Naderwany staw skokowy ( skręcona kostka )

02.07.2008
22:01
[1]
Yari [ Juventino ]
Naderwany staw skokowy ( skręcona kostka )

Miał ktoś ? Ile czasu miał nogę w szynie gipsowe , jak długo trwała rehabilitacja ? Kiedy mogłeśaś w miarę normalnie chodzić nie czując silnego bólu ?

Poszperałem na różnych forach ale jestem ciekaw czy tutaj ktoś miał podobnego pecha do mojego.

Tydzień temu grając w tenisa źle stanąłem biegnąc do piłki , coś chrupnęło i przewróciłem się jak ścięty. Silny ból , dokuśtykałem do domu , kostka spuchła więc włożyłem ją do zimnej wody. I czekałem bo do roboty musiałem iść. W pracy wytrzymałem 6 godzin po czym zawieźli do szpitala , diagnoza : ,, naderwanie ze skręceniem stawu skokowego " , zbladłem gdy zapytałem lekarkę zakładającą mi szynę gipsową o to ile w niej muszę chodzić . 3-4 tygodnie.

Nie można by jej ściągnąć wcześniej i założyć np jakąś opaskę usztywniającą ? Może to głupio zabrzmi ale chce jak najszybciej wrócić dol roboty z chorobowego.

Jutro idę na kontrole do ortopedy , zapewne wszystkiego się dowiem , ale jak na początku napisałem jestem ciekaw opinii ,,doświadczonych" .
02.07.2008
22:09
[2]
lepper_pl [ Konsul ]

Ja na jakiś zawodach źle stanąłem po rzucie(oszczep) i też miałem coś ze stawem skokowym. 2 tygodnie w gipsie, 4 tygodnie rehabilitacji i mogłem wrócić do normalnych treningów. Polecam po rehabilitacji z 2 tygodnie lekko truchtać, żeby nie przeciążać za bardzo stawu i przyzwyczaić go ponownie do wysiłku.

edit. nie polecam ściągać tej szyny, bo może być jeszcze gorzej. Spokojnie musisz to wyleczyć, bo takie urazy lubią się powtarzać
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-07-02 22:10:46]
02.07.2008
22:10
[3]
promyczek303 [ sunshine ]

Yari --> nie wiem jak jest z naderwanym stawem skokowym, ale podejrzewam ze to wszystko podobnie ; Jak zerwałam torebkę stawową to też dali mi do gipsu - kość też pękła więc pewnie dlatego - chodziałam z nim jakies 3 tygodnie. I jak się poźniej okazało stanowczo za krótko. Bo o kulach chodziałm jeszcze poźniej ze 2 bite miesiące. Bolało jak cholera i puchło po krótkim spacerze. Dziś - jakieś 5 la po zdarzeniu - dalej mi puchnie, jak np. pochodzę po górach albo jakoś nadwyręże.
02.07.2008
22:18
[4]
^KoKoT^ [ Generał ]

Ja miałem podobną sytuację. Grając w siatkę, źle nadepnąłem, coś chrupnęło i "gleba". Standardowo kostka spuchnięta, sporo bólu. Wytrzymałem do dnia następnego, rano pojechałem do szpitala. Diagnozy dokładnej nie pamiętam, ale coś z woreczkiem stawowym, potocznie właśnie zwane skręconą kostką. Na szczęście bez żadnego złamania. Wsadzili mi w tzw. "łuskę", czyli normalny gips od ale tylko od spodu, żebym mógł sobie codziennie normalnie zdejmować i przemywać.
Przejdźmy do konkretów. Gips na 10 dni, codziennie rano i wieczorem smarowanie Altacetem. Po 10 dniach rzeczywiście mogłem normalnie chodzić bez większego bólu. Tydzień po zdjęciu gipsu można powiedzieć, że już byłem zdrowy. Do dzisiaj tylko mam jakiś "defekt". Mianowicie jak chodzę, to co krok mi coś przeskakuje. Nie wiem, jakieś ścięgno albo coś i śmiesznie "strzela". Czasami irytujące. ;)
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :]
02.07.2008
22:23
[5]
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Miał ktoś ?

Mial. Podczas gry w gale skrecilem staw skokowy, naderwalem wiezadlo oraz torebke stawowa.

Ile czasu miał nogę w szynie gipsowe

6 tygodni w gipsie.

jak długo trwała rehabilitacja ?

Nie przechodzilem.

Kiedy mogłeśaś w miarę normalnie chodzić nie czując silnego bólu ?

Zebym to ja pamietal... ;-)
02.07.2008
22:25
[6]
grattz [ Generał ]

Jestem ekspertem w tej dziedzinie. Kręciłem nogi 7 razy w tym 3 razy zrywałem torebkę stawową i raz miałem pękniętą kość szczałkową.
Najgorsza opcja to wkładać nogę do gipsów albo szyn.
Na skręconej nodze trzeba po woli próbować chodzić.Najlepiej jak juz zaczyna swędzieć. I to dobrze - stawiając nogę poprawnie.
02.07.2008
22:27
[7]
Burst [ Chorąży ]

Grajac kiedyś w piłkę nożną skręciłem kostkę ( też źle stanąłem, stopa przekrzywiła mi się o 75 stopni i upadłem ). MIałem duże opuchnięcie w okolicach kostki i trudno mi było chodzić. Mimo to nie poszedłem do szpitala czy lekarza, po prostu starałem się nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów kontuzjowaną stopą i jak najczęściej trzymałem ją w sztywnej pozycji. W czasie 1 miesiąca wszystko wróciło do normy, żadnych dolegliwości z tego urazu dzisiaj nie odczuwam. To po prostu kwesia czasu i zdolności regeneracyjnych.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-07-02 22:29:22]
02.07.2008
22:28
[8]
bodzio helikopter [ Konsul ]

W szynie miałem 2 tygodnie, po około 3 tygodniach już w zasadzie było wszystko ok.
02.07.2008
22:38
[9]
grubach [ .:zDolny Śląsk:. ]

Ja dopowiem że przed każdym następnym wysiłkiem dokładnie rozgrzewaj staw bo później będzie Ci noga uciekać, chwila nieuwagi i jesteś wyłączony na kolejny miesiąc znam z doświadczenia.
03.07.2008
07:17
[10]
|kszaq| [ Legend ]

Ja w takich przypadkach zawsze używałem kombinacji maść końska + opaska usztywniająca.
03.07.2008
08:17
[11]
Erdi [ Generał ]

A ja radziłbym Ci abyś stosował się do słów lekarzy. Nie ma co zrywać szyn, gipsu, bo chyba lepiej mieć zdrową nogę do końca życia, niż zarobić kilka groszy więcej i kuśtykać się do śmierci? A wiem coś o tym ;)

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-07-03 08:17:46]
03.07.2008
08:24
[12]
lukaszop [ Konsul ]

mi tez zle rozpoczely sie wakacje.
w niedziele zlamalem w nadgarstku lewa reke. 6 tygodni w gipsie.
03.07.2008
10:10
[13]
TajemniczyDonPedro [ Generał ]

Co to, sezon na skręcenia ?
Ja we Wtorek grałem w nogę i chcąc wykonac gwałtowny zwrot postawiłem źle stopę i poczułem silny ból w kostce. Jednak nie padłem jak ścięty, ograłem ostatniego obrońcę i strzeliłem gola o_O.
Potem jednak kostka bolała na tyle że musiałem zejśc z boiska. Na szczęście chyba to nic poważnego bo dzisiaj już mogę w miarę normalnie się poruszac, myślę że jeszcze z tydzień odpoczynku i będę latał. Pozdro dla wakacyjnych pechowców :)
03.07.2008
11:40
[14]
Glob3r [ Tots units fem força ]

Na skręconej nodze trzeba po woli próbować chodzić.Najlepiej jak juz zaczyna swędzieć. I to dobrze - stawiając nogę poprawnie.

Tak. Właśnie sam napisałeś jak skuteczny jest ten sposób pisząc, że 7 razy miałeś skręconą kostkę.


Co prawda sam skręconej kostki nie miałem, ale wiem, że nie można jej w żaden sposób obciążać aż do czasu, gdy lekarz powie, że można... Minimum stąpania na niej, w ogóle najlepiej to ograniczyć ruch do minimum.
16.08.2008
21:12
[15]
Yari [ Juventino ]

Odkopie trochę temat.

Miałem naderwane więzadła i pękniętą torebkę stawową , polazłem do roboty z taką noga ale w pewnym momencie nie wytrzymałem. Założyli w szpitalu szynę na 3-4 tygodnie|. Po 8 dniach po konsultacji z ortopeda zdjąłem ją i od razu skierował mnie na rehabilitację. 20 dni w skład których wchodził laser , magnetronik , krioterapia i ćwiczenia. Wszystko szło świetnie , ale po 18 dniach od kontuzji nie było siły i musiałem wrócić do pracy.
Przez 2 tygodnie to była mordęga , noga na nowo spuchła i praktycznie non stop bolała , w pracy kuśtykałem. Teraz już jest ok , wystarczająco do normalnej egzystencji. Problem w tym ze ja chcę , pragnę , wrócić do sportu - bieganie , tenis itp. . Niestety jak na razie po przebiegnięciu np 50 metrów noga zaczyna cholernie boleć.

Przejdę do meritum.
Co mogę zrobić aby przyspieszyć proces ,,odbudowy" stopy. Wiem że już nigdy nie będzie tak idealnie sprawna jak przed , ale nie mogę dopuścić do siebie słów Promyczka że nawet po 5 latach po wysiłku stopa puchnie ( choć w tym przypadku była poważniejsza sprawa gdyż kość pękła ).
Pomijam ćwicoznka we własnym zakresie , słyszałem że nawet odpowiednia dieta pomaga odbudować szczególnie więzadła ... dużo białka ?
16.08.2008
21:13
[16]
EwUnIa_kR [ Legend ]

właśnie dzisiaj byłam w szpitalu,wymigałam się od gipsu za pomocą stabilizatora:)
współczuję i wiem co czujesz;))
16.08.2008
21:15
[17]
Yari [ Juventino ]

Nie , to ja współczuje . Jaka diagnoza ?
Niech noga jak najdłużej wypoczywa ! Zdrowiej ;).
16.08.2008
21:19
[18]
EwUnIa_kR [ Legend ]

staw skokowy właśnie.
16.08.2008
21:25
[19]
Radaar [ Skazany na Shawshank ]

skorzystam z watku.

pod koniec czerwca, grajac w siatkowke, przewrocilem sie. nikt nie bardzo wie jak to sie stalo, ja rowniez ;)

noga kolo kostki spuchnieta, bol, utykanie przez dwa dni.

jest 16. sierpnia, chodzic moge bez problemu [ ostatnio 15 km ], zadnego bolu, zero opuchlizny. nie moge biegac. 30-40 m i odczuwam bol pod kostka, wzdluz calej stopy.

do ortopedy ide we wrzesniu ze wzgledu na to, ze za pozno sie zarejestrowalem, no i swoje zawsze trzeba odczekac ;) jednakze, ktos mial cos podobnego ilub wie jaka sobie krzywde wyrzadzilem? :)

dziekuje z gory za odpowiedzi.
16.08.2008
21:33
[20]
Radaar [ Skazany na Shawshank ]

Yari --> no wlasnie, mam podobnie jak Ty, takze nie moge biegac w ogole.

tyle, ze ja po dwoch dniach od upadku, moglem juz normalnie chodzic. a biegac do dzisiaj nie moge. dziwne.
16.08.2008
21:38
[21]
|kszaq| [ Legend ]

Radaar spróbuj już wymienioną przeze mnie maść końską, która jest bardzo dobra na takie właśnie bóle.
16.08.2008
21:50
[22]
Radaar [ Skazany na Shawshank ]

|kszaq| --> dziekuje, sprobuje :)
16.08.2008
22:11
[23]
pooh_5 [ Czyste Rączki ]

[18]

heh, mam ten sam tutor.

Radaar- jesli mozesz chodzic, to raczej nie jest nic naderwane.
16.08.2008
22:20
[24]
_Luke_ [ Death Incarnate ]

Tez mialem podobna kontuzje (zerwanie torebki stawu skokowego) - 2,5 roku temu. Z tego co wiem to nie nalezy wsadzac nogi w gips. Zadne magnetrony i inne wynalazki na to nie pomagaja - jedyna opcja to rehabilitacja i to tez nie u byle kogo. Podobno wszystko da sie wyprowadzic wiec sie nie poddaje i dalej na nia (rehab.) chodze. Pierwsze sukcesy juz sa - zaczalem biegac, a wczesniej nie moglem. Zaluje tylko, ze tak pozno zaczalem cos z tym robic.
16.08.2008
23:44
[25]
VanTheMan [ ZL ]

Yari -> kiedyś na szkolnych zawodach w siatkę doznałem podobnej kontuzji (zerwanie torebki stawowej i zwichnięcie stawu skokowego). Ale, głupi, nie zgodziłem się na gips, bo 3 tygodnie później miałem ważny mecz - wojewódzki finał. No i to był błąd, bo od tego czasu (jakieś 2-3 lata), tą samą nogę skręciłem jeszcze 4 razy w wydawałoby się mało poważnych sytuacjach.

Także moja rada - zalecz to porządnie i nie zaczynaj wysiłku zbyt wcześnie, bo może się źle skończyć.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-08-16 23:45:19]
17.05.2009
11:37
[26]
lewonożna [ Junior ]

Cześć :) Powie mi ktoś czy konieczna będzie jakaś rehabilitacja ? Lekarz stwierdził,że mam zerwanie stawu skokowego. Grałam w meczu i nagle w okolicach kostki coś jakby mi popękało. Na ściągniecie gipsu idę 4 czerwca i chce jak najszybciej wrócić na boisko ;D
24.07.2009
14:23
[27]
borys0110 [ Junior ]

czytałem ...i nie wiem co mam robić...Prawie każdy ma inne zdanie, mój lekarz właściwie nic konkretnego mi nie powiedział no chyba ze uszkodzenie mięsni ale w jakim stopniu to założe się ze sam nie wiedział: Mówił o 3 tyg. w "łusce" ale kazał za tydz. ptzyjechać na kontrolę i jak lekarz pozwoli zdjąć łuske to go sie nie słuchać...cokolwiek miało by to znaczyć:p
trenuje siatkę i nie chce miać żadnych powikłań ale w moim środowiaku raczej nie jest zalecane trzymanie kostki usztywniopnej, to już drugi dzień a ja nie wiem czy zacząć ją trzwiczyc:?????
24.07.2009
14:32
[28]
hipppciu [ For Teh Lulz ]

Rok temu na początku września tak miałem. Pojechałem do szpitala, stwierdzili, że mam zerwaną torebkę stawową, wsadzili go gipsu. Chodziłem o dwóch kulach, gips był chyba źle założony, bo mi pękł w miejscu gdzie miał usztywniać. Zapisałem się do lekarza prywatnego, on to zobaczył i stwierdził, że to nie może być zerwana torebka. Okazało się, że skręcona kostka i naderwane ścięgno 3. stopnia. Przez 4 miesiące chodziłem w specjalnych łupkach (nie łuskach) ortopedycznych (małe zdjęcie ale większego nie mogę znaleźć wwworliman-polskaplimagesshortInckostka_over.jpg), najpierw dwa tygodnie o dwóch kulach, miesiąc o jednej i potem bez. Podczas uprawiania sportu czułem ból przy gwałtowniejszym nadepnięciu, właściwie do teraz od czasu do czasu używam opaski zaciskowej na kostkę, bo podczas większego wysiłku mnie boli.
26.07.2009
18:26
[29]
borys0110 [ Junior ]

wyrzuciłem tą łuskę, ale gdy zobaczyłem nogę... ja k słonia popuchnięta, wielka i sina ppod i nad kostką. to jest normalne????
26.07.2009
18:28
[30]
Valem [ Makaron Shakaron ]

A mozna sobie skrecic kostke krzywo stanac? Bo ja tak zrobilem i mi spuchlo i boli jak cholera
26.07.2009
18:33
[31]
rpn [ prison break ]

Valem-> a jak myślisz?
26.07.2009
21:19
[32]
Valem [ Makaron Shakaron ]

No nie wiem. Bo mam dalek do najblizszego szpitala i nie wiem czy jechac
26.07.2009
23:49
[33]
rpn [ prison break ]

Valem-> też tak kiedyś miałem.Zrobiłem sobie okład z kwaśnej wody,usztywniłem bandażem elastycznym i ok po 2 tygodniach było ok,ale przy większym ruchu kostką ból był jeszcze odczuwalny.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-26 23:51:04]
26.07.2009
23:55
[34]
Hitmanio [ Legend ]

Miałem kostkę skręconą już 4 razy, ostatni raz był naj...dotkliwszy, bo pękła mi kość strzałkowa. Gips 6 tygodni + rehabilitacja (miałem 10 wizyt). Ogólnie nie za wesoło gdyż lekarz zabronił uprawiania sportu (futbol amerykański) ale z całego serca polecam STABILIZATOR jeżeli ktoś pragnie wrócić do sportu i w mniejszym stopniu martwić się o nogę, naprawdę pomaga! No i ROZGRZEWKA!

I dodam tylko, że grając w kosza lub futbol amer. opaska usztywniająca NIE pomoże ;p (stabilizator pomoże)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-26 23:57:14]
27.07.2009
09:27
[35]
Valem [ Makaron Shakaron ]

rpn
tez tak robie. Mysle ze po ok. 3 tyg. powinno byc ok
27.07.2009
09:50
[36]
MajkelFPS [ Frag Per Second ]

Ja miałem jak gralem w piłkę nożną(rano) i było zamarznięte boisko... kopnięcie, nieciekawy dźwięk kości i 3 tyg wyjęte z życie. Rehabilitacji jako takiej nie było, zalecenia się znalazły w stylu przez okres 1 tyg. nie uprawiać sportów które...
27.07.2009
09:58
[37]
_Luke_ [ Death Incarnate ]

Nie ma jak podbijac watek sprzed roku
27.07.2009
10:09
[38]
Valem [ Makaron Shakaron ]

A po co robic nowy skoro ten jest o tym samym o czym ja mialem napisac
31.07.2009
19:04
[39]
borys0110 [ Junior ]

próbowałem kapusty, białek, altacet ale pomógł lód:D przynajmniej na opuchliznę, teraz juz prawie jej nie ma i nic mnie nie boli ale nie mogę chodzić bo możliwości mojej kostki sa ograniczone po prostu nie zgina się pod mniejszym kątem niż 90 stopni między stopą a piszczelem!!!, trenuję sport i nie wyobrażam sobie ze to może pozostać na dłużej!! czy to zostanie???, mam z tym iśc do lekarza??(wczoraj byłem i stwierdził ze za dużo chodzę i kazał przyjechać 20 sierpnia! tylko ze obawiam sie ze to może być juz za późno na powrót do zdrowia!!!)
31.07.2009
19:34
[40]
Yari [ Juventino ]

borys0110 --> idź do porządnego prywatnego specjalisty.
Ja po naderwaniu więzadeł z pęknięciem torebki stawowej w tamtym roku męczyłem się dosć konkretnie. We wrześniu ubiegłego roku noga była już w miarę , można było normalnie chodzić , pracować itp , o sporcie niestety nie było mowy, oprócz ... roweru. Staw skokowy nie był strasznie obciążony i mogłem się cieszyć wysiłkiem fizycznym. Noga często dawała sobie znać , w tym roku w kwietniu zaryzykowałem i zacząłem grać w tenisa oraz biegać. Oczywiście najpierw zakupiłem porządny stabilizator. Pomógł przełamać się psychicznie i poczuć swobodnie na korcie. Odkąd intensywnie biegam i gram kostka zupełnie odpuściła, tzn w ogóle mi nie doskwiera , zero bólu , zero pieczenia , cud miód i orzeszki ( odpukać :) ). Nie biegam juz ze stabilizatorem , jedynie do tenisa go używam bo tu jednak kostka narażona jest na gwałtowne ,,zwroty".
Także po pewnym czasie powrót po takiej kontuzji do sportu jest jak najbardziej wskazany :). Z odpowiednim zabezpieczeniem oczywiście.
31.07.2009
19:38
[41]
promyczek303 [ sunshine ]

Też skorzystam z tego, że ktoś podbił wątek. Podobno mam słabe więzadła w kolanach - w lewym "chrupie" mi niemiłosiernie a drugie mi się "blokuje". Albo na wyprostowanej nodze, albo na zgiętej. Byłam wczoraj na konsultacji u chirurga ale wysłał mnie do placówki urazowo-ortopedycznej w celu wykonania wszystkich potrzebnych badań. I tataj pojawia się pytanie - czy dalibyście sobie zrobić miał ktoś robioną artroskopie?
Wiem, że opnie nawet wśród lekarzy są podzielone... Nie dają też 100% gwarancji, że takie badanie nie zaszkodzi.
Z drugiej strony głupotą jest czekać miesiąc na przyjęcie, a później odmawiać badań, zwłaszcza, jeśli ma pomóc w diagnozie.
Gnębi mnie to bo z kolanami nie ma przelewek...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-31 19:41:14]
31.07.2009
19:58
[42]
xanat0s [ Wind of Change ]

Nie znam się na medycynie, ale dla mnie głupotą i nieodpowiedzialnością jest nie pójście, na zlecone przez lekarza badania. Zwłaszcza, że to są kolana, które naprawdę trudno zastąpić, a nieleczone naprawdę potrafią dać się we znaki.

Twoja decyzja, ja żadnym lekarzem nie jestem, ale idź - lepiej mieć problemy z winy źle wykonanej artoskopii, niż z nieleczonych kolan. Zwłaszcza, że bez badań możesz mieć pewność problemów z kolanami w przyszłości, a z badaniami jest szansa na wyleczenie. Wolisz mieć pewność problemów, czy tylko ich możliwość? :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-31 20:00:19]
31.07.2009
20:00
[43]
borys0110 [ Junior ]

akurat z moim sportem jest tak ze do września muszę być zdrowy albo mogę się pocałować...
jutro wybieram się prywatnie, no i chyba w dobre ręce przynajmniej mam taką nadzieję. pierwszy dureń który mnie badał stwierdził ze nie mam nic złamanego, a teraz boje się ze będą mi łamać bo źle się zrosła jakaś kostka!
Yari----> dzięki i mam nadzieje ze na jutrzejszej wizycie się skończy.
31.07.2009
20:24
[44]
promyczek303 [ sunshine ]

xanatos --> z tym, że artorskopia ma być jednym z wielu badań. Myślę tylko nad zastąpieniem tego konkretnego jakimś innym.
31.07.2009
20:25
[45]
Poziomka1440 [ Pretorianin ]

Koleżanka miała zerwane więzadła krzyżowe, zrobiono artroskopię jako badanie diagnostyczne. Słyszała, że zamiast niej mogli wykonać rezonans, bo i tak miała kolano operowane.
31.07.2009
20:25
[46]
Yari [ Juventino ]

borys0110 --> jeżeli jest to poważne , czyt. coś z więzadłami itp to będzie ciężko z tą sprawnością na wrzesień. Od razu kieruj się na rehabilitację , przez cały sierpień oszczędzaj noge jak tylko się da , gdy siedzisz unoś ją wysoko , minimum na równi z miejscem na którym siedza Twoje 4 litery. Wszystko zależy od tego jak poważny jest uraz.
Jak bardzo chcesz obciążać nogi we wrześniu ?
31.07.2009
20:29
[47]
xanat0s [ Wind of Change ]

promyczek --> Ah, to co innego. To już zupełnie się nie wypowiadam - o badaniach zastępujących artroskopie nie mam zielonego pojęcia :]
31.07.2009
20:43
[48]
Joshua1990 [ BettingExpert ]

promyczek -> Najpierw robiłem rezonans magnetyczny, na którym wyszło, że jest uszkodzona łąkotka i więzadło krzyżowe. Więzadło miało się samo zregenerować a łąkotkę trzeba było naprawiać. 2 tygodnie temu miałem artroskopie i okazało się, że więzadło mam całkowicie zerwane i będę miał teraz jeszcze jedną operację, rekonstrukcję. Także rezonans też w 100% nie powie wszystkiego. Najgorsza po artroskopii jest konieczność chodzenia o kulach przez parę tygodni, ale tak poza tym to nie ma się czego obawiać :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-07-31 20:44:53]
31.07.2009
21:45
[49]
borys0110 [ Junior ]

Yari--->gram na libero w siatkę, to chyba nie jest wielkie obciążenie, stopa właściwie mnie nie boli, po prostu lewą mogę zrobić wszystko, ale moje zadanie to przyjmnowanie piłek na ugiętych nogach a prawa noga w ogóle nie uznaje takiego ruchu: trudno mi to opisać, napina się ten mięsień czy ścięgno w tylnej części kostki ale nie boli(nie wiem czy to to mi nie pozwala czy coś innego wykonywać pełnych ruchów) po skręceniu kostki w tych obszarach mnie specjalnie nie bolało...a jak miałby się objawiać problem ze ścięgnami??? żaden lekarz mi nie powiedział co mam właściwie uszkodzone:! tylko wszyscy kazali leżeć.(mało chodzę ale jak już to o kulach)
31.07.2009
21:53
[50]
promyczek303 [ sunshine ]

Najgorsza po artroskopii jest konieczność chodzenia o kulach przez parę tygodni

awesome ;]
31.07.2009
21:57
[51]
ON Line [ 7 ]

Dzisiejsza wizyta w szpitalu..
2tygodnie mialem zlamany palec nawet o tym nie wiedzac.
Jeszcze 2 tyg i zdejme ta szyne.
01.08.2009
01:20
[52]
Poziomka1440 [ Pretorianin ]

Promyczek- ale Joshua1990 miał zerwane więzadła, dlatego nie mógł chodzić, natomiast koleżanka nie przypominam sobie, by chodziła na kulach. Owszem, miała specjalną opaskę, ale także więzadła były zerwane.
02.08.2009
11:41
[53]
ON Line [ 7 ]

sory, ze wykopuje ;D
ale mam pytanie w sprawie odszkodowania.

Jesli jestem ubezpieczony, to moge starac sie o odszkodowanie?
Rozmawialem z mamą i powiedziala, ze w poniedzialem pojdzie i odbierze jakis tam kwitek.
Jaka sume moge dostac za ten palec?
Paluch, lewa noga.
02.08.2009
12:04
[54]
peter123456 [ Sun of a Beach ]

ON Line ja za pęknięty palec dostałem kilkadziesiąt złotych. Na paliwo się zwróciło ;)
02.08.2009
14:38
[55]
ON Line [ 7 ]

ja slyszalem, ze moge dostac nawet kilkaset złotych ;P ale nie wiem czy to prawda.
02.08.2009
14:54
[56]
Poziomka1440 [ Pretorianin ]

ON Line- to zależy, czy byłeś ubezpieczony w szkole czy w pracy, na jaką sumę, w jakiej firmie oraz czy po leczeniu palec Ci się dobrze zrośnie czy będą jakieś komplikacje. Jeżeli w szkole i leczenie zakończy się sukcesem to chyba niezbyt dużo. W szkole przy ubezpieczeniu 35zł w PZU przeważnie wypłacają 2% za każdy palec sumy ubezpieczenia czyli 160zł. Oczywiście to tylko od firmy ubezpieczeniowej zależy jaki procent uznają. Syn sąsiada otrzymał za pęknięty palec w lewej ręce około 800zł, więc jak oni liczą nie mam pojęcia.
02.08.2009
15:18
[57]
ON Line [ 7 ]

Aha, rozumiem.

Moja sytuacja wyglada nastepująco

2 tyg temu złamałem palec podczas tańca.
Mialem juz tak z 2 razy wiec nie chcialem jechac na przeswietlenie, bo wczesniej bylo to tylko zbicie.
Myslalem ze tu tak samo bedzie.
Wyczekałem 2 tyg i myslalem ze opuchlizna zejdzie (wczesniej zeszla po 3 dniach)
No nic, pojechalem do szpitala, okazalo sie na przeswietleniu ze palec juz sie zrasta i ze szaybko musze go unieruchomic.
Nie zrosl sie krzywo, ani nie bylo przemieszczenia.
Ale cos tam mowil, ze jak sie zle zrosnie to beda lamac O_o.
Ubezpieczony jestem w szkole w ciagu roku szkolnego i w wakacje, ale nie znam sie zbytio na tych sprawach. ;) Zobaczymy.
04.08.2009
20:29
[58]
borys0110 [ Junior ]

byłem prywatnie u lekarza i.... jeśli komuś mam coś doradzić to walcie idiotów ze szpitala, przez nich mam dwa tyg. w plecy teraz już mógłbym spokojnie grać w siatkę a tak kolejne dwa...
wątek: Naderwany staw skokowy ( skręcona kostka )
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide