Dzien doberek...i pare przemyslen po 3 tygodniach rozlaki z forum ;-))

02.08.2002
16:36
[1]
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Dzien doberek...i pare przemyslen po 3 tygodniach rozlaki z forum ;-))


Wszedlem wczoraj na forum, po raz pierwszy od trzech tygodni... alez to dziwne uczucie ;-) Przegladajac watki z ostatniego czasu, juz standardowo wpadlem na kilka, w ktorych ktos skarzy sie na brak motywacji do dalszej egzystencji, poszukuje sensu zycia, czy zwyczajnie uzala sie nad soba...

Czego tak naprawde szukamy? Czy siedzac przed monitorem mozemy odnalezc to, co wazne? Czy tak naprawde chcemy zmienic swoje zycie, czy podobne slowa maja jedynie uciszyc, stlamsic i zmylic nasz umysl, co rusz dajacy znac, ze powinnismy oczekiwac od siebie czegos wiecej kazdego dnia spedzonego na ziemi...

Ostatnie tygodnie spedzilem na Ukrainie, jako wolontariusz pomagajacy w organizacji wakacji tamtejszym dzieciakom, przebywajac w ubostwie materialnym, ktorego nie doswiadcza, a i pewno nie doswiadczyl nikt z nas.
Temu materialnemu ubostwu towarzyszyla jednak wielka radosc z kazdego przezytgo dnia. Tamtejsi prosci ludzie ze wsi cieszyli sie ze strumyka, ktory poil ich kazdego dnia swoja woda, z tego, ze ich piwnica powoli zapelnia sie juz ziemniakami pozwalajacymi przezyc kolejna zime, z tego, ze swieci slonce, i ze maja siebie nawzajem... Przebywajac tam, cieszac sie z tego , ze moge zajmowac sie ich dzieciakami (z reguly z rodzin patologicznych), sam doznawalem tej radosci. Choc wraz z grupa kilku wolontariuszy z polski spalem na podlodze tamtejszej szkoly, choc nie mialem nic - poczulem, jak tak naprawde wszystko to, co mamy tutaj, w kraju, jest blahe - niemal niepotrzebne... ze tak naprawde wszystko, co najwazniejsze powinnismy nosic w sercach - ze bedac dla siebie serdeczniejszymi na codzien zyskamy duzo wiecej, niz pieniadze...

Alez to brzmi, prawda? Niemal kosmos :> Czasem jednak, kiedy nasza glowke nachodzi pytanie "jaki to wszystko ma sens", kiedy watpimy w nas samych, warto pomyslec, czy aby nie znajdzie sie ktos, komu warto byloby pomóc - niekoniecznie wyjezdzajac gdzies daleko - tacy ludzie sa pewnie wszedzie wokol nas; zebracy, zaniedbane dzieci na ulicy - moze czasem warto zaprosic ich na herbate, porozmawiac? Niczego nie stracimy, mozemy tylko zyskac...

ps: Jesli macie co najmniej 17 lat, na slowo 'Kosciol' nie dostajecie drgawek ;-) i mielibyscie ochote latem przyszlego roku wyjechac na wolontariat na jakies 2-3 miesiace do jednego z biedniejszych panst Afryki, moj @ jest pod ksywką :-))
_______________________________________________

A tak w ogole, abstrahujac od tematu watku i przemyslen, dzien dobry!!! Mimo wszystko bardzo milo byc tu znowu z Wami wszystkimi :-)))

02.08.2002
16:40
[2]
KaPuhY [ Bury Osioł ]

Czesc misiu :-) Dlugo Cie z nami nie bylo ale jak juz jestes to kuknij - szykuje sie niezla zabawa :-) Poczekamy zebys nam opowiedzial jak podrywales ukrainki ;-P pochwalisz sie i piwo wypijesz... :-)
02.08.2002
16:43
[3]
tygrysek [ behemot ]

witaj misiaku nareszcie powróciłeś :-) Twoje wrażenia można bardzo łatwo skompresować do jednego zdania: Czym mniej posiadasz ty bardziej bogaty jesteś.
02.08.2002
17:19
[4]
DKAY [ Generał ]

Po prostu trzeba zobaczyć biedę aby zauważyć jak jest się bogatym. Nie chodzi tu tylko o pieniądze,ale i wartości. Wszyscy wiemy jak ciężką chorobą jest np.rak jednak tak naprawdę przekonują się o tym tylko Ci których ta choroba dotknęła (bądz ich bliskich).
02.08.2002
17:23
[5]
tygrysek [ behemot ]

DKAY --> a dopiero wszystkie dobre wartości życia dostrzegasz w momencie gdy jakieś diabelstwo dopadnie Ciebie ....
02.08.2002
17:25
[6]
DKAY [ Generał ]

tygrysek ->zgadzam się chciałem uzyskać taki właśnie wydzwięk mojego posta (cóż...:)))
02.08.2002
18:31
[7]
tygrysek [ behemot ]

DKAY --> czytam w Twoich myślach :-) obyśmy dożyli sędziwego wieku w zdrowiu i z uśmiechem
02.08.2002
21:37
[8]
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

tygrysek ---> dokladnie tak jest - najwazniejsze jest to, czego doswiadczamy - madrosci, ktore mozemy wynosic z kazdego przezytego dnia. Reszta jest tylko *bardzo milym i pomocnym* udogodnieniem, za ktore powinnismy dziekowac Bogu losowi. Szczesliwy ten, kto straciwszy wszystko nie stracil samego siebie...
02.08.2002
21:41
[9]
The Dragon [ Eternal ]

nic tylko pogratulowac uczynnosci i wielkiego serca.
02.08.2002
23:55
[10]
PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Witaj Misiu, miło Cie znów widzieć. Naprawde ciekawe przemyślenia. Prawdą jest, że doceniać cos zaczynamy dopiero, gdy to utracimy. I podziwiam bezinteresowne niesienie pomocy innym.
03.08.2002
00:52
[11]
DKAY [ Generał ]

powinniśmy doceniać każdą chwilę daną nam przez los i pamiętać o tym że cierpienie innych jest wszechobecne wobec czego nie można przejmować się błahostkami i dumnie kroczyć przez życie.
wątek: Dzien doberek...i pare przemyslen po 3 tygodniach rozlaki z forum ;-))
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide