie wiesz jak szybko wszystko moze sie zmienic i zostaniesz pusty...

tylko nie pisz nie mysl ze tobie sie to nei stanie... wielu znam takich, a teraz... albo piechty, albo wykupywali swoje wlasnie samochody.... nie tylko od kobiet ale tez od przyjaciol, znajomych itd...
06.01.2009
14:31
[27]
Moby7777 [ Generał ]

mikmac --> Z drugiej strony kupi nówkę z salonu, przez 3 lata jedynym zmartwieniem będzie dolewanie benzyny w sumie, przez następne 3 będzie jeździł bez remontów a w końcu sprzeda "kupione w Polsce, pierwszy właściciel, serwisowane w ASO" za 40% wartości. Co kto lubi :P
06.01.2009
14:34
[28]
jasonxxx [ Szeryf ]

Z drugiej strony kupi nówkę z salonu, przez 3 lata jedynym zmartwieniem będzie dolewanie benzyny w sumie, przez następne 3 będzie jeździł bez remontów

Oj w wyrażaniu takich kwestii to ja byłbym bardzo ostrożny :>
06.01.2009
14:34
[29]
Kune [ Renault Clio Sport ]

no tylko te dolewanie benzyny kosztuje, bo przeglady 100zl nie kosztuja, a jak cos ci sie "popsuje" z elementow zuzywalnych to musisz naprawic to w ASO, a ceny male nie sa (to tez zalezy co to za marka i auto?)...
wiec to roznie mozna na to patrzec...

nowka salonowa to pewien luxus, ale czy polroczne lub rocze auto o sprawdzonej historii czemus ustepuje?
06.01.2009
14:35
[30]
mikmac [ Senator ]

moby -->
nie tak do konca. Musi zrobic przeglad po 1000, po 10000 a to wszystko w pierwszym roku. Te przeglady musza byc w ASO (gwarancja) a kosztuja znacznie wiecej niz w normalnym warsztacie.
A po 6 latach nie sprzeda za 40% jako piewszy wlasciciel, aut uzywanych jest od groma na rynku, nie dobijesz 10% za 1 wlasciciela.
06.01.2009
14:45
[31]
Moby7777 [ Generał ]

Ja nie mówię, że nówka to jedyna opcja. Sam jeżdżę dwoma używanymi (motor i samochód) i jestem zadowolony.

Z drugiej strony to nowy też może być niezłym wyborem.

nowka salonowa to pewien luxus, ale czy polroczne lub rocze auto o sprawdzonej historii czemus ustepuje?
Ustępuje chociażby tym, że nie można sobie wybrać wyposażenia, kolorystyki, etc. Niby pierdoła ale jednak. Inna sprawa, że auto sprzedawane pół roku, rok po zakupie? Oj, coś uważałbym, bo jakiś powód pozbywania się tak szybko musi być. Chyba że mówimy o klasie wyższej i sprzedawcy zmieniającym auto bo mu tapicerka do nowej marynarki nie pasuje.

no tylko te dolewanie benzyny kosztuje, bo przeglady 100zl nie kosztuja, a jak cos ci sie "popsuje" z elementow zuzywalnych to musisz naprawic to w ASO,
A jak kupisz auto po roku i będziesz elementy zużywalne (akurat wiek taki, że Cię to czeka) wymieniał to już nie musi być w ASO ze względu na gwarancję? :>

nie dobijesz 10% za 1 wlasciciela.
Ale przecież między podanym przez Ciebie 35% a moim 40% jest tylko 5% różnicy. A tyle za I właściciela, serwis w ASO i dodatkowo rejestrację w kraju dobić może...

[edit]Dodam jeszcze, że wszystko zależy od sytuacji. Moja mamuśka dla przykładu kupiła x lat temu nowe auto, przejeździła nim 8 lat bez żadnych problem (raz musiała klimę nabić) po czym poszło do kasacji wskutek stłuczki (nie z własnej winy). Następnie kupiła kolejne nowe auto i znowu jeździ już 2 lata bez żadnych problemów. Równocześnie zarówno ja, jak i brat jeździmy używanymi. Kwestia potrzeb.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 14:47:30]
06.01.2009
14:50
[32]
Kune [ Renault Clio Sport ]

ofert na rynku jest tyle za da sie znalesc z zadowalajacym Cie wyposazeniem, wystarczy ze policzysz sobie ile TY musialbys za to zostawic w salonie i juz kolor nawet czarwony Ci sie spodoba!
Czysta kalkulacja, w salonie kroja strasznie, wszystko w tysiacach, jak chcesz skore, bixenon albo szyber to juz jest totalna katastrofa...

co do czesci ktore musisz wymienic, to jak policzysz ile zyskales na kupnie, to to beda drobniaki...

uzywka tym bardziej sie oplace im drozsze auto chcesz kupic!
06.01.2009
15:09
[33]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Jedynym autem jakie wchodzi w gre jest honda a ze moj wymarzony civic nawet dwuletni (starszy przy uzywce nie wchodzilby w gre) kosztuje okolo 40-45 tysi wzwyz to wole sie zadowolic nowa honda jazz (2009) za 52tysi nowke z salonu w prawie najwyzszej wersji a ze w przyszlosci moga pojawic sie dzieci to akurat ona spelni wtedy nasze oczekiwania.

Tak czytam o tych przegladach w ASO i jestem ciekawy jakie sa to mniej wiecej koszta ??
06.01.2009
15:22
[34]
Kune [ Renault Clio Sport ]

hmm... no to zastanow sie jeszcze raz nad tym Civiciem, wiadomo ze wyglad to kwestia gustu ale popatrz jeszcze raz dobrze na ten samochod ;)

co do kosztow serwisu to najlepiej zadzwon, zapytaj ile kosztuje pierwszy przeglad po 10002500km (pewnie darmowy) ile kolejny i za ile km, ile kosztuja typowe czesci eksplatacyjne jak wymiana oleju, klocki hamulcowe, wahacze (albo same swoznie lub tuleje), jakies gumki i inne pierdoly, co ile rozrzad i za ile it.
06.01.2009
15:23
[35]
Moby7777 [ Generał ]

Genzo --> Jazz to maleństwo. Civic z resztą też na zakładanie rodziny się nie nadaje (wiem, bo sam nim jeżdżę). Twój problem polega na tym, że wybrałeś akurat dosyć kosztowną markę (ale za to diablo piękne i niezawodne pojazdy)

A przy okazji przypomniało mi się. Przed zakupem zwróć uwagę na bliskość salonuserwisu od miejsca zamieszkania...
06.01.2009
15:26
[36]
gromusek [ keep Your secrets ]

co do tyczącej sie dyskusji. Auta z salonu sa lepsze jesli kogoś stac utrzymać rate liesiengu to nie ma co sie zastanawiać. 3 lat gwarancji i spi czlowiek spokojnie. W obecnych nowych samochodach kazda usterka jest kosztowna niestety. To nie duzy fiat ze da sie wszystko młotkiem i taśma zrobic.

Przykladowo częste awarie wystepujące u ludzi w moim modelu:
- zawór niskich obrotów spv (nowy kolo 700) - mi juz padl
- napinacze paska alternatora (nowy ok. 700zl) - akurat dzis robilem ta usterke :) (wymieniliem łożyska i jest ok) Pada to nagminnie u wszystkich
- koło dwumasowe (czy jakos tak) koszt 3900zł (nie pomyliłem sie z zerami) podobno dość częsta usterka :
- przetwornica do xenonów jakies 600zł

itp.. itd.. Zbiera sie wszystko a w dzisiejszych czasach nie ma aut 3-5 letnich w których nic sie nie zepsuje :) chyba ze ktos nie jeździ lub ma olbrzymie szczęście :)
06.01.2009
15:27
[37]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Moby ---> No ale Jazz znacznie wiekszy niz civic hatchbackowy :) (mowie o bagazniku itp)
Moze kosztowna marka ale za takie pieniadze to zaden inny producent nie daje takiego wyposazenia ale to nie to decydowalo o moim wyborze - co do bliskosci salonu i serwisu w jednym mam 200 metrow ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 15:28:16]
06.01.2009
15:30
[38]
Moby7777 [ Generał ]

gromusek --> Informacja byłaby przydatniejsza, gdyby obejmowała wyjaśnienie tajemniczego określenia "w moim modelu". :P

Genzo --> A zerknij może na używane Accordy. Owszem, dorzucisz jeszcze z 10k ale masz duże, wygodne, niezawodne i piękne auto. A nie potworek w stylu jazza :P
06.01.2009
15:31
[39]
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]

Nasmiewaj sie nasmiewaj :P ale ma tez malo palic bo glownie po miescie bede jezdzil :) (a poza tym nowy jazz mi sie podoba nie to co stary)

Accorda 2008 ma moja siostra i nie chce tego potwora :P

Jezeli mialbym kupic uzywke to tylko civic sedan badz hatchback :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 15:32:55]
06.01.2009
15:50
[40]
jasonxxx [ Szeryf ]

A nie lepiej poczekać do kwietnia? :==>

wybaczcie, nie byłbym sobą :)
06.01.2009
15:50
[41]
Garbizaur [ Legend ]

Nowy Jazz fajne autko, ciekawe czy będzie tak samo mocno trzymał cenę jak poprzednia generacja. Szkoda tylko, że występuje jedynie w benzynie (chyba że w nowej wersji wprowadzili diesla). Kupowanie samochodu w benzynie na kilka lat to imho nieopłacalne. :)
06.01.2009
15:59
[42]
jasonxxx [ Szeryf ]

Kupowanie samochodu w benzynie na kilka lat to imho nieopłacalne

Tu ocena nie powinna być subiektywna - trzeba to wykalkulować, wziąć pod uwagę ile się jeździ, różnicę w cenie samochodu, kosztów przeglądów i paliwa, oraz parametry silnika. Nieraz kupowanie diesel'a w przypadku danego moedelu jest zupełnie nieopłacalne, nie można w tym temacie generalizować.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 15:59:16]
wątek: Kupno samochodu z salonu - pytania początkującego
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide