Po jakim czasie mieliście w pełni sprawną kostke po jej skręceniu?

06.06.2006
14:34
[1]
Dj_Krzysiek1 [ Legionista ]
Po jakim czasie mieliście w pełni sprawną kostke po jej skręceniu?

Siemka wszystkim, mam pytanie po jakim czasie nie czuliście że boli was już kostka , gdy mieliście ją skręconą ( mam na myśli czas od zdjęcia gipsu). Z góry THX
06.06.2006
14:36
[2]
Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Jak tylko zwykłe skręcenie to bez żadnego gipsu przechodziło po tygodniu - dwóch.
06.06.2006
14:38
[3]
Vejt [ The Chronicles of Vejt ]

pierwsze skręcenie było ciężkie bolało w opatrunku kilkanaście dni. Drugie nie mogłem chodzić z tydzień. Trzecie po paru dniach wróciłem do gry w kosza. Obenie jak skręce kostkę to następnego dnia już z nia wszystko w porządku :P
06.06.2006
14:40
[4]
kiowas [ Legend ]

Vejt ---> przygotuj się na starość na wydatek w postaci wózka - po tylu skręceniach twój staw wygląda pewnie jak niekształtna bulwa.
06.06.2006
14:43
[5]
Luzer [ Music Addict ]

Zalezy w jakim stopniu to skrecenie. Najgorsze skrecenie jakie mialem - ogromnna opuchlizna i cala kostka sina, ale okolo tygodnia i noga zdrowa
06.06.2006
14:44
[6]
rallyx [ Legionista ]

Zaraz po skreceniu pierwszy tydzien tylko lezenie... drugi poruszanie sie 1kmh po 3-4 tygodniach w miare chodzilem jako tako lekko kulejac, a po 6 tygodniach normalnie chodzilem ale noga puchla i do tej pory po 3 miesiacach po calym dniu jest lekko spuchnieta :]
06.06.2006
14:46
[7]
-Rena- [ Centurion ]

ja miałam skręconą nogę w kolanie, więc to chyba gorsze niż kostka a od zdjęcia gipsu.... jakiś czas uczyłam się nogę normalnie zginać, właściwie nie mozna powiedzieć, zeby mnie coś bolało, ale powrót do normalnego stanu trwał jakieś 2 tygodnie:( Więc myślę, ze albo w twoim przypadku będzie to właśnie taki okres czasu, ale najprawdopodobniej krótszy:)
Od czasu skręcenia minęły 4 lata i nie odczuwam, abym kiedykolwiek miała problem z nogą, a strasznono mnie, że jak juz raz się cos stało, to będzie reagowac na zamiany pogody (nie u mnie) a nawet może wypadać ze stawu (odpukac nie w moim przypadku) :)
Życzę zdrowia Krzysiek:)
06.06.2006
14:50
[8]
Erynia [ Pretorianin ]

Nie cały tydzien.. :)
06.06.2006
14:59
[9]
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak zerwałem torebkę stawową - 3 miesiące w gipsie, a poźniej 2 miesiące rehabilitacji. Kostka bolała przez rok.
06.06.2006
19:50
[10]
Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Z takich poważniejszych to ja miałem zerwany woreczek stawu skokowego. Po miesiącu jak mnie nadal bolało to poszedłem do lekarza i on mi powiedział że albo operacja (kilkaset zł) albo będzie mi się ciągle odnawiało.
W końcu po jakimś miesiącu wszystko się zrosło (nie miałem gipsu), ale teraz mam tak że wystarczy że źle stanę, albo pójde na koncert i prawie zawsze mi się to odnawia.
Ale tak jak na poczatku musialem czekac pare miesiecy az sie zregeneruje to teraz po tygodniu moge normalnie chodzic :)
06.06.2006
20:02
[11]
Buby [ Rangers Lead The Way! ]

Ja chodziłem następny dzień po skręceniu po górach ;)

A tak serio: tak z 2 tygodnie. Ale mi np. teraz wystarczy, że źle stanę i już cała kostka boli ;
06.06.2006
20:18
[12]
Mink [ Konsul ]

Jak kiedys skręciłam kostkę bez żadnych gipsów i niczego po tygodniu była w miarę mobilna. Tylko, że cały czas przypominała mi o sobie w stylu, że gdy biegłam na autobus np. wykręcała się. Teraz 3 tygodnie temu mnie rozpakowali z gipsu a kostkę dalej mam bulwiastą, boli przy dotyku trochę i jak źle stanę to boli, że ojej i sama sie zastanawiam kiedy bede sprawna:P
06.06.2006
20:19
[13]
zylla [ Dezerter ]

2 tygodnie potem zaczelem grac ale to byl blad bop teraz co jakis czas boli ale zeby calkowicie wyleczyc potrzeba okolo 3-4 tygodnie
06.06.2006
20:26
[14]
jiker [ Gladiator ]

Te sama kostke skrecilem dwukrotnie w ciagu jednego miesiaca. Pierwsza kontuzje potraktowalem po macoszemu. Z druga udalem sie do lekarza i przesiedzialem w gipsie 10 dni. Po zdjeciu gipsu - bol przeszedl po kilkunastu dniach o ile dobrze pamietam - zrobilem sobie 6-miesieczna przerwe od sportu i poki co jest dobrze (pierwszy raz skrecilem kostke w sierpniu 2004 roku). W przypadku skrecenia kostki nie mozna okreslic jakiegos uniwersalnego okresu czasu kuracji i rehabilitacji. Zalezy od czlowieka. Najwazniejsze jest jednak, by nie przemeczac sie po wyleczeniu tego typu kontuzji. Wiem to z doswiadczenia :).
06.06.2006
20:36
[15]
Theddas [ Konsul ]

W pazdzierniku skrecilem noge w kostce schodzac nieostroznie po schodach (tak, wiem, smieszne, ale sami nie wiecie jakie to proste).

Bol nie pozwolil mi tego dnia juz na nic innego jak udanie sie do lekarza, ktory byl chyba na szkoleniu pokazywanym dzis w TVN, bo po tygodniu stosowania sie do jego zalecen moja kostka byla tylko bardziej spuchnieta niz oryginalnie (3x grubsza niz druga).

Udalem sie do innego lekarza, ten zdecydowal, ze nastapilo zerwanie czegostam i w ogole niedobrze, do gipsu. Zglosic sie po dwoch tygodniach. Zglosilem sie, gips zdjety, noga juz spuchnieta tylko 1.5x, lekarz decyduje, ze wiecej gipsu nie trzeba, ale przez 2-3 tyg. mam bardzo oszczedzac noge. Tego zreszta mi nie musial mowic, bo zwykle stawanie na nia przez kolejne 2-3 tygodnie nadal bolalo, o chodzeniu nie mowiac.

1 grudnia nie wytrzymalem i zainaugurowalem sezon narciarski. O ile z szybkim chodzeniem i bieganiem wowczas nadal mialem problemy o tyle w bucie narciarskim czulem sie pewnie na tyle, ze caly sezon ostro szusowalem gdy tylko nadarzala sie okazja. Pare razy ostro zabolalo, ale co zrobic.

Noga troche przy pewnych ruchachzachowaniach boli do dzisiaj, absolutnie nie jest to to samo co przed kontuzja. Byc moze zle zrobilem nie zapisujac sie na zadna rehabilitacje lub chociaz samemu nie cwiczylem za bardzo tej nogi. Zastanawiam sie czy kiedys to uczucie 'wiecznego skrecenia' kiedys samo przejdzie czy raczej nie mam na co liczyc.

Ogolnie rzecz biorac powazne skrecenia to powazne sprawy, gorsze niz zlamania :(.
wątek: Po jakim czasie mieliście w pełni sprawną kostke po jej skręceniu?
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide