proszę o pomoc - żona mnie zdradza!

07.08.2008
11:11
[1]
ksips [ Generał ]
proszę o pomoc - żona mnie zdradza!

PROSZĘ O POMOC. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi.Z góry dziękuję. Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka, odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?

------------------

Było?
07.08.2008
11:12
[2]
provos [ Clandestino ]

Było, nie raz. Ale niezłe.
07.08.2008
11:13
[3]
tomazzi [ Young Destroyers ]

Było?
Nigdy tego nie widziałem, to musi być strasznie świeży tekst, zapewne powstał dziś albo maksymalnie wczoraj w nocy.
07.08.2008
11:14
[4]
KorniSHoN 11 [ Leo Messi ]

lol

PS. popatrzcie na posy każdy co minute xD

11:11
11:12
11:13
11:14
11:15

:P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-07 11:15:57]
07.08.2008
11:15
[5]
Konradfus [ Konsul ]

Stare, ale jare jak to mówią ;)
07.08.2008
11:15
[6]
ZbyszeQ [ D80 User ]

ROTFL
07.08.2008
11:16
[7]
Molpi [ I LOL'd ]

OWNED
07.08.2008
11:17
[8]
kosik007 [ FreeLancer ]

PWND
07.08.2008
11:20
[9]
Majezon [ Konsul ]

Dobre dobre xD
Ps: Żonę zabić i po kłopocie xDDDD
07.08.2008
11:21
[10]
Van Persie [ KanonieR ]

Weź kija i jej nawal.
Albo załóż jej kosz na śmieci na głowę za pokutę za grzechy.
07.08.2008
11:24
[11]
Trael [ Mr. Overkill ]

[10] Jak widać idiotów nie brak.
07.08.2008
11:28
[12]
Van Sirco [ Chorąży ]

[10] Jak widać idiotów nie brak.
Nic na to nie poradzisz.

Persie ---> Zawsze Cię może pozwać za maltretowanie i pobicie. xD
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-07 11:28:59]
07.08.2008
11:34
[13]
gacek [ FISHKI dot NET ]

dlaczego zwolniłem sekretarkę ?

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent ... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.

Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura? - Właściwie to nie - stwierdziłem. - No to chodźmy do mnie !

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała: - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego? - Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją żoną i dziećmi.
Wszyscy śpiewali "Sto lat" ...

... a ja siedziałem na kanapie...

... w samych skarpetkach...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-07 11:34:53]
07.08.2008
11:44
[14]
Salado. [ Generał ]

ze starych ale jarych jeszcze dorzucę:

Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąść ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jedeneg o słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"

A morał z tej historii..? Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....
07.08.2008
11:46
[15]
|kszaq| [ Legend ]

znane ;p
07.08.2008
11:54
[16]
SPMKSJ [ Konsul ]

Pierwszego nie słyszałem , reszta znana

taki sobie :)
07.08.2008
11:55
[17]
Majezon [ Konsul ]

[14] padłem xD
07.08.2008
11:58
[18]
graf_0 [ Nożownik ]

Ja wolę tą wersję z kobietą, która odkryła zdradę męża przez problem z autem.
07.08.2008
12:00
[19]
Beaverus [ Bounty Hunter ]

Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu męzowi, ze wroce o połnocy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy.
Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem... Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha. Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........
07.08.2008
12:03
[20]
Duto [ Pretorianin ]

Dobra zrozumiałem, pierwsze znałem ale trzy następne już nie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-07 12:05:29]
07.08.2008
12:03
[21]
sszaki [ Generał ]

dobre to pierwsze :D
07.08.2008
12:05
[22]
los_hobbitos [ Najwyższy Hobbit świata ]

Tego z [19] nie znam, dobre:D
07.08.2008
12:16
[23]
Coy2K [ Veteran ]

można prosić o więcej ? :)
10.08.2008
19:51
[24]
Jaworczyk96 [ Generał ]

Dobre wszystkie 3 zarąbicha superowwweeee
10.08.2008
19:54
[25]
Tosser [ Generał ]

[19]dobre ,[1]bylo i to wiele razy
10.08.2008
20:10
[26]
legrooch [ MPO Squad Member ]

Jak ktoś ma jeszcze tego typu opowieści DOBRE to niech wrzuci :)

19 mnie rozwaliło xD
10.08.2008
20:19
[27]
CreaToN [ Generał ]

[1] i [19] nie znałem, dobre :)
10.08.2008
20:19
[28]
Karl0ss [ Konsul ]

[19] jeszcze nie znałem, aż dziwne... więcej plax!
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-10 20:20:12]
10.08.2008
20:22
[29]
.Eric Cartman. [ Black Sabbath Army ]

słabeeee
10.08.2008
20:32
[30]
Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Bedzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
- Spadaj mie pan! Mam dobry program i nie potrzebuje żadnych nowych numerów.
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam!
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami.
Balonami z gównem. A na arene wjeżdzają konie. Na każdym koniu amazonka z
łukiem. I amazonki zaczynają galopowaą w koło. Unosza łuki. Zaczynają
strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół.
Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w gównie,
arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie... I
wtedy wchodze ja... Cały na biało...
10.08.2008
20:39
[31]
Bart2233 [ Generał ]

Pewien facet szukał noclegu w hotelu lecz nie było wolnych miejsc. Prosi
jednak recepcjonistę:
- Może jednak ma pan jakiś wolny pokój lub jakieś łóżko?
- Wie pan, mam pokój, w którym śpi jeden gość a drugie łóżko jest wolne -
informuje recepcjonista. - On na pewno byłby z tego zadowolony, bo zmaleją
mu koszty wynajmu. Ale jest jeden problem, ten pan strasznie chrapie, całe
piętro się skarży na niego.
- Nie szkodzi biorę.
Następnego dnia rano recepcjonista pyta faceta, jak minęła mu noc.
- Dziękuję, jeszcze nigdy się tak nie wyspałem - odpowiada tamten.
- A nie przeszkadzało panu chrapanie?
- Nie od razu sobie z tym poradziłem.
- Jak to?
- Jak wszedłem, to już prawie spał, przechodząc pocałowałem go w policzek i
powiedziałem "Dobranoc przystojniaczku"
- A on? - pyta, coraz bardziej zaciekawiony, recepcjonista.
- Przez całą noc nie zmrużył nawet oka patrząc na mnie podejrzliwie.
10.08.2008
20:47
[32]
Orl@ndo [ Blade Runner ]

Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody
gość, który lubił jeść kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo
jaka reakcja następowała w jego organizmie, krótko po spożyciu
owej skądinąd wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotkał
dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy
zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że nie
może już więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego
poświęcenie za znalezienie szczęścia osobistego. Po krótkim
czasie ożenił się. Trzy miesiące minęły i młody człowiek
powracając do domu z pracy, przechodził koło restauracji. Nie
mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu grochu
z kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się
długo wszedł do knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy
talerze swojego przysmaku, wiedząc, że ma do domu jeszcze
kawałek drogi, więc efekt tej potrawy powinien zostawić na
świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło
popierdywał, przybywając pod swoje drzwi całkiem bezpiecznie, że
nic z gazów już nie zostało w żołądku. Żona przywitała go od progu i wyglądała na
podekscytowaną:
- Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą
dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i
niewidzącego nic pociągnęła do stołu. Musiał jej obiecać, że
absolutnie nie będzie podglądał, aż ona nie zdejmie mu
chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu oczy, w tym
samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle
poczuł że znowu ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona
jeszcze raz kazała mu obiecać że nie będzie podglądał i poszła
odebrać telefon, on wykorzystał ten moment podniósł jedną nogę i
z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że był on głośny ale również i
śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał problemy przez
moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i
rozdmuchał powietrze wokół siebie, po tym jednym poczuł się
znacznie lepiej, ale następny już czekał, nie zastanawiając się
długo, mąż podniósł drugą nogę i sruuuuu, następny wyleciał mu z
hukiem. Tym razem był on jeszcze bardziej śmierdzący, więc
musiał się odwachlowywać rękami przez dobrą chwilę zanim smród
opuścił go. I znowu poczuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął
tak głośno, że było słychać pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na
stole mocno przywiędły. Cały czas przysłuchiwał się czy żona już
kończy rozmowę i dotrzymując przyrzeczenia nie podglądał co żona
przygotowała mu na obiad. Przez następne 10-ęć minut mąż
podpierdywał sobie, a że smród był za każdym razem okropny, więc
musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że żona
odkłada słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach,
uśmiechając się z zadowolenia i udając niewinnego. Żona
przepraszając, że tak długo musiał czekać i upewniając się, że
nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu
spoiler start
i wykrzyknęła
radośnie:
- NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół
zastawiony a przy nim tuzin gości siedzących i czekających na
rozpoczęcie imprezy imieninowej.
spoiler stop

wątek: proszę o pomoc - żona mnie zdradza!
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide