Ząb po zatruciu boli :/

02.02.2006
21:02
[1]
Dewey [ Konsul ]
Ząb po zatruciu boli :/

No więc byłem u dentysty w poniedziałek. Rozwiercił i zatruł mi (tzn. wsadził lekarstwo) zęba, jednym słowy zwyczajna procedura przy leczeniu kanałowym. W Środę ząb zaczął lekko boleć, dzisiaj jest to samo. Sam z siebie boli znośnie, ale jak zaciskam zęby lub coś jem, to już nie jest tak wesoło. Czy to normalne po zatruciu? Czy może powieniem dzwonić do dentysty? Miał ktoś leczenie kanałowe i może mi coś doradzić?
02.02.2006
21:04
[2]
Mobii [ Seicento 1.1 Killer ]

ja mialem kiedys ale nie pamietam.... troche bolalo, ale chyba nie az tak zeby mdlec z bolu :)
02.02.2006
21:06
[3]
LooZ^ [ be free like a bird ]

Ja mialem (forum.graczaplw.asp?ID=4515224) i chyba po takim czasie juz nie powinno tak bolec.
02.02.2006
21:07
[4]
Deepdelver [ aegnor ]

Dewey --> przy nagryzaniu boli, bo ząb masz "zatkany" fleczerem, który nie jest zwykle zbyt dobrze dopasowany do zgryzu i nieco wystaje (czyli podczas jedzenia dociskasz go wgłąb zęba). Możesz pójść do dentysty, żeby Ci trochę lepiej wyprofilował tą prowizoryczną plombę albo poczekać aż sama się "zetrze". Poza tym staraj się gryźć po drugiej stronie.
02.02.2006
21:07
[5]
deTorquemada [ Alone Wolf ]

Troche dlugo .. zadzwon Ty sobie do niego najlepiej. Znaczy do dentysty ...
02.02.2006
21:07
[6]
tomirek [ ]

Zmien stomatologa. Teraz leczenie kanalowe zalatwia sie w czasie jednej wizyty :)
02.02.2006
21:10
[7]
Deepdelver [ aegnor ]

tomirek --> to zależy. Niektórzy twierdzą, że "jednosesyjnie" zrobiona kanałówka zwiększa prawdopodobieństwo nadwrażliwości zębów (coś takiego mi dentysta mówił, mam nadzieję że nie poplątałem).
02.02.2006
21:12
[8]
mrocznyszniwiasz [ Junior ]

Deepdelver ja juz fleczer mam z dobrych pare tygodni, bo dentyska na urlopie i strasznie mnie zab zaczyna bolec :(
02.02.2006
21:15
[9]
mastah xivah [ zablokuj ]

Pamiętam jak miałem jeden ząb truty. Kobita powiedziała, że może bardzo boleć po ~30 minutach i wtedy zjeść tabletke przeciwbólową. Po 20 minutach (w drodze do domu) myślałem, że mnie coś trafi. Jak przyjechałem do domu to dopiero 3 ibuprom zadziałał. Przez prawie 1h chodziłem po ścianach. W dodatku w pokoju na parterze coś wiercili. Nie ma nic lepszego niż słuchanie odgłosów wiercenia przy bolącym zębie.
Po tym zabiegu już wiem, że o zęby trzeba dbać.
02.02.2006
21:16
[10]
peners [ SuperNova ]

Mnie po takim zabiegu bolał zaledwie kilka godzin a potem juz przestał i nie boli do dziś ale zakłądanie plomby to wziałem ze znieczulenem bo jak mi wierciła wczesniej to myslałem ze sie popłacze.
02.02.2006
21:31
[11]
Dewey [ Konsul ]

To może powiem jak było od początku. Od dłuższego czasu bolał mnie ten ząb (bodajże siódemka), w koćcu zdobyłem się na odwagę i poszedłem do dentysty. Zrobił znieczulenie i po 20 minutach zaczął wiercić. Niestety bolało. Dostałem drugą serię zastrzyków i znowu do poczekalni. Kiedy ponownie zawitałem na foteliku okazało się, ze wcale nie jest lepiej. No więc lekarz rozwiercił tyle ile mógł żeby mi za dużo bólu nie robić i założył lekarstwo mówiąc, że ma nadzieję iż chociaż 1mm się zatruje i będzie mógł do końca rozwiercić i zatruć go już porządnie. Kazał przyjść za parę dni.

Przez te parę dni wzystko było OK, zero bólu.. no może przy "szczękaniu" czułem mały dyskomfort. Wybił poniedziałek, poszedłem i było OK. Dentysta mógl spokojnie rozwiercić tyle ile potrzebował, bo nic nie czułem. Założył lekarstwo i mam się zgłosić 10 lutego. Na drugi dzień we wtorek ząb nie bolał, zaczął dopiero wczoraj. Tak sobie myślę, że może przy jedzeniu za bardzo "wcisnąłem" tego fleczera, a że ząb nie zdąrzył się jeszcze zatruć, to boli? Cholera trochę się boję, bo w końcu nic nie powieniem czuć. Wtedy po prowizorycznym zatruciu wszystko było OK, a teraz po dokładnym takie szopki :

Deepdelver widzę, ze wiesz o co biega :) Sęk w tym, że ja ten flesczer już starłem.. no przynajmniej nic nie wystaje. Ok mogę przystać na ból przy jedzeniu, bo faktycznie dociskam tą prowizoryczną blombę, problem w tym, ze pobolewa nawet jak nic nie jem :

tomirek --> nie wiem gdzie Ty leczysz zęby, ale pierwsze słyszę o kanałówce robionej w jeden dzień :) W końcu lekarz musi zatruć nerwy, żebyś nie zemdlał z bólu. A takie zatruwanie trwa. Nie wyobrażam sobie leczenia kanałowego w jeden dzień :) No chyba, że Ty lubisz extreme albo SM :D

Trochę się rozpisałem, mam nadzieję, ze będzie się wam chciało przeczytać i cośdoradzić. Nie chciałbym od razu dzwonić do lekarza bo jak znam życie każe przyjść, a ja mam jużdość stresów :) Liczę na to, że w końcu się zatruje i nic nie będę czuł. Sorki za ewentualne błędy, ale nie chce mi się sprawdzać tego całego tekstu ;)
02.02.2006
21:35
[12]
draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]

Kiepsko znoszę ból. A moja rodzinka mój ból znosiłaby jeszcze gorzej!

Leczenie kanałowe to coś czego nie zapomnę do końca życia. Zwłaszcza tego ułamka sekundy, gdy pani doktor lokalizowała miejsce do nałożenia trucizny (a byłem pod znieczuleniem!). Gdy po zatruwaniu nerwu wyszedłem od mojej dentystki-sadystki, po pierwsze kupiłem sobie 2 piwa i paczkę APAPu, zarzyłem gdy znieczulenie przestawało działać i szybciutko się złożyłem na cztery (czyli do snu). Rano było po wszystkim, tzn. dopiero jakiś czas po obudzeniu przypomniałem sobie, że miałem leczony ząbek. Założenie plomby to już była czysta formalność :D

02.02.2006
21:36
[13]
Dewey [ Konsul ]

peners --> no nie mów, że jak już zatruła Ci tego zęba, to na kolejnej wizycie bolało zakładanie plomby? Dajże spokój i nie strasz człowieka :)
02.02.2006
21:37
[14]
LooZ^ [ be free like a bird ]

Hm... Fakt, leczenie kanalowe (przed zalozeniem lekarstwa) nie bylo przyjemne, ale nie chcialem znieczulenia i oprocz dwoch, trzech bardzo nieprzyjemnych momentow nie bylo tak strasznie... Moze akurat mialem na tyle szczescia...
02.02.2006
21:39
[15]
garfield_junior [ ]

Dewey ---> ja bym jednak zadzownił... miałem już zatruwane dwa zęby(bynajmniej nie 'jednodniowo' tj. jednego dnia full serwis) i takich rzeczy nie miałem... wszystko było elegancko, mimo iż też miałem takie 'stopniowe' zatruwanie raz...
02.02.2006
21:39
[16]
hermin [ Senator ]

[ OFFTOPIC ]

Dewey - pamietasz co ode mnie chciales ?
Wyslalem ci , sprawdz poczte
02.02.2006
21:51
[17]
Dewey [ Konsul ]

garfield_junior --> teraz już nie będę dzwonił, do jutra wytrzymam, w końcu ból jest bardziej upierdliwy niż przykry. Łudzę się cały czas, że to tylko sprawka fleczera, ale z drugiej strony i tak czy siak nie powieniem nic czuć skoro ząb został zatruty. Tylko teraz pytanie zasadnicze. Ile dni musi upłynąć żeby ząb się zatruł?

hermin --> już parę dni temu zdobyłem te programy, ale ok wyślę Ci później, to co miałem wysłać. Nie róbmy tutaj offtopicu, bo sprawa jest poważna :)
02.02.2006
21:51
[18]
tomirek [ ]

Dewey --->>> a po co powoli zatruwac nerwy skoro mozna w znieczuleniu przewodowym usunac? Wielu dentystow, ktorych znam (a przez rok z nimi pracowalem) uwaza, ze owszem czasami trzeba zatruc ale ta metoda powoli do lamusa odchodzi bo obecnie robi sie to szybciej i bezbolesnie :)
No ale ja stomatologiem nie jestem wiec sie nie znam. Moze w niektorych przypadkach trzeba po staremu zatruwac :)
02.02.2006
22:51
[19]
Dewey [ Konsul ]

tomirek --> Pewnie masz rację, ale ja nie spotkałem się ze znieczuleniem przewodowym. Niestety mieszkam w małej mieścinie i takich rewelacji u nas nie ma, a przynajmniej dentysta nie zaproponował :) Zesztą może to i dobrze, bo mam ograniczony budżet. Mógłbyś powiedzieć coś więcej o tej metodzie znieczulenia?
02.02.2006
23:00
[20]
Deepdelver [ aegnor ]

Dewey --> ząb ulegnie zatruciu w zależności od mocy trucizny. Martwy będzie wtedy kiedy masz się pojawić na kolejnej wizycie. :) Nie bierz znieczulenia, bo nie ma potrzeby - nic nie będziesz czuł.

Ja kanałowo miałem leczone w zasadzie dwa zęby (jeden "pół-kanałowo") i oba mnie bolały jakiś czas po zatruciu (głównie przy nagryzaniu). Jeden nawet pobolewał już po założeniu plomby (jak gwałtownie potrząsnąłem głową), ale potem wszystko przeszło.
02.02.2006
23:00
[21]
Straszny_Ninja [ Konsul ]

Robaczki. Czasami zatrucia zęba jest konieczne i już. Problem tkwi w zupełnie czym innym. Dużo dentystów stosuje parapastę czyli najstarszy środek do zatruwania. Dobry, ale powoduje kurew... stan zapalny w zębie, więc boli jak cholera. Ja mam szczęscie i mój szwagier jest dentystą więc mi zatruwał zęby nowszymi środkami które mają w sobie od razu środek znieczulający. I nic nie boli. Ale miałem raz robione parapastą, kiedyś, myślałem że soię wgryzę w ścianę z bólu.
02.02.2006
23:16
[22]
sajlentbob [ Generał ]

ale z was cieniasy - w życiu nie miałem znieczulenia a ząbków parę się robiło (również kanałowo)
Ja na ból mam taki sposób - siedzę sobie i myślę: "to co czuję to tylko subiektywnie zinterpretowane przez mój mózg jako niepożądane bodźce nerwowe - to tylko parę słabych impulsów elektrycznych" - naprawdę pomaga
02.02.2006
23:18
[23]
Dewey [ Konsul ]

Deepdelver --> no trochę mnie pocieszyłeś, ale z drugiej strony skoro ząb teraz boli i założmy, że taki stan utrzyma się do 10 lutego, to jakim cudem może nie boleć odnerwianie go? (bo chyba to będę miał robione na następnej wizycie). Po prostu trochę to nie logiczne i nie wiem, czy brak znieczulenia będzie dobrym pomysłem :)

Straszny_Ninja --> kurczę źle zrobiłem bo trzeba się było spytać dentysty, czy powinno coś boleć. A tak to teraz będę miał nad czym rozmyslać :
02.02.2006
23:27
[24]
gris [ Generał ]

Ja wlasnie jestem po kanałowym. Wczoraj bylem ostatni raz.
Pierwsze słysze ze kanałowe w jedna wizyte da sie zrobic... Mnie robiła dentyska na 4 wizyty, mialem ponoc straszne kanały pogmatwane czy jakos tak :P. No ale lepiej dluzej i dokladniej wedlug mnie :)
Z tego co pamietam mnie tez bolalo jak cholera po pierwszej wizycie. Poduszka w zeby i... Etopiryna :) Tez bolalo jak przygrzalem sobie zeba, nie wiem czemu ale to mnie bolalo najbardziej :)
02.02.2006
23:34
[25]
Dewey [ Konsul ]

gris --> ale bolało Cię na drugi lub trzeci dzień po pierwszej wizycie, czy tylko parę godzin po? Jak ta pierwsza opcja, to może i ja nie mam się czym przejmować :)
02.02.2006
23:36
[26]
usypiacz [ Pretorianin ]

bolacy zab po zatruciu to norma. mnie kiedys zalazyla trucizne i z zupelnie niebolacego zeba zrobil sie tak bolacy, ze myslalem ze umre. dopiero po wpakowaniu w siebie 3-4 mocnych tabletek przeszlo. niestety trucie na tym polega, ze nerw jest usmiercany wlasnie tym lekarstwem - ajk cos jest usmiercane to wlasnie boli :)
02.02.2006
23:40
[27]
LooZ^ [ be free like a bird ]

Dewey : W sumie jak sobie przypominam, to pare dni po tym zatruciu tez mnie pobolewalo, ale to raczej tylko tak lekko, wiec moze po prostu ty czujesz to troche mocniej.
02.02.2006
23:52
[28]
Dewey [ Konsul ]

Ok dzięki panowie za dobre rady, trochę mnie uspokoiliście :) Na pewno spokojniej bym to wszystko przeżywał gdybym regularnie chodził do dentysty. Niestety kilka lat przerwy zrobiło swoje :)
02.02.2006
23:53
[29]
maraska [ Chorąży ]

No więc- jest tak:

Można wszystko zrobić na jednej wizycie. jesli pacjent wytrzyma np tyle czasu na fotelu <np gdy trzeba przeleczyć 4 kanały>
Gdy jest zgorzel to jedna wizyta odpada.

Znieczulenie przewodowe kazdy dentysta umie zrobić- Trzeba trafić w kanał żuchwy. To znieczulenie stosuje się przy trzonowcach i przedtrzonowcach żychwy.

Boli Cię- jesli była zgorzel i ona zatkała to fleczerem, no to się nie dziwie. tam zbierają się gazy, które uciskając na nerw powodują ból. Jak już nie możesz wytrzymać to wydłub fleczer. objawy powinny ustąpić. a najlepij pójdź do niej i niech w znieczuleniu usunie martwa miazgę.

Jesli to była zgorzel to należy założyć lekarstwo aby odkazić kanały.
jeśli tylko zapalenie to można wypełniać.

Mam nadzieję ze trochę rozjaśniłam. :)

03.02.2006
00:40
[30]
Dewey [ Konsul ]

maraska

Boli Cię- jesli była zgorzel i ona zatkała to fleczerem, no to się nie dziwie. tam zbierają się gazy, które uciskając na nerw powodują ból. Jak już nie możesz wytrzymać to wydłub fleczer. objawy powinny ustąpić. a najlepij pójdź do niej i niech w znieczuleniu usunie martwa miazgę.

Hmm nic nie wspominał o zgorzeli, a wydaje mi się, że powinna jesli takowa by wystąpiła także to raczej odpada. Nie ma co gdybać jutro do niego zadzownie. Dzięki za pomoc :)

03.02.2006
00:52
[31]
gris [ Generał ]

gris --> ale bolało Cię na drugi lub trzeci dzień po pierwszej wizycie, czy tylko parę godzin po? Jak ta pierwsza opcja, to może i ja nie mam się czym przejmować :)

To znaczy, w pierwszy dzien po pierwszej wizycie (po tym jak zatrula) bolalo jak cholera, nie do wytrzymania, dopiero po 2 tabletkach przestalo. Na drugi dzien do wieczoru bylo ok az wieczorem znow zaczal bolec tak jak dzien przedtem. I tak przez kilka dni... az do nastpnej wizyty bolalo zawsze na wieczor. I jak przygryzałem na zeba to takze niemilosiernie "cmiło" w sordku tam cos... nie moglem jesc na stronie gdzie mam tego zeba. Tak jak wczsniej napisalem, po drugiej wizycie wszelkie bole ustaly. Przeczysciła kanały takimi "nitkami twardymi" i od tego czasu przestalo bolec :) Tak na marginesie, teraz jak Ci juz zatrula zeba to nie masz co bac sie borowania w zebie. Zero bólu przy "wierceniu" :)
03.02.2006
10:05
[32]
Dewey [ Konsul ]

gris --> dzięki za słowa otuchy :) Wiesz boję się (teraz już mniej) bo myślę sobie, skoro boli teraz, to jakim cudem może nie boleć na wizycie jak będzie mi tam różne operacje na nerwach przeprowadzał :) W sumie na 2 wizycie po tym prowizorycznym zatruciu faktycznie nic nie czułem podczas borowania, ale przy tamtej okazji nie czułem również bólu po zatruciu. Nie to co teraz. Ale dzięki wam powoli przestaje się tym przejmować :)
wątek: Ząb po zatruciu boli :/
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide