Taniec 'na dwa' czy 'na trzy'

13.11.2008
11:23
[1]
Eric 111 [ Legionista ]
Taniec 'na dwa' czy 'na trzy'

Ad.1 Odwieczny problem, jednak zawsze go bagatelizowalem :] taniec...chodzi tu o takie weselne wywijanie, proste i uniwersalne 'tricki' ktore pod kazda weselna muzyke podejda:) Sytuacja prosta, zaprosilem kolezanke na wesele i wiem ze ona dobrze tanczy a ja no coz, w klubie owszem ale do hulanek z orkiestra nigdy mi sie nie spieszylo. Wiem ze sa takie podstawowe uniwersalne kroki ktorych nazwy podalem w tytule...opisze ktos w miare dokladnie jak to wdrozyc w zycie ze tak powiem ? :) Tak, szukalem na necie ale nie za bardzo jasno to opisywali ludzie.

Ad. 2 Czemu takiego czegoś nie ma normalnie przewidzianego na każdym kursie tanca ? Co z tego ze ucza jakiegos Cha cha, salsy czy tym podobnych skoro pozniej na takim weselichu albo do jakis bardziej wspolczesnych rytmow na balach i tak trzeba sie glowic co by tu stworzyc za mieszanke ruchow zeby to zatanczyc ?
13.11.2008
11:28
[2]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Nie przejmuj się, ludzie i tak nie zwracają ani uwagi na innych, ani kompletnie się nie przejmują swoją nieumiejętnością tańczenia. Po prostu dobrze się bawią a i wódka zmniejsza opór.

Posłuchaj sobie "na dwa" i "na trzy" i naucz się tylko łapać rytm (wbrew pozorom, masa ludzi tego nie umie) i podrygiwać do tego rytmu i majtać kończynami.
13.11.2008
11:35
[3]
Eric 111 [ Legionista ]

No ok ok :) rozumiem ze wodka i ogolnie inne sprawy odwracaja uwage innych ale wiecznie mam swiadomosc ze tego nie umiem :] Raczej dla siebie chcialbym sie w koncu jakos wprawic...no i nie ukrywam ze przy tej okazji rowniez w oczach kolezanki nie upasc ;) Ale ten aspekt mozna jak na razie pominac hehe. Powiesz mi co wykonac po kolei w takim np wezmy 'na trzy' ? :) Tutaj glownie o moja dociekliwosc chodzi tez...bo radzic sobie radzilem na niejednym weselu, niemniej jednak bylo to kaleczenie.
13.11.2008
11:38
[4]
Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Eric 111 --> wiekszość szkół tańca oferuje weekendowe kursy "tańca weselnego" :)
13.11.2008
11:39
[5]
oojahoo [ Chorąży ]

Eric 111 ---> a nie masz jakiejś koleżanki (przyjaciólki,w ostateczności kolegi :D ), z która mógłbyś ewentualnie się umówić o poćwiczyć trochę taniec??

W takim tańcu typowo weselnym nie ma reguł - nikt Ci nie powie kiedy możesz zrobić obrót, czy postawić nogę tu czy tam bo to nie ma znaczenia a zależy głownie od Twojej inwencji twórczej. Ja kiedyś miałem podobny problem co Ty i jakoś samo przyszło z biegiem czasu.
13.11.2008
11:43
[6]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Najlepsza rada jaką mogę Ci dać: nigdy nie tańcz sam. Tzn o co mi chodzi. Staraj się zawsze trzymać partnerki

Tu masz walczyk, nawet dość typowy jak na wesele:
jastrzab1990.wrzutaplaudioaa2Bi9OAlrwalczyk
To powinno się tańczyć bujając dość zamaszyście z prawa na lewo, ewentualnie kręcąc pirueciki, i kroki stawiając na każdy dźwięk perkusyjki. Dziewczynę trzymasz jak na walcu.

Podchwytliwe jest też tango:
seize.wrzutaplaudio43rxClOFVWtango_1
którego nie powinno się tańczyć drygając po dwa, tylko twarde zdecydowane kroki. Ale to chyba wiesz. (czego jak już mówiłem połowa tańczących i tak nie wie)

Natomiast całą resztę to po prostu kręcisz się z partnerką i tyla.
13.11.2008
12:02
[7]
Eric 111 [ Legionista ]

oojahoo---> obawiam sie ze przed tym weselem nie zdaze;) Potwierdzam ze weselny taniec jest prawie bez regul i dosc zawsze z tego korzystam...tylko o ile rekami i tulowiem polapalem juz te czary mary obroty i przekladania to ciagle nogi nie wiedza co ze soba zrobic:D tu mi wskakuje np 'na 4' z rock and roll'a albo cos innego :) a to srednio mi pasowalo np ostatnio jak bylem...znalazlem na necie wczesniej jeszcze takie cos :

"W największym skrócie to tak:
Stajesz w lekkim rozkroku, na "1" przestawiasz nogę np. lewą w prawo omijając
nogę prawą, (lekki "krzyż") na "2" prawą nogę dostawiasz do lewej i znowu stoisz
normalnie w lekkim rozkroku, teraz lewą nogę odstawiasz bardziej w lewo i prawą
nogę dostawiasz do tej lewej. I ponownie to samo..."

I to jest jeden z tych podstawowych tylko ze na DWA czy TRZY ? :] I poza tym autorowi chodzilo o to ze ten cykl jest powtarzany czy moze zmienia on noge albo daje do tylu w drugiej turze zeby nie isc caly czas w przod ? :D Wiem ze sie czepiam ale tak juz mam. I tak pewnie skonczy sie na tym ze wodka kazde mi wymyslic jakis nowy oryginalny taniec ale hm no postanowilem poszerzyc moja wiedze na ten temat i ZACZALEM od GOLa.


maviozo--->ok, dzieki wielkie. Skorzystam na pewno. Aha i nie bierz mnie prosze za tancerza ktoregos tam stopnia;) to ze wspomnialem o szkolach tanca nie znaczy ze juz jestem weteranem :)
13.11.2008
12:05
[8]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Obstawiałbym, że Twój opis jest 'na 4':)

to wesele jest w tę sobotę? Może któryś z Twoich znajomych ma dvd z wesela albo studniówki..sobie zobacz co się dzieje;)

Jeszcze coś->im bardziej będziesz się przejmował tym że nie umiesz tańczyćnie wiesz czy dobrze tańczysz, tym gorzej będziesz tańczył:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-13 12:10:10]
13.11.2008
12:11
[9]
Attyla [ Flagellum Dei ]

eric
1. taniec jest co do zasady na tyle na ile jest takt muzyki.
2. Akurat jest to na KAŻDYM podstawowym kurcie tańca. nauczą cię tam walca, tanga, cha-chy, rumby i samby, czyli z grubsza wszystkiego, w rytm czego ludzie zwykli się poruszać na parkiecie (wyłączam te współczesne nibytańce stanowiące bardziej ćwiczenia akrobatyczne niż taniec w rytm czegoś, co na wielkim haju pewnie można nazwać muzyką)

maviozo
nie mów, że ludzie nie zwracają uwagi na tańczących. Ty może i nie zwracasz ale niemal każda kobieta jaką znam zwraca i to baczą uwagę na "kwalifikacje taneczne":)
13.11.2008
12:14
[10]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Pisząc "Ludzie" miałem na myśli innych tańczących a nie partnerkę.
Nie wiem jak częsty Ty bywasz na weselach, ale ja w tym roku obleciałem jakieś 20 więc jakiś pojęcie mam co ludzie na weselu robią.
13.11.2008
12:20
[11]
Attyla [ Flagellum Dei ]

"jedzą, piją, lulki palą":D Tyle wie każdy. Ale - jak widać - nie każdy wie, że jest cała warstwa ludzi zajętych obserwowaniem par, co stanowi pożywkę do plotek na następne pół roku:D
13.11.2008
12:21
[12]
maviozo [ Man with a movie camera ]

To jest druga strona medalu, fakt.

Eric->wspominanie o zdziadziałych ciotkach, które dupska nie ruszą do tańca tak czy inaczej, jest trochę szukaniem dziury w całym. Skup się przede wszystkim na zadowoleniu swojej partnerki - reszty pewnie i tak szybko na oczy nie zobaczysz.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-13 12:24:34]
13.11.2008
12:23
[13]
Eric 111 [ Legionista ]

Attyla---> all clear :) czyli jednak trzeba kursu tanca zeby byc dobrym tancerzem weselnym ? :] Myslalem ze to na troche innej zasadzie, ze wystarczy wyczucie rytmu itp a nie synteza Czaczy samby i rumby...wielu znajomych nie bylo nigdy na zadnym kursie tanca a na parkiecie weselnym czuja sie jak ryba w wodzie.

I wlasnie o tym zwracaniu uwagi przez kobiety na 'kwalifikacje' mysle odnosnie tego wesela ;)

maviozo--> tak, jest plytka ze studniowki kolegi. No w sumie malo kto tam umial tanczyc jakos dobrze, mniej wiecej moj poziom ;) ale ciezko mi wylapac co jest takim krokiem 'na trzy, dwa' a co tylko improwizacja :D

ED: tak, tylko i wylacznie o moja partnerke mi chodzi :) dlatego dalem ' ;) ' hehe
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-11-13 12:27:48]
13.11.2008
12:34
[14]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Jeszcze mi coś przyszło do głowy. Bardzo często widzę osoby, które nie mają pojęcia o tańcu, ale widać po nich że i tak świetnie się bawią i zarażają tym innych. Zazwyczaj nawet to właśnie oni potem rozkręcają zabawę. Natomiast jeśli po Tobie będzie widać że się męczysz - wtedy będzie gorzej.

Zawsze gra pozorów i dobre wrażenie jest górą:)

Pary, które naprawdę dobrze tańczą, spotyka się niezwykle rzadko.
13.11.2008
12:37
[15]
Lilus [ Feline da Housecat ]

walca angielskiego lub tzw "walczyka" tańczy się "na trzy". Posłuchaj sobie walczyka, który wrzucił maviozo, tam słychać w tle takie "na trzy" na sekundę ;)

Skoro dobrze tańczy, to niech cię najpierw poprowadzi w tańcu, potem załapiesz, podstawowe kroki tańców są łatwe. Rozruszacie się :)

Standardowym weselnym tancem jest tzw "dwa na jeden":
"Pijesz dwa kieliszki, pozniej jeden taniec
nastepnie znowu dwa kieliszki i znowu jeden taniec."
A na serio:
znalazłam jakiś opis tego "tańca" i jakieś biedne filmiki, lekcji niestety nie. Popróbuj sobie w pokoju :)
f.kafeteriapltemat?id_p=3281702 post młodej kobietki, abadaaba dobrze opisała sambę
wwwyoutubecomwatch?v=LF0JDy8MUME ;D
wwwyoutubecomwatch?v=DYKDD8QEdAE

Tu masz sambę z mojej studniówki, taki "Taniec z gwiazdami" nauczycieli sobie zrobiliśmy :) Dobrze widać krok podstawowy, nauczycielka miała śliskie buty. Ale najważniejsze, że jest "Conga". Krok samby szybko się łapie i pasuje do wielu kawałków muzyki latino, a weselnych na pewno.
raz-noga do przodu
dwa-dostawiasz nogę (do tej z przodu)
trzy-noga do tyłu
cztery-dostawiasz nogę (do tej z tyłu)
z bokami podobnie, liczysz na cztery.
wwwyoutubecomwatch?v=rMO6phqwkWI

Do soboty zdążysz jeszcze poszukać cyklu "Taniec krok po kroku" w sklepach internetowych ;)

Tango jest trochę trudniejsze, bo na przemian masz kroki szybkie i wolne, trzeba wiedzieć które, bez kursu z instruktorem imho nie warto zawracać sobie głowy, lepiej w czasie tanga iść na kielon. Ale jeśli cię interesuje, to pytaj. W jive mogą się pomieszać nogi, jeśli wcześniej nie tańczyłeś. Rock n rolla tańcz jak chcesz ;)

I tak najważniejsze, żeby się dobrze bawić, w pewnym momencie pewnie przestaniesz zawracać sobie głowę krokami i zaczniesz podrygiwać w rytm muzyki. Mam nadzieję, że coś się przyda. Powodzenia :)
13.11.2008
12:46
[16]
Attyla [ Flagellum Dei ]

Eric
to nie jest żadna synteza. Na weselu prym wiodą wersje "uproszczone" cha-chy ("na dwa":D), walca i samby ("na trzy") czy tanga (dreptanie w stylu "krowa ma smętne oczy":D). Jeżeli chcesz zrobić wrażenie to tańcz a nie markuj taniec. Wystarczy, że zatańczysz podstawowy krok + "małe conieco" i panny "zrobią gały":D. Spróbuj dla przykładu zatańczyć rock'rolla stosując krok podstawowy zamiast "jeden na dwa" a zobaczysz ;)
13.11.2008
12:59
[17]
Eric 111 [ Legionista ]

Hoho...no nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie podziekowac i pocwiczyc :) Lilus, Attyla maviozo i inni, dobra robota naprawde, Wasze zdrowie wypije w sobote. pzdr :)
13.11.2008
13:02
[18]
maviozo [ Man with a movie camera ]

Tak a propos tego, co ludzie komentują na weselu. Ostatnio dowiedziałem się, że tematem dyskusji na mój temat, były spodnie jakie na sobie miałem.
13.11.2008
13:48
[19]
Eric 111 [ Legionista ]

mav--> dobrze ze tylko spodnie:) obydwaj wiemy ze ludzie potrafia byc duzo bardziej okrutni :D
wątek: Taniec 'na dwa' czy 'na trzy'
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide