Jak sie umyc nie moczac prawej nogi?

30.12.2006
20:27
[1]
Narel [ Pretorianin ]
Jak sie umyc nie moczac prawej nogi?

no wiec mam nastepujacy problem jak w temacie :D zerwane wiazadla krzyzowe w kolanie i gips od kostki do biodra a musze sie jakos umyc na impreze sylwestrowa wiec bylbym wdzieczny za wszelkie pomysly jak zrobic zeby gips sie nie zmoczyl?
zalaczam obrazek nogi i jeszcze dodam zeni jak nie moge na niej stanac czy cokolwiek wiec milewidzane bylby sposoby humanitarne oczywisice bez przesady :D
30.12.2006
20:27
[2]
Mazio [ Mr Offtopic ]

worek foliowy i gumka
30.12.2006
20:29
[3]
Mink [ Konsul ]

wanna czy prysznic? zreszta i tu i tu niewygodnie. Ale Mazio dobrze prawi. Ja gdy mnie zagipsowali górę kadłuba myłam nad kabiną prysznicową starając sie nie zalac przy tym całej łazienki a resztę kadłuba albo w jakis dzikich miskowych kombinacjach albo mokrym ręcznikiem. Powodzenia:)
30.12.2006
20:31
[4]
Regis [ ]

He, he, znam ten bol :D Masz kabine prysznicowa? Jesli tak to poloz sobie w niej jakis recznik zeby tylek Ci nie zmarzl, na noge zaloz worek na smieci i wsadz jego koniec pod gips (od strony uda rzecz jasna). Do tego mozesz sie wspomoc gumka recepturka ;) Usiadz tak zeby noga wystawala z kabiny (koniecznie na jakims stolku, zeby woda splywajac z nogi nie splywala do srodka gipsu :P ) i jazda :D Ale dwie rady - myj sie szybko i myj sie w letniej wodzie. Jak Ci namoknie w srodku gips od pary (bo widze ze masz opartunek gipsowy a nie plastikowy) to bedzie ciezko - raz ze smierdzi, dwa ze obciera :P

Problemem moze byc siadanie w kabinie - koniecznie rob to z czyjas pomoca. Jak sie wstydzisz, to siadac mozesz w gaciach, sciagniecie ich na siedzaco przy pomocy kul (jak nie siegniesz do kostki :P ) to nie problem :P

A jak nie masz kabiny? Znajdz jakis niewielki stolek, ew. 3-4 reczniki na sobie i kombinuj :P Generalnie podstawa to noga w gorze, zeby woda nie sciekala do gipsu :P No i worki foliowe, ale to wiadomo :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-30 20:36:24]
30.12.2006
20:32
[5]
^Piotrek^ [ Siła tkwi w cieście ]

Poproś matkę do asysty (przed matką chyba nie wstyd być nago) i myj się 'na raty' czyli po kawałku namydlaj i spłukuj ciało.
Asysta raczej tylko po to żebyś się nie wywalił. Rozwalić głowę o kant wanny tuż przed imprezą to niezbyt dobra opcja.
Przerobiłem coś takiego (co prawda gips tylko do kolana) i poślizgnąć się jest bardzo łatwo.
30.12.2006
20:34
[6]
gwizdek9 [ Centurion ]

załuż se folie na noge tylko szczelnie i sie umyj
30.12.2006
20:38
[7]
Regis [ ]

Taaak, wykapanie sie to byl wyczyn....
30.12.2006
20:39
[8]
Narel [ Pretorianin ]

hmm no mam i przysznic i wanne ale wanna odpada bo jest narozna i 'skreca' troche ale wlasciwie to jedyny oriblem polega na tym jak zabezpieczyc ta nogebrzed dostaniem sie wody i na i pod gips...akcja z workiem no wszystko fajnie tyl ze jak go 'uszczelnic' zeby ta woda na 100% sie tam nie dostala? myslalem o jakiejs tasmie izolacyjnej czy czyms takim ale to odpada bo potem zeby to zdjac pozbyl bym sie wlosow na udach niby to nieduzo ale zawze nieprzyjemne straaasznie :<
30.12.2006
20:40
[9]
hamburger 7 [ Pretorianin ]

połóż się w wannie bez wkładania prawej nogi...chyba że nie możesz
30.12.2006
20:42
[10]
Regis [ ]

Narel --> Mowie - noga poza kabina, na podwyzszeniu, tak zeby pieta byla wyzej niz biodro. Do tego wpychasz folie na gips przy udzie, dla pewnosci mozesz uszczelnic jakas gumka i tyle. Gwarantuje, ze nic sie nie wleje jak zrobisz to jak nalezy. Potem tylko przed wyjsciem z kabiny wycierasz sie na siedzaco - zeby woda nie sciekla po nodze jak wstaniesz. Ale to akurat pikus, bo latwo sie przed tym zabezpieczyc, tak jak mowie - ale grunt to myc sie szybko i koniecznie w letniej wodzie, bo najgorsza jest para ktora powoduje ze wata robi sie mokra - obciera i zaczyna smierdziec :P Ja co prawda mialem plastikowy opatrunek, ale z gipsowym bedzie jeszcze gorzej, wiec tym bardziej wez sobie to do serca :D

Uwierz mi - to najlepsza metoda. Mialem ten gips 3 miesiace, kombinowalem jak moglem i w koncu wybralem ten sposob bo byl najlepszy :P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-30 20:45:24]
30.12.2006
20:45
[11]
Scofield [ Konsul ]

Normalnie, bierzesz moczysz rece namydlasz, myjesz sie tam gdzie jestes brudny, mokra reka pozbywasz sie mydla i brudu. Czy mycie sie musi byc zwiazane z kapiela czy prysznicem?
30.12.2006
20:46
[12]
Regis [ ]

Scofield --> Uwierz mi ze jak czlowiek siedzi miesiac, dwa, albo wiecej w gipsie, nie mogac sie normalnie umyc, to Twoje rozwiazanie jest dalece niezadowalajace - tam mozna sie myc na codzien, ale raz na jakis czas dobrze jest to zrobic porzadnie :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-30 20:47:24]
30.12.2006
20:47
[13]
Narel [ Pretorianin ]

heh leze 3 dni w lozku trudno byc brudnym tylko miejscami.... :D ale chyba tak zrobie Regis dzieki za rade :P
30.12.2006
22:29
[14]
promyczek303 [ sunshine ]

hehe :) Naprawde współczuje :) Jak ja złamałam noge to przy kąpieli omal sie nie zabiłam :] Ale dałam rade :) Będziesz miał co wspominać :D
31.12.2006
04:52
[15]
xircom [ Generał ]

Zadzwon to bezplatne mycie okien ;)
31.12.2006
05:21
[16]
boro [ Senator ]

Narel --> wspolczuje bracie (wnioskuje po zaroscie na nogach ;)) - zerwanie wiazadla to pskudna sprawa - ja w ten sposob sie zalatwilem 10 lat temu, do tego przewlekly stan zapalny - bardzo dlugo kulalem... efekt byl taki, ze przez dluzszy czas obiazenie szlo na drugo noge podczas chodzenia i w ten sposob drugie kolano mam tez do kitu...
31.12.2006
09:26
[17]
Ruinort [ Jónior ]

myj sie na lewo

nie bierz prysznica a jak bierzesz to zostaw noge za kabina
31.12.2006
09:50
[18]
KOLOSrv [ Czy mam coś na zębach? ]

odczep nogę i po wszystkim ją przyczep, proste:P

najlepiej weź duży worek owiń nim nogę z 5 gumek recepturek, na końcu taśme klejacą i włala:P
możesez się nawet wykompac:P
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 09:50:19]
31.12.2006
10:17
[19]
xion [ Jigga ]

Ja jak miałem nogę w gipsie, opierałem ją o marmur nad wanną i wszystko si było ;]
31.12.2006
13:27
[20]
Narel [ Pretorianin ]

boro<-- ale skoro mowisz ze dlugo kulales i same problemy to znaczy ze o jakimkolwiek sporcie mozna zapomniec? i w tym szermierce? o cholera to straaasznie glupio : < bo nowa szpade sobie ostatnio kupilem za 350 zl :
31.12.2006
13:35
[21]
Regis [ ]

Uuu... Szermierke to raczej marnie widze bo tam kolana to chyba podstawa :\ Ale sprawa nie jest przesadzona :) Ja po zerwaniu achillesa przez poltora roku nie moglem w zasadzie robic nic innego niz jazda na rowerze (tylko po plaskim) i plywanie. Ale generalnie po tego typu urazach wraca sie do sportu, tylko nie od razu. Jak mnie zszywali, to lekarz opowiadal mi o chlopaku ktory dwa miesiace po skonczeniu rehabilitacji po zerwaniu achillesa poszedl grac w noge i znow sobie zerwal sciegno. Ponoc chirurg ponad dwie godziny kombinowal (u mnie zajelo to z 35-45 minut) jak mu te strzepy pozszywac, zeby cos z tego wyszlo... Natomiast ja w tej chwili normalnie uprawiam sport, tylko zawsze sie porzadnie rozciagam i rozgrzewam. Jedynie do tenisa mam uraz :P A dwa tygodnie przed wypadkiem kupilem sobie nowa rakiete - do dzis jest praktycznie 'nowa' :P

Jedno co musze przyznac, to ze skakanie na jednej nodze porzadnie obciazylo mi drugie kolano (dodam jeszcze ze wazylem wtedy niecale 100kg) i mam z nim momentami problemy.

Ale generalnie nie ma wiekszego problemu z uprawianiem sportu po takich urazach jesli sie dobrze zalecza, a potem bedizesz ostrozny. Ot, przykladowo Alexander Herr wrocil do skokow po zerwaniu wiezadel krzyzowych, a Marcin Zajac po zerwaniu achillesa.

Tylko zalatw sobie dobra rehabilitacje (mi 'panstwowo' przyslugiwalo 10 zabiegow, po ktorych nie bylo zadnego efektu) - conajmniej 20-30 zajec zeby wrocic do jako takiej formy. Potem tylko odbudowa miesni (mi w gipsie noga schudla prawie rowno o polowe jesli o obwod chodzi :) ) i juz mozna normalnie funkcjonowac :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 13:37:46]
31.12.2006
13:37
[22]
MiniWm [ PeaceMaker ]

Heh panowie a jak byscie sie umyli :] nie moczac plecow :) ? to dopiero byla walka w lazience ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 13:38:23]
31.12.2006
13:39
[23]
Narel [ Pretorianin ]

taa mnie tez to zastanawia jak oni to zrobili bo skakanie do dla kolan musi byc nieciekawe... :< ale trzeba na to spojrzec z 2 strony :D przynajmniej do konca mi sie zalezy skrecony staw skokowy ktory rozwalilem jakies poltowa miesiaca temu... bo z tego co mowisz to wnioskuje ze ten rok znaczy 2007 to moge sobieodpuscic jezeli chodzi o jakis sport?
31.12.2006
13:41
[24]
Kam-El [ Generation X ]

miska + gąbka
31.12.2006
13:47
[25]
Jamkonorek [ California rest in peace ]

Powies sie za noge do sufitu :)
31.12.2006
13:52
[26]
Regis [ ]

Narel --> Nie... Tak zle nie bedzie, o ile nie zabierzesz sie od razu za jakis urazowy sport. To znaczy ja bym przynajmniej nie ryzykowal takowego. Owszem, do polowy roku (moze nawet do konca wakacji niestety) raczej masz jakakolwiek aktywnosc z glowy, ale potem juz pewnie bedziesz mogl sie zaczac jakos intensywniej ruszac.

Ja zerwalem sciegno w pazdzierniku 2004, gips mi zdjeli w styczniu 2005, rehabilitacje skonczylem gdzies w kwietniu, albo w maju (na matury szedlem juz bez kul, ale z problemami). Na rowerze zaczalem jezdzic po maturach (polowa maja), wiec troche ponad pol roku po urazie (8-9 miesiecy), ale dosc ostroznie. Chodzilem za to na silownie, przez cale wakacje (tzn. od polowy czerwca). Poczatkowo zeby sie poruszac i ostroznie wzmocnic nogi, ale w w sierpniu juz normalnie biegalem (tak po 2-3 km na raz, plus inne cwiczenia). Uprawiania bardziej urazowych sportow jeszcze dluzszy czas nie ryzykowalem, ale w tym roku w wakacje juz normalnie gralem w kosza, w noge, (choc dosc ostroznie, unikalem niepewnych sytuacji, nie robilem tez 'zrywow' do pilki) lazilem po sciance wspinaczkowej. Pomijajac to ze czuje ze mam cos z tym sciegnem (gorzej sie rozciaga) - co sprawia ze musze sie porzadnie rozgrzac i rozciagnac zanim zaczne biegacgrac - nie widze juz praktycznie zadnych negatywnych pozostalosci urazu. I podejrzewam ze z wiezadlami krzyzowymi bedzie tak samo.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 13:56:52]
31.12.2006
14:01
[27]
Virtual_M@N [ Konsul ]

gąbką? ;]
31.12.2006
14:08
[28]
Macu [ Santiago Bernabeu ]

Stary, jak ci włożyli więzadła krzyżowe w gips, to od razu możesz iść do innego lekarza. Więzadła krzyżowe NIE zrastają się samoczynnie (w przeciwieństwie do bocznych). Nawet naderwania leczy się artroskopowo, nie mówiąc już o zerwaniach, po których trzeba więzadła rekonstrułować.

Uwierz mi. Miałem to samo. Trzech lekarzy nie umiało mi pomóc i przedstawiali przeróżne diagnozy. Między innymi nosiłem 6 tygodni gips. Oczywiście, zaraz po zdjęciu, znowu doznałem skręcenia stawu, bo więzadło krzyżowe nie istniało i nic mi nie trzymało kolana na boki. Dopiero po pół roku trafiłem do specjalisty, który uświadomił mnie jakiego naprawdę urazy doznałem.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 14:10:25]
31.12.2006
14:10
[29]
Regis [ ]

Macu --> Ale on napisal gdzies, ze go nie zszywaliłatali ? Chyba nie... Bo ja rozumiem ze ma gips ale jest po operacji :P Z reszta az niemozliwym mi sie wydaje zeby ktos po medycynie nie wiedzial ze (prawie) wszystkie zerwane sciegna czy wiezadla sie szyje... Chociaz w tym kraju...
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 14:12:05]
31.12.2006
14:17
[30]
Macu [ Santiago Bernabeu ]

Regis ---> W gips po rekonstrukcji raczej się nie wkłada (tak myślę), bo trzeba wykonywać ćwiczenia na nogę już w dzień po zabiegu. Używa się tak zwanej łuski ortopedycznej, która jest wystarczającym usztywnieniem na czas miesiąca po operacji.

Wiedza może i jest, ale problem tkwi w diagnozie. Trzeba się naprawdę znać na kolanach, by móc stwierdzić zerwanie kryżowego jedynie po obmacaniu. Trzech różnych ortopedów badało mi nogę i żaden nawet nie mruknął nic o krzyżowych. Dlatego uważam, że jeżeli coś się dzieje z kolanem, trzeba od razu robić sobie tomografię komputerową (300zł). Jedynie wówczas można być pewnym tego, co dokładnie się stało.

Co do mycia - jakąś dużą torobka foliowa i po sprawie. ;)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-12-31 14:19:20]
31.12.2006
14:20
[31]
lord of the dick [ Pretorianin ]

stój na lewej nodze
31.12.2006
18:22
[32]
Narel [ Pretorianin ]

Macu--> ja to skrecilem w piatek fakt dzisiaj juz niedziela ale musza mi jeszcze zrobic rezonans mangetyczny a operacja to dopiero pozniej wiem ze trzeba to zrekonstruowac chirurgicznie ale na operacje w tym kraju sie dlugo czeka... chyba zze mansz 25 tys na prywatna operacje tego....
31.12.2006
18:54
[33]
Regis [ ]

Hmm... Dziwne. Ja czekalem 3 dni :P Chyba ze achilles jest pilniejszy od wiezadel kolanowych - nie wiem.
wątek: Jak sie umyc nie moczac prawej nogi?
© 2000-2017 GRY-OnLine S.A. game guide