Wstydzic sie za dziewczyne?

14.11.2007
19:21
[1]
darkesjasz [ Centurion ]
Wstydzic sie za dziewczyne?

Naszła mnie taka myśl (nie sugerować się,że to moja sytuacja, aktualnie nie mam dziewczyny). Jezeli chlopak ma dziewczyne, ktora jemu sie bardzo podoba i nawzajem, ale wg ogolnej opinii nie uchodzi za ładną, to czy może być jemu troche glupio gdy jest wsrod ludzi itp.? Wiem ze to dziecinne ale chyba tak bywa?
14.11.2007
19:23
[2]
kornel13 [ Pretorianin ]

masz racje to glupie
14.11.2007
19:24
[3]
Łysack [ Przyjaciel ]

to czy może być jemu troche glupio gdy jest wsrod ludzi

jeśli ona go kocha z wzajemnością to raczej takiego uczucia nie będzie...
14.11.2007
19:25
[4]
qweks [ Helix pomatia ]

Nie chodzi w tym momencie o wygląd ale charakter. To jest subiektywne stwierdzenie oczywiście. Ona ma się tobie podobać nie komuś innemu jeśli tak nie jest to związek nie ma sensu bytu. Po co wiązać się z osobą w której nie wizisz nic wartościowego i nic was ku sobie "nie przyciąga"?
14.11.2007
19:34
[5]
Pan P. [ Konsul ]

Nie jest ładne, to co ładne, tylko to, co się komu podoba. Jeśli podoba się (hipotetycznie) Tobie, to co obchodzi Cię zdanie ogółu? Innym ludziom nigdy nie przypasujesz w stu procentach, nie ma nawet co próbować - szkoda czasu, sił i środków.
Moja obecna połówka też nie podoba się moim najbliższym kumplom, a wg. mnie jest śliczna. Pomimo całego szacunku jakim darzę moich koleżków, to w tym wypadku ich zdanie mam głęboko w dupie.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-14 19:36:34]
14.11.2007
19:34
[6]
Loiosh [ Generał ]

Moze byc. Ale trzeba sie wtedy zastanowic, czy ta druga osoba jest dla Ciebie czy na pokaz.
14.11.2007
19:37
[7]
craym [ Senator ]

wg mnie stawianie takiego pytania jak to z pierwszego postu swiadczy o zdziecinnieniu autora, mezczyznie nigdy nie przyszlo by do glowy wstydzic sie czy czuc skrepowanym w towarzystwie swojej dziewczyny
dodam, ze bycie dzieckiem nie jest wcale nicztym zlym, z tego na szczescie, preczej czy pozniej, sie wyrasta
14.11.2007
19:48
[8]
darkesjasz [ Centurion ]

dzieki za madre i powazne odpowiedzi, rozwialiscie moje wątpliwości
14.11.2007
19:50
[9]
mikmac [ Senator ]

no a teraz juz sie mozesz przyznac, ze to Twoja dziewczyna uchodzi za "paskudke" w klasie :)
no offence mate
14.11.2007
19:51
[10]
raper741 [ Legend ]

Jeżeli ludzie nawzajem się kochają to nie ma mowy o wstydzie.
14.11.2007
20:01
[11]
cotton_eye_joe [ maniaq ]

nie. jak ci na niej zalezy, to s*aj na to, co inni mysla.
14.11.2007
20:13
[12]
pr0_gamer [ Konsul ]

Nie może.
14.11.2007
20:19
[13]
Małp@ [ MKS Mława ]

darkesjasz - ile ty masz lat 10-16 to pasztety to sie znajdzie jakiś okaz 1 na 10-20.
Now iesz niektóre dziewczyny na starość stają się ładniejsze. Wiec jeśli ci się któraś podoba to rwij a z pewnym czasie moze wyładnieje xD <--Ja tylko sugeruje.
14.11.2007
20:29
[14]
bikero [ -bitpie- ]

ja jeste idealnym przykladem czegos takiego.wczesniej za dzieciaka bawilem sie fajnymi laskami i one mna zapewne ale teraz mam jedna niezbyt atrakcyjna chociaz z twarzy brzydka niejest ale zato jest piekna osoba.nigdy mi nie bylo tak dobrze w zwiazku no i ma glowe na karku.moj brat rozpowiada ze niejest zbyt ladna(bo szczuplutka niejest ale niejest tez gruba) ale zato mowi ze bardzo wporzadku.niewiem jak inni ale mnie gowno obchdzi co kto o niej mysli cy mowi bo w koncu to moje zycie a oni moga gdybac nawet jej nieznajac
" Nie chodzi w tym momencie o wygląd ale charakter." - oczywiscie bo w koncu tylo to nam zostaje na starosc
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-14 20:30:37]
14.11.2007
20:51
[15]
Mrożon [ Pretorianin ]

masz racje to glupie

Skoro kogoś kochasz, to obchodzi Cię co ludzie sądzą o tej kochanej? - Chyba nie :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-14 20:52:16]
14.11.2007
20:53
[16]
bikero [ -bitpie- ]

no chyba ze chcesz miec dziewczyna tylko na pokaz
14.11.2007
21:08
[17]
Surmit [ Centurion ]

...

no comments, ze tak powiem...

spoiler start
postaraj sie teraz wymyslic co o tym sądze...
spoiler stop
14.11.2007
21:09
[18]
Belert [ Senator ]

a co cie obchodzi co inni mowia????Jakie to ma znaczenie?Jak ci powiedza ze powinienes wskoczyc pod pociag to wskoczysz?
14.11.2007
21:10
[19]
Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

jak zagrożą rodzinie, to bym wskoczył:)

Ale nie ma co się przejmowac, miłośc jest ponad wszystkim :P
14.11.2007
21:14
[20]
darkesjasz [ Centurion ]

to zalezy, jezeli poprostu nie wyglada jak gwiazda porno to OK, ale ja kwygląda jak KoŃ połaczony z wieprzem to sam bym się tego brzydził xD ale o gustach się nie dyskutuje heheheh
14.11.2007
21:16
[21]
Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

własnie, jeśli ten KoŃ połaczony z wieprzem ci się podoba i go kochasz, to brawa dla niego! On wybrał miłośc swego życia!!!
14.11.2007
21:24
[22]
NyyKo [ Generał ]

tak wstydź się rzuć ją -> będzie lepsza (na serio)
14.11.2007
21:26
[23]
Api15 [ dziwny człowiek... ]

Ale i tak to ja mam najśliczniejszą na świecie!
14.11.2007
21:26
[24]
Orety [ Pretorianin ]

Ja tak miałem nie raz. Ten wstyd niestety wszystko zniszczy. Pozbądź sie go. Wal opinie innych, bo to gnoje.
14.11.2007
21:27
[25]
Lethal Doze [ Chorąży ]

masz racje to glupie haha

nie prawda, miłość to nie wstyd
14.11.2007
21:29
[26]
Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

Ten wstyd niestety wszystko zniszczy

Miłośc nie trzyma parametrów....

Edit: [27] a ja miałem! :D
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-14 21:33:13]
14.11.2007
21:31
[27]
Dexter666 [ salem alejkum ]

Api15 --> nie bo ja!!
14.11.2007
21:37
[28]
Łysack [ Przyjaciel ]

Api, Dex -> a właśnie, że nie bo ja :P
14.11.2007
21:39
[29]
siekator [ Król Rybak ]

Moim zdaniem ten wątek powinien zakończyć się po komentarzu Łysacka, bo jego opinia była mniamniaśna.
14.11.2007
21:40
[30]
Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

No to argument nie do przebicia!!! Racja, Łysack ma!!!
14.11.2007
21:48
[31]
Dexter666 [ salem alejkum ]

siekator --> dlaczego uważasz, że akurat Łysack :P nie widziałeś mojej i Api`ego :P
14.11.2007
21:51
[32]
bikero [ -bitpie- ]

a ja mam najbrzydsza i nie bedzie miala z kim mnie zdradzac
14.11.2007
22:15
[33]
Zenedon_oi! [ Generał ]

darkesjasz --> Znaczy się wyrwałeś jakiegoś kapara i boisz się opinii kumpli?:)
14.11.2007
22:17
[34]
Api15 [ dziwny człowiek... ]

Łysack, Dex - Ja, ja, ja :P
14.11.2007
22:19
[35]
PatriciusG [ pink floyd ]

Ale pierdoły momentami pociskacie.

Jak się masz za nią wstydzić to po co się męczyć?
Zresztą jak ją kochasz to ją akceptujesz jaka jest.

15.11.2007
18:59
[36]
glen dżonson [ mistrz IBF ]

hahaahaha
każdy co miał dziewczyne przyzna że choć raz musiał się za jej zachowanie wstydzić
15.11.2007
19:01
[37]
Api15 [ dziwny człowiek... ]

glen dżonson - Ale chodzi o wygląd, a nie o zachowanie
15.11.2007
19:05
[38]
Kompo [ Legend ]

glen dżonson - > nie wiem czy wiesz, ale to działa też w drugą stronę.
15.11.2007
19:07
[39]
Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

glen---> ja się za swoją nie wstydziłem pod żadnym względem :P
23.11.2007
22:27
[40]
Barcekfanek [ Pretorianin ]

Glen ---> a ile ty masz lat ??
23.11.2007
23:57
[41]
Tomcio_666 [ Płatki Addicted ]

No a czy według Was jeżeli: chlopak ma dziewczyne, ktora jemu sie bardzo podoba i nawzajem, ale ona jest noo... płaska :) to czy może być jemu troche glupio gdy jest wsrod ludzi?

Nie każdy woli z dużym biustem :)
24.11.2007
00:09
[42]
Rasta' [ Pretorianin ]

haha, liczy się wnętrze i uczucia, nie ważne co mówią inni, bądzcie szczęśliwi
24.11.2007
00:15
[43]
N|NJA [ Senator ]

haha, liczy się wnętrze

To "haha" na początku dobrze oddaje powagę dalszych trzech słów.

Nie, nie liczy się wnętrze. Liczy się strona wizualna. Jaka by ona nie była, jesli gustujesz w takim a nie innym typie urody, reszte masz w dupie.
Sa tacy, którzy uwielbiają kaszaloty. Mnie się to jedynie kojarzy z fiksacją kapitana Ahaba dotycząca Moby Dicka i bym takowej kobiety nie tknął, ale dla miłosników obłych kształtów taka kobita to cud miód i orzeszki.
Nie, nie podoba mi się to. Ale to nie ja muszę chodzić z taką za rękę, a ten akurat chodzi, znaczy to więc, ze się tego nie wstydzi, bo dla niego im bardziej kulista tym bardziej seksowna. Proste.


Tomcio-> Każdy, kto widział odpowiednio dużo cycków i trzymał je w ręku, przedklada inne walory nad rozmiar, bo piersi to jeno dodatek, miły, to prawda, ale nie jest głównym aspektem decydujacym o fuckableności danego obiektu.


Pan (duże?) P-> Właśnie, zapomniałbym- pokaż no ta swoja panna, bo pare razy ty wspominał, a ja nie widział, ocenie okiem fachowca.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-24 00:18:56]
24.11.2007
08:56
[44]
Tomcio_666 [ Płatki Addicted ]

bądzcie szczęśliwi

Będziemy! ;)
24.11.2007
09:35
[45]
Karl_o [ maniaC ]

No i NINJA wszystko wyjasnil. Zgadzam sie z nim w 100%
24.11.2007
09:51
[46]
pablo397 [ sport addicted ]

N|NJA -> a bdura. jasne, ze sie liczy wnetrze. ofcoz na poczatku fajnie sie jest pobujac przy kolegach z ekstra laska i miec radoche z fuckabolnosci tejze, ale ile mozna? tydzien, miesiac, rok? w koncu ten seks nawet z ta ekstra wyuzdana laska przechodzi do rutyny i odkrywamy, ze poza fajnym seksem nie ma co robic z taka dziewczyna. o polityce nie pogadasz, do galerii sie nie przejdziesz, madrego filmu nie obejrzysz, bo polityka jest glupia, galeria nudna a film bez sensu.

i szukajac dalej doskonalego obiektu do bycia ta druga polowka odkrywamy, ze dziewczyna z ktora mamy doskonaly kontakt, rozumiemy sie idealnie i naprawde reprezentuje ona poziom swoimi zdolnosciami umyslowymi jest idealna. ze wielkim dekoltem i odslonietymi dlugimi nogami nie szokuje kumpli? mozna to olac chwalac sie jaki zaj... seks jest z nia i to nawet po tym tygodniu, miesiacu, roku znajomosci. bo seks przede wszystkim rozgrywa sie w naszych glowach (umyslach dla nie kumatych).

nawiasem mowiac osobiste doswiadczenie podpowiada, ze najlepszymi kochankami sa wlasnie takie szare myszki z biblioteki (czy innych tego typu miejsc wystrzeganych przez reprezentatywna grupe najobfitszych 'lasek'), ktore po usunieciu poczatkowych hamulcow przeradzaja sie w lozku w prawdziwe lwice. a jesli do tego zdjac im okulary, rozpuscic wlosy, zamienic stare ciuszki na jakies ekstra to i kumple beda zazdrosni kogo to znowu przyprowadzilismy.

***

Twoj post N|NJA potraktowalem jak by byl bez ironii bo taki mialem humor

Kompo --> znaczy wiem, lubie z dziewczyna rozmawiac na wszystkie tematy, bo z natury jestem ciekawska osoba i wszystko mnie interesuje i z dziewczyna lubie podebatowac o polityce (taki fetysz), dziwne, nie?
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-24 09:59:53]
24.11.2007
09:55
[47]
Kompo [ Legend ]

pablo397 - > znaczy wiesz, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb mężczyzny. Nie masz z kim rozmawiać o polityce?
24.11.2007
11:02
[48]
N|NJA [ Senator ]

Pablo-> Mój post był bez ironii. Czysta powaga.

a bdura. jasne, ze sie liczy wnetrze. ofcoz na poczatku fajnie sie jest pobujac przy kolegach z ekstra laska i miec radoche z fuckabolnosci tejze, ale ile mozna? tydzien, miesiac, rok? w koncu ten seks nawet bla bla bla bla itede itepe

A teraz zadaj sobie jedno pytanie- gdyby ci się laska nie podobała wizualnie, to w ogóle miałbyś szansę poznac jej wnętrze? Podszedłbyś? Zagadał? Może podpowiem, bo widać, żeś na amerykańskich komediach romantycznych chowany:

NIE.


Gadki o wnętrzu to można sobie zachowac na dłuższą znajomość, ale pierwsze, na co się patrzy (ZAWSZE- przez duże Z, A, W, S, Z i E) to sposób, w jaki kręci tyłkiem i to, czy jej czasem coś z dekoltu nie wypada. Przykro mi, życie to nie film.


nawiasem mowiac osobiste doswiadczenie podpowiada, ze najlepszymi kochankami sa wlasnie takie szare myszki z biblioteki (czy innych tego typu miejsc wystrzeganych przez reprezentatywna grupe najobfitszych 'lasek'), ktore po usunieciu poczatkowych hamulcow przeradzaja sie w lozku w prawdziwe lwice. a jesli do tego zdjac im okulary, rozpuscic wlosy, zamienic stare ciuszki na jakies ekstra to i kumple beda zazdrosni kogo to znowu przyprowadzilismy.

A mi doświadczenie osobiste podpowiada, ze nie ma reguły, a ty powielasz tylko mit tej tzw. "cichej bibliotekarki", w którym ziarno prawdy jest, ale nie oznacza to, że każda cicha woda to wyuzdana dziczyzna z łaknieniem na żołędzie.

Nie bawmy się w filmowe postrzeganie rzeczywistości, postawmy sprawę jasno wracając do tematu- jeśli tobie wyglądem panna odpowiada, to zdanie innych raczej cie nie obejdzie, a już tym bardziej, jesli macie o czym pogadać. Jesli jednak ma tak zwane "bogate wnętrze", ale w twoich oczach jawi się parszywym krokodylem, nic z tego nie będzie, choćbyście mieli setkę wspólnych tematów do rozmowy.
24.11.2007
11:15
[49]
bialy kot [ FLCL ]

Po co ta dyskusja - nie od dzis wiadomo, ze wnetrze i dobry wyglad przewaznie ida w parze. Mity o ladnych i glupich rozpuszczaja kaszaloty, na ktore ani nie popatrzysz, ani nie pogadasz. Tymczasem ladni ludzie sa po prostu fajniejsi, taka prawda.
24.11.2007
12:47
[50]
Barcekfanek [ Pretorianin ]

Ninja --> i tu się mylisz , przynajmniej w moim przypadku. Dopóki nie zacząłem rozmawiać z nią na gg nie widziałem jej w ogóle , nie zwracałem na nią uwagi , teraz rozmawiam z nią w realu i uważam , że jest piękna .
24.11.2007
12:50
[51]
HumanGhost [ Generał ]

biały kot -->> Zapominasz o jednym - nie ma definicji "ładny". Pojęcie niedookreslone. Dla jednego ktoś będzie ładny a dla drugiego brzydki lub taki sobie.
24.11.2007
12:52
[52]
Api15 [ dziwny człowiek... ]

Posłużę się słowami Ninji. Za dużo tu ludzi wychowanych na amerykańskich komediach romantycznych. Życie a film to 2 różne bajki.
24.11.2007
15:53
[53]
Tomcio_666 [ Płatki Addicted ]

Posłużę się słowami Ninji

Co to są te Ninji? :D :D

A jezeli podobają mi sie tylko dziewczyny z małym biustem, to co? Jestem jakiś spaczony czy coś? Bo w klasie ludzie sie na mnie dziwnie gapią, jak mówię, że jakaś płaska dziewczyna jest ładna... 0.o
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-24 15:55:25]
24.11.2007
21:19
[54]
pablo397 [ sport addicted ]

N|NJA --> a dupa.

A teraz zadaj sobie jedno pytanie- gdyby ci się laska nie podobała wizualnie, to w ogóle miałbyś szansę poznac jej wnętrze? Podszedłbyś? Zagadał?

podpowiem, bo mnie nie znasz. Tak.

nie wierzysz? a widzisz. akurat mam nowe miejsce pracy a co za tym idzie mnostwo nowych kobulacji, od starszych po mlodsze, od ekstra po miernoty. i mimo iz z wiekszoscia nie musze sie znaiet, ktorych nie znam i z ktorymi sie dopiero poznaje. i jest tu caly przekroj kobiecej populacji - i mlode i stare, i ekstra laski i 'krokodyle' wieszkosc moge olac bo i tak bede sie widywal raz w miesiacu to jednak staram sie poznac i porozmawiac (oczywiscie gdy jest chwila wolnego czasu) i nie biore od razu pod uwage sposób, w jaki kręci tyłkiem i to, czy jej czasem coś z dekoltu nie wypada tylko ktora z gromadki wydaje sie najfajniesza do zapoczatkowania luznej znajomosci, a ze na moje oko ocenilem, ze jest to ta troche grubsza starsza dziewczyna to z nia sie umowilem na kawe zeby porozmawiac i sie zaznajomic. i nie zaluje.

ale pierwsze, na co się patrzy (ZAWSZE- przez duże Z, A, W, S, Z i E) to sposób

moze na to patrza ninja, ale ja akurat pierwsze co patrze w twarz i czy nosi okulary. to akurat jest moj ogromny fetysz, ale jesli dziewczyna ma fajne okulary i interesujaca (czytaj takiej z ktorej madrze patrzy) twarz to nie wazne, ze nie ma nic w dekolcie i ma gruby tylek - staram sie dazyc do zaznajomienia sie z nia. oczywiscie nie mowie, ze zaraz mam zamiar chodzic z nia za reke przy kumplach itp, po prostu chce ja poznac. a to, ze sie zdarzy wyladowac w lozku? coz, w nocy wszystko sie wyrownoje... (oczywiscie w sytuacji gdy jestem stanu wolnego :P)

ale z jednym Ci przynam racje - jest we mnie troche z romantyka, a to dlatego, ze te sytuacje z 'amerykanskich komedii romantycznych' maja troche przelozenia na moje zycie i moje doswiadczenia.

od siebie zycze Ci zebys na chwile przestal tak twardo stapac po ziemi i wcielil troche amerykanskiej romantycznosci w swe zycie. nie zawiedziesz sie :)
24.11.2007
21:35
[55]
N|NJA [ Senator ]

Human-> W definicji "ładny" w słowniku znajdziesz np. mnie. Są pewne wzorce uniwersalne, drobna reszta zalezy od indywidualnych upodobań.


Tomcio-> Mówiłem ci już, cycki to sprawa drugorzędna, w ręku trzymało się i takie, i owakie, i jest to tylko dodatek.
Poza tym obstawiam, że jeszcze im to czy owo zdąrzy urosnąć, nim ci się wąs sypnie.



Pablo->
podpowiem, bo mnie nie znasz. Tak.

nie wierzysz? itd.

Alez wierze, tyle, ze rozminęliśmy się w jednym- zamiarach co do owych poznawanych kobiet.
Mam kilka paskudnych jak ja pierdole znajomych kobitek, z którymi mi się swietnie gada i które znam od lat. Znam ich tzw,. bogate wnętrze bardzo dobrze. Ale w życiu nie zdecydowałbym się z nimi na związek.
Przykro mi, jestem paskudnym szownisita myślacym penisem i dziele kobiety na te zdatne do użytku i te do nurzania w smole i pierzu.

moze na to patrza ninja, ale ja akurat pierwsze co patrze w twarz i czy nosi okulary.

Wybacz uogólnienie, zwykle tez zaczynam od twarzy (chyba, ze dziewcze stoi tyłem, wtedy kolejność patrzenia jest wiadoma), bo wszystko mozna odpowiednio podrasowac bez ingerencji skalpela, ale jak panna ma gębę garbusa z kościelnej dzwonnicy, nawet zajebista reszta walorów jej nie pomoże.

ale z jednym Ci przynam racje - jest we mnie troche z romantyka, a to dlatego, ze te sytuacje z 'amerykanskich komedii romantycznych' maja troche przelozenia na moje zycie i moje doswiadczenia.

Amerykanskie komedie romantyczne, z definicji nie mają przełożenia na prawdziwe życie.
Ale jakby co, skombinuj mi autograf Meg Ryan.

od siebie zycze Ci zebys na chwile przestal tak twardo stapac po ziemi

NIGDY!

i wcielil troche amerykanskiej romantycznosci w swe zycie. nie zawiedziesz sie :)

Za dużo miałem przejść, żeby dalej być młodym idealistą i romantykiem :)
24.11.2007
22:01
[56]
pablo397 [ sport addicted ]

N|NJA --> nie ma to jak poprawa humoru po calym dniu pracy, a ze jestem tak zjebany, ze sie slaniam i juz myslalem, ze nic mnie dzisiaj nie rozweseli to masz u mnie browara (czy tam szklaneczke sake, nie wiem co true ninja pijaja). oczywiscie te rozbawienie to w pozytywnym sensie :)


btw. a myslalem, ze to mnie mowia szowinista :P

edit:

Za dużo miałem przejść, żeby dalej być młodym idealistą i romantykiem :)

tylko jeden kometarz sie nadaje: tam pierd...sz :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-24 22:03:08]
24.11.2007
23:09
[57]
Tomcio_666 [ Płatki Addicted ]

Ninja -> jeżeli dziewczyna ma 17 lat to jest jeszcze dla niej jakaś nadzieja? :D (naturalna nadzieja)

pablo -> też zawsze patrze najpierw jak laska wygląda z twarzy, reszta to sprawa drugorzedna
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-24 23:10:15]
24.11.2007
23:20
[58]
Podwodnik [ Legionista ]

spokój mi tu bo was wyśle na księżyc ważne sa walory intelektualne i wzrokowe brak ktoregos dyskwalifikuje

25.11.2007
00:13
[59]
pard [ Centurion ]

żadna laska nie zniesie tego ze facet jej sie wstydzi, albo choć troche wątpi w jej urodę :)
25.11.2007
00:20
[60]
N|NJA [ Senator ]

Tomcio-> Nie. Ale juz mówiłem- każdy cyc jest dobry, a drobne mają swoje zalety.

No, może nie każdy- jeśli sutki sa rozmiarów plasterka salami, albo mozna je zarzucić kobiecie na plecy, wtedy przesuwamy swe zainteresowanie na inny obiekt.
25.11.2007
00:29
[61]
martusi_a [ Celestial ]

... a myślałam, że tylko kobiety wierzą naiwnie, że "liczy się wnętrze", a w momencie, kiedy istnieje milion wspólnych tematów, to wygląd już totalnie nie ma znaczenia.
I że facet zaczepia kobietę, bo zaimponowało mu jej CV. ;)

pard --> o. Słuszna uwaga. :)

N|NJA --> "Mam kilka paskudnych jak ja pierdole znajomych kobitek, z którymi mi się swietnie gada i które znam od lat." - to tak można? Podziwiam tolerancję, serio. Wydawało mi się, że męskie poczucie estetyki jest tak silne, że pasztety i krokodyle są dyskwalifikowane w przedbiegach, nawet gdyby znajomość taka miała służyć rozmowom tylko i wyłącznie o polityce.
25.11.2007
00:33
[62]
N|NJA [ Senator ]

martusia-> Wyobraź sobie, ze mozna. Nalezy tylko zapomniec, że są kobietami.
Czesto też trzeba z takimi koegzystowac na małej przestrzeni i wtedy mimo wszystko kontakt jakiś być musi.

Nadmienię także, że owe znajome krokodyle zdają sobie sprawę z własnych wad, a jednoczesnie nie chodzą wiecznie zdołowane, co zaliczam im na plus. Co nie oznacza, że zaczynam dostrzegac ich wewnętrzne piekno, bo wciąż wizualnie sa straszne.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-25 00:34:25]
25.11.2007
00:48
[63]
Lilus [ The Feline Gunslinger ]

Biały - owszem ;)
pablo - to pecha masz chłopcze, są jeszcze te piękne, a jednocześnie inteligentne i otwarte, polecam trochę obietywizmu, a nie opierania się na własnych doświadczeniach, o.

darkesjasz, jeśli według kulturowo przyjętych kanonów masz laskę brzydką jak noc, to nic nie poradzisz, jeśli koledzy będą potem między sobą żartować. Jeśli przynajmniej o siebie dba, tzn nie śmierdzi, myje się za uszami, pielęgnuje i odpowiednio maluje, to wtedy można się pokazywać publicznie. A jeśli jest z nią o czym pogadać to idzie na plus.

Laska nie podobająca się wizualnie może być dobrą kumpelą, ale robienie z niej swojej dziewczyny to byłby czysty masochizm, ale są i tacy, co to lubią ;)

pard - są i takie, co mają to gdzieś. Albo znoszą, ale nad sobą pracują.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-25 00:48:52]
25.11.2007
00:53
[64]
martusi_a [ Celestial ]

Lilus --> "Laska nie podobająca się wizualnie może być dobrą kumpelą, ale robienie z niej swojej dziewczyny to byłby czysty masochizm, ale są i tacy, co to lubią ;) " - znasz takich? ;) To już musi być chyba jakieś skrzywienie. Bo z iloma facetami bym nie gadała, to każdy, niezależnie od osobistych preferencji, odpowiada, że laska musi mu się podobać - i to podobać naprawdę ze wszech miar - by mogła walczyć o tytuł jego kobiety.
25.11.2007
01:07
[65]
Lilus [ The Feline Gunslinger ]

martusi_a:

Kumpel posuwał kierowniczkę McDonalda*, ale tyle dobrego, że się kośćmi nie wbijała o jego kości (wcześniej był z chudziną). Dziewczę urodziwe nie było, wszyscy się z kumpla śmiali za plecami, że wyprowadza hipopotama na spacer, ale z charakteru robiła pozytywne wrażenie, też ją polubiłam.
Uprzedzając pytanie, byli ze sobą jakieś 8 miesięcy, ona zostawiła jego, chłopak naprawdę to przeżywał. Tak, był świadomy jej wad wizualnych, ale najwidoczniej miała w sobie to "coś", co akurat jemu przypasowało. Podobno facet zauroczony zakochany nie zauważa ubytków w urodzie, które normalnie dostrzega cała reszta otoczenia ;)

Na wydziale mam przyszłe małżeństwo, dziewczyna ma przystojnego narzeczonego i najbardziej krzywą żuchwę jaką widziałam oraz niezgrabny tyłek, nikt o niej źle nie mówi, bo panna inteligentna, trochę wredna, ale konkretna. Więc tak, tacy się zdarzają. Ponadto, po kilku miesiącach pracy w sklepie z ciuchami i przychodzących tam małżeństwach, doszłabyś do wniosku, że są ludzie, którzy w swoim wyborze partnera nie kierują się wzorcami współczesnej kultury ani opinią otoczenia.

*na brzuchu 3 warstwy o konsystencji piersi w rozmiarze "D"
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2007-11-25 01:10:54]
25.11.2007
01:14
[66]
Conroy [ Dwie Szopy ]

Dziewczyna musi się podobać "wizualnie". Jasne, nie jest to najważniejsza kwestia, ale nie ma co ukrywać że jest ważna. "Dla mnie liczy się tylko wnętrze, wygląd KOMPLETNIE nie ma znaczenia" - tak mówią brzydcy :P. Może mieć większe znaczenie, może mieć mniejsze ale ma znaczenie.

Ale jest jeszcze jedna kwestia - "piękno" jest pojęciem względnym i dziewczyna która dla jednego jest obrzydliwa dla innego może być ideałem. Ważne żeby laska podobała się "właścicielowi" i tyle. Jeden lubi duże cycki, inny mniejsze, jeden białe dziewczyny a drugi czarnuchy, jeden drobne a drugi dwumetrowe, jeden lubi wieszaki ważące 35kg a inny takie u których jest co złapać, dla jednego ideałem jest Doda a dla drugiego Yoghurt (wielu takich na forum z tego co zauważyłem :)) itd. Jak ktoś się wstydzi swojej dziewczyny to jest kretynem i pizdą a ona powinna go zostawić (chyba że jest już kompletnie zdesperowana). Tyle.

Nawet najbrzydsza znajdzie w końcu kogoś dla którego będzie ideałem (albo przynajmniej drugiego brzydala).

Taki jest moje wyidealizowane spojrzenie na świat po paru piwach.
25.11.2007
01:20
[67]
Lilus [ The Feline Gunslinger ]

a dla drugiego Yoghurt (wielu takich na forum z tego co zauważyłem :))
shopped ;>
btw, zabawnie to zabrzmiało w temacie o dziewczynach

Nawet najbrzydsza znajdzie w końcu kogoś dla którego będzie ideałem (albo przynajmniej drugiego brzydala).
A fakt, stwierdzono, że nieraz ludzie szukają partnerów o podobnych cechach fizycznych (kształt nosa, kolor włosów, oczu, sylwetka itd)
25.11.2007
01:26
[68]
N|NJA [ Senator ]

Konroj-> Nie moja wina, że onieśmielam lud pracujący miast i wsi. Taki sie urodziłem
25.11.2007
10:43
[69]
martusi_a [ Celestial ]

Lilus --> o, wniosłaś optymistyczny podmuch w mój światopogląd. :)

Conroy słusznie prawi, równowaga w naturze musi być - i jest. I nie wiem, czy to wyidealizowane. W praktyce się sprawdza, zazwyczaj.
wątek: Wstydzic sie za dziewczyne?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide