Zjawiska Paranormalne|Magia, symbole, mistyka, niezwykli ludzie|cz.VI

22.03.2008
17:57
[1]
ppaatt1 [ Trekker ]
Zjawiska Paranormalne|Magia, symbole, mistyka, niezwykli ludzie|cz.VI


W tej części dyskutujemy również o :

-tajemniczych eksperymentach
-numerologii ( w tym liczba 23, 13 itd)
-Inne wymiary, podróże w czasie itd.
- LD
- OOBE
- parapsychologia ( telekineza, jasnowidzenie, telepatia itp.)
i wszystkim innym co uznawamy za zjawiska paranormalne

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Regulamin:

1. Wątek ma na celu wymiane pogladów, linków, zdjeć i poprostu dyskutujemy tu o Zjawiskach Paranormalnych jak: UFO, kręgi w zbożu, duchy, ORBS, RODS, jasnowidzenie, Reinkarnacja i inne
2. Zabrania się:
- przeklinania
- naśmiewania się z jakichkolwiek osób
- dokuczania i obrażania innych użytkowników
- publikowania historii, które na oko wydają się nie prawdziwe
3. Nową część zakładam JA po 180 postach.
4. Pod koniec karczmy wspólnie ustalamy temat kolejnej czesci
5. Proszę o wstrzymanie się z wklejaniem linków do danego artykuły, strony, jeżeli nie jest to konieczne


Stali Bywalcy:

Deadly Chancellor [założyciel karczmy]
Halfmaniac [współtwórca]
Kalino$
Bechemoth
KornishoN
Tołstoj
malyb89
Kozi89
Zuzizulu
Azazell3
ppaatt1
grim looter
mannan
|LoW|Snajper

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przydatne Linki

wwwnautilus.orgpl
wwwparanormalnepl
wwwparanormalnecompl
wwwparanormaliumpl
wwwnieznanepl
npn.ehostplserwis
wwwdziwnyswiatcom

linki do poprzednich części:

Cz.1 - "Zaczynamy" - forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7356341
Cz.2 - "Tajemnicze Miejsca Świata, OOBE, LD, Parapsychologia" - forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7371393
Cz.3 - "kryptozoologia i pochodzenie człowieka" - forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7396591&N=1
Cz.4 - "Religie,duchy,demonologia,przepowiednie,podświadomość" - forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7452371&N=1
Cz.5 - "Religie,duchy,przepowiednie,podświadomość cz.II" - forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7479868&N=1


No to zaczynamy dalsze dyskusje:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 17:59:57]
22.03.2008
18:32
[2]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Piersi !! :)

Jak myslicie, te obrazki z najnowszego artykułu w nautilusie , przedstawiają rzeczywiście prawdziwe, współczesne samoloty, sterowce? Czy tylko jakiś przypadek?

Może jakiś egipski jasnowidz miał jakąś wizje i tak to zapisał, albo są to po prostu jedne z wielu Hieroglifów.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 18:36:43]
22.03.2008
18:38
[3]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

I drugi obrazek :)

Te już takie podobne nie są, ale helikopter jest wspaniały :)
22.03.2008
19:05
[4]
ppaatt1 [ Trekker ]

A może twóca helikopterów lub sterowców interesował się egipskimi hieroglifami i podebrał pomysłwłaśnie z tamtej świątyni?? :D
Jeszcze raz poprosze o jakieś fajne tytuły książek o egzorcyzmach i egzorcystach.
22.03.2008
19:05
[5]
Kozi89 [ Legend ]

Ja myślę, ze podobieństw nie musi być przypadkowe. A jeśli nie jest to oznacza tylko tyle, że hieroglify są fałszywe.

Ściema jak nic...
22.03.2008
19:09
[6]
Kalino$ [ Konsul ]

hehe dobre:)czytałem oczywiście.Masz racje half helikopter świetny,ale sterowiec też identyczny.Uważam podobnie co ty,nie wykluczam możliwości,że obrazki powstały w wyniku wizji egipskiego jasnowidza:)no ciekawe ciekawe.Jestem pewny,że jeszcze wiele ciekawych rzeczy można znaleźć właśnie w Egipcie:)
22.03.2008
19:11
[7]
Deadly Chancellor [ Pretorianin ]


Co do obrazków to wydają mi się być autentyczne i tak właśnie sądze:)



Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-04-06 11:23:21]
22.03.2008
19:13
[8]
Kozi89 [ Legend ]

Co do obrazków to wydają mi się być autentyczne

A co ty znawca?? :D Przecież taki obrazek można zrobić w pierwszym lepszym programie graficznym, no może nie zrobić, ale poprzekształcać tak, ze będzie wyglądał odpowiednio.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 19:14:10]
22.03.2008
19:15
[9]
Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

no jeśli nawet tak to musisz przyznać,że nieźle mu to wyszło.Ale jednak pozostane przy swoim zdaniu:)
22.03.2008
19:16
[10]
jewbacca [ Junior ]

people rozpaczliwie pragną metafizyki w życiu i nie ma w tym nic złego - nie wstydźcie się !

pogadajmy o Atlantydzie - tak wykorzystywano tam kobiety:
22.03.2008
19:17
[11]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

ppatt1--> Prosze to dla Ciebie cały spis książek o egzorcyzmach i tematyce podobnej. Sa opisy, możesz sobie coś wybrać :)

egzorcyzmy.katolikplindex?option=com_content&task=section&id=11&Itemid=127


Fragment muru z jakiego pochodza te hieroglify -------->


EDIT:

Kozi89--> A kto uwierzy Danikenowi ??
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 19:20:21]
22.03.2008
19:18
[12]
Kozi89 [ Legend ]

Gdyby takie odkrycie miało miejsce mówiliby o tym w TV. Discovery by nie przepuściło.

Nawet nie tyle Discovery co wszystkie inne kanały informacyjne.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 19:18:54]
22.03.2008
19:19
[13]
ppaatt1 [ Trekker ]

halfmaniac --> wielkie dzięki :D
Co do tych hieroglifów:
Szwajcarski pisarz Erich von Daniken od lat broni tej drugiej tezy.
Już całkowicie zwątpiłem w tą historie :
22.03.2008
19:24
[14]
Kozi89 [ Legend ]

halfmaniac ----> Tu mnie troche zdziwiłeś :) Jednak dalej jest to niezwykle naciągane. Jeśli nie sam symbol jest fotomontażem to widocznie cała ścianka. A może ścianka istnieje, ale jej pochodzenie nie ma żadnego związku z historią??
22.03.2008
19:27
[15]
Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

aaa Kozi89 a ty nadal niedowiarek jesteś:)a myślałem,że po fotce halfa z postu 11 uwierzyłeś:)
22.03.2008
19:27
[16]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Kozi89--> Według nautilusa: Warto pokazać przykład takiego „fresku” z Egiptu. Znajduje się on w świątyni w Abydos, która ma co najmniej 3 tysiące lat.
Poszukam coś o tej świątyni

Prosze link, niestety po angielsku, jest tam o Abydos i nie tylko tai-kosmopoisk.livejournalcom
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 19:31:38]
22.03.2008
19:33
[17]
Eckity [ Konsul ]

No niezłe argumenty...
22.03.2008
19:34
[18]
Kozi89 [ Legend ]

a myślałem,że po fotce halfa z postu 11 uwierzyłeś:)

Uwierzyłem w istnienie ścianki :)

Po prostu śmieszne wydaje mi sie wierzenie w niesamowite rzeczy pochodzenia Egipskiego, które miałby tam miejsce codziennie. To była zwykła cywilizacja. Jakoś nikt nie pomyślał, ze w historycznych kronikach nie zachowały sie żadne wzmianki o UFO. A przecież podobno to UFO postawiło piramidy, nauczyło Egipcjan wielu rzeczy. Ale nikt, nigdy nie wspomniał o tym w żadnych kronikach, a i religia starożytnego Egiptu nie ma więcej wspólnego z kosmitami niż nasz katolicyzm. Za bardzo to wykombinowane. Gdyby Egipcjanie kontaktowali sie z kosmosem już dawno byśmy o tym wiedzieli.
22.03.2008
19:41
[19]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Jeszcze jakiś filmik o tych znakach na Youtubie znalazłem ,ale po jakiemu to jest , to już nie określę pl.youtubecomwatch?v=SKC5l10u_lU ( Ten filmik trochę śmieszny, ale zawsze jakiś dowód)

Kozi89---> Właśnie dlatego teorie Danikena wydają mi się zbyt bajkowe :)

EDIT:

W miarę oglądania, filmik wydaję się być coraz bardziej beznadziejny ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 19:43:53]
22.03.2008
20:03
[20]
cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

Kozi89---> Zapewne masz rację, ale trzeba przyznać, że przy ówczesnej technice postawienie tak wielkich budowli było nie lada wyczynem, w który aż trudno uwierzyć, że wyszedł spod ręki starożytnego człowieka, jednakże nie uwierzę w te opowieści, jako by kosmici stworzyli naszą rasę i uczyli ją niegdyś technologii.
half---> Interesujące te hieroglify są i to bardzo. Mimo sceptycyzmu do tej teorii, chętnie zobaczyłbym więcej takich. Jeśli znasz jakąś stronkę z nimi, to daj adres, albo choć wrzuć jeszcze kilka. Choć zdjęcie Jewbaki też dobre, a nawet lepsze ;D
22.03.2008
20:38
[21]
peter123456 [ Sun of a Beach ]

A może jacyś starożytni Egipcjanie myśleli o stworzeniu latającej maszyny i dziwnym trafem ich próbyplany były podobne do teraźniejszych helikopterów...
Tego się nigdy nie dowiemy. Ale w fotomontaże nie wierzę.
22.03.2008
20:46
[22]
|LoW|Snajper [ Senator ]

W tej chwili leci na National Geographic o Jezusie.
22.03.2008
21:03
[23]
cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

Jak to nie wierzysz w fotomontaże? Toć chleb powszedni nowych czasów.
22.03.2008
21:20
[24]
peter123456 [ Sun of a Beach ]

Może się źle wyraziłem :P
Fotomontaże jak najbardziej, są wszędzie, sam je robię tuszując moją paskudną twarz na zdjęciach, ale w tej sytuacji nie wierzę, że ktoś sobie coś "narysował"
22.03.2008
22:19
[25]
ppaatt1 [ Trekker ]

Jeszcze jakiś filmik o tych znakach na Youtubie znalazłem
?? Co to wogóle jest?? nawet do połowy nie dotrwałem :

Co do stronki przez ciebie podanej rzuciło mi się kilka ciekawych fotek w oczy np -->
22.03.2008
22:56
[26]
ppaatt1 [ Trekker ]

O znalazłem ciekawą książke która też mozę was zainteresować:
egzorcyzmy.katolikplindex?option=com_content&task=view&id=339&Itemid=127
Może kupie, choć wolałbym coś o egzorcystach.
22.03.2008
23:17
[27]
Tester28 [ Generał ]

Bardzo interesujący temat.Wierzę w zjawiska paranormalne.Ktoś kto to założył - ma duży pogląd na świat.Zasługuje na gwiazdkę.Poważnie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-22 23:21:24]
22.03.2008
23:29
[28]
mannan [ M*A*S*H ]

Tester28 --> forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7041418&N=1

Co do tych obrazków, według mnie to przypadek.
23.03.2008
09:26
[29]
Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

Tester28 --->ppaatt zrobił tą część tylko ale ja jestem twórcą i pomysłodawcą wątku
23.03.2008
09:55
[30]
Bechemoth [ Konsul ]

myslę ze te hieroglify to prawda,i wg.mnie przedstawiały one pojazdy starszej od nas cywilizacjii czyli tzw.annunaków czyli bogów z krwi i kości o których mówią mezopotamskie legendy na podstawie których pisana była Biblia.Mówi o nich i o ich pojazdach też ramajana czyli święta hinduska księga jest tam nawet opis konstrukcjii bomby atomowej i napędu antygrawitacyjnego oczywiście pisany symbolami.Ciekawa lektura.
23.03.2008
12:10
[31]
Kozi89 [ Legend ]

wg.mnie przedstawiały one pojazdy starszej od nas cywilizacjii

A gdzie jakieś ślady istnienia tych pojazdów? Szczątki, albo coś??


czyli tzw.annunaków czyli bogów z krwi i kości

A gdzie jakieś ślady ich istnienia?? Pozostałości po cywilizacji?? Skoro byli tak wspaniale rozwinięci to dlaczego nie ma po nich śladów?
23.03.2008
19:17
[32]
RiBak [ Chorąży ]

Ja mam taka warto uwagi rzecz:
Jan Pawel II:
postrzelony--> 13
zmarl 2 kwietnia (4miesiac) 2005r--> 2+4+2+5=13
o godzinie 21:37--> 2+1+3+7=13

W zlych chwilach bylego papieza towarzyszy liczba ,,13''... przypadek?
Czy moze ,,13'' to jakis symbol diabla?
Co myslicie?
23.03.2008
19:22
[33]
Kalino$ [ Konsul ]

eeeeee tam,setki razy już to widziałem.Moim zdaniem to jak szukanie na siłę twarzy Elvisa w dywanie:)W tym przypadku jakiegoś cudu.
23.03.2008
19:24
[34]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

"- 02.04.2005 => 2+4+2+5=13 – data śmierci papieża,

- 21:37 => 2+1+3+7=13 - godzina śmierci Jana Pawła II,

- Ojciec Święty miał 85 lat => 8+5=13,

- Dzień, w którym umarł papież to 13 tydzień roku,

- 13 maja 1917 – data objawienia się Matki Bożej trójce dzieci w Fatimie. Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi powierzone zostały 3 tajemnice tzw. Fatimskie.

-Trzecia z tajemnic dotyczy zamachu na Ojca Świętego, który miał miejsc na Placu Św. Piotra 13 maja 1981 roku kiedy to do papieża strzela turecki terrorysta Ali Agca. Kula rani go w brzuch, prawy łokieć i wskazujący palec prawej ręki w cudowny sposób omijając ważne organy wewnętrzne.

- Co ważne objawienia w Fatimie odbywały się 13-tego każdego miesiąca od maja do października.

- 13 maja 2000 – ujawniona zostaje trzecia Tajemnica Fatimska. Tajemnice Fatimskie zostały spisane przez jedna spośród trójki dzieci - świadków objawień - siostrę Łucję i przekazane ówczesnemu papieżowi Piusowi XII. Dwie pierwsze przepowiednie zostały ujawnione, natomiast budząca szereg domysłów tzw. trzecia tajemnica pozostała pilnie strzeżona. 13 maja 2000 r. Jan Paweł II ujawnił jej treść: mówi ona o "biskupie ubranym na biało", upadającym pod kulami z broni palnej.

- 13 maja 2005 – umiera Łucja de Santos, ostatni z trójki świadków objawień w Fatimie.
"

Takich przykładów jest jeszcze o wiele więcej.

No ta liczba 13 "przesladowała" papieża, ale czy to był zły, czy tez dobry znak? Trzynastka towarzyszyła Papieżowi w chwilach śmierci i postrzelenia, ale też Maryja objawiała się 13 każdego miesiąca.

Oczywiście, może to być czysty przypadek...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-23 19:25:42]
23.03.2008
19:37
[35]
ppaatt1 [ Trekker ]

Gdybym chciał to bym znalazł u siebie też takie wybrane liczby. Wątpie żeby liczba 13 była jakąś liczbą symbolem. Co innego np. biblijne 6, 7 bodaj ,że też 4 i 14.
23.03.2008
19:40
[36]
ValkyreX [ Legend ]

<--[32] Ktoś ma gana?

Tymczasem ja wziąłem się za hemi-sync. Fajna sprawa, napiszę coś więcej o tym kiedy się zaznajomię z innymi utworami.

RiBak-> A wiesz, że jak ze słowa Kościół parę liter odjąć a parę dodać, wyjdzie słowo Szatan?

Ludzie, opanujcie się czasami bo jak słyszę takie bzdety to aż się niedobrze robi ;p

EDIT

Albo niech już będzie- to tylko moja opinia i proszę się mnie nie czepiać ;p
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-23 19:44:03]
23.03.2008
19:40
[37]
RiBak [ Chorąży ]

Mozliwe... np. taki prrzyklad z mojego zycia ... urodzilem sie 25 czerwca (6miesiac)--> 2+5+6=13 :)
Demonem chyba nie jetsem :P
23.03.2008
19:52
[38]
|LoW|Snajper [ Senator ]

Urodzilem sie w 94 9+4 = 13
23.03.2008
20:24
[39]
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Post 25-->>

Zobaczcie tutaj, ten sam motyw i widać, że to kwiaty...

(Wyjaśnienie dzięki Aquili z forum paranormalnego).
23.03.2008
20:25
[40]
Tester28 [ Generał ]

halfmaniac- jeśli data śmierci,godzina śmierci,lata papieża,tydzień roku itd..wynoszą liczbę 13 tak jak opisujesz-to coś w tym musi być...jestem tego pewien.I raczej to nie przypadek.
23.03.2008
21:46
[41]
EMP2 [ Pretorianin ]

wwwufocom.orgpagesv_usm_archeoAbydosabydosl
23.03.2008
23:20
[42]
ppaatt1 [ Trekker ]

Ahh dzisiaj kupiłem po znajomości książke "Egzorcyści i psychiatrzy" o. Amorth Gabriele. W jeden dzień jestem już w polowie :D Znalazłem kilka bardzo interesujących fragmentów, a dokładniej pytań i odpowiedzi które autor przytoczył z jakiegoś zebrania z lekarzami gdzie odpowiadał na ich pytania. Ze względu na straszną długość to będe wstawiał tutaj po jedym pytaniu i odpowiedzi co jakiś czas. Pierwszy fragment:


-----
Pytanie: Czy według księdza, istnieją ślady zapowiadające chorobę; czy wśród osób, które przez księdza zostały uznane za opętane, pojawiały się takie zachowania, iż stwierdzić można było, że osoby te były podatniejsze na zranienia? Czy opętanie uderza tylko w przypadkowe osoby?
Chciałbym zapytać także o to, czy zjawiska opętania mają miejsce również w przypadku agnostyków albo zdeklarowanych ateistów. I jeszcze na zakończenie pytanie pochodzące z ciekawości: czytałem o szczególnych zjawiskach związanych z opętaniem, chodzi w nich o występowanie glosolalii (zdolności mówienia nieznanymi językami) bądź zjawiska lewitacji. Czy ksiądz się spotkał z tymi fenomenami?

Odpowiedź: Postawione pytania bardzo różnią się w treści, niemniej są bardzo interesujące. Zacznę od ostatniego - tego postawionego z ciekawości. Tak, spotkałem się z osobami, które w czasie egzorcyzmów mówiły obcymi albo dziwnymi językami. Obserwowałem też zjawiska lewitacji i herkulesowej siły. Lecz te fenomeny same z siebie nie są wystarczającym dowodem, aby móc powiedzieć, że mamy do czynienia z opętaniem diabelskim. Aby dokonać właściwej oceny, należy zbadać dokładnie sposób i okoliczności, w jakich te zjawiska występują, ponadto trzeba dostrzec ich związki z innymi objawami, charakterystycznymi dla opętania. Egzorcysta spotyka się z wieloma dziwnymi zjawiskami i mogę zapewnić, iż nigdy nie uwierzyłby w nie, gdyby ich sam nie zobaczył. Są np. osoby, które w czasie egzorcyzmu wypluwają gwoździe, szkło, pukle włosów i inne przedmioty. Niekiedy znajdujemy w materacach lub w poduszkach poskręcane pręty, sznury pełne węzłów, ciasne sploty w formie korony, figurki prehistorycznych zwierząt wykonane z materiału podobnego do tworzywa sztucznego. Najpoważniejszy przypadek, którym obecnie zajmuję się, jest związany z osobą, której demon zapowiedział, iż każe jej zwymiotować radioodbiornik; w ciągu kilku spotkań zwymiotowała już ok. 2 kg różnych przedmiotów. Muszę zaznaczyć, że przedmioty, które są wymiotowane, materializują się dosłownie w jednej chwili; w momencie, kiedy wychodzą z ust. Dostrzegłem to wyraźnie u młodzieńca, który wypluł mi na rękę gwoździe, choć do ostatniej chwili miałem
wrażenie, że pluje tylko śliną. W ten sposób można wyjaśnić, dlaczego osoba nigdy nie ponosi szkód fizycznych, także wtedy, gdy wypluwa duże i ostre kawałki szkła. Czy są to tylko fenomeny paranormalne? Trzeba również brać pod uwagę okoliczności i sposób występowania tych dziwnych zjawisk. Niektóre przedmioty, które znajdujemy w poduszkach, są na pewno znakiem rzucenia uroku, czyli są owocem czarów.
Odpowiadam teraz na pierwsze pytanie: wszyscy mogą doświadczyć diabelskiego opętania; tym bardziej agnostycy, ateiści, niepraktykujący, ponieważ są bardziej bezbronni. Egzorcysta może egzorcyzmować kogokolwiek. Szukali u mnie pomocy mahometanie, buddyści oraz osoby nie wyznające żadnej wiary. Oczywiście w stawianiu wymagań, dotyczących koniecznej współpracy, zachowuję regułę dostosowaną do osoby, którą mam przed sobą: wzywam każdego, aby szedł wiernie za wskazaniami swojej wiary lub przekonań moralnych.
Nie istnieją znaki ostrzegające lub predyspozycje uzależniające, np. słabość systemu nerwowego lub predyspozycje dziedziczne. Istnieje natomiast niebezpieczeństwo, że sama osoba naraża się na opętanie, np. uczęszczając na seanse spirytystyczne bądź nawiązując kontakt z sektami satanistycznymi. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że opętanie diabelskie nie jest zaraźliwą chorobą. Nie stwarza ono bezpośredniego zagrożenia dla rodziny ani dla miejsc, w których przebywa osoba opętana. Taka osoba może zawrzeć małżeństwo, mieć dzieci, nie stwarzając zagrożenia zarażeniem chorobą diabelską. Możemy powiedzieć, oczywiście uogólniając, że diabeł nic nie może nam zrobić bez naszego przyzwolenia. Podam przykład: przyszła do mnie kiedyś dziewczyna, która, kierując się ciekawością, asystowała przy odprawianiu czarnej mszy. Nie potrafiła potem skoncentrować się i nie mogła się uczyć, stała się gwałtowna i impulsywna, choć wcześniej taka nigdy nie była. W tym przypadku przyczyna była jasna, i była to przyczyna zawiniona. Z przyczyną nie zawinioną - w przypadku osoby dotkniętej - spotykamy się wtedy, gdy mamy do czynienia z wywieraniem złych wpływów przez osoby trzecie (rzucanie uroków, zaczarowanie). Wina leży wtedy po stronie tego, kto rzuca uroki lub uprawia czary na szkodę innych osób. Tego zagadnienia tutaj nie poruszam, gdyż nie wchodzi ono w zakres głównego tematu naszego spotkania.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-23 23:21:23]
23.03.2008
23:49
[43]
ValkyreX [ Legend ]

wszyscy mogą doświadczyć diabelskiego opętania; tym bardziej agnostycy, ateiści, niepraktykujący, ponieważ są bardziej bezbronni.

Haha, widać że się wypowiada ksiądz, no ale trzeba uszanować.

ppat-> Z wielką ciekawością czekam na kolejne pytania i odpowiedzi. :)
24.03.2008
08:19
[44]
ppaatt1 [ Trekker ]

Haha, widać że się wypowiada ksiądz, no ale trzeba uszanować.
Faktycznie niektóre wypowiedzi drażnią np. jego całkowite zaprzeczanie reinkarnacji stawiając na dowód tylko Zmartwychstanie Jezusa. Jednak naprawde przyjemnie się czyta tą książke, liczne przykłady z doświadczeń autora. Nast. odpowiedz jest troche dziwna, nie wiem co myślec o tej ręce :D


------
drugie pytanie i odpowiedz:
Pytanie: Muszę przyznać, że w niektórych punktach zgadzam się z ks. Amorthem. Nie zgadzam się natomiast, jeśli przypisuje się takie samo znaczenie, w pewnym sensie, Kościołowi i zakładowi psychiatrycznemu: gdzie jeden jest miejscem egzorcyzmu skierowanego przeciwko złemu duchowi, drugi miejscem uzdrawiania z obłąkania. Zgadzam się natomiast, że zarówno jedni, jak i drudzy oddziałujemy na człowieka. Sam wywodzę się z pozytywizmu medycznego; jestem niewierzący. Ale wierzę w człowieka, dlatego w jakiś sposób działamy razem; ksiądz przez egzorcyzmy, a my w inny sposób. Czasami psychiatrzy byli oskarżani, że nie potrafią dostrzec różnicy między halucynacją, efektem paranormalnym a stanem ekstazy. Dobrze, że dyskutujemy na ten temat, ponieważ nikt nie ma monopolu na posiadanie wiedzy. Przychodzi mi na myśl zdanie z Hamleta: "Jest więcej rzeczy pomiędzy niebem i ziemią niż przyśniło się o nich filozofom". Dlatego potrzeba nam zawsze pokory.
Przyznaję, że doceniam roztropność ks. Amortha. Leczę pacjentkę, która wcześniej zgłosiła się do niego, gdyż przypuszczała, że jest opętana. Przyglądając się jej historii, która zaprowadziła ją do egzorcysty, trudno było mi zrozumieć, dlaczego ks. Amorth nie dokonał egzorcyzmu, lecz skierował tę kobietę do psychiatry. Potem, powoli zacząłem rozumieć, że są dwie drogi do przebycia. Jego zadaniem jest wyrzucanie złych duchów, moim zintegrowanie na nowo chorej osoby. Kobieta ta, która nie jest ani psychopatyczką, ani osobą znerwicowaną, potrzebowała jego porady, aby przyjść do mnie. Rozumiem także znaczenie wiary. Wszyscy możemy stwierdzić, że o wiele łatwiej leczyć nam te osoby, które mają wiarę. Do najtrudniejszych przypadków, którymi się zajmowałem, zaliczam księży, którzy znajdowali się w depresji. Chciałbym zakończyć to rozważanie stwierdzeniem, iż istnieją z pewnością punkty styczne nie tylko pomiędzy działaniem egzorcysty i psychiatry, lecz także pomiędzy psychiatrą a tradycyjnym lekarzem.

Odpowiedź: Dziękuję panu. Rzeczywiście istnieje potrzeba wzajemnego zrozumienia, aby móc odkryć nowy świat i w ten sposób skuteczniej pomagać ludziom chorym. Są rzeczy, w które trudno uwierzyć. Pewnego dnia o. Candido egzorcyzmował dziewczynę, studentkę, która miała typowe objawy diabelskiego opętania, ale także wykazywała oznaki braku psychicznej równowagi. O. Candido poprosił, o pomoc znajomego psychiatrę. Opowiedział mu szczegółowo o wszystkim i zorganizował spotkanie. Psychiatra zasiadał za dość szerokim biurkiem, stąd siedząca naprzeciw dziewczyna znajdowała się w sporej odległości od niego. Na zakończenie rozmowy, psychiatra powiedział: "powinna pani zażywać lekarstwa, które pani przepiszę", i zaczął wypisywać receptę. W tym momencie stała się rzecz przedziwna. Nie podnosząc się z krzesła, dziewczyna wyciągnęła rękę, a jej ramię na oczach osłupiałego psychiatry stało się bardzo długie (powiedział później, że miało prawie 2 metry). Dziewczyna pochwyciła receptę, na której lekarz pisał, zmięła ją, rzuciła do kosza i powiedziała zduszonym głosem: "Te rzeczy nie są mi potrzebne". O. Candido śmiał się, gdy opowiadał mi o przestraszonym przyjacielu, który nie chciał więcej słyszeć o tej dziewczynie i o żadnym innym pacjencie przysłanym przez egzorcystę.
Egzorcysta nie dziwi się tego typu przypadkom, ponieważ ma z nimi do czynienia niemalże na co dzień; spotyka je nieustannie. Byłoby dobrze, gdyby mieli okazję zapoznać się z nimi psychiatrzy, aby mogli lepiej rozpoznawać choroby, które mieszczą się w zakresie ich kompetencji.
24.03.2008
09:50
[45]
ValkyreX [ Legend ]

Ciekawe, ale tym razem raczej nie mam nic do dodania... Historia z ręką nie jest wyjątkowa, słyszałem o podobnych przypadkach.
24.03.2008
09:55
[46]
Bechemoth [ Konsul ]

Z tymi liczbami papieża to przesada,moze cos w tym być...Valkyrex ma rację
Apeluje do ludzi żeby przestali traktować JP II jak boga bo nim nie był.A takie chwalenie bozków jest niezgodne z religią,to tylko człowiek i tak mylacy sie w wielu sprawach np.reinkarnacjii,Były na swiecie duzo lepsze i mądrzejsze osoby np.Gustaw Rol.
24.03.2008
10:06
[47]
ppaatt1 [ Trekker ]

nast. pytania i odp. bo nie mam co robić to przepisuje :D

-------
Pytanie: Najpierw dziękuję ks. Amorthowi za to wszystko, o czym nam opowiedział. Moje pytanie jest natury ściśle technicznej i dotyczy roli oddziaływania psychiatry w tych szczególnych przypadkach. Chciałbym wiedzieć, jak wygląda sprawa odpowiedzialności danej osoby; jaki cel stawia sobie zły duch; z jakich przyczyn może ona popaść w diabelskie opętanie?

Odpowiedź: Są to trzy interesujące pytania i jest mi przykro, że muszę streścić swoją wypowiedź ze względu na krótki czas, który mamy do dyspozycji. Zacznę od odpowiedzi na ostatnie pytanie, gdyż dotyczy ona również pytania pierwszego. Są cztery przyczyny, które mogą spowodować diabelskie opętanie lub też zaburzenia pochodzące od złego ducha. Dwie przyczyny są niezawinione i w tym przypadku osoba nie ponosi za nie odpowiedzialności; natomiast dwie przyczyny są zawinione, czyli dana osoba ponosi sama odpowiedzialność za to, że znalazła się pod wpływem złego ducha.

1. Może chodzić po prostu o dopust Boży, podobnie jak Bóg może dopuścić chorobę fizyczną czy psychiczną. Jej celem jest danie określonej osobie możliwości oczyszczenia i zdobycia zasług. Mógłbym wyliczyć wielu świętych, którzy doświadczyli w swym życiu długiego okresu diabelskiego opętania (św. Gemma Galgani, bł. Aniela z Foligno, bł. ks. Calabria...). Może chodzić także tylko o zaburzenia pochodzące od złego ducha, jak np. uderzenia, upadki, itp.; mamy tego sławne przykłady u Proboszcza z Ars i bł o. Pio.

2. Przyczyną opętania może być również rzucenie uroku i wina wówczas nie leży po stronie ofiary, ale po stronie tego, który "korzysta z usług" złego ducha. Ofiarą rzuconego uroku czy zaczarowania może być także osoba najbardziej niewinna (np. dziecko w łonie matki). Rzucenie uroku polega na czynieniu zła przy pomocy złego ducha. Rzucenie uroku może być praktykowane na wiele sposobów: zranienie, związanie, przekleństwo, złe spojrzenie, macumba... Wchodzimy tutaj w sferę magii i czarów, i omawianie tych zagadnień znów odciągnęłoby nas od naszego tematu. Przypomnę więc tylko, że Bóg stworzył człowieka jako istotę wolną, także w czynieniu zła innym. Tak jak mogą opłacić zabójcę, aby kogoś zabił, tak samo mogą opłacić osobę związaną ze złym duchem, aby rzuciła urok na inną osobę.

3. Kontakt z osobami i przebywanie w miejscach stanowiących zagrożenie. Kto uczęszcza do magów, wróżbitów, czarowników; uczestniczy w seansach spirytystycznych, spotkaniach satanistycznych lub oddaje się praktykom okultystycznym albo nekromancji (także w formie automatycznego pisania, tak dziś popularnej), ten naraża się na ryzyko (nawet jeśli często nie ponosi sam tego konsekwencji) dostania się pod wpływ złego ducha lub nawet samego opętania. W tych przypadkach mamy ewidentnie do czynienia z pełną odpowiedzialnością osoby, czasami sprowokowanej zamąceniem woli: np. w przypadku zawarcia przymierza krwi z szatanem.

4. Także czwarta przyczyna zakłada pełną odpowiedzialność jednostki. Można popaść w choroby pochodzące od złego ducha z powodu trwania w ciężkich i licznych grzechach. Myślę, że taki przypadek zdarzył się ewangelicznemu Judaszowi, o którym zostało napisane na końcu:
"szatan wszedł w niego". Miałem przypadki młodych ludzi, którzy narkotyzowali się, popełniali różne przestępstwa i oddawali się seksualnym perwersjom. Były to grzechy ciężkie i ciągłe, które uczyniły ich niewolnikami złego ducha. Napotkałem także wielką trudność w uwalnianiu kobiet, które oprócz innych motywów, prowokujących opętanie, dopuściły się aborcji.

Odpowiadam wreszcie na drugie pytanie: Jaką korzyść ma z tego zły duch? Nie ma żadnej korzyści, on kieruje się tylko czystą perfidią. Jest to prawdziwa demoniczna perfidia, chcąca zła dla samego zła, a także na własną zgubę. Pewnego dnia powiedziałem złemu duchowi: "Za każde cierpienie sprawiane tej osobie płacisz w ten sposób, że zwiększa się twoja wieczna męka. W twoim interesie jest, aby jak najszybciej wyjść z tej osoby". Usłyszałem wtedy odpowiedź: "Nie zwracam żadnej uwagi na moje męki; wystarczy, że sprawię jej ból i zniszczę ją". Możemy zrozumieć - ale nigdy nie zaakceptować - złoczyńcę, który zabija człowieka, aby go ograbić. Ale nigdy nie potrafimy zrozumieć perfidii złego ducha, który , wiedząc iż działa na własną zgubę, walczy zawzięcie przeciwko człowiekowi, być może łudząc się, że w ten sposób przynosi szkodę i ujmę samemu Bogu, stawiając przeszkody Jego planom wiecznej szczęśliwości i dobra.
24.03.2008
10:21
[48]
ValkyreX [ Legend ]

Kto uczęszcza do magów, wróżbitów, czarowników; uczestniczy w seansach spirytystycznych, spotkaniach satanistycznych lub oddaje się praktykom okultystycznym albo nekromancji (także w formie automatycznego pisania, tak dziś popularnej), ten naraża się na ryzyko (nawet jeśli często nie ponosi sam tego konsekwencji) dostania się pod wpływ złego ducha lub nawet samego opętania.

Miałem przypadki młodych ludzi, którzy narkotyzowali się, popełniali różne przestępstwa i oddawali się seksualnym perwersjom. Były to grzechy ciężkie i ciągłe, które uczyniły ich niewolnikami złego ducha. Napotkałem także wielką trudność w uwalnianiu kobiet, które oprócz innych motywów, prowokujących opętanie, dopuściły się aborcji.

To ciekawe w takim razie, że jeszcze jestem cały fizycznie i psychicznie. Wg. mnie to jest między innymi gadanie księży tylko po to, by nie odciągać ludzi od kościoła. Zarówno ten fragment o uczestniczeniu w seansach spirytystycznych, czy czarnych mszach, jak i fragment o aborcjach i grzechach (szczegółnie to drugie, bo pierwszzego do końca nie wykluczam). Zaczynam się zastanawiać, czy to całe opętanie nie jest winą tylko świadomości czy też podświadomości osoby opętanej związanej oczywiście z astralem. Bardzo ważne jest, by nie dopuszczać nawet myśli, że jest się opętanym. Psychika potrafi zdziałać naprawdę cuda. Jeszcze na koniec dodam, że wielu ludzi praktykujących oobe zmieniło swoje nastawienie do religii.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 10:22:59]
24.03.2008
10:27
[49]
ppaatt1 [ Trekker ]

ValkyreX --> Zaznaczył ,że te osoby się tylko narażają, wiec może 1 na 100 osób jest nękana przez diabła. Według mnie też jest to troche przesadzone, rozumiem jak by ktoś praktykował magie od kilku lat, napawał się nienawiścią do innych, składał jakieś krawawe ofiary itd. to zostanie opętanynękany.
24.03.2008
10:50
[50]
ValkyreX [ Legend ]

forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7440306

A ja z kolei polecam powyższy temat, gdyż wątek wydał mi się dość ciekawy.

Szczerze, po raz pierwszy usłyszałem o LSD, w Polsce uznawany niestety jako nielegalny. (więc i problem ze zdobyciem byłby chyba duży)

pl.wikipedia.orgwikiLSD

A może ktoś już tego próbował? Z góry mówię, że jestem przeciw narkotykom, jednak ten środek imho nie jest niebezpieczny (z tego co czytałem) i powinien być legalny.

A tak bardziej z tematem wątku- co sądzicie o hemi sync? Ja wsłuchuję się od wczoraj w jeden utwór (tylko takowy posiadam) i muzyczka nie powiem- bardzo spokojna dla ucha ale troszkę usypia xD
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 10:51:09]
24.03.2008
11:16
[51]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

ppaatt1--> Ciekawa książka i fragmenty, póxniej jeszcze cos napisze konkretniejszego o tych fragmentach, bo święta rodzina i za bardzo czasu nie ma ;)

ValkyreX--> Jak kiedyś słuchałem tego hemi sync, ale na mnie to nie działa. W tym watku co podałeś, tak najechałem ostro na autora, bo strasznie mnie zdenerwowało to jego żebranie o "kolejną dawkę" i to , z jakim cwaniactwem odnosił sie do innych forumowiczów. Co prawda, nie zawsze mu prawdę napisałem, ale niech się nauczy znosić krytykę.

Ja dzisiaj ściągnąłem tego I-doser'a i zobaczymy, czy rzeczywiście taki "czary" jak o nim piszą ;)

LSD- to mi się z hipisami kojarzy ;) może nie jest to jakieś najgorsze zło, ale zawsze narkotyk.
24.03.2008
12:05
[52]
ppaatt1 [ Trekker ]

Pytanie: W trakcie mojej wieloletniej praktyki, zawsze zachowywałem dużą powściągliwość i nigdy nie szukałem sensacji, lecz starałem się dokształcać i być na bieżąco w stosunku do zaistniałych problemów. Znalazłem się tutaj, zaproszony przez przyjaciela, drogiego doktora Tamino. Zrobiłem wiele notatek i pojawiło się we mnie wiele pytań. Przytoczę tylko niektóre z nich. Nie ma żadnej wątpliwości, że psychiatra musi posiadać, większą od innych, świadomość dotyczącą ograniczeń swojej wiedzy. Wspominam wielkiego francuskiego naukowca, który
mówił o korzyściach płynących ze świadomości własnej ignorancji, bo gdy ktoś uważa, że wszystko już wie, to wtedy niczego nie jest w stanie się już nauczyć. Chciałbym usłyszeć choć kilka słów więcej na temat opętania diabelskiego i czarów. Następne pytanie odnosi się do koniecznej współpracy ze strony opętanego; co ma ksiądz na myśli? Spotkałem się z opętaniami i chciałbym usłyszeć ich zdanie innych na ten temat, ponieważ pomiędzy formami, które ja spotkałem i tymi, o których tutaj słyszałem, niewiele jest wspólnego.

Odpowiedź: Dziękuję panu, choć z pewnością czas, który mamy do dyspozycji, nie pozwala mi, abym udzielił całościowej odpowiedzi na tak głębokie pytania. To, o czym wcześniej powiedziałem, nie kłóci się z pańskim doświadczeniem. Konfrontacja byłaby niewątpliwie interesująca, ale ograniczę się do pewnej, istotnej uwagi: w przypadku i faktów naturalnych zauważamy pewne powtarzanie się zjawisk i dlatego łatwo sformułować prawa i kryteria, którym one podlegają, także na polu medycznym. W ten sposób z doświadczenia powstaje wiedza i nauka, lecz tutaj tak nie jest. Nie ma dwóch takich samych przypadków. Także wśród egzorcystów spotykamy nieraz tak różne doświadczenia, że czasami trudno nam się zrozumieć.
Powiem teraz choć parę słów na temat opętania, które jest najcięższym przypadkiem wywoływanym przez złego ducha. Demon jest duchem; w rzeczywistości to demoniczna moc opanowuje osobę; mówi i działa, posługując się ciałem tej osoby, lecz wykorzystując wiedzę i siłę, którą posiada demon. Dlatego też może wyjawiać rzeczy ukryte; może mówić wszystkimi językami lub językami nam nie znanymi; może ujawniać nadzwyczajną siłę, w naszym, mniemaniu wręcz niemożliwą. Mój przyjaciel z dawnych czasów, egzorcysta pochodzący z Rzymu, egzorcyzmował w kościele młodego człowieka. W pewnym momencie człowiek ten uniósł się i zaczął powoli wznosić się coraz wyżej, aż jego głowa dotknęła sufitu kościoła. Możemy sobie wyobrazić, co czuli obecni, lękając się, że ich krewny spadnie i roztrzaska się na posadzce. Egzorcysta uspokoił ich jednym gestem i kontynuował dalej egzorcyzmy, tak jakby nic się nie stało. Pod koniec modlitw młodzieniec zaczął opadać i spoczął spokojnie na swoim miejscu. On sam nie zdawał sobie sprawy z tego, co zaszło. Są to fenomeny, które szczególnie wtedy, gdy wydarzają się w określonym kontekście, nie dają się wyjaśnić racjonalnie.
Jeszcze trudniej jest dostrzec to powiązanie ze złym duchem w przypadku czarów. Czytamy o nich w Biblii, w Księdze Wyjścia. Te same cuda, jakie wykonywał Mojżesz - który wobec faraona działał mocą Bożą i z Jego rozkazu - uczynili również magowie egipscy, ale mocą złego ducha: przemiana wody w krew, laski w węża, inwazja żab... Zły duch ma moc wywoływania także różnych chorób. Jezus uzdrawiał wielu głuchoniemych. Pewnego razu uzdrowił głuchoniemego, wyrzucając z niego złego ducha. W tym przypadku choroba była wywołana
obecnością demona. Ojciec Candido, wykonując egzorcyzmy, leczył ludzi z wielu chorób, w tym także z raka mózgu. Mnie zdarzało się już kilka razy, że po zastosowaniu egzorcyzmów zniknęły guzy z jajników w przeddzień operacji. Oczywiście są to fakty, które przydarzają się tylko osobom, które były już zarażone wpływami złego ducha. Ewangelia podaje nam kryterium: po owocach poznaje się drzewo. Także lekarze nierzadko wypróbowują lekarstwo i jeżeli widzą, że jest ono skuteczne, kontynuują terapię, a jeśli nie skutkuje, zmieniają je. Także ja w miarę, często stosuję egzorcyzmy, a potem po efektach widzę, czy należy je kontynuować.
Jeszcze powiem parę słów na temat współpracy, której oczekujemy ze strony opętanego. Poruszamy się w terenie, gdzie leczy się za pomocą modlitwy i Boskiej interwencji. Stąd też prosimy tych, którzy znajdują się pod wpływem złego ducha, aby uregulowali swoje życie i postępowali zawsze zgodnie z prawem Bożym (często punktem wyjścia jest - dobra spowiedź) , prosimy też o odmawianie intensywnej modlitwy i przystępowanie do sakramentów, o pogłębianie kultury religijnej. Te środki łaski stanowią nie tylko pomoc, lecz czasami wystarczają, aby niekorzystne zjawiska ustały.
24.03.2008
14:36
[53]
ppaatt1 [ Trekker ]

Pytanie: Czy istnieją opętania lżejsze i cięższe? Czy demon może obdarzać innych szczególnymi mocami i dobrodziejstwami?

Odpowiedź: Istnieje cała gama diabelskich opętań, różnych zarówno co do intensywności, jak i widocznych objawów. Jest różnica w intensywności, czyli w mocy oddziaływania. Przysłano kiedyś do mnie piętnastoletnią dziewczynę, która kilka dni wcześniej, kierując się ciekawością, asystowała w satanistycznym obrzędzie. Wróciwszy do domu wpadła w szał, kopiąc, drapiąc i plując na członków swojej rodziny, którzy próbowali ją uspokoić. Wystarczył krótki, bo trwający zaledwie kilka minut, egzorcyzm, aby ją całkowicie uwolnić. W niektórych przypadkach łączy się wiele przyczyn, które pochodzą z różnych okresów życia. Bywa czasami tak, że osoby, które przychodzą do egzorcysty, trzeba uzdrowić z całej serii zranień i potrzeba wielu miesięcy bądź wielu lat, zanim dojdzie do całkowitego uwolnienia.
Istnieją również wielkie różnice dotyczące zewnętrznych objawów. Wspomnę tylko o dwóch ekstremalnych przypadkach. Są osoby, które wpadają w szał i ujawniają herkulesową siłę, krzyczą oraz próbują atakować obecnych; lecz miałem też do czynienia z dwoma przypadkami absolutnego znieruchomienia i milczenia, połączonymi z całkowitym brakiem zewnętrznych reakcji, stąd też konieczne było tutaj duże doświadczenie i analiza wielu innych zbieżnych elementów, aby zrozumieć, że chodziło o prawdziwe diabelskie opętanie. Między tymi przypadkami ekstremalnymi istnieje wielka różnorodność objawów. Zawsze mamy do czynienia z cierpieniem; ale w innej sytuacji są ci, którzy mogą wypełniać swoje obowiązki zawodowe i rodzinne oraz zachowywać się w ten sposób, żeby nikt nie rozpoznał ich choroby, od tych, którzy nie są już w stanie pracować i normalnie żyć oraz potrzebują nieustannej opieki, czując śmiertelną niechęć do życia.
Odpowiadając na następne pytanie, mogę stwierdzić, że faktycznie zły duch może obdarzyć kogoś mocą i różnymi "dobrodziejstwami". Czyni to na przykład w przypadku wszystkich magów i czarowników, udzielając im daru wróżenia lub mocy szkodzenia innym. Może także dawać korzyści materialne: bogactwo, sukces, przyjemność. Lecz biorąc pod uwagę, że zły duch może czynić tylko tyle ile i chce zła, dary te zawsze łączą się z wielkimi cierpieniami.
Stąd też ci, którzy proszą szatana o dary , robią zły interes: przeżywają piekło na tej ziemi i jeśli się nie nawrócą, to czeka ich piekło również po śmierci
24.03.2008
21:02
[54]
mannan [ M*A*S*H ]

Co do opętań, córka koleżanki mamy (czy coś takiego nie pamiętam dokładnie) została opętana. Bała się wody święconej itp. Potem, kiedy była w kościele na egzorcyzmach, czy ksi ksiądz do niej przeszedł (też nie pamiętam) to podobno przemówiła jakimś innym "szatańskim" głosem. Ale w końcu udało się tego złego ducha wypędzić
24.03.2008
21:21
[55]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

mannan--> A wiadomo czemu ją opętał, uczestniczyła w jakiś seansach spirit, , chodziła do wróżki, albo cos z tych rzeczy ??

ppaatt1--> Co do tego z [53] , zgadzam się z tym w pełni i jest to cos, co księżka wałkują na każdym kroku, czyli chyba cos ważnego. Wielkie dzieki dla Ciebie, że chce ci sie tak to przepisywać, ale bardzo ciekawa książka ;).
24.03.2008
21:28
[56]
zajcev1939 [ Generał ]

No kurczę nie lubię tego tematu o opętaniu za dużo tego na kilka lat już mi tego wystarczy, już w jednym wątku powiedziałem co myślę i wydedukowałem autorowi i rozmówcom że to jest skrzywiony pomysł dawać coś takiego do takiej kategorii i takie materiały na forum Gol, wybaczcie mi jeśli się nie udzielę w temacie opętania i nawiedzenia bo mnie ten temat irytuje i denerwuje, załóżcie nowy temat albo ja zarzucę, jak już wyczerpała się dyskusja,



A co teoretyzujecie na temat o MOŚCIE EINSTEINA - ROSENA
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 21:34:57]
24.03.2008
21:32
[57]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

zajcev1939--> czytaj post [50].

ValkyreX -A tak bardziej z tematem wątku- co sądzicie o hemi sync? Ja wsłuchuję się od wczoraj w jeden utwór (tylko takowy posiadam) i muzyczka nie powiem- bardzo spokojna dla ucha ale troszkę usypia xD

Myślę, że ty dużo potrafisz powiedzieć o Hemi-Sync i pochodnym od niego.

Napisz, czemu nie lubisz tego tematu o opętaniach?

EDIT:

Może mógłbys cos więcej napisać o tym MOŚCIE EINSTEINA - ROSENA??
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 21:32:41]
24.03.2008
21:36
[58]
ValkyreX [ Legend ]

zajcev-> I jak tam poszukiwane focusy?
24.03.2008
21:59
[59]
zajcev1939 [ Generał ]

ValkyreX=> Nie słuchaj jednego nagrania na około bo to może być np. Sleeping Dreaming Relaxation focus 10, gra jest warta świeczki to jak się umysł przekształca, dzwięki w hemisyncu zwiększą percepcję różnych zmysłów: wzroku, słuchu, mowy, ruchu, behavioralności, słuchacz po min kilku sesjach zmienia tok myślenia i już nic nie jest takie jak wcześniej (przyrównuję łopatologicznie odrobinę, że działanie hemisync mógłbym określić tak:

posiadasz konto BASIC (czyli czas obecny)

po kilku sesjach hemi_sync otrzymujesz

Konto PREMIUM

Są rózne stany skupienia, ale o tym dopiero wtedy gdy zaczniesz dyskutować na ten temat,


halfmaniac=> nie lubię tego tematu z kilku powodów mianowicie:

mam bardzo rozbudowaną wyobraźnię, czasem mi jest ciężko zapanować nad wszystkimi myślami bo jest ich ze dwa razy tyle ile w umyśle zwykłego człowieka, czasem ludzie mnie nie skumają bo myślą że to jest nie możliwe myśleć 2 razy szybcej niż oni i zazwyczaj wyprzedzając ich działanie o krok, taka wyobraźnia to bardzo niebezpieczne narzędzie do konstruowania pomysłów, wizualizowania w myślach różnych rzeczy, gdy wtedy są przebłyski pamięci związane z bardzo wyczerpującymi energię myślową myśli konstruktywnie zbudownych na zagadnieniach paranormalnych wtedy wyobraźnia za bardzo się rozprzestrzenia i trudno mi jest to zjawisko opanować, doznaję wtedy przeciążeń organizmu broniąc się przed negatywną energią wypływającą po części z mojego umysłu również też dokoła mnie tak zwane pole energii negatywnej w którym się znajduję i jeśli nie będę wystarczająco silny takiego dnia wtedy kończy to się wessaniem i poczęści kooegzystencją z bytami nad naturalnymi, co czasem jest straszne ale się przyzwyczaiłem bo wiem po części jakiego wrażenia mogę się spodziewać i już się tak nie boję,

jest to bardzo trudna droga ale za to niewiarygodnie ucząca i doświadczająca,

za chwilę napiszę o MOŚCIE EINSTEINA - ROSENA
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 22:00:28]
24.03.2008
22:07
[60]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

zajcev1939--> Ja mam złe słuchawki do tego typu nagrań itp. A działanie tych Hemi-Sync'ów można porównać do jakiś pojedynczych DOS-ów i tego programiku I-DOSER? Ja jak próbowałem z tymi DOS'ami to nie wiedziałem nawet jak przy tych moich słuchawkach ustawić "mono" czy "stereo". Przy mono dźwięk jednego dosa był bardzo pulsacyjny, żywszy, a "stereo" było bardziej ciągłe, rozmazane. Musze sobie sprawić jakiś mały prezent w postaci słuchawek.

Jeżeli sądzisz, że myslisz kilka razy szybciej niż inni ludzie, to musisz być bardzo dobry ze ścisłych przedmiotów ;)
24.03.2008
22:11
[61]
zajcev1939 [ Generał ]

Jak wiadomo Einstein był fizykiem i Rosen chyba też był , skonstruowali oni teorię która ma na celu przedstawienie możliwości podróżowania na bardzo dalekie odległości. Ta teoria przedstawia zasadę działania takiego tunelu który do działania potrzebuje dwóch punktów wlotowego i wylotowego, wlotowym jest czarna dziura o niewiarygodnych właściwościach fizycznych i chemicznych, drugim punktem jest wylot czyli biała dziura która ma działanie przeciwne do czarnej dziury,
Obaj doszli do wniosku że statek kosmiczny który pod odpowiednim kontem i prędkością wleciał by do czarnej dziury nie zostałby zmiażdżony i mógłby wylecieć białą dziurą,

Historia, Geografia, Religia, najlepsze oceny
było dawno :=)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 22:21:23]
24.03.2008
22:20
[62]
ppaatt1 [ Trekker ]

zajcev1939 --> Jak coś będe miał o egzorcyzmach itp. to wkleje w spoiler i napisze odpowiednią notke do tego. Ok??
A co do tego całego mostu to prościej mówiąc teleportacja??
Faktycznie teorie Einsteina są bardzo ciekawe i zachaczają poniekąd o zjawiska paranormalne np. podróż w czasie, inne wymiary itp. itd.
24.03.2008
22:26
[63]
zajcev1939 [ Generał ]

ppaatt1=> dobrze by było, notkę dać, z afirmować, mówię tak bo zależy mi na tym i się nie śmieję, za chwilę śmiech powróci :=)

Nie to nie jest teleportacja, myślę że to można nazwać podróżą między galaktyczną,
bo teleportacja charakteryzuje się tym że możesz podróżować w obydwie strony, a mostem Einsteina rosena tylko w jedną, szanse na powrót są duże ze względu na dużą ilość czarnych i białych dziur, tylko jest jedno ale,

w naszej galaktyce nie ma żadnej białej dziury, więc szanse na powrót są
ale nie do naszej galaktyki, podróżując mostem możemy tylko wlatywać do czarnych dziur i wylatywać białymi,
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 22:30:21]
24.03.2008
22:29
[64]
ppaatt1 [ Trekker ]

aha czyli super szybka podróż pomiędzy dwoma punktami w jedną strone?? Tak??
24.03.2008
22:32
[65]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

zajcev1939--> Miedzy galaktyczna może być, ale czarna dziura jest to taka wielka siła, że może to być i podróż między wymiarowa, między światowa.

Ale mnie wątek ominął... forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7555822&N=1
24.03.2008
22:35
[66]
zajcev1939 [ Generał ]

Myślę że to tak możemy ująć bo nie będziemy mogli wrócić bez czarnej i białej dziury
24.03.2008
22:41
[67]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Trzeba też zaznaczyć, że istnienie tzw. białych dziur jest czysto hipotetyczne i nikt nigdy, nie potwierdził oficjalnie ich istnienia. No, ale w naturze nic ginąć nie może, i ta energia pochłonięta przez czarną dziurę, muszą gdzieś się z powrotem podziać :).

Myślę, że na tym rysunku trochę to źle ująłeś ponieważ, czarna dziura jest to ogromne, grawitacyjne zakrzywienie czasoprzestrzeni i jeżeli gdzieś nas to przeniesie, to do jakiegoś równoległego świata "pod nami" ;)
24.03.2008
22:43
[68]
zajcev1939 [ Generał ]

halfmaniac=> myślę że nie bo teoria Einsteina mówi że podróż jest możliwa tylko wtedy gdy obiekt będzie miał dużą prędkość i wleci w czarną dziurę pod odpowiednim kontem bo w przeciwnym razie zostanie zmiażdżony




halfmaniac=> zobrazowałem jedynie sposób virtualniej odbywającej się podróży, to jedynie przykład,

ruch statku powinien odbywać się spriralnie do środka, aby można było przeżyć,
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-03-24 22:47:56]
24.03.2008
22:50
[69]
ppaatt1 [ Trekker ]

a ja troche zbocze z tematu. Przeglądam aktualnie tematy na Nautliusie. Fajny artykulik jest o schodach w Santa Fe i ich historii. Ciekawe
25.03.2008
01:29
[70]
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

halfmaniac--> Ależ oczywiście, że energia nie ginie. Gromadzi się w czarnej dziurze, która cały czas "paruje" i promieniuje (w paśmie rentgenowskim oraz teoretycznie promieniowaniem Hawkinga). W końcu największa nawet czarna dziura zniknie...
25.03.2008
19:26
[71]
cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

Nie wiele wiem o czarnej dziurze, ww ogóle z fizyki jestem lama, bardziej param się psychologią i filozofią, więc póki co na temat teorii podróży przez rozbicie materii i tym podobnych nie mogę się wypowiedzieć.
A odnośnie schodów w Santa Fe, to niezwykłe zjawisko, nie da się ukryć. Ich wytrzymałość, tak twierdzę, powodowana jest właściwościami tego niezwykłego drewna, które zostało do ich budowy użyte. Tylko nasuwa się pytanie, skąd te drewno, oferujące właściwości zaprzeczające prawom fizyki, czyżby z rajskiego ogrodu?
26.03.2008
14:46
[72]
Itachi Madara [ Kazuya Mishima ]

Ja urodziłem sie 13 marca mam nadzieję że nie jestem żadnym szatanem,albo demonem
26.03.2008
16:08
[73]
cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

Itachi Madara--->Nie chłopie, nie jesteś, szatan, czy demon odnoszą się do zła, obrazując je w postacie. Tak więc zło czyni z człowieka demona. To, czy jesteś demonem, człowiekiem, czy świętym nie określa data urodzenia, czy duża liczba Mszy Św. w jakich uczestniczyłeś, a to jakim jesteś człowiekiem i jak żyjesz, w zgodzie z własnym sumieniem, czy zupełnie na odwrót.

Wracając do schodów z Santa Fe, wzięło mnie na takie przemyślenie. Jeśli faktycznie ich konstruktorem był wysłannik Boga, św, Józef, to czy fakt niedobudowania poręczy do schodów miał jakieś głębsze znaczenie, a jeśli tak, to jakie. Trudno posądzać doskonałych świętych o niedbalstwo, czy nieumiejętność, tym bardziej, że historyczny Józef był cieślą. A przecież siostry zakonne w swych modlitwach prosiły zapewne o schody, nie wspominając nic o poręczach, uznając to za oczywisty dodatek. Czy więc oznacza to, że powinniśmy prosić w najmniejszych nawet szczegółach, rozmieniając wszystko na drobne, zważając na każdy słowny haczyk, na każdą ewentualność. A jeśli tak, to czemu? Czy jesteśmy Bogu na tyle obcy, by nie mógł wejrzeć w nasze serca i dostrzec tam prawdziwych i pełnych intencji. Może zaś w ten sposób Pan Bóg skłania nas do bardziej roztropnej i przemyślanej modlitwy. A jeśli ten fakt z brakiem poręczy oznacza coś zupełnie innego i podkreśla to, że Bóg nie zawsze może interweniować doskonale i uchronić nas przed każdą tragedią, czy nawet niewielką krzywdą? Może zaś brak poręczy nic nie znaczy?
29.03.2008
22:42
[74]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Jeżeli ktoś nie ogladał dzisiejszego "pytania na śniadanie" w TVP2 to proszę macie linki z Youtube:

pl.youtubecomwatch?v=FIfeunXOH84 cz.1

pl.youtubecomwatch?v=FIfeunXOH84cz.2

Był tam ktoś z Nautilusa i gadali o UFO, ja nie oglądałem rano i zaraz sobie na tubie obejrzę.
29.03.2008
22:56
[75]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Obejrzałem i muszę powiedzieć, że bez głupich uśmieszków i spojrzeń od strony prowadzących się nie obyło, ale też krótko trwała rozmowa, z jakieś 10 minut z czego może 7 to jakiś film. Może później też coś była mowa o UFO?? Oglądał ktoś może?
31.03.2008
00:41
[76]
cienki bolo [ Demokratyczny Republikanin ]

torrenty.orgtorrent215907
wwwalienvideo.netnasa-ufo-video

Film stary już, jednak może o nim ktoś nie słyszał (tak jak ja), niemniej z opisu wydaje się być interesujący.
31.03.2008
16:15
[77]
Bechemoth [ Konsul ]

Ja to nie wiem po co wogule ten materiał w tvp2,duzo już takich było i co ludzie jak w ufo nie wierzyli tak nie wierzą nadal.
06.04.2008
00:10
[78]
Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Widzę wątek poleciał.

Chciałem zadać tylko jedno pytanie: Prowadzi z Was ktoś pamiętnik? Zapisujecie swoje przemyślenia, sytuacje z życia i cokolwiek o czym chcecie nie zapomnieć?
06.04.2008
11:24
[79]
Deadly Chancellor [ Pretorianin ]

Ach widze,że jakoś tu ruchu niema w tym moim wątku.

Ja kiedyś prowadziłem pamiętnik ale zdecydowałem się przestać go pisać bo po co?jak wszystkie dni wstecz dobrze pamiętałem.

Ach no i jak jest w regulaminie następną część robie ja.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-04-06 11:25:20]
06.04.2008
12:19
[80]
ppaatt1 [ Trekker ]

żeby troche rozruszać przepisałem następny fragment książki "Egzorcyści i psychiatrzy".

zajcev1939 to nie dla ciebie! Jak sam prosiłeś udzielam stosownej informacji :)

spoiler start
Pytanie: Zastanówmy się nad takim przypadkiem, że osoba opętana zostaje dotknięta chorobą fizyczną, której leczenie domaga się chirurgicznej operacji; jakie są wtedy tego konsekwencje? Czy może zachodzić sprzeczność w działaniu egzorcysty i lekarza, z ewidentną szkodą dla pacjenta, jeśli egzorcysta uważa, że ma on do czynienia z chorobą pochodzącą od złego ducha, którą należy leczyć przy pomocy egzorcyzmów, a lekarz uważa natomiast, że chodzi o chorobę naturalną, którą należy leczyć na drodze medycznej?

Odpowiedź: Możliwe są niespodzianki, ale nie powinno dochodzić do sprzeczności między działaniem lekarzy i działaniem egzorcystów. Przynajmniej takie jest moje osobiste doświadczenie wraz tych egzorcystów, których dobrze znam.
Istnieją niespodzianki - i spotkałem się z wieloma przypadkami, gdy chirurg w czasie operacji stwierdzał, że nie ma u pacjenta nic z tego, na co wskazywały analizy i badania: ultrasonografia, topografia, rezonans magnetyczny. W kilku przypadkach faktycznie znajdowano u pacjenta guzy, które niestety, bezpośrednio po wykonaniu operacji formowały się na nowo. Są to jednak bardzo rzadkie przypadki.
Jeżeli chodzi o możliwość zaistnienia sprzeczności między lekarzami a egzorcystami, to nigdy się z nią nie spotkałem, choćby z tego podstawowego powodu, że działają oni na dwóch różnych płaszczyznach. Nigdy nie pozwoliłem sobie na to, aby mówić lekarzowi, jakie jest moje zdanie lub też ingerować w jego decyzje. Czasem miałem do czynienia z przypadkami, w których podejrzewałem istnienie choroby pochodzącej od złego ducha i miałem nadzieję, że da się uniknąć interwencji chirurgicznej. Wkrótce faktycznie zachodziły zmiany w wynikach analiz i chirurdzy decydowali się, aby nie przeprowadzać operacji. Mogę powiedzieć, że wiele razy współpracowałem pośrednio z samymi lekarzami. Nie spotykałem się z nimi, oni nie wiedzieli o moim istnieniu ani też o tym, że pacjent przyjmował egzorcyzmy. Sądzę, że również i na tej płaszczyźnie, powiedziałbym nieuświadomionej, dochodzi do spotkania między egzorcystą i lekarzem. Ważne jest to, aby się nawzajem respektować. Każdy z nich działa na swoim terenie, a spotkanie między nimi ma służyć dobru chorej osoby, która może korzystać z pomocy zarówno jednego, jak i drugiego, jeśli zachodzi taka potrzeba.
spoiler stop
06.04.2008
15:29
[81]
ppaatt1 [ Trekker ]

Chciałem zadać tylko jedno pytanie: Prowadzi z Was ktoś pamiętnik? Zapisujecie swoje przemyślenia, sytuacje z życia i cokolwiek o czym chcecie nie zapomnieć?

Nie prowadziłem, i nie prowadze, jednak myśle nad rozpoczęciem zapisywania snów.
06.04.2008
16:10
[82]
Grim looter [ Pretorianin ]

ppaatt1---na co ci zapisy snów?

pisz pamietnik zostanie cos po tobie potomnym.

A no i co sądzicie o klamkach w piramidzie????
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-04-06 16:11:09]
06.04.2008
17:35
[83]
ppaatt1 [ Trekker ]

na co ci zapisy snów?
Gdy zapisujesz sny poprawia się ich zapamiętywanie w mózgu. Robie to ponieważ od dłuższego czasu nie pamieam żadnych snów po wstaniu z łóżka, lub przypominam sobie tylko szczątkowe informacje. Także ponoć pomaga to uzyskać tzw. "świadomy sen" lub nawet oobe.

A no i co sądzicie o klamkach w piramidzie????
Wyjaśnisz??
07.04.2008
16:42
[84]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Natrafiłem na taką publikacje na pardonpl

5 katolickich egzorcystów na dolnym Śląsku nie narzeka na brak zajęć. Liczba wiernych proszących o pomoc wzrosła trzykrotnie. W tym roku w kolejce ustawiło się już 500 opętanych.

Ciekawy reportaż drukuje dziś Gazeta Olsztyńska. Na początek historie indywidualne. Miejsce: poczekalnia przed pokojem księdza egzorcysty.

Jak ksiądz mi nie pomoże, to zwariuję - mówi cicho jedna z kobiet. Wygląda na 40 lat, jest bardzo szczupła, ma pełne lęku niebieskie oczy. Przyszła za namową rodziny. Przyznaje, że potrzebuje, by ksiądz ją wysłuchał. Nie wiem, co mi jest. Ale wierzę, że ta wizyta pomoże.

Obok niej siedzi nastolatka i kurczowo ściska rękę swojej mamy. - Dwa lata temu bawiłam się z koleżankami w wywoływanie duchów. Od tamtej pory dzieje się ze mną coś złego - twierdzi. Jak mówi, czuje, że ciągle ktoś jest obok niej. Kiedy próbuje się modlić, robi jej się słabo. Szatan chyba nie lubi, jak się modlę. Gdy zaczynam, plączą mi się słowa - szepcze. Jej mama twierdzi, że córka wmówiła sobie obecność jakiegoś złego ducha. Ale martwi się o nią. Dlatego tu przyszła.

Wygląda to raczej na pilną potrzebę psychoterapii niż sesji wypędzania złych demonów.

Po pomoc przychodzą jednak najczęściej osoby zagubione, szukające sensu w dzisiejszym konsumpcyjnym życiu, rzadziej naprawdę opętane - tłumaczy ks. Stanisław Przerada, egzorcysta diecezji świdnickiej.

Dobrze, że niektórzy księża to rozumieją. Pytanie tylko na ile ciężką depresję może zwalczyć rozmowa lub modlitwa, a na ile prozac czy inna pigułka szczęścia.


Mieszkańcom wsi i małych miasteczek wciąż łatwiej przełamać się i przyjść do księdza, niż do psychologa. Poza tym lekarz nie pomoże tym naprawdę opętanym przez złe duchy. Psychiatrzy uważają, że w naszej kulturze opętanie to nie choroba.

Rzeczywiście, po lekturze "objaw ingerencji demonicznych" w internetowym informatorze o opętaniach, trudno o czysto medyczne podejście do sprawy. Awersja wobec Boga, nerwowe reakcje na czyjąś pobożność, wrogość do osób konsekrowanych i kapłanów, znieważanie rzeczy poświęconych, kościołów... W tej poczekalni powinna znaleźć się przynajmniej połowa czytelników Pardonu!

Z drugiej strony na pewno niektórym chodzą po plecach ciarki, gdy oglądają coś takiego. Nawet jeśli historia Anneliese Michel nie do końca Was przekonuje.

Polecam dokument o opętaniu Niemki, który można obejrzeć w kilku częściach tu.
pl.youtubecomwatch?v=BlhFK2Gc1Nw

A oto ten informator: egzorcyzmy.katolikplindex?option=com_content&task=view&id=39&Itemid=158


Z pół roku temu, w mojej diecezji też było głośno, bo wzrosła liczba opętań (i nadal wzrasta) i jeden ksiądz egzorcysta sobie poradzić nie może i o przyznanie drugiego się ubiegał, ale czy jest drugi to nie wiem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-04-07 16:43:29]
10.04.2008
21:37
[85]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

Dzisiaj w pytanie na sniadanie było o hipnozie i niejaki Yurij czy jakoś, zahipnotyzował innego gościa, tak aby nie miał ochoty na ćmika. Tak więc przed seansem kazał mu spalić fajke, gdy ten spalił, coś tam z nim porobił i kazał kasłać. Po chwili, gdy skończył kazał jeszcze raz mu zapalić, i gościowi się nie chciało, co sam powiedział. Yurij nadal namawiał go, aby zapalił, no to sięgnął zapalił i zaczął kasłąc, tak jak to mówił hipnotyzer, że "poczuje niechęć do papierosa".Potem wypowiadała się pewna pani psycholog czy coś tam i mówi, że jest to uwarunkowane podświadomością. Bo gdy nam ktoś mówi normalnie prosto w oczy "nie pal" , "nie pij", to do naszej podświadomości nie dociera, dopiero w czasie hipnozy, gdy mózg jest nieco inaczej zaprogramowany, prośby te stają się realne. Dlatego własnie temu gostkowi nie chciało się zapalić. Tak se myslałem w tym momencie o naszym niezbadanym do końca mózgu, jakie tajemnice może kryć, co może być odkryte ? Tego nie wiadomo, ale wiadomo natomiast, że człowiek jego organizm i dusza są jedyne w swoim rodzaju.

Taki mały upik :)
10.04.2008
22:10
[86]
mateusz1993 [ Pretorianin ]

malyb89---> No tak prawda, umysł ludzki jest niezbadany i jeszcze na wiele znaków zapytania nie może odpowiedzieć dzisiejsza nauka.

Informacje przekazywane pomiędzy poszczególnymi komórkami nerwowymi, są to jakies bardzo małe impulsy energetyczne (tak jak w komputerze ;) ). A jak wiadomo , ludzki mózg jest wykorzystywany tylko w 20%(chyba). Jeżeli rodzą się geniusze, którzy potrafią najtrudniejsze obliczenia matematyczne obliczyć w kilka sekund, to czemu raz na kilkaset lat, nie może trafić się osoba, która potrafi czytać komuś w myślach, przewidywac przyszłość, kontaktowac się z jakimiś "wyższymi" bytami? Myślę , że to bardzo możliwe i że jest to dar, który można otrzymać, a pózniej nim się dobrze opiekować, doskonalić go. Takich rzeczy po prostu nie można się nauczyć.

Na stronach Nautilusa, Jackowski oświadczył, że bardzo łatwo kontaktuje się z duszami zmarłych osób i dlatego, to odnajdywanie ciał tak dobrze mu idzie.
10.04.2008
22:12
[87]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Pomyłka :
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-04-12 15:38:42]
10.04.2008
23:25
[88]
Kozi89 [ Legend ]

Moze nie do końca par anormalnie bo to tylko film, ale jeśli ktoś lui duchy i klimaty Klątwy, Widma to może sobie wałczyć Polsat:)
22.04.2008
19:14
[89]
ppaatt1 [ Trekker ]

zajcev1939 to nie dla ciebie!
Ostatnia paczka pytań i odpowiedzi na temat egzorcyzmów.

spoiler start
Pytanie: Kieruje mną również osobista ciekawość. Chciałbym wiedzieć, jakimi kryteriami wyboru ksiądz się kierował, podejmując się tego typu działalności i czy doznał ksiądz z tego powodu jakichś osobistych szkód? Ale najpierw chciałbym zapytać, czy na osoby, które doświadczają diabelskich chorób, mają wpływ kultura i środowisko, w którym one żyją. Np. czy jest tutaj różnica między ludźmi mieszkającymi w Londynie a członkami społeczności plemiennych, którzy żyją gdzieś w Afryce?

Odpowiedź: Uważam, że konieczne jest dokonanie pewnych uściśleń. Kultura osobista i środowisko, bardziej nowoczesne lub mniej, nie mają żadnego wpływu ani na rozwój tych zjawisk, ani też na dobór środków zaradczych, których osoby szukają u egzorcystów albo u magów i czarowników. Zarówno do nas, jak i do nich, przychodzą różni ludzie: robotnicy, rolnicy, gospodynie domowe, przemysłowcy i politycy ...Kiedyś przyszedł do mnie inżynier elektronik, który zapłacił czterdzieści dwa miliony lirów za amulet (woreczek ze sznurkiem pełnym węzłów), który miał go uwolnić od wszystkich problemów. Postęp techniczny i kultura nie mają na to żadnego wpływu. Spotykamy się z tym zjawiskiem wszędzie: zarówno w Anglii, jak i we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych, jak i w Afryce lub w Indiach.
Także religijność ma niewielki wpływ na tego typu zjawiska i współistnieje spokojnie z różnymi formami zabobonu, choć sama religia zwalcza je, traktując jako grzechy bałwochwalstwa. Ludzie chodzą do kościoła, a potem udają się do czarowników, jak gdyby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem. Poniekąd wiadomo, że nawet w krajach najbardziej uprzemysłowionych najczęściej czytaną stroną gazet jest horoskop; istnieją co do tego precyzyjne dane statystyczne. Nie zapominajmy, że walka przeciw szatanowi i złym duchom była prowadzona zawsze u wszystkich ludów, także zanim ukonstytuował się naród hebrajski. Oczywiście każdy z tych ludów podążał zgodnie z własnymi wierzeniami i posługiwał się metodami właściwymi środowisku kulturalnemu. Nadejście chrześcijaństwa i innych wielkich religii miało niewielki wpływ na zmianę tej mentalności.
Teraz odpowiadam na pytanie, w jaki sposób zostałem egzorcystą. Stało się tak przypadkiem. To nie był mój wybór. W trakcie kurtuazyjnej wizyty u kard. Ugo Poletti, podczas rozmowy, wyszło na jaw, że znam ojca Candido Arnantini. Kardynał powiedział wtedy: "Zna ksiądz ojca Candido? Jest tak schorowany, że przydałby mu się pomocnik". I zaczął pisać coś na kartce (wypisał mi upoważnienie na przeprowadzanie egzorcyzmów), nie zwracając uwagi na moje protesty. Dodam tylko, że nie poniosłem osobiście żadnej szkody z tego powodu. Do złego ducha podchodzę jako ten, który otrzymał nad nim władzę, ponieważ to on boi się mnie i każdej osoby, stworzonej na obraz Boży. Tym bardziej boi się chrześcijanina, który przez chrzest został naznaczony pieczęcią Trójcy Przenajświętszej.

Pytanie: Wszyscy mówią o demonach. Dlaczego mówi się o duchach dobrych? Przecież i także istnieją.

Odpowiedź: Ma pan rację. Zły duch zawsze wzbudza dużą sensację; anioł natomiast niewielką. Przychodzi mi na myśl chińskie przysłowie, które stało się modne także u nas: "Większy hałas robi to drzewo, które upada niż cały las, który rośnie". Istnieją aniołowie i są o wiele aktywniejsi niż złe duchy. Dopiero w przyszłym życiu zobaczymy od ilu niebezpieczeństw nas obronili; w tym także od niebezpieczeństw fizycznych. Kiedy myślę np. o moim braku roztropności i ryzyku, na jakie się narażałem, prowadząc samochód, nie zawsze w sposób zgodny z przepisami, mam powód, aby podziękować mojemu Aniołowi Stróżowi. Lecz zdawanie sobie sprawy z dobra jest o wiele trudniejsze niż uświadamianie sobie zła. Pomyślmy choćby o naszym zdrowiu fizycznym: lamentujemy, gdy nas coś boli, np. zęby, wtedy raczej nie myślimy o wszystkich innych narządach, które dobrze funkcjonują.
Dziękuję za to pytanie, ponieważ jest ono dla mnie okazją, aby przypomnieć sobie, że istnieją aniołowie, którzy bronią nas od niebezpieczeństw i podsuwają nam dobre natchnienia, pomagają w trudach, podtrzymują w przeciwnościach. Naprawdę niesprawiedliwe byłoby, gdybyśmy o ich istnieniu nie wspomnieli.

Pytanie: Chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie dotyczące działania złego ducha. Z pewnością zły duch nie chce spotkać się z egzorcystą. Chciałbym wiedzieć, czy opętani przychodzą do księdza spontanicznie, czy też są przyprowadzani siła?

Odpowiedź: Osoba opętana cierpi i pragnie udać się do egzorcysty, aby ją uzdrowił, czyli uwolnił. Lecz napotyka ona na trudności, szczególnie w ostatniej chwili, gdy już się decyduje na spotkanie. Stąd też w wielu przypadkach osoby opętane, jeżeli się im nie pomoże, same nie przyjdą. W czasie trwania egzorcyzmu zły duch staje się aktywniejszy niż w innych momentach. Tak więc niekiedy już wcześniej, zanim zacznie się egzorcyzmowanie, pojawiają się wyraźniejsze objawy jego obecności. Są tacy, którzy przychodzą spokojnie i nie ujawniają początkowo żadnych trudności, natomiast inni w ostatnim momencie muszą być zaciągani siła, będąc już w szale opętania; a jeszcze inni, czekając na egzorcystę, chcieliby uciec i na pewno uciekliby, gdyby ich nie powstrzymano. Są też i tacy, którzy wychodzą z domu, aby spotkać się z egzorcystą, a później zmieniają kierunek i nie przychodzą na spotkanie.
Prawie zawsze po zakończeniu egzorcyzmu osoby odchodzą spokojne i zadowolone z tego, że mimo wszystko przyszły. Są też rzadsze przypadki, gdy opętani, chociaż zdają sobie sprawę z tego, że egzorcyzmy okazują się dla nich korzystne, doznają takiego bólu w czasie ich trwania, iż odchodzą z zapewnieniem: "Ja tu już nie powrócę". Jednak właśnie te osoby charakteryzują się dużą wiernością w przychodzeniu na spotkania z egzorcystą.
Dodam, że bardzo ważna jest pomoc, której potem opętany udziela samemu sobie (przez modlitwę, korzystanie z sakramentów ...) i którą otrzymuje od innych: błogosławieństwa, modlitwy o uwolnienie, itd.

Pytanie: Lecz czy naprawdę jest tak ważna współpraca ze strony osoby opętanej? Jeżeli obecność złego ducha nie zależy od niej, ale ma charakter zewnętrzny, to powinna ona, zostać bez przeszkód uwolniona.

Odpowiedź: Tak, ta współpraca jest bardzo ważna. Zazwyczaj mówię - biorąc pod uwagę, że wszyscy mają choć trochę doświadczenia w tej dziedzinie - że jest z tym trochę tak, jak w przypadku leczenia narkomana: jeżeli współpracuje z terapeutą, to może wyzdrowieć, w przeciwnym wypadku - nie. Osobie zainteresowanej zwykle mówię: walkę przeciwko demonowi prowadzisz ty; ty sam się uwalniasz od niego, a ja mogę ci tylko pomóc. Ponieważ tutaj potrzebna jest pomoc Boga: to On uwalnia. A otrzymujemy Jego pomoc, jeśli o nią prosimy i usuwamy ewentualne przeszkody dla działania łaski. Z takimi przeszkodami mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś żyje w grzechu lub też nosi w sobie jakieś urazy i nie chce przebaczyć bądź też dopuścił się ciężkiej niesprawiedliwości, która domaga się wynagrodzenia. Aby otrzymać Bożą pomoc, konieczna jest modlitwa. Mówię często, że największą przeszkodą, na jaką natrafiamy, my egzorcyści, jest bierność osób i żądanie, aby zostały uwolnione bez zadania sobie żadnego, osobistego trudu.

Pytanie: Chciałbym powrócić do tych fenomenów, o kt6rych już była mowa, jak głosolalia, lewitacja, itp. Są to fakty, które mnie nie dziwią, gdyż zetknąłem się z nimi w zupełnie innym kontekście niż diabelskie opętanie. Znajdujemy ich opis w literaturze psychoanalitycznej.
Mówi o nich i wyjaśnia je lung, stawiając hipotezę energii i mocy, które uwalniają się w człowieku. Wydaje mi się, że ksiądz wprowadza rozróżnienie pomiędzy fenomenami pochodzącymi od złego ducha, a zjawiskami paranaturalnymi i fenomenami psychiatrycznymi. Czy rozróżnienie to bazuje na różnorodności fenomenologicznej, ale przy takiej samej istocie energii, czy też chodzi w nim o istotną różnicę, z jaką uwalnia się energia całkowicie inna, mająca inną naturę?

Odpowiedź: Różnica dotyczy istoty, gdyż występuje istotna odmienność przyczyny. W fenomenach pochodzących od złego ducha przyczyną jest jego obecność i ewentualna energia, która się uwalnia, pochodzi od samego demona. Dlatego tylko modlitwa i egzorcyzmy mogą doprowadzić do uzdrowienia z tych niekorzystnych zjawisk. Jeżeli egzorcyzmy nie są skuteczne i choroby pozostają nadal, to oznacza, że przyczyna jej jest zupełnie inna: -psychiczna lub parapsychologiczna. Dlatego nie chodzi tutaj o energie mające różne natężenie, ale o energie posiadające różną naturę; różne pochodzenie.

Pytanie: Na podstawie przypadku zacytowanego przez księdza, gdzie chodziło o podnoszenie wielkiego ciężaru, rozumiem, że według księdza nie mamy do czynienia z odmiennym natężeniem siły, ale ze zjawiskiem odmiennej natury?

Odpowiedź: Dokładnie tak. Dotykamy tutaj bezpośrednio samego sedna trudności zaklasyfikowania pewnych fenomenów. Choć fenomenologia może wykazywać różne podobieństwa, przyczyna może być istotowo różna. Dlatego powoływałem się na biblijny przykład Mojżesza, który mocą Bożą czynił te same cuda, które potem magowie uczynili mocą diabła. Możemy stanąć wobec dwóch identycznych zjawisk: jedno będzie pochodziło od złego ducha, a drugie będzie miało charakter parapsychologiczny. Jak rozpoznać przyczynę? Przede wszystkim analizujemy sposób i okoliczności występowania tego typu zjawisk. Na przykład: osoba ujawnia nadnaturalną siłę tylko w czasie trwania egzorcyzmu. Co więcej: pojawiają się także inne zjawiska wzbudzające podejrzenie. Na przykład ta sama osoba w trakcie trwania egzorcyzmu zostaje pokropiona wodą święconą i reaguje jak oparzona. Z pewnością, w przypadku osób ujawniających fenomeny parapsychologiczne, taka reakcja nie byłaby uzasadniona. Dodam jeszcze parę słów na temat skuteczności środków leczniczych. Jeżeli osoba działa pod wpływem złego ducha, egzorcyzmy mają na nią wpływ, ale nie wywierają na nią żadnego wpływu inne metody lecznicze, które mają charakter naturalny. Medycyna i zdolności parapsychologiczne (jak np. pranoterapia) mają wpływ na choroby pochodzenia naturalnego, ale nie mają żadnego wpływu na choroby, które wywodzą się od złego ducha. Także po tym poznajemy, że ta różnica jest natury istotowej, a nie tylko fenomenologicznej .
spoiler stop
04.05.2008
19:14
[90]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Dam linka , bo tekst długi, jakby toś chciał, to niech sobie przeczyta, dotyczy opętania i jest bardzo ciekawy :)

wiadomosci.onetpl1484591,240,1,kioskartl
09.05.2008
22:27
[91]
mdegorski [ Konsul ]

To całe OOBE jest bardzo ciekawe. Wydaje mi się, że coś takiego przeżyłem. Ale jak odróżnić świadomy sen od sytuacji której śni nam się, że mamy świadomy sen? Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. :P Raz pamiętam, że strasznie chciałem się wybudzić ale nie wiem czy to JA czy taki głupi sen był, ot co.

Niemniej wątek jest bardzo ciekawy.
09.05.2008
23:52
[92]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

mdegorski - "Raz pamiętam, że strasznie chciałem się wybudzić ale nie wiem czy to JA czy taki głupi sen był, ot co.

Miałem kiedyś tak samo, a wątek był, a niestety już nie jest bardzo ciekawy, szkoda, że opadł na odmęty forum ;(.
11.06.2008
17:25
[93]
ppaatt1 [ Trekker ]

up :)
11.06.2008
17:27
[94]
ValkyreX [ Legend ]

Łaa, to Ci się up udał :)

Tak już btw. czasem mam sny, właśnie takie, że się budzę, wstaję a tu nadal coś nie tak. A tu czegoś w pokoju brakuje, a tu budzę się w innym łóżku ;)
11.06.2008
17:29
[95]
ppaatt1 [ Trekker ]

Tak już btw. czasem mam sny, właśnie takie, że się budzę, wstaję a tu nadal coś nie tak. A tu czegoś w pokoju brakuje, a tu budzę się w innym łóżku ;)
Nazywa to się Fałszywe przebudzenie. Też miałem to kilka razy.
11.06.2008
17:33
[96]
ValkyreX [ Legend ]

Ciekawa sprawa, szczególnie gdy myślisz że już się obudzileś a tu taka przyjemność Cię spotkała... Gorzej po prawdziwym przebudzeniu. Nie raz już miałem sytuację, że sen mi zepsuł humor na cały dzień :)
11.06.2008
17:35
[97]
ppaatt1 [ Trekker ]

Fajne doświadczenie :)
Przy okazji: Ostatnio spróbowałem tego i-dosera, i rzeczywiście były jakieś efekty.
11.06.2008
17:36
[98]
Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Haha fałszywe obudzenie...szczególnie po imprezie. Niektórym psuje całe życie. Szczególnie jak sie płaci alimenty co miesiąc;P

A tak na poważnie to moze i sie spotkałem z czymś takim. Jednak kojarze to raczej jako fajne doswiadczenie. Obudzić sie i nadal spać^^
11.06.2008
17:37
[99]
ValkyreX [ Legend ]

Też się kiedyś bawiłem podobnym programen (brainwave generator bodajże) ale dużych efektów niestety nie dawało.

I-doser czymś szczegółnym się od tegoż różni?
11.06.2008
17:39
[100]
ppaatt1 [ Trekker ]

I-doser czymś szczegółnym się od tegoż różni?
Nie wiem, tego pierwszego nie próbowałem.
I-doser posiada funkcje naśladowania wrażen ponarkotycznych (efekty np. po zażyciu marichuany lub innego zielska.)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-06-11 17:41:25]
11.06.2008
17:57
[101]
ppaatt1 [ Trekker ]

dla zainteresowanych:
i-doserplnews
11.06.2008
21:37
[102]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

to co panowie, zasysamy i dzielimy się spostrzeżeniami nt. przydatności mocy psi ? :D

forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7832863&N=1
11.06.2008
21:56
[103]
Jake [ R.I.P. ]

Ja mam pytanie może nieco z innej beczki, ale nie chce sie rozczytywac w tym co tam pisaliście.
Słyszal ktoś może o Kahunach albo Księgach Wiedzy Tajemnej?
Kiedyś przypadkiem w antykwiariacie wpadła mi do ręki taka księga, zdobyłem jeszcze drugą o tej tematyce ale nie moge nic więcej znaleźć...
11.06.2008
21:59
[104]
ppaatt1 [ Trekker ]

Jake --> Zaciekawiłeś mnie, powiedz co nieco o tym.
11.06.2008
22:05
[105]
Jake [ R.I.P. ]

Dziś za dużo o tym nie napisze, ale jutro postaram się zamieścić jakąś dłuższą forme o tym.
Podobno Kahuni to dawni hawajscy kapłani którzy urzywali dziwnych zdolnosci do leczenia ludzi, chodzenia po weglach a nawet zabijania. Podobno potrafili zaglądać w przyszłość i nieco ją modyfikować. Gdy chrzescijanie trafili na wyspy praktyki te zostaly zakazane. Ostatni kapłani zmarli około roku 1900.

Jutro przytocze kilka cytatów.
12.06.2008
15:26
[106]
Jake [ R.I.P. ]

Pominę wstęp autobiograficzny autora, ogólnie siedział on na hawajach i był nauczycielem w jakiejś małej szkole w nieco zacofanej wiosce.

"...
Dwaj podlegający mi nauczyciele byli Hawajczykami. Było więc zrozumiałe, że niebawem poznałem wielu ich hawajskich przyjaciół. W tym też czasie usłyszałem po raz pierwszy o tubylczych magach, Kahunah, czyli "Stróżach Tajemnicy". Wzbudziło to moją ciekawość, zaczołem więc zadawać pytania. Lecz szybko spostrzegłem ku swemu zdziwieniu, że pytania te nie były mile widziane. Poza zwykłym życiem tubylców krzyło się królestwo tajemnic do których ciekawy przybysz nie miał dostępu. Dowiedziałem się również że od chwili kiedy misjonarze chrześcijańscy uzyskali przeważające wpływy na wyspach, Kahuni zostali wyjęci spod prawa. Zatem wszelka ich działalność była tajna, przynajmniej kiedy w grę wchodził biały człowiek. (...) Liczne opowiadania naocznych świadków o zdarzeniach, z mojego punktu widzenia niemożliwych i absorudalnych, nie dawały mi spokoju. Duchy zmarłych chadzały sobie swobodnie i to nie tylko duchy hawajczyków. Także różni pomniejsi bogowie krążyli po wyspach. Podobno Pele, bogini wulkanów, odwiedzała często w nocy tubylców przebrana za starą kobietę i prosiła o tytoń, który natychmiast jej dawano.
Opowiadano także o leczeniu przy pomocy magii, o magicznym zabijaniu ludzi, którzy skrzywdzili bliźnich. Co najdziwniejsze, wspominano o badaniu przyszłości: o ile nie wydawała się korzystna dla kogoś, zmieniano ją na lepszą przy pomocy magii. Ta ostatnia czynność miała nazwę hawajską, lecz opisano mi ją jako "Zmianę Szczęścia".
...
"


To tak żebyście mogli się zorientować o czym mówie.
Kahuni jak zdążyłem się zorientować (bo na nazwę tą trafiłem dopiero przy drugiej książce) odwoływali się do podświadomości i bardzo możliwe że nadświadomości. Wiem że istniały pewne trzy zasady. W jednej z książek opisano je tak:
"W magii musi działać jakaś pozaświadomość, nadająca jej kierunek.
Na przykład: panowanie nad ciepłotą przy chodzeniu po ogniu.
Musi też istnieć jakiś rodzaj siły, stosowany przy tym panowaniu, która nam nie jest znana. A wreszcie, musi istnieć rodzaj jakiejś substancji, widzialnej lub nie, przy pomocy której owa siła może działać lub być przenoszona."


Jeśli kogoś to zainteresuje, albo już coś o tym słyszał to chętnie posłucham co ma do powiedzenia na ten temat.

Co do moich książek, jedna nosi tytuł "Księgi Wiedzy Tajemnej" Niestety na okładce nie znalazłem autora i wydawnictwa, na pierwszej stronie również... Druga, mówiąca już bezpośrednio o Kahunah to "Magia Kahunów. Cuda w świetle wiedzy tajemnej." autorstwa Max'a Freedom'a Longa.



Interesuje mnie tez telekineza, przesówanie przedmiotów za pomocą siły woli itd.
Jeśli ktoś zna książki warte polecenia byłbym wdzięczny. Bardzo zależy mi na książkach opisujących sposoby rozwijania takich umiejętności (osobiście uważam że posiada je każdy)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-06-12 15:37:59]
12.06.2008
15:37
[107]
ppaatt1 [ Trekker ]

Księgi Wiedzy Tajemnej
Po Polsku??
Kiedy mniej więcej wydana ??
12.06.2008
15:39
[108]
Jake [ R.I.P. ]

Nie posiadam jej teraz przy sobie. Jutro pojade do domu to napisze albo poprostu zeskanuje okładke i pierwsze strony. Książka jest zdecydowanie stara, pożółkłe kartki, ale w dobrym stanie. Nie potrafie określić jej wieku.
12.06.2008
15:42
[109]
ppaatt1 [ Trekker ]

Nie potrafie określić jej wieku.
Komputerowy druk, maszynowy czy ręczny lub jakiś inny??
12.06.2008
15:45
[110]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Stara karczma paranormalna powróciła ;)

Jake ciekawa sprawa, czekamy na skany :)
12.06.2008
15:48
[111]
Jake [ R.I.P. ]

Nie nie, druk jest zdecydowanie komputerowy. Żadna magiczna książka czy inny stary dokument. Zwykła książka bez autora i wydawcy (albo to ja jestem ślepy).

Czyli nikt nie słyszał o Kahunah?
12.06.2008
15:50
[112]
ppaatt1 [ Trekker ]

Cos tam kiedyś mi się obiło o uszy. To nie oni używli Voodoo??

Także czekam na skan :)
12.06.2008
15:52
[113]
Jake [ R.I.P. ]

Heh... z tą nazwą się jeszcze nie spotkałem w tych książkach.

Jeśli chcecie moge zamieścić skany książki Longa, powiedzmy kilku pierwszych stron i okładki.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-06-12 15:53:46]
12.06.2008
15:55
[114]
ppaatt1 [ Trekker ]

Jeśli chcecie moge zamieścić skany książki Longa, powiedzmy kilku pierwszych stron i okładki.
Pokaż
12.06.2008
16:01
[115]
Jake [ R.I.P. ]

poczatek
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-06-12 16:10:21]
12.06.2008
16:11
[116]
Jake [ R.I.P. ]

tył (może się doczytacie)
12.06.2008
16:12
[117]
Jake [ R.I.P. ]

I początek. Narazie moge wam tyle zaproponować.
13.06.2008
13:49
[118]
Jake [ R.I.P. ]

A oto i "Księgi Wiedzy Tajemnej"
13.06.2008
13:49
[119]
Jake [ R.I.P. ]

tył
13.06.2008
13:50
[120]
Jake [ R.I.P. ]

I "początek".
Niesety pierwszych dziesięciu stron nie ma, w środku też kilku brakuje, ale nie są to braki tak duże aby nie zrozumieć o co chodzi.


I może jednak ktoś coś mi powie o telekinezie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-06-13 17:17:07]
13.06.2008
20:40
[121]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

Jake -->>niedawno chciałem zamknąć drzwi siłą woli, ale efekt był znikomy. Przesunęły sie o jakieś2 cm i nic poza tym ^^. Mówiąc serio to naprawdę chciałem, w w tym czasie mówiłem sobie , że potrafię to zrobić. i inne rzeczy. Po jakimś czasie zobaczyłem jak przesuwają się. Może to był zwykły przciąg, albo złudzenie optyczne czy też psychiczne z podświadomości, ale wrażenia były dobre ^^
13.06.2008
20:42
[122]
szuBZ [ HartigaN ]

finał EURO 08 - Holandia- Hiszpania

malyb -> to jest niemozliwe.

sory za offa ;))
13.06.2008
20:45
[123]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

nie zdążyłem, jake , jak możesz to zapodaj jeszcze jakimiś cytatami ? :0
13.06.2008
21:08
[124]
Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Telekineza...zjawisko bardzo rzadkie, najczęściej sponatniczne. Towarzyszy osobom znanym jako "medium" bądź też dzieciom w okresie dojrzewania. Przypadków kontrolowanej telekinezy znamy niewiele(tym bardziej tych niepodważalnych). Trenować ją można na różne sposoby. Np rzucając kostką do gry i myśląc o wyniku(kontrolujemy ruch kostki w ten sposób aby wypadł taki wynik jaki chcemy). Musimy wyobrazić sobie że to się zdarzyło - chwilę w której widzimy trafiony wynik. Gdy spróbowałem rezulat był zadzwiający, na 20 rzutów 17 było trafionych(kostka za każdym razem przekręciła się conajmniej 5 razy tak wiec ustawienie nie było możliwe a prawdopodobieństwo było niskie. Następnie na 20 prób było 14 trafień. Potem nie powtarzałem doświadczenia. Według prawa Murphy'ego:
- Nigdy nie powtarzaj udanego doświadczenia.
13.06.2008
21:31
[125]
Jake [ R.I.P. ]

Moge, ale naprawdę trudno wybrać które. Ciekawych momentów jest bardzo dużo. Powiem tylko że wspominają o żywiołach. To skan jednego z ciekawszych przypadków. Mowa tutaj o różnych przypadkach używania technik Kahunów do panowania nad temperaturą. W sumie sam nie wiem jak to nazwać. Autor tłumaczy te zjawiska jako "magię ognia". Przepraszam za jakość, ale myśle że jakoś to odczytacie.


Apocaliptiq ----> Dzięki za chęci, ale nie powiedziałeś mi nic nowego. Co do zabawy z kością - ja używałem kart. Efekt jest podobny a mniej zachodu. Obierałem sobie jakąś karte i tasując talię odrzucałem po 4 karty, intensywnie myśląc o tym żeby ostatnią była ta o której myśle. Talia 52 karty. Na 10 prób 3 razy karta była 5, raz 6, 2 razy trzecia, 2 razy druga, raz czwarta i raz odpadła zaraz na początku.

Ktoś może powiedzieć mi o tym coś innego? Właściwie to bardzo ciekawi mnie zagadnienie właśnie "wytrenowania" telekinezy.
13.06.2008
21:31
[126]
Jake [ R.I.P. ]

Ciąg dalszy...
13.06.2008
21:34
[127]
Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Jake --> Słuchaj, co można mówić więcej o temacie tak nieosiągalnym? W końcu na codzień nie bada się telekinezy. Owszem, może w zakątkach Strefy 51 ale nie powszechnie.
13.06.2008
21:41
[128]
Jake [ R.I.P. ]

Nieby tak ale liczyłem na to że jednak dorwe jakieś książki tematyczne czy cokolwiek... O Kahunah nic już więcej znaleźć nie moge, a możliwe jest że te tematy się łączą.
11.07.2008
17:15
[129]
ppaatt1 [ Trekker ]

forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7948843&N=1
23.08.2008
08:59
[130]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Kurde, Rekatywujemy watek??
05.09.2008
15:44
[131]
Mikami [ Generał ]

Zamiast zakładać nowy wątek wolę się spytać o radę ludzi zainteresowanych tematem. Otóż chodzi mi o zjawisko oobe. Chciałbym go doświadczyć. Jednak mimo wielu prób dotarłem jedynie do momentu wibracji. Czułem, że ciało robi mi się lekkie, ale nie mogłem go opuścić. Co robić w takim przypadku?
05.09.2008
17:32
[132]
Aragorn Potomek Elendila [ Konsul ]

Witam.

Właśnie przeglądałem zdjęcia zrobiene na wycieczce w Holandi i znalazłem takie coś -->
05.09.2008
18:33
[133]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

Mikami -->> poczytaj w forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=7371393

APE -->> mnie to wygląda na zwykłego ptaka :) Dobrze widaćna zoomie :).
05.09.2008
18:36
[134]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Mikami---> Stan OOBE jest osiągnąć bardzo trudno, lecz nie wolno sie poddawać ;P JA raz miałem OOBE , chociaż jakis taki dziwny... Najgorsze są właśnie te wibracje, niektórzy się tego przestraszą i sie rozkojarzą i już po OOBE w dany dzień, czy noc. Najważniejsze to sie nie rozkojarzyć i być ca czas skoncentrowanym na celu i sposobie jaki sobie wybrałeś.
05.09.2008
19:09
[135]
Aragorn Potomek Elendila [ Konsul ]

Malyb no to co to JEST ---->
05.09.2008
19:15
[136]
ppaatt1 [ Trekker ]

Aragorn --> raczej ptak, wątpię że to coś UFO podobnego.
Mikami --> popatrz w wątku który podał maly, jeśli nic ciekawego nie znajdziesz spróbuj zapytaćprzeczytać tutaj:
wwwoobepl
05.09.2008
19:19
[137]
Aragorn Potomek Elendila [ Konsul ]

Ale to nie jest ptak . CHyba że sie zmutował i świeci w ciemności.
05.09.2008
19:21
[138]
Aragorn Potomek Elendila [ Konsul ]

A tutaj kilka sekund póżniej
05.09.2008
19:25
[139]
ppaatt1 [ Trekker ]

A może to jakiś Orb czy cuś? Kiedyś jakieś dzieciaki kręcąc film przez przypadek przechwycili Orba, na jakimś forum o tym ich wujek (chyba) napisał oraz podał linka do filmu, nie pamiętam jaki w końcu werdykt był "znafców", jednak pamiętam zmianę kształtu. O UFO to niestety mam znikomą wiedzie :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-05 19:25:36]
05.09.2008
22:37
[140]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Aragorn Potomek Elendila---> Wyślij te foty, szczegółnie te na czarnym tle , bo sa dosyc dobre na adres nautilus@nautilus.orgpl i napsz kiedy zrobiłes te zdjecia, jakim aparatem, gdzie itp. Może oni Ci coś wiecej napiszą.

I Wyśle te foty bez żadnego powiększenia czy obróbki ok?? Zawalmy im jeszcze bardziej archiwum :D
06.09.2008
00:00
[141]
malyb89 [ 281-330-8004 ]

APE -->> hmmm, UFO to to raczej nie jest. Na pierwszej fotce mi to wygląda na samolot i na drugiej za mało widać, aby stwierdzić cokolwiek. Znawcą nie jestem, mówię tylko co myslę na ten temat na podstawie Twoich fot .:)
06.09.2008
10:15
[142]
Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

Mam pomysł aby ta cudowna karczma trochę sie ruszyła.

mozna by zrobic tak aby ktos z nas wstawiał nowe artykuły z nautilusa--a reszta wypowiadała swoje zdanie na dany temat.

oczywiscie mozna by było tez prezentować własne przeżycia jak np.wyżej o ufo.
06.09.2008
11:20
[143]
caramucho [ Konsul ]

Mam pytanie do miłośników UFO

Wg. Zaproponowananej przez Mikołaja Kardaszewa w 1964 klasyfikacji zaawansowanych technicznie (hipotetycznych) pozaziemskich cywilizacji na trzy typy:

I – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej na swojej planecie. Taka cywilizacja prawdopodobnie włada swoją planetą (np. powstrzymuje trzęsienia ziemi, huragany), zakończyła też badanie swojego macierzystego układu planetarnego;

II – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej od swojej gwiazdy. Taka cywilizacja prawdopodobnie kontroluje bezpośrednio swoje słońce (nie jest biernym "oglądaczem" gwiazdy, potrafi ją zmieniać), rozpoczyna kolonizację najbliższych gwiazd;

III – cywilizacja zdolna do wykorzystania całej energii dostępnej w swojej galaktyce. Taka cywilizacja prawdopodobnie włada nad całą galaktyką, energię czerpie z milionów gwiazd, a także np. gwiazd neutronowych i czarnych dziur.

Następnie Kardaszew w ramach programu SETI założył co następuje:

Typ I – zdolny do wykorzystywania energii rzędu tej, jaką można pozyskać na jednej planecie z lokalnych źródeł (zalicza się do niej też nasza). Typ ten byłby w stanie emitować tylko sygnały kierunkowe.

Typ II – zdolny do pozyskiwania energii bezpośrednio z pojedynczych gwiazd – typ ten byłby już w stanie emitować sygnały we wszystkich kierunkach jednocześnie.

Typ III – zdolny do pozyskiwania energii w skali całej galaktyki – typ ten mógłby również emitować sygnały we wszystkich kierunkach, ale jest bardzo prawdopodobne, że nie miałby do tego żadnego powodu, gdyż i tak wiedziałby o nas wszystko i gdyby chciał się z nami skontaktować zrobiłby to bezpośrednio już dawno temu.

Skoro jedyne UFO jakie "możemy" zobaczyć musi należy do cywilizacji typu II i III to jaki cel miałyby owe cywilizacje w "wieloletnim" badniu Ziemii i obserwacji metodami które przy niezliczonej ilości "dowodów" trudno uznać za wyrafinowane?


Obecnie nasza cywilizacja na Ziemi nie jest wystarczająco zaawansowana technicznie by należeć do którejkolwiek z tych kategorii. Według amerykańskiego astronoma Carla Sagana nasza cywilizacja jest na stopniu 0,714.

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-06 11:21:43]
07.09.2008
21:24
[144]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

caramucho---> Te punkty są napisane z punktu mieszkańca Ziemi i opisane są , w jakim kierunku przypuszczalnie pójdzie rozwój technologiczny na Ziemi.
BYć może na jakiejs innej odległej planecie, istnieje życie inteligentne , bardziej zaawansowane od naszego, ale tam rozwój poszedł w zupełnie innym kierunku niż na Ziemi. Mieszkańcy takiej planety, mogą korzystać z zupełnie innych rzeczy , przedmiotów niz my, innych materiałów, posiadają zupełnie inny kanon piękna, mogą nie znac muzyki, albo nie posiadac żadnych narzędzi "zbrodni" ponieważ są na wyższym stopniu rozwoju duchowego i wiedzą, że przemoc do niczego nie prowadzi.

Moim zdaniem ten podział na te kilka typów jest zły
07.09.2008
21:37
[145]
ppaatt1 [ Trekker ]

Skoro jedyne UFO jakie "możemy" zobaczyć musi należy do cywilizacji typu II i III to jaki cel miałyby owe cywilizacje w "wieloletnim" badniu Ziemii i obserwacji metodami które przy niezliczonej ilości "dowodów" trudno uznać za wyrafinowane?
Polecam zaznajomić się z kulturą s-f (głównie chodzi mi o filmyseriale). np. czy wszyscy obcy muszą być idealni, nie może być terrorystów, szalonych naukowców, bądź chorym psychicznie mających zbyt dużo władzy? Motyw wiele razy wymieniany w takich serialach jak: Star Trek, Stargate (chodzi mi o jeden odcinek z naukowcem z Asgardu, który działał nielegalnie, badając ludzi oraz Ziemię). Nie można też wykluczyć ,że "obcy" to zwykli wędrowcy z przyszłości, organizujące jakieś badania historyczne.
07.09.2008
22:13
[146]
caramucho [ Konsul ]

halfmaniac ---> trudno je napisać z punktu widzenia mieszkańca Alfa Centauri ale od czegoś jednak wyjść trzeba.
Zgoda mieszkańcy mogą się różnic od nas znacznie być może jest to życie oparte o inne niż tlen np. siarkowodór, niemniej cywilizacja ta: musi stworzyć jakaś technologię żeby podróżować w przestrzenii i chronić swoje ciała bo zakładam że to forma życia biologicznego kruchego a nie jakieś "chodzące kryształy" co raczej wykluczam.
Drugą sprawą jest podejście owszem na pewno mają inny system ale skoro się nieujawniają oficjalnie oznacza to że nie jest to w ich mniemaniu pożądane.
Skoro tak dlaczego pozostają w cieniu i dlaczego jeśli obserwują nas tak długo?
Skoro uważasz podział rozwoju technologicznego za zły to zaproponuj kreatywnie własny lub choćby jego ramy.

ppaatt1 ---> ten podział również aprobował i rozwinął dalej Carl Sagan swoją drogą też pisarz
Cywilizajca terrorystów, szalonych naukowców itp. na dłuższą metę nie ma racji bytu ponieważ sama prędzęj niż później się unicestwiła by się bądź zrobiłby to ktoś kto uważałby ją za zagrożenie.
Zresztą w takim wypadku powiniśmy oglądać dantejskie sceny z Marsjanie atakują.


Prawdę mówiąc liczyłem na sprowokowanie jakieś interesującej teorii.
Ja gdybym był przekonany o wizytach UFO na naszej planecie prędzej uznałbym je za jakiś relikt przeszłości pozostawioną przez obcych aparaturę do moitoringu ludzkości wysyłającej swoje dane gdzieś gdzie być może życie dawno się skończyło...


07.09.2008
22:21
[147]
ppaatt1 [ Trekker ]

Cywilizajca terrorystów, szalonych naukowców itp.
Nie mówię o cywilizację terrorystów, a o pojedynczych wyjątkach, tak jak w realnym świecie.
07.09.2008
22:30
[148]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Skoro tak dlaczego pozostają w cieniu i dlaczego jeśli obserwują nas tak długo? - Bo byc może oni nas stworzyli i interweniowac będa tylko w krytycznych chwilach ? czyt. Annunaki

Ale załóżmy taka sytuację. 8 letni Jaś bawi się przed domem, spojrzał w niebo, a tam widzi jakis dziwny latający spodek, przez całe życie zastanawia się co to mogło być.
Za kilkadziesiąt lat nasz Jaś jest juz dorosłym 50 letnim naukowcem, który wraz z zespołem stworzył maszynę do podrózy czasoprzestrzennych. Z ciekawości Jaś cofa się do momentu kiedy miał 8 lat i co sie okazuję? Że to "coś" co widział , gdy był mały to on sam, tylko z przyszłości.

Ta teoria ma o wiele więcej minusów niż plusów, ale mozna się nad nią poważnie zastanowić, jezeli z góry zakłądamy, że obce cywilizacje nie istnieją, albo chociaż nie odzwiedzają planety Ziemi
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-07 22:30:37]
07.09.2008
23:11
[149]
caramucho [ Konsul ]

ppaatt1 ---> dobrze tylko co Ci terroryści mieliby u nas niby robić w końcu leżymy nieco na peryferiach galaktyki.

halfmaniac ---> wolę raczej mity Dogonów:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-07 23:12:12]
07.09.2008
23:18
[150]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

caramucho--> O Dogonach nie słyszałem, musze poczytać :)
07.09.2008
23:41
[151]
caramucho [ Konsul ]

Kosmogonia Dogonów:

"Kluczową postacią jest tutaj niebiańska istota, bóg stwórca — Amma, który stworzył jajo świata. Było ono zbudowane z dwóch bliźniaczych elementów; w każdym powstały dwa łożyska, a w nich ukształtowały się bliźnięta Nommo (Nummo). Jajo zadygotało siedmiokrotnie, po czym pękło a z niego wyłonił się pierwszy Wielki Nommo, czyli duch stwórczy. Po nim wyszła jego żeńska partnerka, a następnie trzy pozostałe pary Nommo. Trzeci Nommo, zwany Nommo ze Stawu (z Bajora), udał się później na ziemię; był nauczycielem i opiekunem ludzi. Czwarty Nommo samowolnie oddalił się, aby stworzyć ziemię, i zgubił partnerkę. Bóg Amma za karę zamienił go w zwierzę Jurugu (Blady Lis) rozpaczliwie szukające swojej partnerki. Postępek Bladego Lisa wprowadził nieporządek w pierwotnym boskim ładzie. Dopiero pozostałe Nommo stworzyły i uporządkowały niebo i ziemię, ustanowiły kolejność dni i nocy, pór roku i prawa rządzące społeczeństwami ludzi.

Na początku cały świat stanowił nieskończenie mało drobin, będących zarazem bogiem Ammą, Amma zawierał w sobie zarodki czterech podstawowych elementów: wody, ziemi, powietrza i żelaza. Rozpad tego kosmicznego jaja, czasem zwanego ziarnem, doprowadził do powstania wszechświata. Wydarzenie to — według zwolenników interwencji obcej cywilizacji będące odpowiednikiem Wielkiego Wybuchu — ilustrują malowidła naskalne, oczywiście symboliczne, co ogromnie utrudnia ich interpretację.
Inne rysunki przedstawiają ciąg dalszy historii — przybycie kosmicznych bliźniaków Nommo na ziemię. Na niebie pojawiła się gwiazda-arka, która wśród huku i czerwonych płomieni, wirując, opadała. Zetknięcie z ziemią było tak gwałtowne, że w miejscu kontaktu powstało wgłębienie, które z czasem przemieniło się w jezioro Debo. Z arki wyłonili się synowie Ammy-Nommo. Według innej opowieści przybyli oni z układu planetarnego Syriusza. Mit wspomina o Sigi Tolo (Syriuszu A) i Polo Tolo (Syriuszu B), przy czym nie ulega wątpliwości, że mity i malowidła dotyczące obu gwiazd są starsze niż odkrycie Syriusza B przez astronomów (jego istnienie potwierdził Alvin A.G. Clark w 1862 r.). Co ciekawe, Dogoni potrafią scharakteryzować ten układ gwiezdny, podać okres obiegu Syriusza wokół głównej gwiazdy i postulują istnienie Emme Ya Tolo, czyli hipotetycznego Syriusza C"

Niesamowite, nieprawdaż? Być może za jakiś czas astronomowie odkryją tego trzeciego Syriusza, o który afrykańskie plemię wie od dawna. Być może początków ludzkości powinniśmy poszukiwać w afrykańskich plemionach? To tylko teoria.

Tym niemniej zwolennicy paleoastronautyki wierzą, że Dogoni mogli mieć do czynienia z zaziemską cywilizacją. Poświadczać to mają również naskalne malowidła, w których doszukują się oni rysunków pojazdów kosmicznych, postaci w skafandrach, monitorów, anten etc. Ponadto wspiera tę teorię również występująca w mitach wzmianka o nawigacji arki, która przy opisie zbliżania się jej do Ziemi wspomina przestrzeni która miała cztery boki. Nawigacja naziemna wymaga jedynie znajomości geometrii euklidesowej, geometria przestrzenna cechuje poruszanie się w powietrzu. Czy prosty lud tubylczy możemy posądzać o wysoki zmysł teoretyczny?...

"Kosmologiczne wątki w wierze Dogonów wzbudziły sensację wśród laików i kontrowersje wśród przedstawicieli zarówno etnografii, jak i astrofizyki. niestety jak na razie jedyna osobą, która mogła zapoznać się z całością dogońskich wierzeń i mitów, był Marcel Griaule, on też jako jedyny miał okazję obejrzeć malowidła i rysunki mieszczące się w najbardziej uświęconych miejscach. Współcześni Dogoni nie chcą wprowadzać obcych w tajniki swoich wierzeń"

Sztuka Dogonów jest jedną z najciekawszych w całej Afryce, zwłaszcza wielkie zainteresowanie wzbudzają maski (około 80 rodzajów), które wykorzystywane są w czasie święta Sigi, które odbywa się co 60 lat przez 8 kolejnych lat. Sigi to święto odnowy kosmosu. W czasie tego święta Dogoni upamiętniają poza tym śmierć, która pojawiła się wśród ludzi (dawniej nieśmiertelnych, jak wierzą) wskutek złamania pewnego zakazu przez jednego z ludzkich praprzodków. Ostatnie święto Sigi zaczęło się w 1967 r.


Czy antyczni bogowie z systemu Syriusza odwiedzili afrykańskie plemię 5000 lat temu? Filip Coppens przedstawia nowe dowody, które są dotkliwym ciosem dla tej sprawy, uważanej za najlepszy przypadek wizyty pozaziemskiej.


Historia głosząca, że Dogoni, plemię z Mali w Zachodniej Afryce, posiedli bardzo dawno temu nadzwyczajną wiedzę o gwiezdnym systemie Syriusza, stała się znana an całym świecie w 1976 r. dzięki niezwykłej książce Roberta Temple pt. "Zagadka Syriusza" (The Sirius Mystery). Była podparta mocnymi dowodami i stała się jedną z najbardziej wpływowych książek z gatunku "starożytnych astronautów" (lub paleoastronautyki - przyp. tłum.).

Syriusz jest najjaśniejszą gwiazdą na niebie, gwiazdą, która stała się znacznikiem ważnego starożytnego kalendarza i gwiazdą, która ma być centrum uwagi w wierzeniach wolnomularzy. Według niektórych kultur z Syriusza mogli pochodzić przodkowie rasy ludzkiej. Temple twierdził, że Dogoni wiedzieli o dwóch mniejszych gwiazdach, które znajdują się blisko Syriusza - o Syriuszu B i Syriuszu C. Tajemnicą był sposób, w jaki zdobyli tą wiedzę, gdyż te towarzyszące gwiazdy nie są widoczne gołym okiem. Rozwiązanie Temple'a nawiązywało do mitycznej istoty, boga Oannesa, który mógł być kosmitą, opisywano go jako tego, który zstąpił na Ziemię z gwiazd aby przynieść cywilizowaną mądrość przodkom Dogonów.

W roku 1998 Temple ponownie wydał swoją książkę, tym razem z podtytułem "Nowe naukowe dowody na kontakt z obcymi 5000 lat temu". Pierwszy raz podważono reputację tej książki w 1999 r., kiedy Lynn Picknett i Clive Prince opublikowali książkę The Stargate Conspiracy, w której twierdzą, że teorie Temple'a były pod silnym wpływem jego mentora, Arthura M. Young'a. Young był gorącym wyznawcą "Rady Dziewięciu", tajemniczej grupy istot kontaktujących się przy pomocy channelingu, które podają się za dziewięciu bogów stworzycieli Egiptu. "Dziewięciu" stało się częścią mitologii UFO i New Age, wielu twierdziło, że weszło z nimi w kontakt. "Dziewięciu" twierdziło też, że są pozaziemskimi istotami z gwiazdy Syriusz. W roku 1952 Young był jedną z dziewięciu osób obecnych podczas "pierwszego kontaktu" z "Radą", wy inicjatorem tego wydarzeniabył Andrija Puharich, człowiek, który sprowadził izraelskiego wyginacza łyżek, Uri Gellera, do Ameryki.

W roku 1965 Arthur Young podarował Robertowi Temple francuski artykuł o tajemnej wiedzy Dogonów, napsiany przez dwóch francuskich antropologów: Marcela Griaule'a (na zdjęciu po prawej) i Germaine Dieterlen. W 1966 r. Temple - wówczas mający 21 lat - został sekretarzem Fundacji Younga Badań Nad Świadomością (Young's Foundation for the Study of Consciousness). W roku 1967 Temple rozpoczął pracę nad teorią, która stała się "Zagadką Syriusza". Jak pokazali Picknett i Prince, argumenty Temple'a często są oparte na błędnych odczytach fragmentów encyklopedii i fałszywych interpretacjach mitologii storożytnego Egiptu. Doszli do wniosku, że Temple bardzo chciał zadowolić swojego mentora, który wierzył w pozaziemskie istoty z Syriusza.

Mimo że podważono dzieło Temple'a, jej podstawą są oryginalne antropologoczne studia Dogonów autorstwa Griaule'a i Dieterlen, którzy opisali tajemną wiedzę nt. Syriusza B i Syriusza C w ich własnej książce The Pale Fox ("Blady Lis"). Ale teraz, w kolejnej ostatniej publikacji - Ancient Mysteries ("Starożytne tajemnice") Petera Jamesa i Nicka Thorpe'a - ta "tajemnica" także została zdemaskowana jako fałszerstwo lub kłamstwo, popełnione przez Griaule'a.

Rekapitulując: Griaule twierdził, że został inicjowany w tajemnice mężczyzn z plemienia Dogonów, podczas czego mieli mu powiedzieć o Syriuszu (w ich języku: sigu tolo) i jego dwóch niewidzialnych towarzyszach. W latach 30-tych , kiedy przeprowadzano te badania, wiedziano o istnieniu Syriusza B , mimo to sfotografowano go dopiero w roku 1970. Było mało prawdopodobne, że Dogoni dowiedzieli się o istnieniu gwiazdy od przybyszów z Zachodu wcześniej, przed wizytą Griaule'a and Dieterlena.

Griaule i Dieterlen (po lewej) po raz pierwszy opisali swoje odkrycia w artykule opublikowanym po francusku w roku 1950, ale nie zamieścili żadnego komentarza na temt tego, jak niezwykła była wiedza Dogonów o "niewidzialnych towarzyszach". Zrobili to inni, szczególnie Temple, w latach 60-tych i 70-tych. Cytując Ancient Mysteries: "Podczas gdy Temple za Griaulem zakładał, że to polo jest niewidzialną gwiazdą Syriuszem B, sami Dogoni, jak donosił Griaule, mówili coś całkiem innego." Cytując Dogonów: "Kiedy Digitaria (to polo) jest blisko Syriusza, ten ostatni staje się jaśniejszy; kiedy jest jak najdalej od Syriusza, Digitaria zaczyna migotać, co sugeruje obserwatorowi obecność kilku gwiazd." Ten opis dobrze widocznego efektu spowodowało,że James i Thorpe zaczęli się zastanawiać - tak jak każdy czytający to powienien zrobić - czy to polo nie jest przypadkiem zwykłą gwiazdą w pobliżu Syriusza, a nie niewidzialnym towarzyszem, jak sugerują Griaule i Temple.

Największe jednak wyzwanie rzucił Griaule'owi antropolog Walter Van Beek. Zauważył, że tylko Griaule i Dieterlen pisali o tajemnej wiedzy Dogonów. Żaden inny antropolog nie poparł ich opinii. W roku 1991 Van Beek poprowadził grupę antropologów do Mali i ogłosił, że nie odnaleźli absolutnie żadnych śladów szczegółowej wiedzy o Syriuszu, o której donosili Francuzi. James i Thorpe skromnie przedstawiają ten problem, kiedy piszą "to jest bardzo smutne." Griaule twierdził, że około 15 procent plemienia Dogonów posiadało tą sekretną wiedzę, ale Van Beek nie mógł odnaleźć żadnego śladu przez dekadę, którą spędził z Dogonami. W rzeczy samej Van Beek rozmawiał z niektórymi oryginalnymi informatorami Griaule'a; zauważył on, że "aczkolwiek mówili o sigu tolo [nazwę tą Griaule interpretował jako ich określenie na Syriusza], kompletnie nie zgadzali się między sobą, o którą gwiazdę im chodzi; dla niektórych była to niewidzialna gwiazda, która wschodzi aby ogłosić sigu [święto], dla innych natomiast jest to Wenus, która dzięki innej pozycji wygląda jak sigu tolo. Jednakże wszyscy zgadzali się, że o gwieździe dowiedzieli się od Griaule'a." Van Beek stwierdza, że to stwarza poważny problem dla twierdzeń Griaule'a.

Aczkolwiek był antropologiem, Griaule bardzo interesował się astronomią i studiował ją w Paryżu. Jak zauważają James i Thorpe, zabierał on ze sobą mapy gwiadozbiorów na wyprawy terenowe, by w ten sposób skłonić swoich informatorów do wyjawienia ich wiedzy o gwiazdach. Sam Griaule wiedział o odkryciu Syriusza B, a w latach 20-tych - zanim dowiedził Dogonów - były już niepotwierdzone relacje o dostrzeżeniu Syriusza C.
Dogon wiedzieli o najjaśniejszej gwieździe na niebie, ale - jak przekonał się Van Beek - nie nazywali jej sigu tolo, jak twierdził Griaule, a dana tolo. Cytując Jamesa i Thorpe'a: "Co do Syriusza B, tylko informatorzy Griaule'a kiedykolwiek o nich słyszeli." Czy informatorzy mówili Griaule'owi to, w co chciał wierzyć; czy źle zinterpretował odpowiedzi Dogonów na swoje pytania? W każdym razie oryginalna czystość historii Dogonów i Syriusza sama w sobie jest mitem, gdyż bardzo prawdopodobne jest, że Griaule skaził ich wiedzę swoją własną.

Dzięki temu tajemnica Dogonów legła w gruzach. Przez ponad 20 lat Tajemnica Syriusza wpływała na spekulacje odnośnie możliwości, że nasi "przodkowie" przybyli z gwiazd. W swojej poprawionej wersji książki z 1998 r. Temple szybko wskazał na nowe dyskusje w kręgach naukowych o możliwości istnienia Syriusza C, co czyniło tezy Griaule'a jeszcze bardziej spektakularnymi i dokładnymi. Ale oczywiste jest, że Temple nie wiedział o druzgocących badaniach Van Beeka.

Z odkryć Van Beeka i autorów Ancient Mysteries jasno wynika, że to sam Griaule był odpowiedzialny za stworzenie współczesnego mitu, który - rzucając okiem wstecz - stworzył taki przemysł i niemal religijne przekonanie, że ich zakres i intensywność trudno zmierzyć. Nigel Appleby, któego książka "Hall of the Gods" została wycofana z druku, przyznał się, że wielki wpływ na niego miała Sirius Mystery Temple'a. Pisał o przekonaniu Temple'a, że obecne autorytety, zaślepione ortodoksją, nie są wstanie zaakceptować niczego ważnego, co mieści się poza ich polem, a co rzucało by wyzwanie ich staus quo. Appleby wierzy również, że istniejąca arogancja współczesnych nie jest w stanie stanąć w obliczu idei, że antyczne cywilizacje mogły być wyżej rozwinięte naukowo.

Ale wydaje się, że Griaule, naukowiec, chciał przypisać wczesnym cywilizacjom większą wiedzę, niż w rzeczywistości posiadały. Łatwowierni uczeni, tacy jak Young i Temple, nabrali się, a poprzez nich całe pokolenie przełknęło fałszywą mitologię o Obcych z "Mrocznego Towarzysza Syriusza".

zródełek nie wklejam
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-07 23:42:31]
08.09.2008
00:21
[152]
caramucho [ Konsul ]

Dodam jeszcze że z bardziej fascynujących mnie rzeczy:

Artefakt z Coso

Dziwny przedmiot składał się z cylindra zbudowanego z materiału podobnego do porcelany z 2 milimetrowym kolem jasnego magnetycznego metalu po środku, a wszystko to zatopione w cienkiej osłonie z miedzi i substancji, której nie mogli zidentyfikować. Po prześwietleniu skały, wewnątrz odkryto miniaturową metaliczna spirale przymocowana do miedzianej nasadki po drugiej stronie walca. Urządzenie zostało znalezione w geodzie - której wiek oszacowano na... 500,000 lat!

wwweiobapla70844artefakt_coso

mechanizm z Antykithiry
pl.wikipedia.orgwikiMechanizm_z_Antykithiry

kamienie z Ica

wwwndw.vplart?nr=197

dyski dropa

wwweiobapla70842kamienne_dyski_dropa

mam nadzieje że nie było przynajmniej części
08.09.2008
10:48
[153]
ppaatt1 [ Trekker ]

Coso --> Ciekawa rzecz, aczkolwiek byłbym bardziej zainteresowany gdyby to cudne coś które ma nasz światopogląd obrócić o 180 stopni, się przez przypadek gdzieś tam nie zgubiło. Możliwy fake.
Mechanizm z Antykithiry --> Nawet ciekawe, ale nic w tym odkrywczego, po prostu wynalazek który wyprzedził swoją epokę o kilkaset lat, wiele takich, starożytni nie byli głupi.
Kamienie z ICA --> Nie czytałem całego, ale sądzę ,że faktycznie mogli to zostawić przodkowie inków (podobieństwa). Też możliwe ,że Inkowie podbili tereny tejże cywilizacji, przejmując różne wyroby itd. Trzeba zawsze pamiętać ,że na ziemi mogły istnieć bardzo małe cywilizacje, które upadły.
Kamienne dyski dropa --> hmm, fascynujące, jakby to powiedział Spock ze Star Treka. Istnieje prawdopodobieństwo ,że to zwykły fake, okraszony międzynarodowym spiskiem, oraz przybyszami z kosmosu. Oczywiście może to być też prawda, ale ni ma aktualnie dowodów na istnienie tego znaleziska (oprócz rzekomych zdjęć). Dopóki Chinole nic nie podadzą, nic się nie dowiemy.

Jeszcze jedno, dlaczego wszystkie dziwne i zaskakujące zjawiska pojawiły się na końcu XIX wieku, lub na początku XX?
08.09.2008
12:15
[154]
caramucho [ Konsul ]

Jeszcze jedno, dlaczego wszystkie dziwne i zaskakujące zjawiska pojawiły się na końcu XIX wieku, lub na początku XX?

Złożyło się na to wiele czynników:
-postęp technologiczny spowodował że ludzie zaczeli spoglądać smielej w gwiazdy i próbowali zacząć tłumaczyć zjawiska na gruncie naukowym a nie przypisywać im boską moc
-zmiany kulturowe po okresie "wieku pary" i wykorzenienia zabobonów XX i XXI wiek to kolejna fala powrotu do neopoganizmu, dynamiczny rozwój ruchów mistycznych
-wpływ kultury masowej; pojawienie się pierwszej literatury s-f (Verne), paranoia na UFO (Orwell)
-oczywiście z tych powodów a jakże pojawiło się mnóstwo szarlatanów chcących skorzystać z koniuktury zyskać rozgłos i pieniądze ale czy to coś nowego nie ot poprostu uwspółcześniona wersja alchemika pracującego nad transmutacją złota.

Pozatym średniowiecznemu rycerzowi łatwiej było uwierzyć w istnienie smoków niż w to że do centrum wszchświata przbywa spoza firmamentu niebieskiego będącego w istocie jedynie sklepieniem coś co wogóle nie mieściło się w ramach chrześcijańskiego kanonu stworzenia świata.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-09-08 12:17:11]
18.10.2008
13:46
[155]
ppaatt1 [ Trekker ]

a upne sobie
18.10.2008
14:32
[156]
Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

a co uważacie o mowie wstecznej?

ja od dzis zaczynam z nią eksperymentować.

wy tez zacznijcie,bedziemy wymieniać się ewentualnymi wnioskami.
23.10.2008
21:12
[157]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Szczerze, to musze wyciągnac microfon i ponagrywac jakies spontaniczne rozmowy, bo w takich zmierzonych, typu "Nazywam się Mateusz Ob........ mieszkam w Kamieniu koło Kalisza" to nic nie wyjdzie. To musi być odbicie naszej podświadomości
24.10.2008
13:51
[158]
>>wlodzix<< [ Chorąży ]

halfmaniac ---> a ja powiedziałem właśnie(pierwszy raz)"Nazywam się tak i tak mieszkam tam i tam"i wyszło mi krótkie zdanie "Cholerna Sopucha".Cały czas prowadzę próby:)

Ej no dopisujcie się,nie wierzę,że nikt z tego forum oprócz mnie i kilku innych osób interesuje się Zjawiskami Paranormalnymi.nie po to zakładałem karczmę by po 4 częściach upadła:P
24.10.2008
13:55
[159]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

>>wlodzix<<---> A co to sopucha?? Przecież ty tej karcz nie zakładałes??
24.10.2008
13:59
[160]
>>wlodzix<< [ Chorąży ]

half ---> sopucha?tak na swoją siostrę mówię:)A karczmę ja zakładałem:Deadly Chancellor to było jedno z moich poprzednich kont:)Antyczne miasto Roma założyłem też:)

Co sądzicie o tej sprawie z tymi ujawnionymi raportami w UK?moim zdaniem cała sprawa to na pewno nie Fake,tak ważni ludzie robili by sobie jaja?Nie wierzę.A jakie jest wasze zdanie nad ten temat?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-10-24 14:01:53]
24.10.2008
14:05
[161]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

>>wlodzix<<---> A dlaczego dostałeś bana na deadlym ??
24.10.2008
14:08
[162]
>>wlodzix<< [ Chorąży ]

Za szczerość:)Dokładnie już nie pamiętam,ale chyba za to,że za dużo napisałem:)Niech odżyje ta karczma!Co się z tobą stało half?co się stało z pattem?Nie pamiętacie już jak kiedyś pisaliśmy post po poście i zawsze był jakiś temat

Apropo termatu:Wróćmy do tematu:)bo znowu Admin mnie skasuje

Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2008-10-24 14:12:25]
24.10.2008
14:13
[163]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Tematy się skończyły, kilak osób przestało pisać i tak się jakoś to potoczyło...
08.12.2008
22:31
[164]
Tenshay [ I'm Destroying The World ]

wy tu wierzycie w ufo, czy co? : P
08.12.2008
23:08
[165]
Samzabijaka [ Kasztelan ]

Tenshay ---> jedziesz ironią stary:)daj se spokój

No to może zacznę:

krótko,wasze przeżycia związane z OOBE,LD itp.:)

02.01.2009
14:09
[166]
toaster [ Patriarch ]

Sorry, że odkopuję temat, ale chciał bym coś napisać.

Otóż moi drodzy. Nie rozumiem osób, które wchodzą do tego typu wątków i mówią, że nie nie jest to możliwe lub mówią, że ufo nie istnieje. Ludzie jak laik może wypowiadać się o największycvh zagadkach ludzkości ? To, że ufo istnieje jest powszechnie wiadome, ale potrzeba będzie jeszcze wielu lat aby przekonać taki ciemnogród. Poprostu to są osoby których pogląd na życie wywodzi się z wiadomości w telewizji filmów ( w których to oczywiście wszyscy śmieją się z tego typu opinii bo przecież jest to nie możliwe). Skąd możecie wiedzieć czy wszechświat nie jest trzymany przez 2 krokodyle lub też, że nasz świat to jest matrix i my nic o tym nie wiemy. Niemożliwe?

A skąd możecie o tym wiedzieć ? To tylko kwestia czasu aby coś udowodnić tak samo ludzie śmieli się z teorii że niby człowiek ma polecieć w kosmos lub wylądować na księżycu tak teraz możecie śmiać się z tego wszystkiego co teraz wydaje się abstrakcyjne ale już za pare lat stanie się to standartem. Kto by pomyślał kiedyś, że możliwe będą wycieczki w kosmos zwykłych ludzi ? Nikt. I otóż to apeluję do was miejcie otwarte umysły, nie myślcie o tym że jest to niemożliwe lecz o tym jak to zrobić aby działało. Gdyby wszyscy wielcy wynalazcy lub naukowcy myśleli tak jak wy to byśmy dalej biegali z dzidą po dżungli.
02.01.2009
14:20
[167]
Deadly.Chancellor [ Konsul ]

Dobrze napisane toaster, o to właśnie chodzi, że ludzie wolą z góry zakładać, że coś nie istnieje, w większości przypadków nie mających pojęcia o tym o czym mówią.No ale tak to już jest i dopóki ludzie nie zmienią swojego typu myślenia świat będzie stał w miejscu.
02.01.2009
20:48
[168]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

toaster--> Wreszcie jakaś rozsądna wypowiedź :).

Nawiązując do tego co napisałeś można przytoczyć podobną sprawę.
Kiedyś jeszcze jak byliśmy bardziej podobni do małp niż do ludzi, a nasi przodkowie siedzieli cały czas na drzewach pewnikiem, nie do pomyślenia było, aby ktoś mógł zejść z drzewa na ziemie. Przecież na drzewie jest bezpiecznie, a na ziemi krążą niebezpieczne lwy. Wreszcie ktoś odważył się na ten spektakularny krok, krok pewnie ważniejszy niż krok człowieka na księżycu i zszedł z drzewa na ziemię. Na pewno został wyśmiany, a i pewnie pożarty przez lwa. Jednak większa grupa podpatrzyła uczynek tego człowieka i większą grupą ludzi zeszli na ziemię... Co się okazało? Że lew ich nie zaatakował... A później oni zaatakowali lwa i zrobili sobie z niego płaszcz.
Właśnie dzięki takim ludziom człowiek idzie do przodu, dzięki ludziom, którzy wyłamują się z powszechnie przyjętych zasad i mają odwagę łamać stereotypy i iść na przód.
Tak samo jak Ci ludzie kiedyś był opluwany i wyśmiewany Galileusz, Kopernik. Jeżeli ktoś nawet spróbował podważyć teorię, że Ziemia nie jest centrum wszechświata, albo nie jest płaska palono go na stosie.
Tak samo jest teraz. Ci którzy uważają, że nie ma obcych cywilizacji, że te cywilizacje nas nie odwiedzają, że nie ma żadnych zjawisk niewytłumaczalnych przez naukę to są jak te małpy na drzewie. Za to Ci, którzy mają otwarty umysł, potrafią wyjść naprzeciw kpinom i głupim stereotypom są jak pierwsi ludzie, którzy zeszli z drzewa, mają otwarty umysł i nie boją się zmian, zmian na lepsze....

Z tych właśnie powodów chciałbym, aby ta karczma odżyła i żeby w niej można było podyskutować na poważne, czasem bardzo filozoficzne tematy, czasem kontrowersyjne. Oraz, żeby w tej karczmie po raz wtóry każdy mógł znaleźć ciepłe miejsce, do wyrażenia spokojnie swoich opinii, nie czekając na 30 postów "powinieneś się leczyć"...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 20:49:45]
02.01.2009
21:45
[169]
Filevandrel [ czlowiek o trudnym nicku ]

Analogicznie:


Kiedys zyli sobie praludize myslacy o tmy jak ulepszyc sobie zycie produkujac narzedzai a nie o tym ze moze przyleci do nich cos z innego kontynentu czy planety. Tak my teraz myslimy np o tym jak skutecznie leczyc nieplodnosc a nie o tym ze moze ufo przyleciec.

schodzenie z drzewa, opanowanie ognia- to nasze osiagniecia. Jezeli UFO by przylecialo to nie bylby to wyczyn naszych naukowców, ani efekt udowodnienia jakiejś teorii:)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 21:46:47]
02.01.2009
21:50
[170]
Deadly.Chancellor [ Konsul ]

halfmaniac na prezydenta!

A tak na serio to prawda to co napisałeś, bo obecnie moim zdaniem ludzkość stoi w miejscu, no są niby tam jakieś odkrycia, (chociaż z drugiej strony przypomnieć sobie felerny zderzacz hadronów( ale to nie są odkrycia na miarę Kopernika, Kolumba czy innych wybitnych tego świata. Wy się teraz śmiejecie z OOBE, śmiejecie się chociaż wiele osób tego nie doświadczyło. Ci co doświadczyli jak np.Monroe czy Sugier np. i tysiące innych OOBEmaniaków wierzą a raczej wiedzą, że to nie fikcja czy coś w tym stylu. Dla ciekawostki powiem, że lud Aborygenów wierzy w dwa światy, w ten realny i w ten jeszcze bardziej realny senny świat, cytując dokładnie ich słowa.

mam nadzieję, że karczma trochę potrzyma:)
02.01.2009
22:17
[171]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Filevandrel--> Ale odkrywanie kolejnych metod leczenia, kolejnych metod badania szybkości korozji metali to jest dalej brnięcie w to samo, nie oszukujmy sie, to jest bardzo potrzebne, wręcz bez tego dzisiejszy świat nie mógłby istnieć, ale może czas na cos nowego, co odmieni ludziom życie? Może czas skończyć z człowiekiem - maszynką do interesów, człowiekiem postrzeganym jako kolejny konsument i człowiekiem jako jeden z wielu trybików w wielkiej maszynie konsumpcji i komercji ?
Jeżeli człowiek nie zmieni się, nie zacznie rozwijać się wewnętrznie, stanie się jak te małpy co nie chciały zejść z drzewa. Będzie szarym ludzikiem, pionkiem do gry, gry we władce i poddanych. Wszyscy staną się tacy sami a komercyjny świat, świat wielu zasadzek i pułapek będzie powoli niszczył homo sapiens sapiens. Właśnie z tego powodu trzeba rozwijać się wewnętrznie, nie mówię tutaj o tym, żeby wszyscy zaczęli chodzić do kościoła...Nie! Niech każdy zacznie od tego, że zaduma się nad swoim życiem, nad swoimi troskami, niech przemyśli swoje zachowanie... Oczywiście Bóg, jakikolwiek on jest i czym(kim?) jest może byc bardzo pomocny.

Proponuję otworzenie nowej karczmy, z jakimś ciekawym intrygującym tytułem, ponieważ "zjawiska paranormalne" mogą się niekonieczne dobrze kojarzyć i wielu zniechęcać do dyskusji :)
02.01.2009
22:27
[172]
Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

halfmaniac ------ źle piszesz że to dopiero nastąpi.

To już jest.

Ludzie już dawno sami się niszczą w pogoni za pieniądzem nie patrząc na innych.
02.01.2009
22:42
[173]
xanat0s [ Wind of Change ]

Nie rozumiem osób, które wchodzą do tego typu wątków i mówią, że nie nie jest to możliwe lub mówią, że ufo nie istnieje. Ludzie jak laik może wypowiadać się o największycvh zagadkach ludzkości ?

Laik może się wypowiadać, bo tu żadnej większej wiedzy nie potrzeba - UFO (czyli latających spodków z zielonymi ludzikami, które przylatuje na naszą planetę) nie ma i tyle. Życie poza Ziemią - prawdopodobnie jest, chociażby i w postaci istot jednokomórkowych. Ale żadnych kosmitów nas odwiedzających nie ma, bo po pierwsze przeczy to prawom fizyki - żeby do nas dotrzeć musieli by się poruszać szybciej od prędkości światła, a to w świetle teorii względności Einsteina jest niemożliwe. I nie mówcie mi o tachionach, bo czegoś takiego nie ma. A nawet jeśli założymy, że obcy teorii względności nie znają i nie wiedzą, że tak szybko się poruszać nie można, więc to robią, dawno byśmy ich zauważyli - i nie, rząd USA nie handluje potajemnie z UFO i trzyma wszystko w ścisłej tajemnicy. Za pieniądze na pewno nie handlują (bo na co kosmitom zadrukowane na zielono kartki papieru?), a towarami tym bardziej - chciałbym zobaczyć jak amerykanie ukrywają przed Ruskimi i Chinami, że z ich terytorium startuje wielki statek z towarami dla UFO.

No i nie wiem, jakim cudem UFO wiedziałoby, żeby od razu lecieć do Białego Domu i nie pokazywać się nigdzie indziej. No i ciekawe jak się dogadują - i to nie tylko rząd USA, ale też te rzesze rzekomo porwanych przez UFO - i proszę, nie mówcie mi o telepatii.

Wiem, że tych, co w UFO wierzą nie przekonam - proszę bardzo, wierzcie dalej, ale halfmaniac ma rację - może warto się zatrzymać i zastanowić, czy to w co wierze nie jest stekiem bzdur?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 22:44:28]
02.01.2009
22:42
[174]
Filevandrel [ czlowiek o trudnym nicku ]

powialo alterantyglobalizmem? Stwierdzenie tak wazne jak odkrywcze. Na potrzebe duchowego odrodzenia zwracano chyba uwage w wiekszosci epok.

Ale masz racje ze tytul karczmy myli, tu podpisuje sie wszystkimi konczynami.
02.01.2009
22:47
[175]
xanat0s [ Wind of Change ]

Myli Filet, myli - powinny być Zjawiska Nienormalne :]

Inna sprawa, że z postem halfmaniaca akurat się w 100% zgadzam, bo post nic z OOBE etc. nie ma wspólnego, tylko faktycznie zwraca uwagę na istotny problem zabiegania człowieka etc.

Myślenie nad swoim zachowaniem - tak. Zjawiska nienormalne - nie :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 22:47:23]
02.01.2009
22:53
[176]
William_Wallace [ Generał ]

xanat0s ----> No więc troche się dziwie twoja wypowiedzią, ze we wszechswiecei istnieją oprocz nas tylko organizmy 1komorkowe.... Hubl obejmuje bagatela 150 BILIONÓW galaktyk, a galaktyka jest tak ogromna, ze dotarcie z 1 konca naszej galaktyki do drugiego konca to jakies 100 000 lat świetlnych. Skoro tutaj na ziemi powstało zycie - takie jak my, to dlaczego zapewniasz NAS, ze nigdzie indziej nie ma innego ?
Pozatym pewnie oni nie podrózuja w lini prostej, ale jak jakis tam z uczonych stwerdził zaginają przestrzeń, juz wiele teori na ten temat mówi. Ja sadze, ze nas obserwują i wierze w to. Ale nie łapią z nami kontaktu i nie nawiązuja rozmowy bo po co !? Zapewne my dla nich jestesmy jak mrówki, kazdy z nas lubie je poogaldac, ale po co do nich gadac ? i tak nic nie zrozumieją bo sa na zbyt niskim poziomie ewolucji.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-02 22:56:06]
02.01.2009
22:57
[177]
Devil_son™ [ Pretorianin ]

Jeśli jesteśmy przy UFO, chciałbym zapytać się o dwie rzeczy:
1. Dlaczego istoty pozaziemskie chciałyby odwiedzać taką niedorozwiniętą cywilizację na krańcu wszechświata? Żeby pokaleczyć krowy? Porwać kilka "łysych małp" do kolekcji dziwolągów? Jeśli kiedykolwiek wysyłali tu ekspedycje, to najprawdopodobniej już się skończyły. Dawno temu.
2. Dlaczego powszechnie przyjmuje się iż cywilizacje pozaziemskie MUSZĄ posiadać statki międzygalaktyczne? IMO są raczej na takim samym poziomie technologicznym co my. (gdyż co do istnienia życia na innych planetach możemy być wszyscy pewni).

Oczywiście być może się mylę (rachunek prawdopodobieństwa), i kosmitów zainteresowała nasza destrukcyjna natura, przez co prowadzą obserwacje.
Tylko proszę mi nie wciskać idiotyzmów typu "konszachty z rządem USA" (dlaczego zawsze USA? Egipt byłby lepszy), "plany zniszczenia naszej cywilizacji" i "George BushBarrack Obama to jaszczuroczłek". Liczę na normalną dyskusję, a nie przekrzykiwanie się o to kto ma rację.
02.01.2009
22:57
[178]
xanat0s [ Wind of Change ]

William_Wallace --> Ale przecież napisałem - Życie poza Ziemią - prawdopodobnie jest, chociażby i w postaci istot jednokomórkowych.

chociażby - czyli w najgorszym wypadku w formie organizmów jednokomórkowych. W mojej wypowiedzi nie wykluczam, że są i bardziej rozwinięte formy życia, źle musiałeś zinterpretować moją wypowiedź.

Ja neguję kontakt obych z nami, nie ich istnienie.
02.01.2009
23:06
[179]
raphunder [ Mów mi Daruś ]

Może karczma pod tytułem "Liga innych filozofów", albo coś takiego? Nie koniecznie "innych".

Gęstochowa ma rację, że to już nastąpiło. Ludzie goniąc za pieniądzem przerastają samych siebie. Ta pogoń dogoniła niestety też kościół co odbiło się na tym, że brakuje nam tych prawdziwych proroków. Mówię o tym co się dzieje w naszej parafii, gdzie proboszcz ma kochankę, a prefekt na kazaniu opowiada o zaletach swojego auta. Przydałoby się trochę przystopować , ale mało kto potrafi wyjść z całego wiru produkującego $$$$. Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie, którzy myślą jak Half.

Co do istot pozaziemskich. Dlaczego miałoby ich nie być?? Nie wiem jak wy, ale sądzę, że było by trochę egocentryczne myślenie ludzkości. Coś musi być w tym więcej, niż tylko ewolucja ludzkości na małej planecie gdzieś na "przedmieściach" wszechświata.
03.01.2009
00:06
[180]
Filevandrel [ czlowiek o trudnym nicku ]

raphunder- trawestujac sapkowskiego- cywilizacji pozaziemskiej nie ma, a gdyby nawet byla bylaby dla mni niezrozumiala, nic bym z tego nie mial, czyli tak jakby jej nie bylo. Logiczny wywód?:)

porownanie do ludzi i mrowek- zalecialo mi Przystankiem na Skraju Drogi:)
03.01.2009
09:51
[181]
Deadly.Chancellor [ Konsul ]

Wierzę a nawet wiem, że są gdzieś obce cywilizację. oczywiste jest, że większość ludzi nie wierzy bo nie widzieli, ale ci co byli obserwatorami bądź ci, którzy uczestniczyli w spotkaniu z kosmitami wiedzą, że to prawda np. Pan Wolski z Emilcina i setki innych osób.

Co do pieniędzy to powiem tyle:

Stop globalizacji! Zastanówcie się, przez co te wojny są? Jasne, że przez pieniądze, bo to o nie wszyscy się non stop kłócą, kto ma więcej ten ma więcej sił zbrojnych, ten może mieć więcej surowców i terroryzować resztę świata. Jednakże pieniądze odgrywają bardzo wielką rolę również w życiu codziennym o czym wszyscy wiemy, za dużo jest przykładów a żeby pisać, ale powiem tak:
Masz mniej, jesteś gorszy, nie masz wielu kolegów, jesteś obiektem śmiechu itp.
na religię również to wpłynęło bo przez pieniądze zajmują się przyziemnymi sprawami zamiast duchowymi, a chyba oni doskonale powinni wiedzieć, że pieniądze rodzą zło i powinni jakoś z tym walczyć a nie przyczyniać się do upadku cywilizacji.
03.01.2009
10:58
[182]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

powialo alterantyglobalizmem?

Absolutnie nie :) Globalizacja jest potrzebna, tylko w innym wymiarze. Niech to nie będzie budowanie gdzie się da McDonalds'ów. Niech to będzie globalizacja w wewnętrznej sferze człowieka. Ludzie w końcu muszą zrozumieć, że wszyscy, niezależnie od miejsca zamieszkania, koloru skóry, wyznawanej religii czy stanu majątkowego to Ci sami ludzie, kiedy to przeniknie to ludzkiej świadomości wojny i konflikty się skończą.
Zresztą spójrzmy na dzisiejszą Europę i Europę kilka wieków temu. Kiedyś na starym kontynencie były tysiące jakiś małych księstewek, które non stop ze sobą walczyły, tak było w Niemczech i tak było w Polsce i wszędzie indziej. Teraz mogę nie tylko dumnie powiedzieć, że jestem obywatelem Polski, ale że jestem obywatelem Europy, jestem Europejczykiem.
Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł z dumą powiedzieć, że jestem obywatelem świata, planety Ziemi.

Teraz przechodzimy do gdybania ;). Nie żebym był jakimś fanatykiem, czy radykalnie w to wierzył, ale traktuję te wszystkie "para" sprawy jako ciekawostki. Mianowicie, gdyby Ziemię odwiedziła obca cywilizacja i chciałaby ona się porozumieć w jakiś sposób z kimś reprezentatywnym to nie poleciałaby do USA, Rosji czy Emiratów Arabskich. Obcy chcieliby porozmawiać z przedstawicielem Ziemi, dlatego też takie myślenie planetarne , a nie "plemienne" z jakimś podziałem na mniejsze i większe plemiona, może w przyszłości przydać się bardzo pomocne ;). Ale to tak z przymrużeniem oka :P
03.01.2009
13:09
[183]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Zapraszam na dalszą dyskusję w tym wątku, ten się nieco zestarzał :)

forumarchiwum.gry-onlineplS043archiwum.asp?ID=8562863&N=1
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2009-01-03 13:12:57]
03.01.2009
20:00
[184]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]

Naprawdę przepraszam, że tak post pod postem, ale może jednak bezpieczniej będzie na razie tutaj kontynuować naszą rozmowę, bo w tym podanym przeze mnie za bardzo nie da się porozmawiać ;
No chyba, że się coś zmieni...
13.01.2009
16:59
[185]
Lethos [ Cyborg ]

Tylko się ze mnie nie smiejcie i nie mówcie, że to wytwór mojej wyobraźni.

Było tak. Piszę sobie kartkówkę, już kończę i nagle taki dziwne uczucie. "Poczułem", że to wydarzenie kiedyś już miało miejsce. Czyli ten konkretny moment, kiedy konczyłem kartkówkę. Niegdy mi się nic takiego nie sniło. Więc wie może ktoś czym to mogło spowodowane.
13.01.2009
17:00
[186]
maviozo [ Man with a movie camera ]

POszukaj pod hasłem deja vu.
13.01.2009
17:01
[187]
Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

deja vu zwykłe.

wytwór mózgu.
13.01.2009
17:01
[188]
raphunder [ Mów mi Daruś ]

Deja vu czy jak to tam się pisze. Zwykła wada ludzkiego umysłu, dosyć często to mam. Poczytaj sobie o tym.
wątek: Zjawiska Paranormalne|Magia, symbole, mistyka, niezwykli ludzie|cz.VI
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide