Mount & Blade - najlepszy symulator rycerza sredniowiecznego

17.11.2008
10:03
[1]
peeyack [ Weekend Warrior ]
Mount & Blade - najlepszy symulator rycerza sredniowiecznego

Witam! Chcialem sie podzielic wrazeniami na temat tej gry. Ostatnio nabylem ja w drodze kupna i namietnie oddaje sie brutalnej rzezi setek przeciwnikow. W zwiazku z polska premiera, pomyslalem, ze mozna troszeczke porozmawiac na temat wrazen z gry i powymieniac uwagi.
Do tej pory myslalem, ze mechanika konnej jazdy jest zbyt trudna dla programistow, tak tlumaczyli sie tworcy Gothica, ale to co pokazuje Mount & Blade udowadnia, ze da sie to zrobic i to rewelacyjnie.
Gral ktos moze? Jak nie gral, a lubi robic mieczem, to naprawde polecam
17.11.2008
10:09
[2]
mirencjum [ operator kursora ]

Ładnie wygląda
17.11.2008
10:22
[3]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Ja niestety gram obecnie na 800x640, bo laptop nie jest w stanie udzwignac tyle, na ile pozwala gra, zwlaszcza w przypadku wiekszych bitew

Dla zaintrygowanych link do strony oficjalnej

wwwparadoxplazacomMount&Blade

Polecam tez info na wikipedii, naprawde obszerny kawal wiedzy sie tam znajduje

Zreszta nie grafika mnie urzekla, ale sama metoda walki - jak ktos lubi robic mieczem, to w tej grze na pewno sie odnajdzie. Zreszta uzywac mozna wszystkich broni, lacznie z kopia.
W koncu mozna tez wziac udzial w tournamencie rycerskim z prawdziwego zdarzenia
17.11.2008
10:49
[4]
Long [ Generał ]

Gra jest niezwykła. Niby prościutka, nieco monotonna, stojąca na dość archaicznym już silniku, ale wciaga jak bagno. Można by się czepiać masy drobnych wad, ale po co? Widać, że w grę przez trzy lata klepaną "ręcznie" gdzieś w tureckim garażu przez dwoje ludzi włożono mnóstwo serca.
Nie można jednak pominąć milczeniem "polskiego tumaczenia" w wykonaniu CDP. Po raz kolejny posadzono nad tekstem "tumacza" nie mającego pojęcia o temacie i nie pofatygowano się aby sprawdzić jak efekt jego wysiłków przejawia się w grze. A jest źle. Bardzo źle. Całe szczęście, że można samodzielnie edytować pliki tekstowe, bo na widok takich kwiatków jak "Wygięty przedmiot: Koń do szarży" (swaybacked charger), "zbroja na całe ciało" (brigandine) albo "Rękawice łańcuchowe" (chainmail mitens) nóż się sam w kieszeni otwiera (nóż łańcuchowy oczywiście).

BTW: polska edycja to wersja 1.010, a najnowsza to 1.011 - ktoś wie może, czym się różnią?
17.11.2008
10:59
[5]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Ja gram w wersje 1.011 angielska, wiec ominely mnie te polskie kwiatuszki. I chyba cale szczescie. Masz wiecej takich kwiatkow?
17.11.2008
11:09
[6]
Diplo [ Generał ]

Ja w m&b gram gdzieś od wersji 0,5xx a zakupiłem gdzieś przy wersji 0.6xx na czym sporo zaoszczędziłem :)

Gra jest cudna, chociaż jak gra się dłużej to może znudzić. Szkoda, że nie ma rozwiniętego wątku ekonomicznego zarządzania własnym królestwem, wtedy śmiało można by powiedzieć, że to produkt idealny.

Long --> Praktycznie niczym.

forums.taleworlds.netindextopic,45208.0l

Compatibility:
Version 1.011 should be savegame compatible with version 1.003. It is not compatible with save-games created with 1.010.

Version 1.011 Changelog:
----------------------
Fixed a compatibility issue for savegames created with 1.0 or 1.003.


Tak jeszcze zapytam. Jak wygląda polskie wydanie od strony pudełkowej? Poza płytą i instrukcją coś jest? Czy instrukcja jest "ładna" ? Zastanawiam się nad kupnem wersji pudełkowej, coby na półce postawić, papierek z kluczem nie do końca mnie satysfakcjonuje.
17.11.2008
12:31
[7]
Long [ Generał ]

peeyack --> Całe mrowie kwiatków :) Siedzę w pracy, więc pliku z tekstem nie wkleję, ale jeszcze parę potworków sobie przypomnę... Na przykład: "Swadiańscy bojówkarze" (swadian militia), "tarcza prostokątna" (pawęż), "płaski kapelusz" (kapalin), "miecz bastardzi" (półtorak), "pika wieloostrzowa" (glewia), "zbroja paskowa" (chyba chodzi o folgową), "płaszcz z płytek" (coat of plates, zbroja kryta), "wspaniały hełm" (great helmet), "koszula kolczugowa" (chainmail shirt), "natchniony przedmiot: koń" (spirited horse), "zawodowy przedmiot: koń" (champion horse) itd. Lista jest długa.

diplo --> Dzięki, uspokoiłeś mnie. Ale mody do 011 nie są kompatybilne z 010 :( Wersja "polskawa" to pudło, płyta i instrukcja. Tematy ujęte w instrukcji są opisane wyczerpująco, ale za to nie każdy temat w instrukcji się znalazł - bez lektury forum ani rusz. Ogólna ocena polskiej edycji (nie gry jako takiej) - mierna, właściwie jedyny plus jest taki, że grę biorę z półki w sklepie zamiast zamawiać przez sieć. Aha - jak przystało na gry sygnowane logiem Paradoxu, chodzi bez płyty w napędzie. Wygodne.

Zgadam się, że wątek ekonomiczny jest potraktowany po macoszemu. Przydała by się dodatkowa zakładka w menu raportów, pokazująca zestawienie przychodów i rozchodów w ujęciu np. miesięcznym. Za diabła nie wiem jak ustalić, jaki przychód generuje moje lenno...

A teraz prośba o radę - jak przeprowadzić skuteczny szturm? Ile i jakich oddziałów? Jaki rozmiar bitwy? Domyślam się, że wysokopoziomowa piechota w znacznych ilościach by się przydała, ale jako kawalerzysta z zamiłowania nie mam zbyt wiele doświadczenia z piechotą oglądaną inaczej niż po drugiej stronie kopii...
17.11.2008
12:45
[8]
Asmodeusz [ Legend ]

Dla tych co nie grali - warto sprobowac. No i jest to chyba JEDYNA gra w ktorej mozna walczyc z grzebitu konskiego uzywajac LANCY (kopii, whatever). Jesli chodzi o system walki to gry w stylu obliviona przy MnB wymiekaja.
17.11.2008
12:57
[9]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Polecam 1010 niema 2 takiej gry jak ta np jadąc na koniu można tratować przeciwników i niszczyć ich tarcze przy użyciu wielkiego topora albo rzucać do nich z oszczepu
koń to 50%wygranej z przeciwnikiem:]
17.11.2008
12:59
[10]
_Szakal_ [ Żółta Żyrafa ]

Na Hyperze (program TV) prowadzacy Tadeusz zjechal te gre tylko za grafike, ale straszliwie chwalil za "miodnosc" lejaca sie strumieniami z gry :)
17.11.2008
13:01
[11]
peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Long
Piekne, doprawdy piekne. A widze, ze tematyka jest Ci dobrze znana.

Jak dla mnie najlepszy pomysl na szturm - stadko nord huscarli, dopchniete swadian knightami i khergit lancerami. Generalnie wszystko co ciezkozbrojne, przy ilosci 80 wojakow w druzynie, mozna zdobyc praktycznie wszystko. Do lapy topor dwureczny great axe - dobrze sie sprawdza wa walkach wrecz na piechote, znacznie lepiej niz miecz
Tez mi brakuje pudelka, ale wolalem wydac prawie tyle samo na wersje angielska i podszkolic slownictwo, niz meczyc sie z kiepskim tlumaczneniem

Moze mi ktos powiedziec, jak skutecznie przeniesc gre na inny komp? Po powrocie z delegacji wolalbym posiupac na stacjonarce, ktora jest mocniejsza znacznie, ale export bohatera obejmuje jedynie statyski, postac i zloto, ekwipunek przepada, questy tez, i nie wiem jak zdobyte wlosci. Podejrzewam ze trzeba nadpisac ktores pliki , tylko ktore?
17.11.2008
13:05
[12]
Long [ Generał ]

asmodeusz --> To jest jedyna taka gra :) Przynajmniej taka, w której system naprawdę działa. Swoja drogą, nie wiedziałem, że Oblivion miał jakiś system walki - klikałem raz za razem i działało ;) Insza inszość, że gdyby tak M&B miało grafikę na poziomie Obliviona i taki edytor... Ale i tak nie narzekam. No, gdyby tak jeszcze rycerstwo potrafiło szyk utrzymywać... :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-17 13:06:10]
17.11.2008
13:11
[13]
Kherlon [ Winter Is Coming ]

Mam pytanie czy gra ma wygórowane wymagania? Bo nie wiem czy 1gb Celeron 2.8 ghz i Radeon 9200 ją uciągnie?
17.11.2008
13:22
[14]
Ryslaw [ Patrycjusz ]

CDP już od dłuższego czasu bierze tłumaczy z łapanki, ale skala idiotyzmów w przekładzie M&B rzeczywiście jest powalająca.
17.11.2008
13:32
[15]
Long [ Generał ]

Kherlon --> Powinien dać radę. To w sumie amatorska produkcja z trzyletnią brodą, żadnych graficznych wodotrysków tam nie uświadczyłem. Grafika jest w sumie akurat najmniej istotna, więc możesz śmiało pojechać po detalach.

peeyack --> Tia, na codzień jeżdżę w grupie reenaktorskiej, a większość kolegów robi średniowiecze, więc coś tam podłapałem. Czego czasem żałuję, gdy patrzę na poziom naszych tłumaczeń : Aaaa, jeszcze jeden kwiatek: "porywacz dla okupu" (ransom broker) :)
80 huskarli?! Tydzień czasu rzeczywistego będę ich trenował! No i trzeba by się zwasalizować, co popsuje mi interesy (wszyscy biją się ze wszystkimi).
Swoją drogą, skoro masz wersję angielską, to może byłbys łaskaw przesłać mi pliki z angielskiego katalogu językowego w Native? Oszczędziło by mi to własnoręcznego naprawiania tłumaczenia (nasza edycja nie zawiera angielskich plików językowych - za to ma czeskie i madziarskie).

Rysław --> Pamiętasz może Peruka z warszawskiego fandomu? "Rycerz" od lat, angielski perfect - CDP odrzuciło jego podanie o zatrudnienie w roli tłumacza.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-17 13:34:21]
17.11.2008
13:37
[16]
Ryslaw [ Patrycjusz ]

Long --> pobierz sobie grę ze strony autorów. Będziesz mieć wszystko po angielsku.

Co do Peruka, to chyba nie kojarzę, acz gdybym zobaczył zdjęcie to pewnie bym sobie przypomniał. :)
17.11.2008
13:37
[17]
fftc [ Generał ]

Gra jest znakomita :) Niby prosta, niepozorna a wciąga jak bagno.

Kherlon -> Na pudełku piszą że wystarczy 512 ramu i karta grafiki 64mb także powinno śmigać na odpowiednich ustawieniach. Najlepiej ściagnij grę ze strony i sam sprawdź. Jest wersja trial w której możesz wbić max 6 lvl ;)

Na pudle pisze że gra wymaga połączenia z internetem.. ktoś wie do czego ? Bo na pewno nie do instalacji. Nawet seriala nie trzeba było wpisywać chociaż jest podany. A może ten kod jest do czegoś innego potrzebny ? Oczywiście mowa o wersji PL.

Mam mały problem z kawalerią. Da się ich jakoś zatrzymać jak się bitwa zacznie ? Daję im rozkaz "stać" ale nie reagują. W sumie chyba na żaden rozkaz nie reagują.. ktoś wie co może być przyczyną ?
17.11.2008
13:43
[18]
Kherlon [ Winter Is Coming ]

Gra nie wymaga połączenia z netem?
17.11.2008
13:47
[19]
peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Long
Jestem teraz w pracy, wieczorem skrobnij mi na gg ( 1 5 4 1 5 7), to sie dogadamy jakie pliki dokladnie.
Z tymi 80 huscarlami to moze przesadzilem, zdobywalem zamki i miasta majac ich okolo 40-50 ale trzeba miec ich na liscie wojsk na samej gorze, bo do bitwy sa brane jednostki w kolejnosci tej listy. Wazna jest tez liczba wojsk przeciwnika, w zaleznosci od stosunku sil na mape sa wrzucane jednostki twoje i przeciwnika, a max moze byc cos kolo 100 chyba, wiec jak atakujesz goscia, co ma 400 wojska (obojetnie jakiego) a Ty masz np 80, to jego jednostek na mape zostanie wrzuconych 5 razy wiecej niz twoich(20 twoich, 80 przeciwnka). Jesli dysproporcja sil bedzie wieksza, to nawet te huskarle nie pomoga, bo bedziesz atakowal sam i kilku twoich wojakow , naprzeciwko 90 kilku wrogow, to nie dasz rady takiej cizbie wroga. Wazne zeby miec huskarli na samej gorze, zaraz po bohaterach imiennych, a potem mozesz miec juz stadko wiesniakow, liczy sie ilosc jednostek w proporcjach.
Co do wasalstwa., to niestety jest niezbedne na dluzsza mete, bez tego wszyscy Cie atakuja. Minusem jest to, ze zdobyte zamki na ogol nie sa przyznawane Tobie, tylko ulubionym wasalom krola. Ja planuje wytluc wrogie nacje z moim krolem, a na koncu zbuntowac sie krolowi i jego tez udupic. Mozna tez w kazdej chwili, jak krol nie przyzna Ci zdobytego miasta badz zamku wypowiedziec mu sluzbe i znow stac sie niezaleznym, a miasto\zamek zachowac.
Plusem bycia wasalem, jest mozliwosc zostania marszalkiem i dowodzenia armiami krola - bierzesz wtedy ze soba kilku lordow na zwiekszenie ilosci wojska i atakujecie razem.
17.11.2008
15:06
[20]
Long [ Generał ]

Rysław --> Rozważałem tą opcję, ale 380MB jak na moje żałosne mobilne łącze to strasznie dużo i długo. A potrzebuję tylko kilka malutkich plików.

fftc --> Natychmiast po wejściu na pole bitwy wciśnij F2 - Wszyscy za mną! Ja zwykle czym prędzej wprowadzam kombinację F2, 2, F1, 3, F1, 4, F2. W ten sposób cała piechota zostaje w miejscu startu, a kawaleria jedzie za mną.

Kherlon --> Nie stwierdziłem, aby sieć była do czegokolwiek potrzebna.

peeyack --> Dzięki, odezwę się!
No to będę ćwiczył tych huskarli. Obciąży to budżet niemożebnie : A z kolejnością oddziałów na liście to trochę różnie bywa - coś mi się wydaje, że wysoka pozycja nie jest gwarancją wystawienia oddziału na bitwę, a jedynie znacząco zwiększa prawdopodobieństwo. Eksperymentowałem trochę, i mając stosunek sił 1-1 ustawiłem wielkość bitwy tak, aby po mojej stronie obejmowała wyłącznie mnie i kawalerię. Okazało się, że w polu stanęła prawie cała kawaleria, jeden włócznik i jeden strzelec (ich pozycje na liście były dużo niżej i było ich po kilku w oddziale).
A propos' wieśniaków - "hodowałeś" kiedyś baby wyzwolone z rąk zbójcerzy? Mnie efekt mocno rozbawił :)
17.11.2008
15:08
[21]
Ryslaw [ Patrycjusz ]

Long --> to zaraz ściągnę i Ci podeślę co trzeba.
17.11.2008
15:31
[22]
peeyack [ Weekend Warrior ]

No coz, jeden wlocznik i strzelec wiosny chyba nie czynia? Owszem bywa tak, ale pierwszenstwo jednak maja jednostki ze szczytu listy. Na pewno jest jakas w tym prawidlowosc... Na ktorym jestes poziomie bohatera? Wojsko podrozujace, w ilosciach 40-50 huskarli, 10 swadianow knight i 20 wiesniactwa zzeralo mi okolo 5-6 tys denarow tygodniowo. No i nie zapomniaj o zarciu - trzeba miec go troche na wieksza kampanie w zapasie. Ale radocha ze skutecznego oblezenia jestt niesamowita.
Bab nie hodowalem, ale widzialem na turniejach - sword sister sie nazywaja i ponoc sa niezle. Ale jak zobaczylem huskarli w akcji, to teraz rekrutuje praktycznie nordow i swadianow tylko. vaegirowie (rycerze) pieszo sa znacznie slabsi niz swadianie.
Niestety od srody czeka mnie granie od nowa, bo wracam z delegacji i chce przerzucic gre na stacjonarke z laptopa, a nie da sie tego zrobic bez straty wszystkiego poza samymi statystykami postaci
17.11.2008
15:34
[23]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Bardzo fajna gra, ale bezcelowa. Rozwaliłem kiedyś wszystkie miasta i zamki Nordów i po prostu się odechciało grać.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-17 15:36:38]
17.11.2008
15:52
[24]
Long [ Generał ]

Rysław --> Nie obrażę się :)

peeyack --> Chyba 23lvl, coś z 46 chłopa (i bab) w oddziale, jakieś 900d. żołdu. 150K d. w kufrach. Farmuję vikińskich rabusiów na wybrzeżu i okazjonalnie łupię jakąś vaegirską wiochę lub spuszczam baty jej właścicielowi (jakoś mi Vaegir Rusią zalatuje, to i przyjemnie najechać). Te 5k czystego zysku tygodniowo jakoś wyciągam, czasem więcej, ale o ile pamietam z okresu mojej najemnej służby u Rhodoków, rozkazy króla bywają upierdliwe i odrywają od dochodowych zajęć. Wiesz może ile grosza i kiedy wpływa z tytułu posiadania startowej wiochy?

Chudy --> A tam bezcelowa :) Mam zamiar zostać najbogatszym i najsławniejszym najemnikiem krainy, wymaksować wszystkie zdolności bojowe itd. Jeszcze dłuuuga droga przede mną :)
17.11.2008
15:56
[25]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Niestety po pewnym czasie levele są tak rzadko osiągane, że te ambicje gdzieś zanikają :P Jednak na niezbyt długi dystans miło spędzić przy tej grze czas.

A co się tyczy Vaegirów, to mają chyba najlepszych kuszników w grze z tego co pamiętam, a najlepszych knightów Swadianie (kiedyś tylko te 2 frakcje były ;p)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-17 15:58:11]
17.11.2008
16:06
[26]
Ryslaw [ Patrycjusz ]

Long --> pliki po spakowaniu mają trochę ponad 1MB. Można na maila Ci pchnąć?
17.11.2008
16:12
[27]
yasiu [ Legend ]

peruk ksywa znana... o ile to ten sam peruk co lata temu :D

widzę gierkę którą muszę sprawdzić :) :)
17.11.2008
16:25
[28]
Long [ Generał ]

Chudy --> Kuszników mają Rhodocy, a Vaegirowie przodują w łucznictwie, na ile się zorientowałem.

Rysław --> kwr@o2pl, nie zmieniło się.

yasiu --> Tenże sam stary Peruk, co to we Wrocku na Szedariadach regularnie bywał, potem pod Grunwaldem zbrojnie stawał, a ostatnio w M&B okrutnie łupie ;)
17.11.2008
16:33
[29]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Rhodocy mają Spearmanów, tamci fioletowi podobni do Mongołów albo Tatarów jakichś (jak dla mnie :P) chyba przodują w Horse Archerach, a Nordowie w Infantry zdaje się :P W każdym razie ja zawsze brałem co popadnie i trenowałem ich na maxa (training wysoko rozwinięty sporo daje).
17.11.2008
16:46
[30]
peeyack [ Weekend Warrior ]

==>Long
No to ladnie nazbierales pieniazkow. Mnie sie jakos nie trzymaja. Najbardziej oplaca sie zajmowac miasta, tygodniowa wyplacaja kilka tysiecy denarow kasy, a wiochy daja kilkaset maxymalnie. Poza tm, do kazdego miasta przynaleza 2 wiochy, wiec pieniazkow jest coraz wiecej. Oczywiscie trzeba utrzymywac wtedy granizon dla ochrony, a to wiaze sie z kosztami, dodatkowymi. Poki co mam zamek, miasto i 3 wiochy.
Obecnie na sluzbie jestem u Rhodokow, wypowiedzialem Nordom sluzbe, czego troche zaluje, bo najbardziej mi pasuja klimatem.

Chudy dobrze mowi, vaegirowie w lucznictwie srednio przeda. Generalnie dla mnie to najbardziej bezplciowa nacja
17.11.2008
16:59
[31]
Long [ Generał ]

Ruś to jest, Ruś wszeteczna! Łupić i palić! Jeden najazd na ichnią wiochę daje średnio ok. 4K grosza, a 2-3 dni po złupieniu można wpadać z kolejną wizytą. Na tym się dorobiłem. Sir Longinus jest przy okazji lepszym wodzem niż wojownikiem, więc wysoka charyzma i związane z nią skille podnoszą dochody i obniżają koszty. Żarcia nie trzeba kupować, bo wojsko je to, co złupi :) A jakie morale :)
17.11.2008
17:49
[32]
Perrin Aybara [ Craft User ]

Ja odkrylem ta cudowna gre pare dni temu. Cos niesamowitego...
Pytanie do posiadaczy polskiej wersji pudelkowej. Czy w srodku jest klucz, ktory mozna wprowadzic do wersji "demo" zeby miec "orginala"? Czy poprostu instaluje sie gre z CD i tyle a klucz jest juz automatycznie zaimplementowany?
Wole grac w wersje orginalna, ale przy obecnym kursie dolara, taniej bedzie kupic polskie pudelko. Gdyby tak w srodku byl klucz, ktory moge wprowadzic do najnowszej angielskiej wersji byloby poprostu cudownie.
17.11.2008
18:50
[33]
Long [ Generał ]

Perrin --> Wrócę do domu i sprawdzę. To ciekawa sugestia, a ja nie pamiętam, czy kod tam był. Instalator o nic nie wołał.
17.11.2008
19:07
[34]
William_Wallace [ Generał ]

Tak zachwalacie gierke, ze przed chwią ją nabylem we wrocławskim Empiku i własnie ją rozpakowuje :)
17.11.2008
19:19
[35]
Thermometrr [ Metallica ]

Ostatnio właśnie Myślałem nad tą grą. Oceny moich kumpli są podzielone (niektórzy mówią, że fajna inni, że nie za ciekawa.
17.11.2008
19:36
[36]
Long [ Generał ]

Thermometrr --> Gra jest specyficzna i nie każdemu przypadnie zapewne go gustu. Archaiczna oprawa, pewna monotonia rozgrywki i brak pewnych oczywistych, wydawało by się, opcji sprawia, że jest to zasadniczo produkt dedykowany zatwardziałym miłośnikom średniowiecza i realizmu. Mi osobiście ta gra bardzo przypomina Pirates! Sida Meiera albo Sea Dogs w wersji lądowej - tam też rozgrywka była otwarta, a przy tym nieco powtarzalna i schematyczna. Niemniej obie gry wciągały jak odkurzacz - i tu jest podobnie. Co ciekawe, gra się ciągle rozwija i ma spory po temu potencjał - są już mody dodające możliwość budowania machin oblężniczych, zarządzania własnym królestwem, formowania szyków i prowadzenia bitew o ogromnej skali. Warto spróbować - zawsze możesz ściągnąć PEŁNĄ wersję z sieci (ograniczenie do 6 poziomu postaci) i sprawdzić.
17.11.2008
19:49
[37]
Caine [ Legend ]

skąd ściągnąc? na oficjalnej stronie jest chyba tylko opcja "buy", proszę o linka !
17.11.2008
19:54
[38]
Perrin Aybara [ Craft User ]

W trzecim poscie pojawia sie coprawda link do strony oficjalnej... jednak ta jest oficjalniejsza od tamtej ;)
wwwtaleworldscomindexl
Stad mozna sciagnac pelna wersje gry i grac spokojnie az do 7 levelu, potem trzeba dokonac zakupu.
17.11.2008
20:07
[39]
los_hobbitos [ Rojiblanco ]

Mount & Blade... Oj, kibicowałem temu projektowi, kibicowałem, właściwie odkąd dobrałem się do jednej z wersji beta (a niemało ich było:) ). Tak jak to ktoś już napisał - niby nic, a wciąga jak bagno. No a mnogość modów (na czele z choćby The Last Days przenoszącym gracza w realia Śródziemia i wojny o Pierścień - cudo:) ) jeszcze polepsza sprawę. Miło słyszeć, że ostateczna, pełna wersja się spodobała szerszemu gronu graczy. Chyba się wezmę i zaopatrzę we własny egzemplarz:)
17.11.2008
20:10
[40]
huba-uba [ Konsul ]

Ściągnałem traila i tak mi się spodobało że kupie pełną wersje. Gra wymiata!
17.11.2008
20:13
[41]
kluha666 [ Legend ]

Kurczę,zastanawiam się nad kupnem gry ale nie wiem czy opłaca się za taką cenę,nie wiem czy nie poczekam aż będzie tańsza ;P
17.11.2008
20:20
[42]
pawcyk3 [ Prawie jak Steven Seagal ]

Ja się od jakiegoś czasu przymierzam do triala, ale postanowiłem najpierw skończyć Fallouta. Ale po przeczytaniu jestem pozytywnie nastawiony do tej gry. Żebym się tylko nie zawiódł.
17.11.2008
21:20
[43]
Long [ Generał ]

pawcyk3 --> Ja przez M&B odstawiłem Fallouta :)

Perrin --> Sprawdziłem. Na okładce instrukcji jest "klucz aktywacyjny". Warto by chyba jednak najpierw wybrać się na oficjalne forum i zapytać.

los_hobbitos --> Odniosłem wrażenie, że większość modów jest niekompatybilna z wersją 1.010 - badam sytuację.
17.11.2008
22:02
[44]
William_Wallace [ Generał ]

Czy znacie moze linka, do moda z władcą pierscieni ? niestety ten link na www z modami nie działa :(
17.11.2008
22:13
[45]
Tulus Tul [ Chorąży ]

Dla narzekających na niski poziom oficjalnego spolszczenia: mountblade.infonewsy?id=14
17.11.2008
22:16
[46]
los_hobbitos [ Rojiblanco ]

los_hobbitos --> Odniosłem wrażenie, że większość modów jest niekompatybilna z wersją 1.010 - badam sytuację.

Nie dziwota, trochę potrwa, zanim moderzy przystosują swoje dzieła do najnowszej wersji gry, zawsze tak było, gdy ukazywał się nowy trial. To mbx.streetofeyescom jest forum społeczności moderskiej M&B, tam można dowiedzieć się o postępach ich prac czy ewentualnym wypuszczeniu nowej wersji moda.
17.11.2008
23:06
[47]
Long [ Generał ]

Tulus --> Dzięki za link :)

Perrin --> Zapytanie wysłane, zobaczymy co będzie...
17.11.2008
23:11
[48]
Asmodeusz [ Legend ]

Jedynie moge sie tym pochwalic ze za gre "zaplacilem" jakies 2 lata temu w ramach wspomagania tworcow :) Warto bylo :)
18.11.2008
00:24
[49]
Long [ Generał ]

Odnośnie nieoficjalnego spolszczenia z linku Tulusa - polecam! Można się spierać z kilkoma pomysłami, ale to i tak niebo a ziemia. Brawa i dzban miodu na głowę dla ludzi, którzy to zrobili! Najważniejsza chyba rzecz w tym spolszczeniu to odblokowanie skryptu odpowiadającego za zróżnicowanie cen sprzedawanych jeńców w zależności od ich poziomu - za "wikingów", których łapię pęczkami dostaję teraz nie 50, a 112 denarów od sztuki :)
18.11.2008
07:26
[50]
fftc [ Generał ]

Long -> dzięki :)

Perrin Aybara -> klucz jest w pudełku ale nie wykorzystuje się go przy instalacji także bardzo możliwe że jest on właśnie do wersji ściąganej ze strony :)
18.11.2008
09:05
[51]
peeyack [ Weekend Warrior ]

No ja wlasnie boleje nad tym sprzedawaniem jencow, za kazdego dostaje tyle samo. Jednak nie chce polskiej wersji jezykowej. Ale odbilem sie od dna, Na turniejach skosilem trooche kasy i pobawilem sie w handlarza. Teraz jestem w srodku wojny z Khergitami, zamki im sie zdobywa latwo, ale latwo mozna dac sie zlapac w szczerym polu ze spuszczonymi gaciami. Szalu mozna dostac zanim sie wytnie tych konnych lucznikow
18.11.2008
09:36
[52]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Jak nie macie kasy to plądrowanie&palenie wioski najlepszy wybór szybciej się nie da zarobić takiej ilości ja niestety już nie gram bo niemożna zostać królem żadnego z państw jedynie admirał a jak się ma już silny odział konnych to niszczymy dołowanie wszystko i gra staje sie wtedy nudna
18.11.2008
09:52
[53]
peeyack [ Weekend Warrior ]

No tak, ale pladrowanie ma ze soba jedna wade - spada nam popularnosc w danej wiosce. To oznacza, ze nie da sie z niej pozniej rekrutowac zolnierzy, poza tym jest szansa, ze kiedys to bedzie twoja wioska, a im lepiej prosperuja, tym wiecej sie ma z tego kasy - tak wiec lupic trzeba to, co wrogie i malo prawdopodobne ze to zajmiemy.
18.11.2008
09:59
[54]
DEFEDos [ Generał ]

da się w to grać online ??
18.11.2008
10:08
[55]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Nie, przynajmniej z tego co mi wiadomo.
18.11.2008
11:00
[56]
Long [ Generał ]

Ok, jest informacja z forum TaleWorlds - klucz wydrukowany na instrukcji może być wykorzystany do aktywacji wersji 1.011 :) Mam nadzieję, że ktoś sprawdzi ;) Ja chwilowo pozostaję przy nieoficjalnym spolszczeniu, dopóki nie dowiem się ponad wszelką wątpliwość, że zmienne ceny jeńców nie zostały odblokowane oficjalnie.

wata_PL --> Jeśli nudzi cię rozjeżdżanie wszystkiego ciężką kawalerią, to zrób oddział samej piechoty i zsiądź z konie - znowu zrobi się ciekawie :) A jeśli chcesz zostać królem - zdaje się, że mod "Age of Machinery" załatwia sprawę - można tam nawet nadawać lenna swoim wasalom, polować na dzikiego zwierza, a powoli implementowane są machiny oblężnicze.
18.11.2008
11:40
[57]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Chcialem dodac tylko jeszcze, jesli ktos chce zdobywac miasta i zamki, to warto zainwestowac w siege engineering, badz tez przylaczyc kogos do druzyny z tym skillem, bez niego budowanie maszyn oblezniczych trwa zajebiscie dlugo, a w tym czasie nasze wojsko narazone jest na liczne ataki ze strony wroga.
19.11.2008
06:49
[58]
fftc [ Generał ]

Da się atakować zamki i miasta nie należąc do żadnej frakcji ? Nigdzie nie mogę znaleźć stosownej opcji.
19.11.2008
08:58
[59]
Blugkolf [ Pretorianin ]

Nie da się w podstawowej wersji gry, ale nie ma się czym przejmować jest cała masa modyfikacji. Także każdy może sobie dostosować grę do swoich potrzeb, trzeba jedynie poszukać. Ja gram z battle resizerem na limicie 200 postaci na bitwę, z pełnym realizmem (2-3 ciosy nie sparowane i koniec bitwy) i to właśnie mi sprawia w grze największą przyjemność - podziwianie wielkich starć i usiłowanie przeżyć. Widziałem, że są osobne mody gameplaya, które też można łączyć ze sobą. I tak na przykład mod na wielkość okupu za jeńców jest dostępny osobno, nie trzeba męczyć się z polskimi wersjami, dorzucić można do niego też mod w którym możesz być własną frakcją i królem, ale nie wiem czy już działają z najnowszą wersją gry, bo ta jest dość młoda. To właśnie ze względu na mody nie ma sensu bawić się w polską wersję gry, lepiej ściągnąć grę ze strony twórców (nie wydawcy) i wprowadzić ten kod z pudełka, który całe szczęście dali. Poza tym ciągle niecierpliwie czekam na polski mod w klimatach Dzikich Pól wwwwfas.mountblade.infoindex
19.11.2008
09:04
[60]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Według mnie nie warto inwestować w Engineering zbyt dużo, są o wiele ważniejsze skille, a jak mówiłem potem bardzo rzadko się leveluje, więc trzeba rozważnie wydawać punkty.
19.11.2008
10:28
[61]
Long [ Generał ]

fftc --> Ponoć się da. Trzeba tylko doprowadzić do ujemnych relacji z atakowanym królestwem (coś z -10), np. napadając na jego karawany. Potem można już atakować zamki i miasta. Tylko, że przejęcie takiego obiektu uczyni z ciebie wroga publicznego nr 1. Można z tego jednak wybrnąć - zająć to co się chce, a potem, zamiast prosić o pokój z wkurzonymi państwami (odmówią), wnioskować o wasalizację.
19.11.2008
10:47
[62]
claudespeed18 [ Legend ]

grałem kiedys w demko tego(tak było) i nawet nawet takie ale ta grafa....
19.11.2008
11:06
[63]
Caine [ Legend ]

jeśli ktoś z posiadaczy wersji pudełkowej chciałby sprzedać klucz aktywacyjny proszę o kontakt iorweth@wppl
19.11.2008
12:49
[64]
fftc [ Generał ]

Long -> trochę dziwne rozwiązanie. Nie mam serca napadać na biedne karawany i wioski tylko po to aby zaspokoić żądze posiadania własnego zamku ;) No ale zawsze można skrócić jakiegoś lorda o głowę :D

Jest jakaś lepsza kawaleria od swadiańskich rycerzy ?
19.11.2008
13:13
[65]
Long [ Generał ]

fftc --> Dziwne, ale działa. Dziwne tak na prawdę to jest to, że nie można napaść na zamek bez uwertury w postaci łupienia karawan i psucia relacji. Swoją drogą, ciekaw jestem i muszę sprawdzić, czy można napaść na zamek, zdobyć, ale nie przejmować a tylko złupić i spalić.

Nie masz serca napadać na wioski?! Co z ciebie za rycerz?! Z czego ty chesz żyć?! Do klasztoru było pójść albo grajkiem u dworu zostać! ;)

Co do kawalerii - nie, chyba, że liczyć wysokopoziomowych i dobrze wyposażonych NPCów z twojej drużyny.
19.11.2008
19:50
[66]
fftc [ Generał ]

Postanowiłem jednak dołączyć do Swadian po otrzymaniu propozycji zostania wasalem :D Dostałem jakąś wioskę i w końcu wziąłem udział w oblężeniu zamku. W dwóch podejściach zamek Nordów skapitulował po czym niebawem doszło do pokoju między nacjami. Jako świeży wasal mam nowe problemy.

Jak porwać lorda ? Podjąłem się takiego zadania od króla i pojęcia nie mam jak to zrobić. Wybijam cała armie jakiegoś lorda. Jest niby ogłuszony i ranny ale zawsze ucieka po walce. Warto inwestować w rozwój swojej wioski ? Kosztuje to niemało i nie wiem czy jest sens.
19.11.2008
20:04
[67]
ero_sk [ Generał ]

fftc---> najczesciej lordowie trzymaja sie z dala od bitwy (przynajmniej ja tak mam). Musisz go znalezc, jak bedziesz wygrywal zacznie uciekac z pola bitwy, pojedz za nim i go powal, i tyle:P Jak sam odjedzie to zwieje...
19.11.2008
20:08
[68]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Tego questa da się raczej wykonać "przez przypadek", mi się udawało schwytać jakiegoś Lorda okazyjnie, ale raz chyba nawet Króla Ragnara miałem :P Oczywiście wtrąciłem go do lochu i kisiłem aż nie zaproponowali mi okupu. Trochę głupie, że gra wymusza na nas wypuszczenie takiego delikwenta poprzez utratę reputacjihonoru w razie odmowy przyjęcia okupu.
19.11.2008
20:41
[69]
fftc [ Generał ]

To ja już nie wiem co jest. Jest walka i ogłuszam lorda. Dla pewności zanim wyjdę z pola bitwy stoję przy jego ciele i dopiero wychodzę. Zaczyna się kontynuacja bitwy i lorda już nie ma wtedy na mapie. Po wygranej komunikat że uciekł..
19.11.2008
20:52
[70]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Wprowadzli tam w końcu sensowny system questów? W wersji w którą grałem kawał czasu temu questów było... 3? 4? Coś koło tego : )

I tak największą przyjemność sprawiają pojedynki na arenie - ach, ta sieka we cztery drużyny, boska sprawa : )

Generalnie gra wspaniała oczywiście ,popieram ideę obiema ręcoma.
20.11.2008
11:15
[71]
Long [ Generał ]

Chudy --> Dlaczego uważasz, że utrata honoru w opisanej sytuacji jest głupia? Toż to symulator średniowiecza - i to troszkę wyidealizowanego. Odmowa wypuszczenia jeńca po propozycji wykupu faktycznie była czymś wielce niehonorowym. Normalnym było, że jeniec arystokrata był traktowany w domu tego, kto go pojmał, jak gość i jedynym co go ograniczało, było słowo dane gospodarzowi, iż nie ucieknie. Trzymanie w lochu było zarezerwowane dla najgorszych osobistych wrogów.
Ja mam zwyczaj pojmanych lordów wypuszczać natychmiast po schwytaniu - efekt tego jest taki, że relacje z Vaegirem mam na -100, a spora część tamtejszych lordów ma mnie za kumpla (poza tymi, którym regularnie wioski plądruję).
20.11.2008
12:44
[72]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Nie możecie złapać lorda być możne nie kupiliście skila to łapania jeńców:)
20.11.2008
13:25
[73]
herr_spiegelmann [ Centurion ]

Lordowie, tak jak inni ważni NPC nigdy nie giną podczas bitwy, ale tracą przytomność. Co nie gwarantuje pojmania. Po prostu po skończonej bitwie jest jakaś procentowa szansa na to, że nie ucieknie. Nie jest zbyt wysoka, dlatego taki quest z pojmaniem lorda najlepiej akceptować tylko wtedy, gdy mamy już jakiegoś w niewoli.

Co zaś do Honoru, to o ile mi wiadomo wskaźnik ten nie ma żadnego zastosowania. To tylko informacja, jak bardzo rycerski jest nasz bohater. Podobno jak się go dostatecznie dużo uzbiera, to inni NPC zaczną w rozmowach z bohaterem zwracać się do niego z większym szacunkiem, ale nie ma to żadnego znaczenia od strony mechanicznej gry.
Tak więc gra niczego nie wymusza. Jeśli nie satysfakcjonuje cię uchodzenie za uosobienie cnót rycerskich, możesz spokojnie wybierać te mniej honorowe rozwiązania.
20.11.2008
15:33
[74]
fftc [ Generał ]

Udało mi się w końcu pojmać lorda no i jak się okazuje faktycznie zależy to od farta. Na jakimś forum wyczytałem że jest tylko 20 % szans na pojmanie lorda. Nie podoba mi się to rozwiązanie. Wolałbym żeby był chociaż jakiś pościg za nim albo trudna walka 1 vs 1 :D

Dawno dawno temu jak łupałem ostro w Shogun TW marzyło mi się właśnie takie przedstawienie bitwy jak w M&B..
20.11.2008
19:00
[75]
Caine [ Legend ]

william wallace: pisałeś do mnie na WP? chcę potwierdzić :)
20.11.2008
19:05
[76]
Dayton [ Senator ]

ja juz gram od dlugiego czasu - jak jeszcze bety byly, gra jest genialna pomimo swojej dosc skromnej grafiki na owe czasy, ale polecam wszystkim, co takie klimaty lubia
20.11.2008
19:35
[77]
William_Wallace [ Generał ]

Caine --> tak pisałem:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-20 19:36:12]
21.11.2008
19:40
[78]
Caine [ Legend ]

odmiana wirusa Win32Packed.Themida - takie coś NOD32 wykrywa mi w wersjach gry do pobrania z Sieci.

Co ciekawe, ArcaVir na laptopie nie podniósł takiego alarmu. wtf?
22.11.2008
09:48
[79]
fftc [ Generał ]

Caine -> ostatnio ściągałem z filefront i NOD32 nic nie wykrywa.

link: files.filefrontcommountandblade+1011+setupexe;12238156;fileinfol
22.11.2008
12:49
[80]
Caine [ Legend ]

fftc: wróciłem z miasta i nie bardoz mam jak sprawdzic, ale chyba mój NOD głupieje


William_Wallace: poszło :)
23.11.2008
11:57
[81]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Od kilku dni gram w to jak głupi. Fallout 3 poszedł na razie w odstawkę. Ta gra jest tak wciągajaca, bo ma moim zdaniem "zdrowe" załozenia, a nie tak jak wiekszość dzisiejszych produkcji jakies wydumane. Dużym plusem jest łatwość modowania, co dobrze rokuje na przyszłość. Prosta , łatwa, ale daje duzo frajdy.

Wielkie brawa.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-23 11:58:36]
23.11.2008
18:54
[82]
fftc [ Generał ]

Ja musiałem zrobić sobie dwa dni przerwy od gry ze względu na studia ;) Udało mi się całkowicie wyeliminować z gry frakcje Rhodoków :D Teraz zastanawiam się nad rebelią lub wykończeniem kolejnych frakcji :>
23.11.2008
21:05
[83]
Kosiciel [ Generał ]

Niesamowicie wciągająca gra. Wczoraj zacząłem z myślą "wszyscy chwalą, warto zobaczyć" i do tej pory nie mogę się oderwać :) Gdyby jeszcze dodali ciekawy storyline... Swadianie, do boju!
23.11.2008
21:28
[84]
fftc [ Generał ]

Ja miałem to samo. Gra kupiona dla dziecka 12 lat. Popatrzyłem trochę jak młody łupie i postanowiłem spróbować :) A teraz siedzę przy niej więcęj niż on :D

W grze można poprawić masę rzeczy i licze na M&B 2 w przyszłości :)
26.11.2008
08:55
[85]
DEFEDos [ Generał ]

>>>W grze można poprawić masę rzeczy i licze na M&B 2 w przyszłości :)

ja też :]

mam pytanie - niestety (albo stety) zmieniam system z xp na viste 64 bit - i jakie mam pliki sobie skopiować aby przy ponownym zainstalowaniu gry móc wrócić do tego momentu co jestem teraz (czyli gdzie są jakieś pliki save).
Z jednej strony mam ochotę zagrać od nowa i pójść w int i char (bo teraz mam głównie str) a z drugiej już sporo podbiłem i szkoda mojego królestwa ;].

I jeszcze pytanko kiedy gra się kończy, jak wszystkich wyeliminuje ??
I jaki jest max. lvl postaci ??
I da się zrobić 2,3... armię ?? Bo komputer jeździ paroma armiami, ma paru Lordów i każdy z nich ma wojska, czy gracz też może mieć paru lordów którzy będą mieć swoje armie ??


Jak by tą grę dali jakoś zrobić online (Massive - nawet z abonamentem) to bym się zaryglował w domu i nie wychodził ;))))
26.11.2008
09:07
[86]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

jakie mam pliki sobie skopiować aby przy ponownym zainstalowaniu gry móc wrócić do tego momentu co jestem teraz - patrz w Dokumentach. Folder Mount & Blade Savegames.

I jeszcze pytanko kiedy gra się kończy, jak wszystkich wyeliminuje ?? - gra nie ma końca :P

I jaki jest max. lvl postaci ?? - chyba nie ma limitu.

I da się zrobić 2,3... armię ?? - chyba nie. Da się zostawić towarzysza (tych takich co można w tawernach spotkać i pogadać, nie tych co się najmuje), ale nie będzie się ruszał. W sumie nie próbowałem, ale raczej się nie da.
26.11.2008
09:10
[87]
DEFEDos [ Generał ]

>>>Chudy The Barbarian

thx za info


>>>gra nie ma końca :P

a co jak podbije wszystkie zamki ?? :]
26.11.2008
09:17
[88]
Diplo [ Generał ]

DEFEDos --> a co jak podbije wszystkie zamki ?? :]

Będziesz posiadaczem wszystkich zamków ;-)
26.11.2008
09:19
[89]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

No właśnie ;) Niestety Lordów nie da się całkiem wypędzić z gry, cały czas będą wracać żeby odbić swoje włości :P
26.11.2008
10:02
[90]
Kosiciel [ Generał ]

Nawet jak wyłapię wszystkich z danej nacji? Już 2 króli i ze 20 lordów gnije w moim loszku :)

Dowodzić lordami można tylko jako marszałek - trzeba być wasalem króla i zostać wybranym na to stanowisko.
26.11.2008
10:31
[91]
fftc [ Generał ]

Dowodzić lordami można także podczas rebelii :)
26.11.2008
18:13
[92]
Berengar [ Chorąży ]

A do tej gry potrzebny jest jakis klucz produktu albo aktywacja przez neta? Bo kolega mi moze pozyczyc te gre, ale ostatnio cos u mnie z netem kiepsko (pisze teraz z lapka siostry).
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-26 18:14:51]
26.11.2008
22:03
[93]
Kosiciel [ Generał ]

Jak kupisz pudełkową wersję, to masz w środku klucz, ale nie musisz go już nigdzie wprowadzać, chyba, że ściągniesz ze strony producenta. W innym przypadku masz ogracznienie do 7-8 poziomu.
27.11.2008
00:11
[94]
Llordus [ exile ]

Jesli to kogos interesuje - klucz z wersji polskiej spokojnie pasuje do aktywacji gry zciagnietej ze strony producenta. Sprawdzone przed chwila :)
27.11.2008
11:26
[95]
fftc [ Generał ]

Berengar -> spokojnie możesz pożyczyć. Ja mam w domu zainstalowaną na 3 kompach z tej samej płytki. Wersja pudełkowa nie wymaga neta ani klucza. Miło też że gra nie wymaga płytki w napędzie aby grać :)
27.11.2008
13:08
[96]
Long [ Generał ]

"Wersja pudełkowa nie wymaga neta" - ależ wymaga i to rozpaczliwie! Chyba, że komuś nie przeszkadza "jenzyk" gry ;)
27.11.2008
13:19
[97]
fftc [ Generał ]

E tam właśnie trzeba na własne oczy zobaczyć te wygięte konie :D
27.11.2008
15:46
[98]
Long [ Generał ]

Och, nie :) Kontakt z "polskom" wersją może spowodować utratę poczytalności, a widok wygiętego konia u co wrażliwszych graczy może prowadzić do kompleksów i frustracji ;)
27.11.2008
17:36
[99]
fftc [ Generał ]

Na screenie ja i moja główna siła uderzeniowa :D

To co mam na głowie "polska" wersja określa jako "wspaniały hełm ze skrzydełkami" :D Najbardziej rozbawiły mnie kwiatki typu "wioskas" jako liczba mnoga od wioski.. o takich jajach jak buty "spodnie do kolczugi" nie wspomnę :>
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-27 17:37:17]
27.11.2008
19:31
[100]
ZoviNY [ Junior ]

Pobierz sobie spolszczenie, bardzo fajne jest (z tego co mowia :P )
Co do gry, to powiem, ze jest naprawde miodna, teraz czekam na mody do wersji 1.010 ciekawe jakie wyjda :)
27.11.2008
22:48
[101]
Llordus [ exile ]

Chcialem zapytac - czy ma sie jakis wplyw na uzbrojenie, jakie sie dostaje w turniejach? Wlasnie wzialem udzial w swoim pierwszym turnieju i poszedlem jak przecinak. W ostatniej rundzie jednak poleglem. Dostalem luk, a wyskoczyl na mnie gosciu z toporem. Niestety nie bylem w stanie na piechote mu uciec, nie mowiac juz o kompletnym braku umiejetnosci strzeleckich :(
28.11.2008
11:39
[102]
fftc [ Generał ]

Llordus niestety nie ma się na to wpływu. Pechowo wylosowałeś ostatnią walkę. Powinieneś zabić przeciwnika zanim się zbliży ;D Mając sam łuk jak przeciwnik podbiegnie to możesz go chyba schować i powalić na glebę z pięści. Zyskasz czas na oddanie strzału. Osobiście tego nie praktykowałem ale widziałem jak coś takiego przeciwnik robił. Jak masz jeszcze walki grupowe i dostaniesz jakieś badziewie typu kusza to najlepiej podnieść sprzęt po zabitych :)
28.11.2008
12:28
[103]
Long [ Generał ]

fftc --> Zrezygnowałem z tego hełmu po pierwszej bitwie - sukinkot przeszkadzał mi w celowaniu przy szarży na kopie :( No i za bardzo to zalatuje fantasy.
EDIT: Losowośc broni w turniejach to jakaś kompletna bzdura. Ja miałem takie szczęście, że jedyny turniej, w jakim brałem udział, odbył się w całości na kopie :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-28 12:30:36]
28.11.2008
12:44
[104]
fftc [ Generał ]

Mnie osobiście nie przeszkadzają losowane bronie na turniejach bo jest to miejsce gdzie można posmakować walki wszystkim po trochu. Podczas bitew korzystam głównie z łuku i miecza jednoręcznego więc dla mnie turnieje to miła odmiana :) Ta gra ma wiele elementów które nie są zrealizowane źle ale można lepiej :>

Hełm jak hełm, +55 do obrony robi swoje :P
28.11.2008
12:56
[105]
Long [ Generał ]

A ja tam preferuję prostotę układu - na koniu kopia, pieszo - topór 2H. Szkoda, że niedopracowana jest walka w zwarciu lancą lub włócznią - tej broni używa się wyprowadzając szybkie pchnięcia z łokcia (w dowolnym prawie kierunku), a nie jakieś dziwaczne ćwiczenia z całym ciałem, jak to robi gra. Nie rozumiem też, jakim cudem dopuszczono walkę konno przy uzyciu toporów i mieczy 2H. Piki piechoty, pawęże i ciężkie kusze nie są dozwolone - i dobrze - a dwuręczaki tak, z jakąś symboliczną obcinką obrażeń. Chciałbym zobaczyć tego chojraka, co to w galopie usiłuje wykonać zamach dwuręczną bronią...
28.11.2008
13:51
[106]
fftc [ Generał ]

Jestem osobą która nie ma zielonego pojęcia o rycerskich realiach także mnie takie rzeczy nie rażą :) Gdyby tak był multi w tej grze.. turnieje i wielkie bitwy z udziałem wielu graczy..
28.11.2008
15:00
[107]
fftc [ Generał ]

Masakra była niesamowita :> Już myślałem że oblężenie zakończy się porażką ale zdarzył się cud :)
28.11.2008
15:32
[108]
Long [ Generał ]

Szkoda, że tych realiów autorzy nie zaimplementowali więcej - włócznia i kopia były by jeszcze skuteczniejsze w walce. Załóżmy, że miedzy końskimi uszami przechodzi linia kąta 0 stopni. Zauważ, że w grze można atakować kopią wyłącznie w obszarze od 0 do ok. +10 stopni, czyli bardzo wąsko. W rzeczywistości, rycerz w szarży mógł atakować kopią innych konnych w przedziale od -45 do +45 stopni, a pieszych w zakresie 5 do 45 stopni. Ba, starcia pomiędzy konnymi polegały na mijaniu się lewą stroną, a nie prawą jak w grze (osłona z tarczy) - minięcie prawą było zbyt ryzykowne dla atakującego, jeśli przeciwnik też miał kopię - co innego w walce mieczami... Ciekawym wielce, czy dało by się wymodować takie coś. Brakuje mi też łamania się kopii, a już zupełnie zadziwia brak kopii bojowych. Kompletnie też nie rozumiem, dlaczego nasz rycerz po zasłonięciu się tarczą podnosi kopię - cała sztuka polegała właśnie na wymierzeniu kopią i osłonięciu tarczą. Generalnie - walka i taktyka kawalerii wymagają w tej grze ulepszenia i urealnienia, ale - o czym pisalismy w wątku o recenzji - i tak chwała wieczysta autorom, za to, że w ogóle jest!
28.11.2008
17:42
[109]
Kosiciel [ Generał ]

Można przyczepić się o te szczegóły, ale i tak gra jest przednia, i dostracza niesamowitej radochy. A liczne mody tylko potęgują efekt banana na twarzy :)
03.12.2008
10:16
[110]
Llordus [ exile ]

Hmm, ja mam pare pytan, w zwiazku z tym iz w koncu dorobilem sie zameczku na wlasnosc, skutkiem czego moje lenna to teraz 2 wioski + zameczek.
Zameczku nie planowalem jakos specjalnie (bo to generalnie klopot), ale ze krol sam chcial mnie nim obdarzyc, i to juz drugi raz, stwierdzilem ze odmawiac nie wolno.

No ale jak juz mam ten zameczek, to trzeba by go utrzymac. Najszybciej (i najwiecej) jak sie dalo zrekrutowalem troche wojakow, ale wiekszosc tych sil to sa rekruci z wiosek. Da sie ich jakos wytrenowac na nieco lepsza piechote w inny sposob niz poprzez walke? Przyznam szczerze, ze piechota w mojej armii polowej (dochodzacej do 60 ludzi) niespecjalnie mi pasuje - wole mniej ludzi, ale swietnie wyszkolonych i uzbrojonych - w tej roli swietnie sprawdza sie jazda najemna. No i glownie teraz walcze z Khergitami, wiec tam piechota w ogole nie ma racji bytu. A przeciez zameczek czyms bronic trzeba :)

A drugie moje pytanie, to ilu ludzi w zameczku upchnac, i ewentualnie jakich specjalnosci, zeby sobie mogl tam stac w miare bezpiecznie i nie padl od pierwszego ataku wroga? Generalnie lubie dosc swobodnie sobie grac, jezdzic i lupic wrogich wiesniakow dosc daleko od obszarow mojego krolestwa, tak wiec zameczek musi wytrzymac przynajmniej te pare dni do mojego powrotu :)
03.12.2008
12:55
[111]
Kosiciel [ Generał ]

Najłatwiej wyszkoliść rekrutów, dając bohaterom umiejętność trening (powiedzmy 4-5 bohaterów, każdy na 4, co wymaga 12 INT), można również sobie, ale to trochę szkoda punktów na początku. Do obrony zamku najlepsza jest nordycka piechota, czyli Huscarle, wzmocnieni SwadianRhodok Sharpshooters i Vaegir Marksmen, w ilości jak największej (ale 40-50 powinno wystarczyć do obrony nawet przed średnią armią).
03.12.2008
13:04
[112]
Long [ Generał ]

Dodajmy, że o ile umiejętność nauczania pozwoli na szybkie awansowanie rekrutów, to do awansu na najwyższe poziomy potrzeba będzie jednak doświadczenia bitewnego, bo to z umiejętności po prostu nie starczy (może i starczy, ale trwać to będzie wieki...).

Ciekawostka - ocena M&B w CDA - 610 i zdawkowa recka na pół strony, z której to wynika, że M&B to amatorska gierka, która jest może i nowatorska (nie wiadomo jednak czemu), ale zasadniczo to jest mizerna, nudna, uboga, no i oczywiście ma brzydką grafikę. W plusach dopisano, że wciąga - ale też nie wiadomo czemu... Jeśli taką ocenę wystawia pismo, w którym ocena 810 oznacza grę przeciętną i niczym się nie wyróżniającą, no to cóż...
03.12.2008
13:12
[113]
Kosiciel [ Generał ]

Za to żaden głośny, a raczej mocno reklamowany tytuł nie otrzyma oceny niższej niż 710. Ale ja to truskawki cukrem posypuję...
03.12.2008
14:22
[114]
Llordus [ exile ]

Hmm, czyli jesli dobrze zrozumialem, to generalnie trzeba miec pare postaci z opcja trening, zamknac sie razem z nimi i z rekrutami w zamku i czekac?

Long --> od jakiegos czasu twierdze z uporem maniaka, ze recki czy to na portalach, czy w gazetach warte sa tyle, co zeszloroczny snieg.
Co innego opinie graczy (zwlaszcza, jesli czasem przy opinii rozpoznaje osobe z forum o ktorej wiem ze mam zbieznerozbiezne poglady na inne tytuly). Zreszta M&B kupilem wlasnie przez ten watek :)
03.12.2008
17:29
[115]
Kosiciel [ Generał ]

Nawet nie trzeba siedzieć w zamku, można jeździć paląc i grabiąc wraże wioski czy ściągając daninę z naszych posiadłości, byle tylo gra nie była "na pauzie".
03.12.2008
17:43
[116]
Llordus [ exile ]

Kosiciel --> no tak, ale chodzi chyba o to, zeby rekruci byli tam, gdzie postacie je trenujace, prawda? W takim razie branie ich do walki to dla mnie nieporozumienie - zbyt maly odsetek przezyje. Lepiej posiedziec troche w zameczku i ich podszkolic, a pozniej zostawic. A na wyprawy lupiezcze brac sama jazde - szczegolnie, ze obecnie walcze tylko z Khergitami, wiec piechota juz w ogole nie ma tam racji bytu.

Swoja droga - jest jakis fajny sposob na sprowokowanie wojenki z jakas nacja? Khergitowie powoli staja sie coraz mniej oplacalni - ciagle lupienie daje o sobie znac :)
04.12.2008
13:55
[117]
Backside [ Senator ]

Kurde, napaliłem się strasznie, ale już po kilku minutach mnie ta gra denerwuje.

Można biegać przez 15 min zbierając drużynę i łupiąc małe grupki pieszych grabieżców i nagle pojawiają się liczniejsi jeźdźcy z którymi szanse są średnie.

Przed chwilą miałem kilka walk i scenariusz był prawie zawsze taki sam - wszystko idzie super, ale nagle mój koń o cośkogoś się blokuje, traci prędkość do 0 i zanim ruszę, dostaję śmiertelny cios. No i potem niewola i wszystko zaczyna się od początku...

Trochę też dziwne, że pierwsze zadania we wsiach wymagają konkretnych nakładów finansowych. A z kolei u lordów albo kasy albo jeżdżenia na niebezpieczne tereny - czyli, co - mam 30 min spędzić na rozbijaniu 5-osobowych grupek, ciułaniu po +20 denarów, aż w końcu armia wyniesie 50 osób :)?
04.12.2008
14:08
[118]
Llordus [ exile ]

Backside --> wjezdzasz do wiochy. Jesli czujesz sie silny (na tyle by pobic kilkudziesieciu wiesniakow) to robisz "hostile action" a nastepnie "loot and burn". Wersja lagodniejsza (i prawdopodobnie bez walki) to "force to get supplies" :)
Pare wiosek i z kaska zaczyna byc przyjemnie.
Inna forma jest proba zawalczenia z pieszymi Sea Riders - jak sie jest konnym, to calkiem fajnie mozna mniejsze grupki kosic, a kaske z ekwipunku (i przede wszystkim sam ekwipunek) na poczatku tez jest nie do pogardzenia. W takim przypadku trzeba pojezdzic po prostu po rejonach nadmorskich - zawsze wpadniesz na pare band.

Natomiast trzeba mocno uwazac z robieniem sobie wrogow. Bo jak Khergitow pale i zabijam, to od razu jak dostalem zameczek (i ledwo co go obsadzilem jakas zaloga) to musialem go bronic - przeciwko lacznie z 600 wrogim ludziom. Skonczylo sie na tym, ze zamek zostal obroniony (ale nie przeze mnie :)), ja stracilem cala doborowa kompanie (50 najemnych konnych - zaprawionych w bojach) po tym jak probowalem wykosic jedna z wrogich armii (podobna licznosc) a rzucily sie na mnie wszystkie okoliczne, wiekszosc lupow i kasy. Zebralem co sie luda dalo (w tym troszke rezerw weteranow z zamku) i znow uderzylem na 300 Khergitow celem wsparcia jednego z lordow, ktory sam nie mial szans (jak sie okazalo - razem tez ich nie mielismy :) ). No i wtedy juz zupelnie zostalem w trudnej sytuacji - bez dobrego wojska, z kasa na wyczerpaniu. Ciezkie zadanie na wieczor ;)
05.12.2008
17:31
[119]
CATAN [ Konsul ]

oo nie iwedziałem że jest osobny wątek:))
przekleję mój ostatni post więc:
Witam!
Garść porad i uwag:)
Ragno'r: zdobyłeś miasto sam??? No to na pewno grasz na easy i 14 obrażeń:). No a tak jest za łatwo, polecam pzynajmniej normal AI no i 1 lub 12 obrażeń. Ja nie dałem rady sam: mając 140 typa nie miałem szans po drabince przeciwko średnio 350 w mieście: zaciukałem 30 z łuku a moi padali jak muchy.

Jak zakończyć wojnę? proste: wystarczy regularnie odwiedzać w miastach swojej nacji szefów miast (nie pamiętam jak się nazywali-chyba, tak GUILD MASTER) i oni dają misje zakończenia wojny: piekielnie trudne sa bo musisz zazwyczaj schwytać dwóch okreśłonych lordów i posadzić w zamku niech posiedzą w zamknięciu- i niewypuszczać:). A jeden jest chyba nawet z własnej nacji!! To najtrudniejsza misja, ja jeszcze jej nie zrobiłem ani razu.
Rozpoczęcie wojny: pogadać ze swoimi lordami: dają misje: trzeba napaść dwie karawany. Co ciekawe po rozpoczęciu wojny w taki sposób sporo się zmienia w relacjach z chyba nawet wszystkimi lordami z naszej nacji!
Żeby zostać Marshallem trzeba mieć dobre stosunki ze swoją nacją i króle oraz jak najwięcej przyjaciół. Odbywa się głosowanie. Mnie wybrali za drugim razem. Wtedy dopiero zaczyna się skuteczna wojna: wczoraj wiodłem na Jelbegi bandę moich 4 lordów (wystarczy im dać new ordersfollow me) i króla z jego 300 szwejkami, w sumie jakieś 800 wojska. Niestety po chwili król poszedł w siną dal a ja się nadziałem na oddział Vaegirsów liczący z górką 1.000 chłopa. Po kilku rundach musiałem się wycofać z dużymi stratami-zostawiłem resztę walczącą i z pobliskich zamków zebrałem jeszcze 4 lordów i w sile ok 600 mieczy i wideł wsparliśmy kamratów. Wróg poszedł w rozsypkę, wyrżneliśmy co się da, uciekło dwóch w tym jeden z oddziałem 150:(((. Wrogich lordów warto brać w niewolę (dostaje się kasę za uwolnienie, za króli nawet 10.000) a puszczając wolno dostajemy Honor (chyba wpływa dodatnio na wielkość oddziału). Pamiętajcie, że nie warto brać tych nędznych 300 za wykonanie misjii poszukiwania zabójców-po odmowie przyjęcia "brudnych pieniedzy" zwiększają nam się dodatkowo relacje ze zleceniodawcom plus honor.
Zawsze warto wpsierać swoich w walce: za to jest sporo punktów w relacjach, najwięcej jak przegrywają: jak idziesz z np 2 lordami to czekaj aż podejdą i włączą się do walki i dopiero ty dołączaj do bitwy. inaczej się nie przyłączą (ale to tylko w przypadku bitwy która już trwa-normalnie w pewnej odległosci się przyłączają)
Pamiętajcie żeby NPC-om nie rozwijać wszystkich umiejętności, bo niektóre nie liczą się! Tzn liczy się TYLKO najwyższa w grupie: warto iść w trainer, i specjalizować NPC-ów w jednej dziedzinie a reszte ładować w osobiste (strike power, riding, shield itp)

backside: no wiesz nie ma lekko na poczatku:) jak wjedzisz w grupę to od razu prawy (obrona) i uciekaj. I powoli jeden po drugim rozwalasz.
Nie zgodzę się żeby nie brać pieszych do walki: i tak najczęściej nie zdążą wziąć w niej udział: konni zazwyczaj zamiatają szybciutko. Warto dać osobno pieszym rozkaz "stój w miejscu" plus jeszcze ich skupić bardziej, a wziąć kawalerię i dać "za mną" i rozpuścić do ataku wśród piechoty wroga (zapobiega wałęsaniu się konnych po całej arenie walk).
No i pamiętajcie, że liczy się te ułożenie z prawej: ci co na górze szybciej się pokażą w walce! Ja tam wszystkich NPCów mam na samej górze: i tak nie zginą hehehe a może kogoś zatłuką:)
05.12.2008
17:50
[120]
CATAN [ Konsul ]

sorki za drugi post:)
Jak szkolić w dwa-trzy dni obsadę zameczku: prosty przepis:
1. ZAWSZE trzeba brać do drużyny wszystkich NPCów,
2. Dawać im w skilach TRAINER
3. Doposażyć ich w koniki i nawet zdobyczne zbroje
4. Jeden z ekipy musi mieć wysokie SURGERY, wtedy nie będzie tylu zabitych.
dobra drużyna składa się z np 8 NPCów a to już jest 8 konnych!!
jazda najemna jest bardzo droga w utrzymaniu i później nie jest zbyt przydatna.
Ja tez stawiam głownie na ciężką jazdę-rycerzy, sprawdzają się tez w obleganiu zamków. Szczególnie w pierwszym etapie gry nieocenionym źródlem świerzego wysokokwalifikowanego wojska jest odbijanie jeńców. W prosty sposób można tak złapać kilku konnych.
Polecam też w swoim zameczku trzymać oddział np 20-30 ciężkiej jazdy. Ja mam tak w Grunwaldzie (no nie mogłem się powstrzymać:))) to taki zapas na czarną godzinę, bo raz straciłem cały oddział (60 swadian knight) bo mnie przydybali w zamku i zmietli. Pamiętajcie, że jak oni mają dużą przewagę liczebną to wtedy nawet nie wszyscy nasi biorą udział w walce.
06.12.2008
16:56
[121]
Gilmar [ Easy Rider ]

Od kilku dni zaledwie mam kontakt z tą niewątpliwie interesującą grą a poniewaz lubie wykorzystywać wszystkie smaczki i niuanse zabawy mam pytania do wytrawnych graczy w "Mount & Blade".

Po pierwsze, czy jest sens prowadzić rozmowy ze spotykanymi NPC-ami w osobach wiesniaków czy mieszczan?

Czy osoby te mają cos istotnego do powiedzenia poza standardowymi odzywkami lub osobistymi wynurzeniami na temat kłopotów egzystencjalnych? (Jakies questy, cenne informacje.)

Drugie pytanie dotyczy przeszukiwania terenu wsi, miast, zamków w poszukiwaniu "skarbów"?

Całkiem przypadkiem natknąłem sie na, o dziwo jedną jak dotąd skrzynię, którą mogłem otworzyć a zawierającą ciekawą zbroję...

Czy takich znależisk mozna spodziewać się duzo więcej, czy jest to sytuacja sporadyczna i nieistotna w tej grze. Zwłaszcza, ze taka penetracja terenu jest niemiłosiernie czasochłonna i mocno utrudniona z powodu braku mapek lokacji.

Na zakonczenie jeszcze jedno pytanie. Czy odrzucenie przeze mnie propozycji bycia wasalem króla, pokutuje tym, ze taka propozycja juz ponowiona nie będzie i staję się w tej sprawie ewentualnym petentem, czy propozycje wasalstwa moga byc ponawiane? Jeżeli będę cały czas neutralny bez sprecyzowanej orientacji politycznej....?

06.12.2008
17:07
[122]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Po pierwsze, czy jest sens prowadzić rozmowy ze spotykanymi NPC-ami w osobach wiesniaków czy mieszczan? - raczej nie :P

Drugie pytanie dotyczy przeszukiwania terenu wsi, miast, zamków w poszukiwaniu "skarbów"? - nie wiem, nigdy nic nie znalazłem. "Przeszukuj" tylko tawerny w poszukiwaniu sprzedawców książek.

A co do trzeciego pytania, to chyba te prośby będą ponawiane. Ale zaznaczam chyba, bo nie grałem w najnowszą wersję.


06.12.2008
17:24
[123]
Gilmar [ Easy Rider ]

Oooo, jest odzew...

Jak napisałem wyżej, lubię gruntownie poznawać tajniki gier (zboczenie ze starych, dobrych cRPG..?) Nie mam pewności bo za mało czasu poswięciłem na grę ale zdaje się, ze wsparcie finansowe NPC-a poprawia relacje z miastem, wsią, chyba mocno symbolicznie ale...

Z tym znaleziskiem to musiałem miec niebywałego farta bo zbroja jaką znalazłem to na etapie gry, w którym jestem to cud miód i orzeszki, stąd moje pytanie...?

Literatura powiadasz...? Cholernie droga...!

Gra jest przednia!
Wydaje mi się, ze warto pociągnąć wątek bo gra na to zasługuje.
07.12.2008
12:51
[124]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Co dają te książki?

Polecacie może jakiś konkretny mod? Jest ich całe mnóstwo i nie wiem który wybrać:)
07.12.2008
13:43
[125]
Gilmar [ Easy Rider ]

Ogon ----> Jak na razie przeczytałem jedną, traktującą o fechtunku mieczem. Dało to +1 do Mistrzostwa w Broniach na stałe. Księgę tę można odsprzedać w kazdym sklepie ale szukam antykwariusza, byc może oferuje lepszą ceną.
07.12.2008
14:01
[126]
Caine [ Legend ]

Porzuciłem sprawę rebelii lady Isoldy. Opuściła Calradię na zawsze, a mojej postaci spadł honor. Pomóżcie, bo mam kaca moralnego. Ale cóż było robic, ledwo skaptowałem trzech lordów, miasto i zamek - rzucili się na mnie Vaegirowie z całą potęgą i pozamiatali.
07.12.2008
23:21
[127]
CATAN [ Konsul ]

coś takiego!
nie wiedziałem o jakichkolwiek skrzyniach, jestem w szoku.
Ogólnie z chłopami nie ma sensu gadać, tylko w miastach podczas misji "spy in town" wtedy masz hasło i musisz zapamiętać odzew od tego co daje misje. Gadasz z każdym napotkanym mieszczuchem aż usłyszysz hasło:)
Po odrzuceniu propozycji wasalostwa możesz w każdej chwili pójść do króla i znowu stać się wasalem.
Wsparcie finansowe NPC-a? Nie wiem o cyzm mówisz: dajesz np 800 przy pierwszym werbunku NPCa, ze wsiami warto mieć dobre relacje bo wtedy wzrasta ilość rekrutów (mi maxymalnie przypetało się jednorazowo 18), relacje z miastem: nie wiem co dają, może zwiększają dochód jak miasto jest Twoje?
08.12.2008
00:58
[128]
Backside [ Senator ]

Jak dla mnie (jak na razie) ta gra jest fatalna.

Początek rozgrywki - raz nawet nie zdążyłem dojść do obozu szkoleniowego i już dostaję wciry od grupy 7 nomadów. I super - kilka denarów i HP w plecy.

Nigdzie nie da się dostać normalnego zadania w stylu "łatwa kasa za przysługę". Do każdego trzeba łazić przez całek królestwo i lawirować między bandytami. To świetne, że 20 min muszę trzymać się karawan, żeby znaleźć jakiegoś tam lorda, którego znaleźć nie mogę i w końcu gdzie mnie dopadają.

Bardzo fajnie jest też jak na początku straci się konia. Można już zapuszczać grę od nowa.
To samo z tarczą - wrogowie strzelają cholernie celnie (byle czym) i jak stracimy tarczę, po prostu nie da się wygrać, bo i tak nas w końcu zestrzelą.
Kupić ją? Za co? Spędzać pół godziny na arenie tłukąc się za te grosze? Czy opychając te śmieci, które zostawiają zbójcy? A za co kupię drużynę, żarcie i zapłacę żołd?


Naprawdę miło by było, gdyby twórcy łaskawie dali taki początek, żeby można było się łatwo rozkręcić, a nie wygrywać 5 bitew, żeby przegrać 1 i stracić wszystko.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-08 01:01:05]
08.12.2008
07:28
[129]
Dycu [ zbanowany QQuel ]

Backside - M&B to gra w starym, oldscoolowym stylu, kiedy gry nie były poprzedzone 8-ma godzinami tutorialu. Jest ciężka, monotonna i sprawia masę frajdy.

Niestety najwyraźniej nie jest grą dla wszystkich.
08.12.2008
08:54
[130]
Backside [ Senator ]

To, że w starym stylu to widzę :).

Kiedyś nie było tutoriali? Ok, faktycznie trudno, a by w każdej grze były, ale gros w jakie grałem z tych przed 2000 miały zawsze jakiś poziom startowy - najłatwiejszy, gdzie można było w miarę swobodnie się rozwijać i dobrze poznać mechanikę.

Tu jest tylko trening, a mapa rzuca nas o razu na głęboką wodę. Domyślam się, że jak już zbiorę drużynę 30-40 osób, małe grupki nomadów nie będą mnie zaczepiały, ani stawiały większego zagrożenia, ale to jednak nie jest zachęcają jak łącznie od ok 1,5h próbuję coś wskórać i zawsze kończy się stratą prawie wszystkiego i ucieczką z niewoli.

Po zniszczeniu mojej tarczy (nawet nie wiem od czego), podniosłem inną, jaką zostawili przeciwnicy. Po bitwie już jej nie miałem - to też ładnie zachęca :).
08.12.2008
08:56
[131]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Małe grupki nie będą cię atakować jak tylko reputacji se nazbierasz :P Możesz wtedy i chyba samemu jechać i nikt nie zaatakuje. Trochę denerwujące, bo trzeba ich ganiać jak chcesz się trochę obłowić ;p
08.12.2008
09:23
[132]
Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Beznadzieja. Grafika jak XX wieku i caly czas to samo. Wyrzynam, wycinam i co dalej. Pogralem 30 min i wylaczylem. Sa lepsze gry
08.12.2008
09:38
[133]
Caine [ Legend ]

Chudy: mylisz się, nie atakują cię przeciwnicy słabsi. Zamiast płakać że biją, trza zwerbować kilkudziesięciu wieśniaków. I wyszkolić, najlepiej na huskarli albo swadian knightów.

Mydełko: Zainstaluj moda poprawiającego grafikę.

All: gdzie znaleźć drzewko jednostek? Szukałem na forum, ale nie znalazłem. Chodzi mi o rozpiskę poszczególnych stopni, jakby to powiedzieć schemat awansów jakie przechodzą wieśniacy.
08.12.2008
09:41
[134]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Backside -> za arene kasy prawie w ogole nie dostajesz... ale sprobuj wygrac w turnieju! Mozesz kilka tysięcy zgarnąć jak na siebie postawisz parę groszy. Najedź wioskę i ją zrabuj, dostaniesz towarów za 300-400 min.
08.12.2008
09:43
[135]
Llordus [ exile ]

Caine -->
strategywiki.orgwikiMount&Blade
08.12.2008
09:49
[136]
No0b!k [ Legionista ]

Witam, mógłby ktoś podać minimalne wymagania tej gry, z chęcią bym sobie małą rzeź urządził :D
08.12.2008
10:25
[137]
Caine [ Legend ]

Llordus" Praise Allach! O to chodziło!
08.12.2008
10:31
[138]
Caine [ Legend ]

CATAN: to pewnie Strange Equipment strategywiki.orgwikiMount%26BladeSecrets
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-08 10:31:43]
08.12.2008
11:34
[139]
Caine [ Legend ]

Trzeci post pod rząd, ale co tam.
Branie jeńców jako patent na zastrzyk gotówki.
Co potrzebne. Czyli wymagania & trudności:
Lanca turniejowa. Zadaje obrażenia ogłuszające.
Opancerzony koń, najlepiej masywnej budowy. Czyli Jeździectwo 3 lub 4.
Zarządzanie jeńcami. Im więcej tym lepiej.
Wykupiciel. Handlarz niewolników z Tihr się nie nadaje, dostaniemy tylko $ 50 za łebka.
Dobra zbroja.

Wykonanie.
Lanca w łapę, szukamy oddziału Korsarzy. Lub dezerterów. Doganiamy na równym terenie, bez rzeki. Atakujemy.
F1 - zatrzymujemy oddział. PC gna ku korsarzom i zaczyna szarżować opuszczoną lancą. Najłatwiejszą zwierzyną są osobniki pędzące ku pozostawionej w tyle armii. Krecąc się w kółko wokól wroga liczymy powalonych. W pierwszej kolejności zgarniamy rzucających toporki i łuczników.
Kiedy licznik zbliży się lub osiągnie ilość jeńców jakich możemy zabrać, bądź kiedy bardzo spadnie nam zdrowie wciskamy F3 i oddalamy się. Drużyna sprząta niedobitki.
Następnie kłusem do gospody w mieście, gdzie sprzedajemy zwierzynę u Wykupiciela.

Profit:
Przy zarządzaniu jeńcami 4 dostajemy (20x112$) czyli 2240$ z polowania na Korsarzy.
Nie licząc ich sprzętu, który sprzedajemy oddzielnie.
Doświadczenie leci takie samo jak za zabitych.
Doświadczenie trafia głównie na konto naszej postaci.
Lanca turniejowa nie wymaga inwestycji w skile i zaledwie 8 siły.
Trafianie piechoty jest łatwe, wystarcza sterowanie z klawiatury. I wpatrywanie się w grot lancy.
Kiedy nabierzemy wprawy, nie będzie problemem upolowanie podczas dużej bitwy konnego rycerza, lorda czy łucznika Khergitów. Wszystko to groźne jednostki, których chwytanie jest opłacalne.

WARNING:
Wydanie rozkazu "używać tylko broni obuchowych" spowoduje że jednostki bez takiej broni (swadian knights na przykłąd) będą stały jak cielęta aż zostaną ubite. Ewidentny bug, mogłyby przynajmniej tratować końmi.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-08 11:39:03]
08.12.2008
12:23
[140]
Llordus [ exile ]

Caine --> od czego zalezy mozliwosc spotkania wykupiciela? Przyznam szczerze, ze do tej pory kazdy handlarz ludzmi ktorego spotkalem, dawal mi 50 zlota za glowe.

Druga rzecz - co do cholery zrobic, zeby po zajeciu jakiegos zamku nie bronic go przed 500+ wroga ktory nadchodzi gora w ciagu tygodnia, i to jeszcze z drugiego konca mapy? (dla przykladu: zajalem Grunwald(er) od Rhodokow. Dosc szybko musialem zawalczyc z paroma armiami Rhodokow - lacznie rozbilem im z 500 luda, szczesciem, ze udalo sie w paru osobnych bitwach. Niestety pomimo wygranych, rekrutacja z ledwoscia pozwalala na utrzymanie jako takiej wartosci bojowej (czyli odzysk swadian knights, ktorzy jednak czasem byli zabijani), wiec o szkoleniu nowych wojsk jako zalogi zamku moglem zapomniec. Kiedy juz myslalem, ze sie uspokoilo i mam troche oddechu - przylazlo nastepne 600 Khergitow. Cholera wie skad i po co - bo znacznie im blizej bylo chocby do posiadlosci Rhodokow, z ktorymi tez mieli wojne przy okazji.
Tym juz nie dalem rady - udalo mi sie ich leciutko rozlozyc na czesci i ze 100-150 powalilem, ale pozniej zwalila sie na mnie armia 450+ i wtedy poleglem. Tracac wszystkich ludzi (ze 30+ rycerstwa i drugie tyle piechoty czekajacej na awans). Szczesciem zostala mi druzyna, ale zamek przepadl.

Btw - zostalem marszalkiem. Probowalem paru lordow wziac do siebie i kupa uderzyc na wroga. Skonczylo sie na tym, ze wlekli sie oni przerazliwie wolno za mna, przy byle okazji zas albo gonili innego wroga (jesli byl slabszy) lub uciekali w cholere (gdy wrog byl silniejszy). Prawie zawsze wiec zostawalem sam. Jest na to jakis sposob?
08.12.2008
13:12
[141]
Caine [ Legend ]

A bo zapomniałem o najważniejszym. Gram na nieoficjalnym polskim spolszczeniu, które jak napisano odblokowuje ceny jeńców.
08.12.2008
13:12
[142]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Mam misje od króla i nie chciałbym jej zawalić, ale cholera nie mogę jej wykonać ;
A mianowicie mam zabić morderce w jakiejś wiosce... ale ona jest splądrowana i nie mogę do niej wejść. Odbuduje się ona kiedyś?

edit: to nie ja ją splądrowałem, tylko jakiś najazd wroga ;P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-08 13:12:51]
08.12.2008
15:59
[143]
Gilmar [ Easy Rider ]

Ogon ----> Wioska się odbuduje, nie bedziesz musiał długo czekać, a na to zlecenia nie ma chyba limitu czasu.

CATAN ----> jest sens gadac bo za kazdy gest ( finansowy) w postaci wsparcia narzekajacego chłopa czy mieszczanina poprawiaja się relacje między bohaterem a wsia czy miastem. Co prawda tylko o 1 pkt ale zawsze...
Jak dotąd znalazłem tylko jedna skrzynię...? Powoli zniechęcam się do tego rodzaju działan.

Caine -----> To bardze sensowne rozwiazanie, te z nieoficjalnego spolszczenia. Jest bowiem róznica pomiędzy handlarzem niewolników, który płaci za każdego równo po 50 i wykupicielem, który płaci rózne stawki w zaleznosci od rangi sprzedawanego jeńca.

W spolszczonej wersji, wykupiciele to handlarze objazdowi. Kilka dni tu, kilka tam. Spotkania są chyba losowe a los czasami bywa mało łaskawy. Objeżdziłem 6 miast z kompletem 25 jeńców i dopiero w 7 gospodzie spotkałem wykupiciela.

Jestem natomiast ciekaw jak wygląda sprawa odmowy wydania lorda za okup. Cena wzrasta...? Czy moze pazerny dwa razy traci bo mu lord ucieka, hehehe...?
08.12.2008
16:04
[144]
Llordus [ exile ]

Gilmar --> raz na probe dalem sobie opcje odmowienia, ale spadl mi honor. Nie bawilem sie w czekanie na to, czy bedzie nastepna oferta.

A tak btw - do czego honor sluzy i jak go podniesc?
08.12.2008
16:37
[145]
Gilmar [ Easy Rider ]

Llordus ------> za krótko gram, ale honor podskoczył mi o 1pkt po pojedynku w obronie czci pewnej Lady... Tego akurat jestem pewien bo zarejestrowałem napis. Czasami te napisy informujace o pewnych sprawach zbyt szybko znikają...
Wydaje mi sie, ze honor ma wpływ na reputację i zdolnosci przywódcze. Nie te bazowe z karty postaci ale te z zakładek oddziału o morale i liczebnosci grupy. Zastrzegam się, ze to sa tylko moje domysły i moge się mocno mijac z prawdą.
Trzeba bardzo szybko i uwaznie czytać oraz skrupulatnie sprawdzac statystyki a zapewne sie dowiemy.
08.12.2008
16:43
[146]
Long [ Generał ]

Llordus --> Zauważyłem, że im wyższy mam poziom honoru, tym lepsze staje się nastawienie do mnie niektórych feudałów (tych, którzy sami są "honorni", bo ci z honorem na bakier to akurat coraz mniej mnie lubią) - także u tych, których nigdy nie spotkałem. Nawet spora liczba Vaegirskich lordów, z którymi od dawna wojuję, jest pozytywnie nastawiona.
Jak na razie nie odkryłem innej metody zwiększenia honoru niż puszczenie wolnym złapanego lorda NATYCHMIAST po bitwie, w której wpadł nam w ręce (jeszcze przed powrotem na mapę).
08.12.2008
18:43
[147]
Grooby_BCN [ Konsul ]

Czasami te napisy informujace o pewnych sprawach zbyt szybko znikają...

Po prostu wciśnij wtedy (L) na klawiaturze - jak log.
08.12.2008
23:56
[148]
Sinic [ Senator ]

Potrzebuje wsparcia morlanego ;P Mam wlasciwie wszystkie gry wydane przez Paradox i gralem i jeszcze wiele razy w nie w przyszlosci bede gral. Zal ta pominac na liscie ;)
Jednak mimo iz potencjalnie jest ona wspaniala, to jednak nie do konca mi sie udaje w nia grac. Najwazniejszym problemem sa elementy zrecznosciowe dla mnie. Najlepiej jakby tego nie bylo. Aczkolwiek zdaje sobie sprawe iz wtedy to by byla zupelnie inna gra, wiec nie da sie tego uniknac. Ale jak sobie z tym poradzic? Jeszcze pieszo walczyc sie da w zwarciu, ale to malo przydatne na konne jednostki wrogow. Na koniu w ogole sobie nie potrafie poradzic. Jeszcze jak pieszych bandytow napotykam to uciekam strzelam, uciekam i tak az padna wszyscy. Wtedy druzyna nawet bardziej zawada jest niz pomoca. Ale jak trafiam na konnych nomadow to juz potezny problem. Wlasciwie w walce tylko statystuje bo innego pozytku ze mnie nie ma. No chyba ze wrog trafia moja postac to przynajmniej sie na tyle druzynie przydam. Z kuszy nic nie trafie bo za szybko biegaja. Wrecz juz w ogole nie ma o niczym mowy. W ogole nie potrafie wlasciwie mieczem trafiac niczego z konia. Juz samo opanowanie jazdy konnej i sciganie uciekajacej jazdy to mordega. A miecz przecina tylko powietrze. Jak na tym diabelnym koniu lwaczyc? Z czasem moze wspolpraca miedzy lewa i prawa reka sie poprawi i juz bede skrecal konia zamiast kamere ;) Jednak pogon za konnica wroga oraz trafianie i tak pozostanie w sferze marzen chyba.
Ogolnie jest da gra zoptymalizowana do wspierania takicj slabeuszy zrecznosciwek i da sie grac wykorzystujac sama druzyne? Czy tez pomoc gracza zawsze w walce bedzie nieodzowna bo inaczej sie przegra?

No i jak najlepiej zaczac tutaj gre? W sumie blakam sie po mapie, probuje jakies misje dla wiosek robic. Lapie tych badytow pieszych i uciekam, lub probuje uciec, przed konnymi. W sumie chyba nic filozofii nikt nie wymysli. Czesciej zapisywac i starac sie unikac jazdy zanim sie nie wzmocnie. A pozniej juz z gorki? Chyba ze mozna byc jakos "skuteczniejszym" tutaj. Bo poki co predzej czy pozniej dorwie mnie cos silnego i powloczy po mapie zanim zwieje. Gorzej jak 1 wypusci a drugi za sekunde zlapie i ogoloci z reszty ;p
09.12.2008
00:04
[149]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Gilmar -> no niestety mam na tego questa 30 dni... i już z 10 minęło, a wioska dalej jest "looted" ;


Sinic -> Ja nie miałem żadnych problemów z walką... jedziesz konno, przecinasz komuś drogę (albo jedziesz z naprzeciwka) z trzymanym LMB i puszczasz przed spotkaniem z wrogiem - i wtedy on puszcza zamach i ciach, wróg spada na ziemię (przy dobrej prędkości i mocnym toporze ;P).
Ew możesz jechać za kimś i rzucać w niego toporkami (kusza to porażka, łuk też tak średnio... rzucanie jest najbardziej przydatne).

A jak zacząć? zarobić gdzieś pierwsze 100 denarów i jechać na jakiś turniej, postawić na siebie w pierwszej kolejce, wygrać i zarobić na nim 1500 :)
Potem znowu tak kilka razy i mamy trochę doświadczenia oraz kasę na porządny sprzęt :)

edit: a i właśnie - poćwicz walkę na turniejach (tam masz rożne opcje: miecze, kopie, łuk)


Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-09 00:06:41]
09.12.2008
00:15
[150]
Llordus [ exile ]

Sinic --> hmm, dla mnie walka konna, szczegolnie przeciwko Khergitom (to ta nacja co ma samych jezdcow) to sam miod :) Reszta operacji sluzy temu, zeby wlasnie konnica uderzac na wroga i go gromic (lub byc gromionym :)).
Zas co do wskazowek, moze ta stronka Ci sie spodoba: strategywiki.orgwikiMount&Blade

Co do sterowania - imho jest ono bardzo mocno intuicyjne :) Klawiatura sterujesz koniem. Mysza sterujesz widokiem (glowa). Ciosy tez zadajesz mysza, zaleznie w ktora strone ruszasz mysza, to z niej wyprowadzany jest cios. Z czasem twoje umiejetnosci powinny tez rozwinac sie na tyle, zeby ciosy byly naprawde skuteczne. O lepszym sprzecie nie wspominam. Mozna miec super umiejetnosci, ale ze slaba bronia, o krotkim zasiegu razenia, ciezko jest kosic wrogow.

Zas co do gry.
Na poczatek nie ma wyjscia - lupic lupiezcow (looters) i przeleciec po miastach, zeby zebrac jakas druzynke. Raz - ze druzynka moze jest i slaba, ale i tania w utrzymaniu (niemniej na zatrudnienie troche kasy potrzeba (jak na poczatkowy etap gry). Druzynce przede wszystkim ladujesz opcje "trainer", tak zeby pare osob mialo go choc troche wytrenowane. Ta opcja dziala cuda - jak juz zatrudnisz 10 wiesniakow, to pierwsze 2 poziomy awansu bedziesz miec baardzo szybko. Pozniej juz tylko trening walka.
Wazne tez, zeby druzynka miala jednak jakies konie - nawet najtansze - na koniu zawsze duzo wiecej zdzialaja, wiec inwestycja tego typu jest raczej udana i mocno sensowna.

Z druzynka i wojskiem mozna zaczac lupic wiochy, bez strachu ze ci 50 wiesniakow wyskoczy i bedziesz sie z nimi tluc w ciasnych przejsciach miedzy domami.
W takim stanie dobrze pojechac w rejony nadmorskie, szczegolnie te zajete przez Nordow (czyli zoltych). Tam jest pelno Sea Riders. Taka piechota stylizowana na wikingow. Troche wymagajacy przeciwnik - ale z drugiej strony slicznie rosnie prestiz, doswiadczenie wojska, a jak dobrze trafisz - to zdobedziesz ekwipunek, ktory starcza na naprawde dlugi czas, zanim dostaniesz cos lepszego.

Jak juz troche podtrenujesz - dobrze dac sie zwasalizowac jakiemus krolowi. Jak bedziesz szalec - to sam ci to zaproponuje. Jak nie - to sam walisz do krola jakiegos i prosisz o przyjecie na sluzbe. Wtedy tez pewnie zacznie sie jatka, bo krolestwo bedzie miec wojne, a wojna w tej grze latwa nie jest.

Dalej - to juz od Ciebie zalezy co sie bedzie dziac :) Szczegolnie ciekawie zaczyna byc, jak uczynia Cie marszalkiem - ktos powiedzial, ze wtedy wojna nabiera zupelnie innego znaczenia - i mial racje :)

Nie warto tez bawic sie specjalnie w najmowanie najemnikow - roznice moze nie sa znaczace przy druzynie do 30-40 wojska, ale juz przy 80 to przeplacac sobie nie wyobrazam. W handel jencami tez niespecjalnie warto sie bawic - ale czasem mozna paru jencow sprzedac, jak nie ma innych zrodel finansowania.

I zeby nie bylo - wymiataczem nie jestem ;) Sam gram w to na raczej latwych ustawieniach. Ale jakos nie przeszkadza mi to w zabawie kompletnie :)
09.12.2008
00:55
[151]
Faolan [ Człowiek Wilk ]

Piękny dzień dzisiaj. Zająłem wraz z moimi Nordyckimi przyjaciółmi trzy zamki Vaegirów. Przy trzecim jednak ciężko mnie ranili i postanowiłem rozbić obóz, co skrzętnie wykorzystał lord przeciwnika. Poranne słońce rozświetliło pole bitwy, gdy stanęło na nim 40 mych wojów przeciwko setce przeciwników.
Dzięki uśmiechowi fortuny przeciwnicy padali pod gradem strzał i ciosami zadanych toporami. Przewaga przeciwnika malała z każdą minutą. Rozparła mnie pycha i to był początek mej zguby.
Skrzyknąłem moją konnicę i jedną szybką szarżą miałem wbić się w odsłonięty bok wroga. Jednak dwa bełty z kuszy jakiegoś bezimiennego żołnierza ostudziły mój zapał. Otto Mistfun padł ogłuszony na ziemię. Duch walki załamał się, woje zaczęli biegać bezwładnie nie słysząc rozkazów swojego wodza. Stojąc w zaskoczeniu, nie wiedząc co robić ginęli jeden za drugim...

Tak oto skończyła się bitwa na Vaegirskiej ziemi :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-09 00:56:04]
09.12.2008
08:04
[152]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

polecam grać z widokiem z pierwszej osoby - upadek na ziemię wygląda rewelacyjnie... zwłaszcza w zachodzącymwschodzącym słońcu ;P
09.12.2008
11:39
[153]
Long [ Generał ]

Sinic --> Model walki konnej i tak jest wielce uproszczony w stosunku do rzeczywistości :) W sumie jednak, cała filozofia walki konnej sprowadza się do jednej broni: kopii ( w tym przypadku turniejowej, nie wiem czemu nie ma bojowych). Oprócz kopii warto mieć jeszcze przyzwoitego wierzchowca (hunter - szybkość, charger - opancerzenie i masa).
Ruszając do szarży z kopią NIE używasz, pod żadnym pozorem, klawisza ataku! Gdy koń przyśpieszy do galopu, kopia zostanie pochylona do poziomu i wtedy wystarczy celnie najechać na wroga - uderzenie będzie automatyczne. Twoim zadaniem jest tak manewrować koniem, aby cel w momencie zderzenia znalazł się gdzieś tak nie dalej niż kilka stopni od prawego końskiego ucha. Jeśli atakujesz piechotę, kamerę przesuwasz w górę, tak, aby patrzeć w gół - w ten sposób celujesz grotem kopii. Atakując kawalerię, opuszczasz kamerę i podnosisz tym samym grot. Trafienie jeźdźca jest trudne, ale można celować w jego wierzchowca - jeśli uderzy się odpowiednio mocno, "pasażer" wyląduje na ziemi, a tam jest już łatwym celem. Szarża powinna zostać wykonana w miarę możliwości po linii prostej. Galop pod górę lub przeszkoda wodna powodują wytracenie prędkości i fiasko szarży. Piechotę można skutecznie atakować kopią z dowolnej strony, kawalerię tylko z boku lub z przodu.
W walce z kawalerią najlepiej jest używać jako własnych sił też kawalerii lub w ostateczności rhodockich włóczników i sierżantów ustawionych na wzgórzu w linię. Na Khergitów stanowczo wypada mieć własną kawalerię, albo doprowadzić do walki w trudnym terenie, gdzie nie będą mogli wykorzystać swojej ulubionej taktyki. Ponoć sprawdzają się też huskarle - z zasłyszanej relacji wynika, że są w stanie bez strat przeczekać ataki dystansowe, a Khergici po wyczerpaniu amunicję ruszają do walki w zwarciu, gdzie dostają łomot.
09.12.2008
16:14
[154]
Sinic [ Senator ]

Dzieki za podpowiedzi. W sumie kopii to ja na oczy jeszcze nie widzialem dlatego pisze o machaniu szabelka ;) W kazdym razie obecnie nieco lepiej mi machanie nia wychodzi. Podstawy sterowania znam, ogolne zasady nim rzadzace. Bardziej mi chodzi o wykorzystanie ich w walce.
Mialem swoja droga walke teraz wielka i szczesliwa. Moja kilkunastoosobowa druzynke dorwali bandyci konni i pieszy. Padli mi wszyscy a ja zostalem sam przeciw 2 konnym i kilku piechoty. Jakos ganialem z szabla za piechota przy okazji wpadajac na jazde i udalo sie usiec wszystkich ;) W sumie z poczatku nawet chcialem juz sie poddac i w koncu walczylem by tylko troche pocwiczyc. Po walce sie okazalo ponadto iz nie zginal nikt z mojej druzynki, wszyscy tylko ranni :)
W kazdym razie przy wiekszym zaawansowaniu gry z pewnoscia bym sie przerzucil na kopie ktora jak piszecie jest prostsza i skuteczniejsza. Poki co to niestety mi sie skonczyl limit. Nie jest do lev 7 lecz jedynie na 30 dni czasu gry. Akurat udalo mi sie zostac wasalem ale do wioski juz nie dojechalem swojej by zobaczyc jak sie ja buduje ;) Moze jeszcze wlaczy wczesniejszy zapis i doprowadze do wasalstwa wczesniej by pobudowac ta wioske.
Przezylem tak a propos lekki szok, chociaz moze i spodziewany w grach z Paradox, zwiazany z lagowaniem. Majac druzynke juz pod 40 osob stojac miedzy nimi sie odczuwa spore spowolnienie. A wydawalo mi sie iz moj komp taka gre pociagnie na maksimum ustawien. No niestety zawsze Paradox mial niejaki problem ze stabilnoscia i optymalizacja gier. Innowacyjnosc ich produkcji ma niestety ten jeden feler ;)
W sumie i tak najlepsza taktyka jest ganianie na tylach wroga chyba, a nie miedzy swoimi zolnierzami.

Ogolnie, to rada dla Backside, warto czesto zapisywac i chodzic ostroznie na poczatku. Co w sumie jest realne, przynajmniej z ta ostroznoscia a nie zapisami ;). I mimo iz moze brak takiej poczatkowej krainy, to nie bardzo w takiej grze by bylo gdzie ja umiescic. A zachowujac ostroznosc da sie przezyc lub uciec. Wcisniecie jakiegos dluzszego ruchu moze sie skonczyc wpadnieciem na grupe silna konnicy. Po wczytaniu gry wrog bedacy blisko tez rezygnuje czesto z poscigu i odchodzi na patrol. Stosunkowo szybko mozna wedrujac miedzy wioskami i miastami, atakujac bandytow pieszych, zebrac jakis zasob gotowki i zaczac zatrudniac NPC, a pozniej stopniowo rekrutow i pladrowanie. Druzynka ponad 30 ludzi juz jest calkowicie bezpieczna. Raczej az za bezpieczna bo niemal wszyscy bandyci, nie tylko konni, sa za szybcy i uciekaja zanim sie ich dopadnie po lupy ;)
09.12.2008
16:40
[155]
Long [ Generał ]

Sinic --> Kopia jest prosta, gdy już się jej obsługę opanuje - na początku zupełnie nie mogłem sobie z nią poradzić :)
Tak z off-topa: skoro specjalizujesz się w produkcjach Paradoxu, to może wiesz, co zrobić, żeby w EUIII komputer nie zwiększał mi wydatków na naukę? Blokuję wszystkie suwaki, ale jednego nie mogę i gdy tylko wzrośnie mi dochód, komputer pakuje go w badania, powiększając niedobory na innych odcinkach...
09.12.2008
16:51
[156]
Sinic [ Senator ]

Long -->
Szczerze mowiac ja naleze do zwolennikow EU II. A miedzy EU II i III sa na tyle duze roznice iz wlasnie takie dwie frakcje sie utworzyly ;) Ogolnie zawsze podstawa w tej serii bylo wlasnie pakowanie wszystkiego w nauke, by miec jak najszybszy rozwoj. Bo w koncu przewaga technologiczna jest podstawa i daje przewage nad przeciwnikami. Nie sadze by EU III az tak to zmienila, szczegolnie iz przeciez to jest podstawa "realizmu". Ponadto nigdy nie bylo tak ze ustawiasz suwak jakis w polowie skali i pobiera on polowe miesiecznego dochodu. Procentowe przydzialy sie ustawia ustawiajac poszczegolne suwaki. Kiedys, we wczesneijszych grach, jesli nie podniosles ustawienia jakiegos suwaka i na nic nie dawales kasy to szla ona automatycznie do skarbca jako dochod. I pewnei nadal tak jest. A jesli chcesz tylko czesc przeznaczyc na badania a czesc zbierac do skarbca to po prostu ustawiasz suwak skarbca w odpowiedniej wartosci. Powinny byc podswietlane wyniki ustawien z dokladnym podaniem wartosci sum przeznaczanych na poszczegolne dziedziny.
09.12.2008
17:37
[157]
Sinic [ Senator ]

Diabli nadali. Dawno nie kupowalem juz gier premierowych, od czasu EU II ;), i nie lubie tego bo nie ma sie do czego spieszyc. Gra nie zajac nie ucieknie moge pograc pozniej ;)
Ale mimo iz to cholerna zrecznosciowka ktorych nie cierpie to jakos nie moge teraz pozbyc sie checi by pograc sobie dalej w ta gre. Mimo iz pewnie walki na pozniejszym etapie to bedzie bezlad kompletny a watek ekonomiczny jest slabiutki. Ehh, chyba ide do merlina i zamawiam ten kod + pudelko ;p
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-09 17:37:30]
09.12.2008
18:49
[158]
Sinic [ Senator ]

Hmm, widzialem tu w watku pewne pytanie i w sumie warto tez je zadac. Jest ktos chetny na odstapienie kodu z pudelka?
10.12.2008
13:23
[159]
reig [ Junior ]

Ej a jak złapałem lorda to co mam z nim zrobić ?
10.12.2008
13:26
[160]
Backside [ Senator ]

Ok, jakoś się wkręciłem - mam jakąś reputację, trochę kasy i już strata drużyny nie jest dramatem ;).

Teraz pytanie - "co robić"? Służę w Khirgickim Kaganacie jakiemuś lordowi, ale rzadko mnie wzywa - zrobiłem sporo questów, ale teraz robię głównie za kuriera, a wolałbym bitewne klimaty, że podszkolić żołnierzy :).
10.12.2008
13:57
[161]
Llordus [ exile ]

Sinic --> wiesz, ja pudelko kupilem tylko i wylacznie dla tego kodu :)

Backside --> polecam zajac sie "wlasnymi" zadaniami. Np. zdobycie dla siebie jakiejs siedziby. W koncu jesli chce sie byc lordem, trzeba miec jakies zamczysko, a nie tylko jedna nedzna wioche z nadania krola :)
10.12.2008
14:08
[162]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
Ja tez ;P Jak juz zlapalem bakcyla to nie chcialo mi sie czekac na dostawe z poczty i po telefonicznych poszukiwaniach znalazlem pudelko w Empik. Troche drozej ale raz sie zyje ;p

To teraz pytanko odnosnie gry. Szkolilem troche svadian chcac dojsc do ich konnych rycerzy. Ale jak zauwazylem sa 2 sciezki rozwoju ich rekrutow. Jedna na kusznikow a druga na piechote z wloczniami. Ktora, czy tez obie, prowadzi do ich rycerstwa?

Ogolnie wiem iz svadian to konnica, chanat to lucznicy konni, nord to piechota ciezka, vaegir lucznicy piesi, rhodak to wlocznicy. To tak z grubsza. I wszystkie sciezki rozwoju w kazdej z nacji koncza sie wlasnie tymi typami wojska czy tez sa rozne "koncowe"?
10.12.2008
14:11
[163]
Backside [ Senator ]

Llordus --> tzn jak, mam wyzwać jakiegoś lorda? Czy zająć wrogi zamek? Jak na razie limit mojej drużyny to coś koło 30, 30-kilku. Problem też taki, ze Khirgiccy jeźdźcy są świetni, ale nie na ciężką jazdę Svadian, a z kolei samodzielne szkolenie to długa sprawa.
10.12.2008
14:25
[164]
Sinic [ Senator ]

I na przyszlosc jak wyglada rekrutacja. Jedyna mozliwoscia jest rekrutowanie z wi0osek? I co jesli mam z jakas nacja popsute relacje, wojna przykladowo frkacji do ktorej naleze, a chcialbym miec jej typ wojska? Przykladowo sluze Svadianom a chcialbym miec piechote Nordow?
10.12.2008
14:34
[165]
Llordus [ exile ]

Backside --> hmm, z opcja wyzwania lorda sie nie spotkalem. Natomiast zajecie wrogiego zamku - jak najbardziej tak. Po zajeciu wysylasz informacje do krola w 2 opcjach: a) przekazanie mu zamku b) zazyczenie sobie dla siebie. Jak sie zgodzi (zalezy chyba glownie od twojego "renown" oraz stosunkow z dana frakcja - ale to moje domniemanie), to masz zamek. Ale trzeba go bronic. I tu zaczynaja sie schody ;)

Z 30 luda to sie za to nie zabieraj, bo to raczej nie przebije sie przez obrone wroga, a poza tym - nie bedziesz miec dosc ludzi do zostawienia w zamku. Na zwiekszenie ilosci ludzi w armii masz 2 drogi
- rozwoj opcji leadership
- podnoszenie swojego "renown", a to juz mozna zrobic glownie przez wygrywanie walk, lub wygrywanie w turniejach.

Wbrew pozorom - trening postaci to naprawde da sie prosto zrobic, i dosc szybko do srednio zaawansowanego stanu. Przede wszystkim druzynka - bierzesz ile sie da ludzi (ale bez przesady, bo nie wszyscy sie lubia, co obniza ich zadowolenie, a to skutkuje odejsciem, tak samo jak podejmowanie (lub nie) akcji z ktorymi sie oni nie zgadzaja(lub popieraja) ). Mi udalo sie skompletowac chyba staly team 7 osob. Kazdej z nich starasz sie dac opcje Trainer - 2 pkty to minimum, wiecej to juz szczescie jak cholera :) To powoduje, ze po 1 dniu srednio 10 albo i wiecej rekrutow wskakuje na status milicji. Wyzej jest juz trudniej - ale wtedy wlasnie bierzesz ich do walki, przy zalozeniu ze masz jakies sily konne, to dobrze skalkulowane starcie wygrasz, a pkty doswiadczenia dostaja wszyscy, wiec predzej czy pozniej goscie beda awansowac.
Dla mnie sa 2 typy jazdy "rzadzace" na polu walki - rycerstwo swadian i vaeghirow (czy jak im tam). Ale ja preferuje po prostu opcje rozjechania wroga i wdeptania go w ziemie, opcje walki podjazdowej z dystansu mnie nie bawia :) Mimo wszystko w starciu z zaawansowana piechota Rhodokow trzeba mocno uwazac, tak samo jak na wieksza ilosc lancerow khergickich - to glownie oni generuja mi straty w walkach.

Co do przyjetej taktyki - ja przyjalem lenno od swadian. Glownie dlatego, ze wojne mieli z Khergitami (uwielbiam ich bic :) ) oraz Rhodokami - brak im jazdy(zatem walki mimo wszystko prostsze, a doswiadczenie leci pieknie w gore :) ), szkoda troche ze nie zatrudniaja chociaz najemnikow. Na walkach z Rhodokami naprawde mocno "rozwinalem skrzydla", zdobylem tez siedzibe. Ale bylo ciezko - raz stracilem praktycznie caly kontyngent wojska i bylem w niewoli Khergitow, ktorzy wzieli sie niewiadomo skad po wyczerpujacych walkach z Rhodokami.

Sinic --> jak masz neutralne stosunki z nacja, i stosunki z ichnia wiocha od 0 wzwyz - to zawsze kogos tam powinienes zrekrutowac. Jak masz wojne - to w sumie nie wiem jak jest, ale mam zaburzone pole doswiadczalne, jako ze wszystkie wrogie wiochy mocno mnie nie lubia za czeste i mocne pladrowanie i kradziez :)
Mozesz tez zatrudniac najemnikow (osobna klasa jednostek) ale to na dluzsza mete i przy wiekszej ilosci wychodzi zbyt drogo.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-10 14:37:58]
10.12.2008
14:58
[166]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
Nastawiam sie na jazde Svadian i piechote Nordow na przyszlosc. Wiec po prostu nie bede ich pladrowal bo z tego wynika iz jedynie tak moge rekrutowac, a nie chce sam sie ograniczac ;) Najemnikow sobie chyba podaruje.

Od razu tez mi dales wyjasnienie pewnej sprawy. Wlasnie widzialem niezadowolenie z pladrowania i klotnie miedzy npc. Mozna jakos poznac przed rekrutacja kto z kim sie nie lubi? Szkoda troche wziac kogos i tracic czas na szkolenie by sie przekonac iz w koncu on odejdzie, zabierajac sprzet pewnie przy okazji.

W kazdym razie zaczalem od nowa rozgrywke pelna. I przy tej okazji od razu sprobowalem czegos co mi chodzilo po glowie. Zmiekczam kusza bandytow a pozniej koniem ich ogluszam. Bez lancy tez sie da ;p Zawsze to pare groszy na poczatku wpadnie do kieszeni biednego obiezyswiata ;)

No a jak z tymi sciezkami rozwoju rekrutow? Jest jedna finalowa? Zna ktos jakies drzewko tego rozwoju? Instrukcje pobieznie tylko zerknalem, moze przeoczylem.

I jak sie czyta ksiazki? Niby wybieram do czytania ale nic z tego nie wynika. Jest otwarta i wciaz 0%. Trzeba zatrzymac sie w obozie i wybrac opcje odpoczynku by czytac?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-10 15:00:43]
10.12.2008
15:03
[167]
axel1 [ LaCroix ]

Sinicu, czytać będziesz zawsze kiedy będziesz mieć czas, czyli po prostu podczas czekania albo obozem albo spacją. Drzewka jednostek są tu strategywiki.orgwikiMount&Blade i nie, nie kończą się jedną jednostką :). Jakbyś jeszcze miał pytania to pytaj, odpowiem .
10.12.2008
15:16
[168]
Sinic [ Senator ]

axel1 -->
Ehh mialem wczesniej tam zerknac a teraz trzeba bedzie odzalowac i sie poswiecic zamiast grac ;P Widze ze i o npc tam jest, wiec pewnie sie dowiem kogo brac a kto za szlachetny do bandy prawdziwych rycerzy co to wiosce nie przepuszcza bezbronnej ;p
10.12.2008
17:01
[169]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
Mi udalo sie skompletowac chyba staly team 7 osob.

Dajesz liste ;) Za duzo kombinacji kto tam kogo nie lubi, bym godzinami szukal az dostane szalu. Wole isc na gotowe ;P
10.12.2008
17:29
[170]
Gilmar [ Easy Rider ]

Właśnie dostałem od króla drugi zamek i wies. Pierwszego nie udało mi sie obronić, nie zdążyłem z odsieczą a regiment zamkowy sam nie dał rady... :-(

Mam pytanie do mocniej wtajemniczonych, jaki regiment (jakość, ilość) nalezy zostawic w zamku aby w miarę swobodnie mozna wybrać się głownymi siłami na wyprawę wojenną?

Rozumiem, ze łucznicy i kusznicy to podstawa obronców ale ile chłopa i co jeszcze...?
Jezeli chodzi o walkę w polu to mam juz rozeznanie... Natomiast atakowanie i bronienie zamków jest dla mnie nadal czarną magią.

Jakies sugestie...?
10.12.2008
17:34
[171]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Ja zawsze zostawiałem ponad połowę najlepiej wytrenowanych każdego rodzaju jednostki oprócz konnych. Dzięki wysokiej umiejętności training i stoczonych niezliczonych bojów wciąż zaopatrywałem swoje zamki w świeże jednostki, aż omijano je szerokim łukiem :P
10.12.2008
17:37
[172]
axel1 [ LaCroix ]

Cóż, komp standardowo umieszcza w zamku ~100 różnego ludzia. Żeby zdobyć zamek, dużo zależy od Twoich ustawień trudności oraz tego jakie jednostki się broniąatakują. Najlepsi do zdobywania zamku do Nord Huskarlowie (masz około 50 takich i na miasto możesz ruszać :P) ewentualnie Rycerze Swadian. Do obrony oczywiście kusznicy swadian i rhodoków czy włócznicy tych ostatnich. No i nikt nie mówi że musisz zdobyć zamek w jednym podejściu, wystarczy że będziesz go atakować 5 razy, ale za każdym razem Twoje straty będą mniejsze niż przeciwnika :).

Zamki zdobywa się drabiną i tu wielkiej filozofii nie ma, po prostu dobrze jest jeśli jako pierwszy pójdziesz TyTowarzyszjakiś ciężki zbrojny, a dalej to już z górki jeśli oczyścisz mury.
Czasem jeszcze około 5 wrogich jednostek schowa się w samej twierdzy, wtedy Ty i Twoje 2-3 jednostki ich wyczyszczacie.

Inna sprawa to miasta, tych samemu nie zawojujesz (około 300 garnizonu). Tam używasz wieży oblężniczej, którą musisz podepchać pod mury - idziesz pod jej koło :). Tak powoli pchając, (AI sobie nie radzi) dopychasz wieże. Baardzo ciężko. Samo zdobywanie miasta miało u mnie kiedyś 3 fazy - mury, uliczki, zamek.
PS. W wersji w którą ja grałem (1.033) Dhirim było zbugowane - przy oblężeniu nie było wieży. Jeśli masz zamiar zdobywać to miasto, poszukaj małej łatki na forum taleworlds.
Pozdrawiam.




edyta
Przy okazji, posiadanie choćby jednego zamku to już poezja. Ja robiłem tak, że wszystkie jednostki na maxa wytrenowane (ie swadian knighci) zostawiałem garnizon, a samemu jeździłem z kiepszczakami. Tym samym uzbierałem około 35 huskarli i 50 swadianskich rycerzy.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-10 17:38:46]
10.12.2008
17:43
[173]
KapCioch [ Generał ]

Czym się różni wersja 0.960 od tej 1.033, konkretnie co się zmieniło od czasu tamtej wersji?
10.12.2008
17:44
[174]
Gilmar [ Easy Rider ]

Chudy The Barbarian ------> jakies bardziej konkretne info...?

Mój pierwszy zamek padł dośc szybko pomimo regimentu 20 łuczników, 10 kuszników, 20 weteranów Nordów i 20 wojowników Nordów.
Jak oceniasz te siły, czy to mało, bardzo mało, czy po prostu miałem niefart i najeżdzca był bardzo mocny.

axel1 -----> teraz doczytałem, czyli ok 100 luda i zamek w miarę bezpieczny...?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-10 17:46:16]
10.12.2008
18:25
[175]
Llordus [ exile ]

Sinic --> sklad druzynki :)
Nizar, Matheld, Lezalit, Deshavi, Klethi, Kathrin, Artimenner. Najwiekszy problem obecnie mam z Klethi, bo juz raz chciala mi odejsc i musialem sie save ratowac :) Ale ona jest sadystyczna bardzo, wiec spladrowanie wioski i jakas wygrana walka powinny poprawic jej humor :)
10.12.2008
20:51
[176]
Sinic [ Senator ]

Llordus --<
Jednak sie poswiecilem i przeanalizowalem sytuacje ;)
Wywal Kathrin, Klethi i Deshavi a wez Borcha Rolfa i Baheshtura. Ta siodemka nie ma do siebie pretensji i nie ma nic przeciw ograbieniu prostakow dla chwaly rodu :) Chyba nawet tu w watku ktos pisal o 8 npc w druzynie. Ale nie wiem, moze trzeba sie bardziej w nich wglebic i jakos sie da jeszcze 1 utrzymac.
Tak w ogole to wlasnie dopiero co trafilem na Jeremusa i probowalem jakos wykombinowac by go wziac, ale sie nie da. A jedyny rzeczywiscie przydatny od samego poczatku NPC, nie wymaga treningu by przynosic pocieche. Szkoda troche, za szlachetny, no ale w koncu profesja lekarska wymaga ;)

Tak w ogole walke mieczem juz opanowalem w miare. Nawet w czasie jednego nawrotu dwoch rabusiow scialem, mistrz normalnie ;p Probowalem teraz kijem pomachac ale z konia to jakos niesporo idzie. Chyba sobie ta bron podaruje, moze pozniej jak podniose w niej umiejetnosci bedzie bardziej przydatna. Ale glownie to jakos nie moge wyczuc kiedy zadac cios i jak celowac.

Gilmar -->
Liczba sie chyba by zgadzala. Ale te 100 luda to max level jednostki a nie jakies popierdulki z tego co tu czytam;p
Jak uderzy 500-600 wojakow na zamek to ta 100 musi byc silna.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-10 20:53:56]
10.12.2008
21:20
[177]
axel1 [ LaCroix ]

Sinic -> kijem? Masz na myśli lance turniejową? Tutaj to w ogóle żadnej filozofii nie ma, czekasz aż Twój rycerzunio ją opuści i najeżdżasz wroga tak, żeby czubek opuszczonej lancy w niego trafił. Prostsze niż siekanie mieczem.
10.12.2008
21:32
[178]
Sinic [ Senator ]

axel1 -->
Nie no, kij to kij ;) Jak pisze kij to mam na mysli kij, kawal prostego cienkiego drewna tylko ogolnie z wygladu przypominajacego lance ;p
W kazdym razie nie mozna nim sie zamachnac, walczy sie jak kopia. Troche dziwacznie.
10.12.2008
21:59
[179]
Caine [ Legend ]

Kijem nie szarżowałem, ale chyba sprawdza się każda broń drzewcowa. Włócznia, lanca, kopia. Łapy z daleka od lewego przycisku myszy, rozpędzasz kobyłę, wślepiasz się w grot i sru... Może przełącz na widok FPP (R), będzie Ci łatwiej.
10.12.2008
22:54
[180]
Sinic [ Senator ]

Wiem, ze lanca sie nie uderza tylko celuje. Jednak jeszcze nigdy jej nie uzywalem i nie wiem jak sie zachowuje gdy sie wcisnie LPM. W kazdym razie kijem od poczatku wlasnie uzywalem LPM i ramie z nim sie cofalo a po puszczeniu zadawal cios. Byc moze jednak wlasnie to byl blad i powinienem uzywac kija jak lancy. Teraz juz nie sprawdze bo wtedy sam chodzilem i polowalem na rabusiow. Teraz mam juz spora druzynke i sie trzymaja z dala, a jestem za wolny by dogonic.
Jeszcze bedac sam mialem swoja droga spotkanie pierwsze z tymi sea raiders. Zobaczylem ze sama piechota i uznalem, ze sobie rady dam. Jak zwykle zaczalem kolo nich krazyc by sie wystrzelali i przy okazji ktoregos machnac mieczem. To jak mnie oni machneli dwa razy przez pysk to sie kopytami nakrylem ;P Dla takiego slabeusza to jednak ci osobnicy sa zdecydowanie zbyt silni ;)
11.12.2008
08:47
[181]
Lindil [ Lumpenliberal ]

Mój boże... Około 22 wczoraj ściągnąłem sobie gierkę z sieci, żeby sprawdzić czy warto, o 4 rano postanowiłem pójść dzisiaj do Empiku i kupić kod aktywacyjny. Zjawisko na skalę EU2 co najmniej!
11.12.2008
09:04
[182]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Gilmar - raczej mało :P Tak jak mówiłem, trenuj wszystkie jednostki i te najlepsze zostawiaj w zamku, a przy okazji zaopatruj się w nowe rekrutując w wioskach.
11.12.2008
09:11
[183]
Llordus [ exile ]

Ja podziele sie jeszcze jednym spostrzezeniem odnosnie rekrutacji. Jak sie ma z kims wojne, to tez mozna zrekrutowac jednostki tej nacji. Po prostu trzeba sobie zajac jakis zameczek z wioseczka, a jesli wczesniej ja pladrowalismy, to trzeba poprawic troche z nimi stosunki. Wtedy rekruci z takiej wioski beda miec sciezke rozwoju wg pierwotnej swojej przynaleznosci.
11.12.2008
10:55
[184]
pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

Gram chyba juz z tydzien.Jak narazie mam 5 lvl.Udalo mi sie stworzyc oddzial 30 osob wszyscy rekrutowani w tavernie.Cos do wiesniakow mam dystans bo trzeba ich szkolic a jak wiadomo nie jest latwo isc na sea riders np.18 vs ja i 20 wiesniakow.Mam dobra reputacje u Nords(12) ktozi sa w wojnie z Swads.Oczywiscie plandrowalem wszystkie wioski swadsow.Pewnego razu ide sobie i mowie a jeszcze to jedna i wracam do krolestwa nords sprzedac itemki itp a tu bach 3 Lordow z swads sie pojawilo no i wynik jest oczywisty .Zabili mi wszystkich.Udalo mi sie uciec ale dopadli mnie sea riders i znowu w niewoli.Ucieklem i powrocilem do Tihr gdzie sprzedalem pare itemkow.Rekrutowalem paru zolnierzy i zbieram dalej grupke.

Gdzie sprzedawac itemki zdobyte gdy juz w marketplace Npc nie ma wystarczajacej kasy.Wiem ,ze mozna chodzic od ksiestwa do ksiestwa.Ale czy jest jakis inny sposob.
11.12.2008
11:01
[185]
Faolan [ Człowiek Wilk ]

pao13(grecja) ---> do szkolenia wieśniaków służy umiejętność "szkolenie". Na 3 poziomie, w kilka dni sam ich wytrenujesz do poziomu, w którym będziesz mógł stanąć w konkury z większością neutralnych przeciwników, może oprócz dezerterów.
11.12.2008
11:04
[186]
Llordus [ exile ]

pao13(grecja) --> co do sprzedazy, to sprzedaje wszystko u wszystkich, tzn spokojnie zarcie da sie sprzedac handlarzowi konina czy np. hanldarzowi uzbrojeniem.

Co do rekrutacji - poczytaj sobie wyzej posty jej dotyczace. Szkolenie wlasnego wojska to tak naprawde na dluzsza mete najlepsza i jedyna metoda na rekturacje. A sa trywialne wrecz sposoby jej usprawnienia. Najemnicy w wiekszych ilosciach sa po prostu zbyt kosztowni, a dobry dobor wlasnego wojska i tak da lepsza kombinacje niz te od najemnikow.
11.12.2008
11:13
[187]
pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

Faolon--->dzieki za rade nie wiedzialem o tym :):):)

Llordus--->chodzi mi o to ,ze Npc nie maja poprostu wystarczajacego zlota aby wykupic wszystko odemnie
11.12.2008
16:01
[188]
Sinic [ Senator ]

pao13(grecja) -->
Kup gdzies w miescie lance i odkryjesz tak jak ja nowy wymiar potegi ;) Samotnie mozna rozbijac kilkuosobowe grupki korsarzy tudziez inne jednostki zlozone z piechoty tylko. Nie potrzebujesz zadnej druzyny by zbierac kase i levelowac postac. Tym bardziej iz trening dziala tylko na postacie o nizszym levelu niz trener.

Ogolnie tez jak to w produkcjach Paradox bywa instrukcja mija sie czesto z gra, ale bez instrukcji grac komfortowo sie nie da. Wciaz jeszcze calej nie przejrzalem, mimo wszystko gra jednak jest duzo prostsza niz zwykle Paradoxu, to jednak sporo sie dowiedzialem ciekawostek.
Umieszczenie konia w ekwipunku powoduje iz staje sie on jucznym i przejmuje kare za obciazenie druzyny. I mozna sie poruszac bardzo szybko uciekajac przed wszystkim silnym i doganiajac wszystko slabsze. Po miastach u koniarzy pelno kulawych szkap za grosze, nic tylko brac ;) I oczywiscie oprocz ekwipunku wszyscy NPC na koniach. Byle jaka szkapa tez bo w koncu maja stac z tylu i nie przeszkadzac ;)
11.12.2008
16:17
[189]
Llordus [ exile ]

Sinic --> z olewaniem towarzyszy bym nie przesadzal. Do walki trzeba ich przygotowac na max jak sie da. Z prostej przyczyny - jak sa zbytnio poranieni, to ich umiejetnosci druzynowe przestaja sie liczyc. Zwazywszy ze glowny hero nie da rady miec wszystkich potrzebnych cech rozwinietych, mozna sie niemilo zdziwic, jak twoj glowny (i jedyny) taktyk z taktyka na 6 nagle przestaje ci pomagac :) O stratach w walce spowodowanych brakiem porzadnego chirurga, ktory sam lezy pociety na noszach tez wspominac nie musze? :)
W zasadzie z tego wzledu dobrze jest miec ze 2-3 towarzyszy nastawionych glownie na walke. Bo przy dosc malo urozmaiconym doborze jednostek w armii (czyli np. 30 swadian knights, 30 swadian man at arms i z 10 swadian footman jako replacement) zwykle tego 1 czy 2 dodatkowych bohaterow na polu walki potrafi sie znalezc. Lepiej niech beda to woje, niz inzynier czy lekarz :)

Na szybkosc poruszania sie druzyny wplyw ma tez morale (a te jest trudno utrzymac przy duzych grupach wojska). Ale fakt - konie w ekwipunku sa nie do przecenienia. Tym bardziej, ze dobrze czasem miec tam 1 czy 2 konie na wymiane dla glownej postaci - mozna sie czasem przejechac w walce, i glupio w polu zostac na jakiejs chuderlawej szkapie:)
11.12.2008
16:30
[190]
FunMen [ FunMan forever ]

Mam... ponad 30 lvl bez grania na chetach. Mam 3 zamki, ale kiedyś byłem lepszy.
Jednak pojmałem króla Gravetha i czy mogę go zabić, albo innego Lorda?
Ja chodzę z Rolfem i z tym gościem na B...Baheshtur, czy jakoś tak. Mogę mieć ponad 70 luda, mam samych najlepszych. Aha, a czy mogę zrobić tak by Rolf był Lordem mojej ziemi, bo mam własne królestwo.


Stwórzmy wątek oficjalny ;)
11.12.2008
16:41
[191]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
A gdziez ja napisalem o olewaniu towarzyszy? ;P Pisze o walce poczatkowej samotnej dla zrobienia expa i kasy. A przede wszystkim by podniesc wlasny level mocno i moc wytrenowac rekrutow chociaz do tego 3 poziomu bez walki. Towarzysze sobie stoja z tylu i czekaja na lepsze czasy ;) Jak ktorys oberwie za mocno to do nastepnej walki sie wyleczy. A ich umiejetnosci poki co w walce mi sie nie przydaja tego typu, jak rowniez i oni sami ;) Bardziej przeszkadzaja bo banda idzie na nich zamiast czekac na moje szarze ;p
Chociaz wykorzystalem ich jak mialem grupke chyba 14 wojwnikow z lukamikuszami. Sam nie dawalem rady bo mnie za mocno ciachali jak kolo nich biegalem. Wiec dalem "za mna" i szeregiem przed nimi biegalismy by sie salwy rozlozyly. Jak sie pozbyli strzal to druzynka poszla pilnowac pozycji a ja ubilem dziadostwo ;p

FunMen -->
A to ten jest nieoficjalny? ;p
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-11 16:41:42]
11.12.2008
16:43
[192]
pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

Ja mialem problem gdy podczas walki wzialem jenca pewnego lorda.Otoz nigdziej nie moglem sprzedac gdzie zachodzilem to nie bylo Npc od niewolnikow.Wiec pewnego dnia dostalem wiadomosc ,ze dane krolestwo chce wykupic odemnie Lorda.Zgodzilem sie i sprzedalem go za 5000 denarow.
Tak jak FunMen jestem ciekaw czy da sie zabic lorda


Dolaczam sie do FunMan o stworzeniu watku seryjnego z faq itp
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-11 16:45:01]
11.12.2008
16:54
[193]
Llordus [ exile ]

Sinic --> ja na poczatku (drugiej rozgrywki, bo pierwsza schrzanilem z powodu nieznajomosci mechaniki, mapy itd) zrobilem tak. Priorytetem bylo zebranie druzynki. M.in. po to, zeby ich zrobic trenerami i szybko wyszkolic wlasne sensowne wojsko. Do tego musialem pobic pare grupek stosunkowo latwych przeciwnikow. Tylko po to, zeby zdobyc fundusze na zatrudnienie ekipy i najtansze szkapy dla nich. Z druzynka ok 8 luda zaczalem rekrutacje i od razu uderzalem na Sea Riders. Trudny przeciwnik, zwlaszcza w grupie powyzej 10 i na poczatku gry. Ale jak wygrasz - exp leci ladnie, a i ekwipunek po nich daje spory dochod. Nie mowiac juz o tym, ze calkiem dlugo mozna grac tylko na co lepszym sprzecie pozostawionym wlasnie przez pokonanych raidersow.

A pozniej to juz przylaczenie sie do jakiejs nacji (w moim wypadku Swadian) i udzial w wojnach. Lekko farta mialem, bo akurat Swadianie walczyli z Rhodokami, a ci maja tylko piechote. A exp. leci znacznie szybciej jak kosisz 5 Swadian Sergeants w wiekszej walce (chyba ok 200 za jednego), niz jak ganiasz za jakimis bandytami po polach, zyskujac moze z 50 za sztuke? No ale i ryzyko tez znacznie wieksze ;)
11.12.2008
16:54
[194]
Larhendiel [ Centurion ]

Dla tych którzy nie lubią mieć pana nad sobą a sami chcieliby być panami polecam mod Age of machinery, dodaje machiny oblężnicze i inżynierów do ich obsługiwania jako nowe jednostki (nie wiem jak się je używa ale moi wrogowie wiedzą doskonale)
ponadto można samemu podbijać miasta i zamki a następnie utworzyć własne królestwo i werbować własnych lordów, a wszystko w menu obozowiska (camp) tam też możecie przydzielać podbite miasta i zamki lordom których się zwerbowało również w tymże menu, jak macie własną postać możecie spokojnie skopiować save game i eksportować ludków z native, moda jako cały folder wklejacie w folderze modules, jak ktoś się już nachapie i zostanie imperatorem to polecam modzik miecz Demoklatesa (czy jakoś tak) po roku od rozpoczęcia nowej gry na Calradię nachodzi inwazja legionów Rzymskopodobnych,..... ciężko się żuje w tedy

tutaj macie age of machinery
rapidsharecomfiles172415008AgeofMachinery4.zipl
można pobrać 10 razy
11.12.2008
17:49
[195]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
No ja wlasnie prowadze druga rozgrywke i druzyne jesli chodzi o NPC mam juz cala zebrana. Tych 7 jak powyzej. Dodatkowo sie przypaletal kusznik Svadian uwolniony przeze mnie.
I tym razem od razu zaczalem szukanie lancy turniejowej i z nia ganiam raidersow i inne talatajstwa. Aczkolwiek raczej atakuje tylko grupy poniz4ej 10. No i nie dosc ze teraz jestem speedy to jeszcze na tyle slaby ze kilkuosobowe grupki rajdersow mnie gonic chca, wiec nie musze sie specjalnie wysilac w poscigu ;p
Wlasnie sie zblizam do 12 lev tej postaci, jak sam wszystko tluke to ladnie exp idzie, i wlasnie tak planuje czy nie zaczac kompletowac juz rekrutow zwyklych po awansie.
Jesli sie wlacze do jakiegos krolestwa i wojny to chcialbym juz miec sily ktore beda w stanie mnie obronic lub uciec w ostatecznosci. A nie od razu pierwsza walka i musze od nowa kompletowac cala druzyne ;p

Jak sie naciesze podstawka to mody pojda w ruch. No i sam sie pewnie zanurze w przyjazne srodowisko Paradox i tak pozmeniam swoja gre, ze sam jej nie poznam ;p

Co do postu powyzej to nic zlego na mysli. jednak ja wole korzystac z fanowskich stron z modami niz jakiegos linka.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-11 17:50:50]
12.12.2008
09:24
[196]
KapCioch [ Generał ]

Larhendiel Pod jaką wersję jest ten mod?
Pod 0.960 będzie chodzić?
12.12.2008
13:05
[197]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
Jeszcze tak a propos tego co napisales o towarzyszach. Chirurgii i taktyki przede wszystkim, innych mniej, nie ma co im rozwijac. Bohater posiada bonus do wszystkich cech druzynowych i tak czy owak jemu trzeba te najwazniejsze rozwinac by ten bonus dostac. Dlatego moj od poczatku wlasnie chirurgie rozwija jako najwazniejsza obok szkolenia. To samo sie tyczy taktyki. W sumie wszystkie cechy druzynowe najlepiej rozwinac wlasnie wlasnej postaci, ale nie wszystko da sie od razu ;p
Ja dalem wszedzie mu po 2 pkt by dostac punkcik bonusu.

Orientuje sie ktos jaki stosunek szkap jucznych do wielkosci ekwipunkuladunku musi byc? Z poczatku zbieralem wszystkie kulawe koniki i stadko spore zebralem, teraz sie pozbywam bo na zarcie musze miec miejsce. Ale nie mam zielonego pojecia jaka ilosc jucznych jest optymalna, jak to obliczyc.

A w grze sie dolaczylem teraz do Nordow ktorzy mi przedstawili propozycje wasalstwa i dolaczylem do wojny z Rhodakami. Akurat glownie u nich siedzialem korsarzy lupiac i od nich mialem rekrutow, pewnie z tym jest zwiazane.
Wzialem udzial w pierwszych oblezeniach i ten udzial sie sprowadzal do tego iz siedzialem gdzies z tylu poza zasiegiem strzal i czekalem na koniec ;) Gdy probowalem wejsc do ataku to bedac w pierwszej fali szybko padalem i po szturmie. A tak wysoka chirurgia u mnie i armia po udanym szturmie jest znow gotowa do walki niemal :)
Pierwszych kilku huscarli mam ale poki co nie czekam za bardzo na zamek bo bym go pewnikiem nie utrzymal ;p
12.12.2008
13:19
[198]
Sinic [ Senator ]

Jeszcze jedno pytanko.
Probowal ktos dawac towarzyszom rozne rodzaje broni? Chodzi mi o jakies wlocznie, lance do szarzy na koniu + bron krotka do walki w zwarciu. Wyglada mi na to iz to nie dziala. Podczas oblezenia zamku zamiast uzywac topora probowali dzgac wloczniami chyba. Wnosze to jedynie z tego ze dajac im jako pierwsza topormiecz mieli wiecej zwyciestw na koncie podczas walki. No ale to nie do konca miarodajne. W kazdym razie na chwile obecna toporymiecze maja jak bron glowna i juz tego nie zmieniam. Podczas bitwy mozna im dac czasem lance, ale w walce z jazda po pierwszym ataku trzeba ja zmienic na bron krotka najczesciej, a tego oni chyba nie potrafia.
12.12.2008
14:18
[199]
Kosiciel [ Generał ]

Może mi się wydaje, ale zwykle przy szturmie na zamek moi towarzysze wyciągali dwuręczne mieczetopory zamiast lancy (które to z upodobaniem używają podczas różnorakich potyczek i bojów, oczywiście z grzbietu ciężkiego, pancernego konia).
12.12.2008
17:30
[200]
Grooby_BCN [ Konsul ]

To po instalacji Age of Machinery można korzystać z dotychczasowego sejva, czy trzeba rozpocząć nową grę?
12.12.2008
20:07
[201]
Sinic [ Senator ]

Kosiciel -->
Pewnie masz racje. Gdy maja jako glowna topor to podczas walki na koniu dalej walcza lanca. Wiec zapewne pieszo uzywaja swojej glownej. Po prostu te "testy" przy szturmie tak jak pisalem nie byly miarodajne. Mieli pecha widocznie po prostu mniej zabijajac gdy mieli jako glowna lance, a nie dlatego ze tejze lancy uzywali :)

Grooby_BCN -->
Zmieniasz wszystkie bez mala zasady rozgrywki. Raczej trudno by stary zapis mogl sie tutaj uruchomic. Aczkolwiek to nie wiedza tylko domysl ;p
12.12.2008
21:05
[202]
Llordus [ exile ]

Moze ktos polecic jakies fajne mody, dzialajace z wersja 1.011?
Wiem, ze byl chyba The Last Days - osadzony w realiach Wladcy Pierscieni (ta gra az sie prosi o taki setting :) ), ale z tego co kojarze, to chodzil na duzo wczesniejszej wersji, a mi sie nie bardzo widzi wracac do czegos starego, bo pewnie bedzie mocniej niedorobione.

Dodam, ze najbardziej zalezaloby mi albo na ciekawym settingu (vide przyklad z The Last Days), albo po prostu na mocnym rozszerzeniu fabularnie gry, bo wersja podstawowa na tym polu mocno kuleje :)
12.12.2008
22:00
[203]
Grooby_BCN [ Konsul ]

Llordus--->> Modów masz ci tu pod dostatkiem.

forums.taleworlds.netindex?PHPSESSID=0d7132513082f3cdb23d1bf57a4434b9&board=63.0
12.12.2008
22:08
[204]
Llordus [ exile ]

Grooby_BCN --> jasne, stronke znam. Tyle tylko, ze moze ktos juz w niektore z tych modow gral i moze cos doradzic. Ja na sprawdzanie tego wszystkiego po prostu nie mam czasu, a wybiorczo moge sie nadziac na cos, co bedzie imho malo ciekawe i tylko strace czas.
12.12.2008
22:36
[205]
Hawkman [ Generał ]

Hmm... Właśnie zostałem wasalem u Khaneów cośtam.
Mam dosyć jeżdżenia po karczmach i kupowania losowych najemników.
Jeste jakiś inny sposób aby rekrutować żołnierzy ?
12.12.2008
22:40
[206]
Chudy The Barbarian [ Legend ]

Wioski, jak chcesz ich trenować od kompletnego zera :P Jednak za to rezultaty są potem lepsze niż tych Hired Blades mi się wydaje.
12.12.2008
22:56
[207]
Llordus [ exile ]

Co do najemnikow - to calkiem dobre wojsko, przynajmniej jazda na najwyzszym stopniu rozwoju. Piechoty w sumie nie sprawdzalem, uwazam ja za malo przydatna ;)
Problem z najemnikami jest taki, ze ich utrzymanie jest wyraznie drozsze, niz rekrutow wyszkolonych do podobnego poziomu. Roznice sa szczegolnie widoczne przy ilosci kilkudziesieciu zolnierzy i wiecej. Dlatego ostatecznie zdecydowalem sie na proces rekrutowania i szkolenia wojsk, ktore mnie ciekawia. Pare postow wyzej opisuje, jak mozna przyspieszyc proces treningu do sensownego czasu.
13.12.2008
14:45
[208]
Llordus [ exile ]

Mam pytanie. Czy zajecie wszystkich lokacji jakiejs frakcji eliminuje ja na stale? Mam tak z Khergitami. W sumie zajalem wszystkie zamki i miasta. Ale pojmanych lordow wciaz chca wykupywac, a w opisie nacji wciaz figuruja jako nacja bez zadnych wlosci. Mam juz ich z glowy, czy spodziewac sie, ze zaatakuja w najmniej odpowiednim momencie?
13.12.2008
16:07
[209]
Sinic [ Senator ]

Znalazlem druzynke osmioosobowa. Sa to Artimenner, Borcha, Katrin, Lezalit, Marnid, Matheld, Nizar i Rolf. Jedeynym problemem w tej grupce jest Marnid nie lubiacy pladrowania wiosek i napadania na karawany.
Jednak doszedlem do wniosku iz pladrowanie na dluzsza mete jest zajeciem wybitnie niewskazanym. Predzej czy pozniej ta ujemna reputacja w wioskach nam moze sprawic problemy. Ze sprzedazy jencow z band i wojen dochody sa az nadto duze by kupic sobie zywnosc, zapewnic utrzymanie i jeszcze miec pelny skarbiec. A napady na karawany to raczej rzadkie zdarzenie mimo wszystko.
13.12.2008
16:22
[210]
Llordus [ exile ]

Sinic --> zyc z czegos trzeba, zwlaszcza, gdy nagle nie masz z kim wojowac ;) Mozna jeszcze z turniejow probowac, ale obawiam sie, ze same turnieje to moze byc malo, jak masz na utrzymaniu 2 zamki z zalogami po 100+ luda i pare dziesiatek rycerstwa w podrecznej kompanii :) Natomiast niezlym kompromisem wydaje sie po prostu lupienie czesci wiosek, tak zeby ewentualnie z innych nacji tez miec rekrutow. No chyba, ze zajmiesz te wioski dla siebie - wtedy i tak rekrutow miec bedziesz, wiec nie ma sie co specjalnie lamac :)
Pamietaj, ze czasem trzeba jednak kupic jeszcze jakiegos dobrego konika, albo element wyposazenia bedacy nieco lepszym od obecnie posiadanego ;) No i trzeba miec zapas kaski na wypadek jakiejs wojenki - oblezenie i poscigi za wrogiem zajmuja czasem sporo czasu, ktorego brak na lupienie i handlowanie, a zold wyplacac trzeba.
13.12.2008
17:44
[211]
Sinic [ Senator ]

No fakt, z licznymi zamkami i poteznymi armiami moze byc trudniej. Wiec moze to nie az tak dobry pomysl by miec 8 towarzyszy ;p

Orientuje sie ktos jak to jest ze szkoleniem powyzej 10? Niby jest mozliwe, ale w opisie podane sa wartosci tylko do 10. Nie wiem wiec czy majac wiecej mam lepsze szkolenie.
13.12.2008
18:10
[212]
Larhendiel [ Centurion ]

ma ktoś dużo posiadłości i nie chce mu się po nich wszystkich jeździć żeby pozbierać podatki?
wystarczy wejść do folderu Mount & Blade\Modules\Native, otworzyć w notatniku plik tekstowy menus (najlepiej wyłączcie opcję zawijanie wierszy) znajdźcie tam linijkę 206 od góry będzie się ona zaczynać od słów:
menu_center_tax
najłatwiej ją znaleźć jeśli po otwarciu pliku menus wciśniecie na klawiature ctrl+a co zaznaczy cały tekst a potem wciśniecie ctrl+f co otworzy wam aplikację wyszukującą słowa, w tedy usuwacie Cału tekst z tej jednej linii i zastępujecie go
menu_center_tax 512 You_receive_the_accumulated_rents_and_taxes_of_your_fiefs,_amounting_to_‹reg1›_denars. none 13 2319 1 3 2133 2 1224979098644774915 0 6 3 1224979098644774912 648518346341351443 648518346341351591 541 3 1224979098644774912 7 360287970189639680 521 3 1224979098644774913 1224979098644774912 47 521 3 1224979098644774914 1224979098644774912 48 2105 2 1224979098644774915 1224979098644774913 2105 2 1224979098644774915 1224979098644774914 501 3 1224979098644774912 47 0 501 3 1224979098644774912 48 0 3 0 2133 2 72057594037927937 1224979098644774915 1 3 936748722493063468 360287970189639680 1224979098644774915 1
długie nie?
A co to daje?
jedziecie do jakiejkolwiek wioskizamkumiasta które do was należy i sniego pobieracie CAŁY dochód ze wszystkich posiadłośi, proste nie?
jak się ktoś boi bawić skryptem to moge podesłać mu mój własny, ale ostrzegam że jest tam cała masa podobnych zmian, np moje krowy nie uciekają tylko podążają za mną, itp..
13.12.2008
18:12
[213]
Llordus [ exile ]

Sinic --> 8 towarzyszy to swietny pomysl :) Sama glowna postac nie da rady rozwinac wszystkich przydatnych umiejetnosci. Uwazam, ze bez towarzyszy byloby znacznie trudniej. A ich koszt nie jest znowu az tak trudny do oplacenia. Problem bardziej robi sie z oplatami za wojsko. Przy 2 zamkach, gdzie w kazdym masz po 70xswadian knights, do tego po 60-70 roznej piechoty i strzelcow, oraz druzyna z okolo 40 swadian knights i 60 man at arms - wyszedl mi ostatnio koszt utrzymania chyba kolo 7000 :D Trzeba niezle sie uwijac, zeby ta kaske zdobyc :)

Btw - jest mozliwosc wyzwania lorda na pojedynek, ale musi byc chyba z innej nacji. Mowisz mu, ze ma wysluchac twoich zadan. Nastepnie mowisz, zeby sie poddal lub zginie. Kontynuujac ten watek - w koncu dochodzi do walki w polu obu armii. Skutkiem ubocznym tego jest baardzo duzy spadek relacji z nacja, do ktorej nalezy dany lord. Efektem ubocznym moze byc zejscie relacji ponizej 0, a to praktycznie oznacza nieformalna wojne - w koncu jest mozliwosc pladrowania wiosek lub zdobywania zamkow. Miodzio :D
13.12.2008
18:12
[214]
peeyack [ Weekend Warrior ]

PO wyeliminowaniu danej frakcji lordowie przylaczaja sie do pozostalych istniejacych frakcji. Wyeliminowanie frakcji wymaga zdobycia wszystkich miast i zamkow, a takze rozgromienia armii bedacych w ruchu.
Ja juz rozwalilem Khergitow i Swadian, Nordowie sa na ukonczeniu i Vaegirowie juz w stanie wojny. Sluze krolowi Rhodokow, bo mnie nordycki Ragnar wkurzyl nie dajac zamkow ani miast i wypowiedzialem sluzbe. Zemsta ma slodki smak

Aha, co do towaryszy - to nie wszyscy sie lubia i po jakims czasie przy nizszym morale moga odejsc z druzyny - razem z calym ekwipunkiem w jaki ich wyposazycie. Wiec pilnujcie ich samopoczucia. Dasz takiemu pelna zbroje plytowa, heavy chargera, a on sobie odejdzie bo mu cos strzeli do lba.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-13 18:15:16]
13.12.2008
18:14
[215]
Llordus [ exile ]

Larhendiel --> moze bys gdzies dal pare prostych porad na modowanie? :)

No i przydaloby sie miec pare opcji typu - wymiana (nawet z doplata) na zamki - oczywiscie z przeniesieniem zalog. Bo prawde mowiac mam 2 zamki na 2 przeciwleglych krancach mapy, i jezdzenie po nich nie jest zbyt wygodne :) A tak to moglbym maly handelek z ktoryms z lordow poczynic, i skonsolidowac swoje posiadlosci :) Moze slyszales o takim modziku?
13.12.2008
19:06
[216]
KapCioch [ Generał ]

Spiknąłem się z "zielonymi" i zostałem marszałkiem. Niestety moje królestwo z nikim nie prowadzi wojny... sam wszcząłem prywatną wojenkę z królestwem Nordów, już drugi raz (po poprzednim wyzerowaniu wszystkich relacji) mam u nich -100 a w sumie byłoby pewnie z 10x tyle:P zdobyłem im wszystkie zamki, pasmo zieleni przecina ich złoty teren, który stanowią już tylko wioski i 3 miasta, chciałbym ich dobić, niestety w pojedynkę nie mam szans... Mam jeden zamek z 110 komandem złożonym z zbieraniny po innych zamkach, którzy nie byli Swadianami i Rhodockimi sierżantami:P Sam mogę mieć armię do 100 chłopa, ale obecnie nie potrzebuję aż tyle i mam około 85, z najemnikami, swadiańskimi rycerzami i strzelcami na czele. Zatem jest to siła nie wystarczająca na zdobycie miasta... A lordowie nawet jak idą za mną to jak przychodzi do oblężenia stoją i się patrzą, ponieważ przecież oni nie prowadzą wojaczki z Nordami... Co zrobić żeby ten stan rzeczy zmienić? ;> Żeby ktoś chociaż chciał mi pomóc w zdobyciu miasta?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-13 19:08:19]
13.12.2008
19:10
[217]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
Ja nie mowie, ze 8 towarzyszy to zly pomysl. Jednak nie uda sie utrzymac 8 towarzyszy pladrujac wioski. Tak jak podalem liste wyzej to 1 z nich nie lubi tego. A lista ktora podawalem wczesniej to 7 towarzyszy ktorzy sie lubia lub sa neutralni i nic nie maja przeciw pladrowaniu.
Katrin, Marnid w jednej grupie w drugiej Behashtur.
Pisalem o zlym pomysle w kwestii niemoznosci pladrowania wiosek. Aczkolwiek poki co nie mialem takich posiadlosci i wojsk by utrzymanie bez pladrowania bylo klopotem. Z drugiej strony tez kupowania jedzenia roznorodnego moze byc nieco uciazliwe. Zobaczymy w praniu;)

A rozwoj wlasnemu rycerzowi podstawowych umiejetnosci druzynowych jest niestety konieczny. Chirurgia, taktyka, szybkosc poruszania. To wlasnie dowodca musi to miec ze wzgledu na swoj bonus do skilli. W nastepnej kolejnosci moze leczenie by miec szybciej pelna gotowosc po walce. Ale tez sobie to trzeba rozwijac przede wszystkim.

W &^%$ zle rozwinalem swoja postac. Przez ograniczenia gry. Nie mozna dawac wiecej niz 10 do skilla. Inaczej mowiac jesloi bohater ma 7+2 bonus+1 z ksiazki to juz wiecej nie moze miec i nie ma sensu dawac tam punktow.
100% pewnosci nie mam ale wlasnei kupilem ksiazki do skilli gdzie mialem juz +10 i nic nie dodalo. Czyli ten caly bonus i szansa na 14 w chirurgi + 1 z ksazki o kant rozbic.

PO jaka cholere w ogole ten bonus jesli i tak nei dziala?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-13 19:15:28]
13.12.2008
19:18
[218]
Sinic [ Senator ]

Ehh w morde wszystko od poczatku. Jesli maksymalna mozliwa wysokosc skilla to de facto 8, a jesli do niego jest ksiazka to juz 7, to rowniez cechy trzeba inaczej rozwijac i inteligencja moze i musi byc duzo nizej. A tak pieknie to wygladalo.
13.12.2008
20:20
[219]
Llordus [ exile ]

Sinic --> dla mnie podstawa to atrybuty bojowe, plus te zwiazane z byciem przywodca, ktorych nikt inny nie moze rozwinac. W szczegolnosci - leadership oraz inventory management. Do tego jeszcze kwestia personal skills - typu persuasion (ktore niestety mam rozwiniete slabo). Chirurga, taktyka, inzyniera, medyka, dobrego handlarza czy dobrego trenera wole miec w druzynie, bo nie widze potrzeby wrecz tracic na to punktow. Wez tez pod uwage, ze jak dobijesz do lvl 30, to pozniej naprawde rzadko sie awansuje i ciezko jest nadgonic rozdawanie punktow. A z drugiej strony - nierzadko dochodzi do sytuacji, w ktorych wlasnie zdolnosci bojowe decyduja o tym, ze moge grac dalej zamiast trafic do jakiegos loszku :)

A w ogole rozpoczalem rebelie :) Ten wstretny krol swadian pozbawil tronu prawowita dziedziczke - trzeba to naprawic :) Minusem jest to, ze stracilem wszystkie dotychczasowe wlosci, i w sumie do momentu rozstrzygniecia rebelii nie pokusze sie o nic nowego (chociaz pewnie by sie dalo, jak bym sie uparl). Nie mam zamiaru dbac o swoje zamki zamiast rozwijac powstanie przeciwko ciemiezycielowi :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-13 20:21:56]
13.12.2008
20:43
[220]
Sinic [ Senator ]

No ja do tej pory rozwijalem int i charyzme, wiec sila rzeczy atrybutow bojowych rozwijac nie moglem. A wez pod uwage iz do ekwipunku int musisz rozwijac, wiec sila rzeczy rowniez inne powiazane z ta cecha skille mozna. A bohater ma bonus do skilli wiec potrzebuje mniej punktow w cechach na ten sam poziom skilla niz towarzysze. Dwa powody by to jednak on to rozwijal. Poza tym umiejetnosci bojowe przydatne poki co byly dla mnie tylko podczas atakow bandytow w miastach i wioskach.
Dlatego, jesli do ekwipunku mam juz dawac, to skille z int rozwijam jednak swojemu bohaterowi. Przede wszystkim te najwazneijsze w walce druzyny czyli chirurg i taktyka.
Inzyniera mnie poniekad zawiodla. Obniza cene ale chyba nie obniza czasu budowy, mimo iz tak pisze. No ale dla tej ceny tak czy owak warto ja miec, i od tego mam towarzysza branego juz z kilkoma punktami tutaj. Inny ma chyba 3 w trade.
Jesli chodzi o perswazje to jedyny moment gdy widzialem jej przydatnosc to odzyskiwanie dlugow. Tyle ze to kwestia kilkudziesieciu denarow wiecej. Poki co wyglada mi ten skill na zupelnie nieprzydatny.
Ocena moja jednak jest raczej z poczatkowego etapu gry. Wiec przydatnosc bojowych skilli i perswazji moze byc zupelnie inna. Tak jak obecnie nie jest mi zbytnio przydatny handel, ale zapewne pozniej bardziej trzeba bedzie sie liczyc z kosztami i stanie sie ten skill wartosciowszy.
13.12.2008
21:01
[221]
Kosiciel [ Generał ]

Ostatnie miasto Rhodoków do zdobycia i potem wielka wojna z chanatem. Będzie się działo :)

I jak to maksymalna wartość 8, a nie 10?
13.12.2008
22:12
[222]
Sinic [ Senator ]

Kosiciel -->
Twoja postac glowna ma specjalny bonus do kazdego skilla ktorego sie nauczy. Poziom 2-4 bonus 1, 5-7 bonus 2, 8-9 bonus 3, 10 bonus 4. A maksymalna mozliwa wartosc kazdego skilla, rzeczywista wyswietlana i dzialajaca, to 10. Czyli maksymalnie sie musisz skilla nauczyc na poziom 8+3 by wykorzystac wszystkie efekty jakie on daje, z naddatkiem. Kazdy punkt powyzej jest stracony, tak jak kazdy punkt do cechy dodany po to by dodac skill. Ja tak lacznie 9 leveli dodawalem int po to by sie przekonac iz mam juz wiecej niz moge wykorzystac ;
Ten bonus posiada tylko dowodca. Dziala on jednak na wszystkich towarzyszy. Wiec jak masz bonus 1 a towarzysz skill na 9 to sumarycznie masz juz maksimum wyuczone.
Ksiazki tez nie podnosza tej wartosci powyzej limitu. Wiec jesli jakas ksiazka jest dostepna to trzeba zawczasu zatrzymac sie z dodawaniem punktow.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-13 22:14:02]
14.12.2008
00:07
[223]
Kosiciel [ Generał ]

Zatem 21 punktów w statystykę 7 punktów w umiejętność, 2 z bonusa i 1 z księgi (o ile takowa występuje)?
14.12.2008
00:39
[224]
PaJot [ Pretorianin ]

Można przenieść zapis z wersji 0.960 do 1.011?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-14 00:42:53]
14.12.2008
12:19
[225]
Sinic [ Senator ]

Kosiciel -->
Dokladnie tak. I trzeba uwazac z ksiazkami, szczegolnie z ta pierwsza losowana na start, bo jesli sie z niej punkt doda za wczesnie to by dolozyc 7 do skilla potrzeba juz 24 w ceche.

PaJot -->
Z tego co czytalem o wersji 1.011 to zmiany w stosunku do 1.010 polegaly wlasnie na umozliwieniu wczytywanie zapisow z wczesniejszych wersji. Wiec powinno dzialac. A najlepiej sprawdz :)


W sumie sie ciesze iz teraz znow zaczalem od nowa. Potrenowalem sobie walke wrecz eliminujac odruchowy ruch reki przy zadawaniu ciosu, odchylenie postaci i chybienie. No i nauczylem sie walczyc z jazda przy szybszym koniu z kopia i bez przewagi szybkosci manewrem i bronia krotka. Ogolnie treningu nigdy za wiele ;)

Swoja droga taka mala refleksja. Ta gra pieknie pozwala zobaczyc jak sie czul wtedy piechur postawiony przeciw majacemu przewage szybkosci i masy jezdzcowi ;)
Co prawda juz w sredniowieczu piechota nauczyla sie walczyc z konnym rycerstwem, jednak to nie ten nudny okres mamy w grze. Tutaj rycerz z wiernym rumakiem wciaz rozprasza gromady pieszych ciurow ;)
14.12.2008
12:26
[226]
PaJot [ Pretorianin ]

Próbowałem, zapis widzi ale pisze pod nim, coś w stylu że nieprawidłowa wersja... Trochę mi się nie chce zaczynać od początku, ale chyba nie mam wyboru...
14.12.2008
17:40
[227]
Llordus [ exile ]

Mam pytanko - ktos wie, czy i jaki jest zysk z posiadania miasta?

14.12.2008
18:17
[228]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Zysk jest duzo wiekszy niz ze wsi, a chyba im lepsze morale mamy w danym miescie, tym wiecej kaski wpada. Ja jak zajade do miasta po dlugim czasie, to nawet 10 tys denarow wpada. POnoc zysk z miasta zalezy tez od ilosci wsi, jakie pod miasto podlegaja. Dlatego ja generalnie gardze zdobytymi zamkami, ale miast zawsze zadam od krola na wlasnosc
14.12.2008
23:19
[229]
Llordus [ exile ]

peeyack --> a faktycznie, zysk jest wiekszy :) No i dobrze - czegos podobnego sie spodziewalem. Jeszcze pytanie dodatkowe - starczy okolo 100-150 w miare wyszkolonego wojska do obrony miasta? I jak jest z kosztami utrzymania? Z tego co kojarze - w zamku wojsko pobiera 50% zoldu. W miastach tez jest taniej?

I jeszcze pytanko o cos innego - od czego zalezy, czy po walce uda sie pojmac danego lorda? Mam juz przyznam dosc walk podczas rebelii wciaz z tymi samymi kolesiami, ktorzy co 1-2 dni po bitwie wychodza w pole z nowa armia kilkudziesieciu ludzi. I na dodatek paletaja mi sie gdzie nie powinni, odciagajac od naprawde istotnych celow :( Paru juz posadzilem w loszku, razem z krolem (swoja drogra - szkoda ze nie dalo sie go skazac na smierc, sprawa bylaby z glowy :) ). Ale drugie tyle szweda sie i wciaz mi ucieka.
15.12.2008
17:03
[230]
Sinic [ Senator ]

Miasta i zamki maja staly garnizon swoj. Z tego co piszecie wynika iz tego garnizony nie ma sie po ich zdobyciu lecz trzeba go dopiero zostawic. A sa ograniczenia do 100 w zamku i 300 w miescie czy mozna zostawic dowolna ilosc na ile fundusze pozwola?
15.12.2008
17:07
[231]
Caine [ Legend ]

Llordus: masz zaledwie 20% szans na złapanie lorda i nie można tego zmienić. Szansa że schwytany Ci ucieknie wynosi chyba 30%, dopóki nie zamkniesz go w lochu.
Dlatego opłaca się dołączać do dużych walk, od trzech lordów wzwyż.
15.12.2008
17:23
[232]
Llordus [ exile ]

Caine --> to troche glupio rozwiazane w takim razie jest. Zwlaszcza, jak na polu walki osobiscie takiego delikwenta zrzucam z konia. No ale pewnie nic sie na to nie poradzi :)

Smieszna sytuacje mam teraz - rebelia sie niby zakonczyla. Ale zadanie wciaz w dzienniku wisi jako niewykonane.
Inna inszosc to to, ze z tym zakonczeniem chyba cos mi sie pokaszanilo, bo nagle dostalem info ze Swadian juz nie ma, Lady Isolda chciala cos powiedziec, ale zobaczylem tylko 2xNO STRING. I juz. Lady Isolda sobie siedzi w swoim miescie, mozna sie o nia pytac lordow (tak samo zreszta jak o starego krola, ktory siedzi u mnie w loszku :) ), ale zadanie zakonczyc sie nie da, nawet jak z sama Isolda sobie pogadalem.
Zeby bylo smieszniej - z 10 swadianskich lordow siedzi w moim loszku :) Jednego juz swadianom odsprzedalem, czekam na dalsze propozycje. No i ciekawi mnie, czy krol zostanie wykupiony :D
15.12.2008
17:54
[233]
Gilmar [ Easy Rider ]

Sinic -----> Gram w wersję pudełkową i nie ma zadnego limitu na ilośc wojska w zamku. W moim ciągle stacjonuje ponad 300 chłopa!
Chcieli go koniecznie odbic ale przy takiej załodze teraz omijają z daleka... :-))

Po zdobyciu zamku musisz go obsadzić swoimi ludzmi, bo żaden stały garnizon w tym momencie nie istnieje.
15.12.2008
19:12
[234]
FunMen [ FunMan forever ]

zbudowałem wieżę więzienną i chcę zamknąć lorda, ale jak?
Powiedzcie dokładnie. Pliss
15.12.2008
21:38
[235]
Kosiciel [ Generał ]

Wchodzisz w opcje garnizonu i przerzucasz więźniów :)

Szansę na złapanie lorda po walce można zmienić, tak samo szansę na jego ucieczkę (również z więzienia, ale tam wynosi ona chyba 5%).
15.12.2008
23:52
[236]
McTire [ Mocin ]

Jak rozpocząć wojnę z jakimś królestwem, bo chciałbym zdobywać miasta, ale w pojedynkę nie dam rady a lordowie nie chcą mi pomagać bez wojny?
16.12.2008
00:08
[237]
Rmoahal [ Konsul ]

Witka!!!gram w wersje 10.11, gra jest przednia, polecam mod polepszajacy grafe(DX9),gierka wyglada swietnie!ostatnio zainstalowalem moda o nazwie Battlesizer, ktory laduje wszystkie jednostki od razu na danej mapie(max 1000).Mam armie 80 piechocincow nordyckich, totalnych zabijakow(huscarlowie wymiataja!!!), tluke sie ze szwabami(Swadia)i bez problemu pokonuje trzykrotnie wieksze armie(nawet konnica nie stanowi problemu), ale najlepsi sa do oblegania zamkow, po prostu FULL WYPAS!!!co do tego Battlesizera to mialem taka akcje ze bronilem zamku bo wypowiedzialem sluzbe krolowi(zamku mi nie chcial dac, menda jedna;P), mialem 130 chlopa vs 950(!!!), i nrmalnie komp mi padl!!!(C2Duo 2G ram radek3870), to nawet Kryzys se swoja SUPERDUPERMEGA grafa sie nie dlawil, normalnie mnie zamurowalo!!!ogolnie giera rzadzi! i nurtuje mnie tylko jedno:jak to jest mozliwe ze gra ktora nie ma wlasciwie zadnej kampanii reklamowej, nie towarzyszy jej premierze zaden hajp, a na dodatek zostala zrobiona pez 2(!) ludzi potrafi wciagnac tak ze zapomina sie o innych "super" gierkach wydawanych przez mega korporacje???!!!
NO PO PROSTU MAXXX!!!
16.12.2008
06:52
[238]
Diplo [ Generał ]

Rmoahal ---> Ustaw większy poziom trudności, raj się skończy ;-)
16.12.2008
09:15
[239]
Caine [ Legend ]

McTire: pisano już w tym wątku. Rabuj wioski, bądź podczas rozmowy z lordem wybierz opcję "mam żądania" i wyzwij go na ubitą ziemię. W końcu relacje z daną frakcją spadną Ci na tyle, że zaczną za tobą ganiać a ty będziesz mógł oblegać ich zamki. Jeśli jesteś wasalem, to trudniej trochę.
Zawsze też możesz przyjąć misję "wywołania wojny" trzeba obrabować kilka karawan przeciwnika na jego własnym terytorium.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-16 09:18:27]
16.12.2008
12:12
[240]
Sinic [ Senator ]

Rmoahal -->
Problemy z "dlawieniem" sie kompa na ogol sa spowodowane po prostu zla optymalizacja kodu a nie "wspanialoscia" grafiki. Obecnie komputery sa na tyle wydajne iz tworcy sobie tym aspektem nie zaprzataja glowy. Wychodza z zalozenie, ze jak gra ci nei idzie to masz kupic lepszy komputer ;)
A w grach Paradoxu nie olsniewajaca grafika jest problemem, bo w zadnej wydanej przez nich grze takowa grafika nie wystepuje. Jednak gry te sa niezwykle rozbudowane pod wzgledem na ktory inni producenci nie zwracaja uwagi dajac grafike ktora ma wszystko zastapic. W grach Paradoxu komputer pada muszac wykonywac mnostwo obliczen zwiazanych z wszelkimi statystykami, dzialaniami, z poteznie rozbudowana gra pod wzgledem wszelkich aspektow rozgrywki.
Ni i fakt faktem Paradox nigdy nie wydawal gier stabilnych i zoptymalizowanych odpowiednio. W kazdej ich produkcji trzeba bylo czekac na liczne patche by sie dalo grac. Co nie zmienia faktu iz liczne grono wielbicieli ich produkcji wybacza im wszystko i czeka na wiecej ;)

Mam problem z ksiazka Manual of Arms, nigdzie jej nie moge znalezc. U sprzedawcy ktory ja teoretycznie powinien miec, u ktorego kupilem inna ksiazke i mam ja, nie bylo tego.

Ma ktos problemy z wyswietlaniem tekstur? Czasem na mapie strategicznej obraz zaczyna "pulsowac" sciemniajac sie i rozjasniajac co chwile. W tym momencie podczas bitwy tworzy sie ten wlasnie "negatyw", chyba najlepsze okreslenie. Wszystko jest ciemne, z jednostek widac jaskrawo jasne ich nazwy tylko, samych jednostek nie. Zasieg widzenia jest bardzo ograniczony.
16.12.2008
14:54
[241]
Ghorri [ ]

Próbował ktoś przejść 3 etapy instruktora na SI walki - dobre i obrażenia - normal? :) Jeśli już wróg nas przyciśnie to chyba nie ma już możliwości zrobić czegokolwiek oprócz bloku... No chyba, że się wróg znowu oddali, to jeszcze jest cień szansy. Troszkę to dziwne, że koleś mnie nawala, a ja cios wyprowadzam 2 sekundy.
Ogólnie gra mnie wciągnęła tak, że przestałem myśleć o czym innym :) Dopiero dziś się zorientowałem że grałem na najłatwiejszym trybie, więc zacząłem od nowa, bo za łatwo mi szło. Problemy z wyświetlaniem miałem, choć drobne. Tarcze przeciwników czasem robią mi się czarne, możliwe że wina texture packa.
16.12.2008
16:50
[242]
McTire [ Mocin ]

Caine --> Dzięki za odpowiedź.
16.12.2008
17:53
[243]
Sinic [ Senator ]

Wystarczy 1 karawana i 1 lord i juz mamy "prywatna" wojne, wlasnie testowalem ;)
16.12.2008
19:36
[244]
McTire [ Mocin ]

Mi chodzi o to żeby najechać miasto z innymi lordami, bo sam nie mam szans wygrać bitwy.
16.12.2008
19:46
[245]
Llordus [ exile ]

McTire -> "Poczekaj" (w cudzyslowie, bo to musi byc aktywne czekanie, a nie tylko rozbity oboz :) ), az zostaniesz marszalkiem. W tym celu trzeba dbac o swoje renown oraz relacje z lordami, a przynajmniej jakas ich wieksza czescia. Nie wiem w sumie co ma wiekszy wplyw, ale w koncu dostaniesz oferte marszalkowania, a wtedy faktycznie sprawa z wojnami wyglada zupelnie inaczej.

Zas z tym "czekaniem" - tu wielu opcji nie ma. Bitwy (im wieksza tym lepiej), turnieje, rozne misje - tylko w ten sposob zwiekszasz renown. Stosunki z lordami - pomoc w bitwach i misje od nich. No i ostroznie z pladrowaniem wiosek, przynajmniej tej nacji do ktorej chcesz dolaczyc.


A tak przy okazji - ktos probowal wypowiedziec poddanstwo krolowikrolowej i zachowac swoje ziemie? Jest taka opcja, przynajmniej w momencie jak zdobylem miasto i chcialem je dla siebie, a dostalem odpowiedz, zebym sie bujal z 900 (rotfl !) denarami za fatyge. Ale przyznam ze nie drazylem tematu, chociaz moze powinienem? :) Mogloby byc ciekawie w sumie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-16 19:47:46]
16.12.2008
19:47
[246]
Sinic [ Senator ]

McTire -->
Wojan wojna ale ta konkretna sprawa to inna rzecz juz. Musisz czekac az krol czy jego marszalek zdecyduje sie atakowac miasto i wtedy dolaczasz do ataku, zreszta pewnie dostaniesz wezwanie. Albo tez uzyskac godnosc marszalka i wtedy sam poprowadzisz lordow na miasto. Jako zwykly lord tylko sluzysz wladcy i robisz co kaze ;)
16.12.2008
20:18
[247]
axel1 [ LaCroix ]

Llordus - po odrzuceniu takiej opcji zostajesz panem samego siebie, tzw. rebeliantami, oczywiście z wszystkimi włościami jakie miałeś. Nie jest wtedy łatwo, ale można b.dobrze na tym zyskać. Ja np użyłem tego żeby się wyzwolić od Isolli po skończeniu rebelii swiadian (rebelia fajna rzecz, ale takie bugi jakie są po niej to...).

PS. Odkryłem, że widłami (Pitch fork) można zadawać obrażenia z przysiadu :D Co prawda są niższe niż te z lancy turniejowej i zabijają, a nie ogłuszają, ale widły to widły.
16.12.2008
20:34
[248]
Llordus [ exile ]

axel1 --> masz na mysli bugi po rebelii, czy bugi po Lady Isoldzie? :)

I kolejny tip. Jak szybko i gladko zarobic ladny grosik? Na krowkach. Jezdzimy po wioskach, kradniemy krowki, zabijamy. A wolowinke szybciutko do miasta sprzedac. Swiezutka chodzi chyba po okolo 400 albo i wiecej za sztuke, wiec z krowy wychodzimy na czysto powyzej 800 denarow :) A jak sie trafi stadko na 5 krowek? Bomba :)
16.12.2008
20:36
[249]
McTire [ Mocin ]

Dzięki wam za odpowiedź :)
16.12.2008
20:45
[250]
axel1 [ LaCroix ]

No weź, zabijanie krów stoi chyba niżej niż zabijanie wieśniaków chodzących do miasta :).
Przeprowadziłem narazie tylko rebelię Swadian. Nie miałem żadnych NOSTRINGów jak widziałem inni mieli na forach, całość przebiegła gładko. Rozchodzi mi się o to, że po tym jak się żegnamy, Isolda sobie odchodzi z naszym ekwipunkiem i znikąd dostaje 200 wojaków oraz zaczyna nagle uwielbiać lordów którzy przeciwko niej walczyli. Co interesujące, kiedy do niej zagadałem po skończonej rebelii, powiedziała coś w stylu "Słyszałam że pokonałeś lorda XXX, mimo że chciał z tobą walczyć (lord był pokonany PODCZAS rebelii -> był nam przeciwny) , ze mną nie pójdzie ci tak łatwo". :| Oczywiście, funkcje marszałka straciłem po około 2 dniach i co ciekawe, od królowej nie było możliwości zrzeknięcia się przysięgi.
Dlatego polecam rebelię, ale tylko w wypadku w którym bierzemy wszystkie miasta i zamki dla siebie (sam zagarnałem Praven, Uxhal i zamek Bulugha :) ), a zaraz po skończonej rebelii zajmujemy wrogi zamek, a po zaskakującej odpowiedzi że go nie dostaniemy, wypowiadamy przysięgę (zatrzymując lenna) i dołączamy się do innej fakcji.
Obecnie jestem właścicielem Praven (Uxhall zajęli khergici, nie obroniłbym dwóch miast więc skoncentrowałem się na Praven) oraz wasalem króla Ragnara. Co ciekawe, zaraz po mnie do Nordów przyłączył się Lord Klargus, władca Suno. Obecnie Swadianie mają tylko Dhirim i 2 zamki - pięknie się odpłaciłem za stratę laski marszałkowskiej :D.
Co też interesujące - byłem kandydatem na marszałka Nordów (mam renown około 1200), a moim przeciwnikiem był Lord Haringoth, który dołączył do żółtych jakiś tydzień przed wyborami (przygotowywałem się do zajęcia jego zamku, pewnie dlatego tak szybko zrzekł się swadian :) ). Widocznie komputer lubi zdrajców.
16.12.2008
22:37
[251]
Llordus [ exile ]

Gral ktos w moda Native Expansion?
forums.taleworlds.netindex?PHPSESSID=0d7132513082f3cdb23d1bf57a4434b9&board=109.0

Przede wszystkim - czy nie ma jakichs kosmicznych udziwnien i czy jest w miare sensownie zbalansowany jesli idzie o rozgrywke?
17.12.2008
00:08
[252]
Metam [ Konsul ]

Macie jakieś sposoby na walkę z chanatem? Strasznie mnie wkurzają jak na tych koniach uciekają i za chiny ludowe nie umiem takiego zabić, udaje mi się tylko wtedy gdy taki delikwent zablokuje się na skale albo drzewie :. Więc moje pytanie brzmi jak ich za***olic :P?
17.12.2008
00:28
[253]
Llordus [ exile ]

Metam --> generalnie to szybki kon to podstawa. Ale, szczegolnie przy wiekszych ilosciach khergitow i w niezbyt rownym terenie, musi byc tez wytrzymaly. Z najszybszych to chyba charger-y sa. Szczegolnie te spirited lub champion (ale takich to przez cala gre spotkalem raptem pare sztuk). Ich wada niestety jest niska wytrzymalosc. W wiekszych bitwach zdarza sie, ze potrafia pasc i wtedy dopiero jest zabawa :)
Z drugiej strony - nieco wolniejsze, ale znacznie wytrzymalsze, to sa Huntery. Jak sie trafi jeszcze champion - to w sumie tylko khergit lancer jest w stanie uciec przed poscigiem. Cala reszte doganiasz.

Poza tym - armia musi byc mocno mobilna, czyli imho same rycerstwo, swadianskie lub vaegirskie. Ewentualnie mozna probowac pobic ich wlasna bronia i rekrutowac armie khergitow :) Piechota w walkach z khergitami sie w polu nie sprawdza. Dodatkowo - jesli masz duzo piechoty, to dowolna wroga grupa bedzie szybsza od Ciebie, co predzej lub pozniej (ale raczej predzej) skonczy sie porazka, bo zbyt wielu na raz sie na Ciebie rzuci.
17.12.2008
00:39
[254]
Llordus [ exile ]

Padlem.
Jak sie robi rewolte, nastepnie zwyciezkiemu pretendentowi wypowiada wasalstwo z powodu nie nadania miastazamku, oddaje w uslugi drugiemu krolowi, temu nastepnie wypowiada wasalstwo z powodu nie przyznania miastazamku i wraca do pierwszego z nich, to powstaje taki kwiatek jak na zalaczonym obrazku :)
17.12.2008
01:53
[255]
Kosiciel [ Generał ]

Widocznie Lady Isolda ma złą siostrę-bliźniaczkę :)
17.12.2008
09:11
[256]
Yancy [ Legend ]

Metam ---> Walka z Chanatem jest nie tyle trudna co długotrwała. Początkowo bardzo podobały mi się potyczki z ichniejszymi lordami ale po kilku razach stały się niestety męczarnią. Nie mogę sobie pozwolić na dużą ilość jednostek na mapie ze względu na słabiutki komputerek a bitwę, w której przez godzinę uganiam się za przeciwnikiem próbując go wymanewrować...
Szybki środek lokomocji jest po prostu niezbędny. Broń o sporym zasięgu również. Satysfakcja z wysadzenia przeciwnika z siodła celnym uderzeniemcięciem w pełnym galopie - bezcenna :)
Być może gdyby nasz heros był dobrym łucznikiem konnym, coś by to pomogło. Ja swojego nie rozwijałem w tym kierunku.
Dodatkowo - w starciach z wojskami Chanatu nasza piechota (głównie) ma tendencje ginąć w przypadkowych sytuacjach. Nie mówiąc już o zamieszaniu jakie powstaje w przypadku starć w terenie lesistym czy pagórkowatym...
17.12.2008
09:18
[257]
Caine [ Legend ]

Nie zgodzę się z przedmówcą. Jeśli stawiamy piechotę naprzeciw konnym, kluczowe jest ustawienie wojska na wysokiej górce, od biedy między gęstymi drzewami. Oczywiście, nasza konnica w górach też ma przes...

Llordus: ściągnąłem native expansion. Jest bardzo ciężko na starcie, na mapie grasują świetnie uzbrojone oddziały 30 zbrojnych dezerterów (mercenary), nie mogę ocenić bo co chwila biorą mnie w jasyr.
17.12.2008
09:43
[258]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Mi się zdarza że mała grupka piechocińców miesza się 2-3 jeźdźcami Chanatu (często przy drzewach albo w pobliżu wyjścia z planszy) i wynik jest taki że zamiast z łatwością powalić konie przeciwników - piechota pada od przypadkowych ciosów, sama reagując bardzo niemrawio. Domyślam się że trochę inaczej wszystko wygląda jak można całą armię w jednej bitwie wystawić...

A w terenie pagórkowatym, gdzie konie wspinają się pod niemożliwym kątem... czasami wygląda to idiotycznie...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-17 09:47:23]
17.12.2008
10:24
[259]
CATAN [ Konsul ]

walka z Khanatem jest o tyle upierdliwa, że oni jeżdżą w kółko i strzelają z łuków. Więc piechota często nie może ich sięgnąć i powolutku się wykrusza. Podobnie nasza jazda dłuugo się za nimi ugania zanim ukatrupi. Weług mnie rozwój w kierunku łuku jest dobrym posunięciem: ja na szturm zamku biorę dwie paczki strzał i jadę po murach ognmiem seryjnym;). Jak trafię w głowę to zawsze padają:), no a jak jest wierza oblężnicza, to nawet łatwiej bo włażę na wieżę jak ta jest podsuwana pod mur, i z takiej pozycji ściągam z blanków łuczników czy lordów:)
Dobre łucznictwo przydaje się też czasem w wlace konnej: np żeby ściągać mocnych vaegirs knight.
Odnośnie NPCów-biorę wszystkich jak leci zawsze: niewiele to kosztuje a zysk spory: każdy ma trainer na poziomie ok 4. Resztę ich statsów zrobiłem osobistych, więc są niezłymi fighterami.
Swoje statsy niestety ciout spartoliłem: poszedłem praktycznie we wszystkie statsy więc nie mam zadnej specjalizacji na maxa, a teraz sa żadko awanse: mam trainer chyba na 6, enginering 6, surgery 6, first aid 5, no plus sporo w reszcie, no ale ekipke mogę mieć tylko 150 (a to już chyba 650 dzień). Na szczęście jako szef sztabu Swadiansów prowadzę bardzo skuteczną kampanię wojenną: po rozbiciu Rhodokan (stracili wszystkie zamki plus jedno miasto) przetrąciłem Nordów (kilkanaście zamków w plecy), teraz dożynam Vaegirsów. Co zauważyłem już wcześniej: nie warto brać wszystkich zamków: wystarczy np 2-3 jako baza wypadowa, no miasta to osobna sprawa. Zauważyłem też, że zamki w pierwszej kolejności rodzdawane są ubogim lordom (którzy np nie mają niczego), dlatego po rozbiciu jakiejś nacji (kiedy jej lordowie przyłączają się do innych nacji) często zdaża się że nowozdobyte posiadłości długo są rozdizelane na rzecz nowych którzy nic nie mieli.
17.12.2008
10:31
[260]
Yancy [ Legend ]

Też niestety trochę zepsułem rozwój własnej postaci. A to dlatego że nie myślałem że ta gra mnie wciągnie na dłużej. Początkowo wcale się nie zanosiło :) Trudno powiedzieć co ona właściwie w sobie takiego ma że chce się grać dalej :)
17.12.2008
11:51
[261]
Yancy [ Legend ]

W którymś mieście znalazłem taki dziwny miecz oburęczny wyglądający jak dai-katana i paskudne nakrycie głowy, które oddałem jednemu z towarzyszy. Sam miecz ładnie błyszczy i w walce sprawdza się niczego sobie. Po jego znalezieniu przestałem szukać czegoś lepszego. Więcej takich "niespodzianek" w grze jest? Myślę o broni - bo hełm był wyjątkowo paskudny.
17.12.2008
11:55
[262]
Metam [ Konsul ]

Faktycznie walka z chanatem jest strasznie długotrwała i wkurzająca, ale dzięki za porady wykorzystam je na pewno :).

CATAN -> to ciekawe co mówisz o ubogich lordach, ja zdobyłem dwa razy zamek jak do tej pory i król dawał go zawsze komuś z 2 wioskami już :, a ja dalej biedny z jedną wioseczką. Do tego jeszcze dziad stary mówił, że ten zamek należy się komuś innemu bo ja już mam lenna w jego królestwie :P.
17.12.2008
11:59
[263]
Trael [ Mr. Overkill ]

Jeśli chodzi o zdobywanie zamków to strasznie mnie irytuje gdy król oddaje go jakimś leszcz-lordom. Gorsze jednak od tego jest, że po moich męczarniach przybywa do tego zamku Lord zostawia tam garnizon a kilka dni później zamek z powrotem jest w rękach wroga bo łajza nie potrafiła go obronić. Mój osobisty rekord to zamek odbijany pięć razy. W końcu, król zgodził się dać go mnie...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-17 12:00:59]
17.12.2008
12:30
[264]
Caine [ Legend ]

Yancy: linkowałem już strone do sekretów M&B :)
17.12.2008
12:43
[265]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Sorki, właśnie znalazłem przeglądając szczegółowo :)
17.12.2008
13:00
[266]
Sinic [ Senator ]

Tak jak juz Caine pisal swoje wojska nalezy ustawic na wzniesieniu i czekac az wrog podejdzie. Wczesniej samemu wyjechac na przeciwnika i "rozciagnac" go nieco by nasi mieli latwiej. Najpierw podchadzacego wrgoa zasypia strzalami, oszczepami i toporkami, pozniej dobija.
Gorzej jak mamy bitwe z sojusznikiem. Wtedy ja zawsze swoje sily ciagne na skrzydlo i uderzam po sojuszniku.
Z jazda wiadomo gorzej. Jak zwykla to wpadnie na szyk naszej piechoty, mozna ja tam tez sciagac. Jak lucznicy to oczywiscie gonitwa niestety po calej mapie. Ale tez lepiej trzymac szyk piechoty i poczekac az sie wystrzelaja. Zwarte oddzialy zawsze sobie szybciej poradza niz rozproszone grupki.
W gorach jazda nie moze wykorzystac swojej szybkosci, wiec tam najlatwiej piechocincom.

Llordus -->
Bawilem sie czasami w przerabianie krow na steki, ale z 1 kawalka swiezego dostawalem maksimum kolo 100, wiec 200 z krowy. Jak sie udawalo wiecej krow skrasc to zysk mogl byc godny. Jednak sumy ktore podajesz sa wyraznie wieksze.

Jest jakis lepszy drop niz ten z korsarzy? Chodzi mi po prostu o itemki obecne w sklepach, chociazby rekawice. Da sie takie lepsze rzeczy wydropic czy tez trzeba juz kupowac?
W sumie juz nic lepszego ponad to z czym walczylem nie dopadne. Byc moze lordowie dropia takie itemki, ale ich malo w bitwie a i sam z nimi nie walcze z reguly. Marne szanse bym dostal z nich drop.
17.12.2008
15:56
[267]
Sinic [ Senator ]

Uzywa ktos tarczy? Zwykle w kazdej grze je preferowalem, tutaj jednak wydaja sie zupelnie niemal nieprzydatne. Nie daja zadnych stalych bonusow i jedynie dzialaja gdy sie je uzyje. A blokowac mozna przy uzyciu broni rownie dobrze. Przydatne sa jedynie podczas zblizania sie do lucznika, i to wlasciwie tylko gdy walcze z bandytami w miastach. Do tej pory nosilem bron jednoreczna + tarcza, i tak samo uzbrajalem towarzyszy. Chyba jednak lepiej wszystkich uzbroic w dwureczne?

Jaka jest rzeczywista roznica miedzy oszczepami a toporkami do rzucania. Patrzac po samych statystykach to dawalem towarzyszom toporki zawsze bo wiecej dmg. Jaka korzysc poza dmg moga dac oszczepy?

Yancy -->
Osobiscie polecam 2 zmiany.
Zmienic ujemne morale towarzyszy z 3 na 1, chyba bardziej logiczne, i bonus morale z leader z 7 na 30, tak jak zalecaja na tamtej stronce. Absurdem jest iz majac potezna reputacje nie mozna utrzymywac wiekszej armii bo morale spada.
Zmodyfikowac dzialanie krow by juz nie uciekaly tylko podarzaly za toba. Bardzo irytujace sa czasami i warto to zmienic.
Wszystkie zmiany dzialaja w zapisach, nie trzeba zaczynac od nowa.
17.12.2008
16:03
[268]
FunMen [ FunMan forever ]

Hej, jestem marszałkiem Nordów i walczę z Chanatem, ale co zrobić by inni lordowie, którym kazałem iść za mną zdobywali ze mną zamki i miasta?
Ciągle tylko ja walczę...
17.12.2008
17:07
[269]
Grooby_BCN [ Konsul ]

Llordus --->> Ja trochę pograłem w Native Expansion i muszę powiedzieć, że jestem pod sporym wrażeniem, nowych jednostek jest sporo i są zbalansowane. Chociaż Vaegirów praktycznie nie rekrutowałem i nie walczyłem z nimi. Za to Rhodocy ciągle są najsłabsi, a Nordowie jeszcze silniejsi, bo mają teraz całkiem przyzwoitą jazdę.
17.12.2008
17:20
[270]
Caine [ Legend ]

Sinic: odnośnie dropu. IMHO zależy od tego z kim walczysz. U mnie trwa regularna wojna Nordów ze Swadianami i przy rozbijaniu grup Rycerzy i Zbrojnych wypadają Konie Wojenne, hełmy z nosalem (44 obrony), czasem jakieś lepsze zbroje.
Mam dziwne wrażenie, że najlepszy sprzęt wypada, kiedy własnoręcznie się ogłuszyschwyta lorda.
A kiedyś po wytłuczeniu 30 khergickich dezerterów znalazłem Mistrzowski Łuk khergitów. Takoż duża grupa Korsarzy może rzucić trochę złomu albo jeden Idealnej Wagi Nordycki Miecz.
17.12.2008
18:29
[271]
PaJot [ Pretorianin ]

Są jakieś mody na lepsze dźwięki i grafikę oprócz tej strony? wwwmountblade.infos?id=17 W której dźwięki i tak nie działają dobrze pod 1.011?
17.12.2008
21:07
[272]
Llordus [ exile ]

Panowie i Panie - odpowiadam zbiorczo na wszystko co bylo od wczoraj, bo niestety ostatnio mam dostep do forum tylko wieczorami, i latwiej mi zebrac sie w poscie do kupy, niz pisac 10 po kolei :)

Yancy -->
Też niestety trochę zepsułem rozwój własnej postaci. A to dlatego że nie myślałem że ta gra mnie wciągnie na dłużej. Początkowo wcale się nie zanosiło :) Trudno powiedzieć co ona właściwie w sobie takiego ma że chce się grać dalej :)
Tez sie nad tym zastanawiam :) Gra jest ograniczona, z jednej strony nowatorska, ale z drugiej mimo wszystko wrecz wtorna (vide wiele rozwiazan z leciwego juz przeciez Sid Meiers Pirates), na okraglo robi sie to samo, ale caloksztalt wciaga jak bagno :)

Trael --> z lennem nie ma lekko. Z jednej strony - gra pewnie dziala tak, zeby kazdy mial przynajmniej jedna siedzibe. Z drugiej strony - prawda jest taka, ze gdyby dowolny wladca nadal 80% lenna jednemu lordowi (i to tego najlepszego, bo dajacego najlepsze dochody), to okazalo by sie pewnie dosc szybko, ze krolem by przestal byc. Albo obalony przez wkurzonych wszystkich innych lordow, albo przez tego jednego ktory bylby najbogatszy, a przez to najpotezniejszy :) Tu sie specjalnie nie czepiam, zwlaszcza, ze gra daje mozliwosc wypowiedzenia sluzby i zachowania zdobyczy, niestety nie odwazylem sie jeszcze poki co na to rozwiazanie. Ale kto wie, kto wie, w koncu wszystkiego trzeba sprobowac :)

Sinic --> co do krow. Mozliwe, ze udaje mi sie trafiac w zapotrzebowanie na towar na danym rynku, chociaz nie chce mi sie wierzyc, ze mam az tak regularne szczescie :) Podejrzewam jednak, ze moze to wplyw zdolnosci trader u jednej z postaci w druzynie powoduje zwyzke zyskow z handlu? Albo obie te rzeczy? Ja w kazdym razie krowkom nie przepuszczam - jak sie wydaje ~10k tygodniowo na armie, to kazde 1k trzeba zbierac, nawet jesli z lorda staje sie zwyklym rzeznikiem. Chociaz - ja przeciez caly czas w tej grze robie za rzeznika. Zmienia sie tylko obiekt, na ktorym uzywam szabelki :)

Jesli idzie o itemki - to jest czysta loteria. Warto generalnie sprawdzac tez sklepy. Sa takie elementy wyposazenia, ktore zebralem z pola walki i lepszych nigdzie nie widzialem. A sa takie, ktore kupilem i nigdzie na polu walki lepszych nie znalazlem. Wiec loteria :) Przede wszystkim warto jednak sprawdzac sklepy pod katem konii. Nigdy po walce nie mialem chyba konia w stanie lepszym, niz normalna, podstawowa wersja. Wszystkie konie typu "champion" lub "spirited" mialem ze sklepow.

Co do tarczy. Imho warto uzywac. Oblezenia (i to jako obronca i atakujacy) to oczywista sprawa. Natomiast kazdorazowo gdy przeciwnikiem sa jednostki miotajace, bez tarczy sobie nie wyobrazam, szczegolnie na wyzszym poziomie zadawanych obrazen :)

Co do zmian - mozesz zarzucic wlasciwe wpisy do odpowiednich plikow? :) Albo poratowac linka do zrodel :)


FunMen --> musisz tak naprawde zostac marszalkiem. Pare(nascie?) postow wyzej o tym pisalem, polecam lekturke :)

17.12.2008
22:09
[273]
Sinic [ Senator ]

No ja sobie zdaje sprawe iz drop jest sprawa losowa i uzalezniona jednoczesnie od levelu wrogow. To oczywista oczywistosc jak twierdzi klasyk ;) Chodzilo mi konkretnie o to o czym pisalem. Czy itemki ktore widze w sklepie maja szanse dropnac czy tez trzeba je kupic. Ogolnie korsarze maja czolowy drop w tej grze bez dwoch zdan, inni wrogowie rzucaja czasem cos lepszego, ale nieznacznie. W kazdym razie wychodzi na to iz jednak trzeba pokupowac lepsze itemki.

Tarccza jak pisalem przydaje sie gdy mnie w miescie atakuja bandyci bo z lukow wala i zanim sie zbloize moge ze 2-3 razy oberwac. W polu to kraze wokol przeciwnika, na ogol po stronie bez tarczy z przyzwyczajenia ;), poki sie amunicji nie pozbedzie. W oblezeniu stoje z tylu puszczajac poszczegolne fale. Bo jakbym poszedl do przodu to dalsza czesc oblezenia sie obejdzie beze mnie ;) W kazdym razie do kopii chyba tarcze zostawie i do miecza jednorecznego na wypadek ataku bandytow. Ale dodatkowo jednak pewnie dwureczna. W tej chwili trzymam obuchowa do walki wrecz dodatkowa by ogluszac konnice. Jednak nie ma co byc pazernym i lepiej ich zabic jakims porzadnym mieczem czy toporem ;)
Jednak zastanawiam sie nad towarzyszami glownie. Z czym beda skuteczniejsi. Podczas oblezen zapewne tarcza by sie im przydala, inaczej pod murami moga juz lec. Glupim caly ;P

Oto linka bedaca opisem lub opis bedacy linka ;)
Wszystko tu jest ladnie i przystepnie opisane. Banalna sprawa do zmiany i pieknie dziala dajac duzo radosci :) Znajduje sie na tym forum tez wiele innych zmian przetestowanych przez niego.

forums.taleworlds.netindextopic,36638.0l
17.12.2008
22:20
[274]
Caine [ Legend ]

Zaaaraz, o czym Wy piszecie? Jak się zarabia na krowach?
17.12.2008
22:34
[275]
Llordus [ exile ]

Sinic --> dzieki za linke :)

Czy itemki ktore widze w sklepie maja szanse dropnac czy tez trzeba je kupic.
Hmm, ja powiem tak - widzac dotychczasowe dropy - jesli mam kase i widze w sklepie cos interesujacego, to kupuje. Czekanie na dropa moze byc zbyt dlugie czasowo i zbyt niepewne, zwlaszcza jesli szukasz czegos konkretnego. W sklepach towary pojawiaja sie ze znacznie wieksza regularnoscia, niestety ceny za co poniektore gadzety sa po prostu zaporowe :(

W polu to kraze wokol przeciwnika, na ogol po stronie bez tarczy z przyzwyczajenia ;), poki sie amunicji nie pozbedzie.
Z Khergitami srednio to sobie wyobrazam. Szczegolnie w gorzystym terenie - tam dosc czesto potrafili mnie odstrzeliwywac pomimo tarczy. Zbyt gesto sie momentami robi, walka toczy sie na bardzo krotkim dystansie, do tego szybkosc ruchu momentami jest zalosna - bez tarczy byla by imho masakra. Zreszta podobnie przy walkach z Rhodokami - maja tylu kusznikow, ze zawsze cos tam w tarczy utwki.
Chyba najpredzej bez tarczy to bym poszedl na Sea Riders. Te ich rzucane toporki przy dobrym dystansie jest teoretycznie szansa uniknac. Strzal z lukow czy kusz juz nie bardzo.
Byc moze to troche zalezy od stylu rozgrywki - ale dla mnie tarcza to koniecznosc, i to rowniez w polu.

Jednak zastanawiam sie nad towarzyszami glownie.
Ja tam olalem towarzyszy :) Konstrukcje ich przeprowadzilem glownie pod katem uzytecznosci, zatem czesc z nich rozwinieta w umiejetnosci niebojowe, a czesc glownie w bojowe. Jesli zas idzie o ekwipunek - niektorzy sa robieni na styl normanow, a znowu druzy raczej tak jak Khergici. I tyle :)



Caine --> odsylam do [248].
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-17 22:34:59]
18.12.2008
00:19
[276]
Sinic [ Senator ]

Llordus -->
No itemki tez juz niektore zaczalem wlasnei kupowac majac dosc czekania. Jesli przez tak dlugi czas ani razu nie spadly takie rekawice chociazby, to mozna miec watpliwosci czy w ogole spadna.

A jesli chodzi o walke to w bitwach z armiami uderzam z boku raczej juz gdy maja w co celowac. A z banitami walcze sam krazac bardzo daleko od nich, wiec celnosc maja mizerna i mozna stosunkowo bezpiecznie krazyc. Tak czy owak konno walcze z piechota przy uzyciu kopii, bo to najlepsza bron. Wiec i tarczy do niej mozna uzywac bo reka wolna. A i czasem przy czolowej szarzy nawet sie nia zaslanialem by przed samym przeciwnikiem kopie opuscic. Jednak to tylko mozna na kusznikach probowac, bo lucznicy za szybcy. A tak czy owak dawno z tego zrezygnowalem bo nie jest to zbyt skuteczne, na ogol nie ma czasu by kopie pozadnie ustawic po ostatnim strzale, i moze byc smeirtelnie niebezpieczne ;)
Z Chanatem jeszcze nigdy nie walczylem, jedynie z konnymi lucznikami dezerterami od nich czy gorskimi bandytami. Walczylem z nimi konno wiec ciezko raczej zaslonic sie tarcza. Szczegolnie iz nadjezdzam prawa strona od miecza by lepszy zamach wziac. A na ogol jezdze na pelnej szybkosci z kopia i poluje na zakretach na nich jak sie ganiaja z moimi towarzyszami ;)
A towarzyszy wlasnie nie olewam. Chce z nich zrobic dobrych wojownikow walczacych konno wlocznia, mieczemtoporem i czyms do rzucania. Skille oparte na inteligencji tak jak pisalem rozwijam swojej postaci skoro z roznych wzgledow i tak musze jej w ta inteligencje ladowac do 21 by wymaksowac najpotrzebniejsze. Skille charyzmy tylko dla lorda sa przydatne, wiec tutaj nie ma w ogole wyjscia. Wiec sila rzeczy towarzysze ida w sile i zwinnosc i te skille, tylko int 12 i Rolf 15 do 4 i 5 szkolenia.

Tak swoja droga wiecie drodzy panowie iz jestesmy swiadkami narodzin gry kanonu zmieniajacej swiat erpegow? ;) Mimo iz to gierka raczej niszowa i zapewne taka pozostanie to wprowadzila cos z czym beda sie musieli teraz producenci liczyc. Juz nikt nie bedzie mogl mowic iz stworzenie konnicy jest zbyt trudne bo gracze tego tak lawo do wiadomosci nie przyjma. Jak widac kolejny prog zostal przelamany i zapewne za czas jakis zobaczymy kolejne gierki w ktorych bedzie mozna walczyc konno. A to co jest w M&B jest zrobione naprawde doskonale. Nawet do tego stopnia iz piechota wie jak walczyc z jazda i dranie potrafia sie usunac przed szarza i zajechac rumaka az sie kopytami nakryje, dranie jedne ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 00:20:16]
18.12.2008
08:42
[277]
Yancy [ Legend ]

Llordus ---> Nie da się ukryć że grając zapada się na syndrom "jeszcze jedna bitwa", "jeszcze tylko ten Lord, który bezczelnie zbliżył się do mnie", "jeszcze tylko ten jeden zamek"... Nie myślałem że jeszcze takie czasy wrócą, ale muszę się zacząć ograniczać z graniem :P
Wszystko niby proste, powtarzalne, śmiało można rzecz - monotonne... ale jednak... Całość niezmiennie wsysa i kolejne potyczki ciągle sprawiają radość.

Sinic ---> Wady jakie wymieniasz faktycznie uprzykrzają grę, która i bez tego potrafi czasami dać w kość. Bydło faktycznie rozwiązane w oryginale jest głupio. Baw tu się człowieku w zaganianie bydła po mapie. Tak jakby grupa 100 wojaków nie mogła sobie poradzić z przeprowadzeniem 4 krówek...

Tarczy używałem początkowo + miecz 1h. Szybko jednak przekonałem się do 2h miecza (obecnie dai-katana znaleziona w skrzyni w mieście). Duży zasięg, świetnie się spisuje w cięciach z siodła. Tarczę oczywiście noszę na plecach. Przydaje się podczas oblężenia zamków. Ale używam jej głównie do podejścia w pobliże strzelców. Do czasu miałem do kompletu miecz 1h na takie sytuacje. Teraz na próbę zainwestowałem w potężny naciąg i próbuję sił z łukiem ale jednak to nie to... Straciłem te dwa-trzy punktu, bo taka walka mi nie odpowiada :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 11:29:40]
18.12.2008
12:38
[278]
xMAXIMx [ Rallye driver ]

witam, jestem świeży w temacie, gram w M&B od dwóch dni.
pytanko:
- ile muszę zyskać reputacji aby mnie przyjęto do którejś z nacji? (stanie się to automatycznie po osiągnięciu jakiejś liczby?) ilu lordów musi się za mną wstawić? jak dobre stosunki muszę mieć z nimi?
- kiedy obcy lordowie zaczną za mną gonić (jak niską reputację muszę mieć) gdy np: łupię ich karawany? Zaczną w ogóle gdy nie należę do żadnej nacji?
- z kim ewentualnie negocjować dołączenie do nacji? z królem?
- od czego zależy maksymalna ilość wojaków w prywatnej armii prócz cechy dowódca(czy jakoś tak, która zwiększa max ilość o 5 wojaków)

z góry dziękuję za info.
18.12.2008
13:46
[279]
Yancy [ Legend ]

Wielkość armii zależy od charyzmy i dowodzenia.

Nie ma żadnych wymagań. Przysięgę można złożyć na początku gry samemu. Tyle że lepiej się nie spieszyć. Pobiegaj po mapie, rozwiń postać, zbierz mała armię i wygraj kilkakilkanaście bitew z różnymi oprychami, wygraj kilka turniejów. Jak już poczujesz się pewnie i znudzi ci się takie bieganie bez większego celu - złóż przysięgę wasalstwa. Prawdopodobnie któryś z władców sam ci do tego czasu to zaproponuje (jak było w moim przypadku). Zbyt się z tym nie spiesz. Twój nowy pan, będzie wymagał być stawał zbrojnie na jego żądanie. Do tego pewnie będziesz od tego momentu we wrogich stosunkach z większością innych władców. Zbytnio też z tym nie zwlekaj bo cała zabawa zaczyna się dopiero wtedy :)
Pamiętaj że armia złożona z wyszkolonych wojaków jest kosztowna w utrzymaniu a do tego trzeba ją nakarmić i pilnować morale. Nie mówiąc już o dalszej części gry gdzie do dyspozycji dostaniesz zamki.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 13:49:06]
18.12.2008
14:19
[280]
xMAXIMx [ Rallye driver ]

akurat na razie mam 27 wojaków, którzy najbardziej chwalą sobie w mojej armii różnorodność jedzenia (sic!), całkiem całkiem idzie mi polowanie na oprychów itp.

p.s. naganianie bydła w tej grze to jest dopiero wyzwanie!
18.12.2008
14:59
[281]
Sinic [ Senator ]

xMAXIMx -->
Zmien sobie ustawienia dla krow by juz nie bigaly po calej mapie. Wyzej masz o tym rozmowe.

Dodatkowym wyznacznikiem wielkosci armii jest reputacja. Zbiera sie ja walczac, im wieksza przewaga wroga tym wiecej reputacji. Im dalej w gre tym wieksze znaczenie ma ona dla wielkosci prowadzonych wojsk. Charyzma i dowodzenie maja swoje ograniczenia.
Dlatego z poczatku warto jest powalczyc samemu troche, by podniesc swoj poziom i zebrac wlasnie reputacji troche.

Ale mnie "wkurzaja" turnieje. Pal szesc kase ale te 20 reputacji za wygranie by sie przydalo. Tylko po kiego na turniejach sa luki i kusze? Jeszcze w druzynowych jak ma sie lepsza i szczescie to mozna przetrwac. Ale samemu stojac z lukiem przeciwko mieczowi i tarczy mozna tylko czekac na zgon. Jak po raz ktorys z rzedu sie trafia na takie ustawienie 1 na 1 to szalu mozna dostac.
18.12.2008
15:49
[282]
Yancy [ Legend ]

Niestety, zgadza się :( Czasami w ostatnim starciu w turnieju wychodzi się z łukiem na przeciwnika z oburęcznym mieczem. Niestety - bywa że nie uda się go ubić nim dobiegnie a jak już dobiegnie, to szanse są niewielkie...

Ja na razie przestałem rozwijać charyzmę i dowodzenie a rozmiar armii powiększam właśnie reputacją. Nie pali mi się - bo utrzymanie armii i tak kosztuje mnie dużo a dochodów jeszcze ogromnych nie mam. Zresztą, armia 75-80 chłopa jest całkiem przyzwoita, a w większych kampaniach i tak nie jest się samemu.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 15:50:41]
18.12.2008
16:57
[283]
PaJot [ Pretorianin ]

Odpowie ktoś na 271?
18.12.2008
20:07
[284]
Lindil [ Lumpenliberal ]

Broń na turniejach jest losowa, ale pamiętajcie, że ogólny typ jest charakterystyczny dla nacji, w której mieście odbywa się impreza. W Swandii macie prawie gwarantowane konie+kopie, u Nordów tarcze+topory, łukioszczepy i konie u Khergitów itd...
18.12.2008
20:30
[285]
Sinic [ Senator ]

Lindil -->
To wyjasnia dlaczego u Nordow nigdy koni nie mialem :) Aczkolwiek nie wyjasnia dlaczego w polowie przypadkow ladowalem u nich z lukiem ;p Ale na pewno u nich juz w turnieju udzialu nie wezme, niech spadaja ;p
U Rhodokow za to bardzo czesto kopie dostawalem i konia. Ostatni turniej wlasnie w polfinale mialem kon i kopia i to samo przeciwnik. W sumie juz chcialem zrezygnowac bo sie ganialismy po calej arenie i nikt nie mogl pozycji zlapac. Tzn. ja probowalem i 2x mnie dran przez to ciachnal lekko. Ale w koncu jednak wpadl na sciane i go przygwozdzilem do niej ;p A w finale dostalem kopie znow a przeciwnik pieszo z mieczem. Przejechalem po nim i po walce ;p
Tak czy owak w tych turniejach podstawa jest losowanie, ono wszystko wlasciwie rozstrzyga.

PaJot -->
Jak sadze dla wiekszosci milosnikow tej gry tutaj sie wypowiadajacych grafika w niej ma doprawdy marginalne znaczenie. Jesli nie ma odpowiedzi to znaczy iz nikt nie wie, nikogo to nigdy nie interesowalo.
Ja osobiscie wole miec plynniejsza gre w ktorej widze w co celuje, co mi wystarcza jesli chodzi o grafike, niz jakies efekty swietlne i "super" dzwieki.
18.12.2008
20:51
[286]
PaJot [ Pretorianin ]

Sinic - grafika mnie też mało obchodzi, ale dźwięki to już inna sprawa. Pod wersję 0.960 jest mod poprawiający to naprawdę ostro przez co klimat skacze o bardzo wysoki %, zamiast pyknięć i tyknięć mamy naprawdę filmowe trzaski i zgrzyt metalu. Pod 1.011 ten mod nie jest w 100% kompatybilny i tak na przykład łuk i dźwięk lecących strzał w ogóle znika, tak samo jak niektóre dźwięki w miastach i bitwach, stąd to pytanie, bo oryginalne brzdąkania są takie sobie, zwłaszcza po zagraniu w wersję z tym modem, a najnowsza wersja bez świstu strzał jakoś też za bardzo nie satysfakcjonuje.
Najprostsze do pokonania królestwo to zdecydowanie królestwo Nordów, w wersji 0.960 sam zdobyłem im wszystkie zamki, jedynie z miastami nie było szans bez pomocy króla, który nie chciał im wojny wypowiedzieć. To wszystko ze względu na brak u nich jazdy, bo samą piechotę to raz mając 60 swoich pokonałem 250 nordów
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 20:55:54]
18.12.2008
20:51
[287]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Mnie tez irytowaly łuki na turniejach, których nigdy nie rozwijałem, do momentu, kiedy odkryłem, że można podnosić oręż pokonanych na arenie zawodników:)
18.12.2008
21:07
[288]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Zrobilem sobie swego czasu drugiego lorda, stylizowanego na Khergita i rozwijalem mu ile się dalo luki, jazdę konną i strzelanie z konia. Powiem Wam, że dobry łuk we wprawnych rękach jeźdźca, to mordercza zabawka jest. Wiele frajdy daje takie strącanie w pełnym cwale wrażych jeźdźców- niemal jak Tatarzyn- obracasz się w siodle napinasz cięciwę ...i headshot:)
18.12.2008
21:26
[289]
Rmoahal [ Konsul ]

Polecam grac Nordami,maja NAJLEPSZA piechote, z hanatem jeszcze nie zadarlem, na razie tepie Swadian, maja mocna konnice, najlepiej ustawic armie na jakims wzniesieniu, i gdy przeciwnik zwalnia szarzowac, nawet jak maja ciezko uzbrojone wierzchowce to ekipy 10-15 huscarlow nie rozbija, wystarczy takiego otoczyc i po nim;), Nordowie maja tez najlepsze tarcze(najwieksze - Thick Huscarl Shield), genialnie sie nimi oblega zamki, obrona zamku tez nie jest problemem, mialem ostatnio 130 ludzi vs ok 400 i obronilem zamek prawie bez strat(kladka - waskie gardlo)
18.12.2008
21:38
[290]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Można łatwo wykorzystać bląd konnicy, która utyka na drzewach- czasami niezastąpione przeciw Khergitom, z którymi najciężej mi się walczy. Jestem marszalkiem Swadian.

Jakie to super wrażenie wjechać ciężkim, opancerzonym koniem w grupkę piechoty, przejechać bez trudu po nich,roztrącić, zawrócić i zacząć robić mieczem w najgęstszej cizbie...:P

bezcenne...
18.12.2008
23:05
[291]
Yancy [ Legend ]

Po zdobyciu miasta miałem do wyboru żądać od króla tego miasta lub o nic nie prosić. Odpowiedź ma jakieś większe znaczenie? Wybrałem to pierwsze ale na razie ani widu ani słychu. Odpowiedź ma jakieś znaczenie? Stosunki z moim państwem mam na 100.

To moje pierwsze zdobyte miasto, jakoś wcześniej oblegałem tylko zamki. Z miastem jest o wiele fajniejsza zabawa :)
18.12.2008
23:12
[292]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Spróbuj zdobyć najpierw kilka łatwych do zdobycia zamków i ich nie żądać (bo nie ma z nich przychodu), potem zdobyc miasto i zażądać. Król powinien się zgodzić. Jeśli odda komu innemu, to nie problem, bo prawdopodobnie zostanie szybko odbite przez kompa. Jeśli wykazesz się refleksem, zajmiesz je bez wiekszego trudu, bo komp nie zdąży go mocno obsadzić. I wtedy zażądej jezcze raz- król na bank się zgodzi.
Jest taka zasada: oddawać zamki, prosić o miasta. Lepiej mieć dwa miasta niż 10 zamkow. I w obronie też wtedy łatwiej.Nie gardzić wsiami, bo dochód z rozbudowanych wsi też jest niczego sobie. Ale najważniejsze są miasta. Nie zapominaj o obsadzaniu ich swoją załogą. Kolo 80 chłopa raczej starczy, o ile będziesz sie krecił w pobliżu.

Yancy---> masz w ogóle jakieś dobra?
czy nic?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-18 23:15:11]
18.12.2008
23:35
[293]
Lindil [ Lumpenliberal ]

A zapomniał bym - gram w Native Improved, to może mieć wpływ na turnieje - u mnie zawsze dostaje sprzęt typowy dla nacji, w wersji niemodowanej może być inaczej.
19.12.2008
09:10
[294]
Yancy [ Legend ]

Ragn'or ---> Wcześniej miałem zamki, które król nadawał mi bez proszenia. Ale powiem szczerze, że zmęczyły mnie próby utrzymania ich. Może miałem pecha. Przeważnie kończyło się to najazdem dużej liczny lordów w czasie gdy ja wypełniałem swoje obowiązki wasala. Systematyczne łupienie moich wiosek też mnie wkurzało. Na koniec stwierdziłem że jeśli już inwestować w silną i wyszkoloną załogę to niech to będzie miasto. Trafiła się okazja i psim fuksem zdobyłem miasto, stosunkowo słabo bronione było ale i tak nie wierzyłem że mi się uda. Miasto zdobyłem sam :) Było słabo bronione, do tego udało mi się wywabić z miasta jednego z przebywających tam lordów i rozbić jego przeważającą armię (pobicie przeważających sił Rhodoków wielkim wyczynem nie jest). Dzięki temu uzupełniłem straty i po małym wypoczynku skutecznie oblegałem miasto. Myślałem że dostanę solidne bęcki.

Lindil ---> Ja gram w Native z amatorskim spolszczeniem i też sprzęt w turniejach jest dosyć typowy dla nacji.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-19 09:20:17]
19.12.2008
16:20
[295]
thanatos [ ]

Witam.
W kwestii turniejów...w moim osobistym odczuciu podczas losowania broni brane są pod uwagę dwa czynniki broń preferowana przez nację i osobisty poziom skilla postaci gracza.
Mając niskorozwiniętą postać i skille na mniej więcej równym poziomie ,dostawałem w turnieju broń bardzo różną(od łuków do lanc)...teraz gdy podstawowym skillem są drzewcowe(ok 270) i 2h(170) w większości turniejów dostaję to w czym jestem najlepszy.
Nie walczyłem jeszcze u Khanatu(wojna),u pozostałych jednak nacji losowanie jest podobne.Na dzień dzisiejszy najgorzej mi idzie u swedian(nastąpiło przegięcie w drugą stronę i pojedynki są TYLKO na lance),reszta krain jest banalnym i calkiem zyskownym zajęciem(4k dukatów za turniej).

edit:gramatyka :
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-19 16:22:23]
19.12.2008
17:30
[296]
PaZur76 [ Gladiator ]

Grałem trochę na wer. 0.96 i swego czasu ściągnąłem z jakiegoś forum "drzewka rozwoju" wojów poszczególnych frakcji, które wam tu teraz wrzucę. Nie wiem na ile one są aktualne obecnie, ale może się przydadzą...

1. Sword Sister troop tree --->
19.12.2008
17:31
[297]
PaZur76 [ Gladiator ]

2. Bandit troop tree --->
19.12.2008
17:31
[298]
PaZur76 [ Gladiator ]

3. Khergit troop tree --->
19.12.2008
17:32
[299]
PaZur76 [ Gladiator ]

4. Manhunter troop tree --->
19.12.2008
17:33
[300]
PaZur76 [ Gladiator ]

5. Mercenary troop tree --->
19.12.2008
17:34
[301]
PaZur76 [ Gladiator ]

6. Nord troop tree --->
19.12.2008
17:34
[302]
PaZur76 [ Gladiator ]

7. Rhodok troop tree --->
19.12.2008
17:35
[303]
PaZur76 [ Gladiator ]

8. Swadian troop tree --->
19.12.2008
17:35
[304]
PaZur76 [ Gladiator ]

9. Vaegir troop tree --->
19.12.2008
18:39
[305]
Sinic [ Senator ]

PaZur76 -->
Zapewne stad sciagnales. I dalej tam sa ;p

thanatos -->
Bardzo prawdopodobne iz masz racje. U Svadian rzeczywiscie tylko konie i kopie przy rozwinietym skillu drzewcowych.
Ale nauczylem sie juz na arenie manewrowac przeciw takiemu przeciwnikowi i idzie milo i przyjemnie ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-19 18:40:01]
19.12.2008
18:53
[306]
Sinic [ Senator ]

strategywiki.orgwikiMount&Blade

linka zapomnialem ;)
19.12.2008
19:24
[307]
Szenk [ Master of Blaster ]

Pytam w imieniu kolegi, który nie ma w domu neta (mnie akurat ta gierka średnio interesuje).

O ile się orientuję, gra nie ma opcji multiplayer. Czemu więc na pudełku z grą w wymaganiach jest podany stały dostęp do internetu?
19.12.2008
20:14
[308]
Lindil [ Lumpenliberal ]

Trzeba aktywować kod rejestracyjny.
19.12.2008
20:47
[309]
Sinic [ Senator ]

Z tego co tu pisali ludzie to kupiona wersja pudelkowa nie wymaga aktywacji dodatkowej, mozna grac od razu. Ja gram na wersji sciagnietej z netu, wiec ja musialem aktywowac. Przy aktywacji jest niby tez opcja bez dostepu do netu, ale nie jestem pewien czy to dziala.
Tak czy owak kupujesz i grasz, nie musisz robic aktywacji i miec netu.
20.12.2008
08:08
[310]
Szenk [ Master of Blaster ]

Tak czy owak kupujesz i grasz, nie musisz robic aktywacji i miec netu.

Hmm, w takim razie to trochę dziwne, że informacja o tym, że gra wymaga stałego dostępu do internetu została na pudełku z grą "wybita" dość dużą, pomarańczową, rzucającą się w oczy czcionką, tak jakby to był element niezbędny do grania.
20.12.2008
09:19
[311]
fftc [ Generał ]

Jak ja kupowałem grę w empiku to nawet sprzedawca informował że bez neta ani rusz. W praktyce kod ani net nie jest potrzebny. Wersja pudełkowa działa bez kodu a nawet bez płytki w napędzie :) Gra jest chyba taka droga właśnie przez to że posiada dodatkowy kod który na oficjalnej stronie kosztuje 29.99$ :> No chyba że ekipa polonizująca zażądała dużą kasę za swoją "pracę" ;D

Ostatnio zakończyłem granie na wygraniu rebelii i zostaniu marszałkiem Swadian :) No i niestety miałem długą przerwę w graniu. System świeżutki postawiłem także dziś chyba wrócę i zacznę grać od nowa :)
20.12.2008
12:13
[312]
fftc [ Generał ]

Możecie polecić jakieś mody do wersji 1.11 ? Zależy mi na jakimś pewnym nie zabugowanym modzie rozszerzającym rozgrywkę lub usprawniającym pewne elementy :)
20.12.2008
16:54
[313]
Larhendiel [ Centurion ]

SWORD OF DAMOCLES
wg mnie najlepszy mod dla Calradii, wymaga oczywiscie zmiany aby krowy podazaly a nie uciekaly i opcji pobierania podatkow ze wszystkich wlosci na raz za jednym zamachem ale to jest kwesita paru minut, mod dodaje opcje tworzenia wlasnego krolestwa i najmowania wlasnych lordow (rycerzy) pozwala na zmiane podatkow, mniejszy podatek to wieksza popularnosc i ilosc werbowanego wojska z wlasnych wiosek oraz szybszy przyrost bogactwa, wieksze podatki to mniejsza popularnosc i przyrost bogactwa ale bajeczne dochody, ponadto naprawia pare bledow i nadal mozna sie oddac pod opieke jakiegosk krola zachowujacswoje tereny a nasi wasalowie nadal podlegaja tylko nam, jedynym problemem jest inwazja Rzymskich legionow w 365 dniu rozgrywki, jest baardzo cizko nawet na easiest! na szczescie mozna w kodzie gry dopisac kilka zer do daty inwazji ;-) i problem z glowy, ponadto w miastach w karczmie mozna kupic alkohole u karczmarza na poprawienie morale naszego wojska oraz zatrudnic tam chlopki, chlopow i lowcow niewolnikow, bardzo przydatna zmiana jest dodane wszystkich kosztow utrzymania armii w menu dodane sa nawet koszty utrzymania garnizonow w miastach i zamkach wiec nie ma niespodzianek jak ja sie im wyplace, wszystkie porady na temat modowania sa na oficjalnym forum mount and blade,
ostatno napisalem mojego pierwszego moda ktory daje mi szanse na ucieczke od pojmania po przegranej bitwie tak jak to maja inni lordowie, niestety nie wiem jeszcze jak mam to samo zrobic z moimi NPC´ami

DZIEKI WIELKIE ZA DZREWKA, sa bardzo przydatne
20.12.2008
22:28
[314]
Yancy [ Legend ]

Okazało się że po kilku dniach król jednak oddał mi w lenno miasto :) Przeciwnik przestał szybko próbować go odbijać. Miasto było siedzibą króla, którego... Właśnie. Nie spodziewałem się że to będzie możliwe. Udało mi się wziąć króla do niewoli. Trzymam go dłużysz czas i nikt nie wyraża ochoty go wykupić. W związku z tym moje pytanie. Co najlepiej z królem uczynić. Trzymać go w niewoli czy też są inne możliwości?
Do tej pory pojmałem wielu Lordów ale zawsze jak ktoś wyrażał ochotę wykupić takowego z niewoli, to się godziłem. Nie wiem czy dobrze, czy też warto ich więzić?
21.12.2008
02:37
[315]
McTire [ Mocin ]

Mam pytanie.
Dostałem zadanie pojmania 5 Swadiańskich Ciężkich Piechurów jako więźniów.
Jest jakiś szybszy sposób na zdobycie ich czy trzeba brać udział w bitwach i mieć nadzieję, że ci żołnierze zostaną ranni a nie zabici?
21.12.2008
07:39
[316]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

McTire---->wnioskuję, że nie grasz Swadianami;)

Co do Twojego pytania, to poza bitwami- jak napisałeś- można jeszcze popatrzeć, który z wrogich Tobie lordów wozi ze sobą jeńców i czy nie ma ze sobą tych właściwych.
Inny sposób, to zdobyć wrogie miasto, które ma na stanie takich więźniow...:)
Generalnie nie trzeba się z tą misją spieszyć, bo jest sporo na to czasu.
Uważam też, że to jednak dość niewdzięczna misja, szczególnie na początku.

Ja raczej unikalem takich misji do momentu, kiedy miałem w swoich zamkach czy miastach masę więźniów i mogłem bez stresu niemalże z dnia na dzień wykonać taką misję.

Preferuję zadania polegające na ściąganiu podatków ze wsi dla ich wlaścicieli.

Powinna być w tej grze opcja handlu więźniami z innymi lordami:P To by sporo ułatwiło życie.


Yancy----> jeśli frakcja z którą walczysz jest na wykończeniu, to może być problem z wykupem przez nich swojego króla, ale jeśli poczekasz odpowiednio długo, to przyjdzie propozycja wykupu za ok. 8-10 k.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-21 07:44:10]
21.12.2008
08:09
[317]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Nie gram w M&B od jakiegoś czasu, bo trochę się podlamałem.
Wielka ekipa Khergitów zaatakowala moje trzecie, nowe i słabo bronione miasto. Mają brygadę c.a 1000 wojaków łącznie z chanem. Z Khergitami zawsze bardzo cięzko mi się walczy. Mimo że preferuję jazdę w swojej armii, to jednak wiadomo jak wymagający są stepowi jeźdźcy dla ciężkiej konnicy.
Próbuję walki podjazdowej, czyli rozbić oblężenie, odciągnąć kilka grup od miasta i zniszczyć rozproszone zgrupowania npla, ale wojska mi nie przybywa...Mam duże straty i brak możliwości uzupełnień. Moje pozostałe włości i tak zostały już maksymalnie obrane i nie mogę jeszcze bardziej uszczuplać załogi...Brak czasu na zwołanie "krucjaty". Rozpacz, żal...
Przyboczna moja armia w 100% pełna liczy ok. 160 wojakow. To wielka siła- szczególnie jak ma się 30-40 swadyjskich rycerzy:). We wrogą piechotę wchodzimy jak noż w masełko, ale z Khergitami tak prosto nie idzie...Teraz, po kilku ciężkich walkach została mi setka, a npla szacuję na ok. 600 chłopa (i wszyscy na szybkich rumakach i z morderczymi łukami: )

Prawdopodobnie będę musiał odpuścić to miasto, uzupełnić straty, może poprosić kilku okolicznych lordów o pomoc (a wcale nie są zbyt chętni). Szykuje się długa i krwawa kampania, bo Nordowie rozbici, Vaegirowie rozbici, Rhodokowie cicho siedzą, podgryzani mocno przez Khergitów...

Niech żyje Swadia!
Niech żyję ja !
:D
21.12.2008
10:16
[318]
Ghorri [ ]

Wczoraj wreszcie król przyznał mi miasto - Yalen. Moim zdaniem król rozdaje tak, żeby wszyscy mieli w miarę tyle samo, bo gdy nie mam nic, a poproszę o coś, to zawsze mi daje. (jeśli to sobie sam zdobędę)
Mam małe pytanie. Niechcący machnąłem chyba jakichś wieśniaków od Nordów i w ten sposób mam z nimi mini wojne, nie mogę rekrutować piechoty. Pamiętam, że gdzieś była opcja pokoju, mam z nimi stosunki chyba -3, więc dużo nie zapłacę. Do kogo mam z tym iść?
21.12.2008
10:25
[319]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Ponoć sołtys w mieście okazjonalnie daje takiego questa (zawarcia pokoju), ale ja z takim się nie spotkalem.
21.12.2008
11:30
[320]
Yancy [ Legend ]

Ragn'or ---> Nie mając lepszego pomysłu - oddałem króla za 7500z. Frakcja nie jest na wykończeniu ale ma już wybite kły. AI komputera czasami zawodzi. Z odbijaniem miasta dali sobie spokój ale bardzo zdenerwowałem ich zdobywając pobliski zamek. Armia około 550 chłopa ruszyła na mnie. Tyle że w międzyczasie starli się z innym lordem. Pokonali go ale po tym zwycięstwie nieco się rozproszyli. Po kolei atakowałem wszystkich i po kolei posłałem ich w piach. Tym sposobem cała armia inwazyjna została zniszczona :D Dowódca poszedł do niewoli :D

Na szczęście mój władca zawarł pokój z Chanatem... ulga ogromna. Walki z nimi to była mordęga. Uganianie się za uciekającymi łucznikami zaczynało mnie skrajnie zniechęcać.

Na koniec pytanko. Kiedy proszę przyjacielskiego Lorda by ruszył za mną - rusza. Ale jak mam go skłonić do wspólnego oblegania zamku? Samotny atak na zamek to ciężkie wyzwanie i nawet zakończony sukcesem wiąże się ze stratami... Zachodzę teraz w głowę jak udało mi się samemu to miasto zdobyć... Fuks niesamowity.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-21 11:31:46]
21.12.2008
12:02
[321]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Yancy-----> kiedy go prosisz i on za Tobą jedzie, pamiętaj aby go nie wyprzedzać za bardzo, tylko jechać razem z nim. Odległośc od celu oblężenia też nie powinna być zbyt wielka. Lord może Ci odmówić, jeśli nie macie zbyt przyjacielskich stosunków, albo kiedy odległość od jego zamkumiasta jest zbyt duża od celu oblężenia. Zawsze jednak pozostaje opcja zwerbowania lordów na wyprawę wojenną, lecz moim zdaniem zbieranie się ich w punkcie zgrupowania trwa zbyt długo, a na wojnie kluczowe znaczenie ma szybkość działań (także w M&B :) )

Kiedy przystępujesz do oblężenia, powinien on Cię w nim wspomóc. Z tym oblężeniem nie warto czekać za długo, tylko po wybudowaniu machiny oblężniczej ruszać do szturmu. Kiedy zbytnio zwłoczysz , temu drugiemu lordowi moze się "znudzić" i opuści oblężenie. Maksymalnie czekam z oblężeniem dwa dni po wybudowaniu machin. A dwa dni to otchlań czasu w tej grze i wiele zlego może się w tym czasie zdarzyć:. Bywa też- jeśli masz duze siły- że wrogi lord opuści ze swoim wojskiem skazane na upadek (w jego mniemaniu) miasto ( pozostaje tylko garnizon) tym samym ułatwiając Ci robotę.

Komputer notorycznie osukuje na szybkości odtwarzania stanu ilości wrogiej armii. Po piorunujących zwycięstwach, kiedy przeciwnika wybijałem niemal do nogi, ku mojemu zdumieniu obserwowałem, jak ten sam lord, któremu sromotnie dokopałem, po nie długim czasie wytacza armię równie potężną jak pierwsza. Jedyną skuteczną metodą na wyeliminowanie frakcji, jest trzymać ich insurgentów pod kluczem i zajmować ich miasta i zamki. Pofolgować tym cennym jeńcom można dopiero wtedy, gdy frakcja jest na wykończeniu. Przecież nie można dopuścić,by tyle pieniędzy gniło w lochu:)
21.12.2008
12:13
[322]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Samotny atak na zamek to ciężkie wyzwanie i nawet zakończony sukcesem wiąże się ze stratami...

Yancy----> pamiętaj jeszcze o jednym...jeśli we wrogim, obleganym przez Ciebie mieście są jacyś jeńcy (a zazwyczaj jest ich sporo), to po zdobyciu miasta możesz ich przyłączyć do swojej zwycieskiej armii i w ten prosty sposób uzupełnić straty zadane przez wroga.

Ja, przy szturmie na miasto, liczę się ze stratami do 25% ludzi, o ile są jeńcy ...
21.12.2008
12:23
[323]
Yancy [ Legend ]

Ragn'or ---> Tak, wiem i zawsze obserwuję jakich jeńców prowadzi dany Lord, lub kto gnije w lochu. Przykładowo - jeśli oddział wroga jest o 60% liczniejszy niż mój ale widzę że ma dobrych jeńców - atakuję. Zyskuje się sporo reputacji a straty natychmiast się wyrównują. Dowódca, który boi się okrwawić swojej pięknie prezentującej się armii - powinien dowodzić gwardią honorową a nie wojskiem :)

Wczoraj kilka razy próbowałem z tym wspólnym oblężeniem ale niestety - mimo że Lord stał przy mnie koło zamku - nie włączał się do ataku. Status tego Lorda to przyjaciel w raportach. Wiele razy razem walczyliśmy w tym w trakcie całej kampanii wojennej jaką on zorganizował a zakończonej pokojem z Chanatem. Ciekawie wyszło. My zabraliśmy Chanatowi kilka zamków, Chanat nam i jest pokój. Na szczęście... bo walki z Chanatem...

Jeszcze pytanko. Czy mamy jakikolwiek wpływ na pojawianie się w sklepach przedmiotów "Mistrzowskiego wykonania"? Udało mi się kupić dotąd tylko 2h miecz wojenny. Ale jeśli o zbroje idzie - to nie widziałem niczego takiego. Spotkałem kilka elementów uzbrojenia tak oznaczonych ale jakoś nic z pancerzy.
Jestem jedynym, który nie nosi skrzydlatego hełmu? Zupełnie mi nie pasuje do tej gry...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-21 12:38:43]
21.12.2008
13:24
[324]
Ragn'or [ mortificator minoris ]

Czy mamy jakikolwiek wpływ na pojawianie się w sklepach przedmiotów "Mistrzowskiego wykonania"?

Wydaje mi się, że nie mamy najmniejszego wpływu.

Zbroje "mistrzowskie " też widywalem, ale mnie nie stać, bo zawsze oscyluję wokoł 200k kasy, a one są badzo drogie. A z resztą wolę inwestować w wojsko i upgrady miast i wiosek niż w zbroję- mam wystarczająco mocną.

Yancy---->używasz spolszenia do "polskawej" wersji językowej, czy grasz na angielskiej?
21.12.2008
14:16
[325]
Kosiciel [ Generał ]

Co do zbroi (oraz hełmów, rękawic, nagolennikówbutów), to najlepsze są te z przedrostkiem "Lordly" (Lordowskie w polskawej wersji?), a przedtem "Reinforced" (Wzmocnione? Zbrojone?). Kosztują krocie :)
Co do hełmu - sam również nie używam "skrzydlaka", bo przeszkadza nieco w dobrym celowaniu z łuku czy przy szarży lancą.
21.12.2008
15:09
[326]
Ghorri [ ]

Jakie jest prawdopodobieństwo, że króllord spieprzy mi z niewolilochulochu po wybudowaniu wieży więziennej? Chciałem wyzbierać wszystkich, ale cięgle któryś mi spieprzał, więc zacząłem przyjmować za nich kasę.
21.12.2008
15:53
[327]
Kosiciel [ Generał ]

O ile dobrze pamiętam, chyba 5%. Można ustawić na 0 :)
21.12.2008
17:41
[328]
peeyack [ Weekend Warrior ]

No to ja w tym momencie mam wszystko lordly, oprocz zbroi - nosze reinforced. Niby 2 punkciki wiecej obrony, ale ziarnko do ziarnka i troche sie tego uzbiera. Zbroja lordly ze skillem w handlu na 4 kosztowala cos kolo 140 tysiecy i kupilbym ja w tym momencie, ale tylko raz taka znalazlem i nie mialem wtedy tyle kasy :-( I tez nie uzywam Winged helmet - przesadzili z dlugoscia tych rogow i glupio to strasznie wyglada. Za to ten ciut slabszy wyglada zajebiscie i w nim wlasnie jezdze.
21.12.2008
18:12
[329]
Ghorri [ ]

A ta wieża więzienna coś daje? Szansa ucieczki z miasta powinna wynosić co najwyżej 1%, 5 to już przesada... W końcu zostałem marszałkiem, ale denerwuje mnie, że lordowie mi się rozłażą za rabusiami. Rozkaz to rozkaz a oni się szwendają :) Da się to zmienić?
21.12.2008
18:34
[330]
Yancy [ Legend ]

Ragn'or ---> Jeśli takie są ceny ekwipunku, to nie było tematu. Faktycznie wydawać aż tyle nie mam w planach. Kupuję sprzęt na zasadzie cenajakość. Jeśli różnica jest mała a różnica w cenie ogromna to nie przepłacam.
Gram na tzw. nieoficjalnym spolszczeniu. To, które raczyło przygotować CDP to... hmm... nie wiem - wygląda na żart. Chyba że są już jakieś łatki.

Zdobyłem drugie miasto i czekam na decyzję króla. Może mi je podaruje. Robi się troszkę ciężko to wszystko ogarniać. Co ciekawe, miasto było trudniej zdobyć niż zamek z 2x mniejszą obsadą... Chyba nie powinno tak być.
21.12.2008
19:55
[331]
Kosiciel [ Generał ]

Miasta są dużo ważniejsze od zamków, bo generują spore przychody, więc nie dziwota, że są porządnie bronione :)

Walka z chanatem na całego - ostatnia frakcja, jaka poza mną pozostała w Calradii. Nie lubię z nimi walczyć - sam posiadam teraz jedynie 8 bohaterów i 140 Huskarli (do zdobywania murów), i muszę sam rozprawiać się z całkiem sporą ilością konnych łuczników - headshoty robią swoje, a czasem dostanie się w dupsko jakiemuś opieszałemu bohaterowi ;p
21.12.2008
21:46
[332]
Yancy [ Legend ]

Ja dobijam Vaegirów. Co do zdobywania, prawdę mówiąc - z zamkami mam większy kłopot. Miasta mimo że lepiej bronione jakoś łatwiej się przejmuje.
Drugiego miasta na tym etapie król mi dać nie chciał. Przesłał mi tylko rekompensatę. Kilka razy próbowałem i nic. Na tym etapie wypowiedzenie służby jeszcze w gry nie wchodzi. Nie czuję się jeszcze aż tak pewnie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-22 08:55:16]
21.12.2008
21:58
[333]
Llordus [ exile ]

W sumie najlepszym sposobem na zajecie tych terenow, ktore sie chce, jest chyba etap rebelii. Tylko w tym etapie gry mamy realna mozliwosc decydowania, co komu dac. Tak wiec mozna najpierw ladnie rozbudowac tereny panstwa, na rzecz ktorego bedziemy robic rebelie, zeby pozniej przejac co ciekawsze lokalizacje bez problemow z tym, kto bedzie slabszy i takie tam. Zanim zas zrobimy jedno i drugie (czyli rozbudowa jednego z panstw i pozniej rebelia w nim), postac powinna sie niezle rozwinac ;)
22.12.2008
09:00
[334]
Yancy [ Legend ]

Powiem jedno, dramat, dramat. Kolejny dzień zarywam wieczory nad M&B. Skoro wszystko takie nudne i powtarzalne, to czemu tak wciąga? Co dziwne, troszeczkę przypomina mi to granie w Heros of Might and Magic tylko bez magii a za to z walkami w czasie rzeczywistym...
22.12.2008
13:47
[335]
CATAN [ Konsul ]

Witam rycerze!
Ja mam na pulpicie... cztery skróty do M&B: jeden nowy, jeden Władca Pierścieni (The Last Day Mode), jeden wojna franc-bryt, i ostatni: od dwóch dni: Oni no Ran. Ogólnie wojna w klimatach japońskich. Wieeelki mod. Niby dwie nacje, ale jakoś tego nie czuję: nie wiem czyje zamki sa czyje, wogle zamki zupełnie różne od native. Ale uzbrojenie jest przebogate, a widok samuraja ścinającego bandytę wysoce miodny. Co ciekawe: lekka kawaleria (mounted samurailight cavalry) ma oprócz klasycznych katan :) łuki, i to baardzo skuteczne. Mod chodzi pod 0.903
22.12.2008
13:54
[336]
graf_0 [ Nożownik ]

Catan - a tą wersję 0.903 skąd masz - można ze strony ściągnąć? czy w pudełku była.
22.12.2008
15:47
[337]
CATAN [ Konsul ]

oj no trudne pytania zadajesz:)
Niżej link troop tree: ale mimo wszystko wolę klasyczną wersję: jest dużo bardziej dopracowana i... bardziej "intuicyjna"., Np w onin no ran nie ma..LORDÓW! Łażą jakieś duże bandy ale nie łapię ke pasa. Nop ale poczytam popatrzę i się dowiem więcej.



mbx.streetofeyescomindextopic,327.0l
22.12.2008
17:33
[338]
Larhendiel [ Centurion ]

podczas uruchamiania gry gdy pojawia sie menu launchera mozna w kazdej chwili zmienic dowolnu modul gry, nie ma potrzeby tworzenia kilku skrotow, wszystkie moduly7mody laduje sie do folderu modules
a na launcherze tam gdzie wiekszsc ma native mozna ten pasek rozwina i wybrac inny modulmod
jesli ktorys z Was pokonal inwazje rzymian w Sword of Damocles, to prosze powiedzcie JAK to zrobiliscie?
22.12.2008
20:09
[339]
McTire [ Mocin ]

Gdzie się ustawia, żeby była krew, bo gdy walczę nie ma jej?
23.12.2008
00:12
[340]
McTire [ Mocin ]

EDIT: Sam znalazłem ;)
23.12.2008
00:17
[341]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Jest jakiś GORE Mod... obcinanie kończyn, latające głowy, itp? ;P
23.12.2008
00:49
[342]
CATAN [ Konsul ]

Larhendiel: podejmuje wyzwanie! :)
Mam 42 dzień, więc do inwazji jeszcze ciut. Myślałem żeby stworzyć własne państwo, ale raczej pójdę na łatwiznę i może wezmę swadians? Nie jestem jeszcze pewny.
No a skróty muszę mieć w zwiększonej liczbie, bo akurat wszystkie używane przeze mnie mody działają na innych wersjach, jeszcze 0.860 mam nawet;))
W wersji 1.011 wreszcie (oh łasko!) nie trzeba wjeżdżać do wiochy żeby pogadać z wójtem:). Małe a jak cieszy
23.12.2008
00:52
[343]
Duże Pento Mamuta [ Pretorianin ]

[341] - wątpię.

Mam takie pytanie, czy jest jakaś lepsza zbroja od zbroi płytowej? Bo gram już dosyć długo i nie znalazłem lepszej, a widok tej mnie dobija.
23.12.2008
09:03
[344]
Yancy [ Legend ]

Jeśli idzie o ochronę ciała - to mocniejszej nie znalazłem. Widok płytówki też mi nie pasi. Noszę więc heraldyczną, bardzo fajnie wygląda. Co prawda tylko 55 do ochrony ciała ale cóż.

Podbicie ostatniego miasta wrogiej nacji to było wyzwanie. Nikt się nie kwapił więc uderzyłem sam. Oj, ciężko było. Baaardzo ciężko. W mieście byli niemal wszyscy Lordowie wroga. Co prawda ze śladowymi armiami ale byli. Jeśli idzie o uzupełnianie wojska - komputer okrutnie oszukuje...

Co dalej warto robić? Myślałem by pomóc któremuś pretendentowi do tronu w ościennym państwie w dojściu do tronu :)
23.12.2008
09:22
[345]
fftc [ Generał ]

Rebelia to chyba najszybsza droga do zostania marszałkiem. Mnie wybrali za pierwszym podejściem po wygraniu rebelii. Domyślam się że miałem takie poparcie ponieważ podczas rebelii wszystko rozdałem innym a sobie nic. Żadna to strata bo jako marszałek można zebrać lordów i heja na wojenke :D Mimo wszystko wolałbym zostać marszałkiem w inny sposób bo Lady Isolla jako władczyni mi się nie widzi :>
23.12.2008
10:48
[346]
Yancy [ Legend ]

Ja myślałem nie tyle o rebelii we własnym królestwie, co o wsparciu pretendenta do tronu w ościennym. Wiąże się to ze złamaniem przysięgi wasalstwa?
23.12.2008
10:49
[347]
.Eric Cartman. [ Generał ]

Przyznam że nawet fajna gierka, ale niestety już nie gram :]
23.12.2008
11:16
[348]
fftc [ Generał ]

Yancy -> niestety tak. Chcąc pomóc pretendentowi musisz jemu złożyć przysięgę co wiąże się ze złamaniem obecnej przysięgi. Ja osobiście żałuję rebelii. Fajnie być marszałkiem ale wolałbym jednak zostać nim poprzez zasługi dla jakiejś frakcji w stanie pierwotnym:)
23.12.2008
14:18
[349]
caramucho [ Generał ]

Yancy --> wiąże bo taki pretendent nie będzie chciał pomocy od obcego wasala.
23.12.2008
14:31
[350]
McTire [ Mocin ]

Zostałem marszałkiem.
I tu moje pytanie: Czy jeśli zbiorę paru lordów i pojadę zdobyć miasto bądź zamek to czy oni przyłączą się do walki?
Nie chcę żeby się okazało, że zaatakuję mury a będę miał tylko swoją armię przeciwko 300 i więcej ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-23 14:33:25]
23.12.2008
14:38
[351]
Llordus [ exile ]

McTire --> to jest loteria generalnie :) Niemniej chyba najlepsze efekty osiaga sie z lordami, ktorzy cie lubia oraz tymi, ktorzy maja blisko swoje miastazamki. Im krocej trwa oblezenie, tym wieksze szanse ze lord nie tylko sie przylaczy do walki - ale ze nie odjedzie sobie w swoim tylko wiadomym celu.
Z reguly dobrze jest wziac kilku, wtedy nawet jak zostaje 1 czy 2 to juz jest calkiem spora pomoc.
23.12.2008
15:04
[352]
McTire [ Mocin ]

Llordus --> Dzięki ;)
23.12.2008
17:09
[353]
Yancy [ Legend ]

Ja dotąd nie mogłem liczyć na pomoc Lordów w zdobywaniu niczego na własną rękę. Owszem, ci ze statusem - przyjaciel - bez kłopotu za mną podążają. Ale pod murami miasta stoją jak barany. Miasto ostatecznie musiałem zdobyć sam. Szkoda że nie nagrałem filmiku :) Długa i epicka walka. Pierwsze podejścia do walki przed bramami to była kompletna klęska. 30 sekund i wszyscy ogłuszeni. Dopiero obleganie, podczas którego niektórzy Lordowie opuścili miasto sprawiło że przebiłem się przez pierwszy etap. Ale drugi na murach wcale nie był dużo łatwiejszy. Wiele dni trwało zdobycie miasta. Na szczęście spore straty odrobiłem od ręki więźniami, których w mieście było bez liku :)
Ostatnia placówka przeciwnika naprawdę była ciężka do ugryzienia. Do tego komputerowi Lordowie uzupełniają stale straty w magiczny sposób. Jak to robią nie mając żadnego zaplecza?
23.12.2008
17:28
[354]
Llordus [ exile ]

Kurcze, a mnie troche wpienil system rekrutacji. Po tym, jak chcialem zaszalec, utrudnic gre i zwiekszylem obrazenia zadawane moim wojskom.
Prawde mowiac - jak dla mnie na tych ustawieniach nie da sie grac. Nie dlatego, ze ponosze straty - to bylo do przewidzenia, a wrecz oczekiwalem czegos takiego.
Problemem natomiast staje sie uzupelnienie strat. Gra wtedy staje sie tak naprawde straszliwie upierdliwa, bo 80% czasu spedzasz na szukaniu rekrutow, szkoleniu ich. Nastepnie 1 walka o miastozamek - i znowu pare dni lazenia po wiochach, szkolenia itd. Oszalec mozna :)
Ja rozumiem, ze bedac jakims tam malo znanym wojakiem, to musze samemu troszczyc sie o tak przyziemne rzeczy. Ale jako wlasciciel 1 zamku, 3 miast i z 9-10 wiosek to naprawde pierwsze co bym zrobil to zatrudnil jakiegos sierzanta, dal mu obstawe 20 ciezkozbrojnych i rozeslal po wlosciach - niech lazi i rekrutuje. A nastepnie, zgodnie z wczesniejszym ustaleniem, podsyla rekrutow do jednego z miast. Niech by mi na ten cel potracali nawet 10% tygodniowego dochodu, cokolwiek - byle nie zapierdzielac znowu po wiochac w poszukiwaniu chlopkow.
23.12.2008
17:40
[355]
Trael [ Mr. Overkill ]

A ja mam takie pytanko. Obecnie moja ekipa to jakiś 80-ciu zbrojnych (łącznie z załogą zamku było by jakieś 150). Przy sobie mogę prowadzić jednak tylko 80 na tyle pozwala mi poziom postaci. Ile szacunkowo potrzeba zbrojnych żeby spróbować zdobyć miasto? Nie chcę tracić niepotrzebnie wyszkolonych wojów żeby się samemu przekonać, że za mało mam :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-23 17:42:41]
23.12.2008
17:56
[356]
Ghorri [ ]

Ogólnie lordowie nie mają ograniczeń co do wielkości wojskilości jeńców. Dziś utłukłem lorda który miał ich 108, co ciekawe przejrzałem ich skille w trybie edycji i żaden nie miał zarządzania więźniami powyżej 5, a nawet jeśli mieliby 10, to i tak liczba maksymalna powinna wynosić nie więcej niż 50. To samo jest z wielkością oddziału. Niektórzy mają mniej reputacji i przywództwa ode mnie i biegają armią 190 chłopa :)
Co do uzupełniania wojsk w magiczny sposób to się nie zgodzę. Dziś specjalnie po pokonaniu króla użyłem kodu na pokazanie wszystkich lordówkrólów na mapie, król po 2 dniach miał "tylko" 25 chłopa, co dziwne siedzi ciągle w zamku, więc chyba biorą się z nieba.
Lordowie stoją jak barany i nie wejdą do zamku... Wchodzą za nami jedynie, gdy pomagamy pretendentowi do tronu, do tego nie wszyscy. Możliwe, że to zależy od relacji z nimi.

Mogę prosić o plik, czy cuś, co by krowy za mną biegały? Naganianie jest męczące, a nie zawsze mięsko się mieści w ekwipunku.
23.12.2008
19:26
[357]
KapCioch [ Generał ]

Trael - spróbuj, jak coś nie wyjdzie i zobaczysz, że najpewniej Ciebie wyrżną to Alt+F4 i po sprawie, wczyta Ci do momentu przed bitwą kiedy możesz się jeszcze wycofać. Ewentualnie zrób kopię roboczą zapisu gry i jedziem. Ja przynajmniej tak robię bo lubię wyzwania w tej grze (nie raz biłem się z ponad 800 Nordami ze wsparciem najwyżej dwóch sojuszników, ostatni rekord to 70 moich chłopa + 250 króla Yargolka na prawie 900 Nordów, to była rzeź... Po raz pierwszy byłem zmuszony prowadzić tak rozwiniętą taktykę, jazdą kruszyłem szyk fali wroga, zanim dobiegli do piechoty strzelcy dawali im popalić, a na koniec szturmującą piechotą i znowu jazdą dobijałem niedobitków:) Co ciekawe moje straty oscylowały w granicy 10-15 chłopa czego nie można było powiedzieć o królu^^
Drugi mój rekord, którego prędko nie zapomnę to obrona własnego zamku jeszcze w wersji 0.960, broniłem go mając zaledwie 70 chłopa z 5% życia (w pierwszej fali szybko mnie zabili), a atakowali mnie jak zwykle Nordy^^ w liczbie ponad 550... było chyba 10 fal, ja stałem przez cały ten czas przy wejściu od drabiny z moim dwuręcznym toporem... zdobyłem chyba 3 poziomy na tej obronie^^ trupy zalały cały rejon drabiny, mój bohater był tak czerwony jakby ktoś go pomalował w paintcie, ale udało się:P przynajmniej prawie bo na sam koniec gra mi wywaliła jakiś błąd po tym jak chciałem wkleić screena... i nie zaliczyło mi: ale niedługo potem dostałem wersję 1.011
Poza tym od czego zależy głosowanie na marszałka? Mam dwa profile w tej najnowszej wersji, w pierwszym już praktycznie 25 dnia przy pierwszym głosowaniu zostałem marszałkiem po tym jak przyłączyłem się do zielonych, na drugim mam już chyba 150 dzień, z czego od 90 jestem również z zielonymi i po dwóch głosowaniach nawet nie byłem kandydatem... a z królem mam relacje na poziomie około +55
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-23 19:29:02]
23.12.2008
20:01
[358]
McTire [ Mocin ]

Mnie jedno trochę irytuje. Zabieram kilku lordów i jadę zdobyć miasto, ale póki oblężenie minie albo zbudują drabiny to zostaje najwyżej jeden czy dwóch z np. 70 chłopa albo wszyscy jadą gdzie chcą, lub uganiają się za karawanami. Trochę to męczące jeśli mam co chwilę przerywać oblężenie i ganiać ich żeby jechali za mną.
23.12.2008
21:28
[359]
Yancy [ Legend ]

Trael ---> Zależy na jakim poziomie trudności grasz, jakie miasto i do jakiej nacji należy. Ja mam około 120 wojaków samych świetnie wyszkolonych i daje radę miasto zdobyć. Ale jak wcześniej pisałem - zależy jakie i kiedy. Kiedy w mieście jest tylko sama załoga (około 300 luda) to jest całkiem przyjemnie i śmiało można się porywać. Ale kiedy w mieście siedziało kilku lordów nawet z minimalnymi armiami - 80 luda to za mało. Rozniosą cię. Prosta rada. Próbuj. Ja się obawiałem pierwszego ataku a niepotrzebnie :)
24.12.2008
00:37
[360]
titos_007 [ Legionista ]

Witam,

Gram w tę grę już od pewnego czasu (~250-280 dzień w grze) jestem wasalem u Nordyckich i teraz pytanie - jak zostać marszałkiem ? xd W ciągu tych ~250 dni były tylko 3 głosowania na marszałka, ja ani razu nie byłem nawet kandydatem. Moje relacje z królem wynoszą ~ 20, reputacja ~1200, honor ~35, a relacje z każdym z lordów mniej więcej po 25 na +.

P.S. A, i jeszcze - nie wiem czy to ma znaczenie - ale mam przejęte 1 lub 2 miasta i opiekuję się mym lennem.
24.12.2008
01:19
[361]
KapCioch [ Generał ]

Ja mam jeszcze pytanie, od czego zależy, jak się zdobywa i na co wpływają punkty honoru?
24.12.2008
08:19
[362]
CATAN [ Konsul ]

KapCioch: nie wiem dokładnie na co wpływa: na pewno troszke na ilość jednostek, ale w niewielkim stopniui. Podobno jak masz wysoki poziom honoru +lub renownu to nie atakują cię zbóje. Zdobywanie punktów honoru: wypuszczanie pojmanych lordów zaraz po bitwie, drugi mi znany sposób to odmowa przyjęcia kasiorki za zabójstwo poszukiwanego zbiega.

Sytuacja w mojej rozrgywce SWORD OF DAMOCLES: po 46 dniach dorobiłem się armiijki 60 chłopa: 12 NPCów, ok 20 swedian knightów i 10 men at arms, pluis zbieranina zdobycznych lancerów, paru sharpshoterów. Gram na poziomie trudności 107% (bez save) więc nie ma miejsca na błędy. A wczoraj niestety wyparowała mi cała armia. Jaki to ból! Znalazłem zameczek z załogą raptem 120, zrobiłem trzy podejścia (z odpoczynkami-przydaje się surgery na 5 poziomie), niestety za 3 razem wylądowałem w celi, no ale najgorsze że cała armia (jakieś 45 pozostałych przy życiu rannych) przepadła! Znowu więc od zera cisnę, zdobędę ten zameczek i zacznę odbudowywać siły zbrojne plus zrobię sobie zaplecze do przysżłej ofensywy.
Wydaje mi się że w wersji 1.011 zmniejszyli wpływ szkolenia: kiedyś mając tylu NPCów o wiele szybciej szkoliłyby się jednostki biskolevelowe. Kiedy mogę nająć własnych Lordów? I ilu mogę? WIem że muszę mieć jakieś posiadłości. Czy jak będę mieć zamek +wiochę to już pierwszego mogę nająć?
24.12.2008
09:02
[363]
FunMen [ FunMan forever ]

Trael---> To zależy ile masz luda, ja wygrałem z 50 Najemnikami i Rolfem.
Ale mam najlepszy topór, wszystko najlepsze i nudzi mi się szukać, bo już byłem we wszystkich miastach. Poza tym ja sam zabijam około 50 luda, ale nawet ze 70.
Teraz gram bez topora, bo za dobrze, więc mam włócznię i łuk, ale tylko dbre na dystans, więc potem walę pieściami i mam 40 lvl :) Bez cheatów, bo ich nawet nie znam, mimo, że są(w opcji Konfiguruj)

KapCioch---> ponad 800 Nordów, jak? ;)

Znacie jakieś fajne mody na 0,960 bo grałem w Hegemonię, ale trochę spartaczona...

Aha, i jak wywołać wojnę, jeżeli nie jestem królem... i jak zostać królem?
24.12.2008
10:02
[364]
Ghorri [ ]

Marszałkiem zostałem gdzieś w 250-300 dniu, miałem chyba stosunki z królestwem swadii ok 50.
Honor chyba do niczego nie jest potrzebny. Wyczytałem, że gdy mamy wysoki honor ludzie się lepiej do nas odnoszą, ale potwierdzić tego nie mogę, bo mój honor jest na sporym minusie :)
FunMen--> wwwmountblade.infoforumindex?topic=554.0
Królem się zostać niestety nie da, możesz jedynie pomóc pretendentowi do tronu nim zostać. Jeśli chcesz wywołać wojnę, to napadaj na karawanywieśniakówlordów. Przez przypadek dobiłem do -20 z nordami i pojawił mi się komunikat, że od dnia dzisiejszego mamy ze sobą wojnę...
24.12.2008
10:45
[365]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

Wrzuciłem moda SWORD OF DAMOCLES. Grało się fajnie, mam 4 lvl... aż tu nagle próbuje zrobić save'a i wyskakuje "Error: unable to save game!!!!". Wcześniej przez te 4 lvle wszystko działało ładnie i można było zapisywać grę.
Miał ktoś tak?
24.12.2008
11:05
[366]
Jay_24 [ Centurion ]

Jak to nie mozna zostac królem?
Wystarczy tylko nie oddac królowi zdobytego zamku i juz jest sie Królem własnego państwa.
Inny sposób to zdobycie zamku jesli sie nie jest wasalem zadnego Króla.
Niestety w zaden sposob nie moge miec swoich wasali (gram w wersje 0.960).
24.12.2008
11:27
[367]
Ghorri [ ]

No niby można, ale nie możesz mieć lordów. Na najwyższym poziomie trudności długo bym tak pewnie nie pociągnął.
24.12.2008
11:42
[368]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

ad [365] - za mało miejsca na dysku na którym macie folder "Moje dokumenty" ;P
24.12.2008
13:06
[369]
Larhendiel [ Centurion ]

wskazowka dla kazdego kto ie lubi wygladu zbroi plytowej: podczas walki konno najwazniejsza jest zbroja na nogi a plytowka wcale nie zapewnia tak duzo

jesli chodzi o przyspieszenie rekrytacji to polecam podbic jakies miasto nie majac nad soba pana (w tedy wsie tego miasta tez do nas naleza) a nastepnie sie przylaczyc do jakiegos krola, w kodzie gry wprowadzic zmiane aby krowki za nami podazaly, wszystkie podatki z jednego miejsca byly zbierane i poprawic bleda ze starszymi wioski, otorz jak raz odrzucicie misje od starszego to on juz NIGDY nie zaoferuje innego questu, nie jest to latwe naprawic ale sie da, nastepnie warto czesto pomagac wiesniakom w wsiach ktore najczesciej odwiedzamy w sprawie rekrutacji i ingdy nie pobierac od nich nagrody (jeszcze baRDZIEJ NAS POLUBIA):
w pewnej wsi chlopi sa very supportive do mnie 57 pkt na plusie, jak kiedys do nich wpadlem po rekrutow to zglosilo sie 37 chetnych!!!! dlatego TYLKO tyle poniewaz TYLKO tyle mialem wolnych slotow na wojsko.
porada dla tych co maja sword of damocles
date inwazji mozna przesunac edytujac koncowke pliku triggers
w menu obozu mozna zmniejszyc poziom podatkow co zmniejszy dochody ale nasi poddani nas pokochaja, w karczmach u karczmarzy kazdego przyjaznegoneutralnego miasta mozna rekrutowac chlopki, chlopow i lowcow najemnikow
24.12.2008
13:26
[370]
JanP_ [ Generał ]

Mam pytanie, czy z 1GB RAM'u i 9600GT 512MB Mount and Blade będzie mi płynnie chodziła na najwyższych detalach?
24.12.2008
13:31
[371]
Larhendiel [ Centurion ]

CATAN ---
Wiem co to za bol....
gram na AI good, 100% damage dla moich zolniezy, 25% na mnie i tez gram z realistic,
jedynym co miajem mile to to ze mozna eksportowac swoja postac z innych gier a czasem nawet modow
z modulu klasycznego Calradii eksportowalem swoja postac na 41 lvl ze wstepnym budzetem 170k Denarow, niestety caly ekwipunek, honor, renown i ekipa przepadaja, pozostaje Tylko sakwa i umiejetnosci, po 290 dniach prawie podbilem Swadians ale tylko dlatego ze na raz byli zbyt zajeci wojna z Vaegirem, Rhodokami i Khergitami, mozna miec maksymalnie 20 lordow, bez urazy dla nich ale sa to po prostu debile
mam 4 zamki (utrzyuja je moi lordowie) a sam zajmuje tylko miasta Praven Uxkhal i Dhirim, w Suno siedza WSZYSCY lordowie wiec nie mam opcji oblegac miasta o zalodze okolo tysiaca przeciw mnie i moim 4 lordzikom ktorych armia generowana jest w slimaczym tepie, niestety nie mam pojecia gdzie jest ich kod rzeby przyspieszyc ich rekrutacje :-(
a nawet jakbym go znalazl to pewnie nie mialbym pojecia jak sie za niego zabrac
na samym poczatku gry polecam zebracekipe samych tylko NPC´ow ktorzy nie beda sie klocic polecam Jeremusa, Lezalita i Katrin, podszkolic ich na poziom ok. 20 napadajac na bandy zbojow, nie oszczedzac na ich ekwipunku az staniecie sie tak silni ze bez strachu napadac edziecie mogli na przeciwnika nawet 4-krotnie liczniejszego, ja dopiero po takim czasie (okolo 100 dniach w grze) odwarzylem sie zrobic cos wiecej = wlasne krolestwo
A zapomnialbym jako pierwsze podbilem miasto ktorego wsie byly moim oczkiem w glowie i pomagalem ich mieszkancom jak sie dalo, teraz zawsze mam u nich chetnych rekrotow w duzych ilosciac
24.12.2008
13:45
[372]
Ghorri [ ]

Larhendiel --> Mógłbyś napisać mi co i w którym pliku mam zmienić, żeby krowy za mną podążały?
24.12.2008
14:48
[373]
Yancy [ Legend ]

FunMan ---> A na jakim stopniu trudności grasz że sam załatwiasz 50-70 ludzi i z 50 zdobywasz miasto? Na mnie podczas jednego ze szturmów wyszło 10 Lordów na raz jeszcze przed miastem i usiekli w kilka sekund. Umiejętności niewiele dają - bo niemal zgodnie rzucili się na mnie.

Marszałkiem zostałem przy trzecim głosowaniu. Lord, który był moim przyjacielem - głosował przeciw mnie :D Reszta Lordów niemal zgodnie za mną. Większość albo wsparłem w bitwie albo wspierałem w inny sposób. Stosunki z państwem +100 ale z Królem 25 ledwie.

Do walki konnej doskonale nadaje się "dziwna" samurajska zbroja którą można znaleźć w skrzyni w jednym z miast. Doskonały wybór, znakomita ochrona na nogi.
25.12.2008
11:24
[374]
Trael [ Mr. Overkill ]

Przyłączam się do pytania z [372] i mam jeszcze jedno. Gdzie można znaleźć te skrzynie w miastach?
25.12.2008
11:31
[375]
KapCioch [ Generał ]

Jak to jest? O co chodzi z tymi znaleziskami? Naprawdę zwiedzając miasta można znaleźć jakieś bonusy? Skrzyń w miastach to ja w ogóle chyba nie widziałem:) No ale popróbuje.
25.12.2008
11:45
[376]
Ghorri [ ]

Trael -->
forums.taleworlds.netindex?PHPSESSID=93b553b038f6e72efe5a5810788fbe0c&topic,45900.0l

Tu kilka innych tweaków:
forums.taleworlds.netindextopic,46961.0l

Sprostowanie [356] --> Na 100% to czy lord wejdzie z nami do zamku zależy od relacji z nim. Wystarczy 0, żeby za nami polazł.
25.12.2008
13:34
[377]
K4B4N0s [ Filthy One ]

Wygralem pare wazniejszych bitew i teraz mam pytanie. co zrobic z uwiezionymi lordami? Sprzedac ich nie sprzedalem bo broker nie daje ceny, a mam ich paru.
25.12.2008
15:35
[378]
titos_007 [ Legionista ]

K4B4N0s --> po jakimś czasie przyślą Ci zapytanie czy chcesz odsprzedać im lorda.

Mam własne ziemie, kilka zamków itp. i czy można mieć własnego lorda, i jak można to jak to zrobić gram w wersję 1.011.
25.12.2008
15:55
[379]
Larhendiel [ Centurion ]

jestem w stanie prowadzic grupe 140 kilku wojakow, w tym mam siedmiu NPC`ow, jesli zbiore grupe rekrotow to mam zagwarantowane ze o polnocy 70-90% awansuje o jeden poziom, ja mam szkolenie na 7 i jeden od ksiazki, Lezali 6, ja mam 5 na surgery plus jeden od ksiazki, a Jeremus 7

Zbroje szoguna znajdziecie w Rivacheg naprzeciwko kosciola w chaszczach
a maske i dlugi miecz znajdziecie w krzakach kolo karczmy w Thir, ja mam na sobie lepszy sprzet wiec ten ekwipunek dalem Nizarowi

Lordow mozna sprzedac po otrzymaniu oferty ich wykupu, krola Swadian sprzedaje z reguly za 8200 denarow

uzywam dwurecznego Sharpened War Sword, zasieg 130 obrazenia ciete 45, umiejetnos walki dwurecznymi na poziomie 390 i kilka (nie pamietam dokladnie) wystarczy zeby z konia Hurscarla zdjac jednym uderzeniem, podczas walki pieszo robie krwawy gulasz z wrogow, Swadian Knight pada po jednymdwoch ciosach, reszta to jednostrzalowcy

co zrobic z krowami macie w linkach podanych pzez Ghorri albo na moim forum
nie wedzialem ze jest AZ TYLE tych porad!!

w jaims zamku podobno jest ukryta komnata, ale nie mam pojecia gdzie, co tam sie znajduje ani jak tam dotrzec, poki co za bardzo jestem zajety przygotowaniami do inwazji i.... moja ukochana kobieta :-P
26.12.2008
14:07
[380]
Child of Bodom [ Woo Hoo! ]

Mam takie pytanko, czy da sie dac konia dla mojego wojaka? Jesli tak, to w gdzie, co, jak, bo nie zauwazylem takiej opcji.
26.12.2008
14:38
[381]
KapCioch [ Generał ]

Oczywiście, że się da, ale tylko któremuś z osobnych bohaterów na których mamy pełny wpływ co do ekwipunku i rozwoju umiejętności. Nad zwykłym ludem których rekrutujemy w wiochach nie mamy żadnego wpływu poza ścieżką rozwoju:P
Żeby zarządzać tymi NPC-ami klikamy na nich w menu oddziału i dajemy przycisk "rozmawiaj", a dalej to już nie trzeba mówić:)
379 -> w Rivacheg sam znalazłem:P Więc dzięki za podpowiedzenie Tihru. To wszystkie bonusy jakie można znaleźć czy wiadomo jeszcze o jakiś? Zwiedziłem jeszcze parę miast ale nic nie znalazłem i chcem się uewnić czy jest po co poświęcać czas na to.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-26 14:40:41]
26.12.2008
22:34
[382]
Grooby_BCN [ Konsul ]

forums.taleworlds.netindextopic,46290.0l

Tutaj jeszcze więcej tweaków do tej gry.

A ja mam pytanie: Czy skill Surgery (chirurgia) sumuje się u wszystkich bohaterów? Tzn. czy opłaca się dawać go bohaterom jeśli ja mam go na 8? Chodzi mi o to, czy liczy się tylko chirurgia tej osoby, która ma tę umiejętność najlepiej rozwiniętą? Bo jak mnie to można stworzyć teoretycznie samoodnawialną armię;]
26.12.2008
22:44
[383]
PaJot [ Pretorianin ]

Grooby - dobre pytanie, też mnie to ciekawi, tak samo jak ze wszystkimi umiejętnościami
26.12.2008
23:03
[384]
Llordus [ exile ]

Grooby_BCN -->
Wydaje mi sie, ze z umiejetnosci z kategorii "grupowe", to liczy sie ta, ktora jest najwieksza, niezaleznie od tego, ktora postac ja ma.
Z kategorii "leadership" to licza sie tylko od glownej postaci.
A "personal" licza sie dla kazdej z postaci osobno. Z tym ze to sa glownie umiejetnosci bojowe.
26.12.2008
23:34
[385]
titos_007 [ Legionista ]

Wie ktoś może przypadkiem jak w modzie Magic World używać fireball'i, wiem że trzeba nacisnąć 6 a potem "E" mam w okienku zaznaczonego fireball'a ale nie da rady nim rzucić. Próbowałem i ponowne "E" i "T" oraz LPM i nic
26.12.2008
23:50
[386]
KapCioch [ Generał ]

A ja chyba wpadłem we własne sidła. Już dawno unicestwiłem Nordów, których ostatnim bastionem był Tihr, za którego dostałem 900 rekompensaty od króla za fatygę, bo zamiast oddac go mnie wziął go sobie (lol) i cały czas w nim teraz siedzi:D Z rozbiegu tą samą kompanią zdobyłem jeszcze Suno, Dihrim u Swadii, ponieważ zaraz po zwycięstwie nad Nordami Swadia wypowiedziała nam wojnę, oraz dwa zdobyczne zamki Rhoodoków z powodu kryzysu "moralnego":P
Obecnie mam Sargoth i jeden zamek Alburuq bodajże, w każdym niemal w 100% elitarne wojska, których trzon stanowią Swadiańscy i Veagirscy Rycerze, różnego rodzaju Sierżanci, Doborowi łucznicy i Strzelcy. W sumie w mieście ponad 240 luda, a w zakmu 130 + zawsze jakieś 40 luda u mnie. Zatem mam chyba po 60 Rycerzy i doborowych łuczników, 50 strzelców, 30 lansjerów i więcej róznej zbieraniny i doszło do tego, że mnie zwyczajnie na tą armię już chyba nie stac; nawet jak podróżuje sam z 4 NPC-ami bulę ponad 6000! O_o
Po ostatnich kampaniach wojennych zostało mi już tylko około 20k zatem jeszcze trochę i oficjalnie zbnakrutuje:P Może znacie jakieś dobre sposoby na źródło dochodów? I możecie zapodac linka do tego moda ułatwiającego zbieranie podatków?
27.12.2008
02:10
[387]
PaJot [ Pretorianin ]

Znalazłem ciekawy topic z wiadomych względów:)
Za mało kumam angielski żeby wiedzieć dosłownie co tam wypisują, ale wystarczy przelecieć żeby wiedzieć o co chodzi:)
forums.taleworlds.netindextopic,32023.15l
Pytanie testował ktoś ten mod? :) Ogólnie to prosiłbym aby ktoś potłumaczył to co tam piszą, na jaką wersję on jest co zmienia i wnosi do gry? Będę bardzo wdzięczny:)
27.12.2008
12:55
[388]
Perrin Aybara [ Craft User ]

Gdyby ktos byl zainteresowany pelna wersja gry, Steam ma teraz promocje i M&B jest 50% tansze, juz za 14.99 euro (bedzie ze 60zl). Taniej juz sie chyba nie da.
27.12.2008
13:27
[389]
Ogon. [ półtoraken fechten ]

PaJot -> niestety projekt chyba upadł... w każdym razie pasuje do wersji .903
27.12.2008
14:58
[390]
PaZur76 [ Gladiator ]

Waszmościowie, kilka pytanek:
1) Czy jeśli na powrót zostanę wasalem królestwa, któremu już wcześniej służyłem zdobyte przez mnie włości zostaną rozdzielone pomiędzy ich lordowskie mości?
2) I czy w ogóle są szanse bym wrócił do tej służalczej roli jeśli teraz jestem z tym królestwem w nieciekawych stosunkach (delikatnie mówiąc): relacja na -56, status "hateful" (cóż, ścięło się trochę tych khirgijskich łbów...)?
3) Czy jest jakiś sposób by zawrzeć pokój z frakcją nie będąc niczyim wasalem, ewentualnie jak skłócić jedną frakcję z drugą, tzn. doprowadzić do wojny pomiędzy nimi?
4) Jaką polecacie liczeboność garnizonów w zamkach i miastach aby były w stanie same się obronić przed oblężeniami? Na razie trzymam w nich 70 (zamki) - 100 (miasta) -osobowe załogi ale czy to wystarczy? W miastach pozostałych frakcji siedzi po 300 ludków...

[circa 200 dzień gry, mam pod sobą 100 wojów]

Ktoś zna odpowiedzi? Z góry dzięki!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-27 16:07:21]
28.12.2008
14:38
[391]
qLa [ MPO Medic ]

Musze przyznac, ze gierka jest genialna, od jakichs 3 dni sie w nia zagrywam i z takim miodem w grze nie mialem od dosc dawna do czynienia, az sie czlowiekowi czasy Amigi i poczatkow PC'ta przypominaja.
Jak narazie jestem na etapie krecenia sie po krainie, lootowaniu wiosek oraz szkolenia party i bohatera :) Wzialem rowniez udzial w malej wyprawie Nordow na tych zielonych (Vecostam), dzieki czemu moje party zostalo znacznie uszczuplone, a ja sam po ataku looterow zostalem wziety do niewoli :)
Gierka naprawde swietna, polecam kazdemu, kto nad super grafike stawia grywalnosc i miodnosc, bo braku tego nie mozna grze zarzucic!
Oczywiscie gram na realistic :) Chociaz czasem sie czlowiek wkurza, ze zaatakowal wioske, obok ktorej byl wielki patrol wojska :)

Edit:
Swoja droga - ilu sie oplaca miec bohaterow w druzynie w stosunku do normalnego mieska? Pozatym - ktos tu mowil, ze najlepiej rekrutowac Nordow?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-28 14:41:55]
28.12.2008
15:10
[392]
KapCioch [ Generał ]

Nordy to dla mnie chyba najłatwiejsza frakcja. Mają samą piechotę i nigdy nie było problemów z wygraniem nawet ze stosunkiem wojsk 13. Możliwe, że to przez to że pokonałem ich jeszcze na najłatwiejszym poziomie trudności, co nie zmienia faktu, że największe spustoszenie na polach bitew siała jazda ze wskazaniem na Swadiańskich Rycerzy:P
A na grafikę jest sposób:) Są mody poprawiające tekstury i nawet dodające HDR-y co sprawia, że M&B nawet dziś brzydką nazwać nie można:)

28.12.2008
15:14
[393]
K4B4N0s [ Filthy One ]

qLa - Nordzi to urodzeni wojowie. Wg mnie najlepsza piechota. Natomiast Chanat ma bardzo dobrych konnych strzelcow. Jednostka bije kogo chce.
28.12.2008
16:43
[394]
Larhendiel [ Centurion ]

tak sie zastanawiam i dumam nad najlepszym sposobem obwarowania zamkow, kiedys uwazalem ze watahy siostrzyczek miecza to dobry pomysl, potem sklanialem sie na Rhodockich sharpshooters, jako jednostki strzelajace, podem doszedlem do wniosku ze najlepszymi strzelcami do obrony zamku sa Khergits veteran archers ale teraz sie zastanawiam nad zestawami;
1) Hurlscarls, Vaegir Archers (lucznicy oslabiaja wroga na drabinceprzy wiezy a nordowie dobijaja)
2) Khergit Lancers (maja tak luki jak i sa dobrzy w walce na miecze i przy okazji zawsze moge ich wykorzystac jako konnice w polu, jednak zauwazylem u nich znaczna smiertelnosc)
3) Rhodok Sergeant, Rhodok Sarpshooter (najlepsi kuszncy i niczego sobie piechota, przy ich rekrutacji nie trzeba latac po wielu wsiach roznych nacji, bo wszyscy sa na miejscu)

Pytam poniewaz zostalo mi jeszcze tylko dwa miesiace do inwazji, potrzebuje jednostek optymalnie mobilnych, trudych do pokonania, szybkich w szkoleniu i rekrutaji jak i tanich

jesli chodzi o tajemniczy zestaw samuraja to podobno jest tez cos do znalezienia w Jelkali, ale ja tam nic nie znalazlem.... podobno aby aktywowac skrzynie trzeba gdzies wpisac jakis skrypt ale tez nie mam pojecia gdzie???
28.12.2008
17:04
[395]
Kosiciel [ Generał ]

Wszystkie nacje zniknęły z powierzchni Calradii, poza moją oczywiście :) Czas na mody... na poważnie. Zacznę od Timeless Kingdoms, a później może RES i Return of Zendar (nasze, polskie produkcje).

Larhendiel - w późniejszym okresie czasu obsadzałem swoje warownie i miasta głównie Huscarlami, z dodatkiem jednostek dalekosiężnych typu Vaegir Marksmen i Swadian Sharpshooters. Żadne nie padło :)

KapCioch - są też teksturki poprawiające kontrast i nasycenie, a nie zwiększające wymagań. Plecam dla starszych komputerów!

qLa - ja miałem siedmiu, powyżej już powstają kłótnie, a uwierz mi, z czasem stają się oni naprawdę potężni (plus szybki trening rekrutów).
28.12.2008
17:13
[396]
Caine [ Legend ]

Jest sens rozdawać między kompanów więcej niż jeden typ broni? Z tego co zauważyłem, szybciej awansują te postacie, którym oprócz broni krótkiej dałem łuk i strzały, bądź oszczepy. Natomiast uzbrojenie w miecz+tarczę; dodatkowo lancę i topór dwuręczny nie daje takich skutków. Czy oni w ogóle zmieniają uzbrojenie podczas walki, jeśli nie skończy im się amunicja??

Przedwczoraj zacząłem grę od nowa i korzystając ze Świąt dobiłem 20 poziomu, w drużynie Bunduk, Bahdheshur, duet Nizar&Matylda oraz Deshavi i Jeremus jako tropiciel i lekarz.

EDIT: jak zrobić quest ze złapaniem szpiega? zgodnie ze słowami króla czekałem w mieście na wiadomość że mogę ruszać za szpiegiem i się nie doczekałem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-28 17:18:38]
28.12.2008
17:43
[397]
Sinic [ Senator ]

Caine -->
jak zrobić quest ze złapaniem szpiega? zgodnie ze słowami króla czekałem w mieście na wiadomość że mogę ruszać za szpiegiem i się nie doczekałem

Po akceptacji questu "wywala" z miasta i wtedy widzisz jak ktos z miasta ucieka. Jest to krotka chwila, ale wlasnie za nim masz jechac. I w tym momencie wlasnie sie okazuje iz umiejetnosc tropienia nie jest az tak zbedna ;) Musisz isc za jego sladem, nie za "widokiem" i po jakims czasie dotrzesz do miejsca w ktorym sie zatrzyma. Tam musisz dopasc oddzial z agentem wroga i samotnego szpiega. Zadnego z nich nie wolno zabic. Ja tropilem w odleglosci 3 godzin i tak chyba najlepiej.

Tez juz probowalem pytac jakie najlepsze uzbrojenie dla towarzyszy, ale pewnie kazdy to wciaz testuje ;) Ja moim daje miecztopor + tarcza, wlocznia i toporki do rzucania. Zmieniac zmieniaja. Na koniu walcza wlocznia, pieszo bronia krotka. Jak maja zasieg to rzucaja. Lukow nie dawalem poki co bo duzo punktow wymagaja dodatkowo do rozwoju. Ale moze lukkusza ew. + tylko bron krotka z tarcza jest najlepszym rozwiazaniem. Bo niby daje im ta wlocznie do walki konnej, ale jakos nie mam do niej przekonania. Za czesto wpadaja na wrogow i nie potrafia sie nia dobrze poslugiwac. Nie wiem czy nie lepiej by sobie radzili z mieczem na koniu.

Wyzej juz dawalem liste 7 towarzyszy, maksymalna liczba jesli chce sie pladrowac wioski, ktorzy potrafia ze soba wspolpracowac. Bez pladrowania mozna miec 8 towarzyszy.

Ja buduje swoje wojska na podstawie schematu. Bron dystansowa to Vaegir, konnica to Svadian, Piechota to Nord. Rhodocy niby potrafia tymi swoimi pikami namieszac jezdzie, ale ogolnie wysiadaja przy Nordach pod kazdym innym wzgledem. Do chanatu nie wiem czemu nie mam przekonania jakos.

KapCioch -->
Prawda jest taka iz na najnizszym stopniu trudnosci roznice jakosciowe miedzy wojskami nie maja wiekszego znaczenia. I tak zawsze sie wygra, wiec to co podajesz zadnym wyznacznikiem nie jest. Piechota Nordow jest najsilniejsza jednostka w grze, to nie ulega watpliwosci. I to iz przegrywaja z twoimi wojskami nic w tym nie zmienia. Spojrz sobie na ich statystyki. Swietne sa Siostry Miecza, ale uganianie sie za nimi nie ma sensu i trudno je liczyc jako jednostke realne.
28.12.2008
17:59
[398]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Od któregoś patcha nie można już w Jelkalli znaleźć butów i długiego miecza. Po prostu miasto się zmieniło. Na YT jest filmik gdzie ktoś podnosi te buty. Architektura miasta obecnie jest inna.
29.12.2008
11:00
[399]
Larhendiel [ Centurion ]

Dzieki za odpowiedz Yancy, troche to smutne ze zestaw jest niekompletny, ciekawe co sie stalo z rekawicami....

W niektorych modach mozna ponownie rekrutowac refugee w karczmach co w gruncie rzeczy sprawia ze siostry miecza moga sie stac baardzo liczne, mam ich ok 70 rozsiane po miastach

Ymira stwarza duze problemy z Mathld i Lezalitem- bardzo sie nie lubia, stanalem w obronie tak M jak i L, przez o Ymira byla bardzo niezadowolona w mojej grupie, kiedys gdy morale spadlo mi do below average, zrozumialem ze ta siksa bedzie wkrotce chciala ode mnie odejsc, weszedlem wiec w tryb rozmowy znia i zabralem jej CALY ekwipunek zostawiajac jedynie palke zlupiona na grupie kilku bandytow, tak jak sie spodziewalem na drugi dzien siksa wypowiedziala mi posluszenstwo, ale puscilem ja z torbami!!! Wrrrr.
Kilka tygodni pozniej odwiedzalem Narre w celu wynajecia kolejnej grupy refogee i spotkalem Ymire ponownie!!!!! dokladnie tak jak ja zostawilem z palka! Wyzalila mi sie ze jej ciotka jej nie pomogla, ze nikt nie chce sie ozenic z kobieta co meszczyznom glowy ucinala, ale najwiecej satysfakcji dala mi jej blagalna prosba o powrot do mojej kompanii!!!! Zatrudnilem ja i chociaz dalej jest bardzo niezadowolona to jednak siedzi cicho
29.12.2008
11:57
[400]
Ghorri [ ]

forums.taleworlds.netindextopic,36781.0l
29.12.2008
21:23
[401]
Duto2 [ Konsul ]

Co można zrobić z Lordem(jeśli jest moim niewolnikiem)?
29.12.2008
22:09
[402]
Caine [ Legend ]

Sodomizować.

spoiler start
Duto, pisano już o tym w wątku kilka razy. jeśli nie chce Ci się czytać, to przynajmniej wciśnij ctrl+F i wyszukaj słowo "lord"
spoiler stop
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-29 22:11:17]
29.12.2008
23:53
[403]
Alandar [ Pretorianin ]

Duto2---> to zależy. Jak chcesz kase, to zaczekaj. Po pewnym czasie ktoś się po niego zgłosi. Żona, wierzyciele, kochanka. Zaproponują ci okup. Jak chcesz to możesz się zgodzić.

Ja teraz prowadzę zmasowaną kampanie przeciwko Nordom i wszystkich złapanych lordów trzymam w swoich ciemnych lochach. Pal licho honor.
Nie powiem waleczny i uparty to lud. Nie mija dużo czasu gdy po rozbiciu wielkiej armii Nordów nadchodzi kolejna fala. Dlatego w imię powszechnego pokoju (no prawie bo ślina mi cieknie na widok ociekających złotem miast tchórzliwych Swadian) wtrącam co bardziej krnąbrne jednostki do swoich lochów. Niech gniją jak zwykli rabusie, sodomici i czarownice.
30.12.2008
11:36
[404]
Dziobal111 [ Pretorianin ]

Mam pytanko, jaki jest najlepszy sposób zarabiania kasy ?? Opłacenie wojska kosztuje mnie już ponad 2k i ciężko uzbierać na jakąs konkretna zbroje, mam zamek i 2 wioski więc z podatków zbyt wiele nie mam
30.12.2008
17:04
[405]
Kosiciel [ Generał ]

Rabowanie karawan i wiosek, tudzież napady na wrogich lordów. Od biedy można ratować się uczestnictwem w turniejach. Również niektóre zadania od lordów są opłacalne.
30.12.2008
17:09
[406]
Sinic [ Senator ]

Najlepszy i najlatwiejszy zysk daje chwytanie i sprzedaz jencow. Aczkolwiek do tego dobrze miec mod uzalezniajacy ich cene od levelu. 20 zlapanych korsarzy to ponad 2k, wiec nie trzeba wiele biegac.
30.12.2008
18:06
[407]
Gilmar [ Easy Rider ]

Rabowanie karawan i wiosek to mało rycerskie zajęcie, pasujące bardziej bandytom i łotrzykom na gościncach niz stanowi rycerskiemu.
Łupy wojenne i handel jeńcami ale tylko z wykupicielami w przypadku zołnierzy. Od biedy mozna sprzedac na galery bandziorów i rabusiów, co do korsarzy to juz mam watpliwosci.
Wojna, wojna daje zyski az strach pomyslec co będzie jak zapanuje pokój... Płacony przeze mnie zołd to ok 17k denarów.
30.12.2008
19:55
[408]
Caine [ Legend ]

wiecie, że na mini mapie wywoływanej klawiszem Backspace można klikać i wydawać w ten sposób rozkazy żołnierzom?
albo że kilkając na portret postaci wywołuje się tryb edycji - raz dwa i nowy fryz gotowy :)

pewnie wiecie, ale ja odkryłem to niedawno i kontent jestem wielce.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-30 19:55:58]
30.12.2008
20:16
[409]
Kosiciel [ Generał ]

Wiemy, i cieszymy się wraz z Tobą :)
31.12.2008
16:41
[410]
Yancy [ Legend ]

Odchodzący z nie do końca jasnych przyczyn towarzysze stanowią pewien problem. Zwłaszcza jeśli to osoba, która posiada wyuczony przez nas zestaw niezbędnych umiejętności. Jeśli nie mamy ustawionej opcji autozapisu przy wyjściu (a jako że komputer ostro oszukuje to nie jest to najbardziej wskazane) wystarczy kilka razy wczytać zapis i postać, która chce odejść - prędzej czy później stwierdzi że jednak zostanie.
Nawet jeśli ktoś odejdzie, wystarczy spytać w jakimś mieście podróżnego o nią i znaleźć we wskazanym przez niego miejscu. Przyłączy się ponownie. Ekwipunek jaki nosi - nie znika. Generalnie. Warto mieć zdublowane ważne umiejętności u większej ilości postaci. A szkolenie rozwijać ile się da u każdego z towarzysz. Bardzo szybko docenia się takie ustawienie :)

Larhendiel ---> Ja ten ekwipunek oddałem jednemu z towarzyszy. A skrzynię z butami można już chyba wyłącznie kodami przywołać.
Generalnie - majestatycznie wyglądające części zbroi są absurdalnie drogie... Kupiłem tylko buty i rękawice. Spotkałem też upragnioną kolczugę heraldyczną (tak - nie płytówkę, której wygląd mnie drażni) ale akurat prowadziłem zaciekłą wojnę i nie mogłem sobie pozwolić że braknie mi kasy na opłacenie wojska...

Komputer okrutnie oszukuje. Chanat nie mając na mapie żadnej miejscówki - nagle w sile 800 chłopa zaatakował moje miasto. Przybyli razem z mgłą :D Co ciekawe - udało mi się przetrwać oblężenie z małymi stratami mając ledwie 150 chłopa... Niewiele później złapałem Sajnar Chana. Wojna była ciężka. Chanat wkurza i głównie ich siły rozbijałem nie w polu a podczas oblegania.

Zacząłem zbierać oddział sióstr miecza - dobre są ale ciężko zebrać większą grupę. Nie znalazłem innego sposobu poza uwalnianiem chłopek.
31.12.2008
16:55
[411]
K4B4N0s [ Filthy One ]

A szkolenie rozwijać ile się da u każdego z towarzysz - To prawda. Chanat pare razy rozbil moja armie w pyl(90 moich mieszanych przeciw 90 konnym strzelcom), a dzieki treningowi pozbieralem wsiokow i zbudowalem samoodnawialna armie.

Yancy-->To jeszcze nic. Ja nie mam z nimi wojny, a mimo wszystko mnie bija. A problem lezy tu, ze mam wioske na granicy Rodocko-Chancko-Szwabskiej.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-12-31 16:58:03]
31.12.2008
22:34
[412]
Larhendiel [ Centurion ]

Yancy --->
Innym sposobem na rekrutację chłopek jest napadnięcie na chłopów wrogiego Ci królestwa, wciskasz F1 potem F5 a sam z buławą ogłuszasz chłopki, bierzesz do niewoli a nastepnie jeździsz z nimi jako niewolnicami aż zgodzą się służyć (pierwszą północ muszą spędzić w jakimś garnizonie albo na pewno któreś uciekną
31.12.2008
22:51
[413]
Caine [ Legend ]

[412] czyli zwyczajny program pierwsza randka
01.01.2009
15:11
[414]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Niby tak, ale sporo z tym zachodu a do tego jakoś nie przepadam za plądrowaniem i gnębieniem chłopów. Na tym etapie jeszcze jakoś wyrabiam z utrzymaniem armii. Choć przyznaję że z trudem.
Bandyci stepowi w Chanacie często mają większe ilości chłopek. Bywało że 5 sztuk się trafiło. To dobre i stosunkowo tanie jednostki. Świetnie spisują się tak w walce konnej jak i pieszej. Co prawda jest to raczej średniej wagi kawaleria ale za to bardziej mobilna i w walce z Chanatem pokazała swoją przydatność.
01.01.2009
17:09
[415]
Larhendiel [ Centurion ]

w Sword of Damocles chłopki mogę rekrutować z karczmy u karczmarza w dowolnym nie wrogim mieście, nazywają się Refugee
01.01.2009
17:47
[416]
Duto2 [ Konsul ]

Jedno pytanko:
1. W jakich miastach znajdę takie ukryte zbroje, rękawice itp.? Na razie znalazłem w Rivacheg czy jakoś tak.

Teraz mi się jakoś gra trudna zrobiła... Jestem rebeliantem i podbiłem Dhirim... Cały czas ktoś tam napada, a ja skromny oddziałek mam...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-01 17:52:22]
01.01.2009
17:51
[417]
Caine [ Legend ]

Duto: zbroja jest jeszcze w Tihr.
01.01.2009
23:47
[418]
Yancy [ Legend ]

Ukryta zbroja jest jedną z najciekawszych możliwych pozycji jeśli walczysz konno. Niestety - ma dosyć marną ochronę na ciało - przy zdobywaniu zamków oraz ich obronie - lepiej używać czegoś lepszego. Płytówka (najlepiej majestatyczna) względnie keraldyczna kolczuga, jeśli nie pasuje ci wygląd płytówki, będzie w sam raz.

Może za szybko porwałeś się za rebelię? Ja na razie wcale nie mam ochoty się buntować mimo że mógłbym już o tym pomyśleć. Mam kasę trzy miasta i silną, świetnie wyszkoloną armię. Problem z dużą doskonale wyszkoloną armią jest jeden. Musi walczyć. W innym przypadku koszty utrzymania szybko ją zjedzą.

Tak w ogóle - to ta gra ma jakiś jasno sprecyzowany cel?
02.01.2009
12:59
[419]
Yancy [ Legend ]

Mam pytanie o księgi i rozwój postaci. Z postu [222] wynikało że np. takiego dowodzenia nie ma sensu uczyć się ponad 7 po postać główna i tak ma bonus 2 a do tego księga 1. Ja niczego takiego nie widzę. Zarządzanie więźniami mam na 7 i mogę trzymać 35. Żadnych bonusów. Chyba sugerując się tym postem zawaliłem rozwój postaci. Teraz za wolno awansuje by te 6 punktów do charyzmy dozbierać... Może ktoś napisać jak to wygląda?

Chanat starty z powierzchni ziemi :) Z Rhodokami mi się to nie udało. Gdzieś jakiś Lordzik został przed zawarciem pokoju. Kolej albo ba rebelię albo na kolejną frakcję.
02.01.2009
13:43
[420]
Sinic [ Senator ]

Yancy -->
Bonusy sa przy skillach druzynowych tylko. I wplywaja na skille posiadane przez towarzyszy, dodajac im ten bonus do tego co posiadaja. Przykladowo masz handel na 2 + 1 bonus to towarzysz majacy handel na 3 ma tak naprawde 4. Dlatego inteligencje glownej postaci nie warto rozwijac powyzej 21, bo ona odpowiada za te wszystkie skille. Jednak pozostale cechy wymagaja podniesienia do 27 by osiagnac maksimum w skillach.
Skille osobiste i lidera nie maja bonusu. Kazdy typu mistrz broni, atletyka, ekwipunek itp. itd ma tyle pkt. ile mu dasz.
Przykro mi jesli spowodowalem to zamieszanie w grze jaka prowadzisz. Teraz moge jedynie poradzic bys siegnal po link do zmian plikow i dokonal zmiany ilosci zolnierzy posiadanych w zaleznosci od poziomu leadership, reputacji. Te zmiany nie wymagaja rozpoczynania gry od nowa i dzialaja w zapisach.
Do maksymalnego dowodzenia potrzeba charyzmy 27 dla 9 punktow + ksiazka. Wiec majac 7 potrzebujesz jeszcze 6 charyzmy, a przy levelu jaki juz masz to rzeczywiscie bedzie trwalo niezmiernie dlugo.
02.01.2009
16:58
[421]
Yancy [ Legend ]

Sinic ---> Dzięki za wyjaśnienie, teraz mam już jasny obraz. Nie jest Twoją winą że nie do końca zrozumiałem sprawę. Mała szkoda jest tylko w tym że miałem już przygotowane 6 punkciaków do zwiększenia charyzmy na 27 oraz książkę w plecaku a czytając Twój post, źle zrozumiałem kwestię bonusu i pozostałe punkty rozłożyłem w siłę i zręczność. Na kolejne 6 się już pewnie nie doczekam, bo teraz awanse to sporadyczna sytuacja. Cóż. Będę trochę więcej płacił żołdu :)

Nie przepadam za grzebaniem w plikach. Bo jak zacznę to boję się że skusi mnie zmiana również innych umiejętności, które początkowo trochę źle rozłożyłem nie znając jeszcze gry. Niech już lepiej zostanie jak jest :) W końcu - to tylko gra :)
02.01.2009
17:00
[422]
Duto2 [ Konsul ]

Co mi daje jeżeli ktoś z mojego oddziału ma np. 8 punktów perswazji?
02.01.2009
17:04
[423]
Caine [ Legend ]

Tak w ogóle - to ta gra ma jakiś jasno sprecyzowany cel?

Wydaje mi się, że należy podbić całe terytorium dla jednej frakcji, następnie zbuntować się i krok po kroku, jako warlord zdobyć całe terytorium dla siebie. Wtedy ujrzymy napis The End, z głośników polecą triumfalne fanfary i ekran rozbłyśnie malinowym światłem, przewijając napisy ogłaszające gracza jedynym i niepobitym władcą Calradii.

Chwilę potem ktoś inny zmieni graczowi pieluchę a gruba pielęgniarka z brodawką na nosie otrze skapującą mu z kącika ust ślinę i wyłączy laptopa.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 17:05:06]
02.01.2009
17:35
[424]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Taki wariant zakończenia jeśli jest możliwy - to trudny do osiągnięcia. Mało kto by dotrwał do niego zwyczajnie :D To ten tym zabawy, który wcześniej czy później - robi się monotonny i nudny :)

Szkoda że jak się trafi na taki smakołyk w sklepie to akurat w sakwie nie ma tyle złota...
02.01.2009
17:43
[425]
Caine [ Legend ]

faktycznie, zabrakło Ci akurat tyle, ile ja kiedykolwiek miałem w sakwie
02.01.2009
18:31
[426]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Mając kilka miast i prowadząc wojnę - kasę się dość łatwo utrzymuje. Do tego sprzedaż więźniów to naprawdę dobry interes. Lepsze jednostki można sprzedać za bardzo dobrą kasę. Za zniewolonych Lordów również sporo wpada. Np. za króla dostałem 9500 :) No i ja cały czas biorę udział w turniejach jeśli tylko jest to możliwe.
03.01.2009
09:01
[427]
Larhendiel [ Centurion ]

Ech.. ludzie, ja płace mojej armii co tydzień 15K i nie narzekam! Tylko jak chciałem zrobić print screen temu oknu z wypłacaniem żołdu a potem wkleić go do painta to nie zadziałało, obrazek jestg czarny :-(
Wiecie jak robić filmiki w grze?
Chciałęm zrobić filmk jak grając na 168% trudności wygrywam 60 jednostek do 250
szybkość gry : faster
obrażenia : normal
ilość jednostek na mapie do 700
AI kompa : good

Obleganie zamków to piekło (no i tak powinno być)
Obleganie miast przekracza jakąkolwiek skalę
03.01.2009
19:29
[428]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Próbowałeś FRAPS-a? Jak nie to oblookaj. Ja drugi raz znalazłem zbroję ze screena w sklepie i... drugi raz byłem bez kasy : Przed wojną z Nordami chciałbym ją kupić. To twarde skurczybyki i każdy punkt osłony się liczy.

Przy okazji - pierwszy raz miałem takiego dropa: "nordycki hełm o majestatycznym wyglądzie". Co ciekawe - wypadł z bandy dezerterów złożonej z Lansjerów Chanatu :D
03.01.2009
20:37
[429]
Larhendiel [ Centurion ]

dzięki Yancy, sprawdzę jutro, dla mnie dobrym i nie krzywdzącym nikogo sposobem na zarabianie jest handel, mało rycerskie, ale w miarę dochodowe, mając cztery miasta i dwadzieścia wsi (Swadians doesn't exist) jestem na 25K na plusie co tydzień minus 15K na armię nadal mam ok 10K w kieszeni zamki zawszę daję lordom,
Ciekawe, ja taki hełm też znalazłem ale u Sea Raiders'ów, nosi go Lezalit, Ymira znowu mi się zbuntowała a potem chciała dołączyć, zabrałem ją po czym zabrałem jej cały ekwipunek zostawiając w bieliźnie, teraz jast w Narra i znowu prosi się o powrót, szmata
04.01.2009
19:02
[430]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Gram na nieoficjalnym spolszczeniu. Zaznaczam - bo nie wiem co ono zmienia poza samym faktem niezłej lokalizacji.
Moim głównym źródłem dochodów jest wojna. Mam trzy miasta i dwie wioski. Ale wielkich cudów z tego nie mam. Około 8k. To znaczy - oczywiście - jest to bardzo dużo ale z tego większość idzie na utrzymanie armii oraz jej wyżywienie. Im większa armia tym niestety większe problemy z utrzymaniem jej w ryzach. Dlatego poza kampaniami zbrojnymi dużych oddziałów nie prowadzę.

Jeśli idzie o towarzyszy - mam wszystkich. Jak ich utrzymuję? Tak jak pisałem. Raz dziennie losowo któryś chce odejść (nie da się wszystkich utrzymać w zadowoleniu). Jeśli nie da się przekonać - wczytuję zapis. Po kilku razach ten czy inny da się przekonać i na kolejny dzień spokój. Nie warto im zabierać ekwipunku. Przecież on nie ginie. Idziesz do pierwszego lepszego miasta i szukasz podróżnego. On wskaże gdzie dany towarzysz siedzi. Jedziesz tam i wraca do oddziału.

Czy warto ich w oddziale mieć? Początkowo tak. Potem już nie ma się o co bić. Zwłaszcza jeśli wiemy, które postacie są zadowolone z naszego stylu gry i te rozwinęliśmy w umiejętnościach, których sami nie posiadamy. Wtedy szkoda przepłacać towarzyszy. Mają oni jedną zaletę. Możemy ich ubrać w piękne heraldyczne kolczugi, dać te same hełmy, konie i tarcze no i mamy chorągiew przyboczną, która nosi nasze barwy i aż serce się rwie jak galopuje taki oddział :D

Udało mi się trzeci raz spotkać majestatyczną płytówkę. I dobrze że ją kupiłem wydając fortunę. walczę z Nordami i są ciężkim orzechem do zgryzienia. Zdobywanie zamków to nie buła z masłem. Ich AI to czysta agresja, szybkość i zawziętość. Piechota jest piekielnie szybka, dobrze opancerzona a do tego świetnie posługuje się tarczą o bronią 1h. Na szczęście - przeważnie nic cięższego niż weteranów nie rzucają do boju... Do tego ich Lordowie są bardzo mściwie i mają bardzo liczne armie (często 250!). Po moim pierwszym ataku przystąpili do zmasowanego ataku na... moje wioski i miasta :) Miło że widać różnice między frakcjami.

Nadal wspieram króla Swadii i nie bardzo chce mi się bawić w rebelię. Co za dużo to nie zdrowo :) To wiązałoby się z kolejnym intensywnym maratonem a na to nie mam już ani czasu ani ochoty :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-04 19:05:12]
04.01.2009
22:45
[431]
Larhendiel [ Centurion ]

też walczę z nordami, co chwilę chcą splądrować wieś.....
ja im dwa zamki, oni mi jeden zabiorą, o ich miastach, ech.. z battle sizerem na 200 (zmniejszyłem, nie miałem szans) mogę tylko marzyć.....
mam 4 miasta i dwadzieścia cztery wsie teraz, masz rację co do towarzyszy, sam mam siedmiu, a wojsko nigdy nie zwiększam powyżej 100 jednostek, powyżej 80 to już tylko w potrzebie, im więcej tym bardziej morale spada, a nie chce mi się w znowu w plikach grzebać żeby to znaleźć i zmieniać
05.01.2009
08:11
[432]
Apollo13 [ Junior ]

Gdzie znaleźć Jeremusa. Gram w to od niedawna i nie wie w którym mieście go wynająć.
05.01.2009
08:47
[433]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Ja podczas walk z Nordami trzymam 165 osób w oddziale. A nawet wówczas zdobywanie miasta zaczyna się od walki przed murami. Przeciwnik trzyma tam straszne ilości wojska. Całe szczęście w tym że... komputer sam tych Nordów osłabił... Jak? Ano - wcześniej pokonałem Chanat i Rhodoków. Część pokonanych Lordów zaczęła wspierać Nordów a dowodzi... takimi wojskami jak na początku. Nie muszę mówić że walka z taką mieszaniną jest prostsza niż z dużą grupą nordyckich weteranów.

Prowadzenie dużej armii to niestety tragedia. Stałe problemy z morale (mimo systematycznie wygrywanych bitew), ba - dezercje się zdarzają. Po zdobyciu większości miast i zamków, biegusiem odprowadzam ich do zamku by zostawić połowę...
05.01.2009
10:02
[434]
Watzap [ Fredmen ]

Chcialem sie zapytac jesli wgram mod Battle Size Changer zmieni sie cos w grze, chodzi mi o postac czy ulegnie zmianom statystyk badz mojego wojska ??
05.01.2009
11:22
[435]
Sinic [ Senator ]

Apollo13 -->
NPC sa w roznych karczmach, nie ma stalych ustawien zadnych. Po prostu musisz chodzic po miastach i go szukac, gdzies bedzie.

05.01.2009
11:33
[436]
Yancy [ Legend ]

Dodatkowo Jeremus nie przepada za dużą ilością wojaczki oraz plądrowaniem co oznacza że utrzymać go w oddziale łatwo nie jest. Chyba że mordujesz się stosując metodę loadsave.
05.01.2009
11:50
[437]
Larhendiel [ Centurion ]

Ech.. morale to porażka przy dużych odziałach, zaczełem bawić sie mercenary cavalry, walcząc z nordami mieszanka Swadian Knights i Mercenary Cavalry podczas pierwszej szarży na w miarę równej powierzchni wchodzi w Nordów jak nóż w margarynę, aż słodko patrzeć, dzisiejszą noc zarwałem tępiąc nordów, został im już tylko Wercheg, głupki wypowiedziały wojnę nomadom, przecież to drugi koniec mapy! A oni mają tylko jedno miasto i dwie (splądrowane przez Vaegir) wsie.... doczekałem się daty inwazjii w modzie Sword of Damocles a inwazja nie przybyła, dokłądnie rok mija..... a ich nie ma :-D
Wiem co masz na myśli Yancy, najbardziej mnie denerwowało jak po wytępieniu frakcji Swadian ich 15 lordów, których miałem w wieży, jeden po drugim przyłączało się do innych frakcji opuszczając moje więzienie, a tak radość brała jak po zawitaniu do loszku taki mały tłumek się ustawiał, powinni pozwolić na torturowanie jeńców :-(
morale można zmienić podobno, a może nawet "wyłączyć" nie wiem jednak jak....
05.01.2009
12:18
[438]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Można i nawet gdzieś w tym wątku ktoś mi już podawał linka do forum gdzie te zmiany były opisane.

Najemna Kawaleria jest mocna ale ciut za droga w utrzymaniu :( Jak mam być szczery to najlepszą dla mnie jednostką (mam na myśli całokształt) są siostry miecza. Błyskawicznie awansują od chłopki (jeśli cała drużyna ma w miarę nieźle podkręcone szkolenie) do siostry miecza. Są nieźle opancerzone, walczą konno i pieszo. Jedyna wada - to problemy z rekrutacją.

Wojny wypowiadane są kompletnie chaotycznie. Sprawdzałem czy jest jakaś logika w tym temacie. Nie ma. Mój król wypowiada wojnę Nordom. Wczytuję zapis - czekam kilka dni - żadnej wojny ani śladu. Jest to całkowite widzimisię. Sprawdzałem 2x. Na tej samej zasadzie funkcjonują ucieczki Lordów z niewoli. Po wczytaniu zapisu ucieczki nie ma. Mam wrażenie że tego typu zdarzenia, komputer przelicza wg jakiegoś wzoru prawdopodobieństwa wystąpienia o określonych porach dniadniach tygodnia.
05.01.2009
12:56
[439]
Sinic [ Senator ]

Prosze bardzo po raz kolejny ;)
forums.taleworlds.netindextopic,36638.0l
05.01.2009
17:17
[440]
Ghorri [ ]

Co do towarzyszy, to bez żadnego wczytywania utrzymuję ósemkę :) Z początku jedynie Marnid marudził, że plądruję wioski, ale mu przeszło. Link już wklejałem w poście [400]. Ja biegam w składzie: Artmimenner, Borcha, Marnid, Lezalit, Rolf, Matheld, Nizar, Katrin
05.01.2009
19:11
[441]
Larhendiel [ Centurion ]

I znowu przyszła inwazja, to co zostawiłem z Nordów znikło w kilka dni, połowa mojego królestwa i Vaegir w ciągu około miesiąca, Khergit Khanate utrzymał się jeszcze chwilę po czym wzięli go kawałek po kawałku, złożyłem hołd królowi Rhodoków, ponieważ on jako jedyny mądry zawarł pokój z Siłami ekspedysyjnymi.... mieliśmy po połowie mapy każda ze stron, ale najeźdźcy mają 80 lordów!!!! Nie ma szans ja zabiorę im jeden zamek a oni mi trzy, pozostał mi już tylko Dhirim gdzie utrzymuję garnizon 500 rycerstwa Swadian i sióstr miecza, Rhodocy mają już tylko dwa miasta, nawet na najłatwiejszych.... nie idzie żyć
Zaatakowali mi Sargoth gdzie właśni kompletowałem załogę samej elity jak to w każdym mieście, stosunek sił był 350 do 12000, ich elitarne jednostki to diabły wcielone, zabiłem tylko dwóch zanim sam poległem.......
trzecie i ostatnie podejście..... tym razem dam sobie 10 lat na przygotowania i podbicie całej Calradii, po czym na spokojnie poczekam aż w każdym mieście i zamku będą sami Hurlscarlowie, a w tedy pogadamy inaczej
05.01.2009
19:54
[442]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Masz nerwy :) Ten mod jest deczko przesadzony. No ja niby wiem po co się takie rzeczy robi ale...

Zabrałem Nordom wszystkie zamki i miasta. Większość Lordów pokonanych. Niestety znowu niedobitki się po mapie włóczą. Tyle że tym razem mają wojnę i z nami i z ostatnią frakcją Vaegirów. Nie ma się więc gdzie schować. Jeszcze kawałek i po podbiciu całej mapki kończę na razie grę. Kiedyś jeszcze się pobawię ale to już z modami.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-05 22:26:04]
06.01.2009
11:04
[443]
Apollo13 [ Junior ]

Co zrobić żeby jak najszybciej poruszać się po mapie?

Moja drużyna to: Nizar, Artimenner, Bunduk, Katrin, Baheshtur, Deshavi, Lezalit, Matylda, Alayen, Borcha, Jeremus, Marnid i Vaegirskie wojsko (Rycerz, Jeździec, Gwardzista, Ciężki Piechur, Mistrz Łuku, Łucznik, Harcownik, Weteran).
06.01.2009
11:23
[444]
Caine [ Legend ]

Apollo: pozbądź się piechoty. O ile nie planujesz szturmu na zamek nie jest Ci potrzebna.

BTW: Kehergiccy lansjerzy awansują szybciej niż Siostry Miecza i trochę bardziej są uniwersalni.. a może mi się wydaje?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 11:24:54]
06.01.2009
14:08
[445]
Apollo13 [ Junior ]

Dlaczego po bitwie wszyscy lordowie mi uciekają? Żadnego nie mogę wziąć do niewolo.
06.01.2009
14:18
[446]
Duże Pento Mamuta [ Pretorianin ]

Mogę się mylić, ale wydaje mi się że nie możesz zniewolić żadnego lorda, póki nie staniesz się wasalem któregoś z władców, lub rebeliantem.
06.01.2009
17:00
[447]
thanatos [ ]

szansa na złapanie lorda po bitwie to 20%...masz po prostu pecha.
06.01.2009
18:24
[448]
Sinic [ Senator ]

Duże Pento Mamuta -->
Mylisz sie ;) A reszta tak jak Thanatos napisal.
06.01.2009
19:44
[449]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Sprzeczał się nie będę ale skoro Lansjer ma wyższy level to chyba nie może szybciej awansować. Czy jest bardziej uniwersalny... Może Cię zaskoczę ale w swoim oddziale mam obecnie Siostry Miecza, Lansjerów właśnie oraz Vaegirskich rycerzy. Oddział do szybkich podróży po mapie składający się z około 30 sióstr, 15 lansjerów i 10 rycerzy (mniej więcej naturalnie). Najczęściej zgon zaliczają lansjerzy, potem rycerze na koniec siostry. Przypadek? Nie wiem - piszę co widzę. Jeśli o tych rycerzy idzie, to już wcześniej zauważyłem ich sporą śmiertelność :)
Lepsze jednostki w dużej liczbie siedzą w miastach i czekają na wojnę.

Apollo13 ---> Wyszukiwanie ścieżek na wysokim poziomie (u siebie lub kompana) oraz sama konnica w oddziale. Będziesz zasuwał jak mały czołg porucznika Grubera.
06.01.2009
20:05
[450]
Caine [ Legend ]

Yancy: hm.... sam już nie wiem jak to jest z tymi levelami. Drzewko rozwoju Khergitów pokazuje że na 14 poziomie Jeździec może wybrać karierę Łucznika Konnego (a potem Doborowego) albo Lansjera właśnie.

Nad Siostry stawiam Swadiańskich Rycerzy. Na jednej z postaci dorobiłem się 60 sztuk tego drobiazgu :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 20:07:16]
06.01.2009
20:08
[451]
Sinic [ Senator ]

Kilka razy juz to pisalem, ale temat wraca wciaz. Wiec prosze oto ponownie

Artimenner, Borcha, Lezalit, Behashtur, Matheld, Nizar i Rolf - maksymalna druzynka lubiaca sie nawzajem i nie majaca nic przeciw temu by tluc wrogow i obrobic wiesniakow.

Artimenner, Borcha, Katrin, Lezalit, Marnid, Matheld, Nizar i Rolf - maksymalna druzynka pelna milosci do siebie i niestety bliznich. Nie ma nic przeciw trzebieniu wrogow gdzie sie da, ale nie lubiaca obrabiania bezbronnych wiesniakow.

Ja osobiscie wole miec mniej o 1 towarzysza ale za to pelny spokoj a nie saveload co chwila by mi towarzysze nie odchodzili lub szukanie ich po calej mapie jak odejda i ponowna zabawa w to kiedy odejsc znow zechca.
06.01.2009
22:19
[452]
Larhendiel [ Centurion ]

In terakcje pomiędzy towarzyszami da się "wyłączyć".. nigdy tego jednak nie zrobiłem ponieważ to zabiera im cały charakter.
Jeśli chodzi o Siostry miecza to już dawniej pisałem że są najlepszą konnicą w całej grze. nie chodzi tutaj o poziom tylko o szybkość i ekwipunek, z własnego doświadczenia wim, że jak zaczynam grę, nawet po importowaniu mojej postaci (42 lvl), z podstawowym ekwipunkiem który mam nie mam szans nawet przy 8 pieszych bandytach z AI good. Tutaj nie chodzi o poziomy tylko o sprzęt, załóżcie nawet tylko trochę gorszą zbroję a od razu poczujecie, że życie staje się trudniejsze. Siostry miecza mają jako jedyny odział w CAŁEJ gdze pełną płytową, brzydka, ale twarda, dobra zbroja, kusza, szybka szabla, tarcza do ochrony przed strzałami i ogólnie ochrony, sprawia że nawet jak ten biedny konik im padnie (to jedyna słaba strona siostrzyczek) i tak przeżyją kilkanaście sekund dłużej otoczone dziesiątką wrogów, to samo się tyczy najemnej kawalerii, różnica w cenie prawie dwukrotna, jeśli chodzi o lansjerów vs siostry to pod względem szybkości i uniwersalności są identyczne, ale zaraz przeprowadzę mały test i podam Wam wyniki
06.01.2009
22:30
[453]
Caine [ Legend ]

Bez modów nie dochowam się 60 Sióstr... Moje ulubione sparringpartnerki na oślej łączce... Serio przydałby się jakiś mod w stylu EyeCandy do Oblivona

craym: jeśli Cię łapią to podjeżdżaj w nocy i jeśli dostaniesz komunikat że załoga miasta Cię spostrzegła - cofaj się. Zawsze też możesz pobić wartowników, wystarczy że umiesz korzystać z kija i noży do rzucania.
Tak, możesz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 22:34:54]
06.01.2009
22:31
[454]
craym [ Senator ]

Mam problem
dostałem misję spotkania się ze szpiegiem w mieście zielonych, nie mam akurat z nimi wojny, a tą misję już nie raz wykonywałem, podjeżdżam do miasta i próbuję zakraść się do środka (nie mogę po prostu wejść do miasta czy gospody) ale nie udaj mi się, zawsze mnie wykrywaja, metodą load&load próbowałem z 30 razy, co zrobić żebym mógł bez problemu zakradać się do miast? (najchętniej bym coś w kodzie namieszał..)

poza tym czy jak trzymam z niebieskimi, to czy mogę rekrutować wojsko od innych nacji? np od tych zielonych z ktorymi nie mam wojny>
06.01.2009
22:35
[455]
Larhendiel [ Centurion ]

wziełem lansera i siostrzyczkę do odziału napadłem na grupę 15 bandytów rozkazałem konnicy utrzymać pozycję i nie atakować po czym sam z konika rozprawiłem się z leśnymi gnojkami. Następnie podjechałem do konnicy, zsiadłem z konia i: kuszą oblężniczą wpakowałem Khergitowi 3 bełty - leży trupem, druga walka w drugiej potyczce (po pewnym czasie gra sama wywala z pola bitwy) siostrzyczka, pięć bełtów, najemny kawalerzysta mnie zawiódł, cztery bełty. Sprawdźcie sami
06.01.2009
22:38
[456]
Larhendiel [ Centurion ]

craym ---> im mniej masz jednostek w oddziale tym mniejsza szansa, że Cię zauważa, pojedź sam np z dychą straży przybocznej i problemu nie będzie, chyba, że spotkasz jakiegoś wrogiego lorda....
06.01.2009
22:38
[457]
Caine [ Legend ]

Znam siostrzyczki które wytrzymują góra dwa bełty, półsłodkie lub słodkie, jabłkowe. W wymienionym przypadku jednak należy uznać wyższość eksperymentu Larhendiela.

^^Ooo. Nie wiedziałem o tej regule z wielkością oddziału.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-06 22:40:16]
06.01.2009
22:54
[458]
Larhendiel [ Centurion ]

No to mam dla Was kolejną niespodziankę, wiecie że nie warto pytać wieśniaków o plotki bo i tak nic nie wiedzą? Otóż chamy pospolite wiedzą, tylko z byle kim dzielić się nie chcą!
Przerobiłem skrypt starszego wioski, żeby jak raz mu misji odmówię nie zaprzestał mi ich dawać w ogóle, tylko nadal (co 36h) mi następne zadanie oferował, no i w wiosce Beluca (czy jakoś tak, jest koło Uxkhal) mam stosunki z wsiórami na 59 i pytam jedną chłopkę o ploty (tak z głupka), dowiaduję się, że jakiś lord dogryza jakiejś Lady, inny chłop mówi mi że w Narra mają bardzo tani len, kilka innych chłopów również powiadamia mnie o profitach z handlu, a pewien mówi mi że jakaś tam wieś której nazwy nawet nie raczyłem zapamiętać jest infested by bandits....
I co? Teraz zacznę jakąś wieś regularnie plądrować i poczekam aż mnie znienawidzą na 100, ciekawe co w tedy mi opowiedzą, wrrr
06.01.2009
23:45
[459]
craym [ Senator ]

dalej mecze sie z questem z rozmowa ze szpiegiem, probuje dostac sie do miasta w przebraniu, mam armie 44 luda +20 jencow (mialem wczesniej 94) i dalej nie moge, ciagle mnie lapia i musze wczytywac gre

czy ktos wie jak przerobic skrypt by czesciej udawalo sie dostac do miasta w przebraniu>?
07.01.2009
00:29
[460]
Larhendiel [ Centurion ]

z takim odziałem każde miasto czy zamek nawet jakby miało ślepych wartowników spostrzegą się że coś jest nie tak, pisałem o dziesięci a nie 44 i 20 jeńców....
07.01.2009
00:49
[461]
craym [ Senator ]

zredukowałem ilosc osob w oddziale do 9 i udalo dostac mi sie do zamku za 14 razem...
07.01.2009
08:56
[462]
Yancy [ Legend ]

Caine ---> Ja nie mówię że Siostry to najlepsza jednostka w grze - tylko że dla mnie najlepsza w kategorii cenajakośćszybkość wyszkoleniauniwersalność. Można bez większych kłopotów mieć 60 sióstr. Ja mam oddział 40 a nie staram się specjalnie i nie rekrutują ich ze niewolonych oddziałów (wtedy byłoby dużo więcej). Trochę to trwa no ale nie jest celem samym w sobie. A skoro tak, systematycznie zwiększa się ich ilość w moim oddziale. Dodam że większy oddział zacząłem zbierać niedawno. Wcześniej zwyczajnie sióstr niedoceniałem.


Sinic ---> Loadsave sprawdza się bez większych kłopotów. Ja mam w drużynie wszystkich NPC-ów i nie odchodzą. Prowadzę końcowe wojny i oni się przydają przy zdobywaniu miast i tyle. Idą na pierwszy ogień a nigdy nie giną. Dzięki temu że mam ich ze sobą, ponoszę nieporównywalnie mniejsze straty. Pewnie, taka technika jest męcząca - ale przecież nikt nie mówi by całą grę tak przechodzić :D Chodzi tylko o niektóre momenty.

Moim ulubionym NPC-em jest Matylda. Chyba najbardziej z tego powodu że nigdy nie marudziła i zawsze jest "pełna entuzjazmu".
07.01.2009
09:18
[463]
CATAN [ Konsul ]

a co tu tak cicho? aaa rycerstwo po gospodach buszuje:))

gram w mod Sword of Democles (opisany w tym wątku wcześniej)
Wreszcie zdobyłem pierwszy zamek (mam 60 dzień). Niesamowite jak ta gra zaskakuje;:))
Otóż: ponieważ nie wiązałem sie z żadną nacją, więc po zdobyciu zameczku (długo czekałem aż wreszcie wstrzeliłem się w dobry czas kiedy miał tylko 60 cieniutkich obrońców-najlepiej na pierwszą zdobycz nadają się właśnie zamki o które ktoś wcześniej walczył) założyłem własne królestwo! Co ciekawe musiałem zacząć od zera bo wcześniej miałem byłem już najemnikiem u swadians i okazało się że zamek zdobyłem na ich konto (nawet był komunikat, że skoro jestem tylko najemnikiem to nie mam szans na przydzielenie zamku mnie!). I teraz miodna sprawa: "zatrudniłem" swojego pierwszego lorda! Przylazł z oddzialikiem 65 rhodokan (ehh wolałbym żeby mial swadiansów ale cóż, nie wiem od czego to zależy). I można mu po prostu dać wojsko! Tylko ostrożnie bo nie można odebrać!!! W sumie dobrze bo to dawałoby mocno przegięte możliwości. Ja dałem mu 12 swadians knightów i 12 men at arms plus ze 30 łuczników jakichś i gościu stał sie nagle siłaczem. Fajnie, bo w przyszłości planuję w ten prosty sposób pompować wojska moich lordów żeby coś znaczyły. Podoba mi się baardzo opcja zaciągu w tavernie: biorę np 25 chłopów i w ciągu dnia robię z nich watchmenów (mają chyba łuki) i marsz do zamku na wartownię:), to super wygodne bo nie muszę marnować cennych rekrutów którzy mają wyrosnąć na cieżką konnicę:)
07.01.2009
09:29
[464]
Yancy [ Legend ]

Catan ---> Obserwuj oddziały i patrz jakich mają więźniów. Uwolnionych możesz łatwo nająć. Ciężko będzie ci na początku to królestwo utrzymać. Ale powodzenia. Ja zdecydowałem się zostać wasalem i tak grę "kończę". Zostały mi resztki Vaegirów tylko.

Dodatkowo, kiedy już gra trochę trwa, w zamkach i miastach siedzą tony więźniów. Wystarczy takie miasto zdobyć i już możesz nająć armię (pod warunkiem że masz miejsce).

Zamek to tylko kłopot. Jak już chciałeś się buntować to ze względu na miasto :) Nie dostałeś zamku bo miałeś marne stosunki z frakcją. Te zaś bardzo łatwo polepszyć. Walcz z jej wrogami i wspieraj przyjaznych Lordów i już.
07.01.2009
11:48
[465]
CATAN [ Konsul ]

Mistrzu Yancy!
:)
Nie wiem czy to zasługa wersji 1,011 czy moda, ale to nie jest bunt, tylko odrębna nacja, mogę zmieniać podatki, wystawiać własnych Lordów (brani są z puli "neutrals" i ich ilość zależy od tego ile mam posiadłości). Przyznam że bardzo mi to przypadło do guystu: praktycznie od razu na stosunkowo wczesnym etapie gry już mogę jedynemu (na RAZIE!) Lordowi dać komendę za mna! Wydatnie zwiększa to możliwości ofensywne. Mogę też każdemu indywidualnie przydzielać posiadłości. O reszcie wiem, w końcu to moje któreś tam podejście do gry (w sumie jakby to wszystko zliczyć to "dni" w grze uzbierałoby mi się ponad 3.000! Tylko w jednej grze dobiłem do bodaj 800). A w tym modzie interesuje mnie ta inwazja Legionów Rzymskich po 365 dniach:). Zawsze biorę pod uwagę ilu jest jeńców do odbicia, a czasem (choć baaardzo rzadko) robię taki manewr, że po np 3 szturmach jak zostają już niedobitki, to zostawiam gross sił w pobliskim zamku i atakuję garstką żeby wziąć jak najwięcej jeńców pod skrzydła. Według mnie to lekka kicha: uwolnieni jeńcy niewcieleni do nas powinni automatycznie zwiększać nowy garnizon zamku. Na razie obgryzam równo Rhodoków a z resztą frakcji trzymam umiarkowane stosunki (tak na +10). Tak teraz sobie pomyślałem, że jak już obsadzę ciut mocniej zameczek (tak na 100-150 zbrojnych, to zorganizuję wyprawę zamorską ;) do nordów i troszku porekrutuję. Tak czytam o tej sławnej falandze huscarli, a jeszcze nie zdarzyło mi się jej uświadczyć w akcji.
07.01.2009
11:59
[466]
Yancy [ Legend ]

Catan ---> Sorki, nie spojrzałem że grasz już od dawna. Ja tylko raz sprawdziłem jak wygląda bunt po tym jak króle przekazał miasto innemu Lordowi ale wtedy rozbudowanych opcji nie zauważyłem. Na tym etapie zwyczajnie nie chce mi się już budować własnego królestwa od nowa. Moi Swadianie mają w co mocniejszych miastach taką obsadę że ciężko byłoby ich ugryźć. Jak odpocznę trochę od zabawy to spróbuję wypowiedzieć posłuszeństwo. Tyle że jeśli wiąże się to z wojną i atakiem wszystkich Lordów tylko na mnie - to na tym etapie nie ma już szans się utrzymać. Trzeba było to zrobić duuuużo wcześniej.

Nie ma oddziałów z dużą ilością huscarli. Na szczęście. Przy zdobywaniu miast duża ilość weteranów wystarczająco napsuła mi nerwów. Szybkie, agresywne jednostki, dobrze opancerzone, dobrze władające tarczą i atakujące grupą. Technika cofania się - nie sprawdza się. Oni są szybsi niż ja :)
07.01.2009
12:07
[467]
CATAN [ Konsul ]

hehe, no bardziej chodziło mi o to , że ja sam jeszcze sie nigdy nie dochowałem tyralierki huscarli, jakoś tak zawsze mnie znosi na stronę ciężkiej konnicy swadians.

Larhendiel--> jak silne są grupki tych Rzymian? jakie jednostki? nie da się jakoś tak pojedyńczo zaciukać jak najwięcej? bo w oblężeniu to pewnie ciężko wytrzymać (12.000????? na pewno zera dobrze wstawiłeś??!:)

nowe rady na sam start: tak się złożyło że przygodę rozpocząłem w pobliżu kerghitów, więc od razu zwerbowałem ich ok 20, a że mają koniki to stanowią siłę duuużo większą niż np 20 swadiańskich rekrutków. Potem dobrałem drugą 20 swadiansów i polazłem do training centre. po kilku rundkach już kilku awansowało. Od czasu do czasu tak robiłem głównie po to żeby dochować się pojedynczych okazów men at arms. Na początku są na wagę złota:))
07.01.2009
12:16
[468]
Yancy [ Legend ]

Catan ---> A to ja mam spory oddział ale zabieram go głównie na oblężenia miast i zamków. Naprawdę bardzo dobrze się spisują i nie giną zbyt często. Jak każdy tutaj, ja również wolę konnicę. Bo jest, bo oddział staje się bardziej mobilny, bo to uniwersalne jednostki. Nie zmienia to faktu że są momenty kiedy przydaje się dobra piechota i strzelcy. Względnie sierżanci Rhodoków :)
07.01.2009
14:03
[469]
Larhendiel [ Centurion ]

CATAN--->
Kulturę swoich lordów zmieniasz w menu obozowiska, od tego będzie zależeć kogo rekrutują, nazwa Twojego państwa pozostanie na stałe od pierwszej podbitej przez Ciebie ziemi, ja wybrałem Uxkhal, fajnie brzmi, jeśli już zaczełeś obgryzać Rhodoków to polecam Veluca jako następny cel, ma pięć wsi, wiosek nie możesz dawać w lenno, ale jak dasz swojemu lordowi zamek w posiadanie, to dostanie go razem z wiochą, jak dasz drugiemu lordowi zamek w posiadanie to też dostanie wioskę tegoż zamku, jednak pierwszy lord odda Ci swoją wioskę od pierwszego zamku, w ten sposób zatrzymujesz wszystkie oprócz jednej wsie dla siebie, nie pamiętam czy SoD dodaje opcję pobierania podatków z jednego miejsca ale chyba tak... NIe plądruj wiosek, nie warto, kiedyś będziesz tam ludzi rekrutował, warto łapać i nie odsprzedawać żadnych lordów, to osłabia przeciwnika, a potem przeciwników, każda frakcja ma ok. 20 lordów, lordowie frakcjji wyeliminowanych i nie będących we więzieniu dołączają do pozostałych frakcji z którymi ich nie istniejąca już frakcja nie była w stanie wojny w chwili unicestwienia, tak więc w momencie podbicia prawie całej mapy może się okazać że staniesz z siłą 21 lordów vs prawie 100. Taka jest teoria, na szczęście nie sprawdza się w praktyce.
Zaraz po pojawieniu się inwazji zapytałem jednego z moich lordów jakie mamy siły przeciwko armii najeźdźcy, stosunek był 19 do 80.
Wrodzy lordowie, każdy miał po ok 150 jednostek, ich konnica nosi great helm i sword of war, zabiołem ledwo dwóch a oni mnie poszatkowali, i nie przesadziłem, jest ich trochę ponad 12K. Najgorsze jest że przez cały czas idą kupą. Wyobraź sobie 80 lordów podążających jeden za drugim... podczas całej inwazji uświadczyłem tylko dwóch raportów, że jakiś centurion został pokonany a i tak zwiał
07.01.2009
14:11
[470]
Larhendiel [ Centurion ]

Nie wiem czy wszyscy wiedzą ale jak wciśniecie C i wejdziecie po lewej dolnej stronie ekranu na Statistic macie opcję eksportu postaci, gdy zaczynacie nową grę, możecie importować tę postać ale tylko pod warunkiem że ma takie samo imię jak postać eksportowana. prawie niezależnie od modów w jakie gracie. W menu obozowiska macie opcje retire from adventures, czy coś takiego, to jest zakończenie gry, zależy od tego jak dobrze graliście
07.01.2009
15:51
[471]
K4B4N0s [ Filthy One ]

Larhendiel-->Wiemy :)
07.01.2009
18:02
[472]
craym [ Senator ]

Wie ktos jak to jest z Pretendentami do tronu? Czasami spotykam ich w roznych zamkach. Czy jak z ktoryms zaczne wspolpracowac to będzie on chciał zasiąść na tronie mojego króla czy może na tronie jakiegoś królestwa z którym aktualnie nie jestem związany?
Podobno pretendenci do tronu dołączają się do mojego oddziału, czy gdy zostają królami to odłączają się? Który z pretendentów ma najlepsze statystyki (wysoki trening)?
07.01.2009
18:11
[473]
Caine [ Legend ]

Na stronie oficjalnego poradnika wiki masz szczegółowy opis. Statsy są wszystkie po 20, szkolenia nie ma żadne z nich. Tak, przyłączają się jak zwykli NPC, ale nie odejdą z oddziału. Jeśli wypowiesz im przysięgę - wyjadą z Calradii na zawsze. Po odbiciu macierzystego królestwa zostają królami i zostawiają Twój team...
07.01.2009
21:54
[474]
Caine [ Legend ]

Dla tych, którym się znudził standardowy podkład muzyczny, kawałek naprawdę średniowieczny:

wwwyoutubecomwatch?v=pEXNKDVs8Sw&eurl=forum.frondapl?akcja=pokaz&id=2217786&feature=player_embedded

I jeszcze: M&B o połowę taniej w wersji pudełkowej, promocja od CDP :))
07.01.2009
21:56
[475]
Miniu [ Senator ]

Czy jak kupie wersje pudelkowa od CDP to bede mial kod do aktywacji wersji angielskiej?
07.01.2009
22:03
[476]
Alick [ Konsul ]

I jeszcze: M&B o połowę taniej w wersji pudełkowej, promocja od CDP :))

od kiedy, gdzie?

edit:
ok, od 9 stycznia, cena:49.95 pln
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-07 22:05:39]
07.01.2009
22:20
[477]
Yancy [ Legend ]

Zlekceważyłem przeciwnika. Został mu ostatni zamek na mapie. Dostałem notkę że ktoś oblega miasto. Pojechałem z małą, szybką armią. Oto co zastałem :D :D
Nie wiem jak komputer to zrobił. Ale wyzwanie podjąłem. Od 20 dni w grze próbuję z tego wybrnąć. Walki podjazdowe, obrona w mieście skubanie pojedynczych Lordów i najmowanie każdego kto się nadarzy do oddziału... Efekty są. Armia przeciwnika jest mniejsza o połowę. Ale nadal to jest masakra :D
Potraktowałem to jako ostatnie wyzwanie przed zakończeniem gry. Całe szczęście że każdy z wrogich Lordów miał ze sobą sporą grupę więźniów. No i co jakiś czas pojawia się ktoś kto ma ochotę mnie wspomóc. Nie zmienia to faktu że mój oddział robi się coraz mniejszy a przeciwnicy nadal mają przewagę 10:1 :(
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-07 22:23:51]
07.01.2009
22:30
[478]
Caine [ Legend ]

Tak, Miniu :)
08.01.2009
14:04
[479]
Larhendiel [ Centurion ]

mam szansę schwytania wrogiego lorda do 50%, złapałem 14 vaegirskich lordów plus jeszcze króla, po mapie hasa już ich tylko piątka, prowadzą wojnę ze mną i Khanatem, skubiemy ich równo, co się nie zdarza, hanat zabrał im miasto i dwa zamki, ja zabrałem im cztery zamki i miasto, stolicę. Cała siła to lordowie, nie wsi, widziałem lorda który "rekrutował" armię z wioski która była właśnie plądrowana przez innego lorda, nie miasta ani zamki a właśnie te upierdliwe gnojki.
Yancy--->
Mniej więcej podobnie czułem się podczas Inwazji.
W tej chwili mam w zamkach 8 Lordów Nordów, 13 Lordów Swadian i 15 Lordów Vaegiru.
Aż przyjemnie wejść do więzienia i zobaczyć taaką śmietankę towarzystwa
08.01.2009
15:22
[480]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Przeżyłem już spore najazdy ale czegoś takiego nie. Nie spodziewałem się że w native komputer jest w stanie zebrać błyskawicznie taką armię zwłaszcza że w momencie gdy ruszałem z wojskiem w stronę obleganego miasta - dysponował albo jednym zamkiem albo już niczym (ostatni zamek był od dłuższego czasu pod oblężeniem choć mało skutecznym bo nie brałem w nim udziału).
Dziś będę kontynuował ten temat. W końcu - zawsze mogę wrócić po posiłki albo zwołać armię :D W tej bitwie ze screena naturalnie poległem. Położyłem łącznie z nielicznym wsparciem ledwie kilkunastu przeciwników. Ale przeciwnik ani miasta nie zdobył ani nie kontynuował ataków. Zrobił przerwę co było jego błędem :)
08.01.2009
19:37
[481]
Larhendiel [ Centurion ]

I stand alone
one against twelve thousands
Zdobyłem w moje paskudne łapki edytor przedmiotów, jestem na etapie kreowania ładnej korony, która będzie pasować do rzeszty Strange armor, której nazwę zresztą przerobiłem na samurai armor, następnie tak podniosłem siłę rażenia No Dachi (strange great swor) oraz tejże zbroji, że jak idę oblegać miasto o załodze 300 i więcej jednostek to moje wojska dostają dwie komendy; F1 i F5, a ja sam w pojedynkę robie krwawy gulasz.... Ktoś mi zarzuca oszustwo? A jakże mam nazwać inwazję 80 lordów o mocy 12K armi!?
08.01.2009
22:06
[482]
Larhendiel [ Centurion ]

Czas na zemstę na Najeźdźcach!
Pójdę sam tylko z moimi NPC'ami i wytłukę dwanaście tysięcy do nogi Wrrr!
Po tym całym koszmarze który przeszedłem należy mi się prawo zemsty
08.01.2009
22:14
[483]
Yancy [ Legend ]

Ja dobiłem dziś do takiej fazy. Jako że gra nie ma (tak sądzę) jakiegoś wyraźnie sprecyzowanego zakończenia - uznaję że osiągnąłem swój cel :)

Końcówka była trudna. Komputer zagrał symfonię oszustwa. Mnożył jednostki w magiczny sposób. A mówi się że w tej grze nie ma magii... Jest. Na razie robię pauzę - bo ostatnia faza wojny była męcząca :)
08.01.2009
23:40
[484]
craym [ Senator ]

czy ktos mógłby zamieścić tu porównanie jednostek między frakcjami? która jest gdzie najlepsza? wydaje mi się, że Rhodocy maja najlepszych kusznikow, Nordowie najlepsza piesza jednostke walczaca wrecz, a Swadyjczycy najlepsza kawalerie (nie liczac najemnikow i siostr miecza)
09.01.2009
00:22
[485]
Sinic [ Senator ]

craym -->
jeden z towarzyszy w pewnym momencie opowiada historie Calradi i sugeruje ktore jednostki sa najlepsze. Jazda Svadian, piechota Nordow, pikinierzy Rhodokow, lucznicy Vaegirow i lotne jednostki konnych lucznikow do nekania wroga chanatu. Sadze iz ma racje :)
09.01.2009
08:53
[486]
Yancy [ Legend ]

Nie wiem czy można mówić o czymś takim jak idealna armia. Armia zbudowana wg. tego co opowiada na początku (chyba trener) byłaby złożona z najlepszych jednostek w swojej klasie ale w praniu tak pięknie to nie wygląda. W słowach pięknie byłoby ustawić mur pikinierów za nimi łuczników i jazdę na skrzydłach i dodać ciężką piechotę Nordów do wykończenia niedobitków. W praktyce - szybkość i mobilność wojska ma ogromne znaczenie. Szybka armia spada niczym orzeł na wroga a w razie potrzeby ucieknie przed każdym Lordem przeciwnika (jedynie w w stosunku do czysto chanackich oddziałów może pojawić się początkowo kłopot). Armia złożona z samej jazdy nie oznacza braku uniwersalności. Siostry, Swadiańscy i Vaegirscy Rycerze a do tego Trochę jednostek Chanatu i już mamy armię, która jest dobra w polu i przy zdobywaniu zamków.
Dopiero na większe oblężenia zabierałem ze sobą solidną ilość piechoty i strzelców.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-09 08:55:24]
09.01.2009
08:59
[487]
Kosiciel [ Generał ]

Larhendiel - kosmicznie wysokie wartości obrony... oryginalnie ta zbroja tyle nie posiadała :)
09.01.2009
09:36
[488]
Larhendiel [ Centurion ]

Sytuacja mnie zmusiła do "oszukiwania" ponadto nie bronię swojego miasta tylko miasta Rhodoków, a po walce zbroja "wróci" do normy.
Nabiłem poziom 42, a pobiłem dopiero 2K, 12K więcej do rozgromienia
09.01.2009
09:43
[489]
Kosiciel [ Generał ]

Oszustwo to oszustwo... zabija całą frajdę z gry. Shame on you! :p
09.01.2009
11:41
[490]
Yancy [ Legend ]

Ja w starciu 120:1852 wytrzymałem całkiem sporą chwilę. Ale głównie dlatego że broniłem murów i było się gdzie cofać. Kilku wrogów ze sobą zabrałem nim padłem :P Dodam że oczywiście byłem w najlepszej zbroi w całej grze (wartej jakieś 250k łącznie). Wiele to nie pomogło :)

Kosiciel ---> Miałbyś rację gdyby nie fakt że komputer oszukuje jeszcze bardziej :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-09 11:43:16]
09.01.2009
12:20
[491]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Szkoda ze niema Multi fajnie by było powalczyć w armi składającej się tylko z graczy:)))
09.01.2009
20:01
[492]
Yancy [ Legend ]

wata_PL ---> Niewątpliwie masz rację acz to byłaby całkiem inna gra :) Co podoba się w M&B? To że możemy dowodzić armią i własnymi decyzjami wpłynąć na losy pozornie niemożliwej do wygania bitwy (takiej, która na automacie jest stracona). Ale i lubię grę i za to, że pozwala się również wykazać w bitwie dosłownie. Mając pewne doświadczenie, dobrze rozwiniętą postać oraz dobry ekwipunek, spokojnie można samemu sprzątnąć kilkunastu przeciwników.

Bitwy musiałby być znacznie mniejsze. 32 graczy jednocześnie a całość prezentowałaby się całkowicie inaczej. Nie powiem, chętnie bym zagrał. Choć mogłoby to być dla mnie uzależniające jak kiedyś granie w Enemy Territory...
10.01.2009
15:59
[493]
Blugkolf [ Pretorianin ]

Na pewno jeszcze będą jakieś ciekawsze mulitplayer mody, ale na razie znalazłem tylko ten forums.taleworlds.netindextopic,53898.0l
10.01.2009
19:26
[494]
craym [ Senator ]

jaki waszym zdaniem jest najlepszy sposob na szybkie expienie NPC? moi maja po 19 poziom, to nie za wysoko wiec mam male problemy ze szkoleniem wojska, np husklarow
10.01.2009
20:05
[495]
Yancy [ Legend ]

craym ---> Nieco szkolenia dla swojej postaci (dla bonusu) i jak najwięcej NPC-ów do drużyny. Jak najszybciej każdemu rozwinąć szkolenie. Jak co wieczór dostajesz 3k expa i więcej to jednostki awansują baaaardzo szybko.
W bitwach ustaw sobie limit na 50-60 kiedy na początku bitwy będziesz wchodził - wszyscy NPC będą na planszy. Mając dobre zbroje i broń świetnie walczą i nie pozwalają się ogłuszyć. A exp. leci im za każdą pokonaną jednostkę. Dodatkowo co wieczór dostają expa za szkolenie. U mnie naprawdę szybko to poszło a szkolenie oddziałów idzie błyskawicznie.
Z tym że ja na Husklarów nie stawiam. Z długo trwa awans, spowalniają oddział (jak to piechota) poza oblężeniami i obroną miast ich przydatność drastycznie maleje.
10.01.2009
22:15
[496]
KapCioch [ Generał ]

Yancy --> Ostatnio z ciekawości wytresowałem parunastu Husklarów i nie zgadzam się, choć jeszcaze nie dawno sam tak myślałem i zmieniłem już zdanie jakoby Nordy miały być najsłabszą frakcją:P Te jednostki choć bardzo długo się rozwijają to również na polu bitwy dają radę, zwłaszcza kiedy jazda przetrzebi przeciwnika i daję rozkaz piechocie do ataku, żeby dobiła skruszony wcześniej szyk.
Swoją przydatność pokazali zwłaszcza w terenie górzystym, gdy tak się złożyło, że musiałem z kimś tam walczyć. Jazda przestała się liczyć a na i ich miejsce wskoczyli właśnie Husklarowie, którzy łoili wrogów aż miło:)
10.01.2009
23:22
[497]
craym [ Senator ]

Yancy -> ale ja mam rozwinięte szkolenie na każdym z NPCów i dostaje te 3k (max co wycisnąłem to 20k ale miałem sporo rekrutów) co noc, to nie jest problemem, problemem jest stosunkowo niski level moich NPCów w związku z tym oni w ogóle nie szkolą np. husklarów (nordycki weteran ma lvl 24, a moi bohaterowie tylko 19)
teraz wpadłem na pomysł rządzenia oddziałem ja + 8 moich npców i bije nimi rabusiów, ale exp wcale szybko nie idzie

co do husklarów to faktycznie w polu dużo bardziej wole kawalerie, ale potrzebuję też kogoś do oblegania zamków

wie ktoś co zrobić, żeby powiększyć szansę na otrzymanie zamkumiasta od króla? można sobie w tym pomóc metodą saveload? zdobyłem kilka zamków i ze 2 miasta, ale udało mi się dostać tylko 2 zameczki..
11.01.2009
09:27
[498]
Larhendiel [ Centurion ]

Dla wszystkich tych, którym nie podoba się zbroja płytowa mam dobrą wiadomość, w grze istnieje jeszcze lepsza zbroja ale trzeba ją odblokować w skrypcie, nazywa się Black Armor.
11.01.2009
09:41
[499]
thanatos [ ]

craym--->olej zamki ,tylko miasta przynoszą jakiś sensowny dochód.Mój król zazwyczaj daje mi miasto po drugim wczytaniu...więc metoda saveload jak najbardziej się sprawdza.
11.01.2009
18:45
[500]
CATAN [ Konsul ]

hehehe a ja właśnie zagrałem sobie w mod star wars:) ale ubaw, latam stateczkiem między planetkami, robię misje dla Lorda Vadera, szyk elitarnych stormtroopers'ów z cięzkimi miotaczami robi wrażenie:)) zamiast koników sa takie ślizgacze (to lekka kicha, mogli sobie odpuścić), brakuje mi tylko jakiegoś ciężkiego sprzętu (wiecie, te kroczące kurczaczki) ale mam np experymentalny miotacz ognia, który strzela coś 6-7 razy, ale kładzie trupem nawet dziesięciu naraz! Niesamowite jak ta gra jest modo-miodna:)). Z wcześniejszych modów próbowałem Oni-no Ran w klimatach japońskich pod wersję bodaj 0.960 no ale nie przypadł do gustu. Last days też mnie nie porwał, jak ktoś grał w coś fajnego uwagi to dajcie cynk
11.01.2009
19:21
[501]
KapCioch [ Generał ]

Ja tam maże o modzie, który rzuciłby nas w XVIXVII wiek, wprowadzając działa z kanonierami, karabinierów i pikinierów:) W tym okresie jeszcze ciężkozbrojni rycerze mieli rację bytu i dopiero w tedy powoli zostawali wypierani przez czarny proch, dlatego sama koncepcja jazdy sprawdzałaby się w tym modzie równie dobrze. Kupno działa to byłby w grze spory wydatek wynoszący kilkadziesiąt tysięcy + oczywiście obsługa dla niego. Kusznicy zostaliby zastąpieni przez niecelnych, ale śmiercionośnych karabinierów:) Pikinierzy zaś służyliby jako obrona dla dział. Gdyby odpowiednio wyważyć te wszystkie jednostki i zadawane przez nie obrażeniacelnośćzasięg wyszedłby ideał imho:) Wyobrażam sobie szyk paru dział na polu bitwy, które strzelają w pędzącą jazdę, która po ciężkich stratach dociera do piechoty i niszczy ich, mmm...:)
Walki byłby w tedy 10x ciekawsze, szkoda tylko, że w celu zrobienia tego moda trzeba by było bardzo ingerować w kod gry i dużo napisać od 0. Gdybym się trochę na tym znał to chyba bym się nie zastanawiał 5min żeby coś takiego spróbować zrobić:)
Larhendiel -> Możesz powiedzieć coś więcej? Jak to odblokować?
11.01.2009
22:04
[502]
Larhendiel [ Centurion ]

forums.taleworlds.netindex?PHPSESSID=a423ab302679db8eb88bbf3851e4717d&topic=38832.0
Nie będę się powtarzać ;-)
Ale jak już poruszyliśmy temat modowania, to... powoli, nieśmiało zbieram materiały. Niestety studiuję i zbliża się sesja, masa nauki, po powrocie z Anglii, do tego dziewczyna mnie odwiedziła, skrzynia biegów mi się zepsuła itd. Ale jak już się z tym wszystkim uporam to ruszam do pracy!
Chcę połączyć Mount and Blade z Crusader Kings - Deus Vult. Na początku myślałem że jak Paradox się tym zajmował to obydwie gry będą w C# niestety się przeliczyłem i wiele rzeczy będę musiał napisać sam lub z pomocą, dopiero ta gra zmobilizowała mnie do samodzielnego zaglądnięcia do podręcznika, tak bardziej z motywacją, dawniej się tym brzydziłem....
Dwóch jestem pewny; mam całą masę materiałów do zebrania, ale wybiorę tylko najciekawsze momenty czyli inwazję wikingów z północy, Krucjaty na południowym wschodzie, najazdy mongołów ze wschodu no i czarną śmierć. Mod będzie w miarę możliwości jak najwierniej odwzorowany pod względem jednostek, miejsc, ekwipunku, kierunków inwazji ale nie spodziewajcie się jakiejś realnej daty historycznej (wyżej wymienione wątki historyczne działy sie w różych wiekach), chcę też wprowadzić podział na króla, księcia i dopiero hrabiego, ożywić dwór wprowadzić więcej dworzan i upgrade w miastachwsiach (jak to ma CK) większa różnorodność misji jak np, zakon templariuszy poszukuje ziemi na ich nowe państwo i bazę wypadową przeciw poganom, my dostajemy ich elitarne jednostki ciężkiego rycerstwa do usługi, poparcie papieża i np 120 dni na podbicie np, miasta i dwóch zamków taka alternatywa rebelii.... ale co będę uprzedzać fakty :-D
11.01.2009
22:08
[503]
Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

Zróbcie nowy wątek gdyż ten sie długo ładuje. Nie udzielam sie w tym wątku ale czytam was codziennie.
11.01.2009
23:43
[504]
Alick [ Konsul ]

Dokladnie, nowy watek + jakis wstep, linki do stron etc.
Tak jak kolega wyzej nie udzielam sie, poniewaz czekam na swoja gre, ktora mam nadzieje jutro odbiore.
12.01.2009
08:56
[505]
Yancy [ Legend ]

craym ---> Nie wiem czy można cokolwiek zrobić w temacie lenna. Próbowałem różnych metod i nie widzę prawidłowości. Miasto dostajesz bez problemu jak nie masz żadnego innego lenna. Ale to pierwsze :) Co do dalszych... W ciągu całej gry dostałem jeszcze dwa miasta (i to pod rząd). Niczego więcej nie mogłem od Króla wycisnąć w temacie miast. Próbowałem nawet techniki - przejąć - pozwolić odbić i prosić o miasto kolejny raz i tak dwa - trzy razy. Ale nie przyniosło to skutku. W sytuacji gdy straciłem swoje miasto a potem je odbiłem i poprosiłem o nie ponownie - dostałem je.
W sprawie Husklarów... ciężko ich awansować i nie ma tu zaskoczeń. Jedyny sposób na zwiększenie poziomu swoich kompanów, mieć ich w drużynie, solidnie wyposażyć aby nie ginęli od jednego ciosu i walczyć, walczyć, walczyć. Jak dla mnie inne jednostki spisują się również bardzo dobrze dlatego jakoś specjalnie nie walczę o husklarów. Mam oddział około 40 husklarów. Od jakiegoś czasu trzon mojej armii stanowią swadiańscy rycerze i siostry miecza. Był taki moment kiedy uzupełniało się straty czym popadło, bo było ciężko :)

Larhendiel ---> Pewnie jest to związane z modem Black Knights, o którym czytałem jakiś czas temu. Powiem Ci że jakoś się przyzwyczaiłem do płytówki pod koniec :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-12 11:18:59]
12.01.2009
12:30
[506]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Last Days super mod właśnie prowadzę ku zwycięstwo armie gondoru polecam każdemu ten mod:)))
12.01.2009
12:38
[507]
Alick [ Konsul ]

Ha!
Wlasnie odebralem gre z Merlina 44.50 pln.
Instaluje i ruszam na podboj.
12.01.2009
13:40
[508]
Yancy [ Legend ]

Alick ---> I jak wygląda obecnie sprawa polskiej wersji? Przyznam że nie interesowało mnie czy są jakieś patche poprawiające początkowe babole. Zainstalowałem po prostu nieoficjalną wersję, która jest bardzo przyzwoita.

wata_PL ---> Miałem smaka właśnie na tego moda. Napisz kilka zdań jak pograsz dłużej :)
12.01.2009
14:43
[509]
Alick [ Konsul ]

Tez nie mam pojecia jak wyglada oryginalna wersja PL, bo od razu spatchowalem nieoficjalnym spolszczeniem :)

Czym rozni sie wersja 1.010 od 1.011?
Sa jakies patche do nowszej wersji czy trzeba sciagnac angielska 1.011?
12.01.2009
14:56
[510]
Yancy [ Legend ]

Alick ---> Niektóre mody do tej gry wymagają innej wersji gry niż najnowsza. Nieoficjalne spolszczenie zadziała też z grą zessaną bezpośrednio z neta. Kod z polskiej pudełkowej wersji odblokuje wersję z netu. Generalne - nie ma problemów :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-12 14:56:39]
12.01.2009
14:56
[511]
thanatos [ ]

TDL występuje tylko pod wersję 0.96.. (bodajże) ,nowszych wersji moda nie ma.
Wersja 1.011 różni się od 1.010 tym,że...stare save są już kampatybilne.W 1.010 trzeba było grać od nowa ,jeżeli zaczęło się na wersji 0.808 lub 0.96...

czarne zbroje - były we wcześniejszych wersjach gry ,nosili je Dark Knights...najsilniejsi przeciwnicy neutralni...jeżeli ktoś chce zobaczyć ich w akcji to polecam mod Return of Zendar.Przywraca tytułowe Zendar ,Fortecę(i tu nazwy zapomnialem :)),parę hełmów i nowychstarych jednostek.

ps.Wszystko to wyczytałem na polskim forum poświęconych M&B...więc nie ręczę za to ,że wszystko się zgadza.
12.01.2009
19:52
[512]
KapCioch [ Generał ]

Larhendiel -->Mmmm... :) Ale na jaką to jest wersję? Sprawdzał ktoś to z tutejszych? Jak to wygląda?
Jeśli jest na 0.960 to chyba specjalne ściągnę tą wersję:P

edit Jeszcze jedno. Działa ten mod z zapisem?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-12 19:55:44]
12.01.2009
20:12
[513]
KapCioch [ Generał ]

Zainstalowałem, na 1.011 nie działa: nie wiem czy to wina wersji
13.01.2009
20:43
[514]
KapCioch [ Generał ]

up
Fakt przydałaby się nowa wersja, najlepiej z listą dostępnych modów i krótkim ich opisem z podsumowaniem.
13.01.2009
22:09
[515]
Caine [ Legend ]

Pomyślałem, że podzielę się z wami garścią wrażeń z modu Native Expansion.
Co się rzuca w oczy
- na starcie dostajemy tak jakoś ze trzy razy więcej punktów do wydania na podstawowe cechy jak Siła.
- Mocno przebudowano broń strzelecką, zwłaszcza kusze. Biją nawet za 65 punktów.
- Ogromne bonusy do dmg z amunicji. +12 - Ivory arrows na przykład
- Ale już na przykład łuki jakie dostajemy w łapki mają celność około 70-80 a nie 99 jak w podstawce. To oznacza, że ten celowniczek na ekranie nie będzie się tak ładnie schodził do środka.
- Szybciej IMO nabija się doświadczenie niż w podstawce. Dotyczy to również naszych żołnierzy. A zatem trainer szkolenie nie jest tak konieczny...
Wtręt: trzeba tylko znaleźć słabych przeciwników. Grupy Scattered Bandits na przykład. Postać stworzona do strzelania z grzbietu konia ma tu DUŻO łatwiej niż fighter. Zostawiamy wojaków z tyłu i lecimy trenować. Godzinka grania i mamy 180 Archery oraz cztery poziomy więcej. AI jest głupia, zbija wroga w kupę kiedy postać gracz krąży naokoło i plonkuje z łuku.
- System morale powoduje, że kiedy zadasz przeciwnikowi straty AI bedzie go wycofywać w nieładzie ku krawędzi mapy.
- Nie rozpracowałem jeszcze bonusu jaki armia dostaje podczas bitwy za zabite przez gracza jednostki, coś się wyświetla, ale jakie są skutki - nie wiem.
- Za to ustrzelenie sojusznika działa w odwrotną stronę.
- Ciężki start - na początku dużo łatwiej fiknąc z koniem na ziemię. Wróg strzela celniej i mocniej.
- Nowy przeciwnik neutralny - Mercenary War Band na początku wkurcza niemiłosiernie. Jednak mając kilkudziesięciu kawalerzystów pozamiatamy ich bez strat :)) To nieocenione źródło świetnego sprzętu i jeńców w środkowym etapie gry, tj kiedy jesteśmy mocni ale jeszcze nie na tyle by się porywać na całe frakcje.
- Tak, jest Wykupiciel (Ransom Broker)
- Za to Ramun, handlarz niewolników z Tihr jest zabugowany. Oferuje kwoty milionów sztuk złota za jeńca, ale mogą być to wartości ujemne... w razie czego alt+F4.
- Przebudowano większość NPC. Polecam przyłączyć przegięte postacie, jak Xeriana, Achilles czy Mellissa (to facet!). Temu ostatniemu zabrałem zbroję (20 str req.); warto!
- Wspomniany drop z Merc War Band sprawił że nie szukałem zbroi i miecza ze skrzyń w Tihr. Nie wiem czy są zachowane.
- Można rekrutować chłopki!! To dobra wiadomość.
- Zła jest taka, że kosztują tyle co najemnicy. Lady Knight - 96 szt zł. Dla porównania Kinght Lord Swadian - 45 szt zł.
- Drzewka jednostek oczywista są kompletnie przebudowane. Na przykład wspomnianym Sword Sister mogą więc towarzyszyć łuczniczki na koniach, piesze najemniczki i chyba jeszcze jedna formacja walczących bab - wszystko to trenuje się z Peasant Women.
- Pojawiły się u handlarzy konie z dopiskiem "Nord" - od "nordów". O połowę wolniejsze niż zwykłe, za to nie wymagają zdolności Jeździectwo.
- Zwykłe konie są szybsze i zwrotniejsze niż w podstawce, jeśli wierzyć parametrom.

Na razie tyle, przyłączyłem się do Holy Swadian Empire i prowadzę wojenkę z Vaegirami. Albo mi się wydaje, albo wszyscy rzucają się na osłabioną frakcje...

Ps. jeśli się rozpędzisz i wciśniesz spację - koń SKOCZY. Można tego używać do forsowania płotków przy wioskach, taki fajny bajer a nie wiedziałem.
13.01.2009
22:56
[516]
craym [ Senator ]

po spacji też koń skacze w podstawce i to nawet całkiem wysoko, spory płotek można przeskoczyć :)
14.01.2009
13:09
[517]
Belert [ Legend ]

czy mozna jakos wyposazac wojsko?
14.01.2009
13:12
[518]
Yancy [ Legend ]

Berlet ---> Nie. Podczas awansowania jednostek wojsko dostaje automatycznie nowy ekwipunek. Można za to dowolnie wyposażyć NPC-ów.
14.01.2009
13:13
[519]
craym [ Senator ]

wyposaza sie tylko NPC klikajac na Rozmawiaj a potem na Pomówmy o twoim ekwipunku
14.01.2009
15:05
[520]
Belert [ Legend ]

1.Oplaca sie brac tych npcow.Prawie nie awansuja najczesciej dostaja w leb na poczatku bitwy i tyle z nich pozytku.
2.Co mam robic .Jestem wasalem chana ale moj stosunek z ich frakcja (nei pamietam jak sie pisze) jest +12.i mimo ze lupie nordow ( mamy z nimi wojne.) nic mi nie przybywa ,chan mi placi 300 golda na tydzien ale jak robil oblezenie to nei zaprosil mnie do niego.Stwierdzil idz , walcz i ucz sie.Mam dopiero 40 zolnierzy i nie mam szans na zdobycie niczego wiekszego.Tzn miasta.
14.01.2009
15:20
[521]
Dziobal111 [ Pretorianin ]

Mam problem gram w wersje 1.003 i podczas ataku na miasto nie widze wieży oblężniczej, spotkał sie ktoś z takim przypadkiem ??
14.01.2009
15:59
[522]
szuru-buru [ Memento Mori ]

Dziobal111 <-- a może drabinka jest....

Wie ktoś w jakim mieście znajdę Borchę i Matheld'a? Czy może NPC występują losowo?
14.01.2009
16:05
[523]
Dziobal111 [ Pretorianin ]

szuru-buru <--- nie ma drabinki, buduje wieże kilkadziesiąt godzin a podczas ataku moi ludzie lecą pod zamek i stoja przed murami.
14.01.2009
16:08
[524]
K4B4N0s [ Filthy One ]

szuruburu-->NPC podrozuja pomiedzy miastami, wiec sa w losowych miastach.
14.01.2009
17:05
[525]
Belert [ Legend ]

Jak zdobyc pierwsze miasto?
14.01.2009
17:11
[526]
KapCioch [ Generał ]

Belert - Jak grasz na najłatwiejszym to 100 dobrze wyszkolonych wojaków powinno spokojnie wystarczyć aby samemu zdobyć zamek lub miasto z garnizonem do 350. Przynajmniej ja dawałem tak radę.
14.01.2009
18:04
[527]
thanatos [ ]

Dziobal111--->poszukaj na fanowskim forum gry,w każdym bądź razie na 90% jest to bug związany z wersją gry.
W Twojej i (chyba też) starszych wersjach gry było jedno miasto "niezdobywalne"...właśnie przez brak wieży.

Belert--->zdobędziesz miasto i co ?...wjedzie komando które rozdepcze Cię w 5 minut...zostań najpierw wasalem ,lub dobij do 20-25 lvl.
A na razie tak jak król powiedział"walcz i się ucz" :)
14.01.2009
18:19
[528]
K4B4N0s [ Filthy One ]

kapcioch-->jemu chodzi chyba o "dostanie" miasta.
belert-->oblegaj, walcz, gwalc, pal, wszystko aby przypodobac sie krolowi.
14.01.2009
18:45
[529]
Caine [ Legend ]

BelertL wykonuj questy dla króla, przychodź z pomocą jego walczącym wojskom. Tyle.
14.01.2009
20:18
[530]
Belert [ Legend ]

spoczko dziekuje .Graj jest niesamowita :)
BTW jest sens palic i rabowac wioski ?
14.01.2009
20:54
[531]
craym [ Senator ]

Belert zasadniczo nie powinno sie tego robic, lepiej miec dobre relacje z wiesniakami zeby moc latwo rekrutowac zolnierzy. Nie powinno sie nawet rabowac wiosek przeciwnika, bo zalozny ze zdobedziesz miasto do ktorego nalezy obrabowana przez ciebie pare razy wioska i bedziesz mial lipe, bo nie bedziesz mogl z niej rekrutowac woja.
14.01.2009
21:00
[532]
ppaatt1 [ Trekker ]

Wszystko fajnie, ciekawe walki, świetny model jazdy, epickie bitwy, ale brakuje mi fabuły :) Jakoś tak po skończeniu treningu nie wiadomo co robić.

Jedno pytanie:
Często wykonując zadania od króla muszę pójść na teren wroga. Tylko wrogie jednostki mnie zauważą natychmiast atakują. No i gdy już do mnie dochodzą staję przed wyborem albo walczę, albo uciekam zostawiając kilka jednostek. Czy jest sens walczyć mając 30 woja średnio wyszkolonych + 2 bohaterów (+ Ja) z wrogiem w liczbie 70 wzwyż??
14.01.2009
21:18
[533]
Caine [ Legend ]

ppatt: to zależy... jak masz łeb na karku i skila, a przeciwnik nie ma konnicy możesz pokozakować.
Jeśli nie chcesz, żeby cie wróg doganiał, nie prowadź ze sobą piechoty - strasznie zwalnia marsz.

Palenie wiosek nie jest pozbawione sensu, zwłaszcza jeśli nie będzie możliwe branie z nich rekruta (bo na przykład masz ujemne relacje z nacją, albo ubiłeś w wiosce bandziora, albo zebrałeś podatki, albo zagoniłeś uciekinierów...). Najpierw wypadałoby jeszcze spróbować ukraść krowy. Osobiście nie próbowałem tego robić. Za to odbudowanie relacji z wioską to męka, zwłaszcza jeśli wypadnie quest z przyprowadzeniem stada bydła.
14.01.2009
21:46
[534]
KapCioch [ Generał ]

A ja palę, grabię i morduję:P
Gram z Veagirami, pokonałem Nordów i Swadie. Posiadam Sargoth i zamek Alburuq z armią licząc ze 500 na maxa wyszkolonych jednostek. Nie prowadzimy teraz z nikim wojny, ale z Rhoodokami mam relacje -100 bo ktoś musi robić za ofiarę:P
Z nudów biorę szybkie komando do 60 chłopa i robię wypad na ich ziemię. Plądruje wszystko co się da po drodze sprzedając łupy w okolicznych miastach:P Nie dość że ich okradam to jeszcze odkupują ode mnie to co ukradłem:P Najlepszy biznes robi się na wołowinie, zawsze zarzynam bydło, bo jeden świeży kawał mięsa na ziemiach nordów, swadii i rhoodoków kosztuje minimum 400złota, trzeba tylko pilnować żeby sprzedawać je w pierwszej kolejności bo jak zgniją to już psie pieniądze:P Raz z jednej wioski zostało 17 sztuk bydła dając zysk ponad 10000^^ Za każdą taką krucjatę zgarniam średnio ze 40000, jeśli spalę większość Rhoodockich wiosek, do niektórych nie chce mi się biegać, a i po pewnym czasie w miastach nie mają już za co odkupywać, w tedy kupuje uzbrojenie swoim NPC-om. Ostatnio zrekrutowałem chyba 8 dodatkowych NPC-ów i ciągle ich dozbrajam.
Zawsze zostawiałem sobie ze 23 wioski poszczególnych nacji, których nie ruszam właśnie dla rekrutów, dla reszty nie ma litości, oczywiście z wyjątkiem jeszcze wiosek, które są już zdobyte:P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-14 21:49:14]
14.01.2009
22:15
[535]
wata_PL [ Ogniomistrz ]

Last Days Mod(demo 0.808 70mb+mod 110mb)
Bardzo dobry mod, który przenosi nas do Śródziemia znanego z literetury J.R.R. Tolkiena. Dużo zmian w porównaniu do podstawki i bardzo ciekawa rozgrywka. Dość duży nacisk położony na taktykę i wysoki poziom trudności sprawiają, że jest to dodatek raczej dla weteranów M&B.

Last Days to dodatek typowo strategiczny, w którym rozgrywka opiera się na systemie wzajemnie się zwalczających frakcji..Kiedy potęga jakiejś maleje, dostaje ona mniej wojska i tym samym staje się bardziej podatna na ataki wroga. Siła frakcji może być odzyskiwana na przykład dzięki walnym zwycięstwom lub po prostu wraz z upływem czasu. Dodatkowo mamy tu system zależności. Kiedy Rohan i Gondor upadną, wcześniej sprzymierzone Isengard i Mordor wypowiedzą sobie wojnę. Oto dlaczego warto w tego moda pograć:

- 13 frakcji bierze udział w wojnie. Ty możesz być członkiem do jednej z czterech najważniejszych: Mordoru, Isengardu, Rohanu lub Gondoru. Pozostałe z nich to:
Lothlorien, Rivendell, Woodelves, Dol Guldur, Moria, Haradrim, Easterlings, Corsairs of Umbar, Dunlanders.
- Sześć frakcji, które w zależności od twoich poczynań zaczyna udzielać się militarnie.
- 13 głównych drzewek rozwoju dla żołnierzy. W ramach każdego z nich 10-20 ulepszeń jednostek.
- System morale we frakcjach, który opiera się na bieżących wydarzeniach w świecie gry
- Ulepszony system AI twoich żołnierzy. Możesz wydawać im polecenia i nareszcie być pewny, że cię posłuchają.
- Nawet pojedynczy bohaterowie NPC mogą znacząco wpływać na sytuację polityczną na mapie.
- Około 40 bohaterów, których możesz przyjąć do drużyny
- Przedmioty o magicznych właściwościach, które mogą znacznie poprawić twoje umiejętności
- Unikalne questy dla każdej frakcji oraz questy specjalne, które udostępniają się z biegiem czasu.
- Grę rozpoczyna tzw. pre-war, czyli wydarzenia przed wojną. To daje czas bohaterowi na rozwinięcie swoich umiejętności, zanim zrobi się "gorąco"
- Wiele nowych modeli postaci i tekstur (orki, Uruk-hai)
- Ulepszone menu, w którym możesz zmienić wiele opcji gry np. podrasować szybkość koni
- Poprawiona arena w Zendar (egzotyczne pojedynki np. 8vs8, 6 druzyn po czterech wojowników i wiele innych).
14.01.2009
22:26
[536]
Caine [ Legend ]

Last Days nie działa pod najnowszą wersją, prawda?
edit. wiadomość z forum modu z dnia 04 01 09:
yes, the team never stopped working on it, and there will be a new release for the current M&B version.
Hurrra!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-14 22:27:47]
15.01.2009
08:42
[537]
Yancy [ Legend ]

Berlet ---> Nie tylko się opłaca brać NPC-ów ale jest to właściwie niezbędne. Powyżej 30-stego poziomu awansuje się bardzo ciężko i baaardzo wolno. Co za tym idzie - sam ledwie dasz radę rozwinąć na sensowny poziom podstawowe umiejętności osobiste. Kilka innych trzeba rozwijać u towarzyszy (mam na myśli te, które działają na oddział).
NPC-e nigdy nie giną! Można ich sensownie i dowolnie rozwinąć, dają dużego kopa do dziennego szkolenia, można ich dowolnie wyekwipować. Jeśli cię tylko stać - to nawet w najlepsze zbroje i dać najlepszą broń. Trzeba też powiedzieć że taka gwardia przyboczna ubrana w identyczne zbroje (ja lubię heraldyczne kolczugi i hełmy garnczkowe) + identyczne konie - prezentuje się naprawdę doskonale.
15.01.2009
17:18
[538]
Belert [ Legend ]

dzieki wlasnie zauwazylem ze dodaja do statow calej ekipy :)
15.01.2009
20:50
[539]
Larhendiel [ Centurion ]

Tak wygląda moja postać, gram nią we wszystkich modach, SoD nabił mi kilka ostatnich poziomów ale jest nie do przejścia!
Noszę czarną zbroję i mój herb też ma czarne tło, moi NPC noszą długie zbroje heraldyczne i wygląda to naprawdę miodnie, miałeś rację Yancy
15.01.2009
20:53
[540]
Larhendiel [ Centurion ]

Wielokrotnie czytałem książki, jest to bardzo przydatne do wielokrotnego zwiększania umiejętności
Polecam ją każdemu kogo stać, książki można czytać wielokrotnie po rozpoczęciu nowej przygody.
16.01.2009
00:17
[541]
craym [ Senator ]

leadership na 10 z charyzma 13? to wszystko dzieki ksiazkom?

ogolnie to fajna postac, ale brakuje jej umiejetnosci poslugiwania sie tarcza, ktora jest calkiem przydatna gdy wpadnie sie w kupe wrogow, poza tym ja jak gram to korzystam z lancy turniejowej, ona jest niezmiernie skuteczna - jedno uderzenie powala kazdego przeciwnika a dodatkowo go oglusza, nie zabija, no a majac lance wypadaloby tez miec i tarcze

edit: w ogole to przydalby sie nowy watek, w tym jest za duzo odpowiedzi
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-16 00:18:15]
16.01.2009
00:49
[542]
pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]

Witam ,
widze ,ze duzo do czytania ostatnio gdy tu zagladalem bylo z 300 wpisow a tu juz prawie 600.Przydaloby sie zrobic druga czesc ehmmm...Ostatnio nie grywam z braku czasu.
16.01.2009
11:27
[543]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Lev masz naprawdę wyśrubowany! Ja mam gdzieś tak o 10 mniej i powiem Ci że mój heros właściwie już nie awansuje. Na 10 nie rozwinąłem niczego (źle kiedyś zrozumiałem sprawę bonusów i dałem punkty w siłę zamiast charyzmy) ale kilka mam wysoko. Na księgi mnie stać (skoro stać na najlepszą zbroje w grze to stać na wszystko ;)) ale zwlekam z czytaniem do czasu jak kiedyś podrasuję charyzmę. Brakuje mi 2 poziomy co generalnie jest trudne do osiągnięcia acz wykonalne.
Cieszy mnie że doceniłeś wygląd NPC-ów w tych zbrojach :)


Nowy wątek by się przydał. Założyłbym ale byłoby fajnie gdyby znalazły się tam informacje choćby o modach a w tym temacie to ja jestem daleko z tyłu za graczami z dłuższym stażem.
16.01.2009
11:40
[544]
Larhendiel [ Centurion ]

Jak nikt nie zrobi tego przede mną to w niedzielę rano dowiem się o wszystkich aktualnie dostępnych modach jak najwięcej, podam linki do ich pobrania itd. na nowym wątku, o ile nikt tego jeszcze nie zrobił. Nowe wątki już są, swego czasu założyłem nawet jeden....
Nie potrzebuję tarczy!
Każdą jedną jednostkę zdejmuję mieczem za jednym zamachem. Nawet jak wróg jest na tyle liczny aby zabić mi mojego Heavy Charger (W inventory mam Champion Charger ale wymaga Riding na 6) to miecz jest znacznie skuteczniejszy niż lanca, A więżniów? nie potrzebuje. Z Trading na 10 to aż przyjemność jeździć po miastach i handlować, zwłaszcza że jak Inwazja znowu mnie pobiła i zaczełem od nowa to na razie nie mam ziem, stąd tytuł Sir i brak korony na głowie a nie Duke (albo King)
16.01.2009
11:46
[545]
Larhendiel [ Centurion ]

Mimo to noszę tarczę na plecach na wypadek oblężeń z wieżą, kiedy to czekam sobie zasłaniając się przed wrogiem.
Wiecie że pawęż (ta wielka kanciata tarcza) i np. kusza oblężnicza nie mogą być używane na koniu?
Otóż na samym początku gry jak zbierałem drużynę NPC'ów i było nas tylko 10 napadło na mnie około 15 Dezerterów Rhodockich weteranów z pikami, po ich pokonaniu dostałem te że tarcze i dałem je charakterom, jeżdżą konno używając tychże tarcz mimo że ja sam tak nie potrafię (i pisze cannot be used on horseback czy coś takiego), ciekawi mnie czy tak samo będzie z oblężniczą kuszą....
19.01.2009
11:58
[546]
Yancy [ Legend ]

Larhendiel ---> Co do tarcz to wiem. Ale i tak pawęży nie używam ani nie daję nikomu w drużynie. Nie przyszło mi do głowy sprawdzić jak to jest z ciężkimi kuszami ale podejrzewam że będzie podobnie jak w przypadku wydania rozkazu - używać tylko broni obuchowej - kiedy nikt w drużynie takiej nie posiada :) Stoją i pozwalają się lać.

Co do tarczy... Mój hero w finalnej wersji jest uzbrojony w mistrzowskiego wykonania miecz wojenny oraz jednoręczny buzdygan do ogłuszania. Broń ogłuszająca przydaje się całkiem często. Do polowań na niewolników oraz w zadaniach ze szpiegiem :) Tarczy używam a przy okazji nosząc ją bezbronny nie jestem. KILKA razy sprawa wyglądała tak. Podchodzę bez tarczy do łucznika i jednak w ostatniej milisekundzie to on strzelił nim spadło na niego moje ostrze. Kiedy takie coś kończyło się moim ogłuszeniem - byłem naprawdę wkurzony. Postanowiłem więc uzbroić bohatera w jak największą tarczę i buzdygan. Czasami po prostu się to przydaje.
Tarcza jest potrzebna (wręcz niezbędna) przy ataku na miasto. Podczas jazdy konnej, również bardzo często dostawałem komunikat o trafieniu w tarczę. W tej grze naprawdę czasami liczy się jedno trafienie. Zwłaszcza gdy oblegamy miasto, które ma ogromną przewagę załogi. Po co na wstępie startować z ranami od strzał?
19.01.2009
12:19
[547]
Belert [ Legend ]

ja wlasnie niedawno obserwowalem mojego npc jak jechal z paweza na plecach a potem zgrabnie zalozyl ja na reke.
Nie wiecie czy npc moga uzywac kusz oblezniczych na koniu?
19.01.2009
12:56
[548]
Sinic [ Senator ]

Yancy -->
Byc moze sprawdzales to polecenie z bronia obuchowa w zbyt wczesnej wersji gry i pozniej juz tego nie zrobiles. Mnie irytowalo gdy po wydaniu polecenia o uzywaniu tylko broni obuchowej moje wojsko zabijalo bez pardonu ;p Szczegolnie w misji ze szpiegiem bylo to irytujace bo musialem sie uwijac jak w ukropie by zdarzyc wrogiego agenta wyluskac z oslony i ogluszyc zanim go dorwa moje wojska. ;)
19.01.2009
13:28
[549]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Czy ktos moze mi powiedziec, co oznacza speed rating przy opisie tarczy? Czy oznacza to, ze tarcza wplywa na predkosc poruszania? Dlatego im wieksza tarcza, tym speed rating mniejszy, a te liczby okreslajace jego wartosc to sa moze procenty? I co oznacza wspolczynnik resistance? Poza tym ze wytrzymalosc, ma sie rozumiec :-)
19.01.2009
13:47
[550]
marcok [ Junior ]

peeyack -->
speed rating - odpowiada za szybkość użyciawyciągania tarczy (im więcej tym szybciej) ?!
resistance - współczynnik odpowiadający za pochłaniane obrażenia (jeżeli dmg większy niż resistance to tarcza traci wytrzymałość)

btw. jak już ktoś tu wcześniej wspomniał miło by było gdyby założono nowy wątek.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-19 13:49:57]
19.01.2009
13:54
[551]
peeyack [ Weekend Warrior ]

Dzieki Marcok. Wreszcie bede mogl sobie sprawic wieksza tarcze, bo do tej pory balem sie, ze mnie bedzie zwalniac przy bieganiu.

Jak ktos zna linki do modow i takie tam, to moze niech zalozy kolejna czesc, ja sie modowaniem jeszcze nie interesowalem. Jak do jutra nikt sie nie znajdzie, to ja moge zalozyc, ale pewnie bedzie brzydka.
19.01.2009
15:49
[552]
Yancy [ Legend ]

Sinic ---> Głowy sobie może uciąć nie dam - ale na ostatnim patchu przy komendzie - użyj tylko broni obuchowej - wojsko bez tej broni stoi i pozwala się okładać. Do ataku ruszają tylko ci, którzy takową bronią dysponują. Skuteczność jest dobra. Nikt nie ginie - wszyscy schwytani :D
19.01.2009
16:34
[553]
Larhendiel [ Centurion ]

Założyłem nowy wątek o nazwie Mount & Blade cd
podałem tam też dwa linki do dwóch modów
19.01.2009
16:35
[554]
craym [ Senator ]

yancy masz racje, teraz wojo stoi i nie atakuje jak nie ma obuchow

nowy watek!
19.01.2009
17:58
[555]
Belert [ Legend ]

to moze daj link do niego ?
19.01.2009
19:34
[556]
marcok [ Junior ]

nowy wątek
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8623582&N=1
24.03.2009
20:44
[557]
sowaaaaaa [ Junior ]

jak się robi większe wojska nik niechce do mne dolaczyc za lub nie mogę nacisnąć na zwerbuj chłopów
24.03.2009
20:47
[558]
sowaaaaaa [ Junior ]

jak sie tu robi lvl
28.03.2009
10:23
[559]
ziomek493 [ Legionista ]

Witam. Mam prośbę. może ktoś mi podać nazwy wszystkich modów które wyszły na wersje 1.011
28.03.2009
17:57
[560]
Larhendiel [ Centurion ]

Dla tych co jeszcze nie wiedzą, mamy nowy wątek, a właściwie dwa:
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8623582&N=1
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=3764214&N=1
A mody znajdziesz tutaj:
forums.taleworlds.netindexboard,63.0l
25.04.2009
18:18
[561]
sauron555 [ Junior ]

Witam , mam prozbe byl ktos podal mi nazwe moda i podal linka do wersji v1.011 by zalozyc wlasne krolestwo , byc królem i miec tych wlasnych lordow i oczywiscie spoleszczenie jak mozna lub poradnik ispolszczenie jak wersja angielska jak je zalozyc i jak miec tych lordow itd no chyba ze spolszczenie do wersji tej zadziala bede wdzieczny Dzieki
26.04.2009
17:05
[562]
Mount & blade 2128 [ Junior ]

Chciałbym się o coś zapytać, mod BattleSize Changer zainstalowałem go w modach i nie wiem jak go odtworzyć .Nie wiem też gdzie mam dokładnie go dać proszę pomóżcie z góry dzięki.
02.05.2009
16:53
[563]
Tunt [ Legionista ]

Mam pytanko (chyba ktoś tu już nato odpowiadał no ale Takiego wielkiego tematu raczej bym nie przeszukał w ciągu młodości) jak używa się czarów (oczywiście w Mount & Blade) w modzie Magic World?? Plizz odp
02.05.2009
17:14
[564]
Tunt [ Legionista ]

a i jeszcze 1 czy jest program do edytowania itemów robienia miast itp.??? Jak tak to prosiłbym o link.
02.05.2009
22:04
[565]
Duke Larhendiel [ Centurion ]

Sauron555-->Sword of Damocles link:
O modzie forums.taleworlds.netindextopic,59146.0l
Bezpośredni download: wwwmbrepositorycommodulesPDdownloadssinglefile?cid=7&lid=1209
Patch: wwwmediafirecom?gcdnmdho4wo
Ps. uważaj na inwazję!!!
Mount & blade 2128 (zmień ksywę, błagam Cię) Powinieneś mieć ikonę na pulpicie, lub zajrzyj do folderu z grą. Działa na WSZYSTKICH modach bez dodatkowego zmieniania
Tunt---> a bróbowałeś kiedyś nacisnąć ctrl+a a potem ctrl+f i wpisać szukane słowo??? Nigdy nie grałem w tego moda, M&B nie ma magii, i za to cenię sobie tę grę jak żadną inną
Tak są takie programy. Google it (dla jasności; to byłóa wskazówka, nie nazwa programu)
02.05.2009
23:39
[566]
Duke Larhendiel [ Centurion ]

A i jeszcze jedno, to jest "stare forum" teraz przeżuciliśmy się na:
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=3764214&N=1
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8623582&N=1
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8447840&N=1
te wątki. Szybciej się otwierają
03.05.2009
09:24
[567]
Tunt [ Legionista ]

1.
26.12.2008
23:34
[385]
titos_007 [ Level: 5 - Junior ]

Wie ktoś może przypadkiem jak w modzie Magic World używać fireball'i, wiem że trzeba nacisnąć 6 a potem "E" mam w okienku zaznaczonego fireball'a ale nie da rady nim rzucić. Próbowałem i ponowne "E" i "T" oraz LPM i nic

Oto to pytanie teraz jeśli ktoś wie to proszę o odp.

2.W google a takim programie nic nie znalazłem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-05-03 09:25:31]
03.05.2009
12:47
[568]
Duke Larhendiel [ Centurion ]

Tunt---> Twoja odpowiedź została udzielona w poniższym linku w poście [173]
03.05.2009
12:53
[569]
Duke Larhendiel [ Centurion ]

Zapomniałem linka;
forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8623582&N=1
19.10.2009
15:45
[570]
kuniks20 [ Junior ]

ma ktoś kody do wersji 1.011 ?????????? to bardzo o nie proszę bo chce się pobawić z kodami
23.10.2009
17:52
[571]
maciejkami [ Pretorianin ]

UWAGA dla tych co mają kupione m&b w wersji 1.010 ja sie zainstaluję wersję 1.011 to zaczyna pisać że to wersja demonstracyjna !!!
23.10.2009
20:56
[572]
KaidAdon [ Konsul ]

Wtedy wystarczy aktywować numer serialny z końca instrukcji od gry.
28.03.2010
03:10
[573]
Argaleb [ Legionista ]

Kody? A po co do tak łatwej gry kody? Zresztą nie wiem czy wogóle te kody coś ci dadzą.
25.05.2010
11:58
[574]
muszka18 [ Junior ]

Wie ktos jak porwac lorda bo cały czas mi pisze jak zwyciężam walke to pisze tak:Lord ... zdołał uciec. Zawsze tak pisze!
25.05.2010
11:59
[575]
muszka18 [ Junior ]

prosze o odpowiedz
21.11.2010
18:24
[576]
SIR Mount And Blade [ Junior ]

muszka18>> uwazam ze trzeba miec szczenscie ,poprostu spokojnie napadaj a w koncu napewno jakis lord ci sie napatoczy
21.11.2010
18:28
[577]
SIR Mount And Blade [ Junior ]

muszka18>>ale uwarzaj bo gdzy jusz złapiesz lorda to bendziesz otrzymywal probozycje pienienznom za wypuszczenie lorda , a kazde odrzucenie propozycji bedzie ci spadac tak jagby przyjazn z tym krolestwem do kturego nalezy lord i bendem cie czesciej napadac jesli masz zamek a jesli masz lno to bedom je grabic
21.11.2010
19:11
[578]
Kłosiu [ Legend ]

Wez sie czlowieku naucz pisac, bo az zeby bola.
22.11.2010
00:36
[579]
Kosiciel [ Generał ]

Te błędy to chyba specjalnie, normalny człowiek nie byłby w stanie tylu popełnić.
wątek: Mount & Blade - najlepszy symulator rycerza sredniowiecznego
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide