"Adwokat Diabła"

05.05.2002
22:13
[1]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]
"Adwokat Diabła"

Uwaga!:) zaraz na TVP1 zacznie sie "Adwokat Diabla".
Ja juz widzialam go 2 razy, ale musze przyznac ze jest to jeden z moich ulubionych filmow. RUsza mnie znacznie bardziej niz "Firma" z Cruisem, przy ktorej prawie zasenalm(z calym szacunkiem dla znakomitej ksiazki!)
a co Wy myslicie o tym filmie?
05.05.2002
22:15
[2]
wysiu [ ]

Film jest swietny!:) Magda --> thx za info, jeszcze bym przegapil...:)
05.05.2002
22:15
[3]
U-boot [ Karl Dönitz ]

Super sprawa dzięki za przypomnienie
05.05.2002
22:16
[4]
Jeremy [ Konsul ]

Cool film :)) Pacino wymiata, ciekawe zdjecia (szczegolnie motyw pustego, wyludnionego miasta), no i oczywiscie fabuła....
05.05.2002
22:17
[5]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

hehe moze TVP1 powinna mi zaplacic za reklame;))? GRa aktorow znakomita, swietnie budowane napiecie...nie wiem co jeszcze sprawia ze jest to swietny film:P
05.05.2002
22:17
[6]
Peleque [ Generał ]

O filmie to jeszcze nie wiem bo go nie widzialem, ale odnosnie "Firmy" mam dokladnie takie samo zdanie wiec film pewnie mi sie spodoba :)
05.05.2002
22:19
[7]
tramer [ ]

well... sądzę że wielu zna ten film na pamięć już :-)
05.05.2002
22:25
[8]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Oo Keanu Reeves znowu w formie:D już jest;)
05.05.2002
22:38
[9]
Anek [ Generał ]

mily filmik, przewidywalny do bolu, al pacino ze sztucznymi zebami, keanu wporzo.
05.05.2002
22:40
[10]
Alvarez [ missing link ]

Dzieki za przypomnienie. :) Film jest super i z checia go jeszcze raz obejrze.
05.05.2002
22:58
[11]
wysiu [ ]

Anek --> Niestety chyba ten filmik jest za głeboki dla Ciebie...;) Jest to jeden z nielicznych od wielu lat filmow, mowiacych o tym, ze Szatan rzeczywiscie istnieje, nie jest tylko przenosnią, ale zyje wsrod nas i zawsze kusi...:) Ostatnio nie jest to popularne spojrzenie na kwestie zła i grzechu... a znam na tyle Twoje poglądy na takie sprawy, ze rozumiem, ze moglo to do Ciebie nie przemowic, i zauwazylas tylko "sztuczne zeby"...:) Ale moze kilka osob, ktore go teraz obejrza, sie zastanowi...:) "przewidywalny do bolu" - taaa, akurat.. Za pierwszym razem tez tak uwazalaś?;)
05.05.2002
23:05
[12]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

ohoo zaczyna sie wazne:)
05.05.2002
23:10
[13]
kathulu [ Generał ]

Truly, a great film with great acting. Widziałem n-razy i za każdym razem mi się podoba.
05.05.2002
23:13
[14]
potwór [ Pretorianin ]

FoXXXMagda--->widzę, że jesteś fanką takich filmów.
05.05.2002
23:14
[15]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

potwó-->To znaczy jakich:P? Prawniczych? Jak sie zyje w rodzinie prawnikow...
05.05.2002
23:14
[16]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

sorry mialo byc potwór
05.05.2002
23:20
[17]
Roko [ Generał ]

Zgadzam się z Anek. Film taki sobie, a zakończenie prawomyślne i umoralniające. Szatan naprawdę istnieje ?? Oczywiście i mieszka w Siemianowicach Sl. ;)))))))))
05.05.2002
23:24
[18]
wysiu [ ]

Roko --> "zakończenie prawomyślne i umoralniające" - na pewno oglądałeś? a moze zasnoles kilka minut przed koncem?;))
05.05.2002
23:26
[19]
Dekert [ Pretorianin ]

film jest znakomity i po n-tym razie nadal sie podoba. A ze z lekka(?) umoralniajacy, ja wiem czy to akurat zarzut.
05.05.2002
23:29
[20]
LoBo_KTJ [ Pretorianin ]

Dobry film, wlasnie leci i tak zerkam jednym okiem, ale powiem szczerze widzialem lebsze.
05.05.2002
23:29
[21]
vcarter [ Koszykarz ]

Mi rowniez sie ten film spodobal - al pacino i keanu reeves to jedni z moich ulubionych aktorow no ale za bardzo zmeczony jestem zeby isc go jeszcze raz poogladac :) Zawsze sobie moge na kompie ten film zapuscic.
05.05.2002
23:30
[22]
Roko [ Generał ]

Wysiu ---> faktycznie w kinie walczyłem z sennością ;) A może tobie chodzi o Harrego Angela ?? Tam też czart się pokazał, a zakończenie nie było tak strasznie "amerykańskie"
06.05.2002
00:11
[23]
Stary Wuj [ Generał ]

Takie sobie hollywoodzkie filmidło z chwytliwym tematem, trochę dup, efektów i łatwy do przewidzenia morał. Al Pacino był lepszy w "Zapachu kobiety" Stary Wuj PS. To Szatan nie mieszka w Kutnie ???? :-)
06.05.2002
10:47
[24]
Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A właśnie chciałem założyc wątek o tym, jaki to wczoraj film leciał, bo początku nie oglądałem, a programu u mnnie niet ;-))
06.05.2002
10:49
[25]
Anek [ Generał ]

wysiu, nie martw sie, zrozumialam przeslanie filmu. nie przemowilo do mnie, bo ja w tego typu sprawy nie wierze, o czym ty dobrze wiesz. ale film nie stalby sie lepszy, gdybym go obejrzala i uwierzyla. jest hollywoodzka produkcja, skazana na niekonkretnosc, ladnych aktorow grajacych ladne i w gruncie rzeczy mile postacie. a zakonczenie? ejze, taki lekki twist, nota bene otwierajacy producentowi droge do sequela, to powszechnie przyjeta praktyka. to samo bylo w gremlinach.. i tak, jest przewidywalny do bolu, a widzialam go raz i wiecej nie planuje.
06.05.2002
11:03
[26]
kiowas [ Legend ]

Anek ---> do czego to doszlo? Musze sie z toba calkowicie zgodzic:) Faktycznie jest to typowe holilodzkie patrzydlo, z pseudoprzeslaniem, ktore troche nie wypalilo. Przecietna gra aktorow (Reeves jak zwykle, za to Pacino... szkoda slow). Mogl z tego byc niezly filmik 'adwokacki', ale wyszlo jakies dziwne realno-mistyczne dziwadlo. Ogladalem dwa razy myslac, ze moze jednak czegos nie docenilem lub tez mi umknelo, ale jednak nie - raz to juz wystarczajaco.
06.05.2002
11:04
[27]
CooN [ Generał ]

Wczoraj widzialem pierwszy raz (a to i tak nie od poczatku). Wrazenie film zrobil na mnie. Nie tylko dlatego, ze podejmuje tamtyke Diabla, lecz glownie dlatego, ze przedstawia Go w ujeciu obcowania wsrod zwyklych ludzi. Klimatem osaczyl mnie co najmniej z kilku stron :) Wielkie miasto (zdaje sie byl to Nowy Jork) "opetane" przez Szatana i jego slugusow przywolalo mi w pamieci obraz Petersburga z "Mistrza i Malgorzaty" (rzecz jasna ksiazkowa jeszcze wersja :) Jak dla mnie - dobry film. ps. czekam na MiM w wersji filmowej (malkontenci nie beda narzekac na wersje hollywodzka ;)
06.05.2002
11:21
[28]
Anek [ Generał ]

kiowas - ohohoho, czas umierac, zgodzilismy sie ze soba;)) tym bardziej utwerdza mnie to w mojej ocenie filmu - skoro dwie osoby o tak roznych poadach, jak my, uwazaja to samo... nie moze byc inaczej:)
06.05.2002
11:39
[29]
chAiRles [ Pretorianin ]

kurde za pierwszym razem mi sie bardziej podobal,ta koncowka jakas dziwna,wole firme
06.05.2002
11:41
[30]
Mastyl [ Legend ]

A ja sądze ze to dobry film- naprawde mądry i zmuszający do myślenia- robi to zresztą w podobny sposób co inny holywoodzki hit- "Wywiad z wampirem". Na prawdę nie naleze do zwolenników Fabryki Snów, ale za takie własnie filmy nalezy ją cenić. Anek-przewidywalny do bólu? Tak, rzeczywiscie koniec odgadłem, a jednak wcale to nie umniejsza jego wartości.
06.05.2002
12:01
[31]
rooda [ Konsul ]

wysiu ---> [..] Jest to jeden z nielicznych od wielu lat filmow, mowiacych o tym, ze Szatan rzeczywiscie istnieje, nie jest tylko przenosnią, ale zyje wsrod nas i zawsze kusi...:) Ostatnio nie jest to popularne spojrzenie na kwestie zła i grzechu... [...] A gdyby nie pokazali tego w filmie, to nie byloby wiarygodne ? Hyhy. Musze powiedziec, ze kiedy ogladalam film po raz pierwszy w kinie, balam sie okrutnie i przmowila do mnie ta tematyka, bowiem wtedy jeszcze bralam pod uwage prawdopodobienstwo istnienia Szatana. Obejrzalam go po raz drugi zupelnie niedawno. I odebralam go jako bajke. Zatem - to tylko kwestia tego, co tkwi w Tobie, Twoich wierzen. Ciekawe, niedawno tez TVN wznowila 'Egzorcyste', w poprawionej wersji. I ten obraz jakos bardzoej mnie przekonuje, moze ze wzgledu na duzo bardziej mroczna atmosfere, niz 'Adwokat' i na to, ze mimnimalnym nakladem i praktycznie bez efektow [kilka sztuczek charakteryzatora i bajery z lewitacja] uzykano autentyczny obraz opteania. W 'Adwokacie' najbardziej szokuje mnie scena popelniania samobojstwo przez Charlizie T. i to uwazam za najlepszy popis aktoski w tym teamie. Rszta jest przecietwa, kiowas - masz racje. r
06.05.2002
12:04
[32]
kami [ malutkie maleństwo ]

JAk to? To szatana nie ma????
06.05.2002
12:32
[33]
Psychol [ yellow_koza ]

-who are you -ooo.... i have many names -satan?! -...... call me dad lol.... 10 oskarow dla pacino
06.05.2002
12:38
[34]
rooda [ Konsul ]

To juz raczej Oscary dla autora dialogow. Pacino mowil tekstem napisanym, nie swoim. kami ------> jak dla kogo. Dla mnie nie, a jezeli, to na pewno nie przywleka ludzkiej skory w celu znalezienie sie akurat w USA [hehe, Pan Bog tez pewnie mowi tylko po angielsku] i zostania prawnikiem - plytkie to, latwe i za proste na takiego geniusza. r
06.05.2002
12:42
[35]
Psychol [ yellow_koza ]

rooda... ale zauoze sie ze autor nie powiedzialby tego f takim styloo co al :PP
06.05.2002
13:28
[36]
katom [ Konsul ]

Jeśli chodzi o fabułę filmu to według mnie, jest to typowy film "jednorazowy" co nie oznacza, że słaby, wręcz przeciwnie. Natomiast jeśli chcemy głębiej zastanowić się nad samym przekazem warto z pewnością obejrzeć go jeszcze raz lub dwa. Zaskoczyła mnie jednak wypowiedź któregoś poprzednika(-niczki), że film jest przewidywalny!!?!? To już chyba lekka przesada. Nie mam pojęcia jak można przwidzieć takie zakończenie!?!
06.05.2002
13:33
[37]
Urbi [ Chorąży ]

JKeszcze go nie obejrzałem, ale go sobie nagrałem. Na pewno obejrzę.
06.05.2002
13:34
[38]
Mastyl [ Legend ]

katom- można- samobójstwo Reevesa wywróżyłem z kart (choc tu mały bezsens- samobójstwo jest dla chrześcijan grzechem ciężkim, przy tym akcie dusza Reevesa zostałaby oddana al Szatynowi :) . A pod koniec też wiedziałem, co to za jeden, ten dziennikarz łechczacy próżność :)
06.05.2002
13:40
[39]
Psychol [ yellow_koza ]

samoboojstfo to kazdy kogo znam przwidzial.... mimo to film jest dobry
06.05.2002
14:02
[40]
Yogi_B [ Konsul ]

Katom - film jest przewidywalny!!!! pewnie Anek obejżał go już kilka razy i zna na pamięć. Teraz do osób lubiących dzielić filmy na głębokie( "deep touch" rozumiem:) ) i płytkie - panowie i panie krytycy przestańcie pieprzyć. Jak kto odbiera film jest rzeczą subiektywną. Jedni podniecają się płaczliwym i bezsensownym transatlantykiem, inni lubią popatrzeć na schizofremików, innym pasuje oglądanie filmu o słabości człowieka i odwiecznym "pociągu" do grzechu - jak w wypadku tego filmu. Jeśli większość tak świetnie zrozumiała ten film i uważają go za "płyciutki" prpdukt hollywood to proponuję taki ukłąd - napiszmy wszyscy, jak rozumiemy ten film i jego zakończenie i powiedzmy o 16:00 jednocześnie umieśćmy odpowiedź w tym wątku:))) o i okarze się czy faktycznie większoiść to wybitni krytycy czy tylko pozerzy i papugi powtarzające obiegowe opinie. P.S. - Keanu jak zwykle słabiutki, a Al ciągle jest Donem - czy tak mam rozumieć niektóre wypowiedzi przyrównujące górę do kamyka?
06.05.2002
14:04
[41]
Yogi_B [ Konsul ]

mastyl - aleś zrozumiał z tego filmu!!!! Psychol - Rozumiem, że zakończenie było "elementarne" Sherlocku?
06.05.2002
14:11
[42]
Kruk [ In Flames ]

świetny film !
06.05.2002
14:13
[43]
Psychol [ yellow_koza ]

yogi_b.... po co fkladash nie moje suowa w moje usta [tu:mojom klawiature] napisalem ze przewidzialem tylko samoboojstfo ... moge jedynie dodac ze na kilka sekund przed samym faktem [jeshcze bys pomyslal ze na samym poczonq filmu....] nie pisalem ze to bylo elementarne
06.05.2002
14:14
[44]
Mastyl [ Legend ]

ehh, Yogi_B-"...nie ma zgody na tę agresję" :) Wiesz z jakiego to filmu znawco :) ?
06.05.2002
14:15
[45]
twostupiddogs [ Generał ]

Cały film, całkiem całkiem, ale końcówka trochę spaprana. Jeszcze te ruszjące się posągi jakoś przeżyłem, powiedzmy, że stwarzają jakiś nastrój i są czegoś symbolem, natomiast już te fajerwerki z ogniem zbiegającym w głąb ekranu to tragedia. Czy w amerykanskich filmach prawie zawsze muszą być jakieś fajerwerki??? Nie można tak od po prostu zrobic film bez nich?
06.05.2002
14:15
[46]
Gandalf-biały [ Mithrandir ]

,,O to ja was posylam jako owce miedzy wilki '' Ciekawe co za osoba bedzie tym ANTYCHRISTEM !!!
06.05.2002
14:34
[47]
Beren [ Senator ]

ktos tu napisal, ze rezyser takim, a nie innym zakonczeniem o tworzyl sobie droge do sequela... chyba smiesznya jestes ;P; trzeba byc debilem, zeby robic sequel tego filmu, bo to jest praktycznie nie mozliwe; film przewidywalny - hmm, ciekawe w ktorym miejscu... obraz moralizujacy - no bez przesady; przeciez film opowiada o tym (a zwlaszcza samo zakonczenie), ze bez wzgledu na nasze wybory, zlo i tak bedzie tryumfowac... i to ma byc moralizowanie ?
06.05.2002
14:50
[48]
Anek [ Generał ]

katom - "Zaskoczy?a mnie jednak wypowiedz´ któregos´ poprzednika(-niczki), z˙e film jest przewidywalny!!?!? To juz˙ chyba lekka przesada. Nie mam poje˛cia jak moz˙na przwidziec´ takie zakon´czenie!?!" bardzo prosto. pomaga obejrzenie paru innych filmow i ogolna znajomosc zasad rzadzacych fabula filmow hollywoodzkich. yogi_b - "pewnie Anek obejz˙a? go juz˙ kilka razy i zna na pamie˛c´. " obejrzalam raz, wiecej nie planuuje, jak juz mowilam. no, chyba ze bedzie na jakims maratonie albo bede sie szczegolnie nudzic;) odnosnie tej propozycji zamieszczenia tu naszych odczuc nt. filmu i jego interpretacji - pozwole sobie zrobic to juz teraz, bo nie wiem, czym sie ede zajmowac o 16.00. adwokat diabla sugeruje fabule juz samym tytulem (ang. devil's advocate - moze byc potraktowane zarowno jako frazeologizm jak i doslownie). obednie religijna mamusia keanu nie jest taka wierzaca bez powodu, jak to zwykle bywa w filmach (por. strzelba Czechowa). al pacino jest zly do szpiku kosci i to widac, widac tak to mialo byc grane. charlize theron cierpi przekonywujaco i widac, ze zaczyna dostawac swira. keanu z powrotem zaczyna jarac fajki, co jest symbolem zejscia z dobrej drogi. to, ze al jest tatusiem keanu, dotarlo do mnie ... no nie wiem, chyba przy ktoryms przyjacielskim poklepywaniu keanu po plecach - wykluczylam watek homoseksualny. zakonczenie - ojoj, w momencie kiedy a przyznal sie ze byl tez tym pismakiem, jego pojawienie sie pod koniec bylo oczywiste. no i tyle. film o kuszeniu, etc. ? moze. ale raczej nie z tych naprawde offowych i ambitnych. bo takie w hollywood nie powstaja.
06.05.2002
14:55
[49]
Anek [ Generał ]

beren: "ktos tu napisal, ze rezyser takim, a nie innym zakonczeniem o tworzyl sobie droge do sequela... chyba smiesznya jestes ;P; " moge byc zabawna. smieszne tutaj jest najwyzej twoje argumentowanie. "trzeba byc debilem, zeby robic sequel tego filmu, bo to jest praktycznie nie mozliwe; " mozliwe mozliwe. moze zrobic film opowiadajacy o czyichs innych losach? a moze o losach diabla i jego pomagierow? "film przewidywalny - hmm, ciekawe w ktorym miejscu... " w ktorym miejscu ja go przewidzialam, napisalam w poprzednim poscie. a ze ty nie byles w stanie... no coz, bywa. "obraz moralizujacy - no bez przesady; przeciez film opowiada o tym (a zwlaszcza samo zakonczenie), ze bez wzgledu na nasze wybory, zlo i tak bedzie tryumfowac... i to ma byc moralizowanie ? " nie triumfuje. istnieje. a czy zatriumfuje, to juz od czlowieka zalezy. i o tym byl film, panie kolego. zwlaszcza scena SPOILERS AHEAD kiedy keanu strzlea sobie w leb o tym mowi.
06.05.2002
15:03
[50]
Pijus [ Legend ]

a ja powiem tak. wczoraj po raz drugi ogladalem "American Beuty", a zaraz potem po raz drugi "Adwokata diabla" i z tych dwoch filmow znacznie bardziej mna wstrzasnal, mnie umoralnil, wyczulil, znieczulil, poruszyl, obruszyl, wzruszyl a nawet naruszyl pierwszy film. Tylko prosze mi tu nie zarzucac, ze nie ma sensu takie porownanie. Otoz troche ma sens (wedlug mnie). Oba filmy to badz co badz holywoodzkie produkcje, oba maja czlowieka zmusic do refleksji (nad soba samym, nad dobrem, nad wartoscia zycia). Roznica moim zdaniem polega na tym, ze pierwszy rzeczywiscie zmusza a drugi zmusic probuje, ale (przynajmniej ze mna) mu nie wychodzi. Ale to jest tylko moj punkt widzenia i nikogo do niego nie przymuszam...
06.05.2002
15:05
[51]
Pijus [ Legend ]

i ponadto zgadzam sie z definicja filmu "Adwokat diabla" wg Starego Wuja:)))
06.05.2002
15:10
[52]
Psychol [ yellow_koza ]

...
06.05.2002
15:13
[53]
Beren [ Senator ]

"adwokat diabla sugeruje fabule juz samym tytulem (ang. devil's advocate - moze byc potraktowane zarowno jako frazeologizm jak i doslownie). obednie religijna mamusia keanu nie jest taka wierzaca bez powodu, jak to zwykle bywa w filmach (por. strzelba Czechowa). al pacino jest zly do szpiku kosci i to widac, widac tak to mialo byc grane. charlize theron cierpi przekonywujaco i widac, ze zaczyna dostawac swira(...) to, ze al jest tatusiem keanu, dotarlo do mnie ... no nie wiem, chyba przy ktoryms przyjacielskim poklepywaniu keanu po plecach - wykluczylam watek homoseksualny. " to, ze pacino jest ojcem akurat bylo do przewidzenia - jakis glebszy zwiazek miedzy nimi musial istniec, sugerowalo to wlasnie zachowanie Pacino "keanu z powrotem zaczyna jarac fajki, co jest symbolem zejscia z dobrej drogi" hmm, a mozesz mi powiedziec, w ktorym momencie on sie na tej "dobrej drodze" znajduje ? "zakonczenie - ojoj, w momencie kiedy a przyznal sie ze byl tez tym pismakiem, jego pojawienie sie pod koniec bylo oczywiste." hmm, nie znajac jeszcze fabuly filmu do konca ustalilas, ze po smierci glownego bohatera historia rozpocznie sie od nowa, a szatan pojawi sie tam jako dziennikarz... GRATULACJE, jestes znakomita wrozka :P " "trzeba byc debilem, zeby robic sequel tego filmu, bo to jest praktycznie nie mozliwe; " mozliwe mozliwe. moze zrobic film opowiadajacy o czyichs innych losach? a moze o losach diabla i jego pomagierow?" a tym razem jestes zabawna czy smieszna ? bo na pewno albo jedno, albo drugie... ""obraz moralizujacy - no bez przesady; przeciez film opowiada o tym (a zwlaszcza samo zakonczenie), ze bez wzgledu na nasze wybory, zlo i tak bedzie tryumfowac... i to ma byc moralizowanie ? " nie triumfuje. istnieje. a czy zatriumfuje, to juz od czlowieka zalezy. i o tym byl film, panie kolego. zwlaszcza scena kiedy keanu strzlea sobie w leb o tym mowi." tylko ze keanu mowiac to, nie wie co sie stanie potem, a my sie za chwile dowiadujemy i mozemy wysnuc wlasne wnioski; dla mnie wlasnie to zakonczenie bylo najwazniejsze - keanu idzie "inna sciezko", a mimo to mozna z duzo doza prawdopodobienstwa spodziewac sie, ze dojdzie do tego samego - wpadnie w szpony szatana; zlo znowu zatryumfuje (nad nim) i imho o to chodzi w tym filmie pani kolezanko...
06.05.2002
15:20
[54]
Psychol [ yellow_koza ]

robi sie coraz ciekawiej :\
06.05.2002
15:24
[55]
Anek [ Generał ]

beren, nie chce mi sie z toba gadac, bo kiepsko ci wychodzi nieobrazliwe formulowanie mysli. widocznie nienajlepiej u ciebie z argumentami merytorycznymi, stad pytanie, czy tym razem jestem zabawna czy smieszna. wiec moze powiem tylko tyle - jak dla mnie mozesz zachwycac sie tym filmem i uwazac za klasyke kina suspensu, ale nie zmieni to mojego zdania o jego stosunkowo niskiej jakosci. a jesli planujesz mnie dalej obrazac, a raczej nieudolnie probowac, to proponuje ci raczej inna metode rozladowania emocji. najlepiej taka, ktora nie bedzie dotyczyla mnie.
06.05.2002
15:39
[56]
Beren [ Senator ]

Anek - czyzby skonczyly Ci sie argumenty ? poza tym staram sie jak moge, zeby Ciebie nie obrazac, ale czasami nie moge sie powstrzymac: "moze zrobic film opowiadajacy o czyichs innych losach? a moze o losach diabla i jego pomagierow?" - zastanawiam sie jak mozna by zrobic film na tematy wyzej wymienione, zeby nie byl taki sam jak "Adwokat diabla" (opowiadajacy o czyichs innych losach) albo zeby nie byl bajka (losy diabla i jego pomagierow...); poza tym to co ja pisze, to nie obrazanie, ale sarkazm... co do drugiego akapitu - nie wiem czy zauwazylas, ale jeszcze nigdzie nie napisalem, ze ten film jest wg mnie dobry, jak na razie odpieram tylko bezpodstawne zarzuty wobec niego... i jeszcze jedno: nie wiem jak Ty, ale ja nie widze sposobu na wyladowanie emocji poprzez obrazanie kogos na forum... moze w realu to sie sprawdza, ale nie tu... i jak juz napisalem, staram sie nikogo nie obrazac
06.05.2002
15:49
[57]
Anek [ Generał ]

beren, whatever. mnie sie nie skonczyly argumenty, raczej czas na bezcelowa polemike. jesli sadzisz, ze taki film, jaki sobie wymyslilam, bylby niezamierzenie glupi, to widocznie malo sequeli widziales - prawie zawsze sa durnowate. oczywiscie moim zdaniem. a wyrazam je, jak wielu, dopiero po obejrzeniu filmu, co podnosi wyniki ogladalnoci, czyni go popularnym i niejednokrotnie powoduje, ze staje sie on jednym z ulubionych obrazow tego czy owego ogladacza. ale nie czyni lepszym, a adwokat diabla, o ktorym tu mowa, to plycizna. najlepsza scena jest w przebieralni, jak sie jednej pani ryjek zmienia, bo zaskakuje. juz scena z lusterkiem w wariatkowie jest oczywistym powtorzeniem i nie straszy nic a nic. jesli nie uwazasz, ze film jest dobry, to o czym rozmawiamy? o tym, czy zdolalam go przewidziec? rany. widocznie powinnam pisac te scenariusze, skoro tak dobrze je przewiduje.
06.05.2002
15:59
[58]
Beren [ Senator ]

Anek - co do sequeli masz racje, choc oczywiscie sa wyjatki... Natomiast nie wydaje mi sie, aby scena, o ktorej mowisz, byla ciekawa... mi np duzo bardziej podobalo sie miasto ukazywane "w przyspieszonym tepie" (8 h w 8 s :); zreszta to akurat jest malo wazne... uwazasz, ze ten film to plycizna - masz prawo; ale zzera mnie ciekawosc: mozesz mi powiedziec, jakie sa twoje ulubione filmy ? najlepiej z tego samego gatunku co "Adwokat diabla", no chyba, ze w ogole tego gatunku nie trawisz, co wyjasnialoby twoje nastawienie do tego filmu... "jesli nie uwazasz, ze film jest dobry, to o czym rozmawiamy? o tym, czy zdolalam go przewidziec? rany. widocznie powinnam pisac te scenariusze, skoro tak dobrze je przewiduje. " no tak, tylko ze przewidzialas wydarzenia w kiepskim wg Ciebie filmie, wiec jesli bys miala pisac scenariusze, to pewnie podobne, czego bys przeciez nie chciala ;)
06.05.2002
16:19
[59]
Anek [ Generał ]

beren: "uwazasz, ze ten film to plycizna - masz prawo; ale zzera mnie ciekawosc: mozesz mi powiedziec, jakie sa twoje ulubione filmy ? najlepiej z tego samego gatunku co "Adwokat diabla", no chyba, ze w ogole tego gatunku nie trawisz, co wyjasnialoby twoje nastawienie do tego filmu... " zakladasz, ze ja ogladam glownie kino ambitne. skadze. ogladam duzo filmow, kiedys wiecej, teraz troche mniej. wyrabiam sobie o nich opinie. adwokata diabla uwazam za filmik prosty, moze z pewnym pomyslem, ale bez rewelki. trudno mi wymienic jakiekolwiek ulubione filmy. podobala mi sie dzikosc serca, ktora widzialam pare razy. podobalo mi sie milczenie owiec i tez je kilkukrotnie widzialam. human traffic mi sie podoba, bo jest bezpretensjonalny i z happy endem. howard's end jest wspanialym filmem, perfekcyjnie zagranym. urodzeni mordercy to swietny film. zaskoczyl mnie te pare lat temu - bezkompromisowoscia. "no tak, tylko ze przewidzialas wydarzenia w kiepskim wg Ciebie filmie, wiec jesli bys miala pisac scenariusze, to pewnie podobne, czego bys przeciez nie chciala ;) " nic podobnego. gdybym zarabiala na tym mnostwo kasy, chetnie bym cos takiego pisala. nawet bez wiekszego obrzydzenia.
06.05.2002
16:33
[60]
Attyla [ Legend ]

Hehehehehe ale walka;-))))) Beren nie przejmuj sie - Anek jest osoba bardzo mila i inteligentna, ale czego sie nie dotkniesz, to tego nie ma - zupelnie jak z Berliozem i Bezdomnym na Patriarszych Prudach;-))))))))) Mysle, ze ten wasz spor o wartosci przedmiotowego obrazu mozecie sobie toczyc bez konca i porownywalnego stanowiska i tak nie osiagniecie. Dlaczego? To nawet nie jest, jak sie zdaje, kwestia swiatopogladu ale raczej gustu. Np. moja zona zostala wychowana w ten sposob, ze wszelkie filmy rysunkowe a także cale fantasy i fantastyka to bzdury robione wylacznie dla dzieci. I nic - ale to nic nie przekona jej, ze jest to ocena conajmniej niesprawiedliwa. Podobnie moze byc z Anek i jej podejscie do filmow typu Adwokat diabla, Autostrada do nieba czy cos innego w tym rodzaju. Daleki jestem od stawiania takiej diagnozy - ale to moze byc niechec do calego gatunku filmowego. Coz. Filmy te sa co do zasady naiwne i proste, zeby nie powiedziec prostackie. Ale tez musisz Anek wziac pod uwage fakt, ze ich adresatem nie jest profesor filozofii czy teologii tylko zwykly zjadacz chleby, ktory moze miec problemy nawet z poprawnym odczytaniem naglowka gazety. To niestety odciska swoje pietno na calym filmie. To tak jak z telewizyjnymi teleturniejami;-)))))))))) Musisz wiedziec cokolwiek z kazdej dziedziny a juz jestes boss. Coz - zawsze w takim przypadku pojawia sie osoby, ktore wymagaja od konkretnego medium czegos innego. To tyle. Sadze wiec, ze zeby ocenic taki film rzetelnie nalezaloby wziac pod uwage adresata i to, czy srodki w filmie zastosowane do owego aresata przemawiaja. Tu jednak trzeba najpierw zadac sobie pytanie. Czy film ten mial o czyms mowic, czy tylko zapewnic rozrywke na jakim takim poziomie w czasie seansu? Osobiscie sklanialbym sie raczej do tego drugiego celu. Film ten trodno uznac za horror. Nie jest on takze obrazem, ktory moze kogokolwiek przyprawic o bol glowy z powodu nadmiaru przemyslen. Wydaje mi sie jednak, ze w calym scenariuszu widac chec przedstawienia wydarzen z przymruzeniem oka. Zauwazcie, ze diabel fimowy stosuje sztuczki z gruntu podobne do tych, jakie charakteryzowaly Wolanda i jego zwariowana swite. Niby diabel ten jest uosobieniem zla a jednak nie posuwa sie poza konkretne - scisle okreslone ramy. Nie neisie on zla a raczej bada do czego zdolny jest czlowiek znecony wizja bogactwa i slawy. Jest wiec to w istocie film, ktory holduje pitagorejskiej kosmicznej sprawiedliwosci, ktora nie dopusci, by nastapilo naruszenie odwiecznej rownowagi sil. Jezeli zas film odnosi sie do tego, to i mistyczna otoczka z odrobina grozy i sama forma przestaja dziwic. Zwlaszcza, że motyw szatana i jego niecnych poczynan nadal jest niezwykle nosny i przemawia do ludzkiej wyobrazni. W sumie to takie nowoczesne orfistyczne misterium, w ktorej z ednej strony scieraja sie atawistyczne przesady i agresja z wizja ucywilizowanego porzadku swiata.
06.05.2002
16:36
[61]
Yoghurt [ Senator ]

A ja, co do walki, krótko, rzuce moim ulubionym tekstem na takie okazje:) "Racja jest jak dupa- każdy ma swoją" To powinno zakończyć wszelkie spory Co do filmu- mnie się podobał, choć z tego gatunku o wiele bardziej wolę Dziecko Rosemary:) Ale nie ukrywam, zaskakujący i ze szczyptą czarnego humoru.
06.05.2002
17:28
[62]
rooda [ Konsul ]

Beren ---> dlaczego trzeba bylo Ci wyraznie napisac, abys zrozumial, ze obrazasz ? Yogi_B ---> Katom - film jest przewidywalny!!!! pewnie Anek obejżał go już kilka razy i zna na pamięć. Wyraznie napisala juz na poczatku, ze nie. > Teraz do osób lubiących dzielić filmy na głębokie( "deep touch" rozumiem:) ) i płytkie - panowie i panie krytycy przestańcie pieprzyć. Jak kto odbiera film jest rzeczą subiektywną. Jedni podniecają się płaczliwym i bezsensownym transatlantykiem, inni lubią popatrzeć na schizofremików, Ja niechetnie przestalabym pieprzyc, gdybym tylko to robila, bo na razie tylko pisze. Szczegolnie niechetnie dla kogos, kto robi uporczywy blad ortograficzny. Nie ma takiej choroby, jak schofremia. Jest schzofrenia. Attyla - generalnie racja. [Uwaga, priv: Dlaczego nie odpisujesz na mejle ?] r
06.05.2002
19:54
[63]
FreemaN [ ]

'Adwokat diabla' to film bardzo dobry w porownaniu z innymi hollywoodzkimi produkcjami. Dlatego tez w pelni popieram argumentacje Berena. Anek - napisalas ze podobalo Ci sie 'Milczenie owiec'. Zgadzam sie z Toba, to wspanialy film. Ale skoro przytaczasz jaka wade przewidywalnosc 'Adwokata diabla' i probujesz tym argumentem udowodnic ze film ten jest kiepski to dlaczego nie widzisz podobnych wad w 'Milczeniu owiec'. W kazdym filmie mozna na sile znalesc jakies wady (w milczeniu np. wiadomo od razu ze policjalni szturmujacy rzekomy dom Bufallo Billa myla sie, fabula jest momentami przewidywalna wiec mozna to uznac jaka wade). Ale oczywiscie Tobie jako wielkiej indywidualnosci film ten sie nie podobal bo jest przeznaczony dla mas. Dlatego tez wiekszosc prostych uzytkownikow GOL`a twierdzi ze film jest jednak dobry. Niestety nigdy nie osiagniemy takiego poziomu intelektu ktory pozwolilby nam stwierdzic ze to straszna kicha niewarta ogladania. Kazdy ma swoje subiektywne zdanie ale nie wiem dlaczego uparcie twierdzisz twoje zdanie jest jedyne i sluszne a wszyscy inni sie myla. To zbiorowac halucynacja, pojedyncza glupota a moze tylko wypaczony gust? Hmmm... sama odpowiedz sobie na to pytanie. No offence ale musialem to napisac bo to tak jakby ktos sie przyczepial do jakosci efektow specjalnych w Matrixie.
06.05.2002
20:09
[64]
kiowas [ Legend ]

Freeman ---> ja uwielbiam 'masowe' filmy nie wymagajace wysliku intelektualnego, ale film jest dla mnie niewiele wart. Dlaczego? Otoz dlatego, ze tworcy zrobili z tego niestrawna papke laczac wiele rozwiazan zamiast zdecydowac sie na jedno klarowne. Film 'adwokacki'? - w porzadku, bardzo lubie ten gatunek. Ale nie, trzeba bylo upchnac na sile watek mistyczny. Zastanawiam sie czy tworcy koniec koncow sami wiedzieli co chca widzowi przekazac. Raczej watpliwe.
06.05.2002
20:19
[65]
FreemaN [ ]

Anek - w innym watku przeczytalem ze podobal Ci sie 'Kolekcjoner kosci'. Moim zdaniem to niezly thriller trzymajacy w napieciu ale "Adwokat diabla' go przerasta. Trudno jest porywnywac te dwa filmy bo bazuja one na dwoch zupelnie roznych rozwiazaniach fabularnych. Kazdy spostrzegawczy 'filmofil' zauwazy jednak ze fabula Kolekcjonera nie jest za bardzo niczym nowym ani oryginalnym. To troche sprawdzonych schematow z innych filmow pomieszanych z pomyslami scenarzysty. Adwokat jest pod tym wzgledem bardziej oryginalny i przynajmniej nie ma takiego przeslodzonego zakonczenia jak Kolekcjoner. Przytoczyl bym jeszcze kilka innych argumentow ale juz mi sie nie chce a zreszta to temat na nowy watek... :).
06.05.2002
20:21
[66]
Beren [ Senator ]

kiowas - dziwi mnie troche, ze stosowanie roznych rozwiazan uwazasz za wade filmu... dla mnie jest to jego najwieksza zaleta :); takie jedno klarowne rozwiazanie kojarzy mi sie natomiast z Rambo... Attyla - "Wydaje mi sie jednak, ze w calym scenariuszu widac chec przedstawienia wydarzen z przymruzeniem oka" to mial byc moj ostatni argument :)); film jest w oczywisty sposob potraktowany z przymruzeniem oka, przeciez szatan jest tu slabiutki w porownaniu do mocy, jaka powinien dysponowac (i w jaka wierza chrzescijanie) upadly aniol...
06.05.2002
20:22
[67]
gofer [ ]

Yoghurt---> "Racja jest jak dupa- każdy ma swoją" - to jest hasło na które czekałem!! :D PS mogę sobie je wrzucić do sygnaturki?
06.05.2002
20:29
[68]
slayerrulez [ Konsul ]

no prosze - wystarczy ze szatan przejdzie sie przed kamera i juz film 'przerasta' inne thillery (wspomniany bones collector :) wg mnie nic nowego film ten nie wniosl do swiata kultury i przy tym nawet nie byl smiszny.. (w odroznieniu od rowniez wspomnianego mistrza i malgorzaty :D )
06.05.2002
20:32
[69]
kiowas [ Legend ]

Beren ---> dla mnie to sieczka nie majaca wspolnych polaczen. Rozne rozwiazania - jak najbardziej, ale z sensem. A tu spieprzyli dobry material na 'sadowke'. Widac, ze autor nie bardzo mogl sie zdecydowac co chcialby przekazac widzowi (wiec widz jak widac sam sobie dopowiada:))
06.05.2002
20:33
[70]
Mastyl [ Legend ]

slayerrulez- inteligentny "ludzki" szatan to podstawa sukcesu wielu produkcji, nie tylko filmowych. Z czego słynie "Mistrz i Małgorzata" ?
06.05.2002
20:40
[71]
slayerrulez [ Konsul ]

moj ty mastylku - w MiM szatan nie kusi biednych adwokatow (w komunizmie :D), nie sprawia wrazenia zbyt inteligentnego (na balu w pidzamie - LOL) nawet zly nie jest - wiecej robi dobrego nizli zlego - niszczy i kompromituje wiekszosc komunistycznych absurdow i mitow. a z czego slynie to nie wiem.. - pierwszy raz uslyszalem o tej knidze na lekcji :D
06.05.2002
20:56
[72]
Mastyl [ Legend ]

ehh, spóźniłem się, nie chcialo mi się czytac wczesniejszych przydługich wypowiedzi i nie wiedziałem że ktoś juz porównywał. Ja jednak wciaż uważam, że szatan z AD jest inspirowany MiM.
06.05.2002
21:45
[73]
Anek [ Generał ]

freeman, oczywiscie zdajesz sobie sprawe, w jakim stopniu interesuje mnie twoja rzeczowa i wnikliwa analiza moich gustow i co z tego wynika? nieprzewidywalnosc filmu nie jest dla mnie najwazniejszym czynnikiem jego jakosci. lubie natomiast wyraziste postacie. a w adwokacie jedyny w miare wyrazisty jest al pacino, reszta robi tlo, no, moze charlize sie udalo w jednej scenie. a w ogole, to podpisuje sie pod tym, co powiedzial kiowas. sadowki sa fajne, ale przez te paramistyczne brednie film nie spodobal sie najwiekszej wielbicielce sadowek, jaka znam - mojej mamie. i jeszcze (cos sie rozgadalam) - kolekcjoner kosci podoba mi sie dlatego, ze glowny bohater musi grac twarza a nie cialem. i umowmy sie, nie dalo sie wywnioskowac logicznie z posiadanych danych, kto jest autorem tych wszystkich martwych natur.
06.05.2002
22:14
[74]
FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

O rany! Ile wypowiedzi od wczoraj:))) rzucilam okiem na wszytskie, ale nie mam dzis sily by sie klocic z czescia, obrazajaca "Diabla"...:PP a "Omeny" sie wam podobaly? Bo mnie tak, mimo ze to inny rodzaj filmow:) ale jak pisalam taka prawnicza "Firma" mnie zawiodla, "Rainmaker" tez (profanacja Grishama...), a Adwokat Diabla naprawde ma cos w sobie...szkoda ze nie ma ksiazki:))
06.05.2002
23:34
[75]
Pijus [ Legend ]

Oczywiscie zgadzam sie z Mastylem. Kreacja diabla w filmie jest z cala pewnoscia wzorowana na Wolandzie z MiM. Niestety troche zbanalizowana, ale da sie zauwazyc wiele podobienstw (OTO I PIERWSZE - szatan wsrod ludzi). Jezeli ktos chce sie posprzeczac to musze ostrzec - wszedlem w najwieksze stadium zakuwania do maturki i zagiac mnie (prawie:)) nie sposob (szczegolnie z ulubionego MiM).
07.05.2002
00:23
[76]
kami [ malutkie maleństwo ]

Wiec jednak uwazacie ze szatana nie ma... Trwajcie w nieswiadomosci, widac ze pobladziliscie na swej drodze.. ;)
07.05.2002
00:24
[77]
kami [ malutkie maleństwo ]

Nie zycze wam zeby jakas Annuszka wam olej wylala
07.05.2002
09:35
[78]
Anek [ Generał ]

kami, nie wiem co powiedziec. odnosisz sie do filmu czy usilujesz rozpoczac dyspute teologiczna?
07.05.2002
09:45
[79]
Skater [ Pretorianin ]

Ten film jest OK... Ale Szeregowca Ryana nie przebija...
07.05.2002
10:18
[80]
Thomolus [ Generał ]

Ja powiem krótko, film mi się podobał i nie będę na niego narzekał.
07.05.2002
11:11
[81]
Jarmira [ Pretorianin ]

Nie lubie tego typu filmów , jestem za bardzo bojazliwa, ale widziałam go i musze przyznać , że porusza ciekawe tematy ludzkiej natury ...............
07.05.2002
11:28
[82]
kami [ malutkie maleństwo ]

Anek--> nie, ja do niczego sie nie odnosze i nie probuje rozpoczac dysputy teologicznej. To tylko pozna godzina tak na mnie dzialala. Mozna traktowac moje 2 poprzednie posty jako niebyle.
07.05.2002
12:16
[83]
Yogi_B [ Konsul ]

Rooda - rozumiem, że jak nie mamy orgumentów, to ortografia(akurat tu literówka) zawsze się przyda. Nie wiem o co Ci chodzi. Wyraziłem swoje zdanie, ba nadal twierdzę, że pieprzysz i co mi pani zrobi - wytknie następny orotgraf:)))) Pijus, Anek - zacznijmy od przewidywalności - oczywiście na 10 minut, no 15 przed końcem na pewno można przewidzieć POŚWIĘCENIA SIĘ, a nie samobójstwo Keanu, ale czy przewidziałeś to choćby po 30 minutach filmu? - na pewno nie i dlatego nie mów o przewidywalności, a roczej o braku zaskoczenia na końcu. Co do porównania z "Umysłem" - no nie, nie porównujcie filmu biograficznego z filmem powstałym w oparciu o fikcyjny sce3nariusz. Zastanówcie się - was wzrusza film, czy też histora człowieka, autentyczna historia. Jeśli chcielibyśmy na siłę szufladkować to "Piękny umysł" ni znalazłby sie na jednej półcy i z "adwokatem diabła" iani z ojcem chrzestnym" czy też np. "cydem". Zajmimjmy się więc samy filmem, bez odnośników do filmów innych gatunkowo. Któś napisał, a inni podchwycili, że bohater filmu popełnia samobójstwo - hm samobójstwo to ucieczka, tchórzostwo, lęk wynjikające najczęściej z niemożności znalezienia wyjścia z zaistniałej sytuacj, wyjścia korzystnego dla zainteresowanego - tak ja rozumiem pojęcie samobójstwa. W tym filmie bohater ma wyjście i to jak korzystne, dla niego oczywiście, jednak odrzuca to i korzystając tak naprawdę z jedynego sensownego daru ludzkości - wolnej woli niszczy plany diabła. Przeszedł nasz adwokat długą droge - od najmimordy, gotowego udowodnić niewinnoś np. Hitlera w imię kariery zawodowej do człowieka, który poświęca się dla ratowania świata. Diabeł okazuje się nie być tak wszechmocny za jakiego się uważa, ale podejżewam, że nie uświadomił sobie tego nawet po tej klęsce - on może być tylko zły, anioł tylko dobry - tak świat postrzega Szatan - w kolorach czarnobiałych, a my ludzie jesteśmy szarzy. Tak więc ani anioł, ani diabeł nigdy człowieka w pełni nie pozna i nie będzie mógł nim manipulować. Ufff - długi wywód. Napisałem to, aby pokazać, może niezdarnie, że kazy film można dowolnie interpretować i rozumieć. Co dla jednych śmieszne, dla innych może być wzruszające i pouczające. Nie mówię, że identyfikuję się z tym co napisałem - ot po prostu jeszcze jedna opinia. P.S. - Rooda - przestań pieprzyć(pieprzem oczywiście:) ) i sprawdź ortografy:))
07.05.2002
14:37
[84]
Attyla [ Legend ]

Yogi-B - jak wnosze ani nie jestes ani nie znasz zbyt wielu prawnikow. Zatem dla twojej informacji: wykonywanie zawodu nie jest polaniem. Jest takim samym wypelnianiem swoich obowiazkow jak np. sprawdzanie biletow w tramwaju czy kopanie dzir w ziemi pod kanalizacje. Niewiele znam osob, ktore podchodza do spraw z punktu widzenia "winien-niewinien". Wiekszosc prawnikow ze mna wlacznie traktuje poszczegolne sprawy jako wyzwanie. I to nie wyzwanie moralne ale wyzwanie rzucone ich zawodowej sprawnosci. Zatem ktos, kto podjalby sie obrony Hitlera niekoniecznie musialby byc tak obrazowo przez ciebie nazwana najmimorda. Rownie dobrze moglby byc to ktos kto ma wysokie mniemanie o swojej sprawnosci merytorycznej. Zreszta zauwaz, ze takim wlasnie czlowiekiem jest bohater adwokata diabla. On nie jest ani zly ani dobry. On poprostu stara sie jak najlepiej wykonywac swoj zawod. To wszystko. Potepiajac takich ludzi jak on powinienes rozpoczac potepiac takze ludzi, ktorzy brali udzial w pracach zwiazanych z projektem Manhattan, chociaz niekoniecznie musieli miec pojecie o tym co tak naprawde robia. Pamietaj, ze zly jest nie szewc, ktory szyje buty a tek, kto te buty wykorzysta niezgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. To samo jest z praca prawnikow. Oni nie rozpalaja pozyrow. Oni staraja sie je tylko gasic. Oczywiscie zawsze trafiaja sie wyjatki. Jednak one potwierdzaja tylko regule. Ta zas stawia prawnikow w grupie zawodow zaufania publicznego.
07.05.2002
15:07
[85]
Pijus [ Legend ]

Wszystko racja Yogi, tylko chyba pomyliles mnie z kims innym:)) Po pierwsze nigdzie nie napisalem, ze film jest przewidywalny (ja np. wiedzialem, ze Keanu sie zabije dopiero jakies 15 min przed grandfinal) po drugie nie porownywalem filmu do "Pieknego Umyslu".
wątek: "Adwokat Diabła"
© 2000-2014 GRY-OnLine S.A. game guide